 |
Państwo padło. Mafia na bezrobociu... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-10-2024 19:06 | Murdoch_13 (1467 punktów) | Państwo padło. Mafia na bezrobociu...
1 na 1 | Wyobraźmy sobie świat, w którym z dnia na dzień państwo przestaje istnieć. Nagle znika machina biurokratyczna, nie ma już ustaw narzucanych przez centralny rząd, nikt nie kontroluje naszych decyzji i nie decyduje za nas, co jest dla nas dobre. Właśnie wtedy przeciwnicy anarchii zaczynają straszyć - władzy państwowej nie ma, więc na pewno jej miejsce zajmie mafia. Mafia, której rządy będą brutalniejsze i bardziej bezwzględne niż jakikolwiek rząd.
To bardzo sprytny chwyt retoryczny - opiera się na strachu, który towarzyszy każdemu, kto zetknął się z mafią w filmach lub mediach. Ale czy ta wizja rzeczywiście ma sens? Zadajmy pytanie: dlaczego mafie w ogóle istnieją?
Mafia to produkt państwa, a dokładniej, jego ograniczeń i zakazów. Weźmy prohibicję w Stanach Zjednoczonych - kiedy rząd zakazał alkoholu, mafia weszła na rynek, oferując to, czego państwo zabraniało. To samo dzieje się dziś z narkotykami, hazardem czy nawet pewnymi usługami finansowymi. Mafia karmi się zakazami, które tworzą czarny rynek. Im więcej regulacji, im więcej państwo narzuca nam odgórnych zasad, tym więcej przestrzeni dla mafii.
Ale co by się stało, gdyby zakazy zniknęły wraz z państwem? Bez regulacji, które tworzą intratne rynki dla zakazanych produktów, mafia nie miałaby gdzie działać. Kiedy każdy może legalnie sprzedawać i kupować, to po co szukać nielegalnych dostawców? Mafia przestałaby być potrzebna, bo nie miałaby monopolu na żadne "zakazane" usługi.
A co z bezpieczeństwem? "Bez państwa nikt nas nie ochroni" - usłyszymy od zwolenników scentralizowanej władzy. Jednakże prywatne agencje ochrony, arbitraże czy systemy ubezpieczeń mogą działać szybciej i skuteczniej niż ociężałe, niewydolne struktury państwowe. Po co czekać miesiącami na rozwiązanie sprawy w sądzie, skoro można wynająć prywatnego mediatora, który rozstrzygnie spór w kilka dni?
Zamiast chaosu i brutalnych rządów mafii, społeczeństwo bez państwa mogłoby rozwinąć się w kierunku większej współpracy. To nie jest utopijna wizja - to ludzka natura. Ludzie od wieków tworzyli społeczności oparte na wzajemnym poszanowaniu i dobrowolnej współpracy, zanim państwa w ogóle się pojawiły. Społeczności plemienne, lokalne wspólnoty - to wszystko działało bez scentralizowanej władzy. Organizacje oparte na dobrowolnych zasadach, gdzie konflikty są rozwiązywane poprzez arbitraż czy mediację, mogłyby być bardziej efektywne i mniej kosztowne niż dzisiejsze biurokratyczne systemy.
Mafia operuje przemocą, ale przemoc jest skrajnie nieefektywna. Każdy, kto prowadził firmę, wie, że siła jest ostatnim narzędziem - najwięcej zysku przynosi współpraca, handel i negocjacje. Wolny rynek, nieograniczony przez państwo, premiuje innowacje i pokojowe relacje. Tam, gdzie nie ma biurokracji i zakazów, każdy może uczestniczyć w rynku na równych zasadach.
.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Już kilka razy uciekłeś przed argumentami, ale spróbuję jeszcze raz > A co z bezpieczeństwem? "Bez państwa nikt nas nie ochroni" - usłyszymy od zwolenników> scentralizowanej władzy.Jeśli o mnie chodzi to, chybiłeś obory. Uważam, że państwo nie powinno pilnować bezpieczeństwa na ulicach > Jednakże prywatne agencje ochrony,Ile kosztują? Cóż, wiem, kolejny raz zadaję niewygodne pytanie > Po co czekać miesiącami na rozwiązanie sprawy w sądzie, skoro można wynająć prywatnego mediatora, który rozstrzygnie spór w kilka dni?A jeszcze łatwiej wynająć kilku karków w kijami, którzy rozstrzygną spór w kilka minut > Zamiast chaosu i brutalnych rządów mafii, społeczeństwo bez państwa mogłoby rozwinąć się w kierunku większej współpracySamo "się" ? Polecam Goldinga > Organizacje oparte na dobrowolnych zasadach, gdzie konflikty są rozwiązywane poprzez arbitraż czy mediację, mogłyby być bardziej efektywne i mniej kosztowne niż dzisiejsze> biurokratyczne systemy.OCZYWIŚCIE!!!!!!! Do chwili, kiedy ktoś powie: "arbitraż, arbitrażem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" > Tam, gdzie nie ma biurokracji i zakazów, każdy może uczestniczyć w rynku na równych zasadach.Noooo, tu Cię już poniosło  Spróbuj wejść na dowolny rynek w Twoich ukochanych slumsach. gdzie nie ma siły państwa  Natychmiast dotychczasowy "lider" wsadzi Ci głowę do ścieku. Wystarczy 5 minut.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) | > Już kilka razy uciekłeś przed argumentami, ale spróbuję jeszcze raz> >A co z bezpieczeństwem? "Bez państwa nikt nas nie ochroni" - usłyszymy od zwolenników> >scentralizowanej władzy.> Jeśli o mnie chodzi to, chybiłeś obory. Uważam, że państwo nie powinno pilnować bezpieczeństwa na ulicachPaństwo nie... ma od tego ubranych w mundury "fachowców". > >Jednakże prywatne agencje ochrony,> Ile kosztują?To zależy. Jeśli tych agencji jest mało, to się cenią. Gdyby było więcej, to ceny by spadły. > Cóż, wiem, kolejny raz zadaję niewygodne pytanie> >Po co czekać miesiącami na rozwiązanie sprawy w sądzie, skoro można wynająć prywatnego mediatora, który rozstrzygnie spór w kilka dni?> A jeszcze łatwiej wynająć kilku karków w kijami, którzy rozstrzygną spór w kilka minutKażdy sądzi wg siebie i wg swoich poglądów na "sprawiedliwość"  > >Zamiast chaosu i brutalnych rządów mafii, społeczeństwo bez państwa mogłoby rozwinąć się w kierunku większej współpracy> Samo "się" ?Tak, "samo się". A jak działały pierwotne plemiona, gdzie słowo "policja" i "państwo" były nieznane? Same się organizowały. Oczywiście, jak współczesne państwa zniszczyły strukturę społeczeństw, wprowadzając powoli swoje reguły, to teraz nagle nie wróci samorząd (choć państwo próbuje pod tą nazwą wkręcić społeczeństwo w kolejną metodę zarządzania nim). > Polecam Goldinga> >Organizacje oparte na dobrowolnych zasadach, gdzie konflikty są rozwiązywane poprzez arbitraż czy mediację, mogłyby być bardziej efektywne i mniej kosztowne niż dzisiejsze> >biurokratyczne systemy.> OCZYWIŚCIE!!!!!!!Oczywiście. W biznesie ta metoda (arbitraż) może nie jest dominującą, ale nie jest nieznaną. > Do chwili, kiedy ktoś powie: "arbitraż, arbitrażem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie"Każdy sądzi wg siebie  > >Tam, gdzie nie ma biurokracji i zakazów, każdy może uczestniczyć w rynku na równych zasadach.> Noooo, tu Cię już poniosło  > Spróbuj wejść na dowolny rynek w Twoich ukochanych slumsach. gdzie nie ma siły państwa  Akurat w niektórych slumsach siły państwa nie ma. Nie powiem, że panuje tam sielanka, ale do obozów koncentracyjnych (tworu państwa) im daleko. > Natychmiast dotychczasowy "lider" wsadzi Ci głowę do ścieku. Wystarczy 5 minut.To identycznie, jak robi państwo. Tyle, że niby bardziej pokojowymi metodami. Ale zarżnąć legalnie działające przedsiębiorstwo potrafi zupełnie spokojnie. Lub zniszczyć życie pojedynczemu obywatelowi.
|
|
|  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >A jeszcze łatwiej wynająć kilku karków w kijami, którzy rozstrzygną spór w kilka minut> Każdy sądzi wg siebie i wg swoich poglądów na "sprawiedliwość"  Do tej pory, mimo różnic poglądów, nie stosowałeś takich "argumentów"
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >>A jeszcze łatwiej wynająć kilku karków w kijami, którzy rozstrzygną spór w kilka minut> >Każdy sądzi wg siebie i wg swoich poglądów na "sprawiedliwość"  > Do tej pory, mimo różnic poglądów, nie stosowałeś takich "argumentów"Wg założeń....mafia zamiast ukrasc TIRa telewizorów kupuje te telewizory w Hurtowni i se nimi handluje na marży. 5 % Dzięki czemu ma na jachty extra furki i na balety. Już nawet nie pisze o takich sprawach że bez państwa na rynku pojawiło by się np. zboże z UJ wie skąd UJ wie jakie....ważne że tanie. Tak tanie jak sól drogowa.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Wg założeń....mafia zamiast ukrasc TIRa telewizorów kupuje te telewizory w Hurtowni i se nimi handluje na marży. 5 % >Dzięki czemu ma na jachty extra furki i na balety. >Już nawet nie pisze o takich sprawach że bez państwa na rynku pojawiło by się np. zboże z UJ wie skąd UJ wie jakie....ważne że tanie. >Tak tanie jak sól drogowa.
Nie wziąłeś pod uwagę jednej rzeczy: prywatne konwoje. W świecie bez państwa przedsiębiorcy będą dbali o swój towar znacznie lepiej niż obecnie. Zainwestują w profesjonalne, wyspecjalizowane firmy ochroniarskie, które będą zabezpieczać transport na każdym kroku.
Poza tym słyszałeś o cyfrowych zabezpieczeniach na czas transportu? Żadne mafie polujące na TIR-y z telewizorami nie będą opłacalne, bo gdy mafia spróbuje coś przejąć, wszystkie główne komponenty telewizora (matryca, płyta główna itp.) będą zabezpieczone cyfrowo - podobnie jak Bitcoiny na zaszyfrowanym pendrive.
Bez dostępu do klucza, taki towar staje się bezużyteczny - mafia zostaje z elektroniką, która mogłaby równie dobrze być stosowana jako cegły do budowy ścian.
A co do zboża z "UJ wie skąd" - to właśnie wolny rynek wyłapie wady i podejrzane produkty szybciej, niż państwowy system, bo reputacja dostawców stanie się wszystkim. Konsumenci są wystarczająco sprytni, żeby kupować od tych, którym ufają, a nie szukać "taniego jak sól drogowa".
Chyba zapominasz, że to dzięki biurokracji mamy problem z jakością. W wolnym systemie takie oszustwa nie miałyby racji bytu, bo konkurencja momentalnie wyklucza nieuczciwych graczy.
Ale no tak, lepiej straszyć niż myśleć!
.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >A co do zboża z "UJ wie skąd" - to właśnie wolny rynek wyłapie wady i podejrzane produkty szybciej, niż państwowy system, bo reputacja dostawców stanie się wszystkim. Konsumenci są wystarczająco sprytni, żeby kupować od tych, którym ufają, a nie szukać "taniego jak sól drogowa".
Konsumenci mają prywatne laboratoria w domu?
>Chyba zapominasz, że to dzięki biurokracji mamy problem z jakością. Jakiś dowód?
>W wolnym systemie takie oszustwa nie miałyby racji bytu, bo konkurencja momentalnie wyklucza nieuczciwych graczy. Pokaż mi mechanizm tego wykluczenia na przykładzie dodawania do żywności soli wypadowej
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >A co do zboża z "UJ wie skąd" - to właśnie wolny rynek wyłapie wady i podejrzane produkty szybciej, niż państwowy system, bo reputacja dostawców stanie się wszystkim. Konsumenci są wystarczająco sprytni, żeby kupować od tych, którym ufają, a nie szukać "taniego jak sól drogowa".> Konsumenci mają prywatne laboratoria w domu?> >Chyba zapominasz, że to dzięki biurokracji mamy problem z jakością.> Jakiś dowód?> >W wolnym systemie takie oszustwa nie miałyby racji bytu, bo konkurencja momentalnie wyklucza nieuczciwych graczy.> Pokaż mi mechanizm tego wykluczenia na przykładzie dodawania do żywności soli wypadowejA pamiętasz konserwy że Szwecji. Z terminem 25 lat? Do Polski sprowadzono niemal 200 ton szwedzkiego mięsa w puszkach. Wyprodukowano je na początku lat 80. na potrzeby wojska. Oficjalnie nie miało ono prawa trafić do jakiegokolwiek kraju Unii Europejskiej jako produkt dla ludzi. Zaznaczono, że konserwy mogą być przeznaczone wyłącznie na karmę dla zwierząt. Wolny rynek zweryfikował.  ....dziurę w systemie.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | |  | | Andej (374 punktów) | Niedawno przeprowadzono badania przeterminowanej żywności. Badano pół roku po upływie terminu. Okazało się, że produkty konserwowane nie utraciły wcale swojej przydatności. Podobnie jak cukier, sól i wiele produktów sypkich odpowiednio przechowywanych. A Sołżenicyn opisywał, jak zesłańcy znaleźli w wiecznej zmarzlinie jakieś zwierzę (mamuta? - nie pamiętam) i zjedli. Bez uszczerbku na zdrowiu.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >Niedawno przeprowadzono badania przeterminowanej żywności. Badano pół roku po upływie terminu. Okazało się, że produkty konserwowane nie utraciły wcale swojej przydatności. Podobnie jak cukier, sól i wiele produktów sypkich odpowiednio przechowywanych. >A Sołżenicyn opisywał, jak zesłańcy znaleźli w wiecznej zmarzlinie jakieś zwierzę (mamuta? - nie pamiętam) i zjedli. Bez uszczerbku na zdrowiu. >
Byłem w wojsku. Dawali nam konserwy którym się kończył termin ważności z zapasów na wypadek wojny. Dodam jeszcze że pod koniec poligonu odmówiliśmy jedzenia tego GOWNA. A wielkiego wyboru nie było.
Weź mi nie opsowaodaj głupot. Ja wiem że potrafimy jako ludzie dużo zjeść różnych dziwnych rzeczy.
Ludzie którzy jechali na Kołyme obbgryzali kopyta końskie. Ale tu jest mowa on weryfikacji.
Jeśli ja wiem że jem syf to jem syf. A nie że polerauje się kurczaka w Ludwiku i sprzedje jako nowego.
Mylisz to co jesteśmy wstanie zjeść z tym za co płacisz.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>Wg założeń....mafia zamiast ukrasc TIRa telewizorów kupuje te telewizory w Hurtowni i se nimi handluje na marży. 5 % >>Dzięki czemu ma na jachty extra furki i na balety. >>Już nawet nie pisze o takich sprawach że bez państwa na rynku pojawiło by się np. zboże z UJ wie skąd UJ wie jakie....ważne że tanie. >>Tak tanie jak sól drogowa. >Nie wziąłeś pod uwagę jednej rzeczy: prywatne konwoje. W świecie bez państwa przedsiębiorcy będą dbali o swój towar znacznie lepiej niż obecnie. Zainwestują w profesjonalne, wyspecjalizowane firmy ochroniarskie, które będą zabezpieczać transport na każdym kroku.
I będą płacić mafi haracz jak płacili
A prywatne konwowje tak ja na wschód.
Przeczysz sam sobie kwestionujac istnienie mafii firmami ochroniarskimi.
>Poza tym słyszałeś o cyfrowych zabezpieczeniach na czas transportu? Żadne mafie polujące na TIR-y z telewizorami nie będą opłacalne, bo gdy mafia spróbuje coś przejąć, wszystkie główne komponenty telewizora (matryca, płyta główna itp.) będą zabezpieczone cyfrowo - podobnie jak Bitcoiny na zaszyfrowanym pendrive.
Zlituj się. Ukradną telewizory i jeszce im podasz piny.
>Bez dostępu do klucza, taki towar staje się bezużyteczny - mafia zostaje z elektroniką, która mogłaby równie dobrze być stosowana jako cegły do budowy ścian.
Oczywiście. Wpierw mafia będzie musiała przegrać wojne z producentem.
Ale wytłumaczę ci coś jeszcze.
Firmy ktore woza papierosy mają zajwbscid zabezpieczone ciężarówki. Napadowki Huje muje. Często jeżdżą w konwojach po kilka.
Co zrobiła firma po napadach? Ponoć dogadała się zmmafia że będzie jej płacić haracz tylko nich nie kradną im tych ciezarowek z kierowcami przywiązanymi potem do drzew.
>A co do zboża z "UJ wie skąd" - to właśnie wolny rynek wyłapie wady i podejrzane produkty szybciej, niż państwowy system, bo reputacja dostawców stanie się wszystkim. Konsumenci są wystarczająco sprytni, żeby kupować od tych, którym ufają, a nie szukać "taniego jak sól drogowa".
Przestań opowiadać bajki. Co sobie znajdziesz jak kupisz to co będzie dostępne ?
Czyli towar najtańszy ? Bo nikt nie będzie konkurował ? Będziesz produkować droga żywność ? Kupujesz taka w sklepie ?
>Chyba zapominasz, że to dzięki biurokracji mamy problem z jakością. W wolnym systemie takie oszustwa nie miałyby racji bytu, bo konkurencja momentalnie wyklucza nieuczciwych graczy. >Ale no tak, lepiej straszyć niż myśleć!
Wyjaśniam tobie jak działa wolny rynek. O którym nie masz żadnego pojęcia.
Jesteś Dyzio marzyciel pod opieką państwa więc sobie fantazjujesz.
O jakiej konkurencji mówisz ? Rynek zaleje tanie zboże.
Ty jako biznesmen kupisz drogie czy tanie?
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
|  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Akurat w niektórych slumsach siły państwa nie ma. Nie powiem, że panuje tam sielanka, ale do obozów koncentracyjnych (tworu państwa) im daleko.
Daleko to państwu do obozów koncentracyjnych.masz ludzi za idiotów ?
Naprawdę wspłoczesna Polaka i państwo kojarzy ci się z obozami koncentracyjnymi ? Ja jebie.
To jest przejaskrawienie które wskazuje na BRAK argumentów więc koloryzujesz ile możesz.
>>Natychmiast dotychczasowy "lider" wsadzi Ci głowę do ścieku. Wystarczy 5 minut. >To identycznie, jak robi państwo. Tyle, że niby bardziej pokojowymi metodami. Ale zarżnąć legalnie działające przedsiębiorstwo potrafi zupełnie spokojnie. Lub zniszczyć życie pojedynczemu obywatelowi.
Nie nie identycznie. Mafia morduje porywa okalecza.
Ludzie się procesuja z urzędami. Z.mafia się nie procesuje tylko negocjuje. Gdzie bywa że dawno trup.
Państwo to nie jest idealny twor ale skoro tobie państwo niszczy życie to uważasz że mafia nie ?
A kto tam będzie ? Ufoludki w tej mafii?
Powiedz mi dlaczego gangus nie weźmie od ciebie haraczu ? Z litości ?
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | A widzisz, problem w tym, że mafia morduje, porywa i okalecza dlatego, że działa w szarej strefie stworzonej przez państwo. Gdyby nie było zakazów i restrykcji, na których mafie żerują, to ich siła zniknęłaby jak mgła o poranku.
Chcesz mi wmówić, że gangusy będą ciągle biegać po haracze, gdy każdy może legalnie prowadzić biznes, a klient wybiera ochronę na wolnym rynku, zamiast być zmuszonym do "negocjacji" z bandziorami? Śmiechu warte!
Poza tym, haracz? Serio myślisz, że na wolnym rynku, gdzie cyfrowe zabezpieczenia, drony i prywatne konwoje są standardem, gangusy będą w stanie cokolwiek ugrać? Przecież telewizory, które ukradną, będą jak zaszyfrowany pendrive - bezużyteczne, dopóki ktoś nie wymusi od władz firmy hasła, a prywatna ochrona nie da im na to nawet szansy.
Mafia to skutek patologii państwa. To ono tworzy przestrzeń dla takich organizacji, a nie odwrotnie. Więc nie opowiadaj mi o haraczach, tylko zastanów się, dlaczego płacisz haracz państwu co miesiąc, nie mając za to nawet porządnej ochrony.
.
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Chcesz mi wmówić, że gangusy będą ciągle biegać po haracze, gdy każdy może legalnie prowadzić biznes,
A kto im zabroni?
30 lat temu był poważny problem z mafiami, które wymuszały haracze od LEGALNIE działających restauracji. Ot, pojawiało się kilku karków i proponowało "ochronę" a jak nie, to demolowali lokal, a właściciel trafiał do szpitala
>Poza tym, haracz? Serio myślisz, że na wolnym rynku, gdzie cyfrowe zabezpieczenia, drony i prywatne konwoje są standardem,
Pokaż mi te zabezpieczenia w przypadku gospodarstwa na wsi
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >A widzisz, problem w tym, że mafia morduje, porywa i okalecza dlatego, że działa w szarej strefie stworzonej przez państwo. Gdyby nie było zakazów i restrykcji, na których mafie żerują, to ich siła zniknęłaby jak mgła o poranku. >Chcesz mi wmówić, że gangusy będą ciągle biegać po haracze, gdy każdy może legalnie prowadzić biznes, a klient wybiera ochronę na wolnym rynku, zamiast być zmuszonym do "negocjacji" z bandziorami? Śmiechu warte!
Tak właśnie myślę bo tak było. Opieram się na faktach
>Poza tym, haracz? Serio myślisz, że na wolnym rynku, gdzie cyfrowe zabezpieczenia, drony i prywatne konwoje są standardem, gangusy będą w stanie cokolwiek ugrać? Przecież telewizory, które ukradną, będą jak zaszyfrowany pendrive - bezużyteczne, dopóki ktoś nie wymusi od władz firmy hasła, a prywatna ochrona nie da im na to nawet szansy.
Tak może być. Wciąż jednak kradną.
>Mafia to skutek patologii państwa. To ono tworzy przestrzeń dla takich organizacji, a nie odwrotnie. Więc nie opowiadaj mi o haraczach, tylko zastanów się, dlaczego płacisz haracz państwu co miesiąc, nie mając za to nawet porządnej ochrony.
Bzdury gadasz bo nie interesujesz się światem
W Marsyli dzieciaki kradną bo nie chcą robic w gówno robocie do śmierci. Dlatego diluja prochami
Handel prochami to jest legalny biznes? Dobrze się czujesz. Państwo to stworzylo? Idziesz dać komuś w mordę albo płaci ci dole a jak nie to mu płacisz lokal.
Poznaj naturę ludzką. Elementarne zasady jakimi kierują się ludzie.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | A teraz posłuchaj uważnie, bo najwyraźniej masz problem z rozumieniem podstawowych zasad działania rynku.
Tak, państwo stworzyło przestrzeń dla nielegalnych interesów - prohibicja, zakazy, regulacje, które tworzą czarny rynek, to fundamenty mafii. Gdyby narkotyki były legalne, dilerzy na ulicach nie mieliby czego szukać, bo każdy mógłby sobie pójść do sklepu i kupić to, co chce, bez "negocjacji" z przestępcami.
A że teraz muszą kraść? To efekt braku legalnych możliwości w świecie pełnym państwowych ograniczeń, które blokują normalną przedsiębiorczość.
Ty mówisz o naturze ludzkiej? Proszę cię. Gdyby nie państwowe regulacje, które sztucznie podbijają ceny narkotyków, to twoje "dzieciaki z Marsylii" wolałyby pracować w normalnym, konkurencyjnym środowisku, gdzie mogą zarabiać w sposób legalny i bez ryzyka postrzelenia na ulicy.
Ale nie, bo państwo woli zakazywać i pompować pieniądze w biurokrację, zamiast pozwolić na wolny rynek.
A co do "dawania komuś w mordę" - to już jest typowa taktyka w świecie, gdzie legalna ochrona nie działa, a prawo jest martwe, bo tak je skonstruowano. Prywatne agencje ochrony, które działają na wolnym rynku, miałyby motywację, żeby faktycznie chronić, bo klient za to płaci bezpośrednio. A dzisiejsza policja? Zgłosisz, że cię pobili, a oni przyjdą po tygodniu.
Więc zanim zaczniesz mówić o naturze ludzkiej, lepiej zrozum, jak państwo sztucznie komplikuje proste mechanizmy i daje mafii przestrzeń do działania.
.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >A teraz posłuchaj uważnie, bo najwyraźniej masz problem z rozumieniem podstawowych zasad >działania rynku. A teraz posłuchaj uważnie, bo najwyraźniej masz problem z rozumieniem podstawowych zasad działania rynku.
>Tak, państwo stworzyło przestrzeń dla nielegalnych interesów - prohibicja, zakazy, regulacje, które tworzą czarny rynek
W Polsce w latach 90-tych mafie napadały na LEGALNE interesy. Napadały na LEGALNYCH przedsiębiorców. prowadzących LEGALNE firmy
Nie była żadnego państwowego zakazu, oprócz zakazu wymuszania haraczy
Czego nie rozumiesz?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >W Polsce w latach 90-tych mafie napadały na LEGALNE interesy. Napadały na LEGALNYCH przedsiębiorców. prowadzących LEGALNE firmy >Nie była żadnego państwowego zakazu, oprócz zakazu wymuszania haraczy >Czego nie rozumiesz?
Szara strefa i mafia wyrosły właśnie na patologiach państwowej transformacji - nielegalne przywileje, złodziejskie prywatyzacje, posady po znajomościach, czyli wszystko to, co napędzało grupy przestępcze.
Nie zrozumiałeś kluczowej rzeczy: legalność firmy nie gwarantuje jej ochrony, kiedy państwo jest skorumpowane, niewydolne i niezdolne do egzekwowania prawa. Mafia żerowała na tym chaosie, na braku efektywnej ochrony.
A teraz sobie wyobraź, że na wolnym rynku prywatna firma ochroniarska ma motywację chronić klienta, bo od tego zależy, czy dostanie kolejne zlecenie.
Z państwową policją w latach 90. mogłeś co najwyżej poczekać na "szybką interwencję" po miesiącu, jak już cię obrobili.
I to właśnie pokazuje, że państwo nie działało i nie działa.
.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>W Polsce w latach 90-tych mafie napadały na LEGALNE interesy. Napadały na LEGALNYCH przedsiębiorców. prowadzących LEGALNE firmy >>Nie była żadnego państwowego zakazu, oprócz zakazu wymuszania haraczy >>Czego nie rozumiesz? >Szara strefa i mafia wyrosły właśnie na patologiach państwowej transformacji - nielegalne przywileje, złodziejskie prywatyzacje, posady po znajomościach, czyli wszystko to, co napędzało grupy przestępcze.
Po raz kolejny zapytam: ile masz lat? 14?
Twierdzisz,że gdyby nie istniało państwo (w ślad za tym państwowa policja) to nie zaistniałoby takie zjawisko jaki zaistniało w latach 90-tych, kiedy grupki karków wchodziły do restauracji i żądały pieniędzy za "ochronę" przed nimi samymi? Kto nie chciał płacić haraczu, temu te same karki demolowały lokal, a jego samego wysyłały karetką do szpitala
Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? Pytanie jak do Hamerrlika - odpowiedź: ucieczka
>Nie zrozumiałeś kluczowej rzeczy: legalność firmy nie gwarantuje jej ochrony, kiedy państwo jest skorumpowane, niewydolne i niezdolne do egzekwowania prawa. Jakoś to skorumpowane, niewydolne i niezdolne państwo powstrzymało ten proceder. Nie słyszałem ostatnio,żeby komuś podłożono bombę w sklepie lub restauracji
>A teraz sobie wyobraź, że na wolnym rynku prywatna firma ochroniarska ma motywację chronić klienta, bo od tego zależy, czy dostanie kolejne zlecenie.
A teraz Ty wyobraź sobie 1 Policzyłeś, że koszta utrzymania ochroniarskiej firmy są kilkakrotnie droższe od kosztów utrzymania policji 2 Gdyby nie było policji, firm ochroniarskich musiałoby być o wiele więcej - koszta ochrony jeszcze by wzrosły
>teraz wyobraźmy sobie, że zamiast tego wydajesz zaledwie od 1 do 2 tysięcy rocznie na prywatną ochronę, dostosowaną do twoich potrzeb, gdzie dostajesz dokładnie to, za co płacisz.
Budżet policji to w Polsce 20 mld zł. Powiedzmy, że przy 38 mln. ludzi, pojedynczy obywatel ponosi koszt około 520 zł rocznie
Oczywiście można narzekać na państwo. Można narzekać na ociężałą, niewydolną służbę zdrowia, ale nie przedstawiaj jako lepszego rozwiązania nieistnienia służby zdrowia, co ma miejsce w Twoich wyidealizowanych slumsach Można narzekać na słabą, publiczną edukację, ale jakoś poradzisz klepać w klawiaturę, bo nauczono Cię pisać, (czytać już niekoniecznie) czego dzieci w slumsach nie mają Możesz narzekać na wysokie podatki i marnowanie publicznych pieniędzy napisałem Ci jak wyglądają podatki w slumsach - nie odniosłeś się do tego Obwinianie państwa, za to, że ktoś komuś ukradł rower jest Twoim urojeniem na miarę Hamerlika
Nie jest sposobem na słabość państwa jego likwidacja
>A co do zboża z "UJ wie skąd" - to właśnie wolny rynek wyłapie wady i podejrzane produkty szybciej, niż państwowy system, bo reputacja dostawców stanie się wszystkim. Konsumenci są wystarczająco sprytni, żeby kupować od tych, którym ufają, a nie szukać "taniego jak sól drogowa".
Konsumenci mają prywatne laboratoria w domu?
>Chyba zapominasz, że to dzięki biurokracji mamy problem z jakością. Jakiś dowód?
>W wolnym systemie takie oszustwa nie miałyby racji bytu, bo konkurencja momentalnie wyklucza nieuczciwych graczy. Pokaż mi mechanizm tego wykluczenia na przykładzie dodawania do żywności soli wypadowej
>>Co ma być alternatywą dla państwa? >>Anarchia? >Tak, lecz nie oznacza to kompletnego braku władzy i zasad jak sobie niektórzy naiwnie wyobrażają: Kto więc będzie miał władzę, kto określi zasady? kto tę władzę wybierze?
Mam nadzieję, że przeczytasz CAŁY wpis i zaprzestaniesz hamerucieczek od pytań przez Ciebie sprowokowanych
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > nadal czekamSkoro aż tak bardzo się domagasz (i kopiujesz te argumenty w innych postach) - odpowiadam, choć, szczerze mówiąc, coraz bardziej nuży mnie Twoja uporczywa niezdolność do zrozumienia prostych rzeczy. > Twierdzisz,że gdyby nie istniało państwo (w ślad za tym państwowa policja) to nie zaistniałoby takie zjawisko jaki zaistniało w latach 90-tych, kiedy grupki karków wchodziły do restauracji i żądały pieniędzy za "ochronę" przed nimi samymi? Kto nie chciał płacić haraczu, temu te same karki demolowały lokal, a jego samego wysyłały karetką do szpitala> Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma??Proste pytanie: a kto powstrzymał ich wtedy, skoro istniało państwo i policja? Przypomnę, że w latach 90. te właśnie struktury państwowe kompletnie zawiodły - policja była często skorumpowana lub po prostu za słaba, by zmierzyć się z gangami, które rozrosły się właśnie dzięki państwowemu monopolowi na "ochronę". Państwo zapewniało iluzję bezpieczeństwa, podczas gdy gangi w najlepsze żerowały na przedsiębiorcach. W "moim wymarzonym świecie" każdy miałby możliwość wyboru usług ochrony - rywalizacja między agencjami zmuszałaby je do skutecznego działania, a nie do siedzenia za biurkiem. Firmy takie działałyby bez państwowej zgody i nadzoru czyli nie musiałyby być w układzie z państwem i służbami jak w latach 90.A więc co? Czysty wolny rynek - jeśli agencja ochrony nie robi tego, za co jej płacą, klient wybiera inną. W systemie wolnym od państwowego monopolu przetrwałby ten, kto naprawdę zapewnia bezpieczeństwo, a nie ten, kto siedzi w układzie z gangami. > Jakoś to skorumpowane, niewydolne i niezdolne państwo powstrzymało ten proceder. Nie słyszałem ostatnio,żeby komuś podłożono bombę w sklepie lub restauracjiOczywiście, że sytuacja się "ustabilizowała" - bo gangi zamiast haraczu w restauracjach przeszły na przestępczość gospodarczą, wchodząc w układy ze służbami i działając już w białych kołnierzykach. Zamiast pobierać haracz na ulicy, teraz kradną na wielką skalę w gabinetach i radach nadzorczych, mając ciche przyzwolenie państwa, które przymyka na to oko. Tak wygląda "stabilizacja" w państwowym wydaniu. Polecam książkę Turalińskiego: lubimyczyt(*)jak-krasc-podrecznik-zlodziejaSkoro już ją masz, przeczytaj! Sporo wyjaśnia o tym, jak działają ci "uspokojeni" przestępcy dogadani z państwem. > 1 Policzyłeś, że koszta utrzymania ochroniarskiej firmy są kilkakrotnie droższe od kosztów utrzymania policji> 2 Gdyby nie było policji, firm ochroniarskich musiałoby być o wiele więcej - koszta ochrony jeszcze by wzrosłyKoszty utrzymania policji są niskie? Chyba w teorii - policja przecież ciągnie z budżetu i to bez końca, podczas gdy prywatna firma, jeśli źle działa, po prostu upada. Gdyby to policja była taka tania i skuteczna, nie mielibyśmy zalewu firm ochroniarskich, prawda? Fakt, że mimo obecności policji ludzie i firmy płacą za prywatną ochronę, mówi sam za siebie. A ta "darmowa" policja ma swoją cenę: nieskuteczność, biurokrację i przymusowe płacenie niezależnie od efektów. > Budżet policji to w Polsce 20 mld zł. Powiedzmy, że przy 38 mln. ludzi, pojedynczy obywatel ponosi koszt około 520 zł rocznieSkoro policja jest niemal głównym uzasadnieniem dla istnienia państwa, nie możemy patrzeć na koszt jej utrzymania jedynie przez pryzmat oficjalnego budżetu - te 20 mld zł to zaledwie ułamek faktycznych wydatków. Prawdziwy koszt bezpieczeństwa w państwowym wydaniu obejmuje bowiem nie tylko policję, ale całą złożoną i kosztowną strukturę państwową, której istnienie jest utrwalane przez system oparty na monopolu siły. Przez ten system państwo nie tylko finansuje policję, ale umożliwia także istnienie szeregu uprzywilejowanych stanowisk i układów, od ministrów po członków rad nadzorczych spółek skarbu państwa. Kiedy weźmiemy pod uwagę całość aparatu kontrolującego i wspierającego ten system, rachunek, który płacimy za "ochronę", staje się wielokrotnie wyższy. Jeśli dzięki istnieniu policji białe kołnierzyki w radach nadzorczych spółek skarbu państwa mogą bezkarnie kraść, to również stanowi koszt dla obywatela, wynikający z funkcjonowania policji. Dlatego realnym kosztem nie jest tylko to co oficjalnie figuruje w papierach jako budżet policji. Papier przyjmie wszystko. > Konsumenci mają prywatne laboratoria w domu?> Jakiś dowód?> Pokaż mi mechanizm tego wykluczenia na przykładzie dodawania do żywności soli wypadowejMechanizm wolnorynkowego wykluczenia opiera się na prostym fakcie: dostawcy, którzy narażą konsumentów na niebezpieczeństwo, ryzykują utratą całego rynku. W momencie, gdy pojawiłyby się przypadki problemów zdrowotnych związanych z danym produktem, opinia o producencie szybko się rozchodzi - szczególnie w erze cyfrowych opinii i recenzji. Nawet w przypadku soli wypadowej: jeśli firma oszukuje i wykorzystuje gorszy produkt, straci zaufanie, co w naturalny sposób prowadzi do spadku sprzedaży i wykluczenia jej przez innych dostawców. W dodatku, prywatne organizacje certyfikujące oraz niezależne testy prowadzone przez firmy i media byłyby bardziej efektywne od państwowych, skostniałych mechanizmów. Na wolnym rynku jakość staje się najważniejszym orężem w walce o klientów - a to właśnie zmusza przedsiębiorców do uczciwości. > Kto więc będzie miał władzę, kto określi zasady? kto tę władzę wybierze?youtu.be/vnutYIku_VA?si=G0I1gHu_S9jS2rUUWładza w takim systemie wyłania się naturalnie z interakcji społecznych, a zasady kształtują się dzięki mechanizmom wynikającym z praw fizyki i matematyki (co opisuje ewolucyjna teoria gier). Ludzie, jako gracze, dążą do maksymalizacji korzyści, co prowadzi do tworzenia norm, takich jak prawo własności czy zasady wymiany handlowej. W przeciwieństwie do systemów centralnych, które narzucają zasady, w anarchii reguły powstają organicznie i są dostosowane do lokalnych potrzeb, a to sprzyja zaufaniu i współpracy w społeczeństwie. .
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Twierdzisz,że gdyby nie istniało państwo (w ślad za tym państwowa policja) to nie zaistniałoby takie zjawisko jaki zaistniało w latach 90-tych, kiedy grupki karków wchodziły do restauracji i żądały pieniędzy za "ochronę" przed nimi samymi? Kto nie chciał płacić haraczu, temu te same karki demolowały lokal, a jego samego wysyłały karetką do szpitala> >Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma??> Proste pytanie: a kto powstrzymał ich wtedy, skoro istniało państwo i policja?Policja. zajęło jej to trochę (za dużo) czasu, ale poradziła sobie Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? - pytanie w mocy > Przypomnę, że w latach 90. te właśnie struktury państwowe kompletnie zawiodły - policja była często skorumpowana lub po prostu za słaba, by zmierzyć się z gangami, które rozrosły się właśnie dzięki państwowemu monopolowi na "ochronę".1 Nie było państwowego monopolu na ochronę 2 Przeczysz sobie. Pożywką dla gangów była słabość policji, gdyby ją całkiem zlikwidować, nie byłaby silniejsza > W "moim wymarzonym świecie" każdy miałby możliwość wyboru usług ochrony -Miał i ma tę możliwość, ale to jednak policja rozprawiła się z Wołominem i Pruszkowem > A więc co? Czysty wolny rynek - jeśli agencja ochrony nie robi tego, za co jej płacą, klient wybiera inną.O tym już była mowa w Twojej dyskusji z Farmerem, uciekłeś > W systemie wolnym od państwowego monopoluNie ma państwowego monopolu - błędne założenie > Polecam książkę Turalińskiego:> lubimyczyt(*)jak-krasc-podrecznik-zlodziejaCzytałem, (z Twojego polecenia) strata czasu. Na szczęście tak książka jest darmowa. > >1 Policzyłeś, że koszta utrzymania ochroniarskiej firmy są kilkakrotnie droższe od kosztów utrzymania policji> >2 Gdyby nie było policji, firm ochroniarskich musiałoby być o wiele więcej - koszta ochrony jeszcze by wzrosły> Koszty utrzymania policji są niskie?Niższe niż ochrony. Przeczysz liczbom. > Chyba w teorii - policja przecież ciągnie z budżetu i to bez końcaNieprawda. Budżet policji jest zapisany w ustawie. > Gdyby to policja była taka tania i skuteczna, nie mielibyśmy zalewu firm ochroniarskich, prawda? Fakt, że mimo obecności policji ludzie i firmy płacą za prywatną ochronę, mówi sam za siebie.Ja nie twierdzę, że policja jest wszechmocna ani doskonała, ale firmy ochroniarskie są DROŻSZE (arytmetyka nie kłamie) a ich skuteczność jest bardzo często oparta na tym,że mają za plecami policję. Kopalnia zatrudnia firmę ochroniarską, a kiedy złapie kogoś na kradzieży, wzywa policję > A ta "darmowa" policjaUrojenie. Nie ma darmowej policji > >Budżet policji to w Polsce 20 mld zł. Powiedzmy, że przy 38 mln. ludzi, pojedynczy obywatel ponosi koszt około 520 zł rocznie> Skoro policja jest niemal głównym uzasadnieniem dla istnienia państwa,Nie jest > nie możemy patrzeć na koszt jej utrzymania jedynie przez pryzmat oficjalnego budżetu - te 20 mld zł to zaledwie ułamek faktycznych wydatków.Bzdura > Prawdziwy koszt bezpieczeństwa w państwowym wydaniu obejmuje bowiem nie tylko policję, ale całą złożoną i kosztowną strukturę państwową,W tym edukację i budowę dróg? Bzdura > Kiedy weźmiemy pod uwagę całość aparatu kontrolującego i wspierającego ten system, rachunek, który płacimy za "ochronę", staje się wielokrotnie wyższy.Jeśli do kosztów agencji ochrony doliczysz koszta budowy tramwajów, to ten rachunek też wzrośnie. To Twoja logika > >Konsumenci mają prywatne laboratoria w domu?> >Pokaż mi mechanizm tego wykluczenia na przykładzie dodawania do żywności soli wypadowej> Mechanizm wolnorynkowego wykluczenia opiera się na prostym fakcie: dostawcy, którzy narażą konsumentów na niebezpieczeństwo, ryzykują utratą całego rynku.Konsumenci mają prywatne laboratoria w domu? - pytanie w mocy Przykład soli wypadowej w mocy Gdyby nie państwowa kontrola, proceder trwałby nadal. Nie pokazałeś MECHANIZMU jego eliminacji > W momencie, gdy pojawiłyby się przypadki problemów zdrowotnych związanych z danym produktem, opinia o producencie szybko się rozchodziTrzeba jeszcze umieć powiązać problemy zdrowotne z konkretnym produktem. Nie ma mechanizmu > szczególnie w erze cyfrowych opinii i recenzji.Cyfrowe opinie bywają bardzo mocno sterowane > Nawet w przypadku soli wypadowej: jeśli firma oszukuje, straci zaufanie, co w naturalny sposób prowadzi do spadku sprzedaży i wykluczenia jej przez innych dostawców.Pokaż mechanizm. Jeśli konsument kupuje żywność z różnych firm (ZAWSZE) to bardzo trudno powiązać pogorszenie zdrowia z jedną firmą. A jeśli cudem jakimś by się to udało, to właściciel tej firmy przez długie lata dorobi się wystarczająco, żeby urządzić się na Hawajach > W dodatku, prywatne organizacje certyfikujące oraz niezależne testy prowadzone przez firmy i media byłyby bardziej efektywne od państwowych, skostniałych mechanizmów.Chyba nie miałeś do czynienia w certyfikacją  Niemal każdy właściciel/zarządca firmy, w sprawach bezpieczeństwa pracowników kupi maszynę/materiał z państwowym certyfikatem chętniej niż z prywatnym W prywatnych obowiązuje zasada. Producent chce certyfikat - płaci - dostaje Firmy produkujące kosmetyki, czy środki higieny powołują prywatne laboratoria pod szumnymi nazwami Polskie Towarzystwo czegoś-tam i posługują się "opinią" w reklamach. Tak to działa > Na wolnym rynku jakość staje się najważniejszym orężem w walce o klientówTakże cena > >Kto więc będzie miał władzę, kto określi zasady? kto tę władzę wybierze?> Władza w takim systemie wyłania się naturalnie z interakcji społecznych,Czyli silny zdobywa władzę i sprawuje ją we własnym interesie > Ludzie, jako gracze, dążą do maksymalizacji korzyści, co prowadzi do tworzenia norm, takich jak prawo własności czy zasady wymiany handlowej.Utopia. Jak już władca zdobędzie władzę, to zapewni korzyści swojej elicie. Poczytaj cokolwiek z historii Nadal zalegasz z odpowiedzią na pytanie jakie produkty kupujesz u państwowych monopo
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>>Twierdzisz,że gdyby nie istniało państwo (w ślad za tym państwowa policja) to nie zaistniałoby takie zjawisko jaki zaistniało w latach 90-tych, kiedy grupki karków wchodziły do restauracji i żądały pieniędzy za "ochronę" przed nimi samymi? Kto nie chciał płacić haraczu, temu te same karki demolowały lokal, a jego samego wysyłały karetką do szpitala >>>Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? >>Proste pytanie: a kto powstrzymał ich wtedy, skoro istniało państwo i policja? >Policja. zajęło jej to trochę (za dużo) czasu, ale poradziła sobie >Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? - pytanie w mocy
Ty po prostu unikasz tematu i celowo pomijasz kluczowe fragmenty moich wypowiedzi, bo brakuje ci argumentów.
