Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie do szyitów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-11-2024 14:35goninda1 (2 punktów)Pytanie do szyitów
Słyszałem, jak szyici muzułmanie używali faktu, że Koran mówi, że ci, którzy pójdą do piekła, pozostaną tam „na zawsze, chyba że Allah sobie tego życzy”, mając na myśli, że Allah czasami wypuszcza ludzi z piekła. Jak to dokładnie działa? Czy przypomina hades w ortodoksyjnym chrześcijaństwie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

haish (2904 punktów)
>Słyszałem, jak szyici muzułmanie używali faktu, że Koran mówi, że ci, którzy pójdą do piekła,
>pozostaną tam "na zawsze, chyba że Allah sobie tego życzy", mając na myśli, że Allah
>czasami wypuszcza ludzi z piekła. Jak to dokładnie działa? Czy przypomina hades w ortodoksyjnym
>chrześcijaństwie?

To działa mniej więcej w taki sposób - imman, ten który naucza wiernych, do istniejącego 'modelu wizji'(czegoś, czego żaden człowiek nie widział, ani nie doświadczył) piekła dorzuca często swe własne wymysły.
Odnośnie 'źródła' pomysłu zaświatów, ważenia uczynków popełnionych za życia to powstały one w umysłach egipskich kapłanów tysiące lat przed erą chrześcijańską.

Jednak już w czasach bardzo starożytnych w Egipcie byli pisarze, którzy napisali o zaświatach - 'jeszcze nikt z tamtąd nie wrócił i nie opowiedział jak tam jest'.
Andej (374 punktów)
>Jednak już w czasach bardzo starożytnych...
Widać z tego, że ji=uż pierwsze objawienie Boskie zawierałyy tę myśl i dawały tę nadzieję. A teraz ludzie, także nienawidzący Boga i wierzących, naśladują. Np. skazują na śmierć, dożywocie, czy jakiś konkretny okres odsiadki, ale po pewnym czasie zwalniają.
Uważam, że dobry człowiek ma nadzieję, że piekło nie jest ostateczną konsekwencją życia. Choć żadna religia nie poucza o tym, że nawet w piekle możliwa jest zmiana, nawrócenie, żal i poprawa.
Choć niektórzy wizjonerze przebąkują, że piekło niczym nie różni się od czyśćca, poza tym, że czyściec gwarantuje drogę do zbawienia. A piekła nie. Co nie znaczy, że całkowicie pozbawia wszelkich szans.
09-11-2024 13:39 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>piekło niczym nie różni się od czyśćca,

Gdzie są piekło i czyściec?
Thoter (6650 punktów)

>Gdzie są piekło i czyściec?
>

Tam gdzie znajduje się inteligencja.
09-11-2024 18:42 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>>Gdzie są piekło i czyściec?
>Tam gdzie znajduje się inteligencja.

Piekło i czyściec to rzeczowniki. Konkretnie miejsce, które gdzieś powinno się znajdować.
Inteligencja to przymiotnik. Konkretnie cecha ludzkiego umysłu.
Thoter (6650 punktów)

>Inteligencja to przymiotnik.

pl.wiktionary.org/wiki/inteligencja

rzeczownik, rodzaj żeński
panTeista (6808 punktów)
>pl.wiktionary.org/wiki/inteligencja
>rzeczownik, rodzaj żeński

Jeżeli masz na myśli "ogół ludzi wykształconych i wykonujących zawodowo pracę umysłową" to rzeczownik.
Z Twojej wypowiedzi wynika że piekło i czyściec znajduje się tam gdzie ludzie wykonujący pracę umysłową. Nie przekonałeś mnie że piekło i czyściec to miejsca gdzieś usytuowane i że takie miejsca istnieją.
Thoter (6650 punktów)
>>pl.wiktionary.org/wiki/inteligencja
>>rzeczownik, rodzaj żeńskiJeżeli masz na myśli "ogół ludzi wykształconych i wykonujących zawodowo pracę umysłową" to rzeczownik.
>Z Twojej wypowiedzi wynika

To nie jest wypowiedź tylko stwierdzenie faktu.
Tak samo można twierdzić, że piękno nie istnieje.
panTeista (6808 punktów)
>Tak samo można twierdzić, że piękno nie istnieje.

Piękno jako odrębny byt nie istnieje, jest ono cechą rzeczy i istot żywych.
Można powiedzieć "ludzie ludziom zgotowali piekło". Ale w tym wątku chodzi o piekło jako miejsce kary, na którą skazani są zmarli grzesznicy. Zadałem pytanie gdzie piekło [jako miejsce kary] się znajduje.

