>Jako chrześcijanka wychowana w muzułmańskiej rodzinie, doceniłam wspólne wartości miłości i >współczucia w obu religiach. Pomimo naszych różnic, jasne jest, że wszyscy dążymy do więzi, pokoju i >poczucia przynależności w tym świecie. Dlaczego więc wszyscy się nienawidzą? Przecież obie jesteśmy >religiami pokoju. Dlaczego katolicy i protestanci również się nienawidzą? Jedyne, co ważne, to wiara >w Jezusa Chrystusa i Boga Ojca. Niezależnie od różnic, każdy powinien kochać każdego.
Kością niezgody jest krew zbawicielca Jezuska - - Katolicy piją ja na pamiątkę Jezuska, chleją też 'ducha świntego' w płynie duch po łacinie to spirytus. - Koran zakazuje spożywania alkoholu w każdej postaci. - Protestanci w swoich świątyniach mają zazwyczaj tylko krzyż i podczas mszy nie ma zadnych celebracji kielich i picia. Po za tym Protestanci bardzo cenią pracę jako źródło dobrobytu, a praca i alkohol wzajemnie się wykluczają.
Tak poza tym literacka postać Jezuska wygląda bardzo mizernie - - skłonności do alkoholu, - w swoim żywocie opisanym w ewangeliach mało jest na temat tego z czego się utrzymywał - na pewno nie z pracy, - jako 'alfa i omega'(greckiego alfabetu) Jezusek nie napisał żadnego tekstu, ani po grecku, ani po aramejsku, ani tym bardziej po hebrajsku. Masa jest natomiast tekstów w których pisarczykowie greccy napisali co tenże Jezusek(podobno Żyd z pochodzenia) wygadywał.
Mizernie wygląda 'syn Boga' o powyższych skłonnościach - tak samo wyglądają współcześni menele uzależnieni od alkoholu.
|