Wyraźnie wskazałem, jak gangi przeszły od brutalnych, prymitywnych metod do wyrafinowanej przestępczości gospodarczej, co zbiega się z rozwojem obecnego państwa. To nie jest przypadek - to dowód na to, że korupcja i przestępczość rozwijają się tam, gdzie istnieje państwo. Nie chcesz tego zaakceptować, bo to podważa twoje całe stanowisko.
Po prostu nie potrafisz wymyślić żadnej manipulacji, żeby odpowiedzieć na ten punkt, więc decydujesz się na usunięcie fragmentów mojej odpowiedzi. Więc jaki ma sens odpowiadanie ci?
Każdy, kto będzie chciał może to zweryfikować, a twoje uniki tylko pokazują, że nie masz nic sensownego do powiedzenia.
.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>>>Twierdzisz,że gdyby nie istniało państwo (w ślad za tym państwowa policja) to nie zaistniałoby takie zjawisko jaki zaistniało w latach 90-tych, kiedy grupki karków wchodziły do restauracji i żądały pieniędzy za "ochronę" przed nimi samymi? Kto nie chciał płacić haraczu, temu te same karki demolowały lokal, a jego samego wysyłały karetką do szpitala >>>>Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? >>>Proste pytanie: a kto powstrzymał ich wtedy, skoro istniało państwo i policja? >>Policja. zajęło jej to trochę (za dużo) czasu, ale poradziła sobie >>Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? - pytanie w mocy >Ty po prostu unikasz tematu Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? - pytanie w mocy Pytanie w mocy
>Wyraźnie wskazałem, jak gangi przeszły od brutalnych, prymitywnych metod do wyrafinowanej przestępczości gospodarczej, co zbiega się z rozwojem obecnego państwa.
1 Twoja teoria, że gangi były skutkiem istnienia państwa/policji jest nie do obrony, były skutkiem słabości policji a likwidacja policji jej nie wzmocni 2 Jeśli prywatne agencje mają zastąpić policję, to jak te agencje zlikwidują "wyrafinowaną przestępczość gospodarczą"?
>Po prostu nie potrafisz wymyślić żadnej manipulacji, żeby odpowiedzieć na ten punkt, więc decydujesz się na usunięcie fragmentów mojej odpowiedzi. Musiałem usunąć, bo przestała się mieścić w limicie, nie usunąłem meritum
Argument ekonomiczny o kosztach utrzymania policji: ucieczka Pytałem o dobra kupowane u państwowych monopolistów ucieczka Pisałem o jakości produktów , pytałem o mechanizmy ochrony konsumentów - ucieczka Argument o tworzeniu się władzy w warunkach plemiennej anarchii - ucieczka
Obaliłem też Twoje argumenta, że kosztem utrzymania policji jest całkowity koszt utrzymania państwa
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? - pytanie w mocy. Pytanie w mocy.
Przecież odpowiedziałem na to. Państwo nie zatrzymało tych przestępców, a jedynie skłoniło ich do adaptacji. Zawodowi przestępcy przybrali jedynie inną, bardziej zaawansowaną formę działania dzięki istnieniu państwowych struktur.
Nie udawaj, że tego nie zrozumiałeś - problem z przestępczością nie znika, a ewentualnie przyjmuje inne formy, kiedy państwo rozwija swe struktury.
>Jeśli prywatne agencje mają zastąpić policję, to jak te agencje zlikwidują "wyrafinowaną przestępczość gospodarczą"?
Przestępczość gospodarcza, taka jak wyłudzanie VAT-u czy wszelkie bazujące na układach korupcyjnych wyłudzenia z budżetu państwa, mogą istnieć tylko w obecności struktur państwowych. Bez państwa nie będą miały gruntu do rozwoju, bo nie będzie instytucji, które można korumpować ani publicznego budżetu, z którego można wyłudzać pieniądze.
Na wolnym rynku i w zdecentralizowanym systemie, gdzie zasady są ustalane przez samych ludzi, tacy oszuści nie mają racji bytu. To państwowe struktury stwarzają warunki dla ich działalności.
>Obaliłem też Twoje argumenta, że kosztem utrzymania policji jest całkowity koszt utrzymania państwa
Nic nie obaliłeś.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? - pytanie w mocy. Pytanie w mocy. >Przecież odpowiedziałem na to. Państwo nie zatrzymało tych przestępców, Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? Pytanie w mocy.
1 Państwo ich zatrzymało, choć trwało to za długo 2 Odpowiedź, że rzekomo nie zatrzymało nie jest odpowiedzią na pytanie kto ich zatrzyma
>Nie udawaj, że tego nie zrozumiałeś - problem z przestępczością nie znika, a ewentualnie przyjmuje inne formy, kiedy państwo rozwija swe struktury. Podtrzymuję: przestępczość pojawia się tam gdzie państwo jest słabe, jeśli przestanie istnieć, nie będzie od tego mocniejsze, a więc przestępczość wzrośnie, jak w slumsach
>>Jeśli prywatne agencje mają zastąpić policję, to jak te agencje zlikwidują "wyrafinowaną przestępczość gospodarczą"? >Przestępczość gospodarcza, taka jak wyłudzanie VAT-u czy wszelkie bazujące na układach korupcyjnych wyłudzenia z budżetu państwa, mogą istnieć tylko w obecności struktur państwowych. A przestępczość polegająca na oszukiwaniu na jakości wyrobów? Przestępczość gospodarcza na niekorzyść prywatnych osób? Oszustwa "na wnuczka" też są skutkiem działania państwa? Piramidy?
>>Obaliłem też Twoje argumenta, że kosztem utrzymania policji jest całkowity koszt utrzymania państwa >Nic nie obaliłeś. Arytmetyka obaliła, nie podważyłeś obliczeń Pieniądze na budowę dróg nie zasilają budżetu policji
Argument ekonomiczny o kosztach utrzymania policji: ucieczka Pytałem o dobra kupowane u państwowych monopolistów ucieczka Pisałem o jakości produktów , pytałem o mechanizmy ochrony konsumentów - ucieczka Argument o tworzeniu się władzy w warunkach plemiennej anarchii - ucieczka
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? Pytanie w mocy. >1 Państwo ich zatrzymało, choć trwało to za długo >2 Odpowiedź, że rzekomo nie zatrzymało nie jest odpowiedzią na pytanie kto ich zatrzyma
Nie bądź naiwny! To nie państwo ich zatrzymało, tylko po prostu zmienili metody.
Nie udawaj, że nie zrozumiałeś mojej odpowiedzi - problem z przestępczością nie znika, a jedynie przyjmuje inne formy, kiedy państwo rozwija swoje struktury.
>Podtrzymuję: przestępczość pojawia się tam gdzie państwo jest słabe, jeśli przestanie istnieć, nie będzie od tego mocniejsze, a więc przestępczość wzrośnie, jak w slumsach
Nie - zorganizowana przestępczość gospodarcza na dużą skalę, taka jak wyłudzanie VAT-u czy układy korupcyjne w celu wyłudzeń z budżetu, mogą istnieć tylko w obecności struktur państwowych. W slumsach czegoś takiego nie ma, bo nie ma państwowych instutucji za pośrednictwem których można by prowadzić taką działalność.
To, że to próbujesz bagatelizować, jest możliwe tylko dlatego, że okradanie publicznego budżetu nie jest tak widoczne, jak przestępczość skierowana bezpośrednio w obywateli. Wszystko jednak zmienia się, gdy zrozumiemy, że pieniądze, które znajdują się w budżecie, powinny być naszą własnością prywatną i nie zostałyby nam skradzione gdyby nie państwowa korupcja.
>A przestępczość polegająca na oszukiwaniu na jakości wyrobów? >Przestępczość gospodarcza na niekorzyść prywatnych osób? >Oszustwa "na wnuczka" też są skutkiem działania państwa? >Piramidy?
Przeciwko przestępstwom nakierowanym bezpośrednio na obywateli można się przynajmniej obronić. Konsumenci mogą wybierać, gdzie i od kogo kupują, a dzięki rynkowi, reputacji dostawców oraz konkurencji, mają szansę na ochronę przed oszustwami.
W przypadku przestępczości gospodarczej, takiej jak wyłudzanie podatków czy korupcja, możliwości obrony z punktu widzenia obywatela są żadne. Gdy państwo samo kradnie z budżetu lub toleruje korupcję, to obywatele zostają bez jakiejkolwiek metody obrony.
>Arytmetyka obaliła, nie podważyłeś obliczeń >Pieniądze na budowę dróg nie zasilają budżetu policji
I co z tego? Ucieczka od meritum sprawy! Mówię o całościowym wpływie struktury państwowej na przestępczość, a ty skupiasz się na detalach, które niczego nie zmieniają.
>Argument ekonomiczny o kosztach utrzymania policji: ucieczka >Pytałem o dobra kupowane u państwowych monopolistów ucieczka >Pisałem o jakości produktów , pytałem o mechanizmy ochrony konsumentów - ucieczka >Argument o tworzeniu się władzy w warunkach plemiennej anarchii - ucieczka
Tak, bo twoje pytania są puste i nie mają sensu w kontekście całej rozmowy! Nie uciekniesz przed tym, co jest oczywiste - największa przestępczość kwitnie tam, gdzie są państwowe struktury, a nie tam, gdzie nie ma państwa.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? Pytanie w mocy. >>1 Państwo ich zatrzymało, choć trwało to za długo >>2 Odpowiedź, że rzekomo nie zatrzymało nie jest odpowiedzią na pytanie kto ich zatrzyma >Nie bądź naiwny! To nie państwo ich zatrzymało, tylko po prostu zmienili metody.
To nadal nie jest odpowiedź na pytanie, kto ich powstrzyma kiedy nie będzie policji
>Nie udawaj, że nie zrozumiałeś mojej odpowiedzi Nie było odpowiedzi
>>Podtrzymuję: przestępczość pojawia się tam gdzie państwo jest słabe, jeśli przestanie istnieć, nie będzie od tego mocniejsze, a więc przestępczość wzrośnie, jak w slumsach >Nie - zorganizowana przestępczość gospodarcza na dużą skalę, taka jak wyłudzanie VAT-u czy układy korupcyjne w celu wyłudzeń z budżetu,
Tak, warunkiem wyłudzenia VAT jest istnienie VAT, ale ja pytam o oszukiwanie prywatnych osób, np na finansowych piramidach i o Twój sposób zabezpieczenia obywateli
>To, że to próbujesz bagatelizować, jest możliwe tylko dlatego, że okradanie publicznego budżetu nie jest tak widoczne, jak przestępczość skierowana bezpośrednio w obywateli.
I jedno i drugie jest złem i szkodą. Fakt, że nieistniejącego państwa nie da się okraść, ale nadal można okradać ludzi.
>>A przestępczość polegająca na oszukiwaniu na jakości wyrobów? >>Przestępczość gospodarcza na niekorzyść prywatnych osób? >>Oszustwa "na wnuczka" też są skutkiem działania państwa? >>Piramidy? >Przeciwko przestępstwom nakierowanym bezpośrednio na obywateli można się przynajmniej obronić. Konsumenci mogą wybierać, gdzie i od kogo kupują,
Pytanie w mocy. Czy konsumenci mają w domach laboratoria?
>a dzięki rynkowi, reputacji dostawców oraz konkurencji, mają szansę na ochronę przed oszustwami. Napisałem Ci jak się tworzy reputację dostawców. Powołuje się Światowy Związek Dentystów, który buduje swoje laboratorium i wydaje opinię dla reklam, Tylko że ten ŚZD jest finansowany przez którąś z wielki firm. Celowo posługuję się zmyślonym przykładem, bo nie mam ochoty na sądowe przepychanki, a znam przykłady rzeczywiste. Pisałem też, że niemal każdy przedsiębiorca mający w ręku państwowy i prywatny certyfikat dotyczący bezpieczeństwa maszyn czy materiałów zaufa państwowemu
>>Arytmetyka obaliła, nie podważyłeś obliczeń >>Pieniądze na budowę dróg nie zasilają budżetu policji >I co z tego? To, że budżet policji jest określony i pieniądze na budowę dróg nie idą na policję Nie możesz porównywać kosztu utrzymania państwa z kosztem utrzymania agencji, a policja jest tańsza.
>Mówię o całościowym wpływie struktury państwowej na przestępczość, a ty skupiasz się na detalach, które niczego nie zmieniają. Skupiam się na konkretach, na budżecie policji
>>Argument ekonomiczny o kosztach utrzymania policji: ucieczka >>Pytałem o dobra kupowane u państwowych monopolistów ucieczka >>Pisałem o jakości produktów , pytałem o mechanizmy ochrony konsumentów - ucieczka >>Argument o tworzeniu się władzy w warunkach plemiennej anarchii - ucieczka >Tak, bo twoje pytania są puste
Pytania są przez Ciebie sprowokowane. Dlatego są zasadne
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>>Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? Pytanie w mocy. >>>1 Państwo ich zatrzymało, choć trwało to za długo >>>2 Odpowiedź, że rzekomo nie zatrzymało nie jest odpowiedzią na pytanie kto ich zatrzyma >>Nie bądź naiwny! To nie państwo ich zatrzymało, tylko po prostu zmienili metody. >To nadal nie jest odpowiedź na pytanie, kto ich powstrzyma kiedy nie będzie policji
Bo twoje pytanie to czysta manipulacja - sugerujesz, że państwo "powstrzymało" grupy przestępcze z lat 90., podczas gdy to właśnie rozwój tych "wspaniałych" państwowych struktur pozwolił im rozwinąć skrzydła na jeszcze większą skalę.
Państwo nie tylko nie rozwiązało problemu, ale wręcz stworzyło nową scenę dla zorganizowanej przestępczości - elegancko opakowanej w korupcję, wyłudzanie publicznych pieniędzy i układy w polityce.
Dowody? Wystarczy spojrzeć, ilu szanowanych "biznesmenów" z tamtych lat nadal ma się świetnie dzięki powiązaniom z biurokracją i polityką. To jest ta twoja "państwowa skuteczność"?
>Napisałem Ci jak się tworzy reputację dostawców. Powołuje się Światowy Związek Dentystów, który buduje swoje laboratorium i wydaje opinię dla reklam, Tylko że ten ŚZD jest finansowany przez którąś z wielki firm. Celowo posługuję się zmyślonym przykładem, bo nie mam ochoty na sądowe przepychanki, a znam przykłady rzeczywiste. Pisałem też, że niemal każdy przedsiębiorca mający w ręku państwowy i prywatny certyfikat dotyczący bezpieczeństwa maszyn czy materiałów zaufa państwowemu
Różnica jest zasadnicza - jeśli ktoś tworzy podmiot wyłącznie po to, by wprowadzić odbiorców w błąd, to mamy do czynienia ze świadomą manipulacją i próbą zafałszowania wyników. W takim przypadku reputacja jest pozorna i oparta na sztuczkach marketingowych, a nie na rzeczywistym zaufaniu, które rozwija się przez lata. Rozsądny klient jest w stanie to rozpoznać.
Natomiast firmy czy organizacje, które przez długi czas budowały swoją renomę na rzetelnych wynikach i sprawdzonych certyfikatach, działają zupełnie inaczej - ich przetrwanie zależy od zaufania konsumentów, dlatego rzetelnie dokonują weryfikacji jakości. Czy prywatne firmy jak SGS, Dekra czy PwC, Deloitte itp. cierpią na brak wiarygodności?
A jak państwowe działają? Weźmy choćby KNF - organ, który powinien czuwać nad bezpieczeństwem sektora finansowego, a jak się okazało, próbował dogadywać się z bankierem za zamkniętymi drzwiami.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>>>Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? Pytanie w mocy. >>>>1 Państwo ich zatrzymało, choć trwało to za długo >>>>2 Odpowiedź, że rzekomo nie zatrzymało nie jest odpowiedzią na pytanie kto ich zatrzyma >>>Nie bądź naiwny! To nie państwo ich zatrzymało, tylko po prostu zmienili metody. >>To nadal nie jest odpowiedź na pytanie, kto ich powstrzyma kiedy nie będzie policji >Bo twoje pytanie to czysta manipulacja -
To nadal nie jest odpowiedź Kto w twoim wymarzonym świecie zatrzyma karki wymuszające haracze?? Pytanie w mocy. Przy tym policja obecnie kosztuje 20 mld złotych i nie korzysta pieniędzy na budowę dróg
>sugerujesz, że państwo "powstrzymało" grupy przestępcze z lat 90 Tak twierdzę, żadna prywatna firma się do tego nie przyłożyła
>, podczas gdy to właśnie rozwój tych "wspaniałych" państwowych struktur pozwolił im rozwinąć skrzydła na jeszcze większą skalę. Uzasadnij w jaki sposób karki z pałami były tworem państwa Były efektem SŁABOŚCI państwa a nie jego istnienia. Zebrało się kilku byków, założyli kominiarki.... likwidacja policji by im pomogła
>Dowody? Wystarczy spojrzeć, ilu szanowanych "biznesmenów" z tamtych lat nadal ma się świetnie dzięki powiązaniom z biurokracją i polityką. To jest ta twoja "państwowa skuteczność"?
Nie. Państwo wykazało się skutecznością zamykając do więzień gangsterów, dzięki czemu restauratorzy (fryzjerzy, księgarze) w Warszawie nie płacą haraczy
Nadal nie opisałeś mechanizmu zapewnienia bezpieczeństwa restauratorom po likwidacji policji
>>Napisałem Ci jak się tworzy reputację dostawców. Powołuje się Światowy Związek Dentystów, który buduje swoje laboratorium i wydaje opinię dla reklam, Tylko że ten ŚZD jest finansowany przez którąś z wielki firm. >Różnica jest zasadnicza - jeśli ktoś tworzy podmiot wyłącznie po to, by wprowadzić odbiorców w błąd, to mamy do czynienia ze świadomą manipulacją i próbą zafałszowania wyników.
Fachowo nazywa się to PR, wsparty wielką kasą i reklamą. Fałszerstwo??? Ależ skąd! Odpowiedni dobór mierzonych parametrów, metod badań.... klient płaci za dobry rezultat badań - klient to dostaje. Tak działa prywatny biznes. Mała firma nie mająca przebicia nie wejdzie na rynek
Przy okazji: w jaki sposób w Twoim świecie bez państwa nie powstaną prywatne monopole? Wystarczy skupić w swoim ręku jeden surowiec i przestaje istnieć konkurencja
Wg jednej prywatnej firmy kontrolującej ceny LIDL jest tańszy niż Biedronka, wg innej Biedronka jest tańsza od Lidla Prywatny Lidl i prywatna Biedra powołują się na badania prywatnych firm. Kto płaci, ten stawia wymagania
>W takim przypadku reputacja jest pozorna i oparta na sztuczkach marketingowych, I bardzo skuteczna
>Rozsądny klient jest w stanie to rozpoznać. jak rozpoznajesz miód do którego dodano sacharozę? Jak rozpoznasz czy NaCl w kiełbasie pochodzi z Wieliczki czy jest produktem jonowej wymiany? Nie sądzę, żebyś odpowiedział
Pisałem też, że niemal każdy przedsiębiorca mający w ręku państwowy i prywatny certyfikat dotyczący bezpieczeństwa maszyn czy materiałów zaufa państwowemu. Dlaczego przedsiębiorcy mający własne pieniądze i wybór wolą państwowy certyfikat?
>Natomiast firmy czy organizacje, które przez długi czas budowały swoją renomę na rzetelnych wynikach i sprawdzonych certyfikatach, działają zupełnie inaczej - ich przetrwanie zależy od zaufania konsumentów, Piękna idea. I w perspektywie pokoleń słuszna! Przykład renomowanych prywatnych uniwersytetów jak najbardziej to potwierdza, ale w Polsce wolę przyjąć do współpracy absolwenta AGH niż Prywatnej Wyższej Szkoły im Dreptaka
Czy prywatne firmy jak SGS, Dekra czy PwC, Deloitte itp. cierpią na brak wiarygodności? Nie wiem, nie korzystałem Korzystałem z technicznych atestów, bo tym się zajmowałem. I też prowadząc prywatny biznes wolałem państwowy certyfikat bezpieczeństwa
Pytałem o dobra kupowane u państwowych monopolistów ucieczka Pisałem o jakości produktów , pytałem o mechanizmy ochrony konsumentów - ucieczka Argument o tworzeniu się władzy w warunkach plemiennej anarchii - ucieczka
Pytania są przez Ciebie sprowokowane. Dlatego są zasadne
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Kto w twoim wymarzonym świecie zatrzyma karki wymuszające haracze?? Pytanie w mocy. >Przy tym policja obecnie kosztuje 20 mld złotych i nie korzysta pieniędzy na budowę dróg
Z prymitywnymi karkami, łatwo poradzą sobie prywatne agencje ochrony - o wiele taniej i efektywniej niż jakiekolwiek państwowe struktury. A jeśli chodzi o zorganizowane grupy przestępcze kierowane przez zawodowców, one po prostu nie będą miały pożywki w postaci państwowego monopolu, który teraz pozwala im prosperować.
Jak możesz twierdzić, że państwowa policja, działająca w warunkach monopolistycznych, jest tańsza? Gdzie tu logika? Na konkurencyjnym rynku to właśnie konkurencja wymusi maksymalne obniżenie cen przy zachowaniu wysokiej jakości usług.
Ludzie wybiorą dostawców bezpieczeństwa według własnych interesów - zawsze pójdą za niższą ceną i lepszą jakością!
To prosta zasada, której zdajesz się nie rozumieć.
W świecie bez państwowego monopolu każdy z nas mógłby łatwo zmienić agencję ochrony na bardziej korzystną, a to będzie wymuszać na przedsiębiorcach jak najniższe ceny i jak najwyższą jakość.
>Były efektem SŁABOŚCI państwa a nie jego istnienia. Zebrało się kilku byków, założyli kominiarki.... likwidacja policji by im pomogła
Likwidacja policji nie oznaczałaby chaosu - wręcz przeciwnie. Prywatne agencje ochrony mogą poradzić sobie z prymitywnymi karkami o wiele lepiej i taniej, eliminując problem haraczy. W konkurencyjnym rynku agencje byłyby zmuszone do oferowania lepszych usług za niższe pieniądze. Każdy mógłby wybierać dostawcę bezpieczeństwa według swoich potrzeb, co wymusiłoby efektywność i jakość.
> Nie. Państwo wykazało się skutecznością zamykając do więzień gangsterów, dzięki czemu restauratorzy (fryzjerzy, księgarze) w Warszawie nie płacą haraczy
Państwo nie wykazało się skutecznością. Owszem, zamknęli kilku gangsterów, ale to nie rozwiązało całości problemu. Brutalność z lat 90. po prostu przekształciła się w bardziej wyrafinowaną, zorganizowaną przestępczość gospodarczą, która działa na zupełnie innym poziomie.
Dziś restauratorzy, fryzjerzy i księgarze nadal ponoszą koszty tej przestępczości, ale w niewidoczny bezpośrednio sposób - przez okradanie państwowego budżetu.
Przecież gdy państwo traci pieniądze, to my wszyscy odczuwamy to w postaci wyższych podatków, opłat i ograniczonej jakości usług publicznych.
>Przy okazji: w jaki sposób w Twoim świecie bez państwa nie powstaną prywatne monopole? >Wystarczy skupić w swoim ręku jeden surowiec i przestaje istnieć konkurencja
Monopol powstaje tam, gdzie brak konkurencji, a to państwo, poprzez swoje regulacje, stwarza idealne warunki do ich powstawania. Jeśli nie ma państwowych barier, każdy może swobodnie konkurować i zdobywać rynek.
Ktoś skupuje jeden surowiec? Na wolnym rynku spekulanci są zawsze na bieżąco i potrafią z dużym wyprzedzeniem przewidywać zmiany, które mogą zaszkodzić konkurencji. Kiedy tylko zaczynają się pojawiać pierwsze (nawet publicznie niewidoczne) sygnały, że ktoś może próbować skupić dany surowiec, wzrost popytu i w konsekwencji cen działa jak alarm dla innych graczy na rynku.
To oznacza, że zamiast jednego podmiotu dominującego, powstaje wiele możliwości dla konkurencji, aby włączyć się w grę i wprowadzić innowacje, co w rezultacie uniemożliwia skupienie zasobów w jednych rękach. I to jest prawdziwa siła wolnego rynku - adaptacyjność i elastyczność, które pozwalają przeciwdziałać monopolizacji.
Więc nie wmawiaj mi, że to państwo jest w stanie zapanować nad takimi sytuacjami, bo w rzeczywistości to rynek sam w sobie ma najlepsze mechanizmy, które to regulują.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Kto w twoim wymarzonym świecie zatrzyma karki wymuszające haracze?? Pytanie w mocy. > Bo twoje pytanie to czysta manipulacjaPróbujesz uciekać w zmiany tematu, ale na to pytanie nie odpowiedziałeś Odpowiedź jest prosta NIKT. Karki będą napadać na obiekty chronione przez konkurencję, żeby pokazać właścicielom: "tylko my" > >Kto w twoim wymarzonym świecie zatrzyma karki wymuszające haracze?? Pytanie w mocy.> >Przy tym policja obecnie kosztuje 20 mld złotych i nie korzysta pieniędzy na budowę dróg> Z prymitywnymi karkami, łatwo poradzą sobie prywatne agencje ochrony1 Te karki będą stanowiły agencje ochrony, tylko wymuszonej 2 Za jakie pieniądze? Jeśli każdy rolnik będzie musiał nająć agencję to: 2.1 jakie będą ceny? 2.2 Jaka będzie skala marnotrawstwa sił i środków, skoro agencje będą zatrudniały więcej ludzi? > - o wiele taniej i efektywniej niż jakiekolwiek państwowe struktury.A to już udowodniłeś że są droższe od policji, a jeśli popyt wzrośnie będą jeszcze droższe > A jeśli chodzi o zorganizowane grupy przestępcze kierowane przez zawodowców, one po prostu nie będą miały pożywki w postaci państwowego monopolu,Będą miały pożywkę w postaci twojego domu i jego zawartości. Nie miały pożywki w postaci monopolu > Jak możesz twierdzić, że państwowa policja, działająca w warunkach monopolistycznych, jest tańsza?ARYTMETYKA! Pokazałem obliczenia. > W świecie bez państwowego monopoluMam prośbę, obudź się Nie ma państwowego monopolu. > każdy z nas mógłby łatwo zmienić agencję ochrony na bardziej korzystną, a to będzie wymuszać na przedsiębiorcach jak najniższe ceny i jak najwyższą jakość.A co dalej? Agencja ochrony Hefajstos będzie chronić restaurację Czajka, ale agencja ochrony Gnom postanowi przejąć ochronę Czajki. Najpierw wyśle swoich ochroniarzy, żeby zdemolowali Czajkę a potem powiedzą właścicielowi: trzeba korzystać z naszych usług A policja? Nie istnieje > >Były efektem SŁABOŚCI państwa a nie jego istnienia. Zebrało się kilku byków, założyli kominiarki.... likwidacja policji by im pomogła> Likwidacja policji nie oznaczałaby chaosu - wręcz przeciwnie. Prywatne agencje ochronyGangi jak w Medellin > mogą poradzić sobie z prymitywnymi karkami o wiele lepiej i taniej,Doprawdy, skończ powtarzać mantry 1 Agencje są droższe, chyba, że do kosztów policji doliczysz koszta budowy przedszkoli 2 Agencje są skuteczne, jeśli mają za plecami policję. Widziałeś "ochronę" w Tesco? Kilku emerytów, których jedynym wyposażeniem jest... telefon z numerem komisariatu > eliminując problem haraczy. Same będą je pobierały > > Nie. Państwo wykazało się skutecznością zamykając do więzień gangsterów, dzięki czemu restauratorzy (fryzjerzy, księgarze) w Warszawie nie płacą haraczy> Państwo nie wykazało się skutecznością.Amen > Owszem, zamknęli kilku gangsterów, ale to nie rozwiązało całości problemu.I w Warszawie nadal wybuchają bomby w restauracjach Wytrzeźwiej > >Przy okazji: w jaki sposób w Twoim świecie bez państwa nie powstaną prywatne monopole?> >Wystarczy skupić w swoim ręku jeden surowiec i przestaje istnieć konkurencja> Monopol powstaje tam, gdzie brak konkurencji, a to państwo,Pytam o prywatne monopole Pytanie w mocy > poprzez swoje regulacje i monopole, stwarza idealne warunki do ich powstawania. Jeśli nie ma państwowych barier, każdy może swobodnie konkurować i zdobywać rynek.Ile masz rur dostarczających wodę do mieszkania? > Ktoś skupuje jeden surowiec?Nie. ktoś skupił 80% kopalń tego surowca Pokaż mechanizm zabezpieczający > To oznacza, że zamiast jednego podmiotu dominującego, powstaje wiele możliwości dla konkurencji, aby włączyć się w grę i wprowadzić innowacje, co w rezultacie uniemożliwia skupienie zasobówktoś skupił 80% kopalń surowca, pokaż zabezpieczenie > Więc nie wmawiaj mi, że to państwo jest w stanie zapanować nad takimi sytuacjami, bo w rzeczywistości to rynek sam w sobie ma najlepsze mechanizmy, które to regulują.ktoś skupił 80% kopalń surowca, pokaż ten mechanizm Nie wmawiam, pytam o Twoje zabezpieczenia. to, że państwo robi coś w sposób mocno niedoskonały, nie oznacza, że brak państwa będzie doskonalszy
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >1 Te karki będą stanowiły agencje ochrony, tylko wymuszonej >2 Za jakie pieniądze? Jeśli każdy rolnik będzie musiał nająć agencję to: >2.1 jakie będą ceny? >2.2 Jaka będzie skala marnotrawstwa sił i środków, skoro agencje będą zatrudniały więcej ludzi?
Serio, myślisz, że prywatne agencje będą zatrudniały więcej ludzi niż państwowa policja? Na jakiej podstawie?
Wolny rynek dąży do maksymalnej efektywności, więc jeśli ktoś dostarczy poziom usług równy państwowej policji, ludzi będzie co najwyżej tyle samo, a nawet mniej - bo prywatne firmy są bardziej innowacyjne. Wyobraź sobie, że inwestują w technologie takie jak zdalne systemy zabezpieczeń albo drony, zamiast w tonę etatów - czysta logika.
A jeśli chodzi o te twoje "karki", to polecam zapoznać się z tematem teorii gier. Badania pokazują, że strategia "współpracuj, ale gdy to niemożliwe, odpowiadaj agresją na agresję" jest optymalna.
Prywatne agencje dostosują się do współpracy tam, gdzie się to opłaca, i wyeliminują patologie tam, gdzie dojdzie do nadużyć.
Tak więc nie ma szans, żeby jakiś gang miał terror na wieczność - prędzej trafią na takich, co ich ustawią do pionu.
Agresywne jednostki zawsze spotyka eliminacja - albo przez silniejszych, albo przez brak rynku na ich usługi, to jest właśnie porządek naturalny.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>1 Te karki będą stanowiły agencje ochrony, tylko wymuszonej >>2 Za jakie pieniądze? Jeśli każdy rolnik będzie musiał nająć agencję to: >>2.1 jakie będą ceny? >>2.2 Jaka będzie skala marnotrawstwa sił i środków, skoro agencje będą zatrudniały więcej ludzi? >Serio, myślisz, że prywatne agencje będą zatrudniały więcej ludzi niż państwowa policja? Na jakiej podstawie?
1 Ponieważ oprócz walki z przestępcami, będą walczyć między sobą. Bynajmniej nie rynkowymi metodami 2 Ponieważ nie będą miały za plecami państwowej policji, którą dziś wzywają do złodziejaszków w sklepie
3 Wskaż jak prywatne firmy będą kontrolować bezpieczeństwo na drogach. Np jak będą kontrolować trzeźwość kierowców (Choć z Twoich postulatów wynika, że brak państwa oznacza też brak zakazu prowadzenia pojazdu w stanie nirwany)
4 Jeśli grupka małolatów dla zabawy skatuje bezdomnego, lub zgwałci koleżankę z bardzo biednej rodziny, to co zrobi prywatna agencja? Śledztwo? kto je sfinansuje?
>A jeśli chodzi o te twoje "karki", to polecam zapoznać się z tematem teorii gier. Badania pokazują, że strategia "współpracuj, ale gdy to niemożliwe, odpowiadaj agresją na agresję" jest optymalna. Dla społeczeństwa tak, dla jednostek nie zawsze
>Prywatne agencje dostosują się do współpracy tam, gdzie się to opłaca, i wyeliminują patologie tam, gdzie dojdzie do nadużyć. Naiwność. Prywatna firma woli wykasować konkurencję zamiast z nią pracować
>Agresywne jednostki zawsze spotyka eliminacja - albo przez silniejszych, albo przez brak rynku na ich usługi, to jest właśnie porządek naturalny.
Bajesz. Ile było w ostatnich czasach masakr dokonanych przez frustratów z bronią? Jakoś ewolucja ich nie wyeliminowała
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >1 Ponieważ oprócz walki z przestępcami, będą walczyć między sobą. Bynajmniej nie rynkowymi metodami
To totalne niezrozumienie, jak działa wolny rynek i teoria gier. Dowiedziono już dawno, że optymalną strategią jest racjonalna współpraca (zwana strategią "warunkowej agresji"): współpracujesz, gdy druga strona współpracuje, a walczysz, kiedy ktoś atakuje. Agresywne jednostki szybko eliminują się nawzajem, bo wzajemna destrukcja wcale się nie opłaca, a rynek wymusza efektywność i stabilizację.
>2 Ponieważ nie będą miały za plecami państwowej policji, którą dziś wzywają do złodziejaszków w sklepie
Prywatny ochroniarz zrobi dokładnie to, co policja - tylko szybciej, taniej i skuteczniej, bo jego zarobki zależą bezpośrednio od jakości pracy, a nie od z góry ustalonego budżetu państwowego. Taka agencja działa efektywniej, bo musi dbać o swoją reputację i zatrzymanie klientów.
Do tego prywatne firmy są bardziej elastyczne - mogą dostosować procedury do sytuacji i faktycznych potrzeb ochrony, zamiast trzymać się sztywnych państwowych zasad, które często mijają się z realiami
>3 Wskaż jak prywatne firmy będą kontrolować bezpieczeństwo na drogach. Np jak będą kontrolować trzeźwość kierowców (Choć z Twoich postulatów wynika, że brak państwa oznacza też brak zakazu prowadzenia pojazdu w stanie nirwany)
Na wolnym rynku to właściciel drogi decydowałby o zasadach, jakich musisz przestrzegać. Jeśli masz ochotę prowadzić "w stanie nirwany" - proszę bardzo, ale jedynie na swojej posesji lub drodze właściciela który nie ma nic przeciwko temu.
Naturalnie, jeśli spowodujesz wypadek, to z własnej kieszeni pokrywasz szkody, chyba że posiadasz ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (które rzecz jasna jak każde ubezpieczenie byłoby dobrowolne, chyba że wymagałby go np. właściel drogi po której chcesz się poruszać).
Ale jak konkretnie by to działało, nie wiem, bo nie jestem od tego, by opracowywać wszystkie szczegóły.
To rynek wypracuje najlepsze rozwiązania - zawsze bardziej efektywnie niż państwowy system, który zamienia wszystko w bezsensowną biurokrację.
>4 Jeśli grupka małolatów dla zabawy skatuje bezdomnego, lub zgwałci koleżankę z bardzo biednej rodziny, to co zrobi prywatna agencja? Śledztwo?
>kto je sfinansuje?
Dokładnie tak jak teraz, obywatel/podatnik, tylko z tym, że w systemie prywatnym każdy otrzymałby realną usługę, za którą płaci, a nie pseudośledztwa oparte na państwowej biurokracji i zamieceniu problemów pod dywan.
Czas przestać wierzyć w mity, że państwowa policja to jedyne remedium na zapobieganie przemocy.
Zrozum, że rynek znajduje najlepsze rozwiązania, a biurokratyczny aparat, w który wierzysz, tylko marnuje zasoby.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>1 Ponieważ oprócz walki z przestępcami, będą walczyć między sobą. Bynajmniej nie rynkowymi metodami >To totalne niezrozumienie, jak działa wolny rynek i teoria gier.
Serio: pojedź do Bogoty i zobacz tę teorię gier w praktyce
>Dowiedziono już dawno, że optymalną strategią jest racjonalna współpraca Powtórzę: OPTYMALNĄ DLA SPOŁECZEŃSTW!!!! Nie zawsze dla jednostek
Gdyby Kim w północnej Korei budował społeczeństwo oparte na współpracy, przestałby być właścicielem prywatnej armii, prywatnej policji itd
>>2 Ponieważ nie będą miały za plecami państwowej policji, którą dziś wzywają do złodziejaszków w sklepie >Prywatny ochroniarz zrobi dokładnie to, co policja Użyje przemocy? Ten staruszek z chorym sercem przy kasie w Kauflandzie????? Serio???? Wiesz dlaczego prywatna ochrona jest tylko dwa razy droższa(!) od policji? Bo zatrudnia niepełnosprawnych staruszków, których nikt inny do pracy nie chce Obudź się.
>Do tego prywatne firmy są bardziej elastyczne - mogą dostosować procedury do sytuacji Masz rację. Jak na rynek zechce wejść konkurencja, dostosują procedurę do nowej sytuacji, kilku nowym obiją ryja. A może nie? Może grzecznie obniżą ceny? Nie bądź naiwny. A ten nowy, pójdzie do nieistniejącego sądu?
>>3 Wskaż jak prywatne firmy będą kontrolować bezpieczeństwo na drogach. Np jak będą kontrolować trzeźwość kierowców (Choć z Twoich postulatów wynika, że brak państwa oznacza też brak zakazu prowadzenia pojazdu w stanie nirwany) >Na wolnym rynku to właściciel drogi decydowałby o zasadach, jakich musisz przestrzegać. Jeśli masz ochotę prowadzić "w stanie nirwany" - proszę bardzo, ale jedynie na swojej posesji lub drodze właściciela który nie ma nic przeciwko temu.
Oczywiście, nie ma nic przeciwko temu, bo gdyby miał coś przeciwko, to nie pojadę i NIE ZAPŁACĘ za przejazd
>Naturalnie, jeśli spowodujesz wypadek, to z własnej kieszeni pokrywasz szkody, Hehehehehehe, kto to na mnie wymusi? Państwo? Państwa nie ma. Agencja? Jeśli zatrudnię mocniejszą niż poszkodowany, to może mi zrobić kiś-kiś
>Ale jak konkretnie by to działało, nie wiem,
DOKŁADNIE! Nie wiesz. I to jest najważniejsze w Twoich wypowiedziach. Jakieś urojenie, jakieś marzenie zderza się z pytaniami o doszczegółowienie i okazuje się, że idea kładzie się jak krystkonizm czy "dobra dyktatura" Olsona. Kładzie się na wyższej arytmetyce ale na fundamentach
>To rynek wypracuje najlepsze rozwiązania - zawsze bardziej efektywnie niż państwowy system, który zamienia wszystko w bezsensowną biurokrację. Amen. Dyskusja z dogmatami mija się z celem
>>4 Jeśli grupka małolatów dla zabawy skatuje bezdomnego, lub zgwałci koleżankę z bardzo biednej rodziny, to co zrobi prywatna agencja? Śledztwo? >>kto je sfinansuje? >Dokładnie tak jak teraz, obywatel/podatnik, Poda.....kto???? Przeczysz sobie w sposób skrajny. Nie ma państwa, kto pobiera podatki? Agencja? A jak kogoś na dobrowolny podatek dla agencji nie stać, to niech sobie gwałcą.
>Czas przestać wierzyć w mity, że państwowa policja to jedyne remedium na zapobieganie przemocy. Czas przestać wymyślać poglądy rozmówcy, zamiast używać argumentów Nie twierdzę, że państwowa policja jest remedium na przemoc. Twierdzę, że bez niej ochrona mojego bezpieczeństwa będzie kosztowniejsza i mniej skuteczna. Agencje są pożyteczne i skuteczne wtedy, kiedy za plecami mają policję a nad sobą prawo
>Zrozum, że rynek znajduje najlepsze rozwiązania, Już pokazałeś, że nie zawsze
>Agresywne jednostki zawsze spotyka eliminacja - albo przez silniejszych, albo przez brak rynku na ich usługi, to jest właśnie porządek naturalny.
Bajesz. Ile było w ostatnich czasach masakr dokonanych przez frustratów z bronią? Jakoś ewolucja ich nie wyeliminowała
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >DOKŁADNIE! >Nie wiesz. I to jest najważniejsze w Twoich wypowiedziach. Jakieś urojenie, jakieś marzenie zderza się z pytaniami o doszczegółowienie
Zamiast wytykać mi, że nie chcę podawać szczegółowego schematu działania jakiejś konkretnej branży, ogarnij podstawy - wolny rynek znajduje te rozwiązania na bieżąco, bez potrzeby centralnego sterowania.
Zasadnicza różnica między wolnym rynkiem a centralnym planowaniem polega na tym, że wolny rynek nie wymaga wymyślania każdego szczegółu z góry - i to jest jego ogromna siła.
To nie jest jakaś utopia, tylko sprawdzony mechanizm, który opiera się na prostym fakcie: rynek sam znajduje najbardziej efektywne rozwiązania przez konkurencję, innowację i logikę zysku.
A co robili centralni planiści w historii? Setki razy próbowali zarządzać gospodarką odgórnie i za każdym razem kończyło się to porażką - stagnacją, niewydolnością, albo zwyczajnym marnotrawstwem zasobów.
Rynek to system dynamiczny, w którym pieniądz jako miernik wartości pomaga wyceniać produkty i usługi - to działa, bo jest motywacja do działania skutecznie i wydajnie.
A państwo? Zakłóca ten naturalny proces, wtrącając się i ustawiając sztuczne ograniczenia.
