 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-08-2007 23:50 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Nowy język polski? | Co to, u diabła dwurogiego, znaczy? Może tworzy się nowy język polski, lansowany coraz nachalniej i coraz mniej potępiany?
Wzrasta w Racjonaliście lawinowo liczba postów, pisanych z kompletną pogardą dla zasad ortografii i gramatyki. Zanikają duże litery otwierające zdania, wszelkie znaki interpunkcyjne i diakrytyczne, znikają litery typowo polskie - długo by można wymieniać zestaw grzechów.
Moderatorzy nie moderują - rozumiem, że nie są już w stanie, wobec zalewu tej quasi-polszczyzny.
Czyżbyśmy mieli się pogodzić z arogancją i bezczelnością niedouków, wmawiających nam własne wady jako efekt dopuszczalnej swobody?
I nie ma do rzeczy nic ewentualna "zagranica", bo jeśli ja mam w komputerze zestaw znaków arabskich i chińskich, nie mówiąc o greckich, cyrylicy i hebrajskich - w takim razie nawet z Manili i Bombaju można pisać po polsku - o ile się chce i potrafi.
Proponuję na początek wprowadzić zasadę, egzekwowaną przez moderatorów: za każdy błąd minus jeden punkt. I wpisywać to pod postem na czerwono. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| O'Connor (233 punktów) | > Proponuję na początek wprowadzić zasadę, egzekwowaną >przez moderatorów: za każdy błąd minus jeden punkt. I >wpisywać to pod postem na czerwono.
Znaczy się: czasy cenzury nadeszli. Wytykać, dbać, uważać. Nie treść ważna, ale forma w połączeniu z treścią. Kompozyt, który będzie świadczył, że mamy do czynienia z osobą nie tylko myślącą, ale i dbającą o formę przekazu. Nareszcie się zaczęło na dobre i w Racjonaliście. Postuluję powołanie Komisji Czystości Języka. Dyslektycy i luzaki -precz !!! Forma, forma u(UMLAUT)ber alles.
|
|
 | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | >>wpisywać to pod postem na czerwono. >Znaczy się: czasy cenzury nadeszli.
Do teatru, jeśli chodzisz, to w dresie?
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
|  | | O'Connor (233 punktów) | >>>wpisywać to pod postem na czerwono. >>Znaczy się: czasy cenzury nadeszli. > Do teatru, jeśli chodzisz, to w dresie? > Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
Zdarzało się i w dresie. Może nie do "Słowackiego", ani "Starego", ale na występy teatrów ulicznych na Błoniach (Kraków) -owszem. Teatr, jako "Świątynia Sztuki", co ? Dyskusja na Racjonaliście, jako "Świątynia Retoryki i Poprawnego Stylu" ? Zobacz kiedyś też inne formy. Na niektórych spektaklach w Teatrze Stu, facet ubrany w garnitur i krawat wygląda jak IT. Podsumowując: albo porównanie było do niczego, albo inaczej rozumiemy teatr.
Pozdrawiam,
Piotr
|
|
| |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | >Teatr, jako "Świątynia Sztuki", co ? Dyskusja na Racjonaliście, jako "Świątynia Retoryki i Poprawnego Stylu" ? O - to, to!
>Podsumowując: albo porównanie było do niczego, albo inaczej rozumiemy teatr. Porównanie było w porządku, załapałeś, o co mi chodziło.
>Dyskusja na Racjonaliście, jako "Świątynia Retoryki i Poprawnego Stylu" ? Przede wszystkim "dyskusja na forum jako forma komunikacji inna niż rozmowa przez komunikator," "poprawność językowa jako element kultury wypowiedzi," "internet w roli medium edukacyjnego".
Zauważ, że forum pozwala na dłuższą pracę nad wypowiedzią. Można poprawić literówki, interpunkcję, ortografy, wyciąć niepotrzebne cytowanie. Niestety, forumowicze tego nie robią, ponieważ: nie wiedzą, z kim rozmawiają, nie wiedzą jakie korzyści daje dobry styl i forma, często nie wyszli z piaskownicy.
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
| | |  | | O'Connor (233 punktów) |
> Zauważ, że forum pozwala na dłuższą pracę nad wypowiedzią. Można poprawić literówki, interpunkcję, ortografy, wyciąć niepotrzebne cytowanie. Niestety, forumowicze tego nie robią, ponieważ: nie wiedzą, z kim rozmawiają, nie wiedzą jakie korzyści daje dobry styl i forma, często nie wyszli z piaskownicy.
Masz rację. Często jednak dyskusja przekształca się wtedy w wymianę grzecznych i poprawnych listów. Nie zawsze jest na to czas -wymiana postów przebiega zbyt szybko. Moja odpowiedź na apel Zbysława Śmigielskiego wynikała z czego innego: robienie tabelek, czy wykazów (nawet podkreślanie na czewono) które będą wykazywały błędy pisowni -"zdusi" wielu autorów. Nawet mając rację, co do treści dyskusji, nie będą mieli odwagi ich zaprezentować. Nie wykluczam też, że mogę się mylić. Może będzie tak, że dyskutanci zostaną zmotywowani takimi tabelkami do pracy nad stylem i ortografią. Może... Ja w to nie wierzę. Pozdrawiam, Piotr
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Tylko praktyka czyni mistrza, tylko praktyka...
|
|
| | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | >Często jednak dyskusja przekształca się wtedy w wymianę grzecznych i poprawnych listów. Listów, zawierających spójne treści, poprawnie i precyzyjnie sformułowane.
>Nie zawsze jest na to czas - wymiana postów przebiega zbyt szybko. Festina lente. Dyskusja to nie wyścigi. Można grać w szachy na czas, ale to nie to samo.
>Moja odpowiedź na apel Zbysława Śmigielskiego wynikała z czego innego: robienie tabelek, czy wykazów (nawet podkreślanie na czewono) które będą wykazywały błędy pisowni -"zdusi" wielu autorów. Ja również nie jestem za budowaniem pręgierza. Uważam jednak, że lepsza znajomość języka pozwala jaśniej formułować myśli, co zapobiega nieporozumieniom. Łatwiej również zawrzeć jakiś przekaz "między wierszami."
>Nawet mając rację, co do treści dyskusji, nie będą mieli odwagi ich zaprezentować. Można znaleźć jakiś sposób, by nie urazić tych, którzy się starają. Jeśli jednak widać, że komuś nie chce się nawet wyciąć cytowania, to chyba nie warto zawracać sobie gitary. Z drugiej strony zdarzają się osoby piszące poprawnie komentarze o wątpliwej wartości merytorycznej.
>Nie wykluczam też, że mogę się mylić. Może będzie tak, że dyskutanci zostaną zmotywowani takimi tabelkami do pracy nad stylem i ortografią. Może... Ja w to nie wierzę. Są tacy, których uwaga nie boli i motywuje. Widać to na forum.
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Znaczy się: czasy cenzury nadeszli. Wytykać, dbać, uważać. Nie treść ważna, ale forma w połączeniu z treścią.
Po jakiego diabła więc pijasz z czystych szklanek? Tak czy owak herbatę masz w nich lub kawę. A że smakują jak zupa?
I nie odróżniasz swobody od anarchii? I mózgu od wymoczonego chleba?
|
|
|  | | O'Connor (233 punktów) | >>Znaczy się: czasy cenzury nadeszli. Wytykać, dbać, uważać. Nie treść ważna, ale forma w połączeniu z treścią. > Po jakiego diabła więc pijasz z czystych szklanek? Tak czy owak herbatę masz w nich lub kawę. A że smakują jak zupa? > I nie odróżniasz swobody od anarchii? I mózgu od wymoczonego chleba?
Coś mi się wydaje, że nie do końca zrozumiałeś sens wypowiedzi. Trudno. Postaram się prościej: 1. Cytat: "Proponuję na początek wprowadzić zasadę, egzekwowaną przez moderatorów: za każdy błąd minus jeden punkt. I wpisywać to pod postem na czerwono." Komentarz: Proponujesz jakieś szkolne zabawy: oceny, punkty. Jak to ma wyglądać? Nie używa myślników, (na czerwono wężykiem), zaczyna zdanie od "I", (spójnik) ?
2. Cytat: "Czyżbyśmy mieli się pogodzić z arogancją i bezczelnością niedouków, wmawiających nam własne wady jako efekt dopuszczalnej swobody?" Komentarz: Gratuluję wielokrotnej osobowości. Miło z kimś pogadać, kiedy brak dostępu do sieci.
3. Cytat: " Moderatorzy nie moderują - rozumiem, że nie są już w stanie, wobec zalewu tej quasi-polszczyzny."
Komentarz: "Quasi-polszczyzna". Ryzykowny twór. Można dostać punkty ujemne.
4. Bez cytatu: sprawdź ile zrobiłeś błędów stylistycznych i interpunkcyjnych w swojej krótkiej wypowiedzi: "Tak czy owak herbatę masz w nich lub kawę. A że smakują jak zupa?" 5. Cytat: "I nie odróżniasz swobody od anarchii? I mózgu od wymoczonego chleba?" Komentarz: No, "pojechałeś". Cienka, czerwona linia. Coś mi to pachnie ideologią KRK; jak korzystać z wolności.
