 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-07-2007 08:32 | less | Orwell | |
| J.Szulc (5723 punktów) | Odp: orwell |
Po to, żeby jeszcze coś wypić...? Wszystko już było, poza tym wszystko, byle wyciszyć "czarownice" i eutanazję. Gdyby nie taśmy z tym nagraniem, wiem kiedy dowiedzielibyśmy się o hakach na Samoobronę. Cyrk i to w niesmacznym wydaniu. To jak? Za kogo teraz trzeba wypić? Chyba za nas samych?  Pozdrawiam.
"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
|
|
| thraul (129 punktów) | Bardzo dziwna jest ta cała sytuacja. Czyżby Jarosław chciał sam rozbić koalicje której tak bronił? Nagle z nienacka zachciało mu się wyborów? Może PIS już od dawna przygotowywał się do kampani i jest gotowy. A inne partie? przecież są wakacje, parlamentarzyści już mają wykupione jakieś wczasy, zbierają się do rozjazdów, a tu masz! Z artykułu wynika że CBA zawalił się grunt pod nogami i stracił panowanie nad sytuacją. Prawdopodbnie cała ta sprawa miała wybuchnąć nieco później, kiedy wszyscy są w rozjazdach - o ile celem są wcześniejsze wybory. A może zagrał bardzo ryzykownie, i lyczył na to że pozbędzie się Leppera, pozostawiając jednocześnie Samoobrone w koalicji.Niby ta sama Samoobrona, ale z nowym przewodniczącym będzie to medialnie nowa Samoobrona; lud to kupi. Bo napewno nie uwierze w to, że CBA wpadło na jakiś ślad i przeprowadziło normalne śledztwo, bo to jest jego obowiązek i nic ponadto. Tym razem nie można zwalić na jakieś wrogie PIS-owi siły, które chcą obalić koalicje, bo CBA do PIS-u należy. Kaczyński z pewnością wszystko starannie zaplanował i ma w tym jakiś cel. Jedno trzeba mu przyznać: to cholernie cwany gracz polityczny. To on powinien jeździc na te wszystkie euro-szczyty, a nie ten jego nieudolny brat czy, pożal sie Boże, minister Fotyga. Ide dalej snuć swoje spiskowe teorie
|
|
| Duda (25557 punktów) | > www.dzienn(*)x?TabId=14&ShowArticleId=52255Ja jednak czegoś nie rozumiem!! Na to żeby odrolnić grunty trzeba spełnić pewne warunki. Nie ma zakazu odralniania gruntów. Jeżeli Ministerstwo kilkakrotnie odsyłało dokumenty jako niekompletne to znaczy , że działało zgodnie z prawem. Na koniec Ministerstwo dostało spreparowane wprawdzie przez CBA ale kompletne dokumenty to działki powinno odrolnić. Dobrą zasadą pracy urzędów było kiedyś założenie , że jeżeli obywatel spełnia wszystkie przesłanki i ma prawo nabyć jakieś prawa to organ musi mu je dać. Jeżeli mimo spełnienia przez obywatela wszystkich przesłanek organ nie daje mu tych praw to łamie prawo. Czyżby to sie zmieniło? To za co zwolniono Lepera?? A poza tym jeżeli organy państwa przygotowują prowokację przeciwko urzędującemu wicepremierowi i nie udaje im się udowodnić przyjęcie łapówki to wszyscy szefowie tych służb powinni popełnić natychmiast samobójstwo ze wstydu. Gdzie my żyjemy? Kto nami rządzi? Mafia czy co?
|
|
 | | Leszek (260 punktów) |
>To za co zwolniono Lepera??
Dla idei wg mnie..za starej komuny mawiało się...daj mi człowieka a paragraf się na niego jakiś znajdzie...chcieli go usadzic to usadzili...
>A poza tym jeżeli organy państwa przygotowują prowokację przeciwko urzędującemu wicepremierowi i nie udaje im się udowodnić przyjęcie łapówki to wszyscy szefowie tych służb powinni popełnić natychmiast samobójstwo ze wstydu.
Szefowie tych pseudosłużb jedzą z ręki...zrobią wszystko aby przypodobać się tej, która daje im istnieć...
>Gdzie my żyjemy? Kto nami rządzi? Mafia czy co?
