>>Po co Pekinowi prymat na morzach? >> >Bo im się przejadły słodkowodne duże sumy. . Tak więc rozumiejąc sytuację nie możemy dziwić się temu, że się ostrzą noże. Pułapka Tukidydesa? Idę o zakład, że Chiny pierwsze nigdzie nie uderzą. Chyba, że popełnią błąd i uderzą pierwsze w Tajwan. Dlaczego błąd? Dlatego, że Tajwan nie będzie osamotniony, a to oznacza, że uderzając w te wyspę Pekin świadomie wchodzi w konflikt z wieloma jednocześnie. Głównie zachód. Tajwan jest jak jeż, więc by uderzyć w niego skutecznie, osiągając założone sobie cele, Chińczycy będą potrzebować genialnego planu, genialnego wykonania, i ogrom szczęścia. Idąc dalej mnożą się teatry działań, komplikuje się sytuacja, ale półtora miliarda ludzi na pewno posiada odpowiednio przygotowanych do realizacji śmiałych planów. Czas pokaże. . |