Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niech zyje grzecznosc

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
18-08-2007 22:39estetka (708 punktów)Niech zyje grzecznosc
Jacek Krysztofik (578 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (261) Odp: Jak stales sie ateista?
>w jaki sposob stanelismy sie ateistami

"stanelismy" wytluszczone na pomidorowo...

prosba do moderatorow:
zauwazylam na forum dziwna mode na poprawianie bledow przez osoby, ktore nie sa moderatorami.
proponuje ustalic dodatkowe kolory dla wszystkich grzecznych chlopcow poprwiajacych bledy interlokutorow... np na kolor zlotousty mozna zaznaczyc brak kropki, na kolor niebiansko-anielski brak kropki nad i, na czekoladowo-pomidorowo kazda kropke za duzo... a powaznie to prosze moderatorow o utrzymanie tego typu samowoli na wodzy, gdyz tekst, ktory uzywa ta osoba dosc czesto " Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów. " nie jest szczytem ortografii polskiej delikatnie rzecz ujmujac a jednak nikt tego ani nie zarzucil ani nie wytluscil na pomidorowo.
proponuje zaprzestac zabawe gdyz jest wylacznie zenujaca, nawet jezeli kogos rajcuje... wiecej przynosi zlego niz dobrego. Nich kazdy na poprawnosc swoich liter patrzy.

to jest prosba o zaprzestanie tolerowania tego typu zachowan, nie chcialabym w zadnym razie wdawac sie w dyskusje na temat waznosci ratowania polskiej literatury i kultury ( a nawet -o- zgrozo : SZTUKI) na lamach forum "Racjonalista" w drugiej polowie 2007 roku chodzi wylacznie o zaprzestania prob osmieszania jednych uczestnikow forum przez drugich... nic wiecej ale tez nic mniej. z gory dziekuje.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

estetka (708 punktów)Odp: niech zyje gzrzecznosc
"Nich kazdy na poprawnosc swoich liter patrzy."

niEEEEEEch, apsik!

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
O'Connor (233 punktów)

A słowo ciałem się stało :
www.racjonalista.pl/forum.php/s,95826#w96382

Pozdrawiam,

Piotr
mohawk (2936 punktów)
Nie, tylko nie to! Kolejna rozprawa z "estetką" na temat ortografii i poprawności językowej. Pewnie wywiąże się z tego długa a nudna szarpanina.

Żeby nie było, że nie na temat: propozycja zupełnie od rzeczy.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)Odp: niech ŻYJE GRZECZNOŚĆ
Zbysławie, ten wątek zdaje się à propos humanitaryzmu.

>"stanelismy" wytluszczone na pomidorowo...
"Buraczanego" nie mogłem wtedy znaleźć.

>tekst, ktory uzywa ta osoba dosc czesto "Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów." nie jest szczytem ortografii polskiej jednak nikt tego nie wytluscil na pomidorowo.
   Popraw, proszę, gdzie to konieczne. Będę Ci za to wdzięczny, gdyż, wbrew Twojemu mniemaniu nie uważam, że jestem nieomylny, a dążenie do doskonałości uważam za doskonałości objaw.

>proponuje zaprzestac zabawe gdyz jest wylacznie zenujaca,
>nawet jezeli kogos rajcuje...
   Wolałbym nie widzieć tych błędów.

>wiecej przynosi zlego niz dobrego.
   Uzasadnij.

>Nich kazdy na poprawnosc swoich liter patrzy.
Ga 2,6:
Jeden drugiego brzemiona noście...

>osmieszania jednych uczestnikow forum przez drugich...
   Pokazuję tym pierwszym, jak siebie samego nie ośmieszać.

Ignacy Krasicki, Pochwała głupstwa:
[...]
Pełno w świecie obłudy, wkrada się i w fraszki.
Wewnątrz skryta osoba, z wierzchu same maszki.
Zrzućmy je, niech odkrycie głupstwo światem włada,
Sławę, honor, bogactwa, rozkoszy posiada.

Czemuż się szczęścia wstydzić? - Dzień po nocy wschodzi,
Zrzucił świat uprzedzenia, wiek złoty się rodzi.
Niechaj mądrość, jakie chce, przepisy stanowi,
Próżne są. - Mądrzy sławni, ale głupi zdrowi
.

Kiedy jedynym narzędziem jest młotek, wszystko zaczyna wyglądać, jak gwóźdź.
HannaW
> tekst, ktory uzywa [/color] ta osoba dosc czesto "Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów." nie jest szczytem ortografii polskiej jednak nikt tego nie wytluscil na pomidorowo.
>

>>Nich kazdy na poprawnosc swoich liter patrzy.

No właśnie! Przyganiał kocioł garnkowi!
I szanowna Pani polskich liter nie używa
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
>Zbysławie, ten wątek zdaje się ŕ propos humanitaryzmu.
>>"stanelismy" wytluszczone na pomidorowo...

   Dlaczego na pomidorowo? Na rudo nie może być?

>>tekst, ktory uzywa ta osoba dosc czesto

   Winno być, oczywiście: >tekst, którego...

>"Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów." nie jest szczytem ortografii polskiej jednak nikt tego nie wytluscil na pomidorowo.

   Szczytem, być może, nie jest, ale jest bezbłędnym na pewno. Gdyby się ktoś uparł, można by dopatrzeć się w drugim zdaniu niewielkiej niedoskonałości stylistycznej.

[/cytat]
Kiedy jedynym narzędziem jest młotek, wszystko zaczyna wyglądać, jak gwóźdź.

   Tu bym się dopatrzył niekonsekwencji logicznej, polegającej na przyjęciu punktu widzenia młotka przez podmiot, dla którego młotek jest narzędziem. Prezentacja punktu widzenia podmiotu winna brzmieć może tak: gdy jedynym narzędziem jest młotek, najmniej służy on do wbijania gwoździ.

   Mój humanitaryzm rzeczywiście jest jakiś taki buraczanny.
estetka (708 punktów)

>>"Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów." nie jest szczytem ortografii polskiej jednak nikt tego nie wytluscil na pomidorowo.
>   Szczytem, być może, nie jest, ale jest bezbłędnym na pewno. Gdyby się ktoś uparł, można by dopatrzeć się w drugim zdaniu niewielkiej niedoskonałości stylistycznej.

nie mam ochoty na dyskusje z osoba, ktora uznaje stwierdzenie "Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów" jako zdanie i w dodatku o "niewielkiej niedoskonałości stylistycznej".
powtarzam, niech zwracaja uwage osoby do tego upowaznione badz dzeiki statusowi na forum badz dzeiki wyksztalceniu lingwistycznemu...
amen

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
20-08-2007 03:49 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>nie mam ochoty na dyskusje...

   Bo to i nie jest dyskusją. Będąc polonistą o półwiekowym stażu oraz, co mniej zapewne dla ciebie ważne, pisarzem wprawdzie nie wybitnym, ale i nie ostatniego poziomu - nie mogę wieść dyskusji z kimś, kto język zna wyłącznie we własnym mniemaniu. Raczej dobrotliwie cię napominam, estetko dziecinnie uparta i śmiesznie zacietrzewiona.

>... z osobą, która uznaje stwierdzenie "Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów" jako zdanie i w dodatku o "niewielkiej niedoskonałości stylistycznej".

   To jest tak zwane zdanie równoważne, uparciuchu, przed którym stoi domyślne uzupełnienie, np "(jest) tylko mnóstwo...", lub cokolwiek innego, nawet bardziej rozbudowanego: "(Napotkać można) tylko mnóstwo..." etc. Takich zdań w naszym języku było i jest bardzo wiele.

>powtarzam, niech zwracają uwagę osoby do tego upoważnione bądź dzięki statusowi na forum bądź dzięki wykształceniu lingwistycznemu...
>amen

   Rozumiem, że musiałby cię napomnieć uniwersytecki autorytet, posiadający określoną przez ciebie samą ilość prac naukowych, których wartość również sama byś oceniła...

>"Przestańcie zdobywać wiedzę a skończą sie wasze dylematy" Lao Tseu

   Jak widzę, stosujesz się do pierwszej części cytatu, natomiast druga część atakuje cię wbrew twojej woli.
estetka (708 punktów)

" Raczej dobrotliwie cię napominam,"

pragne zauwazyc, ze nie prosilam o zadna dobrotliwosc ani o nic innego a dokladnie rzecz ujmujac nawet sobie tego nie zycze.