Czy masz jeszcze wątpliwości? Gosiewo, Kaczogród czy jak kto woli IV RP...a mafia..cóż...zbyt szalone porównanie..to tak jak z ZUS-em... można powiedzieć, że ZUS jest organizacją przestępczą ale nie można jej nazwać zorganizowaną... to samo z naszymi rządzącymi...
|
|
| M. Satanisław (499 punktów) | Żadnej afery by nie było, gdyby nie to, że urzędas, a nie właściciel decyduje, co można na działce robić. W zdrowym (czyli wolnorynkowym) społeczeństwie decyduje właściciel i prawo, a nie urzędas. Właściciel gruntu chce uprawiac rolę - uprawia. Chce mieć las - sadzi las. Chce mieć supermarket - stawia go. Jedynie, co go powinno ograniczać, to jednakowe dla wszystkich przepisy. Np. odległości supermarketów, dyskotek, wieżowców, tuczarni świń, oczyszczalni ścieków itp. od innych domów, czy autostrad lub linii kolejowych - ale bez możliwości odstępstw, bo to rodzi łapówki i wszechwładzę urzędników.
|
|
 | | Leszek (260 punktów) | No nie wiem, czy do końca masz rację..uważam, że nie ma czegoś takiego jak "zdrowe -wolnorynkowe-społeczeństwo", wybacz mi ale to jakiś matrix...to co proponujesz jest swego rodzaju anarchią...chociaż chwilami przypomina mi to poglądy głoszone przez Janusza Korwina-Mikke...w sumie, coś może w tym wszystkim jest..pamiętam jego sprzeciw wobec obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa...skoro chcę się zabić to jest moja wola i tyle, i pasów nie zapinam...lub...jeśli jest ktoś chory nieuleczalnie, należy zaprzestać jego leczenia i nie trwonić pieniędzy na przypadki beznadziejne...Twoja propozycja poniekąd zmierza w tym samym kierunku...uprawiamy rolę kiedy i gdzie chcemy...budujemy market kiedy mamy na to ochotę...albo może szkołę...a jak właściciel zapragnie przybytku uciechy cielesnej to...burdel...obok kościół...wszak kontrasty są w modzie..hmm..jakoś to jest niegramotne...chociaż pewnie coś innego miałeś na myśli.. nie dam się przekonać, że społeczeństwo może o czymkolwiek decydować...to absurd..poza tym, gdzie są przepisy tam są urzędasy...a gdzie są urzędasy tam jest korupcja..ale ogólnie masz rację w jednym...precz z wszechwładzą urzędasów..koniecznie dodać należy- niedouczonych, niekompetentnych,niemyślących,bojących się podjąć jakiejkolwiek decyzji w obawie przed utratą koryta...
|
|
|  | | M. Satanisław (499 punktów) | >wybacz mi ale to jakiś matrix...to co proponujesz jest swego rodzaju anarchią...chociaż chwilami przypomina mi to poglądy głoszone przez Janusza Korwina-Mikke...<
Matriksem jest "Korwin" Mikke, bo nikt taki nie istnieje. Istnieje jedynie Janusz Ryszard Bez Herbu Mikke.
>pamiętam jego sprzeciw wobec obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa...skoro chcę się zabić to jest moja wola i tyle, i pasów nie zapinam...<
I nie jest to rozsądne w sytuacji istnienia Powszechnego Ubezpieczenia Zdrowotnego i innych rozwiązań socjalnych. Nie zapięcie pasów = wysoki koszt leczenia po wypadku, utrzymywanie na koszt państwa kaleki itp. Obowiązek zapinania pasów można by znieść dopiero po likwidacji PUZ i reszty państwowego socjalu. Lub wprowadzenia zasady, że osoba która pasów nie zapięła i uległa wypadkowi jest wyłączona z ubezpieczenia i systemu zasiłkowo - rentowego.
>jeśli jest ktoś chory nieuleczalnie, należy zaprzestać jego leczenia i nie trwonić pieniędzy na przypadki beznadziejne<
Takie dylematy (zabić przez zaniechanie, czy nie zabić) są możliwe tylko dlatego, że płaci za leczenie nie klient (pacjent lub jego przedstawiciel prawny), lecz urzędas. Jak zacznie wreszcie płacić klient, to problem zniknie. Klient nasz pan - zechce leczyć przypadek nieuleczalny, albo przyszyć sobie fallusa do pleców - proszę bardzo. Klient płaci, to wymaga.
