Racjonalista - Strona głównaDo treści
Odpowiadanie na wypowiedź
Ponieważ prawdopodobnie jesteś nowym uczestnikiem Forum, zapoznaj się z niniejszą informacją.
Jako autor wypowiedzi na Forum powinieneś(aś) dopilnować, aby jej treść spełniała przynajmniej poniższe kryteria:
  • zawierać informacje wystarczające do podjęcia dyskusji lub wyciągnięcia wniosków
  • zawierać informacje prawdziwe lub hipotezy
  • być sformułowana jasno i poprawnie gramatycznie w języku polskim, najlepiej z zachowaniem reguł ortografii
  • nie zawierać sformułowań niekulturalnych, obraźliwych lub łamiących prawo.
Każdy uczestnik Forum, w momencie pierwszego aktywnego udziału, wyraża tym samym akceptację i zgodę na przestrzeganie regulaminu Forum, zarówno wobec siebie jak i innych uczestników.

Wypowiedzi łamiące regulamin w dowolnym punkcie, mogą zostać przeniesione na Oślą Ławkę, dział Bazgrołów lub usunięte. Decyzję o tym podejmują moderatorzy, również na wniosek innych uczestników.

W celu zapewnienia uczestnikom warunków do rzeczowych dyskusji, uczestnikom uporczywie łamiącym regulamin dostęp może zostać zablokowany.
Temat :
Autor (wymagane):
Zachęcamy do skorzystania z pełnych możliwości Forum.
Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.
 
 ?
(Odpowiedź pojawi się od razu)     
Kliknij aby wstawić:
Adresy www i e-mail można wpisywać jako pełne adresy URL - zamienią się na linki automatycznie

Odpowiadasz na:
Lolek_Salambek (2665 punktów)Polityka międzynarodowa: "witany jak Bóg".
W kontekście poniższego materiału:

"Wszędzie, gdzie wchodziliśmy, Zełenski był witany jak Bóg"
wiadomosci(*)tany-jak-bog-7288711215765600a


Moim zdaniem, bardzo ciekawe cytaty z tegoż artykułu - jak niżej.

Polityk Sługi Narodu: To, co było zaletą Zełenskiego na początku wojny, z biegiem czasu stało się obciążeniem. Zełenski jest aktorem. Od początku do końca gra. Jego nagrania z 24 czy 25 lutego 2022 roku, czyli tuż po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji, wzruszały. Budowały poczucie heroizmu władz. Bo takie były wówczas nasze władze. Zełenski połączył odwagę i zdolności aktorskie. Zagrał w najlepszej roli, w jakiej mógł zostać obsadzony. Kręcił na media społecznościowe wojenno-sensacyjny thriller, który oglądał cały świat. I cały świat się tym filmem fascynował.
Gdy wojna zaczęła obrastać w prozę życia, zalety Zełenskiego zamieniły się w jego największą wadę. On jest kreacją mediów społecznościowych. Wszystko, co robi, robi dla PR-u i zasięgów. Owszem, robi to dobrze. .......Jak trzeba, jest uroczy. Innym razem przyjmuje marsową minę. Jest srogi. Ale to tylko gra. Wizerunek. Za mało, by skutecznie zarządzać wojną i państwem. W końcu widzowie zaczęli się przejadać tym wizerunkiem.
Ale jest też inny Zełenski. Zafiksowany na sobie narcyz nieco zakompleksiony na punkcie swojego niskiego wzrostu. Inżynier własnego wizerunku. Dbający o każdy gest i słowo. Dobrze dobierający ubrania.
Jego ciuchy taktyczne to dom mody dla fanów militariów. Nie są to jakieś tanie gadżety czy niedopasowane szmaty. Wszystko doskonale dobrane i przemyślane, aby brylować w centrum uwagi. Tam nie ma miejsca na spontaniczność. Do tego legenda: włożę elegancki garnitur dopiero wtedy, gdy wojna się skończy.

Dyplomata Y:
Zełenski na ekranach telewizorów to kreacja znacznie przekraczająca polityczne normy. Wygadany facet w prywatnej sytuacji staje się zamknięty w sobie. Towarzyskie picie alkoholu nie otwiera go. Często bywa sfoszony jak baba. Gdy ktoś mu doniósł na przykład na polskiego polityka, potrafił się nie odzywać do tego polityka i obrazić "na zawsze". Albo zaczyna nazywać go pedałem (pidar).
Trump to pidar. Macron, gdy dzwoni do Putina, to pidar. Merz, gdy nie chce dać pocisków manewrujących, to pidar. Tusk jadący osobnym pociągiem do Kijowa, to pidar.