Podsumowanie: Nie postuluję lekceważenia dla języka polskiego. Twierdzę tylko, że należy się zastanowić nad puryzmem językowym w dyskusjach. Nadgorliwość jest "be". Szczególnie, kiedy samemu się nie uważa na styl i zasady pisowni. Efekt jest komiczny.
Pozdrawiam, Piotr
P.S.
Jeżeli poszukasz błędów w mojej wypowiedzi to sądzę, że je tam znajdziesz. Tylko, że to nie ja proponuję restrykcje za pisownię. P
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>1. Cytat: "Proponuję na początek wprowadzić zasadę, egzekwowaną przez moderatorów: za każdy błąd minus jeden punkt. I wpisywać to pod postem na czerwono." >Komentarz: Proponujesz jakieś szkolne zabawy: oceny, punkty.
Cóż, tylko proponuję.
>Podsumowanie: Nie postuluję lekceważenia dla języka polskiego. Twierdzę tylko, że należy się zastanowić nad puryzmem językowym w dyskusjach. Nadgorliwość jest "be". Szczególnie, kiedy samemu się nie uważa na styl i zasady pisowni. Efekt jest komiczny.
Nie postulujesz lekceważenia, a cały twój post stanowi lekceważenia wyraz. Potępiasz nadgorliwość w wytykaniu błędów, natomiast tolerujesz nadmiar tych błędów. Taka logika jest dla mnie niedosiężna.
Twierdzisz, że poczyniłem błędy stylistyczne i pogwałciłem zasady pisowni? Jeśli przykładem mają być przytoczone dwa moje zdania, to jestem ślepy. Albo używasz straszaka.
Podsumowanie: wykazałeś się dostateczną znajomością języka, nie pojmuję więc motywu twej tolerancji dla tych, którzy go wypaczają. Może to też - komizm?
|
|
| | |  | | O'Connor (233 punktów) | > Nie postulujesz lekceważenia, a cały twój post stanowi lekceważenia wyraz. Potępiasz nadgorliwość w wytykaniu błędów, natomiast tolerujesz nadmiar tych błędów. Taka logika jest dla mnie niedosiężna.
"Racjonalistę" obserwuję od kilku lat. Czytam posty wielu ludzi, którzy wypowiadają się czasem z naruszeniem podstawowych zasad pisowni, ale reprezentują często wysoki poziom wiedzy i logiki. Nie jestem w stanie osądzić, czy wynika to z ich niedbałości, dysleksji, czy w końcu braków w wykształceniu polonistycznym. Moim zdaniem wprowadzenie ocen za pisownię -zahamuje w jakimś stopniu Ich kreatywność, czy aktywność na tym, tutaj -portalu. Wyobraź sobie człowieka, który bierze udział w dyskusji (bywa, że wypowiedzi są co kilka minut) i każdy swój post sprawdza ze słownikiem. Obojętne: papierowym, czy elektronicznym. Bardzo dokładnie sprawdza, bo bywa przecież, że "Word", czy "Open Office" proponuje bzdury. Wiele osób, nie będąc pewnym pisowni, a mając pewność, że błędy ukażą się na czerwono -nie zdecyduje się na opublikowanie wypowiedzi. Nawet będąc merytorycznie silni. Taka to logika.
> Twierdzisz, że poczyniłem błędy stylistyczne i pogwałciłem zasady pisowni? Jeśli przykładem mają być przytoczone dwa moje zdania, to jestem ślepy. Albo używasz straszaka.
Nie, nie używam straszaka. Będąc zaangażowanym w dyskusję, nie zwracasz uwagi na przecinki. To taki sam błąd, jak ortograficzny. Ja mam odwrotnie -daję za dużo przecinków, niż to potrzebne -to też są błędy. Każdy ma jakieś wady.
> Podsumowanie: wykazałeś się dostateczną znajomością języka, nie pojmuję więc motywu twej tolerancji dla tych, którzy go wypaczają. Może to też - komizm?
Myślę, że powyżej przedstawiłem powody mojej tolerancji.
Pozdrawiam,
Piotr
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | > Czytam posty wielu ludzi, którzy wypowiadają się czasem z naruszeniem podstawowych zasad pisowni, ale reprezentują często wysoki poziom wiedzy i logiki. Nie jestem w stanie osądzić, czy wynika to z (...) braków w wykształceniu polonistycznym. >Moim zdaniem wprowadzenie ocen za pisownię -zahamuje w jakimś stopniu Ich kreatywność, czy aktywność na tym, tutaj -portalu. >Wyobraź sobie człowieka, który bierze udział w dyskusji (bywa, że wypowiedzi są co kilka minut) i każdy swój post sprawdza ze słownikiem. (...) Wiele osób, nie będąc pewnym pisowni, a mając pewność, że błędy ukażą się na czerwono -nie zdecyduje się na opublikowanie wypowiedzi. Nawet będąc merytorycznie silni.
Lekką ręką wprowadzasz dwa przeciwstawne pojęcia: "wysoki poziom wiedzy i logiki" oraz "braki w wykształceniu". Jedno nie idzie w parze z drugim. Ów wysoki poziom oznacza też umiejętność jego przekazania, co nie jest możliwe bez wiedzy o języku. Stąd "braki w wykształceniu".
> Będąc zaangażowanym w dyskusję, nie zwracasz uwagi na przecinki.
Jeśli w którymś z tych dwu moich zdań można by dołożyć przecinek, byłoby to dopiero błędem.
Na koniec, dla jasności: najbardziej uczone i słuszne tezy, przedstawione błędnym językiem, są równie błędne. I nie jest to tylko moje zdanie. Mógłbym przedstawić całą listę uczonych wszelakich "branż", którzy nie wyobrażają sobie dopuszczalności braków tyczących języka. Przeciwnie: im wyższy "poziom wiedzy i logiki", tym większy szacunek dla języka, czyli tym mniejsze "braki w wykształceniu".
Przemyśl to wszystko jeszcze raz, Piotrze.
|
|
| | | | |  | | O'Connor (233 punktów) | Zbysławie Pozwól, że jednak nie zgodzę się z niektórymi Twoimi stwierdzeniami. > Lekką ręką wprowadzasz dwa przeciwstawne pojęcia: "wysoki poziom wiedzy i logiki" oraz "braki w wykształceniu". Jedno nie idzie w parze z drugim. Ów wysoki poziom oznacza też umiejętność jego przekazania, co nie jest możliwe bez wiedzy o języku. Stąd "braki w wykształceniu".Kazuistyczny Zbysławie ! Nie ! Z "wysokiego poziomu wiedzy i logiki" (oderwane od kontekstu brzmi idiotycznie -mea maxima...  ) nie wynika wniosek, że osoba posiadająca takie przymioty, posiada również umiejętności formowania swoich opinii w poprawne językowo wypowiedzi. Znam całkiem dobrych elektroników, którzy nie potrafią sklecić kilku poprawnych zdań. Wiedza u nich ogromna, logika, z racji dziedziny -też, a jeden z drugim bidoczyna pisze do mnie, że : "chciałby se kupić używanego Forda". I co ? On nie może dyskutować na forach ? Przecież "Racjonalista" to również dział zajmujący się nauką. Używając stwierdzenia "braki w wykształceniu", specjalnie dodałem "polonistycznym". Niezgrabne, ale w pełni oddaje sens idei, którą chciałem przekazać. Wątpię, że nie zrozumiałeś. > > Będąc zaangażowanym w dyskusję, nie zwracasz uwagi na przecinki.> Jeśli w którymś z tych dwu moich zdań można by dołożyć przecinek, byłoby to dopiero błędem.Sprawdzę. Zasiałeś we mnie wątpliwości, czy przed "czy" , "że" -zawsze należy stawiać przecinki. > Na koniec, dla jasności: najbardziej uczone i słuszne tezy, przedstawione błędnym językiem, są równie błędne.Nie. Zdanie "Ziemia jest planetą" jest równie prawdziwe, jak zdanie: "ziemia jezd planetom". Może i mniej zrozumiałe, ale prawdziwe. Jeżeli posłużyłeś się cytatem to sądzę, że dotyczy on błędów merytorycznych. > I nie jest to tylko moje zdanie.Dyskutując z Tobą, interesuje mnie właśnie tylko Twoje zdanie. Podpierając się autorytetem innych, używasz dość popularnego zabiegu: "Argumentum ad verecundiam". Wybacz łacińskie wymądrzanie, ale to (podpieranie się), to jedna z rzeczy, które mnie drażnią. > Przemyśl to wszystko jeszcze raz, Piotrze.To się nazywa, jak mi się wydaje, "próba sprowadzenia dyskusji do relacji: "dorosły -dziecko". Taki sobie zabieg. Czasem się sprawdza, a czasem nie. Polecam lektury związane z analizą transakcyjną. Tu na początek: pl.wikipedia.org/wiki/Analiza_transakcyjnaMimo to -przemyślę. Na koniec powtórzę: jestem zwolennikiem poprawnej polszczyzny, ale nie zgadzam się na jakieś wytykanie błędów językowych osobom, które z różnych powodów, robią takie błędy. Dopóki rozumiem sens Ich wypowiedzi, dotąd jest OK. Pozdrawiam, Piotr
|
|
| | | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | > Z "wysokiego poziomu wiedzy i logiki" (...) nie wynika wniosek, że osoba posiadająca takie przymioty, posiada również umiejętności formowania swoich opinii w poprawne językowo wypowiedzi. Nie wynika jedynie wówczas, gdy osoba ta jest nazbyt leniwa i ma nazbyt wysokie mniemanie o sobie, jest bowiem przekonana, iż jego kompetencje równoważą, a nawet przeważają braki. Jest to czyste zarozumialstwo. Wspomniałem o autorytetach różnych nauk w tym celu, by ci uświadomić, że można pogodzić jedno z drugim, zyskując właśnie na autorytecie. Może jestem przewrażliwiony, ale "wysokiego poziomu" elektronik, przyłapany na ignorancji i lekceważeniu języka, w moim pojęciu natychmiast traci ów "wysoki poziom". Z przywołanych wyżej przyczyn. > Nie. Zdanie "Ziemia jest planetą" jest równie prawdziwe, jak zdanie: "ziemia jezd planetom". Może i mniej zrozumiałe, ale prawdziwe. Nieprawdziwe, bo niepoprawne. Ale tu byłby potrzebny wywód semantyczny. > > Przemyśl to wszystko jeszcze raz, Piotrze.> To się nazywa, jak mi się wydaje, "próba sprowadzenia dyskusji do relacji: "dorosły -dziecko". Taki sobie zabieg.> Mimo to - przemyślę. Dziękuję i proszę o wybaczenie. > pl.wikipedia.org/wiki/Analiza_transakcyjna Unikam wikipedii na rzecz bardziej ścisłych prac, szczególnie językowych. Zresztą w ogóle unikam. > Dopóki rozumiem sens Ich wypowiedzi, dotąd jest OK. Oraz dopóki nie bolą zęby. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | | O'Connor (233 punktów) | Zbysławie
Mam wrażenie, że czas już kończyć ten wątek. Nie przekonamy się wzajemnie do swoich racji i może to dobrze.
