Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kto to jest deweloper?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
16-08-2024 13:58okragly (21676 punktów)Kto to jest deweloper?
marża dewelopera w W-wie wynosi 50%
czy to znaczy że mieszkania mogłyby byc o połowę tańsze?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>marża dewelopera w W-wie wynosi 50%
Nieprawda, marże dochodzą do 30% ale to też są wyjątki.
Jednakże ja uważam, że marża za mieszkanie nie powinna przekraczać 1% wartości.
Przykładowo sprzedając mieszkanie za 300.000 zł zarobiłby 3000 zł, czy to za mało za pośrednictwo ?
Ktoś musiał mieszkania zbudować, ktoś wyprodukował materiały i je dostarczył, ktoś wykonał całą resztę a sprzedawca miałby zainkasować kurna 30% ZA NIC !?.
Podobnie jest w branży rolniczej, gdzie rolnik/hodowca wkłada nakład ciężkiej pracy, pokrywa wszelkie koszty koszty łącznie z dostawą do punktu skupu a pośrednik zgania nawet 100% więcej.. gdzie tu sprawiedliwość - jak ma być dobrze na świecie ?
-Przykładowo za mleko rolnik w skupie dostaje 1.86 zł/L , przetwórnia wytwarza z niego ser, masło, śmietanę, maślankę a to co zostaje sklepy sprzedają po 4.8 zł/L.
-Żeby było ciekawiej to NIE MA w sklepach prawdziwej śmietany.. nie ma !
To co jest na półkach to śmietanka (napis podkreślony na etykiecie)wraz z żywymi kulturami bakterii jogurtowych czyli nie śmietana a tłusty jogurt. Czyli dodatkowy zysk dla przetwórcy.
Wszystko byłoby dużo tańsze gdyby nie chciwość pośredników liczących jedynie na szybki i duży zarobek "w majestacie prawa".
Uczciwą pracą nikt milionerem nie zostaje.
16-08-2024 21:25 
 Ocena 1 na 1
Thoter (6650 punktów)
> rolnik/hodowca wkłada nakład ciężkiej pracy, pokrywa wszelkie koszty koszty łącznie z dostawą >do punktu skupu a pośrednik zgania nawet 100% więcej.. gdzie tu sprawiedliwość - jak ma być >dobrze na świecie ?
>
Polacy "wybrali" kapitalizm a nie sprawiedliwość.



Zakup takiej używanej nastrzykiwarki do mięsa zwraca się po jednym dniu pracy.
Kupując taką nastrzykiwarkę stajemy się mniejszego sortu kapitalistą. Ta nastrzykiwarka pompuje wodę z chemią do mięsa. W kilka minut wzrasta masa "mięsa" a przyrost ten równy jest miesięcznemu karmieniu świni.



Na zdjęciu "kotlet" jaki jedzą "bogaci wyzwoleni" Polacy. Woda odparowuje a z masy do trawienia wyłazi "nieszkodliwy" karagen.
Jaka byłaby reakcja demokratycznego domiaru sprawiedliwości, gdybyśmy zgłosili pompowanie wody, przez kapitalistów, do pędzonego mięsa i nie informowania o tym kupujących ??
17-08-2024 10:37 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
I tak wygląda "państwo opiekuńcze", które rozdaje zapomogi i zasiłki a zupełnie nie dba o jakość oferowanej w sklepach żywności.
Kapitalizm nie musi być niesprawiedliwy, jedno drugiego nie wyklucza. Nikt przecież nikomu nie zabrania produkować zdrowej żywności. Wystarczy że prawo rynku będzie działać a to zależy wyłącznie od świadomości kupujących.
17-08-2024 21:04 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>marża dewelopera w W-wie wynosi 50%
>Nieprawda, marże dochodzą do 30% ale to też są wyjątki.
>Jednakże ja uważam, że marża za mieszkanie nie powinna przekraczać 1% wartości.

Ja tam uważam, że deweloper (oraz inni przedsiębiorcy) powinni dopłacać do swoich produktów lub usług. To by było sprawiedliwe. Po cholerę mieliby się wzbogacać kosztem biednych klientów? Aaaa.... jeszcze podniósłbym VAT (oczywiście tymczasowo, na krótki okres...) powiedzmy do 50% . To też by było sprawiedliwe, bo przecież państwo musi wypłacać z czegoś emerytury oraz zasiłki. Samo nie zarabia, a raczej kosztuje, więc słusznym by było, żeby taki Kulczyk dopłacał do państwa. (Co pewnie np. Okrągły poprze z radością...)

>Przykładowo sprzedając mieszkanie za 300.000 zł zarobiłby 3000 zł, czy to za mało za pośrednictwo ?
>Ktoś musiał mieszkania zbudować, ktoś wyprodukował materiały i je dostarczył, ktoś wykonał całą resztę a sprzedawca miałby zainkasować kurna 30% ZA NIC !?.
>Podobnie jest w branży rolniczej, gdzie rolnik/hodowca wkłada nakład ciężkiej pracy, pokrywa wszelkie koszty koszty łącznie z dostawą do punktu skupu a pośrednik zgania nawet 100% więcej.. gdzie tu sprawiedliwość - jak ma być dobrze na świecie ?

Właśnie! Brak sprawiedliwości na świecie. Afrykańczycy nie ogrzewają domów, a mają ciepło. To sprawiedliwe? Powinni się nam dorzucać, a już na pewno w zimie, gdy my musimy walić coś do pieców...

>-Przykładowo za mleko rolnik w skupie dostaje 1.86 zł/L , przetwórnia wytwarza z niego ser, masło, śmietanę, maślankę a to co zostaje sklepy sprzedają po 4.8 zł/L.
>-Żeby było ciekawiej to NIE MA w sklepach prawdziwej śmietany.. nie ma !
>To co jest na półkach to śmietanka (napis podkreślony na etykiecie)wraz z żywymi kulturami bakterii jogurtowych czyli nie śmietana a tłusty jogurt. Czyli dodatkowy zysk dla przetwórcy.
>Wszystko byłoby dużo tańsze gdyby nie chciwość pośredników liczących jedynie na szybki i duży zarobek "w majestacie prawa".

To jest zasadniczo prawda (tym razem piszę na poważnie). Z tym drobnym szczegółem, że przecież pośrednictwo nie jest przymusowe. Nie trzeba kupować w sklepie, można prosto od rolnika. Dlaczego więc 99,99% ludzi nabija kabzę pośrednikom? Proszę o wypowiedzi tych, co tu już zabierali krytycznie głos...

>Uczciwą pracą nikt milionerem nie zostaje.

Mam znów proste rozwiązanie: jak u kogoś znajdziemy milion zł (już nie wspominając o milionie euro), to takiego kogoś rozstrzelać bez sądu. Jako nieuczciwego z krwi i kości. Szybciutko pozbylibyśmy się tych krwiopijców! Zacznijmy od polityków, bo ich oświadczenia majątkowe już mamy

PS. Wszystkie (a nawet więcej) powyższe postulaty już były. To żadne nowe pomysły. Niestety, nie bardzo wyszła ich realizacja (ale w końcu nie można się tak od razu poddawać, trzeba próbować do skutku...). Trzymam kciuki za wszystkie głupie i głupsze pomysły.
PS2. Teraz może ktoś zrozumie, dlaczego Polska nigdy nie była i nie będzie potęgą gospodarczą...
szarley (54913 punktów)
>To jest zasadniczo prawda (tym razem piszę na poważnie). Z tym drobnym szczegółem, że przecież pośrednictwo nie jest przymusowe. Nie trzeba kupować w sklepie, można prosto od rolnika. Dlaczego więc 99,99% ludzi nabija kabzę pośrednikom?

Dobre pytanie.
Byłem kiedyś w agroturystyce w Puszczy wkrzańskiej. Gospodarstwo - żałość. trochę-tego-trochę-tego. Gospodarz wymyślił oprócz agroturu, że będzie sprzedawał po domach w Policach jajka, mleko, kartofle, warzywa, owoce. Nawet paliwo mu się nie zwróciło, bo owoce małe i nie błyszczą, marchewka tylko na dłoń długa i krzywa, mleko było dobre tylko do południa a po południu już kiszka, a twaróg, po dwóch dniach już się psuł

Osobiście, jeśli tylko nie jestem daleko w świcie, z przyjemnością zajadam własny twarożek, masło twarde, że trzeba kroić, bo bez oleju, jajka prosto z gniazda. Jeśli robaczek jabłka nie chciał, to mam podejrzenia, czy dobre

Co jest przyczyną? zapewne
- ładne opakowanie
- marketing
- wyniesione z czasów pańszczyzny przekonanie, że wieś w brudzie żyje (popatrz www.racjonalista.pl/forum.php/s,930084#w930437)
- przekonanie z dpy wzięte, że w fabrykach poprawia się jakość żywności, lub z jeszcze głębszej, że mleko masło i kiełbasa powstają w fabrykach

Jest jednak sposób, żeby pośrednictwo ograniczyć do minimum
Spółdzielczość rolna
Polska mleczarska spółdzielczość stanowi 5% europejskiego rynku mleczarskich wyrobów
Potęga i.... niemal nikt o tym nie wie

>>Uczciwą pracą nikt milionerem nie zostaje.
>Mam znów proste rozwiązanie:
Mam jeszcze prostsze. Ignoruj propagandzistów nieróbstwa i nieuctwa

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-08-2024 18:22 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>To jest zasadniczo prawda (tym razem piszę na poważnie). Z tym drobnym szczegółem, że przecież pośrednictwo nie jest przymusowe. Nie trzeba kupować w sklepie, można prosto od rolnika. Dlaczego więc 99,99% ludzi nabija kabzę pośrednikom?
>Dobre pytanie.
>Byłem kiedyś w agroturystyce w Puszczy wkrzańskiej. Gospodarstwo - żałość. trochę-tego-trochę-tego. Gospodarz wymyślił oprócz agroturu, że będzie sprzedawał po domach w Policach jajka, mleko, kartofle, warzywa, owoce. Nawet paliwo mu się nie zwróciło, bo owoce małe i nie błyszczą, marchewka tylko na dłoń długa i krzywa, mleko było dobre tylko do południa a po południu już kiszka, a twaróg, po dwóch dniach już się psuł
>Osobiście, jeśli tylko nie jestem daleko w świcie, z przyjemnością zajadam własny twarożek, masło twarde, że trzeba kroić, bo bez oleju, jajka prosto z gniazda. Jeśli robaczek jabłka nie chciał, to mam podejrzenia, czy dobre
>Co jest przyczyną? zapewne
>- ładne opakowanie
>- marketing
>- wyniesione z czasów pańszczyzny przekonanie, że wieś w brudzie żyje (popatrz www.racjonalista.pl/forum.php/s,930084#w930437)
>- przekonanie z dpy wzięte, że w fabrykach poprawia się jakość żywności, lub z jeszcze głębszej, że mleko masło i kiełbasa powstają w fabrykach

Przyczyn jest wiele, ale podstawowa jest (moim zdaniem oczywiście), że skala pozwala na dużo więcej, niż pojedyńczy (nawet świetny i wykształcony - a nie wszyscy są tacy) producent - rolnik może. Nawet genialny rolnik nie zastąpi samodzielnie działu zakupów, marketingu, sprzedaży, laboratorium, badawczego i czego tam jeszcze bym nie wymyślił. Stąd przewaga dużych organizacji nad małymi. Oczywiście także duże organizacje mają swoje wady, ale sumarycznie plusy przeważają.

>Jest jednak sposób, żeby pośrednictwo ograniczyć do minimum
>Spółdzielczość rolna
>Polska mleczarska spółdzielczość stanowi 5% europejskiego rynku mleczarskich wyrobów
>Potęga i.... niemal nikt o tym nie wie

Nie martw się. Już niedługo. Podobnie było z cukrowniami, górnictwem i kilkoma jeszcze branżami. Zaorają je wielkie organizacje, które na to stać, żeby prowadzić własną politykę i takich polityków, jak my mamy, "przekonać" do własnych rozwiązań. My jako kraj i jako poszczególne działy gospodarki nie potrafimy się przeciwstawić. Tym bardziej, że i od środka, od własnych obywateli, mamy taką pomoc i wsparcie, jak tu widać w tym wątku.

>>>Uczciwą pracą nikt milionerem nie zostaje.>Mam znów proste rozwiązanie:
>Mam jeszcze prostsze. Ignoruj propagandzistów nieróbstwa i nieuctwa

Ja mogę... i to robię. Ale "ja" to nie społeczeństwo. Społeczeństwo to właśnie "propagandziści", "nieroby" i "nieucy". Jak więc mają to ignorować, skoro to ich clou życia? Tak zostali wychowani i tak wychowają swoje dzieci. A dodatkowy napływ "lekarzy" i "inżynierów" tylko pogłębi ten kierunek "rozwoju" państwa.
szarley (54913 punktów)
>>Co jest przyczyną? zapewne
>>- ładne opakowanie
>>- marketing
>>- wyniesione z czasów pańszczyzny przekonanie, że wieś w brudzie żyje (popatrz www.racjonalista.pl/forum.php/s,930084#w930437)
>>- przekonanie z dpy wzięte, że w fabrykach poprawia się jakość żywności, lub z jeszcze głębszej, że mleko masło i kiełbasa powstają w fabrykach
>Przyczyn jest wiele, ale podstawowa jest (moim zdaniem oczywiście), że skala pozwala na dużo więcej, niż pojedyńczy (nawet świetny i wykształcony - a nie wszyscy są tacy) producent - rolnik może.
A jednak przypadek, o którym piszę, to rolnik, który chciał sprzedawać taniej niż w Tesco i z dostawą do domu i nie jest to jedyny przypadek. Miastowe wolą kupić w markecie jajka po złotemu za sztukę niż od rolnika po 60 groszy. Jaja z farmy gorsze i droższe niż "jaja od chłopa"? To chyba nie efekt skali, ale nie wiem czego.

>>Jest jednak sposób, żeby pośrednictwo ograniczyć do minimum
>>Spółdzielczość rolna
>>Polska mleczarska spółdzielczość stanowi 5% europejskiego rynku mleczarskich wyrobów
>>Potęga i.... niemal nikt o tym nie wie
>Nie martw się. Już niedługo. Podobnie było z cukrowniami, górnictwem i kilkoma jeszcze branżami. Zaorają je wielkie organizacje, które na to stać
Nie sądzę. To te polskie spółdzielnie są już rekinami, które niełatwo połknąć. Zresztą nawet małe spółdzielcze banki i mieszkaniowe wspólnoty jakoś nie oddawają swoich majątków wielkim. Błędem balcerowiczowskiej transformacji było to, że cukrownie, olejarnie sprzedano zamiast wspomóc (co ważne, bardzo niewielkim nakładem środków!!!) polskich rolników, żeby dziś byli właścicielami przemysłowej spożywki.

>i takich polityków, jak my mamy, "przekonać" do własnych rozwiązań.
To jest największe ryzyko
Zapewne zgodzisz się ze mną, że jedynie politycy (zwłaszcza skorumpowani) są największym zagrożeniem. Odpowiednia "ustawa o spółdzielczości"... oczywiście w interesie spółdzielców!
W liberalnym kapitalizmie, spółdzielnie byłyby zagrożeniem dla wielkiego biznesu

>>>>Uczciwą pracą nikt milionerem nie zostaje.>Mam znów proste rozwiązanie:
>>Mam jeszcze prostsze. Ignoruj propagandzistów nieróbstwa i nieuctwa
>Ja mogę... i to robię.
Przykro mi, ja nie zawsze

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Co jest przyczyną? zapewne
>>>- ładne opakowanie
>>>- marketing
>>>- wyniesione z czasów pańszczyzny przekonanie, że wieś w brudzie żyje (popatrz www.racjonalista.pl/forum.php/s,930084#w930437)
>>>- przekonanie z dpy wzięte, że w fabrykach poprawia się jakość żywności, lub z jeszcze głębszej, że mleko masło i kiełbasa powstają w fabrykach
>>Przyczyn jest wiele, ale podstawowa jest (moim zdaniem oczywiście), że skala pozwala na dużo więcej, niż pojedyńczy (nawet świetny i wykształcony - a nie wszyscy są tacy) producent - rolnik może.
>A jednak przypadek, o którym piszę, to rolnik, który chciał sprzedawać taniej niż w Tesco i z dostawą do domu i nie jest to jedyny przypadek. Miastowe wolą kupić w markecie jajka po złotemu za sztukę niż od rolnika po 60 groszy. Jaja z farmy gorsze i droższe niż "jaja od chłopa"? To chyba nie efekt skali, ale nie wiem czego.

Rolnik nie ma działu marketingu, nie ma działu sprzedaży, prawie nic nie ma, poza jajami. A to za mało. Szczegolnie, żeby konkurować z kolosem typu Biedronka, Żabka czy nawet większym sklepem osiedlowym. Przecież te duże firmy nie dlatego utrzymują te działy, żeby płacić zatrudnionym tam pracownikom. To nie organizacje charytatywne. Oczywiście jakaś spółdzielnia większej liczby rolników poradziłaby sobie... ale najpierw trzeba to zorganizować A to nie takie hop-siup.

>>>Jest jednak sposób, żeby pośrednictwo ograniczyć do minimum
>>>Spółdzielczość rolna
>>>Polska mleczarska spółdzielczość stanowi 5% europejskiego rynku mleczarskich wyrobów
>>>Potęga i.... niemal nikt o tym nie wie
>>Nie martw się. Już niedługo. Podobnie było z cukrowniami, górnictwem i kilkoma jeszcze branżami. Zaorają je wielkie organizacje, które na to stać
>Nie sądzę. To te polskie spółdzielnie są już rekinami, które niełatwo połknąć.

Rekinkami bym powiedział. Takimi do akwarium Porównaj polskie górnictwo kiedyś z tymi "rekinami". A dziś prawie tej branży nie ma.

>>>Zresztą nawet małe spółdzielcze banki i mieszkaniowe wspólnoty jakoś nie oddawają swoich >>majątków wielkim. Błędem balcerowiczowskiej transformacji było to, że cukrownie, olejarnie >>sprzedano zamiast wspomóc (co ważne, bardzo niewielkim nakładem środków!!!) polskich >>rolników, żeby dziś byli właścicielami przemysłowej spożywki.

To tylko teoretycznie tak by mogło wyglądać. A praktyka mogłaby być jeszcze gorsza, niż jest. Nie jestem ekonomistą, więc nie poprę tego niczym "twardym", ale wiem, że świat nie zawsze wygląda tak, jakby się chciało.

>>i takich polityków, jak my mamy, "przekonać" do własnych rozwiązań.
>To jest największe ryzyko
>Zapewne zgodzisz się ze mną, że jedynie politycy (zwłaszcza skorumpowani) są największym zagrożeniem. Odpowiednia "ustawa o spółdzielczości"... oczywiście w interesie spółdzielców!
>W liberalnym kapitalizmie, spółdzielnie byłyby zagrożeniem dla wielkiego biznesu

Już kiedyś chyba o tym rozmawialiśmy. I wcale nie jestem przekonany do tych spółdzielni Dobrze działające spółdzielnie, to wyjątek, nie reguła. Nie przeczę, że można dobrze działać będąc spółdzielnią, ale nie jest to wystarczające. A najczęściej to jest wadą, bo w spółdzielni, podobnie jak w państwie demokratycznym, do głosu dochodzi "średnia krajowa"

>>>>>Uczciwą pracą nikt milionerem nie zostaje.>Mam znów proste rozwiązanie:
>>>Mam jeszcze prostsze. Ignoruj propagandzistów nieróbstwa i nieuctwa
>>Ja mogę... i to robię.
>Przykro mi, ja nie zawsze

No ja też nie tak zawsze, bo tu się np. odezwałem ) A powinienem się zająć ciekawszymi rzeczami.
szarley (54913 punktów)
>Rolnik nie ma działu marketingu, nie ma działu sprzedaży,
Czyli nie ponosi kosztów marketingu, sprzedaje taniej, prosto do drzwi...
Kupiłbyś?
Nie?
Dlaczego?

>>>Nie martw się. Już niedługo. Podobnie było z cukrowniami, górnictwem i kilkoma jeszcze branżami. Zaorają je wielkie organizacje, które na to stać
>>Nie sądzę. To te polskie spółdzielnie są już rekinami, które niełatwo połknąć.
>Rekinkami bym powiedział. Takimi do akwarium
5% europejskiego rynku? To nie akwarium

>Porównaj polskie górnictwo kiedyś z tymi "rekinami". A dziś prawie tej branży nie ma.
Na temat górnictwa (węgla) pisałem wiele razy, tu błędy nawarstwiały się od ponad 50 lat, ale górnictwo nie miało szans w starciu z ekonomią.

>>>>Zresztą nawet małe spółdzielcze banki i mieszkaniowe wspólnoty jakoś nie oddawają swoich >>majątków wielkim. Błędem balcerowiczowskiej transformacji było to, że cukrownie, olejarnie >>sprzedano zamiast wspomóc (co ważne, bardzo niewielkim nakładem środków!!!) polskich >>rolników, żeby dziś byli właścicielami przemysłowej spożywki.
>To tylko teoretycznie tak by mogło wyglądać. A praktyka mogłaby być jeszcze gorsza, niż jest.
Nie sądzę, jakoś rynek mleka oparty na spółdzielniach ma się w Polsce dobrze

>>W liberalnym kapitalizmie, spółdzielnie byłyby zagrożeniem dla wielkiego biznesu
>Już kiedyś chyba o tym rozmawialiśmy. I wcale nie jestem przekonany do tych spółdzielni
A jednak dopóki politycy nie próbują ich zepsuć, działają całkiem skutecznie
Owszem nie ma szans spółdzielcza rafineria nafty czy huta, ale średni biznes?
Znam , choć nie w Polsce spółdzielnie pracy lekarzy. Świetnie sobie radzą, ponosząc mniejsze koszta niż prywatne gabinety

>Dobrze działające spółdzielnie, to wyjątek, nie reguła. Nie przeczę, że można dobrze działać będąc spółdzielnią, ale nie jest to wystarczające. A najczęściej to jest wadą, bo w spółdzielni, podobnie jak w państwie demokratycznym, do głosu dochodzi "średnia krajowa"
I ta średnia ponosi ryzyko , tym się różni od demokracji. No i różnica skali i dostępu do informacji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
>>Rolnik nie ma działu marketingu, nie ma działu sprzedaży,
>Czyli nie ponosi kosztów marketingu, sprzedaje taniej, prosto do drzwi...
>Kupiłbyś?
>Nie?
>Dlaczego?

Przede wszystkim: te działy (i kilka innych) nie są do robienia kosztów, tylko do robienia przychodów. Więc jak ich nie ma, to nie ma też przychodów. Wspomniałeś: "prosto do drzwi"... ale nie ma działu transportu A dział transportu jest po to, aby obniżyć koszty transportu (nie żeby "robić koszty"). Czyli ten ktoś ma wysokie koszty dostawy "prosto do drzw". A na okrasę napisałeś: "sprzedaje taniej". Czyli nie dość, że ma wyższe koszty (bo nie ma działów obniżających te koszty), to na dodatek "sprzedaje taniej". No więc nic dziwnego, że nigdy się nie dorobi i nie rozwinie biznesu. Czyli na dłuższą metę taki biznes nie może się utrzymać

Czy ja bym kupił? Zapewne tak, bo dla mnie to by było taniej. Np. w mojej okolicy kiedyś chodził "Pan Kanapka" i sprzedawał dość tanio kanapki dla pracowników na drugie śniadanie. Niestety, długo się nie utrzymał, z powodów zapewne jak wyżej...

Bo prowadzenie biznesu to nie jest to samo, co praca w domu, tylko na większą skalę. Tu jest trochę więcej kombinowania i myślenia. I liczą się różne szczegóły, jak np. niby drobne koszty transportu w przeliczeniu na sprzedawaną sztukę czegoś tam...

>>>>Nie martw się. Już niedługo. Podobnie było z cukrowniami, górnictwem i kilkoma jeszcze branżami. Zaorają je wielkie organizacje, które na to stać
>>>Nie sądzę. To te polskie spółdzielnie są już rekinami, które niełatwo połknąć.
>>Rekinkami bym powiedział. Takimi do akwarium
>5% europejskiego rynku? To nie akwarium

A jaki % rynku światowego miały polskie cukrownie i polskie górnictwo? (Nim znikły z mapy gospodarczej...)

>>Porównaj polskie górnictwo kiedyś z tymi "rekinami". A dziś prawie tej branży nie ma.
>Na temat górnictwa (węgla) pisałem wiele razy, tu błędy nawarstwiały się od ponad 50 lat, ale górnictwo nie miało szans w starciu z ekonomią.

Ciekawe, że w Polsce nie miało szans, a gdzie indziej eksportuje do Polski. Oczywiście nie znam się na tym, ale jestem prawie pewny, że gdyby ktoś myślał w tym górnictwie (o co trudno posądzić polityków, którzy przychodzą, nahapią się i odchodzą), to by sobie działało do dziś (może nie jako najważniejsza branża kraju, ale by istniało). Cukrownie to już na pewno - bo istnieją do dziś, tyle, że nie jako polskie firmy.

>>>>>Zresztą nawet małe spółdzielcze banki i mieszkaniowe wspólnoty jakoś nie oddawają swoich >>majątków wielkim. Błędem balcerowiczowskiej transformacji było to, że cukrownie, olejarnie >>sprzedano zamiast wspomóc (co ważne, bardzo niewielkim nakładem środków!!!) polskich >>rolników, żeby dziś byli właścicielami przemysłowej spożywki.
>>To tylko teoretycznie tak by mogło wyglądać. A praktyka mogłaby być jeszcze gorsza, niż jest.
>Nie sądzę, jakoś rynek mleka oparty na spółdzielniach ma się w Polsce dobrze

Nie siedzę w mleku , więc nie potrafię tego ani skrytykować, ani poprzeć. Zobaczymy za kilka lat.

>>>W liberalnym kapitalizmie, spółdzielnie byłyby zagrożeniem dla wielkiego biznesu
>>Już kiedyś chyba o tym rozmawialiśmy. I wcale nie jestem przekonany do tych spółdzielni
>A jednak dopóki politycy nie próbują ich zepsuć, działają całkiem skutecznie
>Owszem nie ma szans spółdzielcza rafineria nafty czy huta, ale średni biznes?

I rafinerie i huty bywają różne. Małe i duże. Ale faktem jest, że o takich spółdzielniach nie słyszałem.

>Znam , choć nie w Polsce spółdzielnie pracy lekarzy. Świetnie sobie radzą, ponosząc mniejsze koszta niż prywatne gabinety

W Polsce też są, choć nie chwalą się swoją spółdzielczością.

>>Dobrze działające spółdzielnie, to wyjątek, nie reguła. Nie przeczę, że można dobrze działać będąc spółdzielnią, ale nie jest to wystarczające. A najczęściej to jest wadą, bo w spółdzielni, podobnie jak w państwie demokratycznym, do głosu dochodzi "średnia krajowa"
>I ta średnia ponosi ryzyko , tym się różni od demokracji. No i różnica skali i dostępu do informacji
"Demokracja" też ponosi ryzyko, tylko nie kojarzy skutków z przyczynami, bo to jest faktycznie trudne. Lubi, jak politycy się uśmiechają i to im wystarcza Ludzie patrzą emocjonalnie na swoje otoczenie. A ekonomia i podatki ich nie dotyczą (w ich ocenie swojej sytuacji).
szarley (54913 punktów)
>>>Rolnik nie ma działu marketingu, nie ma działu sprzedaży,
>>Czyli nie ponosi kosztów marketingu, sprzedaje taniej, prosto do drzwi...
>>Kupiłbyś?
>>Nie?
>>Dlaczego?
>Przede wszystkim: te działy (i kilka innych) nie są do robienia kosztów, tylko do robienia przychodów. Więc jak ich nie ma, to nie ma też przychodów.

Nie o to pytam, a pytam, bo ciekawi mnie odpowiedź.

>Wspomniałeś: "prosto do drzwi"... ale nie ma działu transportu
Rolnik sam dowozi do drzwi

>A dział transportu jest po to, aby obniżyć koszty transportu (nie żeby "robić koszty"). Czyli ten ktoś ma wysokie koszty dostawy "prosto do drzw".

Każdy dział w firmie jest po to, żeby generować zyski

>A na okrasę napisałeś: "sprzedaje taniej". Czyli nie dość, że ma wyższe koszty (bo nie ma działów obniżających te koszty), to na dodatek "sprzedaje taniej".

Tak, sprzedaje taniej 60 gr za jajko. To taniej niż w sklepie. I jeszcze mu się opłaca

>No więc nic dziwnego, że nigdy się nie dorobi i nie rozwinie biznesu. Czyli na dłuższą metę taki biznes nie może się utrzymać
Nie o to pytam.
Gdyby była to tylko kwestia ekonomii, utrzymałby się bez trudu
W skupie jajo kosztuje 40 gr, w sklepie 1 zł
Rolnik zamiast sprzedawać w skupie po 40, sprzedaje do drzwi za 60 (koszt dowozu wynosi dużo mniej niż 20 gr)

Biznes się nie kręci nie z powodu ekonomii, ale nie wiem dlaczego

>Czy ja bym kupił? Zapewne tak, bo dla mnie to by było taniej
Czyli od Ciebie nie dostanę odpowiedzi

>>5% europejskiego rynku? To nie akwarium
>A jaki % rynku światowego miały polskie cukrownie
Nie wiem

>i polskie górnictwo?
Górnictwo nie miało szans po 50 latach głupich rządów i przy schodzeniu coraz niżej

>>>Porównaj polskie górnictwo kiedyś z tymi "rekinami". A dziś prawie tej branży nie ma.
>>Na temat górnictwa (węgla) pisałem wiele razy, tu błędy nawarstwiały się od ponad 50 lat, ale górnictwo nie miało szans w starciu z ekonomią.
>Ciekawe, że w Polsce nie miało szans, a gdzie indziej eksportuje do Polski.
Tak. Na tym polega ekonomia. Kto produkuje taniej - sprzedaje temu kto produkuje drożej
Ale węgiel to temat rzeka. w dodatku nie zawsze można przykladać do niego ekonomiczne reguły

>Oczywiście nie znam się na tym, ale jestem prawie pewny, że gdyby ktoś myślał w tym górnictwie to by sobie działało do dziś

W jakimś stopniu tak, ale na pewno nie wydobywano by 50 mln ton energetycznego węgla

>Cukrownie to już na pewno - bo istnieją do dziś, tyle, że nie jako polskie firmy.
Nie znam się, ale nie wiem czy w końcu w Polsce działają czy nie?
Jeśli poszły w obce ręce, to błąd - należało pomóc rolnikom założyć spółdzielnie plantatorów buraka

>>>>W liberalnym kapitalizmie, spółdzielnie byłyby zagrożeniem dla wielkiego biznesu
>>>Już kiedyś chyba o tym rozmawialiśmy. I wcale nie jestem przekonany do tych spółdzielni
>>A jednak dopóki politycy nie próbują ich zepsuć, działają całkiem skutecznie
>>Owszem nie ma szans spółdzielcza rafineria nafty czy huta, ale średni biznes?
>I rafinerie i huty bywają różne. Małe i duże. Ale faktem jest, że o takich spółdzielniach nie słyszałem.
Bo nie w tym segmencie działają. Max dla spółdzielni to setka pracowników. Najlepiej sprawdza się w przypadku, jeśli pracownicy wykonują podobne czynności i mają zbliżone kompetencje.

