> Japończycy, wiedząc do czego zmierzają Żydzi w Europie, chcieli wykorzystać to i przejąć władzę nad Azją. Za to, że nie dotrzymali umowy zawartej z Żydem Schiffem zrzucono na nich dwie bomby atomowe. Tak się skończyły japońskie plany imperilane.. Japonia była takim samym agresorem jak Niemcy. . > Dzisiaj Żydzi amerykańscy używają Japonii do proxy wojny z Chinami. Chińczycy tylko na to czekają by wyrównać z nimi rachunki, za zbrodnie jakie na nich dokonali.. Zaszłości historyczne na pewno odgrywają jakąś rolę. Ale wątpliwe jest by Japonia poszła na wojnę z Chinami. Myślę, że może być tak, iż Chiny zadowolą się samym zwasalizowaniem ekonomicznym Japonii, właśnie w ramach rewanżu historycznego. Japonia z Chinami w wojnie kinetycznej nie ma żadnych szans. . > Drugim narodem, który planują napuścić na CHińczyków Żydzi amerykańscy są "katolicy" z Filipin.. Czyli Filipiny według Ciebie nie mają nic do gadania. . > W 1901 roku amerykański generał Jacob H. Smith wydał rozkaz wymordowania Filipińczyków powyzej 10 roku życia.. Moim zdaniem cała sztuka polega na skuteczności w realizacji własnego interesu, a nie na oczekiwaniach, że ktoś nas będzie przez wieczność przepraszał, że kiedyś stał po drugiej stronie barykady. . > Japończycy i Filipińczycy doświadczyli brutalności amerykańskiego imperializmu a dzisiaj są narzędziem tego imperializmu.. Czasem interes polega na "wchodzeniu w układ z diabłem". . > To na Chiny za mało.> Być może tak. Czas pokaże. Dodam, że ja osobiście nie widzę możliwości by można było pokonać Chiny. Chyba, że ktoś przeprowadziłby masowe bombardowanie jądrowe. Ale czy to nie byłoby jednocześnie samobójstwem? . Polecam: lubimyczyt(*)803/pacyfik-i-eurazja-o-wojnie. |