Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak biurokracja zabrała moją pamiątkę

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
18-03-2025 17:54Murdoch_13 (1467 punktów)Jak biurokracja zabrała moją pamiątkę
Miałem wysłużone auto po dziadku. Taki symbol dzieciństwa – wycieczki na działkę, rodzinne wypady, ten charakterystyczny zapach wnętrza, którego nie dało się podrobić.

Ale zbliżał się przegląd, za miesiąc kończyło się OC i zaczęła się kalkulacja: płacić, czy jednak się pożegnać?

Emocje miałem sprzeczne.

Z jednej strony wspomnienia – jakbym oddawał coś więcej niż samochód.

Z drugiej strony zbliżające się kolejne państwowe opłaty, których chciałem uniknąć.

W końcu wystawiłem ogłoszenie. Zgłosił się najwidoczniej lubiący wyzwania mechanik, który przyjechał z daleka i je zabrał.

I tu pojawia się ten moment refleksji.

Gdyby nie te chore regulacje, które narzucają absurdalne normy na każdy kawałek metalu, który tylko przypadkowo nazywamy „pojazdem”, może bym mógł to auto zatrzymać - jako pamiątkę, jako kawałek historii, który nie musiałby spełniać narzuconych przez system wymagań i mieć ubezpieczenie, bo i tak by nie jeździł.

.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54913 punktów)
>Z drugiej strony zbliżające się kolejne państwowe opłaty, których chciałem uniknąć.

Zgadzam się z Tobą, że powinna być możliwość wyrejestrowania samochodu i pozostawienia go sobie w garażu lub przerobieniu na klomb, ale OC NIE JEST państwową opłatą. Nie płacisz go państwu.

Z drugiej strony, ostatnio na spacerze przechodziłem obok posesji na której stało kilkanaście wraków pojazdów. To powinno być karalne.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-03-2025 19:33 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
Formalnie OC to nie państwowa opłata, ale kto tu tak naprawdę rządzi?

Państwo wymusza te ubezpieczenia, nawet jeśli nie są ludziom potrzebne, a ubezpieczyciele w tym czasie nabijają kasę, bo mają gwarantowany rynek. To nie rynek decyduje, tylko państwowe przepisy.

Te przepisy nie wyglądają tak przypadkowo - to efekt lobbingu i wzajemnych układów.

Więc sorry, ale to wciąż państwowa opłata, tylko że zamaskowana.

.
18-03-2025 19:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Formalnie OC to nie państwowa opłata, ale kto tu tak naprawdę rządzi?
>Państwo wymusza te ubezpieczenia
Podobnie jak zakaz wejścia na zebrę na czerwonym świetle

>nawet jeśli nie są ludziom potrzebne
Napisałem, zgadzam się z tym, że powinieneś mieć prawo wyrejestrowania samochodu

Niemniej, OC to nie jest państwowa opłata

>, a ubezpieczyciele w tym czasie nabijają kasę, bo mają gwarantowany rynek. To nie rynek decyduje, tylko państwowe przepisy.

O cenie OC decyduje rynek

>Te przepisy nie wyglądają tak przypadkowo - to efekt lobbingu i wzajemnych układów.
Chciałbyś jeździć drogami, na których może Ci skasować samochód (lub uszkodzić organizm) nieubezpieczony kierowca?

>Więc sorry, ale to wciąż państwowa opłata, tylko że zamaskowana.
Więc sorry, zmyślasz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-03-2025 19:59 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Chciałbyś jeździć drogami, na których może Ci skasować samochód (lub uszkodzić organizm) nieubezpieczony kierowca?

Takimi i tak jeżdżę.

Co jeśli będzie jakiś gość, który po prostu zignoruje ten przepis i będzie jeździł bez OC?

Albo rowerzysta, który nie ma obowiązku posiadania ubezpieczenia?

A może trafię na jakiegoś pracownika budowlanego, który niechcący rozwali mi auto podczas roboty?

Nawet jeśli sprawca ma OC, to ma ono limit odpowiedzialności do miliona euro. Co jeśli mój samochód wart jest zdecydowanie więcej?

Najważniejsze jest to, że brak ubezpieczenia u sprawcy to tak naprawdę nie mój problem. Co z tego, że ktoś jeździ bez OC? To nie ja będę zobowiązany pokrywać straty - to on ma pełną odpowiedzialność. Jeśli nie ubezpieczył się od odpowiedzialności cywilnej, albo jego polisa jest po prostu za cienka, żeby pokryć szkody, to musi sięgnąć do własnych oszczędności.