Proszę jednak o odpowiedź, ważną dla mnie, bo czytam przecież inne Twoje wypowiedzi w różnych wątkach "Racjonalisty".
> Może jestem przewrażliwiony, ale "wysokiego poziomu" elektronik, przyłapany na ignorancji i lekceważeniu języka, w moim pojęciu natychmiast traci ów "wysoki poziom". Z przywołanych wyżej przyczyn.
Czy rzeczywiście należy deklasować kogoś, tylko z powodu popełnianych przez niego błędów językowych ? Przykład tego elektronika, był -moim zdaniem -najlepszym z możliwych. Po pierwsze: znam człowieka i wiem o Jego dorobku naukowym. Po drugie: potrafi przekazać swoją wiedzę studentom. Po trzecie: jak na faceta, który skończył ścisły przecież kierunek, całkiem ciekawie potrafi rozmawiać o filozofii i trochę o sztuce. Chyba nie jest dyslektykiem. Jemu się tylko (znowu moim zdaniem) nie chce.
Teraz pytanie: czy ten człowiek, poprzez błędy, które "sadzi" w mailach -traci wysoki poziom, jako fachowiec od układów scalonych i innych "szpejów" ? Czy umiejętnie przekazując wiedzę z tego zakresu -innym osobom- staje się -poprzez niestaranność językową- gorszym fachowcem ?
Pozdrawiam,
Piotr
|
|
| | | | | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | > ... pytanie: czy ten człowiek, poprzez błędy, które "sadzi" w mailach -traci wysoki poziom, jako fachowiec od układów scalonych i innych "szpejów" ? Czy umiejętnie przekazując wiedzę z tego zakresu -innym osobom- staje się -poprzez niestaranność językową- gorszym fachowcem ?> Pozdrawiam,> Piotr Odpowiedź jest, moim zdaniem, tak prosta, że aż oczywista - choć zapewne twoim zdaniem dowodzić będzie nieprzejednanej ortodoksji. Rzecz w tym, iż niestaranność, jak to określasz, w jednej dziedzinie, łatwo przenosi się na inne dziedziny. Stąd nigdy nie mogę być pewnym, czy ów świetny fachowiec, korzystając z mojej ignorancji, nie dopuści się podobnej niestaranności tam, gdzie się tego najmniej spodziewam. Dając mi jawny przykład tej niestaranności, znacznie prostszej do uniknięcia kosztem o wiele mniejszego wysiłku, aniżeli potrzebny do osiągnięcia poziomu fachowego, którym się chlubi - zarazem nie pozwala mi wierzyć w swoją rzetelność także i w tej fachowości. Powyższe zdanie jest bezbłędne, Piotrze, możesz się założyć, o co zechcesz. Wygrasz.
|
|
| | | | | | | | |  | | O'Connor (233 punktów) | Zbysławie
Dziękuję za odpowiedź. Znam już Twoje stanowisko w tej sprawie i nie zamierzam Cię dłużej przekonywać. Mam nadzieję, że będziemy się spierać (lub wspierać) w trakcie innych dyskusji.
Pozdrawiam,
Piotr
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | Uśmiech sie!
>Będąc zaangażowanym w dyskusję, nie zwracasz uwagi na przecinki. Panowie bydło, zdycha burmistrz, prosił, abyście jego mięsa nie jedli.
>To taki sam błąd, jak ortograficzny. Jak rzyć?
Pozdrawiam.
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
| | | | |  | | sukulent (2309 punktów) | > Panowie bydło, zdycha burmistrz, prosił, abyście jego mięsa nie jedli.Genialne ! Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| | | | |  | | DawidKarolkievitz (984 punktów) |
> Panowie bydło, zdycha burmistrz, prosił, abyście jego mięsa nie jedli.
Niewinny nie, wieszać.
Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
|
|
| Gosia (9452 punktów) |
> o ile się chce
O ile się chce, Zbysławie.O ile się chce...
A poza tym, to się czepiasz, bo do kanonu naszych narodowych cech dołączyły dysleksja, dysortografia, dysgrafia, dyskalkulia i diabli wiedzą jakie jeszcze "dys". Staliśmy się dysnarodem.
Pozdrawiam.
|
|
 | | IQ955 (2355 punktów) | >Staliśmy się dysnarodem. Gosiu, Ty, o ile wiem, jesteś lekarką. Czy możesz mi wystawić zaświadczenie, że jestem "dysfiskus"? Z góry dziękuję. O, przepraszam! zgury dzienkójem
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
|  | | Gosia (9452 punktów) |
>Gosiu, Ty, o ile wiem, jesteś lekarką. Nie wiesz.Kilkakrotnie na tym forum pisałam, że jestem pielęgniarką,lub (jak jeden z członków rządu nazwał moje koleżanki po fachu) stroną społeczną. >Czy możesz mi wystawić zaświadczenie, że jestem "dysfiskus"?
Niestety nie.Sama bym takie chciała.
> Z góry dziękuję. O, przepraszam! zgury dzienkójem
Ależ proszem bardzo.
Pozdrawiam.
|
|
 | | Tofik (5585 punktów) | Duże litery i przecinki to naprawdę nie jest problem, a jeśli chodzi o samą ortografię i znaki polskie to chociażby Mozilla poprawia wszystkie błędy.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| Jacek Krysztofik (1390 punktów) |
> Może tworzy się nowy język polski, lansowany coraz nachalniej i coraz mniej potępiany? W radiu i TV coraz rzadziej słyszy się poprawny język. Nawet ten nieszczęsny "dwutysięczny siódmy" nadal pokutuje. W czasopismach i gazetach też można spotkać błędy językowe.
> Czyżbyśmy mieli się pogodzić z arogancją i bezczelnością niedouków, wmawiających nam własne wady jako efekt dopuszczalnej swobody? Właśnie, jak to jest, że nie można komuś zwrócić uwagi wprost: "mówisz niepoprawnie." Zaraz okazuje się, że upominający jest nietolerancyjny itd.
> I nie ma do rzeczy nic ewentualna "zagranica", bo jeśli ja mam w komputerze zestaw znaków arabskich i chińskich, nie mówiąc o greckich, cyrylicy i hebrajskich - w takim razie nawet z Manili i Bombaju można pisać po polsku - o ile się chce i potrafi. W Firefoxie jest sprawdzanie pisowni, jeśli ktoś już rzeczywiście nie zna ortografii.
> Proponuję na początek wprowadzić zasadę, egzekwowaną przez moderatorów: za każdy błąd minus jeden punkt. I wpisywać to pod postem na czerwono. Ja proponuję ignorować posty, których autorzy jawnie leją na formę, która dla mnie jest wyrazem szacunku dla drugiej strony w dyskusji.
Osoby postronne, nie biorące udziału w dyskusji też mogą to czytać i niechcący nabrać złych nawyków.
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
 | | HRTEM | W radio i telewizji , a nie "w radiu i TV". Panie Purysto Językowy.... Czy to jeszcze efekt "dopuszczalnej swobody", czy już "arogancji i bezczelności"?
