Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy anarchia może działać? Lekcje z teorii gier

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
25-12-2024 00:02Murdoch_13 (1467 punktów)Czy anarchia może działać? Lekcje z teorii gier
Wielu ludzi błędnie utożsamia anarchię z chaosem i destrukcją. W rzeczywistości anarchia, jako filozofia społeczna, zakłada porządek oparty na dobrowolnej współpracy i równowadze sił, a nie na narzuconych hierarchiach. Tutaj pomocna jest teoria gier, która pokazuje, że w pewnych warunkach ludzie są w stanie samodzielnie osiągać stabilne układy bez zewnętrznej interwencji. Przykładem jest strategia równowagi Nasha, gdzie każdy uczestnik dostosowuje swoje działania do działań innych w sposób korzystny dla siebie. Anarchia więc dąży do poszukiwania systemów, w których takie naturalne równowagi mogą funkcjonować na większą skalę.

Jednak jak to wygląda w praktyce?

Ludzkość przeszła długą drogę od społeczeństw, w których dominacja fizyczna była podstawą hierarchii, do świata, w którym przewagę zapewnia intelekt i zdolności strategiczne. W przeciwieństwie do niższych zwierząt, które zwykle opierają swoje relacje na fizycznej sile, ludzie znaleźli sposób, by przesunąć wagę na korzyść umysłu. Kluczowe znaczenie miały tu wynalazki takie jak broń i narzędzia, które wyrównały szanse między jednostkami o różnej sile fizycznej. To, co dawniej było domeną silniejszych, stało się obszarem, gdzie dominują myślący i twórczy.

W tym kontekście warto zastanowić się nad rolą aparatu państwa. Tradycyjnie państwo pełniło funkcję gwaranta porządku społecznego, narzucając rozwiązania siłą i kontrolując zasoby. Jednak rozwój technologii coraz częściej pokazuje, że wiele funkcji państwa można zastąpić bardziej sprawiedliwymi i przejrzystymi mechanizmami, które nie wymagają kontroli przy wykorzystaniu przemocy. Przykładem jest Bitcoin - system finansowy, który eliminuje konieczność zaufania i ochrony ze strony centralnych instytucji. Dzięki kryptografii i matematyce użytkownicy mogą przeprowadzać transakcje bez pośredników i "państwowej ochrony", co minimalizuje ryzyko nadużyć i korupcji.

Tak więc myślę, że państwo, oparte na brutalnej sile i monopolu na przemoc, jest reliktem przeszłości - pozostałością po czasach, gdy hierarchie kształtowały się na wzór tych występujących u niższych zwierząt. W tamtych warunkach dominacja fizyczna była kluczowa do przetrwania i kontrolowania zasobów. Jednak w nowoczesnym świecie, gdzie liczą się intelekt, strategia i zdolność do innowacji, ten model staje się przestarzały. Technologie takie jak BTC pozwalają nam przełamać ten schemat. Zamiast siły fizycznej, przewagę zdobywają ci, którzy potrafią tworzyć, myśleć strategicznie i budować rozwiązania, które są odporne na manipulacje i nadużycia.

Bitcoin to tylko jeden z przykładów, ale pokazuje, że technologia może być narzędziem do przekraczania ograniczeń narzuconych przez archaiczne struktury władzy. Puenta jest prosta: przyszłość należy do tych, którzy potrafią wykorzystać intelekt i technologię do budowy lepszego, bardziej sprawiedliwego świata. Siła fizyczna ustępuje miejsca przewadze umysłu, a tradycyjne państwa powinny ewoluować, by nie stać się przeszkodą w rozwoju ludzkości. Wolność, decentralizacja i równowaga - to cele, do których warto dążyć.

.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

farmer (22440 punktów)
> Technologie takie jak BTC pozwalają nam przełamać
>ten schemat. Zamiast siły fizycznej, przewagę zdobywają ci, którzy potrafią tworzyć, myśleć
>strategicznie i budować rozwiązania, które są odporne na manipulacje i nadużycia.
>Bitcoin to tylko jeden z przykładów,

BTC to idealny przykład manipulacji i dominacji siły. Przykład Trumpa i jego wpływu na kurs.

I Twój przykład gdzie piszesz i piszesz i nic się dzieje.
A Wyjdzie jeden polityk i jest petarda na kursie.
Z Blisko 50K na 100k gra pod wybory.

Ja nie wiem jak możesz pisać te bzdury licząc że wszyscy są idiotami.
Pisząc to na tym forum. Czy założenie jest takie że siedzą tu Debile którym można wciskać kity bez końca ?


>Puenta jest prosta: przyszłość należy do tych, którzy potrafią wykorzystać intelekt i technologię do budowy lepszego, bardziej sprawiedliwego świata. Siła fizyczna ustępuje miejsca przewadze umysłu, a tradycyjne państwa powinny ewoluować, by nie stać się przeszkodą w rozwoju ludzkości. Wolność, decentralizacja i równowaga - to cele, do których warto dążyć.


I dlatego wyśmiewałeś inne krypto ma rzecz innego krypto BTC?

Już nie wspomnę o narkotykach które będzie sprzedawać twoje dziecko ( brak odpowy) i przepisach ruchu drogowego które ci przeszkadzaja. Bo nie możesz jeździć 200 km na h.

Jak chcesz zyc gdy dla społeczności i tak będziesz piratem drogowym?

Piszesz bzdury.

Racjonalizm jest trudny.



Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
Zarzut, że Bitcoin to manipulacja i dominacja siły, jest powierzchowny. Bitcoin jako technologia to zdecentralizowany system - żaden polityk ani instytucja nie może go wyłączyć czy zmienić jego zasad. Owszem, kurs Bitcoina na giełdzie jest podatny na spekulacje i reakcje na wypowiedzi osób publicznych, ale to nie dotyczy samej technologii. Czy podobnie krytykujesz dolara czy złoto, bo ich wartość zmienia się pod wpływem polityki?

Mówisz, że "nic się nie dzieje", a potem "wychodzi polityk i kurs leci w górę". W rzeczywistości rewolucje technologiczne, jak Bitcoin, wymagają czasu. Przypomnijmy sobie lata 90. i sceptycyzm wobec internetu - nikt wtedy nie spodziewał się, że tak szybko zmieni świat. Tak samo jest z Bitcoinem - jego znaczenie nie leży w krótkoterminowych skokach ceny, lecz w tym, jak redefiniuje zaufanie i decentralizację w systemie finansowym.

>Ja nie wiem jak możesz pisać te bzdury licząc że wszyscy są idiotami.

Nic takiego nie robię. Moim celem jest dyskusja merytoryczna, oparta na argumentach, nie na emocjach. Jeśli uważasz, że moje podejście jest błędne, przedstaw kontrargumenty, które można przedyskutować. Wycieczki osobiste nie prowadzą do niczego konstruktywnego.

.
27-12-2024 16:28 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Zarzut, że Bitcoin to manipulacja i dominacja siły, jest powierzchowny. Bitcoin jako technologia to zdecentralizowany system - żaden polityk ani instytucja nie może go wyłączyć czy zmienić jego zasad. Owszem, kurs Bitcoina na giełdzie jest podatny na spekulacje i reakcje na wypowiedzi osób publicznych, ale to nie dotyczy samej technologii. Czy podobnie krytykujesz dolara czy złoto, bo ich wartość zmienia się pod wpływem polityki?

Oczywiście że krytykuje. Tylko że ja nie zakładam tematu jak

>Mówisz, że "nic się nie dzieje", a potem "wychodzi polityk i kurs leci w górę". W rzeczywistości rewolucje technologiczne, jak Bitcoin, wymagają czasu. Przypomnijmy sobie lata 90. i sceptycyzm wobec internetu - nikt wtedy nie spodziewał się, że tak szybko zmieni świat. Tak samo jest z Bitcoinem - jego znaczenie nie leży w krótkoterminowych skokach ceny, lecz w tym, jak redefiniuje zaufanie i decentralizację w systemie finansowym.
>>Ja nie wiem jak możesz pisać te bzdury licząc że wszyscy są idiotami.
>Nic takiego nie robię. Moim celem jest dyskusja merytoryczna, oparta na argumentach, nie na emocjach. Jeśli uważasz, że moje podejście jest błędne, przedstaw kontrargumenty, które można przedyskutować. Wycieczki osobiste nie prowadzą do niczego konstruktywnego.
>.


Nie będzie merytoryczną bo nie przedstawiasz wad BTC.

A jednocześnie piszesz że BTC jest odporny na nadużycia.

Powtórzę masz ludzi za Idiotów. Gdyby było inaczej nie pisalbys takich głupot.
Zwłaszcza że nie jest to pierwszy temat o BTC jaki zakładasz. Masz więc świadomość argumentów jakie tu były.

Pisanie że BTC jest odporny na nadużycia nie jest przeoczeniem. To MANIPUALACJA.

Bo BTC to spekulacyjne aktywo. Przykład Trumpa.




Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Powtórzę masz ludzi za Idiotów. Gdyby było inaczej nie pisalbys takich głupot.

Śmieszne, że pisze to osoba, która próbuje wmawiać, że państwo to dobrodziejstwo dla biedoty. Ja powinienem o to zapytać: czy masz ludzi za idiotów?

Czy naprawdę myślisz, że współczesny system prawny i podatkowy, który obciąża ciężko pracujących, a jednocześnie pozwala elitarnej grupie uchylać się przed podatkami, działa dla dobra biedoty? Oczywiście, że nie. W rzeczywistości jest to system, który ma na celu utrzymanie nierówności społecznych i wzmacnianie tych, którzy i tak już wszystko mają.

A teraz ty wolisz podważać BTC, które przynajmniej daje ludziom jakąkolwiek formę niezależności i oporu wobec tego systemu?

Nie, BTC to nie jest "manipulacja", to realna alternatywa, która zmienia zasady gry w finansach, dając kontrolę ludziom, a nie państwowym instytucjom.

Więc zamiast oskarżać BTC o całe zło tego świata, zadaj sobie pytanie, jak to możliwe, że państwo, które powinno służyć obywatelom, w rzeczywistości służy tylko nielicznym.

Nie trzeba być wielkim geniuszem, by zrozumieć o czym piszę.

.
28-12-2024 11:36 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Powtórzę masz ludzi za Idiotów. Gdyby było inaczej nie pisalbys takich głupot.
>Śmieszne, że pisze to osoba, która próbuje wmawiać, że państwo to dobrodziejstwo dla biedoty. Ja powinienem o to zapytać: czy masz ludzi za idiotów?

Nie nie powinieneś bo ja tak nigdzie nie pisze i nie wmawiam.

Ja natomiast podtrzymuje za masz ludzi za idiotow.

Przykład Trumpa.

>Czy naprawdę myślisz, że współczesny system prawny i podatkowy, który obciąża ciężko pracujących, a jednocześnie pozwala elitarnej grupie uchylać się przed podatkami, działa dla dobra biedoty? Oczywiście, że nie. W rzeczywistości jest to system, który ma na celu utrzymanie nierówności społecznych i wzmacnianie tych, którzy i tak już wszystko mają.

Nie nie ma takiego celu. To twoje wrazenie.

Nie miałem nic. Dziś coś mam.
Nie sądzę że będzie równość.

Jest 21 milionow BTC a ludzi 8 miliardów.

To kwintesencja nierówności. Gdzie Ty dzis masz 2BTC a dla reszty to będzie nie osiągalne.

Podziel się z nimi.



>A teraz ty wolisz podważać BTC, które przynajmniej daje ludziom jakąkolwiek formę niezależności i oporu wobec tego systemu?

Pokazuje absurdy jakie piszesz o BTC z czym sobie nie radzisz. Bo nie możesz.
Równie dobrze mogę pisać to o USD.



>Nie, BTC to nie jest "manipulacja", to realna alternatywa, która zmienia zasady gry w finansach, dając kontrolę ludziom, a nie państwowym instytucjom.

Manipulacja jest pisanie przez Ciebie że BTC to manipulacja.

Ja pislem że pisanie że BTC jest odporny na NADUZYCIA nie jest przeoczeniem a Manipulacja.

>Więc zamiast oskarżać BTC o całe zło tego świata, zadaj sobie pytanie, jak to możliwe, że państwo, które powinno służyć obywatelom, w rzeczywistości służy tylko nielicznym.
>Nie trzeba być wielkim geniuszem, by zrozumieć o czym piszę.

Troxhe jednak trzeba bo nikt nie Oskarża BTC o zło tego świata tylko pokazuje Naturę czym jest.
Ja odzwasze podkreślałem spekulacyjny charakter BTC.


Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
szarley (54913 punktów)
>znaleźli sposób, by przesunąć wagę na korzyść umysłu. Kluczowe znaczenie miały tu wynalazki takie jak broń i narzędzia, które wyrównały szanse między jednostkami o różnej sile fizycznej. To, co dawniej było domeną silniejszych, stało się obszarem, gdzie dominują myślący i twórczy.

Nie do końca rozumiem, dostęp do broni równoważy siłę? Raczej zapewnia większą siłę tym, którzy chcą podporządkować sobie innych. Broń w prywatnych rękach w większości nie jest stosowana do obrony, to błędna gra słów w polskim języku. Popatrz jak to wygląda w slumsach Bogoty, które podajesz za przykład

>W tym kontekście warto zastanowić się nad rolą aparatu państwa. Tradycyjnie państwo pełniło funkcję gwaranta porządku społecznego, narzucając rozwiązania siłą i kontrolując zasoby. Jednak rozwój technologii coraz częściej pokazuje, że wiele funkcji państwa można zastąpić bardziej sprawiedliwymi i przejrzystymi mechanizmami, które nie wymagają kontroli przy wykorzystaniu przemocy.

Ty nie do końca rozumiesz funkcje państwa. To, co opisujesz to państwo czasów Piastów. Dzisiejsze państwa tworzą mechanizmy, których nie egzekwują przemocą, bo te mechanizmy są w interesie zdecydowanej większości obywateli. Podawałem Ci przykłady.

>Przykładem jest Bitcoin - system finansowy, który eliminuje konieczność zaufania i ochrony ze strony centralnych instytucji.

I opiera się WYŁĄCZNIE na zaufaniu do chujwiekogo

>Dzięki kryptografii i matematyce użytkownicy mogą przeprowadzać transakcje
>bez pośredników i "państwowej ochrony", co minimalizuje ryzyko nadużyć i korupcji.

Propagandowe kłamstwo.
Właśnie pełna anonimowość BTC jest świetnym narzędziem szantażystów, praczy brudnych pieniędzy i skorumpowanych pracowników. Osobiście dostałem propozycję szantażu "zapłać BTC, lub ujawnię co nagrywa kamerka w twoim kompie" Zapłata w postaci kodu BTC GWARANTUJE pełną bezkarność

>Bitcoin to tylko jeden z przykładów, ale pokazuje, że technologia może być narzędziem do
>przekraczania ograniczeń narzuconych przez archaiczne struktury władzy.

Gdyby te archaiczne struktury władzy nie narzuciły pewnych norm, to byś nawet nie wiedział o istnieniu BTC

>Puenta jest prosta:
>przyszłość należy do tych, którzy potrafią wykorzystać intelekt i technologię do budowy lepszego, bardziej sprawiedliwego świata. Siła fizyczna ustępuje miejsca przewadze umysłu,
A woda to dwa atomy wodoru i jeden tlenu

Przy okazji: zalegasz z odpowiedzią na pytanie: kto w sytuacji zastąpienia policji prywatnymi agencjami ochroniarskimi (Twój postulat) będzie finansował śledztwo w sprawie zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na ubogiej kobiecie?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-12-2024 10:36 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Właśnie pełna anonimowość BTC jest świetnym narzędziem szantażystów, praczy brudnych pieniędzy i skorumpowanych pracowników. Osobiście dostałem propozycję szantażu "zapłać BTC, lub ujawnię co nagrywa kamerka w twoim kompie" Zapłata w postaci kodu BTC GWARANTUJE pełną bezkarność

Twój szantażysta wybrał BTC, bo zapewne jest dla niego wygodny.

Ale czy oznacza to, że sam BTC jest winny?

Czy tak samo ktoś twierdzi, że gotówka jest zła, bo używają jej przestępcy?

Gotówka jest znacznie bardziej anonimowa niż Bitcoin - w końcu transakcje BTC są zapisane w publicznej księdze, a zidentyfikowanie użytkownika to kwestia czasu, jeśli wykorzysta się odpowiednie narzędzia.

Zresztą, mówimy tu o pojedynczych przypadkach, które są kroplą w morzu w porównaniu do zła wyrządzanego przez państwa. Korupcja na najwyższych szczeblach władzy, nielegalne wojny finansowane z podatków obywateli, pranie pieniędzy przez banki współpracujące z rządami - to są prawdziwe problemy, które mają bezpośredni wpływ na życie milionów ludzi. Przy tym wszystkim historia o kamerce w laptopie i Bitcoinie wydaje się wręcz błaha xD

Zamiast obwiniać narzędzie, powinniśmy zastanowić się, dlaczego takie sytuacje w ogóle się zdarzają. W końcu technologia jest neutralna - to ludzie decydują, jak ją wykorzystać.

Demonizowanie Bitcoina za działania jednostek to jak obwinianie internetu za istnienie cyberprzestępczości.

Prawdziwe pytanie brzmi: czy jesteśmy gotowi zaakceptować, że Bitcoin, jak każda technologia, ma swoje ciemne strony, ale jego potencjał, by uwolnić ludzi od centralnych instytucji i ich nadużyć, jest znacznie większy niż jakiekolwiek negatywne konsekwencje ???

.
27-12-2024 10:57 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Nie do końca rozumiem, dostęp do broni równoważy siłę? Raczej zapewnia większą siłę tym, którzy chcą podporządkować sobie innych. Broń w prywatnych rękach w większości nie jest stosowana do obrony, to błędna gra słów w polskim języku. Popatrz jak to wygląda w slumsach Bogoty, które podajesz za przykład

>W tym kontekście warto zastanowić się nad rolą aparatu państwa. Tradycyjnie państwo pełniło funkcję gwaranta porządku społecznego, narzucając rozwiązania siłą i kontrolując zasoby. Jednak rozwój technologii coraz częściej pokazuje, że wiele funkcji państwa można zastąpić bardziej sprawiedliwymi i przejrzystymi mechanizmami, które nie wymagają kontroli przy wykorzystaniu przemocy.

Ty nie do końca rozumiesz funkcje państwa. To, co opisujesz to państwo czasów Piastów. Dzisiejsze państwa tworzą mechanizmy, których nie egzekwują przemocą, bo te mechanizmy są w interesie zdecydowanej większości obywateli. Podawałem Ci przykłady.

>Moim celem jest dyskusja merytoryczna, oparta na argumentach,
Właśnie przypominam argumenta.

>>Właśnie pełna anonimowość BTC jest świetnym narzędziem szantażystów, praczy brudnych pieniędzy i skorumpowanych pracowników. Osobiście dostałem propozycję szantażu "zapłać BTC, lub ujawnię co nagrywa kamerka w twoim kompie" Zapłata w postaci kodu BTC GWARANTUJE pełną bezkarność
>Twój szantażysta wybrał BTC, bo zapewne jest dla niego wygodny.
>Ale czy oznacza to, że sam BTC jest winny?
Nie, ale to obala Twój argument "co minimalizuje ryzyko nadużyć"
Nie minimalizuje, jest wygodniejszym narzędziem niż gotówka

>Gotówka jest znacznie bardziej anonimowa niż Bitcoin - w końcu transakcje BTC są zapisane w publicznej księdze, ...
... niedostępnej dla osób postronnych. Gotówka jest numerowana.

>Zresztą, mówimy tu o pojedynczych przypadkach, które są kroplą w morzu
Nie. Mówimy o minimalizacji ryzyka nadużyć poprzez stosowanie btc. Argument upadł

>pranie pieniędzy przez banki współpracujące z rządami -

O bankach już rozmawialiśmy, pytałem, dlaczego banki skoro generują pieniądze nie pożyczają żulom na wódkę. Ryzyko zerowe, zysk prawdopodobny. Uciekłeś.

Pytałem też, skoro inwestycja w BTC jest tak pewna, dlaczego nie pożyczysz pieniędzy nawet od prywatnej osoby obiecując udział w zysku i nie zainwestujesz w pewniaka
Ucieczka

> to są prawdziwe problemy, które mają bezpośredni wpływ na życie milionów ludzi. Przy tym wszystkim historia o kamerce w laptopie i Bitcoinie wydaje się wręcz błaha xD
Oczywiście, że błaha. Niemniej Twój argument się nie obronił. BTC nie zapobiega nadużyciom

>Zamiast obwiniać narzędzie,
Nie obwiniam narzędzia. Obalam argument, że jego stosowanie "minimalizuje ryzyko nadużyć"

>powinniśmy zastanowić się, dlaczego takie sytuacje w ogóle się zdarzają. W końcu technologia jest neutralna - to ludzie decydują, jak ją wykorzystać.
Tak, i dlatego teorie gier itp modele są tylko modelami, obowiązującymi do chwili w której ktoś weźmie do ręki broń i wymusi na innych działanie dla nich i dla społeczeństwa niekorzystne, ale korzystne dla uzbrojonego bandziora

>Demonizowanie Bitcoina...
gloryfikowanie bitcoina.... to obaliłem

>Prawdziwe pytanie brzmi: czy jesteśmy gotowi zaakceptować, że Bitcoin, jak każda technologia, ma swoje ciemne strony, ale jego potencjał, by uwolnić ludzi od centralnych instytucji i ich nadużyć, jest znacznie większy niż jakiekolwiek negatywne konsekwencje ???

Jeśli udowodnisz ten dogmat, to go w pełni zaakceptuję
Zaakceptuję też pozostałe Twoje teorie, ale pod jednym warunkiem: DOWÓD

Jak dotąd udowodniłeś jedynie, że w niektórych slumsach jest metro budowane za publiczne pieniądze

Uciekasz od merytorycznych pytań, które sam sprowokowałeś
Kto w sytuacji zastąpienia policji prywatnymi agencjami ochroniarskimi (Twój postulat) będzie finansował śledztwo w sprawie zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na ubogiej kobiecie?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-12-2024 11:02 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>Gotówka jest znacznie bardziej anonimowa niż Bitcoin - w końcu transakcje BTC są zapisane w publicznej księdze, ...
>... niedostępnej dla osób postronnych. Gotówka jest numerowana.

Jak niedostępnej dla osób postronnych? Czy wiesz o czym piszesz?

.
27-12-2024 13:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Gotówka jest znacznie bardziej anonimowa niż Bitcoin - w końcu transakcje BTC są zapisane w publicznej księdze, ...
>>... niedostępnej dla osób postronnych.
>Jak niedostępnej dla osób postronnych? Czy wiesz o czym piszesz?

Kto ma wgląd w Twoje konto prowadzone w BTC?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-12-2024 14:01 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>>>Gotówka jest znacznie bardziej anonimowa niż Bitcoin - w końcu transakcje BTC są zapisane w publicznej księdze, ...
>>>... niedostępnej dla osób postronnych.
>>Jak niedostępnej dla osób postronnych? Czy wiesz o czym piszesz?
>Kto ma wgląd w Twoje konto prowadzone w BTC?

Każdy

.
27-12-2024 15:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>>>Gotówka jest znacznie bardziej anonimowa niż Bitcoin - w końcu transakcje BTC są zapisane w publicznej księdze, ...
>>>>... niedostępnej dla osób postronnych.
>>>Jak niedostępnej dla osób postronnych? Czy wiesz o czym piszesz?
>>Kto ma wgląd w Twoje konto prowadzone w BTC?
>Każdy
>.
>
Napisz mi jak to zrobić, żeby namierzyć tego , kto mnie próbował szantażować

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>>>>>Gotówka jest znacznie bardziej anonimowa niż Bitcoin - w końcu transakcje BTC są zapisane w publicznej księdze, ...
>>>>>... niedostępnej dla osób postronnych.
>>>>Jak niedostępnej dla osób postronnych? Czy wiesz o czym piszesz?
>>>Kto ma wgląd w Twoje konto prowadzone w BTC?
>>Każdy
>>.
>>
>Napisz mi jak to zrobić, żeby namierzyć tego , kto mnie próbował szantażować

Możesz zacząć od przejrzenia transakcji wychodzących z tego adresu w eksploratorze blockchaina (czy to prywatnym czy publicznym np. mempool.space).

Wszystko, co dzieje się z tym adresem, jest zapisane i jawne - transakcje są widoczne, łańcuch jest nieprzerwany.

Nie wiemy od razu, kto stoi za danym adresem, ale ta anonimowość kończy się w momencie, gdy właściciel użyje swego adresu do czegoś w fizycznym świecie.

Na przykład, jeśli kupi coś w sklepie internetowym, który wymaga podania danych do wysyłki, albo zapłaci w punkcie, gdzie można go zidentyfikować.

Blockchain, wbrew mitom, to wcale nie aż taki raj dla przestępców. Każda transakcja zostawia ślad na zawsze.

.
27-12-2024 16:59 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie wiemy od razu, kto stoi za danym adresem, ale ta anonimowość kończy się w momencie, gdy właściciel użyje swego adresu do czegoś w fizycznym świecie.

Nie sądzę, żeby ktoś, kto zarabia na próbach szantażu wydawał "zarobione" pieniądze w wysyłkowym sklepie

>Blockchain, wbrew mitom, to wcale nie aż taki raj dla przestępców. Każda transakcja zostawia ślad na zawsze.
Nie twierdzę, że to raj dla przestępców. Podważam Twój argument, że BTC "minimalizuje ryzyko nadużyć"

Nie minimalizuje
Q.E.D.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>Nie wiemy od razu, kto stoi za danym adresem, ale ta anonimowość kończy się w momencie, gdy właściciel użyje swego adresu do czegoś w fizycznym świecie.
>Nie sądzę, żeby ktoś, kto zarabia na próbach szantażu wydawał "zarobione" pieniądze w wysyłkowym sklepie
>>Blockchain, wbrew mitom, to wcale nie aż taki raj dla przestępców. Każda transakcja zostawia ślad na zawsze.
>Nie twierdzę, że to raj dla przestępców. Podważam Twój argument, że BTC "minimalizuje ryzyko nadużyć"
>Nie minimalizuje

Minimalizuje. Porównując to do nadużyć państwowych, widać ogromną różnicę w skali i możliwościach manipulacji.

Państwo, mając pełną kontrolę nad pieniądzem, ma nieskończoną możliwość tworzenia nowych zasobów, które mogą prowadzić do inflacji, zafałszowania wartości pieniądza, do finansowania wojny, korupcji, czy innych nadużyć, które mogą zaszkodzić całym społeczeństwom. Mamy tu do czynienia z manipulacją na ogromną skalę, której ofiarami są wszyscy obywatele, którzy nie mają wpływu na to, co dzieje się z ich pieniędzmi.

Z kolei wyłudzenia Bitcoinów, choć są problemem, to raczej drobne oszustwa - jak wspomniane "scamy" z kamerką internetową.

I choć te oszustwa są rzeczywiście nieprzyjemne, to skala strat w porównaniu z manipulacjami państwowymi jest nieporównywalna.

Jeśli ktoś daje się nabrać na takie wyłudzenia, to niestety pokazuje, jak łatwo może zostać oszukany na znacznie większą skalę przez system państwowy, który nie tylko nie ma żadnej przejrzystości, ale ma też monopol na przymusową kontrolę nad obywatelami.

Jeśli ktoś jest na tyle naiwny, by wierzyć w scam maile, to równie łatwo da się przekonać do absurdalnych decyzji podejmowanych przez państwo - takich jak wysokie podatki, zadłużenie kraju czy interwencje, które skutkują kryzysami finansowymi.

W systemie państwowym nadużycia mają znacznie większą skalę.

Bitcoin, mimo swojej anonimowości, daje jednak użytkownikom największą możliwą kontrolę nad swoimi pieniędzmi.

.
27-12-2024 17:30 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Blockchain, wbrew mitom, to wcale nie aż taki raj dla przestępców. Każda transakcja zostawia ślad na zawsze.
>>Nie twierdzę, że to raj dla przestępców. Podważam Twój argument, że BTC "minimalizuje ryzyko nadużyć"
>>Nie minimalizuje
>Minimalizuje. Porównując to do nadużyć państwowych, widać ogromną różnicę w skali i możliwościach manipulacji.

Wiesz dlaczego czarne owce zjadają mniej trawy niż białe?

Pokaż MECHANIZM minimalizacji nadużyć wynikający z zastosowania innej waluty

>Państwo, mając pełną kontrolę nad pieniądzem, ma nieskończoną możliwość tworzenia nowych zasobów, które mogą prowadzić do inflacji,
O tym już rozmawialiśmy.
Do dziś czekam na odpowiedź : dlaczego banki nie pożyczają pieniędzy żulom na wódkę, skoro i tak mają możliwość generowania pieniędzy.

>Jeśli ktoś daje się nabrać na takie wyłudzenia, to niestety pokazuje, jak łatwo może zostać oszukany na znacznie większą skalę przez system państwowy,
Kolejne twierdzenie bez dowodu

>który nie tylko nie ma żadnej przejrzystości, ale ma też monopol na przymusową kontrolę nad obywatelami.
Kolejne twierdzenie bez dowodu

>W systemie państwowym nadużycia mają znacznie większą skalę.
Białe owce - czarne owce

>Bitcoin, mimo swojej anonimowości,...
Przeczysz sobie.
Napisałeś, że mam możliwość namierzenia szantażysty

(na szczęście nie ma to dla mnie znaczenia, bo maila po prostu skasowałem)

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>Bitcoin, mimo swojej anonimowości,...
>Przeczysz sobie.
>Napisałeś, że mam możliwość namierzenia szantażysty
>(na szczęście nie ma to dla mnie znaczenia, bo maila po prostu skasowałem)

Nie przeczę. Ty nie zrozumiałeś.

Wszystkie transakcje BTC są jawne i zapisywane na blockchainie - to oznacza, że każda transakcja, która kiedykolwiek miała miejsce, jest publicznie dostępna do wglądu. Odpowiadając na Twoje pierwotne pytanie o jawność transakcji - tak, są one absolutnie jawne, zawsze i bezwarunkowo, niezależnie od tego, kto wykonuje transakcję. Można śledzić wszystkie przelewy, adresy, kwoty - wszystko jest zapisane w blockchainie.

Natomiast fizyczna tożsamość właścicieli adresów, jak wspomniałem wcześniej, nie jest domyślnie znana, ponieważ Bitcoin nie wymagane podawanie danych osobowych przy tworzeniu adresów.

Powiązanie z tożsamością następuje gdy ktoś użyje swojego adresu w kontekście fizycznym - na przykład przy zakupie czegoś w sklepie, który wymaga podania adresu dostawy lub przy innych transakcjach, które mogą zostać powiązane z jego tożsamością.

Początkowo sprawa dotyczyła jawności transakcji, więc odpowiedź dotyczyła tylko tego aspektu - transakcje są jawne, każda z nich jest publicznie dostępna.

Kiedy zaczęliśmy rozmawiać o tożsamości właściciela adresu, wyjaśniłem, że ta część jest ukryta, ale w pewnych sytuacjach może zostać ujawniona, jeśli osoba użyje swojego adresu w kontekście, który pozwala na jej zidentyfikowanie.

Nadal nie rozumiesz?

.
szarley (54913 punktów)
O wiele istotniejsze jest tu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,936813#w936845

>Powiązanie z tożsamością następuje gdy ktoś użyje swojego adresu w kontekście fizycznym - na przykład przy zakupie czegoś w sklepie, który wymaga podania adresu dostawy lub przy innych transakcjach, które mogą zostać powiązane z jego tożsamością.
>Początkowo sprawa dotyczyła jawności transakcji, więc odpowiedź dotyczyła tylko tego aspektu - transakcje są jawne, każda z nich jest publicznie dostępna.
>Kiedy zaczęliśmy rozmawiać o tożsamości właściciela adresu, wyjaśniłem, że ta część jest ukryta, ale w pewnych sytuacjach może zostać ujawniona, jeśli osoba użyje swojego adresu w kontekście, który pozwala na jej zidentyfikowanie.
>Nadal nie rozumiesz?

Rozumiem, jeśli ktoś pozyska pieniądze z szantażu to jest anonimowy, chyba że zrobi błąd i ujawni swój adres zamieszkania pod który ma mieć dostarczoną paczkę.

Jeśli jednak
- zamieni btc na złote i zapłaci złotym lub
- paczkę odbierze w paczkomacie lub
- kupi w klasycznym sklepie i sam dostarczy do domu
pozostanie anonimowy

Tak więc Twój argument, że btc "minimalizuje ryzyko nadużyć" nadal nie został uzasadniony

Niemniej "publicznie jawne" i "anonimowość" się wykluczają

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Jeśli jednak
>- zamieni btc na złote i zapłaci złotym lub
>- paczkę odbierze w paczkomacie lub
>- kupi w klasycznym sklepie i sam dostarczy do domu
>pozostanie anonimowy

Nie sądzę, ponieważ wymiana kryptowalut na tradycyjne waluty zazwyczaj wiąże się z koniecznością potwierdzenia tożsamości, a w miejscach takich jak paczkomaty czy sklepy znajdują się kamery.

Jednak istnieją inne metody, na przykład przepuszczenie środków przez w pełni anonimowe blockchainy, takie jak Monero.

Przy dużych kwotach pojawia się też problem wiarygodnego wyjaśnienia legalnego pochodzenia pieniędzy.

W takich przypadkach stosuje się klasyczne techniki prania, jak otwieranie firm wydmuszek i reżyserowanie do nich fikcyjnych przychodów.

Praktyka taka sama, jaką stosują politycy i oligarchowie, którzy na znacznie większą skalę kradną i legalizują środki ukradzione z systemu fiat.

Patrz: Panama Papers

.
szarley (54913 punktów)
>>pozostanie anonimowy
>Nie sądzę, ponieważ wymiana kryptowalut na tradycyjne waluty zazwyczaj wiąże się z koniecznością potwierdzenia tożsamości
>Jednak istnieją inne metody, na przykład przepuszczenie środków przez w pełni anonimowe blockchainy, takie jak Monero.

Twój argument, że BTC "minimalizuje ryzyko nadużyć" sam podważyłeś

>Przy dużych kwotach pojawia się też problem wiarygodnego wyjaśnienia legalnego pochodzenia pieniędzy.
Ktoś o to pyta?

>W takich przypadkach stosuje się klasyczne techniki prania, jak otwieranie firm wydmuszek i reżyserowanie do nich fikcyjnych przychodów.

Twój argument, że BTC "minimalizuje ryzyko nadużyć" sam podważyłeś

>Praktyka taka sama, jaką stosują politycy i oligarchowie, którzy na znacznie większą skalę kradną i legalizują środki ukradzione z systemu fiat.
>Patrz: Panama Papers

Możliwość nadużyć NIE ZALEŻY od waluty
Więcej nadużyć jest w dolarach niż btc.
Białe owce zjadają więcej trawy niż czarne


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Twój argument, że BTC "minimalizuje ryzyko nadużyć" sam podważyłeś

Idea BTC jako publicznie jawnej księgi kapitału pod kolektywną kontrolą jest wspaniała i ta technologia z pewnością zastąpi stare, nieefektywne, bo oparte na ludzkim "widzi mi się" systemy pieniężne.

Co prawda ten system zaczyna się od portfeli "bez tożsamości", w których sam przelew BTC oznacza tożsamość ale to będzie się rozwijać i z czasem pojawią się również w tym systemie twarze albowiem ludzie wcale nie sa tak zepsuci jak się o nich sądzi i mówi.

Zawsze lepszy system pokona gorszy a system matematyczny jest lepszy od ślepej wiary w innych ludzi.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Do dziś czekam na odpowiedź : dlaczego banki nie pożyczają pieniędzy żulom na wódkę, skoro i tak mają możliwość generowania pieniędzy.

Banki pożyczają pieniądze tylko tym, którzy mają coś, co można zabrać w razie niespłacenia długu - nieruchomości, majątek, pewne źródła dochodu.

To nie jest przypadek, że system bankowy opiera się na zabezpieczeniach majątkowych. W przeciwnym razie, jeśli pożyczki byłyby udzielane komukolwiek, bez względu na zdolność do ich spłacenia, to ludzie mogliby żyć na kredyt, nie pracując na swoje utrzymanie. Można by wtedy po prostu "kupować" wszystko, co się chce, bez potrzeby codziennej pracy.

A tu właśnie leży sedno sprawy - elity systemu bankowego chcą, by to one miały dostęp do kredytu i kapitału w praktycznie nieograniczony sposób, podczas gdy reszta społeczeństwa zmuszona jest do ciężkiej pracy, aby spłacać długi i żyć w ramach ściśle kontrolowanego systemu ekonomicznego.

Banki, jako narzędzia w rękach tych elit, nie pożyczają ludziom, którzy nic nie posiadają, bo wtedy równowaga władzy zaczęłaby się chwiać.

System oparty na nierówności ma bowiem swoje fundamenty w tym, że tylko nieliczni mogą korzystać z władzy, jaką daje im kontrola nad finansami i możliwość tworzenia darmowego pieniądza.

Reszta musi im służyć, zapewniając tym samym utrzymanie i rozwój tej struktury.

.
szarley (54913 punktów)
>>Do dziś czekam na odpowiedź : dlaczego banki nie pożyczają pieniędzy żulom na wódkę, skoro i tak mają możliwość generowania pieniędzy.
>Banki pożyczają pieniądze tylko tym, którzy mają coś, co można zabrać w razie niespłacenia długu

DLACZEGO, skoro mnie ryzykują niczego, bo pożyczyły pieniądz przez siebie wygenerowany?
Tego dotyczy pytanie.

Jeśli bank z każdej złotówki może zrobić 300 złotych (a współpracując z innym bankiem 300^300) to nie ponosi żadnego ryzyka, jeśli kredyt na wódkę odda 1 z tysiąca żuli.

>To nie jest przypadek, że system bankowy opiera się na zabezpieczeniach majątkowych. W przeciwnym razie, jeśli pożyczki byłyby udzielane komukolwiek, bez względu na zdolność do ich spłacenia, to ludzie mogliby żyć na kredyt, nie pracując na swoje utrzymanie.

A co to obchodzi właściciela banku?

> Banki, jako narzędzia w rękach tych elit, nie pożyczają ludziom, którzy nic nie posiadają, bo wtedy równowaga władzy zaczęłaby się chwiać.

Znów przeczysz sobie
Napisałeś, że równowagę zapewnia jedynie btc, a flatowe waluty są skazane na nierównowagę

Przy tym czynisz fałszywe założenie, ze WSZYSCY bankowcy są w zmowie
Nie są
Wystarczy jeden, który zacznie zarabiać na żulach i system się posypie.
Wniosek 1: banki nie mają nieograniczonej możliwości kreacji pieniądza
Wniosek 2: skoro boisz się pożyczyć pieniądze na zakup btc, to ta lokata kapitału wcale nie jest tak pewna jak głosisz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>To nie jest przypadek, że system bankowy opiera się na zabezpieczeniach majątkowych. W przeciwnym razie, jeśli pożyczki byłyby udzielane komukolwiek, bez względu na zdolność do ich spłacenia, to ludzie mogliby żyć na kredyt, nie pracując na swoje utrzymanie.
>A co to obchodzi właściciela banku?

Obchodzi, ponieważ dla właściciela banku waluta ma wartość tylko wtedy, gdy istnieje pewność, że ktoś inny będzie w stanie służyć w zamian, wykonując pracę za tę walutę.

Gdyby każdy mógł otrzymać walutę za darmo, bez żadnej gwarancji jej zwrotu, wartość waluty zniknęłaby, a cały system straciłby sens.

Aby ktoś mógł być uprzywilejowany, inna osoba musi ponosić koszty.

Tak właśnie funkcjonuje system finansowy, który opiera się na nierównym dostępie do zasobów, gdzie niektórzy mają możliwość tworzenia pieniędzy z niczego, podczas gdy inni są zmuszeni służyć systemowi, bo cały czas potrzebują kasy aby spłacać długi i zobowiązania.

.
szarley (54913 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,936813#w936845
www.racjonalista.pl/forum.php/s,936813#w936845
www.racjonalista.pl/forum.php/s,936813#w936845

Ile razy przypominać?

>>>To nie jest przypadek, że system bankowy opiera się na zabezpieczeniach majątkowych. W przeciwnym razie, jeśli pożyczki byłyby udzielane komukolwiek, bez względu na zdolność do ich spłacenia, to ludzie mogliby żyć na kredyt, nie pracując na swoje utrzymanie.
>>A co to obchodzi właściciela banku?
>Obchodzi, ponieważ dla właściciela banku waluta ma wartość tylko wtedy, gdy istnieje pewność, że ktoś inny będzie w stanie służyć w zamian, wykonując pracę za tę walutę.

Przy założeniu, że WSZYSCY właściciele banków na świecie będą solidarnie tego przestrzegać

>Tak właśnie funkcjonuje system finansowy,
o tym nie masz wiedzy, co już udowodniłeś

>który opiera się na nierównym dostępie do zasobów, gdzie niektórzy mają możliwość tworzenia pieniędzy z niczego,
Nie mają, bo gdyby mieli, to choć JEDEN z miliona by to zrobił
Tylko w Polsce działa ok 500 banków
Ile w Europie?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tak właśnie funkcjonuje system finansowy, który opiera się na nierównym dostępie do zasobów, gdzie niektórzy mają możliwość tworzenia pieniędzy z niczego, podczas gdy inni są zmuszeni służyć systemowi, bo cały czas potrzebują kasy aby spłacać długi i zobowiązania.

Kapitalizm to w zasadzie system władzy nad człowiekiem i jak każdy system władzy musi ograniczać dostęp do władzy.

System władzy ma gwarantować dostęp do władzy tylko jednostkom "najlepszym" a gorsze muszą pozostać podporządkowane.

W BTC dostęp do nowych btc mają właściwie tylko kontrolerzy potężnych mocy obliczeniowych i stąd też wartość BTC.

Gdyby dostęp do BTC miał byle kto, ten nie byłby nic wart.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Pokaż MECHANIZM minimalizacji nadużyć wynikający z zastosowania innej waluty

Przede wszystkim, Bitcoin jest oparty na technologii zapisu danych (blockchain), która jest transparentna i niezmienialna.

Wszystkie transakcje są zapisywane w publicznej, rozproszonej bazie danych, co oznacza, że każda operacja jest dostępna do wglądu przez wszystkich, a jej autentyczność jest zapewniona dzięki kryptografii.

W tradycyjnym systemie fiat, pieniądze są centralnie kontrolowane przez rządy i banki, które mogą manipulować ich wartością, drukować je w nadmiarze, a także ingerować w przepływy finansowe na poziomie globalnym. Takie praktyki prowadzą do inflacji, kryzysów finansowych i korupcji.

Natomiast Bitcoin jest zdecentralizowany, nie ma jednej centralnej instytucji, która mogłaby nadużywać swojej władzy.

Oczywiście, wciąż istnieje ryzyko związane z indywidualnymi użytkownikami (np. drobne oszustwa), ale dzięki przejrzystości blockchaina i audytowalności każdej transakcji, identyfikacja nieuczciwych działań staje się łatwiejsza.

Podsumowując przewagi BTC w stosunku do fiat:

Cytat:
1. Transparentność: Każda transakcja jest publiczna i widoczna dla wszystkich, co utrudnia ukrywanie nielegalnych działań

2. Brak centralnej kontroli: Nie ma jednej instytucji mogącej manipulować walutą

3. Kryptografia: Wszystkie transakcje są zabezpieczone matematycznie, brak możliwości kradzieży, blokady lub zajęcia cudzych środków


.
szarley (54913 punktów)
>>Pokaż MECHANIZM minimalizacji nadużyć wynikający z zastosowania innej waluty
>Przede wszystkim, Bitcoin jest oparty na technologii zapisu danych (blockchain), która jest transparentna i niezmienialna.

To nie jest mechanizm minimalizacji nadużyć.
Już udowodniłeś, że jeśli ktoś chce być anonimowy to jego transakcje w żaden sposób nie będą przypisane do osoby

>Oczywiście, wciąż istnieje ryzyko związane z indywidualnymi użytkownikami (np. drobne oszustwa), ale dzięki przejrzystości blockchaina i audytowalności każdej transakcji, identyfikacja nieuczciwych działań staje się łatwiejsza.

Przeczysz sobie

>Podsumowując przewagi BTC w stosunku do fiat:
>1. Transparentność: Każda transakcja jest publiczna i widoczna dla wszystkich, co utrudnia ukrywanie nielegalnych działań
Kto chce być anonimem, będzie anonimem

>2. Brak centralnej kontroli: Nie ma jednej instytucji mogącej manipulować walutą
Bzdura, właśnie Trump wywołał wzrost kursu

>3. Kryptografia: Wszystkie transakcje są zabezpieczone matematycznie, brak możliwości kradzieży, blokady lub zajęcia cudzych środków
Z konta nikt Ci nie ukradnie, ale z mojego w klasycznym banku też nie ukradnie a wyłudzić można tak samo

I dla mnie ważniejsze:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,936813#w936845

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Takie praktyki prowadzą do inflacji,

Inflacja do pewnego poziomu jest potrzebna i korzystna albowiem niweluje długi i rozprasza kapitał.

Bez żadnej inflacji rozwinąłby się kapitalistyczny system władzy centralnej prowadzący do kryzysu gospodarczego.

Już tak bywało w historii ludzkości, że w otoczeniu zasobów i zdolności produkcyjnych wszyscy przymierali głodem, bo wszystkie posiadłości służyły przechowaniu wartości paru starym dziadom.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
Spójrzmy na rzeczywistość: bogaci i tak trzymają swoje majątki w formach odpornych na inflację, takich jak złoto, nieruchomości czy udziały w firmach.

A co z ludźmi, których nie stać na takie aktywa? Ci, którzy operują kwotami <100k najbardziej odczuwają skutki inflacji, bo ich oszczędności są systematycznie zjadane przez spadek siły nabywczej a jednocześnie tak małą kwotę ciężko sensownie ulokować (a przynajmniej tak było przed BTC).

Przecież cały państwowy system prawny i podatkowy został skonstruowany tak, aby sprzyjać bogatym.

Jeśli rzeczywiście państwo miało być dobrodziejstwem dla biedoty, dlaczego system podatkowy wygląda tak, jak wygląda? Dlaczego ktoś, kto uczciwie zarobił pierwszy milion, ma oddać z tego kilkadziesiąt procent w podatkach, podczas gdy osoba, która odziedziczyła majątek wart 10 milionów, nie płaci nic?

Jeśli naprawdę celem systemu byłaby redystrybucja i wsparcie biedoty, nie istniałyby podatki takie jak VAT czy podatek dochodowy - które uderzają głównie w osoby o niższych dochodach - a opodatkowana byłaby wartość majątku.

W końcu to osoby z dużym majątkiem najwięcej korzystają z ochrony zapewnianej przez państwo.

Dlaczego więc za tę ochronę mają płacić ci, którzy niczego nie mają, a próbują dopiero zbudować swój kapitał?

.
27-12-2024 20:11 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Spójrzmy na rzeczywistość: bogaci i tak trzymają swoje majątki w formach odpornych na inflację, takich jak złoto, nieruchomości czy udziały w firmach.

Przeczysz sobie
TWOJA wypowiedź 12-11-2024 15:23

"1. Nieruchomości? Zdewastują ruskie rakiety.

2. Złoto? Celnik na granicy już ostrzy noże.

3. Spółki dywidendowe? Zielony ład zmiecie je jak tornado.

4. Cebuliony na koncie? Banki zablokują szybciej, niż powiesz "hiperinflacja".

5. Gotówka? Inflacja zrobi z niej tapetę do salonu.

Za każdym razem w takich sytuacjach BTC będzie rosło, bo ludzie, niezależnie od poglądów, zawsze uciekają tam, gdzie rządowe lepkie łapy nie sięgną.

BTC to nietylko "cyfrowe złoto". To schronienie przed socjalistycznym chaosem.

Kto zrozumie, ten przetrwa. Kto nie, ten będzie płakał na forach, jak to "BTC znowu rośnie, a ja mam tylko cebuliony"
Koniec cytatu

Przeczysz sobie, pisałeś, że złoto nie jest skuteczną lokatą kapitału, teraz piszesz, że bogaci w złocie skutecznie kapitał ulokują

I nadal zalegasz z odpowiedzią na pytanie o koszta śledztw

www.racjonalista.pl/forum.php/s,935330#w935346
Też czekam


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
Nie widzę tu żadnej sprzeczności - wręcz przeciwnie, wszystko się zgadza. To, że złoto może być skuteczną lokatą kapitału dla bogatych, nie oznacza, że jest niezawodne w każdych warunkach. Złoto faktycznie daje pewną ochronę, ale tylko w stabilnych okolicznościach. W ekstremalnych sytuacjach, jak wojna, konfiskaty czy chaos na granicach, jego użyteczność gwałtownie spada.

Bogaci mogą trzymać część kapitału w złocie, ale gdyby było ono uniwersalnym i zawsze bezpiecznym rozwiązaniem, nie uciekliby też w nieruchomości, udziały w firmach czy kryptowaluty. Złoto nie jest panaceum - jest jednym z narzędzi. Natomiast BTC, dzięki swojej decentralizacji i braku fizycznej formy, lepiej radzi sobie w sytuacjach, gdy inne formy majątku stają się trudniejsze do obrony.

Moje wcześniejsze wypowiedzi jedynie podkreślają, że w obliczu totalnego kryzysu złoto nie zawsze wystarcza - dlatego właśnie BTC wyróżnia się jako bezpieczne schronienie. A to, że bogaci będą trzymać część kapitału w złocie, nie przeczy temu, że w sytuacjach ekstremalnych szukać będą lepszych alternatyw, takich jak BTC.

BTC jest dobre i dla bogatych i dla biedoty. Ta ostatnia może sobie kupić nawet 0.001 BTC za sto dolarów, nie tracąc na wejściu minimum kilku procent spreadu dealera, tak jak to jest w handlu detalicznym złotem.

.
27-12-2024 21:58 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Moje wcześniejsze wypowiedzi jedynie podkreślają, że w obliczu totalnego kryzysu złoto nie zawsze wystarcza -


W obliczu totalnego kryzysu będziesz siedział przy świecach.

Przeczysz sam sobie. A LOGICZNIE punktowany uciekasz.

Po co więc piszesz głupoty o rakietach. Skoro takie argumenty ja też mogę dać.

Bez prądu satelit twoj BTC nic nie znaczy.

Przykład Trumpa pomijasz bo jest niewygodny gdzie jak na dłoni pokazana jest zależność od polityki i państwa.

Generowanie BTC przez Mafię i pranie brudnych pieniędzy z narkotyków.

Biedota musi ciężko ciężko pracować by kupić sobie ułamek czegoś co Gangusy mają za free.

BTC to SYNONIM nierówności społecznej.
BTC to synonim zależności od Polityki
BTC to kwintesencja spekulacji.
Itd itd itd.

Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>Moje wcześniejsze wypowiedzi jedynie podkreślają, że w obliczu totalnego kryzysu złoto nie zawsze wystarcza -
>W obliczu totalnego kryzysu będziesz siedział przy świecach.
>Przeczysz sam sobie. A LOGICZNIE punktowany uciekasz.
>Po co więc piszesz głupoty o rakietach. Skoro takie argumenty ja też mogę dać.
>Bez prądu satelit twoj BTC nic nie znaczy.

Bitcoin nie potrzebuje stałego dostępu do prądu w tradycyjnej formie. Siła Bitcoina tkwi w matematyce i algorytmach kryptograficznych, nie w fizycznej realizacji.

Przede wszystkim BTC można przechowywać na nośnikach offline. W przypadku awarii prądu, użytkownicy mogą przechowywać swoje klucze i stan blockchaina bez potrzeby aktywnej infrastruktury, a transfery można na nowo realizować, gdy systemy zostaną przywrócone. Nie ma tu centralnej bazy danych, którą łatwo zniszczyć. Gdy kryzys minie, zawsze będą dostępne liczne kopie, na podstawie których konsensus zostanie przywrócony do stanu sprzed kryzysu.

Ponadto, Bitcoin nie jest zależny od jednego konkretnego sposobu realizacji sieci.

W przeszłości rozważano już alternatywne sposoby realizacji obliczeń i weryfikacji transakcji w systemach rozproszonych. Na przykład, obliczenia matematyczne wykorzystywane w kodzie BTC mogą być potencjalnie realizowane przez mechaniczne urządzenia, jak te które były projektowane w XIX wieku. Takie maszyny mogłyby działać na zasadzie mechanicznych obwodów i przekładni, chociaż ich wydajność byłaby znacznie niższa niż współczesnych komputerów elektronicznych.

W przypadku synchronizacji węzłów przy niedostępnej infrastrukturze elektrycznej, proces ten musiałby być dostosowany do warunków, które umożliwiają fizyczny transport nośników danych. Zamiast polegać na tradycyjnych połączeniach sieciowych, w których dane mogą być przesyłane z minimalną latencją, synchronizacja węzłów mogłaby odbywać się poprzez fizyczny transport kart perforowanych pomiędzy węzłami.

Oczywiście wiąże się to z wyzwaniami w zakresie latencji, co wymagałoby znacznego obniżenia częstotliwości wydobywania bloków (nowy blok raz na kilka dni lub tygodni).

