Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
180.250.816 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 2527 głosów.

Złota myśl Racjonalisty:
"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn."
Komentarze do strony Duszne niedouczenie

Dodaj swój komentarz…
luxforos (Stanisław Pietrzyk) - Zaduszona nauka   2 na 2
Kartezjusz myślał, bo był (jak sam twierdził), jednak miał religijne podejście do materii duszy (jest to chyba błąd logiczny, bo dusza ponoć jest niematerialna). A czy był (i czy jest) sens rozważań na temat czegoś, czego ani zważyć ani tym bardziej rozważyć? Już starożytni wiedzieli, że "post mortem nihil est". No i do dziś nic się nie zmieniło. No chyba, że mi coś umknęło.
Autor: luxforos (Stanisław Pietrzyk) Dodano: 12-08-2010
Reklama
Ojciec Lesiotr - gdzie idzie dusza   4 na 4
Katolik nie może uważać, że każdy dostanie po śmierci to, w co wierzył - tu więc Autorze wkroczyłeś na manowce :). Katolik musi uważać, że wszyscy mają duszę, jedynie mogą się głupio upierać, że jest inaczej - tak więc wszyscy się mylą oprócz chrześcijan. Ale dusza ateisty, buddysty, muzułmanina czy chrześcijanina ma ten sam port przeznaczenia po śmierci - piekło, czyściec lub niebo. Oczywiście niebo przeznaczone jest wyłącznie dla katolików (no, niech będzie: być może również dla części chrześcijan...). Co z pozostałymi? Ano, wg. teologii katolickiej mają szansę na niebo tylko dzięki nieskończonemu miłosierdziu boskiemu (oraz nieustającej nadziei, że może nawrócili się w ostatniej milisekundzie życia, tak, że nikt nie zauważył oprócz Boga).
Moja żona również uważa, że uratuję swą duszę nawracając się w ostatniej sekundzie lub Miłosierdzie Boskie mą duszę uratuje (chociaż mówiłem jej, że to bez szans, bo zaprzeczam istnieniu Ducha Świętego, a to grzech absolutnie niewybaczalny :)))
Autor: Ojciec Lesiotr  Dodano: 12-08-2010
piotreks1 - jestem pod wrazeniem retoryki autora..  -2 na 6
naprawdę..."Dusza, czyli
zjawiska psychiczne są wytworem ciała, a ściślej mówiąc mózgu... w buddyzmie dusza umiera wraz z ciałem..."
- bardzo mnie ciekawi, skąd autor ma takie info...bo z tego,co mi wiadomo, to w buddyzmie jest wyznawana idea reinkarnacji, która mówi,że dusza wciela się w kolejne ciała, aż osiągnie pewien poziom rozwoju, i nie musi się już wcielać... a w ogóle . to muszę zmartwić wszystkich ateistów i agnostyków - takie coś, jak Dusza, może być w pełni poznawalne za życia ciała...no ale, jeśli ktoś chce mieć klapki na oczach, tak samo jak ta dzicz religijna - to już jego sprawa...
polecam lektury -
prof. Roman Bugaj - "Eksterioryzacja.Istnienie poza ciałem?"
Robert Monroe - "Podróże poza ciało", "Dalekie Podróże", "Najdalsza podróż"
a poza tym - TO wymaga ciężkiej pracy i duuużych wyrzeczeń...