>Twoja propozycja poniekąd zmierza w tym samym kierunku...uprawiamy rolę kiedy i gdzie chcemy...budujemy market kiedy mamy na to ochotę...albo może szkołę...a jak właściciel zapragnie przybytku uciechy cielesnej to...burdel...obok kościół...<
Nie doczytałeś mojej propozycji. Regulować ma prawo, a nie urzędnik. Zatem jak prawo zdecyduje, że burdel ma być oddalony od kościoła minimum 500 metrów bez żadnych wyjątków, to obok kościoła burdelu nie będzie można założyć. Albo kościoła obok burdelu - w zależności od tego, co powstało wcześniej.
>poza tym, gdzie są przepisy tam są urzędasy...a gdzie są urzędasy tam jest korupcja<
Nieprawda. Tam są urzędasy i korupcja, gdzie jest możliwość odstępstw od przepisów. Gdy nie ma możliwości odstępstw - urzędas nie jest potrzebny i korupcja niemożliwa, jest potrzebne tylko jasne prawo oraz w razie wątpliwości lub złamania prawa sąd.
|
|
|  | | thraul (129 punktów) | Powiem szczerze, że lekko zgłupiałem czytając tą wypowiedź. Nie da się pan przekonać, że społeczeństwo może o czymkolwiek decydować? A co społeczeństwo robi w czasie wyborów? Chowa się do swych norek, czy może wybiera prezydenta? Mimo to i tak twierdzi pan, że społeczeństwo nie może o niczym decydować, dlatego potrzebne są przepisy i ich nieodłączny atrybut - urzędasy (pan tak twierdzi!), którzy wszystkim pokierują. Jednak zaraz potem wszystko co najgorsze kojarzy pan z urzędasami, mówi pan: precz z ich władzą. Skoro tak to precz też z władzą przepisów - a wiec jednak ta "sego rodzaju anarchia", której istnienie poddaje pan w wątpliwość nazywając ją matrixem. Jaki jest w końcu sens pańskiej wypowiedzi, bo ja nie rozumiem?
|
|
| |  | | Leszek (260 punktów) | >Powiem szczerze, że lekko zgłupiałem czytając tą wypowiedź. >Nie da się pan przekonać, że społeczeństwo może o czymkolwiek decydować? A co społeczeństwo robi w czasie wyborów? Chowa się do swych norek, czy może wybiera prezydenta?
Drogi Panie, społeczeństwo już pokazało co robi podczas wyborów w ostatnim czasie, no chyba, że je byłem świadkiem wyborów w innym kraju niż Polska. A wybór prezydenta...hmm..w pewnym sensie można powiedzieć, że demokratycznie został wybrany...tylko czy przez społeczeństwo w "pańskim" rozumieniu?śmiem wątpić...no ale to moja bardzo subiektywna ocena...
>Mimo to i tak twierdzi pan, że społeczeństwo nie może o niczym decydować, dlatego potrzebne są przepisy i ich nieodłączny atrybut - urzędasy (pan tak twierdzi!), którzy wszystkim pokierują.
Jak może społeczeństwo decydować o swoim losie może Pan zobaczyć w relacjach np. z białego miasteczka...lub podobnych...
Jednak zaraz potem wszystko co najgorsze kojarzy pan z urzędasami, mówi pan: precz z ich władzą. Jak i o czym decydują urzędasy zauważył Pan z pewnością w związku z dymisją Lepera..
Skoro tak to precz też z władzą przepisów - a wiec jednak ta "sego rodzaju anarchia", której istnienie poddaje pan w wątpliwość nazywając ją matrixem. Dlatego uważam to wszystko za swego rodzaju matrix....
