 |
Nie potrzebuję dowodów na istnienie Boga Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-09-2024 08:42 | noyolbo1 (2 punktów) | Nie potrzebuję dowodów na istnienie Boga | Jestem katolikiem. Nie jestem zbyt praktykujący, ale wiara została zakorzeniona przez lata. Moja babcia zmarła w zeszłym roku, a moja mama zmarła w zeszłym tygodniu. Nie mam dowodu na istnienie nieba, ale wolę w nie wierzyć, że istnieje coś pozytywnego. Chcę, żeby byli szczęśliwi w niebie i cieszyli się zasłużonym odpoczynkiem. Mam nadzieję, że kiedy opuszczę ten świat, będę mógł ich ponownie spotkać i dobrze się z nimi bawić. Zatem mojej wiary nie trzeba udowadniać; Po prostu wierzę, że jeszcze ich spotkam. Ta nadzieja nie daje mi spokoju i nie mogę się doczekać, aż ich zobaczę. W międzyczasie postaram się pomóc uczynić świat tutaj na dole lepszym miejscem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| haish (2908 punktów) | >Jestem katolikiem. Nie jestem zbyt praktykujący, ale wiara została zakorzeniona przez lata. Moja >babcia zmarła w zeszłym roku, a moja mama zmarła w zeszłym tygodniu. Nie mam dowodu na istnienie >nieba, ale wolę w nie wierzyć, że istnieje coś pozytywnego. Chcę, żeby byli szczęśliwi w niebie i >cieszyli się zasłużonym odpoczynkiem. Mam nadzieję, że kiedy opuszczę ten świat, będę mógł ich >ponownie spotkać i dobrze się z nimi bawić. Zatem mojej wiary nie trzeba udowadniać; Po prostu >wierzę, że jeszcze ich spotkam. Ta nadzieja nie daje mi spokoju i nie mogę się doczekać, aż ich >zobaczę. W międzyczasie postaram się pomóc uczynić świat tutaj na dole lepszym miejscem.
Masz prawo mieć nadzieję i wierzyć. Doświadczeni i rozumni ludzie uważają, że nadzieja jest matką głupców - bycie głupcem nie wyklucza poczucia 'szczęśliwości'. A tak przy okazji pomyliłeś adresy - tobie podobni rozmiłowani w mrzonkach i bajkach słuchają religijnych mediów i wymieniają się swymi myślotworami na forach religijnych.
|
|
 | | Duch Prawdy (14790 punktów) | > A tak przy okazji pomyliłeś adresy - tobie podobni rozmiłowani w mrzonkach i bajkach słuchają religijnych mediów i wymieniają się swymi myślotworami na forach religijnych.Jesteśmy w dziale; Religie, bucu. DUCH www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349
|
|
1 na 1 | Andej (374 punktów) | >Jestem katolikiem. Nie jestem zbyt praktykujący, Oksymoron. Nie da się być niepraktykującym katolikiem. Bo niepraktykujący katolik, jest tak, jak pijący abstynent. Albo jak Tusk deklarujący publicznie, przed kamerami, że jest katolikiem, ale zwalczający Kościół i sprzeciwiający sę Nauce Kościoła. Decydujące znaczenie ma to, czy praktykujesz przestrzeganie Dekalogu i przykazań miłości. A przekonanie o istnieniu Boga nie ma żadnego znaczenia, jeśli nie rzutuje na codzienne postawy życiowe i spełniane czyny.
>W międzyczasie postaram się pomóc uczynić świat tutaj na dole lepszym miejscem. Tu już skierka nadziei. Niesprecyzowana. Wszystko zależy od tego, dla kogo to miejsce ma m być lepsze. W zależności od tego mogą być diametralnie różne oceny tych starań.