Mimo tego Bitcoin, nawet przy takich ograniczeniach, pozostawałby nadal najbezpieczniejszym globalnym systemem rozliczeniowym, który mógłby pełnić istotną rolę, zwłaszcza dla szczególnie ważnych operacji, które wymagają niezależności od centralnych władz i struktur państwowych.

To ostatecznie obala argument z "apokalipsy" i mit, że Bitcoin nie może działać bez prądu.

Dziś infrastruktura BTC opiera się na internecie i zasilaniu elektrycznym, ale trzeba mieć świadomość, że mogą istnieć alternatywne rozwiązania, które pozwolą na jego funkcjonowanie nawet w warunkach ekstremalnych.

.
27-12-2024 23:24 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>To ostatecznie obala argument z "apokalipsy" i mit, że Bitcoin nie może działać bez prądu.
>Dziś infrastruktura BTC opiera się na internecie i zasilaniu elektrycznym, ale trzeba mieć świadomość, że mogą istnieć alternatywne rozwiązania, które pozwolą na jego funkcjonowanie nawet w warunkach ekstremalnych.
>.


Przeczysz sam sobie.

Jaka ci pasuje to będziesz pisal o ruskich rakietach. A jak trzeba bronić BTC to apokalipsa nie groźna.

Jedyne co obalasz to sam siebie.

BTC nie może działać bez prądu = ruska rakieta

Ty będziesz wiecznie uciekał trzymając swoje 2BTC na pendrive?
Pokazujesz jak absurdalnie i dziecinnie myślisz.

Koniec końców będziesz musiał ich użyć. Przeczysz sam sobie.




21 milionow BTC pokazuje jak jest to system nierówności.

Nie sposób rozdzielić 21 milionow na 8 miliardów ludzi.
Jest nierówny próg wejścia.

Mafia generuje i dystrybuuje za free dostając w zamian czysta walutę.

Przeciętny człowiek musi pójść do pracy i kupić jakieś ochłapy Bitcoinowe.

Przeciętny człowiek nie będzie uciekał po świecie z paroma złotymi.
Tak może myśleć spekulant bez rodziny.

Zakładając rodzinę. Chcesz mieć dom.
Więc Twój argument. Jest bez sensu.

Póki co nie masz czym się obronić.

Trump ucieczka. Ruskie rakiety....obalone.
Spekulacyjny charakter. Zależność od polityki.
Nierówność wobec miliardów ludzi.



Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>To ostatecznie obala argument z "apokalipsy" i mit, że Bitcoin nie może działać bez prądu.
>>Dziś infrastruktura BTC opiera się na internecie i zasilaniu elektrycznym, ale trzeba mieć świadomość, że mogą istnieć alternatywne rozwiązania, które pozwolą na jego funkcjonowanie nawet w warunkach ekstremalnych.
>>.
>Przeczysz sam sobie.
>Jaka ci pasuje to będziesz pisal o ruskich rakietach. A jak trzeba bronić BTC to apokalipsa nie groźna.
>Jedyne co obalasz to sam siebie.
>BTC nie może działać bez prądu = ruska rakieta
>Ty będziesz wiecznie uciekał trzymając swoje 2BTC na pendrive?
>Pokazujesz jak absurdalnie i dziecinnie myślisz.
>Koniec końców będziesz musiał ich użyć. Przeczysz sam sobie.

No przecież dokładnie opisałem, jak Bitcoin mógłby działać nawet bez prądu, przy użyciu alternatywnych metod, takich jak urządzenia mechaniczne czy fizyczny transport nośników danych. Człowiek zawsze dąży do rozwiązania problemów i znajduje sposoby na dostosowanie się do zmieniających się warunków, dlatego BTC może działać nawet w ekstremalnych sytuacjach.

Piszę szczegółowo, wyjaśniam, podaję przykłady, a ty wciąż nie chcesz przyjąć tego do wiadomości:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,936813#w936883

(od trzeciego akapitu do końca)

.
27-12-2024 23:57 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>To ostatecznie obala argument z "apokalipsy" i mit, że Bitcoin nie może działać bez prądu.
>>>Dziś infrastruktura BTC opiera się na internecie i zasilaniu elektrycznym, ale trzeba mieć świadomość, że mogą istnieć alternatywne rozwiązania, które pozwolą na jego funkcjonowanie nawet w warunkach ekstremalnych.
>>>.
>>Przeczysz sam sobie.
>>Jaka ci pasuje to będziesz pisal o ruskich rakietach. A jak trzeba bronić BTC to apokalipsa nie groźna.
>>Jedyne co obalasz to sam siebie.
>>BTC nie może działać bez prądu = ruska rakieta
>>Ty będziesz wiecznie uciekał trzymając swoje 2BTC na pendrive?
>>Pokazujesz jak absurdalnie i dziecinnie myślisz.
>>Koniec końców będziesz musiał ich użyć. Przeczysz sam sobie.
>No przecież dokładnie opisałem, jak Bitcoin mógłby działać nawet bez prądu, przy użyciu alternatywnych metod, takich jak urządzenia mechaniczne czy fizyczny transport nośników danych. Człowiek zawsze dąży do rozwiązania problemów i znajduje sposoby na dostosowanie się do zmieniających się warunków, dlatego BTC może działać nawet w ekstremalnych sytuacjach.
>Piszę szczegółowo, wyjaśniam, podaję przykłady, a ty wciąż nie chcesz przyjąć tego do wiadomości:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,936813#w936883
>(od trzeciego akapitu do końca)
>.


Jak będziesz używał jak walnie cię ruska rakieta ? To raz.
dwa ty sobie wymyślasz warunki jakie ci pasują do działania.

Czyli nie bierzesz pod uwagę że będziesz siedział przy świecach.
Ale jeśli nawet to BTC będziesz płacił. Tobie się to zgrywa jak Ruskie rakiety.

Na tym polega absurd twoich argumentów za i przeciw. Raz ci coś pasuje raz nie.
Jeśli napisze że nieruchomości to ty napiszesz ruska rakieta

Jak ja napiszę że ruska rakieta rozwali sytetem energetyczny to ty mi piszesz jakieś bzdury o pendrive'ach.

Uciekasz w absurdy jak widzisz że zwykły dom ma więcej sensu niż twojej 2 BTC na pendrive.

Dlatego wałkujesz ten temat. Bo jakby co to Putin walnie rakieta. ( Ale akurat nie w Ciebie )
Więc tobie się to spina i tak bez końca.

Posadanie BTC i tylko BTC na wypadek wojny to.....jakas Paranoja i obsesja

Więc jak kupisz dom. Zaprzeczasz sam sobie. I dobrze o tym wiesz.

Tak jak że BTC= polityka brudne pieniądze nieronowsc spekulacja.




Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Więc jak kupisz dom. Zaprzeczasz sam sobie. I dobrze o tym wiesz.

Kupię dom, bo cóż - muszę gdzieś mieszkać, a dach nad głową to podstawowa potrzeba. Ale to nie zmienia faktu, że kolejne zarobione przeze mnie pieniądze będą nadal magazynowane w BTC. Dom jest dla mnie konsumpcyjnym wydatkiem, nie sposobem na przechowanie wartości. BTC natomiast traktuję jako zabezpieczenie kapitału i ochronę przed inflacją - na tym polu nieruchomości już tak skuteczne nie są, bo są podatne na regulacje, podatki i lokalne czynniki rynkowe. BTC wciąż pozostaje najlepszym wyborem na przyszłość.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>BTC natomiast traktuję jako zabezpieczenie kapitału i ochronę przed inflacją - na tym polu nieruchomości już tak skuteczne nie są, bo są podatne na regulacje, podatki i lokalne czynniki rynkowe. BTC wciąż pozostaje najlepszym wyborem na przyszłość.

Pieniądz ma służyć wyłącznie wymienia praw własności.
Kumulacja pieniądza prowadzi do recesji i głodu pośród zasobów i produkcyjnej potencji.

Nie przystanę do systemu pieniężnego, który daje ludziom możliwość pchania pieniędzy do skarpety.

W moim modelu społecznym będzie obowiązywał limit oszczędności pieniężnych o wartości opodatkowanych posiadłości.

Pieniądz ma służyć tylko do wymiany prawa własności i do niczego więcej.
Ma być go tylko tyle w systemie ile jest posiadłości.
Jeśli w systemie jest posiadłości tyle co nic to również tyle co nic winno być w nim pieniądza.

Wyssane z palca 21.000.000 BTC, kolejna odmiana numerologii jest pozbawiona głębszego sensu w kreacji pieniądza.

BTC ostatecznie przegra z nowocześniejszymi odmianami krypto, które zostaną związane z prawem własności.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>BTC natomiast traktuję jako zabezpieczenie kapitału i ochronę przed inflacją - na tym polu nieruchomości już tak skuteczne nie są, bo są podatne na regulacje, podatki i lokalne czynniki rynkowe. BTC wciąż pozostaje najlepszym wyborem na przyszłość.

>Pieniądz ma służyć wyłącznie wymienia praw własności.
>Kumulacja pieniądza prowadzi do recesji i głodu pośród zasobów i produkcyjnej potencji.
>Nie przystanę do systemu pieniężnego, który daje ludziom możliwość pchania pieniędzy do skarpety.

Kumulacja kapitału sama w sobie nie prowadzi do głodu ani recesji - te problemy wynikają z błędów w zarządzaniu gospodarką, nadmiernej ingerencji państwa i sztucznego regulowania rynków, czego Twoja propozycja jest wręcz książkowym przykładem. Ograniczanie oszczędności czy narzucanie absurdalnych limitów pieniężnych to de facto eliminowanie indywidualnej wolności i narzucanie ludziom, jak mają żyć.

Dlaczego ktoś, kto ciężko pracował przez lata, miałby być pozbawiony prawa do decydowania, co robić ze swoimi pieniędzmi?

Bitcoin, w przeciwieństwie do Twojej hipotetycznej alternatywy, jest narzędziem wolności. Jego ograniczona podaż - te "wyssane z palca" 21 milionów - jest fundamentem jego stabilności i przewidywalności, czego brak w walutach państwowych.

>BTC ostatecznie przegra z nowocześniejszymi odmianami krypto, które zostaną związane z prawem własności.

Kryptowaluty powiązane z prawami własności już istnieją - nazywamy je stablecoinami lub tokenami reprezentującymi aktywa. Ale żadna z nich nie oferuje tego, co Bitcoin: decentralizacji, odporności na cenzurę i wolności od kontroli państwowej.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Kumulacja kapitału sama w sobie nie prowadzi do głodu ani recesji - te problemy wynikają z błędów w zarządzaniu gospodarką, nadmiernej ingerencji państwa i sztucznego regulowania rynków, czego Twoja propozycja jest wręcz książkowym przykładem.

To dość powszechne wyznanie wiary ale ja tego tak nie widzę.
Widzę za to zmianę celów i funkcji społecznych związanych z nadmierną koncentracją kapitału (czytaj władzy albowiem kapitał = władza).
Kapitalizm o bardzo silnie skoncentrowanym kapitale to po prostu system władzy centralnej, który jest dla społeczeństwa tak samo niszczący jak anarchia.

>Ograniczanie oszczędności czy narzucanie absurdalnych limitów pieniężnych to de facto eliminowanie indywidualnej wolności i narzucanie ludziom, jak mają żyć.

Nie inaczej i podpisuję się pod tym własnym nazwiskiem.
Społeczeństwo to zniewolenie.
Kto tego nie akceptuje ma swoje miejsce na księżycu.
Co wcale nie znaczy, że jestem zwolennikiem ograniczenia każdej wolności. Jestem zwolennikiem umiarkowanej wolności.

>Dlaczego ktoś, kto ciężko pracował przez lata, miałby być pozbawiony prawa do decydowania, co robić ze swoimi pieniędzmi?

Przy limicie oszczędności związanym z wartością opodatkowanych posiadłości nie ma żadnej pracy przez lata. Dobijasz do limitu i masz różne możliwości albo wydajesz hajs na konsumpcję i robisz miejsce na nowy, albo na opodatkowaną własność czym powiększasz limit albo kładziesz się, nie robisz nic i wtedy inni robią a Ty od nich kupujesz, żeby żyć.

Hajs ma służyć tylko wymianie prawa własności i niczemu poza tym.
Tylko w ten sposób będą uruchomione wszelkie zasoby i pełny potencjał produkcyjny.
Jak tylko zacznie się pchanie hajsu w skarpety gospodarka zacznie zdychać i ludzie będą głodować pośród zasobów i możliwości ich przetworzenia, żeby paru tam chorych z chciwości wizjonerów poczuło się panami świata.

>Bitcoin, w przeciwieństwie do Twojej hipotetycznej alternatywy, jest narzędziem wolności.

Prawdziwa wolność możliwa jest na pustyni albo w wysokich górach, gdzie nie ma żadnego człowieka i nikogo nie potrzeba brać pod uwagę. W społeczeństwie tej wolności nie ma a im bardziej rozwinięte społeczeństwo tym wolności mniej.

>Jego ograniczona podaż - te "wyssane z palca" 21 milionów - jest fundamentem jego stabilności i przewidywalności, czego brak w walutach państwowych.

Założenia polityki pieniężnej są powszechnie znane.
Patrząc na kurs BTC nie widzę w nim żadnej przewidywalności ani stabilności a przecież jeszcze właściwa kreacja BTC ujemnych w postaci długów wyrażonych w BTC jeszcze się nie zaczęła.
Co Ci z wyssanej z palca liczby 21 mln. skoro można stworzyć 100 mld BTC w długach zapisanych na kwitach.
Sam pewnie posiadasz takie BTC, które są tylko zapisami portali giełdowych a nie żadnymi BTC w kluczach prywatnych.
Kiedy w końcu zacznie się przymusowa egzekucja długów wyrażonych w BTC i stojąca za tym kreacja BTC ujemnych w zapisach na kwitach, żadne tam 21 mln wyssane z palca nie uchroni BTC przed inflacją.
Na razie BTC jest na fali nieuznawania go przez państwa i na fali bardzo małej ilości długów wyrażonych w BTC ale ta fala kiedyś przeminie i zacznie się to samo, bo już dzieje się w walutach państwowych, miliardy, biliony długów wyrażonych w BTC i mnożnik kreacji BTC.

pl.wikiped(*)5źnik_kreacji_pieniądza

>>BTC ostatecznie przegra z nowocześniejszymi odmianami krypto, które zostaną związane z prawem własności.
>Kryptowaluty powiązane z prawami własności już istnieją - nazywamy je stablecoinami lub tokenami reprezentującymi aktywa. Ale żadna z nich nie oferuje tego, co Bitcoin: decentralizacji, odporności na cenzurę i wolności od kontroli państwowej.

Fajnie mówi się o państwie jak o demonie, który chce Cię pożreć.
Zobaczymy czy będziesz tak samo o nim mówił jak ktoś włamie Ci się do domu, czy jednak będziesz dzwonił po państwową policję?


youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Co Ci z wyssanej z palca liczby 21 mln. skoro można stworzyć 100 mld BTC w długach zapisanych na kwitach.
>Sam pewnie posiadasz takie BTC, które są tylko zapisami portali giełdowych a nie żadnymi BTC w kluczach prywatnych.
>Kiedy w końcu zacznie się przymusowa egzekucja długów wyrażonych w BTC i stojąca za tym kreacja BTC ujemnych w zapisach na kwitach, żadne tam 21 mln wyssane z palca nie uchroni BTC przed inflacją.
>Na razie BTC jest na fali nieuznawania go przez państwa i na fali bardzo małej ilości długów wyrażonych w BTC ale ta fala kiedyś przeminie i zacznie się to samo, bo już dzieje się w walutach państwowych, miliardy, biliony długów wyrażonych w BTC i mnożnik kreacji BTC.

Już wcześniej odpowiadałem na to, ale powtórzę: nikt, kto rozumie, jak działa Bitcoin i po co on istnieje, nie będzie traktował BTC dopisywanych w bazach danych centralnych instytucji tak samo jak prawdziwego BTC na blockchainie.

Ja sam nie mam teraz żadnych BTC na giełdach, bo nie mógłbym spać spokojnie, gdyby tak było.

Oprócz ryzyka kradzieży przez samą giełdę, istnieje też ryzyko włamania przez osobę trzecią, nie da się utrzymać takiego bezpieczeństwa haseł do giełdy, jak w przypadku kluczy prywatnych, a już nie mówiąc o potencjalnej kradzieży ze strony giełdy, którą giełda upozoruje jako włamanie na poziomie konta użytkownika i zwali winę na klienta.

Nie trzyma się pieniędzy pod kontrolą centralnych instytucji, nie ważne czy to urząd państwowy czy firma prywatna!

Osobiście dbam o bezpieczeństwo swoich BTC i czuję się z tym najlepiej.

A nawet jeśli czasem korzystam z giełdy, to trzymam tam tylko krótkotrwale BTC na czas wymiany, i to tylko niewielki ułamek kwoty, którą posiadam.

.
28-12-2024 14:15 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ja sam nie mam teraz żadnych BTC na giełdach, bo nie mógłbym spać spokojnie, gdyby tak było.
>Oprócz ryzyka kradzieży przez samą giełdę,

>3. Kryptografia: Wszystkie transakcje są zabezpieczone matematycznie, brak możliwości kradzieży, blokady lub zajęcia cudzych środków istnieje też ryzyko włamania przez osobę trzecią,

Sprzeczność

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
Kiedy ktoś mówi o "kradzieży BTC z giełdy", to tak naprawdę nie chodzi o prawdziwą kradzież BTC, ale raczej o zniknięcie obietnicy ich posiadania.

Twój "BTC" na giełdzie to nic innego jak zapis w bazie danych, który może być zmieniony w każdej chwili na życzenie operatorów giełdy.

To nie są prawdziwe BTC, bo prawdziwe BTC są zapisane na blockchainie w postaci transakcji, które są publicznie dostępne i niemożliwe do zmodyfikowania.

.
szarley (54913 punktów)
>Kiedy ktoś mówi o "kradzieży BTC z giełdy", to tak naprawdę nie chodzi o prawdziwą kradzież BTC, ale raczej o zniknięcie obietnicy ich posiadania.

I to spędza sen z oczu?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Nie przystanę do systemu pieniężnego, który daje ludziom możliwość pchania pieniędzy do skarpety.
>W moim modelu społecznym będzie obowiązywał limit oszczędności pieniężnych o wartości opodatkowanych posiadłości.

Oszczędzanie nie jest wadą systemu pieniężnego, lecz jego największą zaletą.

Zniechęca do bezmyślnej konsumpcji, co ogranicza nadprodukcję i zaśmiecanie planety.

.
28-12-2024 00:42 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Więc jak kupisz dom. Zaprzeczasz sam sobie. I dobrze o tym wiesz.
>Kupię dom, bo cóż - muszę gdzieś mieszkać, a dach nad głową to podstawowa potrzeba. Ale to nie zmienia faktu, że kolejne zarobione przeze mnie pieniądze będą nadal magazynowane w BTC. Dom jest dla mnie konsumpcyjnym wydatkiem, nie sposobem na przechowanie wartości. BTC natomiast traktuję jako zabezpieczenie kapitału i ochronę przed inflacją - na tym polu nieruchomości już tak skuteczne nie są, bo są podatne na regulacje, podatki i lokalne czynniki rynkowe. BTC wciąż pozostaje najlepszym wyborem na przyszłość.
>.

Dom kupisz w wyniku spekulacji na BTC. W który wg ciebie walnie ruska rakieta. Więc bez sensu czym jednak podkreślasz spekulacyjny charakter.

Bez spekulacji BTC to BTC. Jak przechowasz wartość skoro nie będzie spekulacji?



>BTC natomiast traktuję jako zabezpieczenie kapitału i ochronę przed inflacją - na tym polu nieruchomości już tak skuteczne nie są, bo są podatne na regulacje, podatki i lokalne czynniki rynkowe. BTC wciąż pozostaje najlepszym wyborem na przyszłość.
>.

Troche bardziej relanie ( niż Ruskie rakiety ) wciąż jednak szukasz problemu na siłę.

Obecny spekulacjny charakter BTC podszyty polityka nie będzie wiecznie.
Jedziesz na fali spekulacji sądząc że największe korporacje kupują go teraz w celach charytatywnych.

One też zechcą go skonsumować. Układ sił na świecie pokazuje że Chiny mogą pójść inna drogą.
A USA i ich rezerwa oparta na BTc wcale nie musi być pewna.

Ruska rakieta wcale nie musi walnąć w dom. A dom stoi. Ty wciąż czekasz na więcej i więcej.








Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Bez spekulacji BTC to BTC. Jak przechowasz wartość skoro nie będzie spekulacji?

"Spekulacja" to jedno z tych słów, które w dyskusjach ekonomicznych używa się jak maczugi - żeby coś zdyskredytować, nie za bardzo się nad tym zastanawiając.

Tymczasem ja nie widzę w spekulacji nic złego. Wręcz przeciwnie - spekulacja jest nieodłącznym elementem każdego rynku i pełni kluczową funkcję. To dzięki spekulacji ustala się realną wartość aktywów, alokuje kapitał w najefektywniejszy sposób i buduje płynność. Bez spekulacji rynki finansowe byłyby martwe, a aktywa nieprzewidywalne.

Czy wiesz, co byłoby prawdziwym absurdem? Rynek, na którym nikt nie spekuluje, czyli nikt nie wycenia ryzyka, nie próbuje przewidzieć przyszłości i nie alokuje swoich zasobów zgodnie z dostępnymi informacjami.

BTC nie różni się pod względem spekulacji od innych aktywów - od złota, przez nieruchomości, aż po akcje. Gdybyś uznał, że złoto jest tylko "metalem do spekulacji", czy nagle straciłoby wartość? Nie, bo nadal pozostaje ograniczonym zasobem, który cenią ludzie. Podobnie BTC - niezależnie od spekulacji, pozostaje zdecentralizowaną walutą opartą na matematyce i zaufaniu do algorytmu, a nie instytucji.

.
szarley (54913 punktów)
>Nie widzę tu żadnej sprzeczności
To, że nie widzisz, nie znaczy, że nie widzą jej inni
Podobnie z anonimowością btc.

>To, że złoto może być skuteczną lokatą kapitału dla bogatych, nie oznacza, że jest niezawodne w każdych warunkach.
To samo dotyczy BTC

>Moje wcześniejsze wypowiedzi jedynie podkreślają, że w obliczu totalnego kryzysu złoto nie zawsze wystarcza - dlatego właśnie BTC wyróżnia się jako bezpieczne schronienie.

Niestety, Twoje wypowiedzi nie mają mocy dowodu

Nadal czekam na odpowiedź na moje pytanie o koszta śledztw

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
Twoje odpowiedzi niestety wskazują na brak zrozumienia tego, o czym piszę. Podkreślam, że BTC wyróżnia się dzięki swojej matematycznej strukturze, niezależności od systemów centralnych i odporności na konfiskatę czy manipulację - co złoto, ani inne tradycyjne środki, nie zawsze mogą zapewnić.

Co do Twojego pytania o koszty śledztw - wyjaśniałem już, że prywatne systemy mogą działać równie skutecznie, a często bardziej przejrzyście, niż państwowe. To, że ignorujesz moje odpowiedzi, nie sprawia, że problem pozostaje nierozwiązany - raczej wskazuje na to, że nie szukasz rozwiązania, tylko chcesz zakwestionować ideę BTC, bez względu na przedstawione argumenty.

Czy chodzi Ci o dyskusję, czy jedynie o podważanie mojego stanowiska za wszelką cenę?

.
28-12-2024 10:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Twoje odpowiedzi niestety wskazują na brak zrozumienia tego, o czym piszę.

Zaiste trudno zrozumieć sprzeczności
BTC zapewnia anonimowość, czy jawność?
Złoto jest bezpieczne, czy nie jest?

Moim zdaniem najbezpieczniejsza jest dywersyfikacja sposobów oszczędzania (a przy tym samo oszczędzanie nie jest celem)

>Podkreślam, że BTC wyróżnia się dzięki swojej matematycznej strukturze, niezależności od systemów centralnych i odporności na konfiskatę czy manipulację - co złoto, ani inne tradycyjne środki, nie zawsze mogą zapewnić.

1 Owszem, to wyróżnia kryptowaluty, ale nie powoduje, że są i zawsze będą najbezpieczniejszym środkiem oszczędzania
2 Odporność na konfiskatę. Owszem, nie można skonfiskować czegoś, czego... nie ma
3 Odporność na manipulację - nieprawda. Unikasz odniesienia się do wzrostu kursu po zapowiedziach Trumpa

>Co do Twojego pytania o koszty śledztw - wyjaśniałem już, że prywatne systemy mogą działać równie skutecznie, a często bardziej przejrzyście, niż państwowe.

Nie tego dotyczyło pytanie.
Pytałem, kto zapłaci prywatnej agencji ochroniarskiej za śledztwo w sprawie zabójstwa bezdomnego, lub gwałt na kobiecie, której nie stać na opłacenie ochrony. Jeśli z góry wiadomo, te przestępstwa nie będą ścigane, to będą o wiele częstsze.

Co do przejrzystości prywatnych firm, to już całkiem nie mam przekonania

Nie odniosłeś się też do argumentu, że konkurowanie agencji nie musi polegać na obniżaniu ceny i podnoszeniu jakości usług, ale w warunkach braku policji, na usuwaniu konkurencji przemocą.

>To, że ignorujesz moje odpowiedzi, nie sprawia, że problem pozostaje nierozwiązany - raczej wskazuje na to, że nie szukasz rozwiązania,

Oczywiście, nie szukam, to TWÓJ pomysł, TY znajdź rozwiązanie
Tym bardziej, że sam dostrzegasz niezbędność państwowej policji, bo boisz się wejść na teren którego nie chroni

>tylko chcesz zakwestionować ideę BTC, bez względu na przedstawione argumenty.
Jak dotąd nie wybroniłeś swoich argumentów

>Czy chodzi Ci o dyskusję, czy jedynie o podważanie mojego stanowiska za wszelką cenę?
Dyskusja nie polega na tym, że muszę kilkakroć powtarzać sprowokowane przez Ciebie pytania
Zauważ, że na moje argumenta, rzadko znajdujesz odpowiedź

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Moim zdaniem najbezpieczniejsza jest dywersyfikacja sposobów oszczędzania (a przy tym samo oszczędzanie nie jest celem)

A moim skromnym zdaniem najważniejsze jest efektywne wykorzystanie wszystkich zasobów i zapewnienie wszystkim łatwego dostępu do pracy a nie tam poczucie bezpieczeństwa starych dziadów, którzy będą trzymać ugory i niezabudowane działki na wszelki wypadek albo dla wnuczka, żeby se rączek nie ubrudził pracą dla innych.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Moim zdaniem najbezpieczniejsza jest dywersyfikacja sposobów oszczędzania (a przy tym samo oszczędzanie nie jest celem)
>A moim skromnym zdaniem najważniejsze jest efektywne wykorzystanie wszystkich zasobów i zapewnienie wszystkim łatwego dostępu do pracy a nie tam poczucie bezpieczeństwa starych dziadów, którzy będą trzymać ugory i niezabudowane działki na wszelki wypadek albo dla wnuczka, żeby se rączek nie ubrudził pracą dla innych.

Do mamusi pisz na priv

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Do mamusi pisz na priv

Ani mi sie śni.

Będę publicznie piętnował dążenia dziadostwa do przewłaszczenia świata, do zatrucia i zniszczenia biedą życia młodym swoimi dziadowskimi koncepcjami "oszczędności i bezpieczeństwa".

Gdyby młode życie nie wyrywało się spod kontroli (na szczęście) dziadostwo już dawno stworzyłoby kościół państwowy, w którym młodzi zamiast zdobywać wszechświat, mieliby obowiązek modlić się po 12h do bogów i czcić swoich przodków.

Na szczęście nikomu nie udaje się przejąć całkowitej kontroli i stare prawa wciąż są podważane i kwestionowane. Inaczej zgnilibyśmy w biedzie z nędzą.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Do mamusi pisz na priv
>Ani mi sie śni.
>Będę publicznie piętnował dążenia dziadostwa do przewłaszczenia świata,

No to piętnuj mamusię publicznie
Mnie nic do tego

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Mnie nic do tego

No dobrze, nie ma o co się kłócić, bo się okazuje, że nam do siebie coraz bliżej.
Jeszcze trochę pracy nad światopoglądem i kto wie, może nawet kiedyś się ze sobą zgodzimy.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Co do Twojego pytania o koszty śledztw - wyjaśniałem już, że prywatne systemy mogą działać równie skutecznie,

Nie wyjaśniłeś, tylko ogłosiłeś jako dogmat
Pytanie o to KTO ponosi koszta śledztw o których mowa jest w mocy

Owszem mogą działać równie skutecznie, a nawet lepiej, Jak zapłacisz
Prywatny dentysta też zakłada lepsze wypełnienia niż z NFZ. Jak zapłacisz

>a często bardziej przejrzyście, niż państwowe.
Fantazja. W imię czego miałyby działać przejrzyście?
Jaki mechanizm?

Nadal też ignorujesz argumenta:
1 Prywatne agencje nie będą konkurowały ceną i jakością, wygra ta, która zabije więcej agentów konkurencji
2 Brak ubezpieczenia w prywatnej agencji spowoduje demolkę kawiarni, więc właściciel będzie MUSIAŁ zapłacić za ochronę, już agencja zadba o demolkę
3 Żadna agencja nie podskoczy większej mafii

Nie jest też argumentem, że policji zajęło sporo czasu zlikwidowanie prywatnych agencji Dziada, Perszinga, Masy. Gdyby policji nie było te agencje do dziś demolowałyby sklepy tych, którzy najęli konkurencję lub nikogo.

Podobnie jak nie są argumentami niedoskonałości państwowych systemów w każdej dziedzinie
To, że coś jest niedoskonałe, nie oznacza konieczności likwidacji
BTC też nie jest doskonały, skoro można podzajączkować 12 mld$
Zlikwidować?



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Nadal też ignorujesz argumenta:

To nie są "argumenta" tylko zbiór dogmatów.

>1 Prywatne agencje nie będą konkurowały ceną i jakością, wygra ta, która zabije więcej agentów konkurencji
>2 Brak ubezpieczenia w prywatnej agencji spowoduje demolkę kawiarni, więc właściciel będzie MUSIAŁ zapłacić za ochronę, już agencja zadba o demolkę
>3 Żadna agencja nie podskoczy większej mafii

Jakie masz podstawy, by zakładać, że tak się stanie? Jakie masz dane na poparcie swojej tezy, że prywatna agencja ochrony musi niszczyć innych, żeby przetrwać?

Bezpodstawnie zakładasz, że najsilniejsza będzie ta "zła mafia", opierająca się na brutalności, zastraszaniu i oszukiwaniu. I to jest twój błąd.

Gdyby dobór naturalny w społeczeństwach promował przemoc, brutalność, zastraszanie i oszukiwanie, to takie społeczeństwa z takimi systemami moralnymi by wyewoluował w świecie którym żyjemy.

A widzimy coś przeciwnego - w społeczeństwach, które funkcjonują długoterminowo, okazuje się, że najlepsze efekty przynoszą zasady, które uznajemy za moralne. To nie jest przypadek, że moralność opisuje strategie przynoszące najlepsze efekty, ponieważ moralność jest właśnie jednym z mechanizmów adaptacyjnych, będących wynikiem doboru naturalnego.

Brutalność, zastraszanie i oszustwa mogą działać w bardzo krótkim okresie, ale na dłuższą metę to moralność daje nam przewagę.

.
szarley (54913 punktów)
>Co do Twojego pytania o koszty śledztw - wyjaśniałem już, że prywatne systemy mogą działać równie skutecznie,

Nie wyjaśniłeś, tylko ogłosiłeś jako dogmat
Pytanie o to KTO ponosi koszta śledztw o których mowa jest w mocy

ILE RAZY BĘDZIESZ UCIEKAŁ OD PYTAŃ JAK HAMERLIK???????
ILE RAZY BĘDZIESZ UCIEKAŁ OD PYTAŃ JAK HAMERLIK???????
ILE RAZY BĘDZIESZ UCIEKAŁ OD PYTAŃ JAK HAMERLIK???????

Coś pisałeś o kulturze dyskusji... Ucieczki są tą kulturą?
Sprowokowałeś te pytania, więc czekam na odpowiedz

>a często bardziej przejrzyście, niż państwowe.
Fantazja. W imię czego miałyby działać przejrzyście?
Jaki mechanizm?

>>Nadal też ignorujesz argumenta:
>To nie są "argumenta" tylko zbiór dogmatów.

Pytałem ile masz lat.
Bo ja piszę o HISTORYCZNYCH faktach

>>1 Prywatne agencje nie będą konkurowały ceną i jakością, wygra ta, która zabije więcej agentów konkurencji
>>2 Brak ubezpieczenia w prywatnej agencji spowoduje demolkę kawiarni, więc właściciel będzie MUSIAŁ zapłacić za ochronę, już agencja zadba o demolkę
>>3 Żadna agencja nie podskoczy większej mafii
>Jakie masz podstawy, by zakładać, że tak się stanie?

1 i 2 FAKTY Dziad, Perszing, Masa, dziesiątki innych lokalnych bossów, którzy zakładali agencje ochrony. Formalne lub nieformalne ale zawsze proponowały ochronę.
3 FAKTY, nikt w Kolumbii przez wiele lat nie podskoczył Escobarowi.

>Jakie masz dane na poparcie swojej tezy, że prywatna agencja ochrony musi niszczyć innych, żeby przetrwać?
FAKTY Dziad, Perszing, Masa, dziesiątki innych lokalnych bossów, którzy zakładali agencje ochrony
Ile Ty masz lat?
Proszę, odpowiedz na to pytanie, bo mam wrażenie, że nie pamiętasz niczego sprzed 15 lat

Jeśli nad tymi agencjami nie będzie państwowego prawa, to WSKAŻ MECHANIZM który zapobieże takiemu scenariuszowi. Golding się kłania. Polecam przeczytać.

>Bezpodstawnie zakładasz, że najsilniejsza będzie ta "zła mafia", opierająca się na brutalności, zastraszaniu i oszukiwaniu. I to jest twój błąd.
To jest oparte na FAKTACH
Wskaż mechanizm, który temu zapobieże. Teraz jest to prawo i państwowa policja

>Gdyby dobór naturalny w społeczeństwach promował przemoc, brutalność, zastraszanie i oszukiwanie, to takie społeczeństwa z takimi systemami moralnymi by wyewoluował w świecie którym żyjemy.
Dobór naturalny w przypadku gatunku Homo sapiens ma wpływ jedynie na długość penisa
Tysiące lat temu stracił znaczenie. Społeczeństwa ewoluują wg innych kryteriów i jak widać najskuteczniejszym efektem tej ewolucji jest... demokratyczne, silne, praworządne PAŃSTWO
Porównanie Kanady, Szwajcarii, Norska i ludów północnej Syberii powinno dać Ci do myślenia

>A widzimy coś przeciwnego - w społeczeństwach, które funkcjonują długoterminowo, okazuje się, że najlepsze efekty przynoszą zasady, które uznajemy za moralne.
Bo takie wymusza państwo
Escobar nie był moralny

>Brutalność, zastraszanie i oszustwa mogą działać w bardzo krótkim okresie, ale na dłuższą metę to moralność daje nam przewagę.
Jakież to ewangelicznie piękne, szkoda że tak naiwne

Tylko nie pisz, że Dziad i inni byli skutkiem istnienia państwa. Gdyby nie było państwowej policji mieliby tylko więcej władzy
Teoria gier to tylko teoria. Słuszna ale tylko teoria. Przychodzi Dziad i bejsbolowym kijem rozwala konkurencję
Wg teorii gier społeczeństwo traci? Oczywiście! Ale Dziad zyskuje, a Dziada nie interesuje dobrobyt społeczeństwa

Świat nie jest taki dobry jak go pokazują w YT


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Tylko nie pisz, że Dziad i inni byli skutkiem istnienia państwa. Gdyby nie było państwowej policji mieliby tylko więcej władzy
>Teoria gier to tylko teoria. Słuszna ale tylko teoria. Przychodzi Dziad i bejsbolowym kijem rozwala konkurencję
>Wg teorii gier społeczeństwo traci? Oczywiście! Ale Dziad zyskuje, a Dziada nie interesuje dobrobyt społeczeństwa

Teoria gier nie jest tylko teorią - to narzędzie, które opisuje i przewiduje, jak ludzie będą się zachowywać w różnych sytuacjach, biorąc pod uwagę interesy własne i potencjalne konsekwencje dla innych.

To, co opisujesz, jest właśnie klasycznym przykładem strategii opartej na brutalności, gdzie "Dziad" próbuje zwiększyć swoją moc kosztem innych. Ale to nie oznacza, że taka strategia jest skuteczna w długim okresie.

Zresztą - w tej całej układance nie uwzględniasz jednego kluczowego elementu. Przeciwko jednostkom, które swoją pozycje opierają na ciągłym zastraszaniu i przemocy, z czasem pojawia się opór. "Dziad" nie będzie mógł liczyć na nieograniczoną dominację.

Zyskuje on chwilowo, ale nie buduje stabilnych relacji, na których można zbudować trwały sukces.

Historia pokazuje, że systemy oparte na brutalności nie utrzymują się długo - w końcu pojawia się reakcja, zmieniają się zasady, i ktoś, kto zyskał chwilową przewagę dzięki przemocy, szybko zostaje zdetronizowany.

Przecież ten Dziad będzie nienawidzony przez wszystkich. Z czasem stanie się celem coraz większej liczby zamachów i prób obalenia - każdy, kto ucierpiał z jego ręki, będzie dążył do zemsty.

Teoria gier to nie tylko pusty koncept - to teoria którą potwierdza obserwacja ludzkiego zachowania.

.
szarley (54913 punktów)
>Teoria gier nie jest tylko teorią -
Odnieś się do całego mojego wpisu, vicemistrzu ucieczek
Pytałem o koszta śledztw, vicemistrzu ucieczek

Nie masz argumentu, to się przyznaj do błędu
Ucieczka nie jest argumentem tylko hamertchórzostwem

>To, co opisujesz, jest właśnie klasycznym przykładem strategii opartej na brutalności, gdzie "Dziad" próbuje zwiększyć swoją moc kosztem innych. Ale to nie oznacza, że taka strategia jest skuteczna w długim okresie.
Wystarczająco długim, żeby społeczny zysk diabli wzięli.

>>Zresztą - w tej całej układance nie uwzględniasz jednego kluczowego elementu. Przeciwko jednostkom, które swoją pozycje opierają na ciągłym zastraszaniu i przemocy, z czasem pojawia się opór. "Dziad" nie będzie mógł liczyć na nieograniczoną dominację.

Buahahahahahahahahahah
Teraz to zrobiłeś z siebie totalnego durnia
Mylić się - to robi każdy człowiek. Przeczyć sobie to domena megadurni
Przypomnij sobie, co pisałeś o bohaterze - Escobarze

Przykro mi, że jestem brutalny wobec Ciebie, ale dałeś plamę

>Historia pokazuje, że systemy oparte na brutalności nie utrzymują się długo - w końcu pojawia się reakcja, zmieniają się zasady, i ktoś, kto zyskał chwilową przewagę dzięki przemocy, szybko zostaje zdetronizowany.
Historia pokazuje to, o czym pisałem, reszta to ekstrapolacja a potem Twoja ucieczka
Dziad to historyczna rzeczywistość, Ty temu przeczysz

>A społeczeństwa, które stawiają na zasady współpracy, będą trwać znacznie dłużej, bo właśnie one przynoszą lepsze efekty długoterminowe.
DOKŁADNIE!!!!!!!
Dlatego te społeczeństwa wytworzyły demokratyczne, praworządne PAŃSTWA. Z policjami, patentową ochroną wynalazków, jednakowym rozstawem szyn, jednakową częstotliwością w sieci jednakowym rozumieniem świetlnej sygnalizacji, jednakowym pieniądzem i innymi dzirdzimałami, których jesteś wrogiem

>Także teoria gier to nie tylko pusty koncept - to teoria którą potwierdza obserwacja ludzkiego zachowania.

Pokaż to zachowanie w slumsach Bogoty

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Odnieś się do całego mojego wpisu, vicemistrzu ucieczek

Nudzi mnie pisanie tego samego po raz dziesiąty.

Jeśli naprawdę zależy Ci na mojej odpowiedzi, możesz w kolejnym poście podać jeden argument, który uważasz za najsilniejszy -

ale tylko jeden, wtedy nie pozostanie mi nic innego jak odnieść się właśnie do niego.

Wątpię, że będzie to coś, czego już wcześniej nie rozłożyłem na łopatki, ale spróbuj.

> Buahahahahahahahahahah
>Teraz to zrobiłeś z siebie totalnego durnia
>Mylić się - to robi każdy człowiek. Przeczyć sobie to domena megadurni
>Przypomnij sobie, co pisałeś o bohaterze - Escobarze

Państwowa propaganda nie zawsze przedstawia prawdę. Często to, co uznaje się za "złe" czy "nielegalne", to jedynie obraz stworzony przez tych, którzy chcą utrzymać kontrolę.

Pamiętajmy, że historię piszą zwycięzcy, a to, jak dzisiaj przedstawia się postacie takie jak Escobar, może nie mieć wiele wspólnego z obiektywną prawdą.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>może nie mieć wiele wspólnego z obiektywną prawdą.

Prawda i fałsz podobnie do wizji dobra i zła jest funkcją ludzkich potrzeb.

Każdy widzi to potrzebuje, co chce zobaczyć.

Nie ma żadnej prawdy obiektywnej są tylko wizje mózgów oprogramowanych w procesie wychowania do określonych wizji.

Dlatego ludzie grupami, społecznościami, narodami mają zbliżone wizje, bo te są związane ze szczególnym oprogramowaniem ich mózgów.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Odnieś się do całego mojego wpisu, vicemistrzu ucieczek
>Nudzi mnie pisanie tego samego po raz dziesiąty.

Napisz RAZ
Kto zapłaci prywatnej ochroniarskiej firmie za prowadzenie śledztwa w sprawie gwałtu na kobiecie, której nie stać na najęcie agencji (w przypadku braku policji - Twój postulat)
Nie musisz pisać 10 razy, wystarczy raz

>Jeśli naprawdę zależy Ci na mojej odpowiedzi, możesz w kolejnym poście podać jeden argument, który uważasz za najsilniejszy -

Koszta śledztw. Skup się na tym

>ale tylko jeden, wtedy nie pozostanie mi nic innego jak odnieść się właśnie do niego.
>Wątpię, że będzie to coś, czego już wcześniej nie rozłożyłem na łopatki, ale spróbuj.
>> Buahahahahahahahahahah
>>Teraz to zrobiłeś z siebie totalnego durnia
>>Mylić się - to robi każdy człowiek. Przeczyć sobie to domena megadurni
>>Przypomnij sobie, co pisałeś o bohaterze - Escobarze
>Państwowa propaganda nie zawsze przedstawia prawdę.

Przypomnij sobie, co pisałeś o bohaterze - Escobarze. To samo zrobiłby Dziad. Twój argument, że nastałby bunt przeciw niemu jest chybiony

>Pamiętajmy, że historię piszą zwycięzcy, a to, jak dzisiaj przedstawia się postacie takie jak Escobar, może nie mieć wiele wspólnego z obiektywną prawdą.

W taki sposób możesz podważyć i stosy inkwizycji i Gułag i Birkenau i stadion w Santiago
To nie jest żaden argument

A jeśli chcesz zweryfikować to, co piszą dziennikarze, pojedź do Kolumbii. Wolno Ci


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Kto zapłaci prywatnej ochroniarskiej firmie za prowadzenie śledztwa w sprawie gwałtu na kobiecie, której nie stać na najęcie agencji (w przypadku braku policji - Twój postulat)
>Nie musisz pisać 10 razy, wystarczy raz

No i oczywiście opdowiedziałem na to, nawet w tym wątku:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,936813#w937020

Oraz odpowiadałem wcześniej co najmniej kilka razy na ten sam argument w poprzednich wątkach.

>Przypomnij sobie, co pisałeś o bohaterze - Escobarze. To samo zrobiłby Dziad. Twój argument, że nastałby bunt przeciw niemu jest chybiony

Escobara nikt z ludu nie obalił, bo dla mieszkańców slumsów był wybawcą a nie tyranem. W przeciwieństwie do państwa, które traktowało ich jak obywateli drugiej kategorii, Escobar dawał im pracę, budował domy i pomagał zaspokajać podstawowe potrzeby.

Ludzie nie widzieli w nim opresora, tylko kogoś, kto stawiał ich dobro ponad interesy skorumpowanego rządu.

Dlatego nawet jeśli walczył z państwem i stosował brutalne metody, miał poparcie tych, którym państwo przez lata odmawiało pomocy.

To nie bunt ludu zakończył jego działalność, tylko zorganizowana akcja rządu USA i Kolumbii - sił, które widziały w nim zagrożenie dla swoich wpływów.

>A jeśli chcesz zweryfikować to, co piszą dziennikarze, pojedź do Kolumbii. Wolno Ci

Nie muszę jechać do Kolumbii, żeby wiedzieć, jak działa państwowa propaganda i jak manipulowana jest narracja w interesie rządzących.

.
szarley (54913 punktów)
>>Kto zapłaci prywatnej ochroniarskiej firmie za prowadzenie śledztwa w sprawie gwałtu na kobiecie, której nie stać na najęcie agencji (w przypadku braku policji - Twój postulat)
>>Nie musisz pisać 10 razy, wystarczy raz
>No i oczywiście opdowiedziałem na to, nawet w tym wątku:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,936813#w937020

Cytat:
Po trzecie, pytasz, kto pokryje koszty śledztwa w sprawie zabójstwa czy gwałtu? A kto pokrywa je teraz? Powiem ci: podatnicy. I co dostajemy w zamian? Niewielki odsetek spraw rozwiązanych, systematyczne zaniedbania i wymówki. W alternatywnym systemie te koszty mogą być pokrywane przez polisy ubezpieczeniowe, prywatne fundacje lub społeczności, które mają większą motywację do skutecznego działania, bo ich przetrwanie zależy od ich skuteczności, a nie od sprawozdań dla ministra.


To ma być ta odpowiedź?
Nie, tu nie ma ani słowa o tym kto pokryje koszta śledztw w przypadkach, które opisuję

1 To, że policja nie jest doskonała, powinno skutkować planem jej poprawy a nie likwidacji
Twój obraz policji jest zdecydowanie przerysowany. Jakoś dziwnie w Polsce w więzieniach siedzi ponad 60 tysięcy skazanych.
2 Polisy ubezpieczeniowe? Ofiarą w moim przykładzie jest osoba uboga, nawet bezdomny, którego na polisę nie stać (a w przypadku jego zabójstwa, martwy polisy nie wyegzekwuje)
3 Prywatne fundacje to jest ziarenko w stosunku do potrzeb. Pisałem Ci jako procent stypendialnych funduszy pochodzi z prywatnych fundacji
Uprzedzam: nie przyjmuję argumentu, że jeśli nie będzie podatków na policję to bogaci zaczną zakładać fundacje. Będą musieli się zbroić, a co zostanie przeznaczą na wyjazd na Hawaje. Jeśli zlikwidujesz policję, to właściciel fabryki będzie inwestował w ochronę fabryki i domu a nie całego miasta.
4 Społeczności. Tak. Społeczności utworzyły państwo, które finansuje policję z podatków
Owszem lokalna społeczność może zatrudnić szeryfa, ale jeśli banda będzie liczyła kilkunastu uzbrojonych, szeryf nic nie poradzi
Naoglądałeś się The Magnificent Seven. To nie jest źródło wiedzy


>>Przypomnij sobie, co pisałeś o bohaterze - Escobarze. To samo zrobiłby Dziad. Twój argument, że nastałby bunt przeciw niemu jest chybiony
>Escobara nikt z ludu nie obalił, bo dla mieszkańców slumsów był wybawcą a nie tyranem.
Dziada też by nie obalił a wybawcą nie był. Był postrachem, a szkoły budował jako ochłap, dla PR. Pisałem Ci już co się działo jeśli jakaś ładna dziewczyna wpadła w oko żołnierzowi Escobara.

>W przeciwieństwie do państwa, które traktowało ich jak obywateli drugiej kategorii, Escobar dawał im pracę, budował domy i pomagał zaspokajać podstawowe potrzeby.
Może jeszcze mieli ciepłą wodę?

>Ludzie nie widzieli w nim opresora, tylko kogoś, kto stawiał ich dobro ponad interesy skorumpowanego rządu.
Pojedź, zobacz, porozmawiaj z ludźmi, którzy uciekli ze slumsów, zamiast powtarzać brednie z YT. Escobar miał więcej kasy na propagandę swojej dobroci niż polskie państwo wydaje na oświatę

>To nie bunt ludu zakończył jego działalność, tylko zorganizowana akcja rządu USA i Kolumbii - sił, które widziały w nim zagrożenie dla swoich wpływów.
Oczywiście, ale to TY napisaeś
Cytat:

Zresztą - w tej całej układance nie uwzględniasz jednego kluczowego elementu. Przeciwko jednostkom, które swoją pozycje opierają na ciągłym zastraszaniu i przemocy, z czasem pojawia się opór. "Dziad" nie będzie mógł liczyć na nieograniczoną dominację.


Twoje słowa o oporze wobec szefa mafii, teraz twierdzisz, że szef mafii był hołubiony
Sprzeczność

>>A jeśli chcesz zweryfikować to, co piszą dziennikarze, pojedź do Kolumbii. Wolno Ci
>Nie muszę jechać do Kolumbii, żeby wiedzieć, jak działa państwowa propaganda i jak manipulowana jest narracja w interesie rządzących.

Kolejna zmowa całego świata? Wszystkie radiowe stacje, gazety, telewizje w zmowie przeciwko biednemu Escobarowi, który był dobrodziejem ludzkości. Porywano dzieci na organy do przeszczepów. Wiedziałeś o tym?

Na temat życia w slumsach już pisałeś brednie powołując się na filmiki z YT z aktoreczką o wypielęgnowanych dłoniach. Ja nie mam powodu ufać państwowym i prywatnym propagandzistom, widziałem co widziałem w Bogocie, nie muszę brać wiedzy z YT

Slumsy są skutkiem biedy a nie działania państwa. w Polsce przed wojną też były takie dzielnice. Bieda też ma swoje przyczyny. Kolumbia jest krajem, który mógłby zarabiać na dostawach surowców, rolnictwie i turystyce, ale surowcach zarabiają wielkie nowojorskie koncerny, rolnictwo wymaga inwestycji a turyści omijają Kolumbię bo się boją jak Ty
I nie boją się państwa, ale "dobrodziejów"

Żadne państwo nie jest doskonałe, ale to, co Ty proponujesz, jest jeszcze gorsze

Kolejny temat?
Jak spowodujesz, że ochroniarskie agencje będą rywalizowały ceną i jakością usług, a nie tak jak rywalizowały 30 lat temu w Warszawie, kiedy jedna agencja demolowała restaurację chronioną przez inną agencję, żeby wymusić na właścicielu haracz?
Pytam o mechanizm zapobiegający takim patologiom, a nie o to, że policji zajęło kilka lat pozbycie się tych agencji


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>To, że policja nie jest doskonała, powinno skutkować planem jej poprawy a nie likwidacji. Twój obraz policji jest zdecydowanie przerysowany. Jakoś dziwnie w Polsce w więzieniach siedzi ponad 60 tysięcy skazanych

To, że policja nie jest doskonała, to bardzo delikatne określenie. Jej niedoskonałość czasami oznacza korupcję, brutalność i bezkarność. Mówienie o "planie poprawy" to pustosłowie - czy przez dekady nie mieliśmy wystarczająco dużo "planów"? Dlaczego nie ma efektów?

Twój argument o 60 tysiącach skazanych też jest słaby - to bardziej dowód na to, że system nie zapobiega przestępstwom, tylko próbuje je sprzątać po fakcie. I to z marnym skutkiem.

>Polisy ubezpieczeniowe? Ofiarą w moim przykładzie jest osoba uboga, nawet bezdomny, którego na polisę nie stać

To argument czysto emocjonalny. W realnym świecie takich ludzi rzadko chroni policja - oni są zwykle jej ofiarami, a nie beneficjentami.

>Prywatne fundacje to jest ziarenko w stosunku do potrzeb. Pisałem Ci jako procent stypendialnych funduszy pochodzi z prywatnych fundacji

Obecnie fundacje działają w systemie, gdzie większość dochodów jest wysysana i rozkradana przez państwo.

Gdyby ludzie mieli większą kontrolę nad swoimi pieniędzmi, skala prywatnych inicjatyw byłaby zupełnie inna.

>Społeczności utworzyły państwo, które finansuje policję z podatków

No, piękna bajka. W rzeczywistości państwo zostało narzucone siłą przez elity, które chciały kontrolować ludzi.

>Twoje słowa o oporze wobec szefa mafii, teraz twierdzisz, że szef mafii był hołubiony Sprzeczność

Pisałem o mafii, jaką ty sobie wyobrażasz - brutalnej, zastraszającej, nastawionej wyłącznie na zysk kosztem innych. To twoja wizja "złej mafii".

Nie pisałem o konkretnej osobie, której państwowa propaganda przykleiła łatkę bandyty.

Nie wszystko, co państwo nazywa "mafią", nią faktycznie jest.

