To przez nich, co śmiali się w ławce To przez nich, co mówili: „Nie dasz rady” To przez nich, co nie słuchali, gdy mówiłem Że nie chcę być jak oni
To przez nich, że dziś nie mam siły To przez nich, że chowam się w cień To przez nich, że nie piszę własnych wersów Bo moje pióro wciąż drży
Ale to ja stoję teraz na scenie To ja śpiewam, choć głos się łamie To ja — nieudacznik, co nie chce już milczeć Bo to przez nich… ...Nie napisałem własnego scenariusza? |