Racjonalista - Strona głównaDo treści
Odpowiadanie na wypowiedź
Ponieważ prawdopodobnie jesteś nowym uczestnikiem Forum, zapoznaj się z niniejszą informacją.
Jako autor wypowiedzi na Forum powinieneś(aś) dopilnować, aby jej treść spełniała przynajmniej poniższe kryteria:
  • zawierać informacje wystarczające do podjęcia dyskusji lub wyciągnięcia wniosków
  • zawierać informacje prawdziwe lub hipotezy
  • być sformułowana jasno i poprawnie gramatycznie w języku polskim, najlepiej z zachowaniem reguł ortografii
  • nie zawierać sformułowań niekulturalnych, obraźliwych lub łamiących prawo.
Każdy uczestnik Forum, w momencie pierwszego aktywnego udziału, wyraża tym samym akceptację i zgodę na przestrzeganie regulaminu Forum, zarówno wobec siebie jak i innych uczestników.

Wypowiedzi łamiące regulamin w dowolnym punkcie, mogą zostać przeniesione na Oślą Ławkę, dział Bazgrołów lub usunięte. Decyzję o tym podejmują moderatorzy, również na wniosek innych uczestników.

W celu zapewnienia uczestnikom warunków do rzeczowych dyskusji, uczestnikom uporczywie łamiącym regulamin dostęp może zostać zablokowany.
Temat :
Autor (wymagane):
Zachęcamy do skorzystania z pełnych możliwości Forum.
Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.
 
 ?
(Odpowiedź pojawi się od razu)     
Kliknij aby wstawić:
Adresy www i e-mail można wpisywać jako pełne adresy URL - zamienią się na linki automatycznie

Odpowiadasz na:
thoters (289 punktów)Odp: USA vs Chiny

>Japonia była takim samym agresorem jak Niemcy.
>.
www.mental(*)ennial-invitation-devil-verdun

niemiecki szef sztabu generalnego Erich von Falkenhayn (poniżej) napisał swoje "Memorandum Bożonarodzeniowe", gruntowną strategiczną ocenę wojny i zalecenia dotyczące przyszłych działań, przedstawione cesarzowi Wilhelmowi II pod koniec 1915 roku (w rzeczywistości 20 grudnia, wbrew nazwie). W nim Falkenhayn, od dawna faworyt cesarza , zaproponował odejście od strategii opartej na przełamaniu, manewrach i okrążeniu na rzecz strategii prostego wyniszczenia; krótko mówiąc, proponował "wykrwawienie Francji do cna".
Falkenhayn rozpoczął swoje memorandum od ogólnego przeglądu dotychczasowej wojny, powracając do często powtarzanego aksjomatu, że prawdziwym wrogiem Niemiec nie była Francja ani Rosja, lecz intrygująca, obłudna Wielka Brytania. Podobnie jak wielu Niemców, Falkenhayn był przekonany, że Wielka Brytania zorganizowała wojnę z zazdrości i strachu przed niemiecką potęgą przemysłową, a teraz finansowała, szantażowała i generalnie manipulowała aliantami, aby kontynuowali wojnę wbrew ich własnym interesom. Falkenhayn zauważył również, że Wielka Brytania była gotowa na poważne poświęcenia w dążeniu do swoich hegemonicznych celów:
To prawda, że ​​udało nam się poważnie wstrząsnąć Anglią - najlepszym dowodem na to jest jej rychłe wprowadzenie powszechnej służby wojskowej. Ale to również dowód poświęceń, na jakie Anglia jest gotowa, aby osiągnąć swój cel - trwałą eliminację tego, co wydaje jej się najgroźniejszym rywalem. Historia wojen Anglii z Holandią, Hiszpanią, Francją i Napoleonem się powtarza. Niemcy nie mogą oczekiwać litości od tego wroga, dopóki ma on jeszcze choćby cień nadziei na osiągnięcie swojego celu.
Podobnie jak w poprzednich wojnach, Falkenhayn uważała, że ​​Brytyjczycy, bezpieczni na swoich wyspach, mają nadzieję po prostu przeczekać wroga, popychając Państwa Centralne w kierunku upadku poprzez blokadę i wojnę gospodarczą, podczas gdy większość walk pozostawiają jej pionkom na kontynencie:
Anglia, kraj, w którym ludzie przywykli do beznamiętnego oceniania szans, raczej nie może liczyć na obalenie nas wyłącznie środkami militarnymi. Najwyraźniej stawia wszystko na wojnę wyniszczającą. Nie udało nam się złamać jej przekonania, że ​​powali ona Niemcy na kolana, a to przekonanie daje wrogowi siłę do dalszej walki i dalszego zjednywania sobie drużyny. Musimy rozwiać tę iluzję... Musimy jasno pokazać Anglii, że jej przedsięwzięcie nie ma perspektyw.(...)
Niemcy powinny raczej skupić się na zmiażdżeniu sojuszników Wielkiej Brytanii, pozbawiając ją tym samym pionków:

Jej prawdziwą bronią są tu armie francuska, rosyjska i włoska. Jeśli wyeliminujemy te armie z wojny, Anglia będzie musiała stawić nam czoła sama, a trudno uwierzyć, że w takich okolicznościach jej żądza zniszczenia nas nie zawiedzie. To prawda, że ​​nie ma pewności, że się podda, ale istnieje duże prawdopodobieństwo. Na wojnie rzadko można oczekiwać czegoś więcej.


>Zaszłości historyczne na pewno odgrywają jakąś rolę. Ale wątpliwe jest by Japonia poszła na >wojnę z Chinami.

Japonia nie pójdzie na wojnę, w wojnę ją wciągną japońscy naziści, których sfinansuje CIA.

>Czyli Filipiny według Ciebie nie mają nic do gadania.
>.
Mają tyle samo do gadania co my, czyli powtarzać to usłyszą z telawizjora.

>Moim zdaniem cała sztuka polega na skuteczności w realizacji własnego interesu,

Mając procę i kilku nawiedzonych idiotów, trudno realizować własne cele, gdy ktoś ma armaty i opłacanych sprzedajnych Twoich kolegów.

>Czasem interes polega na "wchodzeniu w układ z diabłem".
>.
Z diabłem można wejsć w układ tylko po to, by wystawić go jego wrogowi.

>osobiście nie widzę możliwości by można było pokonać Chiny.

Im coś jest większe, tym łatwiej się zawali pod własnym ciężarem.
Trzeba tylko znaleźć słaby punkt i w niego uderzyć.


« Wróć do wątku

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365