>Kolejna zmowa całego świata? Wszystkie radiowe stacje, gazety, telewizje w zmowie przeciwko biednemu Escobarowi, który był dobrodziejem ludzkości.

Żadna zmowa - sam widziałem nagrania ludzi ze slumsów, którzy wspominają Escobara jako dobroczyńcę, bo budował im domy i dawał jedzenie, kiedy państwo kompletnie ich ignorowało.

Widziałem zdjęcia tłumów na jego pogrzebie - tysiące ludzi żegnały go jak bohatera, a nie jak bandytę.

Nawet na Wikipedii znajdziesz informacje, że miał takie poparcie, że zwykli mieszkańcy pomagali mu ukrywać się przed rządową policją.

>Jak spowodujesz, że ochroniarskie agencje będą rywalizowały ceną i jakością usług, a nie tak jak rywalizowały 30 lat temu w Warszawie, kiedy jedna agencja demolowała restaurację chronioną przez inną agencję, żeby wymusić na właścicielu haracz?

Akcja rodzi reakcję - jeśli jedna agencja ochrony stosuje przemoc i niszczy czyjś biznes, to wystawia się na odwet i konsekwencje, które mogą być dla niej tragiczne.

Takie działania to ryzykowna gra, która w dłuższej perspektywie nie opłaca się nikomu, kto chce utrzymać klientów i przetrwać na rynku.

Demolowanie konkurencji oznacza utratę reputacji, klientów i sojuszników - co jest biznesowym samobójstwem.

>Pytam o mechanizm zapobiegający takim patologiom, a nie o to, że policji zajęło kilka lat pozbycie się tych agencji

Właśnie konkurencja i odpowiedzialność.

W odróżnieniu od państwowych instytucji, prywatne agencje muszą odpowiadać przed klientami i ponosić konsekwencje swoich działań.

Agresja generuje koszty - od zapewnienia ochrony przed odwetem po utratę klientów, którzy nie chcą współpracować z bandytami.

Długoterminowo wygrywają ci, którzy oferują najlepszą usługę, a nie ci, którzy sieją chaos.

Kto wybierze agencję, która demoluje, skoro na rynku są uczciwi konkurenci? Klienci nie są idiotami.

.
szarley (54913 punktów)
>To, że policja nie jest doskonała, to bardzo delikatne określenie. Jej niedoskonałość czasami oznacza korupcję, brutalność i bezkarność

Takie zjawiska będą zachodzić ZAWSZE, dopóki cokolwiek będą tworzyć ludzie a nie anioły

>Mówienie o "planie poprawy" to pustosłowie - czy przez dekady nie mieliśmy wystarczająco dużo "planów"? Dlaczego nie ma efektów?

W jakim okresie?
Jaki dowód, że "pustosłowie"?
Mam wrażenie czytając Twoje słowa, że policja w Twoim kraju zajmuje się wyłącznie (!) piciem kawy. Nie chroni nikogo i niczego, nie prowadzi żadnych śledztw, a ludzi chodzą ulicami zalęknieni o życie
Jakoś nie boję się chodzić nocą po ulicach

>Twój argument o 60 tysiącach skazanych też jest słaby - to bardziej dowód na to, że system nie zapobiega przestępstwom,
Pokaż mi system, który zapobiega przestępstwom w 100%
OCZEKUJĘ ODPOWIEDZI

niestety rozmowa z Tobą polega na zadawaniu Ci sprowokowanych przez Ciebie pytań i Twoich ucieczkach

>>Polisy ubezpieczeniowe? Ofiarą w moim przykładzie jest osoba uboga, nawet bezdomny, którego na polisę nie stać
>To argument czysto emocjonalny
Nie obaliłeś go.
Nie obaliłeś też argumentu, że martwa ofiara zbrodni nie egzekwuje polisy

>W realnym świecie takich ludzi rzadko chroni policja - oni są zwykle jej ofiarami, a nie beneficjentami.
Sama obecność policji powoduje, że większość ludzi boi się zabić. Gdyby istniała 100% bezkarność jaką proponujesz, bezdomnych zabijanoby dla zabawy lub dla jakiejś chorej idei
Ot, wchodzi grupa uzbrojonych bandytów do dzielnicy biedy w Rio i postanawia oczyścić świat z prostytucji, zabijając prostytutki. Nie słyszałeś o tym?

Jakoś bardzo mocno dostrzegam Twoją niekonsekwencję
Jeśli przestępcy są na wolności to winne jest państwo
Jeśli przestępcy są w więzieniach to winne jest państwo.

To gdzie jest miejsce przestępców?

>>Prywatne fundacje to jest ziarenko w stosunku do potrzeb. Pisałem Ci jako procent stypendialnych funduszy pochodzi z prywatnych fundacji
>Obecnie fundacje działają w systemie, gdzie większość dochodów jest wysysana i rozkradana przez państwo.
I jeśli państwo nie będzie wysysać większości dochodów to jaki mechanizm spowoduje, że bogaci ludzie przeznaczą te pieniądze na fundacje?
Znowu będzie ucieczka

>Gdyby ludzie mieli większą kontrolę nad swoimi pieniędzmi, skala prywatnych inicjatyw byłaby zupełnie inna.
Pokaż MECHANIZM, który to spowoduje

>>Społeczności utworzyły państwo, które finansuje policję z podatków
>No, piękna bajka. W rzeczywistości państwo zostało narzucone siłą przez elity, które chciały kontrolować ludzi.
1000 lat temu- tak
Dziś państwo nie jest własnością kniazia.

>>Twoje słowa o oporze wobec szefa mafii, teraz twierdzisz, że szef mafii był hołubiony Sprzeczność
>Pisałem o mafii, jaką ty sobie wyobrażasz - brutalnej, zastraszającej, nastawionej wyłącznie na zysk kosztem innych. To twoja wizja "złej mafii".

Zamierzasz pisać o "dobrej mafii" ?
Był tu taki jeden Olson, który pisał o tym, że demokracja jest zła, lepsza jest "dobra dyktatura" Nigdy nie odpowiedział na pytanie o przykład owej "dobrej dyktatury".
Ty też nie wskażesz przykładu "dobrej mafii"

>>Kolejna zmowa całego świata? Wszystkie radiowe stacje, gazety, telewizje w zmowie przeciwko biednemu Escobarowi, który był dobrodziejem ludzkości.
>Żadna zmowa - sam widziałem nagrania
Pewnie na YT - wybacz kpinę, ale ja nie musiałem oglądać nagrań, ja pracowałem w Kolumbii

>ludzi ze slumsów, którzy wspominają Escobara jako dobroczyńcę
Oczywiście!!!!!!!
Osobiście znałem ludzi, którzy mówili, że lepiej się żyło za Hitlera niż w NRD
Paraguayskie podręczniki piszą same pozytywy o SS
Pokazano w tym samym filmiku zgwałcone dziewczyny sprzedane do burdeli, lub matki porwanych na organy dzieci?

>Nawet na Wikipedii znajdziesz informacje, że miał takie poparcie, że zwykli mieszkańcy pomagali mu ukrywać się przed rządową policją.

Nie przeczę, TY przeczysz sobie
O tym piszę.
"Zresztą - w tej całej układance nie uwzględniasz jednego kluczowego elementu. Przeciwko jednostkom, które swoją pozycje opierają na ciągłym zastraszaniu i przemocy, z czasem pojawia się opór. "Dziad" nie będzie mógł liczyć na nieograniczoną dominację"
To TWOJE słowa

>>Jak spowodujesz, że ochroniarskie agencje będą rywalizowały ceną i jakością usług, a nie tak jak rywalizowały 30 lat temu w Warszawie, kiedy jedna agencja demolowała restaurację chronioną przez inną agencję, żeby wymusić na właścicielu haracz?
>Akcja rodzi reakcję - jeśli jedna agencja ochrony stosuje przemoc i niszczy czyjś biznes, to wystawia się na odwet i konsekwencje, które mogą być dla niej tragiczne.

No i tak wyglądała rzeczywistość Warszawy lat 90-tych, dopóki policja nie odzyskała sił

>>Pytam o mechanizm zapobiegający takim patologiom, a nie o to, że policji zajęło kilka lat pozbycie się tych agencji
>Właśnie konkurencja i odpowiedzialność.
Chwilami mam dość Twojej naiwności. Serio pytam ile masz lat.

>W odróżnieniu od państwowych instytucji, prywatne agencje muszą odpowiadać przed klientami i ponosić konsekwencje swoich działań.
Dziad odpowiadał przed klientami?
Co ty chłopie p*****lISZ!
Dziad wysyłał ludzi do kawiarni. proponowali właścicielowi 30% podatek za ochronę, jeśli się nie zgodził demolowali lokal
Jeśli się zgodził i zapłacił 30%, to przychodzili ludzie Perszinga i żądali 40%
Jeśli zdemolowali lokal, to wracali ludzie Dziada i brali swoje 30% pobiwszy właściciela

Tak wygląda odpowiedzialność prywatnych agencji ochrony w sytuacji braku państwa


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Dziad odpowiadał przed klientami?
>Co ty chłopie p*****lISZ!
>Dziad wysyłał ludzi do kawiarni. proponowali właścicielowi 30% podatek za ochronę, jeśli się nie zgodził demolowali lokal
>Jeśli się zgodził i zapłacił 30%, to przychodzili ludzie Perszinga i żądali 40%
>Jeśli zdemolowali lokal, to wracali ludzie Dziada i brali swoje 30% pobiwszy właściciela

No, to naprawdę świetna bajka, ale nadal nie słyszałem żadnego konkretnego przykładu, jak "Dziad" pokonał profesjonalną agencję ochrony, która działała racjonalnie i w sposób zorganizowany.

Jestem ciekaw, jak taki ćwierćinteligent miałby sobie poradzić z profesjonalistami, którzy rozumieją, jak działa biznes ochroniarski.

Wiesz, jak wygląda prawdziwa branża ochrony? Tego typu agencje mają zarządy, procedury, szkolenia, odpowiednie zaplecze logistyczne, doświadczenie i realne zasoby.

Chcesz powiedzieć, że każda dobrze działająca agencja ochrony w Polsce, to tylko bujda i Dziad był na tyle sprytny, by przechytrzyć wszystkie profesjonalne ekipy?

Żałosne kłamstwo.

.
szarley (54913 punktów)
>Jestem ciekaw, jak taki ćwierćinteligent miałby sobie poradzić z profesjonalistami, którzy rozumieją, jak działa biznes ochroniarski.

Połamałby im ręce i nogi

>Wiesz, jak wygląda prawdziwa branża ochrony?

Alleluja!
Nie!!!!
Nie wiem i na szczęście nie muszę wiedzieć. Nie jest mi do niczego potrzebna, żyję w kraju na tyle spokojnym, że obywam się bez ochrony mimo, że wychodząc na zakupy nie zamykam bramy a furtka do ogrodu jest na zamknięta na patyk.

To jest państwo w którym JA mieszkam, jeśli TY mieszkasz w państwie, w którym nie wychodzisz na ulice ze strachu to przykludź się do Polski

>Tego typu agencje mają zarządy, procedury, szkolenia, odpowiednie zaplecze logistyczne, doświadczenie i realne zasoby.

A Dziad nie ma jednego: skrupułów
Podłoży bombę pod siedzibę zarządu i znów wróci do pobierania haraczy. Kto go powstrzyma?

Ja pytam o MECHANIZM zabezpieczający przed przeradzaniem się agencji w mafie w sytuacji kiedy państwo nie istnieje (nie istnieje państwo = nie istnieje prawo, policja, sądy, ubezpieczenia, prawo własności.....)

>Chcesz powiedzieć, że każda dobrze działająca agencja ochrony w Polsce, to tylko bujda i Dziad był na tyle sprytny, by przechytrzyć wszystkie profesjonalne ekipy?

Pytałem ile masz lat. To naprawdę uprości rozmowę
Ja mam 68
Zapytam też gdzie mieszkasz, bo wtedy wskazałbym Ci najbliższą czytelnię archiwalnej prasy
W małym Wodzisławiu właściciele małych sklepików je zamykali bo karki przychodziły po haracze. Wtedy Policja była naprawdę słaba i bezradna a państwo w trakcie transformacji było w faktycznej rozsypce

Zapytałem Cię o ochronę autorskich praw pisarza
Nie odpowiedziałeś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Zapytałem Cię o ochronę autorskich praw pisarza

Człowieku, jakie prawa autorskie?

Prawa do tego, że ułożyłem litery w określonej kolejności? Serio?

Jeśli myślisz w ten sposób, to może powinienem pozywać biblioteki jak kupią moją książkę, bo pozwolą wielu osobom czytać ją bez płacenia?

To absurd!

Udowodnię Ci, że i tak zarobię na mojej książce kupę kasy - bez pozywania kogokolwiek.

Dlaczego?

Bo wielu czytelników będzie chciało mieć pięknie wydany, oryginalny egzemplarz z dodatkami, których żadna piracka wersja nie zaoferuje.

>Pytałem ile masz lat. To naprawdę uprości rozmowę

Ja mam ważniejsze pytanie: Co się dzieje teraz z Chrzanowskim?

Marek_Chrzanowski_(ekonomista)

Dlaczego nie siedzi w pierdlu?

Choćby za faworyzowanie jednego z uczestników rynku finansowego: z jednym bankierem spotyka się pokątnie, podczas gdy inni muszą załatwiać sprawy drogą formalną i tonąć w bezdennym morzu papierologii.

Czy to jest ta słynna "równość wobec prawa"?

I nie opowiadaj bajek, że "twoje państwo" działa lepiej.

W każdym jest to samo - układy, protekcja i podwójne standardy*

Nawet jeśli nie znamy wszystkich szczegółów, to wystarczy spojrzeć, co wypływa na powierzchnię.

Jeśli tak wygląda wierzchołek góry lodowej, to co kryje się pod spodem?

___

*I nic tego nie zmieni, bo państwo tworzą ludzie, którzy - jak wszyscy - mają swoje emocje, prywatne układy, powiązania, znajomych i uprzedzenia (naiwnością jest myśleć, że urzędnik lub inny funkcjonariusz państwowy identycznie potraktuje swoją partnerkę co randomowego petenta, żeby tak było, musielibyśmy być robotami - a nie jesteśmy). Tylko w sytuacji, gdy wszystko jest prywatne, reguły gry stają się fair. Dlaczego? Bo koszt każdej decyzji spada ostatecznie wyłącznie na właścicieli, a nie na ogół społeczeństwa. Faworyzujesz znajomego? Ok, ale liczysz się z tym, że wszystko idzie na twój bilans. Jeśli się pomylisz, sam ponosisz konsekwencje - stratę pieniędzy, klientów czy reputacji.

.
szarley (54913 punktów)
>>Zapytałem Cię o ochronę autorskich praw pisarza
>Człowieku, jakie prawa autorskie?
>Prawa do tego, że ułożyłem litery w określonej kolejności? Serio?

Tak, prawa autora do honorarium.
Z czego ma się utrzymywać pisarz?
Czy ma prawo do owoców własnej pracy?

Chcesz wydać książkę hobbystycznie - wolno Ci.
Wojciech Dutka pisał pracując jako nauczyciel. Już nie uczy w szkole, pokaż mechanizm zabezpieczający jego zyski z pisania książek bez autorskich praw
Ucieczka

Tylko ostatnie zdanie mojego wpisu przeczytałeś?
Resztę przypomnę na końcu

>Jeśli myślisz w ten sposób, to może powinienem pozywać biblioteki jak kupią moją książkę, bo pozwolą wielu osobom czytać ją bez płacenia?

Kupią, zapłacą, dostajesz honorarium, ale o ile wiem, możesz zastrzec u wydawcy niedostępność w bibliotekach.

>Udowodnię Ci, że i tak zarobię na mojej książce kupę kasy - bez pozywania kogokolwiek.

Życzę Ci tego (bez ironii) ale (złośliwie) czekam na dowody, że zarobiłeś

>Dlaczego?
>Bo wielu czytelników będzie chciało mieć pięknie wydany, oryginalny egzemplarz z dodatkami, których żadna piracka wersja nie zaoferuje.

Jakimi?
(I czy istnieje mechanizm zapobiegający skopiowaniu tych dodatków)

>>Pytałem ile masz lat. To naprawdę uprości rozmowę
>Ja mam ważniejsze pytanie: Co się dzieje teraz z Chrzanowskim?
Nie wiem, nie znam faceta

Nie prowokowałem pytania o Chrzanowskiego, Ty prowokowałeś pytania na które nie odpowiedziałeś

>Dlaczego nie siedzi w pierdlu?
Nie wiem, nie znam faceta

Znam za to Twój postulat: nikt nie siedzi, bo nikt nie jest winien.
Wolno wjechać na czerwonym świetle na zebrę po pijaku, bez prawka i ze skutkiem śmiertelnym potrącić pieszego. I... nikt do więzienia nie idzie. To Twój postulat nie mój

Niedoskonałość prawa nie jest powodem do jego likwidacji

>I nie opowiadaj bajek, że "twoje państwo" działa lepiej.
A pisałem coś takiego?

Napisałem, że w państwie w którym mieszkam idę na zakupy zostawiając otwartą bramę i nie boję się i nie muszę korzystać z odpłatnych agencji

Przypomnę
>Jestem ciekaw, jak taki ćwierćinteligent miałby sobie poradzić z profesjonalistami, którzy rozumieją, jak działa biznes ochroniarski.
Połamałby im ręce i nogi

Podtrzymuję

>Tego typu agencje mają zarządy, procedury, szkolenia, odpowiednie zaplecze logistyczne, doświadczenie i realne zasoby.

A Dziad nie ma jednego: skrupułów
Podłoży bombę pod siedzibę zarządu i znów wróci do pobierania haraczy. Kto go powstrzyma?
Podtrzymuję

Ja pytam o MECHANIZM zabezpieczający przed przeradzaniem się agencji w mafie w sytuacji kiedy państwo nie istnieje (nie istnieje państwo = nie istnieje prawo, policja, sądy, ubezpieczenia, prawo własności.....)
Podtrzymuję

Zapytam też gdzie mieszkasz, bo wtedy wskazałbym Ci najbliższą czytelnię archiwalnej prasy
W małym Wodzisławiu właściciele małych sklepików je zamykali bo karki przychodziły po haracze. Wtedy Policja była naprawdę słaba i bezradna a państwo w trakcie transformacji było w faktycznej rozsypce
Podtrzymuję

Powtórzę:
Postaraj się zrobić małą autorefleksję i odpowiedzieć na pytanie
Dlaczego uważasz państwo (w samej swojej idei) jako wroga?

Dlaczego wrogiem jest dla Ciebie zakaz wejścia na zebrę na czerwonym, albo jednakowa częstotliwość prądu w sieci?

Doszukujesz się jedynie patologii. ONE ISTNIEJĄ! Ale istnieje też normalność. Np 230 V w gniazdku

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
Postaraj się zrobić małą autorefleksję i odpowiedzieć na pytanie

Dlaczego uważasz państwo (w samej swojej idei) jako wroga?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Postaraj się zrobić małą autorefleksję i odpowiedzieć na pytanie
>Dlaczego uważasz państwo (w samej swojej idei) jako wroga?

Zrobiłem autorefleksję i faktycznie, muszę przyznać - państwo nie jest wrogiem.

Jest po prostu nieocenionym przyjacielem tych, którzy wiedzą, jak je wykorzystać: korporacji, oligarchów i całej masy biurokratów.

To dlatego piszę książkę:



...która opisuje tych cwaniaków - ludzi, którzy opanowali do perfekcji sztukę poruszania się w gąszczu przepisów tak skomplikowanych, że zwykły człowiek nawet nie wie, jak je zrozumieć.

Państwo to scentralizowany moloch, a każdy taki twór jest z natury podatny na korupcję, nepotyzm i biurokratyczną zgniliznę. Co więcej, samo w sobie tworzy labirynt absurdalnych przepisów - gąszcz, w którym nikt przy zdrowych zmysłach nie jest w stanie się połapać, a cwaniaki robią sobie z tego sposób na życie.

Przedsiębiorcy którzy chcieliby na 100% przestrzegać prawa, nic nie zrobią, bo utkną na zawsze w papierkowej robocie. Ale oczywiście nie muszą, przecież nikt tego nie sprawdza ani nie egzekwuje (chyba że pojawiłaby się potrzeba aby znaleźć na kogoś paragraf):

Cytat:
W Polsce nie ma ani jednego przedsiębiorcy, który prowadzi swoją firmę zgodnie z prawem. Samo prawo pracy ze wszystkimi rozporządzeniami sprawia, że nie da się w pełni legalnie zatrudnić pracownika i przestrzegać tych wszystkich rozporządzeń - mówi w rozmowie z PulsHR.pl Sławomir Mentzen, prezes Kongresu Polskiego Biznesu, wiceprezes KORWiN, doradca podatkowy i polski przedsiębiorca.

www.pulshr(*)-zatrudnia-legalnie,80939.html


Trzeba wiedzieć, jak poruszać się w tym systemie - co jest faktycznie sprawdzane i egzekwowane, a co istnieje tylko na papierze - o tym też jest moja książka.

W grubszych sprawach wszystko kręci się wokół kolesiostwa, układów i nieformalnych kontaktów.

Pamiętamy pokątne odwiedziny bankiera u prezesa KNF, podczas których doradzał mu, jakiego prawnika zatrudnić, by wszystko "było dobrze"?

Państwo to system pełen obłudy i zakłamania, w którym oficjalne hasła o praworządności i równych zasadach dla wszystkich są jedynie fasadą.

Za tą fasadą kryje się brutalna rzeczywistość - kto ma znajomości i wie jak wykorzystywać luki, ten wygrywa, kto ich nie ma, tonie w papierologii.

I od razu mówię, że nie poprawisz tego, łatając prawo nową ustawą czy tworząc nową instytucję - te instytucje będą ponownie podatne na te same mechanizmy: korupcję, nepotyzm i biurokrację, a próby poprawiania prawa poprzez kolejne nowelizacje tylko pogłębiają problem (bo powstaje jeszcze bardziej rozbudowana sieć przepisów, co tylko zwiększa zamieszanie).

.
szarley (54913 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,936813#w937242

Nadal czekam na odpowiedź

>Postaraj się zrobić małą autorefleksję i odpowiedzieć na pytanie
>>Dlaczego uważasz państwo (w samej swojej idei) jako wroga?
>Zrobiłem autorefleksję i faktycznie, muszę przyznać - państwo nie jest wrogiem.
>Jest po prostu nieocenionym przyjacielem tych, którzy wiedzą, jak je wykorzystać: korporacji, oligarchów i całej masy biurokratów.

Dlaczego dla CIEBIE jest wrogiem?

>Państwo to scentralizowany moloch, a każdy taki twór jest z natury podatny na korupcję, nepotyzm i biurokratyczną zgniliznę.
Amen

A jednak nie zrezygnujesz z opieki tego państwa i nie pojedziesz do slumsów Bogoty, żeby zaznać wolności od państwa

>Co więcej, samo w sobie tworzy labirynt absurdalnych przepisów
Oczywiście!
I w tym labiryncie możesz wejść na zebrę na zielonym świetle
I w tym labiryncie tankujesz samochód bez obaw, że Ci paliwo zniszczy silnik
I w tym labiryncie podłączasz kompa do sieci bo wtyczka pasuje do gniazdka
I w tym labiryncie idziesz do lekarza i dostajesz receptę lek którego ten lekarz nie badał
I w tym labiryncie pisarz może wydać książkę (zalegasz z odpowiedzią na pytanie o autorskie prawa pisarza!!!)

Fakt, polskie państwo jest chore, sam jesteś temu winien wybierając kundle do władz, nie oznacza to, że każde państwo jest chore i każde jest skazane na chorobę

Serio mam uwierzyć, że kiedy prywatne bojówki zastąpią policję i sądy, będę bezpieczniejszy?

Cytat:
W Polsce nie ma ani jednego przedsiębiorcy, który prowadzi swoją firmę zgodnie z prawem. Samo prawo pracy ze wszystkimi rozporządzeniami sprawia, że nie da się w pełni legalnie zatrudnić pracownika i przestrzegać tych wszystkich rozporządzeń - mówi w rozmowie z PulsHR.pl Sławomir Mentzen, prezes Kongresu Polskiego Biznesu, wiceprezes KORWiN, doradca podatkowy i polski przedsiębiorca.

1 Gdyby Mentzen powiedział mi to prosto w oczy skończyłby w sądzie i musiałby przedstawić dowody na to, że prowadzę firmę niezgodnie z prawem
2 To, że cytujesz fanatycznego głupka, nie przynosi Ci chwały

>I od razu mówię, że nie poprawisz tego, łatając prawo nową ustawą
Przekonaj mnie, że likwidując prawo cokolwiek poprawisz
Hamerlik będzie wtedy bezkarnie wchodził do Twojego domu.

Pytałem o to, kto poniesie koszta śledztwa po zabójstwie bezdomnego
Odpowiedziałeś, ale obaliłem każdy Twój argument
Nadal czekam na rzetelną odpowiedź

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>1 Gdyby Mentzen powiedział mi to prosto w oczy skończyłby w sądzie i musiałby przedstawić dowody na to, że prowadzę firmę niezgodnie z prawem

To, że nie można ci udowodnić łamania prawa, nie oznacza, że go nie łamiesz.

Tym bardziej, że wiele przepisów jest skonstruowanych tak, że przedsiębiorca sam nie wie, czy działa zgodnie z prawem, bo to zależy od okoliczności poza jego wiedzą. Na przykład od transakcji wykonywanych przez kontrahenta. Mentzen w powyższym wywiadzie podaje konkretne przykłady.

Twierdzenie, że prowadzisz biznes całkowicie zgodnie z prawem, to albo kłamstwo, albo efekt twojej zbyt słabej znajomości przepisów i gospodarczej rzeczywistości.

Przepisy bywają wręcz sprzeczne same ze sobą - chociażby te związane z RODO, które jednocześnie wymagają tworzenia kopii zapasowych (backupów), a z drugiej strony nakazują na żądanie klienta usuwanie wszystkich jego danych.

W przypadku backupów, a więc danych w formie skompresowanej, wybiórcze usuwanie jest technicznie niemożliwe, ale prawo tego nie uwzględnia, stawiając przedsiębiorcę w sytuacji teoretycznie bez wyjścia (praktyka jest zapewne taka, że te dane dalej są w backupach).

Inny przykład: w ustawie o rachunkowości zapisano, że program księgowy musi chronić zapisy z zamkniętych okresów przed możliwością ich modyfikacji. Jak miałoby to być technicznie zrealizowane? Przecież zawsze można ominąć interfejs użytkownika, podłączyć się bezpośrednio do bazy danych i zmodyfikować dowolne dane.

I takich absurdalnych przykładów jest mnóstwo - wystarczy spojrzeć na przepisy podatkowe czy administracyjne.

Więc zanim zaczniesz mówić o swojej nieskazitelności, poznaj lepiej prawo i uświadom sobie,
że w takim systemie prawnym bezbłędne działanie jest zwyczajnie niemożliwe.

Urzędnicy i politycy wymyślają przepisy, których nie da się przestrzegać!

A na próby udowadniania, że jest inaczej... szkoda czasu i wysiłku.

.
szarley (54913 punktów)
>>1 Gdyby Mentzen powiedział mi to prosto w oczy skończyłby w sądzie i musiałby przedstawić dowody na to, że prowadzę firmę niezgodnie z prawem

>To, że nie można ci udowodnić łamania prawa, nie oznacza, że go nie łamiesz.
>Twierdzenie, że prowadzisz biznes całkowicie zgodnie z prawem, to albo kłamstwo,

Przykro mi, ale skoro schodzisz na poziom Hamerlika "rzuć gównem, coś się przyklei" to skończyłeś rozmowę
Dalej nie czytam, najwyraźniej nie masz argumentów, skoro musisz rzucać gównem

Jeśli chcesz wrócić do rozmowy to zacznij od przeprosin, lub DOWODU, że łamię prawa prowadząc biznes

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Jeśli chcesz wrócić do rozmowy to zacznij od przeprosin, lub DOWODU, że łamię prawa prowadząc biznes

Podałem konkretne przykłady z RODO i ustawą o rachunkowości, którą łamią praktycznie wszyscy, którzy w Polsce prowadzą biznes.

A teraz patrz na to:

mazowiecka(*)zych-to-niebezpieczenstwo.html

Policyjna strona pisze, że na przejściu dla pieszych i przed nim nie wolno wyprzedzać ani omijać innych pojazdów, bo jest to naruszenie przepisów ruchu drogowego.

Ale co to właściwie znaczy? Wyobraźmy sobie sytuację: dwa samochody jadące sąsiednimi pasami zatrzymują się przed przejściem, bo ktoś akurat przechodzi.

Niestety, nieszczęśliwie ustawiają się idealnie obok siebie.

Zgodnie ze stanowiskiem policji, żaden z tych samochodów nie mógłby już nigdy ruszyć pierwszy, bo kierowca, który się odważy, automatycznie złamie przepis o zakazie omijania.

Rozumiesz, co to oznacza???

Złożoność rzeczywistości jest tak ogromna, że żadni urzędnicy nie są w stanie stworzyć przepisów, które byłyby spójne i adekwatne do każdego przypadku.

Zamiast tego mamy przepisy pełne sprzeczności, które nie tylko wprowadzają zamęt, ale i generują luki, z których korzystają cwaniacy.

A cierpią na tym zwykli ludzie - zdezorientowani, zagubieni i często bezradni wobec absurdalnych regulacji, które mają respektować, ale których logiki nie da się zrozumieć.

.
szarley (54913 punktów)
>>Jeśli chcesz wrócić do rozmowy to zacznij od przeprosin, lub DOWODU, że łamię prawa prowadząc biznes
>Podałem konkretne przykłady z RODO i ustawą o rachunkowości, którą łamią praktycznie wszyscy, którzy w Polsce prowadzą biznes.

Dalej nie czytam

To napisałeś:
>To, że nie można ci udowodnić łamania prawa, nie oznacza, że go nie łamiesz.
>Twierdzenie, że prowadzisz biznes całkowicie zgodnie z prawem, to albo kłamstwo,

Udowodnij, że łamię prawo lub sprostuj. Potem możemy wrócić do merytorycznej rozmowy. Ja się nie boję argumentów, nie muszę braku argumentów zasłaniać gównem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie wyjaśniłeś, tylko ogłosiłeś jako dogmat

Nie ograniczalbym się do prywatnych ochroniarzy.

Posunąłbym się do prywatnych egzekutorów prawa, sędziów a nawet prawodawców.

Kto zabroni właścicielowi stanowić na swoim prawa?

Skoro można mieć prawo do prywatnej lichwy od państwowego pieniądza to można też uznać prawo własności ponad wszystkimi prawami.

Nie musi być to nawet żadne prawo własności powszechnie uznane, wystarczy, że właściciel będzie przekonany o jego istnieniu i będzie miał siłę je od wszystkich wyegzekwować, wraz z wszystkimi pozostałymi prawami, które sam ustanowi.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Nie wyjaśniłeś, tylko ogłosiłeś jako dogmat
>Nie ograniczalbym się do prywatnych ochroniarzy.
>Posunąłbym się do prywatnych egzekutorów prawa

Hamer-psie-gówno popatrzył do lustra i przypomniał sobie jak był prywatnym egzekutorem
Ilu ludzi przez ciebie skończyło na sznurze?
Ilu połamałeś życiorysy?
Ilu przejechałeś wiertarką po kolanach?

Zmyślam, że twoja żona to k***a dla psów, ALE NIE ZMYŚLAM ŻE OKALECZAŁEŚ LUDZI. Życzę Soni, żeby wpadła w ręce takiego chuja jak ty. Niech zrobi z niej kalekę, może zrozumiesz jaki świat tworzyłeś

Napisałeś, że rolnik nie pracuje, a dzieci rolników jedynei bawią się w warszawskich klubach
Życzę ci, żeby dzieci twojej i twojej suki przez tydzień nie miały owoców pracy rolnika

Jak pozdychają, może coś zrozumiesz

Dlaczego, kiedy tylko otwierasz windykatorski ryj, to od razu gównem cuchnie?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Napisałeś, że rolnik nie pracuje

To Ty napisałeś, że masz publicznie jawny patent, którego nikt tu nie zna i nie chcesz go pokazać, taki on publicznie jawny.

Tak samo publicznie jawna jest własność, którą wszyscy ponoć muszą respektować pod groźbą przymusu.

Twierdzisz, że wynagrodzenie właściciela patentu oparte na zakazie stosowania opatentowanego rozwiązania, podlegającym przymusowej, państwowej egzekucji prowadzonej przez ludzi wynagradzanych z przymusowych podatków od biedy jest niezbędne do tego żeby ludzie myśleli.

Kłamiesz.

Ludzie będą myśleć i rozwiązywać swoje problemy bez waszej przemocy jeszcze lepiej.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Napisałeś, że rolnik nie pracuje
>To Ty napisałeś, że masz publicznie jawny patent, którego nikt tu nie zna i nie chcesz go pokazać, taki on publicznie jawny.

Napisałem ci jak go znaleźć. Odpisałeś, że nie będziesz szukał w Monachium ani w Ostrawie

I przypominam, napisałeś, że rolnik nie pracuje, a żresz owoce jego pracy
Przypominam, co napisałeś, bo to dowód na to, że sam nigdy nie pracowałeś.

>Tak samo publicznie jawna jest własność,
Znów zmyślasz. Nikt nie pisał o publicznie jawnej własności, własność nie jest tajna. jeśli nie widzisz że istnieją inne możliwości, to twój pech

>którą wszyscy ponoć muszą respektować pod groźbą przymusu.
Tak, dokładnie wszyscy muszą respektować twoją własność, chroni ją prawo

>Twierdzisz, że wynagrodzenie właściciela patentu oparte na zakazie stosowania opatentowanego rozwiązania, podlegającym przymusowej, państwowej egzekucji prowadzonej przez ludzi wynagradzanych z przymusowych podatków od biedy jest niezbędne do tego żeby ludzie myśleli.

Lejesz wodę jak dziurawa rynna. Pisz prosto jasno i po polsku
Rzeczywistość jest taka jaką sobie wymarzyłeś

Nikt nie wycenia własności - nie ma podatku
Ktoś wycenia patent, płaci - jest podatek

Poza tym NIEDOUKU za patentową ochronę nie płaci podatnik, ale autor patentu, a ty jesteś idiotą

>Ludzie będą myśleć i rozwiązywać swoje problemy bez waszej przemocy
Do mamusi pisz na priv.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Napisałem ci jak go znaleźć. Odpisałeś, że nie będziesz szukał w Monachium ani w Ostrawie

W Monachium i w Ostrawie mam szukać informacji o tym kto mnie ogranicza i zakazuje mi wykorzystania znanych mi rozwiązań problemów, dopóki nie zapłacę ile żąda i to ma być słusznym argumentem o nagradzaniu innowacyjności?

Tak jakby sluszne, sprawiedliwe i zbawienne było szukanie człowieka w RPA, przez którego nie wolno mi wejść na pole obok drogi, którą spaceruję, dopóki nie zapłacę ile żąda o ile kiedykolwiek dowiem się w ogóle, kto jest właścicielem.

>I przypominam, napisałeś, że rolnik nie pracuje, a żresz owoce jego pracy

A ja, że jesteś fałszerzem rzeczywistości i nie prezentujesz jej prawdziwego obrazu tylko zniekształcony przez własną chciwość, żeby zmanipulować cudze emocje i pozbawić innych odruchów ochronnych.

Przez to inni jak w po wstrzyknięciu znieczulającej toksyny przez komara nie reagują na wysysanie z nich krwi, kiedy dla ochrony własnego zdrowia i życia powinni reagować i bronić się od zła.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>W Monachium i w Ostrawie mam szukać informacji o tym kto mnie ogranicza i zakazuje mi wykorzystania znanych mi rozwiązań problemów, dopóki nie zapłacę ile żąda i to ma być słusznym argumentem o nagradzaniu innowacyjności?

Piekarz cię ogranicza każąc ci płacić za chleb?
Ucieczka debila o godności psiego gówna

>Tak jakby sluszne, sprawiedliwe i zbawienne było szukanie człowieka w RPA, przez którego nie wolno mi wejść na pole obok drogi, którą spaceruję, dopóki nie zapłacę ile żąda o ile kiedykolwiek dowiem się w ogóle, kto jest właścicielem.

Nie wolno ci wejść na cudze pole
Nie wolno mi wejść do posiadłości twojej matki
Proste, socjopato?
Nie musisz wiedzieć czyje
Nie twoje - nie ruszaj
Proste, złodzieju?

Chcesz mieć pole?
Zapracuj i kup
Czego nie rozumiesz?

Od 10 lat udowadniasz, że jawność własności nie ma dla ciebie żadnego znaczenia, znów chcesz wracać do tematu?
Przykład krów.
Ucieczka
Pytanie o wybór pracy i mieszkania
Ucieczka

Znowu chcesz udowadniać swoje skretynienie?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie wolno ci wejść na cudze pole

Jeśli będę wiedział do kogo z nazwiska i adresu zamieszkania pole należy, jeśli będę wiedział, że jego właściciel opłacił demokratyczny podatek od własności na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego wszystkich uczestników gospodarki to będzie cudze. Bez tego cudze nie jest, bez względu na prawdy wiary waszej prymitywnej i brutalnej religii kapitalistycznej.

>Proste, socjopato?

Zabraniam ludziom zgniłym moralnie, wychowanym w fałszywej i brutalnej religii na narcyzów wyzywać mnie od "socjopatów"!
Proste człowieku opętany przez demony, chory od chciwości i w gorączce złota?
Nie pozwalaj sobie arogancki chamie!

>Nie musisz wiedzieć czyje
>Nie twoje - nie ruszaj
>Proste, złodzieju?

Wróg nie będzie mi określał granic.
Nie jesteś moim przyjacielem, żeby mi mówić jak żyć.

Jestem świadomy waszej ideologii, waszego prawa, sądów, policji, poborców i armii ale nie boję się Was. Nie masz nade mną władzy. Zrobię co sam uważam.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Nie wolno ci wejść na cudze pole
>Jeśli będę wiedział do kogo z nazwiska i adresu zamieszkania pole należy,

Czego ty nie rozumiesz?
Nie wolno ci wejść na cudze pole. To wszystko
Nie masz prawa do stawiania warunków

NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE

>>Proste, socjopato?
>Zabraniam ludziom zgniłym moralnie,
Lustro widzisz złodzieju?
Ja cudzego nie chcę

>Proste człowieku opętany przez demony, chory od chciwości i w gorączce złota?
To tatusia pisz na priv, ja cudzego nie potrzebuję

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie masz prawa do stawiania warunków

A Ty masz.

>NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE

Wyjaśniłem Ci już kiedy pole będzie cudze a kiedy nie będzie. Nie ogarniasz prostych komunikatów.

Twoje chciwość nie jest wyznacznikiem dla ludzkiego życia.

To, że udało się Wam paru żołnierzy opętać ideologicznie i opłacić im żołd z przymusowych podatków od biedy nie czyni Was panami świata.

Wasza prymitywna i brutalna "kultura" kapitalizmu opartego na tajemnicach i przemocy wkrótce upadnie i wasi żołnierze odmówią Wam służby, bo zrozumieją, że za Wami nie ma nic prócz demonów.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Nie masz prawa do stawiania warunków
>A Ty masz.

Nie, i nie stawiam
Nie wchodzę na cudze pole, nie wchodzę do cudzego domu.

Tobie też nie wolno i nie ma znaczenia jakie warunki postawisz
NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE

>Wyjaśniłem Ci już kiedy pole będzie cudze a kiedy nie będzie.
Jak nie jest twoje to jest cudze, niczego mi nie musisz wyjaśniać


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE

Nic nas nie łączy lecz wszystko nas dzieli.

Nie masz żadnego prawa do określania mi co mi wolno i czego nie.

Nie wysłucham żadnej zasady pochodzącej od Ciebie, bo nie jestes moim przyjacielem lecz wrogiem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Nie wysłucham żadnej zasady pochodzącej od Ciebie, bo nie jestes moim przyjacielem lecz wrogiem.
>

Hamerlik, on nie jest Twoim wrogiem.
On jest wrogiem wszystkich. Akceptuje tylko tych co podziwiają jego megalomanię.



Na zamieszczonym zdjęciu jest dom Chińczyków na wsi i tam jest kilka kamer.
Sami mieszkańcy chcą żeby żeby były kamery. W domu obserwują co robi sąsiad i co słychać u rodziny, bo tam też są kamery. Przestępczość spadła do zera. Możesz zobaczyć co inni Chińczycy robią i nawiązać z nimi kontakt. Możesz z nimi wymieniać się towarami, które wyprodukowałeś i złożyć im życzenia.
Wyobrażasz sobie, żeby Polak w swojej prywatnej klatce założył kamery i obraz puścił w świat ??
Pro...fesjonalistki zamieszczają ofertę swoich usług w Internecie. Ale wielki Polak pokazuje się swoją furą na mieście i robi szpan na bieżnikowanych oponach.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE

He he

Człowieczeństwo przeciwstawiam waszemu satanizmowi i głoszę, że o ile nie można dowiedzieć się, do kogo, z nazwiska i adresu zamieszkania, pole należy i nie można potwierdzić zapłaty demokratycznego podatku od własności pola na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego wszystkich uczestników gospodarki, wtedy każdy człowiek ma moralny obowiązek na pole wejść a nie tylko możliwość.

Wszystkich frajerów robiących najemnie na dwie zmiany bez żadnych posiadłości a jedynie z długami, pracujących i żyjących na cudzym ostrzegam przed fałszywą religią i przed fałszywym bogiem.

Wmówili wam, że to z woli pana ale nie powiedzieli, że ich bóg to szatan.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE
>He he

bez komentarza

Jeśli takie jest twoje podejście do prawa własności, to nie licz na to, że dowiesz się gdzie mieszkam. Nie udostępnię adresu złodziejowi

Nie licz też na to, ze przyjmę twoje zaproszenie do Berlina na kawę. Nie będę ryzykował utraty telefonu portfela i zegarka

Nie licz też na to, ze ktoś uwierzy w twoje deklaracje, ze nikomu nie chcesz wyrządzić krzywdy

KRADZIEŻ jest krzywdą.
Masz na tyle zaburzoną osobowość, że kompletnie mylisz pojęcia dobra i zła




Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE
>>He he
>bez komentarza
>Jeśli takie jest twoje podejście do prawa własności, to nie licz na to, że dowiesz się gdzie mieszkam. Nie udostępnię adresu złodziejowi

To ma być "bez komentarza"?

Do tajnej, nieopodakowanej, przymusowo egzekwowanej i państwowo dotowanej z podatków od biedy "własności" prywatnej mój stosunek jest taki jaki do innych pomysłów szatana.

Jestem wrogiem zła i przyjacielem dobra.

>KRADZIEŻ jest krzywdą.

Właśnie. I byłoby dobrze gdyby to wreszcie dotarło do umysłów biednych frajerów robiących na 2 zmiany za nic prócz długów. Pozwolić pasożytom okraść się ze wszystkiego jest niemoralne.

>Masz na tyle zaburzoną osobowość, że kompletnie mylisz pojęcia dobra i zła

Co dosłownie znaczy, że nie jestem podobnie do innych opętanych waszą wrogą im ideologią, wyznawcą waszej religii kapitalizmu opartego na tajnej i nieopodatkowanej własności.

Nie nie jestem.

Moja osobowość jest zdrowa jak nigdy wczesniej.

W końcu mam wyraźny obraz dobra i zła a nie ten wystawiony mi przez wrogów do mózgu.

To Ty masz chorą osobowość, bo jesteś opętany przez demona.
Zgłoś się do waszych katolickich egzorcystów, może oni pomogą, choć nie jestem pewien, bo akurat katoliccy księża są jeszcze bardziej opętani pragnieniem złota i tajemnic od Ciebie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE
KRADZIEŻ jest krzywdą.

Czego nie rozumiesz socjopato?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE

Ależ nie zamierzam, podobnież jak uznawać waszej wrogiej ludzkości definicji własności.

Jeżeli właściciel pola zostanie publicznie ujawniony z nazwiska i adresu zamieszkania, tak, że przechodząc obok pola będę mógł to na smartfonie ustalić w ciągu max. 5 sekund bez żadnych znaczących kosztów, jeżeli ten właściciel zapłaci mi sobie i wszystkim innym uczestnikom gospodarki demokratyczny podatek od własności, który ustalę z nim i pozostałymi uczestnikami gospodarki w bezpośrednim i publicznie jawnym wyborze podatku od własności, jeśli wartość i zapłatę tego podatku będę mógł potwierdzić na swoim smartfonie w max 5 sekund bez żadnych znaczących kosztów i jeśli księga kapitału opisując to wszystko będzie pod kolektywną kontrolą to na cudze nie wchodzę bez pytania, bo uwierzę, że właściciel tego pola użytkuje je również ze skutkiem dobrobytu dla mnie.

Cudzego nie tykam.

Ale Ty masz na myśli sytuację, w której nie wolno mi wejść na pole, bo jest ogrodzone i na ogrodzeniu wisi tabliczka "teren prywatny wstęp surowo zabroniony" i mam nie interesować się tym czyje to pole i czy w związku z jego posiadłością właściciel zapłacił pozostałym uczestnikom gospodarki jakikolwiek podatek czy tez uzyskał z tytułu posiadłości państwową dotację, bo wasza ideologia prymitywnego i brutalnego kapitalizmu głosi, że godne to i sprawiedliwe.

Powtarzam zatem, że na tak zdefiniowaną "własność" mam kompletnie WYJEBANE!!!

Banda chorych od chciwości socjopatów, którzy gotowi są niszczyć cudze życie, żeby swoje rody ubogacić, będzie mi definiować świat, bo opętała ideologicznie paru żołnierzy wywodzących się z biedy i opłaciła im żołd z przymusowych podatków od pracy najemnej na cudzym?

Zgniła Ci moralność ale przez opętanie nie czujesz smrodu!

Z całą pewnością nie stanę się wyznawcą waszej prymitywnej i brutalnej ideologii.
Nie po to się urodziłem, żeby żyć jak zwierzę

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE
>Ależ nie zamierzam, podobnież jak uznawać waszej wrogiej ludzkości definicji własności.

NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE
Czego debilu nie rozumiesz???????

Nie ty jesteś od ustalania definicji własności
Nie ty jesteś od stanowienie prawa

Czego debilu nie rozumiesz???????

A jeśli chcesz głosić swojej zasady to ŻYJ według nich. Wejdź na cudzą posesję, bo nie wiesz kto jest właścicielem. Najlepiej w Teksasie Powodzenia

Nie?
Cóż, jesteś tylko żałosnym psim gównem.



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE
>Czego debilu nie rozumiesz???????

Dlaczego nie rozumieć? My wszystko rozumieć.

>Wejdź na cudzą posesję, bo nie wiesz kto jest właścicielem. Najlepiej w Teksasie Powodzenia
>Nie?

Nie strasz, nie strasz.

Na razie ludzie otumanieni waszą ideologią nie reagują na zło, na które powinni zareagować ale wszystko ma swój początek i koniec.

Twoja arogancja nie robi na mnie szczególnego wrażenia jako, że wasza kultura zbudowana jest na arogancji, która jest tak powszechna, że dawno już się przyzwyczaiłem.

Kiedyś bandytów egzekwujących tajną i nieopodakowana własność jak również ich mocodawców spotka to, na co swoją egzystencją zasłużyli. Karma wróci.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>NIE WOLNO CI WCHODZIĆ NA CUDZE POLE
>>Czego debilu nie rozumiesz???????
>Dlaczego nie rozumieć? My wszystko rozumieć.

Skończ swoje manipulacje
Twierdzisz, że nie wejdziesz na cudze pole.
KŁAMIESZ
Nie hamerwedziesz na hamercudze hamerpole

Każde hamersłowo w hamerjęzyku znaczy co innego
Czym innym jest własność czym innym hamerwłasność.
Hamerwłasności nie ruszysz, ale własność dajesz sobie prawo nawet podpalić

Nie udało ci się mnie nabrać. Twoja deklaracja, że nie wejdziesz na cudze jest tylko dlatego wiarogodna, że jesteś pospolitym tchórzem, który poradzi jedynie ujadać na obcojęzycznym niszowym forum

Nie twoje = cudze. I nie wchodzisz
Proste?
Aaaaa, tu już nie jest proste, bo hamercudze to nie jest cudze.

>>Wejdź na cudzą posesję, bo nie wiesz kto jest właścicielem. Najlepiej w Teksasie Powodzenia
>>Nie?
>Nie strasz, nie strasz.

Nie muszę. Teksańczycy mają jasną, prostą i powszechnie przyjętą definicję własności i egzekwują tę definicję za pomocą strzelb. Możesz ujadać pod płotem jak dziś, ale na ujadaniu kundelka poprzestajesz

>Na razie ludzie otumanieni waszą ideologią
Dalej nie czytam, do mamusi pisz na priv

Możesz sobie promować swoją hamerideologię, ale twoje próby manipulacji jak dotąd wykazują tylko twój ujemny honor i znikomą inteligencję


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Teksańczycy mają jasną, prostą i powszechnie przyjętą definicję własności i egzekwują tę definicję za pomocą strzelb.

Jest wiele zła na tym świecie i to nie znaczy, że należy stać po stronie zła.
Każdy człowiek ma wybór.
Ty już wybrałeś ja również.

Na twój wariant "moralny" nie przystanę.
On jest sprzeczny z moją tożsamością.

Nic nas nie łączy lecz wszystko nas dzieli.
Świat do Was nie należy.

Naciesz się swoją arogancją i bezwzględnością póki czas.
Potem za nie zapłacisz, w myśl zasady, że każde działanie rodzi konsekwencje.

Dobrze, że powołujesz się na Teksańczyków, bo widać, że nie czujesz już takiego wzmocnienia w swoim najbliższym otoczeniu i musisz sięgać po prymitywne kultury zza oceanu, gdzie naćpani od fali nieszczęścia ludzie gniją dosłownie na ulicach.

Najlepiej pojedź tam i zostań na zawsze a tu tego świata ze sobą nie przywoź. Nikt go tu nie chce, co jak sądzę trochę wyczuwasz.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Teksańczycy mają jasną, prostą i powszechnie przyjętą definicję własności i egzekwują tę definicję za pomocą strzelb.
>Jest wiele zła na tym świecie

Jedną z przyczyn tego zła jest twój krzywy język

Kradzież jest kradzieżą
Cudze jest cudze
Krzywda jest krzywdą
Nie wchodzę znaczy nie wchodzę

Mt 5.37

Nie jest złem obrona owoców swojej pracy przed takimi jak ty.
Każdy ma do tego prawo


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Krzywda jest krzywdą

Ojej krzywdzeni właściciele, których posiadłości źli ludzie chcą ujawnić publicznie i jeszcze im prawo własności opodatkować demokratycznie na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego wszystkich uczestników gospodarki, w miejsce współczesnych podatków od biedy.

Nie ma już większej krzywdy na świecie.

>Nie jest złem obrona owoców swojej pracy przed takimi jak ty.

Masz na myśli obronę waszej posiadłości świata?
Żebyś mógł na tej bazie wyżerać owoce cudzej pracy bez kiwnięcia palcem w bucie dla innego człowieka?

Ale z ciebie cwaniak.

Wystarczy tylko frajerom wstawić do umysłu, że białe jest czarna a czarne białe i już można ich doić bezpośrednio z krwiobiegu.

To byłoby naprawdę niemoralne, nie podjąć obrony przez takimi jak ty manipulantami, architektami fałszywej rzeczywistości.

Przełączę się na chwilę chociaż znowu na małą literę pisząc do ciebie, bo duża sprawia mi za duży ból. Po prostu nie mogę a przynajmniej chwilowo. Jak dla mnie już dawno przekroczyłeś wszystkie granice.


youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Jest wiele zła na tym świecie

Jedną z przyczyn tego zła jest twój krzywy język

Kradzież jest kradzieżą
Cudze jest cudze
Krzywda jest krzywdą
Nie wchodzę znaczy nie wchodzę

>Ojej krzywdzeni właściciele,

Kradzież jest kradzieżą
Cudze jest cudze
Krzywda jest krzywdą
Nie wchodzę znaczy nie wchodzę

Czego nie rozumiesz?

Bo ja już za dobrze zrozumiałem twój żmijowy język w którym

Kradzież nie jest kradzieżą bo ktoś nie podpisał pola
Cudze nie jest cudze tylko niczyje
Krzywda nie jest krzywdą, bo jak starej Hamerlikowej zabrać mieszkanie to będzie szczęśliwa
Nie wchodzę znaczy wchodzę

Twój krzywy ryj cuchnie kłamstwem i novomową


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Twój krzywy ryj cuchnie kłamstwem i novomową

Władza jest dla podwładnych i we współpracy należy się podzielić - ale mi nowomowa

Zapomniałem, że panom należy się za to, że urodzili się i obdarowali Ziemię swoim genem.

Daj spokój!

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Zapomniałem, że panom należy się za to, że urodzili się i obdarowali Ziemię swoim genem.

