Racjonalista - Strona głównaDo treści
Elektryczny napęd odrzutowy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
26-07-2007 09:22Remigiusz FajferElektryczny napęd odrzutowy
Z tą zasadą zachowania pędu to nie tak. Ten mechanizm jest zgodny z zzp... zastanówcie się...
To tak, jakby powiedzieć, że silnik elektryczny nie ma prawa działać, bo jest niezgodny z zasadą zachowania momentu pędu, bo tam nie ma żadnych gazów wylotowych, ani nikt nie kręci korbą. Przecież działają elektrony i prąd. Nie wiem jak to jest z prądem, ale chyba elektrony w nim zmieniają swój pęd. Tak działa zwykły silnik i tak działa mój napęd, że pęd wytracany jest na rzecz elektronów.
Ta strona nie daje możliwości zamieszczania rysunków, a z praktyki wiem, że to i tak nic nie zmienia, bo ludzie najczęściej ich nie komentują i zadają wciąż te same pytania. Na wzorach się nie znam, bo jestem cienkim matematykiem. Jestem po prostu wynalazcą i ja wynalazłem zasadę działania mojego wynalazku, a nie wzór opisujący tą zasadę.
Dla tych, którzy jeszcze nie zrozumieli, postaram się wytłumaczyć jak najbardziej obrazowo potrafię. Weźcie sobie ołówek i narysujcie.
Mamy dysk. Dysk ma swój promień r i wysokość h. Po środku okręgu, który jest podstawą dysku, prostopadle do niego, leży oś obrotu dysku (to brzmi jak zadanie z fizyki). Na osi przebiega odcinek AB, po którym dysk porusza się cyklicznie.
(Kiedy mówię, dysk znajduje się w jakimś punkcie, mam na myśli jego geometryczny środek).
Wyróżniamy 5 etapów cyklu:
1 etap.
Dysk jest nieruchomy (nie obraca się) i znajduje się w punkcie A
2 etap.
Dysk znajduje się cały czas w punkcie A, ale w tym punkcie zwiększa obroty Vk, do Vk=max.
3 etap.
Dysk przemieszcza się z punktu A, do B i zmniejsza obroty do zera (opóźnienie= -a).
4 etap.
Dysk jest w punkcie B i ma Vk=0
5 etap.
Dysk "wraca" z punktu B, do punktu A z prędkością kątową równą zero Vk=0 (nie ma obrotów.

Proces zachodzi cyklicznie i cały czas się powtarza.
Dysk, jeśli się nie obraca, "łatwiej" jest przemieścić wzdłuż odcinka AB, niż jeśli się obraca. Wynika to z tego, że we wzorze na pęd mamy (m v^2 )/2, a nie mv, ale to wy jesteście fizykami... Ja tylko wiem, że ten fakt wykorzystuje się w balistyce.
Najpierw potrzeba odrzutu, żeby w trzecim etapie dysk zaczął się przemieszczać z punktu A, do B i jest on o wiele większy, niż ten, który jest potrzebny w etapie 5, w którym dysk (już się nie kręcąc) wraca z punktu B, do A. Różnica tych sił odrzutu wynika z tego (jeszcze raz to powiem), że jeśli ciału nadany jest już jakiś duży pęd(, lub moment pędu), trudniej jest zmienić jego prędkość(, czy prędkość kątową), niż jeśli by tego pędu(, czy momentu pędu) nie miał, albo miał mały, bo wtedy byłoby łatwiej (sorry, to zdanie nie jest za bardzo obrazowe..., ale dla uproszczenia, gdy już je skupaliście, nazwijmy je Tezą I).
Możecie spytać: o.k., ale gdzie się podziewa energia, bo na odrzut to wiadomo, że gdy dysk wylatuje w etapie 3 z punktu A do B, to odrzut w punkcie A jest, ale potem silnik najzwyczajniej zwalnia i nic się nie dzieje. Otóż nie jest to prawdą. Skoro Teza I, to trudniej jest też zmienić prędkość kątową i żeby się to stało, trzeba wydatkować energię elektryczną.
Ten moment można przyrównać do faktu, że gdy kula z dzisiejszej broni wwierca się w cel, to wbije się głębiej, niż gdyby się nie obracała.

Na szczęście jest wydajniejszy mechanizm.
Obejmuje tylko trzeci etap, w jedną i w drugą stronę odcinka AB. Proces wciąż zachodzi cyklicznie.
Po prostu, dysk, albo cały czas przyśpiesza (nie może w nieskończoność), albo potem zwalnia. Podczas przyśpieszania może dokonać kilku-kilkudziesięciu, kilku tysięcy cykli. Tak samo podczas spowalniania. Ilość cykli nie ma znaczenia. Wszystko zależy od parametrów urządzenia, jakie wykorzystamy.
Idea jest następująca. Owszem cały czas przyśpiesza (dla uproszczenia, nie będę pisał o zmniejszaniu prędkości kątowej Vk), ale w jedną stronę odcinka AB porusza się wolniej, a w drugą (BA) szybciej... powiedzmy trzy razy.
Jak się już domyślacie, wtedy, gdy porusza się wolniej, "zginie" więcej energii, niż w drugą stronę. Tak będzie cyklicznie - z jednej mniej, z drugiej więcej. Łatwo więc pewnie będzie Wam wykazać, że ta różnica (jak w modelu pierwszym) spowoduje ruch układu w jedną ze stron.
PRZYPOMINAM- Zgodnie z ZZP Newtona!

