Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wiara czyli dobry interes

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
28-01-2015 11:27e-duch (1053 punktów)Wiara czyli dobry interes
Ocena 6 na 6
Chciałbym zapytać czy macie podobne spostrzeżenia .
Wydaje mi się , że kwestia wiary w boga nie może być rozpatrywana bez uwzględnienia oferty jaką przedstawia nam ten czy inny boski byt .
Bez owej oferty wiara staje się całkowicie nie atrakcyjna
Wyobraźmy sobie wiarę w boga , który cię nie wybiera , nie kocha , nie umiera za ciebie i nie zbawia i nie obdarza cię życiem wiecznym w wiecznej szczęśliwości - według mnie taka wiara jest prawdopodobnie niemożliwa , przynajmniej na tak powszechną skale jak dziś.
Sam fakt przedstawienia takiej oferty "w zamian za" podważa wartość tak etyczną jak i intelektualną wiary w boga .
Wierzącego zamienia po prostu w klienta , interesanta , usługobiorce
Wiara tak ukształtowana jest włśaściwie niezwykle egoistyczna a nawet hedonistyczna - skupiona jest na osiągnięciu maksymalych korzyści .
Oczywiście nie wolno zapominać o najwyższych karach za brak zainteresowania ofertą
Kary owe jeszcze bardziej zachęcają do przyjęcia oferty a tym samym zachęcają do egoizmu i hedonizmu .
Co wy na to ?
Popełniłem gdzieś błąd ?
Proszę o uwagi
pozdrawiam
e-duch
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 Dalej..
#1
28-01-2015 17:40
 Ocena 3 na 3
hamp (3461 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
Masz rację.
Nikt ci nie odpisał, bo na forum już wiele razy pojawiały się wątki bardzo podobne do tego.
Mam uwagę do tego:
>Oczywiście nie wolno zapominać o najwyższych karach za brak zainteresowania ofertą
>Kary owe jeszcze bardziej zachęcają do przyjęcia oferty a tym samym zachęcają do egoizmu i hedonizmu .
Kary nie zachęcają do bycia egoistą. To zwykłe zastraszanie. Po prostu ten Operator działa w wieloraki sposób - egoistów kusi niebem, wątpiących straszy piekłem.

#2
28-01-2015 18:42
 Ocena 2 na 2
e-duch (1053 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
W odpowiedzi hamp

>Kary nie zachęcają do bycia egoistą.

Pozwól mi się z Tobą nie zgodzić .
Kary mają taką właściwość , że odpowiednio stosowane mogą zachęcić do wszystkiego - podobnież nagrody - dlatego wychowanie etyczne nie na karach i nie na nagrodach polegać powinno .
Kara i nagroda to system archaiczny , mało edukacyjny , marny intelektualnie i etycznie , odwołujący się nie do rozumu a do emocji .
W religiach nie rozum jest centralnie istotny a emocje właśnie - sterowane karami , nagrodami , strachem , poczuciem winy i pobudzaniem irracjonalnych potrzeb takich jak bycie wiecznym chociażby - emocje w jakimś momencie pozostające już poza świadomą kontrolą danego podmiotu , jednostki . Psy Pawłowa kłaniają się .

Może nie do końca apropo
Jan Hartman w ostatniej Polityce w swoim felietonie opisuje swe doświadczenia z wierzącymi studentami ...

pozdrawiam serdecznie
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara czyli dobry interes
>Bez owej oferty wiara staje się całkowicie nie atrakcyjna

.bóg sam w sobie jako dogmat jest stwórcą wszystkiego i bynajmniej z tego względu byłby atrakcyjnym 'zawieszeniem myśli', co w większości nieinteligentnej bazy społecznościowej skutkuje wiarą w niego, że rzeczywiście tak jest.

Jak hamp wspomniał, że ludzie już się nie wypowiadają z powodu znudzenia - a mnie naszła refleksja - bóg jako słowo najczęściej rozpatrywane na tym forum.
bóg to tylko słowo, czynów nie widzimy - bynajmniej nie mamy przekonania z powodu braku dowodów. Gdyby bog walnął na skałce w Alpach graffiti 'Jam Bóg to stworzyłem' - i tak bym nie uwierzył.

Czemu ludzie tak usilnie chcą wierzyć w coś co nie ma bytu na Ziemi?
Męczy mnie to forum, Ci ludzie których widzę w koło/trójkąt/kwadrat/multibok siebie.