"estetko dziecinnie uparta i śmiesznie zacietrzewiona."

nie wiem dlaczego uzurpowales sobie prawo odzywania sie w ten sposob do swoich interlokutorow, ale odbijam pileczke - Z.S. dziecinnie uparty i smiesznie zacietrzewiony, zalozylam temat w pewnym celu i twoje wypowiedzi nijak sie maja do dyskusji, ktora jak sam zauwazyles- nie prowadzisz.

>   To jest tak zwane zdanie równoważne, uparciuchu, przed którym stoi domyślne uzupełnienie, np "(jest) tylko mnóstwo...",

he he znam rownowazniki zdan, ale od rownowaznika zdan do zdania niechlujnie napisanego jest bardzo daleko -).... ale coz uparciuchu zostawiam to Tobie do przemyslenia...-)

>>"Przestańcie zdobywać wiedzę a skończą sie wasze dylematy" Lao Tseu
>   Jak widzę, stosujesz się do pierwszej części cytatu, natomiast druga część atakuje cię wbrew twojej woli.
>

powiedzialam juz raz, ze Twoje analizy psychologiczne mam w malej powadze i nie zycze sobie zadnych tego typu wycieczek osobistych.

p.s. proponuje wrocic do starych przyzwyczajen i zalozyc osobny temat z analiza moich slow...a moze jednak z elementem nowego trendy - temat na oazie spokoju -))))

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
estetka (708 punktów)

>    Będąc polonistą o półwiekowym stażu oraz, co mniej

>   Rozumiem, że musiałby cię napomnieć uniwersytecki autorytet, posiadający określoną przez ciebie samą ilość prac naukowych, których wartość również sama byś oceniła...

"bym" ocenila albo "bym" nie ocenila... rzeczywistosc jest jednak nieublagalna i zaden autorytet uniwersytecki nie zrobilby takiego bledu ortograficznego jaki Ty nagminnie robisz... laczylby "-by, -bys, -bym " z czasownikiem -)

niniejszym proponuje zaprzestac zwracania sobie uwag na temat zasad ortografii, wytluszczac je na pomidorowo i zwyczajnie zwracac uwage na tresc wypowiedzi.
pozwolmy sobie na tolerowanie u siebie i innych niedoskonalosci a jezeli ktos mialby poprawiac bledy to raczej niech beda to osoby do tego uprawnione.
amen

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
20-08-2007 10:55 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)

> niniejszym proponuje zaprzestac zwracania sobie uwag na temat zasad ortografii

Zapomnij, kobieto.Nic z tego.
Będę tępić niechlujstwo ortograficzne, w odruchu samoobrony i dobrze pojętym interesie własnym
:

Ludzie zamiast poprawiać cudze błędy, chłoną je i przyjmują jako obowiązującą formę.
K.Henn "Analfabetyzm wtórny- kula u nogi polskiego społeczeństwa"

a, i weź sobie pod rozwagę stare przysłowie pszczół:
Caesar non supra grammaticos
estetka (708 punktów)

>Zapomnij, kobieto.Nic z tego.
>Będę tępić niechlujstwo ortograficzne, w odruchu samoobrony i dobrze pojętym interesie własnym
:

jezeli tak, to ja prosze w imie tej samej niechlujnosci nie odzywac sie w ten sposob do mnie, gdyz "zapomnij kobieto" jest bardzo wulgarnym i niechlujnym odezwaniem sie do interlokutora.
Nie znam Pani, i nawet jezeli moj szacunek do Pani bylby bliski zeru nie pozwolilabym sobie na taka niechlujnosc w odzywaniu sie....

ludzie sie miedzy soba roznia i im wczesniej zrozumiemy ten fakt tym wszyscy bedziemy szybciej wygrani.

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
Kto wiatr sieje, burzę zbiera.

Konfucjusz powiedział: "Prawdziwym błędem jest błąd popełnić i nie naprawić go."
20-08-2007 22:39 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>ludzie sie miedzy sobą różnią i im wcześniej zrozumiemy ten fakt tym wszyscy będziemy szybciej wygrani.

   Ależ my rozumiemy, Estetko, że różnisz się od nas! Właśnie stąd biorą się przytyki pod twoim adresem. Jednak rozumieć - nie znaczy wybaczyć. Szczególnie braku wiedzy, bezsilnej arogancji i często nieuctwa.

   Zapewne idealna byłaby dla ciebie sytuacja, w której by akceptowano twoje błędy jako symptom "różności", podobnie jak inne niezbyt znośne cechy. (Nawiasem, z imiesłowami oraz jako ruchomą cząstkę trybu przypuszczającego, "by" pisze się rozdzielnie).

   W ogóle to bardzo chyba pragniesz być akceptowaną w takiej formie, jaka podoba się tobie - bez względu na to, czy forma ta podoba się innym. Niestety, musimy akceptować świat takim, jaki jest, gdyż świat rzadko akceptuje nas takimi, jacy my jesteśmy.
estetka (708 punktów)

>   Zapewne idealna byłaby dla ciebie sytuacja,

czy zapewne i czy idealne i czy bylaby...hmmmm rozumiem, ze cos zakladasz i rozumiem, ze sie ze soba zgadzasz... to pasjonujace...

>   W ogóle to bardzo chyba pragniesz

"bardzo chyba" to takze pasjonujace... moze malo logiczne... ale pasjonujace...

powaznie uzurpujesz sobie znac moje pragnienia ?

nie wiem jaki jest sens tych wypowiedzi... musi byc gleboko ukryty...

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Gosia (9452 punktów)

> prosze w imie tej samej niechlujnosci nie odzywac sie w ten sposob do mnie, gdyz "zapomnij kobieto" jest bardzo wulgarnym i niechlujnym odezwaniem sie do interlokutora.

Stonowane i grzeczne prośby, byś nie katowała poczucia estetyki niejednego uczestnika forum, niczego nie dały.Jedyną Twoją odpowiedzią była arogancja i upór.
Swoją wypowiedź celowo zwulgaryzowałam w nadziei, że coś w końcu do Ciebie dotrze.
Wygląda na to, że się nie pomyliłam.To pierwsza Twoja wypowiedź która nie powoduje, że cierpną mi zęby.
21-08-2007 08:40 
 Ocena-1 na 1
estetka (708 punktów)

>Stonowane i grzeczne prośby, byś nie katowała poczucia estetyki niejednego uczestnika forum, niczego nie dały.Jedyną Twoją odpowiedzią była arogancja i upór.

poczucie estetyki? .... dobre...

>Swoją wypowiedź celowo zwulgaryzowałam w nadziei, że coś w końcu do Ciebie dotrze.
>Wygląda na to, że się nie pomyliłam.To pierwsza Twoja wypowiedź która nie powoduje, że cierpną mi zęby.

a to jest najlepsze! celowo Pani zwulgaryzowala????? Pani sie cos pomylilo, ale zupelnie cos innego niz pani podejrzewa....

zeby? ..tak, to pasjonujaca historia.... moze troche... nie, nie! nie powinnam watpic! to musi byc pasjonujace....

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
placownik (17853 punktów)

   Tak trzymaj. Kobieto.

   Pozdrawiam serdecznie


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
estetka (708 punktów)
>   Tak trzymaj. Kobieto.
>   Pozdrawiam serdecznie
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Jakze milo, ze zagosciles z takimi konstruktywnymi spostrzezeniami w tym temacie.
pisalam w dziale "sprawy serwisu" prosbe do moderatora.... i MAM ( sic!) - odezwal sie.... mam lzy w oczach ze wzruszenia... Twoje slowa jako gospodarza tego forum odczytuje jak zawsze za wzor taktu i delikatnosci.

ja takze Cie pozdrawiam serdecznie i rowniez zycze milego wieczoru.
( nie zrozumialam jeszcze czy jestes za czy przeciw, ale jestes i to jest wazne)

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
placownik (17853 punktów)

>pisalam w dziale "sprawy serwisu" prosbe do moderatora.... i MAM ( sic!) - odezwal sie.... mam lzy w oczach ze wzruszenia...

