 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-04-2026 19:35 | haish (2909 punktów) | Kwantowe proroctwo | www.money.(*)-opinia-7276568745572640a.html"W sumie duża zagadka, ale najważniejsze jest to, że Zondacrypto nie ma dostępu do tych potężnych pieniędzy. Będzie miał ten dostęp każdy, kto odgadnie klucz prywatny do portfela. Tutaj wchodzą do gry komputery kwantowe. Od dawna mówi się o tzw. Q day, czyli dniu Q, kiedy to komputery kwantowe będą mogły odgadnąć prywatny adres/klucz portfela krypto. Martwe portfele z kryptowalutami Twierdzi się, że na początku lat 30. XXI wieku powstaną już tak potężne komputery kwantowe, które będą mogły złamać klucz w ciągu kilkunastu minut. Jestem przekonany, że w wielu laboratoriach, w których pracuje się nad komputerami kwantowymi, dąży się do odczytania kluczy uśpionych portfeli. Można sobie wyobrazić, jaki majątek zdobędzie ktoś, kto będzie potrafił to zrobić... Może więc prezes Kral zaproponuje twórcom komputerów kwantowych 30 proc. martwego portfela za odgadnięcie klucza? Lepiej zapłacić 100 mln dol. i mieć 240 mln niż mieć portfel 340 mln dol., do którego nie ma dostępu. Może obecnie dostępne komputery kwantowe przeznaczone jedynie do odgadnięcia klucza potrafią to zrobić nie w kilkanaście minut, ale na przykład w pół roku? A przy okazji - radzę sprawdzać listę uśpionych portfeli. Jeśli nagle okaże się, że ich liczba szybko zacznie maleć, to będzie znaczyło, że dzień Q nastąpił, a bitcoin i spółka warte są okrągłe zero, bo będzie można je po prostu ograbić. Mówi się, że tylko jedna trzecia portfeli jest zagrożona, ale radzę postawić się w sytuacji osoby, która ma portfel bitcoinów (lub innej krypto) i dowiaduje się, że można jej ten portfel ukraść. Jeśli liczba zaniepokojonych będzie rosła, to wartość krypto będzie asymptotycznie dążyła do zera."  I nareszcie mamy miarodajną metodę weryfikującą rewelacje medialne odnośnie komputerów 'kantowych'. Wystarczy obserwować to co dzieje się z 'martwymi portfelami' - gdy takowe zaczną znikać, lub 'ożyją' będzie to jakimś wyznacznikiem postępu w dziedzinie maszyn kwantowych, gdy sytuacja pozostanie bez zmian będzie to świadczyć o tym, że maszyny kwantowe to tylko idea poza zasięgiem technologicznym ludzkości. I druga strona medalu ożywienie 'martwych portfeli' będzie końcem wirtualnych aktywów.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Murdoch_13 (1467 punktów) | > I nareszcie mamy miarodajną metodę weryfikującą rewelacje medialne odnośnie komputerów 'kantowych'.> Wystarczy obserwować to co dzieje się z 'martwymi portfelami' - gdy takowe zaczną znikać, lub> 'ożyją' będzie to jakimś wyznacznikiem postępu w dziedzinie maszyn kwantowych, gdy sytuacja> pozostanie bez zmian będzie to świadczyć o tym, że maszyny kwantowe to tylko idea poza zasięgiem> technologicznym ludzkości.Uśpione adresy to w zdecydowanej większości portfele bez transakcji wychodzącej, a do takich nie można zastosować kwantowego algorytmu faktoryzacji (nieujawniony klucz publiczny). Rzekomy adres Krala też taki jest, więc tutaj algorytm kwantowy nic nie da. Tutaj lista największych uśpionych adresów (nieruszane co najmniej 10 lat): bitinfocha(*)ant_10y-bitcoin-addresses.htmlSą takie z transakcją wychodzącą, ale w zdecydowanej mniejszości. .