Andej nie raczył odpowiedzieć.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>piekło niczym nie różni się od czyśćca,
>Gdzie są piekło i czyściec?

Niebo i piekło to alegoria opisująca stan w jakim istota znajdzie się, jeśli podporządkuje się lub nie ideologii religijnej.

Jeśli ktoś posłucha przykazań to znajdzie się w niebie a jeśli je odrzuci to trafi do piekła i nie tam gdzieś tam po śmierci tylko jeszcze za życia na ziemi.

Po prostu można dokonać dobrych i złych wyborów a następnie ponieść ich konsekwencje.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Po prostu można dokonać dobrych i złych wyborów a następnie ponieść ich konsekwencje.
>

Jaką masz definicję dobrego i złego wyboru ???
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jaką masz definicję dobrego i złego wyboru ???

Problem w tym, że każdy ma własne pojęcie dobra i zła i te są czasem bardzo różne u różnych ludzi podobnie do pojęcia prawdy i fałszu, sprawiedliwości i niesprawiedliwości.

Dla mnie dobre jest wszystko co daje życie a źle to co je odbiera.

youtu.be/5VCiU1osa3w
panTeista (6808 punktów)
>Jeśli ktoś posłucha przykazań to znajdzie się w niebie a jeśli je odrzuci to trafi do piekła i nie tam gdzieś tam po śmierci tylko jeszcze za życia na ziemi.

Czyżbyś uważał że tu na Ziemi osoby spotyka to, na co sobie zasługują swoim postępowaniem?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jeśli ktoś posłucha przykazań to znajdzie się w niebie a jeśli je odrzuci to trafi do piekła i nie tam gdzieś tam po śmierci tylko jeszcze za życia na ziemi.
>Czyżbyś uważał że tu na Ziemi osoby spotyka to, na co sobie zasługują swoim postępowaniem?

Uważam, że ludzie są architektami własnego świata i mogą zbudować dla siebie niebo albo piekło.

Sądzę, że religie próbują odkrywać architekturę nieba na ziemi i za życia, choć też pewnie mylą się, bo to zbiorowe i pokoleniowe idee ludzi.

youtu.be/5VCiU1osa3w
panTeista (6808 punktów)
>Uważam, że ludzie są architektami własnego świata i mogą zbudować dla siebie niebo albo piekło.

W wymiarze jednostkowym niektóre osoby cierpią bez winy ludzkiej.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Uważam, że ludzie są architektami własnego świata i mogą zbudować dla siebie niebo albo piekło.
>W wymiarze jednostkowym niektóre osoby cierpią bez winy ludzkiej.

Wina to pojęcie względne.

Niektórzy ludzie cierpią wskutek walki z dziką zwierzyną ale nie podjęli wcześniej żadnego działania, żeby dzikość nie poradziła się do nich zbliżyć.

Z jednej perspektywy taki człowiek cierpi niewinnie ale z drugiej jest winny.

Człowiek musi rozumieć, że inni ludzie nie są jego przyjaciółmi i nie wolno im bezmyślnie ufać.

Z drugiej strony trzeba umieć przemienić wroga w przyjaciela i złodzieja we współpracownika.

Strach budzi agresję tak jak okazja czyni złodzieja. Trzeba umieć pohamować swój strach, żeby nim nie sprowadzić na siebie nieszczęścia. Kto nie potrafi opanować strachu staje się winny własnego cierpienia.

youtu.be/5VCiU1osa3w
panTeista (6808 punktów)
>Z jednej perspektywy taki człowiek cierpi niewinnie ale z drugiej jest winny.

Gdy rodzi się chore dziecko [np. z zespołem Downa] to cierpi całkowicie niewinnie.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Z jednej perspektywy taki człowiek cierpi niewinnie ale z drugiej jest winny.
>Gdy rodzi się chore dziecko [np. z zespołem Downa] to cierpi całkowicie niewinnie.

Ze swojej perspektywy ono żyje tak jak może i potrafi.

Z perspektywy innych cierpi.

Wiele ludzi bez zespołu Downa cierpi bardziej. Wielu potrafi nawet od tego cierpienia zważyć się na gałęzi, co jest dla nich drogą ucieczki od bólu.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Andej (374 punktów)
>>piekło niczym nie różni się od czyśćca,
>Gdzie są piekło i czyściec?
Czy wydaje ci się, że są one fizyczne i materialne?

