Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sprzedajesz BTC? Przygotuj się na najgorszy ból swojego życia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
22-06-2025 13:28Murdoch_13 (1467 punktów)Sprzedajesz BTC? Przygotuj się na najgorszy ból swojego życia
Każda epoka ma swój cud. Dla starożytnych były to piramidy. Dla średniowiecza - gotyckie katedry. A dla nas? To Bitcoin.

Manifestacja geniuszu, wytrwałości i dążenia do wolności. Cud, który daje zwykłemu człowiekowi możliwość kontroli nad własnymi pieniędzmi.

Ale czy każdy może to docenić?

Ci którzy dziś wyprzedają swoje BTC za 100 tys. srebrników, zrozumieją w przyszłości, że wyrzekli się błogosławieństwa, które przychodzi raz na tysiąc lat.

Będą tego żałować bardziej niż Adam żałował swojego wygnania z Raju.

Będą płakać, gdy zobaczą, jak 1 BTC staje się drogocenniejszy niż złoto i diamenty.

Będą wspominać swój błąd, jakby to była opowieść o upadku własnej duszy.

Nie wyrzekaj się cudu naszych czasów w zamian za nędzne dolary !!!

Trzymaj się swojego BTC, bo kiedy nadejdzie dzień sądu finansowego, tylko ci, którzy trwali, będą gotowi, by wejść w wolności do nowego świata.

.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

farmer (22440 punktów)

>Ci którzy dziś wyprzedają swoje BTC za 100 tys. srebrników,

Martwisz się o to że ktoś chce kupić to COŚ za prawie pół miliona zł?

Takie pytanie. Ile kupiłeś BTC ostatnio?

Miałeś dwa. Myślę że powinnes mieć z 10 już. Popraw mnie jeśli się mylę.
No nie powiesz mi chyba że zatrzymałeś się na dwóch BTC?

No i komu sprzedaż BTC za milion dolarów?

Kierowcy śmieciarki ? Pani ze spożywczaka? Kierownikowi sklepu?

Na co komu Twój BTC za milion dolarów skoro to Ty potrzebujesz miliona dolarów ?

Więc jak ktoś bedzie miał milion dolarów to po co mu twoje BTC?

Matematyka się kłania. Taka prosta. Zwykła.
Zapewniam się że nic się nie zmieni. Nic a nic.


PS. A jeśli robiłes robisz kołka to przwczysz sobie do kwadratu.






Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
Nie robię żadnych kółek - po prostu mam te dwa Bitcoiny i jestem spokojny o swoje finanse i przyszłość.

W przeciwieństwie do tych, którzy za nędzne dolary go sprzedali lub zignorowali gdy był tani.

Teraz często stali się zawistnymi krytykami, którzy nie potrafią pogodzić się z rosnącą wartością BTC przez kolejne lata.

Dlatego wbrew ekonomii mają tak wielką irracjonalną nadzieję na jego upadek.

Ale BTC nie upadnie i ten ból będzie im towarzyszył już zawsze.

Będą wspominać to na łożu śmierci jako największy błąd swojego życia.

.
22-06-2025 17:48 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Nie robię żadnych kółek - po prostu mam te dwa Bitcoiny i jestem spokojny o swoje finanse i przyszłość.

Dlaczego nie masz więcej? 5 10 100BTC


Masz dzieci ? Masz zamiar kupić im BTC za milion dolarow ? Bo przecież teraz nie kupisz bo namawiasz do trzymania.

Twoj post jest tak sprzeczny ze nawet sam sobie z tego nie zdajesz sprawy.

>Ale BTC nie upadnie i ten ból będzie im towarzyszył już zawsze.

Problem wąskiej grupy ludzi.

Na Ziwymi jest 8 miliardow ludzi. A BTC zaledwie może być 21 milionów.

Fajnie że wszedłeś na farcie w BTC. Ale nie chwal się już więcej. A to że ktoś sprzedał? Zlituj się .

Kto o tym myśli prócz ciebie ?


Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Dlaczego nie masz więcej? 5 10 100BTC

Bo w czasie gdy zrozumiałem dlaczego to musi odnieść sukces, nie miałem aż tyle fałszywych pieniędzy żeby kupić więcej

.
22-06-2025 21:11 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Dlaczego nie masz więcej? 5 10 100BTC
>Bo w czasie gdy zrozumiałem dlaczego to musi odnieść sukces, nie miałem aż tyle fałszywych pieniędzy żeby kupić więcej

To kto je ma ? Kto odkupi od ciebie za milion dolarów?

Dla kogo jest dzis BTC? To praktycznie wartość domu lub mieszkania na które ludzie biorą kredyt.

A odkładając trzeba kilku lat.

Skoro tobie pociąg odjechał to tym bardziej innym.

Logika twojego tematu jest zajebista.
Zapytam.wiec ponownie komu to ożenisz? I za ile ?

Ty nawet sam nie jesteś wstanie nabyć dzis . Zastanów się więc kto tym handluje?

Rozumiem że przyfarciłeś. Ale tym bardziej pokazuje czym jest BTC.
Drugi raz nie wskoczysz.





Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
Słyszałem już te wymówki i za każdym razem nie wiem, czy śmiać się, czy płakać.

Naprawdę myślisz, że musisz mieć cały Bitcoin, żeby zacząć chronić swoje pieniądze?

Aż tak mało wiesz o tym temacie?

BTC jest dla każdego, kto ma chociaż odrobinę wyobraźni i zrozumienia.

Nie musisz kupować całej jednostki - ludzie kupują Satoshi garściami.

Wiesz, co to jest Satoshi?

To najmniejszy ułamek Bitcoina.

Lekcja matematyki:

1 BTC = 1000 mBTC = 100 000 000 Satoshi.

Możesz kupić 10 tys. Satoshi za 10 dolarów.

.
22-06-2025 22:13 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Słyszałem już te wymówki i za każdym razem nie wiem, czy śmiać się, czy płakać.
>Naprawdę myślisz, że musisz mieć cały Bitcoin, żeby zacząć chronić swoje pieniądze?
>Aż tak mało wiesz o tym temacie?


Wiem tyle że nie stać cię na BTC . Sam to piszesz
Pytam kto odkupi od ciebie BTC skoro ciebie nie stać na kupno.
Dlaczego ty masz całego BTC a reszta świata ma kupować jakieś ułamki ?
To ma być rewolucja ?
Czy dymanie ludzi przez garstke ktorzy kiedyś kupili na farcie

>Lekcja matematyki:

Nie odrobiłeś pracy domowej nie rob lekcji.


Na co komu Twój BTC skoro uzbierając.kwote zakupu będzie miał tyle ile ty będziesz chciał.za BTC?

I kto to będzie ?

Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
Wymyślasz jakieś absurdalne problemy, transakcje nie muszą odbywać się w całych jednostkach, 1 BTC może być sprzedany tysiącom ludzi

Aby wiedzieć że BTC wciąż jest tani wystarczy spojrzeć na kapitalizację złota - kapitalizacja BTC zrówna się z nią dopiero przy kursie >750 tys. dol

.
22-06-2025 22:31 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Wymyślasz jakieś absurdalne problemy, transakcje nie muszą odbywać się w całych jednostkach, 1 BTC może być sprzedany tysiącom ludzi

To sobie kup? W czym masz problem ?

>Aby wiedzieć że BTC wciąż jest tani wystarczy spojrzeć na kapitalizację złota - kapitalizacja BTC zrówna się z nią dopiero przy kursie >750 tys. dol
>.

Jest tak tani że cie już nie stać na niego. A do odsprzedaży potrzebujesz tysięcy chętnych na ułamki.


Już ci to kiedyś pisałem. Ten twój fejowky BTC sprawia że twoja praca traci na wartości w tempie że już cię nie stać na zakup 1BTC.

Podsumowując.

Ile lat potrzebujesz na całego BTC? Nie opowiadaj ?
Gdy to układasz będziesz miał kwotę którą potrzebujesz ?
Więc na co BTC?


Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Rozumiem że przyfarciłeś. Ale tym bardziej pokazuje czym jest BTC.

To naprawdę zabawne, jak ludzie zawsze próbują sprowadzić sukces do przypadku, żeby tylko nie przyznać, że sami czegoś nie rozumieją.

Ja kupowałem, kiedy kurs wynosił około 20 tysięcy dolarów.