|
|
 | | haish (2909 punktów) | > >I nareszcie mamy miarodajną metodę weryfikującą rewelacje medialne odnośnie komputerów 'kantowych'.> >Wystarczy obserwować to co dzieje się z 'martwymi portfelami' - gdy takowe zaczną znikać, lub> >'ożyją' będzie to jakimś wyznacznikiem postępu w dziedzinie maszyn kwantowych, gdy sytuacja> >pozostanie bez zmian będzie to świadczyć o tym, że maszyny kwantowe to tylko idea poza zasięgiem> >technologicznym ludzkości.> Uśpione adresy to w zdecydowanej większości portfele bez transakcji wychodzącej, a do takich nie można zastosować kwantowego algorytmu faktoryzacji (nieujawniony klucz publiczny). Rzekomy adres Krala też taki jest, więc tutaj algorytm kwantowy nic nie da.> Tutaj lista największych uśpionych adresów (nieruszane co najmniej 10 lat):> bitinfocha(*)ant_10y-bitcoin-addresses.html> Są takie z transakcją wychodzącą, ale w zdecydowanej mniejszości.Skoro do szukania i dekryptyzacji adresów, portfeli, loginów i haseł używana będzie metoda i maszyny 'kwantowe'(przy założeniu, że ta technologia stanie się osiągalną dla ludzkości rzeczywistością) - to biznes na kryptowalutach dobiegnie końca. A posiadaczom, pozostaną co najwyżej zrzuty ekranu komputera, - za takie graficzne obrazki nikt nie da przysłowiowego 'złamanego grosza'. Nawet obecnie stworzenie takowej grafiki nie przedstawia żadnego problemu dla przeciętnego użytkownika pc, lub laptopa.  Lobby spekulantów lansuje inwestycje w kryptowaluty, a lobby naukowców lansuje technologię komputreów 'kwantowych'.
|
|
|  | | Murdoch_13 (1467 punktów) | Adresy bitcoinowe, z których nigdy nie wydano środków, są kwantowo odporne, bo to tylko hash klucza publicznego.
Żeby cokolwiek złamać algorytmem Shora, komputer kwantowy musiałby mieć na wejściu pełny klucz publiczny, a ten upublicznia się dopiero w momencie, gdy coś z adresu wysyłasz.
Dopóki siedzisz cicho i nic nie ruszasz - jesteś bezpieczny.
Jak wydajesz to wysyłasz resztę na nowy, nieużywany adres (oprogramowanie portfela zazwyczaj robi to automatycznie) - też jesteś bezpieczny.
Problem dotyczy tylko adresów, z których ktoś już coś wydał, a wciąż są jakieś środki.
Bo wtedy klucz pub jest publiczny w sensie dosłownym, leży sobie na blockchainie.
Ale i tu branża ma dobre rozwiązania: albo nowy konsensus sieciowy po prostu zamraża/unieważnia takie adresy,
albo zostawia je jako słodka nagroda dla tego, kto faktycznie zbuduje działający komputer kwantowy.
Na zasadzie: "Brawo, oto twoja nagroda, zasłużyłeś" - to w sumie też moim zdaniem byłoby ok
.
|
|
| |  | | haish (2909 punktów) | >Adresy bitcoinowe, z których nigdy nie wydano środków, są kwantowo odporne, bo to tylko hash klucza publicznego. >Żeby cokolwiek złamać algorytmem Shora, komputer kwantowy musiałby mieć na wejściu pełny klucz publiczny, a ten upublicznia się dopiero w momencie, gdy coś z adresu wysyłasz. >Dopóki siedzisz cicho i nic nie ruszasz - jesteś bezpieczny.
To jest stan na dziś, zaś stan na dziś 'kwantowe' nie gwarantuje przy siedzeniu po cichu i w odosobnieniu bezpieczeństwa. Dzieje się tak dlatego, że twoje dane nawet te bardzo poufne i chronione są dostępne w sieci i z sieci.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|