   Jestem nie mniej wzruszony tym, że już po upływie doby zauważyłaś moją odpowiedź. A może nie zauważyłaś? Jeśli tak właśnie jest, to zajrzyj tutaj.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Gosia (9452 punktów)
>>   Tak trzymaj. Kobieto.
>>   Pozdrawiam serdecznie

To było do mnie.
Gosia (9452 punktów)
>   Tak trzymaj. Kobieto.
Ay ay sir!

Pozdrawiam.
20-08-2007 11:31 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>"bym" oceniła albo "bym" nie oceniła... rzeczywistość jest jednak nieubłagana i żaden autorytet uniwersytecki nie zrobiłby takiego błędu ortograficznego jaki Ty nagminnie robisz... łączyłby "-by, -byś, -bym " z czasownikiem -)

   Cząstki wyrazowe -bym, -byś, -by pisze się łącznie z osobowymi formami czasowników, także gdy wchodzą w skład spójników i partykuł lub się z nimi łączą, natomiast rozdzielnie pisze się po nieosobowych formach czasowników oraz innych częściach mowy, takich jak "można", "trzeba", "warto" itp. Reszta w słownikach.

> niniejszym proponuje zaprzestać zwracania sobie uwag na temat zasad ortografii, wytłuszczać je na pomidorowo i zwyczajnie zwracać uwagę na treść wypowiedzi.
>pozwólmy sobie na tolerowanie u siebie i innych niedoskonałości a jeżeli ktoś miałby poprawiać błędy to raczej niech będą to osoby do tego uprawnione.

   Powtarzam za Gosią: nic z tego! Nieuctwo należy piętnować, systematycznie i równie uparcie, także bezwzględnie - w tym celu, by nas nie pożarło. Apetyt ma bowiem ogromny, wdziera się nawet w te dziedziny, do których nie ma uprawnień.

   Wbrew przytaczanej przez ciebie sentencji, odmowa nauki oznacza współcześnie zaproszenie dla problemów. Nawiasem, o Lao Tsy mogłabyś nieco więcej wiedzieć.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)

   Mniej więcej to, co tu: youtube.com/watch?v=avDxWrdbjws
Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
estetka (708 punktów)

>   Cząstki wyrazowe -bym, -byś, -by pisze się łącznie z osobowymi formami czasowników, także gdy wchodzą w skład spójników i partykuł lub się z nimi łączą, natomiast rozdzielnie pisze się po nieosobowych formach czasowników oraz innych częściach mowy, takich jak "można", "trzeba", "warto" itp. Reszta w słownikach.

rozumiem wiec, ze Twoje sformulowanie "sama bys ocenila" jako" reszte" znajde w slownikach? ciekawe ktore zalecaja taka forme -)
czy poprawianie bledow to nostalgia czy juz choroba -)

" Nawiasem, o Lao Tsy mogłabyś nieco więcej wiedzieć."
>
lubie zarty -) niekoniecznie Twoje... ale na bezrybiu....

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
20-08-2007 22:04 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   "Sama byś oceniła" i "sama oceniłabyś" - tak, można to znaleźć w słownikach, ale w których, to wielka tajemnica.

   Niezmierna była mądrość starożytnych Polaków. Odróżniali oni niewiasty od kobiet, kobiety zaś od bab.

   I tak powiadali:
   Jeden jest ino sposób na chłopy - baba.
   Jeden sposób na baby - kłonica.

   Nie każdy musi się z tego śmiać.
estetka (708 punktów)
>   "Sama byś oceniła" i "sama oceniłabyś" - tak, można to znaleźć w słownikach, ale w których, to wielka tajemnica.
>   Niezmierna była mądrość starożytnych Polaków. Odróżniali oni niewiasty od kobiet, kobiety zaś od bab.
itd

ha! z tymi tajemnicami... szkoda, ze w slownikach nie ma odgornych wskazowek w jaki sposob mozna byc grzecznym w stosunku do interlokutora ( niektorym co widac na zalaczonym obrazku przydaloby sie ....)

"Cząstki -by najczęściej używamy z czasownikami. Tu reguła jest prosta:
Cząstkę -by piszemy łącznie z formami osobowymi czasownika:
mógłby, zjedliby, zrobilibyśmy itd.

Częstkę -by piszemy rozdzielnie z nieosobowymi formami czasownika:
można by, zdjęto by, zrobiono by, wziąć by"

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
21-08-2007 16:39 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>"Cząstki -by najczęściej używamy z czasownikami. Tu reguła jest prosta:
>Cząstkę -by piszemy łącznie z formami osobowymi czasownika:
>mógłby, zjedliby, zrobilibyśmy itd.

   Nie, reguła wcale nie jest prosta. Można tak napisać: "ktoś mógłby" oraz "ktoś by mógł" - ale to nie jest ani "łącznie", ani "rozdzielnie", to jest osobno. Zasadą jest pisanie łączne, czyli tak: mógłby, zaś błędem pisanie rozdzielne, czyli tak: mógł by.

   Ucz się,kobieto, ucz się nie tylko języka, lecz i znaczeń słów w tym języku.
22-08-2007 07:32 
 Ocena-1 na 1
estetka (708 punktów)

>   Nie, reguła wcale nie jest prosta. Można tak napisać: "ktoś mógłby" oraz "ktoś by mógł" - ale to nie jest ani "łącznie", ani "rozdzielnie", to jest osobno. Zasadą jest pisanie łączne, czyli tak: mógłby, zaś błędem pisanie rozdzielne, czyli tak: mógł by.
>   Ucz się,kobieto, ucz się nie tylko języka, lecz i znaczeń słów w tym języku.
>
wzajemnie panie tego, wzajemnie....

czy to ma cokolwiek wspolnego z "sama bys zrobila"

jezeli dla Ciebie zasada jest skomplikowana, proponuje nauczyc sie jej na pamiec...

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
22-08-2007 11:54 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

> czy to ma cokolwiek wspólnego z "sama byś zrobiła"...

   Właśnie ci wytknąłem, że nie wiesz i nie pojmujesz prostych rzeczy. Ortografia i gramatyka mają spory wpływ na zdolność kojarzenia.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>laczylby "-by, -bys, -bym " z czasownikiem
   Mylisz się.

Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
IQ955 (2355 punktów)
>[/cytat]
Kiedy jedynym narzędziem jest młotek, wszystko zaczyna wyglądać, jak gwóźdź.

>   Tu bym się dopatrzył niekonsekwencji logicznej, polegającej na przyjęciu punktu widzenia młotka przez podmiot, dla którego młotek jest narzędziem. Prezentacja punktu widzenia podmiotu winna brzmieć może tak: gdy jedynym narzędziem jest młotek, najmniej służy on do wbijania gwoździ.

O ile wiem - jest to przysłowie angielskie i brzmi nieco inaczej: "Dla człowieka, który niesie młotek - wszystko wygląda na gwóźdź." Ale nie przysięgnę, bo znam to też z "którejśtam" ręki...


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
Sam tłumaczyłem, może trochę niezgrabnie:
Abraham Maslow:
When the only tool you have is a hammer, everything looks like a nail.

Konfucjusz powiedział: "Prawdziwym błędem jest błąd popełnić i nie naprawić go."
JATO (2644 punktów)Odp: niech zyje gzrzecznosc
Szanowni Interlokutorzy.
jest takie powiedzenie: "Błogosławieni, którzy milczą nie mając nic do powiedzenia". Doprawdy. Jeżeli jedynym powodem wzięcia udziału w dyskusji na temat danego wątku jest potrzeba poprawienia błędów ortograficznych lub stylistycznych (powiedzmy wszelkich ortograficznych i gramatycznych) poprzednika, to osobiście proszę o stosowanie się do cytowanego powiedzonka. W przeciwnym wypadku nasze dyskusje sprowadzą się do słynnego "A u was murzynów biją". Sugeruję zatem by "puryści językowi" powstrzymywali się od uwag, jeżeli maja dotyczyć jedynie spraw polszczyzny, natomiast językowych "bałaganiarzy" proszę osobiście o okazywanie szacunku rozmówcom przez okazywanie szacunku językowi polskiemu (w końcu, w większości przypadków, to nasz język ojczysty). Pisanie z pominięciem znaków takich jak ą, ć, etc... jest "głupawką" stworzoną przez internetowych frustratów, którzy myślą, że to takie "cool". Wystarczy czasami zalogować sie do IRC'a (kanał obojętny) czy przyjrzeć się rozmówką na GG. Ręce opadają. Ani formy, ani treści.
Serdecznie i ciepło pozdrawiam liczne rzesze obecnych na forum.
JATO
P.S. Wysłuchajmy nawet głupich - oni też mają swoją opowieść. (Hasło z przełomu lat 60/70 - epoka Dzieci Kwiatów. Nie pamiętam kto to powiedział).
JT


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)NIECH ŻYJE!
Jeżeli nie mam nic do powiedzenia w temacie wątku, zwracam uwagę poza forum, zwykle w taki sposób, aby dana osoba miała możliwość błąd poprawić. Po udzieleniu odpowiedzi takiej możliwości już nie ma.

