 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-01-2007 11:54 | Kukla (10 punktów) | Dwa pytanka | Pytanie do ateistów:Dlaczego nie wierzycie w Boga? I dlaczego chcialibyscie dowodów na jego istnienie?Odpowiedzcie mi na te dwa pytania! Powiem jeszcze że Pan Jezus powiedział:błogosławiony ten kto nie widział a uwierzył... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..| Thorvoy (6588 punktów) | Odp: Dwa pytanka | Po takich postach jak ten, naprawdę nie mogę wyjść z podziwu, że jeszcze jesteś teistą. |
| zenek | Odp: Dwa pytanka | >Pytanie do ateistów:Dlaczego nie wierzycie w Boga?
Dlaczego miałbym wierzyć?
>I >dlaczego chcialibyscie dowodów na jego >istnienie?
Żeby móc przyjąć jego istnienie za fakt. Ale nie sądzę, żeby taki dowód był możliwy.
>Powiem jeszcze że Pan Jezus powiedział:błogosławiony ten >kto nie widział a uwierzył...
Może powiedział, może nie. Jeśli tak, to nienajlepiej by o Nim świadczyło, bo sugeruje, że najważniejsza jest ślepa wiara. Dokładnie tego samego wymagają od swych wyznawców wszyscy liderzy sekt. Zastanawiałeś się czemu?
|
| gotrik (11 punktów) | Odp: Dwa pytanka | >Pytanie do ateistów:Dlaczego nie wierzycie w Boga? I >dlaczego chcialibyscie dowodów na jego >istnienie?Odpowiedzcie mi na te dwa pytania! >Powiem jeszcze że Pan Jezus powiedział:błogosławiony ten >kto nie widział a uwierzył... Ja nie wierze bo historia o Jezusie mnie nie przekonuje. Biblia |
| wyszpolski (447 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > Pytanie do ateistów:Dlaczego nie wierzycie w Boga?Ponieważ wiara nie jest mi do życia potrzebna, jestem ignostykiem. "Wskazówki życiowe" mogę czerpać z filozofii i etyki, więc absolutnie nie potrzebuję boga do życia codziennego. > dlaczego chcialibyscie dowodów na jego> istnienie?Ja osobiście preferuję wiedzę, aniżeli wiarę, więc jakiś nawet mały skromny dowodzik byłby mile widziany...  |
| jasko (13 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > Pytanie do ateistów:Dlaczego nie wierzycie w Boga? I> dlaczego chcialibyscie dowodów na jego> istnienie?Odpowiedzcie mi na te dwa pytania!> Powiem jeszcze że Pan Jezus powiedział:błogosławiony ten> kto nie widział a uwierzył...heh może nie powinienem się wypowiadać bo nie jestem ateistą ale wiem że człowiek wiedzy ma problem w odpowiedzi na pytanie o istnienie Boga. Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba sprawdzic jakie treści są ukryte w słowach "Bóg istnieje". Czyli coto "Bóg" i ewentualnie co to "istnieć"  . O ile na drugie pytanie możemy przyjąc jakąs filozoficzno - ontologiczną definicję na szybko o tyle odpowiedź na 1 sze pytanie jest kluczowa. Czy to Bóg absolut - władca procesów wszechświatowych (15miliardów lat i odpowiednia rozpiętość w wymiarach fizycznych) czy może Ten który w ludzkiej postaci stanął na drodze wędrowca z Ur (ok 2100 roku pne jak wynika z analizy źródeł) jadącego do swojego teścia i przedstawił się jako "Pan" - natychmiast rozpoznany i zaakceptowany jako władca wiele wieków potem został bogiem plemiennym Izraela a po kolejnych jedynym Panem Bogiem. |
