 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-08-2010 17:53 | Zella (1321 punktów) | "Tylko pod tym znakiem"
2 na 2 | "Tylko pod tym znakiem" w cudzysłowie,to zaznaczenie,że temat wątku sobie wypożyczyłam.. Wypożyczyłam z felietonu Daniela Passenta [wwww.polityka.pl.nr.34] Polecam felieton na podstawie niektórych moich wyborów.Podoba mi się dowcipny pomysł D.Passenta polegający na tym ,że nie zdziwiłby się gdyby na Pałacu Kultury i Nauki pojawił się oświetlony krzyż.Byłby z daleka widoczny jako punkt świetlny i wizytówka miasta. Kierowcy nie potrzebowaliby kierować się GPS -wjeżdżając do stolicy z wielu kierunków. Dotąd razi bezimienność , bezwyznaniowość tego olbrzyma architektonicznego. Mielibyśmy znak uświadamiający przybyszów,że Warszawa to stolica państwa wyznaniowego, oddanego Kościołowi Katolickiemu. Dodatkowo, taka lokalizacja krzyża przebiłaby Krakowskie Przedmieście jako godne miejsce upamiętniające śmierć wielkiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ewentualny pomnik nie zasłaniałby Pałacu Namiestnikowskiego, siedziby prezydenta Również ego prezesa z pewnością byłoby zaspokojone. Także Euro 2012 "tylko pod tym znakiem", byłoby dla Polski, szczególnym wyróżnieniem w historii tych igrzysk!
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..| Rigoletto (3891 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | > >Rakowski, Passent,Toeplitz, tak jak zespół "Gawęda", służyli "legalizowaniu" tamtej władzy, swoją niewątpliwą inteligencją skutecznie / dla wielu/ lukrowali bezsens tamtego systemu.> Żyłem w tamtych czasach i również służyłem "legalizowaniu" tamtej władzy, choćby przez krytykę głupich ludzi przy władzy i ich poczynań, ale także przez zdobywanie wykształcenia i solidną pracę. Miałem kłopoty, ale były one wszakże na moje życzenie. Mogłem nie pyskować!Ale owo "legalizowanie" mogło się odbywać na różnych poziomach.Inaczej tej "legalizacji" służył A. Siwak (choć on raczej działał wyjątkowo nieskutecznie), inaczej Rakowski, a inaczej Rosiewicz. Obecnie, według niektórych opinii, w zasadzie wszyscy "robili swoje", wręcz przeciw ustrojowi jaki wtedy panował. Z tego można wysnuć wniosek, że wszyscy, od Wojtyły do Jaruzelskiego, byli stłamszeni przez sowieckie bagnety i tylko czekali na szansę aby się z tej dominacji wyrwać... Myślę, że to jednak nie tak. Jeśli już oceniać to konkretne zachowania, konkretnych ludzi. > >Moim zdaniem - światopogląd Passenta jest racjonalnie naukowym - tylko z charakteru jest konformistą - miękkim wobec wszelkiej władzy.> Czy on jeden? A może ma tylko pecha, że władze się zmieniły. Inni mogą być konformistami już tylko wobec nowej władzy i nowej ideologii.No właśnie, nie wiemy jak byśmy się zachowali w tamtej sytuacji (przynajmniej ludzie tacy jak ja, których dorosłość nie przypadała na PRL). |
| Zella (1321 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" |
> Ale pytanie pozostało, stawiamy krzyż lub Ukrzyżowanego na pałacu im Stalina, czy >burzymy go do fundamentów? Nie pojąłeś żartu D.Passenta z krzyżem na czubku Pałacu Kultury i Nauki???!!! Proszę -przeczytaj cały artykuł z "Polityki" , której nr. podałam wpisując w swoim wątku gdzie ten artykuł się znajduje. Twoje odpowiedzi wyglądają tak, jak gadanie ślepego o kolorach! Pardon, ale mnie męczy wyjaśnianie komuś "o co chodzi"! |
| Rigoletto (3891 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | > >Ale pytanie pozostało, stawiamy krzyż lub Ukrzyżowanego na pałacu im Stalina, czy >burzymy go do fundamentów?> Nie pojąłeś żartu D.Passenta z krzyżem na czubku Pałacu Kultury i Nauki???!!!To nie jest moja wypowiedź, ja się tylko odnosiłem do wypowiedzi Pana Bogusławskiego  . > <> Pardon, ale mnie męczy wyjaśnianie komuś "o co chodzi"!Sorry, ale jak widzisz zupełnie niepotrzebnie. |