Oprócz spółdzielni pracy, w których pracowałem większość zawodowego życia są też i inne : rolne, banki, mieszkaniowe, spożywców...

>>>Dobrze działające spółdzielnie, to wyjątek, nie reguła. Nie przeczę, że można dobrze działać będąc spółdzielnią, ale nie jest to wystarczające. A najczęściej to jest wadą, bo w spółdzielni, podobnie jak w państwie demokratycznym, do głosu dochodzi "średnia krajowa"
>>I ta średnia ponosi ryzyko , tym się różni od demokracji. No i różnica skali i dostępu do informacji
>"Demokracja" też ponosi ryzyko, tylko nie kojarzy skutków z przyczynami,
W spółdzielczości tak się nie da. Jest zysk, albo nie ma
Dobra szkoła odpowiedzialności za swój głos

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-08-2024 20:21 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
.
>Rolnik nie ma działu marketingu, nie ma działu sprzedaży, prawie nic nie ma, poza jajami.

Ma KRUS.

Rolnik gdzie rodzina pomagała przy sianokosach żniwach czy wykopkach to już chyba nie istnieje.

Teraz żeby ogarnąć te tematy musisz mieć sprzęt za "miliony "

Nie widzę chętnych do wożenia gnoju na pole. Ktoś z tego forum?
Może okrągły? A nie on nie on zbyt kocha luksusy wolność i siedzenie w internecie. Innych by wkladal w.rece widły i robotę w smrodzie.

Ale wracając do meritum. Nie poskladasz tego finansowo.
To mrzonki. Gdzieś tzreba znaleźć chętnych do roboty.

Wówczas cały system szkolnictwa staje się bez sensu. Bo szkolenie ludzi by robili w stajni jest bez sensu.

Będziesz typował tych mniej inteligentnych?


Ja jestem ciekaw ile ludzi z tego forum pracuje fizycznie.

Obstawiam że nikt.

Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
szarley (54913 punktów)
>>marża dewelopera w W-wie wynosi 50%
>Nieprawda, marże dochodzą do 30% ale to też są wyjątki.
>Jednakże ja uważam, że marża za mieszkanie nie powinna przekraczać 1% wartości.

Najlepiej określić to ustawowo lub naliczyć podatkowy domiar za każdy większy zysk
W czym jeszcze marża powinna być regulowana?
Paczpan, miałem kiedyś pomysł na wynalazek. Tak prosty, że praca nad nim zajęła mi tydzień a zarobiłem tyle co inni przez 10 lat

Też domiar naliczyć?

>Podobnie jest w branży rolniczej, gdzie rolnik/hodowca wkłada nakład ciężkiej pracy, pokrywa wszelkie koszty koszty łącznie z dostawą do punktu skupu a pośrednik zgania nawet 100% więcej.. gdzie tu sprawiedliwość - jak ma być dobrze na świecie ?

Nie ma sprawiedliwości, ale spróbuj przekonać baby stojące z jagodami przy drodze, żeby zostawiły jedną i poszły zbierać dalej a wieczorem podzieliły się zyskami

>Wszystko byłoby dużo tańsze gdyby nie chciwość pośredników liczących jedynie na szybki i duży zarobek "w majestacie prawa".
Hilary Minc wiedział co robić z pośrednikami

>Uczciwą pracą nikt milionerem nie zostaje.
Powinienem odpisać równoznaczną obelgą, ale Ci daruję zniesławienie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Paczpan, miałem kiedyś pomysł na wynalazek. Tak prosty, że praca nad nim zajęła mi tydzień a zarobiłem tyle co inni przez 10 lat
>Też domiar naliczyć?

Jeśli nie było w to wmieszane prawo własności i każdy zapłacił Ci dobrowolnie bez żadnej formy przymusu, to wg mnie nie masz żadnego podatku do zapłacenia

Podatki od wymiany świadczeń czy konsumpcji to choroba społeczna.

Co innego jeśli wkracza w to prawo własności. Wtedy już powinien wkroczyć za nim podatek od posiadłości i w takiej wysokości w jakiej określą go wszyscy uczestnicy gospodarki bez żadnych "mądrych" pośredników.

Posiadanie bez podatku jest niemoralne i wykluczone. Czysta destylacja społeczna.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
Idiota, syn kretyna napisał, że tylko biedota płaci podatki

Ten sam idiota syn kretyna napisał, że jeśli ktoś mieszka w najmowanym mieszkaniu, to jego dzieci nie mogą studiować

Ten sam idiota napisał, że berliński informatyk ma mniejsze ekonomiczne bezpieczeństwo niż robotnik w plajtującej fabryce w Stroniu

Ten sam idiota napisał, że dla odbiorcy mleka do mleczarni ma znaczenie "wiedza" ile krów ma właściciel gospodarstwa

Ten sam idiota napisał, że MUSI wiedzieć czyje jest pole pod lasem, bo wtedy będzie wiedział i...

Cieszę się, że ucieczkami przyznajesz mi rację, że jesteś idiotą

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ten sam idiota napisał, że MUSI wiedzieć czyje jest pole pod lasem, bo wtedy będzie wiedział i...
>Cieszę się, że ucieczkami przyznajesz mi rację, że jesteś idiotą

Cham, który w panującej kulturze poczuł, że mu wszystko wolno i rozkręcił się w pogardzie, stwierdził, że zdrada tajemnicy i świadomość prawdy nie mają żadnego znaczenia i wpływu na decyzje a natychmiast po tym, że wybory muszą być tajne, bo bez tajemnicy wszyscy wybiorą kryminalistów na swoich prawodawców i rządzących ze strachu przed nimi.

W jednym zdaniu stwierdza, że tajemnice nie mają wpływu i mają wpływ na ludzkie wybory ale nielogiczny cham wyszydza głupotę innych i wyzywa ich od idiotów.

Cham czuje się silny pisząc pod pseudonimem w kulturze, w której ceni się umiejętność naplucia innym w twarz.

Powtarzam, przymknij niewyparzoną mordę nielogiczny chamie!

Nie można tej twojej głupiej i prymitywnej agresji wytrzymać.

Uroiles sobie, że jesteś wielkim człowiekiem a nie potrafisz nawet podpisać się własnym nazwiskiem pod swoimi słowami.

Podpisz się pod swoimi słowami mały człowieku, żeby wszyscy którzy Cię znają i od których zależysz dotarli do twoich wypowiedzi chamie!

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
Wybuch agresji zamiast argumentów?

Cieszę się, że przyznałeś mi rację w merytorycznej dyskusji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wybuch agresji zamiast argumentów?
>Cieszę się, że przyznałeś mi rację w merytorycznej dyskusji

Reakcja na twoją nieustającą pogardę i ciągłe wywyższanie siebie, na twoją narcystyczną osobowość, w której gotów jesteś wszystkich niszczyć, żeby siebie podbudować.

Oczywiście przywołanie twojego twierdzenia, żeby wybory wójta muszą być tajne, bo znajomość prawdy je zmienia obok twojego drugiego twierdzenia, że znajomość prawdy w zakresie rozkładu kapitału nie zmienia ludzkich wyborów w stosunkach umownych nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia?

Związek prawdy z wyborem jest tam tylko, gdzie Ci się to opłaca? Gdzie masz w tym interes?

Zatem raz twierdzisz o jego istnieniu a za chwilę go kwestionujesz, bo taki masz biznes?

Wszyscy doskonale wiecie z jakiej przyczyny istnieje tajemnica mienia i jak świadomość prawdy o rozkładzie własności wpłynęłaby na wybory innych ludzi i praktycznie każdy milczy w reakcji na twoje kłamliwe twierdzenia, o tym, że prawda nie ma żadnego znaczenia.

Praktycznie wszyscy jesteście uczestnikami zbiorowej zmowy, którą określacie mianem tfffuuu "kultury" i "stylu życia".
Obrzydliwe!

A teraz spokojne zignoruj sobie ten argument jak to masz w zwyczaju. Nakarmcie się fałszem, który w waszych psyche jawi się jako bardziej opłacalny ale zaznaczam nie jestem jednym z was.

Nic nas nie łączy lecz wszystko dzieki.
Nie należymy do tej samej kultury.
Nienawidzę waszych kłamstw.

youtu.be/5VCiU1osa3w
20-08-2024 08:12 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Wybuch agresji zamiast argumentów?
>>Cieszę się, że przyznałeś mi rację w merytorycznej dyskusji
>Reakcja na twoją nieustającą pogardę i ciągłe wywyższanie siebie, na twoją narcystyczną osobowość, w której gotów jesteś wszystkich niszczyć, żeby siebie podbudować.

Zmyślaj dalej.
Argumentów brak

>Oczywiście przywołanie twojego twierdzenia, żeby wybory wójta muszą być tajne, bo znajomość prawdy je zmienia
Udowodniłeś, że mam rację. Nie powiedziałeś policjantowi że jest bandytą, tajność TWOICH poglądów jest dla ciebie cenna

>obok twojego drugiego twierdzenia, że znajomość prawdy w zakresie rozkładu kapitału
Jest ci zbędna
Udowodniłeś całym swoim życiem

>nie zmienia ludzkich wyborów w stosunkach umownych nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia?
Dla mnie nie ma , dla ciebie, co udowodniłeś, też nie
Krowy....

>Związek prawdy z wyborem jest tam tylko, gdzie Ci się to opłaca?
Zmyślaj dalej

>Gdzie masz w tym interes?
Zmyślaj dalej

>Zatem raz twierdzisz o jego istnieniu a za chwilę go kwestionujesz, bo taki masz biznes?
Zmyślaj dalej

>Praktycznie wszyscy jesteście uczestnikami zbiorowej zmowy,
Ojeeeeeeeej, zebraliśmy się w gospodzie U Antka i postanowiliśmy
Znów udowadaniasz, że jesteś idiotą

>A teraz spokojne zignoruj sobie ten argument jak to masz w zwyczaju.
Zmyślaj dalej. Ignoruję to, co piszesz do mamusi (o tajnym numerze telefonu)

>Nic nas nie łączy lecz wszystko dzieki.


>Nie należymy do tej samej kultury.
Masz rację. Ja nie nawołuję do kradzieży

Pytałem kiedyś, czy powiedziałeś mamusi, że upoważniłeś mnie do wyłamania drzwi jej posiadłości
Oczywiście nie odpowiedziałeś, to może ja twojej mamusi to powiem?
Przecież głosisz swoje poglądy jawnie, w oczy
W czym problem Krystkonie - anonimie?

Zarzucasz mi anonimowość
Znasz moje nazwisko
Moje poglądy są jawne i ogłoszone pod nazwiskiem w necie
Poszukaj
Ciebie trzeba szukać to i mnie poszukaj


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Masz rację. Ja nie nawołuję do kradzieży

Publiczną jawność mienia, demokratyczne opodatkowanie wyłącznie własności, zniesienie opodatkowania pracy i konsumpcji, zaszyfrowanie portfeli nazywasz kradzieżą?

Ale wam ta narcystyczna "kultura" pomieszała w głowach.

Co? Masz sobie środowisko uczynić poddanym?

>Zarzucasz mi anonimowość
>Znasz moje nazwisko

Nawet jeśli jest twoim prawdziwym nazwiskiem to nie zna go nikt, kto czy twoje wynurzenia i zaraża się memami twojego umysłu.

Chcesz mieć wpływ i władzę bez żadnej odpowiedzialności?

Ty cwaniaku!

No cóż taka waszą natura, takie wasze morale i taki poziom społecznego rozwoju. Za wiele nie da się z tym osiągnąć, bo to jest już trwała konstrukcja psychiczna. To tak jakbym próbował zakwestionować islam.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
Dziękuję, że przyznałeś mi rację, że jawność mienia nie ma dla ciebie znaczenia

>>Masz rację. Ja nie nawołuję do kradzieży
>Publiczną jawność mienia, demokratyczne opodatkowanie wyłącznie własności, zniesienie opodatkowania pracy i konsumpcji, zaszyfrowanie portfeli nazywasz kradzieżą?

Nie nawołuję do kradzieży
Prosty komunikat
Egzekucja alimentów nie jest kradzieżą

>Ale wam
Dalej nie czytam, uprzedzałem, do mamusi pisz na priv

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Dziękuję, że przyznałeś mi rację, że jawność mienia nie ma dla ciebie znaczenia

Przynajmniej już tylko dla mnie a nie w ogóle jak wcześniej twierdziłeś. Krok po kroku wycofujesz ze swoich deklaracji, bo widzisz, że nie da się ich sensownie bronić, wiec lawirujesz, zmieniasz znaczenie wcześniejszych słów, sądząc, że nikt tego nie zauważy.

>>>Masz rację. Ja nie nawołuję do kradzieży
>>Publiczną jawność mienia, demokratyczne opodatkowanie wyłącznie własności, zniesienie opodatkowania pracy i konsumpcji, zaszyfrowanie portfeli nazywasz kradzieżą?
>Nie nawołuję do kradzieży
>Prosty komunikat
>Egzekucja alimentów nie jest kradzieżą

Aha i to wyjaśnia dlaczego żądając wyjawienia mienia, opodatkowania własności, zwolnienia pracy i konsumpcji z opodatkowania, czy zaszyfrowania portfeli nawołuję do kradzieży?

Sądzę, że twoi kolesie w biznesach z pewnością ogarną tę logikę

Nie przejmuj się, możesz do woli drwić z inteligencji, w waszej kulturze nikt się z nią nie liczy, bo liczy się tylko papier z nadrukowanymi cyframi, bez znaczenia co się pod nim kryje.

Wolno ci, rób co chcesz.
O to zdaje się walczyliście, więc teraz możesz zebrać śmietankę.


youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Dziękuję, że przyznałeś mi rację, że jawność mienia nie ma dla ciebie znaczenia
>Przynajmniej już tylko dla mnie a nie w ogóle jak wcześniej twierdziłeś.
Skoro nie ma znaczenia dla ciebie, a nikt inny się o tę jawność nie upomina, to znaczy, że nie ma znaczenia dla nikogo
Nie poradzisz wskazać pożytków z jawności
Uwielbiasz swoje tajemnice
Mając wybór zawsze wybierasz tajemnice

>>>>Masz rację. Ja nie nawołuję do kradzieży
>>>Publiczną jawność mienia, demokratyczne opodatkowanie wyłącznie własności, zniesienie opodatkowania pracy i konsumpcji, zaszyfrowanie portfeli nazywasz kradzieżą?
>>Nie nawołuję do kradzieży
>>Prosty komunikat

Podtrzymuję

>>Egzekucja alimentów nie jest kradzieżą
>Aha i to wyjaśnia dlaczego żądając wyjawienia mienia, opodatkowania własności, zwolnienia pracy i konsumpcji z opodatkowania, czy zaszyfrowania portfeli nawołuję do kradzieży?
Nie, głupcze. Nawołujesz do kradzieży, nawołując do kradzieży. podatki itp nie mają z tym nic wspólnego
>zwolnienia pracy i konsumpcji z opodatkowania
To nie jest twój postulat. Ty żądasz, żeby od pracy zwiększyć podatki a zmniejszyć od posiadania
Już przyznałeś mi rację, że właściciele mieszkań i domów zapłacą podatki WYŁĄCZNIE pieniędzmi z pracy i to większe niż obecna dochodówka, przyznałeś też, że właściciel rafinerii zapłaci grosze.
Dobrze, że to przyznałeś

>Sądzę, że twoi kolesie w biznesach
Zmyślaj dalej, znów udowodniłeś, że jesteś idiotą

>Nie przejmuj się, możesz do woli drwić z inteligencji, w waszej
Do mamusi pisz na priv

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie poradzisz wskazać pożytków z jawności

Potrafię. Decyzje podjęte jawnie są moralne a podjęte tajnie są zawsze niemoralne, bez względu na "dobre" intencje wybierającego.

>Nie, głupcze. Nawołujesz do kradzieży, nawołując do kradzieży. podatki itp nie mają z tym nic wspólnego

Wskaż mi gdzie się do innych zwracam - kradnij!?

Zwracam się do innych - kwestionuj tajną i nieopodakowana własność, bo to niszczące wszystkich zło!

W twojej psyche to oznacza nawoływanie do kradzieży, bo rzekomo tajna i nieopodakowana własność należy się wam od katolickiego boga.

Jesteś kapłanem zła, stąd pojęcie "kradzieży" w twojej głowie.

Niestety złośliwe memy z twojego umysłu panują również nad innymi umysłami dlatego niewielu reaguje na panoszenie się zła.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
Nazwałem cię idiotą, dzięki za dowód

>Jesteś kapłanem zła,
Jedyny "argument" Krystkona

Pytanie o krowy czeka
Napisałeś idioto, że ta wiedza ma znaczenie dla odbiorcy mleka

I.... kolejny dowód, że jesteś idiotą

Podpisz się wreszcie nazwiskiem !
Krystkon - idiota, syn kretyna


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nazwałem cię idiotą, dzięki za dowód

Napisałeś również, że popieram wasze tajemnice i wolność waszego posiadania od wszelkiej odpowiedzialności za innych, którzy niczego nie posiadają i są całkowicie zależni od waszego. Napisałeś, że macie prawo rządzić innymi ludźmi w przestrzeni waszej własności nie będąc rządzonym niczego winnym.

Macie prawo bez żadnego obowiązku, bo wasz bóg tak chce i ja to ponoć popieram przez to, że wynająłem mieszkanie od Vonovii, o właścicielach której nie mam bladego pojęcia.

Ponoć biedota też was popiera przez to, że sama wybrała dla siebie biedę. Co prawda mogła żądać dla sobie wlasnych domów i pokojów dla własnych dzieci ale woli ponoć kiedy jecie lody posypane złotymi płatkami na trasach 40 piętrowych wieżowców w czasie kiedy ona robi na 2 zmiany przed powrotem do robotniczego hotelu.

Tak dla siebie i dla was wybrała i przez to się wam należy.

A teraz pozwól sobie na kolejną salwę drwin, pogardy, gróźb i agresji, bo kto Ci zabroni?
W tej "kulturze" nikt.

Rób co chcesz a wasi poborcy z policjantami zadbają o to, żeby moje dzieci wypracowały dla ciebie tłustą emeryturę, bo nie miałeś czasu urodzić i wychować własnych zajęty karierą.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Nazwałem cię idiotą, dzięki za dowód
>Napisałeś również, że popieram wasze

Do mamusi pisz na priv


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Nazwałem cię idiotą, dzięki za dowód
>>Napisałeś również, że popieram wasze
>Do mamusi pisz na priv

E tam, wolę publicznie demaskować waszą prymitywną "kulturę" i demoralizację skrytą pod maskami tajnego kapitału i tajnej demokracji.

Wszystko czego nauczcie dzieci w przymusowych szkołach to kłamstwa.

Pomiędzy tym co się wyraża a co naprawdę kryje się w psyche jest przepaść, która dla was jest zupełnie normalna ale nie dla mnie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)
>Wszystko czego nauczcie dzieci w przymusowych szkołach to kłamstwa.

Za powtarzanie tych kłamstw najlepsi dostają szóstki.

>Pomiędzy tym co się wyraża a co naprawdę kryje się w psyche jest przepaść, która dla was jest >zupełnie normalna ale nie dla mnie.
>
Po co odkrywać co jest w psyche ??
Po odkryciu może się okazać, że przybędzie pasożytów.
szarley (54913 punktów)
>Wszystko czego nauczcie dzieci w przymusowych szkołach to kłamstwa.

Uczyłem matematyki i fizyki

Jesteś idiotą
Q.E.D.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
21-08-2024 09:47 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Wszystko czego nauczcie dzieci w przymusowych szkołach to kłamstwa.
>Uczyłem matematyki i fizyki

Uczyłes pewnie przyszłych robotników którzy budują domy innym robotnikom.
Być może nie wiedzą co to długość Plancka. Ale być może ogarniaja że że swoją wyplata kupno ziemi pod Warszawą na Budowę domu to kiepski pomysł.
Tak jak przepalnie swojej wypłaty na najmem mieszkania w Berlinie.


Czasy gdy dom budowało się przy pomocy ekipky spod sklepu już minęły. Teraz ludzie się cenią.
Nazywanie ich robolami przez kogoś kto nie ogarnia swojego życia to pokaz pogardy.


Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ale być może ogarniaja że że swoją wyplata kupno ziemi pod Warszawą na Budowę domu to kiepski pomysł.

Ale dlaczego kiepski?
Czy te tereny są już zarezerwowane dla klasy panów?

>Tak jak przepalnie swojej wypłaty na najmem mieszkania w Berlinie.

W jakim trzeba żyć systemie społecznym, żeby móc w ogóle "przepalić" wypłatę?
Dobrym i sprawiedliwym, dla którego nie ma żadnej alternatywy?

A może takim, który jest wyrazem chciwości paru narcystycznych, dominujących i bezwzględnych dziadów, którzy mają wizję władzy bez żadnej odpowiedzialności.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wszystko czego nauczcie dzieci w przymusowych szkołach to kłamstwa.
>Uczyłem matematyki i fizyki
>Jesteś idiotą

No i co?
Czyni to Cię uniwersalnym autorytetem?
Nauczałeś prawdy o świecie?

Na moją koncepcję energii w dwóch postaciach w ruchu i w materii zareagowałeś salwą wyzwisk bez żadnej refleksji. Na moją koncepcję dwóch transformujących ze sobą porcji energii w fali ruchu i w cząsteczce materii wybuchłeś salwą śmiechu.

Kiedy pisałem o koncepcji zbioru pełnego jako drugiego obok zbioru pustego zbioru elementarnego, będącego wraz ze zbiorem pustym składnikiem wszystkich zbiorów policzalnych, wyzywałeś mnie od nieuków i idiotów.

Gdybyś był prawdziwym nauczycielem, to nauczyłbyś dzieci jak kalkulować swoje interesy i jak planować dobrą przyszłość, a nie jak ulegać i ustępować chciwości starych dziadów, którzy w patriarchalnej kulturze i w narcystycznym zwidzie czują się panami świata.

Znając cię już trochę mogę się jedynie domyślać, że zabiłeś w nich myślenie i stawianie pytań a natchnąłeś strachem przed takimi jak ty, którym wszystko wolno i wszystko się należy.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>>Wszystko czego nauczcie dzieci w przymusowych szkołach to kłamstwa.
>>Uczyłem matematyki i fizyki
>>Jesteś idiotą
>No i co?
>Czyni to Cię uniwersalnym autorytetem?
Nie, ciebie czyni idiotą

>Nauczałeś prawdy o świecie?
Tak

>Na moją koncepcję energii w dwóch postaciach w ruchu i w materii zareagowałeś salwą wyzwisk
Udowodnij swoją koncepcję, a przestanę ją wyśmiewać
Nie?
Jesteś idiotą

>Na moją koncepcję dwóch transformujących ze sobą porcji energii w fali ruchu i w cząsteczce materii wybuchłeś salwą śmiechu.
Udowodnij swoją koncepcję, a przestanę ją wyśmiewać
Nie?
Jesteś idiotą

>Gdybyś był prawdziwym nauczycielem,
jesteś idiotą

>to nauczyłbyś dzieci jak kalkulować swoje interesy
Uczyłem FIZYKI, idioto nie interesów

>i jak planować dobrą przyszłość, a nie jak ulegać i ustępować chciwości starych dziadów,

Nie uczyłem jak ustępować Hamerchciwym dziadom
Uczułem FIZYKI
jesteś idiotą

>którzy w patriarchalnej kulturze i w narcystycznym zwidzie czują się panami świata.
Uczułem FIZYKI
jesteś idiotą

>Znając cię już trochę
Znasz chochoła, którego zmyśliłeś

>mogę się jedynie domyślać, że zabiłeś w nich myślenie
Zmyślaj dalej
Jesteś idiotą

>i stawianie pytań a natchnąłeś strachem przed takimi jak ty,
Zmyślaj dalej
Jesteś idiotą

>którym wszystko wolno i wszystko się należy.
Już odpowiadałem, co mi się należy Hamerdebil nie zrozumiał, więcej nie odpowiem

Jesteś idiotą

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Thoter (6650 punktów)
>Uczyłem matematyki i fizyki

W jakiej to szkole ??
Uczyłeś matematyki czy podstawiania do wzorów ??
Nie ma się co dziwić, że wszystkim Polakom potem wychodzi to samo.
18-08-2024 18:41 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>>marża dewelopera w W-wie wynosi 50%
>>Nieprawda, marże dochodzą do 30% ale to też są wyjątki.
>>Jednakże ja uważam, że marża za mieszkanie nie powinna przekraczać 1% wartości.
>Najlepiej określić to ustawowo lub naliczyć podatkowy domiar za każdy większy zysk
>W czym jeszcze marża powinna być regulowana?

We wszystkim. Przecież to jasne: Dlaczego ktoś ma zarabiać, a ja tylko oblizywać się smakiem? Też chcę pokosztować konfitur

>Paczpan, miałem kiedyś pomysł na wynalazek. Tak prosty, że praca nad nim zajęła mi tydzień a zarobiłem tyle co inni przez 10 lat
>Też domiar naliczyć?

Panie... za samo to pytanie dałbym dwa lata bez zawieszenia. I to nie ciepłego więzienia, a obozu pracy.

>>Podobnie jest w branży rolniczej, gdzie rolnik/hodowca wkłada nakład ciężkiej pracy, pokrywa wszelkie koszty koszty łącznie z dostawą do punktu skupu a pośrednik zgania nawet 100% więcej.. gdzie tu sprawiedliwość - jak ma być dobrze na świecie ?
>Nie ma sprawiedliwości, ale spróbuj przekonać baby stojące z jagodami przy drodze, żeby zostawiły jedną i poszły zbierać dalej a wieczorem podzieliły się zyskami

Fajny pomysł. Tylko, że w ten sposób powstanie z tej jednej baby kolejny pośrednik i znów ktoś będzie niezadowolony...

>>Wszystko byłoby dużo tańsze gdyby nie chciwość pośredników liczących jedynie na szybki i duży zarobek "w majestacie prawa".
>Hilary Minc wiedział co robić z pośrednikami

I też słusznie jest pochowany w alei zasłużonych...

>>Uczciwą pracą nikt milionerem nie zostaje.
>Powinienem odpisać równoznaczną obelgą, ale Ci daruję zniesławienie

Problem w tym, że niewiele osób w naszym kraju uzna to za zniesławienie. Chcesz się przekonać - wystąp do sądu, zobaczysz wyrok To raczej "mądrość ludowa".
18-08-2024 21:00 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Nie ma sprawiedliwości, ale spróbuj przekonać baby stojące z jagodami przy drodze, żeby zostawiły jedną i poszły zbierać dalej a wieczorem podzieliły się zyskami
>Fajny pomysł. Tylko, że w ten sposób powstanie z tej jednej baby kolejny pośrednik i znów ktoś będzie niezadowolony...

I to jest z jednej strony skutej jeszcze pańszczyzny a z drugiej komunizmu i kompromitowania spółdzielczości. "Każdego dnia inna stoi przy drodze, a reszta zbiera"

>>Hilary Minc wiedział co robić z pośrednikami
>I też słusznie jest pochowany w alei zasłużonych...
W pełni słusznie powiedział ironicznie socjalista do liberała

>>>Uczciwą pracą nikt milionerem nie zostaje.
>>Powinienem odpisać równoznaczną obelgą, ale Ci daruję zniesławienie
>Problem w tym, że niewiele osób w naszym kraju uzna to za zniesławienie. Chcesz się przekonać - wystąp do sądu, zobaczysz wyrok To raczej "mądrość ludowa".
Nie, palant, który to napisał, jest pospolitym głupcem, z głupim nie ma po co do sądu iść, tym bardziej, że gołodupiec, a do tegu udaje wolnościowca, chcąc ograniczenia zysków


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-08-2024 20:12 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
Przez pomyłkę nacisnąłem -, a nie chce się to cofnąć Przepraszam.

>>>Nie ma sprawiedliwości, ale spróbuj przekonać baby stojące z jagodami przy drodze, żeby zostawiły jedną i poszły zbierać dalej a wieczorem podzieliły się zyskami
>>Fajny pomysł. Tylko, że w ten sposób powstanie z tej jednej baby kolejny pośrednik i znów ktoś będzie niezadowolony...
>I to jest z jednej strony skutej jeszcze pańszczyzny a z drugiej komunizmu i kompromitowania spółdzielczości. "Każdego dnia inna stoi przy drodze, a reszta zbiera"

No być może... ale jak długo będziemy się tłumaczyć historią, żeby usprawiedliwić własną głupotę?

>>>Hilary Minc wiedział co robić z pośrednikami
>>I też słusznie jest pochowany w alei zasłużonych...
>W pełni słusznie powiedział ironicznie socjalista do liberała

Hmmm... coś mi się pokiełbasiły te ideologie. Nie wiem, już kim jestem

>>>>Uczciwą pracą nikt milionerem nie zostaje.
>>>Powinienem odpisać równoznaczną obelgą, ale Ci daruję zniesławienie
>>Problem w tym, że niewiele osób w naszym kraju uzna to za zniesławienie. Chcesz się przekonać - wystąp do sądu, zobaczysz wyrok To raczej "mądrość ludowa".
>Nie, palant, który to napisał, jest pospolitym głupcem, z głupim nie ma po co do sądu iść, tym bardziej, że gołodupiec, a do tegu udaje wolnościowca, chcąc ograniczenia zysków

Wolnościowcy chcą wolności, nie ograniczeń. No chyba, że opacznie tę wolność ktoś rozumie. Np. że chce ograniczenia czyjejś wolności, poza swoją. To zresztą popularne stanowisko, tylko czy wolnościowe?... Większość wypowiedzi publicznych polityków na tym się opiera: komu się podlizać (jakiejś licznej grupie), a kogo zrobić w konia (mniej licznym, a na dodatek i tak nie głosującym za danym politykiem). Oczywiście, jak będzie to wygodne, to można poglądy zmienić na całkiem odwrotne... Ludzie i tak nie zapamiętają, co ktoś mówił przed miesiącem, a tym bardziej przed rokiem.
szarley (54913 punktów)
>No być może... ale jak długo będziemy się tłumaczyć historią, żeby usprawiedliwić własną głupotę?

