Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
26-04-2011 15:05deili (1140 punktów)Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
Ocena 15 na 15
Zastanawiałem się dlaczego ludzie wierzący nienawidzą innych ludzi, pomimo że religia (niemal każda) nakazuje kochać innych.
O ile rozumiem jakoś tam tłumaczenie nienawiści do innowierców, że wierzący nie chcą aby ktoś wywyższał innego boga, chcą aby to ich bóg był nr 1.
Ale dlaczego znacznie większą nienawiścią darzą ateistów ?
I chyba przez przypadek znalazłem odpowiedź. ZAZDROŚĆ !

Wyobraźmy sobie że jest jakiś byt oceniający ludzi po śmierci, jak życzył by sobie tego nie jeden wierzący. Naturalnym jest że może się obrazić ten "byt" że ktoś nie czci jego a czci inny "byt", ale niezależnie od tego który będzie prawdziwy to ateiści będą w mniejszości tych którzy nie czczą niewłaściwego !
Fakt nie czczą też tego właściwego, ale przynajmniej nie bluźnią czcząc niewłaściwego.
A jak by nie patrzyć, zakładając że nie wiemy czy jakiś istnieje, a jeśli istnieje to nie wiemy który, należy powiedzieć że większość ludzi czci niewłaściwego, poza wierzącymi z przypadku we właściwego tylko ateiści nie popełniają grzechu oddawani czci temu złemu.
Tak oto eliminujemy większość ludzi z wyścigu po nagrodę, zostaje garstka wierzących prawidłowo i ateiści.

Ale tu pojawia się problem, bo co to za sztuka robić dobrze jeśli robi się to licząc na nagrodę (wierzący właściwie) ?
Czy nie bardziej zasługującym na pochwałę jest fakt bycia dobrym człowiekiem bezinteresownie ?
Tak jak dziecko pomagające rodzicom, może pomagać licząc na nagrodę (loda, bilet do kina) a może pomagać zupełnie bez interesownie, chce robić dobrze.
Taką samą zasadę mamy z wierzącymi i ateistami, robią dobrze by dostać nagrodę, zbawienie.
A ateiści ?
Są dobrymi ludźmi bezinteresownie, nie liczą na żadną nagrodę, po prostu są dobrymi ludźmi.
Kto bardziej zasłuży na nagrodę jeśli okaże się że jakiś byt jednak istnieje ?

Nie dość że ateiści nie narażają się na gniew poprzez wyznawanie niewłaściwego boga to jeszcze ich chęć bycia dobrym ludźmi jest bezinteresowna.
Mnie na miejscu wierzącego też by krew zalała.
Panie Pascal, wal się pan ze swoim zakładem
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 Dalej..
#31
30-04-2011 09:31
 Ocena 2 na 2
SoBizarre (36 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów? Jeśli miałbym odpowiedzieć tylko jednym zdaniem, to powiedziałbym że ludzie karmiący się złudzeniami nie lubią gdy im się te złudzenia próbuje odbierać.

Pozdrawiam,
SB

Uriel_ (360 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
>Zastanawiałem się dlaczego ludzie wierzący nienawidzą innych ludzi, pomimo że religia (niemal
>każda) nakazuje kochać innych.

Polski piso-szczujo-katolicyzm? OD KIEDY ?

>Ale dlaczego znacznie większą nienawiścią darzą ateistów ?
>I chyba przez przypadek znalazłem odpowiedź. ZAZDROŚĆ !

Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz ? Chodzi Ci o przedstawienie zabawnego wywodu, którego teoretyczny adresat (tzw "wierzący") nawet nie zrozumie. On nienawidzi bo jest zmanipulowanym prostakiem intelektualnym zanurzonym w toksycznym środowisku polskiego religianctwa, które generuje nienawiść.

Przepraszam jeśli szczerością i prawdomównością psuję zabawę ale dzisiaj rano w sklepie byłem świadkiem religijnych wynurzeń pewnej dewoty, która również ubolewała nad tym, że jutro do jej rodzinnego miasta przyjedzie "morderca" Tusk. Tylko fakt, że tym "bytem", któremu ja jako ateista oddaje cześć jestem Ja sam - nie wyrzuciłem jej na zewnątrz bijąc po zakutym łbie. Moje wewnętrzne Prawo Moralne zabrania mi takich zachowań.

