Racjonalista - Strona głównaDo treści
Odpowiadanie na wypowiedź
Ponieważ prawdopodobnie jesteś nowym uczestnikiem Forum, zapoznaj się z niniejszą informacją.
Jako autor wypowiedzi na Forum powinieneś(aś) dopilnować, aby jej treść spełniała przynajmniej poniższe kryteria:
  • zawierać informacje wystarczające do podjęcia dyskusji lub wyciągnięcia wniosków
  • zawierać informacje prawdziwe lub hipotezy
  • być sformułowana jasno i poprawnie gramatycznie w języku polskim, najlepiej z zachowaniem reguł ortografii
  • nie zawierać sformułowań niekulturalnych, obraźliwych lub łamiących prawo.
Każdy uczestnik Forum, w momencie pierwszego aktywnego udziału, wyraża tym samym akceptację i zgodę na przestrzeganie regulaminu Forum, zarówno wobec siebie jak i innych uczestników.

Wypowiedzi łamiące regulamin w dowolnym punkcie, mogą zostać przeniesione na Oślą Ławkę, dział Bazgrołów lub usunięte. Decyzję o tym podejmują moderatorzy, również na wniosek innych uczestników.

W celu zapewnienia uczestnikom warunków do rzeczowych dyskusji, uczestnikom uporczywie łamiącym regulamin dostęp może zostać zablokowany.
Temat :
Autor (wymagane):
Zachęcamy do skorzystania z pełnych możliwości Forum.
Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.
 
 ?
(Odpowiedź pojawi się od razu)     
Kliknij aby wstawić:
Adresy www i e-mail można wpisywać jako pełne adresy URL - zamienią się na linki automatycznie

Odpowiadasz na:
Kautilja (8411 punktów)Odp: Układ sił

>Jest ich mniej, a Europa ma samodzielnie zapewniać sobie bezpieczeństwo konwencjonalne, a więc czy potrzebna jest wspólna europejska armia?
.
Jestem za Europą ojczyzn. Taka Europa może mieć armię złożoną z uzupełniających się komponentów narodowych. Moim zdaniem to jest możliwe. Integracja tak, ale nie kosztem podmiotowości podmiotów ją tworzących. To mi się wydaje przerasta wielu decydentów, w sensie jak to zrobić, jak wykonać ruch dający integrację, która przyniosłaby Europie globalną sprawczość?
.
>>Mniej Amerykanów w Europie to więcej pola do dzialnia dla Rosji, przy czym Amerykanie mają to wykalkulowane - stąd piwot.
>Czyli Amerykanie ryzykują.
.
Z ich punktu widzenia to konieczne ryzyko. Rozciągnęli swą obecność strategiczną na dwa kontynenty, i jeżeli gdzieś odpuszczą to może się wydarzyć efekt domina, a z drugiej strony nie mogą sobie pozwolić na wojnę na dwa fronty bo przecież wiadomo jak to się może skończyć. Zainwestowali w Europę, osłabili rosysjki ośrodek sił, a w między czasie w Azji wzrosła potęga Chin, więc trzeba teraz przenieść większą uwagę na Azję niż na Europę. Chyba, że będzie tak jak mówią i piszą niektórzy obserwatorzy polityki międzynarodowej, że USA słabnie i straci w końcu pozycję hegemona. Wtedy oba teatry działań zostaną na nowo ukształtowane, będąc już pod kontrolą systemu budowanego przede wszystkim przez inne mocarstwa.
.
>>Pole do dyskusji jest ogromne. Zarysowana sytuacja jest bowiem amerykańskim punktem widzenia. A jest jeszcze rosyjski punkt widzenia i chiński. W tym całym układzie jest też przecież ważna percepcja samej Europy.
>Perspektywa Europy nakazuje chyba zapytać Amerykanów gdzie mają oni ważniejsze sojusze?
.
Co to znaczy ważniejsze sojusze? USA ma globalne zobowiązania. Jeżeli gdzieś się coś dzieje to trzeba odpowiednio reagować by problem regionalny nie zamienił się w globalny. Jeżeli Chiny zdominują swój region pójdą dalej, i tego mają prawo obawiać się w Waszyngtonie. Należy tu przy okazji podkreślić, iż hegemonia amerykańska ma wymiar ekonomiczny, i tu o ekonomię chodzi, również Chinom i Rosji.
.
>>Europa nie jest jednością polityczną, stąd niemożliwość w uzyskaniu autonomi strategicznej dla kontynentu europejskiego.
>Nie jest jednością, a może być?
.
Moim zdaniem może być. Tylko mądrze, żeby nie było znowu mln ofiar, albo rozpadu po krótkim czasie istnienia.
.
>>Niemniej jednak warto tu przypomnieć, że Chiny i Rosja wspólnie to przeciwwaga dla USA, Wielkiej Brytanii i Francji.
>Wielka Brytania i Francja oraz wielu sojuszników USA to przecież Europa. Dlaczego napisałeś, że większym zagrożeniem systemowym dla USA są Chiny a nie Rosja, a przecież to Rosja leży w Europie i na Europę wpływa i to w Europie USA ma najważniejszych sojuszników?
.
Chiny dlatego są większym zagrożeniem systemowym dla USA niż Rosja bo uderzają swoim rozrostem w poziom ekonomiczny, który mogą zdominować, a to jak wiadomo musi się odbyć kosztem urzędującego hegemona ekonomicznego czyli USA. To, że Europa i sojusze w Europie są dla USA fundamentalne nie znaczy, że nie można poluzować tego teatru w celu neutralizacji zagrożenia na teatrze azjatyckim. Zbyt potężna jest Euroazja, nawet dla USA, by można było z równą siłą angażować się w dwa teatry naraz. A warto dodać, iż Euroazja to także Azja Środkowa, Bliski i Środkowy Wschód, oraz Azja Południowa i Azja Południowo-Wschodnia. Poza tym jest też zachodnia hemisfera, czyli obie Ameryki, jest też sprawa Afryki. Amerykanie siłą rzeczy zmuszeni są do priorytetyzacji kierunku swojej polityki. To, że USA było i jest wszędzie z taką samą siłą i mocą to mitologia utrwalona przez propagandę.
.
>>Tzw. druga wojna światowa skończyła się w 1945 roku, a wśród stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ cały czas mamy właśnie te piątkę. Dlaczego?
>Nie wiem. Zabetonowali układ dogadując się między sobą kosztem reszty świata?
.
Oni się grupują w ramach dwóch obozów i wzajemnie zwalczają. Reszta jest temu podporządkowana. Wyrobili sobie przewagę strategiczną i ją utrwalili. Sieci wpływów i broń jądrowa.

« Wróć do wątku

:  :  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365