Panom?. Komu? To twój postulat płacenie za to, że istniejesz
A ty nei jesteś panem tylko gównem, któremu się wydaje że określa innym prawa

Ja uważam, że należą mi się owoce MOJEJ pracy
Ty p*****lisz o powszechnym dochodzie za fakt urodzenia

Ale kundel bez godności wkłada swoje słowa w usta innych

Nie kundlu, to tobie z ryja cuchnie

>>Twój krzywy ryj cuchnie kłamstwem i novomową
>Władza jest dla podwładnych i we współpracy należy się podzielić - ale mi nowomowa

Pojebie, synu idioty i kretynki
Naucz się czytać proste komunikaty

Pada deszcz. Wiesz co to znaczy?
To proste. Pada deszcz. Wyjrzyj przez okno, wystaw rękę. Mokra? Bo pada deszcz

Musisz zmyślać?

Kolejny prosty komunikat : większość życia przepracowałem w spółdzielczych strukturach. Wiem, co to jest współpraca

A ty ciulu synu idioty znów zmyślasz

Nie pisałem o współpracy, napisałem :

Kradzież jest kradzieżą
Cudze jest cudze
Krzywda jest krzywdą
Nie wchodzę znaczy nie wchodzę

To nie ma mowy o współpracy kłamco, oszuście manipulancie synu złodziejki i oszusta
A bez współpracy w spółdzielni nie byłbym prezesem
Ty za to kolejny raz udowodniłeś, że twój psychiatra pomylił leki, a mamusia jest złodziejką

Kiedyś wspomniałeś, ze kończyłeś jakieś studia... kłamco bez matury
Współczuję twojej córce, musiała się wstydzić za "tatusia" na fb, bo udowodnił że jest pozbawionym honoru i moralności kretynem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To twój postulat płacenie za to, że istniejesz

Ządam zapłaty demokratycznego podatku od władzy właścicielskiej na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego wszystkich uczestników gospodarki.

Możesz istnieс, niczym nie władać i też nie mieć, zgodnie z moimi postulatami, żadnego podatku do zapłacenia.
Thoter (6650 punktów)
>>Teksańczycy mają jasną, prostą i powszechnie przyjętą definicję własności i egzekwują tę >>definicję za pomocą strzelb.

>Jest wiele zła na tym świecie i to nie znaczy, że należy stać po stronie zła.
>

Meksyk uzyskał niezależność od Hiszpanii w roku 1821. W tym czasie północne prowincje obejmowały Kalifornię, Nowy Meksyk i Teksas.
Do roku 1836 r. tereny na których znajduje się Teksas były własnością MEKSYKU.
Teksas został zaanektowany przez Stany Zjednoczone w 1845 roku i stał się dwudziestym ósmym stanem.
Aneksja Teksasu przyczyniła się do wybuchu wojny amerykańsko-meksykańskiej (1846-1848).
Stephen Austin, na cześć którego nazwę przyjęło miasto Austin w Teksasie, rozpoczął sprzedaż działek amerykańskim osadnikom. Działki te pochodziły z ogromnej darowizny, którą otrzymał jego ojciec od rządu Meksyku. W międzyczasie inni osadnicy ze Stanów Zjednoczonych, głównie z terenów Południa, przeprowadzali się do meksykańskiego Teksasu.
W 1835 osadnicy ze Stanów Zjednoczonych, którzy żyli w Teksasie utworzyli rząd tymczasowy, a w 1836 ogłosili niepodległość. W odpowiedzi rząd Meksyku wysłał generała Antonio Lopeza de Santa Anna i jego armię aby przejęli kontrolę nad regionem.
W marcu 1836 roku, po trzynastodniowym oblężeniu, pięć tysięcy żołnierzy generała Santa Anna zabiło stu osiemdziesięciu siedmiu amerykańskich i tejańskich obrońców podczas bitwy o Alamo - fortecę niedaleko San Antonio. Pośród zabitych byli Davy Crockett, Jim Bowie i komandor William Travis. Od tego momentu "Pamiętaj o Alamo" stało się okrzykiem bojowym.
Miesiąc później Sam Houston pokonał armię Santa Anny podczas Bitwy o San Jacinto i zmusił go do uznania niepodległości Teksasu. Sam Houston, były senator Tennessee podczas Demokracji Jacksona i znany członek armii stał się pierwszym prezydentem Republiki Teksasu. Znaczna większość obywateli chciała, by Teksas stał się jednym ze stanów w Stanach Zjednoczonych, bali się, że Meksyk na nowo podbije Teksas.


Bandyci mają broń w domu i śpią z bronią w zasięgu ręki.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Poza tym NIEDOUKU za patentową ochronę nie płaci podatnik, ale autor patentu, a ty jesteś idiotą

Potem naiwna biedota, która za robotę na 2 zmiany nie ma nic prócz długów, wierzy w takie wrogie jej bzdury.

Gdybyś płacił, to nie miałbyś nic do ukrycia a Ty nie potrafisz odkryć nawet publicznie jawnego patentu.

Co za naiwni ludzie w te wasze ideologiczne kłamstwa wierzą?

Skaranie boskie!

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Przeczysz sobie, pisałeś, że złoto nie jest skuteczną lokatą kapitału, teraz piszesz, że bogaci w złocie skutecznie kapitał ulokują

Złoto to tylko rzadki metal co się błyszczy w słońcu i dobrze przewodzi prąd elektryczny.

Bez specjalnego programu wgranego do mózgów homo sapiens staje się niczym.
Wszystko sprowadza się do zaprogramowanych w umyśle emocji i instynktownych, zwierzęcych reakcji homo sapiens na widok złota.

Gdyby więcej ludzi rozwinęło w głowach moje emocje, właściciele złota mogliby już powoli przetapiać złoto na przyciski do papieru, żeby wiatr papieru nie rozwiał albo sprzedaliby całe złoto do elektroniki, z korzyścią dla wszystkich.

W obliczu pieniądza mającego charakter zapisu w rozkładzie ładunków w półprzewodnikach, których stan można przenosić poprzez światłowody albo satelity na drugi koniec świata w ciągu ułamka sekundy złoto jako pieniądz jest już tylko czystym absurdem funkcjonującym w prymitywnych psyche, które nie myślą tylko czują to, co zostało w nie wprogramowane w procesie wychowania przez prymitywnych przodków.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
Złoto nie jest cenione tylko dlatego, że "błyszczy w słońcu" czy dobrze przewodzi prąd. Ma ono unikalne właściwości, które przez tysiące lat sprawiały, że stało się naturalnym medium wymiany i magazynem wartości.

Ograniczona dostępność złota, jego trwałość, odporność na korozję czy łatwość weryfikacji (nawet w starożytności) czyniły je doskonałym surowcem do pełnienia roli pieniądza. Nie każde medium wymiany czy przechowywania wartości jest równie niezawodne.

Preferencja do złota ma swoje racjonalne uzasadnienie (ten "instynkt" wyewoluował w nas z określonego powodu).

Żadne inne materiały, choćby najbardziej zaawansowane technologicznie, nie posiadają takiej samej trwałości i stabilności, jak złoto.

Aby złoto przestało pełnić rolę pieniądza i lokaty wartości, musiałbyś wynaleźć sposób na jego tanią produkcję - coś co się alchemikom nie udało od tysięcy lat.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ma ono unikalne właściwości

Które już wymieniłeś rzadkość, rozpoznawalność, stabilność, niepodrabialność, wysoka trudność zdobycia. To samo można osiągnąć w stanach półprzewodników i nie trzeba wtedy nosić ze sobą ciężkiego worka. Dlatego zresztą w rzeczywistości złotem jako pieniądzem nikt już sie nie posługuje.

Złoto jest dowodem na to, że nie można ufać innemu człowiekowi ale można złotem zmusić go do postawy godnej zaufania i złotem wytrwałość w tej postawie zewryfikować.

>Żadne inne materiały, choćby najbardziej zaawansowane technologicznie, nie posiadają takiej samej trwałości i stabilności, jak złoto.

Całe planety są bardziej stabilne od małych bryłek złota.

>Aby złoto przestało pełnić rolę pieniądza i lokaty wartości, musiałbyś wynaleźć sposób na jego tanią produkcję - coś co się alchemikom nie udało od tysięcy lat.

Mnie to nie dotyczy ponieważ nie interesuje mnie złoto tak samo jak tajne wybory. Nie reaguję na nie tak jak nie reaguję na "prawo" ustanowione w tajemnicy.

Dla Was to jest zapewne wartościowy pieniądz ale dla mnie materia bez większej wartości.
Nie chcę tego w ogóle widzieć i dotykać, bo mi się kojarzy z prymitywną zwierzęcością. W złoto stroją się prymitywne istoty, od których chcę być z dala, najlepiej za murem, bo z moich doświadczeń wynika, że te istoty są niebezpieczne.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeśli rzeczywiście państwo miało być dobrodziejstwem dla biedoty, dlaczego system podatkowy wygląda tak, jak wygląda? Dlaczego ktoś, kto uczciwie zarobił pierwszy milion, ma oddać z tego kilkadziesiąt procent w podatkach, podczas gdy osoba, która odziedziczyła majątek wart 10 milionów, nie płaci nic?
>Jeśli naprawdę celem systemu byłaby redystrybucja i wsparcie biedoty, nie istniałyby podatki takie jak VAT czy podatek dochodowy - które uderzają głównie w osoby o niższych dochodach - a opodatkowana byłaby wartość majątku.
>W końcu to osoby z dużym majątkiem najwięcej korzystają z ochrony zapewnianej przez państwo.
>Dlaczego więc za tę ochronę mają płacić ci, którzy niczego nie mają, a próbują dopiero zbudować swój kapitał?

Jestem wrogiem podatków od konsumpcji "VAT" od pracy najemnej na cudzym "dochodowego" i wszystkich pozostałych prócz jednego jedynego, demokratycznego podatku (określanego w jawnej demokracji bezpośredniej) wyłącznie od własności, przeznaczonego w zasadniczej części na bezpośredni dochód gwarantowany wszystkich uczestników gospodarki i w pozostałej części na rzecz utrzymania porządku społecznego.

Z kreacjonistami współczesnych podatków od biedy i ich poborcami jestem gotowy iść natychmiast na wojnę, brakuje mi tylko kamratów, którzy pójdą razem ze mną.

Jestem także wrogiem współczesnej prywatnej lichwy od państwowego pieniądza.

Z demokratycznym podatkiem od własności na rzecz wszystkich uczestników gospodarki powinien być związany automatyczny kredyt państwowy bez żadnego oprocentowania, którego jedynym kosztem winien być podatek od własności.

Nie uważam także wyboru właściciela i uczestnika gospodarki w zakresie zapłaty podatku od własności. Podatek powinien być automatycznie pobierany przez państwo, również z kwoty automatycznie przyznanego właścicielowi kredytu i płatnik podatku powinien być zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności za zapłatę podatku.

Jedną odpowiedzialnością właściciela, automatycznego kredytobiorcy i płatnika podatku powinno być zapewnienie wystarczającej ilości środków na podatki, których jeśli zabraknie, również z kredytu, konsekwencją powinna być utrata własności.

Jestem zdecydowanym wrogiem współczesnego systemu kapitalistycznego.
Współczesny kapitalizm jest prymitywny i brutalny.
Niszczy wielu wartościowych ludzi, zabija i wprowadza społeczny marazm.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>Jeśli rzeczywiście państwo miało być dobrodziejstwem dla biedoty, dlaczego system podatkowy wygląda tak, jak wygląda? Dlaczego ktoś, kto uczciwie zarobił pierwszy milion, ma oddać z tego kilkadziesiąt procent w podatkach, podczas gdy osoba, która odziedziczyła majątek wart 10 milionów, nie płaci nic?
>>Jeśli naprawdę celem systemu byłaby redystrybucja i wsparcie biedoty, nie istniałyby podatki takie jak VAT czy podatek dochodowy - które uderzają głównie w osoby o niższych dochodach - a opodatkowana byłaby wartość majątku.
>>W końcu to osoby z dużym majątkiem najwięcej korzystają z ochrony zapewnianej przez państwo.
>>Dlaczego więc za tę ochronę mają płacić ci, którzy niczego nie mają, a próbują dopiero zbudować swój kapitał?

>Jestem wrogiem podatków od konsumpcji "VAT" od pracy najemnej na cudzym "dochodowego" i wszystkich pozostałych prócz jednego jedynego, demokratycznego podatku (określanego w jawnej demokracji bezpośredniej) wyłącznie od własności, przeznaczonego w zasadniczej części na bezpośredni dochód gwarantowany wszystkich uczestników gospodarki i w pozostałej części na rzecz utrzymania porządku społecznego.

Twoja wizja, choć może wydawać się atrakcyjna, to jednak pozostaje jedynie teorią - fantazją o idealnym systemie, który nigdy nie zaistniał i najprawdopodobniej nigdy nie zaistnieje.

Historia uczy nas, że tworzenie "demokratycznych systemów podatkowych" czy innych utopijnych mechanizmów zazwyczaj kończy się ich wypaczeniem przez ludzi, którzy mają władzę je wdrażać.

Dlaczego? Bo nawet najlepiej brzmiące idee zostają sprowadzone na ziemię przez rzeczywistość: interesy elit, korupcję, nieefektywność biurokracji czy po prostu ludzką naturę.

Bitcoin natomiast to nie teoria ani wizja - to rzeczywistość. Istnieje tu i teraz. Funkcjonuje niezależnie od rządów, polityków i ideologii. Jest systemem, który daje ludziom realne narzędzie do ochrony własnego kapitału i kontroli nad swoim majątkiem.

Ja przynajmniej, w przeciwieństwie do Ciebie, robię coś realnego - buduję swój majątek i wspieram technologię, która daje ludziom możliwość uniezależnienia się od systemów państwowych, które regularnie zawodzą.

Bitcoin to narzędzie, które faktycznie pomaga biednym - umożliwia im ochronę oszczędności przed inflacją, transfery bez pośredników i dostęp do globalnego rynku finansowego, bez względu na miejsce zamieszkania czy stan portfela.

Twój "system społeczny", jak go nazwałeś, to tylko idea - piękna, ale nierealna. Bitcoin natomiast jest faktem - systemem, który działa bez względu na to, co o nim myślimy.

Możesz marzyć o idealnym podatku od własności, który magicznie rozwiąże wszystkie problemy świata, ale póki co, ludzie, którzy chcą coś zmienić, wybierają narzędzia, które faktycznie istnieją.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Twoja wizja, choć może wydawać się atrakcyjna, to jednak pozostaje jedynie teorią - fantazją o idealnym systemie, który nigdy nie zaistniał i najprawdopodobniej nigdy nie zaistnieje.

Wszystkie ludzkie twory przechodzą fazę idei zanim przyjmą formę faktycznej realizacji.
W redystrybucji dobra do wszystkich komórek organizmu społecznego, w podatkowym umiarkowaniu koncentracji władzy właścicielskiej nie ma żadnego idealizmu, to zwykły pragmatyzm prowadzący do społecznej efektywności.
Deklaracji innych ludzi co zaistnieje a co nie, nie biorę na poważnie, bo te deklaracje są wyrazem jednostkowych emocji i opartych na nich wizji korzystnego dla jednostki świata.
Ostatecznie efektywny system zwycięży zawsze z nieefektywnym.
Idea, która zabezpiecza i karmi zawsze zwycięży z ideą, która zagraża i niszczy.

>Historia uczy nas, że tworzenie "demokratycznych systemów podatkowych" czy innych utopijnych mechanizmów zazwyczaj kończy się ich wypaczeniem przez ludzi, którzy mają władzę je wdrażać.

Ich wdrożenie ma oprzeć się na rozproszonym programie komputerowym pod kolektywną administracją. Nikt nie będzie miał jednostkowej władzy by je wprowadzać czy nimi zarządzać. Dlatego nie tylko jawne głosowanie w systemie komputerowym pod zbiorową administracją jak BTC ale także bezpośrednie przepływy na kontach z portfela do portfela, bez żadnych pośredników ani bez władzy pośredników.

>Dlaczego? Bo nawet najlepiej brzmiące idee zostają sprowadzone na ziemię przez rzeczywistość: interesy elit, korupcję, nieefektywność biurokracji czy po prostu ludzką naturę.

Dobre idee zostają zawsze zrealizowane. Czasem wymagają czasu na przesterowanie ludzkich mózgów ale ostatecznie zawsze stają się rzeczywistością. Ludzka natura jest zgodna z opodatkowaniem tak samo jak jest zgodna z prawem własności.

Nikt kto ma choć trochę oleju w głowie nie powinien uznać cudzego prawa własności w oderwaniu od opodatkowania. Na to pozwolić mogą sobie jedynie szaleńcy, zatraceńcy i samobójcy.

>Bitcoin natomiast to nie teoria ani wizja - to rzeczywistość. Istnieje tu i teraz.

Która wpierw była ideą i najwyraźniej osoby związanej z systemem bankowości międzynarodowej, co widać choćby w rozproszonym, jednakowym zapisie w wielu księgach prowadzonych pod niezależną administracją. To jest ewolucja współczesnego systemu pieniężnego a nie żaden nowy pieniądz. Stary obiera nową formę.

>Funkcjonuje niezależnie od rządów, polityków i ideologii.

No na pewno, bo przecież prawo własności komputerów będących fundamentem sieci BTC nie ma nic do tego. Będziesz właścicielem BTC nawet jeśli ktoś wyrwie Ci z ręki elektroniczny nośnik kluczy prywatnych i będzie używał ich jak chce.

Czyż to nie państwo, nie rząd, nie ideologia gwarantują Ci, że nikt Ci z buta drzwi w domu nie wyłamie i nie zabierze ze sobą twojego laptopa, na którym masz klucze prywatne?

Czyż to nie nadzór finansowy jako instytucja państwowa zabezpiecza Cię przed tym, żeby Cię giełda krypto nie zrobiła w konia podczas próby wymiany krypto z fiatami? Jesteś gotowy z tej ochrony zrezygnować? Wg twojej wizji policja państwowa nic nie ma do BTC i gdybyś wymienił się z kimś BTC na prawo własności, to takie przeniesienia własności nie powinien uznać żaden państwowy sąd, jeśli nabywca BTC sprzedanej rzeczy Ci nie odda.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Ich wdrożenie ma oprzeć się na rozproszonym programie komputerowym pod kolektywną administracją. Nikt nie będzie miał jednostkowej władzy by je wprowadzać czy nimi zarządzać. Dlatego nie tylko jawne głosowanie w systemie komputerowym pod zbiorową administracją jak BTC ale także bezpośrednie przepływy na kontach z portfela do portfela, bez żadnych pośredników ani bez władzy pośredników.

Bitcoin może funkcjonować jako w pełni zdecentralizowany system, ponieważ motywacje jego uczestników są bezpośrednio związane z integralnością samej sieci. Wykorzystywanie zasobów energetycznych do wydobywania BTC zapewnia wynagrodzenie za utrzymanie sieci, a system został zaprojektowany tak, aby większe zyski pochodziły z dbałości o jego bezpieczeństwo i rozwój, a nie z destabilizacji. Dzięki temu uczestnicy mają naturalne bodźce do współpracy, a nie działań na szkodę systemu.

Jednak blockchain, mimo swojej efektywności w przestrzeni cyfrowej, nie dysponuje żadną egzekucyjną mocą poza siecią. Oferuje bezpieczeństwo i integralność w wirtualnym środowisku, ale nie jest w stanie rozwiązać problemów związanych z egzekwowaniem praw własności w świecie fizycznym.

W rzeczywistości, zabezpieczenie praw własności do rzeczy materialnych wymaga narzędzi egzekucji, takich jak broń, fizyczne blokady, agencje ochrony czy armia.

Dlatego myślenie o używaniu blockchainu do ochrony praw własności w fizycznym świecie jest błędnym założeniem. Egzekucja tych praw i tak będzie musiała opierać się na innych mechanizmach niż blockchain.

Korzystanie z niego jako rejestru w tym kontekście mija się z celem, ponieważ tracimy podstawową zaletę blockchaina, a jednocześnie ponosimy ogromne koszty jego utrzymania.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>motywacje jego uczestników są bezpośrednio związane z integralnością samej sieci.

Raczej z bogactwem, z wylegiwaniem się na plaży i z popijaniem drinków w czasie, kiedy inni będą robić na to na 2 etaty od świtu do nocy.

>Wykorzystywanie zasobów energetycznych do wydobywania BTC zapewnia wynagrodzenie za utrzymanie sieci,

Zużycie energii to tylko w ułamku utrzymanie sieci, zasadniczo to wykonywanie obliczeń, które mają dowodzić kto jest w dyspozycji największej mocy obliczeniowej. Tylko Ci, którzy grzeją największą masę masę komputerów mają prawo do wydobycia bitcoinów. Reszta plebs i plewy bez żadnej kontroli nad maszynami liczącymi mają tylko prawo do zmywania podłóg u właścicieli farm komputerowych i za to otrzymywać BTC w ułamku liczonym 6 miejscem po przecinku.

>system został zaprojektowany tak, aby większe zyski pochodziły z dbałości o jego bezpieczeństwo i rozwój

Raczej tak, żeby cały zysk zgarnęła nowa bitcoinowa finansjera, co zresztą stało się rzeczywistością.

Zwykły Kowalki robiący na 2 etatach, żeby wyżywić jako tako swoje dzieci jest świadkiem wymiany technologii pieniądza i finansjery. Teraz Porsche i 500m2 domy będą mieli bitcoinowi baronowie, dla Kowalskiego to żadna zmiana.

Legendy o tym, że bitcoinowi baronowie wyssą z Kowalskiego mniej krwi od starej finansjery służą jedynie przyśpieszeniu zysków na BTC nowej finansjery.

Z tego co się domyślam bogacisz się wyłącznie na posiadaniu krypto i niczym innym poza wymianą pieniędzy jednych na drugie się nie zajmujesz. Za to jesteś karmiony przez tych, którzy robią w fabrykach od świtu do nocy w czasach prosperity, bo w kryzysie wywołanym nadmierną koncentracją kapitału nikt nic nie robi, wszyscy tylko na siebie patrzą i głodują.

>Jednak blockchain, mimo swojej efektywności w przestrzeni cyfrowej, nie dysponuje żadną egzekucyjną mocą poza siecią. Oferuje bezpieczeństwo i integralność w wirtualnym środowisku, ale nie jest w stanie rozwiązać problemów związanych z egzekwowaniem praw własności w świecie fizycznym.

Oczywiście dysponuje i korzysta z ochrony państwowej, bez tego każdy mógłby Ci wyrwać z ręki komputer a potem Ci ją wykręcić, żebyś wyśpiewał wszystkie hasła jak na spowiedzi i wyśpiewałbyś.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>Jednak blockchain, mimo swojej efektywności w przestrzeni cyfrowej, nie dysponuje żadną egzekucyjną mocą poza siecią. Oferuje bezpieczeństwo i integralność w wirtualnym środowisku, ale nie jest w stanie rozwiązać problemów związanych z egzekwowaniem praw własności w świecie fizycznym.
>Oczywiście dysponuje i korzysta z ochrony państwowej, bez tego każdy mógłby Ci wyrwać z ręki komputer a potem Ci ją wykręcić, żebyś wyśpiewał wszystkie hasła jak na spowiedzi i wyśpiewałbyś.

Nie wyśpiewałbym.

Co by się właściwie stało, gdyby nagle zniknęła ochrona państwa?

W najgorszym wypadku mielibyśmy chwilowy szok, może zginęłoby kilka osób - zwłaszcza tych, którzy nie potraktowali poważnie potrzeby samodzielnego zadbania o swoje bezpieczeństwo.

Reszta ludzi szybko dostosowałaby się do sytuacji, organizując własną ochronę i adekwatne formy samoobrony.

Stabilność układu zostałaby prędko przywrócona.

Administracja państwowa to stosunkowo świeży wymysł ostatnich kilku tysięcy lat (powstały zresztą jako narzędzie zorganizowanego ucisku biedoty), a przez miliony lat ludzkość świetnie radziła sobie bez niej.

Więc daruj sobie te bajki.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co by się właściwie stało, gdyby nagle zniknęła ochrona państwa?
>W najgorszym wypadku mielibyśmy chwilowy szok, może zginęłoby kilka osób - zwłaszcza tych, którzy nie potraktowali poważnie potrzeby samodzielnego zadbania o swoje bezpieczeństwo.
>Reszta ludzi szybko dostosowałaby się do sytuacji, organizując własną ochronę i adekwatne formy samoobrony.
>Stabilność układu zostałaby prędko przywrócona.

No właśnie. W kilka chwil państwo zostałoby odbudowane albowiem to jest twór naturalny wyrastający z korzyści jego uczestników.

Państwo to tylko większa i bardziej złożona grupa społeczna od plemienia, następca ewolucyjny.

Rozumiem, że bez struktur państwa czułbyś się w swoim wieku, na swoim etapie rozwoju, w swojej pozycji bardziej "wyzwolony" ale tego samego uczucia nie mieliby dzieci, chorzy, starcy, ludzie niewykształceni czy z natury spolegliwi. Dla nich twoje "wyzwolenie" stałoby się ich "zniewoleniem" dlatego oni chcieliby jak najszybciej odbudować struktury państwowe i natychmiast podporządkowaliby się temu, który obiecałby im "zniewolić" Cię na nowo.

Bitcoin to doskonała idea ale nie wierzę, w poprawę życia wszystkich dzięki samej numerologii i wyssanych z palca 21.000.000 BTC, z których większość już zapewne bezpowrotnie przepadła wraz ze złomowanymi komputerami.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>>Jednak blockchain, mimo swojej efektywności w przestrzeni cyfrowej, nie dysponuje żadną egzekucyjną mocą poza siecią. Oferuje bezpieczeństwo i integralność w wirtualnym środowisku, ale nie jest w stanie rozwiązać problemów związanych z egzekwowaniem praw własności w świecie fizycznym.
>>Oczywiście dysponuje i korzysta z ochrony państwowej, bez tego każdy mógłby Ci wyrwać z ręki komputer a potem Ci ją wykręcić, żebyś wyśpiewał wszystkie hasła jak na spowiedzi i wyśpiewałbyś.
>Nie wyśpiewałbym.
Żyjesz w świecie fantazji
Gdyby ktoś Twojemu dziecku przyłożył butelkę z kwasem do oka...
Byłem kiedyś w Chile, słyszałem opowieści jak torturowano ludzi. Znam ludzi, którzy mieszkali w Bogocie w slumsach kontrolowanych przez mafie. Nie ma ludzi nie do złamania

>Co by się właściwie stało, gdyby nagle zniknęła ochrona państwa?
>W najgorszym wypadku mielibyśmy chwilowy szok, może zginęłoby kilka osób
A może kilka tysięcy, może jeszcze więcej

>- zwłaszcza tych, którzy nie potraktowali poważnie potrzeby samodzielnego zadbania o swoje bezpieczeństwo.
Ciekaw jestem jak zadbałbyś o swoje bezpieczeństwo przeciwko organizacjom rządzonym przez Escobara

>Reszta ludzi szybko dostosowałaby się do sytuacji, organizując własną ochronę i adekwatne formy samoobrony.
Raczej poddając się mafii

>Stabilność układu zostałaby prędko przywrócona.
kosztem Twoich praw. Wszystkich, łącznie z prawem do życia, godności, własności.. tak się żyje w slumsach

>Administracja państwowa to stosunkowo świeży wymysł ostatnich kilku tysięcy lat
Dziesiątek tysięcy. Praktycznie odkąd okazało się, że łatwiej pozyskać pożywienie w zorganizowanej grupie

Przypomnę, że to państwo (a raczej już ponadpaństwowe organizmy)zapewniają Ci dostęp do netu, bez którego Twój BTC nie miałby szans zaistnienia.

>(powstały zresztą jako narzędzie zorganizowanego ucisku biedoty),
Marx miał rację, ale to było w XIX wieku

>a przez miliony lat ludzkość świetnie radziła sobie bez niej.
>Więc daruj sobie te bajki.
Miliony lat temu nie było ludzkości, więc daruj sobie te bajki


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Nie ma ludzi nie do złamania

W kryptografii istnieją narzędzia pozwalające na tzw. wiarygodne zaprzeczenie:

en.wikipedia.org/wiki/Deniable_encryption

Na przykład szyfrowanie warstwowe, pozwala na tworzenie ukrytych woluminów, które pozostają niewidoczne nawet po odszyfrowaniu danych podstawowych.

Steganografia umożliwia ukrywanie danych w plikach, takich jak obrazy, tak że ich istnienie staje się praktyczne nie do udowodnienia.

Istnieją również systemy z podziałem kluczy, gdzie dane można odzyskać tylko przy użyciu wszystkich części klucza (przechowywanych w odległych fizycznie miejscach) lub klucze samozniszczalne pozwalające tylko na jednorazowy dostęp.

Obecnie nie korzystam z takich narzędzi, ale jestem świadomy ich możliwości i gotowy je wdrożyć w razie pojawienia się adekwatnego zagrożenia.

>Miliony lat temu nie było ludzkości

Nasza linia ewolucyjna to kilka milionów lat. Czytałem że ostatni wspólny przodek z szympansami żył nie później niż 6 milionów lat temu, więc można powiedzieć, że trochę czasu (bez państwowej administracji) minęło.

.
28-12-2024 15:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Nie ma ludzi nie do złamania
>W kryptografii istnieją narzędzia pozwalające na tzw. wiarygodne zaprzeczenie:
>en.wikipedia.org/wiki/Deniable_encryption
>Na przykład szyfrowanie warstwowe,

Zaczynasz pipcyć jak Inuita po syberyjskim samogonie
Nie ma takiego szyfrowania, które pozwoli Ci utrzymać własność w jakiejkolwiek walucie, jeśli ktoś stanie nad okiem twojego dziecka z butelką kwasu siarkowego

Nie ma . Rozumiesz?
Nerkę oddasz, a co dopiero "szyfry"
całe btc zamienisz na złoto i złoto oddasz, szyfry już będą zbędne

>>Miliony lat temu nie było ludzkości
>Nasza linia ewolucyjna to kilka milionów lat. Czytałem że ostatni wspólny przodek z szympansami żył nie później niż 6 milionów lat temu, więc można powiedzieć, że trochę czasu (bez państwowej administracji) minęło.

Tak, szympanse nie wytworzyły państwa. dlatego to ludzie określają im granice rezerwatów

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>>Nie ma ludzi nie do złamania
>>W kryptografii istnieją narzędzia pozwalające na tzw. wiarygodne zaprzeczenie:
>>en.wikipedia.org/wiki/Deniable_encryption
>>Na przykład szyfrowanie warstwowe,
>Zaczynasz pipcyć jak Inuita po syberyjskim samogonie
>Nie ma takiego szyfrowania, które pozwoli Ci utrzymać własność w jakiejkolwiek walucie, jeśli ktoś stanie nad okiem twojego dziecka z butelką kwasu siarkowego
>Nie ma . Rozumiesz?
>Nerkę oddasz, a co dopiero "szyfry"
>całe btc zamienisz na złoto i złoto oddasz, szyfry już będą zbędne

A więc według ciebie, całkowite zrezygnowanie z jakiejkolwiek ochrony danych i prywatności to jedyna droga, bo w ostateczności zawsze ktoś przystawi ci nóż do gardła? Serio? To tak jakby powiedzieć, że nie warto w ogóle zamykać drzwi, bo w końcu i tak zawsze ktoś może je wyłamać. Takie podejście jest pełne fatalizmu i ignoruje podstawy zdrowego rozsądku w kwestii zabezpieczeń.

Szyfrowanie, ochrona prywatności, stosowanie odpowiednich procedur - to nie ma na celu ochrony przed każdym możliwym zagrożeniem (bo wszystkiego się po prostu nie da przewidzieć), tylko minimalizowanie ryzyka i pozwala na zachowanie pewnego, wysokiego poziomu bezpieczeństwa w świecie, który staje się coraz bardziej cyfrowy.

Wyjaśnię ci jeszcze raz bo chyba nie zrozumiałeś:

Wiarygodne zaprzeczenie, czyli tzw. "plausible deniability", to jedna z metod, która sprawia, że intruz, nawet jeśli wymusi na kimś ujawnienie części danych, nie będzie w stanie odkryć tych najcenniejszych.

Nawet jeśli ktoś zmusi cię do ujawnienia haseł, będzie miał tylko dostęp do fałszywych informacji.

Prawdziwe, najbardziej wartościowe dane, mogą być (w formie szyfrowanej) ukryte na przykład w ostatnim bicie każdego piksela w pliku JPG - pozornie niewinne pliki zawierają zaszyfrowane informacje, które nie są widoczne ani łatwe do wyodrębnienia.

Dla napastnika, proces ujawniania danych wygląda tak, jakby wszystko zostało już ujawnione, podczas gdy w rzeczywistości nadal zachowujesz pełną kontrolę nad swoimi zasobami.

.
szarley (54913 punktów)
>>Nie ma takiego szyfrowania, które pozwoli Ci utrzymać własność w jakiejkolwiek walucie, jeśli ktoś stanie nad okiem twojego dziecka z butelką kwasu siarkowego
>>Nie ma . Rozumiesz?
>>Nerkę oddasz, a co dopiero "szyfry"
>>całe btc zamienisz na złoto i złoto oddasz, szyfry już będą zbędne
>A więc według ciebie, całkowite zrezygnowanie z jakiejkolwiek ochrony danych i prywatności to jedyna droga,

Nie zmyślaj moich poglądów, Hamerlik jest w tym lepszy

Należy chronić swoje życie, własność i prywatność, ale ze świadomością zagrożeń. Jedną z form ochrony jest zwalczanie poglądów takich jak Twoje, że sam sobie jesteś w stanie zapewnić bezpieczeństwo i można zlikwidować policje. Należy wzmacniać policje, żeby były silniejsze niż "dobrodzieje" jak Escobar, bo NIGDY nie będzie Cie stać na agencję silniejszą od jego organizacji, a jeśli Escobar zrobi Ci krzywdę, to żadna agencja nie podejmie działań w Twojej obronie.

zalegasz z odpowiedzią napytanie o koszta śledztw

>Wyjaśnię ci jeszcze raz bo chyba nie zrozumiałeś:
>Wiarygodne zaprzeczenie, czyli tzw. "plausible deniability", to jedna z metod, która sprawia, że intruz, nawet jeśli wymusi na kimś ujawnienie części danych, nie będzie w stanie odkryć tych najcenniejszych.
>Nawet jeśli ktoś zmusi cię do ujawnienia haseł, będzie miał tylko dostęp do fałszywych informacji.
I jeśli odkryje, że informacje były fałszywe spełni swoje groźby

>Dla napastnika, proces ujawniania danych wygląda tak, jakby wszystko zostało już ujawnione, podczas gdy w rzeczywistości nadal zachowujesz pełną kontrolę nad swoimi zasobami.
Dla napastnika, proces ujawniania danych skończy się wtedy, kiedy zobaczy sztabki złota w swojej dłoni


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Dla napastnika, proces ujawniania danych skończy się wtedy, kiedy zobaczy sztabki złota w swojej dłoni

Dlatego w sejfie trzymasz pozłacane sztaby wolframowe z wtopionym GPS-em jako przynętę, a prawdziwy skarb: zaszyfrowane klucze do 10 BTC ukrywasz w niepozornych zdjęciach niewinnych kotów.

To takie trudne do zrozumienia?

Rozwiązań jest wiele, ale najwyraźniej trzeba chcieć je dostrzec.

PS: Słyszałem też o innym ciekawym tricku: masz dwa działające piny do sejfu. Jeden jest standardowy, a drugi wygląda jak zwykły, ale potajemnie wzywa agencję ochrony. Jeśli ktoś cię zastrasza, by otworzyć sejf, używasz właśnie tego drugiego. Zanim intruz zorientuje się co jest grane (testowanie pozłacanego wolframu pod kątem autentyczności złota w warunkach domowych jest trudne, prawie niemożliwe bez specjalistycznego sprzętu) pod domem będzie już ekipa ochroniarzy uzbrojonych w karabiny maszynowe. Twoja żałosna państwowa policja mogłaby się schować w porównaniu z takim zabezpieczeniem.

.
29-12-2024 10:25 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Dla napastnika, proces ujawniania danych skończy się wtedy, kiedy zobaczy sztabki złota w swojej dłoni
>Dlatego w sejfie trzymasz pozłacane sztaby wolframowe z wtopionym GPS-em jako przynętę, a prawdziwy skarb: zaszyfrowane klucze do 10 BTC ukrywasz w niepozornych zdjęciach niewinnych kotów.
>To takie trudne do zrozumienia?
>Rozwiązań jest wiele, ale najwyraźniej trzeba chcieć je dostrzec.
>PS: Słyszałem też o innym ciekawym tricku: masz dwa działające piny do sejfu. Jeden jest standardowy, a drugi wygląda jak zwykły, ale potajemnie wzywa agencję ochrony. Jeśli ktoś cię zastrasza, by otworzyć sejf, używasz właśnie tego drugiego. Zanim intruz zorientuje się co jest grane (testowanie pozłacanego wolframu pod kątem autentyczności złota w warunkach domowych jest trudne, prawie niemożliwe bez specjalistycznego sprzętu) pod domem będzie już ekipa ochroniarzy uzbrojonych w karabiny maszynowe. Twoja żałosna państwowa policja mogłaby się schować w porównaniu z takim zabezpieczeniem.
>.


Człowieku codziennie ginie pełno aut z wbudowanym GPSem.

Ps. Wiesz że nie tylko Ty masz internet i wyszukiwarkę?.
Piszesz takie dyrdymły jakbyś był przybyszem z innego kraju w średniowieczu w małej wsi gdzie obcy jest raz na 100 lat.


A teraz powiedz co jest ciężej ukraść DOM działkę czy Twoje BTC?

Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Człowieku codziennie ginie pełno aut z wbudowanym GPSem.

Jak również dokonywanych jest miliardy przelewów pieniężnych przez internet dzięki kryptografii.

Sam pewnie korzystasz.

I co będziesz chodził codzienne do banku pokazywał swoją twarz znajomej kasjerce, żeby wykonać przelew a ona będzie szła z tym dalej do ludzi, bo przecież nie przez internet, bo to niebezpieczne?

Widziałem nowoczesne maski tak dobrze wykonane, że gdyby twoją twarz wydrukować ktoś a nią przebrany nawet twoją matkę zrobiłby w konia, że on to Ty.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Człowieku codziennie ginie pełno aut z wbudowanym GPSem.
>Ps. Wiesz że nie tylko Ty masz internet i wyszukiwarkę?.
>Piszesz takie dyrdymły jakbyś był przybyszem z innego kraju w średniowieczu w małej wsi gdzie obcy jest raz na 100 lat.
>A teraz powiedz co jest ciężej ukraść DOM działkę czy Twoje BTC?

To pytanie retoryczne? Włamanie do domu z użyciem broni to kwestia godzin, podczas gdy złamanie kryptografii BTC w tej chwili to praktycznie niewykonalne zadanie.

Ruska armia, gdyby wkroczyła do Polski, mogłaby to pierwsze zrealizować, ale co do drugiego, to raczej wątpię.

Ale powiedz mi, czy my naprawdę potrzebujemy armii, kiedy możemy wykorzystać na własną korzyść słabości waszego systemu prawnego?

Spójrz, jak łatwo można obejść "bezpieczeństwo" waszego systemu państwowego. Wynajmujesz mieszkanie albo włamujesz się do niego, podrabiasz dowód osobisty właściciela, wysyłasz ogłoszenie na Otodom, umawiasz się z notariuszem i znikasz z kasą.

I to wcale nie jest fikcja, to działa w waszym systemie!

To, że czujesz się bezpiecznie w takim systemie, to efekt braku twojej świadomości.

Wasz system jest zbudowany na iluzji stabilności, ale w rzeczywistości to tylko kwestia czasu, zanim zacznie się załamywać.

.
29-12-2024 17:15 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Człowieku codziennie ginie pełno aut z wbudowanym GPSem.
>>Ps. Wiesz że nie tylko Ty masz internet i wyszukiwarkę?.
>>Piszesz takie dyrdymły jakbyś był przybyszem z innego kraju w średniowieczu w małej wsi gdzie obcy jest raz na 100 lat.
>>A teraz powiedz co jest ciężej ukraść DOM działkę czy Twoje BTC?
>To pytanie retoryczne? Włamanie do domu z użyciem broni to kwestia godzin, podczas gdy złamanie kryptografii BTC w tej chwili to praktycznie niewykonalne zadanie.

Właśnie napisles że jest. Czytaj co piszesz.
Do twojego domu wszedł koleś przystawił ci broń do głowy.
Właśie robisz mu przelew....ta fake ty nie masz domu.

Na HUJ...mu dom jak se kupi go za Twoje BTC....i po co ma łamać szyfry.

Myśl.

Już pisałem. Piszesz co ci tam pasuje. Masz albo zero wyobraźni albo liczysz na to.

Kula albo srebro. Pablo Escobar

>Ruska armia, gdyby wkroczyła do Polski, mogłaby to pierwsze zrealizować, ale co do drugiego, to raczej wątpię.
>Ale powiedz mi, czy my naprawdę potrzebujemy armii, kiedy możemy wykorzystać na własną korzyść słabości waszego systemu prawnego?
>Spójrz, jak łatwo można obejść "bezpieczeństwo" waszego systemu państwowego. Wynajmujesz mieszkanie albo włamujesz się do niego, podrabiasz dowód osobisty właściciela, wysyłasz ogłoszenie na Otodom, umawiasz się z notariuszem i znikasz z kasą.
>I to wcale nie jest fikcja, to działa w waszym systemie!
>To, że czujesz się bezpiecznie w takim systemie, to efekt braku twojej świadomości.
>Wasz system jest zbudowany na iluzji stabilności, ale w rzeczywistości to tylko kwestia czasu, zanim zacznie się załamywać.
>.

Nic takiego się nie zdarzy bo nie istnieje wasz system.

Zdarzyło się za to to.
ale nigdy kradzież kryptoaktywów nie była tak szybka - według śledczych, dwóch studentów MIT miało wykraść kryptowaluty o wartości 25 mln dolarów w 12 sekund.


12 sekund hahahahah.


Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>>Człowieku codziennie ginie pełno aut z wbudowanym GPSem.
>>>Ps. Wiesz że nie tylko Ty masz internet i wyszukiwarkę?.
>>>Piszesz takie dyrdymły jakbyś był przybyszem z innego kraju w średniowieczu w małej wsi gdzie obcy jest raz na 100 lat.
>>>A teraz powiedz co jest ciężej ukraść DOM działkę czy Twoje BTC?
>>To pytanie retoryczne? Włamanie do domu z użyciem broni to kwestia godzin, podczas gdy złamanie kryptografii BTC w tej chwili to praktycznie niewykonalne zadanie.
>Właśnie napisles że jest. Czytaj co piszesz.
>Do twojego domu wszedł koleś przystawił ci broń do głowy.
>Właśie robisz mu przelew.

A ja na przykład trzymam klucz w sejfie z blokadą czasową - nie da się go otworzyć od razu, nawet jeśli ktoś przystawi mi broń do głowy i zażąda natychmiastowego dostępu. Sejf pozostanie zamknięty przez ustalony czas, niezależnie od tego, jak bardzo ktoś mnie próbuje zastraszyć.

W międzyczasie przybywa ekipa z agencji ochroniarskiej, uzbrojona po zęby i gotowa do działania.

A jeśli to nie wystarczy, mogę mieć drugi sejf z wolframowymi sztabami - złodziejaszek myśli, że się wzbogacił, ale zanim zorientuje się, że ma w rękach atrapy, współpracująca ze mną agencja ochrony zdąży go namierzyć. Lokalizatory GPS czy trackery radiowe odporne na zagłuszarki działają i pozwalają szybko przejść od obrony do kontrataku.

Możliwości zabezpieczeń jest mnóstwo - od technologicznych, przez psychologiczne, aż po fizyczne. Wszystko zależy od tego, czy masz wyobraźnię i chęć, by przewidywać różne scenariusze.

Tylko, widzisz, tu nie chodzi o złodzieja - tu chodzi o ciebie. W twojej wizji wystarczy osiłek z pistoletem, by świat ci się zawalił.

Trudno ci zrozumieć, że są ludzie, którzy myślą z wyprzedzeniem i nie liczą na łut szczęścia lub państwowe procedury, które w takich sytuacjach bywają równie skuteczne i szybkie co... ślimak na spacerze

.
29-12-2024 18:28 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>Człowieku codziennie ginie pełno aut z wbudowanym GPSem.
>>>>Ps. Wiesz że nie tylko Ty masz internet i wyszukiwarkę?.
>>>>Piszesz takie dyrdymły jakbyś był przybyszem z innego kraju w średniowieczu w małej wsi gdzie obcy jest raz na 100 lat.
>>>>A teraz powiedz co jest ciężej ukraść DOM działkę czy Twoje BTC?
>>>To pytanie retoryczne? Włamanie do domu z użyciem broni to kwestia godzin, podczas gdy złamanie kryptografii BTC w tej chwili to praktycznie niewykonalne zadanie.
>>Właśnie napisles że jest. Czytaj co piszesz.
>>Do twojego domu wszedł koleś przystawił ci broń do głowy.
>>Właśie robisz mu przelew.
>A ja na przykład trzymam klucz w sejfie z blokadą czasową - nie da się go otworzyć od razu, nawet jeśli ktoś przystawi mi broń do głowy i zażąda natychmiastowego dostępu. Sejf pozostanie zamknięty przez ustalony czas, niezależnie od tego, jak bardzo ktoś mnie próbuje zastraszyć.
>W międzyczasie przybywa ekipa z agencji ochroniarskiej, uzbrojona po zęby i gotowa do działania.
>A jeśli to nie wystarczy, mogę mieć drugi sejf z wolframowymi sztabami - złodziejaszek myśli, że się wzbogacił, ale zanim zorientuje się, że ma w rękach atrapy, współpracująca ze mną agencja ochrony zdąży go namierzyć. Lokalizatory GPS czy trackery radiowe odporne na zagłuszarki działają i pozwalają szybko przejść od obrony do kontrataku.
>Możliwości zabezpieczeń jest mnóstwo - od technologicznych, przez psychologiczne, aż po fizyczne. Wszystko zależy od tego, czy masz wyobraźnię i chęć, by przewidywać różne scenariusze.
>Tylko, widzisz, tu nie chodzi o złodzieja - tu chodzi o ciebie. W twojej wizji wystarczy osiłek z pistoletem, by świat ci się zawalił.
>Trudno ci zrozumieć, że są ludzie, którzy myślą z wyprzedzeniem i nie liczą na łut szczęścia lub państwowe procedury, które w takich sytuacjach bywają równie szybkie co... ślimak na spacerze


No właśnie nie jest mi trudno. Ale widzę że tobie jest.
Czy my tu piszemy książkę?

Ty rozumiesz że do Ciebie przyjechali żołnierze a szef sobie siedzi. I właśnie widzi że go w HUJA zrobiłeś.
Albo jest tak tępy że nie przewidział twoich ruchów?

Już ci pisalem w zębach te swoje szyfry im dasz jak zajdzie potrzeba.

Ale skoro ci brakuje wyobraźni. To w Polsce ludzi porywano. I nie przeżyli tego.

Krzysztof Olewnik (ur. 3 czerwca 1976, zm. 5 września 2003) - syn płockiego przedsiębiorcy Włodzimierza Olewnika i Ewy Olewnik, został porwany w nocy z 26 na 27 października 2001, po czym zamordowany 5 września 2003, pomimo przekazania porywaczom okupu.

To że ty nie orientujesz się w bieżących sprawach ale też podstawowej historii to nie znaczy że inni też

Plata o plamo.
Pablo Escobar.

Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Ale skoro ci brakuje wyobraźni. To w Polsce ludzi porywano. I nie przeżyli tego.
>Krzysztof Olewnik (ur. 3 czerwca 1976, zm. 5 września 2003) - syn płockiego przedsiębiorcy Włodzimierza Olewnika i Ewy Olewnik, został porwany w nocy z 26 na 27 października 2001, po czym zamordowany 5 września 2003, pomimo przekazania porywaczom okupu.
>To że ty nie orientujesz się w bieżących sprawach ale też podstawowej historii to nie znaczy że inni też

Oczywiście, w Polsce ludzi porywano - i jak widać, państwo, które miało ich chronić, zawodziło na całej linii. Mało tego, bywały przypadki, gdy służby zalecały rodzinom milczenie, co w praktyce tylko utrudniało poszukiwania. A efekt? Tragiczny.

Teraz wyobraź sobie alternatywę: rodzina ma umowę z prywatną firmą ochroniarską albo nawet z kilkoma niezależnymi firmami. Wyposażeni są w radiowe trackery i GPS-y, które ofiara może aktywować w razie zagrożenia. Co się dzieje? W ciągu minut firma lokalizuje zaginionego, a porywacze sami wpadają w ręce profesjonalistów.

To nie jest science fiction - to technologia, która już istnieje, ale niestety państwowe struktury nie są wystarczająco sprawne, by ją wdrożyć.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>jak widać, państwo, które miało ich chronić, zawodziło na całej linii.

No i twoja w tym rola, żeby przestało zawodzić, skoro je rozumiesz mógłbyś wiele poprawić ale nie chcesz wziąć na siebie zadnego ciężaru i żadnej odpowiedzialności, bo jesteś opętany gorączką bitcoinow i państwo przeszkadza Ci w ich zdobyciu.

Jest wielu ludzi na tym świecie, którzy chcą jedynie brać i niczego nie oddawać.

Frajerzy robiący na 2 zmiany za 2 miski ryżu żebyś mógł się kąpać w dobrobycie, nie zatrudnia sobie żadnej atencji ochrony i wybiorą sobie na przywódcę człowieka, który da im gwarancję, że przeżyją w spokoju do jutra o ile stawią się na kolejną zmianę i posłusznie będą stać przy taśmie.

Musisz to brać pod uwagę, bo nie jesteś sam na tym świecie.

Mi też dziadowskie, prymitywne i brutalne państwo kapitalistyczne staje kością w gardle ale nie zamierzam go niszczyć a jedynie odzyskać kontrolę i je przeobrażać w coś, o czym będę sądził że wynika że mnie i jest moje.

Państwo jako organizacja nie jest złe, jest dobre i opłacalne, należy je oddzielić od prymitywnych i skorumpowanych elit, które na drodze do złota i władzy gotowe są zniszczyć kazde życie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Do twojego domu wszedł koleś przystawił ci broń do głowy.
>>Właśie robisz mu przelew.
>A ja na przykład trzymam klucz w sejfie z blokadą czasową - nie da się go otworzyć od razu,
Nie da się, to się nie da. I trudno. Escobar-security wycofuje się zostawiając trupa Twojego dziecka. Kolejny klient zamontuje sobie sejf bez blokady

>nawet jeśli ktoś przystawi mi broń do głowy i zażąda natychmiastowego dostępu. Sejf pozostanie zamknięty przez ustalony czas, niezależnie od tego, jak bardzo ktoś mnie próbuje zastraszyć.
>W międzyczasie przybywa ekipa z agencji ochroniarskiej, uzbrojona po zęby i gotowa do działania.

Już Ci pisałem (nie odpowiedziałeś) przyjedzie Twoja agencja, zobaczy logo Escobar-security na samochodzie i grzecznie się wycofa

"Martwy ochroniarz nie dostaje wynagrodzenia"

>A jeśli to nie wystarczy, mogę mieć drugi sejf z wolframowymi sztabami - złodziejaszek myśli, że się wzbogacił, ale zanim zorientuje się, że ma w rękach atrapy, współpracująca ze mną agencja ochrony

Pytałem, ile jesteś gotów zapłacić agencji, która zadrze z agencją Escobar-security?
Ile wojska zamierzasz zatrudnić?
Stać Cię na to?

>zdąży go namierzyć. Lokalizatory GPS czy trackery radiowe odporne na zagłuszarki działają i pozwalają szybko przejść od obrony do kontrataku.
Ile wojska chcesz zatrudnić do tego kontrataku?
Jak się Escobar zorientuje, że go zrobiłeś w wała, przyśle czołg. Nie obronisz się.

>Możliwości zabezpieczeń jest mnóstwo - od technologicznych, przez psychologiczne, aż po fizyczne. Wszystko zależy od tego, czy masz wyobraźnię i chęć, by przewidywać różne scenariusze.

Wszystko zależy od tego, ile masz kasy.

>Tylko, widzisz, tu nie chodzi o złodzieja - tu chodzi o ciebie. W twojej wizji wystarczy osiłek z pistoletem, by świat ci się zawalił.

W Twojej, osiłek z pistoletem przy zapewnionej bezkarności zwoła setkę osiłków z bazookami

>Trudno ci zrozumieć, że są ludzie, którzy myślą z wyprzedzeniem i nie liczą na łut szczęścia lub państwowe procedury, które w takich sytuacjach bywają równie skuteczne i szybkie co... ślimak na spacerze

Znów pominąłeś argument. Wołomin i pruszków zostały pokonane przez państwo.