>Jaki jest w końcu sens pańskiej wypowiedzi, bo ja nierozumiem?
|
|
| | |  | | thraul (129 punktów) | Ja naprawde sądziłem, że pan mi to wyjaśni, a tu... Hmmm... Czy tylko ja mam trudności ze zrozumieniem dwóch wyżej wyświetlonych wypowiedzi p.Leszka?
|
|
| | | |  | | M. Satanisław (499 punktów) |
>Czy tylko ja mam trudności ze zrozumieniem dwóch wyżej wyświetlonych wypowiedzi p.Leszka?<
Ja również.
|
|
| | | | |  | | Leszek (260 punktów) | Ciekaw jestem czy jesteście w stanie wskazać przynajmniej jedno zdrowe społeczeństwo, oparte na normalnych, zdroworozsądkowym prawie, respektujące tzw. przepisy, nie skażone korupcją...? Zdaje mi się że obaj Panowie trącają nieco utopijnymi marzeniami..chociaż..szacunek dla tych marzeń...zero korupcji, zero urzędasów, czytelne prawo, bez odstępstw, bezwzględne i dla społeczeństwa...hmm..marzenia...ale..kto wie...pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | M. Satanisław (499 punktów) | >Zdaje mi się że obaj Panowie trącają nieco utopijnymi marzeniami..<
Marzeniami tak, ale czemu utopijnymi? Jest mnóstwo przykładów, że gdzie wprowadza się wolny rynek, tam niknie korupcja. Wprowadzono w miejsce państwowego monopolu handlu mięsem (nie tak dawne czasy, gdy Wydział Handlu Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej decydował, ile rąbanki "rzucić" do MHD, a ile do PSS "Społem") wolny rynek - teraz administracja centralna ani terenowa tym się nie zajmuje, lecz wolny rynek.
I co, dał ktoś jakąś łapówkę ostatnio za sprzedaż spod lady wołowego bez kości? Gdy za komuny to była często konieczność.
|
|
| | | | | | |  | | Leszek (260 punktów) | Jeśli przyjąć taki tok rozumowania to zgoda..ma Pan całkowitą rację...nie kojarzą sobie co prawda aby za komuny za kilogram rąbanki ktoś wręczał komukolwiek łapówki..chyba inną komunę pamiętamy...lub zna ją Pan tylko z opowieści..niestety o przydziałach decydowały takie same urzędasy jacy pracują i dziś...zresztą we wspomnianych PSS-ach znajdzie Pan te same osoby, które za komuny "rzucały" tą naszą rąbanką...ta, tak..oni jeszcze pracują...  ..jeśli przyjąć, że teraz mamy wolny rynek...to ciekawe dlaczego ciągle wszędzie kwitnie korupcja...? czy temu też winna jest komuna...? nie jestem aż tak pewien, że wolny rynek rozwiąże wszystkie problemy, czy to korupcji czy "normalnego" prawa...w naszej świadomości jesteśmy ciągle chyba w minionej wspomnianej epoce...we krwi mamy pewne skrzywienia...proszę pamiętać, że gdzie jest dwóch Polaków tam są trzy zdania..i tak to się niestety przenosi na codzienność...jesteśmy czy tego chcemy czy nie warchołami większymi lub mniejszymi...każde prawo będzie dla nas złe i niedoskonałe...nie umiemy szanować żadnego prawa...swego czasu mieliśmy do czynienia z tzw. falandyzacją prawa, kiedy to, pewien średniej klasy adwokat, poprzez spryt i dane mu możliwości, interpretował prawie każdy kanon narzucony prawe na swój sposób, dla swoich czy jego mocodawców potrzeb . Musi upłynąć sporo wody w Wiśle aby następne pokolenia zaczęły to prawo respektować i szanować...ale przykładu należytego im raczej nie dajemy...co tu dużo mówić...codziennie biorąc gazetę do ręki, włączając telewizor widzimy co można z tym prawem wyrabiać...najtrafniejsze byłoby tu zastosowanie wypowiedzi Rydzyka...odróżnić szambo od perfumerii...jak to zrobić..? może czas pokaże...dlatego uważam, że te marzenia są utopijne...i nie da się tu zastosować Pańskiego modelu sprzedaży rąbanki...chociaż...porównanie mi się podoba...ale korupcja w tym przypadku też ma zastosowanie...proszę spojrzeć na jakich zasadach rąbanka ta pojawia się w molochach...marketach..na jakich zasadach tam trafia...drogi Panie..jeśli producent chce ją tam sprzedawać musi w zębach zanieść odpowiednim decydentom gotówkę...i to nie małą..dlatego...nie wierzę w "garbate aniołki"..nie mamy szans na to by korupcji się pozbyć...tak samo zresztą by zorganizować mistrzostwa Europy 2012...  ...pozdrawiam Panie M.Stanisławie
|
|
| | | | | | | |  | | thraul (129 punktów) | Wyraźnie utorzsamia pan przepisy prawa z korupcją, której pan słusznie nienawidzi. Dlatego nie rozumiem dlaczego jest pan przeciwny uproszczeniu prawa i ograniczeniu władzy urzędników np. poprzez usuniecie dla działek statusów: rolna, budowlana, nieużytek rolny etc. o czym pisał M. Stanisław. Jeżeli nie będzie takiego podziału w prawie, urzędnik straci podstawy do decydowania o tym i tym samym będzie o jeden powodów mniej dla którego trzeba by go przekupywać. Skoro im więcej prawa tym więcej korpcji; analogicznie im mniej prawa tym mniej korupcji. Wolny rynek odbiera część władzy urzędnikom i oddaje ją w ręce obywateli, a co za tym idzie: zostaje usunięte prawo na podstawie którego działali. Ja osobiście nie wiąże prawa, jako takiego, z korupcja, jednak jestem zdania, że im bardziej jest ono zagmatwane i pełne wyjątków, tym bardziej jest korupcjogenne. A tak na marginesie: falandyzacja prawa nie jest niczym nagannym, jeżeli odbywa sie zgodnie z prawem (sic!), a tak najczęściej się dzieje. Nieprecyzyjne, pełne odstępst prawo daje mozliwość falandyzacji i wręcz należy z tego korzystać!