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Jestem katolikiem. Nie jestem zbyt praktykujący,> Oksymoron. Nie da się być niepraktykującym katolikiem.Nie, ale można być dobrym katolikiem unikając zorganizowanych religijnych praktyk. Wystarczy znaleźć się w miejscu, gdzie nie ma możliwości uczestnictwa w rzetelnie sprawowanej mszy. Np w Polsce > Albo jak Tusk deklarujący publicznie, przed kamerami, że jest katolikiem, ale zwalczający Kościół i sprzeciwiający sę Nauce Kościoła.Tusk zwalcza kościół? A może Jędraszewski, Gądecki, Rydzyk, Oder, Szlachetka... Słudzy Mamony i politycznej władzy, obrońcy pedofilów, za których sprawą coraz mnie ludzi wierzących chodzi na msze. Nie dlatego. że przestali wierzyć w Boga, ale dlatego, że jeśli Przeistoczenia dokonuje człowiek podły, który w dodatku służy innemu panu niż Bóg, to jest ono nieważne "Czasy są takie, że uczciwy katolik musi być antyklerykałem" O. Wiśniewski OP (cytat z pamięci) Polecam: www.tygodnikpowszechny.pl/oskarzam-151647
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > jeśli Przeistoczenia dokonuje człowiek podły, który w dodatku służy innemu panu niż Bóg, to jest ono nieważneOn twierdzi inaczej: streamable.com/g48aoo.
|
|
 | 1 na 1 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | >>Nie jestem zbyt praktykujący, >Oksymoron. Nie da się być niepraktykującym katolikiem. Podkreśliłem wyraz, który nieświadomie pominąłeś, a który przekreśla sens Twojego stwierdzenia. I można być niepraktykującym katolikiem. Jest nim każdy kto uznaje zasady i dogmaty katolicyzmu choć sam nie uczestniczy w praktykach religijnych. -Tym jednym zdaniem dałeś dowód tego iż widzisz nie to co jest, lecz to co chcesz zobaczyć i rozumiesz nie to co zostało w zdaniu zawarte lecz własną tego interpretację. W buddyzmie świadomość przyrównuje się do lustra umysłu, które gdy jest czyste i proste - odwzorowuje rzeczywistość.. wtedy człowiek widzi i rozumie rzeczy takimi jakie one naprawdę są. Gdy "lustro umysłu" jest zabrudzone bądź zniekształcone - taki człowiek widzi coś innego niż jest i rozumie coś innego niż ktoś powiedział czy napisał. -Jak oczyścić lustro umysłu ? Medytacją.. albowiem pokorni odziedziczą ziemię.
|
|
|  | | Andej (374 punktów) | >>>Nie jestem zbyt praktykujący, >>Oksymoron. Nie da się być niepraktykującym katolikiem. >Podkreśliłem wyraz, który nieświadomie pominąłeś, a który przekreśla sens Twojego stwierdzenia. Zapewne można być też trochę w ciąży?
>I można być niepraktykującym katolikiem. Jest nim każdy kto uznaje zasady i dogmaty katolicyzmu choć sam nie uczestniczy w praktykach religijnych. Sprzeczność. Jeśli uznaje, to postępuje zgodnie z nimi.
Kierowca uznający ruch prawostronny, jednak jeżdżący pod prąd.
|
|
| |  | 1 na 1 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Upierasz się przy swoim choć dobrze wiesz, że to bez sensu. -A zatem wyjaśnię to inaczej, praktykowanie rytuałów religijnych nie jest wyznacznikiem potwierdzającym identyfikowanie się z danym systemem pojęciowym, gdyż zewnętrzne praktyki są jedynie prymitywną formą zaspokajanie potrzeb związanych z jakąś mistyczną celebracją. Ktoś "niezbyt praktykujący" uczestniczy w pewnych rytuałach lecz nie regularnie co nie umniejsza jego przynależności do danej społeczności. -Takie przekonanie żywią jedynie osoby przywiązane do przyziemności i opinii innych ludzi. To że ktoś regularnie chodzi np. do kościoła i przestrzega nakazów katechizmu KrK wcale nie czyni zeń osoby religijnej.   Ja jestem ateistą, buddystą, wyznawcą agnostycyzmu i ogólnie filozofii dalekiego wschodu a biblię jak widzisz znam. -Werset (5) potwierdza to o czym napisałem. Gdzie tu odniesienie do "praktykowania" ? Co dokładnie oznaczają te cytaty też już wyjaśniałem przy innej okazji.
|
|
| | |  | | Andej (374 punktów) | >Upierasz się przy swoim choć dobrze wiesz, że to bez sensu. Upierasz się przy swoim choć dobrze wiesz, że to bez sensu.