Jeśli potencjalny przestępca będzie miał zapewnioną bezkarność, to masz 99% pewności, że Cię okradnie. ten 1 % to fakt, że nie ma Cię z czego okraść. A potem za kradzione pieniądze zbuduje kilka szkół, szpitali, żeby dodatkowo zyskać poparcie niewolników w slumsach

Pytanie, kto pokryje koszta śledztw w przypadku zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na kobiecie której nie stać na ochronę w mocy, nadal czekam na odpowiedź

Argument, że gdyby nie ponadpaństwowe instytucje, nawet byś nie wiedział o btc, także w mocy


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Znów pominąłeś argument. Wołomin i pruszków zostały pokonane przez państwo.
>Jeśli potencjalny przestępca będzie miał zapewnioną bezkarność, to masz 99% pewności, że Cię okradnie. ten 1 % to fakt, że nie ma Cię z czego okraść. A potem za kradzione pieniądze zbuduje kilka szkół, szpitali, żeby dodatkowo zyskać poparcie niewolników w slumsach
>Pytanie, kto pokryje koszta śledztw w przypadku zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na kobiecie której nie stać na ochronę w mocy, nadal czekam na odpowiedź
>Argument, że gdyby nie ponadpaństwowe instytucje, nawet byś nie wiedział o btc, także w mocy

Wołomin i Pruszków zostały pokonane przez państwo? Śmieszne. Ci ludzie nie zniknęli, tylko przenieśli swoją działalność do bardziej wyrafinowanej przestępczości zorganizowanej, stopniowo wtapiając się w struktury państwowe. Zamiast napadów i wymuszeń mamy teraz białe kołnierzyki, które działają w cieniu legalnych biznesów, polityki i korupcji. To nie jest triumf państwa - to porażka, bo te grupy nauczyły się lepiej korzystać z jego słabości.

Po drugie, argument o bezkarności przestępców w przypadku braku państwa jest nie tylko błędny, ale wręcz ironiczny, patrząc na to, jak często przestępcy wykorzystują państwowe struktury do swoich celów. W systemie bez wszechobecnych regulacji i opieszałych organów państwowych, przestępca musiałby mierzyć się z bezpośrednimi konsekwencjami swoich działań - od lokalnych społeczności po prywatne firmy ochroniarskie.

Po trzecie, pytasz, kto pokryje koszty śledztwa w sprawie zabójstwa czy gwałtu? A kto pokrywa je teraz? Powiem ci: podatnicy. I co dostajemy w zamian? Niewielki odsetek spraw rozwiązanych, systematyczne zaniedbania i wymówki. W alternatywnym systemie te koszty mogą być pokrywane przez polisy ubezpieczeniowe, prywatne fundacje lub społeczności, które mają większą motywację do skutecznego działania, bo ich przetrwanie zależy od ich skuteczności, a nie od sprawozdań dla ministra.

I na koniec - nie próbuj wmawiać mi, że wiem o BTC dzięki państwu. To właśnie państwo i jego klęski, kryzysy finansowe, hiperinflacja i upadek zaufania do instytucji centralnych stworzyły warunki do narodzin BTC. Ludzie szukali alternatywy dla tego, co państwo tak skutecznie zrujnowało.

Więc jeśli już, to podziękujmy nie państwu, a jego niekompetencji, za inspirację do stworzenia systemu, który działa bez jego udziału.

Bo BTC to odpowiedź na porażki państw, a nie ich zasługa.

.
29-12-2024 19:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Znów pominąłeś argument. Wołomin i pruszków zostały pokonane przez państwo.
>>Jeśli potencjalny przestępca będzie miał zapewnioną bezkarność, to masz 99% pewności, że Cię okradnie. ten 1 % to fakt, że nie ma Cię z czego okraść. A potem za kradzione pieniądze zbuduje kilka szkół, szpitali, żeby dodatkowo zyskać poparcie niewolników w slumsach

Argument w mocy

>>Pytanie, kto pokryje koszta śledztw w przypadku zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na kobiecie której nie stać na ochronę w mocy, nadal czekam na odpowiedź

Pytanie w mocy

>>Argument, że gdyby nie ponadpaństwowe instytucje, nawet byś nie wiedział o btc, także w mocy
>Wołomin i Pruszków zostały pokonane przez państwo?

Tak.

>Śmieszne. Ci ludzie nie zniknęli, tylko przenieśli swoją działalność do bardziej wyrafinowanej przestępczości zorganizowanej,

Nie. Dostali wyroki i stracili zęby

>Po drugie, argument o bezkarności przestępców w przypadku braku państwa jest nie tylko błędny, ale wręcz ironiczny, patrząc na to, jak często przestępcy wykorzystują państwowe struktury do swoich celów.

Jak często? częściej niż mafie porywając dzieci jako dawców nerek?

>W systemie bez wszechobecnych regulacji i opieszałych organów państwowych, ...
... nie miałbyś pojęcia o istnieniu BTC, bo do dziś nie miałbyś internetu

>Po trzecie, pytasz, kto pokryje koszty śledztwa w sprawie zabójstwa czy gwałtu? A kto pokrywa je teraz?
>Powiem ci: podatnicy.
Podatnicy

>I co dostajemy w zamian? Niewielki odsetek spraw rozwiązanych,
Niezerowy. W przypadku rządów mafii byłby zerowy

> W alternatywnym systemie te koszty mogą być pokrywane przez polisy ubezpieczeniowe,
Kto je wyegzekwuje?

>prywatne firmy śledcze
Kto je sfinansuje??? To pytanie jest nadal w mocy !!!

>lub społeczności, które mają większą motywację do skutecznego działania,
zamiast pracować na chleb i dobrobyt będą tworzyć lokalne milicje?
Kto poniesie KOSZTA uzbrojenia, wyszkolenia?
Kto zapewni, że te lokalne milicje nie zamienia się w bandy?

Ucieczka

>bo ich przetrwanie zależy od ich skuteczności, a nie od sprawozdań dla ministra.
Nie, ich przetrwanie zależy od wyników ustawki z innymi agencjami

>I na koniec - nie próbuj wmawiać mi, że wiem o BTC dzięki państwu.
Nie. Dzięki ponadpaństwowej organizacji CENELEC, bez niej nie uruchomiłbyś komputera

>To właśnie państwo i jego klęski, kryzysy finansowe, hiperinflacja i upadek zaufania do instytucji centralnych stworzyły warunki do narodzin BTC. Ludzie szukali alternatywy dla tego, co państwo tak skutecznie zrujnowało.
Amen

>Bo BTC to odpowiedź na porażki państw, a nie ich zasługa.
Nie napisałem, że zasługa, napisałem, że bez CENELEC nie wiedziałbyś o istnieniu BTC, czytaj co piszę

Klepiesz w klawiaturę kompa tylko dzięki temu, że w sieci jest jednakowe napięcie i częstotliwość prądu a wtyczki i gniazdka mają ten sam rozstaw

Przestań patrzeć na państwo jak na XIX-wieczny twór. Marx miał rację w swoim czasie, do dziś wiele jego przemyśleń jest aktualnych, ale wiele umarło. Paradoksalnie dobił je m.in. nazista Speer a tysiące lat temu rzymski cesarz narzucił niemal całej Europie łaciński alfabet

Gdyby nie to, dziś pewnie bylibyśmy na etapie pierwszych żarówek . Oczywiście każda z innym gwintem.

Dzisiejsze państwa to nie jest tylko aparat przemocy, ale system organizacji społeczeństwa.
Skutek jest taki, że we Francji średnia oczekiwana długość życia jest trzykroć większa niż w Amazonii, a każdy w Polsce ma dostęp do prądu w gniazdku w przeciwieństwie do mieszkańców slumsów Bogoty

Prywatne firmy Muska wysyłają masowo satelity, bo państwowe uczelnie wykształciły pokolenia fizyków


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>W systemie bez wszechobecnych regulacji i opieszałych organów państwowych, ...
>... nie miałbyś pojęcia o istnieniu BTC, bo do dziś nie miałbyś internetu

Internet powstał na prywatnych uczelniach. Państwo jedynie kodyfikuje to, co rynek tworzy samodzielnie.

To nie urzędnicy wymyślili protokół TCP, HTTP ani nie zrozumieliby, jak działa SSL.

Technologie te powstały dzięki pracy niezależnych inżynierów, naukowców i entuzjastów, którzy, działając w środowisku wolnym od biurokracji, stworzyli fundamenty dzisiejszego internetu. Urzędnicy nie mieli ani zasobów, ani umiejętności, by opracować takie innowacje.

Gdyby państwo miało tworzyć technologie, nie mielibyśmy internetu ani Bitcoina, który bazuje na tej samej logice rozproszonego, niezależnego rozwoju. Państwo nie tylko nie miało pomysłu na te technologie, ale nie potrafiłoby ich wdrożyć w sposób, w jaki zrobiły to prywatne sektory.

Gdyby Unia istniała wtedy, internet by nie powstał, bo inżynierowie traciliby cały swój czas na zrozumienie zasad składania wniosków o dofinansowanie.

A to, co się dzieje teraz, jest tragiczne. Zamiast tworzyć coś innowacyjnego, ludzie spędzają czas na szukaniu sposobu, by odnaleźć się w gąszczu regulacji państwowych.

Gra, którą stworzyło państwo, to system, w którym zamiast premiować innowacyjność i kreatywność, liczy się przede wszystkim zdolność do odnalezienia się w gąszczu regulacji i przepisów. To system, w którym to nie efektywność, ale spryt w obchodzeniu biurokratycznych barier staje się kluczem do sukcesu. W tej grze liczy się nie to, co tworzysz, ale jak dobrze potrafisz poruszać się po przepisach, interpretować luki i znajdować sposoby na ich wykorzystanie.

W wyniku tego "państwowego porządku", zamiast wspierać twórczość, system faworyzuje tych, którzy potrafią lawirować między przepisami.

Innowacje, które mogłyby zrewolucjonizować życie ludzi, tracą na znaczeniu, bo w tej grze liczy się przede wszystkim umiejętność przechytrzenia systemu, a nie tworzenia czegoś, co zmienia rzeczywistość na lepsze.

.
29-12-2024 21:42 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
I znów ucieczka od merytorycznych argumentów

>>>W systemie bez wszechobecnych regulacji i opieszałych organów państwowych, ...
>>... nie miałbyś pojęcia o istnieniu BTC, bo do dziś nie miałbyś internetu
>Internet powstał na prywatnych uczelniach. Państwo jedynie kodyfikuje to, co rynek tworzy samodzielnie.

Brednia a nawet jeśli nie, to bez tego JEDYNIE nie miałby znaczenia
(internet powstał w jedynej państwowej uczelni w USA)

Poza tym, jak sobie wyobrażasz internet bez... komputerów?
Jak sobie wyobrażasz komputery bez elektryczności?

Ucieczka

>Technologie te powstały dzięki....
ELEKTRYCZNOŚCI!!!!!
Znormalizowanej elektryczności

Dynamem możesz sobie światełko w rowerze napędzać

>Gdyby państwo miało tworzyć technologie, nie mielibyśmy internetu
... ani aspiryny i szczepień przeciwko Mycobacterium tuberculosis
A żelazko produkowane w Turcji nie działałoby w Finlandii
Musiałbyś przeliczać chełmińskie łokcie na krakowskie i magdeburskie morgi na ruskie (chełmińskie narzucił polski król - państwo)
Kolej jeździłaby na różnych rozstawach kół
Paliwo Fiata nie pracowałoby w silniku Opla
Wykręcałbyś numer telefonu, który odebrałby ktoś inny
Żarówka jednej firmy nie pasowałaby do lampy innej a łożyska Siemensa do silnika GM

>Gdyby Unia istniała wtedy, internet by nie powstał,
Nie pytam o uzasadnienie, bo uciekniesz od odpowiedzi

>A to, co się dzieje teraz, jest tragiczne.
Pewnie!
Masz dostęp do sieci administrowanej przez NASK. Nawet ".pl" ktoś Ci narzucił

Naprawdę nie rozumiesz, że Twój komp działa, bo częstotliwość w sieci jest 50 Hz a napięcie 230V a zegar jest regulowany?

>Zamiast tworzyć coś innowacyjnego, ludzie spędzają czas na szukaniu sposobu, by odnaleźć się w gąszczu regulacji państwowych.

Biedactwa, muszą mieć jednakowe ładowarki do telefonów
Mam wiele patentów i NIGDY nie szukałem sposobu "by odnaleźć się w gąszczu regulacji państwowych" Państwo chroni moje pomysły. Służą bezpieczeństwu ludzi> Żadne państwo nie ograniczało mojej innowacyjności. Kształciły moich współpracowników

Twoja religijność osłabia

Doprawdy nie zauważasz, że częstotliwość w sieci ma 50 Hz?
Doprawdy nie zauważasz, że wchodzisz na zebrę na zielonym, a osobowe samochody jeżdżą tą samą stroną co ciężarowe?

i nadal zalegasz z odpowiedzią na pytanie o koszta śledztw

Państwo jest organizacją a nie tylko aparatem przymusu w interesie klas posiadających jak to widział Marx.
ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Państwo jest organizacją a nie tylko aparatem przymusu w interesie klas posiadających jak to widział Marx.

Dobrze by było.

W organizacji nie ma tajemnic przed jej uczestnikami, a we współczesnym państwie niestety są.

Współczesne państwo okazało się dobre dla Ciebie ale dla innych takie już nie jest, co widać szczególnie po braku zaufania do współczesnego państwa, które okazuje się na każdym kroku.

Nie zliczyłbym sytuacji, w których doświadczyłem braku zaufania do współczesnych państw kapitalistycznych. Widać, że cała masa ludzi nie wierzy w ten projekt tylko nie mają też możliwości od niego uwolnić się.

youtu.be/5VCiU1osa3w
farmer (22440 punktów)
.
>A to, co się dzieje teraz, jest tragiczne. Zamiast tworzyć coś innowacyjnego, ludzie spędzają czas na szukaniu sposobu, by odnaleźć się w gąszczu regulacji państwowych.

Możliwe. Tylko że nie państwowych. Albo nie tylko.

to firma ta będąc w posiadaniu ponad 40 tys. patentów jest w stanie zarabiać rocznie miliardy dolarów dzięki ich licencjonowaniu. Jeśli na przykład próbujesz stworzyć nowy system operacyjny dla jakiegoś przenośnego urządzenia, to na pewno pogwałcisz któryś z patentów Microsoftu. Wybór, który pozostawiają ci jego prawnicy, jest prosty: kup licencję, albo procesuj się z gigantem.
forsal.pl/(*)arki-500-mld-na-prawnikow.html

>Gra, którą stworzyło państwo, to system, w którym zamiast premiować innowacyjność i kreatywność, liczy się przede wszystkim zdolność do odnalezienia się w gąszczu regulacji i przepisów. To system, w którym to nie efektywność, ale spryt w obchodzeniu biurokratycznych barier staje się kluczem do sukcesu. W tej grze liczy się nie to, co tworzysz, ale jak dobrze potrafisz poruszać się po przepisach, interpretować luki i znajdować sposoby na ich wykorzystanie.

Tak. Tylko wystarczy minimum zainteresowania historia by nie pisać takich głupot.

Gdyby nie interwencja państwa niejeden by płakł gdzie jego innowacja zostałaba zwyczajnie ukradziona .Ma to swoje plusy i minusy. Tyle ze ty widzisz świat jednowymiarowo.


Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tak. Tylko wystarczy minimum zainteresowania historia by nie pisać takich głupot.
>Gdyby nie interwencja państwa niejeden by płakł gdzie jego innowacja zostałaba zwyczajnie ukradziona .Ma to swoje plusy i minusy. Tyle ze ty widzisz świat jednowymiarowo.

Ty także i jesteś propagandzista sukcesu współczesnego państwa kapitalistycznego. Ja tego tak nie widzę.

Wystarczy minimum zainteresowania, żeby nie wybrać owoców tego państwa na potwierdzenie sensu jego istnienia lecz przyjrzeć się dokladniej wszystkim jego owocom.

To państwo zabija potencjał wielu ludzi po to, żeby paru agresywnych i bezwzględnych ludzi mogło poczuć się panami świata.

To państwo z całą pewnością nie istnieje dla wszystkich, lecz dla małej dominującej grupy, która rozwija swoje życie na zniszczeniu innego.

Po owocach ich poznacie.

Wystarczy dokładnie przyjrzeć się co WSZYSCY osiągają w waszym państwie i tak bez tajemnic, bez manipulacji, bez propagandy, odrzucając waszą retorykę o ludziach zjebanych z urodzenia, którym nic się nie należy.

Bardzo pomogłaby w takiej wizji publicznie jawna księga kapitału, do której usilnie dążę, wbrew woli innych osób i z pełną tego świadomością.

Współczesny kapitalizm.
Parę wież w metropoliach pełnych napompowanych kolesi w biznesach okupionych takim życiem w 21w:
vm.tiktok.com/ZNewCqNRE/


youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>A to, co się dzieje teraz, jest tragiczne. Zamiast tworzyć coś innowacyjnego, ludzie spędzają czas na szukaniu sposobu, by odnaleźć się w gąszczu regulacji państwowych.
>Możliwe. Tylko że nie państwowych. Albo nie tylko.
>to firma ta będąc w posiadaniu ponad 40 tys. patentów jest w stanie zarabiać rocznie miliardy dolarów dzięki ich licencjonowaniu. Jeśli na przykład próbujesz stworzyć nowy system operacyjny dla jakiegoś przenośnego urządzenia, to na pewno pogwałcisz któryś z patentów Microsoftu. Wybór, który pozostawiają ci jego prawnicy, jest prosty: kup licencję, albo procesuj się z gigantem.

Dokładnie dlatego do mojego systemu dodaję opatentowane oprogramowanie dopiero wtedy, gdy wszystkie moje woluminy są już zaszyfrowane:

rpmfusion.org/Configuration

W ten sposób żaden złodziejski Microsoft lub inne podobne korpo, chronione przez twoje ukochane państwo, nie udowodni mi, co mam na swoim komputerze.

Twoje państwo jest współwinne, bo zamiast wspierać wolność i innowacyjność, staje po stronie monopolistów, oferując im parasol ochronny w postaci ustaw, regulacji i sądów gotowych skazać każdego, kto ośmieli się naruszyć ich "święte" patenty.

Ja nie gram w tę grę - szyfruję, działam niezależnie, a ich "ochronę intelektualną" traktuję z należnym lekceważeniem.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>"święte" patenty.

Mówiąc inaczej "święte prawo własności" do określonej czynności albo jeszcze inaczej własność systemu ruchu.

Sam jestem gorącym zwolennikiem prawa własności określonych układów materii i systemów ruchu o ile własność jest publicznie jawna w powiązaniu przedmiotu własności z osobą fizyczną z nazwiskiem i adresem zamieszkania i demokratycznie opodatkowana w jawnej demokracji bezpośredniej przez wszystkich uczestników gospodarki na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego ich wszystkich.

Tajna, nieopodakowana, przymusowo egzekwowana i państwo dotowana z przymusowych podatków od biedy własność to wymysł szatana i jego naśladowców ludzkich bandytów, którzy oczekują określania ich panami świata i elitą.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Twoje państwo jest współwinne, bo zamiast wspierać wolność i innowacyjność, staje po stronie monopolistów, oferując im parasol ochronny w postaci ustaw, regulacji i sądów gotowych skazać każdego, kto ośmieli się naruszyć ich "święte" patenty.

Tak, na szczęście moje państwo staje po mojej stronie kiedy wymyślę jakieś innowacyjne techniczne rozwiązanie. Dzięki temu mam motywację do PRACY nad innowacyjnymi rozwiązaniami, bo wiem, że podlegają ochronie i moja praca będzie wynagrodzona

Gdyby nie było patentowej ochrony, nikt nie zainwestowałby ciężkich pieniędzy i mnóstwa pracy w innowacyjne rozwiązania

Chcesz zastosować w kopalni system zabezpieczenia przed wybuchem gazu? WYMYŚL, albo zapłać mi, bo ja już włożyłem w to moją PRACĘ

Jeśli zastosujesz wymyślony przeze mnie system to będziesz zwykłym złodziejem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
Twoja argumentacja jest absurdalna. Oczekujesz, że każdy, kto opracuje system zabezpieczeń przed wybuchem gazu - nawet jeśli zrobi to całkowicie samodzielnie, bez jakiejkolwiek wiedzy o twoim patencie - będzie ci płacił, bo ty rzekomo wpadłeś na ten pomysł pierwszy? To nie jest ochrona pracy, to legalizowanie monopolu na myślenie.

System patentowy nie chroni innowacji, tylko utrudnia ich rozwój. W rzeczywistości patentowa ochrona często oznacza blokowanie konkurencji i sztuczne ograniczanie dostępu do rozwiązań, które mogłyby uratować ludzkie życie, jak chociażby w twoim przykładzie z kopalniami. Zamiast nagradzać kreatywność, tworzy się system, w którym bogaci monopoliści żerują na całych branżach.

Nie potrzebujemy patentów, żeby mieć motywację do pracy nad innowacjami. Ludzie od zawsze tworzyli i rozwijali technologie, bo kierowała nimi pasja, potrzeba rozwiązania problemu, czy chęć poprawy życia - a nie papier z urzędu, który mówi: "To teraz możesz zarabiać na tym, że blokujesz innych."

Twoje rozumowanie prowadzi do wniosku, że tylko ty masz prawo do opracowania zabezpieczenia przed wybuchem gazu. Czyli co? Jak ktoś wpadnie na podobny pomysł, ale chce go ulepszyć, ma zapłacić haracz, bo państwo przyznało ci monopol na ideę? Śmieszne i żałosne.

Twoje "państwo", które tak gorliwie cię "chroni", nie stoi po stronie innowatorów, tylko po stronie korporacyjnych pasożytów, którzy zamykają rynek na dekady dzięki patentowym protekcjom.

Patenty to mechanizm, który tłamsi postęp, a nie go wspiera.

.
30-12-2024 18:28 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>. Ludzie od zawsze tworzyli i rozwijali technologie, bo kierowała nimi pasja, potrzeba rozwiązania problemu, czy chęć poprawy życia - a nie papier z urzędu, który mówi: "To teraz możesz zarabiać na tym, że blokujesz innych."

Oczywiście. A potem chcieli na tym dobrze zarobić.

Nie było BTC i spekulacji. Więc ludzi chronili swoje prace.

Przyjdzie korpo sprzeda w milionach rozwiązanie a ty będziesz siedział dumny z pucharem i kwiatami bo miałeś pasje.

Ehhhh.

Z tego to już się nie wygrzbiesz. Myślę że przykład patentow pokazuje dobitnie to o czym piszesz.

Twoi prywaciarze to robią. Powiedz im żeby nie blokowali.





Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
30-12-2024 18:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Twoja argumentacja jest absurdalna. Oczekujesz, że każdy, kto opracuje system zabezpieczeń przed wybuchem gazu - nawet jeśli zrobi to całkowicie samodzielnie, bez jakiejkolwiek wiedzy o twoim patencie - będzie ci płacił,

Tak. Dokładnie tego oczekuję. Zanim, zacznie pracować nad swoim rozwiązaniem powinien najpierw sprawdzić tzw patentową czystość rozwiązania. Ponieważ moje rozwiązanie jest jawne i opublikowane, więc ma dostęp do wiedzy, kto je wymyślił, a przy tym nijak nie udowodni swojego braku wiedzy o moim rozwiązaniu, Najprawdopodobniej je ode mnie skopiował, bo nikt nie wymyśli nowego rozwiązania bez literaturowego przeglądu. Czasy prostych wynalazków to odległa przeszłość.

Gdyby było inaczej, po prostu ściągnąłby z netu mój pomysł i ogłosił, że sam to wymyślił, a moja praca zostałaby bez wynagrodzenia

>bo ty rzekomo
rzekomo?
Gówno nie jest argumentem

>To nie jest ochrona pracy
To jest ochrona pracy

>to legalizowanie monopolu na myślenie.
Nie, mogłeś wymyślić pierwszy, nie miałem na nic monopolu

>System patentowy nie chroni innowacji, tylko utrudnia ich rozwój.
Mylisz się i to poważnie. NIKT nie będzie pracował nad innowacjami, jeśli nie będzie miał zapewnionej korzyści z pracy
Nikt nie zainwestuje pieniędzy, jeśli będzie miał PEWNOŚĆ, że nie zarobi. A przy braku ochrony nie zarobi.

>W rzeczywistości patentowa ochrona często oznacza blokowanie konkurencji i sztuczne ograniczanie dostępu do rozwiązań,
Znów się mylisz. Masz dostęp do moich rozwiązań. Wolno Ci je stosować. Tylko zapłać. Nikt Ci niczego nie ogranicza.
Nie stać Cię? Trudno. Skoro Cię nie stać na inwestycje, to pracuj najemnie
Budujesz kopalnię - musisz zapłacić za maszyny, które są owocem pracy innych i jakoś nie protestujesz

Nie stać Cię na mercedesa, jedź trabantem

>które mogłyby uratować ludzkie życie, jak chociażby w twoim przykładzie z kopalniami.
Idąc dalej Twoim tokiem myślenia nikt nie musiałby mi płacić bo "ratuje ludzkie życie" a nie stać go na najęcie mnie do pracy. Powinienem za darmo pracować?
Lekarz ratuje ludzkie życie, powinien to robić za darmo?
Ratownik powinien za darmo iść w góry ratować życie?
Strażak też?
Nad lekami ratującymi należy pracować za darmo?
Może ktoś zechce pracować za darmo, ja ani myślę

>Zamiast nagradzać kreatywność
Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
Oczekuję odpowiedzi

>Nie potrzebujemy patentów, żeby mieć motywację do pracy nad innowacjami.
Ty nie potrzebujesz, ja tak. Ty nie masz patentów, ja tak
Proste pytanie: Jaką mi zaproponujesz inną motywację?
Czekam na odpowiedź

>Ludzie od zawsze tworzyli i rozwijali technologie, bo kierowała nimi pasja,
Ile chleba dla rodziny kupię za tę pasję?
Czekam na odpowiedź
Judym umarł z głodu

Ja mam pracować dla pasji, a Ty wykorzystasz mój pomysł w swojej firmie i zarobisz na mojej pracy?
Naiwnych szukaj gdzie indziej. Ja nie dam Ci zarobić na mojej pracy, jeśli mi za pracę nie zapłacisz

Owszem wielu wynalazców pracowało dla "pasji" ale mieli sponsorów, najczęściej... państwo.

>Twoje rozumowanie prowadzi do wniosku, że tylko ty masz prawo do opracowania zabezpieczenia przed wybuchem gazu
Znów się mylisz. Każdy ma prawo zastosować mój pomysł. Jest jawny i opublikowany. Nie mam monopolu. Nie wolno mi odmówić nikomu prawa do zastosowania patentu

>Czyli co? Jak ktoś wpadnie na podobny pomysł, ale chce go ulepszyć, ma zapłacić haracz,
Czyli co? Jak ktoś znajdzie mój pomysł w necie, to mam nie dostać pieniędzy za moją pracę?
Jeśli chce go ulepszyć, to patentuje ulepszenie. Jak mnie znajdzie (bez trudu) to razem opatentujemy wspólną innowację i razem zarobimy.
Czekam na odpowiedź na ten argument

>Twoje "państwo", które tak gorliwie cię "chroni", nie stoi po stronie innowatorów,
Stoi dokładnie po mojej stronie motywując mnie do innowacji i chroniąc mnie jako innowatora

>tylko po stronie korporacyjnych pasożytów,
Gówno nie jest argumentem. Nigdy nie pracowałem w korpo, tylko w małych spółdzielniach pracy, a pasożytami są raczej ci, którzy kupili btc i sprzedali NIC nie robiąc, ja PRACOWAŁEM, więc licz się ze słowami

>Patenty to mechanizm, który tłamsi postęp, a nie go wspiera.
Masz inny pomysł na wynagrodzenie wynalazcy, to go przedstaw
A najlepiej ogłoś jakiś swój pomysł na innowację bez patentowania w publicznej domenie
Śmiało, wolno Ci, możesz nawet na tym forum.
Czekam, jaką innowację oddasz ludzkości za darmo
Czekam na odpowiedź

Mam wrażenie, że jest między nami poważna różnica. Ja mam patenty opracowane samemu lub w zespole ludzi, którzy musieli poświęcić swój czas,pieniądze i pracę (a czasem ryzykować podczas eksperymentów w kopalniach) Ty niczego w życiu nie wymyśliłeś, co byłoby przydatne tysiącom ludzi, ale jeśli się mylę, przeproszę.
Powtórzę: jeśli się mylę i podasz mi przykład swojej innowacji, przeproszę.

Przy okazji: Hamerlik napisał kiedyś, że pisarz nie powinien dostawać tantiem od wydanych książek. Książka powinna być dostępna w necie za darmo, a pisarz powinien iść do "normalnej pracy" Gratuluję powinowactwa dusz


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tak. Dokładnie tego oczekuję. Zanim, zacznie pracować nad swoim rozwiązaniem powinien najpierw sprawdzić tzw patentową czystość rozwiązania.

"Czystość rozwiązania" ha ha

Czystość od cudzych roszczeń.

Prawo patentowe bez podatku związanego z posiadłością patentu to wymysł demona.

Wasz bóg chce tego prawa, wasz bóg zwany szatan.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Budujesz kopalnię - musisz zapłacić za maszyny, które są owocem pracy innych i jakoś nie protestujesz

Prawo własności dotyczy jedynie rzeczy materialnych, które z powodu fizycznych ograniczeń nie mogą być we władaniu dowolnej liczby osób.

Natomiast pojęcie "własności intelektualnej" jest niczym innym jak wyrafinowanym oszustwem, sprytnym trickiem prawnym, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistą własnością.

Próbujecie wmówić, że idee, które można dzielić i które mogą być używane przez nieskończoną liczbę osób, mogą być zmonopolizowane przez jednostkę czy firmę, a w razie potrzeby będziecie egzekwować jakąś "własność" nad nimi. To jest absurd.

Prawdziwa własność to coś, co ma fizyczną granicę - coś, co można zabrać, zniszczyć lub sprzedać.

Własność intelektualna to nic innego jak prawniczy trik, który pozwala wyciągać pieniądze od innych na podstawie zmonopolizowanych idei.

To system, który tylko wprowadza chaos, ogranicza dostęp do wiedzy i rozwoju, a zamiast promować postęp, staje na drodze ludziom, którzy chcą tworzyć coś wartościowego.

>pasożytami są raczej ci, którzy kupili btc i sprzedali NIC nie robiąc, ja PRACOWAŁEM, więc licz się ze słowami

Przykład Bitcoina doskonale ilustruje to jak innowacja może się rozwijać bez systemu patentowego.

Bitcoin powstał dzięki otwartej, rozproszonej pracy ludzi, którzy stworzyli nowy system finansowy bez potrzeby zgłaszania patentów i roszczeń o własność intelektualną.

Nikt nie oczekiwał, że Satoshi Nakamoto złoży jakiekolwiek wnioski patentowe, bo system oparty na kryptografii i rozproszonych bazach danych miał na celu otwarcie dostępu do innowacji dla każdego, bez biurokratycznych przeszkód.

Gdyby twórcy Bitcoina musieli przechodzić przez ten proces "czystości patentowej", nigdy by nie doprowadzili swojego pomysłu do realizacji.

>Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
>Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
>Oczekuję odpowiedzi

Proszę bardzo. Weźmy za przykład firmę Red Hat. Przedsiębiorstwo, które stworzyło jedną z najbardziej znanych dystrybucji systemu operacyjnego Linux, a zarabia na tym, co stworzyło, oferując swoje rozwiązania komercyjnie - ale przy tym nigdy nie zabrania innym korzystania z ich kodu.

Red Hat stosuje model open source, w którym kod oprogramowania jest publicznie dostępny, a użytkownicy mogą z niego korzystać, modyfikować go i rozprzestrzeniać bez obawy o jakiekolwiek "prawa własności intelektualnej", tak jak ma to miejsce w przypadku patentów.

Firma zarabia na wsparciu technicznym, subskrypcjach, profesjonalnych usługach związanych z wdrożeniami oraz na dostosowywaniu oprogramowania do specyficznych potrzeb klientów.

To pokazuje, że można z powodzeniem zarabiać na innowacjach, nie zamykając ich w sztucznych ramach własności intelektualnej, które ograniczają rozwój.

Można wynagradzać kreatywność na inne sposoby i masz na to konkretny przykład.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt, a mianowicie tzw. przewaga pierwszeństwa (sytuacja, w której firma lub osoba, która jako pierwsza wprowadza nowy produkt, zdobywa dominującą pozycję w danej niszy).

Nie zawsze liczy się tylko posiadanie patentu, ale także szybkie wdrożenie innowacji i zbudowanie marki, której konkurencja nie jest w stanie łatwo dogonić. To właśnie ten pierwszy krok zapewnia firmie sukces.

Tesla zrzekła się swoich patentów, ale nie obawia się o swoją pozycję.

>Mylisz się i to poważnie. NIKT nie będzie pracował nad innowacjami, jeśli nie będzie miał zapewnionej korzyści z pracy

Nie ma żadnych badań, które dowodzą, że system patentowy wspiera innowacje.

Jeśli jednak twierdzisz, że znasz takie badania, śmiało podrzuć je - chętnie się z nimi zapoznam.

.
szarley (54913 punktów)
>>Budujesz kopalnię - musisz zapłacić za maszyny, które są owocem pracy innych i jakoś nie protestujesz
>Prawo własności dotyczy jedynie rzeczy materialnych, które z powodu fizycznych ograniczeń nie mogą być we władaniu dowolnej liczby osób.

To Twój prywatny pogląd. Nie jesteś prawodawcą

>Natomiast pojęcie "własności intelektualnej" jest niczym innym jak wyrafinowanym oszustwem,
Pisarz po napisaniu książki ma pracować w kopalni na utrzymanie?

>Prawdziwa własność to coś, co ma fizyczną granicę - coś, co można zabrać, zniszczyć lub sprzedać.
To Twój prywatny pogląd. Nie jesteś prawodawcą

>>Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
>>Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
>>Oczekuję odpowiedzi
>Proszę bardzo. Weźmy za przykład firmę Red Hat. Przedsiębiorstwo, które stworzyło jedną z najbardziej znanych dystrybucji systemu operacyjnego Linux, a zarabia na tym, co stworzyło, oferując swoje rozwiązania komercyjnie - ale przy tym nigdy nie zabrania innym korzystania z ich kodu.
>Firma zarabia
Zarabia. Jak zarobić na moim pomyśle?
Oczekuję odpowiedzi

>na wsparciu technicznym, subskrypcjach, profesjonalnych usługach związanych z wdrożeniami oraz na dostosowywaniu oprogramowania do specyficznych potrzeb klientów.
Nie mam takich możliwości, nie jestem potężną firmą
Masz inny pomysł?
Oczekuję odpowiedzi

>>Mylisz się i to poważnie. NIKT nie będzie pracował nad innowacjami, jeśli nie będzie miał zapewnionej korzyści z pracy
>Nie ma żadnych badań, które dowodzą, że system patentowy wspiera innowacje.
Nikt Ci rowu nie wykopie bez zapłaty
Trzeba badań, żeby to udowodnić?

>Jeśli jednak twierdzisz, że znasz takie badania, śmiało podrzuć je - chętnie się z nimi zapoznam.
Mam.
Przyjdź mi skopać ogród za darmola
Nie?
Badanie wykonano, wynik znasz
(uprzedzam tego jest kilka morgów)

>Zamiast nagradzać kreatywność
Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
Oczekuję odpowiedzi
Nie odpowiedziałeś

>Nie potrzebujemy patentów, żeby mieć motywację do pracy nad innowacjami.
Ty nie potrzebujesz, ja tak. Ty nie masz patentów, ja tak
Proste pytanie: Jaką mi zaproponujesz inną motywację?
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

>Ludzie od zawsze tworzyli i rozwijali technologie, bo kierowała nimi pasja,
Ile chleba dla rodziny kupię za tę pasję?
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

>Czyli co? Jak ktoś wpadnie na podobny pomysł, ale chce go ulepszyć, ma zapłacić haracz,
Czyli co? Jak ktoś znajdzie mój pomysł w necie, to mam nie dostać pieniędzy za moją pracę?
Jeśli chce go ulepszyć, to patentuje ulepszenie. Jak mnie znajdzie (bez trudu) to razem opatentujemy wspólną innowację i razem zarobimy.
Czekam na odpowiedź na ten argument
Nie odpowiedziałeś

>Patenty to mechanizm, który tłamsi postęp, a nie go wspiera.
Masz inny pomysł na wynagrodzenie wynalazcy, to go przedstaw
A najlepiej ogłoś jakiś swój pomysł na innowację bez patentowania w publicznej domenie
Śmiało, wolno Ci, możesz nawet na tym forum.
Czekam, jaką innowację oddasz ludzkości za darmo
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

Mam wrażenie, że jest między nami poważna różnica. Ja mam patenty opracowane samemu lub w zespole ludzi, którzy musieli poświęcić swój czas,pieniądze i pracę (a czasem ryzykować podczas eksperymentów w kopalniach) Ty niczego w życiu nie wymyśliłeś, co byłoby przydatne tysiącom ludzi, ale jeśli się mylę, przeproszę.
Powtórzę: jeśli się mylę i podasz mi przykład swojej innowacji, przeproszę.
Nie przeproszę

Nie odpowiedziałeś na pytania, które sprowokowałeś

Pytałem też dlaczego budując kopalnię dla Twojego zysku, chcesz korzystać z mojej pracy nie płacąc za nią.
Też nie odpowiedziałeś
Nie powinieneś płacić za pracę?
Chleb zabierasz piekarzowi, też nie płacąc za jego pracę?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
Twoje porównanie do kopania ogrodu jest absolutnie bez sensu i nie ma żadnego związku z prawem patentowym. Używasz absurdalnych argumentów, które nie mają nic wspólnego z istotą problemu.

Jak tłumaczyłem wcześniej, jeśli korzystam z czyjejś idei, nie odbieram mu niczego materialnego, bo jego pomysł nie jest "skonsumowany" - on wciąż może go posiadać.

To, że ktoś inny wykorzysta moją ideę, nie oznacza, że tracę ją, jakby ktoś zabrał mi fizyczną rzecz.

Prawo własności intelektualnej to zupełnie inna sprawa niż materialna własność.

I zrozum kolejną rzecz. Patenty często trafiają w ręce osób, które nie są twórcami pomysłu, a po prostu specjalizują się w znajdowaniu luk w systemie prawnym.

Ludzie, którzy rzeczywiście opracowują innowacje, rzadko mają czas na zabawy z patentowym prawem, ponieważ są ekspertami w swoich dziedzinach, a nie cwaniakami szukającymi sposobów na wyciąganie zysków z państwowych regulacji.

Nawet tu na forum mieliśmy przykład naukowca, który stworzył metodę kompresji, opublikował ją za darmo, a na koniec wielkie korpo chciało ją opatentować, by zgarnąć wszystkie zyski tylko dla siebie - to klasyczny przykład tego, jak system patentowy działa na niekorzyść twórców:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,673682

Nikt nie kupuje twoich manipulacji - widzę, że zbierasz plusy głównie od ludzi, którzy są w interesach związanych z tym systemem.

To nie ma nic wspólnego z rzetelną debatą.

.
30-12-2024 20:23 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
> wcześniej, jeśli korzystam z czyjejś idei, nie odbieram mu niczego materialnego, bo jego pomysł nie jest "skonsumowany" - on wciąż może go posiadać.
>To, że ktoś inny wykorzysta moją ideę, nie oznacza, że tracę ją, jakby ktoś zabrał mi fizyczną rzecz.

Tylko nikt ci nic nie zabral więc tak sobie gadasz.
I nie zabierze bo co.

Wciskaj te bajeczki idiotom że twoja iDEA sprzedana w milionach a dla ciebie puchar i kwiaty by wystarczyły.


>Ludzie, którzy rzeczywiście opracowują innowacje, rzadko mają czas na zabawy z patentowym prawem, ponieważ są ekspertami w swoich dziedzinach, a nie cwaniakami szukającymi sposobów na wyciąganie zysków z państwowych regulacji.

O widzę że prawdziwy głos KORPO. Jebaj za free. Twoje korpo zajmie się reszta.

Hahahaha.
Podtrzymuje. Masz ludzi za idiotów .




Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
szarley (54913 punktów)
>Twoje porównanie do kopania ogrodu jest absolutnie bez sensu i nie ma żadnego związku z prawem patentowym.

Przyjdziesz kopać za darmo?
Bo ja za darmo pracować nie będę

>Jeśli jednak twierdzisz, że znasz takie badania, śmiało podrzuć je - chętnie się z nimi zapoznam.
Mam.
Przyjdź mi skopać ogród za darmola
Nie?
Badanie wykonano, wynik znasz
(uprzedzam tego jest kilka morgów)
Udowodniłem eksperymentem, że moja teoria jest słuszna

>Jak tłumaczyłem wcześniej, jeśli korzystam z czyjejś idei, nie odbieram mu niczego materialnego,
Owszem, nie odbierasz niczego materialnego
Odbierasz niematerialne owoce jego PRACY

Zabierasz piekarzowi chleb, zabierasz MATERIALNIE mąkę, ale jego PRACA nie jest materialna
Płacisz za chleb?:
Zapłać mi za pracę

Pytałem też dlaczego budując kopalnię dla Twojego zysku, chcesz korzystać z mojej pracy nie płacąc za nią.

>Prawo własności intelektualnej to zupełnie inna sprawa niż materialna własność.
Tak, zupełnie inna
Wyszyłeś chusteczkę, pracowałeś, sprzedałeś, zarobiłeś
Wymyśliłeś lek, pracowałeś, gówno się należy
Twoje myślenie

>I zrozum kolejną rzecz. Patenty często trafiają w ręce osób, które nie są twórcami pomysłu,
Moje patenty trafiły do mnie i do ludzi z którymi nad nimi pracowałem
O tym mowa

>Ludzie, którzy rzeczywiście opracowują innowacje, rzadko mają czas na zabawy z patentowym
prawem, ponieważ są ekspertami w swoich dziedzinach, a nie cwaniakami szukającymi sposobów na wyciąganie zysków z państwowych regulacji.

Ujawniasz wielkie doświadczenie z pracą nad patentami

>To nie ma nic wspólnego z rzetelną debatą.
Odpowiedz na pytania, które sprowokowałeś

>>Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
>>Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
>>Oczekuję odpowiedzi
>Proszę bardzo. Weźmy za przykład firmę Red Hat. Przedsiębiorstwo, które stworzyło jedną z najbardziej znanych dystrybucji systemu operacyjnego Linux, a zarabia na tym, co stworzyło, oferując swoje rozwiązania komercyjnie - ale przy tym nigdy nie zabrania innym korzystania z ich kodu.
>Firma zarabia
Zarabia. Jak zarobić na moim pomyśle?
Oczekuję odpowiedzi

>na wsparciu technicznym, subskrypcjach, profesjonalnych usługach związanych z wdrożeniami oraz na dostosowywaniu oprogramowania do specyficznych potrzeb klientów.
Nie mam takich możliwości, nie jestem potężną firmą
Masz inny pomysł?
Oczekuję odpowiedzi

>Zamiast nagradzać kreatywność
Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
Oczekuję odpowiedzi
Nie odpowiedziałeś

>Nie potrzebujemy patentów, żeby mieć motywację do pracy nad innowacjami.
Ty nie potrzebujesz, ja tak. Ty nie masz patentów, ja tak
Proste pytanie: Jaką mi zaproponujesz inną motywację?
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

>Ludzie od zawsze tworzyli i rozwijali technologie, bo kierowała nimi pasja,
Ile chleba dla rodziny kupię za tę pasję?
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

>Czyli co? Jak ktoś wpadnie na podobny pomysł, ale chce go ulepszyć, ma zapłacić haracz,
Czyli co? Jak ktoś znajdzie mój pomysł w necie, to mam nie dostać pieniędzy za moją pracę?
Jeśli chce go ulepszyć, to patentuje ulepszenie. Jak mnie znajdzie (bez trudu) to razem opatentujemy wspólną innowację i razem zarobimy.
Czekam na odpowiedź na ten argument
Nie odpowiedziałeś

>Patenty to mechanizm, który tłamsi postęp, a nie go wspiera.
Masz inny pomysł na wynagrodzenie wynalazcy, to go przedstaw
A najlepiej ogłoś jakiś swój pomysł na innowację bez patentowania w publicznej domenie
Śmiało, wolno Ci, możesz nawet na tym forum.
Czekam, jaką innowację oddasz ludzkości za darmo
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

Mam wrażenie, że jest między nami poważna różnica. Ja mam patenty opracowane samemu lub w zespole ludzi, którzy musieli poświęcić swój czas,pieniądze i pracę (a czasem ryzykować podczas eksperymentów w kopalniach) Ty niczego w życiu nie wymyśliłeś, co byłoby przydatne tysiącom ludzi, ale jeśli się mylę, przeproszę.
Powtórzę: jeśli się mylę i podasz mi przykład swojej innowacji, przeproszę.
Nie przeproszę

Nie odpowiedziałeś na pytania, które sprowokowałeś

Pytałem też dlaczego budując kopalnię dla Twojego zysku, chcesz korzystać z mojej pracy nie płacąc za nią.
Też nie odpowiedziałeś
Nie powinieneś płacić za pracę?
Chleb zabierasz piekarzowi, też nie płacąc za jego pracę?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
Zgubiłeś się w swoim własnym pseudo-argumentowaniu, bo uciekłeś od prawdziwego, dobitnego przykładu: naukowca, który wymyślił innowacyjny algorytm kompresji, mając nadzieję, że jego twórczość będzie wolna od patentów, a potem, jak to w realnym świecie bywa, wielkie korpo próbowało zawinąć jego pomysł i zgarnąć cały zysk.

To jest rzeczywistość, a nie twoje utopijne wizje, gdzie twórcy zarabiają dzięki patentom.

Wiesz, kto zarabia?

Cwaniacy, którzy dobrze znają się na przepisach prawnych, a nie ci, którzy faktycznie tworzą coś innowacyjnego.

Twój argument o tym, że bez patentów nie byłoby wynalazków, upadł na powyższym przykładzie.

Życie pokazuje, że prawdziwi twórcy - ci, którzy naprawdę włożyli ciężką pracę w stworzenie czegoś nowego - często tracą kontrolę nad swoimi pomysłami na rzecz ludzi, którzy znają się na kruczkach prawnych.

Patenty nie wspierają innowacji, tylko stwarzają korporacyjnym cwaniakom legalne narzędzie do wyzyskiwania tych, którzy naprawdę coś wymyślili.

Więc przestań pieprzyć o patentach jako drodze do sukcesu, bo rzeczywistość jest brutalna: macie system, który pozwala na to, żeby twórca został z niczym, a zysk zgarnęła firma, która ma lepszych prawników.

.
30-12-2024 21:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Pokaż swój wynalazek, który udostępniłeś ludzkości za darmo
Wtedy wymagaj tego od innych

Kradniesz tak samo jak uczeń wołomina, tylko dorabiasz do tego ideologię jak Hamerlik

>Zgubiłeś się w swoim własnym pseudo-argumentowaniu, bo uciekłeś od prawdziwego, dobitnego przykładu: naukowca, który wymyślił innowacyjny algorytm kompresji, mając nadzieję,

Nie uciekłem, zapytałem, jak JA mam ten jego sposób zastosować
Ty uciekłeś od odpowiedzi

Twój naukowiec zarobił, czy zdechł z głodu?

ODPOWIEDZ, HIPOKRYTO
ZAROBIŁ??????

Ktoś wymyślił program na kompa? Uważasz, że nie musisz płacić bo jest niematerialny

Dorabiasz ideologię do kradzieży cudzej pracy

>Wiesz, kto zarabia?
>Cwaniacy,
JA zarabiam na patentach. JA! PRACĄ a nie cwaniactwem
Chcesz zmyślać? Uprzedzam, też poradzę. Nigdy nie wymyśliłeś niczego co miałoby jakąkolwiek wartość 14-letni pryszczaty młodzieniaszku.
PRACUJ, potem jedz.

>Twój argument o tym, że bez patentów nie byłoby wynalazków,
Pokaż sposób nagradzania wynalazcy przeciwwybuchowego zabezpieczenia
Nie pokazałeś
Bez patentów nie byłoby wynalazków. Udowodniłeś

Odpowiedz na pytania, które sprowokowałeś

>>Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
>>Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
>>Oczekuję odpowiedzi
>Proszę bardzo. Weźmy za przykład firmę Red Hat. Przedsiębiorstwo, które stworzyło jedną z najbardziej znanych dystrybucji systemu operacyjnego Linux, a zarabia na tym, co stworzyło, oferując swoje rozwiązania komercyjnie - ale przy tym nigdy nie zabrania innym korzystania z ich kodu.
>Firma zarabia
Zarabia. Jak zarobić na moim pomyśle?
Oczekuję odpowiedzi
14-letni pryszczaty złodziej komputerowych gier nie poradzi odpowiedzieć

>na wsparciu technicznym, subskrypcjach, profesjonalnych usługach związanych z wdrożeniami oraz na dostosowywaniu oprogramowania do specyficznych potrzeb klientów.
Nie mam takich możliwości, nie jestem potężną firmą
Masz inny pomysł?
Oczekuję odpowiedzi
14-letni pryszczaty złodziej komputerowych gier nie poradzi odpowiedzieć

>Zamiast nagradzać kreatywność
Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
Oczekuję odpowiedzi
Nie odpowiedziałeś
14-letni pryszczaty złodziej komputerowych gier nie poradzi odpowiedzieć

>Nie potrzebujemy patentów, żeby mieć motywację do pracy nad innowacjami.
Ty nie potrzebujesz, ja tak. Ty nie masz patentów, ja tak
Proste pytanie: Jaką mi zaproponujesz inną motywację?
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś
14-letni pryszczaty złodziej komputerowych gier nie poradzi odpowiedzieć

>Ludzie od zawsze tworzyli i rozwijali technologie, bo kierowała nimi pasja,
Ile chleba dla rodziny kupię za tę pasję?
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś
14-letni pryszczaty złodziej komputerowych gier nie poradzi odpowiedzieć

>Czyli co? Jak ktoś wpadnie na podobny pomysł, ale chce go ulepszyć, ma zapłacić haracz,
Czyli co? Jak ktoś znajdzie mój pomysł w necie, to mam nie dostać pieniędzy za moją pracę?
Jeśli chce go ulepszyć, to patentuje ulepszenie. Jak mnie znajdzie (bez trudu) to razem opatentujemy wspólną innowację i razem zarobimy.
Czekam na odpowiedź na ten argument
Nie odpowiedziałeś
14-letni pryszczaty złodziej komputerowych gier nie poradzi odpowiedzieć

>Patenty to mechanizm, który tłamsi postęp, a nie go wspiera.
Masz inny pomysł na wynagrodzenie wynalazcy, to go przedstaw
A najlepiej ogłoś jakiś swój pomysł na innowację bez patentowania w publicznej domenie
Śmiało, wolno Ci, możesz nawet na tym forum.
Czekam, jaką innowację oddasz ludzkości za darmo
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś
14-letni pryszczaty złodziej komputerowych gier nie poradzi odpowiedzieć

Mam wrażenie, że jest między nami poważna różnica. Ja mam patenty opracowane samemu lub w zespole ludzi, którzy musieli poświęcić swój czas,pieniądze i pracę (a czasem ryzykować podczas eksperymentów w kopalniach) Ty niczego w życiu nie wymyśliłeś, co byłoby przydatne tysiącom ludzi, ale jeśli się mylę, przeproszę.
Powtórzę: jeśli się mylę i podasz mi przykład swojej innowacji, przeproszę.
Nie przeproszę

Nie odpowiedziałeś na pytania, które sprowokowałeś

Pytałem też dlaczego budując kopalnię dla Twojego zysku, chcesz korzystać z mojej pracy nie płacąc za nią.
Też nie odpowiedziałeś
Nie powinieneś płacić za pracę?
Chleb zabierasz piekarzowi, też nie płacąc za jego pracę?
Wiem, mamusia robi zakupy

jak kiedyś zechcesz pracować to pracuj za darmola

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>JA zarabiam na patentach. JA! PRACĄ a nie cwaniactwem
>Chcesz zmyślać? Uprzedzam, też poradzę. Nigdy nie wymyśliłeś niczego co miałoby jakąkolwiek wartość 14-letni pryszczaty młodzieniaszku.
>PRACUJ, potem jedz.

Gratulacje, że znalazłeś swoje miejsce w świecie państwowych przywilejów i czerpiesz z nich zyski, ale nie sprzedasz mi swojej narracji o "PRACY", gdy system patentowy polega głównie na grze biurokratycznej i prawnej, a nie na faktycznym tworzeniu wartości.

Twoje zarabianie opiera się na systemie, który pozwala blokować innym ludziom drogę do innowacji, a nie na realnej przewadze twojej pracy.

Jeśli twoja wartość zależy tylko od patentów, to tak naprawdę boisz się konkurencji, więc próbujesz ją tłumić w imię własnych interesów.

.
szarley (54913 punktów)
>>JA zarabiam na patentach. JA! PRACĄ a nie cwaniactwem
>>Chcesz zmyślać? Uprzedzam, też poradzę. Nigdy nie wymyśliłeś niczego co miałoby jakąkolwiek wartość 14-letni pryszczaty młodzieniaszku.
>>PRACUJ, potem jedz.
>Gratulacje, że znalazłeś swoje miejsce w świecie państwowych przywilejów i czerpiesz z nich zyski,

"Po owocach ich poznacie"

Przykro mi, ale widzę w Tobie jedynie dzieciaka, może nie 14-, jak napisałem ale 17-letniego smarkacza, którego największym życiowym sukcesem było wygrać jakąś zhakowaną grę i poskładać własne skarpetki do pary, żeby mamusia nie musiała tego robić.