Tak długo, jak długo nikt nie spróbuje tych historycznych zaszłości naprawić. Niestety widzę marsz w odwrotnym kierunku

1 Centralizacja państwa
2 Monopolizacja gospodarki

Wspomniałeś o rządzącej "średniej krajowej"
Ta sama średnia inaczej wybiera prezydenta RP a inaczej wójta czy sołtysa
Ta sama średnia inaczej patrzy na budżet państwa a inaczej na budżet gminy czy spółdzielni

Demokracji trzeba uczyć, niestety pokoleniami, ale skoro udało się w Szwajcarii, Kanadzie...

Jak najmniej pieniędzy (i władzy) w Warszawie!!!!
Jak najwięcej wspólnych działań samorządów (terytorialnych i zawodowych), obywatelskich zgromadzeń i samych obywateli
Przywołałem przykład policji ; w Polsce ok. 100 000 policjantów, w USA, tyle samo
W Szwajcarii nie istnieje państwowa straż pożarna
W Niemczech nawet terminy wakacji w szkołach zależą od landu
W Czeskiej republice są statutarne miasta
W Szwecji zawodowe samorządy mają więcej do gadania niż państwo

Ale ja jestem socjalistą

>>>>>Uczciwą pracą nikt milionerem nie zostaje.
>>>>Powinienem odpisać równoznaczną obelgą, ale Ci daruję zniesławienie
>>>Problem w tym, że niewiele osób w naszym kraju uzna to za zniesławienie. Chcesz się przekonać - wystąp do sądu, zobaczysz wyrok To raczej "mądrość ludowa".
>>Nie, palant, który to napisał, jest pospolitym głupcem, z głupim nie ma po co do sądu iść, tym bardziej, że gołodupiec, a do tegu udaje wolnościowca, chcąc ograniczenia zysków
>Wolnościowcy chcą wolności, nie ograniczeń.
Punctum

>No chyba, że opacznie tę wolność ktoś rozumie. Np. że chce ograniczenia czyjejś wolności,
w tym marży na deweloperce do 1%, ale cep, który to zaproponował nie odpisuje na moje wpisy, odkąd udowodniłem, że jest nieukiem w każdej dziedzinie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
20-08-2024 15:38 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>No być może... ale jak długo będziemy się tłumaczyć historią, żeby usprawiedliwić własną głupotę?
>Tak długo, jak długo nikt nie spróbuje tych historycznych zaszłości naprawić.

Historii nie da się już naprawić. Można coś robić z teraźniejszością i przyszłością. Dlatego ja bym zostawił historię (tym bardziej, że nie jest ona i nigdy nie będzie jednoznaczna, dla każdego może znaczyć coś innego) i raczej postarał się ułagodzić niż jątrzyć.

Niestety widzę marsz w odwrotnym kierunku
>1 Centralizacja państwa
>2 Monopolizacja gospodarki

Bo to są świetne korytka dla polityków. Więcej można ukraść z miliarda niż z miliona. Kto więcej może ukraść: polityk w jakimś kraju (np. w Polsce), czy polityk w UE?

>Wspomniałeś o rządzącej "średniej krajowej"
>Ta sama średnia inaczej wybiera prezydenta RP a inaczej wójta czy sołtysa

Myślę, że nie. Oczywiście im niżej, tym większa szansa, że danego polityką się lepiej zna. Ale co to ma za znaczenie?

>Ta sama średnia inaczej patrzy na budżet państwa a inaczej na budżet gminy czy spółdzielni

Raczej nie. No może przy niektórych spółdzielniach byłoby to do udowodnienia. Ale już dalej nie potwierdziłbym tego.

>Demokracji trzeba uczyć, niestety pokoleniami, ale skoro udało się w Szwajcarii, Kanadzie...

Jeśli nawet w kilku miejscach coś się udało, a w kilkudziesięciu lub stukilkudzesięciu nie, to czy warto dalej brnąć w to bagno?

>Jak najmniej pieniędzy (i władzy) w Warszawie!!!!

To akurat już się realizuje (tylko myślę, że nie masz na myśli aktualnego kierunku )

>Jak najwięcej wspólnych działań samorządów (terytorialnych i zawodowych), obywatelskich zgromadzeń i samych obywateli

Jeśli coś byłoby działaniem oddolnym, to być może. Ale odgórna nakazy "wspólnych działań" są raczej bez sensu.

>Przywołałem przykład policji ; w Polsce ok. 100 000 policjantów, w USA, tyle samo
>W Szwajcarii nie istnieje państwowa straż pożarna
>W Niemczech nawet terminy wakacji w szkołach zależą od landu
>W Czeskiej republice są statutarne miasta
>W Szwecji zawodowe samorządy mają więcej do gadania niż państwo
>Ale ja jestem socjalistą

Wszystko ma swoje plusy i minusy ) Czesi pewnie też na coś narzekają. A już Szwecja dzisiaj to kontrprzykład. Wolę siedzieć w Polsce
szarley (54913 punktów)
>>>No być może... ale jak długo będziemy się tłumaczyć historią, żeby usprawiedliwić własną głupotę?
>>Tak długo, jak długo nikt nie spróbuje tych historycznych zaszłości naprawić.
>Historii nie da się już naprawić. Można coś robić z teraźniejszością i przyszłością. Dlatego ja bym zostawił historię (tym bardziej, że nie jest ona i nigdy nie będzie jednoznaczna, dla każdego może znaczyć coś innego) i raczej postarał się ułagodzić niż jątrzyć.

To byłby spór o słowa
Historii nie da się zmienić, ale można naprawić jej skutki

Szwajcarską demokrację tworzono setki lat i skutek jest taki, że kiedy jakiś osioł wymyślił, że każdy Szwajcar ma dostać "od państwa" gwarantowany dochód, Szwajcarzy w referendum powiedzieli NIE.

Polacy od 1918 mieli demokracji jedynie 7 lat. Co prawda po 1989 pojawiła się 'klasa polityczna" ale skundliła się do obecnego poziomu.

> Niestety widzę marsz w odwrotnym kierunku
>>1 Centralizacja państwa
>>2 Monopolizacja gospodarki
>Bo to są świetne korytka dla polityków.

Zbyt proste
Populistów nie stworzył Lepper czy Kaczyński. W 1980 w polskiej TV usłyszałem jednego rolnika "sytego narodu i stu Wałęsów do strajku nie ruszy"
Może wina jest też po stronie tych, którzy nie zadbali o trochę lepszy podział wspólnie wypracowanego bochenka?
Juliusz Machulski w satyrycznym filmie wkłada w usta bogatego przedsiębiorcy toast "niech żyją bezrobotni" Satyra nie służy zabawie, ale myśleniu
Jeśli robotnika karmi się jedynie obietnicami, że jak właściciel się dorobi to jego wnukom będzie lepiej, to się robotnik zbuntuje

Wystarczyło trącić tę strunę, Politycy jak telewizja mówią to, co populus chce słyszeć.

(W Zabrzu jest patronackie osiedle Zandka. Po likwidacji huty, jakoś dziwnym trafem kamienice dostały się w ręce rodzin komunistycznych zarządców huty)

Zauważ, że jakoś dziwnym trafem przedsiębiorcy też nie optują za gospodarczo liberalnym państwem, nie optują za decentralizacją, ich samorządy są cieniutkie jak polsilver. Dlaczego? Bo na dużej władzy polityków można się dorobić bez umiejętności i pracy.

>>Ta sama średnia inaczej wybiera prezydenta RP a inaczej wójta czy sołtysa
>Myślę, że nie. Oczywiście im niżej, tym większa szansa, że danego polityką się lepiej zna. Ale co to ma za znaczenie?
Ma. Niewielu interesuje budżet państwa, ale miałbyś słyszeć zwady na wiejskim zebraniu, gdzie dzieli się fundusz sołecki. 38 tys złotych do decyzji mieszkańców. Przed wyborami były zebrania i dyskusje po gospodach i zadłużenie gminy było poważnie dyskutowane

>>Demokracji trzeba uczyć, niestety pokoleniami, ale skoro udało się w Szwajcarii, Kanadzie...
>Jeśli nawet w kilku miejscach coś się udało, a w kilkudziesięciu lub stukilkudzesięciu nie, to czy warto dalej brnąć w to bagno?
Ktoś ma lepszy pomysł?

>>Jak najwięcej wspólnych działań samorządów (terytorialnych i zawodowych), obywatelskich zgromadzeń i samych obywateli
>Jeśli coś byłoby działaniem oddolnym, to być może. Ale odgórna nakazy "wspólnych działań" są raczej bez sensu.
Nie trzeba odgórnych działań, czasem wystarczy nie przeszkadzać lub lekko wspomóc, np... programem szkoleń dla samorządowców

>>Przywołałem przykład policji ; w Polsce ok. 100 000 policjantów, w USA, tyle samo
>>W Szwajcarii nie istnieje państwowa straż pożarna
>>W Niemczech nawet terminy wakacji w szkołach zależą od landu
>>W Czeskiej republice są statutarne miasta
>>W Szwecji zawodowe samorządy mają więcej do gadania niż państwo
>>Ale ja jestem socjalistą
>Wszystko ma swoje plusy i minusy

Nie widzę plusów w istnieniu Komendy głównej PSP. Koordynacja powiatówek na poziomie województwa to max.
Nie widzę sensu w tym, żeby państwowa policja kontrolowała kierowców na ulicach i patrolowała miasta. Niech sobie gminy, powiaty same z tym radzą. Co innego lotna, która sprawdzi, czy któryś lokalny policjant nie bierze łapówek i kryminalna.

>Czesi pewnie też na coś narzekają.
Owszem, choć o wiele mniej niż Polacy. Im lepsze i tańsze piwa, tym mniej narzekania

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
>>>>No być może... ale jak długo będziemy się tłumaczyć historią, żeby usprawiedliwić własną głupotę?
>>>Tak długo, jak długo nikt nie spróbuje tych historycznych zaszłości naprawić.
>>Historii nie da się już naprawić. Można coś robić z teraźniejszością i przyszłością. Dlatego ja bym zostawił historię (tym bardziej, że nie jest ona i nigdy nie będzie jednoznaczna, dla każdego może znaczyć coś innego) i raczej postarał się ułagodzić niż jątrzyć.
>To byłby spór o słowa
>Historii nie da się zmienić, ale można naprawić jej skutki

Nadal stoję na stanowisku, że nie ma co rozdrapywać ran i w ogóle wracać do tematyki historycznej. Najlepiej próbować łagodzić, bo zawsze się znajdą jednostki (albo i więcej), które będą się oburzały i wściekały. I to trzeba jak najbardziej uspokajać. Po pokoleniu czy kilku "sprawa przyschnie". Niestety, to musi być po wszystkich stronach, jednostronnie się nie da. Oczywiście trzeba też uważać na teraźniejszość i przyszłość, żeby historia się nie powtarzała...

>Szwajcarską demokrację tworzono setki lat i skutek jest taki, że kiedy jakiś osioł wymyślił, że każdy Szwajcar ma dostać "od państwa" gwarantowany dochód, Szwajcarzy w referendum powiedzieli NIE.

Ciekaw jestem, co by było w Polsce... podejrzewam najgorsze

>Polacy od 1918 mieli demokracji jedynie 7 lat. Co prawda po 1989 pojawiła się 'klasa polityczna" ale skundliła się do obecnego poziomu.

Jeśli kundel może się skundlić... to masz rację

>> Niestety widzę marsz w odwrotnym kierunku
>>>1 Centralizacja państwa
>>>2 Monopolizacja gospodarki
>>Bo to są świetne korytka dla polityków.
>Zbyt proste
>Populistów nie stworzył Lepper czy Kaczyński. W 1980 w polskiej TV usłyszałem jednego rolnika "sytego narodu i stu Wałęsów do strajku nie ruszy"
>Może wina jest też po stronie tych, którzy nie zadbali o trochę lepszy podział wspólnie wypracowanego bochenka?

To jest z założenia niemożliwe Bo każdy dobrobyt będzie za mały i zawsze każdy chce więcej, niż już ma.

>Juliusz Machulski w satyrycznym filmie wkłada w usta bogatego przedsiębiorcy toast "niech żyją bezrobotni" Satyra nie służy zabawie, ale myśleniu
>Jeśli robotnika karmi się jedynie obietnicami, że jak właściciel się dorobi to jego wnukom będzie lepiej, to się robotnik zbuntuje

To z założenia trąci socjalizmem, że się komuś coś obiecuje. Jak ktoś coś chce, to musi sobie to wypracować. Innych możliwości raczej nie ma.

>Wystarczyło trącić tę strunę, Politycy jak telewizja mówią to, co populus chce słyszeć.
>(W Zabrzu jest patronackie osiedle Zandka. Po likwidacji huty, jakoś dziwnym trafem kamienice dostały się w ręce rodzin komunistycznych zarządców huty)

A ktoś miał marzenia, że będzie inaczej ?

>Zauważ, że jakoś dziwnym trafem przedsiębiorcy też nie optują za gospodarczo liberalnym państwem, nie optują za decentralizacją, ich samorządy są cieniutkie jak polsilver. Dlaczego? Bo na dużej władzy polityków można się dorobić bez umiejętności i pracy.

Moim zdaniem dlatego, że przedsiębiorcy zajmują się przedsiębiorczością, nie polityką. Nie mają na to czasu. Na polityce dorabiają się politycy, nie przedsiębiorcy...

>>>Ta sama średnia inaczej wybiera prezydenta RP a inaczej wójta czy sołtysa
>>Myślę, że nie. Oczywiście im niżej, tym większa szansa, że danego polityką się lepiej zna. Ale co to ma za znaczenie?
>Ma. Niewielu interesuje budżet państwa, ale miałbyś słyszeć zwady na wiejskim zebraniu, gdzie dzieli się fundusz sołecki. 38 tys złotych do decyzji mieszkańców. Przed wyborami były zebrania i dyskusje po gospodach i zadłużenie gminy było poważnie dyskutowane

A słyszałeś może zwady dotyczące miliardów? Zaręczam, że były gorętsze Bo nie szło o dziś czy jutro, a o dorobienie się na całe życie i na kilka pokoleń. To oczywiście najczęściej nie dochodzi do opinii publicznej... Publicznie jest już konsensus i działki podzielone.

>>>Demokracji trzeba uczyć, niestety pokoleniami, ale skoro udało się w Szwajcarii, Kanadzie...
>>Jeśli nawet w kilku miejscach coś się udało, a w kilkudziesięciu lub stukilkudzesięciu nie, to czy warto dalej brnąć w to bagno?
>Ktoś ma lepszy pomysł?

A to żaden argument, choć namiętnie stosowany. Wolisz zachorować na dżumę czy na cholerę?

>>>Jak najwięcej wspólnych działań samorządów (terytorialnych i zawodowych), obywatelskich zgromadzeń i samych obywateli
>>Jeśli coś byłoby działaniem oddolnym, to być może. Ale odgórna nakazy "wspólnych działań" są raczej bez sensu.
>Nie trzeba odgórnych działań, czasem wystarczy nie przeszkadzać lub lekko wspomóc, np... programem szkoleń dla samorządowców
>>>Przywołałem przykład policji ; w Polsce ok. 100 000 policjantów, w USA, tyle samo
>>>W Szwajcarii nie istnieje państwowa straż pożarna
>>>W Niemczech nawet terminy wakacji w szkołach zależą od landu
>>>W Czeskiej republice są statutarne miasta
>>>W Szwecji zawodowe samorządy mają więcej do gadania niż państwo
>>>Ale ja jestem socjalistą
>>Wszystko ma swoje plusy i minusy
>Nie widzę plusów w istnieniu Komendy głównej PSP. Koordynacja powiatówek na poziomie województwa to max.
>Nie widzę sensu w tym, żeby państwowa policja kontrolowała kierowców na ulicach i patrolowała miasta. Niech sobie gminy, powiaty same z tym radzą. Co innego lotna, która sprawdzi, czy któryś lokalny policjant nie bierze łapówek i kryminalna.

Wszystko powyższe to są bzdety nieistotne z punktu widzenia polityki i ustroju państwa. Nie rozmawiamy tu o takim czymś, tylko o głównym korycie głównych polityków

>>Czesi pewnie też na coś narzekają.
>Owszem, choć o wiele mniej niż Polacy. Im lepsze i tańsze piwa, tym mniej narzekania

To odwrotnie, niż u nas: u nas im więcej pijesz, tym bardziej narzekasz, że wódka (i piwo) drogie
DyktaFon (9281 punktów)

Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie pokazać, jak wygląda współczesna demokracja )
www.youtube.com/watch?v=2YGc755siuw
szarley (54913 punktów)
>>Historii nie da się zmienić, ale można naprawić jej skutki
>Nadal stoję na stanowisku, że nie ma co rozdrapywać ran i w ogóle wracać do tematyki historycznej. Najlepiej próbować łagodzić, bo zawsze się znajdą jednostki (albo i więcej),
Nadal spór byłby o słowa

>>Szwajcarską demokrację tworzono setki lat i skutek jest taki, że kiedy jakiś osioł wymyślił, że każdy Szwajcar ma dostać "od państwa" gwarantowany dochód, Szwajcarzy w referendum powiedzieli NIE.
>Ciekaw jestem, co by było w Polsce... podejrzewam najgorsze
Nie sądzę. Mam do czynienia z polskimi robotnikami. Wbrew pozorom nie są głupcami
Pomysł 4-dniowego tygodnia pracy uważają za głupi, ale nie zgadzają się na bycie parobkami bez żadnych praw, nie zgadzają się na to, żeby ktoś zarabiał ich kosztem, ale nie chcą niczego darmo. To jest przepaść w poglądach. Chcą godnej płacy i praw, ale nie pieniędzy za darmo

>>Polacy od 1918 mieli demokracji jedynie 7 lat. Co prawda po 1989 pojawiła się 'klasa polityczna" ale skundliła się do obecnego poziomu.
>Jeśli kundel może się skundlić... to masz rację
Nie zgadzam się, polska klasa polityczna w 1989 to nie były kundle

>>Populistów nie stworzył Lepper czy Kaczyński. W 1980 w polskiej TV usłyszałem jednego rolnika "sytego narodu i stu Wałęsów do strajku nie ruszy"
>>Może wina jest też po stronie tych, którzy nie zadbali o trochę lepszy podział wspólnie wypracowanego bochenka?
>To jest z założenia niemożliwe Bo każdy dobrobyt będzie za mały i zawsze każdy chce więcej, niż już ma.
Tak, każdy chce zarabiać więcej , nie znaczy, że chce za dostawać za darmo

>>Juliusz Machulski w satyrycznym filmie wkłada w usta bogatego przedsiębiorcy toast "niech żyją bezrobotni" Satyra nie służy zabawie, ale myśleniu
>>Jeśli robotnika karmi się jedynie obietnicami, że jak właściciel się dorobi to jego wnukom będzie lepiej, to się robotnik zbuntuje
>To z założenia trąci socjalizmem, że się komuś coś obiecuje. Jak ktoś coś chce, to musi sobie to wypracować. Innych możliwości raczej nie ma.
I tu był błąd poleskiego biznesu. Nie pozwalał robotnikowi wypracować dobrobytu. Dobrobyt był jedynie dla .. postkomunistycznej nomenklatury

>>(W Zabrzu jest patronackie osiedle Zandka. Po likwidacji huty, jakoś dziwnym trafem kamienice dostały się w ręce rodzin komunistycznych zarządców huty)
>A ktoś miał marzenia, że będzie inaczej ?
Nie znam się na marzeniach, ale to spowodowało bunt robotników

>>Zauważ, że jakoś dziwnym trafem przedsiębiorcy też nie optują za gospodarczo liberalnym państwem, nie optują za decentralizacją, ich samorządy są cieniutkie jak polsilver. Dlaczego? Bo na dużej władzy polityków można się dorobić bez umiejętności i pracy.
>Moim zdaniem dlatego, że przedsiębiorcy zajmują się przedsiębiorczością, nie polityką.
Na polityce zarabiają więcej
Popatrz na zmianę narracji mediów należących do właściciela elektrowni PAK

>>Ma. Niewielu interesuje budżet państwa, ale miałbyś słyszeć zwady na wiejskim zebraniu, gdzie dzieli się fundusz sołecki. 38 tys złotych do decyzji mieszkańców. Przed wyborami były zebrania i dyskusje po gospodach i zadłużenie gminy było poważnie dyskutowane
>A słyszałeś może zwady dotyczące miliardów?
Nie, o tym piszę. naucz ludzi gospodarować tysiącami, a nauczą się miliardów. Od czegoś trzeba zacząć

>>>>Demokracji trzeba uczyć, niestety pokoleniami, ale skoro udało się w Szwajcarii, Kanadzie...
>>>Jeśli nawet w kilku miejscach coś się udało, a w kilkudziesięciu lub stukilkudzesięciu nie, to czy warto dalej brnąć w to bagno?
>>Ktoś ma lepszy pomysł?
>A to żaden argument,
Zasadny
Nie ma lepszego systemu niż demokracja. Nikt nie poradzi go pokazać

>>Nie widzę plusów w istnieniu Komendy głównej PSP. Koordynacja powiatówek na poziomie województwa to max.
>>Nie widzę sensu w tym, żeby państwowa policja kontrolowała kierowców na ulicach i patrolowała miasta. Niech sobie gminy, powiaty same z tym radzą. Co innego lotna, która sprawdzi, czy któryś lokalny policjant nie bierze łapówek i kryminalna.
>Wszystko powyższe to są bzdety nieistotne z punktu widzenia polityki i ustroju państwa.
Nie. Od tego się zaczyna

>Nie rozmawiamy tu o takim czymś, tylko o głównym korycie głównych polityków
Odbiorą koryto wójtowi a potem Morawickiemu

>>>Czesi pewnie też na coś narzekają.
>>Owszem, choć o wiele mniej niż Polacy. Im lepsze i tańsze piwa, tym mniej narzekania
>To odwrotnie, niż u nas: u nas im więcej pijesz, tym bardziej narzekasz, że wódka (i piwo) drogie
Skończcie pić wódkę
Piwo jest zdrowsze ;P


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Historii nie da się zmienić, ale można naprawić jej skutki
>>Nadal stoję na stanowisku, że nie ma co rozdrapywać ran i w ogóle wracać do tematyki historycznej. Najlepiej próbować łagodzić, bo zawsze się znajdą jednostki (albo i więcej),
>Nadal spór byłby o słowa

Tak, to jest trudny temat. Ale ciągłe nawracanie i buntowanie jednych przeciw drugim tego nie rozwiąże. Nie ma innego wyjścia, jak pogodzić się z przeszłością myśleć o przyszłości.

>>>Szwajcarską demokrację tworzono setki lat i skutek jest taki, że kiedy jakiś osioł wymyślił, że każdy Szwajcar ma dostać "od państwa" gwarantowany dochód, Szwajcarzy w referendum powiedzieli NIE.
>>Ciekaw jestem, co by było w Polsce... podejrzewam najgorsze
>Nie sądzę. Mam do czynienia z polskimi robotnikami. Wbrew pozorom nie są głupcami
>Pomysł 4-dniowego tygodnia pracy uważają za głupi, ale nie zgadzają się na bycie parobkami bez żadnych praw, nie zgadzają się na to, żeby ktoś zarabiał ich kosztem, ale nie chcą niczego darmo. To jest przepaść w poglądach. Chcą godnej płacy i praw, ale nie pieniędzy za darmo

Mam inne doświadczenia. Nie tylko z własnego życia, ale i z historii. Np. nie ma czegoś takiego jak "godna płaca" - wytłumacz proszę Najlepiej podaj kwotę

>>>Polacy od 1918 mieli demokracji jedynie 7 lat. Co prawda po 1989 pojawiła się 'klasa polityczna" ale skundliła się do obecnego poziomu.
>>Jeśli kundel może się skundlić... to masz rację
>Nie zgadzam się, polska klasa polityczna w 1989 to nie były kundle

Hmmm... No dobrze. Jednak przekonany nie jestem.

... stronie tych, którzy nie zadbali o trochę lepszy podział wspólnie wypracowanego bochenka?
>>To jest z założenia niemożliwe Bo każdy dobrobyt będzie za mały i zawsze każdy chce więcej, niż już ma.
>Tak, każdy chce zarabiać więcej , nie znaczy, że chce za dostawać za darmo

Pierwsze słyszę. Sam bym chciał dostawać za darmo i gdyby trafiła się okazja, to bym skorzystał A jak nazwać przymusową płacę minimalną dla osób, które na nią nie zasługują? Słyszałeś o przypadku, że pracownik zrezygnował z tego?

..... jak właściciel się dorobi to jego wnukom będzie lepiej, to się robotnik zbuntuje
>>To z założenia trąci socjalizmem, że się komuś coś obiecuje. Jak ktoś coś chce, to musi sobie to wypracować. Innych możliwości raczej nie ma.
>I tu był błąd poleskiego biznesu. Nie pozwalał robotnikowi wypracować dobrobytu. Dobrobyt był jedynie dla .. postkomunistycznej nomenklatury

To częściowo racja. Jednak zakazu pracy nie było (jak jest teraz) i większość tych, co chciała mogła próbować. Oczywiście większości się nie udało (bo na tym polega ryzyko prowadzenia biznesu - z czysto mateamtycznego punktu widzenia jest to nieopłacalne, za duże ryzyko ), ale niektórzy stworzyli swoje biznesy. I nie koniecznie była to nomenklatura (choć oczywiście w części tak).

>>>(W Zabrzu jest patronackie osiedle Zandka. Po likwidacji huty, jakoś dziwnym trafem kamienice dostały się w ręce rodzin komunistycznych zarządców huty)
>>A ktoś miał marzenia, że będzie inaczej ?
>Nie znam się na marzeniach, ale to spowodowało bunt robotników

Tak jest od zarania świata. I można się z tym nie zgadzać, ale nic to nie zmieni - tak będzie zawsze, że ci, co są przy korycie będą bardziej korzystać z koryta.

>>>Zauważ, że jakoś dziwnym trafem przedsiębiorcy też nie optują za gospodarczo liberalnym państwem, nie optują za decentralizacją, ich samorządy są cieniutkie jak polsilver. Dlaczego? Bo na dużej władzy polityków można się dorobić bez umiejętności i pracy.
>>Moim zdaniem dlatego, że przedsiębiorcy zajmują się przedsiębiorczością, nie polityką.
>Na polityce zarabiają więcej

Niektórzy tak, ale w przytłaczającej większości nie. Nie ma tylu miejsc w polityce

>....
>>A słyszałeś może zwady dotyczące miliardów?
>Nie, o tym piszę. naucz ludzi gospodarować tysiącami, a nauczą się miliardów. Od czegoś trzeba zacząć

Pierwsze - trzeba chcieć. A większość ludzi nie chce gospodarować żadnymi tysiącami, o milionach nie mówiąc. Chcą spokoju i pensji co miesiąc.

>>>>>Demokracji trzeba uczyć, niestety pokoleniami, ale skoro udało się w Szwajcarii, Kanadzie...
>>>>Jeśli nawet w kilku miejscach coś się udało, a w kilkudziesięciu lub stukilkudzesięciu nie, to czy warto dalej brnąć w to bagno?
>>>Ktoś ma lepszy pomysł?
>>A to żaden argument,
>Zasadny
>Nie ma lepszego systemu niż demokracja. Nikt nie poradzi go pokazać

Spośród potęg, które powstawały w historii i współcześnie żadna nie powstała na podłożu demokracji. O czymś to świadczy? A Europa właśnie się sama wykańcza (demokratycznie oczywiście...).

>>>Nie widzę plusów w istnieniu Komendy głównej PSP. Koordynacja powiatówek na poziomie województwa to max.
>>>Nie widzę sensu w tym, żeby państwowa policja kontrolowała kierowców na ulicach i patrolowała miasta. Niech sobie gminy, powiaty same z tym radzą. Co innego lotna, która sprawdzi, czy któryś lokalny policjant nie bierze łapówek i kryminalna.
>>Wszystko powyższe to są bzdety nieistotne z punktu widzenia polityki i ustroju państwa.
>Nie. Od tego się zaczyna
>>Nie rozmawiamy tu o takim czymś, tylko o głównym korycie głównych polityków
>Odbiorą koryto wójtowi a potem Morawickiemu

Wójtowi - owszem. Morawieckiemu? Sprawdzisz w najbliższym czasie.

>>>>Czesi pewnie też na coś narzekają.
>>>Owszem, choć o wiele mniej niż Polacy. Im lepsze i tańsze piwa, tym mniej narzekania
>>To odwrotnie, niż u nas: u nas im więcej pijesz, tym bardziej narzekasz, że wódka (i piwo) drogie
>Skończcie pić wódkę
>Piwo jest zdrowsze ;P

Właśnie są pewne podstawy, że oba trunki w nadmiarze są szkodliwe. Podobnie, jak demokracja www.medexp(*)na-uklad-hormonalny-mezczyzny/
szarley (54913 punktów)
>>>>Historii nie da się zmienić, ale można naprawić jej skutki
>>>Nadal stoję na stanowisku, że nie ma co rozdrapywać ran i w ogóle wracać do tematyki historycznej. Najlepiej próbować łagodzić, bo zawsze się znajdą jednostki (albo i więcej),
>>Nadal spór byłby o słowa
>Tak, to jest trudny temat. Ale ciągłe nawracanie i buntowanie jednych przeciw drugim tego nie rozwiąże. Nie ma innego wyjścia, jak pogodzić się z przeszłością myśleć o przyszłości.