| jasko (13 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > >Pytanie do ateistów:Dlaczego nie wierzycie w Boga?> Ponieważ wiara nie jest mi do życia potrzebna, jestem ignostykiem. "Wskazówki życiowe" mogę czerpać z filozofii i etyki, więc absolutnie nie potrzebuję boga do życia codziennego.> >dlaczego chcialibyscie dowodów na jego> >istnienie?> Ja osobiście preferuję wiedzę, aniżeli wiarę, więc jakiś nawet mały skromny dowodzik byłby mile widziany...  ..a jednak człowiek miłujący prawdę i wiedzę powinien conajmniej nieufnie podejść do faktu że jedna z małp paradujących po tej planecie przeszła w ewolucyjnym mgnieniu oka transformację do nieowłosionej ale odzianej postaci z przerostem analitycznych funkcji umysłowych i od razu zaczęła wykazywać jakiś dziwny zespół przekonań o istnieniu istot jeszcze bardziej rozwiniętych. W dodatku każdy archeolog Ci powie ż od początku to właśnie te wymyślone istoty czynilismy odpowiedzialne za nasze pojawienie się na tej planecie. To trochę dziwne że ten "fałsz" utrzymuje się bez jakichkolwiek podstaw od neolitu aż do teraz ... czy to nie jest dziwne? |
| wyszpolski (447 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > od razu zaczęła wykazywać jakiś dziwny zespół przekonań o >istnieniu istot jeszcze bardziej rozwiniętychA znasz jakiś lepszy sposób od boga na wprowadzenie jakiegokolwiek porządku społecznego? Poza tym, na początku nie chwalono boga, tylko np. słońce, błyskawicie i tysiąc innych rzeczy które mogły zarówno dawać życie, jak i je odbierać. A sam bóg który wprowadza prawo itp. to nic innego jak narzucenie porządku społecznego, którego łamanie powoduje egzekucje, po śmierci, czyli w momencie o którym nikt nie ma pojęcia, jak więc doskonale kogoś przestraszyć i wyegzekwować pewne zachowanie bez używania boga? Bądź dobry, bo tak jest lepiej? Nie zabijaj, bo to nieładnie? Religia to sprytny pomysł kapłanów na zarobienie pieniędzy > To trochę dziwne że ten "fałsz" utrzymuje się bez >jakichkolwiek podstaw od neolitu aż do teraz ... czy to nie >jest dziwne?A ile procent ludzi jest na tyle inteligentnych żeby myśleć nad filozofią, etyką, porzucić chwiwość, swoje żądze... Czekaj... nie wiem, 1-10%? Zresztą to jest dziwne, bo skoro w tym kraju 95% ludzi deklaruje się jako katolicy, to czemu nie mamy tu utopii? W końcu sama religia katolicka, bądź co bądź, jest bardzo łaskawa, dobra, przykazanie miłości itp. Więc "fałsz" się utrzymuje tradycyjnie, bo tak naprawdę 90% tych wierzących, ma za przeproszeniem w czterech literach co przekazuje religia, a i tak robi swoje. Poza tym, niestety, większośc religi potrzebuje solidnej aktualizacji, bo w wielu kwestiach jest bardzo, ale to bardzo do tyłu. Więc, odpowiadając na twoje pytanie, ten "fałsz" (ja tak nigdy nie napisałem) utrzymuje się bez jakichkolwiek podstaw od neolitu aż do teraz, ponieważ przeciętny człowiek nie jest... przeciętny. |
| jasko (13 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > A znasz jakiś lepszy sposób od boga na wprowadzenie jakiegokolwiek porządku społecznego? Poza tym, na początku nie chwalono boga, tylko np. słońce, błyskawicie i tysiąc innych rzeczy które mogły zarówno dawać życie, jak i je odbierać. A sam bóg który wprowadza prawo itp. to nic innego jak narzucenie porządku społecznego, którego łamanie powoduje egzekucje, po śmierci, czyli w momencie o którym nikt nie ma pojęcia, jak więc doskonale kogoś przestraszyć i wyegzekwować pewne zachowanie bez używania boga? Bądź dobry, bo tak jest lepiej? Nie zabijaj, bo to nieładnie? Religia to sprytny pomysł kapłanów na zarobienie pieniędzyOczywiście że znam - cała przyroda zna, po prostu przemoc fizyczna - dominacja, nie trzeba koncepcji Boga czy też jakiegoś "boga" by wprowadzać ordnung, komuniści najlepiej tego dowiedli. > A ile procent ludzi jest na tyle