RELIGIE - NAJPROSTSZA DROGA DO ATEIZMU..
Autor: piotreks1 Dodano: 13-08-2010
kahir   1 na 1
Tak sobie rozmawiacie a mi się przypomniał uśmiechnięty ksiądz z telewizji Trwam który o jakimś tam profesorze filozofii powiedział. No był inteligentny więc wierzył  w Boga. I co wychodzi że z naszą inteligencją nie jest dobrze... Jakiś czas temu znajomy opowiadał że jest katolikiem bo jest pragmatyczny - stoi po stronie silniejszego...
Autor: kahir Dodano: 13-08-2010
kognitywista - o duszy ...   5 na 5
Tak czy inaczej, rozprawić się z duszą na gruncie osiagnięć współczesnej nauki nie jest łatwo. Wyedukowani chrześcijanie przyznają, że owszem - podłożem dla niematerialnej duszy są materialne procesy zachodzące w mózgu, bo tak to Bóg stworzył. A po śmierci zostaje tylko owa niematerialna dusza. No i jak udowodnić, że nie zostaje ? Dlatego osobiście wolę negować sens nieśmiertelnej duszy z pozycji czystej logiki. Właśnie sens a nie istnienie. Bo jeśli skutecznie zakwestionujemy jej sens, wtedy samo jej istnienie będzie bez znaczenia. Otóż jeśli "na duszę" są przenoszone w chwili śmierci nasze wspomnienia, pragnienia, upodobania, umiejętności, wiedza, cechy charakteru i qualia to powstaje pytanie o status czasowy tychże, ponieważ zarówno bez sensu jest zabierać ze sobą młodą duszę i nie poznawać w zaświatach przyjaciół, ukochanej itd. jak i używać "tam" starczej duszy z zespołem Alzheimera i zdegenerowaną osobowością. Można wymienić o wiele więcej wad takiej "zakotwiczonej w umyśle" duszy, które uniemożliwiają sensowne jej przeniesienie w wieczność, ale nie ma tu miejsca na to. Z kolei jeśli dusza ma być pozbawiona wyżej wymienionych atrybutów to nie ma ona nic "ze mnie" i nie jestem zainteresowany jej losami. To tak w ogromnym skrócie ...
Autor: kognitywista  Dodano: 13-08-2010
Marcin Langer - @piotreks1   4 na 4
What a load of BS!!

Całkowite lunatyctwo charakterystyczne dla ludzi którzy wprawdzie wyrośli już z bajek plecionych przez pasterzy kóz, ale nadal ich słabe ego poszukuje dowodów na "życie pozagrobowe". Starają się przy tym, co jest jeszcze śmieszniejsze, podpierać się autorytetem nauki.
OBE, eksterioryzacja, śmierć kliniczna, wychodzenie poza ciało podczas tzw medytacji transcendentalnej itd wydaja się im naukowo potwierdzonym faktem, eksperymentem przeprowadzanym na wielu podmiotach badawczych, skoro tylu ludzi miało podobne doświadczenia.

Rzeczywistość tymczasem, ta naukowa, dawno już odrzuciła te bajania dzięki rozwojowi technik obrazowania mózgu. Krótkotrwałe niedotlenienie mózgu, np podczas "wirówki treningowej" astronautów, prowadzi do wizji wychodzenia poza ciało itp. Co ciekawe, to  co się widzi zależy przede wszystkim od wierzeń osoby tracącej świadomość. Dodatkowo, otoczenie ma również wpływ na charakter wizji. Ewentualnie można stymulować elektrycznie tzw. "punkt Boga" w okolicach kory przedczołowej i wywoływać transcendentalne wizje u każdego, u wierzących połączone z poczuciem obecności potężnej istoty.

Przykładów mnóstwo i wszystkie pokazują że pw doświadczenia to jedynie efekt pracy mózgu. Tyle nauka w skrócie...pzdr
Autor: Marcin Langer  Dodano: 14-08-2010
piotreks1 - @M.L.  -2 na 2
cóż - podobno w średniowieczu, "uczeni" profesorowie teologii rozprawiali i dywagowali o tym, ile diabłów mieści się na łebku od szpilki... w Niemczech, w latach trzydziestych, obowiązywały prądy "naukowe" - eugenika i frenologia... każdy ma taką "naukę", jaka mu pasuje i odpowiada... rozumiem, że dla Ciebie doświadczenia polegające na odczytywaniu liczb i rysunków w trakcie OOBE są tylko bajaniami... proponowałbym parę miesięcy treningu. może trochę dłużej, a potem się wypowiedz..
Autor: piotreks1 Dodano: 14-08-2010
Marcin Langer - Repetitio is matter studiorum.   2 na 2
1. Argument o tym ze nauka jest zmienna wiec nie mozna wierzyc w jej ustalenia to zaiste leitmotive nie tylko religiantow, ale tez new age'owcow, postmodernistow czy wszelkiej masci uduchowionych guru zerujacych na popularnosci "filozofii dalekiego wschodu" wykladanej przez faceta w powloczystym szlafroku. Metoda naukowa to najskuteczniejszy i najbardziej obiektywny sposob poznawania rzeczywistosci, a to ze w przeszlosci jacys maniacy starali sie jej uzywac do podparcia swych chorych teorii na nature czlowieka nie jest i nie bedzie nigdy argumentem przeciw nauce, ale przeciw tego typu maniakom.