#19 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52452 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | . > Jak Pan wie każda władza musi mieć swoich "stańczyków"Niewiele wiem na ten temat. Moim zdaniem nie musi, a mało inteligentna "stańczyków" wprost nie lubi. "stańczyk" a "stańczyk" to duża różnica. > - J.Iwaszkiewicz , potem Rodowicz , nawet Osiecka a Rakowski,Toeplitz i Passent są idealnymi tego przykładamiZ wymienionych wyżej nazwisk "stańczykował" trochę Toeplitz, a na pewno nie Rakowski, Passent. Iwaszkiewicz. Osiecka i Rodowicz to zupełnie inna branża. Cosik się Panu pomyliło, grzecznie mówiąc. ( Jestem subiektywnym. Na ten subiektywizm pracowali moi rodzice, otoczenie, szkoła i wiele lat samodzielnej pracy. Mam w miarę ugruntowane poglądy i już nie zamienię inteligencji, która mnie kształtowała na tę nową np. Uczeni: Zybertowicz, Staniszkis, Radziejowska, Krasnodębski. Dziennikarze: Wildstein, Karnowski, Janke, Zaręba. Politycy: Jurek, Czarnecki, Niesiołowski, Migalski. To kilka nazwisk, znanych z TV, nowych wzorców moralności, obiektywizmu i rzetelności. Jakie czasy tacy "stańczycy" jak Pan tych ludzi nazwał.) > - ich oportunizm jak Pan pisze był ujęty w ramy nie do przekroczenia /przepraszam/Nic o żadnych ramach nie mówiłem. Lubię tych, którzy ramy przekraczają, a oportunizm jest im oby, ale uważam że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Błądzimy i popełniamy grzechy. > To jest typowe dorabianie sobie legendy krytyka i oczywiście podkreślenie "miałem kłopoty".Nie dorabiam sobie żadnej legendy, nie jest mi ona w niczym potrzebna, dobrze odnalazłem się w nowej rzeczywistości i nie muszę sobie niczym uzupełniać znanego w moim otoczeniu mojego życiorysu. Ze sporym dorobkiem już w PRL-u, z którego nie mam zamiaru się wycofywać. > >Czy tamten system w założeniach był całkowicie bezsensownym, to mam spore wątpliwości,> A ja ich nie mam.Gratuluję! Ale jednak wolę pozostać przy mojej sceptycznej postawie poszukiwań i wątpliwości. A sensu w społecznym przeoraniu ustroju II RP odnajduję znacznie więcej, niż w balcerowiczowskiej reformie, ale tak jak już napisałem jestem subiektywnym i mam swoje poglądy. Wolno Panu mieć przeciwne i być pewnym własnych racji. > >Kościół funkcjonuje - raz lepiej, raz gorzej - od prawie dwóch tysięcy lat. Przetrwa i ten kryzys.> A ja mam nadzieję, że nie przetrwa.Nie widzę przeszkód aby pozostał Pan przy nadzieji. Ja jestem realistą i uważam, że co najwyżej - w dalekiej przyszłości - jedna religia zastąpi drugą. Pozdrawiam. @@@ . |
#20 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52452 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | . > >>Nie jestem jakimś zaciekłym lustratorem, ale o faktach trzeba pamiętać.> >Najbardziej podoba mi się pierwsza część zdania.> No więc uzupełnię.Uzupełnie zupełnie nie konieczne. Przytoczę nieprecyzyjnie, z głowy, np. wypowiedź księdza Jankowskiego: Ja nie jestem żadnym antysemitą. Mam nawet przyjaciół wśród Żydów. Po prostu, bardzo mi się takie zastrzeżenie podoba i jakie jest przekonujące. > Nie jestem zwolennikiem lustracji made by PiS (który sprowadził to pojęcie do postaci dość groteskowej). >Natomiast jestem zwolennikiem lustracji, w formie jaka obecnie obowiązuje.Jestem przeciwnikiem wszelkiej lustracji. Nigdzie nie przyniosła ona niczego dobrego. Świnie pozostały świniami, a procesy lustracyjne wywołały nowe - jeszcze gorsze