Poza tym, jeśli już tak zależy nam na obowiązkowym OC, to czemu nie wymagamy go w innych sytuacjach, które mogą wyrządzić szkodę?

Posiadanie dzieci to przecież niebezpieczeństwo - co chwilę coś zniszczą czy przewrócą, a nie muszą mieć żadnego ubezpieczenia.

Co ze zwierzętami? Pies może wyrwać się ze smyczy i zniszczyć czyjeś mienie, a ich właściciele nie muszą się ubezpieczać.

Może czas zrobić obowiązkowe OC na wszystko - na chodzenie po ulicy, na picie kawy, może i na oddychanie w miejscach publicznych?

Skoro już wymuszamy ubezpieczenia, to niech to będzie na pełnej, absurdalnej skali!

.
szarley (54913 punktów)
>>Chciałbyś jeździć drogami, na których może Ci skasować samochód (lub uszkodzić organizm) nieubezpieczony kierowca?
>Takimi i tak jeżdżę.
Chciałbyś jeździć drogami, na których może Ci skasować samochód (lub uszkodzić organizm) nieubezpieczony kierowca?

>Co jeśli będzie jakiś gość, który po prostu zignoruje ten przepis i będzie jeździł bez OC?
Zapłaci grzywnę

>Albo rowerzysta, który nie ma obowiązku posiadania ubezpieczenia?
Cóż Ci może zrobić rowerzysta? Lusterko odjąć?

>A może trafię na jakiegoś pracownika budowlanego, który niechcący rozwali mi auto podczas roboty?
Jest ubezpieczony od OC

>Nawet jeśli sprawca ma OC, to ma ono limit odpowiedzialności do miliona euro. Co jeśli mój samochód wart jest zdecydowanie więcej?
Gratuluję

>Najważniejsze jest to, że brak ubezpieczenia u sprawcy to tak naprawdę nie mój problem.
Dokładnie TWÓJ

>musi sięgnąć do własnych oszczędności.


>Poza tym, jeśli już tak zależy nam na obowiązkowym OC, to czemu nie wymagamy go w innych sytuacjach, które mogą wyrządzić szkodę?
Zmyślasz. OC jest obowiązkowe w wielu przypadkach

>Posiadanie dzieci to przecież niebezpieczeństwo - co chwilę coś zniszczą czy przewrócą, a nie muszą mieć żadnego ubezpieczenia.
Tjaaaa, dzieci mogą wysadzić Ci dom.
(jest polisa od OC za szkody wyrządzone przez dzieci. 10 zł rocznie)

>Co ze zwierzętami? Pies może wyrwać się ze smyczy i zniszczyć czyjeś mienie, a ich właściciele nie muszą się ubezpieczać.
I narobi szkód za miliony

>Może czas zrobić obowiązkowe OC na wszystko - na chodzenie po ulicy, na picie kawy, może i na oddychanie w miejscach publicznych?

Masz rację, oddychaniem można uszkodzić czyjeś mienie

>Skoro już wymuszamy ubezpieczenia, to niech to będzie na pełnej, absurdalnej skali!
Chciałbyś jeździć drogami, na których może Ci skasować samochód (lub uszkodzić organizm) nieubezpieczony kierowca?

Ucieczka


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-03-2025 20:36 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Zapłaci grzywnę

Według Ciebie nie, bo według Ciebie ludzie są niewypłacalni.

Dlaczego mieliby pokryć grzywnę skoro nie mogą pokryć szkody z własnej kieszeni?

>Masz rację, oddychaniem można uszkodzić czyjeś mienie

OC dotyczy nie tylko szkód na mieniu, ale i na zdrowiu - a te często są dużo droższe.

Nigdy nie wiesz, kto cię zarazi grypą czy COVID-em.

I odwrotnie też. Kaszel w sklepie, kichnięcie w tramwaju i zaraz możesz być odpowiedzialny za zdrowie innych.

Tak to działa - jak lobbing zrobi swoje, to za chwilę będziemy ubezpieczać się na oddychanie, żeby tylko nie narazić się na astronomiczne koszty!

.
szarley (54913 punktów)
Chciałbyś jeździć drogami, na których może Ci skasować samochód (lub uszkodzić organizm) nieubezpieczony kierowca?

>>Zapłaci grzywnę
>Według Ciebie nie, bo według Ciebie ludzie są niewypłacalni.
Według mnie jest to, co ja napisałem, a nie to co Ty zmyśliłeś

>Dlaczego mieliby pokryć grzywnę skoro nie mogą pokryć szkody z własnej kieszeni?
Bo grzywna to jest 3600 złotych, a szkoda może wynieść nawet milion

Widzisz różnicę?