Pozdrawiam konsekwentnie.

Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
estetka (708 punktów)Odp: niech zyje gzrzecznosc

> "Błogosławieni, którzy milczą nie mając nic do powiedzenia". Jeżeli jedynym powodem wzięcia udziału w dyskusji na temat danego wątku jest potrzeba poprawienia błędów ortograficznych lub stylistycznych (powiedzmy wszelkich ortograficznych i gramatycznych) poprzednika, to osobiście proszę o stosowanie się do cytowanego powiedzonka.

dokladnie o to apeluje. nic wiecej ale tez nic mniej. poprawianie bledow na czerwono jest niepowazne i smieszne a juz szczegolnie gdy czynia to osoby, ktore same robia bledy.

" Pisanie z pominięciem znaków takich jak ą, ć, etc... jest "głupawką" stworzoną przez internetowych frustratów, którzy myślą, że to takie "cool". Wystarczy czasami zalogować sie do IRC'a (kanał obojętny) czy przyjrzeć się rozmówką na GG. "

widzisz... nie kazdy ma polska klawiature i nie kazdy ma mozliwosci uzywania calego alfabetu polskiego, ale aby do konca wiedziec jak bardzo jest "cool" pisanie bez odpowiednich znakow trzeba spojrzec na druga strone medalu.
poniewaz ten, ktory nie moze uzywac znakow do pisania najczesciej nie ma mozliwosci odczytywania tekstow "z 􀃡atwo􀄞ci􀄅 i skuteczno􀄞ci􀄅", gdyz sytuacja "cool" dziala w dwie strony oto jakie trzy mozliwosc istnieja :
a) : "Sci¹ga³", "pod¹¿aæ", "mySlê ¿e "
b) "Przesz􀃡o􀄞􀃼", "jak􀄅􀄞"."odleg􀃡o􀄞ci􀄅"
c)to rejuvenate - odmłodzić, odnowić, ożywić

...( po przeczytaniu kilku ebook'ow mozna sie przyzwyczaic -)
nie wymagam aby komputer mojego interlokutora przepraszal moj komputer za nieumiejetnosc przekazania polskiego alfabetu i nie mam najmniejszych wyrzutow sumienia, ze moj komputer nie jest doskonaly...

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
HannaW
Przepraszam Panią Estetkę za zarzut, że nie korzysta z polskich liter - zbyt późno pomyślałam, że może jest Pani za granicą i nie ma odpowiedniej klawiatury.
Ale też zgadzam się z panem JATO, że wiele osób nie używa polskich znaków z wygodnictwa. Również zgadzam się z tym, że przynajmniej staranie się o poprawne używanie języka polskiego jest wyrazem szacunku do innych. Po to się uczymy w szkole reguł, abyśmy posługiwali się ujednoliconym językiem i mogli się wzajemnie dobrze zrozumieć.
Jest to ostatnia moja wypowiedź na temat ortografii lub gramatyki innych uczestników forum. Sama nie lubię jak jeden drugiego wyzywa (jak na innych forach) od "idiotów" czy "osłów" i wysyła ich z powrotem do szkoły. Po prostu przestaję czytać dyskusję, gdy zaczynają się inwektywy. Odtąd będę się starała trzymać tematu.
19-08-2007 15:14 
 Ocena 1 na 1
Jacek Krysztofik (1390 punktów)

   Złośliwość rzeczy martwych nie ma miejsca. Nie komputer jest winien, a użytkownik. Tobie się po prostu nie chce, a wiem to stąd, że klawisza SHIFT też nie używasz.

   Jeżeli twierdzisz, że robię błędy, wskaż mi je. Ja na tym skorzystam, a Ty nie będziesz gołosłowna.

Prawo Vique'a: człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
19-08-2007 16:22 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Wskazywałem już we wcześniejszych wątkach, że odwoływanie się do "wad" komputera jest jedynie pretekstem. Każdy komputer ma w programie wszystkie rodzaje czcionek i znaków diakrytycznych ze wszystkich języków. Nie dotyczy to może języka papua oraz odmian hindi, choć nie jestem tego pewien.

   W tym stanie rzeczy argumenty Estetki są argumentami za anarchią językową, usankcjonowaną jakoby przez zasady grzeczności.

   Jest to paradoks głupiego. Wezwanie, by stworzyć nową na rzecz celowej dyslekcji kosztem istniejącej zasady, że należy pisać poprawnie.

   Oczywistym zaś powodem jest zwyczajna alergia na krytykę i fałszywe poczucie własnej racji wbrew zdrowemu rozsądkowi.

   Cóż, do historii przejść można zarówno z dobrych, jak też ze złych powodów.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

> Wezwanie, by stworzyć nową na rzecz celowej dyslekcji kosztem istniejącej zasady, że należy pisać poprawnie.

   Nie ustrzegłem się błędu. Poprawne zdanie winno brzmieć: " Wezwanie, by stworzyć nową zasadę na rzecz celowej dysleksji kosztem istniejącej zasady, że należy pisać poprawnie.

Przepraszam.
mohawk (2936 punktów)
>Nie ustrzegłem się błędu.

Przypomnę Ci, Zbysławie, że istnieje możliwość edycji postów, na które nikt nie udzielił jeszcze odpowiedzi. Co na przyszłą okoliczność tego rodzaju polecam.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Przypomnę Ci, Zbysławie, że istnieje możliwość edycji postów, na które nikt nie udzielił jeszcze odpowiedzi. Co na przyszłą okoliczność tego rodzaju polecam.

   Nie wiedziałem o tym, ale już się zorientowałem, na czym to polega. Obsługa komputera jest od strony technicznej, może tylko użytkowej, moją bardzo słabą stroną. Bardzo dziękuję!!

PS. Chyba wielu innych użytkowników także o tym nie wie.
mohawk (2936 punktów)
>PS. Chyba wielu innych użytkowników także o tym nie wie.

Myślę, że wielu po prostu o to nie dba. Swoją drogą, te rozmowy z estetką o języku to straszne bicie piany.
22-08-2007 11:49 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
> Swoją drogą, te rozmowy z estetką o języku to straszne bicie piany.

   Jasne, że tak. Ale na bezrybiu... Chyba też zauważyłeś, że coraz mniej roboty na forum. Wolę już w końcu estetkę od fratrisa, Bóg z nim.
estetka (708 punktów)

>   Nie ustrzegłem się błędu. >Przepraszam.

widzisz.... to jest wlasnie tak, ze kilkakrotnie na tym forum niektore osoby wytluscily czerwonymi literami blad swojego interlokutora... nie dajac mu zadnych szans na poprawienie sie...
Ty te szanse miales... przypadek czy nie, nieistotne.
Nie wydaje mi sie, ze komukolwiek potrzebne jest wytluszczanie na czerwono tego typu bledow... w moich oczach nie traci osoba, ktora robi bledy... traci ten, kto wulgarnie poprawia sam nie bedac do tego ani powolanym ani sam nie bedac bez wad jezykowych.
nie uwazam, ze wszyscy ludzie sa nieomylni i prawde mowiac cenie sobie wszelkie nieperfekcyjnosci ludzkie.

chciales cos powiedziec, przekazac jakas informacje, jak myslisz, czy ta sama wiadomosc jaka tutaj zostawiles mialaby ten sam ciezar, gdyby pod spodem Niestrudzony J.K. wytluscil Twoj blad na czerwono? nie czulbys sie zazenowany... nie mysle, ze zazenowany swoja nieuwaga, raczej zazenowany wulgarnym poprawianiem i moze jeszcze cicha zgoda wszystkich na to, ze Ciebie ktos probuje osmieszyc, i ze prawde mowiac nikogo to poprawianie nie obchodzi ( w imie czystosci jezyka)... no ale coz... udalo Ci sie, poprawiles sie sam....

teraz wszyscy bedziemy nerwowo ogladac swoje wpisy nie zwracajac uwagi na to co chcemy powiedziec ale jak...