Wtedy też mówili, że to "drogo" i że "pociąg już odjechał".

Ale jasne, nazywaj to "fartem," skoro w ten sposób łatwiej ci przełknąć własne zaniedbania

.
22-06-2025 22:20 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Rozumiem że przyfarciłeś. Ale tym bardziej pokazuje czym jest BTC.
>To naprawdę zabawne, jak ludzie zawsze próbują sprowadzić sukces do przypadku, żeby tylko nie przyznać, że sami czegoś nie rozumieją.
>Ja kupowałem, kiedy kurs wynosił około 20 tysięcy dolarów.
>Wtedy też mówili, że to "drogo" i że "pociąg już odjechał".
>Ale jasne, nazywaj to "fartem," skoro w ten sposób łatwiej ci przełknąć własne zaniedbania
>.

Nie ośmieszaj się. Bo sam przyznajesz że już cię nie stać na BTC.

Więc proponujesz jakieś satoszi. Rozumiesz? NIE STAC CIE NA BTC.

Więc komu go sprzedasz szejkowi ?
Lekcja matematyki dla dzieci.

Ile ludzi będziesz potrzebował żeby sprzedać swoje dwa BTC?

10?.20 ?

To ma.byc rewolucja ? 1 do 20 ? Wiesz w ogóle ile ludzie zarabiają ? I ile są wstanie odłożyć na ten fejkwowy wytwór spekuły?




Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Wiesz w ogóle ile ludzie zarabiają ? I ile są wstanie odłożyć na ten fejkwowy wytwór spekuły?

Bitcoina nie kupują tylko indywidualni ludzie

W ostatnich kilku latach miliony Bitcoinów zostało kupione przez spółki giełdowe, fundusze inwestycyjne a nawet przez niektóre państwa

Dlaczego?

Bo niecałe 10% kapitalizacji złota to nadal śmiesznie tanio

A oni mają budżety liczone w miliardach

.
Murdoch_13 (1467 punktów)
No proszę, jakoś niektórzy prezesi giełdowych spółek i władcy państw nie wiedzą że BTC to "fejk"

Widocznie nie znają farmera, który by im to wyjaśnił

Tymczasem:



A Polska? Jak zwykle będzie kupować Bitcoiny ostatnia po cenach >$1M

.
Mixer99 (114 punktów)
Dzień sądu finansowego? Może raczej dzień, w którym twoje cyfrowe "błogosławieństwo" przegra z bardziej namacalną rzeczywistością. Pytanie nie brzmi, czy Bitcoin ocali świat, ale czy wy, jego wyznawcy, kiedykolwiek zrozumiecie, jak bardzo się mylicie.
Murdoch_13 (1467 punktów)
BTC nie potrzebuje wyznawców - wystarczą ci, którzy widzą, jak zmienia się rzeczywistość. Psy szczekają a karawana konsekwentnie jedzie.

Ale co jest w tym wszystkim najlepsze? Że ci, którzy kiedyś popełnili błąd - zignorowali BTC albo lata temu sprzedali go za grosze - dziś doskonale wiedzą, że się pomylili.

I co w takiej sytuacji robi normalny, inteligentny człowiek?

Wyciąga wnioski, przyznaje się do błędu i naprawia go.

Kupuje bilet, wsiada do pociągu, nawet do drugiej klasy, i siedzi cicho.

Bo najważniejsze żeby w pociągu być, a nie machać jak debil na peronie.

A co robią oni? Zamiast naprawić swoje błędy, próbują wszystkich przekonać, że BTC to scam. Szkoda tylko, że cena jakoś tego nie potwierdza.

Farmer zachęca żeby grać na lewarze, szarley żeby brać kredyty. Chcą żeby ludzie poprzegrywali swoje btc i na zawsze pozostali posłusznymi władzy biedakami.

Ile tu bylo takich co przyszli, pospekulowali i przegrali?

Popłynęli spekulacją, bo myśleli, że będą szybciej na mecie.

Odpadli z maratonu, wylecieli z pociągu.

.
01-07-2025 08:22 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Farmer zachęca żeby grać na lewarze, szarley żeby brać kredyty. Chcą żeby ludzie poprzegrywali swoje btc

Kolejny, który poradzi tylko zmyślać moje słowa?
Gdyby BTC był tak świetnym interesem , wziąłbyś milion złotych kredytu, kupił BTC i spokojnie spłacił kredyt z zysków ze wzrostu kursu BTC i sporo zarobił.