wieprze. Charakter inkwizytora idzie przez wieki, a tylko czasy zmieniają oddane mu do dyspozycji narzędzia. Mnie każdy inkwizytor i każdy donosiciel brzydzi i z dwu księży bardziej moralnym jest np. Czajkowski od Isakiewicza-Zalewskiego. Ale ja mam wypaczone poglądy. > Jestem też zwolennikiem otwarcia archiwów IPN-u.Teraz zdecydowanie tak, zbyt wiele z nich już powyciekało i służyło manipulacjom, ale warto się zastanowić czemu dojrzałe cywilizacje tak kryją dostępność swoich archiwów. Z Watykanu wycieka tylko to co ma wyciec. Nawet, gdy sprawa jest sprzed kilkuset lat. Choć niewiele mnie te sprawy obchodzą. Nie lubię babrać się w pomyjach i ludzkim nieszczęściu. Wątpliwą jest dla mnie satysfakcja, że ktoś na mnie donosił, a teraz na starość ja dowiaduję się o tym. Ale kto co lubi? Można teraz - za stare winy - nawet sklerotykowi dać w dziób lub chociaż go opluć. > >a co do naiwnej śmieszności drugiej, to zdałoby się pamiętać, że opisy (zawsze subiektywne) faktów mogą być mniej lub bardziej rzetelne, a ponadto zawsze dokonuje się subiektywnego doboru faktów z minionej rzeczywistości, na podstawie których dokonuje się podmiotowej oceny.> Czy może gdzieś napisałem nieprawdę? Działalność Passenta jest nieźle udokumentowana, więc nie są to jakieś tajne sprawy.Zgoda! "O faktach należy pamiętać". Napisał Pan: No cóż, pamiętam czasy kiedy Pan D.Passent był wielkim admiratorem innych symboli religijnych: czerwonej gwiazdy oraz sierpa i młota. Jak widać nie może się obyć bez symboli...Bardzo proszę o przytoczenie cytatu, w którym Passent admiruje czerwoną gwiazdę oraz sierp i młot. Tylko proszę o "faktyczną" wypowiedź Passenta, a nie o Pańskie subiektywne "wkładanie mu czegoś w usta". Pozdrawiam. @@@ . |
| Rigoletto (3891 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | > >Bardzo proszę o przytoczenie cytatu, w którym Passent admiruje czerwoną gwiazdę oraz sierp i młot. Tylko proszę o "faktyczną" wypowiedź Passenta, a nie o Pańskie subiektywne "wkładanie mu czegoś w usta".Fakty są takie, że Passent czynnie wspierał reżym komunistyczny. Nie bez powodu Jacek Kaczmarski zadedykował mu "Marsz intelektualistów". |
#22 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52452 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | . > >>Rakowski, Passent,Toeplitz, tak jak zespół "Gawęda", służyli "legalizowaniu" tamtej władzy, swoją niewątpliwą inteligencją skutecznie / dla wielu/ lukrowali bezsens tamtego systemu.> >Żyłem w tamtych czasach i również służyłem "legalizowaniu" tamtej władzy, choćby przez krytykę głupich ludzi przy władzy i ich poczynań, ale także przez zdobywanie wykształcenia i solidną pracę. Miałem kłopoty, ale były one wszakże na moje życzenie. Mogłem nie pyskować!> Ale owo "legalizowanie" mogło się odbywać na różnych poziomach. Inaczej tej "legalizacji" służył A. Siwak (choć on raczej działał wyjątkowo nieskutecznie), inaczej Rakowski, a inaczej Rosiewicz.Żyłem w tamtych czasach. Pamiętam i "legalistów" i opozycjonistów. Może to dziwne, ale uważam, że do powstania "Solidarności" "legalistami" oczywiście o różnym stopniu zaangażowania było ponad 99% społeczeństwa. Prawdziwa opozycja, to najpierw kilkaset, a później tysiąc do dwu tysięcy osób, a duża część "legalistów"choć oceniała - mniej lub bardziej - krytycznie poczynania władzy, to raczej pragnęła reformowania systemu, niż jego zburzenia. > Obecnie, według niektórych opinii, w zasadzie wszyscy "robili swoje", wręcz przeciw ustrojowi jaki wtedy panował.Nawet, gdy "pyskowałem", to czyniłem to dla naprawy, a nie dla rozwalenia i tak czyniła znakomita większość Polaków, nawet