Dlaczego na Racjonaliście coraz częściej zachodzą dyskusję w których na siłę próbuje się uświadomić, że bóg nie istnieje/pytanie o boga jest pozbawione sensu/ i innych?
Dlaczego dla tych ludzi 'obcujących' z bogiem zabraniacie być głupim? Negujecie ich styl życia, wiarę... Pozwólcie prostym ludziom być głupimi! - Oni na to zasłużyli.

Gadacie ciągle o bogu, jakby miał on swojego Twittera i ciągle i ciągle i ciągle udostępniał tam swoje pomysły i wychwalał siebie wniebogłosy! Skończcie z tym. Bardziej jak wierzący to ateiści są związani silniej z bogiem z powodu ciągłej negacji jego istnienia.

Ciągle krzyczycie jaki to mój bóg jest zły, co on wam do diaska zrobił? Sami jesteście sobie winni, bo to wasze decyzję decydują o was, a nie on i jego propozycję jak świat powstał....

#4
29-01-2015 00:10
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
>Wyobraźmy sobie wiarę w boga , który cię nie wybiera , nie kocha , nie umiera za ciebie i nie ... według mnie taka wiara jest prawdopodobnie niemożliwa ...

Wiara to forma życzeniowego "myślenia" człowieka, kieruje nią to, co Freud określił zasadą przyjemności: wystarczy wspomnieć o raju, aby okreslić kierunek taksji człowieka.

>Sam fakt przedstawienia takiej oferty "w zamian za" podważa wartość tak etyczną jak i intelektualną wiary w boga .

Myślę, że tak długo, jak ktoś ma urojenia na własny rachunek, to jego sprawa. Problem zaczyna się wówczas, kiedy w imię urojeń zaczyna się indoktrynować innych w celach innych, niż oficjalnie głoszonych. Relację kapłan-wierny postrzegam jako specyficzną relację sprawcy i ofiary. Nie ma sensu pytać wierzących o "prawdziwość" tez ich wiary: cała ich tożsamość została skonstruowana w oparciu o dogmaty, a więc ich krytyka jest jednocześnie zachwianiem poczucia ich tożsamości (nazywają to zwykle obrazą uczuć religijnych): atak na wiarę rozumiany jest jako obrona perspektywy własnej, wiecznej egzystencji (pomijam monastyczny buddyzm). Dlatego może przyjąć radykalne formy (fundamentalizm).

>Wierzącego zamienia po prostu w klienta , interesanta , usługobiorce

Jeśli przyjrzeć się genezie indoktrynacji - nie. To przede wszsytkim kwestia sprawcy i uzależnianej a w końcu uzależnionej ofiary. Klient jest kwestią wtórną.

>Wiara tak ukształtowana jest włśaściwie niezwykle egoistyczna a nawet hedonistyczna...

Oczywiście. Notowania religii, które nie głoszą jakiejś formy egzystencji ego po śmierci, nie są zbyt wysokie. Przynęta musi być adekwatna do oczekiwań. Takiej strukturze nie można odmówić pewnej racjonalności, ale ma ona jedną słabość: brak jej faktycznego uzasadnienia. Wiara jest oderwana od rzeczywistości, dlatego co kraj, to inna wiara, ba, co człowiek, to inne rojenia.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

e-duch (1053 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
W odpowiedzi Monentor
Ciągle krzyczycie jaki to mój bóg jest zły

Narracja religijna jest bardzo mocno zakorzeniona i rozpowszechniona . Z tego faktu wynikają różnorodne konskwencje często destrukcyjne , szkodliwe a przynajmniej kontrowersyjne
Nie widzę powodu aby na ten temat milczeć
Mnie osobiście nawet bardziej niż kwestia istnienia czy nie istnienia boga zajmuje fenomen wiary człowieka w opiekuńcze duchy .
Zajmuje mnie postawa człowieka wierzącego wobec cierpienia innych , obcych ...
Zajmuje mnie relacja człowieka wierzącego do oferty , którą otrzymuje od boga w którego wierzy
Zastanawia mnie skrajna wybiórczość i dowolność interpretacyjna wierzących
Zastanawia mnie dominująca w postawach wierzących ignorancja
Ignorancja , która pozwala im nie dostrzegać , że ich wiara to narcystyczne pragnienie bycia wybranym , kochanym , przebóstwionym , zbawionym , uszczęśliwionym

pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

#6
30-01-2015 15:35
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
W odpowiedzi e-duch
>Ignorancja , która pozwala im nie dostrzegać , że ich wiara to narcystyczne pragnienie bycia wybranym , kochanym , przebóstwionym , zbawionym , uszczęśliwionym

Z pewnością wierzyć można z powodów o których napisałeś, w żaden jednak sposób nie udowadnia to że jest to jedyny zestaw powodów.