>>Masz rację, oddychaniem można uszkodzić czyjeś mienie
>OC dotyczy nie tylko szkód na mieniu, ale i na zdrowiu - a te często są dużo droższe.

>Tak to działa - jak lobbing zrobi swoje, to za chwilę będziemy ubezpieczać się na oddychanie, żeby tylko nie narazić się na astronomiczne koszty!

Fantazjujesz, ale człowiek rozsądny ubezpiecza się od wielu ryzyk.
Ze mną nikt nie podpisałby kontraktu na usługę, gdybym mu nie pokazał ubezpieczenia od OC w zawodowej działalności

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-03-2025 07:16 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Fantazjujesz, ale człowiek rozsądny ubezpiecza się od wielu ryzyk.

Nie jestem przeciwny ubezpieczeniom pod warunkiem że są dobrowolne - każdy powinien mieć prawo ubezpieczyć się na co chce.

W kwestiach zdrowotnych, które są o wiele bardziej istotne niż posiadanie samochodu, człowiek ma wybór: ubezpieczyć się lub ponosić ryzyko i odpowiadać swoim majątkiem.

Dlaczego więc w przypadku samochodów takiego wyboru się nie daje?

Dlaczego ktoś nie może zdecydować, że zamiast płacić składki, sam poniesie odpowiedzialność w razie szkody?

Skoro w bardziej poważnych sprawach można zaufać ludzkiej odpowiedzialności, to czemu w tej nie?

.
szarley (54913 punktów)
Chciałbyś jeździć drogami, na których może Ci skasować samochód (lub uszkodzić organizm) nieubezpieczony kierowca?
Proste pytanie.

Chciałbyś leczyć się u lekarza, który nie ma OC?
Chciałbyś, żeby elektryk, który montuje Ci instalację w domu nie miał OC?
Chciałbyś, żeby mechanik, który naprawia Ci hamulce nie miał OC?

>W kwestiach zdrowotnych, które są o wiele bardziej istotne niż posiadanie samochodu, człowiek ma wybór: ubezpieczyć się lub ponosić ryzyko i odpowiadać swoim majątkiem.
>Dlaczego więc w przypadku samochodów takiego wyboru się nie daje?

Z powodu wysokiego prawdopodobieństwa

>Dlaczego ktoś nie może zdecydować, że zamiast płacić składki, sam poniesie odpowiedzialność w razie szkody?
To sobie jeździj bez OC, jeśli Cię stać na pokrycie każdej szkody

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-03-2025 07:46 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
>To sobie jeździj bez OC, jeśli Cię stać na pokrycie każdej szkody

Nie mogę olać OC, bo od razu państwowa machina zaczęłaby mnie ścigać jak jakiegoś przestępcę.

Wywaliłem już na to ubezpieczenie grube tysiące, a przez te wszystkie lata nie zrobiłem nikomu najmniejszej szkody.

Jeżdżę od wielu lat, a mój dziadek przez ponad pół wieku jeździł i też nigdy nie spowodował szkody.

Ale oczywiście system dalej doi tych, którzy jeżdżą bezpiecznie, bo czemu by nie!

.
19-03-2025 08:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>To sobie jeździj bez OC, jeśli Cię stać na pokrycie każdej szkody
>Nie mogę olać OC, bo od razu państwowa machina zaczęłaby mnie ścigać jak jakiegoś przestępcę.

Chciałbyś jeździć drogami, na których może Ci skasować samochód (lub uszkodzić organizm) nieubezpieczony kierowca?
Proste pytanie.

Chciałbyś leczyć się u lekarza, który nie ma OC?
Chciałbyś, żeby elektryk, który montuje Ci instalację w domu nie miał OC?
Chciałbyś, żeby mechanik, który naprawia Ci hamulce nie miał OC?

Proste pytania
Sam odważyłbyś się jeździć bez OC?

Dochodzą następne:
Ktoś wjedzie w Twój samochód i go skasuje.
Co zrobisz bez pomocy tego znienawidzonego Ciebie państwa?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
farmer (22440 punktów)

>Z drugiej strony, ostatnio na spacerze przechodziłem obok posesji na której stało kilkanaście wraków pojazdów. To powinno być karalne.

To trochę dyskusyjne.

Estetyka to jedno. Ale mimo wszytko co komu do tego?