>-A zatem wyjaśnię to inaczej, praktykowanie rytuałów religijnych nie jest wyznacznikiem potwierdzającym identyfikowanie się z danym systemem pojęciowym, gdyż zewnętrzne praktyki są jedynie A zatem wyjaśnię to inaczej, praktykowanie wiary nie polega na odbębnianiu jakichś zachowa czy rytuałów, ale na postepowaniu zgodnie z wiarą, do której się ten ktoś przyznaje. Ale rozumiem, że prymitywnie rozumując można ograniczyć kwestię praktykowania do powierzchownych gestów. Jednak jest to hipokryzją. Istotna jest treść, a nie deklaracja, czy udawanie.
>Ktoś "niezbyt praktykujący" uczestniczy w pewnych rytuałach lecz nie regularnie co nie umniejsza jego przynależności do danej społeczności. Ktoś "niezbyt praktykujący" uczestniczy w pewnych rytuałach ale raczej nie przejmuje się doktryną wiary, postępowaniem zgodnym z Nauką danego Kościoła. Po prostu, na luzie. Udaje, bo tak mu wygodnie, albo dlatego, że otoczenie wymaga tego od niego. To obłuda.
>-Takie przekonanie żywią jedynie osoby przywiązane do przyziemności i opinii innych ludzi. No właśnie, dlatego nie można ich uznawać za osoby wierzące.
>To że ktoś regularnie chodzi np. do kościoła i przestrzega nakazów katechizmu KrK wcale nie czyni zeń osoby religijnej. Cały czas na to zwracam uwagę i wciąż podkreślam.
>Ja jestem ateistą, buddystą, wyznawcą agnostycyzmu i ogólnie filozofii dalekiego wschodu a biblię jak widzisz znam. Nie wiem, kim jesteś. I nie ma to znaczenia, gdyż nie odnoszę się do ciebie, ani nie oceniam ciebie. Odnoszę się wyłącznie do treści, które tu opublikowałeś. Nic więcej. Nie sądzę, abyś Biblię znał. Jak do tej pory nie zauważyłem przejawów tej wiedzy. Natomiast zauważyłem, że nie znasz zasad ortografii. Ale to nie problem. Udowodniłeś też, że nie bardzo rozumiesz, jakie jest przesłanie Mt 6.5.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Dobrze wiesz co udowodniłem (głęboko pod korą mózgową) i jak Ty na to zareagowałeś. -Sięgnąłeś po przedrzeźnianie jak szczeniak co potwierdza jedynie, że tonący brzytwy się chwyta, tym sposobem nie zyskujesz a tracisz. I oceniasz mnie, co właśnie zrobiłeś (pod koniec) odpierając "atak" za jaki uznałeś moją wypowiedź. Nieumiejętność przyznania się do błędu jest początkiem zadrażnień a Ty jeszcze wbijasz szpilki.. "rób tak dalej". -Umiesz odpierać oponenta ale nie rozmawiać, nie będę Ci więc tłumaczył tej różnicy. Dystans w takim razie pozostanie lub nawet się zwiększy. Koniec przekazu.
|
|
| | | | |  | | Andej (374 punktów) | Ignorancja zamiast argumentów.
|
|
| noyolbo1 (2 punktów) | > Jestem katolikiem. Nie jestem zbyt praktykujący, ale wiara została zakorzeniona przez lata. Moja> babcia zmarła w zeszłym roku, a moja mama zmarła w zeszłym tygodniu. Nie mam dowodu na istnienie> nieba, ale wolę w nie wierzyć, że istnieje coś pozytywnego. Chcę, żeby byli szczęśliwi w niebie i> cieszyli się zasłużonym odpoczynkiem. Mam nadzieję, że kiedy opuszczę ten świat, będę mógł ich> ponownie spotkać i dobrze się z nimi bawić. Zatem mojej wiary nie trzeba udowadniać; Po prostu> wierzę, że jeszcze ich spotkam. Ta nadzieja nie daje mi spokoju i nie mogę się doczekać, aż ich> zobaczę. W międzyczasie postaram się pomóc uczynić świat tutaj na dole lepszym miejscem.i got this.... routerlogin.uno/
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|