Twój problem polega na tym, że chcesz wrzucić centralne planowanie w szaty rynku, co z definicji jest sprzeczne z jego mechanizmami działania.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odniosłem się do Twojego argumentu o teorii gier. Ucieczka Użyłem argumentu : "Wiesz dlaczego prywatna ochrona jest tylko dwa razy droższa(!) od policji? Bo zatrudnia niepełnosprawnych staruszków, których nikt inny do pracy nie chce"
Kolejna ucieczka: >Do tego prywatne firmy są bardziej elastyczne - mogą dostosować procedury do sytuacji Masz rację. Jak na rynek zechce wejść konkurencja, dostosują procedurę do nowej sytuacji, kilku nowym obiją ryja. A może nie? Może grzecznie obniżą ceny? Nie bądź naiwny. A ten nowy, pójdzie do nieistniejącego sądu?
Kolejna ucieczka: >Naturalnie, jeśli spowodujesz wypadek, to z własnej kieszeni pokrywasz szkody, Hehehehehehe, kto to na mnie wymusi? Państwo? Państwa nie ma. Agencja? Jeśli zatrudnię mocniejszą niż poszkodowany, to może mi zrobić kiś-kiś
Pytałem, kto w sytuacji nieistnienia policji przeprowadzi śledztwo po gwałcie lub zabójstwie, jeśli rodziny ofiar nie stać na prywatną agencję. I kto to śledztwo sfinansuje. Odpowiedziałeś, że... PAŃSTWO, bo skoro ma to być finansowane z podatków, to kto będzie pobierał te podatki?
Pokazałem mechanizm monopolizacji rynku - pytam jak wolny rynek zapobiega monopolizacji - ucieczka
Pytałem jakie dobra kupujesz od państwowych monopoli, (Ty o nich pisałeś!!!) - ucieczka
>>DOKŁADNIE! >>Nie wiesz. I to jest najważniejsze w Twoich wypowiedziach. Jakieś urojenie, jakieś marzenie zderza się z pytaniami o doszczegółowienie >Zamiast wytykać mi, że nie chcę podawać szczegółowego schematu działania jakiejś konkretnej branży, ogarnij podstawy - wolny rynek znajduje te rozwiązania na bieżąco, bez potrzeby centralnego sterowania.
Raczej nie poradzisz, niż nie chcesz. Religijna wiara zleksza przeszkadza w oglądzie rzeczywistości Mam ogarnąć... dogmat? >Zasadnicza różnica między wolnym rynkiem a centralnym planowaniem polega na tym, że wolny rynek nie wymaga wymyślania każdego szczegółu z góry - i to jest jego ogromna siła.
Spróbuj wyobrazić sobie, że między anarchią a centralizmem jest tęcza barw rozwiązań pośrednich, o wiele skuteczniejszych niż skrajności. Podałem przykład normalizacji.
>To nie jest jakaś utopia, tylko sprawdzony mechanizm, który opiera się na prostym fakcie: rynek sam znajduje najbardziej efektywne rozwiązania przez konkurencję, innowację i logikę zysku.
Sprawdzony? Popatrz na różnice technicznego rozwoju społeczeństw, żyjących w państwach i żyjących w Amazonii
>A co robili centralni planiści w historii? Setki razy próbowali zarządzać gospodarką Chochoł. Nie jestem ani zwolennikiem zarządzanie gospodarką przez państwo, ani tym bardziej centralnego planowania
>Rynek to system dynamiczny, w którym pieniądz jako miernik wartości pomaga wyceniać produkty i usługi - to działa, bo jest motywacja do działania skutecznie i wydajnie. Ależ oczywiście, czy ja to podważam? >A państwo? Zakłóca ten naturalny proces, wtrącając się i ustawiając... ... jednakową częstotliwość prądu w sieci ... jednakowy system miar i wag ... jednakowy rozstaw szyn na kolei ... kilka jednakowych gwintów w żarówkach ... jednakowy system ładowarek do telefonów ... jednakowe metody badania zawartości metanu w wyrobiskach
W konsekwencji tego działania następuje ograniczenie marnotrawstwa. Mogę kupić kanadyjski metanometr i zastosować go w Indonezji, bez marnowania setek godzin na (ryzykowną) weryfikację pomiaru, bo to zrobiła za mnie organizacja ISO
>Twój problem polega na tym, że chcesz wrzucić centralne planowanie w szaty rynku, Twój problem polega na tym, że zmyślasz moje poglądy, zamiast z nimi polemizować argumentoma. Drugi problem to ucieczki od pytań i argumentów
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Spróbuj wyobrazić sobie, że między anarchią a centralizmem jest tęcza barw rozwiązań pośrednich, o wiele skuteczniejszych niż skrajności. Podałem przykład normalizacji.
Które konkretnie rozwiązania pośrednie masz na myśli i kto ma decydować o ich kształcie?
Jakie reguły miałyby być ustalone, przez kogo i na jakiej podstawie?
Anarchia opiera się na naturalnych prawach, a nie na wymyślanych przez ludzi zasadach, które mogą być manipulowane.
Pozwolenie na tworzenie sztucznych zasad tylko otwiera drzwi dla cwaniaków takich jak ty.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Odniosłem się do Twojego argumentu o teorii gier. Ucieczka Użyłem argumentu : "Wiesz dlaczego prywatna ochrona jest tylko dwa razy droższa(!) od policji? Bo zatrudnia niepełnosprawnych staruszków, których nikt inny do pracy nie chce"
Kolejna ucieczka: >Do tego prywatne firmy są bardziej elastyczne - mogą dostosować procedury do sytuacji Masz rację. Jak na rynek zechce wejść konkurencja, dostosują procedurę do nowej sytuacji, kilku nowym obiją ryja. A może nie? Może grzecznie obniżą ceny? Nie bądź naiwny. A ten nowy, pójdzie do nieistniejącego sądu?
Kolejna ucieczka: >Naturalnie, jeśli spowodujesz wypadek, to z własnej kieszeni pokrywasz szkody, Hehehehehehe, kto to na mnie wymusi? Państwo? Państwa nie ma. Agencja? Jeśli zatrudnię mocniejszą niż poszkodowany, to może mi zrobić kiś-kiś
Pytałem, kto w sytuacji nieistnienia policji przeprowadzi śledztwo po gwałcie lub zabójstwie, jeśli rodziny ofiar nie stać na prywatną agencję. I kto to śledztwo sfinansuje. Odpowiedziałeś, że... PAŃSTWO, bo skoro ma to być finansowane z podatków, to kto będzie pobierał te podatki?
Pokazałem mechanizm monopolizacji rynku - pytam jak wolny rynek zapobiega monopolizacji - ucieczka
Pytałem jakie dobra kupujesz od państwowych monopoli, (Ty o nich pisałeś!!!) - ucieczka
>>DOKŁADNIE! >>Nie wiesz. I to jest najważniejsze w Twoich wypowiedziach. Jakieś urojenie, jakieś marzenie zderza się z pytaniami o doszczegółowienie >Zamiast wytykać mi, że nie chcę podawać szczegółowego schematu działania jakiejś konkretnej branży, ogarnij podstawy - wolny rynek znajduje te rozwiązania na bieżąco, bez potrzeby centralnego sterowania.
Raczej nie poradzisz, niż nie chcesz. Religijna wiara zleksza przeszkadza w oglądzie rzeczywistości Mam ogarnąć... dogmat?
>Zasadnicza różnica między wolnym rynkiem a centralnym planowaniem polega na tym, że wolny rynek nie wymaga wymyślania każdego szczegółu z góry - i to jest jego ogromna siła.
>To nie jest jakaś utopia, tylko sprawdzony mechanizm, który opiera się na prostym fakcie: rynek sam znajduje najbardziej efektywne rozwiązania przez konkurencję, innowację i logikę zysku.
Sprawdzony? Popatrz na różnice technicznego rozwoju społeczeństw, żyjących w państwach i żyjących w Amazonii
>A co robili centralni planiści w historii? Setki razy próbowali zarządzać gospodarką Chochoł. Nie jestem ani zwolennikiem zarządzanie gospodarką przez państwo, ani tym bardziej centralnego planowania
>Rynek to system dynamiczny, w którym pieniądz jako miernik wartości pomaga wyceniać produkty i usługi - to działa, bo jest motywacja do działania skutecznie i wydajnie. Ależ oczywiście, czy ja to podważam?
>A państwo? Zakłóca ten naturalny proces, wtrącając się i ustawiając... ... jednakową częstotliwość prądu w sieci ... jednakowy system miar i wag ... jednakowy rozstaw szyn na kolei ... kilka jednakowych gwintów w żarówkach ... jednakowy system ładowarek do telefonów ... jednakowe metody badania zawartości metanu w wyrobiskach
W konsekwencji tego działania następuje ograniczenie marnotrawstwa. Mogę kupić kanadyjski metanometr i zastosować go w Indonezji, bez marnowania setek godzin na (ryzykowną) weryfikację pomiaru, bo to zrobiła za mnie organizacja ISO
>Twój problem polega na tym, że chcesz wrzucić centralne planowanie w szaty rynku, Twój problem polega na tym, że zmyślasz moje poglądy, zamiast z nimi polemizować argumentoma. Drugi problem to ucieczki od pytań i argumentów
>>Spróbuj wyobrazić sobie, że między anarchią a centralizmem jest tęcza barw rozwiązań pośrednich, o wiele skuteczniejszych niż skrajności. Podałem przykład normalizacji. >Które konkretnie rozwiązania pośrednie masz na myśli Podałem przykład normalizacji.
>Jakie reguły miałyby być ustalone, przez kogo i na jakiej podstawie? Kilka linijek wyżej
>Pozwolenie na tworzenie sztucznych zasad tylko otwiera drzwi dla cwaniaków takich jak ty. Rzucanie gównem, kiedy brakuje argumentu?
Pytanie, kto ma prowadzić śledztwo w sprawie gwałtu czy zabójstwa i za czyje pieniądze pozostaje w mocy
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>Jakie reguły miałyby być ustalone, przez kogo i na jakiej podstawie? >Kilka linijek wyżej
Tam nic na ten temat nie ma, są tylko pytania nie na temat mające na celu odwrócenie uwagi od sedna sprawy.
Widzisz. Anarchia polega na tym, że zasady powinny wynikać z naturalnych porządków, a nie z egoistycznych kaprysów takich jak twoje.
Skoro chcesz narzucać swoje "rozwiązania pośrednie", to niech już będzie jasne, że to ty jesteś tym cwaniakiem, który chce rządzić innymi.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odnieś się do całego wpisu, dość mam Hamerlików
>>>Jakie reguły miałyby być ustalone, przez kogo i na jakiej podstawie? >>Kilka linijek wyżej >Tam nic na ten temat nie ma
>A państwo? Zakłóca ten naturalny proces, wtrącając się i ustawiając... ... jednakową częstotliwość prądu w sieci ... jednakowy system miar i wag ... jednakowy rozstaw szyn na kolei ... kilka jednakowych gwintów w żarówkach ... jednakowy system ładowarek do telefonów ... jednakowe metody badania zawartości metanu w wyrobiskach
>Widzisz. Anarchia polega na tym, że zasady powinny wynikać z naturalnych porządków, Porządek naturalny : silny zjada słabego
>a nie z egoistycznych kaprysów takich jak twoje. Znów gówno zastępuje argumenta?
>Skoro chcesz narzucać swoje "rozwiązania pośrednie", to niech już będzie jasne, że to ty jesteś tym cwaniakiem, który chce rządzić innymi. Znów gówno zastępuje argumenta?
Co do rządzenia: rządziłem wieloma zespołami ludzi i rządziłem na tyle dobrze, że niemal zawsze wybierali mnie swoim szefem w strukturach spółdzielczości pracy. Nie robię tajemnic z tego czym się zajmowałem przez niemal całe zawodowe życie, a teraz rządzę co najwyżej kolejnością podłączenia krów teścia do dojarki Nie stać Cię na rozmowę z prawdziwym człowiekiem, zmyślasz chochoła
Cóż, jak widać twój model jest do dupy, skoro musisz rzucać gównem zamiast odpowiadać na pytania i argumenta
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>Tam nic na ten temat nie ma >>A państwo? Zakłóca ten naturalny proces, wtrącając się i ustawiając... >... jednakową częstotliwość prądu w sieci >... jednakowy system miar i wag >... jednakowy rozstaw szyn na kolei >... kilka jednakowych gwintów w żarówkach >... jednakowy system ładowarek do telefonów >... jednakowe metody badania zawartości metanu w wyrobiskach
Nie ma tu ani słowa o tym, kto powinien wybierać te zasady i na jakiej podstawie miałby do tego prawo.
Ty nawet nie potrafisz odpowiedzieć na jedno proste pytanie, a mimo to zarzucasz mi, że rzekomo ja nie odpowiadam.
>Co do rządzenia: rządziłem wieloma zespołami ludzi i rządziłem na tyle dobrze, że niemal zawsze wybierali mnie swoim szefem w strukturach spółdzielczości pracy. >Nie robię tajemnic z tego czym się zajmowałem przez niemal całe zawodowe życie, a teraz rządzę co najwyżej kolejnością podłączenia krów teścia do dojarki >Nie stać Cię na rozmowę z prawdziwym człowiekiem, zmyślasz chochoła
Powinieneś raczej skupić się na temacie, a nie na tworzeniu sobie wyobrażeń o swojej wielkości.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Odniosłem się do Twojego argumentu o teorii gier. Ucieczka Użyłem argumentu : "Wiesz dlaczego prywatna ochrona jest tylko dwa razy droższa(!) od policji? Bo zatrudnia niepełnosprawnych staruszków, których nikt inny do pracy nie chce"
Kolejna ucieczka: >Do tego prywatne firmy są bardziej elastyczne - mogą dostosować procedury do sytuacji Masz rację. Jak na rynek zechce wejść konkurencja, dostosują procedurę do nowej sytuacji, kilku nowym obiją ryja. A może nie? Może grzecznie obniżą ceny? Nie bądź naiwny. A ten nowy, pójdzie do nieistniejącego sądu?
Kolejna ucieczka: >Naturalnie, jeśli spowodujesz wypadek, to z własnej kieszeni pokrywasz szkody, Hehehehehehe, kto to na mnie wymusi? Państwo? Państwa nie ma. Agencja? Jeśli zatrudnię mocniejszą niż poszkodowany, to może mi zrobić kiś-kiś
Pytałem, kto w sytuacji nieistnienia policji przeprowadzi śledztwo po gwałcie lub zabójstwie, jeśli rodziny ofiar nie stać na prywatną agencję. I kto to śledztwo sfinansuje. Odpowiedziałeś, że... PAŃSTWO, bo skoro ma to być finansowane z podatków, to kto będzie pobierał te podatki?
Pokazałem mechanizm monopolizacji rynku - pytam jak wolny rynek zapobiega monopolizacji - ucieczka
Pytałem jakie dobra kupujesz od państwowych monopoli, (Ty o nich pisałeś!!!) - ucieczka
>>DOKŁADNIE! >>Nie wiesz. I to jest najważniejsze w Twoich wypowiedziach. Jakieś urojenie, jakieś marzenie zderza się z pytaniami o doszczegółowienie >Zamiast wytykać mi, że nie chcę podawać szczegółowego schematu działania jakiejś konkretnej branży, ogarnij podstawy - wolny rynek znajduje te rozwiązania na bieżąco, bez potrzeby centralnego sterowania.
Raczej nie poradzisz, niż nie chcesz. Religijna wiara zleksza przeszkadza w oglądzie rzeczywistości Mam ogarnąć... dogmat?
>Zasadnicza różnica między wolnym rynkiem a centralnym planowaniem polega na tym, że wolny rynek nie wymaga wymyślania każdego szczegółu z góry - i to jest jego ogromna siła.
>To nie jest jakaś utopia, tylko sprawdzony mechanizm, który opiera się na prostym fakcie: rynek sam znajduje najbardziej efektywne rozwiązania przez konkurencję, innowację i logikę zysku.
Sprawdzony? Popatrz na różnice technicznego rozwoju społeczeństw, żyjących w państwach i żyjących w Amazonii
>A co robili centralni planiści w historii? Setki razy próbowali zarządzać gospodarką Chochoł. Nie jestem ani zwolennikiem zarządzanie gospodarką przez państwo, ani tym bardziej centralnego planowania
>Rynek to system dynamiczny, w którym pieniądz jako miernik wartości pomaga wyceniać produkty i usługi - to działa, bo jest motywacja do działania skutecznie i wydajnie. Ależ oczywiście, czy ja to podważam?
>A państwo? Zakłóca ten naturalny proces, wtrącając się i ustawiając... ... jednakową częstotliwość prądu w sieci ... jednakowy system miar i wag ... jednakowy rozstaw szyn na kolei ... kilka jednakowych gwintów w żarówkach ... jednakowy system ładowarek do telefonów ... jednakowe metody badania zawartości metanu w wyrobiskach
W konsekwencji tego działania następuje ograniczenie marnotrawstwa. Mogę kupić kanadyjski metanometr i zastosować go w Indonezji, bez marnowania setek godzin na (ryzykowną) weryfikację pomiaru, bo to zrobiła za mnie organizacja ISO
>Twój problem polega na tym, że chcesz wrzucić centralne planowanie w szaty rynku, Twój problem polega na tym, że zmyślasz moje poglądy, zamiast z nimi polemizować argumentoma. Drugi problem to ucieczki od pytań i argumentów
>>Spróbuj wyobrazić sobie, że między anarchią a centralizmem jest tęcza barw rozwiązań pośrednich, o wiele skuteczniejszych niż skrajności. Podałem przykład normalizacji. >Które konkretnie rozwiązania pośrednie masz na myśli Podałem przykład normalizacji.
>Jakie reguły miałyby być ustalone, przez kogo i na jakiej podstawie? Kilka linijek wyżej
>Pozwolenie na tworzenie sztucznych zasad tylko otwiera drzwi dla cwaniaków takich jak ty. Rzucanie gównem, kiedy brakuje argumentu?
Pytanie, kto ma prowadzić śledztwo w sprawie gwałtu czy zabójstwa i za czyje pieniądze pozostaje w mocy
>>>Tam nic na ten temat nie ma >>>A państwo? Zakłóca ten naturalny proces, wtrącając się i ustawiając... >>... jednakową częstotliwość prądu w sieci >>... jednakowy system miar i wag >>... jednakowy rozstaw szyn na kolei >>... kilka jednakowych gwintów w żarówkach >>... jednakowy system ładowarek do telefonów >>... jednakowe metody badania zawartości metanu w wyrobiskach >Nie ma tu ani słowa o tym, kto powinien wybierać te zasady i na jakiej podstawie miałby do tego prawo.
Napisałem, kto to określa: ISO, w Polsce PKN, a jego normy wchodzą do obowiązkowego stosowania rozporządzeniami ministrów. Podobnie jak częstotliwość i napięcie prądu.
Może to też określać prywatne stowarzyszenie np ASTM w zakresie metod badań
Mam wrażenie, że nie masz pojęcia o funkcjonowaniu gospodarki, zwłaszcza przemysłu
>>Co do rządzenia: rządziłem wieloma zespołami ludzi i rządziłem na tyle dobrze, że niemal zawsze wybierali mnie swoim szefem w strukturach spółdzielczości pracy. >>Nie robię tajemnic z tego czym się zajmowałem przez niemal całe zawodowe życie, a teraz rządzę co najwyżej kolejnością podłączenia krów teścia do dojarki >>Nie stać Cię na rozmowę z prawdziwym człowiekiem, zmyślasz chochoła >Powinieneś raczej skupić się na temacie, a nie na tworzeniu sobie wyobrażeń o swojej wielkości. Znów chochoł zamiast argumentów
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Napisałem, kto to określa: ISO, w Polsce PKN, a jego normy wchodzą do obowiązkowego stosowania >rozporządzeniami ministrów. Podobnie jak częstotliwość i napięcie prądu. >Może to też określać prywatne stowarzyszenie np ASTM w zakresie metod badań
Ale co im daje prawo do ustalania norm? To znowu ludzie arbitralnie decydują o tym, co jest dobre, a co złe, więc pytam: na jakiej podstawie uznajesz, że te normy są lepsze od tych, które mogliby ustalić prywatni przedsiębiorcy czy stowarzyszenia?
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Odpowiedz na cały mój wpis
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Widzę, że grasz w swoją grę, bo zamiast odpowiedzieć na moje pytanie, wrzucasz mnie w pułapkę, żądając kolejnych wyjaśnień. To klasyczna manipulacja - zadajesz mało sensowne pytania, żeby odwrócić uwagę od ciężaru dowodzenia. Skoro postulujesz skomplikowany system regulacyjny, to czemu to ja miałbym się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem? To Ty powinieneś uzasadnić, dlaczego to, co postulujesz, miałoby lepiej działać. Nie wciągaj mnie w swoją grę. Teraz to ty wyjaśnisz, dlaczego zaufanie do instytucji państwowych ma być lepsze od wolnego rynku, gdzie sami przedsiębiorcy mogliby określać swoje zasady: Cytat: Ale co im daje prawo do ustalania norm? To znowu ludzie arbitralnie decydują o tym, co jest dobre, a co złe, więc pytam: na jakiej podstawie uznajesz, że te normy są lepsze od tych, które mogliby ustalić prywatni przedsiębiorcy czy stowarzyszenia? Albo odmówisz i zaczniesz wklejać losowe fragmenty innych postów, co właśnie potwierdzi i zilustruje strategię manipulacji, o której mówię. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Widzę, że grasz w swoją grę, bo zamiast odpowiedzieć na moje pytanie,Odpowiedziałem na Twoje pytanie Odpowiedz na cały mój wpis > Cytat: Ale co im daje prawo do ustalania norm? To znowu ludzie arbitralnie decydują o tym, co jest dobre, a co złe, więc pytam: na jakiej podstawie uznajesz, że te normy są lepsze od tych, które mogliby ustalić prywatni przedsiębiorcy czy stowarzyszenia? Odpowiem, jeśli odpowiesz na CAŁY mój wpis Odniosłem się do Twojego argumentu o teorii gier. Ucieczka Użyłem argumentu : "Wiesz dlaczego prywatna ochrona jest tylko dwa razy droższa(!) od policji? Bo zatrudnia niepełnosprawnych staruszków, których nikt inny do pracy nie chce" Kolejna ucieczka: > Do tego prywatne firmy są bardziej elastyczne - mogą dostosować procedury do sytuacjiMasz rację. Jak na rynek zechce wejść konkurencja, dostosują procedurę do nowej sytuacji, kilku nowym obiją ryja. A może nie? Może grzecznie obniżą ceny? Nie bądź naiwny. A ten nowy, pójdzie do nieistniejącego sądu? Kolejna ucieczka: > Naturalnie, jeśli spowodujesz wypadek, to z własnej kieszeni pokrywasz szkody,Hehehehehehe, kto to na mnie wymusi? Państwo? Państwa nie ma. Agencja? Jeśli zatrudnię mocniejszą niż poszkodowany, to może mi zrobić kiś-kiś Pytałem, kto w sytuacji nieistnienia policji przeprowadzi śledztwo po gwałcie lub zabójstwie, jeśli rodziny ofiar nie stać na prywatną agencję. I kto to śledztwo sfinansuje. Odpowiedziałeś, że... PAŃSTWO, bo skoro ma to być finansowane z podatków, to kto będzie pobierał te podatki? Pokazałem mechanizm monopolizacji rynku - pytam jak wolny rynek zapobiega monopolizacji - ucieczka Pytałem jakie dobra kupujesz od państwowych monopoli, (Ty o nich pisałeś!!!) - ucieczka > >DOKŁADNIE!> >Nie wiesz. I to jest najważniejsze w Twoich wypowiedziach. Jakieś urojenie, jakieś marzenie zderza się z pytaniami o doszczegółowienie> Zamiast wytykać mi, że nie chcę podawać szczegółowego schematu działania jakiejś konkretnej branży, ogarnij podstawy - wolny rynek znajduje te rozwiązania na bieżąco, bez potrzeby centralnego sterowania.Raczej nie poradzisz, niż nie chcesz. Religijna wiara zleksza przeszkadza w oglądzie rzeczywistości Mam ogarnąć... dogmat? > Zasadnicza różnica między wolnym rynkiem a centralnym planowaniem polega na tym, że wolny rynek nie wymaga wymyślania każdego szczegółu z góry - i to jest jego ogromna siła.> To nie jest jakaś utopia, tylko sprawdzony mechanizm, który opiera się na prostym fakcie: rynek sam znajduje najbardziej efektywne rozwiązania przez konkurencję, innowację i logikę zysku.Sprawdzony? Popatrz na różnice technicznego rozwoju społeczeństw, żyjących w państwach i żyjących w Amazonii > A co robili centralni planiści w historii? Setki razy próbowali zarządzać gospodarkąChochoł. Nie jestem ani zwolennikiem zarządzanie gospodarką przez państwo, ani tym bardziej centralnego planowania > Rynek to system dynamiczny, w którym pieniądz jako miernik wartości pomaga wyceniać produkty i usługi - to działa, bo jest motywacja do działania skutecznie i wydajnie.Ależ oczywiście, czy ja to podważam? > A państwo? Zakłóca ten naturalny proces, wtrącając się i ustawiając...... jednakową częstotliwość prądu w sieci ... jednakowy system miar i wag ... jednakowy rozstaw szyn na kolei ... kilka jednakowych gwintów w żarówkach ... jednakowy system ładowarek do telefonów ... jednakowe metody badania zawartości metanu w wyrobiskach W konsekwencji tego działania następuje ograniczenie marnotrawstwa. Mogę kupić kanadyjski metanometr i zastosować go w Indonezji, bez marnowania setek godzin na (ryzykowną) weryfikację pomiaru, bo to zrobiła za mnie organizacja ISO > Twój problem polega na tym, że chcesz wrzucić centralne planowanie w szaty rynku,Twój problem polega na tym, że zmyślasz moje poglądy, zamiast z nimi polemizować argumentoma. Drugi problem to ucieczki od pytań i argumentów > >Spróbuj wyobrazić sobie, że między anarchią a centralizmem jest tęcza barw rozwiązań pośrednich, o wiele skuteczniejszych niż skrajności. Podałem przykład normalizacji.> Które konkretnie rozwiązania pośrednie masz na myśliPodałem przykład normalizacji. > Jakie reguły miałyby być ustalone, przez kogo i na jakiej podstawie?Kilka linijek wyżej > Pozwolenie na tworzenie sztucznych zasad tylko otwiera drzwi dla cwaniaków takich jak ty.Rzucanie gównem, kiedy brakuje argumentu? Pytanie, kto ma prowadzić śledztwo w sprawie gwałtu czy zabójstwa i za czyje pieniądze pozostaje w mocy
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > >Widzę, że grasz w swoją grę, bo zamiast odpowiedzieć na moje pytanie,> Odpowiedziałem na Twoje pytanie> Odpowiedz na cały mój wpis> >Cytat: Ale co im daje prawo do ustalania norm? To znowu ludzie arbitralnie decydują o tym, co jest dobre, a co złe, więc pytam: na jakiej podstawie uznajesz, że te normy są lepsze od tych, które mogliby ustalić prywatni przedsiębiorcy czy stowarzyszenia? > Odpowiem, jeśli odpowiesz na CAŁY mój wpisJa już odpowiedziałem na setki pytań w tej dyskusji. W zgodzie z zasadą równowagi, byłoby uczciwe, gdybyś teraz również odpowiedział na zbliżoną liczbę moich. Nie może być tak, że tylko ty masz monopol na pytania. To jest żałosne. Chcesz mnie bez końca wciągać w swoje bezsensowne gierki, a sam nie potrafisz udzielić sensownego wyjaśnienia? Jeśli masz coś sensownego do powiedzenia, to pokaż to zamiast unikać odpowiedzi. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Odpowiem, jeśli odpowiesz na CAŁY mój wpis >Ja już odpowiedziałem na setki pytań w tej dyskusji. Ucieczkami i rzucaniem gównem
Nie masz argumentów.
>Jeśli masz coś sensownego do powiedzenia, to pokaż to zamiast unikać odpowiedzi. Odpowiem, jeśli odpowiesz na CAŁY mój wpis
Odniosłem się do Twojego argumentu o teorii gier. Ucieczka Użyłem argumentu : "Wiesz dlaczego prywatna ochrona jest tylko dwa razy droższa(!) od policji? Bo zatrudnia niepełnosprawnych staruszków, których nikt inny do pracy nie chce"
Kolejna ucieczka: >Do tego prywatne firmy są bardziej elastyczne - mogą dostosować procedury do sytuacji Masz rację. Jak na rynek zechce wejść konkurencja, dostosują procedurę do nowej sytuacji, kilku nowym obiją ryja. A może nie? Może grzecznie obniżą ceny? Nie bądź naiwny. A ten nowy, pójdzie do nieistniejącego sądu?
Kolejna ucieczka: >Naturalnie, jeśli spowodujesz wypadek, to z własnej kieszeni pokrywasz szkody, Hehehehehehe, kto to na mnie wymusi? Państwo? Państwa nie ma. Agencja? Jeśli zatrudnię mocniejszą niż poszkodowany, to może mi zrobić kiś-kiś
Pytałem, kto w sytuacji nieistnienia policji przeprowadzi śledztwo po gwałcie lub zabójstwie, jeśli rodziny ofiar nie stać na prywatną agencję. I kto to śledztwo sfinansuje. Odpowiedziałeś, że... PAŃSTWO, bo skoro ma to być finansowane z podatków, to kto będzie pobierał te podatki?
Pokazałem mechanizm monopolizacji rynku - pytam jak wolny rynek zapobiega monopolizacji - ucieczka
Pytałem jakie dobra kupujesz od państwowych monopoli, (Ty o nich pisałeś!!!) - ucieczka
>>DOKŁADNIE! >>Nie wiesz. I to jest najważniejsze w Twoich wypowiedziach. Jakieś urojenie, jakieś marzenie zderza się z pytaniami o doszczegółowienie >Zamiast wytykać mi, że nie chcę podawać szczegółowego schematu działania jakiejś konkretnej branży, ogarnij podstawy - wolny rynek znajduje te rozwiązania na bieżąco, bez potrzeby centralnego sterowania.
Raczej nie poradzisz, niż nie chcesz. Religijna wiara zleksza przeszkadza w oglądzie rzeczywistości Mam ogarnąć... dogmat?
>Zasadnicza różnica między wolnym rynkiem a centralnym planowaniem polega na tym, że wolny rynek nie wymaga wymyślania każdego szczegółu z góry - i to jest jego ogromna siła.
>To nie jest jakaś utopia, tylko sprawdzony mechanizm, który opiera się na prostym fakcie: rynek sam znajduje najbardziej efektywne rozwiązania przez konkurencję, innowację i logikę zysku.
Sprawdzony? Popatrz na różnice technicznego rozwoju społeczeństw, żyjących w państwach i żyjących w Amazonii
>A co robili centralni planiści w historii? Setki razy próbowali zarządzać gospodarką Chochoł. Nie jestem ani zwolennikiem zarządzanie gospodarką przez państwo, ani tym bardziej centralnego planowania
>Rynek to system dynamiczny, w którym pieniądz jako miernik wartości pomaga wyceniać produkty i usługi - to działa, bo jest motywacja do działania skutecznie i wydajnie. Ależ oczywiście, czy ja to podważam?
>A państwo? Zakłóca ten naturalny proces, wtrącając się i ustawiając... ... jednakową częstotliwość prądu w sieci ... jednakowy system miar i wag ... jednakowy rozstaw szyn na kolei ... kilka jednakowych gwintów w żarówkach ... jednakowy system ładowarek do telefonów ... jednakowe metody badania zawartości metanu w wyrobiskach
W konsekwencji tego działania następuje ograniczenie marnotrawstwa. Mogę kupić kanadyjski metanometr i zastosować go w Indonezji, bez marnowania setek godzin na (ryzykowną) weryfikację pomiaru, bo to zrobiła za mnie organizacja ISO
>Twój problem polega na tym, że chcesz wrzucić centralne planowanie w szaty rynku, Twój problem polega na tym, że zmyślasz moje poglądy, zamiast z nimi polemizować argumentoma. Drugi problem to ucieczki od pytań i argumentów
>>Spróbuj wyobrazić sobie, że między anarchią a centralizmem jest tęcza barw rozwiązań pośrednich, o wiele skuteczniejszych niż skrajności. Podałem przykład normalizacji. >Które konkretnie rozwiązania pośrednie masz na myśli Podałem przykład normalizacji.
>Jakie reguły miałyby być ustalone, przez kogo i na jakiej podstawie? Kilka linijek wyżej
>Pozwolenie na tworzenie sztucznych zasad tylko otwiera drzwi dla cwaniaków takich jak ty. Rzucanie gównem, kiedy brakuje argumentu?
Pytanie, kto ma prowadzić śledztwo w sprawie gwałtu czy zabójstwa i za czyje pieniądze pozostaje w mocy
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Ja już odpowiedziałem na setki pytań w tej dyskusji.
Rozmawialiśmy o slumsach Pokazałeś jak żyje się bez ingerencji państwa pokazując 1 aktoreczkę 2 publiczną stację metra
Ucieczka
Teraz pytam o to, kto będzie ścigał sprawców gwałtu i zabójstwa po likwidacji policji I za czyje pieniądze
Ucieczka Coś napisałeś, że... państwo, którego ma nie być
Ile masz lat? 14?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Nie zamierzam odpowiadać na żadne twoje pytania, dopóki nie przestaniesz się chować za swoimi gadkami i nie odpowiesz na taką samą lub przynajmniej zbliżoną liczbę pytań, które ja zadam.
Pytanie, które wciąż wisi, jest w moim poprzednim poście, ale oczywiście nie odważysz się na nie odpowiedzieć, bo dobrze wiesz, że nie dasz sobie rady w dyskusji, kiedy przyjdzie ci stawić czoła złożonym problemom, jak ja to robiłem przez setki postów.
Widać, że wolisz wygodne wymówki niż prawdziwą debatę.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | OK. Reset
>Ale co im daje prawo do ustalania norm? To znowu ludzie arbitralnie decydują o tym, co jest dobre, a co złe, więc pytam: na jakiej podstawie uznajesz, że te normy są lepsze od tych, które mogliby ustalić prywatni przedsiębiorcy czy stowarzyszenia?
Nie uznaję, że lepsze są normy państwowe niż ponadnarodowe czy opracowane przez prywatne stowarzyszenia. Uznaję, że gospodarce jest potrzebna normalizacja, a prywatne podmioty nie zawsze sobie z nią radzą. Państwo może narzucić prywatny standard, ale powinno go narzucić tylko tam, gdzie prywatne firmy nie poradzą się dogadać, lub prywatne towarzystwa nie mają autorytetu, żeby norma stała się powszechna.
Przykład ładowarek do telefonów. Prywatny biznes nie poradził się dogadać, zrobiła to biurokracja Unii. Pozostałe przykłady podałem wcześniej.
Teraz jasno?
Teraz Twoja kolej: Kto w państwie w którym (zgodnie z Twoim postulatem) nie istnieje policja a jedynie prywatne, nastawione na zysk ochroniarskie firmy, przeprowadzi śledztwo w sprawie gwałtu na dziewczynie z ubogiej rodziny? Kto sfinansuje to śledztwo?
Kolejne pytanie?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Nie uznaję, że lepsze są normy państwowe niż ponadnarodowe czy opracowane przez prywatne stowarzyszenia. >Uznaję, że gospodarce jest potrzebna normalizacja, a prywatne podmioty nie zawsze sobie z nią radzą. Państwo może narzucić prywatny standard, ale powinno go narzucić tylko tam, gdzie prywatne firmy nie poradzą się dogadać, lub prywatne towarzystwa nie mają autorytetu, żeby norma stała się powszechna. >Przykład ładowarek do telefonów. Prywatny biznes nie poradził się dogadać, zrobiła to biurokracja Unii. Pozostałe przykłady podałem wcześniej.
A co nadaje państwu autorytet do wpychania się w każdą dziedzinę życia jak pijany wujek na weselu? Wierzysz, że bez biurokratycznego bata przedsiębiorcy są nagle bezradni, jak dzieci we mgle?
To czysta iluzja, bo to właśnie sztuczne regulacje tłamszą rynek i zabijają innowacje, blokując te rozwiązania, które wygrywają naturalną konkurencją.
Protokół TCP/IP, na przykład, został stworzony przez społeczność techniczną, a nie biurokrację. Standaryzacja ISO, mimo że formalizowana przez Międzynarodową Organizację Normalizacyjną, wykształciła się na podstawie praktyk rynkowych, które istniały dużo wcześniej.
Nigdy nie uwierzę, że jakiś głupi urzędas wie lepiej niż konsumenci i inżynierowie, którzy tworzą wszelkie rozwiązania.
W rzeczywistości urzędasy nie umiałyby nawet tych standardów zdefiniować.
Dlatego tak naprawdę jedyne co robi państwo, to powiela w swoich ustawach to, co wcześniej samodzielnie rynek wytworzył.
Tylko po co? Wprowadzanie norm i standardów przez biurokrację jedynie prowadzi do stagnacji, podczas gdy rozwój potrzebuje swobody w eksperymentowaniu i wprowadzaniu nowatorskich rozwiązań o których urzędasom się nawet nie śniło.
>Kto w państwie w którym (zgodnie z Twoim postulatem) nie istnieje policja a jedynie prywatne, nastawione na zysk ochroniarskie firmy, przeprowadzi śledztwo w sprawie gwałtu na dziewczynie z ubogiej rodziny? Kto sfinansuje to śledztwo?
W systemie wolnorynkowym sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Po pierwsze, ludzie mieliby większe możliwości finansowe i dostęp do ubezpieczeń, co oznacza, że mogliby opłacić usługi prywatnych firm detektywistycznych i ochroniarskich, gdyby taka potrzeba zaszła.
Z kolei skuteczność policji w rozwiązywaniu takich spraw?
Niemal zerowa, chyba że jakaś prywatna osoba wskaże im podejrzanego na tacy.
Te same informacje mogłyby trafiać do prywatnej agencji detektywistycznej lub bezpośrednio do rodziny ofiary.
Nie potrzebujemy nieefektywnej policji, która w większości przypadków jedynie pozoruje działania.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Przykład ładowarek do telefonów. Prywatny biznes nie poradził się dogadać, zrobiła to biurokracja Unii. Pozostałe przykłady podałem wcześniej.> A co nadaje państwu autorytet do wpychania się w każdą dziedzinę życia jak pijany wujek na weselu? Wierzysz, że bez biurokratycznego bata przedsiębiorcy są nagle bezradni, jak dzieci we mgle?> To czysta iluzja, bo to właśnie sztuczne regulacje tłamszą rynekŁatwo udowodnić Twoją teorię pokazując jak "wolny rynek" rozwiązał problem różnorodności ładowarek (a przedtem inne problemy, które pokazałem) > i zabijają innowacje,Finansując naukowe badania, w tym na przywołanych przez Ciebie Yale i Harvardzie? Elon Musk wysyła satelity , bo RZĄDY SFINANSOWAŁY EDUKACJĘ INŻYNIERÓW, KTÓRZY U NIEGO PRACUJĄ > blokując te rozwiązania, które wygrywają naturalną konkurencją.Wprowadzając oszczędności poprzez unifikację. > Protokół TCP/IP, na przykład, został stworzony przez społeczność techniczną, a nie biurokrację.Czytaj, co napisałem. Nie ma znaczenia czy standard pochodzi od PKN czy prywatnej firmy, potrzebny jest standard > Standaryzacja ISO, mimo że formalizowana przez Międzynarodową Organizację Normalizacyjną, wykształciła się na podstawie praktyk rynkowych, które istniały dużo wcześniej.Bzdura. Istniało wiele norm badań, ISO wybrała jedną z nich Nie wątpię, że kieeeeedyś powstał by jeden prywatny standard, ale: 1 zajęłoby to mnóstwo czasu (i kosztów) 2 groziłoby monopolizacją rynku, a monopol nigdy nie sprzyja konsumentom (przy okazji, pytałem jakie dobra kupujesz od państwowych monopolistów - nie odpowiedziałeś) > Nigdy nie uwierzę,Twoja wiara nie jest argumentem > Tylko po co? Wprowadzanie norm i standardów przez biurokrację jedynie prowadzi do stagnacji,1 Twoja wiara nie jest argumentem, użyłem ARGUMENTU, że kanadyjski metanometr sprawdza się w Indonezji. Nie muszę go skalować, wiem do jakich warunków w wyrobisku wprowadzam górnika 2 Normy nie zawsze są prowadzane przez biurokrację, już Ci o tym pisałem, szkoda, że nie czytasz ASTM jest stowarzyszeniem CENELEC również. * * * > >Kto w państwie w którym (zgodnie z Twoim postulatem) nie istnieje policja a jedynie prywatne, nastawione na zysk ochroniarskie firmy, przeprowadzi śledztwo w sprawie gwałtu na dziewczynie z ubogiej rodziny? Kto sfinansuje to śledztwo?> W systemie wolnorynkowym sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Po pierwsze, ludzie mieliby większe możliwości finansowe i dostęp do ubezpieczeń,W systemie wolnorynkowym następuje większe rozwarstwienie dochodów, możliwości finansowe wielu ludzi są mniejsze. Popatrz na przykład medycyny w Chile. Popatrz na dowolny przykład > Z kolei skuteczność policji w rozwiązywaniu takich spraw?Większa niż prywatnych firm, które nie mają ŻADNEJ motywacji do wykrycia sprawców, bo nikt im za to nie płaci > Niemal zerowa, chyba że jakaś prywatna osoba wskaże im podejrzanego na tacy.Pojechałeś  Wykrywalność policji jest zerowa? Przypomnę: koszt utrzymania policji jest znacząco mniejszy niż agencji, nawet dziś, a co dopiero, kiedy agencje nie będą miały za plecami policji > Te same informacje mogłyby trafiać do prywatnej agencji detektywistycznej lub bezpośrednio do rodziny ofiary.Pod warunkiem, że rodzina zapłaci, ja pytam o przypadek, kiedy nie stać jej na zapłacenie Brak policji oznacza, że jedynie bogaci podlegają ochronie przed gwałtem, rabunkiem, podpaleniem, zabójstwem Pisałeś o podatkach na śledztwa, wybrnij z tego > Nie potrzebujemy nieefektywnej policji,Nic nie masz, to nie potrzebujesz, moją własność zajedno materialną jak i intelektualną (!!!) chroni państwo. patentowe urzędy prywatne? > która w większości przypadków jedynie pozoruje działania.1 Udowodnij 2 Agencja nawet nie podejmie działań, jeśli jej nie zapłacisz. Jak rolnika nie stać na ochronę, kradzież krowy będzie bezkarna, gwałt, podpalenie, zabójstwo też
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Pisałeś o podatkach na śledztwa, wybrnij z tego
Ty masz jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Przecież napisałem "obywatel / podatnik" - miałem na myśli to, że ten sam człowiek, który w twoim systemie płaci podatki, w wolnym systemie przeznaczyłby te same pieniądze na prywatne usługi, które teraz niby "zapewnia" mu państwo. Tyle że wtedy przynajmniej miałby wybór, a nie był traktowany jak śmieć przez instytucje państwowe, które wiedzą, że obywatel nie może się na nie wypiąć i poszukać lepszej oferty. Na wolnym rynku to firmy walczą o klienta - w waszym systemie zwykły człowiek jest tylko pionkiem, z którego można wycisnąć, co się da.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odnieś się do argumentów, bo ponoszą Cię emocje i zaczynasz rzucać gównem i stawiać chochoła Dyskusja na argumenta nie na tym polega
>>Pisałeś o podatkach na śledztwa, wybrnij z tego >Ty masz jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Przecież napisałem "obywatel / podatnik"
Tak właśnie napisałeś "obywatel / podatnik" Nie ma państwa = nie ma obywateli, nie ma podatników
Moje pytanie jest w mocy (ja na Twoje odpowiedziałem)
Kto i za czyje pieniądze w sytuacji nieistnienia policji będzie ścigał sprawcę gwałtu na biednej dziewczynie, której nie stać na najmowanie agencji? Kto będzie ścigał łotrów, którzy skopią bezdomnego?