Skoro tego nie robisz, to udowadniasz, że BTC jest niepewną lokatą kapitału
Proste

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
No to gdzie w takim razie znajdę kredyt na BTC ze:

1. stałym oprocentowaniem (jakieś rozsądne, nie więcej niż 10% na rok)
2. bez zabezpieczenia na nieruchomościach
3. i z możliwością spłaty całości kapitału wraz z odsetkami dopiero po 10 latach

Bo, powiem szczerze, ja nie znam takiego banku, który dałby mi takie warunki.

A o to że BTC będzie chodził za milion dolarów w te 10 lat to ja się nie martwię.

ChatGPT mówi o 1.5 mln USD:



Więc ja jestem chętny, jak najbardziej.

Tylko pokaż mi taki kredyt, żebym go nie musiał spłacać na bieżąco!

Bo ja nie chcę być zmuszany do sprzedawania taniego BTC na chwilowym załamaniu aby opłacać odsetki. Poza tym może nie wiesz, ale banki nie przepadają za Btc - utrudniają przelewy, patrzą podejrzliwie, blokują pieniądze, więc regularne spłacanie takiego kredytu z ulokowanej w Btc kwoty byłoby bardzo problematyczne.

Pokaż mi kredyt z takimi warunkami jak wymieniłem na początku to ja go biorę.

Może ty albo twój zaprzyjaźniony prezes spółdzielczego banku mi takiego udzielicie?

.
01-07-2025 13:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>No to gdzie w takim razie znajdę kredyt na BTC ze:
>1. stałym oprocentowaniem (jakieś rozsądne, nie więcej niż 10% na rok)
>2. bez zabezpieczenia na nieruchomościach
>3. i z możliwością spłaty całości kapitału wraz z odsetkami dopiero po 10 latach

Twierdzisz, że nawet państwa inwestują w BTC będąc pewnymi zysków, zapewne też banki wierzą w te zyski, więc jeśli bank ma gwarancję zysku to każdy wyczuwając zysk udzieli kredytu.

>ChatGPT mówi o 1.5 mln USD:
Poczytaj co pisze IdiotGPT o innych sprawach
Bo ja dowiedziałem się o zabytkowym starym mieści w Rudzie śląskiej

>Tylko pokaż mi taki kredyt, żebym go nie musiał spłacać na bieżąco!
1 Kwestia umowy z bankiem
2 Możesz część BTC wyprzedawać wcześniej z zyskiem

>Pokaż mi kredyt z takimi warunkami jak wymieniłem na początku to ja go biorę.
>Może ty albo twój zaprzyjaźniony prezes spółdzielczego banku mi takiego udzielicie?
Ja na pewno nie. Prezesa zapytaj


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>No to gdzie w takim razie znajdę kredyt na BTC ze:
>>1. stałym oprocentowaniem (jakieś rozsądne, nie więcej niż 10% na rok)
>>2. bez zabezpieczenia na nieruchomościach
>>3. i z możliwością spłaty całości kapitału wraz z odsetkami dopiero po 10 latach
>Twierdzisz, że nawet państwa inwestują w BTC będąc pewnymi zysków, zapewne też banki wierzą w te zyski, więc jeśli bank ma gwarancję zysku to każdy wyczuwając zysk udzieli kredytu.

Jeśli banki wierzą w te zyski, to po prostu kupują BTC na własny bilans i wiele z nich już tak robi.

Albo wysyłają wykreowane kredytowo dolary do swoich podmiotów powiązanych działających jako firmy inwestycyjne, które następnie za nie kupują BTC. Oni nawet nic nie ryzykują, bo jeśli inwestycja się nie uda to koszt ratowania banku poniesie ostatecznie podatnik.