2. OOBE i badanie pracy mozgu to nie bajania. To fakt. Faktem jest, ze halucynacje rodza sie poprzez stymulacje odpowiednich czesci mozgu.

3.Pare miesiecy treningu? Akurat jako osoba do szpiku kosci racjonalna przez wiele miesiecy praktykowalem medytacje transcendentalna w celu sprawdzenia wszystkiego "naocznie". Wizje wychodzenia poza cialo zaiste ciekawe, podobnie jak doprowadzanie sie do fazy transu, ale...TO WSZYSTKO TO TYLKO SZTUCZKI UMYSLU OSZUKUJACEGO SWIADOMOSC!! podobny efekt uzyska sie poprzez podduszanie, zazywanie odpowiednich narkotykow lub stymulacje pradem specyficznych obszarow mozgu. To tyle co do argumentu "nie konczyles filmowki to nie oceniaj filmu"
Autor: Marcin Langer  Dodano: 14-08-2010
piotreks1 - @L.M.  -2 na 2
 - chciałem zwrócić uwagę,że takie coś, jak joga, jest metoda jak najbardziej naukową... po prostu - stosowanie się do pewnych reguł powinno zapewnić konkretne wyniki.. tyle,że u jednych trwa to dłużej, a u innych krócej... ja też dopiero po tym, jak udało mi się po raz pierwszy wyleźć  z tego swojego głupiego ciała wiem ,że jest dusza... musiałem tego po prostu sam doświadczyć... udało mi się kilka razy,i na razie to wszystko... zaznaczam, że żadnych dragów nie używam... anie nie piję... i nie ma mi czego zazdrościć, bo przez to mam wszystko roz........ne...
- skoro twierdzisz, że to wszystko to halucynacje, to bądź łaskaw mnie oświecić, skąd np. bierze się jasnowidzenie? bo rozumiem, że według Ciebie tacy ludzie jak inż. Ossowiecki, ks. Klimuszko, czy też współcześnie Pan Jackowski to zwykli ściemniacze-oszuści, tak? Pan Jackowski twierdzi, że ma kilkaset dokumentów potwierdzających jego wizje, w tym też od policji - teraz zresztą szuka tej Iwony z Gdańska...
a co do opisanej przez ciebie wirówki kosmonautów, to np. jest "Taniec Derwisza" - też służący pewnym celom...
Autor: piotreks1 Dodano: 15-08-2010
Marcin Langer - Co szanowny Piotrze robisz na racjonaliś..   2 na 2
Jeśli udało ci się "wyjść z ciała", to znaczy to tylko że pobudzone zostały w twoim mózgu obszary odpowiedzialne za poczucie transcendencji, i nie WIESZ że istnieje dusza, ale WIESZ, że potrafisz poprzez trening woli pobudzać te obszary. Twój pogląd na rzeczywistość jest poglądem magicznym, post ale i przed-religijnym. Tysiące lat temu szamani dokonywali tego samego i dziś, mimo nagromadzenia ogromnej ilości wiedzy wyjaśniającej naturę tego typu wizji, ludzie wolą pozostawać w wierzeniach z epoki kamienia łupanego.

JASNOWIDZE?? Co za bzdura. Wszyscy jasnowidze to oszuści, szarlatani albo wariaci wierzący we własne urojenia. Jackowski?? proszę bardzo: www.racjonalista.pl/kk.php/s,7058/i,14
Nie ma już bloga Królik w prekambrze, gdzie wszystkie oszustwa tego szarlatana były ujawniane jedno za drugim, więc polecam www.scienceofscams.com/, Jamesa Randiego i  odcinek 4 sezonu 1 Bullshit "End of the world" (ten fragm od 1:30 http://www.youtube.com/watch?v=sJmqtNjRUlQ&feature=PlayList&p=D5ADB09E8F07B2A3&index=0&playnext=1)

