Racjonalista - Strona głównaDo treści
Agnostycyzm, niedoskonałość stworzenia oraz stoicyzm.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
29-03-2026 13:46Lolek_Salambek (2665 punktów)Agnostycyzm, niedoskonałość stworzenia oraz stoicyzm.
Ocena 1 na 1
Mój światopogląd to agnostycyzm teistyczny.

Czym jest agnostycyzm?

To światopogląd uznający, że człowiek nie jest w stanie znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania "Czy istnieje Bóg?" oraz "Czy istnieje życie pozagrobowe?".
Innymi słowy - agnostycyzm to przekonanie, że człowiek nie ma narzędzi (zmysłów) by znaleźć odpowiedzi na zacytowane wyżej pytania.

Jeśli zaś chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada:
"nie wiem ale myślę, że raczej istnieje".[

Moim zdaniem światopogląd agnostyczny odznacza się tym, ze niejako "wyczerpuje" temat istnienia Boga / Bogów oraz "wyczerpuje" temat pytań o "życie po życiu".

Ważna przy tym jest jeszcze kwestia przyjęcia założenia, że jeśli istnieje Bóg - Stwórca to być może jest tak, że:
• kieruje się On wyższą logiką, niż ta którą są w stanie zrozumieć ludzie jako "niższe byty"
• owa wyższa logika być może również uzasadnia pytania człowieka o sens zła oraz wielość cierpień jaki obserwujemy w świecie (kontekst pytania: "czemu Bóg na to wszystko pozwala?")
• w życiu człowieka oraz w otaczającej rzeczywistości, występuje wiele zdarzeń / mechanizmów, których logiki zwykle ludzie nie są w stanie pojąć.

A mianowicie, mam tu na myśli to, że jako ludzie jesteśmy tak skonstruowani, że w naszym funkcjonowaniu występuje szereg (na pozór?) sprzecznych mechanizmów (niejako "logika paradoksu") czy też niezrozumiałych reakcji - jak na przykład
• większość ludzi przez całe życie boi się śmierci, która jest nieunikniona
• większość ludzi po śmierci bliskich im osób przeżywa silną traumę oraz silne cierpienia
• nieprzewidywalność rzeczywistości w jakiej żyje człowiek - w szczególności jest takie powiedzenie "człowiek planuje a Pan Bóg z tego się śmieje"
"sprzeczne bodźce" występujące w życiu człowieka - na przykład:
- nie odczuwanie głodu rano mimo, że lekarze jednoznacznie mówią, że należy obowiązkowo jeść śniadanie i to obfite;
- paradoks potrzeby naruszania strefy komfortu by pewne procesy dotyczące człowieka oraz jego rozwoju następowały "do przodu" (np. naruszania przez terapeutę strefy komfortu pacjenta który jest procesie terapii indywidualnej).

Tak więc można powiedzieć, że powyższe przejawy "logiki paradoksu" być może zostały "skonstruowane" przez Boga/Stwórcę w myśl tejże wyższej logiki o której pisałem wyżej ("boska logika niezrozumiała dla człowieka"?).
Ponadto w kontekście powyższych uwarunkowań można przykładowo przyjąć hipotezę, że w myśl swojej logiki Bóg / Stwórca "oczekuje od ludzi" swoistej pokory w aspekcie pogodzenia się z faktem, że wielu nurtujących ich kwestii ludzie nie mogą zrozumieć (na przykład mechanizmu stworzenia wszechświata, istnienie/nie istnieje Boga/Stwórcy; skończoność/nieskończoność wszechświata jako obiektu fizycznego; skończoność/nieskończoność czasu i tak dalej).

Ponadto warto odnieś powyższe rozważania do pewnego aspektu psychologicznego.
Często psychologowie mówią: nie należy zajmować się przeszłością gdyż:
• człowiek nigdy nie będzie się mógł do niej cofnąć
• człowiek nie ma wpływu na zdarzenia które się wydarzyły w przeszłości (w szczególności te traumatyczne)
• analizowanie traum z przeszłości zwykle działa destrukcyjnie na psychikę człowieka.

Per analogia można powiedzieć tak:
być może Bóg/Stwórca chce żeby człowiek zdystansował się od dręczący go pytań egzystencjalnych i przyjął, że nie znajdzie na nie odpowiedzi (nie zajmowanie się kwestiami stworzenia świata per analogia jak nie analizowanie przeszłości)?

I następna analogia: pies "skonstruowany jest w ten sposób", że nigdy nie będzie mówił ludzkim głosem - czemu?
Bo Bóg/Stwórca chciał go tak zaprojektować i tak go "zaprojektował".