Chyba niechcący dwa razy kliknąłem na "odpowiedz" i mój wpis pojawił się dwa razy. Ten drugi można usunąć.
|
|
| | | | | | | | |  | | Duda (25557 punktów) | >Wyraźnie utorzsamia pan przepisy prawa z korupcją, której pan słusznie nienawidzi. Prawo powinno mieć takie zapisy by niemożliwa była korupcja. Dość długo pracowałam w urzędzie i tak się składa że znam te przepisy. Z mojego doświadczenia wynika że za każdym razem gdy do władzy dochodziły opcje "prawicowe" następowało psucie prawa polegające na tym że coraz więcej spraw obywateli zostawało oddawane "widzimisię" wojewody, starosty czy wójta. Natomiast tak zwana lewica nie usuwała powstałych wad. Nie ma co wieszać psów na urzędnikach skoro powstaje takie prawo. Urzędnik powinien jedynie badać czy zaistniały ustawowe przesłanki do wydania decyzji i wydać odpowiednią decyzję. Czyli jak w wypadku Leppera czy są zgody wójta, marszałka itd i wydać zgodę nawet wtedy gdyby na tym terenie miało powstać lądowisko dla UFO. Natomiast, to co na tym miejscu może powstać zależy od Planu zagospodarowania przestrzennego przygotowywanego między innymi przez gminy. Czyli właściciel gruntu musi po odrolnieniu wystąpić o warunki zabudowy. Urząd podaje te warunki które muszą być zgodne z w/w Planem bo chyba nikt by nie chciał by wokół jego domu powstały 20- piętrowce lub zakład przemysłowy albo wysypisko śmieci lub lotnisko. Mając dopiero te warunki zabudowy można zacząć projektować wykorzystanie terenu. W całej tej sprawie Leppera CBA wykazała całkowitą ignorancję dotyczącą przepisów prawa i kompetencji. Łapówkę mógłby na podstawie spreparowanych dokumentów dostać ewentualnie minister budownictwa tyko dlatego że od dawna na terenie kraju są obszary gdzie nie ma aktualnych planów zagospodarowania (gminy nie miały pieniędzy na ich przygotowanie)i w związku z tym można te stare zapisy z pewną dowolnością interpretować. Przepisy prawa powinny być jednoznaczne i nie dopuszczać dowolności interpretacyjnej. Czyli jak obywatel zgodnie z ustawą ma prawo to urzędnik , wójt, wojewoda, minister musi to potwierdzić. Jeżeli natomiast tworzy się prawo gdzie wojewoda, minister, wójt może się zgodzić lub nie to nie należy winić urzędników za korupcję ale posłów za to że takie prawo uchwalili.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Leszek (260 punktów) | >Urzędnik powinien jedynie badać czy zaistniały ustawowe przesłanki do wydania decyzji i wydać odpowiednią decyzję. Czyli jak w wypadku Leppera czy są zgody wójta, marszałka itd i wydać zgodę nawet wtedy gdyby na tym terenie miało powstać lądowisko dla UFO.