> W radiu i TV coraz rzadziej słyszy się poprawny język. Nawet ten nieszczęsny "dwutysięczny siódmy" nadal pokutuje. W czasopismach i gazetach też można spotkać błędy językowe. > Czyżbyśmy mieli się pogodzić z arogancją i bezczelnością niedouków, wmawiających nam własne wady jako efekt dopuszczalnej swobody?
|
|
|  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > W radio i telewizji , a nie "w radiu i TV". Zobacz: so.pwn.pl/lista.php?co=radio> Panie Purysto Językowy.... Bardzo mi miło, przemądrzały dyletancie. > Czy to jeszcze efekt "dopuszczalnej swobody", czy już "arogancji i bezczelności"? Z mojej strony użycie formy odmiennej wyrazu "radio" było dopuszczalną swobodą, gdyż jedna i druga forma są poprawne, a forma nieodmienna powoli wychodzi z użycia. Twoje czepianie się było wyrazem arogancji i bezczelności, ponieważ, nie mając wymaganej wiedzy, zarzucasz mi błąd. 
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
| |  | | HRTEM | Faktycznie... Uczyłem się języka polskiego dawno temu, kiedy jeszcze prof. Miodek mówił o "radio" w "telewizji". Pewnie dlatego nie rozumiem zawiłości nowej polszczyzny, używanej przez wykształconych polonistów w kulturalnej rozmowie, np. "get the f**k out". Ale pewnie się czepiam. Czy powinienem poniżej też wstawić jakiś cytat zawierający wyrażenie "a teraz wypierdalaj stąd", jako sugestią wobec mojego Kulturalnego Oponenta? > >W radio i telewizji , a nie "w radiu i TV".> Zobacz: so.pwn.pl/lista.php?co=radio> >Panie Purysto Językowy....> Bardzo mi miło, przemądrzały dyletancie.> >Czy to jeszcze efekt "dopuszczalnej swobody", czy już "arogancji i bezczelności"?> Z mojej strony użycie formy odmiennej wyrazu "radio" było dopuszczalną swobodą, gdyż jedna i druga forma są poprawne, a forma nieodmienna powoli wychodzi z użycia.> Twoje czepianie się było wyrazem arogancji i bezczelności, ponieważ, nie mając wymaganej wiedzy, zarzucasz mi błąd.>  > Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
| | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Uczyłem się języka polskiego dawno temu, kiedy jeszcze prof. Miodek mówił o "radio" w "telewizji". Kiedy zmienią się przepisy ruchu drogowego, czy posłużysz się podobną wymówką? " Panie władzo, kiedy zdałem na prawo jazdy, nie trzeba było cały rok jeździć z włączonymi światłami." > Pewnie dlatego nie rozumiem zawiłości nowej polszczyzny, używanej przez wykształconych polonistów w kulturalnej rozmowie, np. "get the f**k out". Kogo masz na myśli? > Ale pewnie się czepiam. Oczywiście. Znalazłeś w mojej wypowiedzi miejsce, gdzie chciałeś wsadzić szpilę, ale się nie udało. Dlatego nadal się czepiasz. Proponuję zamienić mikroskop elektronowy na lunetę. > Czy powinienem poniżej też wstawić jakiś cytat zawierający wyrażenie "a teraz wypierdalaj stąd", jako sugestią wobec mojego Kulturalnego Oponenta? Jeśli będzie pasować do sytuacji, bardzo proszę. Jeśli chcesz się dowiedzieć, co to był za obrazek i po co - zapraszam. 
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
| | | |  | |
| Jacek Krysztofik (1390 punktów) |  Nie mogłem się powstrzymać.
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
 | | estetka (708 punktów) |
Na wyzej wymieniony temat powstalo wiele juz publikacji, np 1.Zachowawczość polszczyzny śląskiej - na przykładzie fleksji tekstów scenicznych z drugiej połowy XIX wieku. W: "Prace Językoznawcze". T. 25: Studia historycznojęzykowe. Pod red. O. Wolińskiej. Katowice 1998, 2.Elementy gwarowe w twórczości scenicznej Piotra Kołodzieja. W: Śląsk w badaniach językoznawczych. Pogranicze językowo-kulturowe polsko-czeskie. Pod red. I. Nowakowskiej-Kempnej. Katowice 1994 3.Od szesnastowiecznych konstytucji sejmowych do współczesnej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - czyli o przeobrażeniach stylu prawno-urzędowego. W: Współczesne analizy dyskursu. Kognitywna analiza dyskursu a inne metody badawcze. Pod red. M. Krauz i S. Gajdy. Rzeszów 2005 4.Sztuka konwersacji w tekstach z XVII i XVIII wieku. W: Czas i konwersacja. Przeszłość i teraźniejszość. Pod red. M. Kity i J. Grzeni. Katowice 2006 5.M. Hawrysz: Język miejskiej wspólnoty Opola na przełomie XVII i XVIII wieku. Studium pragmalingwistyczne Księgi wójtowskiej. Wrocław 2003. W: "Język Polski" LXXXIV, 2004 6.J. Wronicz: Kazania cieszyńskie z XVIII wieku ks. Henryka Brauna. Tekst i analiza języka. Cieszyn - Kraków 2001. W: "Język Polski" LXXXII, 2002, z. 4 . . . jezeli ktos ma ochote na napisanie pracy naukowej o stanie jezyka polskiego na forum Racjonalista, to mysle, ze nie ma przeszkod. jezyk polski jak kazdy jezyk zywy ( w przeciwienstwie do jezyka martwego) zmienia sie i prawdziwa rola jezykoznawcy jest opisywanie tych zmian bez obrazania sie na istnienie faktu,( znanego i nieuniknionego od powstania pisma). rola nauczyciela jezyka ( nie dodam madrego, gdyz z zalozenia kazdy nauczyciel posiada madrosc nauczania) jest propagowanie regul i zasad poslugiwania sie jezykiem. rola pseudonauczycieli jest plucie, bicie, krzyki i temu podobne zachowanie na kazdy przejaw odmiennosci uzywania jezyka ( przykre jest i zenujace zwlaszcza, gdy pseudonauczyciel popelnia takze jezykowe potkniecia). nie, nie mam zadnych konstruktywnych rad... uwazam, ze sposob w jakim poslugujemy sie jezykiem swiadczy o nas, swiadczy o kazdym z nas. Jezeli ktos tutaj bywa ( refleksja przy okazji ogolna) to wlasnie dlatego, ze forum jest atrakcyjny pod wzgledem tematycznym. jezeli kots nadwyreza zasady zachowywania sie to istnieje regulamin, ktory pozwala gospodarzom na usuniecie ( zbanowanie- tez zupelnie nowe slowo, a wiec przejaw "nowego jezyka polskiego") dana osobe. ( a jednak konstruktywna rada  jezeli ktokolwiek chcialby zmienic regulamin moze debatowac z gospodarzami regulaminu a nie z uczestnikami na forum, ktore nie maja na regulamin wplywu. forum nie jest niczym wiecej jak pewnego rodzaju odbiciem stanu danego zjawiska, ktory juz istnieje w spoleczenstwie. Z jednej strony racjonalista chce ten fakt wykorzystac organizujac np sondy, a z drugiej strony ktos na tym samym forum chce uzyskac jakis nierealny obraz spoleczenstwa, ktore posluguje sie slownikowo-labolatoryjnym jezykiem polskiem... ( a moze wcale nie chce? moze to tylko pojedyncze glosy i to w dodatku osob, ktore wcale do PSR nie naleza? nie wiem... nie zglebilam problemu... domniemywam glosno....) 1. Lepiej, kiedy coś nie styka, Niż przebiegła erystyka. 2.Lepiej żabę cmoknąć w czoło, Niźli popaść w błędne koło. ( zaslyszane)
=chrzescijanstwo to platonizm dla biednych" - Nietzsche
|
|
|  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Na wyzej wymieniony temat powstalo wiele juz publikacji, Dzięki. Czy Twój pseudonim to żart? > jezyk polski jak kazdy jezyk zywy ( w przeciwienstwie do jezyka martwego) zmienia sie Na tym forum wygląda na ledwo żywy. Nawet nie na wózku inwalidzkim, tylko w hospicjum. Nie rozwija się, tylko umiera!> i prawdziwa rola jezykoznawcy jest opisywanie tych zmian bez obrazania sie na istnienie faktu, Nie wydaje mi się, żeby ktoś tutaj chciał się bawić w językoznawcę. Nam chodzi o wygodę i kulturę konwersacji. > Jezeli ktos tutaj bywa ( refleksja przy okazji ogolna) to wlasnie dlatego, ze forum jest atrakcyjny pod wzgledem tematycznym. [...] jezeli ktokolwiek chcialby zmienic regulamin moze debatowac z gospodarzami regulaminu a nie z uczestnikami na forum, ktore nie maja na regulamin wplywu. Nasze forum jest moderowane ortograficznie  Jest taki napis w lewym panelu na dole. > forum nie jest niczym wiecej jak pewnego rodzaju odbiciem stanu danego zjawiska, ktory juz istnieje w spoleczenstwie. Chyba się mylisz. > ktos na tym samym forum chce uzyskac jakis nierealny obraz spoleczenstwa, ktore posluguje sie slownikowo-labolatoryjnym jezykiem polskiem... Nie słownikowo-laboratoryjnym, tylko kulturalnie-poprawnym. > ( a moze wcale nie chce? moze to tylko pojedyncze glosy i to w dodatku osob, ktore wcale do PSR nie naleza? nie wiem... nie zglebilam problemu... domniemywam glosno....) Co z tego, czy należy do PSR, czy nie? > 1. Lepiej, kiedy coś nie styka, Niż przebiegła erystyka.> 2.Lepiej żabę cmoknąć w czoło, Niźli popaść w błędne koło. Wlazłeś między wrony, musisz krakać, jak one. Albert Camus:Całe nieszczęście ludzi płynie stąd, że nie mówią jasnym językiem.