już w "Solidarności" przynajmniej w jej pierwszym okresie. Wystarczy poczytać "Postulaty". Teraz wyglądające na kpinę z całej "Solidarności". > Z tego można wysnuć wniosek, że wszyscy, od Wojtyły do Jaruzelskiego, byli stłamszeni przez sowieckie bagnety i tylko czekali na szansę aby się z tej dominacji wyrwać...Tak próbuje się naiwnym wmawiać. > Myślę, że to jednak nie tak. Jeśli już oceniać to konkretne zachowania, konkretnych ludzi.Zdecydowanie tak, ale przy ocenie należy brać pod uwagę czasy, w których się znaleźli i szczerość ich działań. > No właśnie, nie wiemy jak byśmy się zachowali w tamtej sytuacji (przynajmniej ludzie tacy jak ja, których dorosłość nie przypadała na PRL).W PRL wywodziliśmy się z różnych tradycji. Duża część społeczeństwa (najczęściej ta najlepiej wykształcona) została skrzywdzona przez władzę nowego ustroju, ale też bardzo wielu wierzyło, że zmiany są konieczne i sprawiedliwe. Gorzej, gdy przyszło do realizacji tych obietnic. Ludzkie podłe charaktery okazywały się silniejsze od ideologii i ideowości. Świnie rwały się do koryta i oderwać ich od niego było bardzo trudno. Dlatego z zażenowaniem słucham "starych komunistycznych pierdołów" i ich potomków. Oni którzy siedząc przy korytach trzymali wówczas społeczeństwo za twarz, a teraz opowiadają o swojej walce z ustrojem. Ale ustroje się zmieniają, a ludzie pozostają tacy sami. Pozdrawiam. @@@ . |
#23 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52452 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | > >>Bardzo proszę o przytoczenie cytatu, w którym Passent admiruje czerwoną gwiazdę oraz sierp i młot. Tylko proszę o "faktyczną" wypowiedź Passenta, a nie o Pańskie subiektywne "wkładanie mu czegoś w usta".> Fakty są takie, że Passent czynnie wspierał reżym komunistyczny. Nie bez powodu Jacek Kaczmarski zadedykował mu "Marsz intelektualistów".Właśnie, gdy przychodzi do sprawdzenia, to okazuje, iż nawet ci którzy wołają że "o faktach trzeba pamiętać", to zamiast faktów mają tylko własne mniemania. Niestety Panie Rigoletto, źle Pan pamięta, lub dał się Pan obecnej jedynie słusznej propagandzie podprowadzić. Nie bronię tu tekstów ani roli Passenta w PRL-u i teraz. Bronię tylko rzetelności i sprawiedliwości ocen. Życie ludzkie jest zbyt trudne i zbyt złożone, aby patrzeć na drugiego człowieka z poczuciem moralnej wyższości i wydawać zbyt jednoznaczne oceny na podstawie "faktów". Pozdrawiam. @@@ . |
| Rigoletto (3891 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | > Żyłem w tamtych czasach. Pamiętam i "legalistów" i opozycjonistów. Może to dziwne, ale uważam, że do powstania "Solidarności" "legalistami" oczywiście o różnym stopniu zaangażowania było ponad 99% społeczeństwa.> Prawdziwa opozycja, to najpierw kilkaset, a później tysiąc do dwu tysięcy osób, a duża część "legalistów"choć oceniała - mniej lub bardziej - krytycznie poczynania władzy, to raczej pragnęła reformowania systemu, niż jego zburzenia.Ale czy nie wynikało to z tego, że mało kto wierzył w realność obalenia tamtego systemu? A żyć trzeba było. Mój dziadek, był członkiem PZPR od początku (przedwojenny PPS-owiec), ale z tego co pamiętam PRL był dla niego państwem "nieprawomocnym". Zawsze wspominał II RP jako prawdziwe państwo polskie (z licznymi jego wadami), to, że w czasie wojny, w AK, był szkolony na sołtysa w odrodzonej Polsce (z czego nic nie wyszło), a propozycję objęcia posady dyrektora swojego zakładu pracy, w latach 50', odrzucił. > >Obecnie, według niektórych opinii, w zasadzie wszyscy "robili swoje", wręcz przeciw ustrojowi jaki wtedy panował.