>>ChatGPT mówi o 1.5 mln USD:
>Poczytaj co pisze IdiotGPT o innych sprawach
>Bo ja dowiedziałem się o zabytkowym starym mieści w Rudzie śląskiej
>>Tylko pokaż mi taki kredyt, żebym go nie musiał spłacać na bieżąco!
>1 Kwestia umowy z bankiem
>2 Możesz część BTC wyprzedawać wcześniej z zyskiem
>>Pokaż mi kredyt z takimi warunkami jak wymieniłem na początku to ja go biorę.
>>Może ty albo twój zaprzyjaźniony prezes spółdzielczego banku mi takiego udzielicie?
>Ja na pewno nie. Prezesa zapytaj

Żaden bank nie udzieli mi takiego kredytu - i ja to doskonale rozumiem. W ich oczach, jeśli umrę, moje BTC przepadają bezpowrotnie, bo nie ufam nikomu na tyle, by zostawić jakikolwiek mechanizm odzyskania tych środków. Dla banku to ryzyko nie do przyjęcia. Ale dla mnie z kolei, nie do przyjęcia jest zostawienie jakiejkolwiek furtki, przez którą ktoś mógłby przejąć moje BTC po mojej śmierci. Po prostu każda taka furtka to potencjalna luka, którą ktoś mógłby wykorzystać jeszcze za mojego życia.

Jak już ci kiedyś tłumaczyłem - kredyt to dla banku w zasadzie żadne ryzyko. Zawsze zabezpieczają się na aktywie, które jest za niego kupowane. A tutaj? Nie mają na czym się zabezpieczyć, nie mają żadnej kontroli.

Więc oczywiste, że się na to nie zgodzą - z obcą osobą (zapewne inna sytuacja jest gdy mowa o transakcjach z podmiotem powiązanym).

Gdybym tylko mógł, otworzyłbym własny bank. Zrobiłbym to tak: stworzyłbym dwa podmioty - jeden działałby jako bank i emitowałby dolary kredytowe, a drugi byłby zwykłą spółką, która za te dolary kupowałaby BTC.

Problem w tym, że urzędasy nigdy nie pozwolą mi otworzyć banku - bo system jest tak ustawiony, żeby premiować swoją klikę: ludzi z odpowiednimi znajomościami, kontaktami i politycznym zapleczem. To zamknięty klub, do którego nie wpuszcza się nikogo spoza układu.

.
szarley (54913 punktów)
>>>No to gdzie w takim razie znajdę kredyt na BTC ze:
>>>1. stałym oprocentowaniem (jakieś rozsądne, nie więcej niż 10% na rok)
>>>2. bez zabezpieczenia na nieruchomościach
>>>3. i z możliwością spłaty całości kapitału wraz z odsetkami dopiero po 10 latach
>>Twierdzisz, że nawet państwa inwestują w BTC będąc pewnymi zysków, zapewne też banki wierzą w te zyski, więc jeśli bank ma gwarancję zysku to każdy wyczuwając zysk udzieli kredytu.
>Jeśli banki wierzą w te zyski, to po prostu kupują BTC na własny bilans i wiele z nich już tak robi.

To po co jeszcze udzielają kredytów?

>>>ChatGPT mówi o 1.5 mln USD:
>>Poczytaj co pisze IdiotGPT o innych sprawach
>>Bo ja dowiedziałem się o zabytkowym starym mieści w Rudzie śląskiej
Podtrzymuję

>>>Tylko pokaż mi taki kredyt, żebym go nie musiał spłacać na bieżąco!
>>1 Kwestia umowy z bankiem
>>2 Możesz część BTC wyprzedawać wcześniej z zyskiem
>>>Pokaż mi kredyt z takimi warunkami jak wymieniłem na początku to ja go biorę.
>>>Może ty albo twój zaprzyjaźniony prezes spółdzielczego banku mi takiego udzielicie?
>>Ja na pewno nie. Prezesa zapytaj
>Żaden bank nie udzieli mi takiego kredytu

I słusznie, BTC to paciorki, za którymi nie stoi żadna materialna wartość i żadna siła a jedynie WIARA, że będzie rosło i rosło i rosło, dopóki ktoś nie zechce zgarnąć zysków i zgasić światło. Polecam historię nowojorskiej giełdy w 1929, kiedy wielu ludzi pożyczało pieniądze od mafii, żeby "inwestować bo akcje zawsze rosną, a potem skakali z okien, żeby ratować rodziny

>- i ja to doskonale rozumiem. W ich oczach, jeśli umrę, moje BTC przepadają bezpowrotnie,
Ryzyko wlicza się w cenę kredytu

