 |
W świecie kryzysu, Bitcoin jest jedynym stabilnym wyborem Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-05-2025 23:23 | Murdoch_13 (1467 punktów) | W świecie kryzysu, Bitcoin jest jedynym stabilnym wyborem | Żyjemy w czasach, gdzie tradycyjny pieniądz stracił swoją świętość, a drukarki banków centralnych pracują na trzy zmiany, produkując coraz więcej bezwartościowego papieru. W efekcie ludzie, zmęczeni tym cyrkiem, zaczęli szukać alternatyw - ale jakże różne są ich wybory, zależnie od miejsca na ziemi.
W USA, "kraju możliwości", większość ludzi woli wierzyć w bajkę o wiecznie rosnącej giełdzie. Akcje stały się tam synonimem bogactwa - wystarczy kupić i patrzeć, jak zyski rosną, bo przecież FED i tak zawsze uratuje system. Naiwne? Oczywiście. Ale w USA optymizm sprzedaje się równie dobrze jak hot dogi na stadionach.
W Polsce? Beton, beton i jeszcze raz beton. Bo przecież "mieszkania nigdy nie tracą na wartości". Ilu z nas zna tę mantrę? Każdy chce być małym królem nieruchomości, właścicielem kawalerki na wynajem. A potem przychodzi rzeczywistość: lokator, który nie płaci, remonty, podatki, a na koniec zysk, który ledwo pokrywa inflację. Ale i tak kupujemy, bo myślimy, że to "bezpieczna przystań". Czy aby na pewno?
A w Afryce? Tam nie ma miejsca na te dziecinne zabawy. Ludzie wiedzą, że jak chcesz coś ocalić, musisz to zakopać. Złoto, biżuteria, czasem nawet dolary - wszystko, co da się schować przed nieuczciwymi politykami i sąsiadami. Bo w krajach bezprawia nieruchomości mogą ci odebrać w mgnieniu oka, a konta bankowe i maklerskie znikają jeszcze szybciej. Tam każdy wie, że przetrwa tylko to, co ukryjesz.
Ale dziś na scenę wchodzi Bitcoin - ten wyśmiewany przez wielu, niezrozumiały dla większości i strasznie niewygodny dla rządów wynalazek, który wprowadza prawdziwą rewolucję. Oto po raz pierwszy w historii ludzie mają możliwość trzymania swoich oszczędności w miejscu, którego nikt im nie zabierze. Ani rząd, ani bank, ani urząd, ani złodziej. Potrzebujesz tylko odrobiny zręczności w obsłudze komputera i voilà - twoje pieniądze stają się naprawdę twoje.
Kiedy więc słyszysz, jak ktoś twierdzi, że Bitcoin to bańka albo zbędny wynalazek, zapytaj go, co ma do zaoferowania w zamian. Beton? Złoto zakopane w ogródku? Giełdowe baśnie o wiecznych wzrostach?
Prawda jest taka, że Bitcoin to nie tylko technologia.
To spokój, bezpieczeństwo i wolność, jakiej wielu wciąż nie potrafi sobie wyobrazić.
. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | szarley (54913 punktów) | A ja nadal czekam na odpowiedzi
>>To sobie jeździj bez OC, jeśli Cię stać na pokrycie każdej szkody >Nie mogę olać OC, bo od razu państwowa machina zaczęłaby mnie ścigać jak jakiegoś przestępcę.
Chciałbyś jeździć drogami, na których może Ci skasować samochód (lub uszkodzić organizm) nieubezpieczony kierowca? Proste pytanie.
Chciałbyś leczyć się u lekarza, który nie ma OC? Chciałbyś, żeby elektryk, który montuje Ci instalację w domu nie miał OC? Chciałbyś, żeby mechanik, który naprawia Ci hamulce nie miał OC?
Proste pytania Sam odważyłbyś się jeździć bez OC?
Dochodzą następne: Ktoś wjedzie w Twój samochód i go skasuje. Co zrobisz bez pomocy tego znienawidzonego Ciebie państwa?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >A ja nadal czekam na odpowiedzi >>>To sobie jeździj bez OC, jeśli Cię stać na pokrycie każdej szkody >>Nie mogę olać OC, bo od razu państwowa machina zaczęłaby mnie ścigać jak jakiegoś przestępcę. >Chciałbyś jeździć drogami, na których może Ci skasować samochód (lub uszkodzić organizm) nieubezpieczony kierowca?
Takimi właśnie jeżdzę.
I już mówiłem - uczciwy człowiek nic z OC nie ma.
Moje auto na parkingu jest regularnie obijane przez sąsiadów, ale zgłoś coś takiego na policję, a usłyszysz, że się tym nie zajmują.
Za to cwaniacy w takich miejscach jak Podlasie Małe, dzięki znajomym policjantom, potrafią wyciągnąć z odszkodowań tyle, ile chcą - i to za flaszkę.
.
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | Przeprowadź się do Polski z tych dzikich krajów
>>A ja nadal czekam na odpowiedzi >>>>To sobie jeździj bez OC, jeśli Cię stać na pokrycie każdej szkody >>>Nie mogę olać OC, bo od razu państwowa machina zaczęłaby mnie ścigać jak jakiegoś przestępcę. >>Chciałbyś jeździć drogami, na których może Ci skasować samochód (lub uszkodzić organizm) nieubezpieczony kierowca? >Takimi właśnie jeżdzę.
Nieprawda. Zdecydowana większość kierowców opłaca OC
>I już mówiłem - uczciwy człowiek nic z OC nie ma. Też nieprawda
>Moje auto na parkingu jest regularnie obijane przez sąsiadów, Fajni ludzie. Gdzie mieszkasz?
>ale zgłoś coś takiego na policję, a usłyszysz, że się tym nie zajmują. Też nieprawda
>Za to cwaniacy w takich miejscach jak Podlasie Małe, dzięki znajomym policjantom, potrafią wyciągnąć z odszkodowań tyle, ile chcą - i to za flaszkę. Nie wiem gdzie jest to Podlasie Małe, ale pachnie mi to konfabulacją. Ubezpieczeniowe towarzystwa nie zatrudniają idiotów
Powtórzę pytania:
Chciałbyś leczyć się u lekarza, który nie ma OC? Chciałbyś, żeby elektryk, który montuje Ci instalację w domu nie miał OC? Chciałbyś, żeby mechanik, który naprawia Ci hamulce nie miał OC?
Proste pytania Sam odważyłbyś się jeździć bez OC?
Dochodzą następne: Ktoś wjedzie w Twój samochód i go skasuje. Co zrobisz bez pomocy tego znienawidzonego Ciebie państwa?
To ostatnie jest szczególnie ważne mości anarchisto
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|