Pytałem też jakie dobra kupujesz od państwowych monopolistów, bo tak napisałeś
>Na wolnym rynku to firmy walczą o klienta - w waszym Hamerliczku - bis. Nie będę zzytał po zastosowaniu zaimka "wy" Państwo jest też TWOJE, chroni też CIEBIE i nie ponosisz za nie mniejszej odpowiedzialności jak ja (a jeśli jesteś polskim, obywatelem, to Twoja odpowiedzialność jest większa)
A jak na "wolnym rynku", bez prawa i policji agencje będą walczyły o klienta? Bynajmniej nie ceną i jakością usług.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Odpowiedziałem, czekam na odpowiedź, Ucieczka?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Przypomnę, wicemistrzu ucieczek: Odniosłem się do Twojego argumentu o teorii gier. Ucieczka Użyłem argumentu : "Wiesz dlaczego prywatna ochrona jest tylko dwa razy droższa(!) od policji? Bo zatrudnia niepełnosprawnych staruszków, których nikt inny do pracy nie chce"
Kolejna ucieczka: >Do tego prywatne firmy są bardziej elastyczne - mogą dostosować procedury do sytuacji Masz rację. Jak na rynek zechce wejść konkurencja, dostosują procedurę do nowej sytuacji, kilku nowym obiją ryja. A może nie? Może grzecznie obniżą ceny? Nie bądź naiwny. A ten nowy, pójdzie do nieistniejącego sądu?
Kolejna ucieczka: >Naturalnie, jeśli spowodujesz wypadek, to z własnej kieszeni pokrywasz szkody, Hehehehehehe, kto to na mnie wymusi? Państwo? Państwa nie ma. Agencja? Jeśli zatrudnię mocniejszą niż poszkodowany, to może mi zrobić kiś-kiś
Pytałem, kto w sytuacji nieistnienia policji przeprowadzi śledztwo po gwałcie lub zabójstwie, jeśli rodziny ofiar nie stać na prywatną agencję. I kto to śledztwo sfinansuje. Odpowiedziałeś, że... PAŃSTWO, bo skoro ma to być finansowane z podatków, to kto będzie pobierał te podatki?
Pokazałem mechanizm monopolizacji rynku - pytam jak wolny rynek zapobiega monopolizacji - ucieczka
Pytałem jakie dobra kupujesz od państwowych monopoli, (Ty o nich pisałeś!!!) - ucieczka
>>DOKŁADNIE! >>Nie wiesz. I to jest najważniejsze w Twoich wypowiedziach. Jakieś urojenie, jakieś marzenie zderza się z pytaniami o doszczegółowienie >Zamiast wytykać mi, że nie chcę podawać szczegółowego schematu działania jakiejś konkretnej branży, ogarnij podstawy - wolny rynek znajduje te rozwiązania na bieżąco, bez potrzeby centralnego sterowania.
Raczej nie poradzisz, niż nie chcesz. Religijna wiara zleksza przeszkadza w oglądzie rzeczywistości Mam ogarnąć... dogmat?
>Zasadnicza różnica między wolnym rynkiem a centralnym planowaniem polega na tym, że wolny rynek nie wymaga wymyślania każdego szczegółu z góry - i to jest jego ogromna siła.
>To nie jest jakaś utopia, tylko sprawdzony mechanizm, który opiera się na prostym fakcie: rynek sam znajduje najbardziej efektywne rozwiązania przez konkurencję, innowację i logikę zysku.
Sprawdzony? Popatrz na różnice technicznego rozwoju społeczeństw, żyjących w państwach i żyjących w Amazonii
>A co robili centralni planiści w historii? Setki razy próbowali zarządzać gospodarką Chochoł. Nie jestem ani zwolennikiem zarządzanie gospodarką przez państwo, ani tym bardziej centralnego planowania
>Rynek to system dynamiczny, w którym pieniądz jako miernik wartości pomaga wyceniać produkty i usługi - to działa, bo jest motywacja do działania skutecznie i wydajnie. Ależ oczywiście, czy ja to podważam?
>A państwo? Zakłóca ten naturalny proces, wtrącając się i ustawiając... ... jednakową częstotliwość prądu w sieci ... jednakowy system miar i wag ... jednakowy rozstaw szyn na kolei ... kilka jednakowych gwintów w żarówkach ... jednakowy system ładowarek do telefonów ... jednakowe metody badania zawartości metanu w wyrobiskach
W konsekwencji tego działania następuje ograniczenie marnotrawstwa. Mogę kupić kanadyjski metanometr i zastosować go w Indonezji, bez marnowania setek godzin na (ryzykowną) weryfikację pomiaru, bo to zrobiła za mnie organizacja ISO
>Twój problem polega na tym, że chcesz wrzucić centralne planowanie w szaty rynku, Twój problem polega na tym, że zmyślasz moje poglądy, zamiast z nimi polemizować argumentoma. Drugi problem to ucieczki od pytań i argumentów
>>Spróbuj wyobrazić sobie, że między anarchią a centralizmem jest tęcza barw rozwiązań pośrednich, o wiele skuteczniejszych niż skrajności. Podałem przykład normalizacji. >Które konkretnie rozwiązania pośrednie masz na myśli Podałem przykład normalizacji.
>Jakie reguły miałyby być ustalone, przez kogo i na jakiej podstawie? Kilka linijek wyżej
>Pozwolenie na tworzenie sztucznych zasad tylko otwiera drzwi dla cwaniaków takich jak ty. Rzucanie gównem, kiedy brakuje argumentu?
Pytanie, kto ma prowadzić śledztwo w sprawie gwałtu czy zabójstwa i za czyje pieniądze pozostaje w mocy
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | CD
>>Napisałem Ci jak się tworzy reputację dostawców. Powołuje się Światowy Związek Dentystów, który buduje swoje laboratorium i wydaje opinię dla reklam, Tylko że ten ŚZD jest finansowany przez którąś z wielki firm. >Różnica jest zasadnicza - jeśli ktoś tworzy podmiot wyłącznie po to, by wprowadzić odbiorców w błąd, to mamy do czynienia ze świadomą manipulacją i próbą zafałszowania wyników.
Fachowo nazywa się to PR, wsparty wielką kasą i reklamą. Fałszerstwo??? Ależ skąd! Odpowiedni dobór mierzonych parametrów, metod badań.... klient płaci za dobry rezultat badań - klient to dostaje. Tak działa prywatny biznes. Mała firma nie mająca przebicia nie wejdzie na rynek
Wg jednej prywatnej firmy kontrolującej ceny LIDL jest tańszy niż Biedronka, wg innej Biedronka jest tańsza od Lidla Prywatny Lidl i prywatna Biedra powołują się na badania prywatnych firm. Kto płaci, ten stawia wymagania
>W takim przypadku reputacja jest pozorna i oparta na sztuczkach marketingowych, I bardzo skuteczna
>Rozsądny klient jest w stanie to rozpoznać. jak rozpoznajesz miód do którego dodano sacharozę? Jak rozpoznasz czy NaCl w kiełbasie pochodzi z Wieliczki czy jest produktem jonowej wymiany? Nie sądzę, żebyś odpowiedział
Pisałem też, że niemal każdy przedsiębiorca mający w ręku państwowy i prywatny certyfikat dotyczący bezpieczeństwa maszyn czy materiałów zaufa państwowemu. Dlaczego przedsiębiorcy mający własne pieniądze i wybór wolą państwowy certyfikat?
>Natomiast firmy czy organizacje, które przez długi czas budowały swoją renomę na rzetelnych wynikach i sprawdzonych certyfikatach, działają zupełnie inaczej - ich przetrwanie zależy od zaufania konsumentów, Piękna idea. I w perspektywie pokoleń słuszna! Przykład renomowanych prywatnych uniwersytetów jak najbardziej to potwierdza, ale w Polsce wolę przyjąć do współpracy absolwenta AGH niż Prywatnej Wyższej Szkoły im Dreptaka
Pytałem o dobra kupowane u państwowych monopolistów ucieczka Pisałem o jakości produktów , pytałem o mechanizmy ochrony konsumentów - ucieczka Argument o tworzeniu się władzy w warunkach plemiennej anarchii - ucieczka
Pytania są przez Ciebie sprowokowane. Dlatego są zasadne
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Fachowo nazywa się to PR, wsparty wielką kasą i reklamą. Fałszerstwo??? Ależ skąd! Odpowiedni dobór mierzonych parametrów, metod badań.... klient płaci za dobry rezultat badań - klient to dostaje. Tak działa prywatny biznes. Mała firma nie mająca przebicia nie wejdzie na rynek >Wg jednej prywatnej firmy kontrolującej ceny LIDL jest tańszy niż Biedronka, wg innej Biedronka jest tańsza od Lidla Prywatny Lidl i prywatna Biedra powołują się na badania prywatnych firm.
Pokazujesz totalną ignorancję na temat realiów rynku.
Spójrz choćby na prywatne firmy weryfikujące stan techniczny samochodów przed zakupem. Chcesz wiedzieć, co robią? Podchodzą do tego rzetelnie - płacisz za raport i dostajesz prawdziwą ocenę, bo ich reputacja wisi na włosku. Jedna fałszywa ocena i tracą klientów, więc jakość ich opinii jest kluczowa.
A teraz porównaj to z państwowo akredytowanymi stacjami diagnostycznymi: wpadasz na 2-minutowe "badanie" i biorą 100 zł za "potwierdzenie", że prawie każdy złom jest w pełni sprawny. Nie muszą się starać, bo mają państwowy monopol.
Ale według ciebie to przecież prywatny biznes jest niewiarygodny, prawda?
Śmiechu warte. Kiedy ostatnio prywatna firma puściła klienta we wraku na drogi, bo "ktoś zapłacił za dobry wynik"?
Tak jak już pisałem - nie potrafisz odróżnić firmy-scamu, stworzonej specjalnie po to, by wprowadzać klientów w błąd, od firmy, która prowadzi realną działalność, dbając o swoją renomę, bo jej utrzymanie zależy od zadowolonych klientów.
Każdy z IQ wyższym niż 90 bez problemu dostrzeże różnicę między firmą-scamem, która powstała tylko po to, by wprowadzać ludzi w błąd, a firmą, która faktycznie dba o swoich klientów i swoją reputację, bo to od tego zależy jej przetrwanie na rynku.
Ale najwyraźniej, ty do tych wideł się nie zaliczasz.
Skoro dalej nie widzisz, że prywatne firmy weryfikujące samochody biją na głowę państwowe stacje diagnostyczne, które za stówkę "przepuszczają" niemal każdy złom w dwie minuty, to chyba mamy jasność, kto tu czego nie ogarnia.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Każdy z IQ wyższym niż 90 bez problemu dostrzeże różnicę między firmą-scamem, która powstała tylko po to, by wprowadzać ludzi w błąd, a firmą, która faktycznie dba o swoich klientów i swoją reputację, bo to od tego zależy jej przetrwanie na rynku. >Ale najwyraźniej, ty do tych wideł się nie zaliczasz.
No i na tym zakończyłeś rozmowę Argumentów brak, pytania bez odpowiedzi, pozostaje rzucić gównem
jak rozpoznajesz miód do którego dodano sacharozę? Jak rozpoznasz czy NaCl w kiełbasie pochodzi z Wieliczki czy jest produktem jonowej wymiany? Nie sądzę, żebyś odpowiedział
Gówno zamiast odpowiedzi.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>Każdy z IQ wyższym niż 90 bez problemu dostrzeże różnicę między firmą-scamem, która powstała tylko po to, by wprowadzać ludzi w błąd, a firmą, która faktycznie dba o swoich klientów i swoją reputację, bo to od tego zależy jej przetrwanie na rynku. >>Ale najwyraźniej, ty do tych wideł się nie zaliczasz. >No i na tym zakończyłeś rozmowę >Argumentów brak, pytania bez odpowiedzi, pozostaje rzucić gównem
Wybieram łagodniejszą interpretację twojego zachowania. Inaczej musiałbym założyć, że świadomie manipulujesz...
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>>Każdy z IQ wyższym niż 90 bez problemu dostrzeże różnicę między firmą-scamem, która powstała tylko po to, by wprowadzać ludzi w błąd, a firmą, która faktycznie dba o swoich klientów i swoją reputację, bo to od tego zależy jej przetrwanie na rynku. >>>Ale najwyraźniej, ty do tych wideł się nie zaliczasz. >>No i na tym zakończyłeś rozmowę >>Argumentów brak, pytania bez odpowiedzi, pozostaje rzucić gównem >Wybieram łagodniejszą interpretację twojego zachowania. Inaczej musiałbym założyć, że świadomie manipulujesz... >.
Odpowiedz na argumenta i pytania Po prostu
>>Napisałem Ci jak się tworzy reputację dostawców. Powołuje się Światowy Związek Dentystów, który buduje swoje laboratorium i wydaje opinię dla reklam, Tylko że ten ŚZD jest finansowany przez którąś z wielki firm. >Różnica jest zasadnicza - jeśli ktoś tworzy podmiot wyłącznie po to, by wprowadzić odbiorców w błąd, to mamy do czynienia ze świadomą manipulacją i próbą zafałszowania wyników.
Fachowo nazywa się to PR, wsparty wielką kasą i reklamą. Fałszerstwo??? Ależ skąd! Odpowiedni dobór mierzonych parametrów, metod badań.... klient płaci za dobry rezultat badań - klient to dostaje. Tak działa prywatny biznes. Mała firma nie mająca przebicia nie wejdzie na rynek
Wg jednej prywatnej firmy kontrolującej ceny LIDL jest tańszy niż Biedronka, wg innej Biedronka jest tańsza od Lidla Prywatny Lidl i prywatna Biedra powołują się na badania prywatnych firm. Kto płaci, ten stawia wymagania
>W takim przypadku reputacja jest pozorna i oparta na sztuczkach marketingowych, I bardzo skuteczna
>Rozsądny klient jest w stanie to rozpoznać. jak rozpoznajesz miód do którego dodano sacharozę? Jak rozpoznasz czy NaCl w kiełbasie pochodzi z Wieliczki czy jest produktem jonowej wymiany? Nie sądzę, żebyś odpowiedział
Pisałem też, że niemal każdy przedsiębiorca mający w ręku państwowy i prywatny certyfikat dotyczący bezpieczeństwa maszyn czy materiałów zaufa państwowemu. Dlaczego przedsiębiorcy mający własne pieniądze i wybór wolą państwowy certyfikat?
>Natomiast firmy czy organizacje, które przez długi czas budowały swoją renomę na rzetelnych wynikach i sprawdzonych certyfikatach, działają zupełnie inaczej - ich przetrwanie zależy od zaufania konsumentów, Piękna idea. I w perspektywie pokoleń słuszna! Przykład renomowanych prywatnych uniwersytetów jak najbardziej to potwierdza, ale w Polsce wolę przyjąć do współpracy absolwenta AGH niż Prywatnej Wyższej Szkoły im Dreptaka
Pytałem o dobra kupowane u państwowych monopolistów ucieczka Pisałem o jakości produktów , pytałem o mechanizmy ochrony konsumentów - ucieczka Argument o tworzeniu się władzy w warunkach plemiennej anarchii - ucieczka
Pytania są przez Ciebie sprowokowane. Dlatego są zasadne
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > >>>Każdy z IQ wyższym niż 90 bez problemu dostrzeże różnicę między firmą-scamem, która powstała tylko po to, by wprowadzać ludzi w błąd, a firmą, która faktycznie dba o swoich klientów i swoją reputację, bo to od tego zależy jej przetrwanie na rynku.> >>>Ale najwyraźniej, ty do tych wideł się nie zaliczasz.> >>No i na tym zakończyłeś rozmowę> >>Argumentów brak, pytania bez odpowiedzi, pozostaje rzucić gównem> >Wybieram łagodniejszą interpretację twojego zachowania. Inaczej musiałbym założyć, że świadomie manipulujesz...> >.> Odpowiedz na argumenta i pytania> Po prostu> >>Napisałem Ci jak się tworzy reputację dostawców. Powołuje się Światowy Związek Dentystów, który buduje swoje laboratorium i wydaje opinię dla reklam, Tylko że ten ŚZD jest finansowany przez którąś z wielki firm.> >Różnica jest zasadnicza - jeśli ktoś tworzy podmiot wyłącznie po to, by wprowadzić odbiorców w błąd, to mamy do czynienia ze świadomą manipulacją i próbą zafałszowania wyników.> Fachowo nazywa się to PR, wsparty wielką kasą i reklamą. Fałszerstwo??? Ależ skąd! Odpowiedni dobór mierzonych parametrów, metod badań.... klient płaci za dobry rezultat badań - klient to dostaje. Tak działa prywatny biznes. Mała firma nie mająca przebicia nie wejdzie na rynek> Wg jednej prywatnej firmy kontrolującej ceny LIDL jest tańszy niż Biedronka, wg innej Biedronka jest tańsza od Lidla Prywatny Lidl i prywatna Biedra powołują się na badania prywatnych firm.Ile razy można wałkować to samo? Przecież już wyjaśniłem ci to na przykładzie prywatnych firm weryfikujących samochody versus państwowych stacji diagnostycznych - i najwyraźniej nie dociera: www.racjonalista.pl/forum.php/s,933899#w934640> Kto płaci, ten stawia wymaganiaKażdy, kto ma pojęcie o rynku, rozumie, że za uczciwe badanie trzeba zapłacić i wtedy firma będzie działać w interesie tego, kto płaci - może to być klient, a nie producent, jak sobie chyba wciąż wmawiasz. Rynek znajdzie optymalne rozwiązanie szybciej i lepiej, niż ty sobie potrafisz to wyobrazić. Naprawdę, nie musisz się tym aż tak przejmować - świat idzie do przodu i rzetelne firmy są już o 100 kroków do przodu względem twoich naiwnych założeń. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Ile razy można wałkować to samo?
Ile razy trzeba o to samo pytać? Jak w domowych warunkach sprawdzisz zawartość sacharozy w miodzie? jak sprawdzisz pochodzenie NaCl w kiełbasie? Jak sprawdzisz ile węgla przywiózł ci dostawca? Pytałem o dobra kupowane u państwowych monopolistów ucieczka Pisałem o jakości produktów , pytałem o mechanizmy ochrony konsumentów - ucieczka Argument o tworzeniu się władzy w warunkach plemiennej anarchii - ucieczka
Ile razy można wałkować to samo?
>>Kto płaci, ten stawia wymagania >Każdy, kto ma pojęcie o rynku, rozumie, że za uczciwe badanie trzeba zapłacić Za uczciwe badanie trzeba zapłacić, za nieuczciwe wystarczy zapłacić Oczywiście badanie nie musi być sfałszowane! Wystarczy porównywać inne parametry, stosować inne metody.... Serio nigdy nie słyszałeś reklamy "Polskie Towarzystwo Stomatologiczne poleca pastę.... " Nie spotkałeś takiej reklamy???? I oczywiście mam wierzyć, że każdy klient, sprawdzi w sądowym rejestrze kto zakładał to towarzystwo, kto wybrał prezesa, a może wejdzie na strony innych towarzystw i poczyta opinię opłaconych zawodowych hejterów
>Rynek znajdzie optymalne rozwiązanie szybciej i lepiej Już znalazł: tanio i z agresywną reklamą.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Przykład prywatnych firm kontrolujacych stan samochodów kontra państwowe stacje diagnostyczne jest właśnie odpowiedzią.
Na wolnym rynku firmy konkurują jakością, bo ich reputacja przyciąga klientów - zupełnie inaczej niż w systemie państwowym, gdzie monopol nie daje wyboru.
A co do sprawdzania jakości produktów - nikt nie oczekuje, że zrobi się to samodzielnie. Na wolnym rynku to właśnie popyt kreuje specjalistyczne firmy, które zajmują się takimi usługami.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Przykład prywatnych firm kontrolujacych stan samochodów kontra państwowe stacje diagnostyczne jest właśnie odpowiedzią.Nie wiem jak działają stacje diagnostyczne  zakładam, że masz rację (nie są państwowe) > Na wolnym rynku firmy konkurują jakością, bo ich reputacja przyciąga klientówZobacz na rynek suplementów diety w Polsce Rządzi reklama, a ludzie łykają bezwartościowe gówno I państwo się do tego nie wtrąca > A co do sprawdzania jakości produktów - nikt nie oczekuje, że zrobi się to samodzielnie.Na wolnym rynku to właśnie popyt kreuje specjalistyczne firmy, które zajmują się takimi usługami. 1 Reklama tworzy popyt 2 Przykład Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Skoro ludzie kupują to gówno, to widocznie coś im daje, choćby efekt placebo - a to też jest jakaś wartość.
Dosyć tej mentalności, że urzędnik wie lepiej niż konsument, czego mu potrzeba!
To klient ocenia wartość, a nie państwowy urzędnik, który wierzy, że wie lepiej, co powinno trafiać na półki sklepowe.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Skoro ludzie kupują to gówno, to widocznie coś im daje, choćby efekt placebo - a to też jest jakaś wartość. >Dosyć tej mentalności, że urzędnik wie lepiej niż konsument, czego mu potrzeba! Nie zmyślaj tej mentalności Ale nie ignoruj FAKTU, że konsumentem bardzo łatwo manipulować i tego problemu wolny rynek nie rozwiązuje.
>To klient ocenia wartość Nie! Pytałem, jak w domu oceniasz czy NaCl w kiełbasie pochodzi z kopalni czy jest ubocznym produktem reakcji Pytałem jak oceniasz jakość miodu Nie pytam jak ocenisz czystość leku!
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Piękna idea. I w perspektywie pokoleń słuszna! Przykład renomowanych prywatnych uniwersytetów jak najbardziej to potwierdza, ale w Polsce wolę przyjąć do współpracy absolwenta AGH niż Prywatnej Wyższej Szkoły im Dreptaka
Argument całkowicie idiotyczny. Najlepsze uczelnie na świecie, jak Harvard czy MIT, są prywatne, a ich prestiż mówi sam za siebie. To, że w Polsce akurat państwowe szkoły wypadają wyżej, to efekt zakłóceń rynku, które polskie państwo samo wprowadza.
W normalnych warunkach konkurencji prywatne szkoły już dawno by wyprzedziły te państwowe.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Piękna idea. I w perspektywie pokoleń słuszna! Przykład renomowanych prywatnych uniwersytetów jak najbardziej to potwierdza, ale w Polsce wolę przyjąć do współpracy absolwenta AGH niż Prywatnej Wyższej Szkoły im Dreptaka >Argument całkowicie idiotyczny. Najlepsze uczelnie na świecie, jak Harvard czy MIT, są prywatne, a ich prestiż mówi sam za siebie. To, że w Polsce akurat państwowe szkoły wypadają wyżej, to efekt zakłóceń rynku, które polskie państwo samo wprowadza.
Dzieci z Bullerbyn na państwowych etatach zabraniają rozwoju prywatnym uczelniom? Przestań chrzanić
Przywołujesz uczelnie USA gdzie jest JEDNA państwowa wyższa uczelnia i ma renomę porównywalną z MIT
Pokaż przykłady z Europy
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Dzieci z Bullerbyn na państwowych etatach zabraniają rozwoju prywatnym uczelniom? >Przestań chrzanić >Przywołujesz uczelnie USA gdzie jest JEDNA państwowa wyższa uczelnia i ma renomę porównywalną z MIT >Pokaż przykłady z Europy
Dlaczego miałbym podawać przykłady z Europy, skoro w Ameryce mamy prywatną uczelnię, która jest najlepsza na świecie?
To zamyka temat.
Renoma Harvardu czy MIT nie bierze się z niczego, to są uczelnie, które wykształciły wiele znakomitych umysłów i mają olbrzymi wpływ na rozwój nauki i technologii.
A ty podajesz przyklad polskiego AGH ktora nawet nie wiem czy jest w "TOP 1000" xD
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Dzieci z Bullerbyn na państwowych etatach zabraniają rozwoju prywatnym uczelniom? >>Przestań chrzanić >>Przywołujesz uczelnie USA gdzie jest JEDNA państwowa wyższa uczelnia i ma renomę porównywalną z MIT >>Pokaż przykłady z Europy >Dlaczego miałbym podawać przykłady z Europy, Bo mieszamy w Europie
>skoro w Ameryce mamy prywatną uczelnię, która jest najlepsza na świecie?
Jedna uczelnia nie czyni statystyki
>Renoma Harvardu czy MIT nie bierze się z niczego, to są uczelnie, które wykształciły wiele znakomitych umysłów i mają olbrzymi wpływ na rozwój nauki i technologii. Owszem, ale porównaj to z państwową uczelnią w USA Porównaj w Europie prywatne i państwowe uczelnie w Europie Porównaj w USA prywatne i państwową uczelnię w USA
>A ty podajesz przyklad polskiego AGH ktora nawet nie wiem czy jest w "TOP 1000" Która polska prywatna uczelnia jest w TOP 10 000?
Dzieci z Bullerbyn na państwowych etatach zabraniają rozwoju prywatnym uczelniom?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>>Dzieci z Bullerbyn na państwowych etatach zabraniają rozwoju prywatnym uczelniom? >>>Przestań chrzanić >>>Przywołujesz uczelnie USA gdzie jest JEDNA państwowa wyższa uczelnia i ma renomę porównywalną z MIT >>>Pokaż przykłady z Europy >>Dlaczego miałbym podawać przykłady z Europy, >Bo mieszamy w Europie
To nie powód, by ignorować światowe standardy, skoro to właśnie te najlepsze uczelnie wyznaczają poziom, do którego warto dążyć.
>>skoro w Ameryce mamy prywatną uczelnię, która jest najlepsza na świecie? >Jedna uczelnia nie czyni statystyki
Jedna uczelnia nie czyni statystyki, ale MIT, Stanford, Harvard i wiele innych prywatnych szkół w USA nie są przecież wyjątkami. W pierwszej setce dominują prywatne uczelnie z USA - to reguła a nie wyjątek.
>>A ty podajesz przyklad polskiego AGH ktora nawet nie wiem czy jest w "TOP 1000" >Która polska prywatna uczelnia jest w TOP 10 000? >Dzieci z Bullerbyn na państwowych etatach zabraniają rozwoju prywatnym uczelniom?
To właśnie biurokratyczna patologia powoduje, że w Polsce student woli płacić za papierek niż realną edukację.
Polska biurokracja wymaga papierka na niemal wszystko, co tłumi rynek i obniża zapotrzebowanie na prawdziwe umiejętności. W USA, gdzie rynek rządzi się innymi prawami, liczą się realne kompetencje, a nie tylko dyplom.
Dlatego studenci tam inwestują w naukę na renomowanych prywatnych uczelniach, bo te gwarantują praktyczne przygotowanie do pracy i innowacji.
W Polsce papierek często wystarczy, by zdobyć etat państwowy, więc nie ma realnego nacisku na jakość i rozwój.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >>>Dzieci z Bullerbyn na państwowych etatach zabraniają rozwoju prywatnym uczelniom?> >>>Przestań chrzanić> >>>Przywołujesz uczelnie USA gdzie jest JEDNA państwowa wyższa uczelnia i ma renomę porównywalną z MITPodtrzymuję > >>>Pokaż przykłady z Europy> >>Dlaczego miałbym podawać przykłady z Europy,> >Bo mieszamy w Europie> To nie powód, by ignorować światowe standardy, skoro to właśnie te najlepsze uczelnie wyznaczają poziom, do którego warto dążyć.No to pokaż światowe standardy na przykładzie prywatnych i w pełni płatnych uczelni Chile > >>skoro w Ameryce mamy prywatną uczelnię, która jest najlepsza na świecie?> >Jedna uczelnia nie czyni statystyki> Jedna uczelnia nie czyni statystyki, ale MIT, Stanford, Harvard i wiele innych prywatnych szkół w USA nie są przecież wyjątkami.Wieeeeele? Raczej kilka na tak wielki kraj. > W pierwszej setce dominują prywatne uczelnie z USA - to reguła a nie wyjątek.Pytanie uzupełniające: jakimi kwotami rząd USA dotuje te uczelnie w postaci grantów i stypendiów? > >>A ty podajesz przyklad polskiego AGH ktora nawet nie wiem czy jest w "TOP 1000"> >Która polska prywatna uczelnia jest w TOP 10 000?Podtrzymuję > >Dzieci z Bullerbyn na państwowych etatach zabraniają rozwoju prywatnym uczelniom?> To właśnie biurokratyczna patologia powoduje, że w Polsce student woli płacić za papierek niż realną edukację.Jakieś uzasadnienie? > Polska biurokracja wymaga papierka na niemal wszystko, co tłumi rynek i obniża zapotrzebowanie na prawdziwe umiejętności.Zdecydowana większość pracujących Polaków pracuje w prywatnych firmach > W USA, gdzie rynek rządzi się innymi prawami, liczą się realne kompetencje, a nie tylko dyplom.Dołożyłeś do pieca  Wiesz co to jest Syndrom Yale?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Prośba o przykłady z Chile to jak pytanie o mistrzów olimpijskich w saneczkarstwie z Egiptu - kompletnie od rzeczy. Skoro mówimy o najlepszych na świecie, patrzymy na USA, bo tam prywatne uniwersytety wyznaczają światowe standardy. W Chile mogły istnieć różne czynniki, które zatrzymały rozwój edukacji.
>Wiesz co to jest Syndrom Yale?
Syndrom Yale czy nie - fakty są takie, że najlepsze uczelnie świata to te prywatne w USA, bo tam właśnie płaci się za realną wiedzę.
U nas biurokracja tworzy rynek dyplomów, a nie umiejętności. I dlatego polskie szkoły nie mogą się równać z globalnymi liderami - co tu więcej dodawać?
Po prostu w USA kompetencje liczą się bardziej niż sama pieczątka, i to widać po wynikach.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Prośba o przykłady z Chile to jak pytanie o mistrzów olimpijskich w saneczkarstwie z Egiptu - kompletnie od rzeczy. Skoro mówimy o najlepszych na świecie, patrzymy na USA, bo tam prywatne uniwersytety wyznaczają światowe standardy. W Chile mogły istnieć różne czynniki, które zatrzymały rozwój edukacji.
Znów nie odpowiedziałeś na większość moich argumentów W USA jest JEDNA państwowa uczelnia i jest porównywalna poziomem z prywatnymi
>>Wiesz co to jest Syndrom Yale? >Syndrom Yale czy nie - fakty są takie, Wiesz co to jest Syndrom Yale?
>U nas biurokracja tworzy rynek dyplomów, a nie umiejętności. Większość Polaków pracuje w prywatnych firmach
Co do Chile, sprywatyzowano uczelnie i wprowadzono pełną odpłatność za studia. Całkowicie wolny rynek. Skutek był najpierw taki, że tylko bogatych było stać na leczenie, potem, że tylko bogatych było stać na wysłanie dziecka na medyczną uczelnię, a potem poziom wiedzy lekarzy spadł na tyle, że sprowadzono lekarzy z .. socjalistycznej Kuby, bo lekarzami zostawali nie najlepsi kandydaci, ale bogaci.
Z polskiego podwórka - przykład Janka Muzykanta. Tak działa całkowicie wolny rynek
Pytanie uzupełniające: jakimi kwotami rząd USA dotuje te uczelnie w postaci grantów i stypendiów? Nie odpowiedziałeś
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >A teraz posłuchaj uważnie, bo najwyraźniej masz problem z rozumieniem podstawowych zasad działania rynku.
Nie ja a ty.
Mafia kradnie wymusza haracze diluje narkotykami i nic z tym nie zrobisz bo to nie państwo tylko natura ludzka
>Tak, państwo stworzyło przestrzeń dla nielegalnych interesów - prohibicja, zakazy, regulacje, które tworzą czarny rynek, to fundamenty mafii. Gdyby narkotyki były legalne, dilerzy na ulicach nie mieliby czego szukać, bo każdy mógłby sobie pójść do sklepu i kupić to, co chce, bez "negocjacji" z przestępcami.
Twoje dziecko by poszło . O czym ty bredzisz?
>A że teraz muszą kraść? To efekt braku legalnych możliwości w świecie pełnym państwowych ograniczeń, które blokują normalną przedsiębiorczość.
O czym ty piszesz? Kradną bo za jeden telefon czy działkę bawią się cały tydzień .
>Ty mówisz o naturze ludzkiej? Proszę cię. Gdyby nie państwowe regulacje, które sztucznie podbijają ceny narkotyków, to twoje "dzieciaki z Marsylii" wolałyby pracować w normalnym, konkurencyjnym środowisku, gdzie mogą zarabiać w sposób legalny i bez ryzyka postrzelenia na ulicy.
Żałosne jest to co piszesz. Pokazuje jak mało wiesz o życiu.
To są narkotyki które zabijają . Przestań pisać głupoty.
>Ale nie, bo państwo woli zakazywać i pompować pieniądze w biurokrację, zamiast pozwolić na wolny rynek.
Człowieku to są narkotyki.
Mafia rozwali ci łeb bo na jej ulicy dilujedz. To nie kioskarze. Którym jak nie pójdzie to zwina stragan i pójdą na etat
>A co do "dawania komuś w mordę" - to już jest typowa taktyka w świecie, gdzie legalna ochrona nie działa, a prawo jest martwe, bo tak je skonstruowano. Prywatne agencje ochrony, które działają na wolnym rynku, miałyby motywację, żeby faktycznie chronić, bo klient za to płaci bezpośrednio. A dzisiejsza policja? Zgłosisz, że cię pobili, a oni przyjdą po tygodniu.
Przyjdą do gangusa? To czemu teraz nie idą?
>Więc zanim zaczniesz mówić o naturze ludzkiej, lepiej zrozum, jak państwo sztucznie komplikuje proste mechanizmy i daje mafii przestrzeń do działania. >.
Bajki dzieciom opowiadaj.
Mafia przychodziła do sklepikarzy i brała haracz.
Dzięki państwu możesz sobie założyć biznes i nie pytać komu odpalić dole.
Nie masz pojęcia o rynku o ludziach. Histori itd.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Mafia rozwali ci łeb bo na jej ulicy dilujedz. >To nie kioskarze. Którym jak nie pójdzie to zwina stragan i pójdą na etat
Ty serio sądzisz, że mafia ma monopol na brutalne metody?
Słyszałeś kiedykolwiek o usługach ochrony?
Na wolnym rynku każdy mógłby założyć firmę ochroniarską i nakupić sprzętu, w tym broń maszynową, bez ton zgód, koncesji i innych państwowych bzdur, które tylko podbijają koszty i ograniczają konkurencję.
A teraz wyobraź sobie, że masz prywatną ochronę z odpowiednim sprzętem, która działa na twoich warunkach. I nagle mafia nie jest już taka odważna, bo co - będą strzelać z dobrze uzbrojonymi ochroniarzami?
Jeśli chcą, niech strzelają - to właśnie nazywa się efektem Darwina. Przemoc nigdy nie była efektywną metodą rozwiązywania problemów, dlatego agresywne jednostki prędzej czy później wyginą, a spokój zapanuje naturalnie.
I jeszcze jedno: na wolnym rynku usługi ochroniarskie byłyby dużo tańsze, bo nie musisz spełniać tych wszystkich absurdalnych wymogów, które teraz narzuca państwo.
.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Jeśli chcą, niech strzelają - to właśnie nazywa się efektem Darwina. Przemoc nigdy nie była efektywną metodą rozwiązywania problemów, dlatego agresywne jednostki prędzej czy później wyginą, a spokój zapanuje naturalnie.
Wiem dlatego ,,prywatną Fifę" toczy korupcja Łapówki. Handel meczami to też klasyk.
Gdzie tu państwo?
Korupcja przemoc ludzie poza prawem systemem były są i będą.
W firmie ochroniarskiej też.
Twoje dziecko będzie dilowac narkotykami pod oknem szkoły?
Gdy dostanie łatwy hajc z narkotyków przekonasz go do pracy na magazynie?
Przemoc zginie? Naćpani ludzie bez kasy nie chodzą do pracy.
Ocknij się. Mylisz że ochroniarz będzie się użerał z chorym narkomanem??
Nie masz pojecia o naturze ludzkiej
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Korupcja i łapówki to skutek braku przejrzystości, a nie wolnego rynku. Owszem, korupcja istnieje wszędzie, ale kto w niej przoduje? Państwo, które stworzyło system, gdzie bez łapówek trudno cokolwiek załatwić! Prywatne firmy działają inaczej - są rozliczane przez klientów. Jeśli prywatna firma ochroniarska nie spełnia oczekiwań, szybko wypada z rynku.
Co do narkotyków - nie widzę w nich problemu. "Chcącemu nie dzieje się krzywda". Wiele z tych substancji ma zresztą pożyteczne zastosowania, choćby w medycynie.
W ogóle... Zanim z szarleyem zaczniecie wieszczyć upadek moralny świata bez państwa, przemyślcie swoje argumenty. Nie jesteśmy moralni, bo tak nakazuje prawo. Prawo to tylko niedoskonała i zawodna próba odzwierciedlenia moralności, która istniała na długo przed nim. To nasze wrodzone instynkty etyczne kształtowały społeczne relacje i normy, a prawo pojawiło się dopiero później, by je częściowo uchwycić.
Ci, którzy uważają, że bez państwowego prawa zniknie moralność, nie rozumieją, że to moralność była zawsze fundamentem, na którym budowano społeczeństwo. Prawo nigdy nie było jej źródłem, tylko próbą formalizacji tego, co zawsze było w nas.
.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Korupcja i łapówki to skutek braku przejrzystości, a nie wolnego rynku. Owszem, korupcja istnieje wszędzie, ale kto w niej przoduje? Państwo, które stworzyło system, gdzie bez łapówek trudno cokolwiek załatwić!
Pipcys jak Inuita po samogonie Czego nie udało Ci się załatwić bez łapówki?
Nie twierdzę, że nie istnieje korupcja, ale miliony ludzi spokojnie żyją bez dawania łapówek
>Prywatne firmy działają inaczej - są rozliczane przez klientów. Zaopatrzeniowiec w prywatnej firmie też nieupilnowany weźmie łapówkę
>W ogóle... Zanim z szarleyem zaczniecie wieszczyć upadek moralny świata bez państwa, przemyślcie swoje argumenty Poznaj trochę świata zanim zaczniesz go opisywać
>Nie jesteśmy moralni, bo tak nakazuje prawo. Nie wszyscy są moralni.
>Ci, którzy uważają, że bez państwowego prawa zniknie moralność, Nie zniknie moralność u ludzi moralnych. Sądzisz, że gdyby nie było państwa, Trynkiewicz nie gwałciłby i nie zabijał? Tylko nie pipc, że gwałcił i zabijał bo istnieje państwo
nie rozumieją, że to moralność była zawsze fundamentem, na którym budowano społeczeństwo. Prawo nigdy nie było jej źródłem, tylko próbą formalizacji tego, co zawsze było w nas. >.
Kiedy Kain zabił Abla nie było państwa
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Kiedy Kain zabił Abla nie było państwa
Racja, Kain zabił Abla, ale to tylko dowodzi, że ludzie od zawsze borykali się z problemami moralnymi, a nie że potrzebują państwa, żeby je kontrolować.
Moralność była i zawsze będzie fundamentalna. To nie prawo kształtuje nasze zasady etyczne, lecz to nasze wrodzone instynkty i wspólne doświadczenia życiowe.
Skąd więc, pytam, ludzie dowiedzieli się, że zabicie drugiego człowieka jest złe, skoro na początku nie było żadnego państwa ani żadnego prawa?
Czyżby mieli wrodzone poczucie moralności, które nie było zależne od jakiejkolwiek instytucji?
To dowodzi, że moralność istniała zanim ktokolwiek spisał prawo.
Ludzie potrafią rozróżniać dobro od zła niezależnie od obecności czy nieobecności państwowych regulacji.
.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | www.racjonalista.pl/forum.php/s,933899#w934040czekam > >Kiedy Kain zabił Abla nie było państwa> Racja, Kain zabił Abla, ale to tylko dowodzi, że ludzie od zawsze borykali się z problemami moralnymi, a nie że potrzebują państwa, żeby je kontrolować.Potrzebują prawa. Gdyby go nie potrzebowali, to by go nie tworzyli > Ludzie potrafią rozróżniać dobro od zła niezależnie od obecności czy nieobecności państwowych regulacji.1 Nie wszyscy 2 Nawet jeśli rozróżnią, cóż stąd? Złodziej (niemal każdy) wie, że kradzież jest złem, a jednak kradnie Owszem w małych społecznościach indiańskich wiosek w Amazonii nie ma kradzieży, ale tam też wszystko jest wspólne. Większe społeczeństwa nie radzą sobie bez praw.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >2 Nawet jeśli rozróżnią, cóż stąd? Złodziej (niemal każdy) wie, że kradzież jest złem, a jednak kradnie
Istotą jest to, że w społeczeństwie można stworzyć mechanizmy, które będą egzekwować zasady moralne i niekoniecznie musi to być robione przez nieefektywne i skorumpowane państwo.
Prywatne agencje ochrony mogą przejąć tę rolę.
Zamiast opierać się na bezosobowym systemie, w którym urzędnicy często nie mają motywacji, aby wprowadzać sprawiedliwość, wyobraźmy sobie świat, w którym firmy ochroniarskie rywalizują o zaufanie klientów.
Klienci wybierają te, które skutecznie egzekwują zasady moralne i dbają o bezpieczeństwo.
Jeśli agencje ochrony zawodzą w swoich obowiązkach, wypadają z rynku, co oznacza, że będą zmuszone dostosować się do potrzeb swoich klientów i społeczności.
Pytanie, które powinieneś sobie zadać, to: czy bardziej ufasz bezosobowemu państwu, które rzekomo ma dbać o porządek, czy raczej elastycznym, prywatnym agencjom, które są zmuszone dostarczać usługi na najwyższym poziomie, aby utrzymać swoich klientów?