Czemu tak chciał?
My ludzie tego nie rozumiemy.


Reasumując, w moim rozumieniu konsekwentne trzymanie się założeń i mechanizmów agnostycyzmu prowadzi do osiągnięcia swoistego stanu stoickiego spokoju ("spokój grabarza - wszystko będzie dobrze").


😊


Zapraszam do wyrażania opinii oraz refleksji w tym obszarze.





---------------------------------------
S pozdravem


Zwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia fizyczne

Dzień bez GPT to dzień stracony
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2
#16
06-04-2026 17:45
 Ocena 1 na 1
witamziomy (536 punktów)Odp: Agnostycyzm, niedoskonałość stworzenia oraz stoicyzm.
>Mój światopogląd to agnostycyzm teistyczny.
>Czym jest agnostycyzm?
>To światopogląd uznający, że człowiek nie jest w stanie znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania
>"Czy istnieje Bóg?" oraz "Czy istnieje życie pozagrobowe?".
>Innymi słowy - agnostycyzm to przekonanie, że człowiek nie ma narzędzi (zmysłów) by znaleźć
>odpowiedzi na zacytowane wyżej pytania.

>Jeśli zaś chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada:
>"nie wiem ale myślę, że raczej istnieje".[
>[b]
>Moim zdaniem światopogląd agnostyczny odznacza się tym, ze niejako "wyczerpuje" temat istnienia Boga
>/ Bogów oraz "wyczerpuje" temat pytań o "życie po życiu".


To czym to się różni od teologii? gdzie boski plan, zamysł jest nieosiągalny w zrozumieniu przez człowieka i wierzysz albo nie. Jedno i drugie to zestaw ograniczających przekonań i jeżeli wierzysz, że nie zrozumiesz to nie zrozumiesz, po co dalej szukać i zadawać pytania?

Jeżeli dochodzi się do ściany to są dwa rozwiązania:
1. Uznajemy, iż odpowiedź nie istnieje lub istnieje, ale jest poza naszymi możliwościami poznawczymi. Indywidualny ból niemożności wrysowujemy w społeczeństwo i stwierdzamy, iż jest to problem wynikający z ludzkiej natury a nie naszą indywidualną niemożnością.
2. Uznajemy, iż część założeń, przekonań musi być błędna, więc trzeba się wrócić i je rozpoznać. Brak odpowiedzi wynika z błędnych założeń, przekonań, analizy, światopoglądu a nie z ograniczeń ludzkiej natury.


Jak chcesz znaleźć Boga zakładając, że wszechświat jest materialny ? Jak chcesz rozpoznać niestworzone w stworzonym ? Jak osoba, która wierzy w prawdziwość swych założeń a które są fundamentalnie błędne może dociekać prawd ostatecznych ? Czy osoba, która odrzuca, umniejsza ważność subiektywnemu doświadczeniu i wyolbrzymia ważność obiektywnego doświadczenia w mapowaniu rzeczywistości szczerze chce rozpoznać boski zamysł ? Co jeśli materialny wszechświat nie jest tym samym co rzeczywistość a tylko jej obrazem i fundamentalnie nie istnieje ?

Jeżeli Bóg jest Prawdą to jak zrozumieć prawdę przez analizę opartą o błędne, fałszywe założenia ?

Pzdr.



Lolek_Salambek (2665 punktów)Odp: Agnostycyzm, niedoskonałość stworzenia oraz stoicyzm.
W odpowiedzi witamziomy
>>Mój światopogląd to agnostycyzm teistyczny.
>>Czym jest agnostycyzm?
>>To światopogląd uznający, że człowiek nie jest w stanie znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania
>>"Czy istnieje Bóg?" oraz "Czy istnieje życie pozagrobowe?".
>>Innymi słowy - agnostycyzm to przekonanie, że człowiek nie ma narzędzi (zmysłów) by znaleźć
>>odpowiedzi na zacytowane wyżej pytania.

>>Jeśli zaś chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada:
>>"nie wiem ale myślę, że raczej istnieje".[
>>
>>Moim zdaniem światopogląd agnostyczny odznacza się tym, ze niejako "wyczerpuje" temat istnienia Boga
>>/ Bogów oraz "wyczerpuje" temat pytań o "życie po życiu".
>To czym to się różni od teologii?
--------------
[b]Witamziomy
- dziękuję bardzo za Twój ciekawy wpis
odpowiadając na twoje pytanie - różnice są dwie:
* teologia przyjmuje dogmat o istnieniu Boga / Bogów w jakiejś tam postaci (określonej; na przykład Bóg Ojciec)
* agnostycyzm nie przyjmuje żadnych dogmatów - ani dogmatu że istnieje Bóg/Bogowie ani też dogmatu że nie istnieje / nie istnieją