Myśleć o przyszłości wyciągając wnioski z przeszłości

>>Nie sądzę. Mam do czynienia z polskimi robotnikami. Wbrew pozorom nie są głupcami
>>Pomysł 4-dniowego tygodnia pracy uważają za głupi, ale nie zgadzają się na bycie parobkami bez żadnych praw, nie zgadzają się na to, żeby ktoś zarabiał ich kosztem, ale nie chcą niczego darmo. To jest przepaść w poglądach. Chcą godnej płacy i praw, ale nie pieniędzy za darmo
>Mam inne doświadczenia. Nie tylko z własnego życia, ale i z historii. Np. nie ma czegoś takiego jak "godna płaca" - wytłumacz proszę Najlepiej podaj kwotę

Nie podam kwoty (paradoks łysego). Płaca ma wystarczyć na godne życie, jeśli praca do tego upoważnia. Bez pracy , biznes zdechnie. Tu musi być obopólna korzyść a nie wyzysk
Żadnej płacy za darmo, żadnego zysku za ochłap.
Jeśli właściciel firmy co rok kupuje nowego merca, a pracownik nie ma leki...
Jeśli właściciel lata na Hawaje, a pracownik pracuje 12 godzin dziennie i oszczędza na jedzeniu...

>>>To jest z założenia niemożliwe Bo każdy dobrobyt będzie za mały i zawsze każdy chce więcej, niż już ma.
>>Tak, każdy chce zarabiać więcej , nie znaczy, że chce za dostawać za darmo
>Pierwsze słyszę. Sam bym chciał dostawać za darmo i gdyby trafiła się okazja,
Ja nie. I niemal nikt z moich znajomych robotników, ale każdy chce zarobić na siebie nie tylko na właściciela

>to bym skorzystał A jak nazwać przymusową płacę minimalną dla osób, które na nią nie zasługują?
Złodziejstwem. Pracodawca ma pełne prawo wyzyskać 8 godzin dziennie z pracownika, ale musi za to zapłacić. Jeszcze niedawno w Polsce zatrudniano sklepowe za 5 zł za godzinę ( 8 godzin za ladą , a niepłatne sprzątanie sklepu po pracy i wykładanie towaru przed, na samozatrudnieniu to też jest złodziejstwo)

>To częściowo racja. Jednak zakazu pracy nie było (jak jest teraz) i większość tych, co chciała mogła próbować. Oczywiście większości się nie udało (bo na tym polega ryzyko prowadzenia biznesu - z czysto mateamtycznego punktu widzenia jest to nieopłacalne, za duże ryzyko ), ale niektórzy stworzyli swoje biznesy. I nie koniecznie była to nomenklatura (choć oczywiście w części tak).
Robotnik nie jest od prowadzenia biznesu, ale błędem jest teoria, że nic nie poświęca i niczego nie ryzykuje
Właściciel floty 100 ciężarówek ryzykuje kapitał, kierowca życie na drodze
Właściciel sklepu poświęca kapitał, sklepowa czas. Właściciel musi mieć większy udział, ale sklepowa, kierowca niezerowy.

>>>>(W Zabrzu jest patronackie osiedle Zandka. Po likwidacji huty, jakoś dziwnym trafem kamienice dostały się w ręce rodzin komunistycznych zarządców huty)
>>>A ktoś miał marzenia, że będzie inaczej ?
>>Nie znam się na marzeniach, ale to spowodowało bunt robotników
>Tak jest od zarania świata. I można się z tym nie zgadzać, ale nic to nie zmieni - tak będzie zawsze, że ci, co są przy korycie będą bardziej korzystać z koryta.
Ano, niekoniecznie. Czasem warto się tortem podzielić

>>>>Zauważ, że jakoś dziwnym trafem przedsiębiorcy też nie optują za gospodarczo liberalnym państwem, nie optują za decentralizacją, ich samorządy są cieniutkie jak polsilver. Dlaczego? Bo na dużej władzy polityków można się dorobić bez umiejętności i pracy.
>>>Moim zdaniem dlatego, że przedsiębiorcy zajmują się przedsiębiorczością, nie polityką.
>>Na polityce zarabiają więcej
>Niektórzy tak, ale w przytłaczającej większości nie. Nie ma tylu miejsc w polityce
Nie chodzi o miejsce w polityce.

>>>A słyszałeś może zwady dotyczące miliardów?
>>Nie, o tym piszę. naucz ludzi gospodarować tysiącami, a nauczą się miliardów. Od czegoś trzeba zacząć
>Pierwsze - trzeba chcieć. A większość ludzi nie chce gospodarować żadnymi tysiącami, o milionach nie mówiąc. Chcą spokoju i pensji co miesiąc.
Dlatego tak ważna jest samorządność i spółdzielczość.

>>Nie ma lepszego systemu niż demokracja. Nikt nie poradzi go pokazać
>Spośród potęg, które powstawały w historii i współcześnie żadna nie powstała na podłożu demokracji.
USA, Kanada, Szwajcaria..
Państwa, których fundamentem bogactwa państwa jest bogactwo obywateli: Dania, Finlandia, Islandia...

>>Skończcie pić wódkę
>>Piwo jest zdrowsze ;P
>Właśnie są pewne podstawy, że oba trunki w nadmiarze są szkodliwe.
W nadmiarze to i woda jest szkodliwa

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
>>>>> rozwiąże. Nie ma innego wyjścia, jak pogodzić się z przeszłością myśleć o przyszłości.
>Myśleć o przyszłości wyciągając wnioski z przeszłości

Dokładnie tak Jednak wielu to nie pasuje, bo czerpią korzyści z napuszczania jednych na drugich.

>>>Nie sądzę. Mam do czynienia z polskimi robotnikami. Wbrew pozorom nie są głupcami
>>>Pomysł 4-dniowego tygodnia pracy uważają za głupi, ale nie zgadzają się na bycie parobkami bez żadnych praw, nie zgadzają się na to, żeby ktoś zarabiał ich kosztem, ale nie chcą niczego darmo. To jest przepaść w poglądach. Chcą godnej płacy i praw, ale nie pieniędzy za darmo
>>Mam inne doświadczenia. Nie tylko z własnego życia, ale i z historii. Np. nie ma czegoś takiego jak "godna płaca" - wytłumacz proszę Najlepiej podaj kwotę
>Nie podam kwoty (paradoks łysego). Płaca ma wystarczyć na godne życie, jeśli praca do tego upoważnia. Bez pracy , biznes zdechnie. Tu musi być obopólna korzyść a nie wyzysk

To pokaż ten wyzysk we współczesnym świecie (nie mówię o krajach afrykańskich czy innych "zamorskich").

>Żadnej płacy za darmo, żadnego zysku za ochłap.
>Jeśli właściciel firmy co rok kupuje nowego merca, a pracownik nie ma leki...
>Jeśli właściciel lata na Hawaje, a pracownik pracuje 12 godzin dziennie i oszczędza na jedzeniu...

Dziś na Hawaje to latają wszyscy. Tym nie wyróżnia się właściciel. A na jedzeniu to oszczędza może najbiedniejszy emeryt, bo już ten mniej biedny stołuje się w barach i restauracjach. Dziś byłem i widziałem

>>>>
>>Pierwsze słyszę. Sam bym chciał dostawać za darmo i gdyby trafiła się okazja,
>Ja nie.

Bywają wyjątki... choć ja nie wierzę w to

>>>... ale każdy chce zarobić na siebie nie tylko na właściciela

A to oczywiste. Ale nie zawsze się da. Choć metoda jest prosta: zostać właścicielem, wtedy inni zarabiają na Ciebie

>>to bym skorzystał A jak nazwać przymusową płacę minimalną dla osób, które na nią nie zasługują?
>Złodziejstwem.

Oooo... takiej ostrej wypowiedzi bym się nie spodziewał Tak brzydko mówić o naszych czcigodnych politykach? Fe!

>>Pracodawca ma pełne prawo wyzyskać 8 godzin dziennie z pracownika, ale musi za to zapłacić. Jeszcze niedawno w Polsce zatrudniano sklepowe za 5 zł za godzinę ( 8 godzin za ladą , a niepłatne sprzątanie sklepu po pracy i wykładanie towaru przed, na samozatrudnieniu to też jest złodziejstwo)

Wszystko zależy od tego, ile wtedy kosztował obiad czy inne dobra. Bo szastanie gołymi kwotami to manipulacja. Ja np. kiedyś zarabiałem miliony (tylko, że chleb nie kosztował 5-10 zł, jak dziś, tylko 7 000 zł)

>>To częściowo racja. Jednak zakazu pracy nie było (jak jest teraz) i większość tych, co chciała mogła próbować. Oczywiście większości się nie udało (bo na tym polega ryzyko prowadzenia biznesu - z czysto mateamtycznego punktu widzenia jest to nieopłacalne, za duże ryzyko ), ale niektórzy stworzyli swoje biznesy. I nie koniecznie była to nomenklatura (choć oczywiście w części tak).
>Robotnik nie jest od prowadzenia biznesu, ale błędem jest teoria, że nic nie poświęca i niczego nie ryzykuje

No jak nie jest, to nie może tyle zarabiać, co właściciel. Coś za coś...

>Właściciel floty 100 ciężarówek ryzykuje kapitał, kierowca życie na drodze

To co jest cenniejsze?

>Właściciel sklepu poświęca kapitał, sklepowa czas. Właściciel musi mieć większy udział, ale sklepowa, kierowca niezerowy.

A mają dziś zerowy?

>>Tak jest od zarania świata. I można się z tym nie zgadzać, ale nic to nie zmieni - tak będzie zawsze, że ci, co są przy korycie będą bardziej korzystać z koryta.
>Ano, niekoniecznie. Czasem warto się tortem podzielić

Czasem warto, a czasem nie

>>>>>Zauważ, że jakoś dziwnym trafem przedsiębiorcy też nie optują za gospodarczo liberalnym państwem, nie optują za decentralizacją, ich samorządy są cieniutkie jak polsilver. Dlaczego? Bo na dużej władzy polityków można się dorobić bez umiejętności i pracy.
>>>>Moim zdaniem dlatego, że przedsiębiorcy zajmują się przedsiębiorczością, nie polityką.
>>>Na polityce zarabiają więcej
>>Niektórzy tak, ale w przytłaczającej większości nie. Nie ma tylu miejsc w polityce
>Nie chodzi o miejsce w polityce.

Jeśli ktoś się nie dostanie do polityki (lub w najbliższe otoczenie polityka) to nie można mówić, że zarabia na polityce. Bo to nie od niego zależy wtedy. Może i zarabia, ale tylko przez umiejętność skorzystania z okazji.

>>Pierwsze - trzeba chcieć. A większość ludzi nie chce gospodarować żadnymi tysiącami, o milionach nie mówiąc. Chcą spokoju i pensji co miesiąc.
>Dlatego tak ważna jest samorządność i spółdzielczość.

Nie widzę związku Jak ktoś nie chce, to nie. I koniec.

>>>Nie ma lepszego systemu niż demokracja. Nikt nie poradzi go pokazać
>>Spośród potęg, które powstawały w historii i współcześnie żadna nie powstała na podłożu demokracji.
>USA, Kanada, Szwajcaria..

Jakoś na historii nie uczono mnie, że demokratyczne wybory wśród Indian północnoamerykańskich stworzyły USA. A Kanada i Szwajcaria to nie potęgi. Nie o takich myślę.

>Państwa, których fundamentem bogactwa państwa jest bogactwo obywateli: Dania, Finlandia, Islandia...

Dziękuję za takie "potęgi" Mam na myśli np. właśnie USA, Chiny, państwo CzyngisChana itp. Które z nich powstało po powszechnych i demokratycznych wyborach?

>>>Skończcie pić wódkę
>>>Piwo jest zdrowsze ;P
>>Właśnie są pewne podstawy, że oba trunki w nadmiarze są szkodliwe.
>W nadmiarze to i woda jest szkodliwa
Taka manipulacja, prawda? Bo nie mówimy o utopieniu się w piwie czy wodzie, a o piciu przeciętnych ilości...
szarley (54913 punktów)
>>Jeśli właściciel firmy co rok kupuje nowego merca, a pracownik nie ma leki...
>>Jeśli właściciel lata na Hawaje, a pracownik pracuje 12 godzin dziennie i oszczędza na jedzeniu...
>Dziś na Hawaje to latają wszyscy. Tym nie wyróżnia się właściciel.

Czytałem bardzo ciekawy artykuł w Tygodniku powszechnym o tym jak bardzo boli niektórych nowobogackich, że niejeden najemny pracownik też może polecieć na Dominikanę.

>>>>... ale każdy chce zarobić na siebie nie tylko na właściciela
>A to oczywiste. Ale nie zawsze się da. Choć metoda jest prosta: zostać właścicielem, wtedy inni zarabiają na Ciebie
Nierealne. Nie każdy może być przedsiębiorcą
Ja nie mam nic przeciwko temu, że robotnik pracuje na pełną miskę właściciela, to normalne, zwłaszcza, że większość polskich przedsiębiorców na swój dobrobyt pracuje, nieliczni należą do klasy próżniaczej

>>>Pracodawca ma pełne prawo wyzyskać 8 godzin dziennie z pracownika, ale musi za to zapłacić. Jeszcze niedawno w Polsce zatrudniano sklepowe za 5 zł za godzinę ( 8 godzin za ladą , a niepłatne sprzątanie sklepu po pracy i wykładanie towaru przed, na samozatrudnieniu to też jest złodziejstwo)
>Wszystko zależy od tego, ile wtedy kosztował obiad czy inne dobra.
To było ledwie kilka lat temu.

>>Robotnik nie jest od prowadzenia biznesu, ale błędem jest teoria, że nic nie poświęca i niczego nie ryzykuje
>No jak nie jest, to nie może tyle zarabiać, co właściciel.
To już napisałem

>>Właściciel floty 100 ciężarówek ryzykuje kapitał, kierowca życie na drodze
>To co jest cenniejsze?
Jest taka scena u Reymonta, świetnie sfilmowana przez Wajdę, kiedy Borowiecki patrzy na uciętą rękę i pokrwawione płótno i mówi "tyle się dobra zmarnowało"

>>Właściciel sklepu poświęca kapitał, sklepowa czas. Właściciel musi mieć większy udział, ale sklepowa, kierowca niezerowy.
>A mają dziś zerowy?
Kilka lat temu dostałem zlecenie od PIP na ekspertyzę. Jeden inspektor opowiadał, że kontrolował zakład, w którym pracownice dostawały na koniec wakacji karty urlopowe do podpisu wstecz. Były zdziwione tym, że były miesiąc na urlopach
Na szczęście bezrobocie spadło na tyle, że takie scenki nie mogą się już zdarzać, choć nadal wielu pracowników nie ma prawa do urlopu np na śmieciówce. Skoro pamiętasz miliony w portfelu to pamiętasz też czasy -nastoprocentowego bezrobocia i dyktat pracodawców

>>>Tak jest od zarania świata. I można się z tym nie zgadzać, ale nic to nie zmieni - tak będzie zawsze, że ci, co są przy korycie będą bardziej korzystać z koryta.
>>Ano, niekoniecznie. Czasem warto się tortem podzielić
>Czasem warto, a czasem nie
Powołujesz się na historię. Co się działo, kiedy się nie dzielono?

>>>>Na polityce zarabiają więcej
>>>Niektórzy tak, ale w przytłaczającej większości nie. Nie ma tylu miejsc w polityce
>>Nie chodzi o miejsce w polityce.
> Jeśli ktoś się nie dostanie do polityki (lub w najbliższe otoczenie polityka) to nie można mówić, że zarabia na polityce.
Jeśli ktoś zarabia na publicznych pieniądzach, to jest w polityce

>>>Pierwsze - trzeba chcieć. A większość ludzi nie chce gospodarować żadnymi tysiącami, o milionach nie mówiąc. Chcą spokoju i pensji co miesiąc.
>>Dlatego tak ważna jest samorządność i spółdzielczość.
>Nie widzę związku Jak ktoś nie chce, to nie. I koniec.
Im bliżej te pieniądze, tym łatwiej zechce, a jak to jego pieniądze, to jak nie chce, to je straci

>Dziękuję za takie "potęgi" Mam na myśli np. właśnie USA, Chiny, państwo CzyngisChana itp. Które z nich powstało po powszechnych i demokratycznych wyborach?

Był tu kiedyś pewien Olson, który próbował mnie przekonać, że lepsza jest "dobra dyktatura" od demokracji, niestety nie poradził podać przykładu. Chiny to potęga, ale wolę mieszkać w demokratycznej Europie.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Był tu kiedyś pewien Olson, który próbował mnie przekonać, że lepsza jest "dobra dyktatura" od demokracji, niestety nie poradził podać przykładu. Chiny to potęga, ale wolę mieszkać w demokratycznej Europie.

Żaden tajnie wybrany poseł, który głównie myśli o zabezpieczeniu swoich interesów i swojej rodziny, który rozpoznaje co ludzie chcą usłyszeć i to właśnie mówi, nie sprzeciwi się władzy kapitału.

Jeśli spróbuje podskoczyć to szybko to spacyfikują.

Rola posła sprowadza się do tego, żeby uspokoić i rozładować napięcia roboli a nie żeby decydować o ludzkim życiu.

Prawdziwą władzę posiada kapitał a władza demokratyczna jest czymś jakby sztuczną opozycją stworzoną po to, żeby motłoch nie buntował się tylko posłusznie zapieprzal na złote wieże w Nowym Jorku.

youtu.be/5VCiU1osa3w
25-08-2024 11:50 
 Ocena 1 na 1
Thoter (6650 punktów)
>Żaden tajnie wybrany poseł, który głównie myśli o zabezpieczeniu swoich interesów i swojej rodziny, który rozpoznaje co ludzie chcą usłyszeć i to właśnie mówi, nie sprzeciwi się władzy kapitału.
>Jeśli spróbuje podskoczyć to szybko to spacyfikują.
>Rola posła sprowadza się do tego, żeby uspokoić i rozładować napięcia roboli a nie żeby decydować o ludzkim życiu.
>Prawdziwą władzę posiada kapitał a władza demokratyczna jest czymś jakby sztuczną opozycją stworzoną po to, żeby motłoch nie buntował się tylko posłusznie zapieprzal na złote wieże w Nowym Jorku.
>

www.rp.pl/(*)i-miliarder-i-tworca-telegrama

Paweł Durow, miliarder, założyciel i dyrektor generalny aplikacji do przesyłania wiadomości Telegram, został zatrzymany na lotnisku Bourget pod Paryżem w sobotni wieczór.(...)
Według informacji Reutera francuscy śledczy badają kwestię braku moderatorów w Telegramie, co pozwala na nieprzerwaną działalność przestępczą w aplikacji do przesyłania wiadomości.


Miliarder Durow ma takie same problemy jak inni wpływowi magnaci, co nie chcą współpracować ze służbami w cenzurowaniu wiadomości i nie chcą się przyłączyć do ogłupiania ludzi.
Atak na niego będzie klasyką oskarżania o fałszywe czyny, które zdyskredytują go w szarych komórkach telawidzów.
Durow będzie opluwany i straszony wyrokami demokratcyznych sądów, do czasu aż zmięknie i zgodzi się na podporządkowanie "demokratycznym" służbom.
Potem "demokratyczne wolne media" będą trąbić o sukcesach w walce z "wrogami wolności i demokracji".
W Polsce moglibyśmy przerobić więzienia, gdzie żydoubecja trzymała "wrogów ludu", na drugie Guantanamo, gdzie żydoCIA by trzymała "wrogów wolności i demokracji".
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Jeśli właściciel firmy co rok kupuje nowego merca, a pracownik nie ma leki...
>>>Jeśli właściciel lata na Hawaje, a pracownik pracuje 12 godzin dziennie i oszczędza na jedzeniu...
>>Dziś na Hawaje to latają wszyscy. Tym nie wyróżnia się właściciel.
>Czytałem bardzo ciekawy artykuł w Tygodniku powszechnym o tym jak bardzo boli niektórych nowobogackich, że niejeden najemny pracownik też może polecieć na Dominikanę.

To zupełnie, jak mój rozmówca: też go boli, tyle że Hawaje Czyli to nie taka jednostkowa przypadłość... A poważnie: to w końcu na co ten pracownik oszczędza na jedzeniu: na Dominikanę/Hawaje, czy na coś jeszcze, żeby wzbudzić litość czytelników tego forum? Bo się pogubiłem...

>>>>>... ale każdy chce zarobić na siebie nie tylko na właściciela
>>A to oczywiste. Ale nie zawsze się da. Choć metoda jest prosta: zostać właścicielem, wtedy inni zarabiają na Ciebie
>Nierealne. Nie każdy może być przedsiębiorcą

Współcześnie już nie każdy. To fakt. Niektórym urzędnicy nie pozwalają nie wydając licznych zezwoleń, licencji itp.

>Ja nie mam nic przeciwko temu, że robotnik pracuje na pełną miskę właściciela, to normalne, zwłaszcza, że większość polskich przedsiębiorców na swój dobrobyt pracuje, nieliczni należą do klasy próżniaczej

Oooo... to jakościowa nowość w naszej dyskusji Tak trzymać!

>>>>Pracodawca ma pełne prawo wyzyskać 8 godzin dziennie z pracownika, ale musi za to zapłacić. Jeszcze niedawno w Polsce zatrudniano sklepowe za 5 zł za godzinę ( 8 godzin za ladą , a niepłatne sprzątanie sklepu po pracy i wykładanie towaru przed, na samozatrudnieniu to też jest złodziejstwo)
>>Wszystko zależy od tego, ile wtedy kosztował obiad czy inne dobra.
>To było ledwie kilka lat temu.

Ale co to ma do rzeczy? Liczy się proporjca zarobków do kosztów życia (lub odwrotnie...) Gołe kwoty o niczym nie świadczą.

>>>Właściciel floty 100 ciężarówek ryzykuje kapitał, kierowca życie na drodze
>>To co jest cenniejsze?
>Jest taka scena u Reymonta, świetnie sfilmowana przez Wajdę, kiedy Borowiecki patrzy na uciętą rękę i pokrwawione płótno i mówi "tyle się dobra zmarnowało"

Ja znam jeszcze więcej filmów, które mówią o straszliwym wyzysku biednych robotników uciskanych przez krwiożerczych kapitalistów.

>>>Właściciel sklepu poświęca kapitał, sklepowa czas. Właściciel musi mieć większy udział, ale sklepowa, kierowca niezerowy.
>>A mają dziś zerowy?
>Kilka lat temu dostałem zlecenie od PIP na ekspertyzę. Jeden inspektor opowiadał, że kontrolował zakład, w którym pracownice dostawały na koniec wakacji karty urlopowe do podpisu wstecz. Były zdziwione tym, że były miesiąc na urlopach
>Na szczęście bezrobocie spadło na tyle, że takie scenki nie mogą się już zdarzać, choć nadal wielu pracowników nie ma prawa do urlopu np na śmieciówce. Skoro pamiętasz miliony w portfelu to pamiętasz też czasy -nastoprocentowego bezrobocia i dyktat pracodawców

Pamiętam zarówno dyktat pracowników, jak i pracodawców. A dyktatu państwa nad swoimi obywatelami nawet nie muszę pamiętać, bo rozwija się doskonale i na bieżąco

>>>>Tak jest od zarania świata. I można się z tym nie zgadzać, ale nic to nie zmieni - tak będzie zawsze, że ci, co są przy korycie będą bardziej korzystać z koryta.
>>>Ano, niekoniecznie. Czasem warto się tortem podzielić
>>Czasem warto, a czasem nie
>Powołujesz się na historię. Co się działo, kiedy się nie dzielono?

To zależy. Niekiedy ci nieliczni rośli w siłę i zasobność, tworząc potęgi i piękne zabytki kultury (np. pałace, katedry, piramidy itp.), które do dziś podziwiamy (znaczy My podziwiamy, bo Wy nie podziwiacie, jako efekty wyzysku i nie dzielenia się tortem ). A niekiedy zostawali przez wściekły lud pozbawieni nie tylko tortu, ale i życia.

>Jeśli ktoś zarabia na publicznych pieniądzach, to jest w polityce

To nowa definicja. Jeszcze takiej nie słyszałem

>>>>Pierwsze - trzeba chcieć. A większość ludzi nie chce gospodarować żadnymi tysiącami, o milionach nie mówiąc. Chcą spokoju i pensji co miesiąc.
>>>Dlatego tak ważna jest samorządność i spółdzielczość.
>>Nie widzę związku Jak ktoś nie chce, to nie. I koniec.
>Im bliżej te pieniądze, tym łatwiej zechce, a jak to jego pieniądze, to jak nie chce, to je straci

To jakiś nowy przymus zostania kapitalistą?

>>Dziękuję za takie "potęgi" Mam na myśli np. właśnie USA, Chiny, państwo CzyngisChana itp. Które z nich powstało po powszechnych i demokratycznych wyborach?
>Był tu kiedyś pewien Olson, który próbował mnie przekonać, że lepsza jest "dobra dyktatura" od demokracji, niestety nie poradził podać przykładu. Chiny to potęga, ale wolę mieszkać w demokratycznej Europie.

To zupełnie odwrotnie, niż miliard Chińczyków. Demokratycznie rzecz biorąc - oni Cię przegłosowali. Czyli nie masz racji
szarley (54913 punktów)
>To zupełnie, jak mój rozmówca: też go boli, tyle że Hawaje Czyli to nie taka jednostkowa przypadłość... A poważnie: to w końcu na co ten pracownik oszczędza na jedzeniu: na Dominikanę/Hawaje, czy na coś jeszcze, żeby wzbudzić litość czytelników tego forum? Bo się pogubiłem...
To się znajdź.
Znajdź się w sytuacji 55-letniego robotnika, który stracił pracę

>>Nierealne. Nie każdy może być przedsiębiorcą
>Współcześnie już nie każdy. To fakt. Niektórym urzędnicy nie pozwalają nie wydając licznych zezwoleń, licencji itp.
Nie każdy się do tego nadaje. Po prostu

>>Ja nie mam nic przeciwko temu, że robotnik pracuje na pełną miskę właściciela, to normalne, zwłaszcza, że większość polskich przedsiębiorców na swój dobrobyt pracuje, nieliczni należą do klasy próżniaczej
>Oooo... to jakościowa nowość w naszej dyskusji

Obrażasz mnie. Nie czytasz co wcześniej pisałem

>>>>>Pracodawca ma pełne prawo wyzyskać 8 godzin dziennie z pracownika, ale musi za to zapłacić. Jeszcze niedawno w Polsce zatrudniano sklepowe za 5 zł za godzinę ( 8 godzin za ladą , a niepłatne sprzątanie sklepu po pracy i wykładanie towaru przed, na samozatrudnieniu to też jest złodziejstwo)
>>>Wszystko zależy od tego, ile wtedy kosztował obiad czy inne dobra.
>>To było ledwie kilka lat temu.
>Ale co to ma do rzeczy? Liczy się proporjca zarobków do kosztów życia (lub odwrotnie...) Gołe kwoty o niczym nie świadczą.
5 zł/h nie starczało na wykształcenie dzieci

>>Kilka lat temu dostałem zlecenie od PIP na ekspertyzę. Jeden inspektor opowiadał, że kontrolował zakład, w którym pracownice dostawały na koniec wakacji karty urlopowe do podpisu wstecz. Były zdziwione tym, że były miesiąc na urlopach
>>Na szczęście bezrobocie spadło na tyle, że takie scenki nie mogą się już zdarzać, choć nadal wielu pracowników nie ma prawa do urlopu np na śmieciówce. Skoro pamiętasz miliony w portfelu to pamiętasz też czasy -nastoprocentowego bezrobocia i dyktat pracodawców
>Pamiętam zarówno dyktat pracowników, jak i pracodawców.
Więc pamiętasz też chamski wyzysk

>>>>Ano, niekoniecznie. Czasem warto się tortem podzielić
>>>Czasem warto, a czasem nie
>>Powołujesz się na historię. Co się działo, kiedy się nie dzielono?
>To zależy. Niekiedy ci nieliczni rośli w siłę i zasobność, tworząc potęgi i piękne zabytki kultury
A niekiedy tych budujących zabytki posyłali na gilotyny
Warto było?

>>>>Dlatego tak ważna jest samorządność i spółdzielczość.
>>>Nie widzę związku Jak ktoś nie chce, to nie. I koniec.
>>Im bliżej te pieniądze, tym łatwiej zechce, a jak to jego pieniądze, to jak nie chce, to je straci
>To jakiś nowy przymus zostania kapitalistą?
Nie, wsparcie, by się nim stać

>>>Dziękuję za takie "potęgi" Mam na myśli np. właśnie USA, Chiny, państwo CzyngisChana itp. Które z nich powstało po powszechnych i demokratycznych wyborach?
>>Był tu kiedyś pewien Olson, który próbował mnie przekonać, że lepsza jest "dobra dyktatura" od demokracji, niestety nie poradził podać przykładu. Chiny to potęga, ale wolę mieszkać w demokratycznej Europie.
>To zupełnie odwrotnie, niż miliard Chińczyków. Demokratycznie rzecz biorąc - oni Cię przegłosowali. Czyli nie masz racji

Spierd....alają z tych Chin kiedy tylko mają okazję. Pojedź do Pardubic, chińskie miasto, w socjalistycznej Unii


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
>>To zupełnie, jak mój rozmówca: też go boli, tyle że Hawaje Czyli to nie taka jednostkowa przypadłość... A poważnie: to w końcu na co ten pracownik oszczędza na jedzeniu: na Dominikanę/Hawaje, czy na coś jeszcze, żeby wzbudzić litość czytelników tego forum? Bo się pogubiłem...
>To się znajdź.
>Znajdź się w sytuacji 55-letniego robotnika, który stracił pracę

Już się znajduję: jeśli ten robotnik jest kobietą, to nie mógł stracić pracy, bo jest w okresie ochronnym przed emeryturą. Facet mógł w tym wieku stracić pracę. Natomiast 55-letni przedsiębiorca, który stracił firmę ma o niebo gorszą sytuację: zapewne nikt go nie przyjmie do pracy, w przeciwieństwie do tegoż robotnika.

>>>Nierealne. Nie każdy może być przedsiębiorcą
>>Współcześnie już nie każdy. To fakt. Niektórym urzędnicy nie pozwalają nie wydając licznych zezwoleń, licencji itp.
>Nie każdy się do tego nadaje. Po prostu

Wiem Najlepiej jednak wiedzą o tym urzędnicy, którzy decydują, kto coś może, a czego nie.

>>>Ja nie mam nic przeciwko temu, że robotnik pracuje na pełną miskę właściciela, to normalne, zwłaszcza, że większość polskich przedsiębiorców na swój dobrobyt pracuje, nieliczni należą do klasy próżniaczej
>>Oooo... to jakościowa nowość w naszej dyskusji
>Obrażasz mnie. Nie czytasz co wcześniej pisałem

Staram się czytać, ale nieraz mieszają mi się Hawaje z Dominikaną I już sam nie wiem, co jest manipulacją i naciąganiem faktów, a co jest rzeczywistością... Wybaczysz?

