Racjonalista - Strona głównaDo treści
Synteza i rozkład

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
14-12-2016 02:08krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Synteza i rozkład
Ocena 1 na 1
Cytat:
Synteza (z gr. σύνθεσις synthesis, zgoda, od συντιθέναι syntithenai, składać, od συν- syn- i τιθέναι tithenai, umieścić, położyć&) termin oznaczający tworzenie bardziej złożonego dzieła z prostszych elementów; może mieć charakter materialny (np. w chemii) jak i abstrakcyjny (w literaturze). Przeciwieństwem syntezy jest analiza (lub rozkład, rozpad).

pl.wikipedia.org/wiki/Synteza

Cytat:
Analiza (łac. analysis, od stgr. νάλυσις ) rozkład na składniki (czynniki), zarówno w znaczeniu materialnym jak i niematerialnym. Wyodrębnienie cech, właściwości, składników badanego przedmiotu lub zjawiska.

pl.wikipedia.org/wiki/Analiza

Wiem, że wielu uznaje mnie za szarlatana nauki, niemniej spróbuję dalej rozwijać tu swoje szalone wnioski licząc, że natknę się na komentarze, które popchną mnie naprzód.

Wyrażałem już wcześniej wielokrotnie pogląd, iż operacje logiczne zachodzące w naszych umysłach mają także swoją postać fizyczną. Komputery kwantowe są tego najlepszym dowodem.
pl.wikipedia.org/wiki/Komputer_kwantowy

Chciałbym dlatego związać:

abstrakcyjną koniunkcję z materialną syntezą
oraz
abstrakcyjną alternatywę z materialnym rozkładem

Proszę zauważyć.

Wynik syntezy jest skutkiem połączenia WSZYSTKICH czynników syntezy. Inaczej mówiąc synteza zachodzi wtedy i tylko wtedy, kiedy uczestniczą w niej wszystkie czynniki. Logicznym opisem syntezy jest koniunkcja.

Wynikiem rozkładu jest KAŻDY element rozkładu. Stwierdzenie, któregokolwiek elementu rozkładu czy wszystkich elementów razem jest stwierdzeniem rozkładu. Logicznym opisem rozkładu jest alternatywa.

Wszystko co uznajemy za fizyczną kreację jest logiczną koniunkcją.
Wszystko co uznajemy za fizyczny rozpad jest logiczną alternatywą.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2
#16
15-12-2016 09:55
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Synteza i rozkład
>A jak weźmiesz dwa proste, równoległe przewody umieszczone w bliskiej odległości od siebie i przepuścisz przez nie prąd elektryczny w zgodnym kierunku to ich przyśpieszenie względem siebie zinterpretujesz jako konsekwencje siły działania czy siły wiązania ?

Tak można zdefiniować siłę wiązania i siłę działania:
Siła działania to przyśpieszenie
Siła wiązania to spowolnienie

Ciała, które przyśpieszają działają ze sobą, ciała które zwalniają wiążą się.
Każde zakrzywienie kierunku ruchu jest spowolnieniem i wiązaniem, każde odkrzywienie kierunku ruchu przyśpieszeniem i działaniem.

Wg mnie zupełnie nie związane jest to tylko co porusza się z prędkością światła, tzn. fala, bo nie cząstki, która porusza się z prędkością światła i nie ma żadnej masy, rozmiaru ani odległości a jedynie kierunek i czas działania. To co określamy długością fali jest wyrazem zakrzywienia jej kierunku. Z perspektywy obserwatora fala występuje wyłącznie w czasie.

Wszystko co porusza się z prędkością mniejszą od prędkości światła musi być już cząstką, mieć masę, rozmiar i odległość. Każde spowolnienie powinno powodować wzrost masy i rozmiaru a zarazem zmniejszenie odległości liczonej rozmiarem cząstki. Cząstka całkowicie zatrzymana względem obserwatora musi się z nim połączyć i wówczas cząstka będzie miała wyłącznie masę, rozmiar, położenie i nie będzie miała już kierunku ani czasu. Z perspektywy obserwatora nieruchoma materia występuje wyłącznie w przestrzeni.

Ruchoma materia to wynik przekształceń pomiędzy materią i falą, wynik przekształceń pomiędzy przestrzenią i czasem.

Wg mnie przyśpieszanie materii po niezakrzywionym torze przekształci materię w światło, w falę, natomiast odpowiednie zakrzywienie kierunku fali i jej spowolnienie przekształci światło w materię.

Wg mnie gdyby jeden z obserwatorów zaczął istotnie przyśpieszać, to inni obserwowaliby jego rozpad ale dla niego samego to co dla pozostałych jest światłem zaczęłoby się materializować. Taki obserwator ujrzałby rzeczywistość inną od tej, którą znamy.

