.
Piotr Boliński
56 lat temu zmarł Michał Kalecki. Ekonomista, którego świat docenił bardziej niż własny kraj.▪️Zanim John Maynard Keynes stał się ikoną, Kalecki już wiedział, jak działa kapitalizm. Joan Robinson ujęła to bez ogródek: odkrył Ogólną teorię przed Keynesem. Różnica? Kalecki nie uciekał w abstrakcję. Widział klasy społeczne, konflikt interesów i realną władzę w gospodarce.
▪️Rozbił jeden z najtrwalszych mitów ekonomii: to nie oszczędności tworzą inwestycje. To inwestycje tworzą oszczędności. Proste. Niewygodne. Wciąż ignorowane.
▪️Jego "Polityczne aspekty pełnego zatrudnienia" to zimny prysznic dla naiwnych: problemem nie jest to, że pełne zatrudnienie się "nie da". Problem w tym, że nie wszystkim się opłaca. Silny pracownik to słabsza kontrola kapitału.
▪️Wspólnie z Ludwikiem Landau budował podstawy nowoczesnej analizy gospodarki. Doradzał rządom. Pracował dla instytucji międzynarodowych. To nie był teoretyk od tablicy - to był analityk realnego świata.
▪️Badał wszystko: kapitalizm, gospodarki planowe, kraje rozwijające się. Dziś nazwalibyśmy to interdyscyplinarnością. Wtedy to była po prostu odwaga myślenia.
▪️I teraz najważniejsze. Kalecki nadal ma rację - bez popytu nie ma wzrostu:
- płace to fundament, nie problem,
- państwo musi inwestować,
- deficyt to narzędzie, nie herezja.
▪️Na świecie? Czytany i cytowany.
W Polsce? Często przemilczany.
Przypadek? Niekoniecznie.
Bo Kalecki jest niewygodny. Podważa wygodne historie o "samoregulującym się rynku".
Pokazuje, że gospodarka to nie tylko liczby - to także władza.I właśnie dlatego warto go dziś czytać.
www.facebo(*)mZJ9kVT23Yl&id=100092356420462