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > Co to, u diabła dwurogiego, znaczy? Może tworzy się nowy język polski, lansowany coraz nachalniej i coraz mniej potępiany?Język jest istotą żywą. Niemniej by określić, czy się zmienia trzeba patrzeć na zjawisko statystycznie. > Wzrasta w Racjonaliście lawinowo liczba postów, pisanych z kompletną pogardą dla zasad ortografii i gramatyki. Zanikają duże litery otwierające zdania, wszelkie znaki interpunkcyjne i diakrytyczne, znikają litery typowo polskie - długo by można wymieniać zestaw grzechów.Najważniejsza sprawa, to czy w ten sposob post staje się nieczytelny, czy może myśl autora przeżywa bez szwanku. To jest przecież rola języka- komunikacja. > Moderatorzy nie moderują - rozumiem, że nie są już w stanie, wobec zalewu tej quasi-polszczyzny.> Czyżbyśmy mieli się pogodzić z arogancją i bezczelnością niedouków, wmawiających nam własne wady jako efekt dopuszczalnej swobody?Może chcesz zostać moderatorem językowym? Przekonałbyś sie, jak to wygląda. Przecież na każdy post z błędami możesz napisać odpowiedz na forum i nie potrzeba Ci do tego żadnych dodatkowych uprawnien. Co do niedouków  . > Proponuję na początek wprowadzić zasadę, egzekwowaną przez moderatorów: za każdy błąd minus jeden punkt. I wpisywać to pod postem na czerwono.Ciekawy pomysł. Do czego doprowadzi? Pozdrawiam
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Idziesz po prostu za daleko, sceptymucho, a co za dużo, to niezdrowo. W języku, jak w społeczeństwie, zbyt radykalne rewolucje kończą się najpierw chaosem, potem klęską.
Zmiany, oczywiście, zachodzą (patrz wyżej uwagi o "radiu" i "radio"). Sam nie jestem purystą, co nieraz udowodniłem w swych tekstach. Ale nie zamierzam też być samotnym myśliwym.
Ty sam udowodniłeś, że jeśli chcesz - potrafisz. Potępiam cię więc tym bardziej. Bo reguły pisowni istnieją po to, by ułatwić czytanie i rozumienie, zbytnie zaś od nich odstępstwo wprawdzie nie uniemożliwia, lecz znacznie utrudnia to zadanie. Jest poza tym świadectwem pychy i lekceważenia, jak słusznie zauważył Jacek Krzysztofik.
Liczę się z tym, oczywiście, że mogę w tej walce przegrać. Ale nie to, że wierzę, po prostu wiem, że zwolennicy anarchii także przegrają. Narozrabiają i przegrają.
Dowodów na to, że "nowy trend" prowadzi do nieporozumień, nie muszę przytaczać - jego zwolennicy zbyt często narzekają, że ich wypowiedzi zostały "źle zrozumiane", jakoby "wyjęte z kontekstu".
Cytat: "Kontekst winien być jak łysina - błyskotliwy i niczego do wyrwania".
Lepiej chyba popisać się znajomością czegoś, niżeli lekceważeniem.
|
|
|  | | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) |
> Cytat: "Kontekst winien być jak łysina - błyskotliwy i niczego do wyrwania".
Odpowiem też cytatem: "Wszystkie dobre maksymy istnieją w świecie; chybia się tylko w ich stosowaniu" (to Pascal)
> Lepiej chyba popisać się znajomością czegoś, niżeli lekceważeniem.
Oczywiście, że tak. Mnie też razi język pełen błędów (ot, zboczenie zawodowe...)
Pozdrawiam serdecznie...
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
> Ty sam udowodniłeś, że jeśli chcesz - potrafisz. Potrafię. Ok, będę pisał poprawnie. Pozdrawiam
|
|
| Jacoobs (59 punktów) | Niektórym ciężko błyszczeć bezbłędnymi tekstami, niektórzy są zbyt 'fajni' aby przejmować się takimi 'drobnostkami'. Nie obchodzi ich, lub też nie wiedzą o tym, iż poprzez poprawnie napisany tekst zyskują wiele szacunku. A dobrze jest mieć wysoką samoocenę, która rośnie wraz ze wzrostem szacunku innych.
|
|
| Mateusz (879 punktów) | Do tego tematu odnoszę się dość osobiście , ponieważ zawsze miałem(i niewątpliwie mam nadal) problemy z gramatyka i ortografią.Lecz ja nigdy nie chciałbym zasłaniać się jakąś żałosną dysfunkcją mózgu ,aby usprawiedliwić zwykłe lenistwo.To właśnie ono jest prawdziwą przyczyną tego intelektualnego staczania sie polskiej młodzieży. Nic więcej.Dziś dzieci od najmłodszych lat są wychowywane w duchu nadmiernej tolerancji dla nieudolności i nieuctwa.Napewno wielką rolę w propagowaniu złych wzorców odgrywają tu media. Czasami puszczają jakieś wyrywki z telewizji sprzed 20-30 lat ,udarzające jest to jak ówczesne władze dbały o język (porównanie rozmaitości słownictwa itp.).Może się mylę -posiadam tylko szczątkowe dane na temat tamtego okresu , więc z nikim nie będę się spierał na ten temat. Wg.mnie obecna oświata pracuje fatalnie(zdanie subiektywne). Dlaczego? Bo nauczyciele nie mają żadnej ,,rózgi na uczniów"-to jest główny powód,nie mówiąc już o tym , że często sami są niedouczeni(ale to raczej margines). Polski język staję się coraz bardziej ubogi i nasiąknięty angielskim.To smutne,ale prawdziwe. Jedyny ratunek w szkolnictwie.Reforma, reforma... > Proponuję na początek wprowadzić zasadę, egzekwowaną przez moderatorów: za każdy błąd minus jeden punkt. I wpisywać to pod postem na czerwono.Szybko wszedłbym na minus
|
|
| IQ955 (2355 punktów) | Panie Zbysławie: 1. Polecam wątek "Dyslektyk, czy analfabeta" (Oaza spokoju). 2. Jak naucza przemądry M.A.M. - OSTRACYZM! 3. Ktoś tu ma w stopce sentencję: "Nie polemizuj nigdy z idiotą, bo najpierw ściągnie cię na swój poziom, a potem pokona doświadczeniem" . 4. "Cózta z gupim bees godoł..." jak mawiał pewien wyjątkowo mądry gazda. 5. Nudzi się Panu?  P.S. Psiakrew, jak ja Pana rozumiem! Też czasem nie mogę zdzierżyć tej zarozumiałości nowopseudointeligenckiego chamstwa. Trzy dni temu zmarł jeden z moich profesorów - Franciszek Wesołowski (poza nienaganną polszczyzną - niemiecki, angielski, francuski, rosyjski, łacina, greka i hebrajski - pierwszych pięć - biegle! Słyszałem.) Był podobnego zdania, jak Pan, choć formułował to znacznie łagodniej. I nie mam watpliwości, że gdyby jakiś rodowity Niemiec, czy Francuz poprawił Mu błąd - zachowałby się w sposób właściwy dla Niego. Poza tym - Ci ludzie pokończyli szkoły za nasze podatki! A już po podstawówce należałoby znać podstawowe zasady pisowni. Polszczyzna ma swoje pułapki i błąd może się każdemu przytrafić. Rzecz w tym, iż ktoś na tym zwariowanym świecie wykombinował, że każdy może (a nawet, co gorsza, musi!) zostać inteligentem. Efekty właśnie widać. Mam szacunek dla dobrego krawca, szewca, mechanika samochodowego - ale dla tego rodzaju indywiduów - nie. Kłopot w tym, że dostali komputery. A zna Pan przecież bajeczkę "O włościaninie i chronometrze". Moja rada - niech Pan nie traci na to sił, ani czasu - to nieuleczalne.
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) |
Gratuluję pomysłu, poważnie!
Elita do Oazy spokoju (moderatorzy mają gdzieś porządkowanie Forum ze śmieci?), plebs niech ma resztę.
Rozumiem pana, panie Marku. Nie ma to jak dobrze przeprowadzony podział. Przy dobrych chęciach można nawet badania socjologiczne prowadzić.