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Widzisz, Estetko...

   Nie mam aż tak dalece rozwiniętego poczucia własnej bezbłędności. Poza tym odróżniam formę od treści. Czego i tobie życzę...
21-08-2007 02:57 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Estetko.
   Wróciłem raz jeszcze do twojego postu z 19 sierpnia i przemyślałem go, także ponownie. Chcę bowiem pojąć istotę twego zachowania, które jest, powiedzmy, dość szczególne. Zdaje się, że zaczynam co nieco pojmować.
   Oto fragmenty twojej wypowiedzi:

>... w moich oczach nie traci osoba, która robi błędy... traci ten, kto wulgarnie poprawia...

>nie czułbyś sie zażenowany... nie myślę, że zażenowany swoją nieuwagą, raczej zażenowany wulgarnym poprawianiem i może jeszcze cichą zgodą wszystkich na to, że Ciebie ktoś próbuje ośmieszyć...

   Odnoszę wrażenie, iż źródłem twojej napastliwości i przesadnej obrony nawet przegranych pozycji jest po prostu nadwrażliwość, może nieco chorobliwa. Dlatego traktujesz każdego, kto wytknie ci cokolwiek, jako osobistego wroga, usiłującego cię ośmieszyć. Sądzę, że właśnie ośmieszenia obawiasz się najwięcej. Stąd paniczny atak na tych, którzy ci wytykają choćby drobne błędy, nie tylko językowe. Nie chcę się wgłębiać w niezbyt mądre rozważania psychologiczne, choć łatwo byłoby udowodnić, że a rebours, właśnie sama szkodzisz sobie bardziej, niżeli szkodzą ci inni.
   Pisałem już w innym wątku, że nikt tu nie chce ci szkodzić, nawet wręcz przeciwnie. Każdy z twoich krytyków dałby wiele, by cofnąć swoje opinie o tobie - bylebyś pozwoliła. Pozwoliła, bo bez podstaw nie uczyni tego nikt.
   Za każdym razem jest tak, że twoje błędy przesłaniają wartość merytoryczną wypowiedzi, której nie pozwalają docenić. Stąd wątki, w których zabierasz głos, przeradzają się w kampanię przeciwko tobie. A ty uparcie odmawiasz przyznania racji komukolwiek, zapewne powodowana obawą przed śmiesznością i "hańbą" przyznania tej racji komuś innemu, nie sobie.
   Jest to postępowanie irracjonalne, wiodące do wprost przeciwnych skutków.

   Dodam, że nikt tu nie obawia się "obśmiania", gdyż nikomu ujmy to nie przynosi. Nie wiem, czy ktoś tu wywinął się przed śmiechem z siebie samego. Z nikogo też nie śmiano się na tym forum w sposób przynoszący ujmę, nawet z osób, które na to zapewne zasłużyły. A ty, mimo zbieranych cięgów, naprawdę nie zasłużyłaś na to, by cię ośmieszyć aż w takim stopniu. To dlatego początkowo nie zwróciłem uwagi na cytowany wyżej fragment twojej wypowiedzi.

   Po prostu jestem pewien, że nikomu nie przyszłoby do głowy, że podkreślenie Śmigielskiemu czegoś na czerwono mogłoby oznaczać dla kogoś cokolwiek więcej, aniżeli satysfakcję i odrobinę uciechy. Czyżby miało być w tym coś poniżającego?

   Po prostu odpręż się, dziewczyno, zacznij nas traktować zwyczajnie, jak ludzi mających czasem słuszność, lecz nigdy pretensję o nią.

   Poza tym - wyobraź sobie - gdybyś tak nagle zaczęła pisać poprawnie polskimi znakami - myślę, że zaczęlibyśmy cię adorować. Ja - na pewno. I nawet bym ci wysłał swoją najgłupszą książkę.
estetka (708 punktów)

jest juz pewne, ze psychologiem ( czy moge w podziece za te "dziewczyne" mowic do Ciebie "chlopcze"?) nie jestes....
gdybys mogl zauwazyc, to pretekstem do moich tu uwag jest postulowanie aby zwracaniem uwag zajely sie osoby, ktore maja do tego celu prawo.

...i gdybys jeszcze bardziej byl uwaznym.. moglbys zauwazyc, ze pretekstem do zalozenia tego tematu nie jest uzalaniem sie nad soba, gdyz tego nie czynie, ale proba zastopowania prakytyki czynionej przez J.K. wobec innych interlokutorow.

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
21-08-2007 17:07 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
>Jest już pewne, że psychologiem ( czy mogę w podzięce za tę "dziewczynę" mówić do Ciebie "chłopcze"?) nie jesteś....
   Psychologiem nie jestem, a mówić możesz, jak ci się podoba. Nie jestem ani obrażalski, ani nazbyt wrażliwy (przynajmniej wobec ludzkich słabości).

>gdybyś mógł zauważyć, to pretekstem do moich tu uwag jest postulowanie aby zwracaniem uwag zajęły sie osoby, które mają do tego celu prawo.
   Rozumiem, że ja takiego prawa nie mam.

>...i gdybyś jeszcze bardziej był uważnym.. mógłbyś zauważyć, że pretekstem do założenia tego tematu nie jest użalanie sie nad sobą, gdyż tego nie czynię, ale próba zastopowania praktyki czynionej przez J.K. wobec innych interlokutorów.
   Zauważyłem za to, że mieszkasz we Francji, którą ja znam na tyle, by wiedzieć, że wobec swych francuskich "interlokutorów" nie śmiałabyś podchodzić do ich języka z taką nonszalancją, z jaką podchodzisz do naszego. Sądzę wręcz, iż styl, w jakim zwróciliby uwagę na podobne błędy, miałby może więcej wyrafinowania i zjadliwej grzeczności, natomiast byłby o wiele bardziej kategoryczny. I to nie jedynie w ustach francuskiego filologa, także np barmana.
estetka (708 punktów)

psychologiem nie jestes ale uporczywie "psychologujesz".... jezeli sie swietnie bawisz, to zycze dobrej zabawy... ale oszczedz mi swoich analiz, nie bardzo wiem co z nimi robic.. przyznam, ze na pocvzatku zarzucana informacjami kim jestem i dlaczego smialam sie zerdecznie... teraz mnie to juz zwyczajnie nudzi... nie wiem dlaczego sie uparles aby mnie informowac co Ty o mnie myslisz... moze to takie trendy w Polsce? a bycie trendy jest trendy? hmmm...
moze powiem jasno : nie zycze sobie i nie interesuja mnie Twoje analizy psychologiczne na temat mojej osoby.

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Życie, kobieto, życie. Jeśli nie życzysz sobie życia, nie żyj. Bo żyjąc, przed życiem nie uciekniesz.

   Wychodząc na ulicę, zawsze możesz wdepnąć w g... takie jak ja, które oznaczy cię smrodem.
19-08-2007 18:48 
 Ocena 1 na 1
mohawk (2936 punktów)
Teatralna pewność siebie estetki w kontekście zupełnej gołosłowności jej argumentacji prowadzi do wniosku, że może być ofiarą modnych w obecnej dobie treningów asertywności.
JATO (2644 punktów)
W MS WINDOWS wystarczy ustawić klawiaturę "polska programisty". Ogonki wchodzą z chwilą naciśnięcia prawego ALT. Nie wiem jak jest w systemch typu Linux ale, o ile dobrze pamiętam, są ogonkowe nakładki. Pewną trudność sprawi oczywiście posiadanie klawiatury (fizycznie) narodowej. W tym przypadku wszystko jest zrozumiałe i nie wnoszę o przedmiotowe ogonki w instalacjach narodowych.
Pozdrowienia JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
IQ955 (2355 punktów)
>W MS WINDOWS wystarczy ustawić klawiaturę "polska programisty". Ogonki wchodzą z chwilą naciśnięcia prawego ALT.

