Racjonalista - Strona głównaDo treści
Konstruktywna krytyka wobec instytucji kościelnych.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
27-02-2026 17:10Lolek_Salambek (2665 punktów)Konstruktywna krytyka wobec instytucji kościelnych.
Na instytucje jaką jest dowolny Kościół (nieważne czy Rzymsko-katolicki czy jakikolwiek inny na przykład jakiś odłam Kościoła Protestanckiego) patrzeć można w wielu różnych przekrojach - na przykład w takich:

1. Obszar wierzeń
Mam tutaj na myśli to co ja określam mianem dogmatów danej religii: np. w Kościele Katolickim: wiara w jednego Boga w Trójce Świętą; wiara w zmartwychwstanie Chrystusa, dekalog i tak dalej i tak dalej.

2. System wartości
Każdy Kościół niejako co do zasady lansuje określone wartości - myślę że to jest "nieoczywista oczywistość" 😊 .
Nawiasem mówiąc w Kościele Katolickim jeśli chodzi o wartości nie odpowiada mi:
* podejście do seksualności człowieka;
* kwestia celibatu;
* to, że jest przekazanie "czcij ojca swego i matkę swą" a nie ma przekazania "bądź dobry dla swoich dzieci"
* podejście do kobiet - przykładowo na podstawie poniższego linka (cytat):
kobieta.wp(*)t-o-powodach-7251776233019776a
Zobaczyłam, jak niesprawiedliwie Kościół traktuje kobiety. One mają być służącymi i tyle. Na samym szczycie hierarchii są księża, którzy mają kontakt z Bogiem, później mężczyźni, a na samym końcu kobiety.

3. Kościół jako struktura oraz organizacja społeczna
Tutaj będę się trzymał przykładu Kościoła Katolickiego.
Może najpierw spozycjonuje jeszcze siebie w tym kontekście: jest agnostykiem; nie jestem wrogiem ani żadnej religii ateistycznej ani tez ateizmu; jestem również dość antyklerykalny.
Z perspektywy człowieka takiego jak ja; to postrzegam Kościół Katolicki jako instytucje, która w jakimś stopniu realizuje ważne cele z punktu widzenia społecznego: wsparcie ubogich; działalność charytatywna oraz (to może być nieco kontrowersyjne) dążenie do swoistej równowagi społecznej między ludźmi o różnych światopoglądach; różnych poglądach politycznych i tak dalej i tak dalej (aspekt przekazania miłości etc etc).

Gdybym patrzył na Kościół oczami wyłącznie antyklerykała; postrzegającego Kościół jako instytucję oddziaływującą negatywnie na społeczeństwo; to mogłaby to być w szczególności postawa taka, że chciałbym żeby instytucja Kościoła była mniej skażona negatywnymi zjawiskami (a przykład pedofilią wśród księży).
Tym samym zmierzam do tego, że nawet będąc antyklerykałem można popierać działania reformatorskie w ramach Kościoła.
Z drugiej strony Kościół jako pewna instytucja (struktura organizacyjna) nie jest tworem doskonałym i w związku z tym co do zasady powinien być on otwarty na wprowadzanie zmian które powodowałyby to by jego działalność była coraz lepsza (w systemach jakości nazywa się to: zasada ciągłego doskonalenia / "uwagi doskonalące").

Reasumując: spojrzenie na potrzeby zmian w Kościele postrzegam w kategoriach dążenia do tego by struktura ta stawała się lepsza i by przekładało się to na korzystniejsze relacje w szeroko rozumianym życiu społecznym.

Zapraszam do wyrażania refleksji w tym obszarze.


-----------------
S pozdravem


Zwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia fizyczne

Dzień bez GPT to dzień stracony
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Super Kwęk (39 punktów)
>Na instytucje jaką jest dowolny Kościół (nieważne czy Rzymsko-katolicki czy jakikolwiek inny na
>przykład jakiś odłam Kościoła Protestanckiego) patrzeć można w wielu różnych przekrojach - na
Dostrzegasz różnicę pomiędzy "K"ościołem "k"ościołem?

>przykład w takich:
>1. Obszar wierzeń
>Mam tutaj na myśli to co ja określam mianem dogmatów danej religii: np. w Kościele Katolickim: wiara
>w jednego Boga w Trójce Świętą; wiara w zmartwychwstanie Chrystusa, dekalog i tak dalej i tak dalej.
Podobno gołąb w Chrześcijaństwie to Duch św. (pyt. do Ducha Prawdy - co o tym myśli?)
zmartwywstanie z punku widzenia takiego, że dusza trafia do nieba, zmartwywstanie jest bez sensu?

>2. System wartości
>Każdy Kościół niejako co do zasady lansuje określone wartości - myślę że to jest "nieoczywista
>oczywistość" 😊 .

>Nawiasem mówiąc w Kościele Katolickim jeśli chodzi o wartości nie odpowiada mi:
>* podejście do seksualności człowieka;
>* kwestia celibatu;
>* to, że jest przekazanie "czcij ojca swego i matkę swą" a nie ma przekazania "bądź dobry dla swoich
>dzieci"
>* podejście do kobiet - przykładowo na podstawie poniższego linka (cytat):
>kobieta.wp(*)t-o-powodach-7251776233019776a
>Zobaczyłam, jak niesprawiedliwie Kościół traktuje kobiety. One mają być służącymi i tyle. Na
>samym szczycie hierarchii są księża, którzy mają kontakt z Bogiem, później mężczyźni, a na samym
>końcu kobiety.