Pozdrawiam.
"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
|
|
|  | | Paul (408 punktów) | >Gratuluję pomysłu, poważnie!
To forum dobrze ci robi, rozkręćiłaś się na dobre. Gratuluje. I tylko żal mi naszych literatów, ći jeszcze mają nadzeje że są czytani i uwielbiańi.
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Do Paula.
>>Gratuluję pomysłu, poważnie!
Pomysł "Oazy spokoju" jest, moim zdaniem, kiepski z tego powodu, że nie przemyślano go do końca. Podobno byłem jego inspiratorem (w części), ale do głowy mi nie przyszło, by wzbraniać czytania jego treści w sposób nieskrępowany. Dałem już temu wyraz, postulując zasadę: dostęp w pisaniu - dla niektórych, dostęp w czytaniu - dla wszystkich. To najpoważniejszy mankament "Oazy".
>I tylko żal mi naszych literatów, ći jeszcze mają nadzeje że są czytani i uwielbiańi.
Uwielbiani, to raczej gruba przesada. Ale czytani - owszem. Nie jestem orłem w literaturze, lecz kilkanaście spotkań autorskich miewam każdego roku. Więc wiem, że mimo braku tych orlich skrzydeł, ludzie czytają moje książki. I nawet, wyobraź sobie, twierdzą, że z zainteresowaniem.
|
|
| | |  | | Paul (408 punktów) |
> Uwielbiani, to raczej gruba przesada. Ale czytani - owszem. Nie jestem orłem w literaturze, lecz kilkanaście spotkań autorskich miewam każdego roku. Więc wiem, że mimo braku tych orlich skrzydeł, ludzie czytają moje książki. I nawet, wyobraź sobie, twierdzą, że z zainteresowaniem. > Nie czepiam się twoich dokonań literackich, nie znam ich, więc nie oceńiam. To sposób w jaki prowadzisz dialog na tym forum, dialog, czy monolg? Może po prostu więcej zrozumienia dla innych użytkowników.
|
|
| | |  | | Osnowa | > ...dostęp w pisaniu - dla niektórych, dostęp w czytaniu - dla wszystkich. I tutaj uniemożliwiano niezalogowanym wpisywanie postów.
|
|
|  | | IQ955 (2355 punktów) | >Gratuluję pomysłu, poważnie! Nie bardzo rozumiem, czy to ironicznie, czy poważnie. Aby jednak nie międlić niepotrzebnie oczywistych rzeczy - wyjaśniam: Ponieważ niejednokrotnie zostałem na tym forum zbluzgany w dość niewybredny sposób za sugerowanie choćby elementarnej poprawności jezykowej - uznałem taką działalność za jałową i postaram się tego więcej nie robić (chyba, że mnie znów poniesie). To samo polecam panu Zbysławowi i komu się da. Jeśli chodzi o Oazę i wspomniany wątek, to mogę Pani przesłać kopię na adres prywatny (na życzenie).
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > >Gratuluję pomysłu, poważnie!> Nie bardzo rozumiem, czy to ironicznie, czy poważnie. Ironicznie. Chodzi o to, że gospodarze pouciekali na strych a foyer zostawili, żeby zmieniło się w chlew. > Ponieważ niejednokrotnie zostałem na tym forum zbluzgany w dość niewybredny sposób za sugerowanie choćby elementarnej poprawności jezykowej I herkules dupa, kiedy wrogów kupa *. To wina gospodarzy, że nie chcą pilnować porządku. Dlaczego to goście mają stanowić o regułach tutaj panujących? Czy, kiedy Anglik przyjedzie do Polski, zmieniają się przepisy i wszyscy jeżdżą lewą stroną drogi? > uznałem taką działalność za jałową i postaram się tego więcej nie robić (chyba, że mnie znów poniesie). Bardzo wygodne wyjście z sytuacji. Tylko dla kogo jest to korzystne? Moim zdaniem ani dla Ciebie, ani dla forum. > To samo polecam panu Zbysławowi i komu się da. Dziękuję, ale wolę zwrócić uwagę i nauczyć się pozwalać obelgom spływać po sobie jak po kaczce (hm...). A kiedy ktoś zamierza się na mnie potłuczoną butelką, ja mogę go zdzielić kataną. * Wrażliwsi niech tego nie czytają. Zawiera wulgarne słowo.
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
| | |  | | IQ955 (2355 punktów) | > To wina gospodarzy, że nie chcą pilnować porządku. Dlaczego to goście mają stanowić o regułach tutaj panujących? Czy, kiedy Anglik przyjedzie do Polski, zmieniają się przepisy i wszyscy jeżdżą lewą stroną drogi?Przykład chyba nie do końca trafny. Jeśli mnóstwo ludzi zanieczyszcza (powiedzmy) budynek dworca kolejowego, to brudowi tam panującemu nie są winne sprzątaczki. Jeśli ludzie zanieczyszczają podwórko przed moją kamienicą, to ja nie jestem temu winien (jeśli sam nie zanieczyszczam). Jedyne, co mogę zrobić, to zamknąć swoje mieszkanie i nie wpuszczać tam typków mających zwyczaj plucia na podłogę. Tak zrobiłem w swoim pisemku internetowym - i mam spokój. A poza tym wszystkim - jak (praktycznie) moderatorzy mieliby to robić? Siedzieć godzinami i tłumaczyć setki stron bełkotu na polski? Nie śmiałbym tego od nich wymagać. > Bardzo wygodne wyjście z sytuacji.Może to w samej rzeczy zbytni pesymizm, ale długoletnie doświadczenie nauczyło mnie, że nie warto na pewne rzeczy marnować życia. Ponadto jakoś nie czuję, abym był moralnie zobowiązany do czegokolwiek, poza przyzwoitym poziomem swoich własnych wypowiedzi. Gdyby każdy wykazał choć taki "minimalizm"... > Tylko dla kogo jest to korzystne? Moim zdaniem ani dla Ciebie,Dla mnie - owszem. Nie tracę energii i czasu na nieskuteczną działalność. Ponadto unikam szkodliwych skoków ciśnienia krwi.  > ani dla forum.Nie jestem właścicielem tego forum, a jedynie gościem; nie mam tu żadnych praw. Czasem zresztą pomagam jednak gospodarzom w miarę skromnych możliwości. > Dziękuję, ale wolę zwrócić uwagę i nauczyć się pozwalać obelgom spływać po sobie jak po kaczce (hm...).Można i tak. Ja napisałem wyłącznie w swoim imieniu, wyłącznie o swoim wyborze. > A kiedy ktoś zamierza się na mnie potłuczoną butelką, ja mogę go zdzielić kataną.Skoro już weszliśmy w sferę walk wschodnich pozwolę sobie zacytować trzy znane mi stamtąd sentencje: "Walka nieodbyta jest zwycięstwem.""Dzisiejsze zwycięstwo jest jutrzejszą klęską.""Unikaj walki jak tylko możesz, lecz kiedy już musisz walczyć - wtedy zwyciężaj."
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) |
Policz do dziesięciu. > >To wina gospodarzy, że nie chcą pilnować porządku. Dlaczego to goście mają stanowić o regułach tutaj panujących? Czy, kiedy Anglik przyjedzie do Polski, zmieniają się przepisy i wszyscy jeżdżą lewą stroną drogi?> Przykład chyba nie do końca trafny. Zobaczmy. > Jeśli mnóstwo ludzi zanieczyszcza (powiedzmy) budynek dworca kolejowego, to brudowi tam panującemu nie są winne sprzątaczki. Błędna analogia. Rolę moderatorów na dworcu pełni policja. > Jeśli ludzie zanieczyszczają podwórko przed moją kamienicą, to ja nie jestem temu winien (jeśli sam nie zanieczyszczam). Tzn. przed kamienicą, w której mieszkasz, czy którą posiadasz? Jeśli to drugie - analogia byłaby trafna - masz prawo temu przeciwdziałać (moderatorzy forum też). > Jedyne, co mogę zrobić, to zamknąć swoje mieszkanie i nie wpuszczać tam typków mających zwyczaj plucia na podłogę. Aha... Всё в порядке, заебись! Włożyć zatyczki do uszu, kiedy sąsiad zacznie słuchać koncertu szopenowskiego na cały regulator, bo bierze prysznic? I tak dalej? Panie, Cytat:hamstfu, w rzyció, nalerzy śe pszecifstawjać śiłom i godnośćom osobistom. > Tak zrobiłem w swoim pisemku internetowym - i mam spokój. Jakie są przeciwwskazania, żeby i tutaj tak zrobić? Uważam, że treści tutaj prezentowane na to zasługują. Jak mówi sygnaturka placownika, "niech strój słów podkreśla urodę myśli." > A poza tym wszystkim - jak (praktycznie) moderatorzy mieliby to robić? Siedzieć godzinami i tłumaczyć setki stron bełkotu na polski? Nie śmiałbym tego od nich wymagać. Ja również. Ortografię można sprawdzać automatycznie. Są programy GNU do sprawdzania pisowni. Można je podpiąć do skryptu forum (już widzę jak się webmaster krzywi, chociaż forum ma cenzurę wulgaryzmów). Mogę w tym podłubać (u siebie) i zobaczymy co można osiągnąć. Nawet tak z ciekawości, ale doping nie zaszkodzi.