Nie ma czegoś takiego jak jasnowidzenie, Jackowski to oszust żerujący na ludzkiej tragedii, nie współpracuje z policją, nie miał żadnych sukcesów a jego przepowiednie to zbiory luźnych sofizmatów. dziękuję za uwagę.
Autor: Marcin Langer  Dodano: 15-08-2010
piotreks1 - @M.L.  -2 na 2
jak to fajnie wiedzieć, że ktoś wie od nas lepiej, czego doświadczyliśmy... toż to zupełnie jak klechy i kościół - oni też wiedza wszystko najlepiej... skoro twierdzisz, że Jackowski to oszust - to dlaczego nie podasz go do sądu, za oszukiwanie ludzi i wyłudzanie od nich pieniędzy, co?
na razie to Jackowski chce podać niedorzecznika policji do sądu za jego jawne kłamstwa...
trojmiasto.gaze(*)_Jasnowidz_pozywa_policje.html
o Jackowskim więcej do poczytania i pooglądania -
www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2071
www.nautilus.org.pl/?i=92
topranking.pl/9(*)nowidz,krzysztof,jackowski.php
mnie ciekawi, czy tylko Jackowski jest oszustem, czy oszustami byli też inż. Ossowiecki i ks. Klimuszko? czy Pani Zofia Telesińska(jasnowidz), prezes Polskiego Tow. Psychotronicznego też jest oszustką - w takim razie podaj ją do sądu razem z Jackowskim...
Autor: piotreks1 Dodano: 15-08-2010
Marcin Langer - Oszukiwać każdy może, jeden lepiej,..   1 na 1
Nie nie nie i jeszcze raz nie. Jackowski, Ossowiecki, Klimuszko, Telesińska to bez wyjątku oszuści, naciągacze, lunatycy lub osoby tak zagubione we własnych rojeniach że szczerze starające się "pomóc" innym. Sprawy Jackowskiego opisane na blogu królika w prekambrze: pierwszy kontakt bardzo pozytywny, wydzwania do rodziny, prosi o zdjęcia-> następnie informuje że materiały są bardzo silne, mają wielką aurę i że będzie mógł z tego powróżyć->inkasuje 500-1000 zł, w zależności od sprawy i przekazuje wizję w stylu "wyczuwam las, drzewa, pachnie jakby bagnem, może jakieś rozlewisko, w tle widzę duży brzozowy krzyż, wyczuwam też zło rozlanej krwi". Rodzina zleca policji przeszukiwanie podmokłych terenów zielonych, policja traci czas i pieniądze na to, bo zobligowana jest robić wszystko żeby rodzinie zaginionego pomóc. W takich terenach zaginiony znajduje się z 50% prawdopodobieństwem. Ale, kiedy się nie znajdzie....Próby ponownego kontaktu z Jackowskim rozbijają się o wiecznie niedziałający tel kom, sekretarkę która twierdzi że Guru Nie Ma W Domu itd a jak się dodzwoni z innego numeru to Pan K zaczyna ściemniać, że czeka na następną wizję albo że ma nową sprawę i proszę mu nie przeszkadzać.


XXI wiek, fizyka, psychologia, neurologia, a Pan w Nostradamusy i wróżki wierzy
Autor: Marcin Langer  Dodano: 15-08-2010
piotreks1 - @M.L.  -2 na 2
"Zagłębianie się w zagadnienia budowy świata jest jednym z największych i najszlachetniejszych celów człowieka." - Galileusz - cytat z Racjonalisty...
ja nie wierzę w żadne wróżki i Nostrodamusy, po prostu staram się robić to, o czym napisał Galileusz... każdy widzi i wybiera tylko to, co mu pasuje do jego wizji świata...
a swoja drogą, czy to racjonalne, żeby płacić kasę za rzekomą mantrę, jaką dają kursantom "instruktorzy" T.M...
jasnowidzenie nie jest żadną cudownością, pojawia się w trakcie praktyki medytacji... tak jak po kilku miesiącach ćwiczeń na siłowni rozwijają się mięśnie i muskulatura...
Twoje stanowisko w tej sprawie dla mnie niewiele się różni od poglądów katoli na religię... macie podobne klapki na oczach...
a co do sytuacji opisanej przez Ciebie, to nic chyba nie stoi na przeszkodzie, żebyś zadzwonił do Pana Jackowskiego, i powiedział mu, że za nierozwiązane sprawy powinien zwrócić pieniądze...
tel - 506-180-440 ... i drugi, do biura - 608-728-152 - zaznaczam, że nie wiem, czy numery są jeszcze aktualne...
poza tym, rozumiem, że w takim razie, razem z ludźmi kościoła, z inkwizycją, paliłbyś na stosach wszelkich mistyków/czarownice/czarowników...
 