Pozdro

#33
30-04-2011 15:55
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
Religia to narkotyk mentalny. Działa mocniej, gdy jest ćpana zespołowo. W pewnych sytuacjach znacznie lepiej jest ćpać z innowiercą, niż obok trzeźwego "psuja". Oczywiście po wyćpaniu tego i owego, księżyców, omów i krzyży, może nadejść czas na walkę religijną, co też sprzyja naćpaniu tych co przeżyją.

#34
30-04-2011 15:57
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
W odpowiedzi finerbijk
Narody wybrane, czyli Żydzi i Parsowie, rzeczywiście tak mają. Ale to bardzo wyjątkowe zjawisko...

#35
30-04-2011 16:07
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
W odpowiedzi Paweł Kowalski
Można być życzliwym i pomocnym w imię niczego... Niepojęte dla osoby wierzącej, czyż nie? Jeśli pytasz o najbliższy bazar, z chęcią służę pomocą. Za darmo.

#36
30-04-2011 16:10
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
W odpowiedzi Brzostowski
Cholera nie wie. Podstawowa etyka dziedziczona jest genetycznie przez odpowiednio rozwinięte zwierzęta stadne. Należymy do nich.

#37
30-04-2011 16:41
 Ocena 2 na 2
Rafaela (2059 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
W odpowiedzi Brzostowski
>Istnieje jeszcze problem, co to znaczy być dobrym człowiekiem? W przypadku np chrześcijan, to dość proste - dekalog i już!
Dekalog i już? I to pozwala być dobrym człowiekiem? Czy raczej to punkty postępowania katolika, które przez większość z nich nie są respektowane. Każdy może sobie takie napisać, także ateista, ale po co?

>A ateiści? Cholera wie ...
Powiem za siebie. Nie muszę mieć wypisanego w punktach czego robić nie powinnam lub co robić powinnam, bo jestem osobą światłą, żyjącą w określonym czasie i w określonym społeczeństwie, potrafiącą obserwować i wysnuwać wnioski, co w zupełności wystarcza mi na bycie człowiekiem tzw. dobrym. Co to znaczy? Wg mnie nic ponad to, że jestem wrażliwa na krzywdę drugiego, nie zadaję cierpienia fizycznego ani psychicznego, nie zamykam drzwi przed nosem potrzebującym pomocy, nie udaję, że czegoś nie widzę, gdy widzę, nie zabijam, jestem asertywna - gdy wymaga tego sytuacja, kocham najbliższych i potrafię szanować innych ludzi bez względu na majętność, wyznanie, gdy mogę wspieram akcje charytatywne. Brzydzę się osobami, które wykorzystują mniejszych i słabszych, i nie wyobrażam sobie, bym stanęła kiedykolwiek w obronie kogoś takiego. I pewnie mogłabym tak długo wymieniać, ale w zupełności wystarczy mi to, że mam to wszystko w głowie - na bieżąco dostępne, by móc zgodnie z tym postępować.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*

#38
30-04-2011 16:44
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Narody wybrane,
Raczej chodzi o wyznaniowość państwa (połączenie religii i władzy cywilnej to najgorsza mieszanka).
>to bardzo wyjątkowe zjawisko...
Wyjątkowe w prawie, ale w życiu nie zawsze bliższy inny wyznaniowiec, niż ateista. Zapytaj np. katolików na Zachodzie, czy wolą za sąsiada ateistę, czy muzułmanina?

#39
30-04-2011 19:15
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
W odpowiedzi finerbijk
Wielu woli muzułmanina, lecz tylko przy ateiście.

orchidea78 (385 punktów)Ironiczna wizja, ale nie do końca
W odpowiedzi SoBizarre
Uważam, że wierzący w Stwórcę, powinni współczuć ateistom, którzy nie wiedzą co dla nich dobre.
Ateiści powinni zmienić swój sposób myślenia ,powinni podążyć za innymi wiernymi.I zamiast "służyć mamonie" i hołdować świeckim przyjemnościom ,odprawiać pokuty oddawać swoje ciężko zarobione pieniądze kościołowi.