Wiedzę o świecie czerpiesz z bezkrytycznego oglądania filmików na YT, zainwestowałeś kieszonkowe w paciorki i popisujesz się 100 złotowym zyskiem, onanizując się myśląc o tym jak imponujesz Valerie Kaprisky strzelając do bandytów Escobara, którzy chcą jej zabrać broszkę i na Twoje zlecenie największe agencje ochrony pokonują samego Capone

Poradzę zmyślać, uprzedzam
1 moje zmyślenia są bardziej przykre
2 Nie zmyślam. Idź do kosmetyczki, niech zadba o Twój trądzik i pij napar z rumianku, a kiedy skończysz gimnazjum i nauczysz się zasad dyskusji, zacznij rozmawiać z pełnoletnimi ludźmi, którzy zrobili doktoraty, zbudowali domy, zgłosili patenta, pracowali dla ILO...

Pokaż wynalazek, który udostępniłeś ludzkości za darmo "z pasji" albo zmień pieluszkę

EOT

>


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
Nic w tej wymianie zdań nie jest dla mnie przykre - wręcz przeciwnie, bawi mnie ta dziecinna ucieczka w ad personam. Zamiast rzeczowo odnieść się do argumentów, wybierasz tanią psychologię i tworzysz elaboraty, które niczego nie wnoszą do dyskusji.

Jeśli chodzi o twoje wywody o "pełnoletnich ludziach z doktoratami i patentami" - rozumiem, że próbujesz w ten sposób się jakoś dowartościować, ale ani doktorat, ani posiadanie patentu nie są argumentami w tej rozmowie.

Nawet osoby z patentami potrafią pleść głupoty, co właśnie udowodniłeś.

A swoją drogą, całkiem zabawne, że ktoś tak chętnie podkreślający swoje "doświadczenie życiowe" i osiągnięcia wykazuje tak niski poziom kultury osobistej. Jeśli twoim celem było wyprowadzenie mnie z równowagi, muszę cię rozczarować - efekt jest odwrotny. Jestem rozbawiony jak nigdy

.
szarley (54913 punktów)
>Nic w tej wymianie zdań nie jest dla mnie przykre
Dla mnie przykre są Twoje ucieczki od argumentów i pytań

>Twój argument o tym, że bez patentów nie byłoby wynalazków,
Pokaż sposób nagradzania wynalazcy przeciwwybuchowego zabezpieczenia
Nie pokazałeś
Bez patentów nie byłoby wynalazków. Udowodniłeś

Odpowiedz na pytania, które sprowokowałeś

>>Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
>>Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
>>Oczekuję odpowiedzi
>Proszę bardzo. Weźmy za przykład firmę Red Hat. Przedsiębiorstwo, które stworzyło jedną z najbardziej znanych dystrybucji systemu operacyjnego Linux, a zarabia na tym, co stworzyło, oferując swoje rozwiązania komercyjnie - ale przy tym nigdy nie zabrania innym korzystania z ich kodu.
>Firma zarabia
Zarabia. Jak zarobić na moim pomyśle?
Oczekuję odpowiedzi

>na wsparciu technicznym, subskrypcjach, profesjonalnych usługach związanych z wdrożeniami oraz na dostosowywaniu oprogramowania do specyficznych potrzeb klientów.
Nie mam takich możliwości, nie jestem potężną firmą
Masz inny pomysł?
Oczekuję odpowiedzi

>Zamiast nagradzać kreatywność
Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
Oczekuję odpowiedzi
Nie odpowiedziałeś

>Nie potrzebujemy patentów, żeby mieć motywację do pracy nad innowacjami.
Ty nie potrzebujesz, ja tak. Ty nie masz patentów, ja tak
Proste pytanie: Jaką mi zaproponujesz inną motywację?
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

>Ludzie od zawsze tworzyli i rozwijali technologie, bo kierowała nimi pasja,
Ile chleba dla rodziny kupię za tę pasję?
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

>Czyli co? Jak ktoś wpadnie na podobny pomysł, ale chce go ulepszyć, ma zapłacić haracz,
Czyli co? Jak ktoś znajdzie mój pomysł w necie, to mam nie dostać pieniędzy za moją pracę?
Jeśli chce go ulepszyć, to patentuje ulepszenie. Jak mnie znajdzie (bez trudu) to razem opatentujemy wspólną innowację i razem zarobimy.
Czekam na odpowiedź na ten argument
Nie odpowiedziałeś

>Patenty to mechanizm, który tłamsi postęp, a nie go wspiera.
Masz inny pomysł na wynagrodzenie wynalazcy, to go przedstaw
A najlepiej ogłoś jakiś swój pomysł na innowację bez patentowania w publicznej domenie
Śmiało, wolno Ci, możesz nawet na tym forum.
Czekam, jaką innowację oddasz ludzkości za darmo
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

Nie odpowiedziałeś na pytania, które sprowokowałeś

>- wręcz przeciwnie, bawi mnie ta dziecinna ucieczka w ad personam. Zamiast rzeczowo odnieść się do argumentów,
Mnie nie bawi brak Twojej rzeczowości

>>Pokaż wynalazek, który udostępniłeś ludzkości za darmo "z pasji" albo zmień pieluszkę
>Moje wynalazki nie mają tu nic do rzeczy, bo w tej dyskusji podałem przykłady innych osób, które wyraźnie obalają twoje argumenty.

W niczym nie obalają.
Wyobraź sobie, ze wynalazłeś nowy rodzaj żarówki, która zużywa 50% mniej energii

Jak bez patentowej ochrony chcesz zarobić na tym pomyśle?
Każdy bogaty cwaniak bez patentowej ochrony skopiuje Twój pomysł i zacznie produkcję zarabiając i pokazuje Ci środkowy palec

To jest ARGUMENT
Ty pokazujesz jedynie sytuacje, w których pomysłodawca obywa się bez inwestycyjnego kapitału

>Mogę tylko powiedzieć, że m.in. stworzyłem platformę online, która w podstawowej funkcji jest darmowa, a zarabiam jedynie na sprzedaży dodatkowych usług premium.
Zarabiasz! Ciesze się. To pozwól innym też zarabiać

>Planuję jeszcze inne darmowe inicjatywy, które udostępnię pod pseudonimem Murdoch.
>Jedną z nich będzie eBook, w którym rozwinę z detalami to, co opisuję tutaj: mechanizmy, dzięki którym cwaniacy wykorzystują państwowy system prawny, by gromadzić zyski kosztem całej reszty społeczeństwa.
Najpierw musiałbyś się na tym znać
Jak dotąd udowodniłeś, że nie masz pojęcia np. o bankowości

>Także trzymaj się, bo wtedy zyskasz szansę, żeby się jeszcze naprawdę czegoś nauczyć
Prz 16.18
Polecam


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pokaż sposób nagradzania wynalazcy

Pokaż sposób wykorzystania twojego wynalazku przez społeczeństwo. Wykaż, że wykorzystanie twojego rozwiązania nie zostało przez Ciebie zablokowane przez oczekiwanie absurdalnego wynagrodzenia.

>Proste pytanie: Jaką mi zaproponujesz inną motywację?
>Czekam na odpowiedź

Upublicznione swiadectwo własności do czynności ruchowej prowadzącej do szczególnej funkcjonalności układów materii, podlegające publicznej wycenie przez każdego uczestnika gospodarki i demokratycznie opodatkowane na podstawie średniej wyceny i jawnie i bezpośrednio określonego przez wszystkich uczestników gospodarki podatku od własności z przeznaczeniem tego podatku zasadniczo na ich gwarantowany dochód.

Jak również automatyczny kredyt do wartości twojej posiadłości, którego jedynym kosztem będzie podatek od własności.

Jak również powiększony do wartości twojej posiadłości limit oszczędności pieniężnych.

Ale co, nie chcesz?
Za mało Ci?
Za dużo wysiłku na rzecz społeczeństwa a za mało dojenia?
Za niskie szanse bogacenia się na bazie wpędzania innych w biedę i rujnowania im życia?

No trudno, nie będziesz miał wyboru, albo to albo nic.

Przecież ludzie opętani gorączką zlota, chorzy od indywidualnej chciwości nie mogą innym stanowić praw, bo tych innych zwyczajnie zniszczą i ich życie obrócą w piekło na Ziemi, żeby samemu pomieszkać w pałacu na bazie pierdzenia w stołek i aroganckiego darcia mordy do kamer względnie do internetu, chętnie z twarzą schowaną pod maską anonimowości, bo się należy tfffuuuu prywatność.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Ty nie masz patentów, ja tak

Mógłbym mieć, bo w tym złodziejskim systemie jeśli znajdziesz odpowiednich prawników i urzędników możesz opatentować wszystko - od techniki huśtania się na huśtawce po sposób w jaki robisz kawę.

>Proste pytanie: Jaką mi zaproponujesz inną motywację?

To nie mój problem, jak sobie poradzisz.

Jeśli nie potrafisz zarobić inaczej niż zastraszając innych pozwami patentowymi, to nie mam zamiaru ci pomóc.

Ja podałem już przytłaczające dowody, że brak ochrony patentowej nie hamuje postępu - o tym była ta dyskusja, jeśli nie zauważyłeś.

>Najpierw musiałbyś się na tym znać. Jak dotąd udowodniłeś, że nie masz pojęcia np. o bankowości

Już się poznałem na waszym złodziejskim systemie.

Bankowość to tylko jedno z wielu miejsc, w którym wasza "inteligencja prawna" ma pole do popisu, żeby zgarnąć kasę za nic.

Więc nie martw się o moją "wiedzę", zrozumiałem już wszystko wystarczająco dobrze, by wiedzieć, jak wasz system działa.

.
02-01-2025 15:58 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Ty nie masz patentów, ja tak
>Mógłbym mieć, bo w tym złodziejskim systemie jeśli znajdziesz odpowiednich prawników i urzędników możesz opatentować wszystko - od techniki huśtania się na huśtawce po sposób w jaki robisz kawę.

Jeśli to takie proste, to dlaczego takich prawników nie ma?
Wśród miliarda ludzi jeden by się taki znalazł.
Niestety, kolejny raz pokazujesz, że piszesz o czymś, o czym nie masz pojęcia.
To tak jak z dochodami banków z pożyczania wygenerowanych pieniędzy, skoro to darmowy zysk, dlaczego nikt na to nie idzie?

Trochę to przypomina argumenta pokomunistycznej biedoty: jestem biedny bo jestem uczciwy

Przykład honorarium pisarza nadal w mocy.
Prawa autorskie mają nie istnieć, bo ktoś chce korzystać za darmo z owoców cudzej pracy?
Za chleb też nie chcesz płacić?

>>Proste pytanie: Jaką mi zaproponujesz inną motywację?
>To nie mój problem, jak sobie poradzisz.

Ucieczka
Jesteś przeciwnikiem patentowego prawa, ale nie proponujesz niczego lepszego
Ja sobie radzę. Jeśli ktoś chce korzystać z mojej pracy, niech za nią zapłaci. I płacą

>Ja podałem już przytłaczające dowody
Nie przytłoczyły mnie.
"To nie mój problem," Nie przytłacza

>, że brak ochrony patentowej nie hamuje postępu - o tym była ta dyskusja, jeśli nie zauważyłeś.
Nie zauważyłem Twoich argumentów
To, że coś powtarzasz argumentem nie jest

>>Najpierw musiałbyś się na tym znać. Jak dotąd udowodniłeś, że nie masz pojęcia np. o bankowości
>Już się poznałem na waszym złodziejskim systemie.
Do mamusi pisz na priv, ja nie tworzę ani nie mam złodziejskiego systemu

Odpowiedz na pytania, które sprowokowałeś

>>Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
>>Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
>Proszę bardzo. Weźmy za przykład firmę Red Hat. Przedsiębiorstwo, które stworzyło jedną z najbardziej znanych dystrybucji systemu operacyjnego Linux, a zarabia na tym, co stworzyło, oferując swoje rozwiązania komercyjnie - ale przy tym nigdy nie zabrania innym korzystania z ich kodu.
>Firma zarabia
Zarabia. Jak zarobić na moim pomyśle?
Oczekuję odpowiedzi

>Zamiast nagradzać kreatywność
Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
Wymyśl inna nagrodę za kreatywność
Oczekuję odpowiedzi
Nie odpowiedziałeś

>Nie potrzebujemy patentów, żeby mieć motywację do pracy nad innowacjami.
Ty nie potrzebujesz, ja tak. Ty nie masz patentów, ja tak
Proste pytanie: Jaką mi zaproponujesz inną motywację?
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

>Ludzie od zawsze tworzyli i rozwijali technologie, bo kierowała nimi pasja,
Ile chleba dla rodziny kupię za tę pasję?
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

>Czyli co? Jak ktoś wpadnie na podobny pomysł, ale chce go ulepszyć, ma zapłacić haracz,
Czyli co? Jak ktoś znajdzie mój pomysł w necie, to mam nie dostać pieniędzy za moją pracę?
Jeśli chce go ulepszyć, to patentuje ulepszenie. Jak mnie znajdzie (bez trudu) to razem opatentujemy wspólną innowację i razem zarobimy.
Czekam na odpowiedź na ten argument
Nie odpowiedziałeś

>Patenty to mechanizm, który tłamsi postęp, a nie go wspiera.
Masz inny pomysł na wynagrodzenie wynalazcy, to go przedstaw
A najlepiej ogłoś jakiś swój pomysł na innowację bez patentowania w publicznej domenie
Śmiało, wolno Ci, możesz nawet na tym forum.
Czekam, jaką innowację oddasz ludzkości za darmo
Czekam na odpowiedź
Nie odpowiedziałeś

Wyobraź sobie, ze wynalazłeś nowy rodzaj żarówki, która zużywa 50% mniej energii
Jak bez patentowej ochrony chcesz zarobić na tym pomyśle?
Każdy bogaty cwaniak bez patentowej ochrony skopiuje Twój pomysł i zacznie produkcję zarabiając i pokazuje Ci środkowy palec

To jest ARGUMENT
Ty pokazujesz jedynie sytuacje, w których pomysłodawca obywa się bez inwestycyjnego kapitału

Nie odpowiedziałeś

Pytanie o koszta śledztw w mocy

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Jeśli to takie proste, to dlaczego takich prawników nie ma? Wśród miliarda ludzi jeden by się taki znalazł.

No i znalazł się. Co za przypadek!

Technika huśtania to nie mój wymysł, tylko prawdziwy patent, który istnieje i jest zarejestrowany:

patents.google.com/patent/US6368227B1/en

Ciekawe, że ojcem dziecka, które zostało zarejestrowane jako właściciel tego patentu, jest właśnie prawnik patentowy.

Jak widać, takich przypadków jest więcej, niż myślisz.

>Niestety, kolejny raz pokazujesz, że piszesz o czymś, o czym nie masz pojęcia.

Może wyjaśnisz, o czym niby nie mam pojęcia? O tym, jak działa wasz system patentowy?

No cóż, właśnie go zdemaskowałem na kilku poziomach - od absurdu patentowania oczywistych rozwiązań przez wyciąganie pieniędzy od ludzi za rzeczy, które od dawna powinny być wolne, skończywszy na patencie na "huśtanie" czy kradzieżach praw do wynalazków przez wielkie korpo, które często nie przyłożyło ręki do ich stworzenia (przykład Jarosława Dudy z forum).

>To tak jak z dochodami banków z pożyczania wygenerowanych pieniędzy, skoro to darmowy zysk, dlaczego nikt na to nie idzie?

Z bankami też już na wszystko odpowiedziałem, łącznie z linkiem do artykułu na stronie Narodowego Banku Anglii, w którym wprost napisano, że banki komercyjne kreują nowe pieniądze udzielając kredytów. Jeśli nie umiesz czytać, czas wrócić do podstawówki.

>Trochę to przypomina argumenta pokomunistycznej biedoty: jestem biedny bo jestem uczciwy

To nie kwestia uczciwości, tylko tego, jak system może być wykorzystywany przez tych, którzy go znają lepiej i potrafią się na nim wzbogacić.

>Przykład honorarium pisarza nadal w mocy. Prawa autorskie mają nie istnieć, bo ktoś chce korzystać za darmo z owoców cudzej pracy? Za chleb też nie chcesz płacić?

Za chleb mogę zapłacić, ale nie zamierzam płacić za to, że ktoś taki jak ty zgłosił na produkcję chleba "patent" i teraz uważa się za właściciela "czynności wypieku chleba".

>Wyobraź sobie, że wynalazłeś nowy rodzaj żarówki, która zużywa 50% mniej energii. Jak bez patentowej ochrony chcesz zarobić na tym pomyśle?

Na przykład dzięki przewadze pierwszeństwa.

Pierwszy wynalazca zawsze ma naturalną przewagę, ponieważ zanim konkurencja zbada produkt, zrozumie jego działanie i nauczy się go wytwarzać, minie sporo czasu.

W tym okresie wynalazca może czerpać zyski z faktu, że jako pierwszy wszedł na rynek.

Kluczowym elementem może być również zachowanie tajemnicy handlowej - proces produkcji żarówki można chronić tak, jak firmy takie jak Coca-Cola chronią swoje receptury.

Nie można jednak nikomu zabronić wytwarzania na własną rękę podobnej żarówki, tak samo jak nie można zabronić korzystania z twierdzeń matematycznych.

Wyobraźmy sobie absurdalną sytuację, w której ktoś zgłasza "patent" na twierdzenie Pitagorasa lub równania Newtona.

Nagle każda szkoła, inżynier czy naukowiec musiałby płacić za ich używanie, co sparaliżowałoby rozwój nauki.

Matematyka rozwija się właśnie dlatego, że jest dostępna dla wszystkich, a jej wynalazcy nie "stracili" niczego - wręcz przeciwnie, ich nazwiska zostały zapisane w historii.

.
szarley (54913 punktów)
>>Jeśli to takie proste, to dlaczego takich prawników nie ma? Wśród miliarda ludzi jeden by się taki znalazł.
>No i znalazł się. Co za przypadek!
>Technika huśtania to nie mój wymysł, tylko prawdziwy patent, który istnieje i jest zarejestrowany:
>patents.google.com/patent/US6368227B1/en

Przykład USA jest niezbyt odpowiedni
To kraj prawniczych absurdów

Ile zarobił autor patentu?

>>Niestety, kolejny raz pokazujesz, że piszesz o czymś, o czym nie masz pojęcia.
>Może wyjaśnisz, o czym niby nie mam pojęcia?

1 O patentach, skoro twierdzisz, że nagradzanie pomysłów tłumi postęp
2 O bankowości, skoro twierdzisz, że banki drukują pieniądze (ale nie pożyczają ich na wódkę przy zerowym ryzyku)
3 O państwie skoro twierdzisz, że nie jest organizacją a jedynie przemocą
4 O slumsach, skoro pokazujesz aktoreczkę z malowanymi paznokciami
5 O mafii skoro Twoja prywatna agencja poradzi się przeciwstawić Escobarowi
6 O autorskich prawach , skoro unikasz odpowiedzi na pytanie o pisarza
7 O pracy policji, Kto ponosi koszta śledztw?

>O tym, jak działa wasz system patentowy?
>No cóż, właśnie go zdemaskowałem na kilku poziomach -
Udowodniłeś, że nie jest doskonały. To wszystko
Farmer udowodnił, że Twój BTC też nie jest doskonały i ... ucieczka

>>To tak jak z dochodami banków z pożyczania wygenerowanych pieniędzy, skoro to darmowy zysk, dlaczego nikt na to nie idzie?
>Z bankami też już na wszystko odpowiedziałem,
Ucieczką.

>>Przykład honorarium pisarza nadal w mocy. Prawa autorskie mają nie istnieć, bo ktoś chce korzystać za darmo z owoców cudzej pracy? Za chleb też nie chcesz płacić?
>Za chleb mogę zapłacić,
Przykład honorarium pisarza nadal w mocy

>>Wyobraź sobie, że wynalazłeś nowy rodzaj żarówki, która zużywa 50% mniej energii. Jak bez patentowej ochrony chcesz zarobić na tym pomyśle?
>Na przykład dzięki przewadze pierwszeństwa.
Analiza leku trwa kilka godzin

>Nie można jednak nikomu zabronić wytwarzania na własną rękę podobnej żarówki,
Nie można żądać od klienta zapłaty za chleb. Pracował.

>Wyobraźmy sobie absurdalną sytuację, w której ktoś zgłasza "patent" na twierdzenie Pitagorasa lub równania Newtona.
Iście absurdalna

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>twierdzisz, że nagradzanie pomysłów tłumi postęp

Zakazywanie innym rozwiązywania swoich problemów wg znanego im sposobu rozwiązania problemu, dopóki nie zaspokoją chciwości rzekomego właściciela rozwiązania, który może rościć dowolnych świadczeń bez żadnego zobowiązania na rzecz pozostałych nie jest żadnym wynagrodzeniem lecz szantażem.

Wasza prymitywna religia głosi, że godne to i sprawiedliwe ale ja nie wierzę w waszego chorego od chciwości boga, który daje ludziom prawo do tajemnic i przemocy.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda

I daje waszym komornikom w asyście waszej policji prawo do wyważania innym drzwi.

Pokaż ten paten, bo naiwni, ulegli i zdolni do absurdalnego zaufania ludzie gotowi są uwierzyć, że go naprawdę masz i nie polapia sie, że tylko manipulujesz ich umysłem, żeby zrobić ich w konia i wykorzystać.

Pokaż też rzekomo publicznie jawny patent!

Wyraźnie tu podkreślam dla wszystkich naiwnych frajerów. Ostatecznie szarley niczego tu nie pokaże, nie poprze żadnego swojego słowa niczym a jedynie dalej będzie manipulował waszymi psyche. Nie bądźcie aż takimi frajerami, żeby tego nie zauważyć i nie ufajcie ludziom, którym nie wolno ufać.

Szarley - człowiek bez tożsamości od 10 lat pieprzy tu o jawności ale nigdy, przenigdy nie podpisze się własnym nazwiskiem pod swoimi slowami, które są czystą, zjadliwą manipulacją.

Nie bądźcie naiwnymi frajerami o co proszę pod własnym nazwiskiem i adresem zamieszkania Herthastr. 1B, 14193 Berlin, spod którego adresu to w tej chwili piszę.

Szarleyu, poprzyj swoje słowa odwołaniem do publicznie jawnego patentu jaki posiadasz. To nie wstyd posiadać patent. Pokaż go!

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Patent nagradza kreatywność. Pieniędzmi, a to najlepsza nagroda
>I daje waszym komornikom

Do mamusi pisz na priv, windykatorze

>Nie bądźcie naiwnymi frajerami o co proszę pod własnym nazwiskiem i adresem zamieszkania Herthastr. 1B, 14193 Berlin, spod którego adresu to w tej chwili piszę.

Napisał tchórz, syn dziwki i kundla, przed którymi ukrywa swoje poglądy.
Na polskim forum pisze o niemieckich policjantach że są bandytami bo odzyskali skradzioną torebkę, a w oczy "dzień dobry panie władzo, może drzwi do radiowozu przytrzymać?"

Na obcym forum pisze, że szef jest złodziej a w oczy "possać ci?"

Powtórzysz słowa o moich przestępstwach przy świadkach, czy napiszesz
"wysoki sądzie, ktoś się podszywał pode mnie podając mój adres i moje nazwisko"

W necie, anonimowo jesteś kozak i łżesz jak na rzygowinę syna kundla przystało, że nie znasz mojego nazwiska
Miałeś je w stopce, a ja podpisałem swój wpis. Skąd c_r je znała?
Poradzisz patrzeć w lustro bez rzygania?

Serio nie wolno ci jeździć ulicami Berlina, skundlony kłamco?

Sprzedajesz dzieci pedofilom w burdelu. też poradzę zmyślać

Jesteś psim gównem, napisać ci to kundlu po niemiecku?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Na polskim forum pisze o niemieckich policjantach

Słowem nie wspomniałem o polskości i niemieckości. Sam je sobie dorobiłes do mojej wypowiedzi, żeby przypisać mi ukrywanie się, tajenie i rzekomy strach przed Wami człowieku bez nazwiska i tożsamości.

Czyli kontynuacja manipulacji cudzymi umysłami a po patencie ani śladu i też żadnego śladu nie będzie.

Co mi z podziału na Niemców, Polaków, czy Czechów skoro chwilowo wszyscy jesteście opętani tą samą prymitywną i brutalną ideologią kapitalizmu opartego na tajnej, nieopodakowanej, przymusowo egzekwowanej i państwowo dotowanej z podatków od biedy własność prywatnej oraz na państwowym pieniądzu obciążanym prywatną lichwą.

Dla mnie wszyscy jesteście jednakowi.
Moje opisy dotyczą w tym samym stopniu polskich, niemieckich i czeskich sędziów, policjantów i komorników.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Słowem nie wspomniałem o polskości i niemieckości.

Niemiec woli kupować masę do trawienia za oceanem niż od polskich "katolików".
Niemieckie statki będą płynąć tam, gdzie sto dziesięć lat temu Brytyjczycy zatopili flotę Żydów niemieckich i Niemców. Polscy "katolicy" strajkują, bo Niemcy zawarli umowę z Mercosurem.
Niemcy i Żydzi nie zapomnieli jak to polski "katolik" do nich strzelał z brytyjskiej i amerykańskiej broni. Dzisiaj polski "katolik" udostępnił teren, finansuje bazy wojskowe Anglosasom i dostarcza mięso armatnie. Polski "katolik" domaga się broni atomowej.
Polski "katolik" już buduje płoty na wschodniej granicy. Została mu jeszcze granica zachodnia i południowa. Polski solidarnościowiec zniszczył też polski przemysł stoczniowy a dzisiaj nawozy sprowadza się z MAROKA. Statki zamówione w Chinach mają transportować surowce kupowane tysiące kilometrów od Polski. Potem będą wywozić produkty prymitywnego rolnictwa. Ile i kto na tym zarobi to jest nieistotne. Ważne, że polski "katolik" się napoci, bo jedynie to mu dobrze wychodzi.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Napisał tchórz, syn dziwki i kundla, przed którymi ukrywa swoje poglądy.

Nazywam się Krystian Hamerlik-Konopka.
Po moim unikatowym nazwisku odnajdziesz ten wpis na google w ciągu 10 sekund a jeśli jesteś sprawniejszy to w 5.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Napisał tchórz, syn dziwki i kundla, przed którymi ukrywa swoje poglądy.
>Nazywam się Krystian Hamerlik-Konopka.
Powtórzysz przed niemieckim sądem zarzuty wobec mnie?

NIE!
Bo jesteś tchórzliwym kundlem

>Po moim unikatowym nazwisku odnajdziesz ten wpis na google w ciągu 10 sekund a jeśli jesteś sprawniejszy to w 5.

A przed sądem powiesz "ktoś się podszywa"

Powtórzysz przed niemieckim sądem zarzuty wobec mnie?
Powtórzysz przed niemieckim sądem zarzuty wobec mnie?
Powtórzysz przed niemieckim sądem zarzuty wobec mnie?
Powtórzysz przed niemieckim sądem zarzuty wobec mnie?
Powtórzysz przed niemieckim sądem zarzuty wobec mnie?
Powtórzysz przed niemieckim sądem zarzuty wobec mnie?
Powtórzysz przed niemieckim sądem zarzuty wobec mnie?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Powtórzysz przed niemieckim sądem zarzuty wobec mnie?

Zarzucam Ci szerzenie wrogiej ludzkości ideologii kapitalizmu opartego na tajnej, nieopodakowanej, przymusowo egzekwowanej i państwowo dotowanej z podatków od biedy własności prywatnej oraz na państwowym pieniądzu obciążonym prywatną lichwą.

Każdy, kogo to tylko obchodzi, może dotrzeć do mojego zarzutu wobec Ciebie ale opętana waszą ideologią większość ma to w dupie.

A teraz uspokojmy nieco emocje, bo chodziło o twój publicznie jawny patent?

Dlaczego nie chcesz go pokazać?
Jaką masz motywację?
Jaki masz cel?
Jakie zamiary?

Nie wstydź się swoich wyjątkowych osiągnięć, pokaż je innym, by innych zainspirować.

Pokaż te twój szumny patent!
Podpisz się własnym nazwiskiem pod swoimi słowami!
To są twoje słowa, nikt Ci ich do mózgu nie wstawił.

Chcesz ma innych wpływać ale tak, żeby nikt inny nie mógł wpłynąć na Ciebie?

Ty cwaniaku!

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Gratulacje, że znalazłeś swoje miejsce w świecie państwowych przywilejów i czerpiesz z nich zyski, ale nie sprzedasz mi swojej narracji o "PRACY", gdy system patentowy polega głównie na grze biurokratycznej i prawnej, a nie na faktycznym tworzeniu wartości.

Patent podobnie do państwa to wytwór naturalny.

Jeśli ktoś potrafil wymyślić węzeł, który realnie utrzymywał statek na właściwiej pozycji, to ci, którzy stracili swoje statki przez błędne przywiązanie liny doszli do wniosku - zapewnijmy temu człowiekowi warunki, w których będzie mógł odnajdować rozwiązania naszych problemów i uwolnijmy go od łopaty, bo nam się to bardziej opłaca.

Ludzie siedzą i wymyślają dla Ciebie szkielety drewniane, żeby dach nie zwalił Ci się na głowę za pożywienie, leczenie, dom, samochód, laboratorium.

Jeśli tego za wymyślanie szkieletów drewnianych nie zdobędzie, to będzie musiał iść do łopaty chcąc nie chcąc, żeby przeżyć a Tobie dach spadnie na głowę.

Nie jest kwestią czy za myślenie należy się wynagrodzenie tak samo jak za kopanie rowu, kwestią jest za to ile tego wynagrodzenia.

Współczesne prawo patentowe odebrane od opodatkowania posiadłości patentu jest wadliwe. Hamuje rozwój i nadmiernie wynagradza spekulantów. Niestety zbudowana została wokół tego fałszywa ideologia, że nie ma alternatywy i niczego nie można zorganizować lepiej.

Ta ideologia wynika z wrogiej zmowy społecznej i z dziadowskich biznesów, z oczekiwania, że jeśli ktoś raz dorwie się do koryta, to nikt go od kryta już nie oderwie choćby ta pozycja nie miała więcej żadnego społecznego sensu.

Niestety wiele z pasożytniczej natury człowieka przeniknęło do struktury współczesnych państw.

Z tą chamską i wrogą zmową społeczną trzeba walczyć i nie bać się aroganckich dziadów, którym się w psyche jawi, że im się należy.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Patent podobnie do państwa to wytwór naturalny.
>Jeśli ktoś potrafil wymyślić węzeł, który realnie utrzymywał statek na właściwiej pozycji, to ci, którzy stracili swoje statki przez błędne przywiązanie liny doszli do wniosku - zapewnijmy temu człowiekowi warunki, w których będzie mógł odnajdować rozwiązania naszych problemów i uwolnijmy go od łopaty, bo nam się to bardziej opłaca.
>Ludzie siedzą i wymyślają dla Ciebie szkielety drewniane, żeby dach nie zwalił Ci się na głowę za pożywienie, leczenie, dom, samochód, laboratorium.
>Jeśli tego za wymyślanie szkieletów drewnianych nie zdobędzie, to będzie musiał iść do łopaty chcąc nie chcąc, żeby przeżyć a Tobie dach spadnie na głowę.

Pozwól, że sprowadzę cię na ziemię, bo ten wywód to czysta fantazja.

Wynalazki powstawały przez tysiąclecia, zanim ktokolwiek wpadł na pomysł ochrony patentowej.

Koło, pismo, alfabet, mosty łukowe, systemy nawadniające - to wszystko powstało bez potrzeby "uwalniania wynalazców od łopaty" poprzez wymyślony system patentowy.

Patent to stosunkowo młody wymysł, a twierdzenie, że bez niego innowacje by nie istniały, to absurd, któremu przeczy historia.

Nie mam nic przeciwko ochronie własnego know-how, procedur wewnętrznych czy wyników badań, które firma decyduje się zachować dla siebie.

Ale w momencie, gdy patentujesz coś i oczekujesz, że nikt inny nie może tego robić - nawet jeśli doszedł do tego samego rozwiązania zupełnie niezależnie - zaczyna się problem.

Nie masz żadnej możliwości odróżnienia, czy ktoś zrobił to przypadkiem, czy w jakiś sposób się twoim wynalazkiem zainspirował. Rozsądek podpowiada, żeby domniemywać to pierwsze.

Weźmy przykład, który dotyczy np. szczepionki. Nawet jeśli ktoś widzi gotowy produkt - szczepionkę w fiolce - odkrycie jej składu, procedury wytwarzania, badań nad bezpieczeństwem i skutecznością to kompletnie inna historia.

Twój argument, że "ktoś coś ci ukradnie", nie ma tu zastosowania, bo droga od gotowego produktu do zrozumienia całego procesu jego powstania jest nieporównywalnie trudniejsza niż wynalezienie czegoś na nowo.

Twój przykład z węzłem na statku też jest nietrafiony. Jeśli ktoś wymyślił lepszy węzeł, to inni mogli go podpatrzeć, nauczyć się go i rozwijać dalej.

Co by było, gdyby ktoś "opatentował" węzeł a inni respektowaliby ten patent?

Prawdziwa katastrofa, bo zamiast używać najlepszego rozwiązania, ludzie musieliby korzystać z gorszych albo płacić właścicielowi "patentu" absurdalne kwoty za coś, co jest po prostu wiedzą praktyczną.

Patenty nie wspierają wynalazczości, tylko wstrzymują rozwój i komplikują życie wszystkim wokół.

Naturalny postęp wymaga dzielenia się wiedzą, a nie jej monopolizowania przez cwaniaków, którzy przypadkiem pierwsi zgłosili pomysł do jakiegoś urzędu patentowego.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Co by było, gdyby ktoś "opatentował" węzeł a inni respektowaliby ten patent?

Rozwinmy tę myśl dalej.

Co byłoby gdybyś Ty wymyślił ten węzeł, opatentował go i wszyscy musieliby respektować twoje prawo do wykonania węzła ale twój paten zostanie upubliczniony i kazdy, który tylko ma kasę ma prawo twój paten wycenić. Każda taka wycena jest ofertą zakupu twojego patentu i dalej średnia wycena stanowi o wartości twojego patentu a istnieje pewien demokratyczny podatek od posiadłości, który zostanie Ci potrącony z twojego portfela od patentu na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego wszystkich uczestników gospodarki.

Państwo w związku z wyceną twojego patentu udzieli Ci automatycznie kredyt do jego wartości a następnie będzie potrącać podatek z twojego portfela również automatycznie i również z udzielonego Ci kredytu.

Jeśli kiedykolwiek zabraknie Ci hajsu na podatek państwo sprzeda za Ciebie patent temuz który oferuje najwięcej, w pierwszej kolejności z ceny spłaci twój kredyt a Tobie zostawi resztę.

Jeśli nie sprzedasz odpowiednio swojego patentu to nie będziesz miał kasy na podatek a wtedy stracisz patent. Na twoje miejsce wjedzie ktoś kto umie patent sprzedać i podatek zapłacić od niego wszystkim uczestnikom gospodarki.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wynalazki powstawały przez tysiąclecia, zanim ktokolwiek wpadł na pomysł ochrony patentowej.
>Koło, pismo, alfabet, mosty łukowe, systemy nawadniające - to wszystko powstało bez potrzeby "uwalniania wynalazców od łopaty"

Tak ale następnym krokiem jest specjalizacja.
Po co wykonywać 2x tę samą pracę?
Po co tracić energię życiową na zrozumienie całej rzeczywistości, skoro można się podzielić tak, że każdy zrozumie jej wycinek?

Patent ma sens ale tylko ten sprawiedliwy, kiedy stoi za nim adekwatne wynagrodzenie i korzyść wszystkich z cudzego pomysłu.

Cała sprawa sprowadza się do tego, że istnieją wadliwe normy społeczne przez co życie społeczne jest nieefektywne i niesprawiedliwe a stara gwardia próbuje to na chama utrzymać, bo jej umysły nie są zdolne do nowych wizji.

youtu.be/5VCiU1osa3w
31-12-2024 08:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie mam nic przeciwko ochronie własnego know-how, procedur wewnętrznych czy wyników badań, które firma decyduje się zachować dla siebie.

Przeczysz sobie
Pisałeś że monopole na innowacje są złe, a teraz nie masz nic przeciwko

>Ale w momencie, gdy patentujesz coś i oczekujesz, że nikt inny nie może tego robić
ZMYŚLASZ
Każdy może korzystać z mojego patentu

>Patenty nie wspierają wynalazczości, tylko wstrzymują rozwój
Amen
Dowodu brak

>Warto też wspomnieć, że istnieje jeszcze jedna przesłanka wskazująca na to, że tzw. "własność intelektualna" nie jest prawem naturalnym.
Co to jest prawo naturalne? Silny zjada słabego?

Podałem Ci przykład pisarza. Ktoś kupił jeden egzemplarz jego książki i opublikował w necie
Wydawca może przemielić cały nakład, pisarz nie zarobił
Uczciwe?
Ucieczka

>W starożytności, a także w innych kulturach, takich jak chińska, ludzie nie rościli sobie pretensji do własności pomysłów czy wynalazków.
W starożytności wynalazkami były proste rozwiązania, nad którymi pracował jeden człowiek
Dziś wynalazki to efekt pracy zespołów, niekiedy liczących setki ludzi i wymagających potężnych kapitałów. Warto to zauważyć
Zwróć też uwagę na tempo technicznego rozwoju ludzkości i jego wzrost po wprowadzeniu motywacji dla wynalazców

Ignorujesz fakty tak samo jak w dyskusji o normalizacji

>W Chinach, znanych z olbrzymiego dorobku technicznego, takich jak wynalezienie papieru, druku czy prochu strzelniczego, nie istniał koncept ochrony wynalazków poprzez patenty. Wiedza była traktowana jako dobro wspólne,
Racja, wynalazcy w Chinach nie mieli prawa do patentowej ochrony. otrzymywali PAŃSTWOWE wynagrodzenie. Nie wiedziałeś o tym?

>To właśnie prestiż, a nie chęć zmonopolizowania wynalazku,
PRZESTAŃ PIEPRZYĆ O MONOPOLIZACJI
Patent nie jest monopolem!

>Dopiero współczesny świat, zdominowany przez państwową biurokrację i legalistyczne podejście do każdej dziedziny życia, stworzył fikcję "własności intelektualnej", która zamiast służyć innowacjom, tylko je hamuje.
Pokaż mechanizm tego hamowania
>Nie mam nic przeciwko ochronie własnego know-how, procedur wewnętrznych czy wyników badań, które firma decyduje się zachować dla siebie.
To nie jest hamowanie?



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
Warto też wspomnieć, że istnieje jeszcze jedna przesłanka wskazująca na to, że tzw. "własność intelektualna" nie jest prawem naturalnym.

W starożytności, a także w innych kulturach, takich jak chińska, ludzie nie rościli sobie pretensji do własności pomysłów czy wynalazków.

Wręcz przeciwnie - jeśli ktoś wysunął jakiś pomysł, a inny go wykorzystał i rozwijał, było to postrzegane jako wyraz uznania dla pierwotnego twórcy.

W Chinach, znanych z olbrzymiego dorobku technicznego, takich jak wynalezienie papieru, druku czy prochu strzelniczego, nie istniał koncept ochrony wynalazków poprzez patenty. Wiedza była traktowana jako dobro wspólne, a jej rozwijanie - jako obowiązek społeczny. Podobnie w starożytnej Grecji czy Rzymie.

Co więcej, w tamtych czasach uznanie przez społeczność było najważniejszą "nagrodą".

To właśnie prestiż, a nie chęć zmonopolizowania wynalazku, motywował ludzi do tworzenia.

Dopiero współczesny świat, zdominowany przez państwową biurokrację i legalistyczne podejście do każdej dziedziny życia, stworzył fikcję "własności intelektualnej", która zamiast służyć innowacjom, tylko je hamuje.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Warto też wspomnieć, że istnieje jeszcze jedna przesłanka wskazująca na to, że tzw. "własność intelektualna" nie jest prawem naturalnym.

Wszystko co objawia się w naturze jest naturalne. Wszystko co się objawia w naturze ma swoją przyczynę.

Kiedyś homo sapiens nie było na Ziemi i to, że objawił się w określonej fazie ewolucji nie czyni homo sapiens nienaturalnym.

Gdyby tylko 1000 osobników homo sapiens żyło na Ziemi prawo własności nie byłoby potrzebne, bo też w wielkim świecie nikt nie wchodziłby sobie w drogę.

Prawo własności jest konsekwencją mnogości gatunku i ograniczonych zasobów. Dopiero namnażanie osobników uczyniło prawo własności.

Nie potrzeba w grupie wymyślać tej samej idei wielokrotnie od podstaw i niezależnie. Wystarczy się ideą podzielić i wynagrodzić adekwatnie wynalazcę.

Zgodnie z twoją logiką zakup cudzej idei musi być tańszy od opracowania własnej.
Nie mówimy teraz o absurdalnym wynagrodzeniu i wynalazcy, który zyskuje w państwie aparat przymusu zdolny wykluczyć Cię z dostępu do rozwiązania, które sam byś w końcu odnalazł.

Obecne prawo patentowe jest chore - nie ma w tej kwestii żadnej wątpliwości i służy jedynie starym, chorym z chciwości dziadom do panowania nad ludzkością, zamieniając ludzkie życie w koszmar.

Co nie znaczy jednak, że prawo do określonej czynności nie ma sensu - ma ale musi działać jak specjalizacja w przedsiębiorstwie.

Nie opłaca Ci się rozwijać od podstaw konceptu, który ktoś inny o podobnych zdolnościach intelektualnych już rozwija. Opłaca Ci się za to rozwijać inną koncepcję a tą opłacalnie kupić za sprzedaż swojej.

Żeby wykorzystanie każdej koncepcji było zoptymalizowane ich posiadanieusi być jawne, być rynkowo wyceniane i demokratycznie opodatkowane na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego wszystkich uczestników gospodarki.

Wtedy jeśli kupisz te koncepcję w zbyt wysokiej cenie zysk z jej sprzedaży wróci do Ciebie w postaci podatku. Ostatecznie uzyskasz ją w optymalnej cenie i nikt nie zbuduje pałacu i nie kupi 100m jachtu za to, żeby było Ci wolno skorzystać z cudzego rozwiania problemu.

youtu.be/5VCiU1osa3w
31-12-2024 09:13 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Warto też wspomnieć, że istnieje jeszcze jedna przesłanka wskazująca na to, że tzw. "własność intelektualna" nie jest prawem naturalnym.
>W starożytności, a także w innych kulturach, takich jak chińska, ludzie nie rościli sobie pretensji do własności pomysłów czy wynalazków.
>Wręcz przeciwnie - jeśli ktoś wysunął jakiś pomysł, a inny go wykorzystał i rozwijał, było to postrzegane jako wyraz uznania dla pierwotnego twórcy.
>W Chinach, znanych z olbrzymiego dorobku technicznego, takich jak wynalezienie papieru, druku czy prochu strzelniczego, nie istniał koncept ochrony wynalazków poprzez patenty. Wiedza była traktowana jako dobro wspólne, a jej rozwijanie - jako obowiązek społeczny. Podobnie w starożytnej Grecji czy Rzymie.
>Co więcej, w tamtych czasach uznanie przez społeczność było najważniejszą "nagrodą".
>To właśnie prestiż, a nie chęć zmonopolizowania wynalazku, motywował ludzi do tworzenia.
>Dopiero współczesny świat, zdominowany przez państwową biurokrację i legalistyczne podejście do każdej dziedziny życia, stworzył fikcję "własności intelektualnej", która zamiast służyć innowacjom, tylko je hamuje.

To ty tworzysz fikcję. Ludzie nie byli głupi. To że nie było wówczas narzędzi nie znaczy że głupoty jakie wypisujesz są wynikiem państwa. I jego legislacji.


Termin « plagiator » wydaje się pojawiać po raz pierwszy w fraszce poety satyrycznego Martial, który skarży się przyjacielowi, że jego dzieła zostały zawłaszczone przez innego i znajdują się w bolesnej niewoli, przypominając sobie, kto jest prawdziwym autorem: « przywrócisz plagiatorowi skromność » (impones plagiario pudorem)2.


Marcus Valerius Martialis - poeta łaciński, autor 15 ksiąg epigramatów, Rzymianin z miasta Augusta Bilbilis na terenie dzisiejszej Hiszpanii. Data urodzin i śmierci pozostaje niepewna: urodził się w latach 38-41 n.e. (1 marca), zmarł najpóźniej w r. 104 n.e.

www.google(*)g=AOvVaw2itfD9WjkXJIXzS7RhgdW0

Jarosław Rominkiewicz, Inpones plagiario pudorem. Marcjalis o ... - KUL

Słowa kluczowe: Marcjalis, epigramat rzymski, plagiat, prawo autorskie. Inpones plagiario pudorem. Martial on literary theft. Summary. The above paper is ...


Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Termin « plagiator »

Ile powinien uzyskać twórca idei w zamian za wykorzystanie jej przez społeczeństwo?

Tyle ile chce i ma prawo z chciwości zablokować wykorzystanie idei przez wszystkich, bo uwierzyliscie, że dobre to i sprawiedliwe, naśladując koncepcje starożytnych Rzymian?

W obliczu chorych od chciwości i żądnych absurdalnego podziwu prymitywnych w umyśle ludzi?

Nie, nie, nie!

Ja za waszą prymitywną, starożytną i odzwierzęcą wiarą nie pójdę. Na pewno nie.

Twórca ma dostać tyle, żeby najeść się, wyleczyć sie i zyskać warunki do tworzenia nowych idei a nie żeby mieszkać pałacach ze złotymi klamkami, jeździć złotymi karocami gdy inni będą gnić w zimnych, zawilgoconych i przede wszystkim cudzych komórkach.

Wasz wyższy porządek społeczny wynikający z waszej prymitywnej wiary mam w dupie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Współczesne prawo patentowe odebrane od opodatkowania posiadłości patentu jest wadliwe.

Głupszy i bardziej odporny na wiedzę jest tylko twój sedes

Od posiadania patentu płaci się podatek i tylko wtedy kiedy ktoś go wyceni

Ile razy jeszcze będziesz udowadniał, że jesteś typem ciężkiego kretyna upośledzonego na umyśle na własną prośbę?

Widziałeś kiedyś kilof?
Ma więcej rozumu niż cała twoja rodzina

Wiesz jak działa patentowe prawo?
Nie!
To skończ siać propagandę w stylu Pol - Pota

>Ile powinien uzyskać twórca idei w zamian za wykorzystanie jej przez społeczeństwo?
Tyle, na ile pomysł wycenia tzw wolny rynek

Wiesz co to jest?
Szkoda, że jesteś zbyt tępym i zbyt nachlanym ziołami ciulem żeby to zrozumieć
Jedyne co poradzisz liczyć to zapłata od pedofilów za usługi twoich dzieci

>Twórca ma dostać tyle, żeby najeść się, wyleczyć sie i zyskać warunki do tworzenia nowych idei a nie żeby mieszkać pałacach ze złotymi klamkami,

Stalin byłby z was dumny towarzyszu
Jak ktoś wynajdzie lekarstwo na raka, to niech mieszka w złotym pałacu
Mam nadzieję, ze to dotrze do ciebie, kundlu, kiedy twoje dziecko dostanie diagnozę: RAK

Rzygowino

Nie odpisuj, dość mam twoich nawoływań do kradzieży i zabójstw


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Od posiadania patentu płaci się podatek i tylko wtedy kiedy ktoś go wyceni

Nie kłam publicznie!
Od posiadłości patentów nie płacisz żadnych podatków.

Może zapłacisz jakiś podatek od sprzedaży twojego prawa o ile nie wydasz wszystkiego na akwizycje, przejęcia i przewłaszczenia uznawane przez wasze prymitywne państwo za koszty uzyskania przychodu, bo jeśli wydasz to nie zapłacisz nawet grosza podatku pomimo, że się ogromnie wzbogacisz na udzieleniu innym pozwolenia na działalność wg zarezerwowanego tylko dla Ciebie schematu działań z odebraniem wszystkim pozostałym prawa do takiego działania bez twojej zgody.

Jeśli rynek wyceni twój patent na 100 tys. jednostek pieniężnych ale Ty w swojej arogancji zażądasz tysiąc milionów i ogloszisz, że nikomu nie wolno dopóki inni nie dadzą Ci 1000.000.000 wtedy zablokujesz całe społeczeństwo w rozwoju.

Na szczęście nie całą ludzkość, bo masa ludzia wasze prymitywne prawo patentowe ma głęboko w dupie, gdzie zresztą jego miejsce.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tyle, na ile pomysł wycenia tzw wolny rynek
>Wiesz co to jest?

Zgadza się tzw., bo w rzeczywistości zniewolony przez wasze prawo tajnej, wolnej od opodatkowania, przymusowo egzekwowanej, państwowo dotowanej z podatków od biedy własności oraz państwowy pieniądz obciążonym prywatną lichwą.

Nawet jeśli zapłacisz jakiś podatek, bo nie wykupisz za wszystko ziem od biedoty, co wasze prymitywne państwo uznałoby za koszt uzyskania przychodu, to ten podatek zapewnie wróci do Ciebie pod postacią państwowych dotacji na luksusowy samochód elektryczny i na solary do jego ładowania, żebyś mógł nim jeździć za darmo wpędzając tym samym w nędzę wszystkich, którzy będą poświęcać życie na budowanie twojego luksusu nie uzyskując w zamian nic tak jak latami spłacałem kredyt na końcu którego nie zostało mi nic prócz długu, w czym nie było żadnego przypadku ale wtedy nie rozumiałem jeszcze z jak wielkim i niszczącym złem mam do czynienia.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Stalin byłby z was dumny towarzyszu

Nigdy nie brałem pod uwagę przebudowy ZSRR przez Stalina, bo byłem karmiony wyłącznie historiami o sprzedaży ciał niewinnych kobiet za kromkę chleba w łagrach. Nie miałem i dalej nie mam zupełnego obrazu jego działalności.

Biorąc pod uwagę radzieckie loty w kosmos i liczbę radzieckich bomb atomowych wygląda na to, że ludzie tam nie próżnowali i że całe życie ZSRR nie sprowadzało się jedynie zniewalania ludzi, łamania im psychiki, do osadzania ich przez sądy, o których istnieniu skazani nie mogli się dowiedzieć inaczej niż poprzez wykonanie na nich wyroku.

Może to wcale nie tak źle budzić podziw u ludzi takich jak Stalin.

Trochę Wam wyznawcom prymitywnego i brutalnego kapitalizmu opartego na tajnej i nieopodatkowanej własności, prowadzonego do niewyobrażalnych różnic społecznych nie wierzę.

Nie jesteście moimi przyjaciółmi, zebym mógł Wam uwierzyć.

Życie nauczyło mnie, że nie wolno Wam ufać i nie dlatego, że świadomie wybieracie zło lecz dlatego, że w narcystycznym zwidzie i w opętaniu gorączką zlota, chorzy od chciwości nie wiecie nawet co czynicie. W waszej psyche zło jawi się dobrem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Może to wcale nie tak źle budzić podziw u ludzi takich jak Stalin.
>


Matwiej Dawydowicz Berman (ros. Матвей Давыдович Берман, ur. 29 marca?/10 kwietnia 1898 w ujeździe czytyjskim, zm. 7 marca 1939 w miejscu egzekucji Kommunarka) - funkcjonariusz sowieckiego aparatu bezpieczeństwa, naczelnik Zarządu komunistycznych obozów koncentracyjnych Gułag NKWD w okresie od 9 czerwca 1932 do 16 sierpnia 1937.
Urodził się w okręgu czytyjskim w obwodzie zabajkalskim w rodzinie żydowskiej, brat Borisa Bermana, również wyższego funkcjonariusza NKWD.
Stracony z wyroku Kolegium Wojskowego Sądu Najwyższego ZSRR 7 marca 1939 w miejscu egzekucji "Kommunarka".


pl.wikipedia.org/wiki/Naftali_Frenkel

Naftali Aronowicz Frenkel (ros. Нафталий Аронович Френкель; ur. 1883, zm. 1960 w Moskwie) - sowiecki czekista, jeden z głównych architektów radzieckiego systemu obozów zagłady (Gułag), kierownik budowy Kanału Białomorsko-Bałtyckiego.
Aleksandr Sołżenicyn w Archipelagu Gułag nazywa go "tureckim Żydem urodzonym w Konstantynopolu".


Prostakom wstawiono do łbów zdania klucze: Stalin kazał, Hitler kazał. Gułagi i zarządzanie nimi to robota Żydów. W 1937 r. wymordowano wszystkich Żydów którzy mieli cokolwiek wspólnego z komunizmem. Zamordowano nawet Żydów artystów, którzy wychwalali komunizm. Operację ludobójstwa w ZSRR w 1937 r. przeprowadzili ŻYDZI. Kadry oficerskie Armii Czerwonej szkolili Żydzi po berlińskiej Akademii Sztabu Generalnego. Kadry i osoby szkolące wymordowano. Dokładna liczba rozstrzelanych nie jest znana. Podaje się, że rozstrzelano od 30 do 45 tysięcy oficerów. Wiadomo, że operację przeprowadził Żyd Lew Zacharowicz Mechlis. Żyda Jakira w śledztwie torturował Żyd Uszakow.

ru.wikiped(*)кович

Zinowy ​​​​Markovich Uszakow (Ushimirsky) ( 1895 , Imperium Rosyjskie - 1940 , ZSRR ) - starszy oficer Czeka-OGPU-NKWD ZSRR , major bezpieczeństwa państwa ( 1937 ). Asystent szefa Wydziału Specjalnego GUGB NKWD ZSRR, śledczy do spraw szczególnie ważnych spraw GUGB NKWD ZSRR, odpowiedzialny za fabrykację tzw. " przypadki spisku wojskowo-faszystowskiego w Armii Czerwonej" (wraz z I.V. Stalinem , N.I. Eżowem , MP Frinowskim i I.M. Leplewskim ). Rozstrzelany w 1940 roku.