-------------
Wg mnie gdyby tę drabinę z paradoksu drabiny rozpędzić do prędkości światła, to zmieściłaby się wszędzie bo jej rozmiar wynosiłby 0, podobnie zresztą jak i masa. Problem jednak w tym, że przestałaby występować w przestrzeni, nie miałaby już położenia a jedynie kierunek i czas, więc stwierdzenie o mieszczeniu się w czymkolwiek co ma rozmiar traci sens. Chyba nie dałoby się także sensownie nazwać ej fali drabiną a jedynie energią świetną, z której można wykreować drabinę.

#17
15-12-2016 11:22
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Synteza i rozkład
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> nie mam się ani jak uczyć ani jak eksperymentować (..)
>> Może nie przyjdzie mi to łatwo ale przyniosę efektywne,> zrozumiałe rozwiązanie i będzie ci łyso
>"Przyjaciele na tysiące sposobów potrafią przekształcić moje ograniczenia w atuty i sprawiać, że pogodna i szczęśliwa wychodzę z cienia mojej ułomności."Helen Keller (1880-1968) - amerykańska głuchoniewidoma pisarka

Jak już przynoszę efektywne i zrozumiałe rozwiązania, np. takie jak eksperymentowanie nowych stosunków społecznych w specjalnych strefach ekonomicznych. Gdyby twój nie był ustawiony jak lokomotywa na torach, która może pojechać tylko tam gdzie tory prowadzą, przyjąłbyś to rozwiązanie i określił jako korzystne.
Wystarczy przeanalizować skutki walk politycznych na całym świecie i konsekwencje prób narzucenia własnego prawa i własnego dobra i zła jednym przez drugich, żeby móc być pewnym, że to jest bardzo dobre rozwiązanie.
Wystarczy spojrzeć na zniszczone Aleppo, żeby wiedzieć, że to jest wspaniałe rozwiązanie:



I co z tego, że mój model ci nie odpowiada? Czy to powód, żeby go nie spróbować? Jesteś aż tak arogancki, żeby wierzyć, że sam już pozjadałeś wszystkie rozumy i wiesz wszystko o tym co jest dobre i co jest złe dla każðego?

Pisałem ci o możliwości niepowodzenia eksperymentu, co jest nawet wysoce prawdopodobne bo jak tu konkurować z systemem socjalizmu korporacyjnego, który poza wysoką organizacją pracy, silną wewnętrzną dyscypliną, cechują również wysokie nakłady inwestycyjne i niskie świadczenia dla roboli co zmusza ich do wzmożonego wysiłku? Pozwolisz robolom na samoorganizację lub cokolwiek podniesiesz im świadczenia a natychmiast spowodujesz spadek efektywności produkcji a za tym i spadek poziomu zaspokojenia potrzeb. Czego się więc boisz, konkurencji niskozorganizowanej strefy naprzeciw wysokozorganizowanej machiny korporacyjnej? To po to szkolicie się latami w zarządzaniu ludźmi, żeby mała strefa mogła zagrozić korporacji?

Wiesz jaki ja widzę w tobie problem? Nie potrafisz wyjść ze swojego egocentryzmu. Ty nie potrafisz pomyśleć o innych ludziach, o dzieciach, o powszechnym poczuciu szczęścia, czy sprawiedliwości, bo umiesz jedynie pomyśleć "co ja będę z tego miał?!", "jak ja, Jacek Głodzik, skorzystam na tym?".

Na poparciu moich pomysłów i ich realizacji zyskałbyś narzędzie do tłumienia niepokoju społecznego, gdyby taki nastąpił, zyskałbyś argumenty do wzbudzenia powszechnego poczucia sprawiedliwości pomimo znacznych różnic społecznych. Mało? Mało specu od bezpieczeństwa i niwelowania wszelkich ryzyk?

Co będziesz miał na swoją obronę przed populizmem jeśli taki zacznie rozwijać się w społeczeństwie a jego treścią będzie to, że zły Jacek Głodzik zmówił się z innymi podobnymi mu i złymi ludźmi, żeby wyzyskać biedaków? Co powiesz, że tak jest dobrze i najlepiej bo ty tak twierdzisz, bo jesteś nieomylny? Gość, w którym inni zobaczą zło stwierdzi, że już panuje dobro. Na pewno wszystkich przekonasz.

Wg mnie ogromnym zyskiem jest to, że komuś się chce dać ci do ręki narzędzie do obrony twojego stylu życia ale ty jesteś zbyt próżny, zbyt zadufany w sobie i zbyt arogancki, żeby to dostrzec i przyjąć.

#18
15-12-2016 18:38
 Ocena 1 na 1
Jan Bednarski (1879 punktów)Odp: Synteza i rozkład
W odpowiedzi krystkon_1976

Czy wykonałeś już jakieś eksperymenty ? Co ta teoria przewiduje, a czego zabrania ? Czy jest falsyfikowalna ?

