Wciąż gonię za uniesieniem po Outlanderze. Szukam porywającej powieści romantycznej, w której główna para jest małżeństwem przez co najmniej połowę książki. Chcę zobaczyć ugruntowaną miłość i zaufanie, gdy stawiają czoła przeciwnościom losu. Bardzo podobała mi się też „Żona podróżnika w czasie”. Proszę, bez zdrady i nie chcę, żeby ratowanie rozpadającego się małżeństwa było głównym tematem książki. |