Freeman
>Ta strona nie daje możliwości zamieszczania rysunków
www.imageshack.us/
Wystarczy wybrać "przeglądaj", znaleźć plik i kliknąć "host it!"
Dostaje się potem sporo linków, proszę wybrać ten "direct link to image". I koniec, wystarczy skopiować go i wkleić.
Remigiusz Fajfer
Remigiusz Fajfer
Podobno pędu do momentu pędu się nie dodaje, ale jeśli dysk ma pęd i moment pędu, to każda cząstka w nim porusza się po krzywej śrubowej i ten pęd bierzemy pod uwagę.
Cały bajer polega na tym, że z jednej strony mamy do czynienia z odrzutem, z drugiej z siłą przekazywaną prostopadle do niego po okręgu.
Rzućcie też okiem na:
img412.imageshack.us/my.php?image=dowodsi4.jpg
Remigiusz Fajfer
W sumie nie do końca tak w tym przypaku jest, ale w moim modelu pęd jest zamieniany na moment pędu
Marian (5438 punktów)

   Witaj ponownie, Remigiuszu.
   Sądziłem, że już wszystko zostało powiedziane nt. tego wynalazku; tylko kilka uwag:
1. Silniki odrzutowe na ogół działają na tej zasadzie, że coś zostaje "odrzucane" (stąd nazwa); z tego, co rozumiem, w Twoim wynalazku to nie zachodzi.
2. Jak już starałem się kiedyś wykazać, twierdzenie, iż
>Dysk, jeśli się nie obraca, "łatwiej" jest przemieścić wzdłuż odcinka AB, niż jeśli się obraca.
jest fałszywe.
3. Z samej tylko analizy wymiarowej wynika, że twierdzenie
>Wynika to z tego, że we wzorze na pęd mamy (m v^2 )/2, a nie mv
jest nieprawdziwe; jednostką pędu jest kgm/s, a nie J.

   Pozdrawiam.