</div>
Autor: piotreks1 Dodano: 16-08-2010
Marcin Langer - Argument przez porównanie do...   1 na 1
...nazizmu z definicji dyskryminuje interlokutora w oczach wszelkich postronnych. Porównywanie osoby opierającej się na najbardziej obiektywnych badaniach naukowych do instytucji kościoła kwalifikuje się pod ten paragraf praw internetowych dyskusji.

jasnowidzenie nie jest żadną cudownością, pojawia się w trakcie praktyki
medytacji... tak jak po kilku miesiącach ćwiczeń na siłowni rozwijają
się mięśnie i muskulatura...


bzdura, bzdura, bzdura - medytacja sprawia poprzez nieustanne ukierunkowywanie świadomości, że pobudzone zostają obszary mózgu odpowiedzialne za wytwarzanie uczucia transcendencji, wytwarzając wizje, eksterioryzację itd. Zresztą, jeśli wierzy się w coś głęboko i wmawia się sobie to codziennie w trakcie umysło-skrzywiającej mantry... Ludzie religijni robią to samo poprzez codzienne modły.

Coś tak niedorzecznie głupiego jak jasnowidzenie zostało zbadane w tysiącach badań naukowych i PONAD WSZELKĄ MOŻLIWĄ WĄTPLIWOŚĆ odrzucone jako wierutna bzdura w każdym z eksperymentów. I to od ponad 70 lat.
www.youtube.com/watch?v=SPxdO7YrjR4

A co do realności jasnowidzenia - do dziś żaden jasnowidz nie zgarnął miliona dolarów od Fundacji Randyego, ba, Randy ujawnił oszustwa kilku:
www.youtube.com/watch?v=-sQHYkyq7Hs

BURN!!
Autor: Marcin Langer  Dodano: 16-08-2010
piotreks1 - @M.L.  -2 na 2
a nigdy Ci nie przyszło do głowy, ze Randi tak ustawił reguły testu, że jest niemożliwością go zdać, co? ja, gdybym był Randim, to np. przedmiot, będący obiektem testu, np. czyjąś własność, dajmy na to, zdjęcie, dał po kolei kilku osobom, żeby to trzymali blisko swego ciała, i tym samym nasączyli swoimi emanacjami, a dopiero potem dał jasnowidzowi, żeby powiedział coś o właścicielu... i co, jasnowidz najprawdopodobniej wymieni cechy osób, które zdjęcie trzymały, a mają inne cechy niż właściciel, zatem- test nie zaliczony, a jasnowidz to oszust... zresztą, mnie też ciekawi, dlaczego nikt jeszcze nie pokonał Randiego... bo ten milion jest chyba za jakiekolwiek doświadczenie parapsychiczne, nie tylko za jasnowidzenie... te Twoje linki to obejrzę później teraz robię wypad i medytuje do rana... a tu jeszcze dla Ciebie -
www.monroeinstitute.org/
www.hemi-sync.com.pl/tmibrief.php
a poza tym - to chyba musiałem Ci nastąpić na odcisk, skoro aż otworzyłeś nowy wątek forum...
nie martw się - zarówno i dusza, i jasnowidzenie istnieje - niezależnie od tego, czy Ci sie to podoba, czy nie... lektura dla Ciebie -Lawrence LeShan -  "Świat Jasnowidzących", K.K Boruń -"Ossowiecki - zagadki jasnowidzenia"... Czesław Andrzej Klimuszko - "Moje widzenie świata"
Autor: piotreks1 Dodano: 16-08-2010
Marcin Langer - jaki wątek na forum??   1 na 1
to nie odcisk ale wiara w świat magicznych wróżek i świętego mikołaja od zawsze mnie intryguje.