Nie jestem byłym pracownikiem urzędu ale z autopsji wiem, że znaczna część tzw. urzędasów nie powinna zajmować stanowisk, które piastuje. Poprzez swoją niekompetencję i brak elementarnej wiedzy, a nade wszystko poprzez nadmierną ochronę własnego stołka, nie jest w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji, tak jak Pan przytoczył-odpowiedniej decyzji. Na skutek zmian prawicowo-lewicowych, o których słusznie Pan wspomniał, na stołkach urzędasów trwa nieustanna rotacja...i ogromna bojaźń tych, którzy za wszelką cenę chcą ocalić swoje miejsce pracy.. pozostali obejmując stanowiska z klucza partyjnego, na ogół nie grzeszą wiedzą, umiejętnościami...wydaje mi się też, że na skutek żałosnych uposażeń jakie owi urzędasy otrzymują, są skłonni do uleganiu korupcyjnym pokusom..niestety, każdy kto nie pracuje tylko dla idei liczy...i nie ma co się oszukiwać, mając do wyboru utratę dobrze płatnej posady, odpowiedzialność karną...mało kto dałby się tak łatwo skorumpować...czy to urzędas, czy policjant na drodze...a tak na bazie korupcji..zastanawia mnie dlaczego tak mocno piętnowane są na ogól osoby nazwijmy je.."biorące", tak jak to było w przypadku pewnego doktora i innych..gdzie są ci "uczciwi", którzy korumpują..?..wszak prawo jest w tym przypadku bardzo proste i czytelne...ech...
Natomiast, to co na tym miejscu może powstać zależy od Planu zagospodarowania przestrzennego przygotowywanego między innymi przez gminy. Czyli właściciel gruntu musi po odrolnieniu wystąpić o warunki zabudowy. Urząd podaje te warunki które muszą być zgodne z w/w Planem bo chyba nikt by nie chciał by wokół jego domu powstały 20- piętrowce lub zakład przemysłowy albo wysypisko śmieci lub lotnisko. Mając dopiero te warunki zabudowy można zacząć projektować wykorzystanie terenu.
Tak stanowi prawo..ale rzeczywistość jest niestety odmienna... o tym co będzie wybudowane decyduje wysokość łapówki wręczonej decydentom...A plany zagospodarowania przestrzennego są tak daleko w lesie, w każdej praktycznie gminie, że można tylko ręce załamywać...
W całej tej sprawie Leppera CBA wykazała całkowitą ignorancję dotyczącą przepisów prawa i kompetencji. >Łapówkę mógłby na podstawie spreparowanych dokumentów dostać ewentualnie minister budownictwa tyko dlatego że od dawna na terenie kraju są obszary gdzie nie ma aktualnych planów zagospodarowania (gminy nie miały pieniędzy na ich przygotowanie)i w związku z tym można te stare zapisy z pewną dowolnością interpretować. Drogi Panie...proszę o wybaczenie ale chyba jest Pan ślepy..przecież od samego początku do samego końca, CBA działała na polecenie braci Gąsiorów...(jeśli słuchał Pan Klary Veritas w RMF..)i cała ta mistyfikacja miała na celu wysadzić z siodła Leppera...proszę zresztą bacznie obserwować najbliższe dni...pomaleńku wszystko się ułoży w logiczną całość..A nasz minister budownictwa..drogi Panie, on może wie gdzie leżą Mazury..ale jaki z niego fachowiec? o ile się nie mylę jest magistrem inż. ogrodnictwa...hmm...na pewno zna się na resorcie, którym przyszło mu władać...