Vivere militare est - Seneka
Remigiusz Fajfer
>2. Jak już starałem się kiedyś wykazać, twierdzenie, iż
>>Dysk, jeśli się nie obraca, "łatwiej" jest przemieścić wzdłuż odcinka AB, niż jeśli się obraca.
>jest fałszywe.
Widzę, że nie rzuciłeś okiem na:
img412.imageshack.us/my.php?image=dowodsi4.jpg
A przydałoby się.
W moim modelu cząstki dysku poruszają się po krzywej śrubowej i na niej leży wektor, który jest sumą wektora pędu i momentu pędu, więc nie masz racji.
Remigiusz Fajfer
>>2. Jak już starałem się kiedyś wykazać, twierdzenie, iż
>>>Dysk, jeśli się nie obraca, "łatwiej" jest przemieścić wzdłuż odcinka AB, niż jeśli się obraca.
>>jest fałszywe.
Innymi słowy obalasz postawy balistyki. Właśnie z tego powodu kula z dzisiejszej broni wylatuje z momentem pędu... pisałem o tym.
uxbridge (5980 punktów)
>>>2. Jak już starałem się kiedyś wykazać, twierdzenie, iż
>>>>Dysk, jeśli się nie obraca, "łatwiej" jest przemieścić wzdłuż odcinka AB, niż jeśli się obraca.
>>>jest fałszywe.
>Innymi słowy obalasz postawy balistyki. Właśnie z tego powodu kula z dzisiejszej broni wylatuje z momentem pędu... pisałem o tym.
>
Remigiuszu, twoje twierdzenie mozna obalic w domu, przy uzyciu zabawki zwanej bakiem. Rozkrecasz bak tak mocno jak mozna i podnosisz go do gory (mozna to zrobic przy pomocy dynamometru). Jesli twoje twierdzenie byoby prawdziwe, to uniesienie wirujacego baka wymagaloby mierzalnie wiekszej sily niz uniesienie nieruchomego. Tak nie jest. Bo moment pedu jest wektorem lezacym wzdluz osi (wlasciwie pseudowektorem). Przesuniecie wektora nie zmienia go. Dopiero zmiana wartosci lub kierunku tego wektora wymaga sily. Dlatego wirujacy bak stara sie zachowac swoj kierunek. Ale nie polozenie! Tak samo np. przesuniecie stolu z wirujacym bakiem wymaga takiej samej sily jak przesuniecie stolu ze spoczywajacym bakiem.
Z samym pedem tez jest podobnie. Poruszajacy sie prostoliniowo obiekt (obojetnie jaki) ma ped. Ten ped (wektor) caly czas zmienia swoje polozenie. Ale to nie wymaga zadnej sily. Dopiero zmiana kierunku lub wartosci pedu musi sie odbyc za sprawa przylozonej sily.
Krotko mowiac, obiekt posiadajacy moment pedu bedzie tak samo latwo przemieszczac wzdluz osi obrotu jak obiekt nie posiadajacy momentu pedu.
Celecrin (11895 punktów)
>>>2. Jak już starałem się kiedyś wykazać, twierdzenie, iż
>>>>Dysk, jeśli się nie obraca, "łatwiej" jest przemieścić wzdłuż odcinka AB, niż jeśli się obraca.
>>>jest fałszywe.
>Innymi słowy obalasz postawy balistyki. Właśnie z tego powodu kula z dzisiejszej broni >wylatuje z momentem pędu... pisałem o tym.
Lufy sa gwintowane, by kule nie koziolkowaly, czyli trafialy w cel czubkiem, nie bokiem i utrzymywaly swoj tor lotu. Nie gwintuje sie luf by kule lecialy dalej, aczkolwiek to pewnie pomaga, ze wzgledu na mniejszy opor powietrza.
Marian (5438 punktów)
>Widzę, że nie rzuciłeś okiem na:
>img412.imageshack.us/my.php?image=dowodsi4.jpg
>A przydałoby się.
   Rzuciłem okiem, tylko że to niczego nie dowodzi. Autor rozważa tak naprawdę zmianę energii kinetycznej przy zmianie prędkości. Jeśli chodzi o przemieszczanie, to powinien był liczyć pochodną energii kinetycznej ruchu obrotowego po położeniu. Jej niezerowanie się byłoby dowodem na to, że aby przesunąć obracające się ciało, należy wykonać pracę.
   Jeśli już jednak iść tropem autora, to należałoby w dalszej części różniczkować energię kinetyczną ruchu obrotowego względem prędkości wzdłuż osi a nie prędkości kątowej. Ponieważ Eko nie zależy od prędkości wzdłuż osi, ta pochodna jest 0, czyli wyrażając to słowami: zmiana energii kinetycznej ruchu obrotowego przy zmianie prędkości wzdłuż osi jest równa 0.

>W moim modelu cząstki dysku poruszają się po krzywej śrubowej i na niej leży wektor, który jest sumą wektora pędu i momentu pędu, więc nie masz racji.
   Pędu i momentu pędu nie można dodawać, choćby dlatego, że mają różne wymiary; odpowiednio kgm/s i kgm2/s.

>Innymi słowy obalasz postawy balistyki. Właśnie z tego powodu kula z dzisiejszej broni wylatuje z momentem pędu... pisałem o tym.
   Tego nie bardzo rozumiem. Co ma jedno do drugiego? Kula wylatuje z momentem pędu z tego powodu, że lufa jest gwintowana. Kuli nadaje się prędkość obrotową wzdłuż osi lufy, ponieważ dzięki temu staje się żyroskopem i ma mniejsze tendencje do zbaczania z linii prostej (a właściwie - krzywej balistycznej) dzięki zasadzie zachowania momentu pędu.
   Ta uwaga wydaje mi się nieistotna. W balistyce wcale nie wykorzystuje się rzekomego faktu, że ciało jest łatwiej przyspieszyć, gdy się nie obraca.

Vivere militare est - Seneka
kruger
Podczas ruchu obrotowego faktycznie zmienia się bezwładność, ale to zjawisko nie zostało jeszcze wyjaśnione (przynajmniej oficjalnie).

Siły bezwładności uznawano za pozorne, ale to tylko taki manewr upraszczający równania, który funkcjonuje od setek lat.

Gdy pojawiają się przeciążenia, wtedy wprowadzamy siły bezwładności, a cała reszta zostaje bez zmian.

Teraz bierzemy wirujący dysk i mówimy, że są tam siły dośrodkowe które zmieniają ciągle kierunek prędkości każdego punktu bryły, zatem są realne; a te odśrodkowe które powodują naprężenia i rozrywają ten dysk są tylko pozorne.

Można sobie tak gadać, ale to jest czeski film.
Skąd te siły się biorą, i po co?
i nie chodzi tu o problem typu:
skąd woda wie, że ma wrzeć w temp. stu stopni?

Są słynne efekty relatywistyczne: wzrost bezwładności, dylatacja, itp.
Wszystkie te efekty zależą od czynnika gamma, który w przybliżeniu wynosi: 1 + 0.5*(v/c)^2, czyli występują tu korekty proporcjonalne do: (v/c)^2, są to efekty drugiego rzędu.
W takim razie co z efektami relatywistycznymi pierwszego rzędu?

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365