>>Hej, więc jestem ateistą. Całe życie byłem wychowywany w ateizmie i przez lata zawsze czułem pociąg >>do religii. Jestem zdezorientowany, bo nie mam wiary i nawet gdybym chciał, nie potrafię uwierzyć w >>Boga, a mimo to wciąż mnie do niej ciągnie? Uwielbiam muzykę religijną, szczególnie katolicką i >>judaistyczną, od dziecka daje mi ona dużo spokoju. >______
Twój ateizm wynika z niedoedukowania. Punktem zwrotnym w edukacji jest uzmysłowienie sobie że należysz do jedynego gatunku rozumnego jaki kiedykolwiek istniał na planecie Ziemia i w znanym ludzkości wszechświecie. Skoro religią większości jest monoteizm i skoro człowiek jest podobny do Jedynego Boga rozumnością - warto poszukać głębiej w tym kierunku. Tak czy inaczej zrozumiesz w jakimś momencie, że niematerialne rzeczy takie jak ludzka umiejętność komunikacji za pomocą mowy i pisma jest właściwością tylko homo sapiens i te umiejętności są elementem(przejawem) boskości którą człowiek jest w stanie ogarnąć swą percepcją i umysłem(rozumem). Stąd wynika prosta zależność, że im bardziej jesteś wyedukowany tym więcej jesteś w stanie pojąć i zrozumieć, oraz to że wyższe wyedukowanie przybliża cię do Boga(rozumu doskonałego). Z racji tego, że jesteś tylko człowiekiem, żyjesz dzięki materialnemu ciału i jesteś śmiertelny nigdy nie osiągniesz(staniesz się) poziomu Boga.
>Ja myślę że tu są dwa watki >* muzyka - można jej słuchać-tworzyc bez angażowania się w jakas religie >* poszukiwanie wiary - jeśli Cię to interesuje to trzeba szukać, czytać etc.
Wiele wiedzy i cennych informacji znajduje się nie tylko w księgach, często kluczowe informacje niezbędne do połączenia lub wyciągnięcia właściwych wniosków nie znajdują się w księgach lecz w tradycji ustnej, folklorze i pieśniach. Sama muzyka i muzykalność gatunku ludzkiego sięga tak samo głęboko jak początki ludzkiej mowy. Księgi są różniste, a to z uwagi na to, że napisać można wiele bzdur i niedorzeczności - nie wszystko co zostało napisane polega na prawdzie choć wielu się stara aby wierzono w prawdziwość absurdów.
|