Osoby, które brały czynny udział w ludobójstwie, po wykonaniu zadania rozstrzelano.

pl.wikipedia.org/wiki/Osip_Mandelsztam

pl.wikipedia.org/wiki/Adolf_Warski

Żydów, którzy przybyli z Polski i Niemiec, zostali rozstrzelani przez żydowskie NKWD.
Ludobójstwo Żydów w ZSRR w 1937 r. też jest ukrywane. Tak samo jak zamordowanie 42 tys. Niemców.

de.wikipedia.org/wiki/Deutsche_Operation_des_NKWD

en.wikipedia.org/wiki/Willy_Leow

Hamerlik, spytaj Niemców czy wiedzą o tym, że żydowski zięć Jeżow wydał rozkaz i rozstrzelano w 1937 r. w ZSRR 42 tys. Niemców.
Polaków w ZSRR wymordowano w celu ułatwienia przejścia przez Polskę Armii Czerwonej. Zaczęto od wymordowania Polaków umiejących posługiwać się bronią.
Samo NKWD wymordowało 2,5 mln Rosjan. Wszystkie tragedie przypisano Stalinowi. Szkolna historia o tym zapisana jest w jednym zdaniu: Stalin kazał.
Żydów wymordowano dlatego, że byli komunistami a nie dlatego, że byli Żydami.
Brytyjczycy mordowali Żydów kierujących zamachem stanu w Rosji w 1917 r. "Wyzwoleni" przez Bernarda Barucha Polacy zaczęli mordować Żydów pogromem we Lwowie, listopad 1918 r. i skończyli w 1939 r. Żydzi wybrali z tragicznej historii tylko wątki pasujące do koncepcji napisanej przez siostrzeńca Freuda Edwarda Bernaysa. Czyli Żydów wymordował kolejny szaleniec Hitler.
Jak ktoś rozumie jak działają Anglosasi a łatwo to zrozumieć, obserwując ich akcję na Ukrainie do spółki z Watykanem i Żydami. Mamy powtórkę ataku w wykonaniu Anglosasów.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak ktoś rozumie jak działają Anglosasi a łatwo to zrozumieć, obserwując ich akcję na Ukrainie do spółki z Watykanem i Żydami. Mamy powtórkę ataku w wykonaniu Anglosasów.

Szkoda, że Ruscy przez tyle lat ewolucji nie nauczyli się jeszcze załatwiać swoich spraw bez użycia kałasznikowa.

Tyle można osiągnąć nie strzelając do ludzi i nie krzycząc do nich gróźb o ataku z użyciem bomb atomowych ale widać Ruscy tego poziomu jeszcze nie osiągnęli.

W ich głowach wciąż te prymitywne koncepty, że tylko siła i tylko strach.

Nie tak się załatwia sprawy w 21w.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Szkoda, że Ruscy przez tyle lat ewolucji nie nauczyli się jeszcze załatwiać swoich spraw bez >użycia kałasznikowa.
>Nie tak się załatwia sprawy w 21w.
>

Rosjanie maja możliwości, by agresorów odeprzeć i załatwić tak, jak wypadałoby to zrobić w XXI wieku. Rakiety z głowicami jądrowymi czekają na użycie.
Arabowie jeszcze nie mają możliwości odeprzeć ataku, tej samej bandy, na swoje roponośne złoża bronią atomową i będą musieli pokornie się wycofać.
Polak doświadczył w pierwszej połowie XX w. tego, czego dzisiaj doświadczają Ukraińcy. Polak wpuścił do Polski Brytyjczyków i Francuzów a ci go, z jego aprobatą, użyli do proxy war z Żydami tworzącymi potężną Europę. Żydowska Europa byłaby bezpieczna, bo Żydzi wiedzieli jak zbudować bombę atomową. Dopiero co "wyzwolony" przez Amerykanów Polak z Brytyjczykami i Francuzami MORDOWAŁ Żydów, a ci go chcieli przenieść z chat krytych strzechą do XXI wieku.

gwzkrakow.pl/2021/11/22/pogrom-we-lwowie-w-1918-r/

pl.wikiped(*)ędzysojusznicza_do_Polski

Polak miał szansę, za darmo, awansować z wegetacji na poziomie sprytniejszej małpy, do poziomu w jakim dzisiaj żyją bogaci Chińczycy.
Chińczykom udało się rozwinąć ponieważ byli poza zasięgiem działania: broni Anglosasów i ogłupiającej ideologii funkcjonariuszy Watykanu.
Rosja, odpierając proxy war Anglosasów, pozwala bezpiecznie Chinom osiągnąć możliwości bojowe, które zniechęcą ich do ataku. Anglosasi nie zrezygnują z ataku na Chiny. Będą im szkodzić i oczerniać. Niemcy wiedzą, ile ich kosztowała próba pokonania Anglosasów. Symbioza Żydów i Niemców stworzyła ludzi mających intelektualne możliwości oddziaływania na całą Europę.
Anglosasi część wymordowali a resztę zabrali do siebie,

pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Paperclip

Polacy zamiast skorzystać na tym i znaleźć się w centrum europejskiej potęgi, to przyłączyli się do Anglosasów i razem z nimi mordowali. Dzisiaj chcą od tych co mordowali ODSZKODOWANIE.
W sprawie mordowania Żydów idą w zaparte.
Zamiast Europa oddziaływać na świat, stała się kolonią Anglosasów.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Rosjanie maja możliwości, by agresorów odeprzeć i załatwić tak, jak wypadałoby to zrobić w XXI wieku.

Nie tylko rosyjskie biedactwa bronią się karabinami od zła, na tym świecie czynią to absolutnie wszyscy a przynajmniej tak to widzą we własnych umysłach.

Uważam, że powinniśmy zmienić nazwę "broń" na "napadnik". Ta lepiej oddałaby prawdę o naturze człowieka, który w umyśle jest drapieżnym zwierzęciem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Nie tylko rosyjskie biedactwa bronią się karabinami od zła, na tym świecie czynią to absolutnie >wszyscy a przynajmniej tak to widzą we własnych umysłach.
>Uważam, że powinniśmy zmienić nazwę "broń" na "napadnik". Ta lepiej oddałaby prawdę o naturze >człowieka, który w umyśle jest drapieżnym zwierzęciem.
>

Ukrywa się prawdę o tym jak Amerykanie okradali Wenezuelczyków w ropy. Ludzie co tam mieszkali w szałasach z trzciny zostali WYMORDOWANI. Tak powstały fortuny Rockefellerów i wszystkich znanych firm zajmujących się ropą. Bank JP Morgan zarabia tysiące procent rocznie na WOJNACH. Przejmuje banki, które ciułają na groszach złożonych przez ludzi. Normalny bank zarabia rocznie kilka procent. Ci co kradną i mordują przejmują kontrolę nad bankrutującymi uczciwymi ludźmi. MFW i BŚ nikogo nie wyprowadziły z biedy. Z biedaków robią dłużników, którym wysyłają zalecenia zaciskania pasa. Nam na święta przysłali prezent, nakaz wprowadzenia podatku katastrofalnego. Zadłużenie nasze planowo rośnie. Jak to się planowo zakończy ?? "Demokratyczny wierzyciel" przyśle nam komorników, którzy nakleją na tym co zostało z "demokratycznej Polski" karteczki z napisem
NIE SPRZEDAWAĆ ZAJĘTE PRZEZ KOMORNIKA.

I tablica z napisem w języku chińskim.



======================================================================================
>=======
======================================================================================
>=======

www.bild.d(*)eufer-6742eb6e03d64b3540b28d39



Zdjęcie lotnicze wykonane przez CAT Automobillogistik w pobliżu portu miejskiego w Essen (NRW) pokazuje, jak zła jest sytuacja. Tysiące nowych samochodów, których nikt nie chce kupić.
"Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego tutaj, a pracuję tu od ponad dziesięciu lat" - mówi pracownik BILD. "Przyjeżdżają tylko samochody, ale prawie żaden nie wyjeżdża".


Hamerlik, jakie zalecenia Niemcom każe wykonać MFW i BŚ ???
Jak Niemcy zaczną się pozbywać tych nowych aut za pół ceny to daj znać.

Murdoch_13 (1467 punktów)
>Bez patentów nie byłoby wynalazków

Świetnie, zatem przyjrzyjmy się faktom:

Red Hat - firma, która udostępnia swoje oprogramowanie na otwartych licencjach - zarabia miliony na usługach i wsparciu technicznym, jednocześnie pozwalając innym korzystać z ich kodu. Żadnych patentów, żadnego blokowania konkurencji - a jednak kreatywność i innowacje mają się świetnie.

Przypomnijmy też przykład naukowca, który stworzył przełomowy algorytm kompresji, mając nadzieję, że pozostanie on wolny od patentów, aby służyć ludzkości.

Co się stało? Wielkie korpo próbowało zawłaszczyć jego pracę, opatentować pomysł i zgarnąć zyski, zostawiając prawdziwego twórcę z niczym.

Masz konkretne przykłady z obecnych czasów. System patentowy to nie ochrona innowacji - to narzędzie cwaniaków, którzy są lepsi tylko w tym, że znają prawnicze kruczki.

Ale idźmy dalej - wynalazki z czasów, gdy o ochronie patentowej nikt nawet nie słyszał:

Alfabet, koło, most łukowy, druk Gutenberga - wszystkie powstały bez biurokratycznego kagańca.

Wyobraź sobie, że za każdym razem, gdy piszesz wiadomość, musisz płacić haracz za wykorzystanie alfabetu.

Albo że ktoś opatentował ogień i teraz każdy, kto chce ugotować obiad, musi wykupić licencję.

Czy to jest świat, o którym marzysz?

Twój argument sprowadza się do absurdu.

Wynalazki istniały, istnieją i będą istnieć, bo ludzi napędza chęć tworzenia, ulepszania świata i rozwiązywania problemów.

A system patentowy nie wspiera innowacji - on je hamuje.

Zamiast uczciwej konkurencji mamy blokowanie postępu przez tych, którzy złożyli papiery pierwsi.

Twoje "bez patentów nie byłoby wynalazków" to śmieszna i naiwna fantazja.

Gdyby była prawdą, to nigdy nie powstałyby największe osiągnięcia ludzkości.

I wiesz co?

Nikt nie kupuje tych twoich pseudoargumentów.

Wszyscy już dawno zauważyli, że bronisz systemu, który działa tylko dla tych, którzy potrafią najlepiej grać w grę napisaną przez państwową biurokrację - nie dla tych, którzy naprawdę coś tworzą.

.
30-12-2024 21:56 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Bez patentów nie byłoby wynalazków
>Świetnie, zatem przyjrzyjmy się faktom:

Pokaż wynalazek, który udostępniłeś ludzkości za darmo "z pasji" albo zmień pieluszkę


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-12-2024 22:15 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>Bez patentów nie byłoby wynalazków
>>Świetnie, zatem przyjrzyjmy się faktom:
>Pokaż wynalazek, który udostępniłeś ludzkości za darmo "z pasji" albo zmień pieluszkę

W tej rozmowie nawet się nie zająknął że ZRZEKA się potencjalnych zysków gdyby takowy pomysł z pasji jakiś udostępnił.

Korpo źle bo chce zarabiać. państwo złe bo nie dopuszcza do mordobicia tylko to reguluje.

Ludzie źli bo chcą zarabiać a powinni mieć pasje.
Państwo złe bo chroni studenta.

BTC najlepszy.
Bo jest niezależny ( Trump się nie liczy)
Bo w dom walnie rakieta ( akurat nie wtedy gdy MURDOCH będzie w środku )
Bo nie da się ukraść tak jak domu ( bo pistolet do głowy przyłożą a BTC jest zaszyfrowany) więc najwyżej nie dowiedzą się hasła od trupa.

Slumsy są super ale nie pojedzie bo nie ma tam państwowej policji opieki i nie zna języka.








Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Pokaż wynalazek, który udostępniłeś ludzkości za darmo "z pasji" albo zmień pieluszkę

Moje wynalazki nie mają tu nic do rzeczy, bo w tej dyskusji podałem przykłady innych osób, które wyraźnie obalają twoje argumenty.

Jeśli jednak chodzi o to, co ja dałem ludziom za darmo - owszem, są takie rzeczy, ale nie zamierzam ich tu ujawniać, bo nie chcę zdradzać swojej tożsamości.

Mogę tylko powiedzieć, że m.in. stworzyłem platformę online, która w podstawowej funkcji jest darmowa, a zarabiam jedynie na sprzedaży dodatkowych usług premium.

Ale nie martw się - to nie koniec.

Planuję jeszcze inne darmowe inicjatywy, które udostępnię pod pseudonimem Murdoch.

Jedną z nich będzie eBook, w którym rozwinę z detalami to, co opisuję tutaj: mechanizmy, dzięki którym cwaniacy wykorzystują państwowy system prawny, by gromadzić zyski kosztem całej reszty społeczeństwa.

Także trzymaj się, bo wtedy zyskasz szansę, żeby się jeszcze naprawdę czegoś nauczyć

.
30-12-2024 22:30 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Pokaż wynalazek, który udostępniłeś ludzkości za darmo "z pasji" albo zmień pieluszkę
>Moje wynalazki nie mają tu nic do rzeczy, bo w tej dyskusji podałem przykłady innych osób, które wyraźnie obalają twoje argumenty.
>Jeśli jednak chodzi o to, co ja dałem ludziom za darmo - owszem, są takie rzeczy, ale nie zamierzam ich tu ujawniać, bo nie chcę zdradzać swojej tożsamości.
>Mogę tylko powiedzieć, że m.in. stworzyłem platformę online, która w podstawowej funkcji jest darmowa, a zarabiam jedynie na sprzedaży dodatkowych usług premium.

Boszz...ty naprawdę sądzisz że ktoś jest tak głupi że nie orientuje się w dzisiejszych realiach.

Wersja free....złap haczyk i płac mikropłatności.
Skrojona tak żeby było ale cos więcej to płac.
Zwykła statystyka. Ktoś się tam zlpaie.

TYLKO że TO NIE WYNALAZEK a rodzaj handlu.



>Ale nie martw się - to nie koniec.
>Planuję jeszcze inne darmowe inicjatywy, które udostępnię pod pseudonimem Murdoch.
>Jedną z nich będzie eBook, w którym rozwinę z detalami to, co opisuję tutaj: mechanizmy, dzięki którym cwaniacy wykorzystują państwowy system prawny, by gromadzić zyski kosztem całej reszty społeczeństwa.

Kolejny nie wynalazek a jedyna szansa.zeby ktoś to pobrał.

Bo
A ludzie nie kupią tego.
B takich p*****lety to se tu na forum mogą poczytać i po tym ile ludzi cię PLUSUJE i wchodzi w rozmowe wiesz że

DARMO to dobra cena.

>Także trzymaj się, bo wtedy zyskasz szansę, żeby się jeszcze naprawdę czegoś nauczyć

Ahahhaha. Tak Hamrleik nie fantazjuj. Już wysłales setki maili to partii na całym świecie odzew był zerowy.


Ps. Za Racjonaliste się nic nie płaci. A kiedyś żeby nazvytac się głupot trzeba było kupić gazetę i zapłacić.


Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ahahhaha. Tak Hamrleik nie fantazjuj. Już wysłales setki maili to partii na całym świecie odzew był zerowy.

Bo stara gwardia rządzi.

Wszyscy trzymacie się utartych ścieżek, sprawdzonych schematów, dawnych idei i nic nie może tej sztywnej struktury poruszyć.

Ale to kiedyś w końcu pęknie.

Trzeba tylko wytrwale i uczucie w tę starą i prymitywną strukturę uderzać.

Przyjdą kiedyś czasy, w których wasza prymitywna wiara upadnie, bo nie znajdziecie już następnych wiernych - jak religia katolicka.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Przyjdą kiedyś czasy, w których wasza prymitywna wiara upadnie, bo nie znajdziecie już >następnych wiernych - jak religia katolicka.
>

Obecnie "religia katolicka" funkcjonuje na nienawiści wstawianej "katolikom" do ofiar agresji Anglosasów. Funkcjonariusze Watykanu kręcą się przy broni Anglosasów, która służy im do mordowania i okradania słabszych. Jak sprytnie CIA i Watykan wstawiła "katolikom" kolejną nienawiść. Operacja POPIEŁUSZKO stworzyła armię, która dzisiaj jest używana do proxy war.
Narzędzie, którego użyła CIA do wstawienia "katolikom" nienawiści jest hołubione. Czy to przypadek, że gen. Mirosław Milewski, organizator operacji POPIEŁUSZKO, to bliska rodzina osoby będącej na szczycie władzy ?? MIlewski wcześniej kierował operacją ŻELAZO
Żydzi stworzyli religię katolicką i planowali ją zreformować do wyższej formy, czyli komunizmu.
Żydów, którzy już byli w połowie realizacji komunistycznej potęgi, wymordowali Anglosasi z "katolikami". Dlaczego Chińczycy, dzięki komunizmowi, stali się momentalnie potęgą ?? Chińczycy nie mają na swoim terenie istot, którym szare komórki oprawili funkcjonariusze Watykanu z Brytyjczykami. Chiny były poza zasięgiem armat Anglosasów. To co było powodem wymordowania Żydów niemieckich i Niemców, udało się stworzyć Chińczykom. Pomogli w tym niemieccy naukowcy, którzy z niemieckiego uranu zbudowali pierwszą bombę atomową dla ZSRR. Potem ZSRR przekazał za darmo technologię atomową Chinom. Anglosasi dalej prowadzą proxy war. Któregoś dnia przekroczą czerwoną linię i sami doświadczą tego co zrobili ludności cywilnej Japonii.
Katolicy i "katolicy" w Polsce mają do wyboru: partie stworzone przez agentów Anglosasów i ich wojny oraz Brauna.
szarley (54913 punktów)
>>Bez patentów nie byłoby wynalazków
>Świetnie, zatem przyjrzyjmy się faktom:
>Red Hat - firma, która udostępnia swoje oprogramowanie na otwartych licencjach - zarabia miliony

Zarabia. I dobrze. Widać Red Hatowi nie jest potrzebna prawna ochrona.

Źle napisałem: Bez patentów nie byłoby wynalazków
Bez patentów byłoby ich znacznie mniej

Podałem przykład wynalazcy, który wymyślił nowy rodzaj żarówki
Jak on ma zarobić?
Świadcząc usługi wkręcania żarówek?
Niestety nie odpowiesz na to pytanie

>Przypomnijmy też przykład naukowca, który stworzył przełomowy algorytm kompresji, mając nadzieję, że pozostanie on wolny od patentów, aby służyć ludzkości.
>Co się stało? Wielkie korpo próbowało zawłaszczyć jego pracę, opatentować pomysł i zgarnąć zyski, zostawiając prawdziwego twórcę z niczym.

Dlatego powinien sam opatentować pomysł, objąć go ochroną. Mógł zrezygnować z licencyjnych opłat.
Jeśli ktoś lubi społecznie pracować, TO WOLNO MU
Ja pracuję dla kasy

>Masz konkretne przykłady z obecnych czasów.
Tak, pojedyncze przykłady z jednej dziedziny życia.

>Ale idźmy dalej - wynalazki z czasów, gdy o ochronie patentowej nikt nawet nie słyszał:
>Alfabet, koło, most łukowy, druk Gutenberga - wszystkie powstały bez biurokratycznego kagańca.
Owszem
Porównaj tempo technicznego postępu w czasach Gutenberga i dziś

>Albo że ktoś opatentował ogień
Wyobraź sobie, że firma zainwestowała miliardy dolarów w badania nad lekiem, a potem ma upublicznić skład. Kto pokryje koszta?

>Wynalazki istniały, istnieją i będą istnieć, bo ludzi napędza chęć tworzenia, ulepszania świata i rozwiązywania problemów.

1 Mnie napędza chęć zarobienia pieniędzy. Majsterkowanie zostawiam następcom Słodowego
2 Dziś są inne czasy niż w czasach da Vinciego. Dziś nie zrobisz dużego wynalazku bez dużych nakładów i angażowania dużych zespołów, którym trzeba zapłacić
Oczekuję odpowiedzi na ten argument

>A system patentowy nie wspiera innowacji - on je hamuje.
Oczekuję dowodu tego twierdzenia i podania MOTYWACJI dla wynalazców
Jakie gwarancje dochodu proponujesz w miejsce patentowej ochrony
Bo jeśli proponujesz tylko satysfakcję to:
1 Satysfakcją rodziny nie nakarmię
2 jesteś hipokrytą, skoro sam na pomysłach zarabiasz

>Zamiast uczciwej konkurencji mamy blokowanie postępu przez tych, którzy złożyli papiery pierwsi.
Uczciwa konkurencja nie polega na tym, że ja pracuję a ktoś zjada owoce mojej pracy

>Twoje "bez patentów nie byłoby wynalazków" to śmieszna i naiwna fantazja.
Byłoby ich znaaaaacznie mniej

>Wszyscy już dawno zauważyli, że bronisz systemu, który działa tylko dla tych, którzy potrafią najlepiej grać w grę napisaną przez państwową biurokrację - nie dla tych, którzy naprawdę coś tworzą.

Masz na imię "wszyscy"?
Ja piszę w swoim imieniu

>Ale w momencie, gdy patentujesz coś i oczekujesz, że nikt inny nie może tego robić
ZMYŚLASZ
Każdy może korzystać z mojego patentu
Pisałem o tym, uciekłeś od argumentu

Podałem Ci przykład pisarza. Ktoś kupił jeden egzemplarz jego książki i opublikował w necie
Wydawca może przemielić cały nakład, pisarz nie zarobił
Uczciwe?
Ucieczka
Kolejna ucieczka

>W Chinach, znanych z olbrzymiego dorobku technicznego, takich jak wynalezienie papieru, druku czy prochu strzelniczego, nie istniał koncept ochrony wynalazków poprzez patenty. Wiedza była traktowana jako dobro wspólne,
Racja, wynalazcy w Chinach nie mieli prawa do patentowej ochrony. otrzymywali PAŃSTWOWE wynagrodzenie. Nie wiedziałeś o tym?
Ucieczka od argumentu

>Dopiero współczesny świat, zdominowany przez państwową biurokrację i legalistyczne podejście do każdej dziedziny życia, stworzył fikcję "własności intelektualnej", która zamiast służyć innowacjom, tylko je hamuje.
Pokaż mechanizm tego hamowania
Ucieczka

>Nie mam nic przeciwko ochronie własnego know-how, procedur wewnętrznych czy wyników badań, które firma decyduje się zachować dla siebie.

Sprzeczność.
Ma prawo do ochrony intelektualnej własności czy nie?

Co skuteczniej ogranicza konkurencję: Wewnętrzne tajemnice czy jawny patent?

Gratuluję, że ujawniłeś swój pomysł do publicznej wiadomości, ale sam przyznałeś, że na nim zarabiasz.
Innym zabraniasz zarabiania

To jest hipokryzja na 5 w 10-stopniowej skali Hamerlika

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Oczekuję odpowiedzi na ten argument

Interes społeczny jest zawsze ponad interesem indywidualnym.

Stworzone rozwiązanie problemu musi zostać użyte i nie może go blokować absurdalna chciwość indywiduum tak jak autostrady nie może zablokować chlewik indywidualnego rolnika na ojcowiźnie.

Wynagrodzenia indywiduum czy nawet grupy za znalezienie rozwiązania winno stwarzać warunki do rozwiązywania kolejnych problemów ale nie tworzyć z ludzi panów świata.

Ostatecznie i tak wszystko sprowadza się do akceptowalnych różnic społecznych i do granicy, do której jeszcze możemy mówić o społeczeństwie i od której należy myśleć o zwalczających się grupach interesów.

Waszej chorej wizji społeczeństwa zbudowanego na trudnych do wyobrażenia różnicach społecznych nigdy nie zaakceptuję i też nigdy nie stanę się wyznawcą waszej prymitywnej wiary w to co wg Was dobre, co prawdziwe, co sprawiedliwie.

Twoje wyobrażenia o ludzkiej motywacji są wynikiem chorego od chciwości umysłu, który opętany gorączką złota jest gotowy akceptować świat ludzi tak brutalny i prymitywny, że można go swobodnie porównywać do życia dzikich zwierząt w dżungli.

Wciąż powtarzam sprowadzając wszystkie argumenty do poziomu emocji panujących nad umysłem będących źródłem maturalnej dla indywiduum struktury społecznej.

Nic nas nie łączy lecz wszystko nas dzieli.

Ja waszego prymitywnego i brutalnego świata pełnego tajemnic, manipulacji i przemocy nie chcę. Odrzucam go.

Jeśli Wy czujecie się w nim dobrze i naturalnie to należy ten świat podzielić na pół i wybudować między nami mur, żeby wasze starogwardyjne umysły nie wnikały w moje i mi podobnych życie i nie zmieniały go w piekło na Ziemi.

Tak na dopomóż Bog.

Oczywiście nasz Bóg, bo wasz brutalny i prymitywny chce żeby ludzkie życie było podobne do życia pasożytów w dżungli.

Mam nadzieję, że rozumiesz, że ostatecznie wszystkie argumenty sprowadzają się do tego co czujesz i kim naprawdę jesteś.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Interes społeczny jest zawsze ponad interesem indywidualnym.
>
Prowadzisz reklamę zachwalającą wprowadzenie podatku katastralnego ??
Będziesz miał z tego tytułu jakąś ulgę ??
Podatku katastrofalnego nie da się wprowadzić bez walki. Znowu biedacy zostaną napuszczeni na bogaczy. Akcja na pewno zostanie przeprowadzona w momencie, gdy na sejmowych ławach zasiądą nowi wybrańcy ludu. Biedacy, którym udało się zostać demokratycznym "politykiem", którzy jeszcze się nie obudzili z amerykańskiego snu, będą wykonywać polecenia amerykańskich instytucji. Im się będzie wydawać, że tak się tworzy Amerykę a MFW i BŚ im w tym pomagają.
Naszym interesem społecznym manipulują manipulowani laicy, którzy trafili do demokratycznego sejmu z ULICY.
Hamerlik, musisz zapamiętać na długo, że w demokracji i kapitalizmie nie ma społeczeństwa.
Jest zasób osobowy kapitalistów i elektorat demokratycznych "polityków".
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Hamerlik, musisz zapamiętać na długo, że w demokracji i kapitalizmie nie ma społeczeństwa.

Demokracja to powszechne prawo głosu, to prawo każdego do wyrażenie tego, że jest mu dobrze albo źle, prawo każdego do wyrażenia tego w co wierzy a w co nie, kiedy jego życie ma sens a kiedy nie.

Demokracja to prawo każdego do określenia tego co jest sprawiedliwe a co nie.

Kapitalizm to naturalny system władzy oparty na dowodach umiejętności, zdolności, odpowiedzialności i doświadczenia jednostek.

Jestem zdecydowanym demokratą i wyznawcą uczciwego kapitalizmu.
Jestem zwolennikiem publicznie jawnej i demokratycznie opodatkowanej na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego wszystkich uczestników gospodarki własności prywatnej.

Nigdy nie porzucę swoich wartości i swojej wiary.
Na złoto mam wywalone, kojarzy mi się ze zwierzętami więc nigdy go nie wybiorę w miejsce znaczenia mojego życia.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Jestem zdecydowanym demokratą i wyznawcą uczciwego kapitalizmu.
>
To Ty głosowałeś, żeby teren Polski udostępnić za darmo Żydom amerykańskim i finansować ich wojnę z Rosją i Chinami ??
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Prowadzisz reklamę zachwalającą wprowadzenie podatku katastralnego ??
>Będziesz miał z tego tytułu jakąś ulgę ??

Jestem zwolennikiem podatku wyłącznie od publicznie jawnej własności prywatnej określanego w jawnej demokracji bezpośredniej przeznaczonego w zasadniczej części na rzecz bezpośredniego dochodu gwarantowanego wszystkich uczestników gospodarki.

Tajna, nieopodakowana, przymusowo egzekwowana i państwo dotowana z podatków od biedy własność prywatna jak również państwowy pieniądz obciążony prywatną lichwą to wymysł diabelski.

Będę miał z tego sens życia, poczucie że żyje w moim a nie cudzym świecie.
Będę miał z tego chęć wstać i coś stworzyć w miejsce walki z odruchem wymiotnym.

>Podatku katastrofalnego nie da się wprowadzić bez walki. Znowu biedacy zostaną napuszczeni na bogaczy.

Nikomu prawa do walki poza słowami nie daję.
Kto tylko chwyci za narzędzia walki, obojętnie w imię jakich wartości, ten również staje się diabłem.

Mój świat będę tworzył bez karabinów i bez bomb atomowych.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)
>
>>Podatku katastrofalnego nie da się wprowadzić bez walki. Znowu biedacy zostaną napuszczeni na >>bogaczy.

>Nikomu prawa do walki poza słowami nie daję.
>Kto tylko chwyci za narzędzia walki, obojętnie w imię jakich wartości, ten również staje się diabłem.
>

Biedacy pokonają bogaczy przy urnach wyborczych, demokratycznie.
Tam nikt nie będzie strzelał. Wcześniej biedakom zoperują szare komórki telawizorem.
Biedakom będzie się wydawać, że w zamian przyjdzie do nich święty Mikołaj i obdaruje ich prezentami. Po operacji CIA 500+ biedacy wciąż są hołubieni. Stanowią dla CIA pewny i tani do pozyskania elektorat.
Hamerlik, wygrasz demokratycznie z karmionymi bidakami ?? Biedak może nie umieć czytać i pisać, ale jego nochal na milę wyczuje swojego pana z miską.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Biedacy pokonają bogaczy przy urnach wyborczych, demokratycznie.

Czyli ustalą swój udział w zyskach jak być powinno, w moim świecie będą określać wprost w jawnej demokracji bezpośredniej wysokość podatku od publicznie jawnej własności prywatnej na rzecz własnego, bezpośredniego dochodu gwarantowanego.

W ten sposób określą granicę między pracą a odpoczynkiem, między poświęceniem swojego życia na budowę piramidy a zabawę z piwem przy ognisku, między konsumpcją i inwestycją.

W ten sposób społeczeństwo nie podda się szalonym wizjom, które zaprowadzi je do zbiorowej choroby psychicznej i wyniszczenia.

Konsumpcja, odpoczynek, zabawa a nawet nuda są potrzebne.
Są na tym świecie szaleni ludzie, którzy gotowi są to społeczeństwu odebrac, żeby realizować chore wizje piramid do nieba albo gwiezdnych wojen. Nie wolno dopuścić do realizacji tych wizji i ten problem rozwiązuje właśnie demokracja jako prawo do sprzeciwu.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)
>>Biedacy pokonają bogaczy przy urnach wyborczych, demokratycznie.

>Czyli ustalą swój udział w zyskach jak być powinno, w moim świecie będą określać wprost w jawnej >demokracji bezpośredniej wysokość podatku od publicznie jawnej własności prywatnej na rzecz >własnego, bezpośredniego dochodu gwarantowanego.
>W ten sposób określą granicę między pracą a odpoczynkiem, między poświęceniem swojego życia na >budowę piramidy a zabawę z piwem przy ognisku, między konsumpcją i inwestycją.

ochlokracja «wynaturzona forma demokracji, w której rządy sprawują demagodzy uzyskując mandat wyborczy schlebiając tłumowi».

Uważasz, że jak swoją demagogią doprowadzisz do ochlokracji to będziemy tylko odpoczywać i swawolnie się bawić ?? Tu muszę się z Tobą zgodzić. Wszelka działalność przestanie być opłacalna a ci co się na nią zdecydują, demokratycznie stracą efekty swojej pracy. Będziemy się bawić i odpoczywać. Taką demagogią możesz zdobyć spory elektorat i jakieś demokratyczne wybory wygrać.



>Konsumpcja, odpoczynek, zabawa a nawet nuda są potrzebne.
>Są na tym świecie szaleni ludzie, którzy gotowi są to społeczeństwu odebrac, żeby realizować >chore wizje piramid do nieba albo gwiezdnych wojen. Nie wolno dopuścić do realizacji tych wizji >i ten problem rozwiązuje właśnie demokracja jako prawo do sprzeciwu.
>

Paul Lafargue "Prawo do lenistwa" jest to znakomita odtrutką dla wszystkich tych, których umysły zostały zaczadzone etyką pracy, których myśli krążą wokół pracy 24 h na dobę i którzy uznają prawo do pracy za podstawowe prawo człowieka.
Powinieneś przeczytać co napisał zięć Marksa.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Uważasz, że jak swoją demagogią doprowadzisz do ochlokracji to będziemy tylko odpoczywać i swawolnie się bawić ??

Uważam, że człowiek z posiadłościami wybierze niski podatek od własności, bo sam będzie musiał go zapłacić natomiast człowiek bez posiadłości i bez dobrej pracy wybierze wysoki podatek od własności, który stanie się jego bezpośrednim dochodem gwarantowanym.

Uważam, że póki kapitał pozostanie względnie rozproszony to podatek od własności będzie niski a kiedy kilka zamówionych rodów przewlaszczy świat, wtedy będzie wysoki, co na powrót doprowadzi do rozproszenia własności bez czerwonej rewolucji.

To dość proste rozwiązanie gwarantujące umiarkowane rozproszenie własności, które współistniejące z automatycznym kredytem państwowym od wartości posiadłości zapewni jednak właściwy poziom koncentracji kapitału.

Czasy władców wolnych od kontroli podwładnych, do których tak tęsknisz już przeminęły, bo demokracja okazała się lepsza dla społeczeństwa. Władców bez żadnej kontroli nawiedzają chore wizje i prowadzą społeczeństwa na manowce.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Stworzone rozwiązanie problemu musi zostać użyte i nie może go blokować absurdalna chciwość

Jak człowiek pracuje i żąda wynagrodzenia za pracę to jest to chciwość, kak rzygowina udająca człowieka żąda podatków na swoje utrzymanie za to tylko że żyje to nie jest to chciwość.

Wynalazca ma dostać tyle, żeby przeżyć, psi chuj syn k***y i kundla, któremu dała ma podróżować do Peru na koszt właścicieli altanek

>indywiduum
I suka, która cię urodziła.
>jak autostrady nie może zablokować chlewik indywidualnego rolnika na ojcowiźnie.
Powiedz to tatusiowi, który całe życie kradł

>Wynagrodzenia indywiduum
I suki Hamerlikowej

>Ostatecznie i tak wszystko sprowadza się do akceptowalnych różnic społecznych
Dokładnie
Psi chuj podróżuje do Peru robotnik , który pracuje na jego socjal do Seelow

>Waszej chorej wizji
Do suki która cię urodziła pisz na priv

Jakiej rasy była?
Kundelka ?

Przestań obrażać ludzi, przestaniesz obrywać rykoszetem

A zarobek za patent to nie wasza sprawa towarzyszu, wasz komunizm się skończył panie Honecker. Nikt nie będzie określał ile mam zarobić tym bardziej taki chuj jak ty, który chce żreć za cudze

Zapracuj na koryto swoich kundląd ty psie gówno, synu dziwki


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A zarobek za patent to nie wasza sprawa towarzyszu, wasz komunizm się skończył panie Honecker. Nikt nie będzie określał ile mam zarobić tym bardziej taki chuj jak ty, który chce żreć za cudze

Mylisz się.

Prawo własności, w tym prawo patentowe to moja sprawa, która definiuje moje życie i chętnie będę w tę sprawę wtrącał się, żeby zapewnić sobie dobre życie.

Chcesz prawa własności i prawa do patentów bez żadnych zobowiązań na rzecz społeczeństwa?

Żądasz wyłączności pod przymusem, bez żadnych świadczeń na rzecz wykluczonych twoją wyłącznością?

Puknij się w głowę, bo najwyraźniej zwariowales.

Nie ma żadnego prawa bez obowiązku i nigdy nie będzie.
Jeśli wasza religia głosi coś innego to lepiej wyrzuć ja na śmietnik, bo to żadna sensowna idea lecz zwykły śmieć.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Przestań obrażać ludzi, przestaniesz obrywać rykoszetem

Nikogo nie obrażam kwestionując prymitywne i brutalne prawo własności oparte na tajemnicach i przemocy, które nie raz już doprowadziło ludzkość do nędzy i wojen.

Dla Ciebie niewiara w wasze "świętości" to najwyraźniej obraza.

Na mnie nie działają starogwardyjne, zapożyczone od przodków biegających na 4 łapach koncepcje społeczeństwa i wizje świata.

>Zapracuj na koryto swoich kundląd ty psie gówno, synu dziwki

Sam przestań obrażać się, bo mnie to nie obraża.
Z mojej perspektywy to tylko wyrazy złości prymitywnej istoty, której oczekiwania nie spełniam.
30-12-2024 21:13 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
.
>Więc przestań pieprzyć o patentach jako drodze do sukcesu, bo rzeczywistość jest brutalna: macie system, który pozwala na to, żeby twórca został z niczym, a zysk zgarnęła firma, która ma lepszych prawników.
>.

To twoje prywatne korporacje. Takki właśnie świat budujecie. Państwo się jeszce jakoś broni przed wami.

Ale macie już tyle pieniędzy ze kupicie wszytko i wszystkich. Polityków prostych ludzi patenty co chcielibyście tylko.

Walcz dalej z państwem.

Powtórzę. Twoje korporacje jak im przestaniesz być potrzebny to cię przemiela i wypluja jak im się w tabelce nie będziesz mieścił.


I Ten wasz język. Łatwo się go nauczyć choć się nim brzydzę.

Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
30-12-2024 20:16 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>
>Natomiast pojęcie "własności intelektualnej" jest niczym innym jak wyrafinowanym oszustwem, sprytnym trickiem prawnym, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistą własnością.
>Próbujecie wmówić,

Spekulacja BTC jest dobra dla ciebie. Czerpiesz zysk z nic nie robienia.
Czymś co nie wytwarza dla LUDZKOŚCI niczego
Prócz zużycia gigantycnych zasobów ENERGII.

Pralnia pieniędzy dla mafii gangów.

Natomiast własnosc intelektualna to wyrafinowane oszustwo.

f**k logick.

BTC zupełnie zbędna ludzkości spekulacyjna energochłonna zabawka jest okej.

Ale gdy INNY prywatny człowiek walczy o swoje nazywasz to ABSURDEM

Zdecyduj się czy jesteś LEWakiem prawkiwm komuchem czy kapitalistą. Bo już się pogubiłem kogo ty popierasz i przeciw komu jesteś.

Teraz jesteś za państwem?.

Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Zdecyduj się czy jesteś LEWakiem prawkiwm komuchem czy kapitalistą. Bo już się pogubiłem kogo ty popierasz i przeciw komu jesteś.
>Teraz jesteś za państwem?

Twoje pytanie to klasyczny przykład prostych, skrajnych pytań, które nie mają na celu prowadzenia sensownej dyskusji, a jedynie sprowadzenie jej do emocjonalnych etykietek.

Jeśli już muszę odpowiedzieć, to powiem jedno: żadna z tych skrajności nie opisuje mojego stanowiska.

Moje podejście opiera się na zdrowym rozsądku, a nie na podziałach ideologicznych.

Jeśli chodzi o system patentowy, to jest to jeden z najbardziej absurdalnych wymysłów, które mogą istnieć tylko dzięki państwu.

W naturalnych warunkach, w wolnym społeczeństwie, nikt nie wmówiłby innemu człowiekowi, że nie może wykonać jakiejś czynności, bo ktoś inny "wymyślił" to pierwszy i gdzieś tam zgłosił to do jakiegoś tajemniczego urzędu, którego nawet normalny człowiek nie zna. W takim świecie nie byłoby miejsca na takie absurdy.

Patenty i prawo własności intelektualnej są absolutnie sztucznym konstruktem, który może istnieć tylko dzięki państwu, które obiecuje ochronę dla pomysłów, które często wcale nie są wynikiem autentycznej innowacji, ale raczej manipulacji systemem.

W XIX wieku anarcho-socjalista Benjamin Tucker, krytykując państwo, wskazał właśnie patenty jako jeden z tych wymysłów, które nie tylko nie wspierają innowacji, ale wręcz je blokują, hamując swobodny rozwój społeczeństw:

Cytat:
Tucker twierdził, że kiepska kondycja materialna amerykańskich robotników jest powodowana przez legalny monopol przejawiający się na czterech płaszczyznach:

1. monopol pieniężny
2. monopol ziemi
3. cło
4. patenty


pl.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Tucker

Cały czas piszę, że to właśnie państwo tworzy ten system, który tak naprawdę służy interesom nielicznych, zamiast szerokiej wspólnocie.

Korporacje również są problematyczne, ale przecież nie robią nic innego, jak tylko wykorzystują to, co zapewnia im państwo. To jest układ, w którym wielkie korpo współpracuje z elitami politycznymi.

.
30-12-2024 21:06 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>W naturalnych warunkach, w wolnym społeczeństwie, nikt nie wmówiłby innemu człowiekowi, że nie może wykonać jakiejś czynności, bo ktoś inny "wymyślił" to pierwszy i gdzieś tam zgłosił to do jakiegoś tajemniczego urzędu, którego nawet normalny człowiek nie zna. W takim świecie nie byłoby miejsca na takie absurdy.


Bo nic nie wytwarzasz i nie odczuwasz strat z tym związanych.

Spekulujesz na BTC nic nie wytwarzając chcąc mieć zyski a oczekujesz że wytwórca ma mieć zerowy zysk bo sprytna inna firma sprzeda to w milionach bo on jest pasjonatem.


To co piszesz to są właśnie nienaturalne warunki.

>Moje podejście opiera się na zdrowym rozsądku, a nie na podziałach ideologicznych.

Nie. To nie jest zdrowy rozsądek. Oczywiście możesz oddać swoje pomysły do spinieznia innym. Tylko jest jeden problem.

ICH NIE MA. Więc mowi ci się łatwo. Ale wystarczy odrobina wyobraźni by ci nie uwierzyć.

Udowdnilem ci poraz kolejny że się mylisz.

Będziesz pierwszą osobą która będzie chroniła swój pomysł. Chcąc za niego pieniedzy.



Zgadnijcie czy MURDOCH odda swój pomysł ( o ile by taki był) gdyby MICROSOFT chciał kupić go ZA MILIARD dolarów.


Hahahahhahahhahahahahhahabhahahahahhahahahahahahhahahahahhahah



Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Prawo własności dotyczy jedynie rzeczy materialnych, które z powodu fizycznych ograniczeń nie mogą być we władaniu dowolnej liczby osób.
>Natomiast pojęcie "własności intelektualnej" jest niczym innym jak wyrafinowanym oszustwem, sprytnym trickiem prawnym, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistą własnością.

Prawo własności niematerialnej dotyczy ruchu i również ruch jest ograniczony. Wszyscy nie mogą korzystać bez granic z prądu elektrycznego, z prądu rzeki, prądu powietrza atmosferycznego czy promieniowania słonecznego. Wszystko ma swoje granice nawet wtedy gdy ich na pierwszy rzut oka nie widać.

Ograniczanie działalności ludzkiej ma wiele sensu podobnież jak prawo własności niematerialnej co sam wolę nazywać prawem własności ruchowej.

Jednak wyłącznie po opodatkowaniu, bo bez nie ma sensu.

youtu.be/5VCiU1osa3w
30-12-2024 18:18 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>A to, co się dzieje teraz, jest tragiczne. Zamiast tworzyć coś innowacyjnego, ludzie spędzają czas na szukaniu sposobu, by odnaleźć się w gąszczu regulacji państwowych.
>>Możliwe. Tylko że nie państwowych. Albo nie tylko.
>>to firma ta będąc w posiadaniu ponad 40 tys. patentów jest w stanie zarabiać rocznie miliardy dolarów dzięki ich licencjonowaniu. Jeśli na przykład próbujesz stworzyć nowy system operacyjny dla jakiegoś przenośnego urządzenia, to na pewno pogwałcisz któryś z patentów Microsoftu. Wybór, który pozostawiają ci jego prawnicy, jest prosty: kup licencję, albo procesuj się z gigantem.
>Dokładnie dlatego do mojego systemu dodaję opatentowane oprogramowanie dopiero wtedy, gdy wszystkie moje woluminy są już zaszyfrowane:
>rpmfusion.org/Configuration
>W ten sposób żaden złodziejski Microsoft lub inne podobne korpo, chronione przez twoje ukochane państwo, nie udowodni mi, co mam na swoim komputerze.

Masz pretensje do prywaciarza że dba o swoje interesy?

Ja PIERD0Le zdecyduj się na coś.



>Twoje państwo jest współwinne, bo zamiast wspierać wolność i innowacyjność, staje po stronie monopolistów, oferując im parasol ochronny w postaci ustaw, regulacji i sądów gotowych skazać każdego, kto ośmieli się naruszyć ich "święte" patenty.

Hahahaha. Zdecyduj się. Tak uwielbiani przez cibie prywaciarze nagle źli bo dbają o swoje i nie dziela się.

To właśnie prywata to sprawiła. Cieszę że w końcu dociera do ciebie.




>Ja nie gram w tę grę - szyfruję, działam niezależnie, a ich "ochronę intelektualną" traktuję z należnym lekceważeniem.
>.

Niezły odlot.

Państwo złe prywaciaz zły.

Mowilwm piszesz co co ślina na język przyniesie.
To są elementy funkcjonowania społeczeństwa.

Tak działa właśnie świat o którym marzysz.


Powtórzę tobie o
I innym. Korpo was zje i wypluje.
Nawet nie pisniecie.

Państwo to raj dla was. Pilnujcie żeby nie upadło.



Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
29-12-2024 19:57 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Po drugie, argument o bezkarności przestępców w przypadku braku państwa jest nie tylko błędny, ale wręcz ironiczny, patrząc na to, jak często przestępcy wykorzystują państwowe struktury do swoich celów. W systemie bez wszechobecnych regulacji i opieszałych organów państwowych, przestępca musiałby mierzyć się z bezpośrednimi konsekwencjami swoich działań - od lokalnych społeczności po prywatne firmy ochroniarskie.

Nie nie jest. Co było tu nieraz pisane. Gdzie Prywatne organizacje jak FIFA są skorumpowane.
Handel meczami.
Zmowyy cenowe przez wielkie koncerny.


Już ci to kiedyś pisałem . korpo bez regulacji to cię przemieli i wypluje.

Dostaniesz odpad do jedzenia bez norm. A twój tekst o konkurencji i wolnym rynku wypada wręcz Żałosnie gdy chodzi o żywność.



Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
> Zdarzyło się za to to.
>ale nigdy kradzież kryptoaktywów nie była tak szybka - według śledczych, dwóch studentów MIT miało wykraść kryptowaluty o wartości 25 mln dolarów w 12 sekund.
>12 sekund hahahahah.

Ci studenci nie złamali kryptografii stojącej za blockchainem, tylko wykorzystali błędy w ludzkim zarządzaniu kluczami lub w systemach giełdowych. To tylko potwierdza moją tezę: jeśli ktoś traci krypto w 12 sekund, to nie dlatego, że system BTC zawiódł, ale dlatego, że człowiek nie potrafił go właściwie zabezpieczyć.

Zabezpieczenia kryptograficzne samego blockchaina pozostają nietknięte - nikt nie łamie algorytmu ECDSA w 12 sekund.

Więc śmiej się dalej, jeśli cię to bawi, ale zastanów się, czy śmiejesz się z faktycznego problemu, czy raczej z czyjejś naiwności.

Bo BTC działa tak, jak działać powinien - a to, że ludzie nie umieją go właściwie używać, to zupełnie inna historia.

.
29-12-2024 18:33 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>> Zdarzyło się za to to.
>>ale nigdy kradzież kryptoaktywów nie była tak szybka - według śledczych, dwóch studentów MIT miało wykraść kryptowaluty o wartości 25 mln dolarów w 12 sekund.
>>12 sekund hahahahah.
>Ci studenci nie złamali kryptografii stojącej za blockchainem, tylko wykorzystali błędy w ludzkim zarządzaniu kluczami lub w systemach giełdowych. To tylko potwierdza moją tezę: jeśli ktoś traci krypto w 12 sekund, to nie dlatego, że system BTC zawiódł, ale dlatego, że człowiek nie potrafił go właściwie zabezpieczyć.
>Zabezpieczenia kryptograficzne samego blockchaina pozostają nietknięte - nikt nie łamie algorytmu ECDSA w 12 sekund.
>Więc śmiej się dalej, jeśli cię to bawi, ale zastanów się, czy śmiejesz się z faktycznego problemu, czy raczej z czyjejś naiwności.
>Bo BTC działa tak, jak działać powinien - a to, że ludzie nie umieją go właściwie używać, to zupełnie inna historia.

Ukradli. Nie to nie jest inna historia. To kradzież.

Ogarnij że tak właśnie ludzie kradną. Ucz się histori. Koń Trojański.

WG twojej logiki MURY nie padły. Więc to się nie liczy. Bitch pls

Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
Kradzieże, które przytaczasz, to nie efekt łamania kryptografii, tylko błędów ludzkich, phishingu, złego zarządzania hasłami lub zwykłej naiwności.

Jeśli ktoś zostawia klucz pod wycieraczką, a potem płacze, że mu ukradli auto, to czy mamy powiedzieć, że producent auta zawalił sprawę? Nie - zawinił użytkownik. Dokładnie to samo dotyczy kradzieży BTC.

Twoje porównanie sugeruje, że nie odróżniasz technicznej integralności systemu od błędów jego użytkowników.

Może czas zamiast "uczyć się historii", nauczyć się podstaw bezpieczeństwa cyfrowego?

Bo póki co, argumentujesz na poziomie kogoś, kto obwinia producenta zamków o każde włamanie do domu.

.
29-12-2024 18:55 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Kradzieże, które przytaczasz, to nie efekt łamania kryptografii, tylko błędów ludzkich, phishingu, złego zarządzania hasłami lub zwykłej naiwności.
>Jeśli ktoś zostawia klucz pod wycieraczką, a potem płacze, że mu ukradli auto, to czy mamy powiedzieć, że producent auta zawalił sprawę? Nie - zawinił użytkownik. Dokładnie to samo dotyczy kradzieży BTC.
>Twoje porównanie sugeruje, że nie odróżniasz technicznej integralności systemu od błędów jego użytkowników.
>Może czas zamiast "uczyć się historii", nauczyć się podstaw bezpieczeństwa cyfrowego?
>Bo póki co, argumentujesz na poziomie kogoś, kto obwinia producenta zamków o każde włamanie do domu.
>.


Są 100 razy bardziej reaalne niZ Twoje argumenty z ruskimi.

Człowieku a dom jak kradną to w jaki sposób? Zlituj się bo jesteś męczący.

Rozmawiamy o kradzieży.

A ty piszesz tak. Nie ukradną bo BTC mam szyfry. Ale do domu przyjdą bo i przystawia pistolet do głowy albo podrobia papiery.
Czytasz co piszesz.?

Ale jeśli chodzi o bTC to nie..

Żyj dalej w świecie fantazji.




Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Są 100 razy bardziej reaalne niZ Twoje argumenty z ruskimi.
>Człowieku a dom jak kradną to w jaki sposób? Zlituj się bo jesteś męczący.

Tak, dom ukraść można, nawet z pomocą fałszywych papierów, bo twoje ukochane państwo często nie jest w stanie zweryfikować podstawowych rzeczy. Wystarczy wspólnik w urzędzie, fałszywy dowód i już właściciel domu dowiaduje się, że prawnym właścicielem jest ktoś inny.

Z BTC tego nie zrobisz - kryptografia nie uznaje urzędowych pieczątek ani przekrętów.

>Żyj dalej w świecie fantazji.

Nie wmawiaj mi, że żyję w świecie fantazji, bo w przeciwieństwie do ciebie rozumiem mechanizmy, które naprawdę działają.

Twoja wiara w realność państwowego bezpieczeństwa jest naiwna.

Państwo ani nie zapobiega przemocy, ani nie eliminuje oszustw - często samo jest narzędziem do ich realizacji.

.
29-12-2024 19:17 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Są 100 razy bardziej reaalne niZ Twoje argumenty z ruskimi.
>>Człowieku a dom jak kradną to w jaki sposób? Zlituj się bo jesteś męczący.
>Tak, dom ukraść można, nawet z pomocą fałszywych papierów, bo twoje ukochane państwo często nie jest w stanie zweryfikować podstawowych rzeczy. Wystarczy wspólnik w urzędzie, fałszywy dowód i już właściciel domu dowiaduje się, że prawnym właścicielem jest ktoś inny.
>Z BTC tego nie zrobisz - kryptografia nie uznaje urzędowych pieczątek ani przekrętów.

Tylko 12 sekund wystarczy by ukraść krypto. Ukradnij dom w tyle.