> Nawet, gdy "pyskowałem", to czyniłem to dla naprawy, a nie dla rozwalenia i tak czyniła znakomita większość Polaków, nawet już w "Solidarności" przynajmniej w jej pierwszym okresie.> Wystarczy poczytać "Postulaty". Teraz wyglądające na kpinę z całej "Solidarności".Wszyscy wtedy chcieli socjalizmu z pełnymi półkami... > W PRL wywodziliśmy się z różnych tradycji. Duża część społeczeństwa (najczęściej ta najlepiej wykształcona) została skrzywdzona przez władzę nowego ustroju, ale też bardzo wielu wierzyło, że zmiany są konieczne i sprawiedliwe. Gorzej, gdy przyszło do realizacji tych obietnic. Ludzkie podłe charaktery okazywały się silniejsze od ideologii i ideowości.To prawda. Nie bez powodu tzw. "prawdziwi komuniści" byli szanowani przez ogół. Było tak ponieważ, wielu z nich było naprawdę ideowymi i uczciwymi ludźmi, a czasem nawet potrafili przy tym nikogo nie krzywdzić. > Świnie rwały się do koryta i oderwać ich od niego było bardzo trudno. Dlatego z zażenowaniem słucham "starych komunistycznych pierdołów" i ich potomków. Oni którzy siedząc przy korytach trzymali wówczas społeczeństwo za twarz, a teraz opowiadają o swojej walce z ustrojem.> Ale ustroje się zmieniają, a ludzie pozostają tacy sami.Tak jest. Przytoczę cytat z mojego kolegi, niegdyś obiecującego działacza AWS, a obecnie prezesa w pewnej agendzie rządowej z ramienia PO: "To oburzające, że te komuchy (rzecz dot. działaczy SLD w erze L. Millera) wykorzystują swoje wpływy polityczne do wzbogacania się - zajmowania posad w spółkach skarbu państwa, radach nadzorczych, itp. Co innego gdy robiliśmy to my, uczciwi Polacy i katolicy!"  |
| Rigoletto (3891 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | > >Fakty są takie, że Passent czynnie wspierał reżym komunistyczny. Nie bez powodu Jacek Kaczmarski zadedykował mu "Marsz intelektualistów".> Właśnie, gdy przychodzi do sprawdzenia, to okazuje, iż nawet ci którzy wołają że "o faktach trzeba pamiętać", to> zamiast faktów mają tylko własne mniemania. Niestety Panie Rigoletto, źle Pan pamięta, lub dał się Pan obecnej jedynie słusznej propagandzie podprowadzić. Nie bronię tu tekstów ani roli Passenta w PRL-u i teraz. Bronię tylko rzetelności i sprawiedliwości ocen.No to w końcu wspierał czy nie wspierał? Bo co niby mam przytoczyć? Wiersz Passenta o sierpie i młocie? |
#26 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52452 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | > Ale czy nie wynikało to z tego, że mało kto wierzył w realność obalenia tamtego systemu?To też, ale naprawdę wielu wierzyło w słuszność ideologii i możliwość naprawy jej wypaczeń, o które obwiniano ludzi, a nie system. Proszę wziąć pod uwagę chłopstwo - popierające, gdy w ramach parcelacji dostało ziemię i przeciwne, gdy im ziemię pod kolektywizację próbowano zabrać. Robotników, gdy uzyskali podmiotowość i gdy zrozumieli, że ich podmiotowość stała się niewiele znaczącym sloganem. To są sprawy złożone i nie można lat 1945 - 1998 mierzyć jedną miarą. > A żyć trzeba było. Mój dziadek, był członkiem PZPR od początku (przedwojenny PPS-owiec), ale z tego co pamiętam PRL był dla niego państwem "nieprawomocnym".Tak, trzeba było żyć. Jeden z moich dziadków samodzielnie /znał geometrię/ rozparcelował własną ziemię, a drugi przedwojenny dyrektor szkoły został burmistrzem na ziemiach odzyskanych. Obaj uwierzyli. Gorzej było z ojcem skazanym na śmierć za AK-owską partyzantkę /ukrywał się do 56 roku. > Zawsze wspominał II RP jako prawdziwe państwo polskie (z licznymi jego wadami),Z mojej rodziny nikt nie kwestionował II RP jako państwa polskiego, ale wszyscy mieli