>Wszystko co porusza się z prędkością mniejszą od prędkości światła musi być już cząstką, mieć masę, rozmiar i odległość. Każde spowolnienie powinno powodować wzrost masy i rozmiaru a zarazem zmniejszenie odległości liczonej rozmiarem cząstki. Cząstka całkowicie zatrzymana względem obserwatora musi się z nim połączyć i wówczas cząstka będzie miała wyłącznie masę, rozmiar, położenie i nie będzie miała już kierunku ani czasu. Z perspektywy obserwatora nieruchoma materia występuje wyłącznie w przestrzeni.

Nie rozumiem skąd nagle wzięła się masa. Czym jest masa w tej teorii ? Zdefiniowałeś już siłę, teraz zdefiniuj masę bo nie widzę związku.

>Wg mnie gdyby tę drabinę z paradoksu drabiny rozpędzić do prędkości światła, to zmieściłaby się wszędzie bo jej rozmiar wynosiłby 0, podobnie zresztą jak i masa. Problem jednak w tym, że przestałaby występować w przestrzeni, nie miałaby już położenia a jedynie kierunek i czas, więc stwierdzenie o mieszczeniu się w czymkolwiek co ma rozmiar traci sens. Chyba nie dałoby się także sensownie nazwać ej fali drabiną a jedynie energią świetną, z której można wykreować drabinę.

Tym się nie ma zupełnie co przejmować. Wprawdzie wykonano jakieś pomiary skrócenia Lorentza dla mionów (rzekomo istnieje coś takiego) wpadających do atmosfery. Ale czy to można wyjaśnić tylko na jeden sposób ? Większość ludzi uważa, że Einstein wniósł wybitny wkład w rozwój fizyki, podczas gdy on sobie po prostu robił całe życie żarty, a reszta wzięła to na poważnie.

.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Synteza i rozkład
W odpowiedzi Jan Bednarski
>Nie rozumiem skąd nagle wzięła się masa. Czym jest masa w tej teorii ? Zdefiniowałeś już siłę, teraz zdefiniuj masę bo nie widzę związku.

No, masa to wg mnie wielkość siły wiązania, kiedy prędkość to wielkość siły działania. Przekształcenie jest pomiędzy objętością, masą, czasem i prędkością. Przy czym jeśli myślimy o jakiejś cząsteczce to powinniśmy myśleć o objętości, masie, czasie istnienia i prędkości tej cząsteczki.

Materię można definiować jako przestrzeń, w której następuje spowolnienie, natomiast czynność/działanie jako czas, w którym następuje przyśpieszenie.

W życiu codziennym możemy obserwować szybkie zużycie materii intensywnie oddziałującej i brak jej zużycia jeśli nie oddziałuje (np. przy zmęczeniu materiału). To wg mnie także świadczy o przekształceniu materii w działanie i odwrotnym przekształcaniu czynności w materię.

Zresztą przecież cała materia zrodziła się z promieniowania wg współczesnych teorii, których nauczają w szkołach. No więc jak można wątpić w takie przekształcenie?

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Synteza i rozkład
W odpowiedzi Jan Bednarski
>Nie rozumiem skąd nagle wzięła się masa. Czym jest masa w tej teorii ? Zdefiniowałeś już siłę, teraz zdefiniuj masę bo nie widzę związku.

Zauważmy, że zakrzywienie i wyprost, które są przejawem masy i prędkości powstają zarówno w przestrzeni jak i w czasie. W przestrzeni zakrzywieniu i wyprostowi ulegają ciała co ma związek z naprężeniami i czasem egzystencji (ciała), natomiast w czasie zakrzywieniu i wyprostowi ulegają tory ruchu co ma związek z objętością ciała wyznaczoną przez układ współrzędnych wyznaczonych przez tor ruchu. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Naprężenia ciała z całą pewnością są w związku z czasem egzystencji jak policzyć objętość w zakrzywionym układzie współrzędnym dokładnie nie wiem.

Wiem natomiast, że błędnie przyjmuje się, że części podzielonego ciała mają tę samą masę co ciało przed podziałem. W innym wątku sugerowałem już wyraźnie, że każde podzielenie ciała jest jego rozpadem tym samym co rozpad promieniotwórczy. Otóż, zauważmy, że żeby zważyć wszystkie części podzielonego ciała zawsze musimy związać je pewną siłą. Musimy zatem odbudować wiązanie, żeby uzyskać tę samą masę. Wg mnie każde podzielone ciało ma już mniejszą masę, której różnica przyjmuje postać prędkości części ciała względem siebie. Analogicznie wszystkie połączone czynniki (bo nie części) ciała, jako ciało mają już większą masę, powiększoną o utratę prędkości czynników ciała względem siebie.

Jak to jest już opisane w tym wątku rozróżniam wyraźnie czynniki będące podstawą syntezy od elementów lub części będących wynikiem rozpadu. Oczywiście części może przekształcić się w czynnik, jeśli weźmie udział w kolejnej syntezie ale wówczas będzie czynnikiem innego już ciała niż było częścią.

Ciała i czynności należy traktować jako zbiory złożone z czynników i dzielące się na elementy. Zbiór - znaczy ciało i czynność jest w rzeczywistości przekształceniem czynników w elementy.

1 2

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365