>>>>>>Pracodawca ma pełne prawo wyzyskać 8 godzin dziennie z pracownika, ale musi za to zapłacić. Jeszcze niedawno w Polsce zatrudniano sklepowe za 5 zł za godzinę ( 8 godzin za ladą , a niepłatne sprzątanie sklepu po pracy i wykładanie towaru przed, na samozatrudnieniu to też jest złodziejstwo)
>>>>Wszystko zależy od tego, ile wtedy kosztował obiad czy inne dobra.
>>>To było ledwie kilka lat temu.
>>Ale co to ma do rzeczy? Liczy się proporjca zarobków do kosztów życia (lub odwrotnie...) Gołe kwoty o niczym nie świadczą.
>5 zł/h nie starczało na wykształcenie dzieci

A to wykształcenie nie było wtedy darmowe? Obecnie jest. A nie każdy musi wyjechać na studia na drugi koniec świata. Niektórzy mogą być wykształceni na poziomie średnim lub zawodowym.

>>>Kilka lat temu dostałem zlecenie od PIP na ekspertyzę. Jeden inspektor opowiadał, że kontrolował zakład, w którym pracownice dostawały na koniec wakacji karty urlopowe do podpisu wstecz. Były zdziwione tym, że były miesiąc na urlopach
>>>Na szczęście bezrobocie spadło na tyle, że takie scenki nie mogą się już zdarzać, choć nadal wielu pracowników nie ma prawa do urlopu np na śmieciówce. Skoro pamiętasz miliony w portfelu to pamiętasz też czasy -nastoprocentowego bezrobocia i dyktat pracodawców
>>Pamiętam zarówno dyktat pracowników, jak i pracodawców.
>Więc pamiętasz też chamski wyzysk

Pamiętam, pamiętam... w obie strony Takie są wilcze prawa rynku i żaden socjalizm tego nie zmieni.

>>>>>Ano, niekoniecznie. Czasem warto się tortem podzielić
>>>>Czasem warto, a czasem nie
>>>Powołujesz się na historię. Co się działo, kiedy się nie dzielono?
>>To zależy. Niekiedy ci nieliczni rośli w siłę i zasobność, tworząc potęgi i piękne zabytki kultury
>A niekiedy tych budujących zabytki posyłali na gilotyny
>Warto było?

Znów zależy. Tym, co ich nie uśmiercono (a tych była większość) bardzo się opłacało. Tych uśmierconych nie zdążono zapytać. Może też nie żałowali?

>>>>>Dlatego tak ważna jest samorządność i spółdzielczość.
>>>>Nie widzę związku Jak ktoś nie chce, to nie. I koniec.
>>>Im bliżej te pieniądze, tym łatwiej zechce, a jak to jego pieniądze, to jak nie chce, to je straci
>>To jakiś nowy przymus zostania kapitalistą?
>Nie, wsparcie, by się nim stać

Ale kapitalizm i kapitaliści są obrzydliwi. Dlaczego wspierać takie obrzydlistwo?

>>>>Dziękuję za takie "potęgi" Mam na myśli np. właśnie USA, Chiny, państwo CzyngisChana itp. Które z nich powstało po powszechnych i demokratycznych wyborach?
>>>Był tu kiedyś pewien Olson, który próbował mnie przekonać, że lepsza jest "dobra dyktatura" od demokracji, niestety nie poradził podać przykładu. Chiny to potęga, ale wolę mieszkać w demokratycznej Europie.
>>To zupełnie odwrotnie, niż miliard Chińczyków. Demokratycznie rzecz biorąc - oni Cię przegłosowali. Czyli nie masz racji
>Spierd....alają z tych Chin kiedy tylko mają okazję. Pojedź do Pardubic, chińskie miasto, w socjalistycznej Unii

Chińskie miasto? A ilu ich tam jest? Milion, dwa? Rozmawiałem kiedyś z jakimś Chińczykiem i tak zeszło na temat skąd pochodzimy. Powiedziałem, że ze średniego miasta w Polsce i wymieniłem jedno z większych miast. Nie znał. Dopytał więc, ilu mieszkańców ma to miasto. Jak powiedziałem, że niecały milion... to się zaśmiał, dlaczego nazwałem go "średnim". Bo to przecież, wg niego, taka większa wieś Jak sprawdziłem, Pardubice to ok. 100 tys. mieszkańców. Nie podejrzewam, że wszyscy to Chińczycy... A gdyby nawet, to taka jakby mała wieś (wg nomenklatury chińskiej). Czyli jakie to ma znaczenie z punktu widzenia Chin, że ta kropla w morzu upadła na daleki, europejski brzeg?
szarley (54913 punktów)
>>Znajdź się w sytuacji 55-letniego robotnika, który stracił pracę
>Już się znajduję: jeśli ten robotnik jest kobietą, to nie mógł stracić pracy, bo jest w okresie ochronnym przed emeryturą.

Nie jest. Okres ochronny w Polsce to 4 lata

>Facet mógł w tym wieku stracić pracę.
I co dalej?
Musi się godzić na każde warunki

>Natomiast 55-letni przedsiębiorca, który stracił firmę ma o niebo gorszą sytuację: zapewne nikt go nie przyjmie do pracy, w przeciwieństwie do tegoż robotnika.

Dlaczego?
Ma dokładnie takie same szanse na rynku pracy jak zwolniony pracownik
Dokładnie

>>>Ale co to ma do rzeczy? Liczy się proporjca zarobków do kosztów życia (lub odwrotnie...) Gołe kwoty o niczym nie świadczą.
>>5 zł/h nie starczało na wykształcenie dzieci
>A to wykształcenie nie było wtedy darmowe?

Nigdy nie było darmowe
Ile kosztuje najm mieszkania lub pokoju w Warszawie?
Każdego robotnika na to stać, żeby wykształcić dzieci?

>Obecnie jest. A nie każdy musi wyjechać na studia na drugi koniec świata. Niektórzy mogą być wykształceni na poziomie średnim lub zawodowym.
Owszem, ale to nie gwarantuje pełnych możliwości

>>>Pamiętam zarówno dyktat pracowników, jak i pracodawców.
>>Więc pamiętasz też chamski wyzysk
>Pamiętam, pamiętam... w obie strony Takie są wilcze prawa rynku i żaden socjalizm tego nie zmieni.
Każdy dyktat jest zły
Mądre państwo dba o równowagę między pracą a kapitałem

>>>>Im bliżej te pieniądze, tym łatwiej zechce, a jak to jego pieniądze, to jak nie chce, to je straci
>>>To jakiś nowy przymus zostania kapitalistą?
>>Nie, wsparcie, by się nim stać
>Ale kapitalizm i kapitaliści są obrzydliwi.
A to już Twój pogląd, nie mój

>>>To zupełnie odwrotnie, niż miliard Chińczyków. Demokratycznie rzecz biorąc - oni Cię przegłosowali. Czyli nie masz racji
>>Spierd....alają z tych Chin kiedy tylko mają okazję. Pojedź do Pardubic, chińskie miasto, w socjalistycznej Unii
>Chińskie miasto? A ilu ich tam jest? Milion, dwa?
Kilkanaście procent

Nadal nie zmienia to faktu, że Chiny są co prawda gospodarczą potęgą, ale wolę nawet biznes prowadzić w Europie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czytałem bardzo ciekawy artykuł w Tygodniku powszechnym o tym jak bardzo boli niektórych nowobogackich, że niejeden najemny pracownik też może polecieć na Dominikanę.

Daj linka.

Ja też Ci dam jakiś.
www.onet.p(*)skim-zaglebiu/fc6739e,452ad802

youtu.be/5VCiU1osa3w
26-08-2024 07:32 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Czytałem bardzo ciekawy artykuł w Tygodniku powszechnym o tym jak bardzo boli niektórych nowobogackich, że niejeden najemny pracownik też może polecieć na Dominikanę.
>Daj linka.
>Ja też Ci dam jakiś.
>www.onet.p(*)skim-zaglebiu/fc6739e,452ad802

Cóż stąd? Smutne, ale wypadki się zdarzają.
Niemal całe życie pracowałem nad rozwiązaniami, które chronią pracowników przed zagrożeniami

Wypadki zdarzają się też bardzo bogatym właścicielom firm podczas pracy.

To twój postulat, żeby pracodawca mógł takiego pracownika po wypadku po prostu w d.pę kopnąć i wywalić z roboty, bo umowa przestała być dla niego opłacalna + twój postulat likwidacji ubezpieczeń.....

Popatrz jak żyłby ten Iwan w twoim świecie

Wiedziałby, kto jest właścicielem firmy i tym by się najadł?




Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To twój postulat, żeby pracodawca mógł takiego pracownika po wypadku po prostu w d.pę kopnąć i wywalić z roboty, bo umowa przestała być dla niego opłacalna + twój postulat likwidacji ubezpieczeń.....
>Popatrz jak żyłby ten Iwan w twoim świecie
>Wiedziałby, kto jest właścicielem firmy i tym by się najadł?

To nie jest mój postulat tylko twoja fałszywa jego wizja.

Moim postulatem jest to, żeby robol posiadał podstawowe zasoby i nie kierował nim wyłącznie strach egzystencjalny i poczucie zagrożenia, które zmuszą go do poddania się małym chujkom.

Moim postulatem jest to, żeby robol przez swoje posiadłości cenił swoją wartość i nie dał się małym chujkom wystawić na niebezpieczeństwo.

Żeby robol wszedł w rolę partnera a nie służącego.

Sądzę, że rozumiesz znacznie moich postulatów ale masz na nie wywalone tak jak na los innych ludzi.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>To twój postulat, żeby pracodawca mógł takiego pracownika po wypadku po prostu w d.pę kopnąć i wywalić z roboty, bo umowa przestała być dla niego opłacalna + twój postulat likwidacji ubezpieczeń.....
>>Popatrz jak żyłby ten Iwan w twoim świecie
>>Wiedziałby, kto jest właścicielem firmy i tym by się najadł?
>To nie jest mój postulat tylko twoja fałszywa jego wizja.
Więc pisz swoje postulaty po polsku

Prosto i jasno:
Pracownik w twoim świecie ma prawo do emerytury?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do płatnego urlopu?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do nieobecności z powodu choroby?
NIE
Konsument w twoim świecie ma prawo do reklamacji?
NIE
Ubezpieczony w twoim świecie ma prawo do odszkodowania?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do oszczędności?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do kredytu?
NIE

Za to właściciel rafinerii może mieć i oszczędności i kredyt

Co się nie zgadza?
Teraz będzie albo ucieczka, albo potwierdzenie z chorym uzasadnieniem, które udowodni jedynie twoje kłamstwo, że kończyłeś ekonomiczne studia

>Moim postulatem jest to, żeby robol posiadał podstawowe zasoby...

I wiele razy udowodniłeś, że w twoim świecie, żadnych zasobów miał nie będzie
1 Zdefiniuj jakie zasoby są potrzebne robotnikowi.
2 Odnieś się do tego, co napisałeś, że pracownikowi nie powinno przysługiwać prawo do urlopu, ośmiogodzinnego dnia pracy, okresu wypowiedzenia
WG CIEBIE, KAŻDA UMOWA, W TYM UMOWA O PRACĘ MA OBOWIĄZYWAĆ TYLKO WTEDY KIEDY OPŁACA SIĘ OBU STRONOM
Pracodawcy nie opłaca się zatrudniać pracownika bez nóg, więc go zwolni
To jest twój postulat
3 Pokaż biznesplan w jaki sposób robotnik w twoim świecie dorabia się domu

>i nie kierował nim wyłącznie strach egzystencjalny
Brednia. Czego ma się bać robotnik w Berlinie? czego ma się bać specjalista?
Wybełkotałeś, że nie wolno nawet głosić niewłaściwych poglądów, żeby nie stracić mieszkania
Sam jesteś dowodem, że kłamiesz

>i poczucie zagrożenia,
Nawet nie pytam co mu zagraża, bo znam odpowiedź - standardowa ucieczka

>Moim postulatem jest to, żeby robol
ROBOTNIK !

> przez swoje posiadłości
Pałac w Postupimiu?
kopalnia ropy?

>Żeby robol
ROBOTNIK
>wszedł w rolę partnera a nie służącego.
I dlatego, idiota jest wrogiem spółdzielczości pracy
Rozumiesz, jakim jesteś idiotą?

>Sądzę, że rozumiesz znacznie moich postulatów ale masz na nie wywalone tak jak na los innych ludzi.
Zmyślaj dalej. jesteś w tym dobry

Pytanie o krowy w mocy

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>I wiele razy udowodniłeś, że w twoim świecie, żadnych zasobów miał nie będzie

Udowodniłem, że źródłem tajemnicy mienia jest chęć ukrycia zysków, jak również że publiczne ujawnienie własności doprowadzi do bardziej rozproszonych podziałów zysków, do czego nie chcecie dopuścić uważając, że należy się wam władza nad motłochem bez żadnej odpowiedzialności za niego.

>1 Zdefiniuj jakie zasoby są potrzebne robotnikowi.

Robol potrzebuje domu, z którego nikt nie wyrzuci go na pysk, jeżeli odmówi wam pracy na 2 zmiany za 2 miski ryżu + prawo do miejsca w waszym hotelu robotniczym.

Robol potrzebuje tyle, żeby nie bać się o własne zdrowie i życie i podejmować decyzje bez strachu.

Niewolnictwo ma swoje źródło w strachu.

>2 Odnieś się do tego, co napisałeś, że pracownikowi nie powinno przysługiwać prawo do urlopu, ośmiogodzinnego dnia pracy, okresu wypowiedzenia.

Prawo do urlopu i do 8h dnia pracy zawiera się w wynagrodzeniu, w tym w dochodzie gwarantowanym.

Zabezpieczony robol odmówi wam pracy i będzie odpoczywał.
Zagrożony robol pozwoli wam się zniszczyć, na ścieżce unikania niebezpieczeństw.

Wszelka patologia w stosunku pracy bierze się z dominacji kapitałowej, którą zapewniają wasza kapitalistyczna armia, wasza kapitalistyczna policja, wasze kapitalistyczne sądy i kapitalistyczni egzekutorzy, wasze kapitalistyczne instytucje i wasze kapitalistyczne państwo.

Wasze i nie moje.

Nie porozumiemy się w tej sprawie, bo widzimy świat zupełnie inaczej ale zawsze warto podkreślać, że nic nas nie łączy lecz wszystko nas dzieli.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
Pytanie o mleko w mocy
Udowodniłeś, że jesteś idiotą, który nie wie co pisze

Więc pisz swoje postulaty po polsku

Prosto i jasno:
Pracownik w twoim świecie ma prawo do emerytury?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do płatnego urlopu?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do nieobecności z powodu choroby?
NIE
Konsument w twoim świecie ma prawo do reklamacji?
NIE
Ubezpieczony w twoim świecie ma prawo do odszkodowania?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do oszczędności?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do kredytu?
NIE

Za to właściciel rafinerii może mieć i oszczędności i kredyt

>>I wiele razy udowodniłeś, że w twoim świecie, żadnych zasobów miał nie będzie
>Udowodniłem, że źródłem tajemnicy mienia jest chęć ukrycia zysków

Nie o tym mowa
Udowodniłeś, że robotik bez prawa do oszczędności i kredytu nigdy nie będzie miał nawet mieszkania
O tym mowa

>, jak również że publiczne ujawnienie własności doprowadzi do bardziej rozproszonych podziałów zysków

Udowodniłeś, wprost przeciwnie. Przykład Płocka
Udowodniłeś że kapitał zostanie niemal natychmiast skupiony w jednym ręku

>>1 Zdefiniuj jakie zasoby są potrzebne robotnikowi.
>Robol
ROBOTNIK PSI CHUJU

>potrzebuje domu, z którego nikt nie wyrzuci go na pysk,
Z najmowanego mieszkania w Berlinie też go nikt nie wyrzuci, co więcej jego dziecko może spokojnie studiować na uniwersytecie i nawet twój bełkot nie uzasadni, że nie ma takiej możliwości
Twoje dziecko nie studiuje?
Bo jest po tatusiu za głupie

>jeżeli odmówi wam pracy na 2 zmiany za 2 miski ryżu
...i podróże do Peru
p*****lisz jak zwykle
Niemiecki robotnik nie pracuje na dwie zamiany za dwie miski ryżu, znów ci odyebało bo zachlałeś

>+ prawo do miejsca w waszym hotelu robotniczym.

Dalej nie czytam, jak twoja mamusia ma robotniczy hotel to pisz do niej.
Znów udowodniłeś tylko że jesteś idiotą

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Udowodniłeś, że robotik bez prawa do oszczędności i kredytu nigdy nie będzie miał nawet mieszkania

Być może ale ze stosunku jego nieopodakowanej pracy najemnej i konsumpcji powiększonych o dochód gwarantowany do waszych publicznie jawnych i demokratycznie opodatkowanych posiadłości wynikać będzie jego gwarancja bezpieczeństwa, przy której waszemu wyzyskowi powie nie. Nie będzie musiał też martwić się bezrobociem, bo nie pozwolicie sobie, żeby wasze opodatkowane posiadłości nie "pracowały" i czekały na 10x wzrost wartości, zatem na pewno go zatrudnicie do roboty.

>Udowodniłeś że kapitał zostanie niemal natychmiast skupiony w jednym ręku

Nie, to są twoje wizje i jakże nieadekwatne do moich żądań.

>>Robol
>ROBOTNIK PSI CHUJU

Robotnik to człowiek godny posiadający ludzką wartość.

Robol to ludzki zasób, taki jak ropa naftowa.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
Więc pisz swoje postulaty po polsku

Prosto i jasno:
Pracownik w twoim świecie ma prawo do emerytury?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do płatnego urlopu?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do nieobecności z powodu choroby?
NIE
Konsument w twoim świecie ma prawo do reklamacji?
NIE
Ubezpieczony w twoim świecie ma prawo do odszkodowania?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do oszczędności?
NIE
Pracownik w twoim świecie ma prawo do kredytu?
NIE

Za to właściciel rafinerii może mieć i oszczędności i kredyt

>>Udowodniłeś, że robotik bez prawa do oszczędności i kredytu nigdy nie będzie miał nawet mieszkania
>Być może ale ze stosunku jego nieopodakowanej pracy najemnej
Udowodniłeś, że podatki płaci się większe od najemnej pracy niż od posiadania rafinerii

>i konsumpcji powiększonych o dochód gwarantowany do waszych
nadal udowadniasz swój debilizm?
Do mamusi pisz na priv

Pytanie o mleko w mocy
Kolejny dowód, że jesteś debilem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Więc pisz swoje postulaty po polsku
>Prosto i jasno:
>Pracownik w twoim świecie ma prawo do emerytury?
>NIE

Oczywiście, sfinansowaną z dochodu gwarantowanego i ze sprzedaży posiadłości jakie zgromadzi przez całe życie.

W waszym państwie kapitalistycznym nieczego nie zdobędzie i też niczego dla siebie nie sfinansuje. Dlatego potrzebujecie okraść młodych roboli, żeby nakarmić starych, zjadając przy okazji 90% tego co ukradniecie. Wielka mi łaska.

>Pracownik w twoim świecie ma prawo do płatnego urlopu?
>NIE

Oczywiście sfinansowanego z dochodu gwarantowanego i ze zgromadzonych środków, w tym również kredytu bez żadnej prywatnej lichwy o ile ma posiadłości.

>Pracownik w twoim świecie ma prawo do nieobecności z powodu choroby?
>NIE

Tak, zawsze może odmówić pracy i jeszcze powinien posiadać środki, które zabezpieczają go w czasie choroby, bez waszej łaski zabudownej na przymusowych podatkach od biedy.

Nie wyzyskiwany, nie wymęczony, nie wyniszczony fizycznie i psychicznie nie powinien zbyt często chorować.
Chorują ludzie zniszczeni przy budowie złotych wież w stolicy.

>Konsument w twoim świecie ma prawo do reklamacji?
>NIE

No tak. Kto mu zabroni?
Ale wasi kapitalistyczni poborcy i komornicy nie będę mieli więcej dostępu do zaszyfrowanych portfeli biedoty.

>Ubezpieczony w twoim świecie ma prawo do odszkodowania?
>NIE

Na tym polega ubezpieczenie.
Ale bez dostępu funkcjonariuszy waszego kapitalistycznego państwa, działających na zlecenie prywatnej finansjery, do portfeli biedoty.

>Pracownik w twoim świecie ma prawo do oszczędności?
>NIE

Oczywiście i w związku z posiadłościami, jako że pieniądz służy wymianie praw własności.
Może mieć tyle oszczędności ile ma posiadłości.
W waszym świecie robole nie mają ani posiadłości ani oszczędności. Jedyne co mają to długi.

>Pracownik w twoim świecie ma prawo do kredytu?
>NIE

Naturalnie i zawsze w związku z posiadłościami jako, że pieniądz służy wymianie praw własności. Kredyt będzie automatyczny i bez żadnych odsetek. Jedynym kosztem kredytu będzie podatek od własności na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego wszystkich uczestników gospodarki.

>Za to właściciel rafinerii może mieć i oszczędności i kredyt

No oczywiście inaczej nie mógłby produkować i handlować paliwem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Więc pisz swoje postulaty po polsku
>>Prosto i jasno:
>>Pracownik w twoim świecie ma prawo do emerytury?
>>NIE
>Oczywiście, sfinansowaną z dochodu gwarantowanego i ze sprzedaży posiadłości jakie zgromadzi przez całe życie.

No i znów udowodniłeś, że jesteś idiotą
1 Ile wynosi ten gwarantowany dochód?
2 JAK WYPRZEDAWAĆ PO KAWAŁKU DOM?
3 z czego ten emeryt ma płacić podatek od tych posiadłości?
ucieczka

>W waszym państwie..
Dalej nie czytam, do mamusi pisz na priv

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>2 JAK WYPRZEDAWAĆ PO KAWAŁKU DOM?

W jakim świecie trzeba żyć, żeby przez całe życie pracy zgromadzić tylko dom?

A w jakim żeby nie zgromadzić nic i być gołym jak po porodzie?

Odpowiedz nasuwa się sama.

W świecie diabłów i demonów.

Do kogo należy świat i kto jest wierzycielem ludzkości?

Albo odpowiecie na te pytania dobrowolnie albo złamie się waszą wrogą wolę i tak odpowiecie. Potrzeba tylko z umysłów biedoty wyplewić waszą demoniczną ideologię.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>2 JAK WYPRZEDAWAĆ PO KAWAŁKU DOM?
>W jakim świecie trzeba żyć, żeby przez całe życie pracy zgromadzić tylko dom?

Wystarczy cały zarobek przeznaczać na podróże do Peru
2 JAK WYPRZEDAWAĆ PO KAWAŁKU DOM?
Gdzie reszta mojej wypowiedzi?

Cóż, znów udowodniłeś, że jesteś idiotą. Smutne i nudne

Twój postulat: likwidacja emerytur, bo przecież praca to zdrowie
Stary człowiek ma mieć majątek, od którego płaci podatek i ten podatek dostaje. Pomniejszony o podatki, które idą na noworodki, krystkony itp

Jakim cudem ten dochód ma być większy niż ten podatek?
Tak więc postulat krystkona przybiera realny kształt: starych ludzi do piachu niech nie zajmują domów, bo krystkon ma na oku jeden z nich ale chciwe dziady nie chcą zdychać


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-08-2024 12:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>W jakim świecie trzeba żyć, żeby przez całe życie pracy zgromadzić tylko dom?

P.S.

Hipokryta - Knopke nazywa wszystkich wokół chciwymi dziadami

Mnie na starość wystarczy mój dom i kawałek ogrodu

Tobie, CHCIWY DZIADU potrzeba fabryk, ziemi, kopalń i czego jeszcze?

Popatrzyłeś do lustra? Zobaczyłeś co to jest prawdziwy chciwy dziad?

Nie zmyślaj mojej chciwości chciwy dziadu. ja za kilka tygodni dostanę pierwszą emeryturą i doprawdy nie potrzebuję nic więcej niż mam, chciwy dziadu, i nie chcę niczego więcej niż to, na co zapracowałem, kłamliwy chciwy dziadu, śmierdzący gównem, którym rzucasz w innych

Nadal, chciwy dziadu, twierdzisz, że jak ktoś mieszka w najmowanym mieszkaniu, to jego dziecko nie może studiować?

Nie może, wtedy kiedy jest dzieckiem chciwego dziada, który dziecku nie da pieniędzy na bilet na uczelnię tylko wyśle do pracy do greckiego burdelu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Mnie na starość wystarczy mój dom i kawałek ogrodu

+ setki tysięcy oszczędności na wysoki procent + tłusta emerytura finansowana z podatków od biedy opłacanych pod przymusem i groźbą kary przez młodych roboli bez żadnych posiadłości, wychowujących swoje dzieci w cudzych hotelach robotniczych, choć przez większość dnia przymusowo indoktrynowanych w "darmowych" szkołach do kolejnych pokoleń niewolników.

Wiem, zapomniałeś dopisać.

>Tobie, CHCIWY DZIADU potrzeba fabryk, ziemi, kopalń i czego jeszcze?

I jeszcze własnego domu.

Tak, tylko tyle i aż tyle.

Jak będę stary sprzedam fabrykę młodym i z tego sfinansuje swoją emeryturę ponad dochód gwarantowany.

Wy za to chcecie zabrać swoje fabryki do grobu. Tyłki wam trzeba będzie podcierać ale dalej będziecie rządzić i rozkazywać młodym co muszą i czego im nie wolno.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Tobie, CHCIWY DZIADU potrzeba fabryk, ziemi, kopalń i czego jeszcze?
>I jeszcze własnego domu.
>Tak, tylko tyle i aż tyle.

No to znów udowodniłeś, że jesteś idiotą
1 Jak na starość wyprzedawać swój dom po kawałku, żeby mieć na chleb?
2 zapytaj siebie dlaczego go nie masz, skoro każdy polski robotnik z twoim dochodem miałby dom

>Jak będę stary sprzedam fabrykę młodym
Aaaaa, czyli jednak potrzebujesz fabryki
I każdy robotnik ma wg ciebie mieć na starość FABRYKĘ, żeby ją sprzedać młodym
Ty żałosny, kretynie

>Wy...
Do mamusi pisz na priv

>>Mnie na starość wystarczy mój dom i kawałek ogrodu
>+ setki tysięcy oszczędności
Zapracowałem

>na wysoki procent
6%. To uczciwe, też tyle dostaniesz w tym samym banku

>+ tłusta emerytura finansowana z podatków
Ja finansowałem emerytury poprzedniemu pokoleniu
Teraz inni będą płacić na moją

Nie podoba mi się pokoleniowy system, ale taki jest, ten system zapewnia koryto twojej mamusi i w przyszłości zapewni tobie tłuste niemieckie koryto, z którego będziesz żarł jak świnia za podatki młodszych

>od biedy opłacanych pod przymusem i groźbą kary
Tak, na twoje tłuste niemieckie koryto będą płacić pod przymusem

>przez młodych roboli bez żadnych posiadłości,
Tak, na twoje tłuste niemieckie koryto będą płacić także młodzi robotnicy, tak jak ja płaciłem

>wychowujących swoje dzieci w cudzych hotelach robotniczych,
Owszem także mieszkańcy tych hoteli będą płacić na twoje koryto

>Wiem, zapomniałeś dopisać.
Zapomniałeś jeszcze dopisać, że ci "robole" sypią do koryta twoim dzieciom Kindergeld

Uwierzę w twoją uczciwość, kiedy zrzekniesz się tej tłustej niemieckiej emerytury
Nie?

Więc nie zawiść mamusi, że żre na koszt młodych

Chciałeś mnie obrazić?
Podaj mi numer telefonu do mamusi, zadzwonię do niej i przeczytam twoje słowa o niej

RODZONĄ MATKĘ OBRAZIŁEŚ PSI CHUJU



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>2 zapytaj siebie dlaczego go nie masz, skoro każdy polski robotnik z twoim dochodem miałby dom

Już dawno temu zapytałem, skalkulowalem własny wysiłek, oceniłem swoje zdolności i swoją dyscyplinę, wziąłem pod uwagę to co mówią i robią inni, jak wygląda ich życie.

I dawno temu doszedłem do wniosku, że to twoje "skoro" jest oszustwem, bo co innego tu bym robił skoro nie walczył z tym oszustem?

Rozumiem, że w twojej psyche to "skoro" jawi się jako prawda najprawdziwsza, co nie zmienia faktu, że jest oszustwem.

Poznałem się na was i wiem kim jesteście pod maskami. Inni tego niestety nie rozpoznali i wierzą naiwnie, że jesteście ich przyjaciółmi, choć pod maskami jesteście wrogami.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
1 Jak na starość wyprzedawać swój dom po kawałku, żeby mieć na chleb?

Jakoś znów pokazałeś, że jesteś idiotą

>>2 zapytaj siebie dlaczego go nie masz, skoro każdy polski robotnik z twoim dochodem miałby dom
>Już dawno temu zapytałem, skalkulowalem własny wysiłek, oceniłem swoje zdolności i swoją dyscyplinę, wziąłem pod uwagę to co mówią i robią inni, jak wygląda ich życie.
>I dawno temu doszedłem do wniosku, że to twoje "skoro" jest oszustwem, bo co innego tu bym robił skoro nie walczył z tym oszustem?

Korzystasz z anonimowości internetu. Gdybym cię pozwał przed niemiecki sąd powiedziałbyś "to nie ja nazwałem szarleya oszustem, ktoś się podszywał
Przypomnę, znasz moje nazwisko, miałeś je nawet w stopce, mam to zapisane

W oczy, tym bardziej przy świadkach oszustem byś mnie nie nazwał kurczaczku, tchórz by obleciał, jak przy berlińskim policjancie.
Telefonu do mamusi też nie podasz, żeby się czasem nie dowiedziała co synuś o niej wypisuje
Oczywiście zapytałaby i synuś powie "Mamusiu to nie ja, ktoś się podszywa"
Żałosny jesteś w tym swoich tchórzostwie

Powtórzę: z twoim (tajnym) dochodem każdy polski robotnik miałby dom.

>Poznałem się na was
Do mamusi pisz na priv, serio jesteś aż takim idiotą, że ten prosty komunikat cię przerasta?