inteligentnych żeby myśleć nad filozofią, etyką, porzucić chwiwość, swoje żądze... Czekaj... nie wiem, 1-10%? Zresztą to jest dziwne, bo skoro w tym kraju 95% ludzi deklaruje się jako katolicy, to czemu nie mamy tu utopii? W końcu sama religia katolicka, bądź co bądź, jest bardzo łaskawa, dobra, przykazanie miłości itp. Więc "fałsz" się utrzymuje tradycyjnie, bo tak naprawdę 90% tych wierzących, ma za przeproszeniem w czterech literach co przekazuje religia, a i tak robi swoje. Poza tym, niestety, większośc religi potrzebuje solidnej aktualizacji, bo w wielu kwestiach jest bardzo, ale to bardzo do tyłu. Więc, odpowiadając na twoje pytanie, ten "fałsz" (ja tak nigdy nie napisałem) utrzymuje się bez jakichkolwiek podstaw od neolitu aż do teraz, ponieważ przeciętny człowiek nie jest... przeciętny.No nie zgodzę się, ludzie mają naturalną tendencję do kierowania się tym co widzą i doświadczają - jest to zresztą problem dla ruchów religijnych. Dlatego też różne religie mają swoje okresy rozwoju i zaniku - gdy "żywa wiara" zanika nie pomogą ceremoniały w ciągu paru stuleci religia wygasa. Moja teza brzmiała choć nie wprost (to teraz wprost) że religie opierają się jednak na prawdziwych wydarzeniach a nie są tylko propagandą - choć moim zdaniem wszystkie są świadectwem szoku jaki doznaje ludzki umysł w kontakcie z nieznanym. Psychologia dobrze wie że umysł ludzki najlepiej się czuje wśród znanych sobie dobrze obiektów. W wyjątkowych okolicznościach gdy nie potrafi dobrze zracjonalizować bodźców "doznaje szoku" i podsuwa obrazy zastępcze lub zniekształcone. Reszta to moim zdaniem już kulturowe przetworzenie transcendentalnego doznania. To przetworzenie żyje własnym życiem potem a samo doznanie tak jak było nieprzeniknione dla ludzi takim też pozostaje. |
| Autre | Odp: Dwa pytanka | Czytam, czytam i coraz smutniej mi sie robi. I wstyd za tych wszystkich nawracających na siłe. A przecież wiara i intelekt nie muszą sie wykluczać - wbrew pozorom  . Chociaż - owszem, czesto zgrzyta w miejscach styku. A definicja Boga? Dowody? Od Anzelma sie nikomu nie udało i - szczerze mówiąc - nie sądze, by udalo sie komukolwiek. Wiec wszelkie dyskusje na ten temat predzej czy później stają sie jałowe  Az przykro. Ps: Przepraszam, że troszke nie na temat, wiecej nie bede  Pozdrawiam |
| Grunberg (18 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > Czytam, czytam i coraz smutniej mi sie robi. I wstyd za tych wszystkich nawracających na siłe. A przecież wiara i intelekt nie muszą sie wykluczać - wbrew pozorom . Chociaż - owszem, czesto zgrzyta w miejscach styku. A definicja Boga? Dowody? Od Anzelma sie nikomu nie udało i - szczerze mówiąc - nie sądze, by udalo sie komukolwiek. Wiec wszelkie dyskusje na ten temat predzej czy później stają sie jałowe Az przykro.> Ps: Przepraszam, że troszke nie na temat, wiecej nie bede > Pozdrawiamnie ma czego udowadniac drogi Panie-wiara lub nie wiara w boga wiara lub nie wiara w rozum czym to sie rozni? |
| Autre | Odp: Dwa pytanka | > nie ma czego udowadniac drogi Panie-wiara lub nie wiara w boga> wiara lub nie wiara w rozum> czym to sie rozni?A czy ktoś miał kiedykolwiek wątpliwości co do obiektywnego istnienia rozumu? Mówiąc: wiara - mam na mysli nienegowanie istnienia  |
