wydarzenia(*)-wierzcholek-gory,nId,22602215"- To kolejny wstrząs w polskim Kościele, ale nie wiadomo, ile jeszcze ich potrzeba, żeby nastąpiło skuteczne zerwanie omerty, czyli zmowy milczenia - przyznaje ks. Kobyliński. Zauważa, że diecezja tarnowska jest "perłą w koronie polskiego katolicyzmu". To wyjątkowy region, bo jest tam największa liczba księży i najwyższy w Polsce poziom praktyk religijnych. - Z drugiej strony widzimy, że gdy chodzi o skandale, to tam chyba wszystko jeszcze przed nami, a sprawa biskupa Jeża to wierzchołek góry lodowej. Zastanawia mnie fakt, że w ostatnich kilkudziesięciu latach właściwie nikt z tej diecezji publicznie nie wypowiadał się na temat pedofilii klerykalnej. Czyli mamy tam strach albo jakieś zupełne niezrozumienie problemu - analizuje ks. Kobyliński. Wspomina, że przełom w Kościele katolickim nastąpił 25 lat temu, czyli w maju 2001 roku, kiedy Watykan wprowadził dla wszystkich biskupów na świecie obowiązek przekazywania wszystkich wiarygodnych informacji dotyczących pedofilii klerykalnej bezpośrednio do Rzymu. - To była mocna decyzja Watykanu, żeby zerwać zmowę milczenia. Niestety, ten dokument w Polsce praktycznie nie został zauważony, trafił właściwe do kosza - wspomina ks. Kobyliński. Pytamy, jak to możliwe? - To zagadka, bo mieliśmy wtedy przecież polskiego papieża, w Warszawie ambasadorem papieża był Polak, w związku z tym to Polska powinna być przykładem dla świata, jak wcielać w życie dokumenty watykańskie. Tymczasem musiało upłynąć kilkanaście lat, zanim ten dokument wszedł w życie w naszym kraju - odpowiada nasz rozmówca." ZAMIAST 'perły w koronie' jest za to 'PERŁA W KAKAOWYM OKU'  |