>bo nie ufam nikomu na tyle, by zostawić jakikolwiek mechanizm odzyskania tych środków. Dla banku to ryzyko nie do przyjęcia.
Doprawdy? To jakim cudem pożyczają pieniądze na zakup samochodu, skoro kierowca może rozwalić samochód i zginąć?
Rozumiem, ucieczka

>Ale dla mnie z kolei, nie do przyjęcia jest zostawienie jakiejkolwiek furtki, przez którą ktoś mógłby przejąć moje BTC po mojej śmierci. Po prostu każda taka furtka to potencjalna luka, którą ktoś mógłby wykorzystać jeszcze za mojego życia.

Kiedy dorośniesz, może będziesz miał dzieci, zmienisz zdanie

>Jak już ci kiedyś tłumaczyłem - kredyt to dla banku w zasadzie żadne ryzyko. Zawsze zabezpieczają się na aktywie,
Tylko hipoteczne kredyty, pozostałe NIGDY
Możesz wziąć kredyt na święta lub na podróż do Peru.

które jest za niego kupowane.
i na samochód....

Po prostu masz ujemną wiedzę o funkcjonowaniu banków, co już udowodniłeś teorią, że z jednej dolara banki robią 32.

>Gdybym tylko mógł, otworzyłbym własny bank.
A kto Ci broni?

>Problem w tym, że urzędasy nigdy nie pozwolą mi otworzyć banku
Ojeeeej, nie istnieją w Europie prywatne banki????

>- bo system jest tak ustawiony, żeby premiować swoją klikę: ludzi z odpowiednimi znajomościami, kontaktami i politycznym zapleczem. To zamknięty klub, do którego nie wpuszcza się nikogo spoza układu.

Prawa jazdy też nie zrobisz?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Polecam historię nowojorskiej giełdy w 1929, kiedy wielu ludzi pożyczało pieniądze od mafii, żeby "inwestować bo akcje zawsze rosną, a potem skakali z okien, żeby ratować rodziny

Gdyby ktoś kupił portfel największych spółek tuż przed tym krachem i trzymał do dziś, to miałby dziś zysk na poziomie 10 000% lub więcej, zakładając reinwestycję dywidend. Taki drobny szczegół.

Więc jeśli już coś ta historia pokazuje, to raczej jak głupie jest zapożyczanie się, żeby inwestować na szybko, a nie że inwestowanie to zło.

W rzeczywistości ten argument działa przeciwko braniu kredytów u "mafii bankowej", a nie przeciwko inwestowaniu długoterminowemu.

Podsumowując: ludzie nie skakali z okien, bo kupili akcje - tylko dlatego, że chcieli zostać bogaczami w tydzień za pożyczone pieniądze. A to, jak wiadomo, kończy się płaczem, niezależnie od epoki.

.
szarley (54913 punktów)
>>Twierdzisz, że nawet państwa inwestują w BTC będąc pewnymi zysków, zapewne też banki wierzą w te zyski, więc jeśli bank ma gwarancję zysku to każdy wyczuwając zysk udzieli kredytu.
>Jeśli banki wierzą w te zyski, to po prostu kupują BTC na własny bilans i wiele z nich już tak robi.

To po co jeszcze udzielają kredytów?

>>>ChatGPT mówi o 1.5 mln USD:
>>Poczytaj co pisze IdiotGPT o innych sprawach
>>Bo ja dowiedziałem się o zabytkowym starym mieści w Rudzie śląskiej
Podtrzymuję

>>>Tylko pokaż mi taki kredyt, żebym go nie musiał spłacać na bieżąco!
>>1 Kwestia umowy z bankiem
>>2 Możesz część BTC wyprzedawać wcześniej z zyskiem
>>>Pokaż mi kredyt z takimi warunkami jak wymieniłem na początku to ja go biorę.
>>>Może ty albo twój zaprzyjaźniony prezes spółdzielczego banku mi takiego udzielicie?
>>Ja na pewno nie. Prezesa zapytaj
>Żaden bank nie udzieli mi takiego kredytu

