Nie jest to żadna żałoba, tylko pozerstwo, działanie pod publikę, poprawianie swego wizerunku medialnego, etc... Publicznie nie żałuje się niczego, o czym masy nie wiedzą, np. o tym, że codziennie na drogach, w szpitalach czy z głodu ginie tyle a tyle ludzi. A jak zdarzy się tragedia, to od razu jest się czego uczepić, żeby pokazać jakim się to współczującym nie jest.
|