> gdzie boski plan, zamysł jest nieosiągalny w zrozumieniu przez człowieka i wierzysz albo nie. Jedno i drugie to zestaw ograniczających przekonań
--------------------
Uważam że agnostycyzm nie jest zespołem ograniczających przekonań
To jest oczywiście jedynie i wyłącznie moja SUBIEKTYWNA ocena







> i jeżeli wierzysz, że nie zrozumiesz to nie zrozumiesz,
--------------------
być może coś w tym jest co piszesz
ale z drugiej strony - w moim przypadku jest tak, że to co ja postrzegam jako zdrowy rozsądek mówi mi "nie masz narzędzi żebyś znalazł odpowiedzi na te pytania" - w mojej percepcji jest to jak najbardziej zdroworozsądkowe podejście





> po co dalej szukać i zadawać pytania?
-------------------
Odpowiedź tu jest bardzo prosta: uważam że ludzie skonstruowani są w ten sposób, że dręczą ich te pytania - niejako towarzyszą im przez całe życie (mam tu na myśli oczywiście większość ludzi bo zapewne są wyjątki pod tym względem czyli ludzie określane od niedawna mianem apateistów)





>Jeżeli dochodzi się do ściany to są dwa rozwiązania:
--------------------
A skąd pewność że akurat dwa?
Może 5 albo 7
?
A może 133
?





>1. Uznajemy, iż odpowiedź nie istnieje lub istnieje, ale jest poza naszymi możliwościami poznawczymi.
--------------------
No to jest niejako założenie przyjęte w agnostycyźmie - Witaj w Klubie 😊





> Indywidualny ból niemożności wrysowujemy w społeczeństwo i stwierdzamy, iż jest to problem wynikający z ludzkiej natury a nie naszą indywidualną niemożnością.
-----------------
Takie spojrzenie mnie przekonuje






>2. Uznajemy, iż część założeń, przekonań musi być błędna, więc trzeba się wrócić i je rozpoznać.
----------------
Powiem w ten sposób:
• ogólnie co do zasady wyznaje daleko idący relatywizm
• relatywność w mojej percepcji przejawia się w szczególności w kwestiach identyfikacji prawdy oraz fałszu (czy tez pisząc Twoim językiem: identyfikacji prawdy czy "błędnego założenia")
• więc per saldo, to co napisałeś powyżej uważam za mocno "ślizgie"





> Brak odpowiedzi wynika z błędnych założeń, przekonań, analizy, światopoglądu a nie z ograniczeń ludzkiej natury.
-----------------
no i tu aż się prosi zadać pytania:
• czym są "nie błędne" założenia?
• kto jest kompetentny do oceny owej błędności bądź jej braku?
• te same pytania można zadać w kontekście cytując to co napisałeś: " przekonań, analiz, światopoglądów"
A co do ograniczeń ludzkiej natury to jak najbardziej uważam że są one bardzo daleko zaawansowane.





>Jak chcesz znaleźć Boga zakładając, że wszechświat jest materialny ?
-----------------
Ja tak nie twierdzę - twierdzę że nie wiem czy jest wyłącznie materialny.





> Jak chcesz rozpoznać niestworzone w stworzonym ?
------------------
A tu już wymiękam - jak dla mnie jest to pytanie z serii "sztuka dla sztuki"





> Jak osoba, która wierzy w prawdziwość swych założeń a które są fundamentalnie błędne może dociekać prawd ostatecznych ?
-------------------
I tutaj znów muszę powtórzyć moje pytania:
• kto jest kompetentny do oceny owej "fundamentalnej błędności"?
• kto jest kompetentny do oceny, które "prawdy są ostateczne"?






Czy osoba, która odrzuca, umniejsza ważność subiektywnemu doświadczeniu i wyolbrzymia ważność obiektywnego doświadczenia w mapowaniu rzeczywistości szczerze chce rozpoznać boski zamysł ?
----------------
Nie mam pojęcia?
Takie pytanie należałoby zadać owej osobie.







Co jeśli materialny wszechświat nie jest tym samym co rzeczywistość a tylko jej obrazem i fundamentalnie nie istnieje ?

-------------------
Wybacz proszę ale dla mnie to pytanie jest tak abstrakcyjne, że nie czuje się na siłach by na nie odpowiadać.