Moralność nie tylko istnieje bez państwa, ale może być też egzekwowana w sposób bardziej efektywny i sensowny przez tych, którzy mają na to realne motywacje.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | www.racjonalista.pl/forum.php/s,933899#w934040czekam 1 Nie wszyscy Ucieczka > >2 Nawet jeśli rozróżnią, cóż stąd? Złodziej (niemal każdy) wie, że kradzież jest złem, a jednak kradnie> Istotą jest to, że w społeczeństwie można stworzyć mechanizmy, które będą egzekwować zasady moralne i niekoniecznie musi to być robione przez nieefektywne i skorumpowane państwo.Wskaż te mechanizmy. > Prywatne agencje ochrony mogą przejąć tę rolę.Odnieś się do argumentów 1 Prywatne agencje ochrony kosztują więcej niż policja (pokazałem obliczenia) 2 Likwidacja policji spowoduje wzrost popytu na ochronę, nie każdego rolnika będzie na to stać > Zamiast opierać się na bezosobowym systemie, w którym urzędnicy często nie mają motywacji, aby wprowadzać sprawiedliwość, wyobraźmy sobie świat, w którym firmy ochroniarskie rywalizują o zaufanie klientów.Okładając się wzajem pałami? > Klienci wybierają te, które skutecznie egzekwują zasady moralne i dbają o bezpieczeństwo.1 Pod warunkiem, że ich na to stać 2 Jaka gwarancja, że te ochroniarskie firmy nie zaczną wymuszać ochrony? > Jeśli agencje ochrony zawodzą w swoich obowiązkach, wypadają z rynku,Przykład wypadowej soli. Wypadła z rynku? Dlaczego? > Pytanie, które powinieneś sobie zadać, to: czy bardziej ufasz bezosobowemu państwu, które rzekomo ma dbać o porządek, czy raczej elastycznym, prywatnym agencjom, które są zmuszone dostarczać usługi na najwyższym poziomie, aby utrzymać swoich klientów?Proste pytanie. Bardziej ufam państwowej policji > Moralność nie tylko istnieje bez państwa, ale może być też egzekwowana w sposób bardziej efektywnyJAK!!!!!!!!!!! Agencja ochrony w d.pie ma moralność. Jak klient zapłaci za pilnowanie kradzionego mienia to będzie pilnowała kradzionego mienia
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > bezpieczeństwo.> 1 Pod warunkiem, że ich na to stać> 2 Jaka gwarancja, że te ochroniarskie firmy nie zaczną wymuszać ochrony?cba.gov.pl(*)lkarski-zatrzymani-przez-.htmlSylwester Z. właściciel agencji ochrony "Zubrzycki" i Dariusz K., trener Lechii Gdańsk zatrzymani za korupcję. Za 300 tys. zł załatwili ustawienie przetargu o wartości 10 milionów zł. Sylwester Z. za ustawienie przetargu na usługi ochrony osób i mienia wraz z monitoringiem we wszystkich ośrodkach Centralnego Ośrodka Sportu, wręczył zastępcy dyrektora COS łapówkę 300 tys. zł. Wartość przetargu to ok. 10 milionów zł. W działaniach Sylwestra Z. pośredniczył Dariusz K. Dyrektorowi COS obiecał łapówkę w wysokości ustalonego procentu od wartości każdej faktury Qrwa państwo się przjebało do interesów  😃
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > Sylwester Z. właściciel agencji ochrony "Zubrzycki" i Dariusz K., trener Lechii Gdańsk zatrzymani za korupcję. Za 300 tys. zł załatwili ustawienie przetargu o wartości 10 milionów zł.
Aha, więc według ciebie to przykład, który kwestionuje wolny rynek? Przestań się ośmieszać! To, co opisujesz, to klasyczny przykład patologii państwowego systemu, w którym wszelkie regulacje i przetargi są otwarte na korupcję.
Jak myślisz, dlaczego Sylwester Z. musiał wręczać łapówki? Bo w państwowym systemie, żeby cokolwiek załatwić, musisz się prześlizgnąć przez gąszcz biurokracji i nieefektywności. W sytuacji, gdy państwo decyduje, kto dostaje kontrakt, naturalnie pojawiają się łapówki. Gdyby państwo nie ingerowało, nie byłoby przetargów do ustawiania - wszystkie transakcje byłyby jawne i legalne, a nie załatwiane po cichu.
Bez państwowego systemu korupcja byłaby niemożliwa, bo nie byłoby powodu, żeby kogokolwiek przekupywać. To jasne jak słońce: im mniej państwa, tym mniej możliwości do oszustw. Zamiast narzekać na wolny rynek, popatrz na to, co się dzieje w systemie, który twierdzisz, że jest taki wspaniały. To państwo zawiodło, a nie rynek!
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >> Sylwester Z. właściciel agencji ochrony "Zubrzycki" i Dariusz K., trener Lechii Gdańsk zatrzymani za korupcję. Za 300 tys. zł załatwili ustawienie przetargu o wartości 10 milionów zł. >Aha, więc według ciebie to przykład, który kwestionuje wolny rynek? Przestań się ośmieszać! To, co opisujesz, to klasyczny przykład patologi państwowego systemu, w którym wszelkie regulacje i przetargi są otwarte na korupcję.
Ile chcesz jeszce tych przykładów ?
Mafia nie Łapowki nie Korupcja nie Narkotyki nie Zmowy cenowe nie
Daje ci przykłady z życia wzięte. Oczywiste sprawy. A ty masz dalej wyparcie
Na pytanie o swoje dziecko które się zaćpa uciekasz.
Korporacje rozwalajce firmy też nie .
Ludzie kradną zabija oszukja ćpaja a ty coś piszesz że to wina państwa.
Przkrwxcasz prędkość ?
Też ucieczka.
Wolny rynek to cię zje i wypluje. Z twoim podejściem do sprawy.
Dlatego ludzie nie kupują i nie kupią twoich bajeczek o wolnym rynku.
To fantasy dla dzieci. Każdy kto żyje i zna naturę ludzką wie że to utopia.
A ty zupełnie nie znasz się na ludziach na ich naturze. Poczytaj historię
Kto kradnie BTC?
Też ucieczka.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Naprawdę? Mówisz, że ludzie kradną, zabijają i oszukują? A co ich do tego pcha?
To państwowy system stwarza patologiczne środowisko, gdzie korupcja i mafia mogą kwitnąć!
W wolnym rynku nie ma potrzeby przekupywania urzędników. Bo ich nie ma! To właśnie państwo jest źródłem tych problemów, a nie ich rozwiązaniem!
Wystarczy spojrzeć na historię, żeby zrozumieć, że to nie natura ludzka, a państwowa interwencja sprawia, że społeczeństwo się psuje.
Twój lęk przed wolnym rynkiem to chyba strach przed odpowiedzialnością.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Naprawdę? Mówisz, że ludzie kradną, zabijają i oszukują? A co ich do tego pcha? >To państwowy system stwarza patologiczne środowisko, gdzie korupcja i mafia mogą kwitnąć! >W wolnym rynku nie ma potrzeby przekupywania urzędników. Bo ich nie ma! To właśnie państwo jest źródłem tych problemów, a nie ich rozwiązaniem! >Wystarczy spojrzeć na historię, żeby zrozumieć, że to nie natura ludzka, a państwowa interwencja sprawia, że społeczeństwo się psuje. >Twój lęk przed wolnym rynkiem to chyba strach przed odpowiedzialnością. >.
Ile mam się pytać o twoje dziecko które na głodzie pójdzie kraść. Prostytuować się.
Ile mam się pytać o twoje dziecko które przećpa towar który miało dilowac?
Nie masz pojęcia o naturze ludzkiej.
O zawiści zdradzie o tym czemu miliarderzy są pedofilami .
Mając wszytko kupują sobie dzieci
Jesteś zaślepionym fanatykiem. Kto kradnie BTc?
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Jakby państwo magicznie chroniło kogokolwiek przed złymi wyborami.
Ktoś, kto chce kraść czy ćpać, nie potrzebuje do tego wolnego rynku - wystarczy spojrzeć na pełne więzienia i uzależnionych w państwowych systemach.
A miliarderzy-pedofile to wynik układów i patologii, które same państwa pozwalają tworzyć.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Jakby państwo magicznie chroniło kogokolwiek przed złymi wyborami. >Ktoś, kto chce kraść czy ćpać, nie potrzebuje do tego wolnego rynku - wystarczy spojrzeć na pełne więzienia i uzależnionych w państwowych systemach. >A miliarderzy-pedofile to wynik układów i patologii, które same państwa pozwalają tworzyć. >.
O czym ty piszesz? Państwo tworzy patologie dla miliarderów pedofilów?
Ponawiam pytanie o twoje dziecko które przećpa towar. Ponawiam pytanie skąd weźmie kasę na działkę? Co z dzieckiem z prostytucji?
Hazardziści z długami to też państwo?
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > > Sylwester Z. właściciel agencji ochrony "Zubrzycki" i Dariusz K., trener Lechii Gdańsk zatrzymani za korupcję. Za 300 tys. zł załatwili ustawienie przetargu o wartości 10 milionów zł.> Aha, więc według ciebie to przykład, który kwestionuje wolny rynek? Przestań się ośmieszać! To, co opisujesz, to klasyczny przykład patologii państwowego systemu, w którym wszelkie regulacje i przetargi są otwarte na korupcję.Świat jest prosty jedynie dla prostaków Udowodniono Ci już, że także tam, gdzie państwo nie ingeruje pojawia się korupcja. Państwo nie ingeruje w wyniki piłkarskich meczów, a skandale korupcyjne były bardzo głośne. Fakt, że urzędnik jest bardziej podatny na korupcję niż właściciel firmy nie zmienia tego, że i w prywatnych firmach są łapówki > Jak myślisz, dlaczego Sylwester Z. musiał wręczać łapówki? Bo w państwowym systemie,Nie, to był w pełni prywatny system I nadal czekam na uzasadnienie Twojego argumentu "bez łapówek trudno cokolwiek załatwić!" Czego Ci się nie udało załatwić bez łapówki? > żeby cokolwiek załatwić, musisz się prześlizgnąć przez gąszcz biurokracjiPipcys. Zbudowałem dom. W starostwie byłem dwa razy po 10 minut Oczywiście wg fanatycznych przeciwników państwa zbędna jest jakakolwiek urzędowa procedura, prawa i PZP, ale kiedy 14-latek dorośnie i zbuduje dom, to nagle PZP jest mu niezbędne, żeby sąsiad nie zbudował obok mieszalni pasz lub składowiska odpadów Ilekroć kupuję samochód, jadę do starostwa i nigdy nie musiałem dawać łapówki Prowadziłem firmy i nigdy nie musiałem płacić łapówek, a rejestracja firmy w strukturze spółdzielczej zajmowała mi pół dnia. kiedy rejestrowałem samodzielną działalność, zrobiłem to przez internet z innego kraju i też bez łapówki > Gdyby państwo nie ingerowało, nie byłoby przetargów do ustawiania - wszystkie transakcje byłyby jawneIle masz lat? 14? Słyszałeś o biznesowej tajemnicy? > Bez państwowego systemu korupcja byłaby niemożliwa,Małżeńskie zdrady też? Dostałeś pod nos przykłady korupcji poza państwem > bo nie byłoby powodu, żeby kogokolwiek przekupywać.Doprawdy? Prywatny ubezpieczyciel nie będzie próbował przekupić prywatnego lekarza, żeby dowiedzieć się o stan zdrowia ubezpieczanego? Kadrowiec w prywatnej firmie nigdy nie skusi się na łapówkę za przyjęcie do pracy (czasem w naturze)? I nadal czekam na odpowiedź www.racjonalista.pl/forum.php/s,933899#w934040
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Nie, to był w pełni prywatny system.
Serio? Centralny Ośrodek Sportu podlegający Ministerstwu Sportu i Turystyki, finansowany z budżetu państwa, to według ciebie "w pełni prywatny system"?
Świetnie, widzę, że masz wyjątkowo ciekawą definicję "prywatności". Może czas odróżnić państwową biurokrację od rynku, zanim zaczniesz wprowadzać innych w błąd.
>Czego Ci się nie udało załatwić bez łapówki?
Proszę bardzo: koncesja na firmę ochroniarską, przetarg na tworzenie oprogramowania dla urzędu, normalna wizyta w szpitalu na NFZ - gdzie prawidłowe badania to marzenie - albo uzyskanie pouczenia zamiast mandatu, gdy przypadkowo wjechałem za zakaz.
No, ale pamiętam jak strażnicy miejscy ściągali mojemu ojcu (urzędnikowi) blokadę z prywatnego auta bez konsekwencji, bo rączka rączkę myje w urzędach - nawet na niskich szczeblach.
No i nie zapominajmy, że korupcja często działa w zamaskowanej formie. Przykład z życia? Kolesie mojego ojca - urzędnicy - "po godzinach" (cudzysłów, bo często w rzeczywistości w godzinach) piszą operaty wodnoprawne czy wnioski o dofinansowanie z UE jako prywatne zlecenia, a potem... no cóż, te same wnioski lądują na biurkach w tym samym wydziale w urzędzie, gdzie ci sami ludzie decydują o ich zatwierdzeniu.
Ot, klasyczne "rączka rączkę myje", ale w eleganckim wydaniu. Takie mechanizmy w państwowych strukturach to norma, ale ludzie wciąż uważają, że to wolny rynek ma problem z patologiami.
>Prowadziłem firmy i nigdy nie musiałem płacić łapówek, a rejestracja firmy w strukturze spółdzielczej zajmowała mi pół dnia. Kiedy rejestrowałem samodzielną działalność, zrobiłem to przez internet z innego kraju i też bez łapówki.
Cieszę się, Ja za to czekałem dwa miesiące na prostą zmianę adresu firmy w KRS, a przerejestrowanie samochodu trwało ponad trzy miesiące. Bez łapówki, bo widocznie miałem gorszy układ gwiazd.
>Ile masz lat? 14? Słyszałeś o biznesowej tajemnicy?
Mówię o transakcjach za zlecenia z publicznych pieniędzy, gdzie każdy obywatel płaci za błędy systemu. Czemu prywatna firma miałaby cokolwiek zatajać gdy chce znaleźć najkorzystniejszego wykonawcę, skoro to ona ponosi koszty, a nie obywatele? Tak trudno zrozumieć różnicę?
>Prywatny ubezpieczyciel nie będzie próbował przekupić prywatnego lekarza, żeby dowiedzieć się o stan zdrowia ubezpieczanego? Kadrowiec w prywatnej firmie nigdy nie skusi się na łapówkę za przyjęcie do pracy (czasem w naturze)?
Różnica? To prywatna firma ponosi koszty takich działań, a nie wszyscy obywatele. Co więcej, na wolnym rynku skorumpowane firmy padają - państwo niestety tak łatwo nie.
W prywatnym systemie patologie mają krótkie nogi, w państwowym - to normalka, bo nie ma tego konsekwencji.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Nie, to był w pełni prywatny system. >Serio? Centralny Ośrodek Sportu podlegający Ministerstwu Sportu i Turystyki, finansowany z budżetu państwa, to według ciebie "w pełni prywatny system"?
Mój błąd, miałem na myśli FIFA, ściśle prywatną skorumpowaną do granic instytucję
Nadal czekam na odpowiedź www.racjonalista.pl/forum.php/s,933899#w934040
Ucieczki nie są sposobem dyskusji
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>Nie, to był w pełni prywatny system. >>Serio? Centralny Ośrodek Sportu podlegający Ministerstwu Sportu i Turystyki, finansowany z budżetu państwa, to według ciebie "w pełni prywatny system"? >Mój błąd, miałem na myśli FIFA, ściśle prywatną skorumpowaną do granic instytucję >Nadal czekam na odpowiedź >www.racjonalista.pl/forum.php/s,933899#w934040 >Ucieczki nie są sposobem dyskusji
Zmowy cenowa producentów ciężarówek Iveco, Volvo,Renaut, Man, Mercedes, DAF (pow. 6 ton) stała się faktem. Komisja Europejska, decyzją z dn. 19 lipca 2016 r. (2017/C 108/05) potwierdziła, że wskazani producenci przez 14 lat brali udział w tzw. zmowie cenowej. Dlatego kupujący nowy pojazd, polski przedsiębiorca przepłacił wartość już w chwili jego zakupu, co w obecnym stanie prawnym daje możliwość dochodzenia odszkodowania: stanowiącego wartość nawet do 20% wartości pojazdu. Nasza Kancelaria z
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Zmowy cenowa producentów ciężarówek Iveco, Volvo,Renaut, Man, Mercedes, DAF (pow. 6 ton) stała się faktem.
Zapewne wg Murdocha zmowa cenowa też jest narzucona przez państwo, na wolnym rynki cenowych zmów nie ma
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Zmowy cenowa producentów ciężarówek Iveco, Volvo,Renaut, Man, Mercedes, DAF (pow. 6 ton) stała się faktem.> Zapewne wg Murdocha zmowa cenowa też jest narzucona przez państwo, na wolnym rynki cenowych zmów nie maA skąd? Kartele tylko narkotykowe. USA - kraj karteli. Jak Ameryka radzi sobie ze zmowami firm? forsal.pl/(*)dzi-sobie-ze-zmowami-firm.html
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Ludzie potrafią rozróżniać dobro od zła niezależnie od obecności czy nieobecności państwowych regulacji. >.
Zazwyczaj po serii mandatów za prędkość.
Znów ci nie wyszło.
To jeszcze dorzucę zmowy cenowe..... Dyktafon content bo korpo zarobiło....na nim. Trochę to dziwne bo on tak lubią swoje pieniądze
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>>Ludzie potrafią rozróżniać dobro od zła niezależnie od obecności czy nieobecności państwowych regulacji. >>. >Zazwyczaj po serii mandatów za prędkość.
Będę jeździł tak, jak mi się podoba.
Zabiorą mi prawko? To zdam je znowu, i co? Myślą, że to mnie zatrzyma?
Ani trochę. Żadne przepisy nie powstrzymają mnie przed robieniem tego, co chcę.
Nie zamierzam grać w tę grę na ich zasadach.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>>Ludzie potrafią rozróżniać dobro od zła niezależnie od obecności czy nieobecności państwowych regulacji. >>>. >>Zazwyczaj po serii mandatów za prędkość. >Będę jeździł tak, jak mi się podoba. >Zabiorą mi prawko? To zdam je znowu, i co? >Myślą, że to mnie zatrzyma? >Ani trochę. Żadne przepisy nie powstrzymają mnie przed robieniem tego, co chcę. >Nie zamierzam grać w tę grę na ich zasadach. >. >
Niezły odlot.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Będę jeździł tak, jak mi się podoba.
Mam prośbę, kiedy postanowisz jechać lewą stroną drogi, to zrób to wtedy, kiedy naprzeciwko Ciebie pojedzie kolumna T-72 a nie jakieś Tico
>Zabiorą mi prawko? To zdam je znowu, i co? Przestaję się dziwić, że ministerstwo chce wprowadzić karę więzienia dla tych, którym odebrano prawo jazdy a nadal prowadzą
>Myślą, że to mnie zatrzyma? Owszem, społeczeństwo ogranicza wolność socjopatów do pół godziny dziennie na spacerniaku
>Ani trochę. Żadne przepisy nie powstrzymają mnie przed robieniem tego, co chcę. Napisz, gdzie mieszkasz, będę wiedział jakiej okolicy unikać
>Nie zamierzam grać w tę grę na ich zasadach. Ich? Słyszałeś o czym takim jak społeczny konsens? Np uznawanie prawa własności? To są ICH zasady
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Korupcja i łapówki to skutek braku przejrzystości, a nie wolnego rynku. Owszem, korupcja istnieje wszędzie, ale kto w niej przoduje? Państwo, które stworzyło system, gdzie bez łapówek trudno cokolwiek załatwić! Prywatne firmy działają inaczej - są rozliczane przez klientów. Jeśli prywatna firma ochroniarska nie spełnia oczekiwań, szybko wypada z rynku.
Tia. To po prostu medialny przykład bo inaczej byś miał wyparcie jak z mafiam
>Co do narkotyków - nie widzę w nich problemu. "Chcącemu nie dzieje się krzywda". Wiele z tych substancji ma zresztą pożyteczne zastosowania, choćby w medycynie.
Nie widzisz problemu żeby twoje dziecko było ćpunem?
>W ogóle... Zanim z szarleyem zaczniecie wieszczyć upadek moralny świata bez państwa, przemyślcie swoje argumenty. Nie jesteśmy moralni, bo tak nakazuje prawo. Prawo to tylko niedoskonała i zawodna próba odzwierciedlenia moralności, która istniała na długo przed nim. To nasze wrodzone instynkty etyczne kształtowały społeczne relacje i normy, a prawo pojawiło się dopiero później, by je częściowo uchwycić.
Co to ma wspólnego z tematem?
>Ci, którzy uważają, że bez państwowego prawa zniknie moralność, nie rozumieją, że to moralność była zawsze fundamentem, na którym budowano społeczeństwo. Prawo nigdy nie było jej źródłem, tylko próbą formalizacji tego, co zawsze było w nas. >.
Moralność nie jest tematem tej dyskusji.
Brakuje argumentów?
Zacpany dzieciak okradnie cię w biały dzień trzymając strzykawkę w ręce.
Kto kradnie BTC?
Toż to prywatna praktyka. Więc co?
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Kto kradnie BTC? >Toż to prywatna praktyka. Więc co?
Naprawdę myślisz, że znalezienie przykładu kradzieży BTC obala ideę wolnego rynku? Serio? To jakbyś obwiniał samochody za to, że ktoś ci je ukradnie.
Kradzież BTC nie wynika z wad samego Bitcoina ani idei wolnego rynku - wynika z nieuczciwości jednostek, które czasami będą kombinować i oszukiwać, niezależnie od systemu.
Problem jest taki, że nie rozumiesz różnicy między narzędziem a tym, kto z niego korzysta. Bitcoin to zdecentralizowane narzędzie dające pełną kontrolę nad własnymi środkami, ale to też wymaga odpowiedzialności.
Kradzieże BTC to w większości przypadków wynik prostych oszustw, phishingu, nieostrożności użytkowników.
I to ma obalać wolny rynek? Serio?
Każdy system, czy to BTC, czy tradycyjny, będzie podatny na działania złodziei. Tylko że w Bitcoinie masz większe szanse, żeby się przed nimi obronić.
Co do pytania "kto kradnie BTC?" - może ci sami ludzie, którzy kradną miliardy z funduszy państwowych, tylko że tam tego nie zauważasz, bo to odbywa się w białych rękawiczkach.
A skoro już jesteśmy przy kradzieżach, przypomnij mi - kiedy ostatnio centralne banki zwróciły ci pieniądze za to, że ich oszukańcza polityka monetarna obniżyła wartość twoich oszczędności?
.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Kto kradnie BTC? >>Toż to prywatna praktyka. Więc co? >Naprawdę myślisz, że znalezienie przykładu kradzieży BTC obala ideę wolnego rynku?
Nie. Po tobie spływa wszystko.
Hazard długi korupcja mafia narkotyki pedofilia miliarderów prostytucja morderstwa itd.
Jesteś zaślepionym fanatykiem
A kradzież Btc to wisienka na torcie bzdur jakoby państwo było winne.
Nie nas pojęcia o ludziach.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>>Kto kradnie BTC? >>>Toż to prywatna praktyka. Więc co? >>Naprawdę myślisz, że znalezienie przykładu kradzieży BTC obala ideę wolnego rynku? >Nie. Po tobie spływa wszystko. >Hazard długi korupcja mafia narkotyki pedofilia miliarderów prostytucja morderstwa itd.
Gdy kończą się argumenty, zaczyna się wyliczanka? Typowe.
Hazard, długi, mafia, korupcja - czy to zjawiska typowe wyłącznie dla wolnego rynku? Bo jakoś nie widzę, żeby państwowe regulacje magicznie wyeliminowały te problemy. Przeciwnie - właśnie tam, gdzie państwo macza palce, korupcja ma się świetnie. Przypomnijmy sobie, ile skandali wybucha wśród polityków i urzędników.
Mówisz o pedofilii miliarderów - a kto ich chroni? Prawo, które rzekomo ma nas bronić. Spójrzmy na przypadek Epsteina - to właśnie sieć powiązań z rządami i politykami sprawiła, że przez tyle lat mógł bezkarnie działać. System, który tak bronisz, często staje się narzędziem do ukrywania takich zbrodni.
Prostytucja? Ludzie podejmują takie decyzje, często przez biedę i brak możliwości spowodowany państwowymi regulacjami monopolizującymi rynek w rękach najlepiej ustawionych.
Morderstwa? Może cię zaskoczę, ale nawet w totalnie regulowanych państwach nadal się zdarzają - bo to kwestia ludzi, a nie systemu.
Jeśli ktoś tu jest zaślepiony, to ten, kto wierzy, że państwowe regulacje rozwiążą każdy problem.
Zamiast rzucać wyświechtane slogany, spróbuj dostrzec, że wolność i odpowiedzialność idą w parze.
I to właśnie wolny rynek daje ludziom szansę na wybór, czego żadne państwo nie zagwarantuje.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Hazard, długi, mafia, korupcja - czy to zjawiska typowe wyłącznie dla wolnego rynku?
Państwowa szkoła jest do d.py, jak widać nauczyła Cię pisać, ale nie nauczyła czytać (zwłaszcza ze zrozumieniem)
Czy ktokolwiek z Twoich oponentów napisał to, do czego się odnosisz?
>Mówisz o pedofilii miliarderów - a kto ich chroni? Prawo, które rzekomo ma nas bronić. Odleciałeś? To wyląduj. Prawo jest przyczyną przestępstw, bo gdyby nie było prawa nie byłoby definicji przestępstwa. Gdyby nie było prawa, zabójstwo nie byłoby przestępstwem, ale to NIE JEST ARGUMENT ZA LIKWIDACJĄ PRAWA
>Prostytucja? Ludzie podejmują takie decyzje, często przez biedę i brak możliwości spowodowany państwowymi regulacjami monopolizującymi rynek
Wytrzeźwiej 1 Prostytucja jest zapewne zjawiskiem starszym niż istnienie państwa 2 Pokaż ile dóbr kupujesz na zmonopolizowanym przez państwo rynku. Ucieczka
Wg ciebie, gdyby nie było państwa, to nawet prątki Kocha by wymarły
>Morderstwa? Może cię zaskoczę, ale nawet w totalnie regulowanych państwach nadal się zdarzają - bo to kwestia ludzi, a nie systemu.
Przeczysz sobie. Napisałeś, że ludzie są moralni
>Jeśli ktoś tu jest zaślepiony, to ten, kto wierzy, że państwowe regulacje rozwiążą każdy problem. Naucz się czytać
>Zamiast rzucać wyświechtane slogany, spróbuj dostrzec, że wolność i odpowiedzialność idą w parze. >I to właśnie wolny rynek daje ludziom szansę na wybór, czego żadne państwo nie zagwarantuje. Powtórzę: ile dóbr kupujesz od państwowych monopoli?
I nadal czekam na odpowiedź www.racjonalista.pl/forum.php/s,933899#w934040
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>Hazard, długi, mafia, korupcja - czy to zjawiska typowe wyłącznie dla wolnego rynku? >Państwowa szkoła jest do d.py, jak widać nauczyła Cię pisać, ale nie nauczyła czytać (zwłaszcza ze zrozumieniem)
Tobie za to umiejętność logicznego myślenia gdzieś się zagubiła po drodze.
>Gdyby nie było prawa, zabójstwo nie byłoby przestępstwem
To państwo musi ci powiedzieć, że mordowanie jest złe? To jest twoje rozumowanie? Gratuluję moralnej pustki. Jakbyś nie zauważył, ludzie wiedzieli, że zabijanie bez powodu to zło, zanim urzędnik wymyślił kodeks.
>>Prostytucja? Ludzie podejmują takie decyzje, często przez biedę i brak możliwości spowodowany państwowymi regulacjami monopolizującymi rynek >Wytrzeźwiej >1 Prostytucja jest zapewne zjawiskiem starszym niż istnienie państwa
Jak widzisz, to państwo tego problemu nie rozwiązuje. Ty lepiej wytrzeźwiej i spróbuj przemyśleć to, co wcześniej napisałem, zanim znowu strzelisz sobie w kolano.
>2 Pokaż ile dóbr kupujesz na zmonopolizowanym przez państwo rynku.
Płacimy podatki i kupujemy ich usługi pod przymusem. Rzeczywiście, "wolny wybór".
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | jest zapewne zjawiskiem starszym niż istnienie państwa >Jak widzisz, to państwo tego problemu nie rozwiązuje. Ty lepiej wytrzeźwiej i spróbuj przemyśleć to, co wcześniej napisałem, zanim znowu strzelisz sobie w kolano.
Bo to ty piszesz sam że sobą. Prostytucja za narkotyki twojego dziecka ktore urodzi potem dziecko i nie będzie miało na życie więc będzie żyć w slumsach ty uciekasz z odpowiedzią.
Potem przyjdzie gangus i odstzeli mu głowę za przecpanie prochów na handel
To ty uważasz że to wina państwa. Nie qrwa mafii gangów epsteina który kupi potem twojego wnuczka
Tylko prawa i państwa które da się przekupić miliarderowi.
Boisz się świadomości tego co się stanie z twoim dzieckiem?
Tak tak to będzie wyglądać.
Już twoj strach przed slumsami które tak gloryfikowałes pokazuje jak można mieć wyprany mózg przekazem od jkais guru ale musisz brnąć .
Życie to nie bajka.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Gdyby nie było prawa, zabójstwo nie byłoby przestępstwem >To państwo musi ci powiedzieć, że mordowanie jest złe? Mnie nie, Trynkiewiczowi tak.
>Jakbyś nie zauważył, ludzie wiedzieli, że zabijanie bez powodu to zło, zanim urzędnik wymyślił kodeks. Inaczej. Ludzie wiedzieli, że zabijanie to zło, i dlatego wymyślili kodeks.
>>>Prostytucja? Ludzie podejmują takie decyzje, często przez biedę i brak możliwości spowodowany państwowymi regulacjami monopolizującymi rynek >>Wytrzeźwiej >>1 Prostytucja jest zapewne zjawiskiem starszym niż istnienie państwa >Jak widzisz, to państwo tego problemu nie rozwiązuje. A w czym problem? Chcącemu nie dzieje się krzywda
>>2 Pokaż ile dóbr kupujesz na zmonopolizowanym przez państwo rynku. >Płacimy podatki i kupujemy ich usługi pod przymusem. Rzeczywiście, "wolny wybór". 2 Pokaż ile dóbr kupujesz na zmonopolizowanym przez państwo rynku. Ucieczka
I nadal czekam na odpowiedź www.racjonalista.pl/forum.php/s,933899#w934040 Ucieczka Ucieczka Ucieczka
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>>Kto kradnie BTC? >>>>Toż to prywatna praktyka. Więc co? >>>Naprawdę myślisz, że znalezienie przykładu kradzieży BTC obala ideę wolnego rynku? >>Nie. Po tobie spływa wszystko. >>Hazard długi korupcja mafia narkotyki pedofilia miliarderów prostytucja morderstwa itd. >Gdy kończą się argumenty, zaczyna się wyliczanka? Typowe. >Hazard, długi, mafia, korupcja - czy to zjawiska typowe wyłącznie dla wolnego rynku? Bo jakoś nie widzę, żeby państwowe regulacje magicznie wyeliminowały te problemy.
Dobry jesteś. Sęk w tym że jest ci pokazywane jak sektor prywatny jest AGRESYWNY
Przeciwnie - właśnie tam, gdzie państwo macza palce, korupcja ma się świetnie. Przypomnijmy sobie, ile skandali wybucha wśród polityków i urzędników.
Sami sobie płacili czy sektor prywatny to robi?
>Mówisz o pedofilii miliarderów - a kto ich chroni? Prawo, które rzekomo ma nas bronić. Spójrzmy na przypadek Epsteina - to właśnie sieć powiązań z rządami i politykami sprawiła, że przez tyle lat mógł bezkarnie działać. System, który tak bronisz, często staje się narzędziem do ukrywania takich zbrodni.
Tak mówię i pedofili miliarderów ktorzy mając miliardy i.sa prywatni tak jak chcesz. Pokazują do czego są zdolni nie przez to że państwo im czegoś broni ale smak
TWORZĄ coś co jest NIEMORALNE. A wy ciebie państwo jest przeszkodą.
Sam sobie PRZECZYSZ.
>Prostytucja? Ludzie podejmują takie decyzje, często przez biedę i brak możliwości spowodowany państwowymi regulacjami monopolizującymi rynek w rękach najlepiej ustawionych.
Nie masz pojęcia o naturze ludzkiej. Czasem trudno się z tobą dyskutuje bo masz wiedzę z filmików a nie z życia.
>Morderstwa? Może cię zaskoczę, ale nawet w totalnie regulowanych państwach nadal się zdarzają - bo to kwestia ludzi, a nie systemu. >Jeśli ktoś tu jest zaślepiony, to ten, kto wierzy, że państwowe regulacje rozwiążą każdy problem.
Kto w to wierzy ? Pokazuje ci się co robi.....sektor prywatny.
>Zamiast rzucać wyświechtane slogany, spróbuj dostrzec, że wolność i odpowiedzialność idą w parze. >I to właśnie wolny rynek daje ludziom szansę na wybór, czego żadne państwo nie zagwarantuje.
Daje. Pedofilia morderstwa korupcja narkotyki kradzież BTC mafia gangi toksyczne firmy.
Daje też szanse twojemu dziecku żeby się zaćpało na śmierć na handel prochami i kradzież prostytucję
Nie masz pojęcia o czym piszesz.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Dobry jesteś. Sęk w tym że jest ci pokazywane jak sektor prywatny jest AGRESYWNY
To państwo daje mu do ręki potężne narzędzia kontrolne i monopolizuje rynek.
Gdzie jest więcej korupcji? Tam, gdzie władza ma monopol, czy tam, gdzie istnieje konkurencja? Przykłady skandali politycznych tylko potwierdzają, że to państwo jest miejscem, gdzie nieprzejrzystość i łapówki kwitną.
>Tak mówię i pedofili miliarderów ktorzy mając miliardy i.sa prywatni tak jak chcesz. Pokazują do czego są zdolni nie przez to że państwo im czegoś broni
Jeśli ktoś jest pedofilem czy mordercą, to nie jest to wina sektora prywatnego, ale raczej głębszych problemów moralnych. To zjawiska, które zdarzają się w każdej warstwie społecznej, niezależnie od tego, czy to państwowy czy prywatny sektor. Owszem, problemy istnieją, ale nie można na nie zrzucać winy na rynek.
Próbujesz wmówić mi, że prywatne firmy i wolny rynek prowadzą do zła, podczas gdy to właśnie państwo, ze swoimi regulacjami i interwencjami, tworzy idealne warunki do korupcji.
>Daje też szanse twojemu dziecku żeby się zaćpało na śmierć na handel prochami i kradzież prostytucję
Kto pcha dzieci w świat narkotyków? To raczej brak odpowiedniego wychowania rodziców, a nie obecność sektora prywatnego.
>Nie masz pojęcia o czym piszesz.
Nie mów mi, że nie znam się na naturze ludzkiej. Wiem, że ludzie są zdolni do złych czynów, ale to państwowe monopole, regulacje i przymus tylko pogarszają sytuację.
Daj ludziom wolność, a zobaczysz, jak mogą się rozwijać i dokonywać lepszych wyborów.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Dobry jesteś. Sęk w tym że jest ci pokazywane jak sektor prywatny jest AGRESYWNY >To państwo daje mu do ręki potężne narzędzia kontrolne i monopolizuje rynek.
Co znaczy daje ? Nic nie daje. To rynek jest nie nasycony. Więc agresywny. Zysk wyzysk i płacenie dolara dziennie. Ważne żeby korpo zarobiło .
Dolar dziennie pokazuje że nie masz racji. Wyzysk ludzi.
>Gdzie jest więcej korupcji? Tam, gdzie władza ma monopol, czy tam, gdzie istnieje konkurencja? Przykłady skandali politycznych tylko potwierdzają, że to państwo jest miejscem, gdzie nieprzejrzystość i łapówki kwitną.
Kto płaci ? Sektor prywatny. Płaci komu się da sobie państwu ważne żeby był zysk.
Jkamsie nie da to wykupi konkurencję firmę zamknie a ludzie na bruk.
>>Tak mówię i pedofili miliarderów ktorzy mając miliardy i.sa prywatni tak jak chcesz. Pokazują do czego są zdolni nie przez to że państwo im czegoś broni >Jeśli ktoś jest pedofilem czy mordercą, to nie jest to wina sektora prywatnego, ale raczej głębszych problemów moralnych. To zjawiska, które zdarzają się w każdej warstwie społecznej, niezależnie od tego, czy to państwowy czy prywatny sektor. Owszem, problemy istnieją, ale nie można na nie zrzucać winy na rynek.
Pokazuje że Miliarder nie ma problemów przez państwo żeby być zdegenerowany. Tak jak mafia gangusy itd.
>Próbujesz wmówić mi, że prywatne firmy i wolny rynek prowadzą do zła, podczas gdy to właśnie państwo, ze swoimi regulacjami i interwencjami, tworzy idealne warunki do korupcji.
Pokazuje jak jest agresywny ten utopijny świat o którym piszesz.
>>Daje też szanse twojemu dziecku żeby się zaćpało na śmierć na handel prochami i kradzież prostytucję >Kto pcha dzieci w świat narkotyków? To raczej brak odpowiedniego wychowania rodziców, a nie obecność sektora prywatnego.
Ty pchasz. Wg ciebie państwo stoi na przeszkodzie wolnemu handlu narkotykami. Ty pchasz swoje dziecko umożliwiając mu dostęp do tego.
>>Nie masz pojęcia o czym piszesz. >Nie mów mi, że nie znam się na naturze ludzkiej. Wiem, że ludzie są zdolni do złych czynów, ale to państwowe monopole, regulacje i przymus tylko pogarszają sytuację. >Daj ludziom wolność, a zobaczysz, jak mogą się rozwijać i dokonywać lepszych wyborów. >.
Pytam się więc co z twoim dzieckiem które się zaćpa i przećpa prochy którymi miał handlować.
Gangus odstrzli mu głowę
A dziecko z prostytucji kupi pedofil.
Tonjest świat do którego dążysz. Ton jest świat którego ludzie się boją. Ja też .
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Ty pchasz. Wg ciebie państwo stoi na przeszkodzie wolnemu handlu narkotykami. >Ty pchasz swoje dziecko umożliwiając mu dostęp do tego.
Jeśli twoje państwo tak skutecznie blokuje handel narkotykami, to czemu dzieciak za rogiem ma łatwiejszy dostęp do prochów niż do dobrego wykształcenia? Młodzież zamawia narkotyki przez media społecznościowe jakby to były pizze.
I przede wszystkim to rodzice mają naturalne prawo decydować, co ich dzieci mogą brać, a nie jacyś urzędnicy w biurach.
Jeśli to sprawa państwa, a nie rodziców, to dlaczego jedne dzieci ćpają, a inne nie? Przecież państwo wszędzie jest to samo! Gdzie tu logika?
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Ty pchasz. Wg ciebie państwo stoi na przeszkodzie wolnemu handlu narkotykami. >>Ty pchasz swoje dziecko umożliwiając mu dostęp do tego. >Jeśli twoje państwo tak skutecznie blokuje handel narkotykami, to czemu dzieciak za rogiem ma łatwiejszy dostęp do prochów niż do dobrego wykształcenia? Młodzież zamawia narkotyki przez media społecznościowe jakby to były pizze.
No bo tak działa sektor prywatny. Za pieniądze dostarczy ci śmierć na życzenie. Tak żebyś się potem zeszmacił i upodlil. A potem będziesz kradł dla nich zebrał i sprzedawal swoje ciało za gram prochów.
Tego chcesz dla swoich dzieci
>I przede wszystkim to rodzice mają naturalne prawo decydować, co ich dzieci mogą brać, a nie jacyś urzędnicy w biurach.
Dzieci nie powinny się wypowiadać na temat brania narkotyków. Ja uważam że jestes dzieciak. Bo rodzic by tak nie myślał.
Tylko jkais zbuntowany nakręcony nastolatek ewentualnie student teoretyk. Piszesz takie bzdury że aż to trzeba rozchodzic.
>Jeśli to sprawa państwa, a nie rodziców, to dlaczego jedne dzieci ćpają, a inne nie? Przecież państwo wszędzie jest to samo! Gdzie tu logika? >
Ty nie rozumiesz czym jest państwo. To nie jest sprawą państwa tylko ja nie chcę żebys ty palił gumę pod oknem swoim autem a twoje dziecko dilowlo prochami
Gdyby był twój świat to jkais kark kazał by mi spierdlac bo to jest legalne.
Dziś mimo wszytko trzeba się postarac. Więc nie fantazjuj.
Przprowadz się do slumsów.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Dzieci nie powinny się wypowiadać na temat brania narkotyków. Ja uważam że >jestes dzieciak.
Dzieciak, bo nie klepię państwowych banałów?
Dobre sobie.
>Bo rodzic by tak nie myślał.
Jeśli ktoś ma prawo decydować o dzieciach, to ich rodzice, a nie państwowy aparat.
>Tylko jkais zbuntowany nakręcony nastolatek ewentualnie student teoretyk.
To, że olewam państwowe prawo, nie znaczy, że jestem zbuntowanym studentem.
To oznacza, że myślę samodzielnie i nie łyknąłem narracji, jaką wciskają takim jak ty.
To raczej ty żyjesz jak dziecko - w iluzji, że państwo się tobą zajmie i wie, co dla ciebie lepsze.
>Piszesz takie bzdury że aż to trzeba rozchodzic.
Wiesz, co trzeba rozchodzić?
Ślepe zaufanie do systemu, który cię najwyraźniej trzyma za gardło.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Dzieci nie powinny się wypowiadać na temat brania narkotyków. Ja uważam że >jestes dzieciak. >Dzieciak, bo nie klepię państwowych banałów? >Dobre sobie. >>Bo rodzic by tak nie myślał. >Jeśli ktoś ma prawo decydować o dzieciach, to ich rodzice, a nie państwowy aparat.
I co zadecydowałeś? Że moze dilowac i ćpać prochy w twoim domu i opychać je innym dzieciom w szkole ?
Aż skończy na odwyku jak będzie miał szczęście chyba że szybciej diopadnie go gang?
>>Tylko jkais zbuntowany nakręcony nastolatek ewentualnie student teoretyk. >To, że olewam państwowe prawo, nie znaczy, że jestem zbuntowanym studentem.
Przekrazcnie prędkości? Nie ośmieszaj się.
>To oznacza, że myślę samodzielnie i nie łyknąłem narracji, jaką wciskają takim jak ty.
Jakiej narracji ? Że boisz się pojechac do slumsów które tak wychwlaasx bo nie ma tam opieki państwa ?
>To raczej ty żyjesz jak dziecko - w iluzji, że państwo się tobą zajmie i wie, co dla ciebie lepsze.
Ja zajmuję się sobą. Nie oszukuje się że slumsy są lepsze jak ty. Wolę ten świat niż utopię.
>>Piszesz takie bzdury że aż to trzeba rozchodzic. >Wiesz, co trzeba rozchodzić? >Ślepe zaufanie do systemu, który cię najwyraźniej trzyma za gardło. >
To jest ostoja wolności której jako dzieciak lub studensciak nie pojmujesz.
Nie jestem idiota który piszesz że slumsy to możliwości i siedzi w jednym z bogatszych państw świata.
Z elektryka kanalizacja policja bezpieczeństwem o którym marzą inni. Twoje opowiastki są tak zajebiste że ciezko spotkać kogoś kto się na to złapie zwlaszzca że ty sam nie masz ochotę na slumsy.
