>>Wkład własny Polaków nie podlega żadnej dyskusji, >I właśnie o to chodzi.Temu thoter zaprzecza. Podobnie jak niemieckiej agresji na Polskę w 1939 . On przyjął określony punkt widzenia geopolitycznego. Nie jestem jego rzecznikiem ale czytać ze zrozumieniem jeszcze potrafię. On się koncentruje na tym co robili Anglosasi. Uważa, iż Polska wtedy była bazą Anglosasów, która stała na drodze do połączenia lądowego Niemiec i ZSRR. I jak się czyta Mackindera to jasne jest, iż celem strategicznym mocarstw morskich było i jest niedopuszczenie do takowej konsolidacji kontynentalnej. Także on też używa pewnych argumentów, tylko trzeba wiedzieć z jakiego one poziomu pochodzą. Można kwestionować pewne ustalenia, również historyczne, tyle, iż faktycznie nie można robić tego w sposób przeczący oczywistościom. A on pewnym oczywistościom przeczy. Niemniej ten rewizjonizm ma swoje uzasadnienie, ale jednocześnie ma też swoje granice, i ludzie którzy znają historię muszą tych granic pilnować. . >>Ale trzeba też przyznać rację twierdzeniom, że Anglosasi mieli w tym swój żywotny interes. >Mieli interes w tym, żeby nie osłabiać za bardzo Niemiec. Dlatego sprzeciwiali się oddaniu Polsce Śląska . I chodzi też o "morze" vs "ląd". . >>I o tym ich anglosaskim interesie i tego czym on był i co z niego wynikało jakoś mało się mówi i pisze. >Bardzo niewiele z niego wynikało. Poparli niepodległość państwa, które niepodległość już sobie samo wywalczyło. Jedyne co zrobili to pokojowe przekazanie Polsce Pomorza i zabranie połowy Śląska cieszyńskiego . Moim zdaniem jednak wynikało i wynika z aglosaskiego interesu bardzo dużo.
|