 |
Dowcip o ateiście i wierzącym Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-07-2007 15:01 | Wojciech Hawryluk (784 punktów) | Dowcip o ateiście i wierzącym | Witam! Może dowcip, który już cytowałem, ale może "przepadł" wraz z pojawieniem się nowych wątków na forum. Przeczytałem go w jakiejś gazecie, opowiadał go duchowny. Bliźniaki: ateista i wierzący siedzą jeszcze w brzuszku mamy. Ateista: istnieje tylko ten świat, który widzimy, nic poza tym nie ma. Wierzący: To nieprawda, już niedługo dostaniemy się do świata o wiele większego i ciekawszego. I kto ma rację? Mi jednak bliżej temu pierwszemu. Tyle, że trochę przesadza. Powinien powiedzieć: Znamy trochę świat.Tyle. Natomiast dlaczego wierzący wierzy, że istnieje jeszcze coś? Skąd ma o tym informacje? Krytykuję dowcip he, he. Ale to może ciekawy początek rozmowy, tak dla rozluźnienia. Pozdrawiam! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Patty Matheson (2087 punktów) | >Natomiast dlaczego wierzący wierzy, że istnieje jeszcze >coś? Skąd ma o tym informacje?
Z własnych wymysłów i urojeń, zwykle przedstawianych przez niego w postaci "objawień". I to jest ten problem. W normalnym społeczeństwie byłby po połowie wyśmiany i wysłuchany z zaciekawieniem. A na tym świecie baranki za nim się same uganiają, jakiej to on superwiedzy nie posiada. Snuć refleksje na temat niepoznanego można do uśmiechniętej śmierci, ale co myślącemu po niesprawdzonych [niesprawdzalnych!] pomysłach?
Bardzo ciekawa przypowieść [raczej niż dowcip].
Pozdrawiam.
|
|
| Czarny (262 punktów) | Mowa tu o dwóch różnych sytuacjach. Płód w łonie matki, jak udowodniono naukowo, odbiera jakieś sygnały z zewnątrz, więc na podstawie tego, również z racjonalnego punktu widzenia, ma prawo przypuszczać, że istnieje jakiś "inny świat" i mieć nadzieje, że kiedyś dostanie się do tego świata. Z kolei podstawą dla teistów, że istnieje inny świat jest jedynie to, że ktoś tak powiedział lub napisał nie dając najmniejszej poszlaki na to, że mówi prawdę.
|
|
 | | Osnowa | >Płód w łonie matki, jak udowodniono naukowo, odbiera jakieś sygnały z zewnątrz, więc na podstawie tego, również z racjonalnego punktu widzenia, ma prawo przypuszczać, że istnieje jakiś "inny świat" i mieć nadzieje, że kiedyś dostanie się do tego świata.
Wg mnie w przypowieści założono całkowity brak sygnałów, którym możnaby przypisać pochodzenie z zewnątrz. Są płodami po to, by nie miały doświadczeń, a odizolowanie w brzuchu, by nie doznawały żadnej zewnętrzności, choć naprawdę ona jest.
>Z kolei podstawą dla teistów, że istnieje inny świat jest jedynie to, że ktoś tak powiedział lub napisał nie dając najmniejszej poszlaki na to, że mówi prawdę.
Tak nie ma w przypowieści. W brzuchu nikt nie mógł niczego podawać z poszlakami czy bez, bo nikogo tam nie było. Ale mimo to człowiek "domyślił" się zewnętrznej siły sprawczej.
Dla mnie - najdonioślejszym "wynalazkiem" człowieka jest religia. Tyle, że sama religia nie dowodzi jeszcze boga.
Uważam, że przedstawione w przypowieści analogie przez swoją trafność miały dać złudzenie istnienia zaświatów i całej tej metafizyki jako odpowiedników świata "spoza brzucha".
|
|
|  | | Czarny (262 punktów) | >Wg mnie w przypowieści założono całkowity brak sygnałów, którym możnaby przypisać pochodzenie z zewnątrz. Są płodami po to, by nie miały doświadczeń, a odizolowanie w brzuchu, by nie doznawały żadnej zewnętrzności, choć naprawdę ona jest. Być może, ale to na 100% wie tylko autor przypowieści.
>Tak nie ma w przypowieści. W brzuchu nikt nie mógł niczego podawać z poszlakami czy bez, bo nikogo tam nie było. Ale mimo to człowiek "domyślił" się zewnętrznej siły sprawczej. W rzeczywistości też jest ten, który powiedział lub napisał. Jemu również nikt tego nie podał, sam to wymyślił lub ewentualnie miał urojenie. Pytanie tylko czy on sam w to wierzy(ł). Jeśli miał urojenie to zapewne tak, ale jeśli po prostu układał sobie w głowie historyjkę o zaświatach to raczej wskazywałoby na to, że w to nie wierzy a jedynie posługuje się tym do mamienia ludzi.
>Dla mnie - najdonioślejszym "wynalazkiem" człowieka jest religia. Tyle, że sama religia nie dowodzi jeszcze boga. A czemu tak uważasz, jeśli wolno spytać?
|
|
| |  | | Osnowa | >...to na 100% wie tylko autor...
Założyłam klarowność, bo ona przywraca przypowieści godny rozpatrzenia sens. Na żmudną analizę błotka z kałuży szkoda czasu.
>W rzeczywistości też jest ten, który powiedział lub napisał.
Autor jest poza wykreowanym przez siebie światem fikcji literackiej, w której płód teistyczny domyślił się istnienia (równie literackiego) zewnętrza.
>>Dla mnie - najdonioślejszym "wynalazkiem" człowieka jest religia. Tyle, że sama religia nie dowodzi jeszcze boga. >A czemu tak uważasz, jeśli wolno spytać?
Doniosłość religii wywodzę z faktu, że stworzono ją od podstaw, jako "coś" absolutnie z "niczego". Wydaje się być ona fundamentem ludzkiej kreatywności.
|
|
| | |  | | elfir |
>Założyłam klarowność, bo ona przywraca przypowieści godny rozpatrzenia sens. Na żmudną analizę błotka z kałuży szkoda czasu.
Ale wtedy analogia nie ma sensu. Brzucha matki w przypowiesci nigdy nie da sie porownac do swiata ktory nas otacza i do rzeczywistego brzucha matki.
W przypowiesci czytelnik wie, ze poza brzuchem matki jest inny swiat. Dlatego wiemy, ze slowa blizniaka wierzacego sa prawdziwe.
W naszym swiecie 1. nie mamy podstaw by przypuszczac, ze istnieje inny swiat, poza wiara 2. Brak jest jakichkolwiek sygnalow z innego swiata, ktore mozna byloby badac, celem odpowiedniego wyciagania wnioskow.
|
|
| | | |  | | Osnowa | >Brzucha matki w przypowiesci nigdy nie da sie porownac do swiata ktory nas otacza... Da się i właśnie na tym porównaniu zbudowana jest przypowieść.
>...i do rzeczywistego brzucha matki. Każdą parę obiektów można porównać.
>W przypowiesci czytelnik wie, ze poza brzuchem matki jest inny swiat. Nieprawda, że "w przypowieści czytelnik wie". Wie czytelnik realny, spoza przypowieści (ja, ty, itd.).
>Dlatego wiemy, ze slowa blizniaka wierzacego sa prawdziwe. Ale ponieważ wiemy i to, że wyssał wszystko z palca, mamy go za fenomen. (Ale konkluzje mamy spójne.)
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|