I słusznie, BTC to paciorki, za którymi nie stoi żadna materialna wartość i żadna siła a jedynie WIARA, że będzie rosło i rosło i rosło, dopóki ktoś nie zechce zgarnąć zysków i zgasić światło. Polecam historię nowojorskiej giełdy w 1929, kiedy wielu ludzi pożyczało pieniądze od mafii, żeby "inwestować bo akcje zawsze rosną, a potem skakali z okien, żeby ratować rodziny

>- i ja to doskonale rozumiem. W ich oczach, jeśli umrę, moje BTC przepadają bezpowrotnie,
Ryzyko wlicza się w cenę kredytu

>bo nie ufam nikomu na tyle, by zostawić jakikolwiek mechanizm odzyskania tych środków. Dla banku to ryzyko nie do przyjęcia.
Doprawdy? To jakim cudem pożyczają pieniądze na zakup samochodu, skoro kierowca może rozwalić samochód i zginąć?
Rozumiem, ucieczka

>Ale dla mnie z kolei, nie do przyjęcia jest zostawienie jakiejkolwiek furtki, przez którą ktoś mógłby przejąć moje BTC po mojej śmierci. Po prostu każda taka furtka to potencjalna luka, którą ktoś mógłby wykorzystać jeszcze za mojego życia.

Kiedy dorośniesz, może będziesz miał dzieci, zmienisz zdanie

>Jak już ci kiedyś tłumaczyłem - kredyt to dla banku w zasadzie żadne ryzyko. Zawsze zabezpieczają się na aktywie,
Tylko hipoteczne kredyty, pozostałe NIGDY
Możesz wziąć kredyt na święta lub na podróż do Peru.

które jest za niego kupowane.
i na samochód....

Po prostu masz ujemną wiedzę o funkcjonowaniu banków, co już udowodniłeś teorią, że z jednej dolara banki robią 32.

>>Polecam historię nowojorskiej giełdy w 1929, kiedy wielu ludzi pożyczało pieniądze od mafii, żeby "inwestować bo akcje zawsze rosną, a potem skakali z okien, żeby ratować rodziny
>Gdyby ktoś kupił portfel największych spółek tuż przed tym krachem i trzymał do dziś, to miałby dziś zysk na poziomie 10 000% lub więcej, zakładając reinwestycję dywidend. Taki drobny szczegół.

To dlaczego skakali z okien?

>W rzeczywistości ten argument działa przeciwko braniu kredytów u "mafii bankowej", a nie przeciwko inwestowaniu długoterminowemu.

1 "inwestowaniu" a nie inwestowaniu
2 Jeśli mam możliwość zarobienia 100 zł oddając bankowi 10, to to robię

>Podsumowując: ludzie nie skakali z okien, bo kupili akcje - tylko dlatego, że chcieli zostać bogaczami w tydzień za pożyczone pieniądze. A to, jak wiadomo, kończy się płaczem, niezależnie od epoki.

Czyli krach akcji nie różni się od krachu BTC
Q.E.D.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>Gdybym tylko mógł, otworzyłbym własny bank.
>A kto Ci broni?

Nikt mi nie broni.

Bo system jest sprytny - on nie "zabrania", on "stawia warunki", które tylko wybrana elita może spełnić.

.
szarley (54913 punktów)
>>>Gdybym tylko mógł, otworzyłbym własny bank.
>>A kto Ci broni?
>Nikt mi nie broni.
>Bo system jest sprytny - on nie "zabrania", on "stawia warunki", które tylko wybrana elita może spełnić.

Pierwszym warunkiem jest to, żeby ktoś chciał ci powierzyć swoje depozyty.
Na mnie nie licz


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Doprawdy? To jakim cudem pożyczają pieniądze na zakup samochodu, skoro kierowca może rozwalić samochód i zginąć?
>Rozumiem, ucieczka

Bo warunkiem kredytu jest zawarcie pełnego ubezpieczenia, geniuszu.

.
szarley (54913 punktów)
>>Doprawdy? To jakim cudem pożyczają pieniądze na zakup samochodu, skoro kierowca może rozwalić samochód i zginąć?
>>Rozumiem, ucieczka
>Bo warunkiem kredytu jest zawarcie pełnego ubezpieczenia, geniuszu.

Doprawdy? Na święta też, żeby nie odwołali?
Na wycieczkę do Peru też?

Ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365