Wolę zapłacić podatek za wodę niż dymac 2 kilometry do rury żeby sobie zupę ugotować. Bo jest za darmo.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>>Dzieci nie powinny się wypowiadać na temat brania narkotyków. Ja uważam że >jestes dzieciak. >>Dzieciak, bo nie klepię państwowych banałów? >>Dobre sobie. >>>Bo rodzic by tak nie myślał. >>Jeśli ktoś ma prawo decydować o dzieciach, to ich rodzice, a nie państwowy aparat. >I co zadecydowałeś? Że moze dilowac i ćpać prochy w twoim domu i opychać je innym dzieciom w szkole ? >Aż skończy na odwyku jak będzie miał szczęście chyba że szybciej diopadnie go gang?
Nie, geniuszu, zadecydowałem, że to ja, a nie jakieś biurokratyczne państwo, decyduję o tym, jak wychować swoje dziecko. Twoje straszenie dilerką i gangami to klasyczny chwyt, by dorzucić dramatyczny efekt.
Skoro państwo takie wspaniałe, to czemu problem narkotyków wciąż istnieje?
Bo państwo nie rozwiązuje problemów, tylko je zamiata pod dywan, a potem wystawia nam rachunek za ten "porządek".
>>>Tylko jkais zbuntowany nakręcony nastolatek ewentualnie student teoretyk. >>To, że olewam państwowe prawo, nie znaczy, że jestem zbuntowanym studentem. >Przekrazcnie prędkości? Nie ośmieszaj się.
Przekroczenie prędkości to najlepszy przykład, jak państwo stosuje prawo dla własnej korzyści.
Prześladować ludzi za byle co, tylko po to, by ściągnąć więcej pieniędzy.
A ty myślisz, że to dla twojego dobra?
Oczywiście, bo tak łatwo łyknąć tę propagandę o bezpieczeństwie.
Ja wolę myśleć samodzielnie.
>>To oznacza, że myślę samodzielnie i nie łyknąłem narracji, jaką wciskają takim jak ty. >Jakiej narracji ? Że boisz się pojechac do slumsów które tak wychwlaasx bo nie ma tam opieki państwa ?
Slumsy są przykładem, że tam, gdzie państwo nie ma pełnej kontroli, ludzie mogą radzić sobie sami i to często skuteczniej niż pod przymusem w "cywilizowanych" miejscach.
W twoim idealnym systemie, gdzie państwo wszystko reguluje, nie żyje się każdemu lepiej, bo gdyby tak było to wszyscy by się ze slumsów wyprowadzili.
>>To raczej ty żyjesz jak dziecko - w iluzji, że państwo się tobą zajmie i wie, co dla ciebie lepsze. >Ja zajmuję się sobą. Nie oszukuje się że slumsy są lepsze jak ty.
Cieszę się, że się sobą zajmujesz, ale jak przychodzi co do czego, to biegniesz pod skrzydła państwa po ochronę.
>To jest ostoja wolności której jako dzieciak lub studensciak nie pojmujesz.
"Ostoja wolności" pod okiem państwa, które ci dyktuje, co możesz robić? Tak, to dopiero wolność! Musisz mieć naprawdę zawężoną definicję wolności, skoro myślisz, że poddawanie się władzy to wolność. Wolność to możliwość podejmowania decyzji na własną odpowiedzialność, a nie to, że robisz, co ci każą i jeszcze nazywasz to wolnością.
>Nie jestem idiota który piszesz że slumsy to możliwości i siedzi w jednym z bogatszych państw świata. >Z elektryka kanalizacja policja bezpieczeństwem o którym marzą inni.
Siedzisz w bogatym państwie, bo twoi przodkowie wypracowali to bogactwo, a nie dlatego, że rząd ci je dał. Rządy zmieniają się, podatki rosną, a bogactwo się kurczy - to podstawowy schemat. I jak myślisz, co trzyma to wszystko w ryzach? Na pewno nie biurokracja, która jedynie dusi rozwój.
>Twoje opowiastki są tak zajebiste że ciezko spotkać kogoś kto się na to złapie zwlaszzca że ty sam nie masz ochotę na slumsy. >Wolę zapłacić podatek za wodę niż dymac 2 kilometry do rury żeby sobie zupę ugotować. Bo jest za darmo.
Tylko nie zapominaj, że płacisz za to, żeby państwo cię jeszcze bardziej drenowało podatkami i zmuszało do korzystania z jego usług (za które płacisz dużo więcej, niż musiałbyś, gdyby rynek nie był zamknięty dla konkurencji przez państwo).
Może tobie pasuje, że masz ograniczone opcje, ale mnie nie interesuje płacenie za to, że ktoś decyduje za mnie, kiedy i co mogę mieć.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Długo mam czekać na odpowiedź na moje argumeta?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Slumsy są przykładem, że tam, gdzie państwo nie ma pełnej kontroli, ludzie mogą radzić sobie sami i to często skuteczniej niż pod przymusem w "cywilizowanych" miejscach.
Masz ten raj w zasięgu ręki, dlaczego nie korzystasz? Bo TY wolisz państwową edukację, państwową ochronę zdrowia, państwową policję, państwowy NASK, żeby klepać w klawiaturę, że płacisz łapówki, żeby kupić chleb
BOISZ SIĘ żyć bez wody, prądu i kanalizacji. Uwierzyłeś aktoreczce na YT
Masz 14 lat, chłonny umysł do nauki języków, ale wolisz jak c**a tłumaczyć, że jakiś urzędnik zabrania Ci nauczyć się hiszpańskiego i zamieszkać w Bogocie
Nie dałem żadnej łapówki, wbrew twoim hamerlikańskim debilizmom, żeby nauczyć się obcych języków
Napisałem Ci jak wyglądają podatki w slumsach, ale Ty wierzysz aktoreczce o wypielęgnowanych dłoniach, że żyje w raju
ILE MASZ LAT???? 14?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>Slumsy są przykładem, że tam, gdzie państwo nie ma pełnej kontroli, ludzie mogą radzić sobie sami i to często skuteczniej niż pod przymusem w "cywilizowanych" miejscach. >Masz ten raj w zasięgu ręki, dlaczego nie korzystasz? >Bo TY wolisz państwową edukację, państwową ochronę zdrowia, państwową policję, państwowy NASK, żeby klepać w klawiaturę, że płacisz łapówki, żeby kupić chleb >BOISZ SIĘ żyć bez wody, prądu i kanalizacji. >Uwierzyłeś aktoreczce na YT >Masz 14 lat, chłonny umysł do nauki języków, ale wolisz jak c**a tłumaczyć, że jakiś urzędnik zabrania Ci nauczyć się hiszpańskiego i zamieszkać w Bogocie
Oho, widzę, że nerwy nie wytrzymują, co?
Widzę że słowo "slumsy" działa na ciebie jak płachta na byka - jakbyś nie mógł znieść, że tam ludzie potrafią sobie radzić BEZ państwowej smyczy.
Slumsy nie są rajem, tylko przykładem, że ludzie potrafią organizować się bez miliona zakazów i nakazów. I właśnie o to chodzi.
Największą zaletą życia w slumsach są bliskie więzi rodzinne, bo ludzie mają mnóstwo czasu na spędzanie go z bliskimi, zamiast zapierdalać cały dzień na etacie, by spłacać kredyt za schowek na szczotki.
Ja mam akurat rodzinę w Polsce - dlatego poza wieloma powodami które wymieniłem wcześniej, nie zamierzam uciekać przed państwem na inny kontynent.
Można doceniać, jak działa alternatywny system i widzieć jego plusy, bez natychmiastowego porzucania tego, co się zbudowało tutaj.
>Nie dałem żadnej łapówki, wbrew twoim hamerlikańskim debilizmom, żeby nauczyć się obcych języków >Napisałem Ci jak wyglądają podatki w slumsach, ale Ty wierzysz aktoreczce o wypielęgnowanych dłoniach, że żyje w raju >ILE MASZ LAT???? >14?
Skoro twoje jedyne argumenty to wycieczki osobiste i jakieś prymitywne wyobrażenia, to może czas przemyśleć, kto tutaj naprawdę nie dorósł.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Bo TY wolisz państwową edukację, państwową ochronę zdrowia, państwową policję, państwowy NASK, żeby klepać w klawiaturę, że płacisz łapówki, żeby kupić chleb >>BOISZ SIĘ żyć bez wody, prądu i kanalizacji. >>Uwierzyłeś aktoreczce na YT >>Masz 14 lat, chłonny umysł do nauki języków, ale wolisz jak c**a tłumaczyć, że jakiś urzędnik zabrania Ci nauczyć się hiszpańskiego i zamieszkać w Bogocie >Oho, widzę, że nerwy nie wytrzymują, co? O to się nie martw, odnoś się do argumentów, nie do osoby rozmówcy
>Widzę że słowo "slumsy" działa na ciebie jak płachta na byka - jakbyś nie mógł znieść, że tam ludzie potrafią sobie radzić BEZ państwowej smyczy.
... nie dożywając wnuków
>Slumsy nie są rajem, tylko przykładem, że ludzie potrafią organizować się bez miliona zakazów i nakazów. I właśnie o to chodzi.
Widziałem tę organizację, pisałem Ci jak się płaci podatki w slumsach Bogoty Ci ludzie się nie organizują, nie mają dostępu do wody prądu i kanalizacji,
>Największą zaletą życia w slumsach są bliskie więzi rodzinne, To Twój problem, że nie poradzisz w warunkach cywilizacji utworzyć rodzinnych więzów, ja sobie z tym świetnie radzę i żadne państwo mi w tym nie przeszkadza
>bo ludzie mają mnóstwo czasu na spędzanie go z bliskimi, Istny raj Okrągłego, nie trzeba pracować, można się bawić z dziećmi. Problem w tym, że wiele z tych dzieci umiera z braku medycznej opieki
> zamiast zapierdalać cały dzień na etacie, by spłacać kredyt za schowek na szczotki. Gdzie tak jest?
>Ja mam akurat rodzinę w Polsce - dlatego poza wieloma powodami które wymieniłem wcześniej, nie zamierzam uciekać przed państwem na inny kontynent. Pojedź z rodziną, albo pojedź choć jako turysta i ZOBACZ na własne oczy jak wygląda życie w slumsach Medelin, jak spotkasz 60 - letnią staruszkę, to wiedz że nie ma jeszcze 40-tki
>>Nie dałem żadnej łapówki, wbrew twoim hamerlikańskim debilizmom, żeby nauczyć się obcych języków >>Napisałem Ci jak wyglądają podatki w slumsach, ale Ty wierzysz aktoreczce o wypielęgnowanych dłoniach, że żyje w raju >>ILE MASZ LAT???? >>14? >Skoro twoje jedyne argumenty to wycieczki osobiste
To są argumenta: Nie dałem żadnej łapówki, wbrew twoim hamerlikańskim debilizmom, żeby nauczyć się obcych języków Napisałem Ci jak wyglądają podatki w slumsach, ale Ty wierzysz aktoreczce o wypielęgnowanych dłoniach, że żyje w raju Argumentem było wyliczenie kosztów utrzymania policji i agencji ochrony (która ma za plecami policję) Argument: Oczywiście wg fanatycznych przeciwników państwa zbędna jest jakakolwiek urzędowa procedura, prawa i PZP, ale kiedy 14-latek dorośnie i zbuduje dom, to nagle PZP jest mu niezbędne, żeby sąsiad nie zbudował obok mieszalni pasz lub składowiska odpadów
Pytałem jakie dobra kupujesz od państwowych monopoli - ucieczka Pytałem o dowód,że skutkiem działania państwa są problemy z jakością wyrobów Pytałem o to, jak konsument ma sprawdzić, czy w żywności jest wypadowa sól Twierdzisz,że gdyby nie istniało państwo (w ślad za tym państwowa policja) to nie zaistniałoby takie zjawisko jaki zaistniało w latach 90-tych, kiedy grupki karków wchodziły do restauracji i żądały pieniędzy za "ochronę" przed nimi samymi? Kto nie chciał płacić haraczu, temu te same karki demolowały lokal, a jego samego wysyłały karetką do szpitala Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? Ucieczka >Tak, lecz nie oznacza to kompletnego braku władzy i zasad jak sobie niektórzy naiwnie wyobrażają: Kto więc będzie miał władzę, kto określi zasady? kto tę władzę wybierze? Ucieczka >bo nie byłoby powodu, żeby kogokolwiek przekupywać. Doprawdy? Prywatny ubezpieczyciel nie będzie próbował przekupić prywatnego lekarza, żeby dowiedzieć się o stan zdrowia ubezpieczanego? Kadrowiec w prywatnej firmie nigdy nie skusi się na łapówkę za przyjęcie do pracy (czasem w naturze)? Ucieczka Pytałem, dlaczego banki nie pożyczają zmyślonych pieniędzy żulom na wódkę, skoro ryzyko jest zerowe - ucieczka
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > Ci ludzie się nie organizują, nie mają dostępu do wody prądu i kanalizacjiWiec jak niby zasilaja anteny satelitarne czy reflektory w autach? Moze lampy naftowe zamontowali w swoich samochodach: youtu.be/Wulv31wAslo?si=989vzHDyV5gw6gYh&t=141I tak, 1000 x bardziej wolalbym taki ceglany domek szeregowy - niz schowek na szczotki na kredyt + zapieprz od rana do nocy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Zadałem sporo pytań, użyłem sporo argumentów Ucieczka
>>Ci ludzie się nie organizują, nie mają dostępu do wody prądu i kanalizacji >Wiec jak niby zasilaja anteny satelitarne czy reflektory w autach? Widziałeś w slumsach satelitarne anteny?
>1000 x bardziej wolalbym taki ceglany domek szeregowy - niz schowek na szczotki na kredyt + zapieprz od rana do nocy
Twój wybór, ale nadal nie rozumiem, który urzędnik zabrania Ci pojechać do Bogoty I skończ pipcyć o schowku na szczotki na kredyt, popracuj, naszporuj, a będzie Cię stać na mieszkanie, choćby z uzupełnieniem kredytem własnego wkładu Jakoś nie miałem problemu pracując zbudować dom
Na tym filmiku, to jest biedna dzielnica, w której władze miasta nawet doprowadziły metro z podatków.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > >Wiec jak niby zasilaja anteny satelitarne czy reflektory w autach?> Widziałeś w slumsach satelitarne anteny?Tak, na tym slumsie o którym sam wspomniałeś:  > >1000 x bardziej wolalbym taki ceglany domek szeregowy - niz schowek na szczotki na kredyt + zapieprz od rana do nocy> Twój wybór, ale nadal nie rozumiem, który urzędnik zabrania Ci pojechać do BogotyWidzę, że nie łapiesz podstaw. W slumsach obowiązuje prawo pierwotnego zawłaszczenia, to nie jest zabawa dla turystów - to prawo naturalne, z którego korzystają ci, którzy tam dorastali i budowali społeczność. Ja tam nie jestem u siebie, więc mnie to nie dotyczy. A tutaj, w Polsce, gdzie mam swoje korzenie i rodzinę, takie naturalne prawo do przestrzeni mi przysługuje, mimo całego bałaganu i absurdu, jaki funduje państwo. Zanim zaczniesz sugerować wyjazdy, może ogarnij, że nie wszędzie na świecie można się tak po prostu "wprowadzić" i domagać się swojego. > I skończ pipcyć o schowku na szczotki na kredyt, popracuj, naszporuj, a będzie Cię stać na mieszkanie, choćby z uzupełnieniem kredytem własnego wkładu> Jakoś nie miałem problemu pracując zbudować domTwój wybór, że pchasz się w kredyty, ale nie mierz wszystkich tą samą miarą. Pokazuje przykłady że można żyć inaczej, nie będąc przykutym do banku - trudno, nie musisz tego rozumieć. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Zadałem sporo pytań - ucieczka Użyłem argumentów - ucieczka
>>>Wiec jak niby zasilaja anteny satelitarne czy reflektory w autach? >>Widziałeś w slumsach satelitarne anteny? >Tak, Byłeś i widziałeś?
>na tym slumsie o którym sam wspomniałeś: Mocno Ci się mylą dzielnice biedy ze slumsami. W Polsce też są biedne dzielnice, a ludzie w nich mają telefony i bieżącą wodę Raz pokazałeś aktoreczkę, drugi raz "slumsy" z państwowym (!) metrem Teraz?
>>>1000 x bardziej wolalbym taki ceglany domek szeregowy - niz schowek na szczotki na kredyt + zapieprz od rana do nocy >>Twój wybór, ale nadal nie rozumiem, który urzędnik zabrania Ci pojechać do Bogoty >Widzę, że nie łapiesz podstaw. >W slumsach obowiązuje prawo pierwotnego zawłaszczenia, Żadne prawo nie obowiązuje. Jeśli żołnierzowi mafii spodoba się dziewczyna, to ją sobie bierze, a jeśli rodzice się sprzeciwiają, to giną. Jeśli ktoś z karabinem zechce zabrać "dom" dla kolegi, to go zabiera.
>to nie jest zabawa dla turystów - to prawo naturalne, z którego korzystają ci, którzy tam dorastali i budowali społeczność. Ja tam nie jestem u siebie, więc mnie to nie dotyczy. Po prostu się boisz życia bez opieki państwa
>Zanim zaczniesz sugerować wyjazdy, może ogarnij, że nie wszędzie na świecie można się tak po prostu "wprowadzić" Nigdy nie miałem z tym problemu.
>>I skończ pipcyć o schowku na szczotki na kredyt, popracuj, naszporuj, a będzie Cię stać na mieszkanie, choćby z uzupełnieniem kredytem własnego wkładu >>Jakoś nie miałem problemu pracując zbudować dom >Twój wybór, że pchasz się w kredyty, ale nie mierz wszystkich tą samą miarą. Zarobiłem, oszczędziłem wziąłem kredyt, sam popracowałem, kredyt spłaciłem (bez zbytniego wysiłku) i mam dom. Tak, to mój wybór, Twoim jest narzekanie, że nie stać Cię na "schowek na miotły"
>Pokazuje przykłady że można żyć inaczej, nie będąc przykutym do banku Zmyślaj dalej.
Można żyć inaczej, ale piszesz jak "szczęśliwi" są ludzie, których największym marzeniem jest wyrwać się z miejsca w którym są Nie dlatego nie pracują na etacie, że nie chcą, nikt im nie daje stałej pracy Nie dlatego nie chodzą do lekarzy, że są zdrowi, nie stać ich na wizytę Oprócz żołnierzy mafii, każdy z radością wita misjonarza, który uczy ich dzieci czytać, a nikt, komu udało się wyrwać ze slumsów nie chce tam wracać
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | , >1000 x bardziej wolalbym taki ceglany domek szeregowy - niz schowek na szczotki na kredyt + zapieprz od rana do nocy
W Marsyli dzieciaki mówią to samo. Jeśli mam pracować dla PRYEACIARZA wolę kraść.
Jeśli mam bogacić korporacje wole sprzedwac narkotyki.
Nie chcą żyć w Slumsach tak jak tobie się to marzy.
Nie chcą być szczęśliwi za dolara dziennie jak twierdzi Dyktafon o biedakach którym plaxi tyle Prywatne korpo.
Problem twój i współczesnych dzieci i młodzieży to JUZ TERAZ. Pracować odkładać ? Nie bo państwo złe. Nie korporacja która i tak ci nie zpłaci tylko państwo i podatki.
Napisałeś coś co cię swiwtnie obrazuje.
>1000 x bardziej wolalbym taki ceglany domek szeregowy - niz schowek na szczotki na kredyt + zapieprz od rana do nocy
Te rudery o których tak marzysz w Polsce po pierwszej zimie byś się rozpłakał. I byłbyś w szoku że to trzeba ocieplić ogrzać.
Jesteś bardzo infantylny.
Nie potrafisz też odpowiedzieć jaka decyzję podjales wobec swojego dziecka. Czy może ćpać i dilowac. A potem kraść na następne dilowanie prochami innym dzieciakom.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Serio?
Nie wszyscy mają ochotę na niewolnictwo za biurkiem, tylko po to, by kiedyś mieć spłacone 30 m^2.
Gdyby życie w slumsach było faktycznie gorsze od etatowego niewolnictwa, to wszyscy dawno by stamtąd uciekli i tyrali w korpo.
A jednak siedzą tam, leżą w hamakach i kopią piłkę zamiast gonić za kolejną ratą kredytu.
Może właśnie dlatego, że dla wielu to lepsze niż wyścig szczurów?
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Serio? >Nie wszyscy mają ochotę na niewolnictwo za biurkiem, tylko po to, by kiedyś mieć spłacone 30 m^2.
Praca jest niewolnictwem? jakoś pracą dorobiłem się moc więcej niż 30 m^2, może skończ dobrą szkołę, nabądź umiejętności, które pozwolą Ci zarobić na własny dom. Najpierw matura, potem studia (ale nie socjologia, czy politologia, ale fizyka, matematyka, architektura, medycyna... im trudniejsze, tym lepiej płatna praca)
>Gdyby życie w slumsach było faktycznie gorsze od etatowego niewolnictwa, to wszyscy dawno by stamtąd uciekli i tyrali w korpo.
Dokąd by uciekli? Serio myślisz, że na tych ludzi czeka jakakolwiek stała praca? Jeśli któremuś z nich udaje się (głownie za sprawą kościelnych misji, lub społecznych programów) zdobyć wykształcenie, to natychmiast uciekają z tego Twojego "raju". Potem harują, żeby wyciągnąć stamtąd rodziny Pracowałem z takimi. Kiedy tylko dostali pracę w kopalni, natychmiast wynosili się do lepszych mieszkań, w których jest woda, prąd i kanalizacja.
>A jednak siedzą tam, leżą w hamakach... ...i jedzą powietrze
>Może właśnie dlatego, że dla wielu to lepsze niż wyścig szczurów? Nie każda praca jest wyścigiem szczurów
Twoje wyobrażenie o slumsach pochodzi filmików na YT, a kiedy pokazuję Ci absurdalność tych filmików to... wracasz po kilku dniach z mantrą, jak to w slumsach jest cudownie, nie trzeba pracować, a chlebuś sam do gęby wpada, bo nie ma urzędników
Pojedź, zobacz, zamiast pokazywać stację PUBLICZNEGO metra w rzekomych slumsach Porozmawiaj z ludźmi, którzy wyszli stamtąd
Pytałem , jakie dobra kupujesz w państwowych monopolach - ucieczka
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Pracowałem z takimi. Kiedy tylko dostali pracę w kopalni, natychmiast wynosili się do lepszych mieszkań, w których jest woda, prąd i kanalizacja.
Lepsze mieszkanie z wodą i prądem w zamian za pracę, która wypruwa ich z życia?
Wielu woli swoje "prymitywne" warunki, ale z czasem dla siebie, dla rodziny, bez tego całego wyścigu.
Dla Ciebie brak wody w kranie to tragedia, dla nich - możliwość spędzenia popołudnia na piłce z dzieciakami zamiast harówki dla kogoś innego.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Serio? >Nie wszyscy mają ochotę na niewolnictwo za biurkiem, tylko po to, by kiedyś mieć spłacone 30 m^2.
Praca jest niewolnictwem? jakoś pracą dorobiłem się moc więcej niż 30 m^2, może skończ dobrą szkołę, nabądź umiejętności, które pozwolą Ci zarobić na własny dom. Najpierw matura, potem studia (ale nie socjologia, czy politologia, ale fizyka, matematyka, architektura, medycyna... im trudniejsze, tym lepiej płatna praca)
>Gdyby życie w slumsach było faktycznie gorsze od etatowego niewolnictwa, to wszyscy dawno by stamtąd uciekli i tyrali w korpo.
Dokąd by uciekli? Serio myślisz, że na tych ludzi czeka jakakolwiek stała praca? Jeśli któremuś z nich udaje się (głownie za sprawą kościelnych misji, lub społecznych programów) zdobyć wykształcenie, to natychmiast uciekają z tego Twojego "raju". Potem harują, żeby wyciągnąć stamtąd rodziny
>A jednak siedzą tam, leżą w hamakach... ...i jedzą powietrze
>Może właśnie dlatego, że dla wielu to lepsze niż wyścig szczurów? Nie każda praca jest wyścigiem szczurów
Twoje wyobrażenie o slumsach pochodzi filmików na YT, a kiedy pokazuję Ci absurdalność tych filmików to... wracasz po kilku dniach z mantrą, jak to w slumsach jest cudownie, nie trzeba pracować, a chlebuś sam do gęby wpada, bo nie ma urzędników
Pojedź, zobacz, zamiast pokazywać stację PUBLICZNEGO metra w rzekomych slumsach Porozmawiaj z ludźmi, którzy wyszli stamtąd
Pytałem , jakie dobra kupujesz w państwowych monopolach - ucieczka
>>Pracowałem z takimi. Kiedy tylko dostali pracę w kopalni, natychmiast wynosili się do lepszych mieszkań, w których jest woda, prąd i kanalizacja. >Lepsze mieszkanie z wodą i prądem w zamian za pracę, która wypruwa ich z życia? Tak, także Ty tak sądzisz skoro nie wybrałeś życia w slumsach
>Wielu woli swoje "prymitywne" warunki, ale z czasem dla siebie, dla rodziny, Nie, nie wolą, nie mają wyboru, czego nie rozumiesz? Nikt im nie oferuje stałej pracy, przy której mogą awansować do dzielnicy z metrem, prądem i kanalizacją
>bez tego całego wyścigu. Praca nie musi być wyścigiem
>Dla Ciebie brak wody w kranie to tragedia, dla nich - możliwość spędzenia popołudnia na piłce z dzieciakami zamiast harówki dla kogoś innego.
Pytałem, co jedzą? Powietrze? Kto ich żywi? Żyj bez dostępu do wody, kanalizacji, prądu, medycznej opieki, edukacji, opieki państwowej policji i możliwości klepania bredni w klawiaturę po obejrzeniu filmików na YT. Spróbuj.
Poleż w tym "hamaku" Kto Ci da jeść? - ucieczka Pokaż w jaki sposób państwo spowodowało, że karki wymuszały haracze od właścicieli restauracji
Ucieczka jak Hamerlik Brakuje Ci argumentów, ale w hipokryzji doszedłeś do 7 w 10-stopniowej stali Konopki
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>Serio? >>Nie wszyscy mają ochotę na niewolnictwo za biurkiem, tylko po to, by kiedyś mieć spłacone 30 m^2. >Praca jest niewolnictwem? >jakoś pracą dorobiłem się moc więcej niż 30 m^2, może skończ dobrą szkołę, nabądź umiejętności, które pozwolą Ci zarobić na własny dom. Najpierw matura, potem studia (ale nie socjologia, czy politologia, ale fizyka, matematyka, architektura, medycyna...
Szukaj naiwnych gdzie indziej dla takich bajek.
Kredyt i motywacja do ciężkiej pracy pożytecznej dla innych? W sytuacji, gdzie system mnie okrada, nie ma o tym mowy. Nie zamierzam brać udziału w tej grze.
>im trudniejsze, tym lepiej płatna praca)
Kto niby wierzy w ten bzdurny slogan?
Prawda jest taka, że to nie tylko umiejętności decydują o zarobkach, ale również układy, korupcja i niewłaściwie działające mechanizmy władzy.
Nie musi być wcale tak, że praca sama w sobie musi być trudna, aby była dobrze płatna.
Wystarczy, że dostęp do danej pracy jest ograniczony przez system przywilejów, który chroni pewne grupy interesów.
Stanowiska w państwowych spółkach są klasycznym przykładem ilustrującym ten mechanizm. Osoby, które trafiają na te ekskluzywne posady, często nie mają żadnych kwalifikacji, ale za to mają odpowiednie znajomości.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Nie odpowiedziałeś na żaden z moich argumentów Nie odpowiedziałeś na żadne z moich pytań
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Pracowałem z takimi. Kiedy tylko dostali pracę w kopalni, natychmiast wynosili się do lepszych mieszkań, w których jest woda, prąd i kanalizacja. >Lepsze mieszkanie z wodą i prądem w zamian za pracę, która wypruwa ich z życia? >Wielu woli swoje "prymitywne" warunki, ale z czasem dla siebie, dla rodziny, bez tego całego wyścigu. >Dla Ciebie brak wody w kranie to tragedia, dla nich - możliwość spędzenia popołudnia na piłce z dzieciakami zamiast harówki dla kogoś innego. >. >
Ja jebie. Skoro nie masz wody w kranie to idzeiewz do studni z wiadrem nawet po to żeby gowno zalać wodą
A jak nie masz sracza to kto te gówna i gdzie wywodzi.
Boszz dziecko zginiesz bez państwa. Nie jedz do.tych slumsów bo potem z PODATKÓW trzeba będzie cię ratować.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Serio? >Nie wszyscy mają ochotę na niewolnictwo za biurkiem, tylko po to, by kiedyś mieć spłacone 30 m^2.
Nie wszyscy są bananowa młodzieżą fantazjująca w cipelku o slumsach
>Gdyby życie w slumsach było faktycznie gorsze od etatowego niewolnictwa, to wszyscy dawno by stamtąd uciekli i tyrali w korpo.
Człowieku ty jesteś bootem ? Czy megatrollem oderwanym od życia?
Praca nie jest niewolnictwem. Chyba tylko dla bananowego oskarka który fantazjuje o slumsach. Bo tak cię śmiało mogę nazwać.
>A jednak siedzą tam, leżą w hamakach i kopią piłkę zamiast gonić za kolejną ratą kredytu. >Może właśnie dlatego, że dla wielu to lepsze niż wyścig szczurów?
W twoich fantazjach a nie u nich bo wiedzę czerpiesz z filmików
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>>Dzieci nie powinny się wypowiadać na temat brania narkotyków. Ja uważam że >jestes dzieciak. >>>Dzieciak, bo nie klepię państwowych banałów? >>>Dobre sobie. >>>>Bo rodzic by tak nie myślał. >>>Jeśli ktoś ma prawo decydować o dzieciach, to ich rodzice, a nie państwowy aparat. >>I co zadecydowałeś? Że moze dilowac i ćpać prochy w twoim domu i opychać je innym dzieciom w szkole ? >>Aż skończy na odwyku jak będzie miał szczęście chyba że szybciej diopadnie go gang? >Nie, geniuszu, zadecydowałem, że to ja, a nie jakieś biurokratyczne państwo, decyduję o tym, jak wychować swoje dziecko. Twoje straszenie dilerką i gangami to klasyczny chwyt, by dorzucić dramatyczny efekt.
Przerasta cię to pytanie bo wciąż nie wiem czy pozwolisz swojemu dziecku ćpać i dilowac prochami tam żeby inne dzieci dzięki twojemu dziecku miało łatwy dostęp do prochów.
Weryfikuje twoje dziecięce fantazje z dorosłymi decyzjami.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
 | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>Jednakże prywatne agencje ochrony, >Ile kosztują? >Cóż, wiem, kolejny raz zadaję niewygodne pytanie
Ach, widzę, że próbujesz zadawać "niewygodne" pytania, ale niestety - to pytanie dla Ciebie jest niewygodne, nie dla mnie.
Dlaczego? Bo na wolnym rynku każdy płaci za ochronę, której faktycznie potrzebuje, a nie jak teraz - bezdomny, który kupuje bułkę, zrzuca się na ochronę wielkich korporacji przewożących TIR-y z telewizorami.
Płacisz za to, co chcesz i ile potrzebujesz, proste.
Chcesz mieć ochronę swojego domu, płacisz za swój dom. Jesteś gigantyczną firmą? Płacisz za swoje telewizory.
A teraz co mamy? Każdy płaci za ochronę wszystkiego, nawet tego, co go w ogóle nie dotyczy.
Więc naprawdę, nie próbuj tutaj straszyć kosztami - to raczej obecny system, gdzie wszyscy sponsorują ochronę wszystkiego, jest tym, co powinno być niewygodne dla Ciebie.
.
|
|
|  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>>Jednakże prywatne agencje ochrony, >>Ile kosztują? >>Cóż, wiem, kolejny raz zadaję niewygodne pytanie >Ach, widzę, że próbujesz zadawać "niewygodne" pytania, ale niestety - to pytanie dla Ciebie jest niewygodne, nie dla mnie. >Dlaczego? Bo na wolnym rynku każdy płaci za ochronę, której faktycznie potrzebuje, a nie jak teraz - bezdomny, który kupuje bułkę, zrzuca się na ochronę wielkich korporacji przewożących TIR-y z telewizorami.
Spróbuj przeprowadzić symulację kosztów ochrony dla gospodarstw rolnych
>Chcesz mieć ochronę swojego domu, płacisz za swój dom.
Ile?
>Więc naprawdę, nie próbuj tutaj straszyć kosztami Przedstaw symulację kosztów. Powiem, czy mnie stać Pomyśl też nad społecznymi kosztami. Ilu ludzi będzie pracować w ochronie w przypadku wsi z tysiącem mieszkańców
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > >Więc naprawdę, nie próbuj tutaj straszyć kosztami> Przedstaw symulację kosztów. Powiem, czy mnie staćKoszty związane z utrzymaniem państwa: 1. Podatek VAT: Podatek VAT wynosi 23%. Przy przeciętnych rocznych wydatkach na konsumpcję w wysokości ok. 70 000 zł na osobę, podatek VAT wynosi ok. 16 100 zł rocznie. 2. Podatek dochodowy: Zakładając, że przeciętny obywatel zarabia 84 000 zł brutto rocznie (czyli 7000 zł brutto miesięcznie), podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) wynosi ok. 10 080 zł rocznie. 3. Zyski z zasobów naturalnych: Państwo czerpie zyski z monopoli i zasobów, np. z wydobycia węgla, gazu, a także własności ziemi i lasów. Obywatele (chociaż są formalnie ich właścicielami) nie widzą bezpośrednich korzyści finansowych z tych zasobów, a ich sprzedaż (czyli przychody do budżetu) jest wykorzystywana przez państwo. Łącznie państwo może czerpać roczne dochody rzędu 40-50 mld zł z tytułu sprzedaży zasobów naturalnych, opłat celnych, tranzytowych oraz zysków spółek Skarbu Państwa. Istnieje tu jeszcze jedna, trudna do oszacowania, kategoria "zysków", a raczej strat - środki, które są wyprowadzane "na lewo" poprzez nieformalną sieć powiązań politycznych i gospodarczych (fikcyjne posady, ustawione przetargi). Ciężko to wszystko oszacować. Powiedzmy, że przy 38 mln. ludzi, pojedynczy obywatel ponosi koszt około 1250 zł. Suma: 27.43 tys. zł rocznie Przeciętny obywatel płaci ponad 27 tysięcy złotych rocznie na utrzymanie tego skostniałego państwowego molocha, który oferuje "ochronę" rodem z epoki kamienia łupanego - powolne interwencje policji, kolejki do wszystkiego i brak jakiejkolwiek personalizacji. A teraz wyobraźmy sobie, że zamiast tego wydajesz zaledwie od 1 do 2 tysięcy rocznie na prywatną ochronę, dostosowaną do twoich potrzeb, gdzie dostajesz dokładnie to, za co płacisz. Żadnych przymusowych opłat na ochronę gigantycznych korporacji, które mają cię w nosie, bo na wolnym rynku płacisz tylko za to, czego naprawdę potrzebujesz. Tak jak w przypadku prywatnej służby zdrowia - lepsza jakość, lepsza obsługa, zero biurokratycznej mordęgi: Cytat:Usługa monitorowania i przyjazdu patrolu Jako agencja ochrony osób i mienia, proponujemy Ci sprzedaż systemu alarmowego, jego montaż, konfigurację i usługę serwisową. Nie możesz przecież zapominać o regularnych przeglądach. Ponadto instalowany przez nas system integrujemy z własnym systemem monitorowania, nadzorowanym przez pracowników całodobowego centrum. Śledzą oni sygnały alarmowe, które pochodzą z domów naszych klientów i wysyłają na miejsce patrol interwencyjny, gdy otrzymają sygnał z Twojego domu. Jak to działa? Gdy tylko uruchomi się alarm w Twoim domu, pracownicy naszego centrum monitorowania natychmiast reagują na takie zdarzenie i wysyłają na miejsce patrol, znajdujący się zawsze w pobliżu Twojego domu. Dzięki temu czas dojazdu jest krótki, a reakcja natychmiastowa. Koszt takiego abonamentu zaczyna się już od niespełna 100 zł netto miesięcznie. To niewielki wydatek w porównaniu z tym, jak duże korzyści może przynieść fizyczna obecność pracownika ochrony w sytuacji zagrażającej Twojemu mieniu, życiu lub zdrowiu. solidsecurity.pl/blog/ile-kosztuje-ochrona-domuWięc kto tu ma problem z odpowiedzią na "niewygodne pytanie"? .
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Więc kto tu ma problem z odpowiedzią na "niewygodne pytanie"? Ty
>Koszty związane z utrzymaniem państwa: >Ciężko to wszystko oszacować. Powiedzmy, że przy 38 mln. ludzi, pojedynczy obywatel ponosi koszt około 1250 zł. >Suma: 27.43 tys. zł rocznie
I to wszystko idzie na ochronę mienia? Nie.
>teraz wyobraźmy sobie, że zamiast tego wydajesz zaledwie od 1 do 2 tysięcy rocznie na prywatną ochronę, dostosowaną do twoich potrzeb, gdzie dostajesz dokładnie to, za co płacisz.
Budżet policji to w Polsce 20 mld zł. Powiedzmy, że przy 38 mln. ludzi, pojedynczy obywatel ponosi koszt około 520 zł rocznie
Podałeś sumę wydatków państwa. Ta prywatna ochrona za te pieniądze buduje też drogi? Finansuje naukowe badania? Edukację? Więziennictwo? Armię?
Policzyłeś koszta utrzymania państwa w opozycji do kosztu najęcia ochroniarskiej firmy. 1 Niezbyt precyzyjne porównanie owczarka z utrzymaniem owczarni 2 Bez istnienia policji, tych ochroniarskich firm musiałoby być znacząco więcej i musiałyby mieć lepsze wyposażenie, więc raczej ta cena się nie utrzyma
Pominąłeś pytanie o społeczny aspekt - ilość zatrudnionych ochroniarzy.
>A co do zboża z "UJ wie skąd" - to właśnie wolny rynek wyłapie wady i podejrzane produkty szybciej, niż państwowy system, bo reputacja dostawców stanie się wszystkim. Konsumenci są wystarczająco sprytni, żeby kupować od tych, którym ufają, a nie szukać "taniego jak sól drogowa".
Konsumenci mają prywatne laboratoria w domu?
>Chyba zapominasz, że to dzięki biurokracji mamy problem z jakością. Jakiś dowód?
>W wolnym systemie takie oszustwa nie miałyby racji bytu, bo konkurencja momentalnie wyklucza nieuczciwych graczy. Pokaż mi mechanizm tego wykluczenia na przykładzie dodawania do żywności soli wypadowej
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | ? > Gdy tylko uruchomi się alarm w Twoim domu, pracownicy naszego centrum monitorowania natychmiast reagują na takie zdarzenie i wysyłają na miejsce patrol, znajdujący się zawsze w pobliżu Twojego domu. Dzięki temu czas dojazdu jest krótki, a reakcja natychmiastowa. Koszt takiego abonamentu zaczyna się już od niespełna 100 zł netto miesięcznie. To niewielki wydatek w porównaniu z tym, jak duże korzyści może przynieść fizyczna obecność pracownika ochrony w sytuacji zagrażającej Twojemu mieniu, życiu lub zdrowiu.> solidsecurity.pl/blog/ile-kosztuje-ochrona-domu> [/cytat]> Więc kto tu ma problem z odpowiedzią na "niewygodne pytanie"?> .> Dane policji wskazują, że kradzieże i włamania występują na takich osiedlach (strzeżonym)równie często, jak w otwartych częściach miasta. A na temat służby zdrowia to nawet nie pisz. Chodziłem prywatnie. Potem to olałem szkoda mi było kasy. Teraz chodzę państwowo. Tylko dentysta prywatnie. I tu muszę płacić ale ta patologia wynika po części z tego że lekarze zrobili burdel żeby pacjent przyszedł do niego prywatnie.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| DyktaFon (9281 punktów) |
> Mafia operuje przemocą, ale przemoc jest skrajnie nieefektywna. Każdy, kto prowadził firmę, wie, że> siła jest ostatnim narzędziem - najwięcej zysku przynosi współpraca, handel i negocjacje. Wolny> rynek, nieograniczony przez państwo, premiuje innowacje i pokojowe relacje. Tam, gdzie nie ma> biurokracji i zakazów, każdy może uczestniczyć w rynku na równych zasadach.> .> Bardzo ciekawe spojrzenie na temat... i właściwie trzeba by się z nim zgodzić (nie licząc naszego ukochanego Szarleya...). Jako argument za podać można właśnie czasy prohibicji w Stanach. Podobnież właśnie wtedy w USA była największa produkcja alkoholu  Może robili to na złość? Kto tych Jankesów wie?... Ideą powstawania dużych grup przestępczych nie jest chęć bicia się po mordach (tym raczej zajmują się pomniejsze, młodzieżowe gangi, gdzie nie gdzie znane jako kibole), a przyziemny temat - pieniądze. A gdzie można najlepiej zarobić? Tam, gdzie nie ma konkurencji. A gdzie nie ma? No tam, gdzie "nie wolno" działać. Świeże przykłady: przeprowadzanie nielegalnych imigrantów przez granicę. Gdyby to było legalne, to powstałyby biura turystyczne i spokojnie, praktycznie za grosze, autobusami woziłyby klientów. A że jest to nielegalne, a są ludzie, którzy za to zapłacą, to powstają "przedsiębiorstwa", które tą potrzebę zaspokoją (oczywiście nie za grosze, a za konkretne pieniądze). Niektórym to trudno zrozumieć, ale to nie przeszkadza zarabiać grubych kwot na tak prozaicznej czynności, jak przeprowadzenie kogoś przez linię granicy. Wiem, że zaraz zacznie się tu jatka  Można oczywiście znaleźć masę przykładów, gdzie państwo "niby" daje sobie z czymś radę. Bo ma zbrojne ramię, a nawet wiele ramion i dużo innych "sprytnych" metod. Jednak ludzka wyobraźnia nie zna granic i żadne przymusowe metody (a takim tworem jest państwo) nie jest w stanie (na dłuższą metę oczywiście) zupełnie stłamsić wolnych ludzi. Czego przykładem może być szara strefa w Polsce na ten przykład (w innych krajach tego nie znam, więc się nie wypowiem). Gdyby nie stek bezsensownych niekiedy przepisów, nikt nie fatygowałby się, żeby coś robić "nielegalnie". I znów świeży prawie przykład: ustawy Wilczka - jak można było robić dużo legalnie, to komu by się chciało nielegalnie? Czyli to państwo hoduje wszelkie gangi i grupy przestępcze, żeby przekonywać obywateli, dlaczego musi ich trzymać krótko "za mordę".  No bo inaczej będzie tragedia... I tak rosną zastępy policjantów oraz organizacji na trzy litery (w Polsce) oraz zwiększa się liczba zakazów, nakazów i kar. A niektórzy z tych trzymanych "za mordę" jeszcze z entuzjazmem się o tym wyrażają... No bo to jest jedyne słuszne wyjście, inaczej nas zamordują...
|
|
2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > Mafia przestałaby być potrzebna, bo >nie miałaby monopolu na żadne "zakazane" usługi.
Zapłaił byś jej za frajer... Za to że jesteś. Za.masz .
Tak jak restauratorzy w Warszawie w latach 90. I drobny handel.