To, oczywiście, najprostsze i najlepsze rozwiązanie - sam go używam. Na innych klawiaturach można postepować, jak podałem poniżej.
"Ino oni nie chcą chcieć!"
(cytuję z pamięci - może niezbyt dokładnie)

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
20-08-2007 22:06 
 Ocena 1 na 1
IQ955 (2355 punktów)
>widzisz... nie kazdy ma polska klawiature i nie kazdy ma mozliwosci uzywania calego alfabetu polskiego,[...]

KAŻDY, kto używa systemu Windows, ma tam narzędzie zwane "tablicą znaków" (ang.: character map). Dostęp do niego jest przez: Start ►Programs ►Accesories ►System Tools ►Character Map (w innych językach - nie wiem, jak to się nazywa - ale na pewno tam jest!).

Tablica ta podaje kombinacje klawiszy, przy pomocy których można osiągnąć wszystkie polskie litery (i inne potrzebne znaki!) na każdej klawiaturze. Dla przykładu Alt + 0165 = Ą etc. Można to sobie albo wypisać na karteczece obok monitora, albo (jeśli pamięć dopisuje) - zapamiętać. Można także skopiować dowolny znak z tej tablicy do własnego tekstu. Ponadto można użyć edytora tekstu, który przeważnie pozwala sobie zdefiniować własne "gorące klawisze" (ang.: hotkeys), pod którymi można sobie te kombinacje zapamiętać - także na dowolnej klawiaturze.

W drugą stronę - czyli u odbiorcy - również będzie to działać. Dla przykładu: wystukuję teraz na mojej klawiaturze Alt + 0165 i na forum racjonalisty widać piękne "Ą".

Sam często muszę pisać po niemiecku (bo tam mieszkam). Takie znaki jak "ä", "ö" czy "ü" - można wprawdzie zastapić przez "ae", "oe" czy "ue". Ale już zastępowanie "ß" przez "ss" jest błędem ortograficznym. Dlatego też, przez szacunek dla moich korespondentów, nauczyłem się tych kilku potrzebnych kombinacji i piszę poprawne znaki niemieckie na klawiaturze angielskiej.

Krótko mówiąc - można, jeśli się tylko chce.

ale żecz jaSna, te fszyskie Śmigjeskie, Gosie, placowniki i krysztofikj som gópje i karzdy poWinien mudz wyrarzadź sfojom jyndywjdóalosc, rzeby byuo zroZómjenie, rze luDzie som rurzni i niewolno krempowac osobowosći przez pisownie, a najwarzniejsze jezd, rzeby karzdy miau sfojom wuasnom estetykem, bo to jezd kreatywne a kto pszerzkadza ten jezd matou.

ja tam jezdem za wolnosciom.

P.S.
M.A.M - przebacz. Znowu zgrzeszyłem przeciw ostracyzmowi, ale może te informacje o tablicy znaków komuś sie przydadzą...

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>M.A.M - przebacz. Znowu zgrzeszyłem przeciw ostracyzmowi, ale może te informacje o tablicy znaków komuś sie przydadzą...
>
Pozdrowienia,

>IQ955. [Marek Czeszek]
>
   Ostracyzm, o którym coś wiem, istniał wówczas, gdy nie istniał racjonalizm. Na czym polega racjonalistyczny ostracyzm?
IQ955 (2355 punktów)
>   Ostracyzm, o którym coś wiem, istniał wówczas, gdy nie istniał racjonalizm. Na czym polega racjonalistyczny ostracyzm?
Nie, nie... Nie idzie mi tu o żaden "sąd skorupkowy", tylko o to, aby nie odzywać się niepotrzebnie. Nie wiem, co to jest "racjonalistyczny ostracyzm". Przepraszając M.A.M. miałem na myśli zwykły bojkot towarzyski, co na tym forum przekłada się na powstrzymanie od zbędnej pisaniny.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Znaczy się, panie dzieju, spisek. Ładnie to tak?

IQ955 (2355 punktów)
>   Znaczy się, panie dzieju, spisek. Ładnie to tak?
Żaden tam, panie dzieju, spisek. Ja po prostu uważam, lansowany przez M.A.M., ostracyzm za najskuteczniejszy sposób postępowania w takich przypadkach. Sam staram się go stosować (na ile zdzierżę) a i innym, z dobrego serca, polecam. Bo i cóż wiecej mogę zrobić...
Ot, i tyle, panie dzieju.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
02-09-2007 15:45 
 Ocena 1 na 1
Jacek Krysztofik (1390 punktów)

   Koleżankę NIEstetkę było jednak stać na wysiłek wpisania à w celu otrzymania literki "à". Niniejszym potwierdziła jaką jest hipokrytką. Nie ma litości. [PomSTA].

Oto został stworzony dla człowieka jeden język i dwoje oczu i dwoje uszu, aby słuchał i widział więcej, aniżeli mówi.
-- Sufi
placownik (17853 punktów)Odp: Niech zyje grzecznosc

>to jest prosba o zaprzestanie tolerowania tego typu zachowan

   Uważam, że każda kulturalna wypowiedź sprawiająca, że osoby nieprzestrzegające regulaminu forum czują się na nim nie najlepiej, jest godna poparcia.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Sęk w tym, iż niektóre takie osoby właśnie z tego powodu czują się tutaj świetnie...
estetka (708 punktów)
> wytluszczone na pomidorowo...

zapomnialam uzupelnic, ze nazwy kolorow sa uzyte swiadomie w celach ironicznych podkreslajacyh absurdalnosc zdarzenia, z ktorym sie nie zgadzam..." kolor pomidorowy" nie oznacza, ze moja znajomosc kolorow jest czysto gastronomiczna...
(jezeli nie zapomne) - na przyszlosc bede ewentualne ironie tlumaczyc szeroko i uprzejmie moim przemilym rozmowcom

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
J.Szulc (5723 punktów)

Zupełnie nie rozumiem dlaczego kruszycie kopie?
Pisząc cokolwiek muszę bardzo uważać. Zdaję sobie sprawę, że mimo pomocy Mozilli robię błędy. I to nie dlatego, że nie szanuję języka polskiego i współrozmówców.
Zdarzyło mi się kilka razy mieć zwróconą uwagę.
Świat się nie zawalił, korona mi z głowy nie spadła.
Podziękowałam i starałam się więcej tego błędu nie popełnić.
Zgadzam się z przedmówcami, że poprawne pisanie przedstawia mój stosunek do osób, z którymi piszę.
Wyobrażacie sobie list pisany z błędami?
Zgroza!
A jeszcze list miłosny?
Kabaret.
Nie ma się co cietrzewić.
Najwyżej nałapiemy stosy minusów.

Moderator ma poprawiać błędy?
Czy on polonista?

Pozdrawiam.

"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
placownik (17853 punktów)
>Moderator ma poprawiać błędy?
>Czy on polonista?

   Czyżbyś chciała zasugerować, że posługiwanie się w piśmie poprawną polszczyzną nie jest możliwe bez ukończenia pięcioletnich kierunkowych studiów wyższych?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
Chodziło chyba o zawód. W sensie zatrudnienia, nie rozczarowania. A "wyjaśniam" dla żartu, nie dla ironii.

Konfucjusz powiedział: "Prawdziwym błędem jest błąd popełnić i nie naprawić go."
J.Szulc (5723 punktów)

Witam, panie Moderatorze.
Widać, pan NIE zrozumiał.
W tym momencie mnie pokusiło, żeby wasze tyłki wziąć w obronę.
Poza tym widzę trochę inną rolę Moda na Forum.
Nie ujmuję, ależ skąd? "Stopka" też coś podkreśla.
(Jaka szkoda, że nie było pana tam, gdzie wydawało mi się, że pan być powinien.)

Uważam, że należy szanować język ojczysty. Bezwzględnie!
Jeśli ktoś poprawia mój błąd i daje mi o tym znać w sposób "normalny", grzecznie - w czym problem?
Dziwię się estetce.

