>Gdzie zgłosić aby nikt na mnie nie wziął kredytu? To jest system postawiony na głowie. Jeśli domniemany kredytobiorca zaneguje w sądzie by zaciągał kredyt, to sąd powinien takiemu obywatelowi dawać wiarę, chyba, że kredytodawca ma twarde dowody. Jeśli silny/zamożny kredytodawca nie musi się o takie dowody starać, oraz zwykły obywatel (jednostka) może być okradany na kwoty przekraczające jego majątek, to znaczy, że system stoi po stronie oszustów i w istocie jest nową formą niewolnictwa.
"Stop!" stopkowym mundrościom!
|