Tysiące postów już napisano i mnie jako wierzącego męczy już to forum "racjonalistów" na którym w kółko pisze się o bogu i na siłę próbuje się znaleźć "dowody" na brak tegóż stwórcy. Tymczasem to niemożliwe.

Znalazłeś zestaw powodów wiary, który spójnie wyjaśnia wg Ciebie jej pochodzenie. Niczego jednak nie udowodniłeś. Ja mogę powiedzieć: ludzie wierzą bo ich Bóg natycha, też nie ma dowodów. Kto ma rację? Dlaczego?

Twój post wskazuje jednak, że nie rozumiesz, czym jest wiara w boga, niewiele kumasz.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

Sakura (114 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
Śmierć jest nieunikniona. Ludzie są świadomi własnej śmiertelności, a to prowadzi do skupiania się na tworzeniu rozwiązań pozwalających na przedłużenie egzystencji. Większość ludzi chciałaby żyć wiecznie, albo przynajmniej wiedzieć, że śmierć nie wymaże ich istnienia z kart historii. Dlatego na przestrzeni wieków powstawały różne mity określające zmianę jednego świata na drugi. Nie ma tu znaczenia czy mówimy o chrześcijaństwie czy o wierzeniach starożytnych Rzymian. Nie ma znaczenia czy wierzymy w boga czy we własne możliwości. Wiara w cokolwiek ogranicza niepokój związany z niewiedzą, brakiem sprawiedliwości i przede wszystkim uspokaja przed śmiercią.

Rynek religii jest bardzo konkurencyjny. Trzeba przyciągnąć jak najlepszą ofertą. Zgodnie z zasadą 'nie ma nic za darmo' można zauważyć aspekt przekupstwa (nie ważne czy jest to cnotliwe życie, moneta czy wykupiona seria modlitw) i aspekt strachu. Strach przed 'piekłem' dla jednych jest wizją cierpienia a dla innych (zazwyczaj tych słabszych/uczciwszych jednostek) możliwością uzyskania sprawiedliwości. To co w świecie obecnym może umknąć wymiarowi sprawiedliwości to na sądzie ostatecznym takie rzeczy nie mają prawa bytu. To wszystko i pewnie jeszcze kilka indywidualnych wartości przyciąga ludzi do miodu zwanego religią.
Kwestia interesu rzeczywistego jest chyba zbyt oczywista i zbyt rzucająca się w oczy żeby teraz o niej pisać.

#8
30-01-2015 18:17
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
W odpowiedzi diogenes
>>Wierzącego zamienia po prostu w klienta , interesanta , usługobiorce
>Jeśli przyjrzeć się genezie indoktrynacji - nie. To przede wszsytkim kwestia sprawcy i uzależnianej a w końcu uzależnionej ofiary. Klient jest kwestią wtórną.

Dlatego porównanie religii do grzyba nie jest tylko czysto retoryczną sztuczką. Można znaleźć wiele paraleli między działaniem systemu religijnego i grzybów. Posiada swoją "grzybnię" w postaci kodowanych w dzieciństwie zachowań i nawyków myślowych, "zarodniki" w postaci ewangelizatorów, "owocniki" - świętych wyniesionych na ołtarze i tych, którzy cieszą się prestiżem w obrębie danej religii. Można te porównania prowadzić dalej, dość powiedzieć, że czasem wydaje się, jakby to sam system językowy umożliwił ewolucję określonych memów i ich łączenie w większe układy (mempleksy), dla których religia stanowi jedynie opakowanie, tak, jak komórki, tkanki i organizmy są opakowaniem dla kodu genetycznego zawartego w DNA czy RNA. Jest to całkiem prawdopodobne, zważywszy, że tkankę społeczną można rozpatrywać w kategoriach czysto informacyjnych (jako sieć przesyłania i przetwarzania informacji) - tak więc tego rodzaju "organizm", jakkolwiek niebiologiczny, znajdowałby się w podobnej relacji do rzeczywistości społecznej jak program komputerowy do obwodów elektrycznych komputera.

Duch?