Czekam na skan zrzeczenia się twojej tłustej niemieckiej emerytury, na którą będą pracować "młodzi robole bez mienia wychowujący dzieci w robotniczych hotelach"

Mamusia ma inne źródło emerytury?

Rozumiem, za trudne pytanie dla hipokryty - debila

Miej już nad sobą litość i skończ pokazywać cięgiem swoje skretynienie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>1 Jak na starość wyprzedawać swój dom po kawałku, żeby mieć na chleb?

Przez 50 lat ciężkiej pracy należy stworzyć coś więcej niż tylko dom i następnie nie oddać tego "więcej" za bezcen cwaniakom, zlodziejom, pasożytom i wrogom.

Ile wysiłku musi włożyć jeden zdrowy człowiek w wybudowanie domu? A jeśli w nim mieszka kilka osób w podziale na osobę?

Przy czym nie można dopuścić do tego, że jeden człowiek bedzie posiadał 10.000 domów a 100.000 ani jednego.

Z pewnością rozumiesz o co mi chodzi.

>Korzystasz z anonimowości internetu. Gdybym cię pozwał przed niemiecki sąd powiedziałbyś "to nie ja nazwałem szarleya oszustem, ktoś się podszywał

Nie boję się waszych sądów osadzających ludzi wg waszej ideologii. Żadnemu moralnemu człowiekowi, któremu życie mile, nie wolno bać się zła.

Nic mi nie zrobicie. Nie dacie rady.
Ostateczne przegracie i znajdziecie się w tym miejscu gdzie jest miejsce dla zła czyli w piekle.

Za mną stoi dobro, prawda, sprawiedliwość i moralność. Nie uklekne przed wami i nie ustąpię wam.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>1 Jak na starość wyprzedawać swój dom po kawałku, żeby mieć na chleb?
>Przez 50 lat ciężkiej pracy należy stworzyć coś więcej niż tylko dom

1 Jak na starość wyprzedawać swój dom po kawałku, żeby mieć na chleb?
Jesteś idiotą, znów to udowodniłeś

1 Owszem, należy zbudować więcej niż dom, należy odłożyć na emeryturę
2 Nie pipc, że pracujesz 50 lat
3 Nie pipc, że pracujesz ciężko
4 Każdy polski robotnik z twoim (tajnym) dochodem miałby dom

>i następnie nie oddać tego "więcej" za bezcen cwaniakom, zlodziejom, pasożytom
i windykatorom

>Ile wysiłku musi włożyć jeden zdrowy człowiek w wybudowanie domu?
Nie wiesz, ja wiem

>A jeśli w nim mieszka kilka osób w podziale na osobę?
Nie wiem co masz na myśli, ale tylko głupiec buduje dom tylko dla siebie

>Przy czym nie można dopuścić do tego, że jeden człowiek bedzie posiadał 10.000 domów a 100.000 ani jednego.
Dlatego tak zwalczam twoje postulaty maksymalnej koncentracji majątku, Zwalczam pogląd, że bogaty może wycenić dom biednego i wyrzucić go z domu PRZEMOCĄ
Przykład Płocka, przyznałeś, że twój system sprzyja koncentracji domów w jednym ręku

>Z pewnością rozumiesz o co mi chodzi.
Powtórzę: Dlatego tak zwalczam twoje postulaty maksymalnej koncentracji majątku

>>Korzystasz z anonimowości internetu. Gdybym cię pozwał przed niemiecki sąd powiedziałbyś "to nie ja nazwałem szarleya oszustem, ktoś się podszywał
>Nie boję się waszych...
Dalej nie czytam, do mamusi pisz na priv
Korzystasz z anonimowości internetu. Gdybym cię pozwał przed niemiecki sąd powiedziałbyś "to nie ja nazwałem szarleya oszustem, ktoś się podszywał
>>Korzystasz z anonimowości internetu. Gdybym powiedział twojej matce co o niej piszesz powiedziałbyś "to nie ja nazwałem mamę darmojadem, ktoś się podszywał


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>4 Każdy polski robotnik z twoim (tajnym) dochodem miałby dom

Zapomniałeś dopisać, że powinienem się wstydzić, że nie mam żadnej wartości i sam jestem sobie winny.

Gdybyś to 100x powtórzył to wprowadziłbyś trojana do mojego mózgu i zacząłbym odczuwać emocje, które u mnie zaprogramujesz.

Teoretycznie, bo akurat w moim wypadku rozwinąłem antywirus i firewall przed trojanami, zatem na próbę wprowadzenia do mojego mózgu uczucia wstydu, winy i braku wartości mam kompletnie wyjebane.

Jestem niewinny, bez wstydu, bez lęku a moja indywidualna wartość jest większa od wartości całej ludzkości. Należy mi się tyle ile wszystkim pozostałym ludziom razem. Sram na pogardę kierowaną w moją stronę, bo wiem że pochodzi od wrogów, którzy chcą rozwijać własne życie na destrukcji mojego.

Coś tak bredzisz o idiotach ale kogo to obchodzi? Już nawet nie masz klakierów ani punktów dodatnich za swoje wypowiedzi.

Wszystko nas dzieli i nic nas nie łączy.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
1...
2...
3...

znów nie doczytałeś?

Reszty argumentów też

>>4 Każdy polski robotnik z twoim (tajnym) dochodem miałby dom
>Zapomniałeś dopisać, że powinienem się wstydzić, że nie mam żadnej wartości

Dla mnie jesteś psim gównem, które publicznie (ale tak, żeby się sama nie dowiedziała) obraża własną matkę, wypominając jej, że jest darmojadem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Dla mnie jesteś psim gównem,

Aha, no to raczej nie będę podążał ścieżką twojej wiary. Zarazisz mnie swoją wiarą i jeszcze uwierzę, że jestem psim gównem i nic mi ani mojej rodzinie się nie należy bowiem Ty jesteś wspaniały i wszystko należy się Tobie i od Ciebie pochodnym.

Puknij się lepiej w ten swój mądry łeb, bo coś tam nie styka, kreacjonisto wspaniałej przyszłości.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Aha, no to raczej nie będę podążał ścieżką twojej wiary. Zarazisz mnie swoją wiarą i jeszcze uwierzę, że jestem psim gównem i nic mi ani mojej rodzinie się nie należy bowiem Ty jesteś wspaniały i wszystko należy się Tobie i od Ciebie pochodnym.
>Puknij się lepiej w ten swój mądry łeb, bo coś tam nie styka, kreacjonisto wspaniałej przyszłości.

I znów nie doczytałeś argumentów, poprzestajesz na gównie, którym rzucasz we mnie i własną matkę

Przy okazji: napisałem ci wielekroć prosty komunikat;
NALEŻY MI SIĘ TO, NA CO ZAPRACOWAŁEM

Szkoda, że jesteś takim idiotą, że tego nie rozumiesz

Co do emerytury, będziesz żarł tłusto, niemiecką pensję, więc nie wypominaj jej swojej matce.
Pokaż rejentalny akt, że się jej zrzekasz na rzecz DRK, wtedy uwierzę, w szczerość twoich słów, póki co jesteś pospolitym kundlem - hipokrytą

Zawiścisz mi domu?
Swój przechlałeś z dziwkami w Peru
Twój wybór

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>I znów nie doczytałeś argumentów, poprzestajesz na gównie, którym rzucasz we mnie i własną matkę

Moja matka nie jest w Tobą w żadnej grupie. Znowu wymyśliłes jakiś związek, żeby manipulować.

>Przy okazji: napisałem ci wielekroć prosty komunikat;
>NALEŻY MI SIĘ TO, NA CO ZAPRACOWAŁEM

Nie należy Ci się ani tobie podobnym nic co mi i innym zaszkodzi. Nie należy Ci się rozwój swojego życia na redukcji mojego.

>Szkoda, że jesteś takim idiotą, że tego nie rozumiesz

Wszystko rozumiem.

>Co do emerytury, będziesz żarł tłusto, niemiecką pensję, więc nie wypominaj jej swojej matce.

Będę żarł tłusto tak samo jak do tej pory.
Chyba, że coś z tym zrobię.
Doskonale znam już wasze triki psychologiczne i jak robicie ludzi w konia. Żadnej tłustej emerytury nie będzie, doskonale wiemy o tym obaj.

>Pokaż rejentalny akt, że się jej zrzekasz na rzecz DRK, wtedy uwierzę, w szczerość twoich słów, póki co jesteś pospolitym kundlem - hipokrytą

Pomijając już, że od funkcjonariuszy waszego państwa trzymam się na kilometr, akt i jego brak twojej wiary w żadnym zakresie nie zmieni.

>Zawiścisz mi domu?

Nie, potrzebuję po prostu państwa, w ramach którego zbuduję swój własny i nie zostanę ze wszystkiego okradziony. Dlatego potrzebuję zmiany państwa, bo w waszym niczego nie osiągnę poza astmą i garbem.

Zaznaczam przy tym, że nigdzie się nie wybieram i nie uznaję, że tu wszystko jest wasze, jeśli wiesz o co mi chodzi?

>Swój przechlałeś z dziwkami w Peru
>Twój wybór

Miłość stawiam ponad popędem że seksualnym.
W Peru nie piłem alkoholu ani nie uprawiałem seksu. Poznawałem ludzi, ich kulturę, przyrodę.

Tam też miałem okazję zobaczyć prawdziwe oblicze kapitalizmu, bo tam dzielnice bogatych od dzielnic biedoty były oddzielone ogrodzeniem i kordonem policji.

Coś niesamowitego.

Jak weszliśmy w dzielnicę biedoty to ona sama nas zawracała i mówiła abyśmy nie szli tą drogą, bo jest dla nas niebezpieczna.

Tam biedota została opętana wrogą jej ideologią i wyznaje to, co ją właściwie niszczy.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>I znów nie doczytałeś argumentów, poprzestajesz na gównie, którym rzucasz we mnie i własną matkę
>Moja matka nie jest w Tobą w żadnej grupie.

Wg twojego podziału jest dokładnie w tej samej grupie co ja: posiadaczy
A za kilka dni będzie w tej samej rupie posiadaczy - emerytów
Pokaż różnicę.
Ucieczka

>>Przy okazji: napisałem ci wielekroć prosty komunikat;
>>NALEŻY MI SIĘ TO, NA CO ZAPRACOWAŁEM
>Nie należy Ci się ani tobie podobnym nic co mi i innym zaszkodzi.
Masz rację. Ani mnie, ani twojej matce nie należy się coś co innym szkodzi.
Ale ani ona ani ja niczego takiego nie mamy

>Nie należy Ci się rozwój swojego życia na redukcji mojego.
A czym ja cię redukuję?

Odpowiedź Krystkona: jestem debilem, co udowodnię ucieczką.
Lub też zaczniesz zmyślać że boli cię to, że nie nie wolno ci zrobić ogniska w moim sadzie wycinając drzewka
Nie, nie wolno! I to nie jest żadna "redukcja"
Wie wolno ci też bez pozwolenia wejść do mojego domu

Możesz się teraz rozpłakać i zesrać, chciwy dziadu, ale nie wolno.
Ponoć jesteś zwolennikiem zaszyfrowania portfeli, żeby nikt nie ściągnął alimentów, to bądź też zwolennikiem zaszyfrowania cudzego sadu, żeby żaden Hamerzłodziej do niego nie wchodził

>>Co do emerytury, będziesz żarł tłusto, niemiecką pensję, więc nie wypominaj jej swojej matce.
>Będę żarł tłusto tak samo jak do tej pory.
To czego zawiścisz matce i mnie?
Oczywiście po to utajniasz dochód swojej rodziny, żeby nikt nie zawiścił tobie

>Chyba, że coś z tym zrobię.
Zrób, nie żryj zrzecz się emerytury

>Doskonale znam już wasze triki psychologiczne i jak robicie ludzi w konia. Żadnej tłustej emerytury nie będzie, doskonale wiemy o tym obaj.
Ile dostaniesz?

>>Pokaż rejentalny akt, że się jej zrzekasz na rzecz DRK, wtedy uwierzę, w szczerość twoich słów, póki co jesteś pospolitym kundlem - hipokrytą
>Pomijając już, że od funkcjonariuszy waszego
Dalej nei czytam, znów idiota nie zrozumiał prostego komunikatu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Nie należy Ci się ani tobie podobnym nic co mi i innym zaszkodzi.
>Masz rację. Ani mnie, ani twojej matce nie należy się coś co innym szkodzi.

Ty i tobie podobni ograniczacie mi i mi podobnym dostęp do zasobów a jednocześnie nie potraficie nic sensownego z tymi zasobami zrobić, nie umiecie i nie chcecie zorganizować wokół nich żadnej sensownej pracy, która wszystkich nakarmi.

W swej chciwej głupocie "przechowujecie wartość" i czekacie na 10-krotny wzrost wartości na bazie wyrzucanej z siebie agresji i pierdzenia w stołek.

Każdy powinien zrozumieć, że kiedy nadejdzie bezrobocie albo wynagrodzenie za ciężką pracę nie wystarczy na jedzenie wtedy czym prędzej należy odrzucić waszą fałszywą wiarę i wasze fałszywe wartości.

Ktokolwiek uwierzy w twoje dobre intencje powinen pamiętać, że dobrymi intencjami jest wyłożona droga do piekła i że nigdy nie wolno ufać wizjom innych ludzi.

Każdą ideologię należy oceniać po ilości pożywienia w lodówce.

I nie chodzi o lodówki wąskiej grupy zamówionych przeciw pozostałym ludzi, lecz o wszystkie lodówki, choć najbardziej o lodówki najetych do pracy na cudzym polu roboli z innych kultur, którzy nie mają za sobą nikogo, niewiele rozumieją z otaczającej ich rzeczywistości i są całkowicie bezbronni i tak bezsilni, że każdy prymitywny cham z największą łatwością ich wykorzysta.


youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)
>Ty i tobie podobni ograniczacie mi i mi podobnym dostęp do zasobów a jednocześnie nie potraficie >nie sensownego z tymi zasobami zrobić, nie umiecie i nie chcecie zorganizować wokół nich żadnej >sensownej pracy, która wszystkich nakarmi.
>

Brytyjczycy zawarli 8 kwietnia 1904 r. z Francuzami sojusz przeciwko Żydom niemieckim i Niemcom.
Celem było niszczenie rozwoju i przyszłości Żydom niemieckim i Niemcom.
10 lat później Żyd Ludwig Fulda napisał manifest, w którym informował o tym świat.

de.wikipedia.org/wiki/Manifest_der_93

Żydom niemieckim udało się zdobyć rosyjską bazę surowcową i przystąpili do tworzenia potężnej Europy.
Kto im ograniczał rozwój ??
Hamerlik cały czas popierasz tych co wymordowali Żydów, by się się nie rozwinęli i żeby nie dali pracy w nowoczesnym przemyśle.
Hamerlik Twoje możliwości są takie same jak przodków, którzy brali udział w mordowaniu wielkich Żydów. Możesz na zagonie zasiać pszenicę i zbudować: chlewik i kurnik.
Ile masz papieru fiducjarnego ?? Na co sensownego planujesz stracić swoje papierki fiducjarnne ?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Hamerlik cały czas popierasz tych co wymordowali Żydów, by się się nie rozwinęli i żeby nie dali pracy w nowoczesnym przemyśle.

Z pewnością nie.
Nie popieram jedynie własności państwowej pod kontrolą komunistycznych sekretarzy, którzy wybierają się sami.
Mogę nawet już zgodzić się na własność państwową i dzierżawę wieczystą ale pod warunkiem istnienia publicznie jawnej księgi kapitału pod kolektywną kontrolą i zaszyfrowania portfeli przez dostępem do nich sekretarzy.

>Hamerlik Twoje możliwości są takie same jak przodków, którzy brali udział w mordowaniu wielkich Żydów. Możesz na zagonie zasiać pszenicę i zbudować: chlewik i kurnik.
>Ile masz papieru fiducjarnego ?? Na co sensownego planujesz stracić swoje papierki fiducjarnne ?

Możliwe i wciąż próbuję to zmienić ale ani świat ani ludzie są ze mną niezgodni. To duża robota a efektów żadnych na razie nie widać.

Wyznawcy sprzecznej z moją psyche ideologii robią co chcą i nie mogę ich przed tym powstrzymać, są dobrze zorganizowani i wierzą że wolno im stosować przemoc.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Wyznawcy sprzecznej z moją psyche ideologii robią co chcą i nie mogę ich przed tym powstrzymać, >są dobrze zorganizowani i wierzą że wolno im stosować przemoc.
>
Chcesz być ich pierwszym sekretarzem ??
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Chcesz być ich pierwszym sekretarzem ??

Wystarczy mi, że nie będę więcej zagrożony i też moja rodzina w sytuacji, gdy nie zechcę wykonać poleceń innych ludzi i nie spełnię ich oczekiwań.

Aktualnie żyję w świecie, w którym jeśli odmówie wykonania poleceń to znajdę się w sytuacji zagrożenia egzystencjalnego. Będzie również zagrożony rozwój moich dzieci.

Chcę z innymi ludźmi współpracować z dobrej woli a nie z przymusu.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)
>Chcę z innymi ludźmi współpracować z dobrej woli a nie z przymusu.
>
Sto lat temu Brytyjczycy z Kościołem użyli nas do ataku na Żydów i Niemców.
Dzisiaj Żydzi amerykańscy, pokonali Imperium Brytyjskie, używają nas do ataku na: Rosję, Chiny i BRICS.
Z kim chcesz współpracować, jak w koło nas nie lubią ??
Nawet z sąsiadem się nie dogadasz, bo on będzie miał wizje, że możesz być: komuchem, szpiegiem Putina, Ruskiem, Niemcem, Arabem itd.
Jak chcesz z sąsaidem robić "interesy", to musisz rozeznać jakich mu wstawiono wrogów.
Jak już rozpoznasz, to musisz z sąsiadem nie współpracować, ale go zadowalać tym, że wydawana przez niego kasa robi jego "wrogom" na złość.
Jeżeli planujesz z Polakami założyć spółdzielnię to odradzam.
Thoter (6650 punktów)
>Wystarczy mi, że nie będę więcej zagrożony

Twojego dziadka i ojca Brytyjczycy z Kościołem skutecznie otumanili żydowsko niemieckim zagrożeniem.
Nas po "wyzwoleniu" otumania się zagrożeniem: komunizmem i Ruskami.
Odziedziczyłeś po przodkach ich otumanienie i nieświadomie zassałeś nowe.
W Twoim przypadku mamy do czynienia z jakimś błędem. Różnisz się od tych co im wszczepiono te otuamnienia. Jesteś pomiędzy 99% otumanionych a 1%, na których otumanianie nie podziałało.
Jesteś nieistotnym błędem w operacji otumaniania polskiego zasobu. Zassałeś zagrożenie, ale w chwili gdy był transfer kogo masz się obawiać, wyłączono prąd.
Jetseś połowicznie otumaniony i samodzielnie błądzisz w poszukiwaniach sobie wrogów.

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wystarczy mi, że nie będę więcej zagrożony
>Twojego dziadka i ojca Brytyjczycy z Kościołem skutecznie otumanili żydowsko niemieckim zagrożeniem.
>Nas po "wyzwoleniu" otumania się zagrożeniem: komunizmem i Ruskami.

Nie czuję się zagrożony przez Niemców, Żydów, Ruskich ani komunistów ale tym, że wszystko czego nie dotknę jest cudze, i że niczego nie wolno mi dotknąć bez pozwolenia i bez zapłaty, bo to grozi użyciem przeciw mi przemocy i kary.

>Jetseś połowicznie otumaniony i samodzielnie błądzisz w poszukiwaniach sobie wrogów.

Nie muszę szukać, szaley i inni sami się objawili gdy tylko spróbowałem zakwestionować wartość kapitalizmu opartego o tajnej i nieopodatkowanej własności, prawo do tajemnicy, prywatną lichwę czy podatki od biedy.

Wystarczy tylko podważyć podstawy wrogiej ideologii, żeby wrodzy sami się uruchomili, znajdą Cię sami i sami przyjdą po Ciebie, nie musisz nic robić, wystarczy, że ogłosisz, że nie jesteś wyznawcą ich wiary.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zassałeś zagrożenie

Lepiej mi pokaż jak Ty godzisz się z amerykańskimi Żydami, Anglikami i Francuzami.
Podejmij współpracę bez żadnego zagrożenia i bądź dla mnie przykładem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Lepiej mi pokaż jak Ty godzisz się z amerykańskimi Żydami, Anglikami i Francuzami.
>Podejmij współpracę bez żadnego zagrożenia i bądź dla mnie przykładem.
>

Ja działam w takim celu by kłamstwo traciło moc.
Skuteczność swoich działań oceniam po tym, jak kłamcy zaostrzają cenzurę.
Gdyby nie było takich ludzi jak ja, nie byłaby potrzebna cenzura.
Ja z nikim nie będę współpracował i od nikogo nie przyjmę pieniędzy, za to bym zmienił zdanie.
Ja wyciągam fakty na światło dzienne, nie robię tego dla kasy.
Hamerlik gdybyś odkrył ukrywany fakt, który miałby jakieś znaczenie, to bym mógł zweryfikować swoje zdanie. Gdyby to był niepodważalny fakt łamiący kłamstwa, to bym za to dał kasę i medal.
szarley (54913 punktów)
Kolejny raz pomyliłeś twoją mamusię z właścicielem Amazona
Współczuję twoim dzieciom, że mają ojca kretyna, który kiedyś pomyli własne dziecko ze szczurem, bo jego umysł jest tak zalany gównem i ziołami, że kompletnie nie rozumie otoczenia

Może na pogrzebie dziecka ci się coś obudzi i kolejnych nie zabijesz?
Niestety stan gówna pod twoją czaszką sugeruje, że stajesz się niebezpieczny dla najbliższych

Jak kiedyś twoje dziecko na szkolnej loterii wygra książkę to ogłosisz, że cię redukuje i ogranicza ci dostęp do zasobów

Biedne dzieci

>Nie należy Ci się rozwój swojego życia na redukcji mojego.
A czym ja cię redukuję?

Odpowiedź Krystkona: jestem debilem, co udowodnię ucieczką.
No i Krystkon udowodnił że jest kretynem

>>>Nie należy Ci się ani tobie podobnym nic co mi i innym zaszkodzi.
>>Masz rację. Ani mnie, ani twojej matce nie należy się coś co innym szkodzi.
>Ty i tobie podobni ograniczacie mi i mi podobnym dostęp do zasobów

Bredzisz debilu i oczywiście niczym tej bredni nie uzasadnisz
Dostęp do jakich zasobów ci ograniczam?

BREDZISZ

>a jednocześnie nie potraficie nic sensownego z tymi zasobami zrobić,
p*****lisz jak ostatni ćwok
Czego sensownego twoja matka nie potrafi zrobić ze swoją posiadłością, kretynie?

>nie umiecie i nie chcecie zorganizować wokół nich żadnej sensownej pracy
Jaką pracę poyebany ciulu mogę zorganizować w swoim sadzie?

Ni znudziło ci się udowadniać że jesteś idiotą?

>która wszystkich nakarmi.
Kogo ma nakarmić mieszkanie twojej matki, debilu?

>W swej chciwej głupocie
Jesteś idiotą

>"przechowujecie wartość"
Mieszkam w tym domu, ciulu

>i czekacie na 10-krotny wzrost wartości na bazie wyrzucanej z siebie agresji i pierdzenia w stołek.
Jesteś idiotą

>Każdy powinien zrozumieć, że kiedy nadejdzie bezrobocie albo wynagrodzenie za ciężką pracę nie wystarczy na jedzenie wtedy czym prędzej należy odrzucić waszą

Dalej nie czytam
Wiesz dlaczego
Zrób coś godnego twojej wiary i wypierdol mamusię z jej posiadłości i pokaż jak ta posiadłość da komuś pracę

Udowodniłeś , że jesteś kretynem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jaką pracę poyebany ciulu mogę zorganizować w swoim sadzie?

Rozumiem, że nie masz pomysłów, podobnie jak wielu innych właścicieli, ze którymi nic nie stoi oprócz pustej agresji i roszczeń.

Dlatego podkreślam, że w organizacji społecznej bardzo ważna jest informacja ile społeczeństwo generuje zysku i jak ten zysk jest pomiędzy uczestników gospodarki podzielony, żeby dzięki tej informacji każdy w społeczeństwie potrafił odróżnić przyjaznych przywódców i kreacjonistów przyszłości, od agresywnych i wrogich dominatorów, których szczytem możliwości jest wyzyskać i okraść.

Dla ogólnego dobra nie powinno być u władzy, w tym nie mam na myśli żadnej marionetkowej władzy demokratycznej, lecz realną władzę właścicielską, ludzi bez prawdziwych wartości i wizji.

Rozumiesz o co mi chodzi?

Musi być odpowiednia selekcja organizacyjna oparta na wartościach, zdolnościach i możliwościach a nie dożywotnie prawa dla najgłośniej drących mordę.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
Oczywiście nie wskazałeś różnicy statusu twojej matki i mojego
Znowu napisałeś, że jesteś idiotą

>Nie należy Ci się rozwój swojego życia na redukcji mojego.
A czym ja cię redukuję?

>Ty i tobie podobni ograniczacie mi i mi podobnym dostęp do zasobów

Bredzisz debilu i oczywiście niczym tej bredni nie uzasadnisz
Dostęp do jakich zasobów ci ograniczam?

BREDZISZ

>>Jaką pracę poyebany ciulu mogę zorganizować w swoim sadzie?
>Rozumiem, że nie masz pomysłów,
Nie, nie mam a ty masz jeden: zabrać mi sad, żebym kupował owoce od nowego właściciela
Wal się złodzieju

Mam świetny pomysł na to, żeby posiadłości twojej matki przynosiły zyski
Niech je najmuje turystom w Lądku

Ucieczka kretyna - hipokryty

>Rozumiesz o co mi chodzi?
Nie. Ty sam nie rozumiesz o co ci chodzi

Gdybyś rozumiał, nie miałbyś problemów z odpowiedzią na moje pytania

Jesteś debilem

Co z tym zrzeczeniem się emerytury?
Rozumiem, krystkon ma dostawać


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Rozumiem, krystkon ma dostawać

Nic nie zrozumiałeś.

Właściciel może rządzić ale w zamian za to bierze odpowiedzialność za roboli i musi podzielić się z nimi zyskami.

Stworzyliście pasożytniczy system społeczny, w którym władza została oderwana od odpowiedzialności, w którym rozwija się wyzysk człowieka przez człowieka, co w twojej opętanej ideologią brutalnego kapitalizmu głowie jawi się jako normalność, bo do tego zostałeś wychowany i przyzwyczajony.

Niemniej w mojej głowie odrodziła się naturalna moralność, popęd do życia, odrzucenie śmieci, stąd odrzucam i kwestionuję waszą normalność, uznaję ja za dzicz, destrukcję i w ostateczności za śmierć ludzi.

Brzydzę się waszego prymitywnego kapitalizmu opartego na tajnej i nieopodatkowanej własności, który fałszywie określacie demokracją.

Wasze wartości, wiara i normalność są gówno warte.


youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
Oczywiście nie wskazałeś różnicy statusu twojej matki i mojego
Znowu napisałeś, że jesteś idiotą

>Nie należy Ci się rozwój swojego życia na redukcji mojego.
A czym ja cię redukuję?

>Ty i tobie podobni ograniczacie mi i mi podobnym dostęp do zasobów

Bredzisz debilu i oczywiście niczym tej bredni nie uzasadnisz
Dostęp do jakich zasobów ci ograniczam?

BREDZISZ

Gdybyś rozumiał to co piszesz, nie miałbyś problemu z odpowiedzią
niestety nie rozumiesz nawet własnych słów
aż tak głęboko sięga twój debilizm

>>Jaką pracę poyebany ciulu mogę zorganizować w swoim sadzie?
>Rozumiem, że nie masz pomysłów,
Nie, nie mam a ty masz jeden: zabrać mi sad, żebym kupował owoce od nowego właściciela
Wal się złodzieju

Mam świetny pomysł na to, żeby posiadłości twojej matki przynosiły zyski
Niech je najmuje turystom w Lądku

Ucieczka kretyna - hipokryty

>Rozumiesz o co mi chodzi?
Nie. Ty sam nie rozumiesz o co ci chodzi

Gdybyś rozumiał, nie miałbyś problemów z odpowiedzią na moje pytania

Jesteś debilem

Co z tym zrzeczeniem się emerytury?
>>Rozumiem, krystkon ma dostawać
>Nic nie zrozumiałeś.
>Właściciel może rządzić ale...

Odpowiedz na mój wpis

>w zamian za to bierze odpowiedzialność za roboli
1 Jesteś idiotą, skoro widzisz roboli w posiadłości twojej matki
2 Pracodawca (nie właściciel domu) ponosi odpowiedzialność za firmę w tym za ROBOTNIKÓW

ROBOTNIKÓW berliński japiszonku a nie roboli
ROBOTNIKÓW psi chuju, żrejący tłusty Kindergeld na ich koszt

>i musi podzielić się z nimi zyskami.
Tak, płaci im za pracę. a w spółdzielni zyski są dzielone przez pracowników. Czego kretyn nie rozumie?

CZEGO KRETYN NIE ROZUMIE?????????

>Stworzyliście...
... spółdzielnie pracy
Czego kretyn nie zrozumiał?

>pasożytniczy system społeczny, w którym
Mamusia krystkona żre a młodzi pracują nA jej posiadłości
Wiem, czytałem to wielekroć, trzeba być ostatnią psią rzygowiną, żeby matce wypominać emeryturę i posiadanie mieszkania
Ale ty jesteś psią rzygowiną, dbasz o to, żeby mamusia nie wiedziała co o niej piszesz

>Niemniej w mojej głowie
jest gówno, które nie dostrzega rzeczywistości

>odrodziła się naturalna moralność,
Mordowanie ludzi nie jest moralne

>Brzydzę się waszego
Do mamusi pisz na priv, idioto

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Thoter (6650 punktów)
>Do kogo należy świat i kto jest wierzycielem ludzkości?
>
Polacy wprowadzili dzierżawę wieczystą po to, by nas nie wykupiono za papier fiducjarny.
Dzierżawa wieczysta była gwarantem istnienia Polski.
Teren Polski można było tylko dzierżawić a nie można było go kupić lub przejąć za długi.
Dzisiaj "demokratyczne" władze pierwsze co robią to, likwidują skolonizowanym nacjom, po "wyzwoleniu", ten zapis.
Świat należy do właściciela mennicy drukującej zielony papier fiducjarny.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Do kogo należy świat i kto jest wierzycielem ludzkości?
>>
>Polacy wprowadzili dzierżawę wieczystą po to, by nas nie wykupiono za papier fiducjarny.
>Dzierżawa wieczysta była gwarantem istnienia Polski.
>Teren Polski można było tylko dzierżawić a nie można było go kupić lub przejąć za długi.
>Dzisiaj "demokratyczne" władze pierwsze co robią to, likwidują skolonizowanym nacjom, po "wyzwoleniu", ten zapis.
>Świat należy do właściciela mennicy drukującej zielony papier fiducjarny.