świadomość podłości wynikających z tamtego ustroju. Gdyby chciał Pan to pogłębić to polecam "Pamiętniki chłopów" i "Pamiętniki robotników". > Wszyscy wtedy chcieli socjalizmu z pełnymi półkami...Dokładnie tak, robotnicy chcieli poziomu życia takiego jak w Zachodniej Europie z pozostawieniem socjalistycznego bezpieczeństwa pracy i emerytur. Żądano także zmniejszenia obciążenia czasem pracy i efektywnością. > Tak jest. Przytoczę cytat z mojego kolegi, niegdyś obiecującego działacza AWS, a obecnie prezesa w pewnej agendzie rządowej z ramienia PO: "To oburzające, że te komuchy (rzecz dot. działaczy SLD w erze L. Millera) wykorzystują swoje wpływy polityczne do wzbogacania się - zajmowania posad w spółkach skarbu państwa, radach nadzorczych, itp. Co innego gdy robiliśmy to my, uczciwi Polacy i katolicy!"  Do tego warto dołożyć tylko, że masowe /niemasowe zawsze istnieje, a teraz jego poziom znowu jakby zmasowiał/ przynoszenie ludzi w teczkach w PRL szybko się skończyło. Począwszy od lat 70 kadra stawała się coraz bardziej kompetentna. Gdy zwyciężyła Solidarność tych kompetentnych masowo zaczęto wyrzucać /np. tylko za pracę w socjalizmie na kierowniczym stanowisku/ zastępując ich swoimi. Degradowani - co bardziej cwani i bezideowi - ustawiali się tak, aby "Nowa władza" mogła im nachuchać. Warto tu sięgnąć do "Z deszczu pod rynnę" Jacka Tittenbruna. PS. Dzisiaj kupiłem "Politykę" z podtytułem: PARTIA PANA BOGA Nie ma jej w sejmie, ale jest przy władzy. Chyba raczej tych rozważań nasz wątek dotyczy. Pozdrawiam. @@@ |
#27 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52452 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | . Rigolleto naisał"
"o faktach trzeba pamiętać".
No cóż, pamiętam czasy kiedy Pan D.Passent był wielkim admiratorem innych symboli religijnych: czerwonej gwiazdy oraz sierpa i młota. Jak widać nie może się obyć bez symboli...Szanuję Go, gdyż to inteligentny, myślący człowiek i dlatego pytam: > >Właśnie, gdy przychodzi do sprawdzenia, to okazuje, iż nawet ci którzy wołają że "o faktach trzeba pamiętać", to> >zamiast faktów mają tylko własne mniemania. Niestety Panie Rigoletto, źle Pan pamięta, lub dał się Pan obecnej jedynie słusznej propagandzie podprowadzić. Nie bronię tu tekstów ani roli Passenta w PRL-u i teraz. Bronię tylko rzetelności i sprawiedliwości ocen.A on udaje pierwszą naiwną: > No to w końcu wspierał czy nie wspierał? Bo co niby mam przytoczyć? Wiersz Passenta o sierpie i młocie?Nie spieraliśmy się nigdzie o wspieranie przez Passenta władzy. Dyskutowaliśmy o faktach i rzetelności w ich opisie. Nie potrzebuję aż zaraz całego wiersza, wystarczy jedno zdanie, z którego wynika jego admiracja dla symboli czerwonej gwiazdy oraz sierpa i młota. PS. Jako człowiek starszy, szczerze mogę poradzić powiedzenie: Przepraszam, zagalopowałem się. Niż dalszą bezsensowną obronę przegranej pozycji. @@@ . |
#28 -1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | > Nie spieraliśmy się nigdzie o wspieranie przez Passenta władzy. Dyskutowaliśmy o faktach i rzetelności w ich opisie.> Nie potrzebuję aż zaraz całego wiersza, wystarczy jedno zdanie, z którego wynika jego admiracja dla symboli czerwonej gwiazdy oraz sierpa i młota.> PS. Jako człowiek starszy, szczerze mogę poradzić powiedzenie: Przepraszam, zagalopowałem się. Niż dalszą bezsensowną obronę przegranej pozycji.No Panie Andrzeju! Nie tak prędko. Z faktu współpracy P. z "wadzą" wnioskuję, że symbole, które wymieniona "wadza" admirowała, były również Passentowi bliskie (przynajmniej w sensie przynależności do grupy, z pewną symboliką się identyfikującej). Jest to moim zdaniem wniosek uprawniony. |