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#9
30-01-2015 18:24
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
W odpowiedzi Hodża
>Duch?

Nie, proboszcz.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

e-duch (1053 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
W odpowiedzi Brzostowski
Czym więc jest według Ciebie wiara w Boga ?
I nie zapominaj o tym , że twoja odpowiedź będzie wyłącznie twoim osobistym poglądem
Tylko twoją prywatną , subiektywną opinią nie mającą żadnego przełożenia na obiektywną rzeczywistość , której wszyscy doświadczamy
Twoja wypowiedź niczego nie będzie udawadniać ani wyjaśniać
Bądzie tylko i aż snem , który śnisz
pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

#11
30-01-2015 22:51
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
W odpowiedzi Brzostowski
>Tysiące postów już napisano i mnie jako wierzącego męczy już to forum "racjonalistów" na którym w kółko pisze się o bogu i na siłę próbuje się znaleźć "dowody" na brak tegóż stwórcy. Tymczasem to niemożliwe.

Ładnie tak przekłamywać rzeczywistość? Przykładów dyskusji o bogu inicjowanych przez bywalców forum jest tu naprawdę niewiele. Wywiązują się tylko, gdy jakiś kretyński teista uwidzi sobie, że udowodnił stwórcę. Albo, gdy jak Ty, kompletnie nie umie ekstrapolować z danych.

e-duch (1053 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
W odpowiedzi Brzostowski
Odpowiedz proszę
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

oportunista (1711 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
Panteon Bogów jest przeogromny, zapewne otarłeś się o mitologie starożytne - nie tylko grecką.
Czcimy bogów za różne przymioty, wady, ze strachu, w nadziei na zysk ten doczesny jak i ten wieczny.
Wyobraźmy sobie wiarę w boga , który cię nie wybiera , nie kocha , nie umiera za ciebie i nie zbawia i nie obdarza cię życiem wiecznym w wiecznej szczęśliwości - według mnie taka wiara jest prawdopodobnie niemożliwa , przynajmniej na tak powszechną skale jak dziś.
Nie potrzeba sobie wcale tego wyobrażać. W Buddyzmie nie ma Boga jako takiego, a zobacz jakim się cieszy wzięciem, czy jest nieatrakcyjny, bez sensu, powiedz to i wytłumacz jego wyznawcom. Albo zapytaj pustelników medytujących w każdej religii, ile im to przyniosło profitu, jaki jest ich stan konta. Zapytaj ile zarabiają wolontariusze opiekujący się kalekami, karmiący bezdomnych, pracujących w hospicjach. Mógłbym tak długo, ale po co. Jeśli postrzegasz drugiego człowieka jedynie jako worek na kości, któremu wystarczy pełna micha i ciepłe legowisko, to rzeczywiście wiara jako taka tylko może się skojarzyć z zabraniem tej miski i wygonieniem z ciepłego kąta. Jeśli jednak popatrzysz na człowieka jako cząstkę zbiorowości, to musisz odnaleźć punkty styczne dla poszczególnych jej indywidualności. Siła Boga tkwi w ustaleniu owych wspólnych celów i uczynieniu z nich nienaruszalnych tabu. Tak wykombinowała to natura w procesie ewolucji, czyniąc z nas istoty społeczne i stadne. Cóż z tego, że być może ateiści mają rację, nigdy nie stworzyli i nie stworzą konkurencyjnego wariantu społecznego. Są częścią tego religijnego oszołomstwa, głosem wołającego na....

e-duch (1053 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
W odpowiedzi Brzostowski

Twój post wskazuje jednak, że nie rozumiesz, czym jest wiara w boga, niewiele kumasz.

Bardzo proszę o odpowiedź !
Powiedz mi czym jest wiara w boga ?
Jakiego boga i dlaczego akurat takiego ?
Skąd wniosek , że niewiele kumam ?

e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

#15
14-02-2015 14:06
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)Odp: Wiara czyli dobry interes
W odpowiedzi oportunista
>Panteon Bogów jest przeogromny, zapewne otarłeś się o mitologie starożytne - nie tylko grecką.
>Czcimy bogów za różne przymioty, wady, ze strachu, w nadziei na zysk ten doczesny jak i ten wieczny.

Bóg jest wymysłem niedoskonałego ludzkiego umysłu.
Homo est creator dei. Zrobił to ze strachu przed śmiercią oraz bo nie znał
praw przyrody.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.

1 2 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365