Nie ma się jednak co łudzi - upadek kościoła,jeżeli w ogóle nastąpi,to na pewno nie za naszego życia.
Wiara zawsze istniała i miała swoje miejsce w przestrzeni publicznej.
I istnieć będzie, ponieważ jest ludziom potrzebna. "Od zawsze" ludzie potrzebowali bytu transcendentnego, wymyślali jego dzieje, określali jego ingerencję w życie "szarego człowieka.
W zależności od kultur, bogowie byli różni, odpowiedzialni za odmienne sfery życia ludzkiego.
Walczyć możemy o jak najmniejszą ingerencję kościoła w życie obywateli danego państwa.
I dobrze wybierać władze - na wybór prezydenta,premiera zawsze mamy jakiś wpływ...

#41
30-04-2011 23:46
 Ocena 1 na 1
miyane (65 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
W odpowiedzi Levans
>Jest jedna prosta przyczyna nienawiści katolików do ateistów: celowa propaganda kościelna, najczęściej pod postacią tzw. "kazań" niedzielnych.

Zainteresowały mnie te kazania. Nigdy nie słyszałem takiego, przyszło mi do głowy, że autor powyższej wypowiedzi zwyczajnie jest uprzedzony do kleru, który "prawi kazania wzywające do nienawiści ateistów". Postanowiłem więc poszukać czegoś więcej i oto, co znalazłem (fragnemt jednego z kazań z parafii Św. Krzyża w Warszawie):

"(...)Otóż pierwsze próby budowania świata 'tak jakby Boga nie było' wydawałyby się nadzwyczaj pomyślne. (...)coraz dokładniej widzimy, że konsekwentnie zbudowanie świata bez Boga jest czymś wewnętrznie niemożliwym. Bóg jest przecież realnie źródłem naszego istnienia i ostateczną podstawą wszelkiego sensu. I trzeba to jasno powiedzieć - że nigdy jeszcze tak jak dzisiaj nie zaistniała w ludzkiej historii tak ostra sprzeczność między społecznym pragnieniem zbudowania świata bez Boga i obiektywną niemożnością zbudowania takiego świata. Toteż nic dziwnego, że ówczesna cywilizacja staje się bardziej nieludzka, coraz intensywniej unosi się nad nami zapach niewinnej krwi.

Dostojewski pisał kiedyś: 'Wykreśl Boga, a wszystko ci będzie wolno'. Nastolatki mordują swoją rówieśniczkę dla pieniędzy, siedemnostoletni chłopcy mordują policjanta ... pojawiają się pierwsze próby budowania świata 'tak jakby Boga nie było'."


Całość: www.swkrzyz.pl/radio_open.php?plik=33_nowy.html

Rozumiem na podstawie tego fragmentu, że jeśli ludzie zaczynają żyć "tak, jakby Boga nie było", to prowadzi to do "degradacji moralnej" i to jest główna przyczyna przestępstw (w tym wypadku wśród młodzieży - nie wiem, dlaczego). Ateista żyje właśnie tak, jakby boga nie było, co jest chyba oczywiste. Wynika z tego, że ateiści są źli i popełniają przestępstwa. Proste myślenie, ale wielu ludzi w kościele właśnie tak może rozumować. Takich kazań pewnie jest więcej. To mogłoby częściowo wyjaśniać fakt uprzedzeń katolików do ateistów, a w skrajnych przypadkach - nienawiści.

#42
01-05-2011 01:30
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl odnośnie powodów : brak rzeczywistego rozdzielenia państwa od dominującej religii i od religii w ogóle.
Sama deklaracja demokracji, równouprawnienia etc...id, nic jeszcze nie oznacza w praktyce.Papier wszystko przyjmie.
W państwach gdzie występuje taki rygor (warto się zastanowić dlaczego rygor) jakoś trudno o społeczne ekscesy na tym tle, nawet jeśli sa to marginalne i nietrwałe.
A więc to możliwości tak naprawde generują zachowania, mozliwości posuwania się za każdym razem o krok dalej przy braku reakcji ze strony państwa z jego narzedziami porządkowymi.

Paweł Kowalski (40 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Niepojęte dla osoby wierzącej, czyż nie?

nie

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
W odpowiedzi Paweł Kowalski
Accha...

#45
01-05-2011 08:57
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dlaczego wierzący nienawidzą ateistów.
W odpowiedzi SoBizarre
Ja widzę to tak: "Chciałabym, a boję się".

1 2 3 4 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365