Zmarł mój najlepszy przyjaciel, był grzesznikiem jak każdy z nas. Tak naprawdę nie wierzył w Boga, ale też nie wiedział, więc przypuszczam, że był ateistą-agnostykiem, w zależności od tego, kiedy z nim rozmawiałem, czy Bóg naprawdę wyśle go do piekła, czy też nie wpuści do raju. Piekło nie jest trwałe. Jeśli zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby szerzyć zło Boga, czy jest jakiś sposób, w jaki 192.168.0.1 router login 192.168.l.l.link/ mógłbym zabrać mojego przyjaciela do nieba? Może mógłbym zrobić mu ząb? Potrafię znieść ból o wiele lepiej niż on I got this,... |