Mógłbym się zgodzić na to, żeby własność prywatną określić dzierżawą wieczystą pod warunkiem, że zaistnieje publiczna księga państwowego kapitału i pieniądza pod kolektywną kontrolą, funkcjonująca wg publicznie jawnego algorytmu na oprogramowaniu open source.

Żadnych tajemnic i żadnej kontroli sekretarzy lecz publiczna jawność i kontrola zbiorowa.

Do tego portfele muszą zawierające świadectwa dzierżawy i portfele pieniężne muszą być zaszyfrowane, żeby nie zdołał zmienić ich zapisów żaden funkcjonariusz państwa a co najwyżej cały kolektw kontrolujący księgę działając zbiorowo.

Zarządcy dzierżawionego mienia i podatek wyłącznie od dzierżawy na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego wszystkich uczestników gospodarki działający jawnie i żadnych sekretarzy budujących w tajemnicy bomby atomowe.

Na takie warunki mógłbym pójść, bo zbiera mnie na wymioty od kapitalizmu opartego na tajnej i nieopodatkowanej własności.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Żadnych tajemnic i żadnej kontroli sekretarzy lecz publiczna jawność i kontrola zbiorowa.
>
Znowu różnimy się tym, że ja nie chcę by las był prywatny, a na nim tablice teren prywatny wstęp wzbroniony.
Ty uważasz, że jak na tablicy będzie nazwisko właściciela i stan jego konta, to jest OK.
Masz lokajską mentalność a ja walczę o to, by ojcowizny były nasze.
Czapkujesz tym, co mają dużo cyferek na kontach. Za to na pewno nie dostaniesz nagrody.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Żadnych tajemnic i żadnej kontroli sekretarzy lecz publiczna jawność i kontrola zbiorowa.
>>
>Znowu różnimy się tym, że ja nie chcę by las był prywatny, a na nim tablice teren prywatny wstęp wzbroniony.
>Ty uważasz, że jak na tablicy będzie nazwisko właściciela i stan jego konta, to jest OK.
>Masz lokajską mentalność a ja walczę o to, by ojcowizny były nasze.
>Czapkujesz tym, co mają dużo cyferek na kontach. Za to na pewno nie dostaniesz nagrody.

Nasze czyli sekretarzy

Nie wystarczy mi tabliczka na lesie z nazwiskiem i adresem zamieszkania właściciela-zarzadcy. Żądam jeszcze podatku od posiadłości na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego wszystkich uczestników gospodarki.

Jestem przeciwny "robota co chceta" z lasem.
Jestem zwolennikiem społecznej organizacji wokół lasu i opłaty podatku z jego udostępnienia.

Potrzebuję jeszcze zwolnienia biedoty od wszelkich długów i podatków, co poniektórym właścicielom niewolników nie może zmieścić się w głowie.

Boją się, że będą musieli zrobić coś dla innego człowieka, żeby zjeść owoce jego pracy. Są przyzwyczajeni do ich zjadania bez żadnego zobowiązania i odpowiedzialności.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Udowodniłeś, że podatki płaci się większe od najemnej pracy niż od posiadania rafinerii

Zgadza się i naprawdę czas to już zmienić, bo społeczeństwo tak zorganizowane jest bardzo prymitywne.

>nadal udowadniasz swój debilizm?

Nie jestem głupi.
Jestem całkiem bystry.

>Do mamusi pisz na priv

Wciąż jesteśmy w kontakcie na chacie.

>Pytanie o mleko w mocy
>Kolejny dowód, że jesteś debilem

Jeśli nabywca uzna, że sprzedawca ma nadmierne zyski, powstrzyma się od zakupu.

Zadziała prawo rynku i sprzedawca obniży cenę, żeby mieć choć trochę zysku pozostawiając resztę w rękach nabywcy.

To właśnie chęć ukrycia zysków i monopoli zaprowadziła was do niemoralnej normy "tajemnicy mienia".

Niestety ta zasada cuchnie jak kupa gówna.
Nie da się tego wytrzymać i nie zwymiotować.
Coś z tym smrodem trzeba zrobić, nie da się tak żyć.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Udowodniłeś, że podatki płaci się większe od najemnej pracy niż od posiadania rafinerii
>Zgadza się i naprawdę czas to już zmienić, bo społeczeństwo tak zorganizowane jest bardzo prymitywne.
To twój postulat.
Robotnik, który ma dom na wsi średniej wartości, płaci Z DOCHODÓW Z PRACY podatek 10% wartości domu (na dziś ca 50 000 złotych). Właściciel rafinerii zapłaci ok 200 000 zł rocznie
Już to udowodniłeś , więc nie przecz sobie

>>Pytanie o mleko w mocy
>>Kolejny dowód, że jesteś debilem
>Jeśli nabywca uzna, że sprzedawca ma nadmierne zyski, powstrzyma się od zakupu.
>i sprzedawca obniży cenę, żeby mieć choć trochę zysku pozostawiając resztę w rękach nabywcy.
A wtedy nabywca będzie miał "nadmierne zyski"
Takie coś jest możliwe tylko w warunkach monopsonu lub oligopsonowej zmowy
(wiem, nie rozumiesz trudnych słów)

"Nadmierne zyski" - leninizmem cuchnie na milę
Pytanie nie tego dotyczyło.

Pozostaje druga część pytania, ucieczką od której udowodniłeś że jesteś idiotą.

Nie nudzi cię taki ciągły ekshibicjonizm?

>Zadziała prawo rynku
którego nie rozumiesz
Cena wynika z relacji popyt - podaż.

Podałeś przykład samochodu - kontrargumentowałem. Ci na to Krytskon? "jestem idiotą" - odpowiedział

>To właśnie chęć ukrycia zysków i monopoli zaprowadziła was...
Do mamusi pisz na priv. Dalej nie czytam

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Thoter (6650 punktów)

>Jeśli nabywca uzna, że sprzedawca ma nadmierne zyski, powstrzyma się od zakupu.
>Zadziała prawo rynku i sprzedawca obniży cenę, żeby mieć choć trochę zysku pozostawiając resztę w rękach nabywcy.
>To właśnie chęć ukrycia zysków i monopoli zaprowadziła was do niemoralnej normy "tajemnicy mienia".
>

Nabywcy nie interesują zyski sprzedawcy i producenta towaru. Nabywcę interesuje tylko cena finalna. Gdy ma możliwość dokonania porównania cen różnych producentów, nie ma wiedzy technologicznej, działa pod wpływem reklam. Producenci, działający na międzynarodowym rynku, w jednym miejscu zaniżają ceny by wykończyć konkurencję a podnoszą tam, gdzie już wykończyli.
Aby się przed tym bronić wszyscy producenci produkują tani towar, który funkcjonuje półtora razy dłużej niż wynosi okres gwarancji i żeby jego naprawa była nieopłacalna.
Gdyby wszyscy kierowali się swoim interesem i kupowali dobry towar, to nie powstałyby potężne Chiny. Chińczycy pokonali wszystkich tandetą.
Polska stała się wysypiskiem europejskich śmieci i chińskiej tandety.
Polaków ćwiczy się karami w sortowaniu tych i swoich śmieci.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie ma lepszego systemu niż demokracja. Nikt nie poradzi go pokazać

W prywatnych firmach nie ma żadnej demokracji.

Cała gospodarka opiera się na prywatnych firmach.
W rozwiniętych krajach w pracy spędza się większość życia, podczas którego żadna demokracja nie ma zastosowania.

Tajna i pośrednia demokracja to tylko festiwal. Teatr jak karnawał, w czasie którego wolno przez jeden dzień w roku ponarzekać na swojego Pana bez kary.

Żaden z tajnie wybranych przedstawicieli nie ma istotnego wpływu na rzeczywistość.

Dla przykładu żadne poseł nie zdolności tknąć prawa do tajemnicy czy prawa do tajnej i nieopodatkowanej własności.

Gdyby spróbował to wpierw zostałaby publicznie wyśmiany, potem uznany na wariata, aż ostatnie za osobę niebezpieczną, zagrażającą społeczeństwu, zamkniętą i izolowaną.

Władza człowieka nad człowiekiem dzieje się zupełnie gdzieś indziej niż się pokazuje palcem i naucza w szkołach.

Ten cały fałsz jest szczelnie chroniony przez tabu kulturowe.

W panującej kulturze nikt nie odważy się wyrazić prawdy, która mogłaby kwestionować panująca hierarchię i strukturę społeczną. Wszyscy mają usta pełne wody.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Nie ma lepszego systemu niż demokracja. Nikt nie poradzi go pokazać
>W prywatnych firmach nie ma żadnej demokracji.
1 Państwo nie jest prywatną firmą
2 W spółdzielniach pracy pracownicy wybierają szefa

>W rozwiniętych krajach w pracy spędza się większość życia,
Jesteś idiotą

>Tajna i pośrednia demokracja to tylko festiwal.
Rozmawialiśmy o tym, przyznałeś mi rację, że tajne wybory wójta są lepsze

>Żaden z tajnie wybranych przedstawicieli nie ma istotnego wpływu na rzeczywistość.
Oczywiście

>Dla przykładu żadne poseł nie zdolności tknąć prawa do tajemnicy czy prawa do tajnej i nieopodatkowanej własności.
Jesteś idiotą

>W panującej kulturze nikt nie odważy się wyrazić prawdy,
Jesteś idiotą

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jesteś idiotą
>Jesteś idiotą
>Jesteś idiotą

Nie przesadzaj z tymi argumentami.

Tak, tak, państwo jest wspólne, przy czym wasze trochę bardziej niż moje, a właściwie to nawet bardziej niż bardziej, bo moje wcale.

Wasze państwo na pewno nie jest moim państwem!

Bynajmniej nie chodzi i o Polskę, choć choć z polskości też chcecie mnie okraść ale o wasze państwo kapitalistyczne oparte na tajnej i nieopodakowanej własności.

Z całą stanowczością nie należę do waszego państwa, ono jest mi wrogie.

Jak już pisałem nic nas nie łączy lecz wszystko nas dzieli.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Jesteś idiotą
>>Jesteś idiotą
>>Jesteś idiotą
>Nie przesadzaj z tymi argumentami.
Nie przesadzam. Przypominam tylko to, co sam udowodniłeś

Napisałeś, że dla odbiorcy mleka ma znaczenie ile krów ma dostawca
Napisałeś że wiedza o ilości krów ma znaczenie dla nieistniejącego kogoś-tam

Jesteś idiotą

>Tak, tak, państwo jest wspólne, przy czym wasze
Do mamusi pisz na priv, dalej nie czytam.

Czytam do zastosowania w kretyński sposób zaimka 'wy"
Nie rozumiesz prostego komunikatu?
Jesteś idiotą

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czytam do zastosowania w kretyński sposób zaimka 'wy"
>Nie rozumiesz prostego komunikatu?

Zastosowanie zaimka jest "wy" poparte analizą otoczenia społecznego i syntezą wniosków o stosunkach społecznych, na bazie doświadczeń i rozwiniętej inteligencji.

Najgorzej jak ktoś wpadnie w pułapkę rozumowania "my", "ja też zdecydowałem" albo "ja też akceptuję". Wtedy jest katastrofa.

Za każdym razem pisząc "wy" podkreślam, że nie ma już żadnych "nas".

Nic nas nie łączy lecz wszystko nas dzieli.

Nie należymy do tych samych społeczeństw i światów. Nasze drogi przez życie bezpowrotnie się podzieliły.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
Napisałeś, że dla odbiorcy mleka ma znaczenie ile krów ma dostawca
Napisałeś że wiedza o ilości krów ma znaczenie dla nieistniejącego kogoś-tam

Jesteś idiotą
Kolejny raz to udowodniłeś.

>Zastosowanie zaimka jest "wy" poparte ...
... twoimi urojeniami. Niczym więcej
Twoje urojenia zmyśliły jakiegoś parobka i moich kumpli w zmyślonych biznesach

Na tym polega to twoje "wy"
Twierdzisz, ze twoja mamusia jest właścicielką amazona, bo do niej i do Bezosa piszesz razem "wy"

Twierdzisz też, że jak ktoś mieszka w Berlinie w najmowanym mieszkaniu, to jego dzieci nie mają szans na studia, bo twoja mamusia ma posiadłości

Twierdzisz, że polski robotnik w plajtującej firmie ma bezpieczniejszą przyszłość niż berliński chirurg

Jesteś idiotą

Wypominam ci te twoje idiotyzmy, ale udajesz, że tego nie poradzisz przeczytać


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Napisałeś, że dla odbiorcy mleka ma znaczenie ile krów ma dostawca
>Napisałeś że wiedza o ilości krów ma znaczenie dla nieistniejącego kogoś-tam
>Jesteś idiotą

Tak, świadomość zysków dostawcy będzie miała wpływ na decyzje ekonomiczne odbiorcy. Odbiorca może sobie oszacować zyski dostawcy również na bazie ilości krów jakie posiada dostawca.

Tajemnica kapitału jest zakorzeniona właśnie w pragnieniu ukrycia przed innymi zysków.

Wszyscy o tym doskonale wiedzą ale przez zaprogramowane emocje i kulturowe tabu milczą pozwalając Ci na to prymitywne i głupie chamstwo publiczne.

Powtarzam.
Jesteś prymitywnym i agresywnym chamem!

Twoja inteligencja nie jest wystarczająca, żeby twoje prymitywne i agresywne chamstwo opanować.

Jesteś jak zwierzę, które co poczuje to wyrazi i w którym nie ma żadnych rozwiniętych emocji wyższych, jakie mógłby te prymitywne, nabyte w procesie kopiowania memów, popędy opanować.

Rozmawiam z głupcem, który określa mnie idiotą.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
I znów odpowiadając jedynie na część wpisu udowodniłeś, że jesteś idiotą

Twierdzisz też, że jak ktoś mieszka w Berlinie w najmowanym mieszkaniu, to jego dzieci nie mają szans na studia, bo twoja mamusia ma posiadłości

Twierdzisz, że polski robotnik w plajtującej firmie ma bezpieczniejszą przyszłość niż berliński chirurg

Zidiociały mózg nie jest w stanie przeczytać przypomnienia słów Krystkona?

Jeśli to za trudne, to znów udowodniłeś, że jesteś idiotą

>>Napisałeś, że dla odbiorcy mleka ma znaczenie ile krów ma dostawca
>>Napisałeś że wiedza o ilości krów ma znaczenie dla nieistniejącego kogoś-tam
>>Jesteś idiotą
>Tak, świadomość zysków dostawcy będzie miała wpływ na decyzje ekonomiczne odbiorcy.

Cena towaru zależy od popytu i podaży (przy założeniu stałej jakości)
Jesteś idiotą kłamiącym, że skończył ekonomiczne studia
Wg ciebie odbiorca zapłaci więcej temu, kto ma 100 krów niż temu kto ma 10 czy mniej?

Oczywiście odpowiesz przyznając, że jesteś idiotą

Hamerlik udowodnił, że jawność mienia nie ma znaczenia
Kto ma więcej mieszkań pod najm, wonowia czy Heinrich Schmidt?
Tylko nie rżnij głupa, że do tego potrzeba księgi

Ale Hamerlik najmuje od bogatego i tajnego, bo jawność nie ma znaczenia.

Odniesiesz się do tego?
Oczywiście 1000 razy się odnosiłeś za każdym razem udowadniając swój idiotyzm i hipokryzję

I co z tym rzekomym parobkiem, dla którego ilość krów ma znaczenie
Parobek nie istnieje, ale w Krstkodupie musi wiedzieć !

>Tajemnica kapitału
Rozmawialiśmy już o tym przyznałeś, że tajny kapitał nie istnieje, przykłady podałem, przyznałeś mi rację, a teraz znów wracasz do bełkotu

>Powtarzam.
Tak, powtarzasz. Nic więcej

Twoje gówno pomijam

Uprzedzam, jeśli odniesiesz nie się do całego wpisu,, zignoruję twoją odpowiedź.
Za trudny komunikat?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>I znów odpowiadając jedynie na część wpisu udowodniłeś, że jesteś idiotą
>Twierdzisz też, że jak ktoś mieszka w Berlinie w najmowanym mieszkaniu, to jego dzieci nie mają szans na studia,

Twierdzę, że gdy ktoś jest niewolnikiem innych ludzi, to zarazi psyche własnych dzieci swoimi emocjami w procesie kopiowania memów i jego dzieci też wejdą w rolę niewolników.

Trzeba żyć w otoczeniu bezwzględnych s*******nów, żeby się stać bezwzględnym s*******nem.

Zauważ jak moja psyche zmienia się pod twoim wpływem. Jeszcze trochę obcowania z Tobą i też nie będę się pieprzył w tańcu z innymi ludźmi tylko od razu do nich z mordą, chamstwem, agresją, pogardą i roszczeniami - tak jak Ty.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
I znów odpowiadając jedynie na część wpisu udowodniłeś, że jesteś idiotą

>Twierdzę, że gdy ktoś jest niewolnikiem
Jesteś idiotą


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Twierdzę, że gdy ktoś jest niewolnikiem
>Jesteś idiotą

Wiem, wiem. Nie ma niewolników.
W drodze umowy społecznej wykształcili się ludzie pracujący i żyjący na waszym, którzy z własnej i nieprzymuszonej woli poświęcili wszystko, żebyście się dobrze rozwijali, kosztem własnej redukcji.

Najważniejsze, że sami tego chcą.

Mogą zrobić co chcą, np. iść w góry albo popłynąć rzekami do oceanu ale zamiast tego wybrali robić u was na 2 zmiany bez żadnej szansy na posiadanie własnego kawałka świata, w którym zostawilibyście ich w spokoju.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>>Twierdzę, że gdy ktoś jest niewolnikiem
>>Jesteś idiotą
>Wiem, wiem. Nie ma niewolników.
Nie ma
W każdej chwili możesz zmienić mieszkanie, pracę, kraj zamieszkania

Oczywiście wg debila, tylko za zgodą Pana
Ale tylko debil to głosi

CHCESZ być niewolnikiem
CHCESZ udowadniać światu. że twoja dupowatość, to, że jesteś lamentciotą, to wina innych
CHCESZ innych obciążać winą za twoje lenistwo i brak intelektu
Jesteś nieukiem leniem i utracjuszem

TY , nikt inny za to nie odpowiada i to, że innych winisz świadczy tylko o tobie

Tak samo jak tylko debil głosi, że jeśli rodzice mieszkają w najmowanym mieszkaniu to dziecko nie może studiować

Pytałem o ceny mleka
Odpowiedź Krystkona: "jestem idiotą"

>W drodze umowy społecznej wykształcili się ludzie pracujący i żyjący na waszym,
Do mamusi pisz na priv

jesteś idiotą. kolejny raz udowodniłeś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jesteś nieukiem leniem i utracjuszem

Acha i w przyszłości zaczniesz mnie doceniać i właściwe wynagradzać, przez co zdobędę niezbędne zasoby, zabezpiecze swoje potrzeby i mojej rodziny.

Nic tylko poddać się twojej i tobie podobnych woli.

Raczej nie. Nie kolaboruje z wrogami.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Napisałeś, że dla odbiorcy mleka ma znaczenie ile krów ma dostawca
>>Napisałeś że wiedza o ilości krów ma znaczenie dla nieistniejącego kogoś-tam
>>Jesteś idiotą
>Tak, świadomość zysków dostawcy będzie miała wpływ na decyzje ekonomiczne odbiorcy.

Cena towaru zależy od popytu i podaży (przy założeniu stałej jakości)
Jesteś idiotą kłamiącym, że skończył ekonomiczne studia
Wg ciebie odbiorca zapłaci więcej temu, kto ma 100 krów niż temu kto ma 10 czy mniej?

Oczywiście odpowiesz przyznając, że jesteś idiotą

Hamerlik udowodnił, że jawność mienia nie ma znaczenia
Kto ma więcej mieszkań pod najm, wonowia czy Heinrich Schmidt?
Tylko nie rżnij głupa, że do tego potrzeba księgi

Ale Hamerlik najmuje od bogatego i tajnego, bo jawność nie ma znaczenia.

>>Jesteś nieukiem leniem i utracjuszem
>Acha i w przyszłości zaczniesz mnie doceniać i właściwe wynagradzać,

No i znów udowodniłeś, że jesteś idiotą. Kretynie, synu debila, nie pracujesz u mnie. bo nikogo nie zatrudniam =, ciebie też nie, kretynie

Znów udowodniłeś, że jesteś idiotą, Żałosnym, śmiesznym debilem, który żyje w urojonym świecie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Cena towaru zależy od popytu i podaży (przy założeniu stałej jakości)
>Jesteś idiotą kłamiącym, że skończył ekonomiczne studia

No takie są wasze nauki i chcielibyście, żeby tak o tym myśleć, nie próbować tego głębiej zrozumieć niż do granicy, którą wyznaczyliscie.

Ale ja i zresztą cała masa ludzi doskonale rozumiemy, że pod pojęcia popytu i podaży określają zbiorowe emocje, które większe cwaniaki potrafią kształtować i kontrolować.

To właśnie tajemnica kapitału jest jednym z podstawowych elementów tej kontroli emocjonalnej a jej zdrada, poprzez publicznie ujawnienie rozkładu własności, prowadziłaby do utraty kontroli cwaniaków nad emocjami biedoty.

Ale nie rób sobie nic z tych argumentów.
Spokojnie, pełna wyjebka.
Na razie wasza armia, policja, wasi sędziowe kapitalistyczni, poborcy i komornicy trzymają wszystkich za mordę.

Tak będzie dopóki wasza ideologia będzie pętała ludzkie umysły, które pozostaną lojalne waszej wierze kapitalistycznej.

A niech memy z mojego umysłu przedostaną się do innych, to będzie dla waszych tajemnic i biznesów opartych na groźbach i przemocy katastrofa.

Dopóki wasza fałszywa wiara w umysłach biedoty niewiele można zrobić a potem się zobaczy.

Grunt żeby pamiętać i wciąż powtarzać, że nic nas nie łączy lecz wszystko dzieli. Nie ma już więcej żadnych "nas". Jesteście "wy" i "my", nigdy razem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Napisałeś, że dla odbiorcy mleka ma znaczenie ile krów ma dostawca
>>Napisałeś że wiedza o ilości krów ma znaczenie dla nieistniejącego kogoś-tam
>>Jesteś idiotą
>Tak, świadomość zysków dostawcy będzie miała wpływ na decyzje ekonomiczne odbiorcy.

Cena towaru zależy od popytu i podaży (przy założeniu stałej jakości)
Jesteś idiotą kłamiącym, że skończył ekonomiczne studia
Wg ciebie odbiorca zapłaci więcej temu, kto ma 100 krów niż temu kto ma 10 czy mniej?

Oczywiście odpowiesz przyznając, że jesteś idiotą

Hamerlik udowodnił, że jawność mienia nie ma znaczenia
Kto ma więcej mieszkań pod najm, wonowia czy Heinrich Schmidt?
Tylko nie rżnij głupa, że do tego potrzeba księgi

Ale Hamerlik najmuje od bogatego i tajnego, bo jawność nie ma znaczenia.

>No takie są wasze...
dalej nie czytam


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Cena towaru zależy od popytu i podaży (przy założeniu stałej jakości)
>Jesteś idiotą kłamiącym, że skończył ekonomiczne studia

Tak głoszą kapłani kapitalistycznej ideologii, robiąc wszystko że ukryć fakt, że za cenami kryją się ludzkie emocje, którymi można manipulować i kontrolować je.

Ty również jesteś jednym z tych kapłanów.

Tajemnica mienia mająca za zadanie ukryć zyski, jest częścią tego systemu kontroli emocjonalnej, która ma wam zapewnić władzę i dominację.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Cena towaru zależy od popytu i podaży (przy założeniu stałej jakości)
>>Jesteś idiotą kłamiącym, że skończył ekonomiczne studia
>Tak głoszą kapłani kapitalistycznej ideologii, robiąc wszystko że ukryć fakt, że za cenami kryją się ludzkie emocje, którymi można manipulować i kontrolować je.

p*****lisz, jak zwykle.
Przeproś za kłamstwo, że kończyłeś ekonomiczne studia
Jesteś idiotą
Wg ciebie odbiorca zapłaci więcej temu, kto ma 100 krów niż temu kto ma 10 czy mniej?

Ile razy powtarzać pytanie?
Przecież to ty, idioto twierdzisz, że wiedza o ilości krów ma znaczenie dla odbiorcy

TY, KRETYNIE, TO GŁOSISZ, WIĘC TY, KRETYNIE, ODPOWIEDZ NA TO PYTANIE!
Nie, więc udowodniłeś, że jesteś kretynem

>Ty również jesteś jednym z tych kapłanów.
Zmyślaj dalej.

>Tajemnica mienia...
Jesteś jej fanem, udowodniłeś to
- wyborem mieszkania
- wyborem pracy
- ucieczkami od przykładu krów
- brakiem zainteresowania WŁASNYM portfelem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
Nadal czekam na odpowiedź

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Jak na razie to udowodniłeś, żeś cham, prostak i kmiot. I jeśli myślisz że mnie sprowokujesz tymi wyzwiskami to się mylisz.
Ignoruję cię bo z chamem, którego celem jest obrażanie NIE MAM ZAMIARU DYSKUTOWAĆ.
20-08-2024 19:49 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Ignoruję cię bo z chamem, którego celem jest obrażanie NIE MAM ZAMIARU DYSKUTOWAĆ.

Moim celem jest obrażanie niedouctwa

Przypomnę: pisałeś coś o pochodzeniu Polaków od starożytnych Egipcjan. Pytałem o jakieś naukowe publikacje

Napisałeś, że Niemcy dwakroć zaatakowali polskie granice,
Raz w 1939, pytałem o ten drugi raz (mowa była o XX wieku)

Ucieczka w stylu Hamerlika. Napisałeś i .... spierdolka pospolitego nieuka

Możesz mnie ignorować, możesz ignorować całą Bibliotekę jagiellońską, twoje prawo
Możesz też twierdzić że Ziemia jest płaska, to wolny kraj

Co do chamstwa, wg Ciebie jest chamstwem uświadomienie polaczkowi, że polska armia w XX wieku trzykroć przekraczała granice obcych państw jako AGRESOR. Wielki Polski Patriota o tym nie wiedział, bo znajomość historii Polski czerpie z .. dupy

Napisałeś, że marża sprzedawcy nieruchomości powinna wynosić 1% Hilary Minc byłby z was dumny towarzyszu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-08-2024 18:50 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>marża dewelopera w W-wie wynosi 50%
>Nieprawda, marże dochodzą do 30% ale to też są wyjątki.
słyszałem w radio, 48% brutto

> za mleko rolnik w skupie dostaje 1.86 zł/L , przetwórnia wytwarza z niego ser, masło, śmietanę, maślankę a to co zostaje sklepy sprzedają po 4.8 zł/L.
trzeba na przekór ideologi usazyda (indywidualizm, wolność) tworzyć wspólnoty, komuny, spółdzielnie.

>Wszystko byłoby dużo tańsze gdyby nie chciwość pośredników liczących jedynie na szybki i duży zarobek "w majestacie prawa".
taka jest ideologia naszego pana usazyda, my go tylko kopiujemy, nic innego nie potrafimy

fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem
św czwórca racjonalistów wg okraglego
20-08-2024 18:04 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>taka jest ideologia naszego pana usazyda, my go tylko kopiujemy, nic innego nie potrafimy
Ależ polak potrafi i wielokrotnie to udowadniał, sęk w tym że dziś pieniądz jest wyznacznikiem "sukcesu" a ten najłatwiej zarobić nic nie robiąc tylko obracać towarem.
-Wielu bogatych ludzi mimo tego "sukcesu" nie jest szczęśliwych i raczej już nie będą, bo gonili całe życie za czymś co wydawało im się ważne.
Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że; Całe życie wspinał się po szczeblach kariery, ale na jej końcu dostrzegł że ta "drabina" była oparta o niewłaściwą ścianę.

Za dużo ludzie oglądają telewizji przyglądając się innym.
A nie to jest najważniejsze ile się ma na zewnątrz lecz to ile wartości ma się wewnątrz siebie.
Im bardziej ktoś czuje się dowartościowany tym mniej szuka potwierdzenia swojej wartości w dobytku, a być dowartościowanym to znaczy - kochać siebie.
-Wielu sądzi że taki pośrednik "wysokiej marży" to zaradny biznesmen a tak naprawdę to pasożyt, który NIC nie wkłada do systemu żadnej wartości a wyciąga z niego wiele - kosztem tych którzy w pocie czoła coś wyprodukowali.
alsor (3283 punktów)
>marża dewelopera w W-wie wynosi 50%
>czy to znaczy że mieszkania mogłyby byc o połowę tańsze?

deweloper? zapewne mafiozo, ewentualnie korporacja.

Koszt budowy domu 200m2 wynosi około 100 tys. zł,
no a deweloperka sprzedaje takie coś za milion czy 2, czyli 10 razy więcej od kosztów.

Twój wniosek jest grubo chybiony: nie ma 50% lecz 500%!

Tak to wygląda.
20-08-2024 23:38 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>marża dewelopera w W-wie wynosi 50%
>>czy to znaczy że mieszkania mogłyby byc o połowę tańsze?
>deweloper? zapewne mafiozo, ewentualnie korporacja.
>Koszt budowy domu 200m2 wynosi około 100 tys. zł,

Chyba z patyków ten DOM i nie 200m2 a 200k za.SSO i nie 100k tylko 100m +-

Ekipa bez kwitu żeby taniej a w wojewódzkim to dołoz lekko 100k a Warszawę tonwet nie liczę.

Tam z a projekt indywidualny to 20k policzą .

Nie wiem jak mieszkania ale piszesz koszt budowy domu.

Same fundamenty w ujwoym miejscu jak doliczysz drenaż działki plus opaskę to ponad 50k

Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Same fundamenty w ujwoym miejscu jak doliczysz drenaż działki plus opaskę to ponad 50k

I już wymyślanie i usprawiedliwianie.