>A co z bezpieczeństwem? "Bez państwa nikt nas nie ochroni" - usłyszymy od zwolenników >scentralizowanej władzy. Jednakże prywatne agencje ochrony, arbitraże czy systemy ubezpieczeń mogą >działać szybciej i skuteczniej niż ociężałe, niewydolne struktury państwowe. Po co czekać miesiącami >na rozwiązanie sprawy w sądzie, skoro można wynająć prywatnego mediatora, który rozstrzygnie spór w >kilka dni?
Jasne. Handel narkotykami w kilka dni. Weź proszę.
>To samo dzieje się dziś z narkotykami, hazardem czy nawet pewnymi usługami finansowymi. Mafia karmi się zakazami, które tworzą czarny rynek. Im więcej regulacji, im więcej państwo narzuca nam odgórnych zasad, tym więcej przestrzeni dla mafii.
Przeczytaj tę głupoty i powiedz czy chcesz żeby twoje dziecko się zaćpało bo miało łatwy dostęp do narkotyków .
O czym ty bredzisz. Bo to sa już brednie....dośc niebezpiezcze.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) |
Jak przypuszczałem, rozpętała się burza  I zwolennicy państwa nie dadzą łatwo za wygraną, nawet gdyby momentami czuli, że nie wszędzie mają rację. Ale będą walczyć do upadłego, już choćby z tej przyczyny, że "moje musi być na wierzchu". A mają przewagę w tym, że państwo, jak na razie, całkowicie zawładnęło życiem mieszkańców i już prawie nikt nie wyobraża sobie, jak by to mogło być bez państwa wtrącającego się w najdrobniejsze zakamarki życia, z życiem seksualnym włącznie. Otwieram lodówkę, a tam wyskakuje urzędnik z nałożonym mandatem, bo mam w lodówce przeterminowane produkty... Albo kopię sobie dół w swoim ogródku, a tam urzędnik wychyla się z dołu, z mandatem w ręku, bo nie mam pozwolenia na kopanie studni. I jak tu żyć, panie premierze?...
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Jak przypuszczałem, rozpętała się burza  > I zwolennicy państwa nie dadzą łatwo za wygraną,Co ma być alternatywą dla państwa? Anarchia? Tego to nawet liberałowie sobie nie wyobrażają
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > >Jak przypuszczałem, rozpętała się burza  > >I zwolennicy państwa nie dadzą łatwo za wygraną,> Co ma być alternatywą dla państwa?> Anarchia?Tak, lecz nie oznacza to kompletnego braku władzy i zasad jak sobie niektórzy naiwnie wyobrażają: youtu.be/vnutYIku_VA?si=pLolfoEFF5Cx1ToyTutaj chodzi o kwestię centralizacji / decentralizacji władzy i egzekucji zasad. .
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>Jak przypuszczałem, rozpętała się burza  > >>I zwolennicy państwa nie dadzą łatwo za wygraną,> >Co ma być alternatywą dla państwa?> >Anarchia?> Tak, lecz nie oznacza to kompletnego braku władzy i zasad jak sobie niektórzy naiwnie wyobrażają:Kto więc będzie miał władzę, kto określi zasady? kto tę władzę wybierze? > Tutaj chodzi o kwestię centralizacji / decentralizacji władzy i egzekucji zasad.Jestem zwolennikiem jak najmniejszej centralizacji władzy, ale podaję przykłady, w których władza musi być nawet ponadcentralna, na skalę skalę kontynentu lub świata i (daremnie) szukasz kontrargumentów
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>>Jak przypuszczałem, rozpętała się burza  > >>>I zwolennicy państwa nie dadzą łatwo za wygraną,> >>Co ma być alternatywą dla państwa?> >>Anarchia?> >Tak, lecz nie oznacza to kompletnego braku władzy i zasad jak sobie niektórzy naiwnie wyobrażają:> Kto więc będzie miał władzę, kto określi zasady? kto tę władzę wybierze?> >Tutaj chodzi o kwestię centralizacji / decentralizacji władzy i egzekucji zasad.> Jestem zwolennikiem jak najmniejszej centralizacji władzy, ale podaję przykłady, w których władza musi być nawet ponadcentralna, na skalę skalę kontynentu lub świata i (daremnie) szukasz kontrargumentówTy wychodzisz ze złego kierunku (patrząc na to obiektywnie). Zakładasz, że Państwo jest wszechogarniające... a potem troszkę zdejmujesz z tego państwa, żeby tacy jak ja się nie burzyli  A ja dokładnie odwrotnie: zakładam w ogóle brak państwa, a potem ciut go dodaję tam, gdzie faktycznie takie coś mogłoby się sprawdzić z punktu widzenia ludzi i społeczeństwa. Czyli Ty zakładasz państwo maksimum i gdzieś tam, gdzieniegdzie łagodzisz zamordyzm. Ja przeciwnie: całkowitą wolność (anarchię wg Ciebie) gdzieniegdzie uzupełniam państwem, gdzie jest to niezbędne albo rozsądne. Na końcu jednak jesteśmy nadal b. daleko od siebie. Wadą Twojego spojrzenia jest to, że żadne państwo nie popuści, jak już coś zdobędzie. Jak urzędnicy mogą kogoś nękać, to dlaczegóż by mieli dobrowolnie z tego zrezygnować? Natomiast idąc moim tropem, to każdy kawałek, który urzędnicy dostaną będzie dla nich jak gwiazdka z nieba i będą wniebowzięci tym przywilejem
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Jestem zwolennikiem jak najmniejszej centralizacji władzy, ale podaję przykłady, w których władza musi być nawet ponadcentralna, na skalę skalę kontynentu lub świata i (daremnie) szukasz kontrargumentów> Ty wychodzisz ze złego kierunku (patrząc na to obiektywnie). Zakładasz, że Państwo jest wszechogarniające... a potem troszkę zdejmujesz z tego państwa, żeby tacy jak ja się nie burzyli  > A ja dokładnie odwrotnie: zakładam w ogóle brak państwa, a potem ciut go dodaję tam, gdzie faktycznie takie coś mogłoby się sprawdzić z punktu widzenia ludzi i społeczeństwa.A skutek ten sam. Jednakowe ustawienie czasu 0 na całym świecie i jednakowe ładowarki do telefonów. Chciałbym jeszcze, żeby na całym świecie był ruch prawostronny. > Czyli Ty zakładasz państwo maksimum i gdzieś tam, gdzieniegdzie łagodzisz zamordyzm.Tego mi raczej nie udowodnisz.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >>Jestem zwolennikiem jak najmniejszej centralizacji władzy, ale podaję przykłady, w których władza musi być nawet ponadcentralna, na skalę skalę kontynentu lub świata i (daremnie) szukasz kontrargumentów> >Ty wychodzisz ze złego kierunku (patrząc na to obiektywnie). Zakładasz, że Państwo jest wszechogarniające... a potem troszkę zdejmujesz z tego państwa, żeby tacy jak ja się nie burzyli  > >A ja dokładnie odwrotnie: zakładam w ogóle brak państwa, a potem ciut go dodaję tam, gdzie faktycznie takie coś mogłoby się sprawdzić z punktu widzenia ludzi i społeczeństwa.> A skutek ten sam. Jednakowe ustawienie czasu 0 na całym świecie i jednakowe ładowarki do telefonów.No zgadzamy się w masie przypadków, ale ogólna idea nam nie pasuje wzajemnie. (Opisałem to wyżej...) > Chciałbym jeszcze, żeby na całym świecie był ruch prawostronny.Zastanawia mnie w takim razie, jaki jest ruch tam, gdzie państwo nie dociera  > >Czyli Ty zakładasz państwo maksimum i gdzieś tam, gdzieniegdzie łagodzisz zamordyzm.> Tego mi raczej nie udowodnisz.Nawet nie mam zamiaru, bo po co? Niczego to nie zmieni, nawet gdybyś dał się przekonać do moich poglądów. Chyba...chyba... że rozmawiam z tajnym przywódcą świata... Tak mnie coś tknęło teraz... Przyznasz się? Przyrzekam, że nikomu nie powiem.
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >A skutek ten sam. Jednakowe ustawienie czasu 0 na całym świecie i jednakowe ładowarki do telefonów.> No zgadzamy się w masie przypadków, ale ogólna idea nam nie pasuje wzajemnie. (Opisałem to wyżej...)Chybiłeś  Jestem zwolennikiem jak najdalej idącej samoorganizacji, dlatego uważam, że państwo nie powinno mieć wielu służb, które ludzie poradzą zorganizować na poziomie sołectw. Pieniądze też powinny być jak najbliżej obywateli, a najlepiej w ich kieszeniach. Państwo powinni organizować tylko to, z czym jednostki a później lokalne społeczności sobie nie poradzą, ale nie podoba mi się idea totalnej anarchii i rządów karków Na ratuszu cs.wikipedia.org/wiki/KyjovskĂĄ_radnicezabudowano wzorzec łokcia. Widać był potrzebny już na tym etapie handlu > >Chciałbym jeszcze, żeby na całym świecie był ruch prawostronny.> Zastanawia mnie w takim razie, jaki jest ruch tam, gdzie państwo nie dociera  Tam myśliwi chodzą najpierw na wschód po zwierzynę, a potem na zachód do wioski i nie ma powodu się mijać Niemniej, sam przyznaj jaką wygodą byłby jednolity drogowy kodeks w całej Europie Wśród indiańskich plemion w Amazonii i ludów Syberii nie ma państwa i sobie radzą, ale jakikolwiek wyższy rozwój społeczności wymusza organizację. Podobnie dzisiejszy rozwój techniki wymusza normalizację Przed chwilą oglądałem kosmiczny pociąg satelit Muska. Myślisz, że udałoby mu się to, gdyby nie kosmiczny program NASA? Gdyby nie normalizacja Speera? > >>Czyli Ty zakładasz państwo maksimum i gdzieś tam, gdzieniegdzie łagodzisz zamordyzm.> >Tego mi raczej nie udowodnisz.> Nawet nie mam zamiaru, bo po co? Niczego to nie zmieni, nawet gdybyś dał się przekonać do moich poglądów. Chyba...chyba... że rozmawiam z tajnym przywódcą świata... Tak mnie coś tknęło teraz... Przyznasz się? Przyrzekam, że nikomu nie powiem.To tylko wg Hamerlika 
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>A skutek ten sam. Jednakowe ustawienie czasu 0 na całym świecie i jednakowe ładowarki do telefonów.> >No zgadzamy się w masie przypadków, ale ogólna idea nam nie pasuje wzajemnie. (Opisałem to wyżej...)> Chybiłeś  > Jestem zwolennikiem jak najdalej idącej samoorganizacji, dlatego uważam, że państwo nie powinno mieć wielu służb, które ludzie poradzą zorganizować na poziomie sołectw. Pieniądze też powinny być jak najbliżej obywateli, a najlepiej w ich kieszeniach. Państwo powinni organizować tylko to, z czym jednostki a później lokalne społeczności sobie nie poradzą, ale nie podoba mi się idea totalnej anarchii i rządów karkówPełna zgoda. O niczym innym nie piszę tu.  Może piszemy to ciut innymi słowami, ale sens jest ten sam. > Na ratuszu> cs.wikipedia.org/wiki/KyjovskĂĄ_radnice> zabudowano wzorzec łokcia. Widać był potrzebny już na tym etapie handluI do tego wzorca dorobiono 1000 stron ustaw? Chyba nie... Ale w takim razie nie wyżywił się przy nim cały tabun urzędników. Czyli wzorzec do kitu. > >>Chciałbym jeszcze, żeby na całym świecie był ruch prawostronny.> >Zastanawia mnie w takim razie, jaki jest ruch tam, gdzie państwo nie dociera  > Tam myśliwi chodzą najpierw na wschód po zwierzynę, a potem na zachód do wioski i nie ma powodu się mijać> Niemniej, sam przyznaj jaką wygodą byłby jednolity drogowy kodeks w całej EuropiePrzyznaję. I nie tylko w Europie. Ale do tego nie potrzeba państwa, tylko innych organizacji. Dobrowolnych, nie przymusowych. Policja i zgraja urzędników w tym nie pomoże. > Wśród indiańskich plemion w Amazonii i ludów Syberii nie ma państwa i sobie radzą, ale jakikolwiek wyższy rozwój społeczności wymusza organizację.> Podobnie dzisiejszy rozwój techniki wymusza normalizacjęA gdzie tu państwo? > Przed chwilą oglądałem kosmiczny pociąg satelit Muska. Myślisz, że udałoby mu się to, gdyby nie kosmiczny program NASA? Gdyby nie normalizacja Speera?Znów państwo tylko utrudnia i komplikuje. > >>>Czyli Ty zakładasz państwo maksimum i gdzieś tam, gdzieniegdzie łagodzisz zamordyzm.> >>Tego mi raczej nie udowodnisz.> >Nawet nie mam zamiaru, bo po co? Niczego to nie zmieni, nawet gdybyś dał się przekonać do moich poglądów. Chyba...chyba... że rozmawiam z tajnym przywódcą świata... Tak mnie coś tknęło teraz... Przyznasz się? Przyrzekam, że nikomu nie powiem.> To tylko wg Hamerlika  Oj tam, oj tam... Nie bądż taki skromny  Przyrzekłem, że nikomu nie zdradzę.
|
|
| | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Na ratuszu> >cs.wikipedia.org/wiki/KyjovskĂĄ_radnice> >zabudowano wzorzec łokcia. Widać był potrzebny już na tym etapie handlu> I do tego wzorca dorobiono 1000 stron ustaw? Chyba nie... Ale w takim razie nie wyżywił się przy nim cały tabun urzędników. Czyli wzorzec do kitu.Wtedy to wystarczało, dziś technika poszła do przodu, synchronizacja czasu odbywa się w skali globu, mierzy się nie tylko długość sukna na straganie > >Niemniej, sam przyznaj jaką wygodą byłby jednolity drogowy kodeks w całej Europie> Przyznaję. I nie tylko w Europie. Ale do tego nie potrzeba państwa, tylko innych organizacji. Dobrowolnych, nie przymusowych.Nie mam nic przeciwko, żeby takie dobrowolne organizacje wzięły się za ujednolicanie drogowych przepisów. Zauważ, że ASTM jest stowarzyszeniem, a nie państwową instytucją. Patrząc na ilości zakazów na polskich drogach, sądzę, że lepiej by było, gdyby drogi znakowała organizacja kierowców Przypomnę pewną historię. Przed wojną w Polsce właściciel kopalń powołali prywatną instytucję, której celem była praca nad poprawą bezpieczeństwa pracy górników, Kopalnię doświadczalną Barbara. Na tamte czasy był to instytut przodujący w świecie (!) W Niemczech takiej instytucji prywatni właściciel nie powołali, a bywało że w jednej katastrofie ginęły setki górników. Jak widać nie zawsze wolny rynek wystarcza > >Przed chwilą oglądałem kosmiczny pociąg satelitów Muska. Myślisz, że udałoby mu się to, gdyby nie kosmiczny program NASA? Gdyby nie normalizacja Speera?> Znów państwo tylko utrudnia i komplikuje.??
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>Na ratuszu> >>cs.wikipedia.org/wiki/KyjovskĂĄ_radnice> >>zabudowano wzorzec łokcia. Widać był potrzebny już na tym etapie handlu> >I do tego wzorca dorobiono 1000 stron ustaw? Chyba nie... Ale w takim razie nie wyżywił się przy nim cały tabun urzędników. Czyli wzorzec do kitu.> Wtedy to wystarczało, dziś technika poszła do przodu, synchronizacja czasu odbywa się w skali globu, mierzy się nie tylko długość sukna na straganieAle idea jest podobna: "coś" jest wzorcem i z tym "cosiem" można porównywać inne rzeczy. Czyli idea prosta, ale już jej wdrożenie monstrualnie się rozbudowuje. Nie mam pojęcia, ile dokumentów i przepisów ma zastosowanie dziś, a ile w erze łokcka. Liczę za to, że przybliżysz to czytelnikom oraz mi  > >>Niemniej, sam przyznaj jaką wygodą byłby jednolity drogowy kodeks w całej Europie> >Przyznaję. I nie tylko w Europie. Ale do tego nie potrzeba państwa, tylko innych organizacji. Dobrowolnych, nie przymusowych.> Nie mam nic przeciwko, żeby takie dobrowolne organizacje wzięły się za ujednolicanie drogowych przepisów. Zauważ, że ASTM jest stowarzyszeniem, a nie państwową instytucją. Patrząc na ilości zakazów na polskich drogach, sądzę, że lepiej by było, gdyby drogi znakowała organizacja kierowcówNie jest to niemożliwe, ale wymaga rezygnacji z pracy różnych urzędników ministerialnych i pomniejszych urzędów. A to, bez przewrotu lub innej rewolucji, raczej się nie zadzieje.  > Przypomnę pewną historię. Przed wojną w Polsce właściciel kopalń powołali prywatną instytucję, której celem była praca nad poprawą bezpieczeństwa pracy górników, Kopalnię doświadczalną Barbara. Na tamte czasy był to instytut przodujący w świecie (!) W Niemczech takiej instytucji prywatni właściciel nie powołali, a bywało że w jednej katastrofie ginęły setki górników.> Jak widać nie zawsze wolny rynek wystarczaNo jak nie?  Jeśli jest czegoś potrzeba i ktoś wpadnie na dobry pomysł, to przy braku idiotycznych zakazów, nakazów i pozwoleń wszystko da się zrobić. A jak urzędnik na coś nie pozwoli, bo nie ma tego w przepisach, to klapa. > >>Przed chwilą oglądałem kosmiczny pociąg satelitów Muska. Myślisz, że udałoby mu się to, gdyby nie kosmiczny program NASA? Gdyby nie normalizacja Speera?> >Znów państwo tylko utrudnia i komplikuje.> ??W kosmicznym programie NASA uczestniczyły prywatne firmy. Gdyby nie one, to państwo niewiele by zdziałało. Dlatego powoływanie się na NASA jako argumentu za "państwem" jest trochę chybione  Bo nie wiadomo, co by się działo, gdyby państwo się w to nie wtrąciło. Może już byśmy kolonizowali Marsa? Wiesz to?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Wtedy to wystarczało, dziś technika poszła do przodu, synchronizacja czasu odbywa się w skali globu, mierzy się nie tylko długość sukna na straganie> Ale idea jest podobna: "coś" jest wzorcem i z tym "cosiem" można porównywać inne rzeczy. Czyli idea prosta, ale już jej wdrożenie monstrualnie się rozbudowuje. Nie mam pojęcia, ile dokumentów i przepisów ma zastosowanie dziś, a ile w erze łokcka. Liczę za to, że przybliżysz to czytelnikom oraz mi  Ustawa o miarach w Polsce: 41 stron, żadne monstrum > >Nie mam nic przeciwko, żeby takie dobrowolne organizacje wzięły się za ujednolicanie drogowych przepisów. Zauważ, że ASTM jest stowarzyszeniem, a nie państwową instytucją. Patrząc na ilości zakazów na polskich drogach, sądzę, że lepiej by było, gdyby drogi znakowała organizacja kierowców> Nie jest to niemożliwe, ale wymaga rezygnacji z pracy różnych urzędników ministerialnych i pomniejszych urzędów. A to, bez przewrotu lub innej rewolucji, raczej się nie zadzieje.  A ktoś próbował? > >Przypomnę pewną historię. Przed wojną w Polsce właściciel kopalń powołali prywatną instytucję, której celem była praca nad poprawą bezpieczeństwa pracy górników, Kopalnię doświadczalną Barbara. Na tamte czasy był to instytut przodujący w świecie (!) W Niemczech takiej instytucji prywatni właściciel nie powołali, a bywało że w jednej katastrofie ginęły setki górników.> >Jak widać nie zawsze wolny rynek wystarcza> No jak nie? Jeśli jest czegoś potrzeba i ktoś wpadnie na dobry pomysł, to przy braku idiotycznych zakazów, nakazów i pozwoleń wszystko da się zrobić.Dlaczego Niemcy tego nie zrobili? Przecież nie było zakazu, a przy tym byli jeszcze przed pierwszą wojną gospodarczą potęgą, także w zakresie górnictwa. > >>>Przed chwilą oglądałem kosmiczny pociąg satelitów Muska. Myślisz, że udałoby mu się to, gdyby nie kosmiczny program NASA? Gdyby nie normalizacja Speera?> >>Znów państwo tylko utrudnia i komplikuje.> >??> W kosmicznym programie NASA uczestniczyły prywatne firmy. Gdyby nie one, to państwo niewiele by zdziałało. Dlatego powoływanie się na NASA jako argumentu za "państwem" jest trochę chybione Bo nie wiadomo, co by się działo, gdyby państwo się w to nie wtrąciło. Może już byśmy kolonizowali Marsa? Wiesz to?Nie wiem, ale te prywatne firmy pracowały na zlecenie opłacane z podatków
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>Wtedy to wystarczało, dziś technika poszła do przodu, synchronizacja czasu odbywa się w skali globu, mierzy się nie tylko długość sukna na straganie> >Ale idea jest podobna: "coś" jest wzorcem i z tym "cosiem" można porównywać inne rzeczy. Czyli idea prosta, ale już jej wdrożenie monstrualnie się rozbudowuje. Nie mam pojęcia, ile dokumentów i przepisów ma zastosowanie dziś, a ile w erze łokcka. Liczę za to, że przybliżysz to czytelnikom oraz mi  > Ustawa o miarach w Polsce: 41 stron, żadne monstrumZależy z czym porównasz  Ale masz rację, 41 stron to jeszcze nie tragedia. Gorzej, że to jest tylko drobny ułamek ogólnej masy przepisów. I nikt nie myśli, jak je uprościć i skrócić, a tylko każdy dokłada swoje 3 gorsze (niby 3 grosze to pryszcz  ) > >>Nie mam nic przeciwko, żeby takie dobrowolne organizacje wzięły się za ujednolicanie drogowych przepisów. Zauważ, że ASTM jest stowarzyszeniem, a nie państwową instytucją. Patrząc na ilości zakazów na polskich drogach, sądzę, że lepiej by było, gdyby drogi znakowała organizacja kierowców> >Nie jest to niemożliwe, ale wymaga rezygnacji z pracy różnych urzędników ministerialnych i pomniejszych urzędów. A to, bez przewrotu lub innej rewolucji, raczej się nie zadzieje.  > A ktoś próbował?A ktoś by się odważył? Przeciwstawić państwu? > >>Przypomnę pewną historię. Przed wojną w Polsce właściciel kopalń powołali prywatną instytucję, której celem była praca nad poprawą bezpieczeństwa pracy górników, Kopalnię doświadczalną Barbara. Na tamte czasy był to instytut przodujący w świecie (!) W Niemczech takiej instytucji prywatni właściciel nie powołali, a bywało że w jednej katastrofie ginęły setki górników.> >>Jak widać nie zawsze wolny rynek wystarcza> >No jak nie? Jeśli jest czegoś potrzeba i ktoś wpadnie na dobry pomysł, to przy braku idiotycznych zakazów, nakazów i pozwoleń wszystko da się zrobić.> Dlaczego Niemcy tego nie zrobili? Przecież nie było zakazu, a przy tym byli jeszcze przed pierwszą wojną gospodarczą potęgą, także w zakresie górnictwa. )) Ja mam prawie identyczne stwierdzenie na potwierdzenie mojej tezy:w Polsce to prywaciarze powołali tą Barbarę... nie państwo  > >>>>Przed chwilą oglądałem kosmiczny pociąg satelitów Muska. Myślisz, że udałoby mu się to, gdyby nie kosmiczny program NASA? Gdyby nie normalizacja Speera?> >>>Znów państwo tylko utrudnia i komplikuje.> >>??> >W kosmicznym programie NASA uczestniczyły prywatne firmy. Gdyby nie one, to państwo niewiele by zdziałało. Dlatego powoływanie się na NASA jako argumentu za "państwem" jest trochę chybione Bo nie wiadomo, co by się działo, gdyby państwo się w to nie wtrąciło. Może już byśmy kolonizowali Marsa? Wiesz to?> Nie wiem, ale te prywatne firmy pracowały na zlecenie opłacane z podatkówI przez to wszystko kosztowało zapewne kilka razy więcej, niż powinno...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Ustawa o miarach w Polsce: 41 stron, żadne monstrum> Zależy z czym porównasz Ale masz rację, 41 stron to jeszcze nie tragedia. Gorzej, że to jest tylko drobny ułamek ogólnej masy przepisów. I nikt nie myśli, jak je uprościć i skrócić, a tylko każdy dokłada swoje 3 gorsze (niby 3 grosze to pryszcz )Dlaczego o tym piszesz do mnie? Nie jestem zwolennikiem zbędnego komplikowania praw > >>>Nie mam nic przeciwko, żeby takie dobrowolne organizacje wzięły się za ujednolicanie drogowych przepisów. Zauważ, że ASTM jest stowarzyszeniem, a nie państwową instytucją. Patrząc na ilości zakazów na polskich drogach, sądzę, że lepiej by było, gdyby drogi znakowała organizacja kierowców> >>Nie jest to niemożliwe, ale wymaga rezygnacji z pracy różnych urzędników ministerialnych i pomniejszych urzędów. A to, bez przewrotu lub innej rewolucji, raczej się nie zadzieje.  > >A ktoś próbował?> A ktoś by się odważył? Przeciwstawić państwu?A ktoś próbował? Przeciwstawianie się państwu w znaczeniu proponowania innych rozwiązań niż urzędnicze jest jak najbardziej legalne > >>>Przypomnę pewną historię. Przed wojną w Polsce właściciel kopalń powołali prywatną instytucję, której celem była praca nad poprawą bezpieczeństwa pracy górników, Kopalnię doświadczalną Barbara. Na tamte czasy był to instytut przodujący w świecie (!) W Niemczech takiej instytucji prywatni właściciel nie powołali, a bywało że w jednej katastrofie ginęły setki górników.> >>>Jak widać nie zawsze wolny rynek wystarcza> >>No jak nie? Jeśli jest czegoś potrzeba i ktoś wpadnie na dobry pomysł, to przy braku idiotycznych zakazów, nakazów i pozwoleń wszystko da się zrobić.> >Dlaczego Niemcy tego nie zrobili? Przecież nie było zakazu, a przy tym byli jeszcze przed pierwszą wojną gospodarczą potęgą, także w zakresie górnictwa.> )) Ja mam prawie identyczne stwierdzenie na potwierdzenie mojej tezy:w Polsce to prywaciarze powołali tą Barbarę... nie państwo  Oczywiście, przecież to napisałem (choć państwo miało swoje udziały w tej kopalni) Tam, gdzie prywatne osoby sobie radzą, nie wolno im przeszkadzać, państwo ma wchodzić tam, gdzie sobie nie radzą. > >>>>>Przed chwilą oglądałem kosmiczny pociąg satelitów Muska. Myślisz, że udałoby mu się to, gdyby nie kosmiczny program NASA? Gdyby nie normalizacja Speera?> >>>>Znów państwo tylko utrudnia i komplikuje.> >>>??> >>W kosmicznym programie NASA uczestniczyły prywatne firmy. Gdyby nie one, to państwo niewiele by zdziałało. Dlatego powoływanie się na NASA jako argumentu za "państwem" jest trochę chybione Bo nie wiadomo, co by się działo, gdyby państwo się w to nie wtrąciło. Może już byśmy kolonizowali Marsa? Wiesz to?> >Nie wiem, ale te prywatne firmy pracowały na zlecenie opłacane z podatków> I przez to wszystko kosztowało zapewne kilka razy więcej, niż powinno...  Być może, ale "orzeł wylądował"
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>Ustawa o miarach w Polsce: 41 stron, żadne monstrum> >Zależy z czym porównasz Ale masz rację, 41 stron to jeszcze nie tragedia. Gorzej, że to jest tylko drobny ułamek ogólnej masy przepisów. I nikt nie myśli, jak je uprościć i skrócić, a tylko każdy dokłada swoje 3 gorsze (niby 3 grosze to pryszcz )> Dlaczego o tym piszesz do mnie?Odpowiadając na Twoje sugestie, jak to państwo fajnie działa... > Nie jestem zwolennikiem zbędnego komplikowania prawProblem w tym, że nikt nie jest... oczywiście dopóty, dopóki nie dorwie się do władzy. Wtedy twórczość rozkwita, niezależnie od wiedzy piszącego. I powstają potworki, które przeciętny obywatel musi przestrzegać. A większość, taka jak np. Ty, z ochotą i powagą kiwa głowami, że tak, że to konieczne, że takie jest prawo... I ta drobna część buntująca się zostaje zakrzyczana. > >>>>Nie mam nic przeciwko, żeby takie dobrowolne organizacje wzięły się za ujednolicanie drogowych przepisów. Zauważ, że ASTM jest stowarzyszeniem, a nie państwową instytucją. Patrząc na ilości zakazów na polskich drogach, sądzę, że lepiej by było, gdyby drogi znakowała organizacja kierowców> >>>Nie jest to niemożliwe, ale wymaga rezygnacji z pracy różnych urzędników ministerialnych i pomniejszych urzędów. A to, bez przewrotu lub innej rewolucji, raczej się nie zadzieje.  > >>A ktoś próbował?> >A ktoś by się odważył? Przeciwstawić państwu?> A ktoś próbował? Przeciwstawianie się państwu w znaczeniu proponowania innych rozwiązań niż urzędnicze jest jak najbardziej legalneOczywiście. Pod warunkiem, że jakiś urzędnik/poseł się z tym zgodzi. A jak się nie zgodzi, to... patrz punkt pierwszy  > >>>>Przypomnę pewną historię. Przed wojną w Polsce właściciel kopalń powołali prywatną instytucję, której celem była praca nad poprawą bezpieczeństwa pracy górników, Kopalnię doświadczalną Barbara. Na tamte czasy był to instytut przodujący w świecie (!) W Niemczech takiej instytucji prywatni właściciel nie powołali, a bywało że w jednej katastrofie ginęły setki górników.> >>>>Jak widać nie zawsze wolny rynek wystarcza> >>>No jak nie? Jeśli jest czegoś potrzeba i ktoś wpadnie na dobry pomysł, to przy braku idiotycznych zakazów, nakazów i pozwoleń wszystko da się zrobić.> >>Dlaczego Niemcy tego nie zrobili? Przecież nie było zakazu, a przy tym byli jeszcze przed pierwszą wojną gospodarczą potęgą, także w zakresie górnictwa.> > )) Ja mam prawie identyczne stwierdzenie na potwierdzenie mojej tezy:w Polsce to prywaciarze powołali tą Barbarę... nie państwo  > Oczywiście, przecież to napisałem (choć państwo miało swoje udziały w tej kopalni)> Tam, gdzie prywatne osoby sobie radzą, nie wolno im przeszkadzać, państwo ma wchodzić tam, gdzie sobie nie radzą.No i teoretycznie się zgadzamy. Ale życie jest życiem, nie pisaniną na forum  > >>>>>>Przed chwilą oglądałem kosmiczny pociąg satelitów Muska. Myślisz, że udałoby mu się to, gdyby nie kosmiczny program NASA? Gdyby nie normalizacja Speera?> >>>>>Znów państwo tylko utrudnia i komplikuje.> >>>>??> >>>W kosmicznym programie NASA uczestniczyły prywatne firmy. Gdyby nie one, to państwo niewiele by zdziałało. Dlatego powoływanie się na NASA jako argumentu za "państwem" jest trochę chybione Bo nie wiadomo, co by się działo, gdyby państwo się w to nie wtrąciło. Może już byśmy kolonizowali Marsa? Wiesz to?> >>Nie wiem, ale te prywatne firmy pracowały na zlecenie opłacane z podatków> >I przez to wszystko kosztowało zapewne kilka razy więcej, niż powinno...  > Być może, ale "orzeł wylądował"Przypuszczam, że swoje podatki traktujesz jako pieniądze stracone. I przechodzisz nad tym do porządku dziennego. Ale nie wszyscy tak mają
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>>Ustawa o miarach w Polsce: 41 stron, żadne monstrum> >>Zależy z czym porównasz Ale masz rację, 41 stron to jeszcze nie tragedia. Gorzej, że to jest tylko drobny ułamek ogólnej masy przepisów. I nikt nie myśli, jak je uprościć i skrócić, a tylko każdy dokłada swoje 3 gorsze (niby 3 grosze to pryszcz )> >Dlaczego o tym piszesz do mnie?> Odpowiadając na Twoje sugestie, jak to państwo fajnie działa...Doprawdy takie są moje sugestie? Uważam że państwo jest niezbędne, ale nie twierdzę, że fajnie działa, przecież nieraz pisałem, że trzeba mu odebrać wiele kompetencji. > >Nie jestem zwolennikiem zbędnego komplikowania praw> Problem w tym, że nikt nie jest... oczywiście dopóty, dopóki nie dorwie się do władzy.Dlaczego do mnie o tym piszesz? Miałem władzę tylko wtedy, kiedy sprawowałem ją w interesie podwładnych, wybierali mnie prezesem spółdzielni pracy > >>>>>Nie mam nic przeciwko, żeby takie dobrowolne organizacje wzięły się za ujednolicanie drogowych przepisów. Zauważ, że ASTM jest stowarzyszeniem, a nie państwową instytucją. Patrząc na ilości zakazów na polskich drogach, sądzę, że lepiej by było, gdyby drogi znakowała organizacja kierowców> >>>>Nie jest to niemożliwe, ale wymaga rezygnacji z pracy różnych urzędników ministerialnych i pomniejszych urzędów. A to, bez przewrotu lub innej rewolucji, raczej się nie zadzieje.  > >>>A ktoś próbował?> >>A ktoś by się odważył? Przeciwstawić państwu?> >A ktoś próbował? Przeciwstawianie się państwu w znaczeniu proponowania innych rozwiązań niż urzędnicze jest jak najbardziej legalne> Oczywiście. Pod warunkiem, że jakiś urzędnik/poseł się z tym zgodzi. A jak się nie zgodzi, to... patrz punkt pierwszy  A ktoś próbował? Podtrzymuję. Przeciwstawianie się państwu w znaczeniu proponowania innych rozwiązań niż urzędnicze jest jak najbardziej legalne. Nie ma kar za proponowanie rozwiązań innych niż państwowe. W Polsce jest nawet procedura traktowania masowych obywatelskich inicjatyw. Nie próbujesz, zdajesz się na urzędników - Twój wybór. Nie rozmawiaj z chochołem, to poniżej Twojego poziomu
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > >Nie jestem zwolennikiem zbędnego komplikowania praw> Problem w tym, że nikt nie jest... oczywiście dopóty, dopóki nie dorwie się do władzy. Wtedy twórczość rozkwita, niezależnie od wiedzy piszącego. I powstają potworki, które przeciętny obywatel musi przestrzegać. A większość, taka jak np. Ty, z ochotą i powagą kiwa głowami, że tak, że to konieczne, że takie jest prawo... I ta drobna część buntująca się zostaje zakrzyczana.Dokładnie o tym pisał Bastiat: mises.pl/artykul/bastiat-prawoCytat:Życie, zdolności, produkcja, innymi słowy: osobowość, wolność, własność - oto człowiek. I wbrew pięknym słowom polityków te trzy Boskie dary poprzedzały całe ludzkie ustawodawstwo i stoją ponad nim.
Życie, wolność i własność istnieją nie dlatego, że ludzie stworzyli takie prawa.
Przeciwnie, to istnienie życia, wolności i własności było głównym powodem, dla którego ludzkie prawa powstały.
(...)
Z tego, że każdy człowiek ma prawo do obrony także siłą swej osoby, wolności i własności, wynika, że grupa ludzi ma prawo do organizowania i utrzymywania wspólnej siły dla stałej ochrony tych praw. Stąd zasada zbiorowego prawa, powód jego istnienia i jego usprawiedliwienie, wywodzi się z praw jednostek.
(...)
Tej grupowej sile wolno czynić tylko to, do czego naturalne uprawnienie mają jednostki: chronić osobę, wolność i własność, dbać o prawa wszystkich i zapewniać panowanie sprawiedliwości nad nami wszystkimi.
(...)
Jednak niestety prawo już nie ogranicza się do swych właściwych funkcji. Wyszło poza nie nie tylko w materiach niekonsekwentnych i dyskusyjnych. Prawo posunęło się dalej; zadziałało w sposób dokładnie odwrotny do swego celu. Prawa użyto do zniszczenia jego sensu istnienia: zastosowano je do unicestwiania sprawiedliwości, którą miało chronić, do ograniczania i obalania wolności, które w rzeczywistości winno szanować. Prawo postawiło grupową siłę do dyspozycji ludzi bez skrupułów, którzy bez ryzyka chcą wykorzystywać innych, ich wolność i własność. Zamieniono rabunek w prawo, aby go chronić. A słuszną obronę zamieniono w przestępstwo, aby ją karać.
Jak dokonało się to odwrócenie ostrza prawa? I jakie są tego rezultaty?
(...)
Ludzie mogą żyć i zaspokajać swe potrzeby tylko dzięki bezustannej pracy dzięki bezustannemu stosowaniu swoich zdolności do naturalnych zasobów. Proces ten jest źródłem własności.
Ale jest także prawdą, że ludzie mogą żyć i zaspokajać swe potrzeby poprzez zawłaszczanie i konsumowanie owoców cudzej pracy. Ten proces jest z kolei podłożem rabunku.
Ponieważ człowiek ma naturalną tendencję do unikania przykrości - a praca sama w sobie jest przykrością - ludzie będą uciekać się do rabunku zawsze, gdy będzie on łatwiejszy od pracy.
(...)
Fakt ten, w powiązaniu z fatalną ludzką skłonnością do zaspokajania potrzeb możliwie najmniejszym wysiłkiem, wyjaśnia niemal powszechne odwrócenie funkcji prawa. Łatwo więc zrozumieć, w jaki sposób prawo, zamiast zwalczać niesprawiedliwość, staje się jej niezwyciężonym narzędziem. Łatwo zrozumieć, dlaczego prawodawca używa prawa, by niszczyć wolność osobistą innych ludzi za pomocą różnych stopni niewoli, ich wolność za pomocą ucisku i ich własność za pomocą rabunku. Wszystko to dzieje się dla dobra osoby wydającej prawa, proporcjonalnie do posiadanej przez nią władzy.
(...)