Wrak to pojęcie szerokie.

Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
19-03-2025 17:55 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Z drugiej strony, ostatnio na spacerze przechodziłem obok posesji na której stało kilkanaście wraków pojazdów. To powinno być karalne.
>To trochę dyskusyjne.
>Estetyka to jedno. Ale mimo wszytko co komu do tego?

Estetyka jest warunkiem dobrego zamieszkania
Jeśli kupiłeś dom z widokiem na pola i las (na terenie z prawem do zabudowy) i nagle niemal pod oknami ktoś składuje odpady i wraki, to chyba masz prawo okazać niezadowolenie

>Wrak to pojęcie szerokie.
Jak nie ma kół i szyb to chyba wrak


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
farmer (22440 punktów)
>>>Z drugiej strony, ostatnio na spacerze przechodziłem obok posesji na której stało kilkanaście wraków pojazdów. To powinno być karalne.
>>To trochę dyskusyjne.
>>Estetyka to jedno. Ale mimo wszytko co komu do tego?
>Estetyka jest warunkiem dobrego zamieszkania
>Jeśli kupiłeś dom z widokiem na pola i las (na terenie z prawem do zabudowy) i nagle niemal pod oknami ktoś składuje odpady i wraki, to chyba masz prawo okazać niezadowolenie

Odnoszę się tylko do wraków. Bez rozszerzania tego na odpady.

>>Wrak to pojęcie szerokie.
>Jak nie ma kół i szyb to chyba wrak

Chyba nie. To Wrosty.


Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Gdyby nie te chore regulacje, które narzucają absurdalne normy na każdy kawałek metalu, który tylko przypadkowo nazywamy "pojazdem", może bym mógł to auto zatrzymać - jako pamiątkę, jako kawałek historii, który nie musiałby spełniać narzuconych przez system wymagań i mieć ubezpieczenie, bo i tak by nie jeździł.
Nie każdy, jeśli uda Ci się zarejestrować pojazd jako historyczny, możesz opłacać ubezpieczenie tylko na czas wyjazdu (choć min.30 dni), czyli zasada 'nie jedziesz, oc nie płacisz' bywa stosowana.

Art. 27. 1. Umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych na czas krótszy niż 12 miesięcy, zwaną dalej "umową ubezpieczenia krótkoterminowego", można zawrzeć, jeżeli pojazd mechaniczny jest: (...) pojazdem historycznym;
5. Umowę ubezpieczenia krótkoterminowego, w odniesieniu do pojazdów historycznych, można zawrzeć na czas nie krótszy niż 30 dni.

I choć uznanie auta za historyczne ma swoją cenę, to zapewne jest to opłata jednorazowa; wszak czas się nie cofa, więc i historyczności z jego upływem nie ubywa.


"Stop!" stopkowym mundrościom!
Murdoch_13 (1467 punktów)
Do historyczności to jeszcze brakowało temu samochodowi z 15 lat

Do tego czasu rdza by go zjadła, a ja bym poniósł tyle kosztów za ubezpieczenia, przeglądy i ewentualne naprawy, że nie ma szans aby to się opłaciło

.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Do historyczności to jeszcze brakowało temu samochodowi z 15 lat
>Do tego czasu rdza by go zjadła
Pisałeś o aucie wysłużonym, o charakterystycznym zapachu i będącym dla Ciebie, dziś już dorosłego, symbolem dzieciństwa. No a z takiego opisu nasuwa się auto już u zarania Twoich wspomnień zdecydowanie nienowe, czyli do min. 20-leteniego auta dodać trzeba około dekady na Twoje wychodzenie z dzieciństwa, co daje 30 lat, a jak czytam, do historyczności "pojazd musi mieć przynajmniej 30 lat i nie może być produkowany od co najmniej 15 lat".

"Stop!" stopkowym mundrościom!
Murdoch_13 (1467 punktów)
Samochód miał 25 lat,

a wymogi są zależne od miejsca, czasem jest to aż 40 lat:

www.auto-s(*)olte-tablice-wymagania/4lejb7p

.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Samochód miał 25 lat
No to za Twojego dzieciństwa miał od 5 do max 15 lat. Czyli auto jakich wiele, dlatego spore jest prawdopodobieństwo, że zostanie ostatecznie porzucone np. pod moimi oknami. Ale odkąd na mocy przepisów ponosi się koszty ozdabiania krajobrazu swoimi złomkami, przekazywanie każdego starego autka na szrot przebiega dużo sprawniej.

"Stop!" stopkowym mundrościom!

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365