>Przepisy prawa powinny być jednoznaczne i nie dopuszczać dowolności interpretacyjnej. Czyli jak obywatel zgodnie z ustawą ma prawo to urzędnik , wójt, wojewoda, minister musi to potwierdzić. Jeżeli natomiast tworzy się prawo gdzie wojewoda, minister, wójt może się zgodzić lub nie to nie należy winić urzędników za korupcję ale posłów za to że takie prawo uchwalili. Niby tak...ale w prawie jest jeszcze możliwość wyrażenia swojego niezadowolenia z decyzji podejmowanych przez urzędasów..stąd ta instancyjność...trudna to materia niestety, co widać na przykładzie czy to wyroków Trybunału, Sądu Najwyższego, sądów administracyjnych w rozmaitych sprawach..prawo nigdy nie będzie doskonałe...na koniec przytoczone powiedzonko pewnej satyrycznej postaci..Zulu Gula mawiał..Polska to jest dziwny kraj....pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | | Leszek (260 punktów) | > Wyraźnie utorzsamia pan przepisy prawa z korupcją, której pan słusznie nienawidzi. Dlatego nie rozumiem dlaczego jest pan przeciwny uproszczeniu prawa i ograniczeniu władzy urzędników np. poprzez usuniecie dla działek statusów: rolna, budowlana, nieużytek rolny etc. o czym pisał M. Stanisław. Jeżeli nie będzie takiego podziału w prawie, urzędnik straci podstawy do decydowania o tym i tym samym będzie o jeden powodów mniej dla którego trzeba by go przekupywać.Niestety mamy nie tak dawne przykłady, potwierdzające tezę, iż prawo tworzone jest poprzez korupcję...afera Rywingeate, "lub czasopisma"...jakoś dziwnie się w naszym kraju układa, że każda opcja polityczna, która dochodzi do władzy stara się zmienić prawo proporcjonalnie do swoich potrzeb, wizji, programów...nie odbywa się to przy świetle fleszy ale gdzieś w kuluarach, gdzie pierwsze skrzypce grają tzw. lobby... Wydaje mi sie, że uproszczenie prawa, musiałoby się wiązać z wprowadzeniem Robocopów w miejsce urzędników...może wtedy wszystko odbywałoby się zgodnie z literą prawa... > Skoro im więcej prawa tym więcej korpcji; analogicznie im mniej prawa tym mniej korupcji. Wolny rynek odbiera część władzy urzędnikom i oddaje ją w ręce obywateli, a co za tym idzie: zostaje usunięte prawo na podstawie którego działali.> Ja osobiście nie wiąże prawa, jako takiego, z korupcja, jednak jestem zdania, że im bardziej jest ono zagmatwane i pełne wyjątków, tym bardziej jest korupcjogenne.> A tak na marginesie: falandyzacja prawa nie jest niczym nagannym, jeżeli odbywa sie zgodnie z prawem (sic!), a tak najczęściej się dzieje. Nieprecyzyjne, pełne odstępst prawo daje mozliwość falandyzacji i wręcz należy z tego korzystać!Chwileczkę...nie rozumiem...skoro mamy prawo pełne odstępstw, nieprecyzyjne...to jak można powiedzieć, że falandyzacja jest ok, jeżeli odbywa się zgodnie z prawem?..z tym dziurawym i pozwalającym rozrastać się korupcji?? chyba to nie do końca jest tak jak Pan chciał powiedzieć.  ...
|
|
| | | | | | | | | |  | | thraul (129 punktów) | Niechże sie pan zdecyduje! Sam pan dostrzega wady obecnego systemu, pomimo to stara sie pan go bronić odrzucając wszelkie pomysły. W końcu chce pan zmiany czy nie? Raz pan chce normalnego, jasnego i prostego prawa, zachwile mówi pan "nie, to nie możliewe, utopia, ludzie nie mogą decydować, każdy urzędnik mósiałby być robocopem". To chyba w obecnym systemie urzednicy musieliby być robocopami, zeby w miare to przyzwoicie funkcjonowało (co ja mówie?! Wtedy to by sie dopiero zaczeło skrupulatne sprawdzanie wszystkiego!). Czy pan nie jest w stanie podjąć decyzji czy na tej swojej nieszczęsnej działce posadzić sobie las czy ziemniaki? > Chwileczkę...nie rozumiem...skoro mamy prawo pełne odstępstw, nieprecyzyjne...to jak można powiedzieć, że falandyzacja jest ok, jeżeli odbywa się zgodnie z prawem?..z tym dziurawym i pozwalającym rozrastać się korupcji?? chyba to nie do końca jest tak jak Pan chciał powiedzieć. ...Ależ właśnie tak chciałem powiedzieć, a tym samym zwrócić uwage, że próba zapychania tych "dziur" kolejnymi artykułami mija sie z celem, bo w takim rozrastającym się "gąszczu przepisów" falandyzacja będzie sie miała jeszcze lepiej. Gdy prawo będzie proste falandyzacja sama zniknie. A póki istnieje taka sposobność to trzeba ją wykorzystywać ile wlezie, dzięki temu może kiedys ustawodawca zastanowi się zanim wysmaży kolejną ustawe.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Leszek (260 punktów) | >Niechże sie pan zdecyduje! Sam pan dostrzega wady obecnego systemu, pomimo to stara sie pan go bronić odrzucając wszelkie pomysły. W końcu chce pan zmiany czy nie? Jestem po prostu realistą...zdaję sobie sprawę, że obecne pokolenie nie jest w stanie nic zmienić, nic poprawić..jest za bardzo obciążone minionymi czasy....nie ma skąd czerpać wzorców...a obecne są po prostu skażone..