Jeśli chcesz wierzyć w te bzdury to masz tylko jedną opcję - odrzucić wszelkie zazębiające się i uzupełniające reguły realnego świata odkrywane przez fizykę, chemię, medycynę i in. przez co najmniej ostatnie 150 lat, albowiem istnienie jakiejkolwiek formy ESP to nie jakiś mały wyłom w nich, ale totalne zaprzeczenie ich WSZYSTKICH. Czyli - miliony jeśli nie miliardy eksperymentów, doświadczeń i obserwacji dokonywanych na przestrzeni ponad półtora stulecia, budujących dzisiejszy naukowy obraz świata albo rojenia ludzi o małym ego, głęboko próbujących udowodnić sobie i innym że są supermenami, mają super moce w tym świecie a także nieśmiertelną duszę i będą żyć wiecznie.... HMMM, WYBÓR ZAISTE TRUDNY DO DOKONANIA.

Argument o zdjęciu to chyba jakaś kpina.

Test Randyego to wyjątkowo poważna sprawa i wielu drugorzędnych szarlatanów po pieniądze się zgłaszało i w obiektywnych warunkach odpadało zawsze. Ci z pierwszych stron gazet to zawodowi iluzjoniści, a nie deluzjoniści, więc nie zgłoszą się nigdy.

W latach 60-70 FBI i CIA wydały kilkaset milionów dolarów na badanie ESP. Wynik - ZERO.
od lat 40 naukowcy badali ESP - wynik ZERO.
Do dziś - kilka mln do - ZERO.
Autor: Marcin Langer  Dodano: 16-08-2010
piotreks1 - @M.L.  -2 na 2
no dobra - jestem z powrotem...
podaję Ci (i nie tylko Tobie) link do strony Pana Jackowskiego -
http://www.krzysztof-jackowski.info/?page=dk.html
po prawej stronie zobaczysz dokumenty od policji - jeśli dobrze policzyłem, to jest tam 17 skanów podziękowań od policji, 1 od Prok. Wojsk., 1 od Prok. Rej., 1 od Wójta Lanckorony... poza tym jest sporo skanów listów podziękowań od ludzi prywatnych - tych mi się nie chciało już liczyć...
a jak wejdziesz na blog - to się dowiesz, tak jak ja przed chwilą, dlaczego jeszcze nikt nie zdał testów Randiego... i jeszcze parę rzeczy niemiłych i niestrawnych - przynajmniej dla mnie - o nim...
skoro już kilkukrotnie twierdziłeś, że Pan Jackowski to oszust, to musisz po zapoznaniu się z jego stroną albo podać go do sądu, za prezentowanie fałszywych dokumentów (policyjnych), albo zweryfikować pewne swoje poglądy...
chyba, że jesteś osobą, która wyznaje zasadę, że "skoro obiektywnie weryfikowane fakty przeczą pewnym poglądom, to tym gorzej dla faktów..."
a na przyszłość sugeruję, że zanim zabierzesz głos w jakimś temacie, to wpierw zapoznaj się z tematem z punktu widzenia rożnych stron, czy poglądów, a dopiero potem wyrób sobie własne zdanie...
no i co jest teraz kpiną, co?
Autor: piotreks1  Dodano: 16-08-2010
Marcin Langer - Kpina to...   1 na 1
wiara we wróżki, telepatię, radiestezję, przewidywanie przyszłości, magiczne aury, feng shui, złe uroki, czarownice, lewitację, jasnowidzów, medycynę alternatywną, homeopatię, realność a nie halucynogeniczny charakter OOBE, odrzucanie całego dorobku nauki w świecie potwierdzającym jej sukcesy na każdym kroku, od mikrofalówki w kuchni, poprzez samoloty na niebie do CERN pod Genewą. To jest kpiną, chowaniem głowy w piasek, wierzeniem w bzdury tylko dlatego, że są ciepłe, miłe i pozwalają uwierzyć, że ma się "niewyczerpane pokłady duchowej mocy" które można odkryć poprzez zapisywanie się do Instytutów lunatyków uznających halucynacje za realność, oczywiście poprzez płatne korespondencyjne kursy. OOBE ma związek m.in. z zaburzeniem propriocepcji własnego ciała, mózg zaś dopowiada resztę, dopasowując halucynacje do sytuacji w której odbiera sygnały że znajduje się "trochę obok" ciała właściwego.
Mózg ludzki oszukać jest bardzo łatwo (choćby sławne eksperymenty z gorylem na boisku).

