Zastanawiałem się nieraz nad kwestią celibatu. Doprowadziło to do tego, że zacząłem poszukiwać odpowiedzi na
trzy poniższe pytania:Czy w Kościołach protestanckich w których nie ma celibatu nie ma takiego problemu, że niektóre żony pastorów usiłują narzucać swoją wolę pastorom w zakresie spraw duszpasterskich w zboże?
Czy w Kościołach protestanckich w których nie ma celibatu nie ma takiego problemu, że niektóre żony pastorów mogą zburzyć autorytet pastora poprzez to że się z nim rozwiodą a tym bardziej gdy zostanie orzeczona przez Sąd wina pastora za rozpad małżeństwa?
Czy w Kościołach protestanckich w których nie ma celibatu nie ma takiego problemu, że niektóre dzieci pastorów popadają w uzależnienie od narkotyków co burzy opinie o pastorze w oczach wiernych?
W efekcie, po bliższym przyjrzeniu się tym obszarom doszedłem do następujących konkluzji.
----------------
Sytuacja: żona pastora usiłuje narzucać swoją wolę pastorowi w zakresie spraw duszpasterskich w zboże?
Sytuacja taka może być szczególnie uciążliwa gdy:
• pastor nie oddziela życia rodzinnego od przywództwa w zboze,
• ludzie boją się mówić otwarcie, bo „i tak wszystko trafi do jego żony”,
• powstaje coś w rodzaju „pary rządzącej”, choć statut tego nie przewiduje.
• żona nieformalnie „filtruje” dostęp do pastora,
Z drugiej strony w wielu wspólnotach protestanckich:
• decyzje podejmuje rada starszych / prezbiterów, nie jedna osoba,
• istnieje kultura mówienia wprost: „to nie jest rola żony pastora”.
----------------
Sytuacja: żona pastora się z nim
rozwodzi i Sad orzeka winę pastora. W takim przypadku najczęściej:
• wspólnota reaguje emocjonalnie,
• zaufanie bywa zniszczone, nawet jeśli pastor jest teologicznie kompetentny.
• pastor musi zrezygnować lub zostaje zawieszony,
• nawet przy rozwodzie „bez winy” bywa uznany za niezdolnego do dalszej służby,
• szczególnie przy winie moralnej pastora (zdrada, przemoc) — nastepuje koniec posługi duszpasterskiej w danej wspólnocie.
Bywa tez tak, ze czas „rozladowuje” sytuacje powstałego w ten sposób kryzysu (często konieczna przerwa w służbie pastora).
----------------
Sytuacja:
dziecko pastora popada w uzależnienie od narkotyków co burzy opinie o pastorze w oczach wiernych?
Dzieci pastorów są szczególnie narażone na ucieczkę w używki z takich powodow jak:
• nieobecność rodzica (obciążenie służbą),
• brak prywatności („wszyscy patrzą”

,
• presja bycia „idealnym dzieckiem”,
• środowiska, w których nie wolno okazywać słabości,
• bunt wobec oczekiwań religijnych.
Ponadto w takich przypadkach wielu wiernych myśli w kategoriach:
„Skoro nie poradził sobie z własną rodziną, to jak ma prowadzić zbór?”
Jak najczęściej reagują Kościoły protestanckie?
• pojawia się presja na pastora, by „zawiesił się” w służbie,
• autorytet moralny bywa poważnie nadwyrężony, nawet jeśli pastor nie zawinił.
Ponadto:
• większy nacisk kładzie się na sposób reakcji pastora, a nie sam fakt uzależnienia jego dziecka,
• zawieszenie w służbie nastepuje szczególnie wówczas gdy doszło do zaniedbań lub tuszowania sprawy przez pastowa
• w skrajnych przypadkach pastor traci funkcję
Z drugiej strony bywa rowniez, że szczera postawa pastora
paradoksalnie pogłębia zaufanie, choć rani jego wizerunek „bez skazy”. Ale fakt „ posiadania skazy” może być interpretowany:
„nasz pastor jest takim samym człowiekiem jak my”.
Zapraszam do
bezemocjonalnej, rzeczowej dyskusji oraz do wyrażania refleksji w tym obszarze.
-----------------
S pozdravem
Zwierzęta podobnie jak ludzie mają
bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia fizyczne