>Raz pan chce normalnego, jasnego i prostego prawa, zachwile mówi pan "nie, to nie możliewe, utopia, ludzie nie mogą decydować, każdy urzędnik mósiałby być robocopem". To chyba w obecnym systemie urzednicy musieliby być robocopami, zeby w miare to przyzwoicie funkcjonowało (co ja mówie?! Wtedy to by sie dopiero zaczeło skrupulatne sprawdzanie wszystkiego!). >Czy pan nie jest w stanie podjąć decyzji czy na tej swojej nieszczęsnej działce posadzić sobie las czy ziemniaki? Trafił Pan w "10"..zgadzam się całkowicie...ale rozciągnąłbym to dalej...nie tylko dziś musieliby urzędnicy pracować jak roboty...tylko to dawałoby gwarancję funkcjonowania całości zgodnie z obowiązującym prawem...Robocopy musiałyby pracować ciągle..żeby nikomu nie przyszło do głowy nagle...majstrować w tym naszym prawie... a decydowanie czy chce Pan uprawiać ziemniaki, czy sadzić las...drogi Panie..wszak nikt Panu tego nie wzbrania...zakaz pojawi się dopiero wtedy, gdy będzie to godziło w czyjeś interesy...np. paskudnego sąsiada...
>Ależ właśnie tak chciałem powiedzieć, a tym samym zwrócić uwage, że próba zapychania tych "dziur" kolejnymi artykułami mija sie z celem, bo w takim rozrastającym się "gąszczu przepisów" falandyzacja będzie sie miała jeszcze lepiej. Gdy prawo będzie proste falandyzacja sama zniknie. A póki istnieje taka sposobność to trzeba ją wykorzystywać ile wlezie, dzięki temu może kiedys ustawodawca zastanowi się zanim wysmaży kolejną ustawe. Przy takim toku myślenia pomysł wydaje się przedni...z tym, że..drogi Panie, na pewno zauważył Pan, że większość obecnie forsowanych przepisów...w myśl prawa...na skutek .właśnie czego..? braku myślenia? głupoty? zaniedbania? ..a więc większość tych przepisów, ustaw jest niezgodnych z prawem...może i przez to częściowo, że jest zbyt skomplikowane...no bo faktycznie..ile razy można nowelizować dany przepis..daną ustawę...? 10..20..30 razy? a tak właśnie jest...ustawodawcy niestety się nie zastanawiają...
|
|
| | | | | | | |  | | thraul (129 punktów) | Wyraźnie utożsamia pan przepisy prawa z korupcją, której pan słusznie nienawidzi. Dlatego nie rozumiem dlaczego jest pan przeciwny uproszczeniu prawa i ograniczeniu władzy urzędników np. poprzez usuniecie dla działek statusów: rolna, budowlana, nieużytek rolny etc. o czym pisał M. Stanisław. Jeżeli nie będzie takiego podziału w prawie, urzędnik straci podstawy do decydowania o tym i tym samym będzie o jeden powodów mniej dla którego trzeba by go przekupywać. Skoro im więcej prawa tym więcej korpcji; analogicznie im mniej prawa tym mniej korupcji. Wolny rynek odbiera część władzy urzędnikom i oddaje ją w ręce obywateli, a co za tym idzie: zostaje usunięte prawo na podstawie którego działali. Ja osobiście nie wiąże prawa, jako takiego, z korupcja, jednak jestem zdania, że im bardziej jest ono zagmatwane i pełne wyjątków, tym bardziej jest korupcjogenne. A tak na marginesie: falandyzacja prawa nie jest niczym nagannym, jeżeli odbywa sie zgodnie z prawem (sic!), a tak najczęściej się dzieje. Nieprecyzyjne, pełne odstępst prawo daje mozliwość falandyzacji i wręcz należy z tego korzystać!
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|