A co do KJ, to w kraju o systemie edukacji jaki mamy proszę się nie spodziewać że policja zatrudniać będzie wyłącznie ludzi z trzeźwym osądem rzeczywistości. Na BOGA, czy katolicyzm jest realny bo Komendant Główny Policji spędza średnio kilkaset godzin rocznie klęcząc w kościołach w mundurze??
Autor: Marcin Langer  Dodano: 16-08-2010
piotreks1 - @M.L.  -4 na 4
dalsza wymiana poglądów już raczej nie ma sensu... z fanatykami nie da się sensownie dyskutować... niech każdy zostanie przy swoim...ja będę dalej sobie medytował, a ty sobie wierz w te bzdury, które Ci nakładli do głowy, i których się naczytałeś...
a co do mikrofalówek - to jeśli Twoja Pani będzie w ciąży - może nawet z Tobą ;-) - to sugerowałbym zrezygnowanie z mikrofalówki... zresztą, nie tylko wtedy...
a w płatnym kursie T.M. to uczestniczyłeś Ty , a nie ja... to tak na marginesie...
dla mnie w swojej ciasnocie umysłowej niczym się nie różnisz od moherów...
Autor: piotreks1 Dodano: 16-08-2010
Jamir - @piotreks1   1 na 1
Masz racje - z fanatykami nie da sie sensowanie dyskutowac. Dziwi mnie jedno - dlaczego  p. M.L. poswiecil tyle czasu na dyspute z interlokutorem, ktorego wypowiedzi sa co najmniej smieszne, a ich forma wola o pomste do nieba?
Skoro argumenty oparte na licznych badaniach naukowych z zakresu chemii, medycyny, fizyki to, jak to ujales, "bzdury", nie powienienes miec problemow z podwazeniem ich. Czekamy wiec (dygresja na temat szkodliwosci mikrofalowek sluzyla jak rozumiem do ukrycia zazenowania spowodowanego miazdzacymi argumentami drugiej strony?).

"dla mnie w swojej ciasnocie umysłowej niczym się nie różnisz od moherów..." - gdy koncza sie argumenty, zaczyna sie obrazanie. Tym zdaniem zasiales powazne watpliwosci - moze to Ty sie od "moherow" niczym nie roznisz? Przynajmniej w kwestiach kultury osobistej.
Autor: Jamir Dodano: 16-08-2010
Marcin Langer - odpowiedz mohera   2 na 2
@Jamir
Dziekuje za cieple slowa. Tyle czasu poswiecilem na "dyskusje" bo w moim racjonalno-naukowym mozgu hula romantyczny zefir wiary w sile argumentow opartych na metodologii naukowej. Niestety, zazwyczaj niczego nie osiagam, ale przynajmniej dowiaduje sie jak bardzo odmienne poglady moga miec inni.

@piotreks1
Bzdury ktore nakladli mi do glowy? naczytalem sie? jestem mgr psychologii od 2 lat pracujacym jako terapeuta, ostatni rok w UK, metodologia badan naukowych to nie cos o czym gdzies przeczytalem, to cos czym zajmuje sie od co najmniej 4 lat (chociaz w zasadzie moj najwiekszy projekt badawczy to przebadanie 200 osob do mojej mgr na temat materializmu, religijnosci i inteligencji duchowej).
Co do medytacji - nie jest to wcale "wiedza tajemna", podobne efekty np na obnizenie tetna osiagnac mozna poprzez...zamkniecie w wiezieniu;) albo po prostu siedzenie calymi dniami. Skupianie sie na oddechu to tez dobra sprawa. Wszystko pozytywnie, tylko wiara w to ze wywolywane wizje to rzeczywistosc....