Podobno jak się nie dbale modlisz to już popełniasz grzech. Ja kiedyś nie chodziłem do kościoła przez 1 rok, i myślisz że taki grzesznik jak ja dostałby rozgrzeszenie? to jest kichnięte.

>3. Kościół jako struktura oraz organizacja społeczna
>Tutaj będę się trzymał przykładu Kościoła Katolickiego.
>Może najpierw spozycjonuje jeszcze siebie w tym kontekście: jest agnostykiem; nie jestem wrogiem ani
>żadnej religii ateistycznej ani tez ateizmu; jestem również dość antyklerykalny.
>Z perspektywy człowieka takiego jak ja; to postrzegam Kościół Katolicki jako instytucje, która w
>jakimś stopniu realizuje ważne cele z punktu widzenia społecznego: wsparcie ubogich; działalność
>charytatywna oraz (to może być nieco kontrowersyjne) dążenie do swoistej równowagi społecznej między
>ludźmi o różnych światopoglądach; różnych poglądach politycznych i tak dalej i tak dalej (aspekt
>przekazania miłości etc etc).
>Gdybym patrzył na Kościół oczami wyłącznie antyklerykała; postrzegającego Kościół jako instytucję
>oddziaływującą negatywnie na społeczeństwo; to mogłaby to być w szczególności postawa taka, że
>chciałbym żeby instytucja Kościoła była mniej skażona negatywnymi zjawiskami (a przykład pedofilią
>wśród księży).
>Tym samym zmierzam do tego, że nawet będąc antyklerykałem można popierać działania reformatorskie w
>ramach Kościoła.
>Z drugiej strony Kościół jako pewna instytucja (struktura organizacyjna) nie jest tworem doskonałym
>i w związku z tym co do zasady powinien być on otwarty na wprowadzanie zmian które powodowałyby to
>by jego działalność była coraz lepsza (w systemach jakości nazywa się to: zasada ciągłego
>doskonalenia / "uwagi doskonalące").
>Reasumując: spojrzenie na potrzeby zmian w Kościele postrzegam w kategoriach dążenia do tego by
>struktura ta stawała się lepsza i by przekładało się to na korzystniejsze relacje w szeroko
>rozumianym życiu społecznym.
>Zapraszam do wyrażania refleksji w tym obszarze.
>-----------------

Jak miłosierny Bóg, który jest dobry, mógłby osądzić kogos, podkreślam to szczególnie - NORMALNEGO?

No nie da się,

podpisano
wróg ojczyzny,
ale bardziej Drobnera.
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>Dostrzegasz różnicę pomiędzy "K"ościołem "k"ościołem?
--------------------
"Kościół" - wielką literą - oznacza instytucję religijną lub wspólnotę wiernych, a nie budynek.
"kościół" - małą literą - oznacza budynek sakralny, czyli miejsce kultu.
I cóż z tego wynika?


> Podobno jak się nie dbale modlisz to już popełniasz grzech. Ja kiedyś nie chodziłem do kościoła
> przez 1 rok, i myślisz że taki grzesznik jak ja dostałby rozgrzeszenie?
----------------------------
Nie znam odpowiedzi na te pytania.
Natomiast odpowiedzi teologów w tym zakresie nie stanowią dla mnie autorytetu.

S pozdravem

Zwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia fizyczne

Dzień bez GPT to dzień stracony.

haish (2904 punktów)

>> Podobno jak się nie dbale modlisz to już popełniasz grzech. Ja kiedyś nie chodziłem do kościoła
>> przez 1 rok, i myślisz że taki grzesznik jak ja dostałby rozgrzeszenie?
>----------------------------
>Nie znam odpowiedzi na te pytania.
>Natomiast odpowiedzi teologów w tym zakresie nie stanowią dla mnie autorytetu.

W kwestji modlitwy - rozumna modlitwa jest swego rodzaju automotywacją
na przykład;
1.1. W imię Boga Miłosiernego, Miłującego.

1.2. Chwała Bogu, Panu światów.

1.3. Miłosiernemu i Miłującemu,

1.4. Władcy Dnia Sądu.

1.5. Tylko Ciebie czcimy i tylko Ciebie prosimy o pomoc.

1.6. Prowadź nas drogą prostą,

1.7. drogą tych, których obdarzyłeś Swoimi błogosławieństwami, a nie tych, którzy zasłużyli na Twój gniew, ani tych, którzy zbłądzili.

To jest tłumaczenie na język polski I Sury Koranu - tekstu napisanego wiele lat temu, a mimo to te słowa są nadal aktualne i nie stanowi żadnego problemu wnioskowanie na ich podstawie że Jedyny , miłosierny i miłujący to ten do którego jesteśmy podobni rozumnością, rozumność pozwala nam odróżniać(od osądzać) właściwe od niewłaściwego - i tak dalej.

W kwestji rozgrzeszania - od sądzenia jest Bóg a nie człowiek, więc rozgrzeszanie to absurd.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365