>>Żyj dalej w świecie fantazji.
>Nie wmawiaj mi, że żyję w świecie fantazji, bo w przeciwieństwie do ciebie rozumiem mechanizmy, które naprawdę działają.

Nie. Co udowadniam każdym wpisem.

>Twoja wiara w realność państwowego bezpieczeństwa jest naiwna.
>Państwo ani nie zapobiega przemocy, ani nie eliminuje oszustw - często samo jest narzędziem do ich realizacji.
>.


Bo to twoja fantazja. Ja pokazuje że BTC ludzie kradną.

Mimo twojego wyparcia i wiary w BTC że nie można go ukraść.

Można. Ta sama metodą co inne rzeczy.
Tyle że ty uważasz że pistolet przykłada się do głowy kradnąc wszystko tylko nie BTC

Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tak, dom ukraść można, nawet z pomocą fałszywych papierów, bo twoje ukochane państwo często nie jest w stanie zweryfikować podstawowych rzeczy.

Zatem pomysł wpisania świadectw własności w blockchain nabiera coraz więcej sensu a co źle działa daje się naprawić wystarczy tylko tego chcieć?

Teoretycznie potrafilibyś poprawić zabezpieczenia państwowe ale zamiast zaangażować się w to i zamiast nabrać przekonania, że to państwo jest twoje a nie cudze, wolisz zajmować się walka z państwem i gromadzeniem bitcoinow?

Dlaczego?
Z czego wynika taka twoja motywacja?

Mam Ci uwierzyć, że przyszłość zapewni mi walka z organizacją państwa i wiara w numerologię?

Niestety wątpię.

youtu.be/5VCiU1osa3w
29-12-2024 19:07 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>12 sekund hahahahah.
>Ci studenci nie złamali kryptografii stojącej za blockchainem, tylko wykorzystali błędy w ludzkim zarządzaniu kluczami lub w systemach giełdowych.

Dla mnie novum. jak widać BTC nie jest bezpieczny

>To tylko potwierdza moją tezę: jeśli ktoś traci krypto w 12 sekund, to nie dlatego, że system BTC zawiódł, ale dlatego, że człowiek nie potrafił go właściwie zabezpieczyć.

Człowiek stworzył BTC

Krytykujesz państwowe policje, że nie poradzą zapewnić 100% bezpieczeństwa, ale akceptujesz fakt, że można ukraść BTC?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Krytykujesz państwowe policje, że nie poradzą zapewnić 100% bezpieczeństwa

Raczej to, że służy prywatnym biznesom przeciw interesowi wspólnemu, choć czasem nieświadomie w opętaniu fałszywą ideologią.

youtu.be/5VCiU1osa3w
29-12-2024 11:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Dla napastnika, proces ujawniania danych skończy się wtedy, kiedy zobaczy sztabki złota w swojej dłoni
>Dlatego w sejfie trzymasz pozłacane sztaby wolframowe z wtopionym GPS-em jako przynętę, a prawdziwy skarb: zaszyfrowane klucze do 10 BTC ukrywasz w niepozornych zdjęciach niewinnych kotów.

Przestań zmyślać jak Hamerlik

>To takie trudne do zrozumienia?
>>Dla napastnika, proces ujawniania danych skończy się wtedy, kiedy zobaczy sztabki złota w swojej dłoni
To takie trudne do zrozumienia?

>Rozwiązań jest wiele, ale najwyraźniej trzeba chcieć je dostrzec.
Owszem, ale:
1 Żadne nie jest skuteczne w 100%
2 Najbezpieczniejsza jest dywersyfikacja
3 Nie odniosłeś się do argumentów (jak zwykle)

Powtórzę:
Jedną z form ochrony jest zwalczanie poglądów takich jak Twoje, że sam sobie jesteś w stanie zapewnić bezpieczeństwo i można zlikwidować policje. Należy wzmacniać policje, żeby były silniejsze niż "dobrodzieje" jak Escobar, bo NIGDY nie będzie Cie stać na agencję silniejszą od jego organizacji, a jeśli Escobar zrobi Ci krzywdę, to żadna agencja nie podejmie działań w Twojej obronie.

zalegasz z odpowiedzią napytanie o koszta śledztw

>PS: Słyszałem też o innym ciekawym tricku: masz dwa działające piny do sejfu. Jeden jest standardowy, a drugi wygląda jak zwykły, ale potajemnie wzywa agencję ochrony.

I Agent ochrony widząc samochód agenta ochrony Escobar - security grzecznie ucieka

>Jeśli ktoś cię zastrasza, by otworzyć sejf, używasz właśnie tego drugiego.
1 Nie trzymam pieniędzy w sejfie, bo to głupie i ryzykowne
2 Owszem, można mieć kilka sejfów i w każdym po trochu w razie czego nie tracąc całości
3 BTC nie jest skuteczniejszym zabezpieczeniem przed rekinami niż sejf

>Zanim intruz zorientuje się co jest grane (testowanie pozłacanego wolframu pod kątem autentyczności złota w warunkach domowych jest trudne, prawie niemożliwe bez specjalistycznego sprzętu) pod domem będzie już ekipa ochroniarzy uzbrojonych w karabiny maszynowe.

patrz wyżej. Ochroniarze grzecznie przeproszą "szefa wszystkich szefów" bo to jest pan Jarzyna ze Szczecina

>Twoja żałosna państwowa policja mogłaby się schować w porównaniu z takim zabezpieczeniem.
"Moja" policja doprowadziła do tego, że pruszków i wołomin przestały istnieć

Sprowokowałeś kolejne pytania:
Ile byłbyś gotów zapłacić za ochronę przed ludźmi Dziada i Masy?
Ile wojska musiałbyś zatrudnić? Jak je wyposażyć?

STAĆ CIĘ NA TO?
Pytałem ile masz lat.
14? Bo na tyle wyglądają Twoje wpisy

Powtórzę: Twój sposób postrzegania państwa jest typowy dla XIX-wiecznych anarchistów. Od tego czasu państwa się mocno zmieniły

Gdyby nie ponadpaństwowe normy, nie miałbyś nie tylko btc, ale nawet nie wiedziałbyś o jego istnieniu

Pierwszą, najstarszą, narzuconą przez cesarza jest... alfabet
Współcześnie nie poradziłbyś sobie bez państwowej regulacji parametrów prądu w gniazdku


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
29-12-2024 12:21 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
.
>I Agent ochrony widząc samochód agenta ochrony Escobar - security grzecznie ucieka

A skąd.

W wyniku rezygnacji Jairo Ortegi Ramíreza z funkcji deputowanego, Escobar został członkiem kolumbijskiego parlamentu. W silnie skorumpowanym kraju jego taktyka, nazywana przez niego plata o plomo (srebro albo ołów - co oznacza "łapówka albo ołowiana kula"), była niesamowicie skuteczna.

Plata o plamo.

Ja się zastanawiam czy to niska świadomość piszącego czy licznie na niską świadomość.

Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>2 Najbezpieczniejsza jest dywersyfikacja

Nie, najbezpieczniejsze jest efektywne używanie zasobów do produkcji dobra.

Posiadanie różnych zasobów nie jest wcale bezpieczne, bowiem jeśli cały świat zostanie przewłaszczony przez paru starych dziadów, którzy będą trzymać wszystko na potem, na wszelki wypadek, dla wnuków, dla określania ich panami świata i te zasoby nie zostaną właściwie użyte i nie zaspokoją potrzeb ludzkości, wtedy zrobi się niebezpiecznie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>PS: Słyszałem też o innym ciekawym tricku: masz dwa działające piny do sejfu. Jeden jest standardowy, a drugi wygląda jak zwykły, ale potajemnie wzywa agencję ochrony.

Oczywiście, że szyfrowanie działa i nawet przestępcy mają swoje granice.

Czym innym jest włamać się na cudzy komputer i kradzież BTC a czym innym włam do domu i grożenie pistoletem.

Zwracam twoja uwagę na to, że zatrudnienie przez Ciebie agencji ochrony jest niczym innym jak budową państwa od nowa. W ten sposób właśnie rozwinęło się państwo, że wpierw mała grupa ludzi zatrudniła sobie osiłków do ochrony a osiłki wybrały takie życie zamiast napadów bandyckich, bo też chcą w życiu pewności i spokoju a przegrywają intelektualnie z ludźmi wykształconymi, którzy poświęcają życie na inne działania niż pompowanie na siłowni.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Zwracam twoja uwagę na to, że zatrudnienie przez Ciebie agencji ochrony jest niczym innym jak budową państwa od nowa. W ten sposób właśnie rozwinęło się państwo, że wpierw mała grupa ludzi zatrudniła sobie osiłków do ochrony a osiłki wybrały takie życie zamiast napadów bandyckich, bo też chcą w życiu pewności i spokoju a przegrywają intelektualnie z ludźmi wykształconymi, którzy poświęcają życie na inne działania niż pompowanie na siłowni.

Zatrudnienie agencji ochrony to w żadnym wypadku nie budowanie państwa od nowa.

To raczej skorzystanie z usług, które są dostępne na rynku, podobnie jak każda inna usługa - od ochrony zdrowia po doradztwo prawne.

Z tego, co piszesz, wynika, że idealizujesz historię państwa jako procesu naturalnego.

Jednak w rzeczywistości państwo wyłoniło się przez narzucenie monopolu na przemoc, a nie przez "pozytywne" podejście do ochrony i porządku.

Agencje ochrony to rozwiązanie dobrowolne, działające w ramach rynku, a nie narzucające się przemocą. W tym tkwi różnica.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zatrudnienie agencji ochrony to w żadnym wypadku nie budowanie państwa od nowa.

Ani zatrudnienie szeryfa do ochrony miasta.
Z tego co piszesz agencja ochroniarska może na zlecenie świadczyć również usługi kryminalne, np. zabójstwa na zlecenie, bowiem bez państwa nie ma żadnych zasad i jeśli opłaca Ci się kogoś zamordować cudzymi rękami to dlaczegóż nie? Klient nasz Pan i żadna forsa nie śmierdzi.

>Z tego, co piszesz, wynika, że idealizujesz historię państwa jako procesu naturalnego.

Niczego nie idealizuję, państwa rozwinęły się na całym świecie i wciąż wiele narodów marzy o własnym państwie.

To raczej Ty państwo demonizujesz, bo czujesz się kontrolowany i wydaje Ci się, że nie możesz zdobyć tyle BTC ile mógłbyś, gdyby nie było żadnych zasad i które to BTC zapewniłby Ci dobrobyt i szczęście.

To szczęście mógłby się jednak szybko skończyć bez ochrony państwa i nie dlatego, że bandyci wyciągnęliby od Ciebie hasła do twoich portfeli lecz poprosiłby Cię nieuprzejmie o skuteczny przelew a wszystkie hasła mógłbyś zachować tylko dla siebie.

>Jednak w rzeczywistości państwo wyłoniło się przez narzucenie monopolu na przemoc, a nie przez "pozytywne" podejście do ochrony i porządku.

Władza to przemoc.
Nie mówisz nawet o kontroli państwa tylko o tym, że ktoś ma nad Tobą władzę czego Ty nie chcesz.

Nie martw się. Nie jesteś jedyny, który nie życzy sobie władzy nad sobą innych ludzi.

Niestety władza jest wyłącznym źródłem grupy.
Jeśli chcesz być w grupie to nigdy nie uwolnisz się od władzy innych ludzi.

Zawsze możesz porzucić BTC i życie grupowe i iść w wysokie góry i żyć w samotności ale ostrzegam nie będzie to łatwe i przyjemne życie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>Zatrudnienie agencji ochrony to w żadnym wypadku nie budowanie państwa od nowa.
>Ani zatrudnienie szeryfa do ochrony miasta.
>Z tego co piszesz agencja ochroniarska może na zlecenie świadczyć również usługi kryminalne, np. zabójstwa na zlecenie, bowiem bez państwa nie ma żadnych zasad i jeśli opłaca Ci się kogoś zamordować cudzymi rękami to dlaczegóż nie? Klient nasz Pan i żadna forsa nie śmierdzi.

Zawsze pozostaje prawdziwa ta sama zasada rynkowa: musisz przeznaczyć na swoją ochronę takie środki, aby koszt zlikwidowania cię był wyższy niż wartość twojego życia. Ta reguła obowiązuje zarówno w systemie bezpaństwowym, jak i w obecności silnego państwa.

Jeśli uważasz, że państwowe struktury chronią cię przed takimi zagrożeniami, to przypomnę niedawny zamach w centrum Moskwy na rosyjskiego generała.

Czy państwo cokolwiek tutaj zagwarantowało? W najlepszym razie może próbować ścigać sprawców po fakcie, ale sama prewencja wcale nie działa idealnie

W systemie rynkowym zasada pozostaje ta sama - potencjalne zyski z twojej eliminacji muszą być niższe niż koszty.

Myślenie, że państwo magicznie wyklucza takie sytuacje, to zwykła naiwność.

.
Thoter (6650 punktów)
> zatrudnienie szeryfa do ochrony miasta.

fr.wikiped(*)gène-François_Vidocq

Urodzony Eugène François Vidocq24 lipca 1775w Arras 1 i zmarł11 maja 18572 w Paryżu , to poszukiwacz przygód, skruszony skazaniec, detektyw i szef francuskiej policji, często uważany za ojca współczesnej kryminologii i wywiadu policyjnego.(...)
przebywając w więzieniu za swoje zbrodnie, postanowił zrehabilitować się, oferując swoje usługi policji. Proponuje infiltrację świata przestępczego w celu zdobycia informacji, stając się tym samym cennym wskaźnikiem dla władz.
W 1811 roku został mianowany szefem Sûreté, tajnej brygady policji, którą przekształcił w potężną siłę do walki z przestępczością. Odpowiada za aresztowanie setek przestępców oraz rozbicie siatek złodziei i fałszerzy nękających stolicę.


>Z tego co piszesz agencja ochroniarska może na zlecenie świadczyć również usługi kryminalne, np. >zabójstwa na zlecenie, bowiem bez państwa nie ma żadnych zasad i jeśli opłaca Ci się kogoś >zamordować cudzymi rękami to dlaczegóż nie?

Demokratyczne ministerstwa "obrony" zajmują się napadaniem, okradaniem i prowadzeniem proxy war.
Właśnie na sobie doświadczamy kolejnego używania nas przez Anglosasów do proxy war.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jedną z form ochrony jest zwalczanie poglądów takich jak Twoje, że sam sobie jesteś w stanie zapewnić bezpieczeństwo i można zlikwidować policje. Należy wzmacniać policje, żeby były silniejsze niż "dobrodzieje" jak Escobar, bo NIGDY nie będzie Cie stać na agencję silniejszą od jego organizacji, a jeśli Escobar zrobi Ci krzywdę, to żadna agencja nie podejmie działań w Twojej obronie.

Zależy jaką policję.
Zależy jakiej ideologii ta policja służy.

Z tego co pamiętam z milicją walczyliście wszelkimi sposobami i dazyliscie do jej osłabienia, zniszczenia jej, bo rzekomo zniewalała Was koniecznością pracy dla innych a chcieliście tylko dla siebie.

Jak Ci dziadostwo urządzi taką religię, w której będziesz niewolnikiem innych ludzi, których nie rozumiesz i których nie lubisz, to nie pozostaje Ci nic innego jak walka z fałszywą religią i z fałszywą policją.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie wyśpiewałbym.

Gdybyś nie miał państwowej ochrony odpowiedni ludzie złamaliby Cię w 5 minut.

Jak sądzisz, czy prawo własności może być skutecznie nabyte za BTC i czy wówczas państwo ma obowiązek egzekucji prawa nowego właściciela?

youtu.be/5VCiU1osa3w
28-12-2024 16:05 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>.
>Administracja państwowa to stosunkowo świeży wymysł ostatnich kilku tysięcy lat (powstały zresztą jako narzędzie zorganizowanego ucisku biedoty), a przez miliony lat ludzkość świetnie radziła sobie bez niej.
>Więc daruj sobie te bajki.
>.

Samiec Alfa jednym strzałem wybiłby ci z głowy gadki o ucisku biedoty.

Żyjesz w najlepszych czasach dla Ciebie sądząc po tym co piszesz.

Zresztą ten temat już był wałkowany gdzie wychwalałeś Slumsy jednocześnie bojąc się tam jechać....z braku państwowej OPIEKI.


Podejrzewam że w slumsach zrobiłbys przelew na wskazane konto z dala od Administracji Państwowej. Gdzie ty i twoje BTC uległyby rozproszeniu.




Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
Twoja wizja opieki państwowej jako gwaranta stabilności jest zbyt optymistyczna, biorąc pod uwagę, jak wiele razy systemy te zawiodły w przeszłości.

Jeśli chcesz wierzyć, że państwo to rozwiązanie dla wszystkich problemów, to oczywiście twoja sprawa.

Niemniej jednak, jak widać, rynek wycenia to o czym mówię, dość dobrze.

Przez okres naszych rozmów cena BTC w stosunku do dolara wzrosła o przeszło 20 razy, co jest wyraźnym sygnałem, że ten system oparty na decentralizacji i niezależności od zewnętrznych instytucji zyskuje na znaczeniu.

Możesz robić, co chcesz, ale liczby mówią same za siebie.

.
28-12-2024 16:59 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Twoja wizja opieki państwowej jako gwaranta stabilności jest zbyt optymistyczna, biorąc pod uwagę, jak wiele razy systemy te zawiodły w przeszłości.

Przecież to w twoim interesie. Bez niej nigdzie się nie wybierasz.

A nie jest to moja wizja tylko twoje wyobrażenia.


>Jeśli chcesz wierzyć, że państwo to rozwiązanie dla wszystkich problemów, to oczywiście twoja sprawa.

Ja w to nie wierzę .
Nie mniej podstawy budowania hierarchii też próbujesz wyprzec.

A to jest bardzo proste. Nie miałbyś szans kiedyś. Dziś masz.

>Niemniej jednak, jak widać, rynek wycenia to o czym mówię, dość dobrze.
>Przez okres naszych rozmów cena BTC w stosunku do dolara wzrosła o przeszło 20 razy, co jest wyraźnym sygnałem, że ten system oparty na decentralizacji i niezależności od zewnętrznych instytucji zyskuje na znaczeniu.
>Możesz robić, co chcesz, ale liczby mówią same za siebie.

Gra pod Trumpa i skup BTC na rezerwę.

Totalne zaprzeczenie tego co piszesz. A więc centralizacja i zależność od silnej gospodarki waluty i polityki.

Ba Ty sam zamkniesz tylko BTC na twardą walutę w stabilnym Państwie.
Nieruchomość kupisz w dobrze zarzadnym administracjyjnym państwie.

Generalnie TY czy Hamrleik będziecie tam gdzie jest odwrotnie do tego co piszecie.

Hamerlik to żywy dowód. Powtorze jego słowa.
Nie pozwolę żeby ten system upadł bo jest mi zbyt dobrze w tym systemie.

Także ten.



Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie pozwolę żeby ten system upadł bo jest mi zbyt dobrze w tym systemie.

Nie wiem, które moje słowa tak zrozumiałeś ale w zasadzie masz rację. Nie jestem rewolucjonistą lecz ewolucjonista.

Nie niszczę tego co mnie karmi tylko zamieniam na lepsze.

Jeszcze potrafię wyobrazić sobie, głód, chłód i zagrożenie wynikające z braku systemu.

Jestem sysytemowcem i zdaje się bardziej zaawansowanym od współczesnych.
Tak samo zresztą jak inni fani BTC.

youtu.be/5VCiU1osa3w
29-12-2024 10:29 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Nie pozwolę żeby ten system upadł bo jest mi zbyt dobrze w tym systemie.
>Nie wiem, które moje słowa tak zrozumiałeś ale w zasadzie masz rację. Nie jestem rewolucjonistą lecz ewolucjonista.
>Nie niszczę tego co mnie karmi tylko zamieniam na lepsze.
>Jeszcze potrafię wyobrazić sobie, głód, chłód i zagrożenie wynikające z braku systemu.
>Jestem sysytemowcem i zdaje się bardziej zaawansowanym od współczesnych.
>Tak samo zresztą jak inni fani BTC.
>
youtu.be/5VCiU1osa3w



Nie wiem jakim cudem widze twoje wpisy. Ale przypomnę ci że póki mnie nie przeprosisz to mi nie odpisuj.

Skoro nie chcesz dostać po mordzie od innych za nazwanie ich bandyta to nie pisz też do mnie TCHÓRZu.

Twój szef wyrzucilby cię na zbity pysk z roboty w najlepszym wypadku za nazwanie go bandyta tchorzliwy hipokryto.




Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie wiem jakim cudem widze twoje wpisy. Ale przypomnę ci że póki mnie nie przeprosisz to mi nie odpisuj.

Będę robił co chcę. Mamy wywalczoną przez Was wolność.

>Skoro nie chcesz dostać po mordzie od innych za nazwanie ich bandyta to nie pisz też do mnie TCHÓRZu.

Bandytami nazwałem ideologów i wykonawców współczesnego kapitalizmu, bowiem współczesny kapitalizm uznaję za ideologie bandycką, która propaguje rozwój życia jednych ludzi na zniszczeniu życia innym.

Jeśli poczułeś się członkiem grupy bandytów to trudno.
Nie będę nazywał zła dobrem dlatego, że inni mają wizję, że zło to dobro i oczekują, żeby bandytów określać autorytetami lidzkiego zycia.

Nie chcę od nikogo dostawać po mordzie ale też nie będę ulegał złu i modlił się do diabła, bo takie są cudze oczekiwania.

>Twój szef wyrzucilby cię na zbity pysk z roboty w najlepszym wypadku za nazwanie go bandyta tchorzliwy hipokryto.

Nie nazwałem go bandytą.
Bandytami nazywam kreacjonistów współczesnego kapitalizmu opartego na tajnej, nieopodatkowanej, przymusowo egzekwowanej i państwowo dotowanej z podatków od biedy własności.
On sam musi zdecydować czy do tej grupy należy czy nie.
Na ile go znam mógłby zaakceptować publiczną jawność i opodatkowanie właściwości, bo jest nastawiony na jakość i niezawodność. Dla nie usunięcie z rynku wszystkich chamskich trików opartych na tajemnicach i zwycięstwo jakości i pracy organicznej byłoby korzyścią.

Kazdy, kto stawia na jakość, niezawodność, odpowiedzialność, innowacje, wysoką organizację na publicznie jawnej księdze kapitału i opodatkowaniu wyłącznie własności potężnie by skorzystał. Straciłoby jedynie zdemoralizowane, manipulatywne chamstwo, który swoje bogactwo buduje na kłamstwie, zmowach, bezwzględności i agresji.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeśli chcesz wierzyć, że państwo to rozwiązanie dla wszystkich problemów, to oczywiście twoja sprawa.

Państwo się zmienia i poprawia a nie omija czy niszczy.

>Niemniej jednak, jak widać, rynek wycenia to o czym mówię, dość dobrze.

Oczywiście BTC jest bardzo nowoczesnym systemem pieniężnym stąd taka wysoka wycena.
Wartość bierze się z utraty wartości dotychczasowych systemów.

Czego wielu nie jest świadomych BTC i inne krypto będą wywoływać inflację w starych systemach pieniężnych.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W rzeczywistości, zabezpieczenie praw własności do rzeczy materialnych wymaga narzędzi egzekucji, takich jak broń, fizyczne blokady, agencje ochrony czy armia.

Zgodnie z twoją propozycją również prawo własności może opierać się na samych korzyściach i rankingu osób je przestrzegających.

Nie musisz wcale zatrudniać armii do ochrony własności, wystarczy, że zbudujesz mur, bramę i zamek do bramy, które przepuszczą wyłącznie osoby przestrzegające własności wg rankingu. Mur wcale nie musi intruzów zabijać, wystarczy, że ich skutecznie zablokuje i nauczy, że jak chcą być w systemie muszą trzymać się zasad a jeśli złamią zasady to wypadają z systemu i mogą szukać swojego szczęścia na pustyni albo księżycu, jeśli się na niego dostaną.

>Dlatego myślenie o używaniu blockchainu do ochrony praw własności w fizycznym świecie jest błędnym założeniem. Egzekucja tych praw i tak będzie musiała opierać się na innych mechanizmach niż blockchain.

To myślenie jest bardzo poprawne. Blockchain to wyłącznie zapis rozkładu liczbowego. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zapis rozszerzyć o świadectwa własności i pojęciem firewall objąć bramki chipowe albo na tęczówkę oka, która będzie podstawą kluczy prywatnych.

>Korzystanie z niego jako rejestru w tym kontekście mija się z celem, ponieważ tracimy podstawową zaletę blockchaina, a jednocześnie ponosimy ogromne koszty jego utrzymania.

Podstawową zaletą blokchaina jest to, że jest zapisem pod zbiorową kontrolą i że żaden uczestnik systemu nie posiada nad nim kontroli indywidulanej.
Idealne rozwiązanie dla publicznie jawnej księgi kapitału pod zbiorową kontrolą, opisującą wszelkie świadectwa własności.


youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Będziesz właścicielem BTC nawet jeśli ktoś wyrwie Ci z ręki elektroniczny nośnik kluczy prywatnych i będzie używał ich jak chce.

Oczywiście, że będę właścicielem BTC, nawet jeśli ktoś wyrwie mi nośnik. Moje klucze prywatne są zaszyfrowane i przechowywane na różnych nośnikach, a awaryjne kopie są zabezpieczone w wielu innych miejscach.

>Czyż to nie nadzór finansowy jako instytucja państwowa zabezpiecza Cię przed tym, żeby Cię giełda krypto nie zrobiła w konia podczas próby wymiany krypto z fiatami?

Nie liczę na pomoc państwa w takiej sytuacji.

Zamiast tego polegam na systemach reputacji i dzieleniu transakcji na mniejsze kwoty, aby kontrolować ryzyko.

Z mojego doświadczenia to właśnie państwowy nadzór daje instytucjom pretekst do blokowania moich pieniędzy i kont.

Nie czuję się bezpieczny, gdy moje środki są pod jakimkolwiek "państwowym nadzorem".

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jest systemem, który daje ludziom realne narzędzie do ochrony własnego kapitału i kontroli nad swoim majątkiem.

Zatem zwykły Kowalski, który zainstaluje sobie jakąś aplikację na smartfonie do trzymania BTC i nabędzie je ma realne narzędzia do ochrony i kontroli własnego kapitału?
Podejrzewam, że nie będzie miał nawet pojęcia od kogo pochodzi ta aplikacja, jak działa, jaki system operuje na jego smartfonie, jakie ma dziury i czym ten BTC właściwie jest. Taka to kontrola.

>Ja przynajmniej, w przeciwieństwie do Ciebie, robię coś realnego - buduję swój majątek

Wiesz ile w historii ludzkości było już poszukiwaczy złota opętanych gorączką złota?
Nie czuj się taki wyróżniony.
Ja także realnie przestrajam ludzkie mózgi i ustawiam je do systemu przyszłości, którego w ich obecnym stanie nie są zdolne pojąć i przyjąć. Sądzę, że to jest znacznie lepsze zajęcie od poszukiwania elektrycznego złota w stanach półprzewodników.

>wspieram technologię, która daje ludziom możliwość uniezależnienia się od systemów państwowych, które regularnie zawodzą.

Która uniezależnia ludzi od jednego systemu i uzależnia od drugiego, w którym kontroli będą mieli jeszcze mniej, bo nawet nie będą go rozumieć.

>Bitcoin to narzędzie, które faktycznie pomaga biednym

Ta, z całą pewnością
Wszyscy bezdomni spekulują już na BTC z oprogramowanymi botami po drugiej stronie, wykorzystującymi AI i wkrótce stracą nawet koszyki sklepowe, którymi wożą śmieci, tzn. swój dobytek.

>Twój "system społeczny", jak go nazwałeś, to tylko idea - piękna, ale nierealna.

Nierealna w sensie "niechciana", w tym również przez Ciebie.
Nie jesteś jedynym, który tego nie chce.
Społeczny interes jest wyższy jednak od interesu indywidualnego. Dobro społeczne ostatecznie zwycięży z indywidulaną chciwością ludzi.

>Bitcoin natomiast jest faktem - systemem, który działa bez względu na to, co o nim myślimy.

Tak działa i jest dla mnie ideą szczególną - pierwowzorem publicznie jawnej księgi kapitału pod kolektywną kontrolą.
Doceniam ten system ale nie myślę o nim tak jak Ty.
Dla mnie to żaden sposób na bogacenie się a jedynie obraz nowoczesnego systemu pieniężnego.

>Możesz marzyć o idealnym podatku od własności, który magicznie rozwiąże wszystkie problemy świata

Nie dążę do rozwiązania wszystkich problemów świata a jedynie do przeniesienia społeczeństwa na nowy, wyższy poziom organizacji społecznej. Podążam za zbiorowym interesem, to nie są marzenia tylko pragmatyzm i wizja zysków.

>ale póki co, ludzie, którzy chcą coś zmienić, wybierają narzędzia, które faktycznie istnieją.

Ludzie od zawsze i na zawsze poszukują nowych lepszych narzędzi.
BTC jest bardzo dobrym narzędziem i jestem jego fanem ale już chciałbym na tej bazie tworzyć coś więcej niż tylko kolejny system pieniężny.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Możesz zacząć od przejrzenia transakcji wychodzących z tego adresu w eksploratorze blockchaina (czy to prywatnym czy publicznym np. mempool.space).
>Wszystko, co dzieje się z tym adresem, jest zapisane i jawne - transakcje są widoczne, łańcuch jest nieprzerwany.

Istota sprowadza się do tego, że nikt nie zna adresu twojego portfela ani też twojej tożsamości.

Można zatem poznać przeróżne działania, których nie można przypisać żadnemu człowiekowi znanemu z nazwiska i adresu zamieszkania.

Ktoś, nie wiadomo kto.

Na szczęście z tym systemem będzie jak z kościołem i księżami wykorzystującymi dzieci z biednych rodzin, dzięki własnemu autorytetowi. W przyszłości wszystko okaże się wstecz. Bezkarność jest tylko tymczasowa. Przyszłe systemy komputerowe odkryją tożsamość ludzi uchodzących w tej chwili za anonimowych.

I to jest słuszne i sprawiedliwe albowiem każdy człowiek może robić co chce ale zawsze z twarzą i nigdy bez.

Jeśli jakiś człowiek przez obraz własnej twarzy i emocje, które nim rządzą, nie może robić tego co chce, to też znaczy, że nie powinien zrobić tego co chce i to jest dla wszystkich dobre.

youtu.be/5VCiU1osa3w
27-12-2024 12:34 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Nie do końca rozumiem, dostęp do broni równoważy siłę? Raczej zapewnia większą siłę tym, którzy chcą podporządkować sobie innych. Broń w prywatnych rękach w większości nie jest stosowana do obrony, to błędna gra słów w polskim języku. Popatrz jak to wygląda w slumsach Bogoty, które podajesz za przykład

Z perspektywy mieszkańców slumsów, to, co nazywacie "gangami" i "mafiami", może być po prostu formą ochrony przed tym, co uznają za większe zagrożenie - państwem. W wielu przypadkach liderzy takich grup byli postrzegani jako bohaterzy.

Podobno ludzie do dziś wspominają z wdzięcznością Escobara, bo budował domy i dbał o najbiedniejszych.

Czyli okazuje się, że to całe gadanie o mafii to jedna wielka państwowa propaganda.

Bo pomyślmy: tam, gdzie nie było rządu, Escobar wchodził i załatwiał sprawy. Budował domy, pomagał ludziom, a dzieciaki widziały w nim bohatera. A co robił później rząd? No, chyba nic, skoro ludzie wciąż mówią o nim dobrze.

Może to jest odpowiedź na pytanie, czy faktycznie centralna władza jest tak potrzebna?

Bo mafia przynajmniej działała, pomogła ludziom, a rząd tylko przeszkadza.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>czy faktycznie centralna władza jest tak potrzebna?

To pytanie może sformułować lepiej, zagłębić się jeszcze bardziej w istotę władzy.

Czy relacja nadrzędności i podporządkowania jednostek, jest ludziom do czegoś potrzebna?

Wg mnie ta relacja jest warunkiem koniecznym i wystarczającym do powstania tworu społecznego nazywanego grupą.

Wg moich najgłębszych przekonań władza człowieka nad człowiekiem jest źródłem każdej grupy społecznej.

Czy władza jest potrzebna?
Tak ale tylko istotom społecznym. Istotom niespołecznym władza jest niepotrzebna i z pewnością u gatunków niespołecznych żadnej władzy jednego osobnika nad innymi osobnikami nie znajdziesz.

Twoje wyobrażenie "prawidłowego" formatu władzy, wynika z emocji jakie operują w twojej psyche, pokazują na ile jesteś stworzeniem stadnym a na ile indywidualistycznym, pragnącym działać w oderwaniu od innych osobników.

Twoje wpisy pokazują, że nie jesteś w pełni stadnym stworzeniem.
W pełni stadne stworzenia czczą i kochają pana swego i pragną władzy centralnej.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Twoje wpisy pokazują, że nie jesteś w pełni stadnym stworzeniem.
>W pełni stadne stworzenia czczą i kochają pana swego i pragną władzy centralnej.

Organizacja może - i powinna - funkcjonować za zgodą jednostek, które w niej uczestniczą, a nie narzucać im swoich zasad wbrew ich woli. Organizacja jest narzędziem, które ma służyć jednostkom, a nie odwrotnie. Gdy staje się celem samym w sobie, dochodzi do wypaczenia jej sensu - wtedy mamy do czynienia z tyranią, gdzie jednostki istnieją jedynie po to, by napędzać system.

Moje podejście zakłada, że to jednostki powinny decydować o tym, w jakich strukturach chcą uczestniczyć, a jeśli nie znajdują w nich wartości, mają prawo się z nich wycofać. Wolność wyboru i autonomia nie tylko chronią przed nadużyciami, ale także prowadzą do bardziej trwałych i skutecznych form współpracy, ponieważ opierają się na wzajemnym szacunku, a nie na przymusie.

.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Organizacja może - i powinna - funkcjonować za zgodą jednostek, które w niej uczestniczą, a nie narzucać im swoich zasad wbrew ich woli.

I tak organizacje właśnie funkcjonują.

W ludzkiej psychice kształtują się decyzje różnych poziomów i jedne sprzeczne są z innymi. Z decyzjami w psychice człowieka jest podobnie jak z emocjami, mają różne poziomy, są sprzeczne i wykluczają się wzajemnie, jedna, bardziej złożona dominuje nad innymi prostszymi.

Weź pod uwagę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś odrzucił wszystkie społeczne zasady.
Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś stał się socjopatą czy psychopatą, z tą jednak konsekwencją, że wówczas społeczeństwo ujrzy w Tobie pasożyta i wroga i będzie Cię traktować tak jak Ty pijawkę przyczepioną do twojej nogi po wyjściu z wody.

To Ty decydujesz samodzielnie utrzymać zasady społeczne wbrew twoim pierwotnym pragnieniom niskiego rzędu, bo takie są warunki i twoja decyzja najwyższego rzędy zmusza Cię, żebyś dostosował się do społeczeństwa.

>Organizacja jest narzędziem, które ma służyć jednostkom, a nie odwrotnie.

I oczywiście służy, bo kto byłby takim frajerem, że tracić więcej niż zyskiwać. Każdy taki frajer jest pewnym trupem, nikogo nie stać na to, żeby długotrwale więcej wydatkować niż zyskiwać, na to można sobie pozwolić tylko, w krótkim okresie.

Pewnie gdyby, głód, choroby, ciągłe niebezpieczeństwo zajrzały Ci w oczy, to lepiej zrozumiałbyś co Ci daje społeczeństwo. To co wyrażasz to jednie chciwość, twoja deklaracja, że co prawda masz już sporo ale chciałbyś więcej.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>mamy do czynienia z tyranią, gdzie jednostki istnieją jedynie po to, by napędzać system.

Udział w każdej grupie społecznej jest zniewoleniem. Interes innego człowieka jest ostatecznie zawsze sprzeczny z twoim interesem. Jedna egzystencja wyklucza inną.

Każda współpraca jest utratą wolności a im bardziej zaawansowana, tym mniej wolności.
Na najwyższym poziomie współpracy o niczym nie decydujesz już samodzielnie, ponieważ o wszystkim decyduje grupa niezależnie od tego jaka jest w niej konstrukcja władzy.

Zniewolenie to cena za bycie jednostką społeczną.
W twoim organizmie każda komórka jest zniewolona przez resztę komórek. Sama o niczym nie decyduje tylko posłusznie wykonuje odgórne polecenia, co zapewnia jej przetrwanie.

Jeżeli jakaś komórka się z tego sytemu wyłamie i robi co chce, wbrew woli i dążeniom pozostałych, staje sie komórką rakową i pozostałe komórki wycinają ją z organizmu i wyrzucają na śmietnik, gdzie jej miejsce i gdzie dalej może robić co tylko chce.

>Moje podejście zakłada, że to jednostki powinny decydować o tym, w jakich strukturach chcą uczestniczyć,

I ok, jeśli jednak określony teren jest już zajęty przez wykształcone społeczeństwo, to nie ma na tym terenie już miejsca dla życia alternatywnego. Albo stajesz się częścią organizmu, albo stajesz się aberracją, zaburzeniem funkcji organizmu, przeszkodą w działaniu, która zostanie przez silny organizm usunięta.

>a jeśli nie znajdują w nich wartości, mają prawo się z nich wycofać.

I istnieć na księżycu, bo na zajętym przez społeczeństwo terytorium więcej miejsca nie ma.

>Wolność wyboru

W strukturze społecznej wolność twojego wyboru ogranicza interes społeczny.
Albo mu się podporządkujesz, albo poszukasz innego społeczeństwa, z którym okażesz się bardziej zgodny, albo musisz sobie poszukać niezamieszkałej dżungli albo innej planety.

Na terenie zajętym przez społeczeństwo nikt nie będzie tolerował odbicia od normy.
Każda większa aberracja w jednostce jest zagrożeniem dla istnienia społeczeństwa opartego zazwyczaj na określonej ideologii.


youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)
>
>Wg moich najgłębszych przekonań władza człowieka nad człowiekiem jest źródłem każdej grupy >społecznej.
>Czy władza jest potrzebna?
>
W centralnym planowaniu władza potrzebuje ludzi do realizacji planów.
W centralnym zadłużaniu władza potrzebuje dłużników, na których scedowuje raty.
Żeby dłużnicy się nie wycwanili, to ratami obciąża się im majątek.
W tej chwili MFW przysłał nam, na świąteczny prezent, nakaz wprowadzenia podatku katastrofalnego.
Teraz w "wolnej" i "demokratczynej" Polsce zasób ludzki musi planować, jak uzbierać na tą kontrybucję. Do ściągania tej kontrybucji nie jest potrzebna żadna władza. Wystarczy tylko program komputerowy i prywatna firma windykacyjna. "Demokratyczna" władza ma władzę nad tobą, taką samą, jak złodziej, który okrada stopniowo. Ta władza nie liczy się z twoimi możliwościami i stanem zdrowia. Nic ci nie oferuje tylko dusi, podatkami. Jak nie podołasz, to sprzeda dorobek twojego życia na licytacji. W centralnym zadłużaniu jesteś sztuką dodaną do mianownika a twój dorobek do licznika. Demokratyczna władza ustala, jaki procent z tego ilorazu pójdzie na kontrybucję.
27-12-2024 13:41 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>co nazywacie "gangami" i "mafiami", może być po prostu formą ochrony przed tym, co uznają za większe zagrożenie - państwem.

Nie sądzę, żeby w gangach i mafiach chodziło o organizację życia społecznego, no chyba, że masz na myśli organizację takiej grupy, która chce się rozwijać kosztem innej.

Gangi to zazwyczaj organizacje młodych mężczyzn, który ze względu na etap rozwoju zyskują chwilową przewagę siły nad dziećmi, kobietami, osobami starszymi i chcą tę przewagę wykorzystać, żeby żyć lepiej kosztem pozostałych.

Mafie mają bardziej złożoną strukturę i rozciągają się na osoby powiązane rodzinnie i w różnym wieku wszystkie jednak z popędem do działalności kryminalnej. Mafia to w zasadzie pasożyt społeczny czy raczej państwowy.

To, że kryminalista, który okradł 10.000 osób z ich krwawicy, z zapieprzu od świtu do nocy na 2 etatach napadając na bank, rzuci skomlącemu o litość biedakowi ochłap z tego napadu na innych niewiele znaczy. To nie jest żadne bohaterstwo.

youtu.be/5VCiU1osa3w
27-12-2024 13:58 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Nie do końca rozumiem, dostęp do broni równoważy siłę? Raczej zapewnia większą siłę tym, którzy chcą podporządkować sobie innych. Broń w prywatnych rękach w większości nie jest stosowana do obrony, to błędna gra słów w polskim języku. Popatrz jak to wygląda w slumsach Bogoty, które podajesz za przykład
>Z perspektywy mieszkańców slumsów, to, co nazywacie "gangami" i "mafiami",

Z mojej perspektywy wygląda to tak, że 90% argumentów pomijasz

Kto w sytuacji zastąpienia policji prywatnymi agencjami ochroniarskimi (Twój postulat) będzie finansował śledztwo w sprawie zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na ubogiej kobiecie?

Kto w sytuacji zastąpienia policji prywatnymi agencjami ochroniarskimi (Twój postulat) będzie finansował śledztwo w sprawie zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na ubogiej kobiecie?

Kto w sytuacji zastąpienia policji prywatnymi agencjami ochroniarskimi (Twój postulat) będzie finansował śledztwo w sprawie zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na ubogiej kobiecie?

Ila razy trzeba powtarzać pytanie?

>może być po prostu formą ochrony przed tym, co uznają za większe zagrożenie - państwem.
Pojedź, zobacz, przekonaj się. Doświadczenie jest najlepszym nauczycielem

>W wielu przypadkach liderzy takich grup byli postrzegani jako bohaterzy.
>Podobno ludzie do dziś wspominają z wdzięcznością Escobara, bo budował domy i dbał o najbiedniejszych.

W swoim życiu spotkałem ludzi, którzy to samo mówili o Hitlerze, Stalinie, Gomółce...
Escobar zabił wielu ludzi, a jeśli któraś ładna dziewczyna odmawiała seksu jego żołnierzom, to była gwałcona i sprzedawana do burdelu. Zarabiał też na porywaniu dzieci, które zabijano, żeby pozyskać organy do przeszczepów.

Jeśli piszesz o nim cokolwiek dobrego, to jesteś niedoukiem lub socjopatą

>Czyli okazuje się, że to całe gadanie o mafii to jedna wielka państwowa propaganda.
Schodzisz poniżej poziomu Hamerlika

>Bo pomyślmy: tam, gdzie nie było rządu, Escobar wchodził i załatwiał sprawy. Budował domy, pomagał ludziom, a dzieciaki widziały w nim bohatera. A co robił później rząd? No, chyba nic, skoro ludzie wciąż mówią o nim dobrze.
Bez komentarza

>Bo mafia przynajmniej działała, pomogła ludziom, a rząd tylko przeszkadza.
Szmalcownicy dorabialiby się fortun, gdyby podziemne PAŃSTWO ich czasem nie likwidowało

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-12-2024 14:06 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Kto w sytuacji zastąpienia policji prywatnymi agencjami ochroniarskimi (Twój postulat) będzie finansował śledztwo w sprawie zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na ubogiej kobiecie?
>Kto w sytuacji zastąpienia policji prywatnymi agencjami ochroniarskimi (Twój postulat) będzie finansował śledztwo w sprawie zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na ubogiej kobiecie?
>Kto w sytuacji zastąpienia policji prywatnymi agencjami ochroniarskimi (Twój postulat) będzie finansował śledztwo w sprawie zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na ubogiej kobiecie?
>Ila razy trzeba powtarzać pytanie?

To pytanie opiera się na założeniu, że obecny system państwowy skutecznie i bezstronnie rozwiązuje tego rodzaju problemy. Tymczasem rzeczywistość pokazuje, że wiele spraw dotyczących ubogich i bezdomnych jest marginalizowanych, nawet przy istnieniu publicznej policji. Czy naprawdę sądzisz, że obecny system zawsze sprawiedliwie finansuje i prowadzi śledztwa w takich przypadkach?

W modelu z prywatnymi agencjami ochroniarskimi odpowiedź zależy od tego, jak społeczeństwo zdecyduje się zorganizować. Jedną z możliwości jest to, że społeczności lub organizacje charytatywne mogą finansować takie działania, podobnie jak obecnie prywatne fundacje wspierają potrzebujących tam, gdzie państwo zawodzi. W systemach wolnorynkowych często pojawiają się mechanizmy wsparcia finansowego dla słabszych, bo konkurencja wymusza na usługodawcach działania, które zwiększają ich wiarygodność i zaufanie społeczne.

Przede wszystkim jednak, kluczowe pytanie brzmi: czy zmiana systemu na bardziej zdecentralizowany nie dałaby lepszych rezultatów? Prywatne agencje byłyby motywowane do skutecznego działania, ponieważ ich reputacja i zaufanie klientów byłyby kluczowe dla przetrwania na rynku. W modelu państwowym tego rodzaju motywacji brakuje, bo instytucje publiczne nie ponoszą realnych konsekwencji za swoje zaniedbania.

Warto też podkreślić, że decentralizacja nie oznacza braku solidarności. Społeczności mogą wspólnie finansować takie działania, jeśli uznają je za istotne, zamiast liczyć na odgórne, często nieefektywne decyzje państwa. Pomoc mogłaby być bardziej ukierunkowana i skuteczniejsza, a nie pozostawiana na marginesie, jak to ma miejsce obecnie.

.
27-12-2024 16:03 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Kto w sytuacji zastąpienia policji prywatnymi agencjami ochroniarskimi (Twój postulat) będzie finansował śledztwo w sprawie zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na ubogiej kobiecie?
>To pytanie opiera się na założeniu, że obecny system państwowy skutecznie i bezstronnie rozwiązuje tego rodzaju problemy

Nie. To pytanie opiera się na TWOIM założeniu, że jeśli nie będzie państwowej policji, to zastąpią ją prywatne, kom,emncyjne agencje ochrony, które wg Ciebie będą skuteczniejsze

>Tymczasem rzeczywistość pokazuje, że wiele spraw dotyczących ubogich i bezdomnych jest marginalizowanych,
Pytanie w mocy
Kto będzie finansował śledztwa, o których piszę

>nawet przy istnieniu publicznej policji. Czy naprawdę sądzisz, że obecny system zawsze sprawiedliwie finansuje i prowadzi śledztwa w takich przypadkach?
Nie, nie sądzę. Wiem, że nie zawsze policja prowadzi rzetelne śledztwo, ale wiem, że jeśli policji nie będzie, zabicie bezdomnego czy gwałt na biednej kobiecie będzie z całą pewnością bezkarny, a to ośmieli złoczyńców i zacznie spiralę przemocy

>W modelu z prywatnymi agencjami ochroniarskimi odpowiedź zależy od tego, jak społeczeństwo zdecyduje się zorganizować.
Społeczeństwo JUŻ zdecydowało
Decyzja brzmi: POLICJA. Nie zawsze państwowa, ale zawsze publiczna.

>Jedną z możliwości jest to, że społeczności lub organizacje charytatywne mogą finansować takie działania, podobnie jak obecnie prywatne fundacje wspierają potrzebujących
Jaja sobie robisz??????
Kończyłem studia za pieniądze prywatnej fundacji i stąd moje zainteresowanie tym jakie prywatne fundacje finansują dziś stypendia. Na UJ prywatne stypendia stanowią ok. 0,1 % stypendialnych funduszy.

>Przede wszystkim jednak, kluczowe pytanie brzmi: czy zmiana systemu na bardziej zdecentralizowany nie dałaby lepszych rezultatów?

Mylisz pojęcia i to w sposób, który każe mi podejrzewać, że w celu manipulacji
Czym innym jest decentralizacja, czym innym prywatyzacja

>Prywatne agencje byłyby motywowane do skutecznego działania,
Pytanie w mocy
Kto w sytuacji zastąpienia policji prywatnymi agencjami ochroniarskimi (Twój postulat) będzie finansował śledztwo w sprawie zabójstwa bezdomnego lub gwałtu na ubogiej kobiecie?
Kto będzie motywował prywatną agencję do jakiegokolwiek śledztwa?

>ponieważ ich reputacja i zaufanie klientów byłyby kluczowe dla przetrwania na rynku.
Zleksza utopia. Przetrwa ta agencja, która w ustawce położy więcej trupów konkurencji

>W modelu państwowym tego rodzaju motywacji brakuje, bo instytucje publiczne nie ponoszą realnych konsekwencji za swoje zaniedbania.
To skąd się biorą więźniowie w więzieniach?

>Warto też podkreślić, że decentralizacja...
nie odnoszę się do tego, co piszesz w nieznanym Tobie języku.

>Z perspektywy mieszkańców slumsów,...
Nie znasz tej perspektywy. Nigdy nie byłeś w slumsach, nigdy nie rozmawiałeś z kimś, kto tam mieszkał lub mieszka.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Przykładem jest Bitcoin - system finansowy, który eliminuje konieczność zaufania i ochrony ze strony centralnych instytucji.
>I opiera się WYŁĄCZNIE na zaufaniu do chujwiekogo

Na zaufaniu do kryptografii, do matematyki i na braku zaufania do innych ludzi, którzy są naturalnie oprogramowani do walki i dominacji nad innymi.

>Właśnie pełna anonimowość BTC jest świetnym narzędziem szantażystów, praczy brudnych pieniędzy i skorumpowanych pracowników.

Wszystkie transakcje BTC zostają zapisane na zawsze, dopóki BTC istnieje, co dziś wydaje się anonimowe w przyszłości takie już nie będzie.

BTC podobnie do innych pieniędzy jest fundamentem kapitalistycznej struktury społecznej. Kapitalistyczne społeczeństwa nie opierają się na szantażach, kradzieżach i innych przestępstwach. Takie społeczeństwa nie miałby racji bytu. W kapitalistycznych społeczeństwach chodzi o organizację wspólnego biznesu, tak wspólnego, bowiem organizacja kapitalistyczna przynależy w takim samym stopniu do pracowników i klientów jak do przewodniczącego właściciela. We współczesnej propagandzie wyłącznie przestawia się właściciela za boga, którym nie jest.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Murdoch_13 (1467 punktów)
Skąd w ogóle pomysł na ten wątek?

Podczas wigilijnej rozmowy, gdy temat zeszedł na BTC, mój rozmówca, pełen sceptycyzmu, odpowiedział, że Bitcoin to przecież droga do anarchii - że znowu, jak w średniowieczu, silniejszy będzie rządził (i żebym poczytał książki o tamtych czasach).

Odpowiedziałem mu, że to absolutnie nie ma sensu. W XXI wieku, w erze wysoko rozwiniętej technologii, siła fizyczna nie ma już żadnego realnego wpływu na sukces społeczny.

Nawet w średniowieczu, kiedy władcy mogli zdobywać władzę za pomocą miecza, to bardzo szybko musieli zrozumieć, że bez intelektualnego zaplecza ich panowanie nie przetrwa.

Władza nie opierała się wyłącznie na brutalnej sile, lecz na zarządzaniu, dyplomacji, umiejętności rozwiązywaniu konfliktów a przede wszystkim na zdobywaniu i utrzymywaniu sojuszy.

Właśnie to sprawiło, że władza feudalna zaczęła się stabilizować - bo poza siłą fizyczną musieli być w stanie myśleć, planować, itd.

Dziś, dzięki rozwojowi technologii i broni, fizyczna przewaga mięśni nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Możesz być największym osiłkiem, ale jeśli nie masz zdolności strategicznego myślenia, to nie osiągniesz niczego.

Bitcoin jest tego doskonałym przykładem - system oparty na matematyce i kryptografii, który w ogóle nie bierze pod uwagę siły fizycznej. To intelekt, technologia i współpraca decydują o sukcesie.

Anarchia, o której wspomniał mój rozmówca, to właśnie to - system oparty na wzajemnym zaufaniu, a nie na brutalnej dominacji.

Dzięki teorii gier, która pokazuje, że w pewnych warunkach wszyscy gracze mogą wyjść na tym korzystnie, możliwe jest osiągniecie stabilnych, samoregulujących się systemów bez potrzeby trzymania nad nimi batem władzy.

Więc kiedy ktoś mi mówi, że Bitcoin prowadzi do anarchii, to tak naprawdę nie rozumie, że to właśnie technologie, które eliminują przemoc i pośredników, są krokiem ku bardziej sprawiedliwemu i zrównoważonemu społeczeństwu.

To nie jest anarchia w sensie chaosu, tylko wyjście z przestarzałych, feudalnych systemów, które opierały się na siłowej dominacji.

Państwo, które opiera swoją siłę na przemocy, to relikt przeszłości.

.
panTeista (6808 punktów)
>przyszłość należy do tych, którzy potrafią wykorzystać intelekt

A co z tymi którzy mają Zespół Downa lub inne ograniczenia intelektualne?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>przyszłość należy do tych, którzy potrafią wykorzystać intelekt
>A co z tymi którzy mają Zespół Downa lub inne ograniczenia intelektualne?

Do nich przyszłość nie należy, co nie znaczy, że nie ma dla nich miejsca ale rządzić nie będą i każdy o tym wie, tylko z racji różnych masek zakładanych na twarz o tym się nie mówi.

youtu.be/5VCiU1osa3w

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365