> Może to w samej rzeczy zbytni pesymizm, ale długoletnie doświadczenie nauczyło mnie, że nie warto na pewne rzeczy marnować życia. Trzeba zrobić selekcję. Jednostki, które nie będą rokowały, muszą opuścić forum. Zostaną te, którym zwrócenie uwagi coś da. Na innych forach to działa, np. forum.slackware.pl, choć inne też bywają kryteria. > Ponadto jakoś nie czuję, abym był moralnie zobowiązany do czegokolwiek, poza przyzwoitym poziomem swoich własnych wypowiedzi. Absolutnie. > Gdyby każdy wykazał choć taki "minimalizm"... Jak najbardziej.
> >Tylko dla kogo jest to korzystne? Moim zdaniem ani dla Ciebie,> Dla mnie - owszem. Nie tracę energii i czasu na nieskuteczną działalność. Po kolei. Nauka to długi i żmudny proces. Zdarzają się takie przypadki. > Ponadto unikam szkodliwych skoków ciśnienia krwi.  Nie występują, kiedy czytasz niechlujnie i błędnie napisane argumenty o wątpliwej wartości merytorycznej? Tylko przeciwdziałanie im przyprawia cię o złe samopoczucie? To choroba wątroby, to w żadnym razie lenistwo *. Nie podchodź do tego emocjonalnie. Tu czasem trzeba, jak z dzieckiem. Podobno dyplomacja to umiejętność powiedzenie "s********j" w taki sposób, że adresat poczuje podniecenie na myśl o wyprawie. > >ani dla forum.> Nie jestem właścicielem tego forum, a jedynie gościem; nie mam tu żadnych praw. Ostracyzm jest OK. Zwracanie uwagi również. > > Dziękuję, ale wolę zwrócić uwagę i nauczyć się pozwalać obelgom spływać po sobie jak po kaczce (hm...).> Można i tak. Ja napisałem wyłącznie w swoim imieniu, wyłącznie o swoim wyborze. Żeby była jasność - ja też. Nie werbuję do krucjaty - na razie. > "Dzisiejsze zwycięstwo jest jutrzejszą klęską." "Być zwyciężonym i nie ulec, to zwycięstwo, zwyciężyć i osiąść na laurach, to klęska." To zdanie Piłsudskiego widziałem w swojej szkole podstawowej przez dobrych kilka lat. > "Unikaj walki jak tylko możesz, lecz kiedy już musisz walczyć - wtedy zwyciężaj." Tak też staram się robić i nie tylko ja, zobacz to! Czyż nie piękne? Wyobraź sobie... ale dość. * Aluzja do "Trzech facetów w łódce (nie licząc psa)" Jerome K. Jerome. Świetna lektura. Pozdrawiam, życzę maksymalnie 130/80.
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
| | | | |  | | IQ955 (2355 punktów) | > Policz do dziesięciu.0000,0001,0010,0011,0100,0101,0110,0111,1000,1001 Już! > Zobaczmy.Za to jedno słowo dałem OGROMNEGO plusa. W nim tkwi istota racjonalnej i kulturalnej dyskusji! > Błędna analogia. Rolę moderatorów na dworcu pełni policja.Mnie się wydaje, że raczej moderatorzy są do roli policjantów przymuszani okolicznościami. Sami woleliby chyba być raczej kimś w rodzaju przewodników, czy londyńskich "Bobbies" - może i nawet sprzątaczek... Ale to analogia i chyba nie ma o co kopii kruszyć. Poddaję się natychmiast. > Tzn. przed kamienicą, w której mieszkasz, czy którą posiadasz? Jeśli to drugie - analogia byłaby trafna - masz prawo temu przeciwdziałać (moderatorzy forum też).Tu rzeczywiście moja analogia szwankuje. Odwołuję ją. > Panie, hamstfu, w rzyció, nalerzy śe pszecifstawjać śiłom i godnośćom osobistom.Co do godności - to wydaje mi się, że dbałość o poziom własnych wypowiedzi jest właśnie takim działaniem. A, co do siły... Po pierwsze (przypominam) - to nie moje forum. Po drugie - nie tyle siła wydaje mi się ważna, co skuteczność, zaś ostracyzm, lansowany przez M.A.M wydaje mi się najbardziej skuteczny. Trzeba (moim zdaniem) dużej przewagi sił, aby spokojnie lekceważyć. > Jakie są przeciwwskazania, żeby i tutaj tak zrobić?Bardzo proste. Może niedokładnie wyjaśniłem, ale w moim pisemku może się ukazać wyłącznie to, co przejdzie przez moją prywatną pocztę. Nie ma ŻADNEJ możliwości wpisu przez Czytelników. Wprawdzie jest to 100% cenzury, ale nie widzę najmniejszych powodów do zmiany. Zresztą praktycznie jeszcze niczego nie musiałem ciąć. Ciekawe, nieprawdaż...? > Uważam, że treści tutaj prezentowane na to zasługują. Jak mówi sygnaturka placownika, "niech strój słów podkreśla urodę myśli."Głównym kłopotem (pisałem o tym w wątku "Do panów moderatorów") jest chęć pogodzenia masowości z wysokim poziomem. Moim zdaniem, to się praktycznie nie da zrobić i dlatego sam rozwiązałem sprawę radykalnie. > Ja również. Ortografię można sprawdzać automatycznie.Myśl chyba słuszna z tego powodu, aby ludzie nie widzieli błędów i podświadomie się ich nie "uczyli". Z drugiej strony - nie tyle sama ortografia jest problemem (to można wyjaśniać, korygować etc.) - ile butne chamstwo analfabetów. > Trzeba zrobić selekcję. Jednostki, które nie będą rokowały, muszą opuścić forum.Uparte zostaną. Jeyes - Nieobecny, Stanisławkiewicz - Satanisław etc. Tu chyba naprawdę ostracyzm byłby najpotężniejsza bronią. Tyle, że wielu ludziom trudno jest wytrzymać (co zresztą mogę zrozumieć). > Zdarzają się takie przypadki.Dodałbym chwalebne. Ale, to znów nie ortografia, tylko osobista kultura! Nawiasem mówiąc polszczyzna Petite Violette bywa lepsza od niektórych "jednojęzycznych", (a raczej "ćwierćjęzycznych"). > Nie występują, kiedy czytasz niechlujnie i błędnie napisane argumenty o wątpliwej wartości merytorycznej?To także omijam. Wydaje mi się, że przyczyną może być rożnica wieku; ja mam już mniej czasu. > Ostracyzm jest OK. Zwracanie uwagi również.Zgoda. Stosuję obydwa. Może w innej proporcji... > Żeby była jasność - ja też. Nie werbuję do krucjaty - na razie.Jak mi się krucjata spodoba - to kto wie, czy nie wyczyszczę dubeltówki i się nie przyłączę... > Tak też staram się robić i nie tylko ja, zobacz to! Czyż nie piękne? Wyobraź sobie... ale dość.No, to zerknij i tu
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > 0000,0001,0010,0011,0100,0101,0110,0111,1000,1001 Już! There are 10 types of people - those who understand binary and those who don't. Przez chwilę miałem złudzenie, że się pomyliłeś  . > Co do godności - to wydaje mi się, że dbałość o poziom własnych wypowiedzi jest właśnie takim działaniem. Tak (poleciałem w dygresję). > Po drugie - nie tyle siła wydaje mi się ważna, co skuteczność, zaś ostracyzm, lansowany przez M.A.M wydaje mi się najbardziej skuteczny. Mnie też się podoba. Czasem jednak wypowiedź prosi się o skomentowanie istotnych błędów merytorycznych. W trzeciej osobie? > Trzeba (moim zdaniem) dużej przewagi sił, aby spokojnie lekceważyć. Wysokiej samooceny i pewności siebie również. Tego niektórym brakuje. > Jeyes - Nieobecny, Stanisławkiewicz - Satanisław etc. Tu chyba naprawdę ostracyzm byłby najpotężniejsza bronią. Tyle, że wielu ludziom trudno jest wytrzymać (co zresztą mogę zrozumieć). Ci akurat piszą poprawnie i zwykle dbają o układ wiadomości. Można ich trzymać jako ciekawostki. Nowi będą się na nich nadziewać  Ozdoby mogą być, ale niech lew  Pozdrawiam.