S pozdravem
Zwierzęta tak jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzamSIĘw swoim AGNOSTYCYŹMIE

#18
06-04-2026 21:32
 Ocena 1 na 1
witamziomy (536 punktów)Odp: Agnostycyzm, niedoskonałość stworzenia oraz stoicyzm.
W odpowiedzi Lolek_Salambek

>> Brak odpowiedzi wynika z błędnych założeń, przekonań, analizy, światopoglądu a nie z ograniczeń ludzkiej natury.
>-----------------
>no i tu aż się prosi zadać pytania:
>• czym są "nie błędne" założenia?
>• kto jest kompetentny do oceny owej błędności bądź jej braku?
>• te same pytania można zadać w kontekście cytując to co napisałeś: " przekonań, analiz, światopoglądów"

>-------------------
>I tutaj znów muszę powtórzyć moje pytania:
>• kto jest kompetentny do oceny owej "fundamentalnej błędności"?
>• kto jest kompetentny do oceny, które "prawdy są ostateczne"?

Aby być dobrze zrozumianym chcę zaznaczyć, iż wszelkie rozważania, badania naukowe, założenia istnieją mniej lub bardziej relatywnie. Tzn. istnieją w sposób uwarunkowany, ograniczony, w relacji do czegoś innego, w związkach przyczynowo-skutkowych. I wszystko co ma początek w czasie jest mniej lub bardziej relatywne. Co oznacza mniej lub bardziej ? Ano istnienie w zbiorze/ach z mniejszą/większą ilością uwarunkowań.

Bóg jest dla mnie absolutnym "aspektem" rzeczywistości. Tzn. jego istnienie nie jest niczym uwarunkowane, stanowi sam o sobie, jest nieograniczone i jest pra przyczyną, możnością i potencjałem dla zaistnienia wszystkiego co relatywne, jest podstawą rzeczywistości w której źródło ma wszystko co objawione, ukazane przez zmysły i umysł. Dlaczego istnienie Boga jest absolutne ? Ponieważ nie ma przyczyny, nie ma początku i nie istnieje w czasie i przestrzeni. Jest najszerszym i absolutnym "stanem" rzeczywistości poza którym nie istnieją "wyższe parametry istnienia". Czterowymiarowy, relatywny stan rzeczywistości (doświadczanie wszechświata) jest następstwem, wtórne do istnienia absolutu, w nim ma miejsce i z niego pochodzi.
Absolut jest prawdą ostateczną, czyli istnienie tegoż jest rzeczywiste i wieczne ( Jestem który Jestem ).

Rzeczywistość doświadczalna, relatywna nie może zaistnieć bez absolutu. Coś nie może powstać z niczego. Bo jeżeli na początku umieścisz coś co nie było absolutem( nie istnieje wiecznie, nie ma początku ) to owo coś również musiało z czegoś powstać i tym myśleniem witasz się z nieskończonym cyklem. Taki cykl nie istnieje na poziomie logicznym. Nieskończoności nie istnieją w rzeczywistości, są błędem poznawczym. I to jest np. fundamentalnie błędne założenie.
Założenie, które wynika z przekonań a nie z logicznych obserwacji, korelacji i wniosków.

Nie ma możności istnienia świata bez istnienia absolutu, boga, jest to oczywista oczywistość rozpoznawalna przez ludzi od tysięcy lat.

pzdr.

Lolek_Salambek (2665 punktów)Odp: Agnostycyzm, niedoskonałość stworzenia oraz stoicyzm.
W odpowiedzi witamziomy
>Aby być dobrze zrozumianym chcę zaznaczyć, iż wszelkie rozważania, badania naukowe, założenia istnieją mniej lub bardziej relatywnie. Tzn. istnieją w sposób uwarunkowany, ograniczony, w relacji do czegoś innego, w związkach przyczynowo-skutkowych. I wszystko co ma początek w czasie jest mniej lub bardziej relatywne.
-----------------
Witamziomy - dziękuję bardzo za Twój ciekawy wpis.


Co do tego relatywizmu o którym piszesz powyżej to w pełni się z tym zgadzam.

😊







>Bóg jest dla mnie absolutnym "aspektem" rzeczywistości. Tzn. jego istnienie nie jest niczym uwarunkowane, stanowi ............
>........
>.......Nie ma możności istnienia świata bez istnienia absolutu, boga, jest to oczywista oczywistość rozpoznawalna przez ludzi od tysięcy lat.

-----------------

Przeczytałem uważnie to co napisałeś i powiem w ten sposób:

• informacje te traktuje jako Twoją swoistą wizję opartą na pewnych dogmatach jakie przyjąłeś

szanuję takie Twoje spojrzenie na rzeczywistość choć go nie podzielam (co do zasady odrzucam wszelkie dogmaty).







S pozdravem
Zwierzęta tak jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzamSIĘw swoim AGNOSTYCYŹMIE

1 2

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365