Ale ok. Piekła jest na antypodach nieba. A czyściec pomiędzy. Ale bliżej prawej strony.
09-11-2024 18:45 
 Ocena 1 na 1
haish (2904 punktów)
>>Jednak już w czasach bardzo starożytnych...
>Widać z tego, że ji=uż pierwsze objawienie Boskie zawierałyy tę myśl i dawały tę nadzieję. A teraz ludzie, także nienawidzący Boga i wierzących, naśladują. Np. skazują na śmierć, dożywocie, czy jakiś konkretny okres odsiadki, ale po pewnym czasie zwalniają.
>Uważam, że dobry człowiek ma nadzieję, że piekło nie jest ostateczną konsekwencją życia. Choć żadna religia nie poucza o tym, że nawet w piekle możliwa jest zmiana, nawrócenie, żal i poprawa.
>Choć niektórzy wizjonerze przebąkują, że piekło niczym nie różni się od czyśćca, poza tym, że czyściec gwarantuje drogę do zbawienia. A piekła nie. Co nie znaczy, że całkowicie pozbawia wszelkich szans.

To nie było objawienie boskie, ale ci co to wymyślili powoływali się na autorytet Boga, - oni sami dla siebie mieli inne cele, - z narzuconego innym ludziom modelu wiary czerpali korzyści dla siebie.
Najfajniejsze jest to, że w XXI wieku ludzie nie potrafią i nie chcą myśleć samodzielnie, - nadal wierzą i są święcie przekonani że istnieje jakiekolwiek 'życie'(poza pamiętaniem przez żyjące pokolenia) po śmierci.
Tak na prawdę dla zmarłego nie ma najmniejszego znaczenia co o nim myślą i czy go wspominają żyjący. Wszystko odbywa się w świecie ludzi żywych i zdolnych do myślenia i pamiętania.
Składaniem kwiatów na grobach, paleniem zniczy i świeczek żyjący odziałowywują na innych żyjących, a kler i duchowni koordynują te spektakle i czerpią z tego wymierne korzyści.

To czy ktoś jest w niebie, czyśćcu czy w piekle zależy od stanu umysłu zainteresowanego, ale z kolei umysł i rozum działają tylko w żywym mózgu, wykazującym aktywność neureonalną.
12-11-2024 11:41 
 Ocena 1 na 1
Andej (374 punktów)
>Tak na prawdę dla zmarłego nie ma najmniejszego znaczenia co o nim myślą i czy go wspominają żyjący.
Jeśli tak twierdzisz, to znaczy, że wierzysz, że oni istnieją. Że mogą obserwować działania żyjących.

>Składaniem kwiatów na grobach, paleniem zniczy i świeczek żyjący odziałowywują na innych żyjących, a kler i duchowni koordynują te spektakle i czerpią z tego wymierne korzyści.
Tak, rzeczywiście oddziaływają. Tym się różnią od zwierząt.
Dlaczego zazdrościsz klerowi i duchownym na zyskach płynących ze sprzedaży zniczy i wieńców? Utrzymywania grobów, sprzątaniu?

Pomijam to, że nie dostrzegasz sfery duchowej człowieka. Bo to jasne, że skoro nie widzisz np. Jowisza, to znaczy, że nie istnieje.

>To czy ktoś jest w niebie, czyśćcu czy w piekle zależy od stanu umysłu zainteresowanego, ale z kolei umysł i rozum działają tylko w żywym mózgu, wykazującym aktywność neureonalną.
Mniemam, iż przetestowałeś. Sprawdziłeś doświadczalnie, co się dzieje z energią odpowiedzialną za świadomość po przejściu przez śmierć.

Gdybyś kiedyś zetknął się z logiką, z wyciąganiem wniosków naukowych, to wiedziałbyś, że brak dowodów na istnienia czegoś, nie jest dowodem na istnienie, ani na nieistnienie.
Zaślepienie i ignorancja nie kreują rzeczywistości. Przynajmniej dla osób rozumnych.
sable (465 punktów)
>>.. Allah czasami wypuszcza ludzi z piekła...>>
Czyli amnestia za...dobre sprawowanie w piekle, hahaha !
goninda1 (2 punktów)
>Słyszałem, jak szyici muzułmanie używali faktu, że Koran mówi, że ci, którzy pójdą do piekła,
>pozostaną tam "na zawsze, chyba że Allah sobie tego życzy", mając na myśli, że Allah
>czasami wypuszcza ludzi z piekła. Jak to dokładnie działa? Czy przypomina hades w ortodoksyjnym
>chrześcijaństwie? 10.0.0.0.1 192.168.1.254

I got this,...

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365