Potem w tworzeniu praw zaczynają brać udział wszyscy, i wszyscy próbują zrównoważyć swe przeciwstawne interesy za pomocą wszechobecnego rabunku. Zamiast usunąć niesprawiedliwość ze społeczeństwa, ludzie czynią ją powszechną. Gdy tylko klasy okradane posiądą władzę polityczną, ustanawiają system odwetu na innych klasach. Nie likwidują legalnego rabunku. .
|
|
|  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > Jak przypuszczałem, rozpętała się burza  > I zwolennicy państwa nie dadzą łatwo za wygraną, nawet gdyby momentami czuli, że nie wszędzie mają rację.Nic takiego nie czuje. Gdzie te momenty? > Ale będą walczyć do upadłego, już choćby z tej przyczyny, że "moje musi być na wierzchu".To zwykła rozmowa. Może być irytująca dla Ciebie że nie może być po Twojemu ale to musisz uzykaskac argumtami. > A mają przewagę w tym, że państwo, jak na razie, całkowicie zawładnęło życiem mieszkańców i już prawie nikt nie wyobraża sobie, jak by to mogło być bez państwa wtrącającego się w najdrobniejsze zakamarki życia,To nie przewaga a realizm nie utopia. > z życiem seksualnym włącznie. Otwieram lodówkę, a tam wyskakuje urzędnik z nałożonym mandatem, bo mam w lodówce przeterminowane produkty...Trochę fantazja Cię poniosła. > Albo kopię sobie dół w swoim ogródku, a tam urzędnik wychyla się z dołu, z mandatem w ręku, bo nie mam pozwolenia na kopanie studni.Pozwolenia mieć nie musisz ale zgłosić musisz. No chyba że taka extra > I jak tu żyć, panie premierze?...> Nakręcono choć jakąś bajkę na ten temat? Wszystkie filmy ksiązaki fantastyka historia nie pokazują społeczeństwa żyjącego wg tego co piszecie. Historia pokazuje że to utopia. Chcesz zmian dla zmian. Być może jako bogacz poradzisz sobie w każdych warunkach. Ja nie czuje się biedakiem. Ale przez to że zmiany społeczne były pod parasolem państwa a nie korporacji dla których nic nie znacze. Paradoksalnie Państwo to ostatnia ostoja wolności.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Jak przypuszczałem, rozpętała się burza  > >I zwolennicy państwa nie dadzą łatwo za wygraną, nawet gdyby momentami czuli, że nie wszędzie mają rację.> Nic takiego nie czuje. Gdzie te momenty?Tzn. że z Tobą gorzej, niż przypuszczałem... > >Ale będą walczyć do upadłego, już choćby z tej przyczyny, że "moje musi być na wierzchu".> To zwykła rozmowa. Może być irytująca dla Ciebie że nie może być po Twojemu ale to musisz uzykaskac argumtami.Irytująca - to za dużo powiedziane. Ale ciekawi mnie, jak różne poglądy można mieć i jak te same niby fakty każdy tłumaczy sobie inaczej. I na tej podstawie wyciaga swoje wnioski. Choć przyznaję, że nasze różnice są niewielki - żyjemy w podobnych warunkach i jesteśmy prawie zgodni. Im jestem starszy, tym bardziej widzę, że rzeczywistość ma stosunkowo małe znaczenie. Ważniejsze są przekonania i utrwalone stereotypy (mnie to też dotyczy, zdaję sobie z tego sprawę...). I, co najśmieszniejsze i trudne do zrozumienia, samemu u siebie nie widzi się bzdur, które się nieraz mówi (lub co gorsza - robi). Doskonale widać to na przykładzie stosunku różnych ludzi do pieniędzy, religii... Ale i stosunku do innych ważkich rzeczy, np. do państwa. > >A mają przewagę w tym, że państwo, jak na razie, całkowicie zawładnęło życiem mieszkańców i już prawie nikt nie wyobraża sobie, jak by to mogło być bez państwa wtrącającego się w najdrobniejsze zakamarki życia,> To nie przewaga a realizm nie utopia.Umówmy się. że masz rację  Identyczne słowa słyszałem od zwolenników PRL kiedyś  > >z życiem seksualnym włącznie. Otwieram lodówkę, a tam wyskakuje urzędnik z nałożonym mandatem, bo mam w lodówce przeterminowane produkty...> Trochę fantazja Cię poniosła.Nie, zupełnie nie  Podaję realny i rzeczywisty przykład: kiedyś Sanepid (może jeszcze i dziś tak robi, nie wiem) nakazywał utylizować odczynniki chemiczne, które były "przeterminowane". Nie przeszkadzało mu wcale, że np. taki odczynnik, jak siarka mógł w ziemi przeleżeć miliony lat, a już po zapakowaniu do słoika po dwóch latach się "przeterminowywał". > >Albo kopię sobie dół w swoim ogródku, a tam urzędnik wychyla się z dołu, z mandatem w ręku, bo nie mam pozwolenia na kopanie studni.> Pozwolenia mieć nie musisz ale zgłosić musisz.> No chyba że taka extraI to, jak rozumiem, wydaje Ci się nie tylko normalne, ale i słuszne? > >I jak tu żyć, panie premierze?...> >> Nakręcono choć jakąś bajkę na ten temat?Nie ma potrzeby. Ta bajeczna scenografia jest naszą rzeczywistością  > Wszystkie filmy ksiązaki fantastyka historia nie pokazują społeczeństwa żyjącego wg tego co piszecie.Mój nauczyciel ekonomi politycznej socjalizmu mówił prawie identycznie na temat ekonomii politycznej socjalizmu. Niestety, nie żyje już, nie może mi powtarzać tego dalej... A szkoda. > Historia pokazuje że to utopia. Chcesz zmian dla zmian. Być może jako bogacz poradzisz sobie w każdych warunkach.W porównaniu z przybywającymi do nas nielegalnymi imigrantami - jestem bogaczem  Ale w porównaniu do przeciętnego mieszkańca zachodniej Europy - to już jestem biedakiem. Jaką wersję wolisz? > Ja nie czuje się biedakiem. Ale przez to że zmiany społeczne były pod parasolem państwa a nie korporacji dla których nic nie znacze.Żeby czuć się lepiej, to myśl, że dla państwa i polityków coś znaczysz. > Paradoksalnie Państwo to ostatnia ostoja wolności.Zamurowało mnie... ale właściwie to mogłem się takiej wypowiedzi spodziewać. Wszystkie władze państwowe, od lat, pracują na takie wychowanie społeczeństwa. Widać, że niezwykle skutecznie. Tak trzymaj
|
|
| | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >>Jak przypuszczałem, rozpętała się burza  > >>I zwolennicy państwa nie dadzą łatwo za wygraną, nawet gdyby momentami czuli, że nie wszędzie mają rację.> >Nic takiego nie czuje. Gdzie te momenty?> Tzn. że z Tobą gorzej, niż przypuszczałem..Bo pytam gdzie te momenty? Wybacz ale nie jestem u Ciebie na audiencji. Frustracja z braku argumentów aż bije po oczach. Stąd też j.w. > Paradoksalnie Państwo to ostatnia ostoja wolności.> Zamurowało mnie... ale właściwie to mogłem się takiej wypowiedzi spodziewać. Wszystkie władze państwowe, od lat, pracują na takie wychowanie społeczeństwa. Widać, że niezwykle skutecznie. Tak trzymajMogło bo jeszcze korpo ani mafia cię nie przemieniło. Dzięki państwu. Mafia to wyparcie. Korpo już pokazali w latach 90 w Polsce Jak się rozwala przemysł. Z ta kasa co mieli kupowali całe fabryki i je zamykali. Tak wyglądał świat o którym piszecie. Dolar dziennie wyparcie BHP wyparcie > W porównaniu z przybywającymi do nas nielegalnymi imigrantami - jestem bogaczem Ale w porównaniu do przeciętnego mieszkańca zachodniej Europy - to już jestem biedakiem. Jaką wersję wolisz?Opowiedz bajki dzieciom że te parę zł podatku sprawia że nie masz Bugatti w garażu.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>>Jak przypuszczałem, rozpętała się burza  > >>>I zwolennicy państwa nie dadzą łatwo za wygraną, nawet gdyby momentami czuli, że nie wszędzie mają rację.> >>Nic takiego nie czuje. Gdzie te momenty?> >Tzn. że z Tobą gorzej, niż przypuszczałem..> Bo pytam gdzie te momenty?> Wybacz ale nie jestem u Ciebie na audiencji.> Frustracja z braku argumentów aż bije po oczach. Stąd też j.w.> > Paradoksalnie Państwo to ostatnia ostoja wolności.> >Zamurowało mnie... ale właściwie to mogłem się takiej wypowiedzi spodziewać. Wszystkie władze państwowe, od lat, pracują na takie wychowanie społeczeństwa. Widać, że niezwykle skutecznie. Tak trzymaj> Mogło bo jeszcze korpo ani mafia cię nie przemieniło.> Dzięki państwu.> Mafia to wyparcie.> Korpo już pokazali w latach 90 w Polsce> Jak się rozwala przemysł.> Z ta kasa co mieli kupowali całe fabryki i je zamykali.A kupowali od?... Korporacje mają jasny cel: zarobić. Natomiast państwo stoi w rozkroku: nie wiadomo, jaki ma cel. Niby nie jest od zarabiania... ale bez pieniędzy ciężko żyć. No więc łoi obywateli, jak tylko może. I nigdy mu nie wystarcza. A przy tym coś wspomina, że to dla dobra obywateli. Np. kolejki w państwowej służbie zdrowia to dla wygody pacjentów. Nie ma się co spieszyć, umrzeć zawsze zdążycie  > Tak wyglądał świat o którym piszecie.> Dolar dziennie wyparcie> BHP wyparcieHmmm... to gdzie są strajki, że górnicy pracują w złych warunkach, że listonosze za mało zarabiają, że nauczyciele... coś tam... Na prywatnej poczcie, w prywatnych kopalniach, prywatnych szkołach? > >W porównaniu z przybywającymi do nas nielegalnymi imigrantami - jestem bogaczem Ale w porównaniu do przeciętnego mieszkańca zachodniej Europy - to już jestem biedakiem. Jaką wersję wolisz?> Opowiedz bajki dzieciom że te parę zł podatku sprawia że nie masz Bugatti w garażu.Dla Ciebie to parę zł, dla mnie ponad połowa moich zarobków...
|
|
| | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >>>>Jak przypuszczałem, rozpętała się burza  > >>>>I zwolennicy państwa nie dadzą łatwo za wygraną, nawet gdyby momentami czuli, że nie wszędzie mają rację.> >>>Nic takiego nie czuje. Gdzie te momenty?> >>Tzn. że z Tobą gorzej, niż przypuszczałem..> >Bo pytam gdzie te momenty?> >Wybacz ale nie jestem u Ciebie na audiencji.> >Frustracja z braku argumentów aż bije po oczach. Stąd też j.w.> >> Paradoksalnie Państwo to ostatnia ostoja wolności.> >>Zamurowało mnie... ale właściwie to mogłem się takiej wypowiedzi spodziewać. Wszystkie władze państwowe, od lat, pracują na takie wychowanie społeczeństwa. Widać, że niezwykle skutecznie. Tak trzymaj> >Mogło bo jeszcze korpo ani mafia cię nie przemieniło.> >Dzięki państwu.> >Mafia to wyparcie.> >Korpo już pokazali w latach 90 w Polsce> >Jak się rozwala przemysł.> >Z ta kasa co mieli kupowali całe fabryki i je zamykali.> A kupowali od?... Korporacje mają jasny cel: zarobić.Więc to robiły. Bezrobocie 20% aż się nie nażarły. > >Tak wyglądał świat o którym piszecie.> >Dolar dziennie wyparcie> >BHP wyparcie> Hmmm... to gdzie są strajki, że górnicy pracują w złych warunkach, że listonosze za mało zarabiają, że nauczyciele... coś tam... Na prywatnej poczcie, w prywatnych kopalniach, prywatnych szkołach?Nie żartuj. To cały czas się zmienia. Twoje dzieci już nie pracują w kopalni . > >>W porównaniu z przybywającymi do nas nielegalnymi imigrantami - jestem bogaczem Ale w porównaniu do przeciętnego mieszkańca zachodniej Europy - to już jestem biedakiem. Jaką wersję wolisz?> >Opowiedz bajki dzieciom że te parę zł podatku sprawia że nie masz Bugatti w garażu.> Dla Ciebie to parę zł, dla mnie ponad połowa moich zarobków...To chyba tym bardziej.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) |
> >>Korpo już pokazali w latach 90 w Polsce> >>Jak się rozwala przemysł.> >>Z ta kasa co mieli kupowali całe fabryki i je zamykali.> >A kupowali od?... Korporacje mają jasny cel: zarobić.> Więc to robiły.> Bezrobocie 20% aż się nie nażarły.Ale korporacjom dobrowolnie płacisz, a państwu pod przymusem. > >>Tak wyglądał świat o którym piszecie.> >>Dolar dziennie wyparcie> >>BHP wyparcie> >Hmmm... to gdzie są strajki, że górnicy pracują w złych warunkach, że listonosze za mało zarabiają, że nauczyciele... coś tam... Na prywatnej poczcie, w prywatnych kopalniach, prywatnych szkołach?> Nie żartuj. To cały czas się zmienia. Twoje dzieci już nie pracują w kopalni .A to jakaś różnica, że strajkują na poczcie, nie w kopalni? Nawet węgla już nie mamy swojego. Jakby nasze państwo rządziło na Sacharze, to piasek też byśmy sprowadzali z Ameryki Południowej... > >>>W porównaniu z przybywającymi do nas nielegalnymi imigrantami - jestem bogaczem Ale w porównaniu do przeciętnego mieszkańca zachodniej Europy - to już jestem biedakiem. Jaką wersję wolisz?> >>Opowiedz bajki dzieciom że te parę zł podatku sprawia że nie masz Bugatti w garażu.> >Dla Ciebie to parę zł, dla mnie ponad połowa moich zarobków...> To chyba tym bardziej.No tym bardziej jestem przeciw takim rządom państwowym
|
|
| | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >>>Korpo już pokazali w latach 90 w Polsce> >>>Jak się rozwala przemysł.> >>>Z ta kasa co mieli kupowali całe fabryki i je zamykali.> >>A kupowali od?... Korporacje mają jasny cel: zarobić.> >Więc to robiły.> >Bezrobocie 20% aż się nie nażarły.> Ale korporacjom dobrowolnie płacisz, a państwu pod przymusemPierwsze słyszę. Nie pracowałem państwo nic nie brało. Korporacje rozwaliły fabryki i miejsca pracy. Ale co Ciebie to obchodzi Ciebie obchodzi wyłącznie twój podatek . > >>>Tak wyglądał świat o którym piszecie.> >>>Dolar dziennie wyparcie> >>>BHP wyparcie> >>Hmmm... to gdzie są strajki, że górnicy pracują w złych warunkach, że listonosze za mało zarabiają, że nauczyciele... coś tam... Na prywatnej poczcie, w prywatnych kopalniach, prywatnych szkołach?> >Nie żartuj. To cały czas się zmienia. Twoje dzieci już nie pracują w kopalni .> A to jakaś różnica, że strajkują na poczcie, nie w kopalni? Nawet węgla już nie mamy swojego. Jakby nasze państwo rządziło na Sacharze, to piasek też byśmy sprowadzali z Ameryki Południowej...I co to ma wspólnego z BHP ? > >>>>W porównaniu z przybywającymi do nas nielegalnymi imigrantami - jestem bogaczem Ale w porównaniu do przeciętnego mieszkańca zachodniej Europy - to już jestem biedakiem. Jaką wersję wolisz?> >>>Opowiedz bajki dzieciom że te parę zł podatku sprawia że nie masz Bugatti w garażu.> >>Dla Ciebie to parę zł, dla mnie ponad połowa moich zarobków...> >To chyba tym bardziej.> No tym bardziej jestem przeciw takim rządom państwowym  Jeśli więc zarabiasz dużo a czujesz się biedakiem ten podatek nic nie zmieni Bo przeciętny europejczyk nie jest wcale aż tak bogaty Biedakiem mogłeś być po 89 r. W stosunku do nich. Czynisz więc manipulacje Jeśli zarabiasz mało podatek też nic nie zmieni. Murarz nawet na czarno domu za darmo Ci nie wybuduje. To nie podatki sa problemem
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>przemoc jest skrajnie nieefektywna Tylko przemoc jest efektywna zawsze. No chyba że brak przemocy jest celem.
"Stop!" stopkowym mundrościom!
|
|
 | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>przemoc jest skrajnie nieefektywna >Tylko przemoc jest efektywna zawsze. >No chyba że brak przemocy jest celem.
Skuteczność przemocy?
Nawet całe państwo padnie szybciej, niż się komukolwiek wydaje, kiedy ludzie po prostu przestaną być posłuszni i uwierzą, że to wszystko nie ma sensu.
Nie ma takiej siły, która utrzyma system, gdy masowo przestaniemy się podporządkowywać.
Długofalowe utrzymywanie patroli, karanie, nękanie ludzi, obciążenie sądów i więzień - nierealne. Wystarczy większy kryzys, a system zaczyna się sypać jak domek z kart.
Nie utrzymasz ciągłych patroli, nie zmieścisz wszystkich w więzieniach, nie nadążysz z procesami sądowymi.
Przemoc to plasterek na pękającą tamę, ale nic nie powstrzyma jej od zalania wszystkiego, gdy już pęknie.
.
|
|
|  | |
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>przemoc jest skrajnie nieefektywna >>Tylko przemoc jest efektywna zawsze. >>No chyba że brak przemocy jest celem. >Skuteczność przemocy? >Nawet całe państwo padnie szybciej, niż się komukolwiek wydaje, kiedy ludzie po prostu przestaną być posłuszni Czyli od czego konkretnie państwo padnie?
"Stop!" stopkowym mundrościom!
|
|
| |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>Skuteczność przemocy? >>Nawet całe państwo padnie szybciej, niż się komukolwiek wydaje, kiedy ludzie po prostu przestaną być posłuszni >Czyli od czego konkretnie państwo padnie?
Państwo padnie, zanim ktokolwiek zdąży podnieść rękę - wystarczy, że ludzie przestaną akceptować jego walutę.
Gdybyśmy wszyscy przeszli na złoto, BTC, cokolwiek niezależnego od politycznych machinacji, cała ta układanka zaczęłaby się sypać.
Policja, wojsko - kto pracowałby za bezwartościowe papierki?
Bez realnych środków do życia zdezerterują, a państwowy potwór straci swoje zęby.
Bo państwo istnieje tylko tak długo, jak długo ludzie wierzą, że jego waluta coś znaczy.
.
|
|
| | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Skuteczność przemocy? >>>Nawet całe państwo padnie szybciej, niż się komukolwiek wydaje, kiedy ludzie po prostu przestaną być posłuszni >>Czyli od czego konkretnie państwo padnie? >[...] - wystarczy, że ludzie przestaną akceptować jego walutę. A jak zrealizować takie walutowe nieposłuszeństwo? Nie przyjmując wypłaty lub emerytury? I próbując za chleb płacić złotem?
"Stop!" stopkowym mundrościom!
|
|
2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | >Wyobraźmy sobie świat, w którym z dnia na dzień państwo przestaje istnieć. Nagle znika machina >biurokratyczna, nie ma już ustaw narzucanych przez centralny rząd, nikt nie kontroluje naszych >decyzji i nie decyduje za nas, co jest dla nas dobre.
Przestaje istnieć aparat państwowy i tysiące przestępców wychodzą z więzienia. Kto i na jakiej zasadzie będzie ich (i ludzi im podobnych) karać, jeżeli dobrowolnie nie zawrą umowy z jakąś agencją ochrony?
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Wyobraźmy sobie świat, w którym z dnia na dzień państwo przestaje istnieć. Nagle znika machina >>biurokratyczna, nie ma już ustaw narzucanych przez centralny rząd, nikt nie kontroluje naszych >>decyzji i nie decyduje za nas, co jest dla nas dobre. > Przestaje istnieć aparat państwowy i tysiące przestępców wychodzą z więzienia. Kto i na jakiej zasadzie będzie ich (i ludzi im podobnych) karać, jeżeli dobrowolnie nie zawrą umowy z jakąś agencją ochrony? A za co chcesz ich karać?
"Stop!" stopkowym mundrościom!
|
|
|  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>>Wyobraźmy sobie świat, w którym z dnia na dzień państwo przestaje istnieć. Nagle znika machina >>>biurokratyczna, nie ma już ustaw narzucanych przez centralny rząd, nikt nie kontroluje naszych >>>decyzji i nie decyduje za nas, co jest dla nas dobre. >> Przestaje istnieć aparat państwowy i tysiące przestępców wychodzą z więzienia. Kto i na jakiej zasadzie będzie ich (i ludzi im podobnych) karać, jeżeli dobrowolnie nie zawrą umowy z jakąś agencją ochrony? >A za co chcesz ich karać? > "Stop!" stopkowym mundrościom!
To jest element mojego pytania ("na jakiej zasadzie").
|
|
 | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>Wyobraźmy sobie świat, w którym z dnia na dzień państwo przestaje istnieć. Nagle znika machina >>biurokratyczna, nie ma już ustaw narzucanych przez centralny rząd, nikt nie kontroluje naszych >>decyzji i nie decyduje za nas, co jest dla nas dobre. > Przestaje istnieć aparat państwowy i tysiące przestępców wychodzą z więzienia. Kto i na jakiej zasadzie będzie ich (i ludzi im podobnych) karać, jeżeli dobrowolnie nie zawrą umowy z jakąś agencją ochrony?
Odpowiedź jest prosta: jeśli państwo przestaje istnieć, to zaczyna obowiązywać prawo naturalne, które istniało przed nim - zasada samoobrony i lokalnych wspólnot.
Ludzie nie czekają bezradnie, zakładają systemy ochrony, tworzą lokalne milicje, wynajmują prywatne agencje, które konkurują ze sobą jak każda inna usługa.
Przestępcy doskonale wiedzą, że w takim systemie nie chroni ich "litera prawa", ale ich działania mają brutalne konsekwencje - jak chociażby wystrzał pocisku wysokiego kalibru prosto w twarz, kiedy spróbują nieproszonym krokiem wkroczyć na teren mojego domu.
To nie jest anarchia - to struktura budowana oddolnie, bez potrzeby centralnej władzy, bo ludzie w końcu biorą bezpieczeństwo we własne ręce.
.
|
|
|  | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | >>>Wyobraźmy sobie świat, w którym z dnia na dzień państwo przestaje istnieć. Nagle znika machina >>>biurokratyczna, nie ma już ustaw narzucanych przez centralny rząd, nikt nie kontroluje naszych >>>decyzji i nie decyduje za nas, co jest dla nas dobre. >> Przestaje istnieć aparat państwowy i tysiące przestępców wychodzą z więzienia. Kto i na jakiej zasadzie będzie ich (i ludzi im podobnych) karać, jeżeli dobrowolnie nie zawrą umowy z jakąś agencją ochrony? >Odpowiedź jest prosta: jeśli państwo przestaje istnieć, to zaczyna obowiązywać prawo naturalne, które istniało przed nim - zasada samoobrony i lokalnych wspólnot. >Ludzie nie czekają bezradnie, zakładają systemy ochrony, tworzą lokalne milicje, wynajmują prywatne agencje, które konkurują ze sobą jak każda inna usługa. >Przestępcy doskonale wiedzą, że w takim systemie nie chroni ich "litera prawa", ale ich działania
Prawo naturalne zacznie działać także w odniesieniu do agencji ochrony, które rozpoczną walkę między sobą. Państwo to nic innego, jak agencja ochrony, która taka walkę wygrała.
Jest na ten temat książka Roberta Nozicka "Anarchia, państwo, utopia".
|
|
| |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>>Wyobraźmy sobie świat, w którym z dnia na dzień państwo przestaje istnieć. Nagle znika machina >>>>biurokratyczna, nie ma już ustaw narzucanych przez centralny rząd, nikt nie kontroluje naszych >>>>decyzji i nie decyduje za nas, co jest dla nas dobre. >>> Przestaje istnieć aparat państwowy i tysiące przestępców wychodzą z więzienia. Kto i na jakiej zasadzie będzie ich (i ludzi im podobnych) karać, jeżeli dobrowolnie nie zawrą umowy z jakąś agencją ochrony? >>Odpowiedź jest prosta: jeśli państwo przestaje istnieć, to zaczyna obowiązywać prawo naturalne, które istniało przed nim - zasada samoobrony i lokalnych wspólnot. >>Ludzie nie czekają bezradnie, zakładają systemy ochrony, tworzą lokalne milicje, wynajmują prywatne agencje, które konkurują ze sobą jak każda inna usługa. >>Przestępcy doskonale wiedzą, że w takim systemie nie chroni ich "litera prawa", ale ich działania > Prawo naturalne zacznie działać także w odniesieniu do agencji ochrony, które rozpoczną walkę między sobą. Państwo to nic innego, jak agencja ochrony, która taka walkę wygrała. > Jest na ten temat książka Roberta Nozicka "Anarchia, państwo, utopia".
Zmiany nie maja dotyczyć zmian tylko dopuścić tych którzy nie wskoczyli do pociągu sukcesu.
Doskonale to było widać po partii PiS. Chyba nikt tak wciągał swoich na stanowiska jak PiS.
PiS to chyba taka agencja ochrony Teraz My.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | > Prawo naturalne zacznie działać także w odniesieniu do agencji ochrony, które rozpoczną walkę między sobą. Państwo to nic innego, jak agencja ochrony, która taka walkę wygrała. > Jest na ten temat książka Roberta Nozicka "Anarchia, państwo, utopia".
Nie ma dowodu, że centralizacja jest jedynym możliwym kierunkiem. Możliwe że żadna agencja nie miałaby wystarczającej siły, aby zdominować inne, gdyby nie miała kontroli nad systemem finansowym, jaką dziś mają państwa.
.
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >> Prawo naturalne zacznie działać także w odniesieniu do agencji ochrony, które rozpoczną walkę między sobą. Państwo to nic innego, jak agencja ochrony, która taka walkę wygrała. >> Jest na ten temat książka Roberta Nozicka "Anarchia, państwo, utopia". >Nie ma dowodu, że centralizacja jest jedynym możliwym kierunkiem. Wskaż w historii inny kierunek, niż tworzenie państw
Oczywiście na świecie żyją plemiona nie znające państwa, (Amazonia) ale : 1 też mają swoją organizację 2 ulegają silniejszym strukturom
>>Anarchia? >Tak, lecz nie oznacza to kompletnego braku władzy i zasad jak sobie niektórzy naiwnie wyobrażają: Pytałem: Kto więc będzie miał władzę, kto określi zasady? kto tę władzę wybierze?
>Możliwe że żadna agencja nie miałaby wystarczającej siły, aby zdominować inne, A możliwe też, że któraś miałaby taką siłę, lub trwałaby permanentna walka między nimi, niestety coraz brutalniejsza i z ofiarami wśród postronnych
Przykład wojen gangów Wołomin - Pruszków. Ty twierdzisz, że te mafie powstały wskutek istnienia państwa, tylko nie poradzisz tego udowodnić
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Przykład wojen gangów Wołomin - Pruszków. Ty twierdzisz, że te mafie powstały wskutek istnienia państwa, tylko nie poradzisz tego udowodnić
Wołomin i Pruszków to właśnie przykład na to, jak monopol państwa na siłę stwarza próżnię, którą wypełniają mafie.
Państwo daje "ochronę" tylko na swoich zasadach, pozostawiając ludzi bez realnego wyboru - i wtedy pojawiają się gangi, wypełniając przestrzeń, której władza sama nie zabezpiecza albo nie chce zabezpieczyć.
Gdyby ludzie mogli dobrowolnie wybierać agencje ochrony, a nie być zmuszani do państwowej "opieki", konkurencja i odpowiedzialność odgrywałyby podstawową rolę, a grupy przemocowe nie mogłyby tak łatwo przejmować kontroli.
Wolisz dalej wierzyć w monopol siły państwowej? Bo ja wolę system, gdzie ludzie sami decydują, komu chcą zaufać.
.
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Pominąłeś: >Nie ma dowodu, że centralizacja jest jedynym możliwym kierunkiem. Wskaż w historii inny kierunek, niż tworzenie państw
Oczywiście na świecie żyją plemiona nie znające państwa, (Amazonia) ale : 1 też mają swoją organizację 2 ulegają silniejszym strukturom
>>Anarchia? >Tak, lecz nie oznacza to kompletnego braku władzy i zasad jak sobie niektórzy naiwnie wyobrażają: Pytałem: Kto więc będzie miał władzę, kto określi zasady? kto tę władzę wybierze?
Ucieczka w stylu Hamerlika Brakuje argumentów?
>>Przykład wojen gangów Wołomin - Pruszków. Ty twierdzisz, że te mafie powstały wskutek istnienia państwa, tylko nie poradzisz tego udowodnić >Wołomin i Pruszków to właśnie przykład na to, jak monopol państwa na siłę stwarza próżnię, którą wypełniają mafie.
Czyli, wg Ciebie przyczyną była słabość państwa a nie jego wszechmoc
>Państwo daje "ochronę" tylko na swoich zasadach, pozostawiając ludzi bez realnego wyboru - i wtedy pojawiają się gangi, wypełniając przestrzeń, której władza sama nie zabezpiecza albo nie chce zabezpieczyć. Czyli, wg Ciebie przyczyną była słabość państwa a nie jego siła, a ty jesteś zwolennikiem nie tylko słabego państwa, ale jego braku.
>Gdyby ludzie mogli dobrowolnie wybierać agencje ochrony, a nie być zmuszani do państwowej "opieki", Czyli, wg Ciebie przyczyną była słabość państwa a nie jego siła
>Wolisz dalej wierzyć w monopol siły państwowej? Tak, bo w końcu państwo poradziło sobie z Wołominem i Pruszkowem, prywatne agencje były od nich słabsze.
Nadal zalegasz z odpowiedzią jakie dobra kupujesz u państwowych monopolistów Ucieczki w stylu Hamerlika
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Nie ma dowodu, że centralizacja jest jedynym możliwym kierunkiem. Możliwe że żadna agencja nie miałaby wystarczającej siły, aby zdominować inne, gdyby nie miała kontroli nad systemem finansowym, jaką dziś mają państwa. >.
Nie twierdzę, że jest jedynym możliwym. Nie wiem jednak, czy sytuacja, gdy pozostaje pewna liczba agencji ochrony czyni sytuację o wiele lepszą. Nie rozumiem, czym w istocie rywalizacja między agencjami ochrony będzie się różnić od rywalizacji między państwami. Nie wiem też, jaki będzie los człowieka, który z jakichś powodów nie będzie w stanie uiścić składki na ochronę. Są ludzie biedni, chorzy umysłowo, są dzieci nie mające rodziców i krewnych, itd. Zabicie takiego człowieka nie będzie pociągać za sobą kary, jeżeli nie stoi za nim agencja ochrony.
|
|
| | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Rywalizacja między agencjami ochrony różniłaby się zasadniczo od rywalizacji między państwami, ponieważ byłaby oparta na konkurencyjnym rynku, a nie na monopolistycznym przymusie.
Agencje ochrony, działając w oparciu o dobrowolne umowy, byłyby zależne od swoich klientów i reputacji - co znacząco ograniczałoby brutalne konflikty i stwarzało motywację do współpracy.
Działanie na zasadach rynkowych oznaczałoby także, że agencje oferowałyby różne poziomy ochrony, dostępne także dla tych mniej zamożnych (biedny człowiek nie potrzebuje tak rozbudowanej ochrony jak duża korporacja, więc każdy płaci tylko za to czego potrzebuje i ani złotówki więcej).
Rozważając los ludzi najsłabszych, warto też zauważyć, że naturalna solidarność i chęć pomocy w ramach społeczności lokalnych jest często bardziej efektywna niż zbiurokratyzowana opieka państwa. Przykłady z historii pokazują, że wiele społeczności samodzielnie organizowało opiekę nad chorymi i słabszymi, zanim systemy państwowe zaczęły próbować przejmować te zadania.
.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | >Rywalizacja między agencjami ochrony różniłaby się zasadniczo od rywalizacji między państwami, ponieważ byłaby oparta na konkurencyjnym rynku, a nie na monopolistycznym przymusie.
Na tym samym opiera się rywalizacja między państwami. Czy jest ona lepsza od sytuacji w państwie? Historia to jeden wielki konkurencyjny rynek, w którym państwa prowadzą własną politykę.
>Agencje ochrony, działając w oparciu o dobrowolne umowy, byłyby zależne od swoich klientów i reputacji - co znacząco ograniczałoby brutalne konflikty i stwarzało motywację do współpracy.
Reputacja, o której tu mowa, polega chyba przede wszystkim na wywiązywaniu się z umów. W pewnym sensie płatny morderca też może mieć dobrą reputację - człowieka dotrzymującego umów.
>Działanie na zasadach rynkowych oznaczałoby także, że agencje oferowałyby różne poziomy ochrony, dostępne także dla tych mniej zamożnych (biedny człowiek nie potrzebuje tak rozbudowanej ochrony jak duża korporacja, każdy płaci tylko za to czego potrzebuje i ani złotówki więcej).
Jestem ciekaw, jaką obronę oferowałaby agencja człowiekowi niezamożnemu. Byłoby chyba tak, że skromnego człowieka byłoby stać na skromną ochronę albo ochronę ze strony ubogiej, skromnej agencji. Możesz zatrudnić ochroniarza-zaawansowanego wiekiem emeryta albo inwalidę, nie żądającego wiele za ochronę, tylko czy ochrona ta w praktyce zwiększy poziom bezpieczeństwa?
>Rozważając los ludzi najsłabszych, warto też zauważyć, że naturalna solidarność i chęć pomocy w ramach społeczności lokalnych jest często bardziej efektywna niż zbiurokratyzowana opieka państwa. Przykłady z historii pokazują, że wiele społeczności samodzielnie organizowało opiekę nad chorymi i słabszymi, zanim systemy państwowe zaczęły próbować przejmować te zadania.
Tak, ale doświadczenie uczy, że jest wielu ludzi, których nie spotyka (z różnych powodów) takie dobrodziejstwo. Na przykład w Polsce w domach pomocy społecznej przebywa obecnie 114 000 ludzi. Los ludzi starych na wsi w dawnej Polsce jest dobrze opisany w "Chłopach" Reymonta.
|
|
| | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>Rywalizacja między agencjami ochrony różniłaby się zasadniczo od rywalizacji między państwami, ponieważ byłaby oparta na konkurencyjnym rynku, a nie na monopolistycznym przymusie. > Na tym samym opiera się rywalizacja między państwami. Czy jest ona lepsza od sytuacji w państwie? Historia to jeden wielki konkurencyjny rynek, w którym państwa prowadzą własną politykę.
Nie, obywatel nie ma wyboru, czy chce korzystać z ochrony tego konkretnego "dostawcy" - państwa. Jest zmuszany, by być mu posłusznym, bo od urodzenia wbija mu się do głowy, że państwo ma magiczne, wręcz święte prawo do kontrolowania wszystkiego. Kiedy państwo wchodzi do gry, nie ma konkurencji, nie ma wyboru - jest przymus.
W systemie z agencjami ochrony to jednostka decyduje, której zaufa, którą finansuje, a jeśli ochrona zawiedzie, może zrezygnować i przenieść się do innej.
Rzekoma "konkurencja" między państwami nie służy obywatelowi, bo nie dostaje on realnych korzyści, ani alternatywy - jest jedynie pionkiem w grze o wpływy i zasoby, bez możliwości decydowania o własnej ochronie.
.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) |
>Nie, obywatel nie ma wyboru, czy chce korzystać z ochrony tego konkretnego "dostawcy" - państwa. Jest zmuszany, by być mu posłusznym, bo od urodzenia wbija mu się do głowy, że państwo ma magiczne, wręcz święte prawo do kontrolowania wszystkiego. Kiedy państwo wchodzi do gry, nie ma konkurencji, nie ma wyboru - jest przymus.
Oczywiście, że ma - może zrzec się obywatelstwa. W Polsce prawo do zrzeczenia się obywatelstwa (za zgodą prezydenta) jest zagwarantowane konstytucyjnie. Może nawet uzyskać status bezpaństwowca.
|
|
| | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>Nie, obywatel nie ma wyboru, czy chce korzystać z ochrony tego konkretnego "dostawcy" - państwa. Jest zmuszany, by być mu posłusznym, bo od urodzenia wbija mu się do głowy, że państwo ma magiczne, wręcz święte prawo do kontrolowania wszystkiego. Kiedy państwo wchodzi do gry, nie ma konkurencji, nie ma wyboru - jest przymus. > Oczywiście, że ma - może zrzec się obywatelstwa. W Polsce prawo do zrzeczenia się obywatelstwa (za zgodą prezydenta) jest zagwarantowane konstytucyjnie. Może nawet uzyskać status bezpaństwowca.
I co wtedy - jakimś cudem nagle staję się "niewidzialny" dla państwa?
Nic to nie daje.
.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >> Oczywiście, że ma - może zrzec się obywatelstwa. W Polsce prawo do zrzeczenia się obywatelstwa (za zgodą prezydenta) jest zagwarantowane konstytucyjnie. Może nawet uzyskać status bezpaństwowca. >I co wtedy - jakimś cudem nagle staję się "niewidzialny" dla państwa?
Wg Twojej teorii staje się niewidzialnym. Nawet nie musi rezygnować z obywatelstwa, są miejsca, w które państwo nie sięga, np slumsy Bogoty, których tak się boisz
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>> Oczywiście, że ma - może zrzec się obywatelstwa. W Polsce prawo do zrzeczenia się obywatelstwa (za zgodą prezydenta) jest zagwarantowane konstytucyjnie. Może nawet uzyskać status bezpaństwowca. >>I co wtedy - jakimś cudem nagle staję się "niewidzialny" dla państwa? >Wg Twojej teorii staje się niewidzialnym. Nawet nie musi rezygnować z obywatelstwa, są miejsca, w które państwo nie sięga, np slumsy Bogoty, których tak się boisz
Temat slumsów nie wypalił to chwyta się agencji ochrony. Ciężko znaleźć głupka który uwierzy że w slumsach jest lepiej.
Teraz będzie przerabiał temat bogaty przemysłowiec kontra robotnicy . Kto ma więcej siana i możliwości na kupno ochrony.
Albo czego nie możesz zadzwonić po Putina żeby on ochraniał ciebie .
Przecież to " Hamerlik". Tylko że dawniej przerabialiśmy budowę domu. A zamiast agenncji ochrony były rury z gazem czy woda. Mikro godzinki inne patenty.
Technicznie się położył to poszedł w abstrakcje.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Przecież to " Hamerlik". Tylko że dawniej przerabialiśmy budowę domu. A zamiast agenncji ochrony były rury z gazem czy woda.
Nawet argumenta te same - ucieczka
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>I co wtedy - jakimś cudem nagle staję się "niewidzialny" dla państwa? >Nic to nie daje.
Daje, gdyż np. nie płacisz podatków.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >>I co wtedy - jakimś cudem nagle staję się "niewidzialny" dla państwa? >>Nic to nie daje. >Daje, gdyż np. nie płacisz podatków.
???????????????
Urzędnicy mają inne zdanie xD
.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>>I co wtedy - jakimś cudem nagle staję się "niewidzialny" dla państwa? >>>Nic to nie daje. >>Daje, gdyż np. nie płacisz podatków. >??????????????? >Urzędnicy mają inne zdanie xD >.
Myślę, że zależy to od kraju. Generalnie jest się niewidzialnym dla większości praw dawanych przez obywatelstwo. Mając dużo pieniędzy możesz żyć na łodzi na wodach międzynarodowych i nie płacisz nikomu podatku dochodowego.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | To, gdzie płacisz podatki, nie zależy w ogóle od obywatelstwa, ale m.in. od miejsca w którym żyjesz i gdzie żyje Twoja rodzina, w okresie gdy osiągasz dochody:  Właśnie dlatego bogate osoby z polskim obywatelstwem, jak Leszek Czarnecki, udawały, że mieszkają w Monako, aby uniknąć jakichkolwiek podatków od zysków wytransferowanych z polskich spółek. Z tego samego powodu imigranci z Ukrainy pracujący w Polsce płacą podatki dochodowe w Polsce, mimo że nie mają polskiego obywatelstwa. .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >To, gdzie płacisz podatki, nie zależy w ogóle od obywatelstwa, ale m.in. od miejsca w którym żyjesz i gdzie żyje Twoja rodzina, w okresie gdy osiągasz dochody...
Podajesz przykłady osób, które nie mają obywatelstwa polskiego, ale mają inne obywatelstwo. Poza tym sytuacja zapewne rożnie się przedstawia w różnych krajach. Zgadzam się jednak, że cały system obmyślany jest tak, aby nie opłacało się być taką osobą. Tak czy inaczej, jest możliwe 1) przebywanie na wodach międzynarodowych (albo na Antarktydzie, gdzie masz do dyspozycji 14 000 000 km2, czyli więcej niż w USA), 2) nieposiadanie żadnego obywatelstwa. Jeżeli się nie mylę, w takim przypadku na pewno nie płaci się podatków żadnemu państwu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Antarktyda? Może i brzmi jak wolna ziemia, ale w praktyce jest już podzielona między różne państwa, które roszczą sobie prawa do jej fragmentów. Nie łudź się, że można tam po prostu rozbić obóz i żyć poza systemem (eksploatując zasoby) - na te tereny mają wpływ konkretne kraje, które swoje interesy tam już zabezpieczyły.
Poza tym problem nie dotyczy tylko opłacania podatków, ale czegoś głębszego - państwo zabiera mi naturalne prawo do korzystania z zasobów miejsca, gdzie się urodziłem i wychowałem. Ziemia, lasy, woda, słońce, a nawet minerały pod ziemią - wszystko to jest zawłaszczone przez system, który ma do tego rzekomo prawo, a obywatel może sobie tylko posłusznie płacić i udawać, że jest wolny.
Tak więc mówienie o pływaniu na wodach międzynarodowych to chyba żart a nie prawdziwa alternatywa dla systemu, który wszędzie wdziera się z kontrolą i ograniczeniami.
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Antarktyda?To może Bogota lub Medellin Sam napisałeś, że tam żadne państwo nie sięga, choć na Twoim zdjęciu widać stację metra > Poza tym problem nie dotyczy tylko opłacania podatków, ale czegoś głębszego - państwo zabiera mi naturalne prawo do korzystania z zasobów miejsca, gdzie się urodziłem i wychowałem.Przyszło Ci do głowy, że w tym samym miejscu nie tylko Ty się urodziłeś? > Ziemia, lasy, woda, słońce, a nawet minerały pod ziemią - wszystko to jest zawłaszczone przez system,Zwłaszcza słońce  Ziemia jest w niewielkim stopniu państwowa, większość ziemi jest w prywatnych rękach. Chcesz móc na niej siać i zbierać? - Kup Twierdzisz,że gdyby nie istniało państwo (w ślad za tym państwowa policja) to nie zaistniałoby takie zjawisko jaki zaistniało w latach 90-tych, kiedy grupki karków wchodziły do restauracji i żądały pieniędzy za "ochronę" przed nimi samymi? Kto nie chciał płacić haraczu, temu te same karki demolowały lokal, a jego samego wysyłały karetką do szpitala Kto w twoim wymarzonym świecie ich zatrzyma?? Pytanie jak do Hamerrlika - odpowiedź: ucieczka > Nie zrozumiałeś kluczowej rzeczy: legalność firmy nie gwarantuje jej ochrony, kiedy państwo jest skorumpowane, niewydolne i niezdolne do egzekwowania prawa.Jakoś to skorumpowane, niewydolne i niezdolne państwo powstrzymało ten proceder. Nie słyszałem ostatnio,żeby komuś podłożono bombę w sklepie lub restauracji > A teraz sobie wyobraź, że na wolnym rynku prywatna firma ochroniarska ma motywację chronić klienta, bo od tego zależy, czy dostanie kolejne zlecenie.A teraz Ty wyobraź sobie 1 Policzyłeś, że koszta utrzymania ochroniarskiej firmy są kilkakrotnie droższe od kosztów utrzymania policji 2 Gdyby nie było policji, firm ochroniarskich musiałoby być o wiele więcej - koszta ochrony jeszcze by wzrosły > teraz wyobraźmy sobie, że zamiast tego wydajesz zaledwie od 1 do 2 tysięcy rocznie na prywatną ochronę, dostosowaną do twoich potrzeb, gdzie dostajesz dokładnie to, za co płacisz.Budżet policji to w Polsce 20 mld zł. Powiedzmy, że przy 38 mln. ludzi, pojedynczy obywatel ponosi koszt około 520 zł rocznie Oczywiście można narzekać na państwo. Można narzekać na ociężałą, niewydolną służbę zdrowia, ale nie przedstawiaj jako lepszego rozwiązania nieistnienia służby zdrowia, co ma miejsce w Twoich wyidealizowanych slumsach Można narzekać na słabą, publiczną edukację, ale jakoś poradzisz klepać w klawiaturę, bo nauczono Cię pisać, (czytać już niekoniecznie) czego dzieci w slumsach nie mają Możesz narzekać na wysokie podatki i marnowanie publicznych pieniędzy napisałem Ci jak wyglądają podatki w slumsach - nie odniosłeś się do tego Obwinianie państwa, za to, że ktoś komuś ukradł rower jest Twoim urojeniem na miarę Hamerlika Nie jest sposobem na słabość państwa jego likwidacja > A co do zboża z "UJ wie skąd" - to właśnie wolny rynek wyłapie wady i podejrzane produkty szybciej, niż państwowy system, bo reputacja dostawców stanie się wszystkim. Konsumenci są wystarczająco sprytni, żeby kupować od tych, którym ufają, a nie szukać "taniego jak sól drogowa".Konsumenci mają prywatne laboratoria w domu? > Chyba zapominasz, że to dzięki biurokracji mamy problem z jakością.Jakiś dowód? > W wolnym systemie takie oszustwa nie miałyby racji bytu, bo konkurencja momentalnie wyklucza nieuczciwych graczy.Pokaż mi mechanizm tego wykluczenia na przykładzie dodawania do żywności soli wypadowej > >Co ma być alternatywą dla państwa?> >Anarchia?> Tak, lecz nie oznacza to kompletnego braku władzy i zasad jak sobie niektórzy naiwnie wyobrażają:Kto więc będzie miał władzę, kto określi zasady? kto tę władzę wybierze? Mam nadzieję, że przeczytasz CAŁY wpis i zaprzestaniesz hamerucieczek od pytań przez Ciebie sprowokowanych
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | . >Agencje ochrony, działając w oparciu o dobrowolne umowy, byłyby zależne od swoich klientów i reputacji - co znacząco ograniczałoby brutalne konflikty i stwarzało motywację do współpracy.
Dopiero miałeś to wyjaśniane na przykładzie Agencji Pinkertona.
W czasie strajków robotniczych w XIX w. właściciele fabryk wynajmowali pinkertonów, żeby ci uniemożliwiali wstęp do ich zakładów strajkującym i działaczom związkowym[7].
Święto robotnicze 1 maja też miałeś wyjaśnione z jakiej maskary powstało.
Już w lutym 1886 dokonał zwolnienia wszystkich pracowników. Na ich miejsce zatrudnił całkowicie nową kadrę, której bezpieczeństwa miała pilnować kilkudziesięcioosobowa grupa ochroniarzy.
Klepiesz wkółko temat który jest był przerabiany na świecie. Ale chcesz być rewolucyjny. Wystarczy poczytać historię. Trochę po podróżować. Trochę pożyć. Filmiki z YouTube to kiepski nauczyciel życia.
Zwłaszcza jeśli chodzi o narkotyki.
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
|  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Ludzie nie czekają bezradnie, zakładają systemy ochrony, tworzą lokalne milicje, wynajmują prywatne agencje, które konkurują ze sobą jak każda inna usługa.
Stawiają znaki 50 90.
A Przecież ty będziesz jechał dwie paki bo nikt nie będzie ci mówił jak masz żyć.
Możliwe że jak poleca widły w twoja stronę zamiast błysku fotoaradu to uzmysłowisz sobie jakie ciepelko daje ci Państwo.
>Przestępcy doskonale wiedzą, że w takim systemie nie chroni ich "litera prawa", ale ich działania mają brutalne konsekwencje
Ćpun na głodzie któremu pozwoliłeś dilowac napewno się tym przejmie.
Raj dla mafii i ćpunów.
Tak tylko zapytam. Przestali już uczyć historii w szkole ?
Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|