A potem nagłówki prasowe - miliarder, który miliardy zgromadził w 5 lat. Jak? O to nikt nie pyta ani też nikt nie potrafi tego wyjaśnić, tym bardziej, że nie zapłacił ani grosza podatku

Tak, tak świat jest dobry i sprawiedliwy.
Jeszcze drożej jak się domy buduje na dnie jeziora, bo potrzeba wydrenować jezioro i jeszcze zmienić koryta rzek. To będzie dodatkowe 100 mln.

youtu.be/5VCiU1osa3w
alsor (3283 punktów)
>>Koszt budowy domu 200m2 wynosi około 100 tys. zł,
>Chyba z patyków ten DOM i nie 200m2 a 200k za.SSO i nie 100k tylko 100m +-
>Ekipa bez kwitu żeby taniej a w wojewódzkim to dołoz lekko 100k a Warszawę tonwet nie liczę.
>Tam z a projekt indywidualny to 20k policzą .
>Nie wiem jak mieszkania ale piszesz koszt budowy domu.

Normalny dom do zamieszkania dla normalnej rodziny, czy dwóch nawet.

Tak wychodzi: materiały na ściany góra z 50 tyś. itd...
sam policz to sobie.

a roboty też tu niewiele, bo co to za sztuka poustawiać trochę ścian, kawałek podłogi i dach.
farmer (22440 punktów)
>>>Koszt budowy domu 200m2 wynosi około 100 tys. zł,
>>Chyba z patyków ten DOM i nie 200m2 a 200k za.SSO i nie 100k tylko 100m +-
>>Ekipa bez kwitu żeby taniej a w wojewódzkim to dołoz lekko 100k a Warszawę tonwet nie liczę.
>>Tam z a projekt indywidualny to 20k policzą .
>>Nie wiem jak mieszkania ale piszesz koszt budowy domu.
>Normalny dom do zamieszkania dla normalnej rodziny, czy dwóch nawet.
>Tak wychodzi: materiały na ściany góra z 50 tyś. itd...
>sam policz to sobie.
>a roboty też tu niewiele, bo co to za sztuka poustawiać trochę ścian, kawałek podłogi i dach.
>


Z czego to wychodzi?

Ja opieram się na dwóch budowach które teraz sie toczą.
A.ty ?
Na cenie pustaka z internetu?

Więc jeśli uważasz że wybudujesz dom 200m2 za stówkę to nic innego nie rób tylko działaj.

Będziesz miał mnóstwo klientów. BTC przy tym to mały pikuś.

Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
alsor (3283 punktów)
>>>>Koszt budowy domu 200m2 wynosi około 100 tys. zł,
>>>Chyba z patyków ten DOM i nie 200m2 a 200k za.SSO i nie 100k tylko 100m +-
>>>Ekipa bez kwitu żeby taniej a w wojewódzkim to dołoz lekko 100k a Warszawę tonwet nie liczę.
>>>Tam z a projekt indywidualny to 20k policzą .
>>>Nie wiem jak mieszkania ale piszesz koszt budowy domu.
>>Normalny dom do zamieszkania dla normalnej rodziny, czy dwóch nawet.
>>Tak wychodzi: materiały na ściany góra z 50 tyś. itd...
>>sam policz to sobie.
>>a roboty też tu niewiele, bo co to za sztuka poustawiać trochę ścian, kawałek podłogi i dach.
>>
>Z czego to wychodzi?

z rachunku kosztów - kosztorysu inaczej.

>Ja opieram się na dwóch budowach które teraz sie toczą.
>A.ty ?
>Na cenie pustaka z internetu?

ty planujesz kupować pustaki u dewelopera?

>Więc jeśli uważasz że wybudujesz dom 200m2 za stówkę to nic innego nie rób tylko działaj.
>Będziesz miał mnóstwo klientów. BTC przy tym to mały pikuś.

W tego typu handlu nie miałbym żadnych klientów, bo mafie + urzędasy dawno przewidzieli takie okoliczności - kryminał tu rządzi dlatego możesz zapomnieć o prawie (konkurencji).

możesz próbować oczywiście - zapewne zajebią cię i tyle, bo tak to działa:
korporacje zawsze mają racje.
farmer (22440 punktów)
>>>>>Koszt budowy domu 200m2 wynosi około 100 tys. zł,
>>>>Chyba z patyków ten DOM i nie 200m2 a 200k za.SSO i nie 100k tylko 100m +-
>>>>Ekipa bez kwitu żeby taniej a w wojewódzkim to dołoz lekko 100k a Warszawę tonwet nie liczę.
>>>>Tam z a projekt indywidualny to 20k policzą .
>>>>Nie wiem jak mieszkania ale piszesz koszt budowy domu.
>>>Normalny dom do zamieszkania dla normalnej rodziny, czy dwóch nawet.
>>>Tak wychodzi: materiały na ściany góra z 50 tyś. itd...
>>>sam policz to sobie.
>>>a roboty też tu niewiele, bo co to za sztuka poustawiać trochę ścian, kawałek podłogi i dach.
>>>
>>Z czego to wychodzi?
>z rachunku kosztów - kosztorysu inaczej.

Widziałeś to na oczy te 100tys za 200m2?


>>Ja opieram się na dwóch budowach które teraz sie toczą.
>>A.ty ?
>>Na cenie pustaka z internetu?
>ty planujesz kupować pustaki u dewelopera?

Ty je będziesz sam lepił ? Bo ja się pytam jak to policzYłes.

Ja podaję cenę z autopsji. a ty coś napsiles co jest bzdura.

Przypominam że jest 2024 rok a nie 2015.



>>Więc jeśli uważasz że wybudujesz dom 200m2 za stówkę to nic innego nie rób tylko działaj.
>>Będziesz miał mnóstwo klientów. BTC przy tym to mały pikuś.
>W tego typu handlu nie miałbym żadnych klientów, bo mafie + urzędasy dawno przewidzieli takie okoliczności - kryminał tu rządzi dlatego możesz zapomnieć o prawie (konkurencji).
>możesz próbować oczywiście - zapewne zajebią cię i tyle, bo tak to działa:
>korporacje zawsze mają racje.
>

W czym rządzi ? Podałeś cenę 100tys za 200m2
Klienci będa.sie zabiajac o ciebie.
Maly prosty dom 100m wybudujesz za 50tys.

Dlatego piszę że lepiej zarobisz niż na BTC.

Tylko czemu tego nie robisz ?


Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
alsor (3283 punktów)
>>ty planujesz kupować pustaki u dewelopera?
>Ty je będziesz sam lepił ?

raczej w ogóle nie używałbym pustaków - są lepsze materiały.

> Bo ja się pytam jak to policzYłes.
>Ja podaję cenę z autopsji. a ty coś napsiles co jest bzdura.
>Przypominam że jest 2024 rok a nie 2015.

a co za różnica 9 lat?

100 m^2 to taki kwadrat 10m x 10m,
zatem aby to obudować masz 4 ściany + podłoga i dach - tak?

ściany: 3m x 4*10m = 120 m2

a ile kosztuje 1m2 ściany?

i tak z tym jedziesz...

>W czym rządzi ? Podałeś cenę 100tys za 200m2
>Klienci będa.sie zabiajac o ciebie.
>Maly prosty dom 100m wybudujesz za 50tys.
>Dlatego piszę że lepiej zarobisz niż na BTC.

Podałem koszty budowy.
Urzędnicy dodadzą do tego swoje, np. sama ziemia może kosztować z 1000 zł/m2,
itd.

Niemniej koszt nie przekroczy 250 tyś zł, co jest nadal super-hiper taniutkie w porównaniu do twoich milionów.

>Tylko czemu tego nie robisz ?

bo nie muszę, a i nie zamierzam ratować frajerów, którzy liczyć nie potrafią.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>100 m^2 to taki kwadrat 10m x 10m,
>zatem aby to obudować masz 4 ściany + podłoga i dach - tak?
>ściany: 3m x 4*10m = 120 m2
>a ile kosztuje 1m2 ściany?

Wg tu obecnych tyle maksymalnie poradzi zbudować jeden człowiek przez całe życie a gdy już zbuduje warte to będzie tyle co 200 miesięcznych wynagrodzeń za pracę najemną.

Podejrzewam, że stosunek wartości podłogi, 4 ścian i dachu do wynagrodzenia za pracę najemną na cudzym jak 200/1 zmieniłby się drastycznie gdyby opodatkowana została własność a praca najemną na cudzym i konsumpcja owoców własnej pracy zwolniona od opodatkowania.

Niestety zmiana tego stosunku nie pasuje wizjonerom którzy mają w planie potężnie się wzbogacić w ciągu roku na posiadaniu i pierdzeniu w stołek i ponoć ich oczekiwania są uzasadnione wolą boga katolickiego.

youtu.be/5VCiU1osa3w
alsor (3283 punktów)
>>100 m^2 to taki kwadrat 10m x 10m,
>>zatem aby to obudować masz 4 ściany + podłoga i dach - tak?
>>ściany: 3m x 4*10m = 120 m2
>>a ile kosztuje 1m2 ściany?
>Wg tu obecnych tyle maksymalnie poradzi zbudować jeden człowiek przez całe życie a gdy już zbuduje warte to będzie tyle co 200 miesięcznych wynagrodzeń za pracę najemną.

możemy płacić najemnikom, ale ja budowałbym to własnoręcznie;
po po cholerę miałbym komuś płacić za tak prymitywne robótki ręczne?

ale nawet z tymi najemnikami wyjdzie niewiele więcej:
1 miesiąc pensji średniej powiedzmy (bo tyle czasu takie gówno budujemy - nie dłużej), czyli 5000 zł, co razy 2 czy 5 niewiele znaczy:

nawet biorąc: 5x5 = 25 tyś, co jedynie wariat by zapłacił robotnikom (zapewne nie deweloper - nie?),
niewiele zmienia - bo tu mowa o setkach tysięcy... albo i o milionach - w wersji dla frajerów!
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>tu mowa o setkach tysięcy... albo i o milionach - w wersji dla frajerów!

No właśnie.

Z frajerstwem jest tak, wiem z doświadczenia, że nie wiesz nawet, w którym momencie stajesz się frajerem, zupełnie nie zdajesz sobie z tego sprawy. Po prostu budzisz się nagle jednego dnia po szyję w nocniku i nie możesz zrozumieć jak do tego doszło.

Teraz z perspektywy, już trochę rozumiem ten mechanizm psychiczny.

Poddajesz się emocjom, które opanowały twój umysł, bez świadomości, że te emocje zostały u Ciebie zaprogramowane przez innych.

Strach, bezsilność, zwątpienie, poczucie braku własnej wartości, poczucie wstydu ale przede wszystkim poczucie winy można u ludzi zaprogramować tak jak Intela oprogramowuje się Windowsam.

Dlatego przestrzegam wszystkich frajerów przed wiarą w to co czują. Jeśli poddadzą swoją psyche negatywnym emocjom to już na złom.

Jeśli ktoś czuje strach, winę, wstyd beznadzieje, wątpliwości. Jeśli ktoś czuje, że nic mu się nie należy, że wszystko należy się innym. Jeśli komuś się wydaje, że wszyscy wokół są piękni a on jest brzydki to wcale nie oznacza, że taka jest rzeczywistość, tylko że wróg wgrał mu trojana do mózgu.

Należy zawsze kwestionować swoje uczucia.
One nie są wyrazem prawdy lecz wyrazem zorganizowanego oszustwa na wielką skalę.


youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ja opieram się na dwóch budowach które teraz sie toczą.
>A.ty ?

No i każdy głupi domyśla się, że z tymi budowami jest związany po stornie deweloperki. Jeśli nie wykonawstwo, to z pewnością dostawa materiałów.

No więc po której stronie staniesz, nabywcy czy dewelopera?

Choćby ceny wynosiły 2 mln. ale wykonanie kosztowało 100 tys. to znajdziesz w swojej głowie przekonanie, że za niezwykłe cechy 1.9 mln się należy.

Mówi się w przymusowych szkołach, że ceny są regulowane rynkowo ale wszyscy wiemy, że to bzdury.

Ceny dyktują monopole rynkowe.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Na cenie pustaka z internetu?

Moja córka wynajęła mieszkanie w Berlinie, studio 30m za 1000 EUR miesięcznie i z moim poręczeniem musiała podpisać taką umowę, że gdyby chciała się wycofać to musi zapłacić za całe 2 lat i 3 miesiące.

Nie było innej opcji a rynek jest tak trudny, że o mało co nie daliśmy się oszukać "zagranicznemu właścicielowi" na innym mieszkaniu. Oszustwa rozwinęli tu do perfekcji.

Jak się łatwo domyślić robole budowlani dostają jakieś marne grosze, które nie mają nic wspólnego ze zwrotem inwestycji.

Zwroty inwestycji spółek o nieznanych właścicielach są przeznaczone na dalsze akwizycje i jako że służą nowym przyjęciom są kosztem uzyskania przychodu zwalniającym ze wszelkich podatków.

Robol budowlany nie ma szans z deweloperem, dlatego pozostaje mu jedynie wynajęcie mieszkania, które sam zbudował.

Banda bezwzględnych cwaniaków glosi, że godne to i sprawiedliwe, że bez ich dochodów i kolejnych przyjęć w ogóle nic nie będzie i ludzie będą spali na ulicy ale kto w to wierzy?

Głupi naiwniacy, z pewnością sam w to nie wierzę. Wierzę za to, że to niegodne, niesprawiedliwe i że tego w żadnym razie nie chcę i zrobię wszystko, żeby nie żyć w takim okrutnym świecie, w którym człowiek jest zasobem innego człowieka.

youtu.be/5VCiU1osa3w
farmer (22440 punktów)
>>Na cenie pustaka z internetu?
>Moja córka

Nie przeprsiłeś mnie. Nie interesują mnie twoje problemy ani twojej córki która nic o tobie cwaniaku nie wie tak jak twój szef i cała reszta ludzi.

Zwyzywaj kogoś sobie kretynie i potem z nim rozmawiaj. Jak nie rozumiesz swoich słów i konsekwencji.

Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie przeprsiłeś mnie. Nie interesują mnie twoje problemy ani twojej córki która nic o tobie cwaniaku nie wie tak jak twój szef i cała reszta ludzi.

Nie przyznałem Ci również racji, nie pochwalam waszego świata, ani nie cofam swojej deklaracji o tym, że każdy kto podejmuje się przymusowej egzekucji tajnej i nieopodakowanej własności lub innych do tego uprawia jest bandytą i jak bandyta winien być przez wszystkich moralnych ludzi traktowany.

Kazdy moralny człowiek ma obowiązek zrozumieć przestępstwo przeciw życiu ludzi, dostrzec bandytę i odpowiednio bandytę traktować.

Lepiej powiedziałabys, jakie to kolejne przepalenie pieniędzy i że z taką ratą kredytową ogarniałes już dla siebie i dla swoich dzieci 10 mieszkań, których nie potrzebujecie, więc je wynajmujecie i z wysokiego czynszu spłacie raty kredytu, że wam jeszcze zostaje na życie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Zwroty inwestycji spółek o nieznanych właścicielach są przeznaczone na dalsze akwizycje i jako że służą nowym przyjęciom są kosztem uzyskania przychodu zwalniającym ze wszelkich podatków.

O ile mi wiadomo, nie istnieje przepis, który automatycznie zwalniałby zwroty z inwestycji z opodatkowania, niezależnie od tego, na co są przeznaczane. Nawet jeśli środki są ponownie inwestowane, zgodnie z prawem powinny podlegać opodatkowaniu, ponieważ między kosztem a przychodem musi istnieć związek przyczynowy aby odliczyć ten konkretny koszt od konkretnego przychodu.

Gdyby było tak, jak sugerujesz, to każdy Janusz handlujący zdezelowanymi autami mógłby całkowicie legalnie unikać płacenia podatków, o ile przed końcem okresu rozliczeniowego przeznaczyłby cały zysk na zakup nowych złomów. Czy tak jest? No wydaje mi się, że jednak nie.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ja opieram się na dwóch budowach które teraz sie toczą.

A jeszcze dodam, bo bardzo mi się podoba sformułowanie "toczą się budowy".

No zajebiste ujęcie twojej w nich roli!

Właśnie po to są wam potrzebe tajemnice, żeby dezorientować innych ludzi i w przy braku orientacji wysysać z nich krew.

U zdezorientowanego człowieka wyłączają się mechanizmy obronne, bo biedak nie wie gdzie jest grunt, na którym mógłby postawić nogi.

Brzydzę się waszym prawem do tajemnicy.
Dobry Bóg da to napluje na nie i zdepcze je i żaden wizjoner "praw natury" nie przeszkodzi mi w tym.

Do wszystkich ludzi przepełnionym wiarą, że jak coś trwało 2000 lat to jest dobre, przez co prawo do tajemnicy jest dobre, mam przesłanie - puknijcie się w łeb!

youtu.be/5VCiU1osa3w
farmer (22440 punktów)
>>Ja opieram się na dwóch budowach które teraz sie toczą.
>A jeszcze dodam,

A ja dodam ostatni raz
Obrażasz mnie i piszesz do mnie. Ja cię nie wyrzucę z pracy jak twój szef na zbity pysk ale cię mogę zablokować.

Czyli potraktuje cię jak twoja córka matka ojciec i szef i koledzy.

Będę cię unikał jak oni.


Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Będę cię unikał jak oni.

Rób co chcesz i ja też tak zrobię.

Na przykład nie uznam waszego "prawa" do tajemnicy, tajnych i nieopodakowanych posiadłości, tajnych i pośrednich wyborów.

Kiedyś wasza armia, wasza policja i komornicy osłabną i wtedy będę ci przypomniał o konsekwencjach twojego wyboru. Każdy wybór ma swoje konsekwencje.

youtu.be/5VCiU1osa3w
DyktaFon (9281 punktów)
>>marża dewelopera w W-wie wynosi 50%
>>czy to znaczy że mieszkania mogłyby byc o połowę tańsze?
>deweloper? zapewne mafiozo, ewentualnie korporacja.
>Koszt budowy domu 200m2 wynosi około 100 tys. zł,
>no a deweloperka sprzedaje takie coś za milion czy 2, czyli 10 razy więcej od kosztów.
>Twój wniosek jest grubo chybiony: nie ma 50% lecz 500%!
>Tak to wygląda.

Ja też myślę, że dom można postawić za darmo... czyli że marża nie 500, a 1000% I to bez podatków, jak już zauważył tu ktoś mądry. I jak tu nie żyć w tak pięknym kraju, gdzie bogactwa Szwajcarii czy Dubaju to pikuś? Żyć nie umierać. Trochę się dziwię, że tacy Niemcy czy Szwajcarzy nie walą do nas drzwiami i oknami. Bo u nich to bieda, aż piszczy. Ale widocznie nasze granice są pilnie strzeżone i nie każdy może otrzymać wizę. Tak trzymać Panowie Politycy!
TyDraniu (6569 punktów)
>marża dewelopera w W-wie wynosi 50%
>czy to znaczy że mieszkania mogłyby byc o połowę tańsze?

I rzekł, "Słuchajcie, o wy, którzy pytacie o tajemnice ziemskich zysków i o ceny mieszkań w mieście wielkim, które zwie się Warszawa. Czyż nie jest tak, że marża dewelopera, która wynosi pięćdziesiąt procent, jest jak łuk napięty na dwie strony? Owszem, wiedzcie, że połowa ceny, która wznosi się w górę, mogłaby być niższa, gdyby łuk ten zwolniono. Lecz nie łudźcie się, bo władza nad ceną nie leży tylko w rękach jednego. Są bowiem koszty, które z wielu źródeł płyną, i potrzeby, które człowieka tego do zysku prowadzą. Tak więc, chociaż marża ta wydaje się wielka, inne czynniki i koszty wciąż mieszkania te na wysokości trzymają, aby deweloper, jak wszyscy kupcy, swój zysk miał zapewniony."

Amen.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Słuchajcie, o wy, którzy pytacie o tajemnice ziemskich zysków

Zamiast wysłuchiwania opisu wizji kolejnego człowieka wolę zapisy w publicznej księdze kapitału pod kolektywną kontrolą, opisujące wszelkie zyski, których żadna jednostka nie poradzi ukryć.

>Tak więc, chociaż marża ta wydaje się wielka, inne czynniki i koszty wciąż mieszkania te na wysokości trzymają, aby deweloper, jak wszyscy kupcy, swój zysk miał zapewniony.
>Amen.

Tak więc bezpodstawny zysk jednej strony umowy i strata drugiej strony wynika z czynników ideologicznych i systemowych, z prawa do tajemnicy, z prawa do tajnej i nieopodatkowanej własności, z prawa do prywatnej lichwy od państwowego pieniądza, z obowiązku podatkowego od pracy najemnej na cudzym i od konsumpcji owoców własnej pracy.

Ci którzy tracą na kooperacji zostali opętani fałszywą wiarą i wyznają fałszywe wartości.

Niestety ludzkie mózgi wykazują ogromną skłonność do kopiowania cudzych memów i rozwoju emocji, które nie pomagają lecz szkodzą.

Polecam omijać szerokim łukiem wszystkie państwowe i korporacyjne źródła informacji.
To nie są źródła informacji lecz strumień hakerskich programów, które mają za zadanie wprowadzić do mózgu trojana umożliwiającego przejęcie kontroli nad jednostką.

Należy zapłacić abonament, żeby zatrzeć ślady i zmylić poborcę a następnie nigdy nie włączać państwowego telewizora i nigdy nie usłyszeć co ludzie w telewizorze mają do powiedzenia, bo jeśli usłyszymy to nasza psychika zostanie zarażona.

youtu.be/5VCiU1osa3w
29-08-2024 22:10 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Zamiast wysłuchiwania opisu wizji kolejnego człowieka wolę zapisy w publicznej księdze kapitału pod kolektywną kontrolą, opisujące wszelkie zyski, których żadna jednostka nie poradzi ukryć.
-Ukopałem szpadlem gliny taczkę, wyrobiłem cegły, wypaliłem i sprzedałem, mam zysk.
Kto i poco ma to kontrolować, co Cię obchodzi ile zarobiłem ?, skoro znaleźli się chętni co kupili te cegły z pocałowaniem ręki ?
Gadasz jakieś absurdy utopijne.
Lepiej kup sobie wina flaszkę, wypij, zakąś i zapomnij.. a poczujesz ulgę.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Kto i poco ma to kontrolować,

Wszyscy wszystkich i po to, żeby zysk z istnienia społeczeństwa został podzielony na na wszystkich, którzy je budują, żeby nie istniało zjawisko pasożytnictwa społecznego, które niszczy społeczeństwo i szkodzi wszystkim.

Rób sobie co tam chcesz i potrzebujesz. Pracuj ciężko sprzedawaj po najwyżej cenie ale zawsze na widoku i nigdy w ukryciu.

Inni zaakceptują to co robisz albo nie.

>co Cię obchodzi ile zarobiłem ?

Zarobiłeś w strukturze społeczeństwa, które wstworzę i którego zasad muszę przestrzegać. Albo jesteśmy wobec siebie uczciwi albo nie tworzymy żadnego społeczeństwa i wtedy też nie ma żadnych zasad ani praw a już przede wszystkim prawa własności.

>skoro znaleźli się chętni co kupili te cegły z pocałowaniem ręki ?

I świetnie ale następnie oglos publicznie zyski, żeby się nie okazało, że dzieci nabywcy głodują i jak pojmą podział zysków to moze przestaną całować Cię po rękach.

>Gadasz jakieś absurdy utopijne.

Nie sądzę. Wyrażam po prostu Idee sprzeczne z panującą prymitywną i brutalną kulturą, w której ludzkie życie nie ma wartości, bowiem wartość ma jedynie złoto.

>Lepiej kup sobie wina flaszkę, wypij, zakąś i zapomnij.. a poczujesz ulgę.

Nie zamierzam. Ostatecznie skoczyłem z wszelkimi dragami, które dają chemiczne szczęście i złudzenie pozytywnego swiata w chwili, kiedy nie ma się z czego cieszyć i trzeba działać dla poprawy losu.

Zamierzam pozostać do bólu trzeźwy, bez żadnych wyjątków i ustępstw. Nieodwołalnie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
30-08-2024 18:20 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Wszyscy wszystkich i po to, żeby zysk z istnienia społeczeństwa został podzielony na na wszystkich, którzy je budują[...]
Komunistyczne brednie.
>Rób sobie co tam chcesz i potrzebujesz. Pracuj ciężko sprzedawaj po najwyżej cenie ale zawsze na widoku i nigdy w ukryciu.
Jak można coś sprzedawać w ukryciu ? Słyszałeś o czymś takim jak reklama/promocja ?
>Zarobiłeś w strukturze społeczeństwa[...]
Społeczeństwo to nie komuna, nie dzielimy się zyskami tak jak i pracą. Każdy sobie rzepkę skrobie.
>I świetnie ale następnie oglos publicznie zyski, żeby się nie okazało, że dzieci nabywcy głodują[...]
Skoro nabywca wolał kupić cegły niż chleb i kostkę smalcu to jego wybór i nic Tobie do tego.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Komunistyczne brednie.

Nie, społeczna kontrola wielkości zysku gospodarki i jego podziału w społeczeństwie jest pełna sensu.

Ty nie wyrażasz teraz przemyślanych wniosków lecz emocjonalne dyrektywy jakie rozwinęły się u Ciebie w procesie wychowania do określonej kultury.

>Jak można coś sprzedawać w ukryciu ? Słyszałeś o czymś takim jak reklama/promocja ?

Nie mówię o sprzedaży ale o "zysku" z czego dokładnie zdajesz sobie sprawę i próbujesz tych samych trików co szarley, czyli podmieniasz różne znaczenia, żeby wywołać sztucznie logiczny chaos, choć obaj wiemy, że ten "chaos" nie jest przypadkowy.

Mówię o publicznym ujawnieniu twoich posiadłości, oszczędności, długów, zapłaconego podatku i uzyskanych świadczeń państwowych, co do najmniejszej jednostki pieniężnej tak aby każdy kto chce z największą łatwością i praktycznie bez większych kosztów w ciągu sekund mógł się dowiedzieć wszystko o twoim majątku ze szczegółami i z potwierdzeniem prawdziwości danych przez dużą zbiorowość.

>Społeczeństwo to nie komuna,

Nie?
A kto Cię tego nauczył?
Wysłałeś z telewizora?

>nie dzielimy się zyskami tak jak i pracą.

No to to jest właśnie bzdura.
Skoro nie dzielimi się praca i zyskami to każdy może mieć wywalone na wasze prawa. Nie ma wspólnych obowiązków to też nie ma wspólnych praw.

Wciąż namawiam biedotę, żeby czym prędzej zakwestionowała wasze prawo do tajnej i nieopodakowanej własności i nie tak dla jaj ale tak, żeby jak staną na drodze waszej armii, policji, waszym sędziom, poborcom i komornikom, to Ci taktycznie nie przejdą i nie zrobią tego do czego zostali powołani.

>Każdy sobie rzepkę skrobie.

No i każdy sam też broni swoich praw.
Nie ma nic wspólnego. Nic nas nie łączy.

>Skoro nabywca wolał kupić cegły niż chleb i kostkę smalcu to jego wybór i nic Tobie do tego.

Wszystko mi do tego jak się rozwijają ludzie wokół mnie, od rozwoju których jestem egzystencjalnie zależny.

Nie wolno mi dopuścić aby Ci ludzie działali pod wpływem fałszywych emocji, dokonywali błędnych wyborów i pozwalali się niszczyć większym cwaniakom, bo ich zniszczenie zniszczy również moje życie.

Nie pozwolę żadnym agresywnym chamom ukraść mojego swiata, zniewolić moich ludzi i zniszczyć mi życie, bo chamy przez swoje wychowanie mają wizje, że to jest ich wolność i im się należy.

Ty sobie sądzisz, że wszystko Ci wolno i możesz sobie robić co chcesz ale ja Ci wyjaśniam, że nie.

Tyle możesz mieć praw i zysku ile weźmiesz na siebie odpowiedzialności za pozostałych ludzi.

Jeśli zero to zero, to takie proste.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>społeczna kontrola wielkości zysku gospodarki i jego podziału w społeczeństwie jest pełna sensu.
"Wielkości zysku gospodarki" a nie tego ile ktoś prywatny zarobił i na czym.
Surowce mineralne należą do narodu i ten nie powinien za nie płacić tak jak ktoś obcy.
Przykładowo jeśli wydobywamy węgiel, to powinniśmy kupując go płacić jedynie za koszt wydobycia i transportu.
-Od tego są służby państwowej kontroli by wiedzieć czy ktoś z czym zalega oraz czy swój dochód uzyskał zgodnie z prawem.
-Bzdurą jest domagać się podziału zysków miedzy wszystkich, tak myślą komuniści.
Idź i powiedz przedsiębiorcy, że powinien się z Tobą podzielić swoim zyskiem..
-Skoro taki jesteś zatroskany losem swoich "współbraci" to powiedz im by nie kupowali papierosów, alkoholu, cukru i narkotyków oraz by się zdrowo odżywiali zamiast napychać brzuchy byle czym.
Aha i nie zapomnij udać się europarlamentu by wybić im ze łbów DURNY pomysł zastępowania mięsa w wędlinach; korą z drzew, trawą i owadami.. bo taki jest projekt by ograniczyć "ślad węglowy" przemysłu mięsnego..
-Gdzie Ty widziałeś "tajną i nieopodatkowaną własność" ???
Każda nieruchomość opodatkowana jest i to kilkukrotnie !
1.Materiały budowlane są opodatkowane.
2.Energia do do ich wyprodukowania także.
3.Praca robotników - a jakże.
4.Wszystko co zostało zgłoszone czyli legalnie wybudowane, państwo obciąża podatkiem od nieruchomości.
-Nie mam żadnej odpowiedzialności za innych ludzi.
A mimo to mogę robić co chcę.
Odpowiedzialność (częściową) ponoszą jedynie pracodawcy wobec swoich pracowników.
-Chamy właśnie kradną twój świat.. i nazywają się "europosłami".
okragly (21676 punktów)
>marża dewelopera w W-wie wynosi 50%
>czy to znaczy że mieszkania mogłyby byc o połowę tańsze?
załóż spółkę, zostanę deweloperem, zbankrutuję, tak sie robi biznes, naszym bogiem INDYWIDUALIZM, WOLNOŚĆ, WŁASNOSĆ, niech nasz bóg (liberalizm) będzie ze mną

fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem
św czwórca racjonalistów wg okraglego

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365