Rozpaczliwie poszukuję dziwnej, szalonej, osobliwej, autentycznie zabawnej książki; czegoś, co rozbawi mnie do łez i sprawi, że powiem „WTF”. Chcę nieutożsamialnej bohaterki, o której nie będę mogła przestać myśleć. Najlepiej czegoś współczesnego. Najlepiej czegoś, co będzie mnie dręczyć jak serial „Dziewczyny” Leny Dunham.
Ostatnio przeczytałam „Big Swiss”, „Mój rok odpoczynku i relaksu” i „Murder Bimbo”, ale żadna z nich nie trafiła w mój gust. |