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
| | | | | | |  | | IQ955 (2355 punktów) | > There are 10 types of people - those who understand binary and those who don't. Przez chwilę miałem złudzenie, że się pomyliłeś .Mam nadzieję, że zauważyłeś trzy żarty naraz, jakie tam były: 1. binarnie, 2. liczenie do dziesięciu - od zera do dziewięciu, 3. zapis czterobitowymi słowami. Na marginesie, wstyd powiedzieć, ale nie wiem, jaki jest oficjalny (informatyczny) odpowiednik angielskiego nibble . A w nagrodę za miłą korespondencje jeszcze jeden żarcik: Spotyka sie dwóch informatyków: "Stary, pożyczyłbyś mi tysiąc złotych?" "Dobra, ale dam ci, dla okrągłego rachunku, 1024." > Wysokiej samooceny i pewności siebie również. Tego niektórym brakuje.Owszem. I to jest potrzebne, ale na szczęście ostracyzm nie zmusza do ujawniania tych cech. Wystarczy powiedzieć sobie w myśli "Nie dam się sprowokować" . > Ci akurat piszą poprawnie i zwykle dbają o układ wiadomości. Można ich trzymać jako ciekawostki. Nowi będą się na nich nadziewać Ozdoby mogą być, ale niech lew  Rzeczywiście - przykład może nie najcelniejszy. Chodziło mi o to, że jeśli ktoś się uprze, to praktycznie nie da się go z forum wykluczyć. Pójdzie sobie do innego komputera i będzie nadal nadawał. > Nie ma głupich pytań!Słyszałem taka historyjkę, od kolegów z wydziału trakcji PŁ. Pod koniec wykładu profesor powiada: "Jeśli ktoś czegoś nie wie, proszę śmiało pytać. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi" Na to jeden ze studentów: "A jak stanę nogami na szynach i złapię rękami za przewody trakcyjne, to pojadę jak tramwaj?"
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Mam nadzieję, że zauważyłeś trzy żarty naraz, jakie tam były: Stopniowo, przyjemność zatem dłuższa. > 3. zapis czterobitowymi słowami. A czy przy zapisie binarnym jest wygodniejszy format? Od razu widać hexy. > "Dobra, ale dam ci, dla okrągłego rachunku, 1024." Mam taką kompulsję  Zapis dziesiętny wydaje mi się już chaotyczny. A dlaczego programista umarł pod prysznicem? I czym się różni student pierwszego roku informatyki od magistra informatyki? > "A jak stanę nogami na szynach i złapię rękami za przewody trakcyjne, to pojadę jak tramwaj?"Za to są nagrody Darwina  A tak na serio, to do mojej sygnaturki by nie pasował, bo i pytanie właściwe, i zainteresowany inteligentny. Pozdrawiam.
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
O "bluzganiu", to może nie będę się wypowiadać. Zostaje jedynie żal do naszych "zarządców", że pozwalają na taki poziom. Przykre i tyle. Co do ciekawości o czym panowie (państwo) rozmawiacie za zamkniętymi (dla pospólstwa) drzwiami - nie jestem ciekawska. Mnie wystarczają zamieszczane tematy. I albo "dorzucam swój kamyk", albo i nie. Ta strona drzwi zupełnie mnie zadowala.
W każdym razie dziękuję. Pozdrawiam.
"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
|
|
| | |  | | IQ955 (2355 punktów) | >O "bluzganiu", to może nie będę się wypowiadać. Bo i co tu można powiedzieć...
>Zostaje jedynie żal do naszych "zarządców", że pozwalają na taki poziom. Ja mam raczej żal do tych, co ten poziom kreują.
>Co do ciekawości o czym panowie (państwo) rozmawiacie za zamkniętymi (dla pospólstwa) drzwiami - nie jestem ciekawska. Po prostu zainicjowałem wątek, na temat możliwości odróżniania rzeczywistej dysleksji od wykrętu ortograficznego niechluja.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Kiedyś mawiałem, że każdy Polak po osiągnięciu 18 lat życia uważa się za eksperta w każdej dziedzinie. Mawiałem niesłusznie. To przekonanie dojdzie niebawem do etapu embriona.
Cytat: "Pojęcie swobody wypowiedzi na każdy temat wielu myli z poczuciem absolutnej wszechwiedzy".
|
|
|  | | IQ955 (2355 punktów) | >Kiedyś mawiałem, że każdy Polak po osiągnięciu 18 lat życia uważa się za eksperta w każdej dziedzinie. To niekoniecznie jest specyfika Polski. Na ile mogłem to zaobserwować, na tzw. "zachodzie" także wielu ludzi uważa bezczelność za sposób na życie (po prostu, ze względu na skuteczniejsze osiąganie celów).
> Cytat: "Pojęcie swobody wypowiedzi na każdy temat wielu myli z poczuciem absolutnej wszechwiedzy". Pozwole sobie nieskromnie zacytować siebie: "Wolność słowa stała się także wolnością bełkotu".
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
|  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) |
Ja z kolei dawno zauważyłem, że skłonność do stwierdzenia scio nihil scire wzrasta proporcjonalnie do faktycznego stanu wiedzy. Pozdrawiam 
Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
|
|
| Paul (408 punktów) | >Co to, u diabła dwurogiego, znaczy? Może tworzy się nowy >język polski, lansowany coraz nachalniej i coraz mniej >potępiany?
Jestem na tym forum także dlatego, aby podćągnąć zapomnianą polską gramatykę. Lata spędzone zagranicą odbiły piętno na mojej polszczyżnie. Więc mam prośbe do pana Śmigielskiego - jeżeli błedy w oczy kolą - nie czytać !!! Forum ma to do siebie, że idealne nie jest, jak nie ma idealnego świata a analfabeći byli,są i będą.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>... jeżeli błedy w oczy kolą - nie czytać !!! Forum ma to do siebie, że idealne nie jest, jak nie ma idealnego świata a analfabeći byli,są i będą.
Czyli nic nie robić, niczemu nie zapobiegać na tym nieidealnym świecie, pozostaje się modlić, aby dobra Bozia, jak zwykle, odwaliła za nas robotę...
Paul, gdybyś był w tym konsekwentny, harowałbyś nadal w kraju.
|
|
|  | | Paul (408 punktów) |
> Paul, gdybyś był w tym konsekwentny, harowałbyś nadal w kraju.
Zbysław, gdybyś był w tym konsekwentny, harowałbyś nadal w Koninie.
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | >> Paul, gdybyś był w tym konsekwentny, harowałbyś nadal w kraju. >Zbysław, gdybyś był w tym konsekwentny, harowałbyś nadal w Koninie.
Coś w tym jest, Paul, coś w tym jest...
|
|
| aenigma (455 punktów) | >Proponuję na początek wprowadzić zasadę, egzekwowaną >przez moderatorów: za każdy błąd minus jeden punkt. I >wpisywać to pod postem na czerwono. za każdy błąd?!? to chyba przesada, mylić się jest rzeczą ludzką... Za pojedynczy błąd można upomnieć lub poprawić. Na minusy zasługują tylko absolutni ignoranci ortograficzni i autorzy tekstów typu KoFFaM t0 FoRuM b0 j3s+ M3g45ł!tAśN3!!!!!!!! aLe JaSsDaA!!!!!!! xD Co0L XD bo na to akurat nie da się patrzeć
Jeśli chcesz wychować zagorzałego ateistę, musisz mu udzielać surowych lekcji religii.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Jeśli chcesz wychować zagorzałego ateistę, musisz mu udzielać surowych lekcji religii.
Jeśli chcesz wychować zagorzałego językowego purystę, nie możesz mu darować nawet opuszczonego przecinka.
|
|
| Tofik (5585 punktów) | Masz rację. Nie wiem jak wam, ale mi się milej czyta wątek napisany poprawną polszczyzną. Dla tych, którzy piszą niepoprawnie: proszę poprawcie się, ponieważ utrudniacie czytanie wielu osobom, a jeśli nie znacie zasad ortografii to wiele programów może za was poprawiać błędy, nawet te zrobione przypadkowo. Racjonalista wspiera także program "Bykom STOP!". Pomóżmy im i nie róbmy głupich błędów.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| nieobecny | >Proponuję na początek wprowadzić zasadę, egzekwowaną przez moderatorów: za każdy błąd minus jeden punkt. I wpisywać to pod postem na czerwono. Wogule niewiem o co chodzi tobie ! Wrzystkie formy są obecnie dopószczalne wiem bo czytam forum onetowe nabierząco.
A tak poważnie - żadne minusy, czerwone wpisy nie zmienią nijak faktu, że polskie szkoły kształcą na potęgę analfabetów. Poza tym - skąd przypuszczenie, że moderatorzy są nieomylni w kwestii ortografii języka polskiego? Może inaczej - dlaczego takiej nieomylności od nich wymagać?
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>A tak poważnie - żadne minusy, czerwone wpisy nie zmienią nijak faktu, że polskie szkoły kształcą na potęgę analfabetów. >Poza tym - skąd przypuszczenie, że moderatorzy są nieomylni w kwestii ortografii języka polskiego? Może inaczej - dlaczego takiej nieomylności od nich wymagać?
Ponieważ nie ma na to dobrych odpowiedzi, dostajesz ode mnie melancholijnego plusa.
Szczególnie pierwszy problem - od niego należy zacząć.
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
>Poza tym - skąd przypuszczenie, że moderatorzy są nieomylni w kwestii ortografii języka polskiego? Może inaczej - dlaczego takiej nieomylności od nich wymagać?
Nie są nieomylni! To odpowiedź na pierwsze pytanie. A drugie proponowałbym rozszerzyć. Dlaczego wymagać od kogokolwiek czegokolwiek?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|