Pozdrawiam.

"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
estetka (708 punktów)

>Jeśli ktoś poprawia mój błąd i daje mi o tym znać w sposób "normalny", grzecznie - w czym problem?
>Dziwię się estetce.

to moze ja jeszcze raz.... zalozylam ten temat wlasnie po to aby postulowac o UNORMALNIENIE zwracania uwag ..ufff....
1.uwazam, ze samowolne zwracanie uwag poprzez upomidorowianie potkniec interlokutora przez przypadkowego rozmowce jest niekulturalne i niemile
2. uwazam, ze osoby, ktore same czynia liczne bledy nie powinne zajmowac sie poprawianiem innych
3. poprawianiem bledow na forum winne sie zajmowac osoby do tego upowaznione ( ktore same sa wolne od bledow)

i jeszcze raz powtarzam - dokladnie o to prosze - nic wiecej ale tez nic mniej....
wydaje mi sie, ze w dziale "sprawy forum" moge ten temat poruszyc bez traktowania mnie "celowo wulgarnie" itd itd...

jezeli ktos ma NA TEN TEMAT cos do powiedzenia bede rada.... jednakze jak widze jest to temat jak kazdy inny, zeby sobie klonica pomachac... ale coz... to chyba sie zycie nazywa...

chyba inaczej rozumiemy grzecznosc...gdyz ja o grzecznosc wlasnie postuluje.... ech...

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
J.Szulc (5723 punktów)

Droga Estetko - to chyba nie tak.
Nie chcę Ci zajmować czasu, wybacz mi to, co napiszę, ale chyba sama trochę sprowokowałaś takie, a nie inne podejście.
Przyznam, że trochę zdziwiło mnie Twoje poprzednie "zdenerwowanie" przy okazji "wypominania" błędów.
W tej chwili postrzega się Ciebie jako osobę nie przyjmującą do wiadomości swoich potknięć. Dlatego też taki wydźwięk twojego wątku.
Każdemu może "zdarzyć się" ort., zwróć uwagę, że "literówek" jakoś sie nie "kolorowi".
Czy nie wystarczy sprawdzić, przyznać rację albo spróbować obronić swoją rację?
Kobieto, trochę luzu i samokrytycyzmu.
Prowokujesz a potem mówisz o niegrzeczności.
Sama też jesteś dość zasadnicza, czasem ostra.
Dlaczego w stosunku do Ciebie ma być inaczej?

"Kto mieczem wojuje, od miecza ginie".

Szczerze i uczciwie pozdrawiam.

"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
estetka (708 punktów)

>Każdemu może "zdarzyć się" ort., zwróć uwagę, że "literówek" jakoś sie nie "kolorowi".
>Czy nie wystarczy sprawdzić, przyznać rację albo spróbować obronić swoją rację?

mozemy rozmawiac takze i o tym, mozemy o innym... jednakze zaproponowalam ten temat aby zwracanie uwagi nie odbywalo sie przez wszystkich w stosunku do wszystkich i to w dodatku w nietaktowny, aby nie powiedziec wulgarny sposob zaczerwienianiem potkniec... gdyz efekt jest taki, ze jedna osoba robiaca bledy napiomina droga osobe robiaca bledy....
sytuacja czysto kafkajowska

..to jest chyba nowe trendy aby probowac analizowac caloksztalt zachowan rozmowcy, nie wiem czemu to sluzy i jaki ma cel.... i prawde mowiac nie interesuje mnie to. mowisz, ze czasami jestem "zasadnicza a czasami ostra"? i co ja mam Ci odpowiedziec? rece opadaja....

czy w realnym Twoim zyciu odzywasz sie w ten sposob do kobiet, z ktorymi rozmawiasz "Kobieto, troche luzu i samokrytycyzmu"?.... nie osmielam sie domniemywac z kim zwykle rozmawiasz.. jednakze wspolczuje wam obu... i jezeli myslisz, ze we wszystkich kregach rozmawia sie w ten sposob, to chcialabym Ciebie szczerze i goraco zapewnic, ze nie.

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Nieszczególnie szanowna, niczego natomiast nie szanująca estetko.
   Chcesz być jak Ordon, do końca broniący tego, co nie jest już do obrony. Twój wybór. Mój "psychologiczny" test potraktowałaś jako dodatkowe wyzwanie, którym nie był.
   Powtarzam: wybrałaś.
   Dobre prawo działa jednak w obie strony.

   Zażyczyłem sobie prawo wglądu w każdą twoją wypowiedź na tym forum. Za każdym razem będę cierpliwie wytykał twoje błędy, cierpliwie i bezwzględnie. Zadam sobie ten trud.

   Nie sądzę bowiem, aby wobec bezczelności opłacało się ustępować, wobec arogancji milczeć. Tego robić nie wolno.

   Każdy bezczelny i arogancki, przekonany w dodatku o swej nieomylności, zaczynał małymi kroczkami, korzystając z ludzkiej nadmiernej tolerancji. Stąd wziął się Ziobro i Kaczyński, a nawet Hitler i Stalin. Brak ci wyobraźni, by pojąć słuszność tej tezy?
   Wprawdzie nie widzę przed tobą wielkiej kariery, jednak pewnych zasad należy zawsze bronić.

   Ja właśnie świetnie tę tezę pojmuję. U takich jak ja to już atawizm: tacy jak ja obrywają zawsze najwięcej. Tacy jak ty - nie potrzebują żadnego pojmowania, jest im nawet zbędne.

   "La petite marlborough s`en va`t en guerre".
estetka (708 punktów)

>   Chcesz być jak Ordon, do końca broniący tego, co nie jest już do obrony.

rzeczywiscie niektorzy w zaden sposob nie potrafia zrozumiec, ze moje wypowiedzi W TYM TEMACIE dotycza WYLACZNIE wskazania na istnienie problemu sposobu poprawiania bledow przypadkowych uczestnikow forum , ktorzy robia bledy wobec innych uczestnikow forum, ktorzy robia bledy. bronie rzeczywiscie rozprzestyrzeniania sie samowoli w imie zle pojetego obowiazku wobec OJCZYZNY... jaki sobie uzurpuja niektorzy
ale jak z tego wynika, moge powtarzac wielokrotnie moj pzrekaz, niektore osoby uparly sie, ze walcze o prawo do robienia bledow.... no coz... kazdy rozumie wypowiedzi innych jak mu rozumu staje...


Twój wybór. Mój "psychologiczny" test potraktowałaś jako dodatkowe wyzwanie, którym nie był.
wyzwanie? eee... tam... twoje psychologiczne zapedy sa po prostu zalosne, nic wiecej...

>   Zażyczyłem sobie prawo wglądu w każdą twoją wypowiedź na tym forum. Za każdym razem będę cierpliwie wytykał twoje błędy, cierpliwie i bezwzględnie. Zadam sobie ten trud.

juz uzurpowales sobie prawo aby przeanalizowac czego pragne, teraz opowiadasz mi czego Ty sobie zyczysz... jestem zdumiona lekko okreslajac stan... naprawde uwazasz, ze to co Ty sobie zyczysz w jakikolwiek sposob mnie interesuje? czy ja dalam Tobie w jakikolwiek sposob odczuc, ze potrzebuje znac Twoje zyczenia? jezeli tak, zapewniam, ze sie pomyliles i tak nie jest.
swoja droga nie wiem jak ocenic taka postawe... nie wiem czy jestes nieudolnym uczniem Dali czy zwyczajnie fan absurdu....

>   Każdy bezczelny i arogancki, przekonany w dodatku o swej nieomylności, zaczynał małymi kroczkami, korzystając z ludzkiej nadmiernej tolerancji. Stąd wziął się Ziobro i Kaczyński, a nawet Hitler i Stalin. Brak ci wyobraźni, by pojąć słuszność tej tezy?
>   Wprawdzie nie widzę przed tobą wielkiej kariery, jednak pewnych zasad należy zawsze bronić.

rozumiem, ze to jest analiza psychologiczna?... litosci...
r
>   Ja właśnie świetnie tę tezę pojmuję.

powaznie? i musisz mi o tym powiedziec?