| Grunberg (18 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > >nie ma czego udowadniac drogi Panie-wiara lub nie wiara w boga> >wiara lub nie wiara w rozum> >czym to sie rozni?> A czy ktoś miał kiedykolwiek wątpliwości co do obiektywnego istnienia rozumu?> Mówiąc: wiara - mam na mysli nienegowanie istnienia > drogi Panie ktos kiedys subiektywnie procesy poznawcze rzeczywistosci czlowieka rozumem nazwal i o tym kims sie zapomina mowiac ze:"obiektywnie istnieje rozum" "obiektywnie to moze byc ludziom zimno przy temperaturze drogi panie zero stopni celcjusza przy zalozeniu ze wszyscy ludzie maja srednia temperature ciala 36 stopni drogi Panie a ze prosze Pana rozumu sie nie zmierzy u ludzi zadna miara- nie ma rozumu jako prawdy obiektywnej ani naukowej jest drogi Panie abstrakt i bostwo ateistow- ktorzy powiedzieli kiedys: "a figa! mam boga w sobie-rozumem zwanego!" |
| jasko (13 punktów) | Odp: Dwa pytanka | wiara - ma chyba dwa oblicza, raz poprostu uznawanie za prawdziwe pewnego zestawu apriorycznie założonych tez. Często wsparte tezą o absolutnej niemożności zweryfikowania tych przekonań (taki bezpiecznik). dwa - wiara może być subiektywnym odczuciem więzi emocjonalnej z Niewidzialnym. Najczęściej oczywiście kombinacja obu w różnych proporcjach. Oczywiście w sferę indywidualnych przekonań danej osoby nie wjedziemy. Ale religia ma wymiar społeczny i podobno nie jest tylko zjawiskiem psychologicznym. Religia podobno wchodzi w interakcję z trójwymiarową materią (inaczej w ogóle byśmy o niej nie wiedzieli) , zostawia ślad w historii itp i to oczywiście poddaje się badaniu naukowemu. Tylko dzięki tej metodzie dziś nie musimy wierzyć że Bóg osobiście kręci sferą niebieską dla zmyłki i że w ogóle cały Wszechświat na niebie to tylko tania dekoracja w show Boga dla ludzi. wydaje mi się że "racjonaliści" często kierują się "złą wiarą" w brak świata "nadprzyrodzonego" (ignorując lub traktując "z góry" część materiału dowodowego jakiego dostarcza nam historia i ludzkie doświadczenia). W tym sensie paradoksalnie są bardzo blisko ludzi wiary. Z drugiej strony czasem (jak w poście trochę wyżej) próbuje się kompletnie relatywizować wiedzę naukową zrównując ją z rodzajem wiary zapominając że zaprowadziła nas ona na Marsa bardzo skutecznie, że technika powstała na bazie tej wiedzy DZIAŁA codziennie udowadniając nam że naukowcy nie mylą się przynajmniej co do zasady poznawania świata na zasadzie opisu matematycznego, obiektów, relacji budowanych z nich tez i modeli. |
| Patty Matheson (2087 punktów) | "Prawie" robi różnicę =D | > nie ma czego udowadniac drogi Panie-wiara lub nie wiara w boga> wiara lub nie wiara w rozum> czym to sie rozni?Przedmiotem wiary. Czy to było pytanie z testu na IQ? A teraz na serio... Bóg różni się od Rozumu tym, że nie manifestuje się Mi. A Rozum i owszem, bo właśnie go używam [Polecam, na marginesie]. Domyślam się zresztą, że podanie przez Pana przykładu wiary w Rozum to wciąż stary-dobry-irytujący atak na Racjonalistów. Ale my nie wierzymy w Rozum tak jak teiści w Boga. My go po prostu używamy. Przepraszam z góry, jeśli wypowiadaniem się "za wszystkich" uraziłam kogoś, ale tak Ja to widzę.
"Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie" |
| marko (2 punktów) | Odp: Dwa pytanka | >Pytanie do ateistów:Dlaczego nie wierzycie w Boga? I >dlaczego chcialibyscie dowodów na jego >istnienie?Odpowiedzcie mi na te dwa pytania! >Powiem jeszcze że Pan Jezus powiedział:błogosławiony ten >kto nie widział a uwierzył... Twoj bog to zydowski wymysl na zjednoczenie, a ja zydem nie jestem......... |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|