Wszystkie jego porozumienia są przełomowe. Wszystkie decyzje wielkie. Walczy o dobro świata metodą mesjańską. Jego polityka jest religią. Zełenski jest odpowiednikiem szwedzkiej aktywistki Grety Thunberg. Albo jesteś z nim, albo przeciwko niemu. Wtedy stajesz się pedałem.

Polityk Sługi Narodu:
........On jest osobowością narcystyczną. Nie mówię tego ze złośliwością. Każdy polityk jest w jakimś sensie narcyzem zapatrzonym w swój wizerunek. Z drugiej strony często o tym zapominamy, oceniając Zełenskiego. Większość mediów - szczególnie za granicą - wpada w zachwyt. Pisze o nim w czarno-białych barwach. Nie dostrzegając tego, że Zełenski jest tylko... politykiem. Nie odbieram mu jego zasług z początków wojny. Nie kwestionuję tego, że pielgrzymował po świecie w poszukiwaniu pomocy i ten jego wizerunek był przydatny przy jej zdobywaniu. Handlowanie zdjęciami ze sobą za broń miało i ma sens.
Ale jest też inna prawda. Taka, że prezydent jak dziecko przegląda rolki na socialach. Denerwuje się, gdy wychodzi na nich źle. Gra twardziela.

Polityk Sługi Narodu:
To, co było zaletą Zełenskiego na początku wojny, z biegiem czasu stało się obciążeniem. Zełenski jest aktorem. Od początku do końca gra. Jego nagrania z 24 czy 25 lutego 2022 roku, czyli tuż po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji, wzruszały. Budowały poczucie heroizmu władz. Bo takie były wówczas nasze władze. Zełenski połączył odwagę i zdolności aktorskie. Zagrał w najlepszej roli, w jakiej mógł zostać obsadzony. Kręcił na media społecznościowe wojenno-sensacyjny thriller, który oglądał cały świat. I cały świat się tym filmem fascynował.
Nic nie trwa jednak wiecznie. Nawet najlepszy oscarowy film. Gdy wojna zaczęła obrastać w prozę życia, zalety Zełenskiego zamieniły się w jego największą wadę. On jest kreacją mediów społecznościowych. Wszystko, co robi, robi dla PR-u i zasięgów. Owszem, robi to dobrze. Nie można powiedzieć, że sobie nie radzi. On doskonale czuje emocje odbiorców. Dostosowuje się do nich. Jak trzeba, jest uroczy. Innym razem przyjmuje marsową minę. Jest srogi. Ale to tylko gra. Wizerunek. Za mało, by skutecznie zarządzać wojną i państwem. W końcu widzowie zaczęli się przejadać tym wizerunkiem.
Współpracowniczka prezydenta Wołodymyra Zełenskiego: Kojarzymy Wołodymyra Zełenskiego jako ciepłego człowieka, który nie marzy o niczym innym, niż tylko o powrocie do rodziny. Ideał mężczyzny. Dobry mąż. Tęskniący za córkami ojciec. Pewnie jest to prawda. Ale jest też inny Zełenski. Zafiksowany na sobie narcyz nieco zakompleksiony na punkcie swojego niskiego wzrostu. Inżynier własnego wizerunku. Dbający o każdy gest i słowo. Dobrze dobierający ubrania.
On nie występuje w niedopasowanym pikselu, który noszą ukraińscy żołnierze. Choć jest kojarzony z pokazywania się w taktycznych ciuchach, wszystkie te ubrania ma dopracowane w każdym szczególe. Nie nosi nawet multikamu, który zakładają żołnierze co lepszych jednostek. Jego ciuchy taktyczne to dom mody dla fanów militariów. Nie są to jakieś tanie gadżety czy niedopasowane szmaty. Wszystko doskonale dobrane i przemyślane, aby brylować w centrum uwagi. Tam nie ma miejsca na spontaniczność. Do tego legenda: włożę elegancki garnitur dopiero wtedy, gdy wojna się skończy. Tak ustawiony wizerunek jest atrakcyjny.


CIĄG DALSZY W NASTĘPNYM WPISIE

« Wróć do wątku

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365