| Rigoletto (3891 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | > >Zawsze wspominał II RP jako prawdziwe państwo polskie (z licznymi jego wadami),> Z mojej rodziny nikt nie kwestionował II RP jako państwa polskiego, ale wszyscy mieli świadomość podłości wynikających z tamtego ustroju. Gdyby chciał Pan to pogłębić to polecam "Pamiętniki chłopów" i "Pamiętniki robotników".Różowo nie było. Drugi dziadek, gdyby nie wybuch wojny, poszedłby do paki, za pobicie policjanta w czasie "sztrejku". > PS. Dzisiaj kupiłem "Politykę" z podtytułem: PARTIA PANA BOGA Nie ma jej w sejmie, ale jest przy władzy.> Chyba raczej tych rozważań nasz wątek dotyczy.Owszem, po prostu wolałbym aby o neutralność światopoglądową w RP, walczyli bardziej wiarygodni bojownicy niż Passent. |
#30 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52452 punktów) | Odp: "Tylko pod tym znakiem" | > No Panie Andrzeju! Nie tak prędko. Z faktu współpracy P. z "wadzą" wnioskuję, że symbole, które wymieniona "wadza" admirowała, były również Passentowi bliskie (przynajmniej w sensie przynależności do grupy, z pewną symboliką się identyfikującej).> Jest to moim zdaniem wniosek uprawniony.Jest to argumentacja zgodna z wzorem wszystkich głęboko wierzących - niezależnie od przedmiotu wiary, np. w chrześcijaństwo czy w mateńkę partię, ale niegodna racjonalnego dyskursu, który tu prowadzimy. Nie dyskutuję z wiarą, gdyż jest to bezsensowne. Może Pan, jak każdy wierzyć w to co się Panu żywnie podoba np. w to, że każdy racjonalista jest lewicowcem, a każdy lewicowiec admirował radziecki komunizm i jego symbole. /Spotykam tu i takie poglądy./ Nie mam na to żadnych kontrargumentów. To wiara, a z wiarą się nie dyskutuje. Choć już podstawowa wiedza historyczna temu przeczy /np. Stalin wymordował wielu polskich komunistów, nie za admirację jego osoby i radzieckich symboli, a nie każdy lewicowiec był zaraz komunistą/, ale argumenty naukowe w niczym wiary nie zmienią, ona jest zawsze ponadto. Co to w ogóle znaczy współpraca z "wadzą" i o jaką "wadzę" Panu tu chodzi? Dziewięćdziesiąt parę procent ludzi w PRL-u z władzą współpracowało ucząc się i pracując, zakładając rodziny i rodząc dzieci. Co wcale nie znaczy, że tą władzę sprawowało, we wszystkim akceptowało lub przymuszało innych do pokory wobec systemu. Ja wstydził bym się jedynie donoszenia, a najbardziej takiego dobrowolnego i to tylko nazywam "współpracą". /Teraz też się donosi, np. że on współpracował./ Oceniam tych ludzi negatywnie, gdyż pogardzam małymi ludźmi /i wcale nie o wzrost mi tu chodzi/, ale nie zgadzam się na negatywną ocenę ludzi za ich poglądy. O ile wiem Passent na nikogo nie donosił, choć próbowano i tą gębę mu dorobić. Pisał zgodnie ze swoimi poglądami i osobowością. Pisał mądrze, choć czasem był wrednym skunksem, a czasem bardzo się mylił, tak jak to ludzie. Ale przypomnijmy tytuł z "Polityki" 68 roku "Kur wie lepiej". Jak ktoś wie lepiej, to wszystkie wnioski, jakie sobie wyciągnie lub wyduma są uprawnione. Jeszcze raz podkreślam. Nie bronię tu ani życiorysu, ani działalności Passenta. Bronię rzetelności w ocenach ludzi i odpowiedzialności za słowo. Postąpił Pan bardzo nieładnie zarzucając człowiekowi brzydkie postępowanie nie mając ku temu żadnych - poza swoim dumaniem ku temu uprawnień. Tym bardziej nieładnie, że nawoływał Pan do znajomości faktów. P...ć to sobie można u cioci na imieninach i choć internet ku temu zmierza, to chciałbym aby portal Racjonalista.pl stał odrobinę wyżej. Pozdrawiam. @@@ . |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|