U takich jak ja to już atawizm: tacy jak ja obrywają zawsze najwięcej. Tacy jak ty - nie potrzebują żadnego pojmowania, jest im nawet zbędne.

porownujesz mnie do siebie? rece opadaja...

>   "La petite marlborough s`en va`t en guerre".
to sie chyba zart nazywa... Ty byc Churchill albo Ty byc Napoleon a ja byc Stalin albo Hitler? tak tak.. to na pewno jest zart.. bo jezeli nie... to jaki bylby tego wszystkiego sens...
z pewnoscia gleboko ukryty....

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Swym o-błędnym i nieco bełkotliwym językiem potwierdzasz słuszność mojej dyletanckiej diagnozy.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   A teraz konkretnie, estetko.

    Błędy ortograficzne.
   1. Brak dużych liter na początku zdań.
   2. Brak znaków interpunkcyjnych.
   3. Nadużywanie wielokropka.
   4. Ignorowanie zgłosek charakterystycznych.
   5. Częste błędy literowe.

   Powyższe jest powtarzane tak uporczywie, iż nie sposób wytykać tego w każdym poszczególnym przypadku.

    Błędy gramatyczne, składniowe i fleksyjne.
   1. Częste ignorowanie odmian rzeczowników i przymiotników.
   2. Niedbalstwo w regułach zachowania kolejności podmiotów i orzeczeń, przez co zdanie trudne jest do zrozumienia.
   3. Niedbalstwo w unikaniu tzw "sierot", czyli następujących po sobie pojedynczych liter ("i o tym", "a w tym").
   4. Ignorancja wobec zasad tworzenia przymiotników (np "kafkajowska" zamiast "kafkowska").
   5. Niespójność logiczna w konstrukcji zdań, szczególnie złożonych.
   6. Częsta nieumiejętność odróżnienia określeń obiegowych od używanych jako epitety.
   7. Używanie słów bez znajomości ich semantyki, co skutkuje nierzadko tym, iż czytający rozumie je inaczej.

   Generalnie: brak podstawowej wiedzy z dziedziny konstrukcji języka. Znajomość języka jedynie potoczna, załamująca się przy bardziej skomplikowanych frazach, niejednokrotnie nosząca cechy bełkotliwości.

   Wskazania: oczywiste.
estetka (708 punktów)
>   4. Ignorancja wobec zasad tworzenia przymiotników (np "kafkajowska" zamiast "kafkowska").

to jest bowiem bardzo kafkajowskie... a moze robisz happening? ( nie mylic z happy...)

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>to jest bowiem bardzo kafkajowskie... a moze robisz happening? ( nie mylic z happy...)

   Czy Kafka nie pomylił ci się z kawką? Przy twoich literówkach to bardzo możliwe.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Do listy błędów apomniałeś dodać: nagminne używanie biernika w funkcji dopełniacza.

Zbysławie, podziwiam Twój upór, ale... Ten Nadęty Balon nie pęknie, choćbyś nie wiem jak chciał i się starał. Daremne żale, próżny trud.

Pozdrawiam serdecznie.

fides ex necessitate esse non debet
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
>Do listy błędów zapomniałeś dodać: nagminne używanie biernika w funkcji dopełniacza.
   Rzeczywiście. Do końca listy błędów i tak jeszcze daleko.
J.Szulc (5723 punktów)

Droga Pani - tak lepiej?
Nie wypominam Ci błędów tylko postawę względem innych piszących.
To zasadnicza różnica.
Nie widać jej?
W takim razie bardzo mi przykro.
Może w swoim środowisku czujesz się dobrze i pewnie. W takim razie gratuluję.
Człowiek inteligentny umie odnaleźć się wszędzie, nie uważasz?

"Cum principia negante non est disputandum".
- i tego zamierzam sie trzymać.

Pozdrawiam Panią, Pani estetko.

"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
estetka (708 punktów)
>Droga Pani - tak lepiej?

hmm... lubisz mnie na tyle aby zwracac sie do mnie per "Droga"? nie odebralam tego wraznia po ostatnim Twoim wpisie... dlaczego nie mozemy byc naturalni...
jezeli mialoby to byc ironiczne... no coz,to juz nie moja dzialka zgadzac sie albo nie na uzywanie przez moich rozmowcow ironii...
pozdrawiam


"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
J.Szulc (5723 punktów)

Miałam już dać sobie spokój z udziałem w tej dyskusji, ale wczoraj nie dopisałam bardzo ważnego zdania, a dzisiaj już się nie da inaczej. Tak więc przepraszam Panią, ze postępuję wbrew zamieszczonej wczoraj maksymie.
Otóż, Droga Pani - w rozmowie szanuję ZAWSZE i KAŻDEGO rozmówcę.

Pozdrawiam.

"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
estetka (708 punktów)
>Tak więc przepraszam Panią, ze postępuję wbrew zamieszczonej wczoraj maksymie.
>Otóż, Droga Pani - w rozmowie szanuję ZAWSZE i KAŻDEGO rozmówcę.

nie oczekuje zadnych przeprosin, oczekuje, ze nie bedzie mnie Pani nazywac per "Droga".

w zyciu realnym odzywam sie do moich interlokutow per "pan/pani" lub per "ty" jezeli ta forma jest akceptowalna z dwoch stron. nie wydaje mi sie, ze jest to postepowanie w jakikolwiek sposob odbiegajace od normy.

na forum stosuje sie zwykle zasade zwracania sie per "ty" do rozmowcy i mysle, ze mozna to zaakceptowac.

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Paul (408 punktów)

>"Cum principia negante non est disputandum".

Skoro tak ważna tu polszczyzna, prosiłbym innych "mieszkańców" tego forum o zamieszczanie tłumaczenia do obcych wyrażeń. Z góry serdecznie dziękuje. Nie każdy z łaciną na co dzień. Pozdrawiam.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Nie każdy z łaciną na co dzień.
   Quidquid latine dictum sit, altum viditur.. Chodzi o to, że nawet największa głupota brzmiała jak coś mądrego, a to dlatego, że było i jest mnóstwo mądrych powiedzeń łacińskich. Zreswztą nie samo to, przecież dawniej (i teraz) znały osoby wykształcone i ważne. Więc to Warto zwrócić uwagę, że sama forma powiedzenia jest ironiczna, gdyż jest ono po łacinie.

   W przypadku naszego forum, łacina służy za emfazę. Każdy może sobie znaleźć, co dane powiedzenie znaczy. Taka nowa świecka tradycja, przeciw której nic nie mam. Czasem można też przy jej pomocy jakiś przekaz ukryć .

   Dla zainteresowanych: lacina.strefa.pl/
Konfucjusz powiedział: "Prawdziwym błędem jest błąd popełnić i nie naprawić go."
IQ955 (2355 punktów)
Odpowiedź - tutaj.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)

Jacek już wyśmienicie wszystko wyjaśnił.
Zamieszczę tłumaczenie, ale tylko dlatego, że muszę uderzyć się w swoją robotniczą pierś.
Sama "goniłam" Fratera za zamieszczanie łacińskich sentencji.

"Z odrzucającym zasady nie należy dyskutować" - tyle to znaczy.

Pozdrawiam serdecznie.


"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
IQ955 (2355 punktów)
Odpowiedź - tutaj.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
IQ955 (2355 punktów)
>Skoro tak ważna tu polszczyzna, prosiłbym innych "mieszkańców" tego forum o zamieszczanie tłumaczenia do obcych wyrażeń. Z góry serdecznie dziękuje. Nie każdy z łaciną na co dzień. Pozdrawiam.

W ósmym numerze mojego pisma internetowego "AdRem!" (czyli tutaj) zamieściłem kompednium typowych, dobrze "zasiedziałych" w większości języków europejskich wyrażeń łacińskich stosowanych w celach stylistycznych wraz z ich tłumaczeniami i uwagami na temat użycia. Jeśli już cytować - to przynajmniej prawidłowo i czerpiąc z bogatego zasobu. Można to sobie przekopiować na własny komputer i korzystać bez ograniczeń pro publico bono.

P.S. Moim zdaniem zamieszczanie w nawiasach tłumaczeń rzadziej używanych zwrotów obcojęzycznych wydaje mi się godną polecenia praktyką; sam to często robię.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365