Za zaden kurs medytacji transcendentalnej nie placilem nigdy. Cwiczenia sa proste i jesli sie odpowiednio przyklada, efekty osiaga sie w krotkim czasie. Robilem to przez ok 2 lata z czystej, naukowej, ciekawosci.

Relaks - tak, wiara w realnosc halucynacji - nigdy.
Autor: Marcin Langer  Dodano: 16-08-2010
piotreks1 - @M.L,@Jamir  -3 na 3
skora ja,piotreks1,  szanownemu Panu magistrowi M.L.  podaję link do strony Pana Jackowskiego http://www.krzysztof-jackowski.info/
, na której to stronie są skany oficjalnych dokumentów - podziękowań od policji za trafne wizje, jest ich kilkanaście, oprócz nich są dwa z Prokuratur, i jedno od Wójta, a oprócz tego są skany listów z podziękowaniami od osób prywatnych, a na blogu Pan Jackowski obnaża machloje tego ściemniacza Randiego - a Pan magister psychologii nawet nie jest łaskaw się ustosunkować to treści tam zawartych - no to niech nie dziwi się, że stosuję takie , a nie inne porównania - mi wydaja się adekwatne... wychodzi (Panu magistrowi) przecież na to, że policja korzysta z czyichś halucynacji... cóż, każdy ma takie źródła informacji, jakie chce mieć... mi pozostaje tylko zostawić Pana magistra z jego ulubieńcem Randim... może macie jakieś podobne upodobania, i dlatego Randi przemawia Panu magistrowi do przekonania...
a poza wszystkim innym - tzw. ESP ma to do siebie, ze nie bardzo się nadaje do badań laboratoryjnych, z tej prostej przyczyny, że tam wymaga się cyklicznej powtarzalności, a w tym przypadku jest to raczej niemożliwe... po prostu - świat jest o wiele bardziej złożony, niż się niektórym wydaje...
Autor: piotreks1 Dodano: 17-08-2010
piotreks1 - @M.L  -3 na 3
i co, zatkało Pana magistra, czy co? nie ma już żadnego argumentu, czy jak? rozumiem, że policja dziękowała Panu Jackowskiemu za jego halucynacje/zwidy/omany, tak?
chciałem tez zwrócić Panu magistrowi(he,he "magistrowi") uwagę,że obrażanie kogoś, nazywanie "oszustem" i "naciągaczem" jest niczym innym, jak szkalowaniem, obrażaniem, naruszeniem czyjegoś dobrego imienia, i w zasadzie chyba podlega K.K... byle zwykły pętak uważa, że może kogoś bezkarnie obrażać...   
w zasadzie, to gdyby to ode mnie zależało, to za takie beznadziejne, obrażające wypowiedzi jak tutaj - pod równie głupim tekstem o duszy, w zasadzie, o jej nieistnieniu - to zabrałbym Panu magistrowi(he,he "magistrowi") jego dyplom i zakazał pracy terapeuty...
a co bzdur, które nakładli Panu magistrowi(he,he...), to otrzymuje to, co napisałem - tak się składało, że miałem to nieszczęście mieć ojca nauczyciela/pedagoga/wychowawcę/dyrektora szkoły/wizytatora, i ..... jest dla całkowicie zrozumiałe, dlaczego jest tylu idiotów po szkołach i uczelniach, których nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne...
Autor: piotreks1 Dodano: 17-08-2010
Marcin Langer - Dno.   2 na 2
Pracowałem 16h w placówce.
Dyplomy na stronie Jackowskiego świadczą jedynie o uwiądzie umysłowym niektórych przedstawicieli władz. Wiara w bzdury jest niestety powszechna, naukowy pogląd na rzeczywistość jest dosyć trudny do przyswojenia, czego najlepszym przykładem pw wypociny imć piotra. To nie naukowcy, ktorych staram sie tu reprezentowac/bronic, sa idiotami po szkołach których nic nie przekona. Potrzeba poszukiwania odpowiedzi, weryfikowania hipotez w formie umożliwiającej jak największa pewność wyników,  falsyfikacje, zgodność statystyczna, podwójnie ślepe próby - a wszystko to po to, żeby poznawać rzeczywistość w najpiękniejszy możliwy sposób, bez uprzedzeń, bez subiektywnych naleciałości.
Kazdy naukowiec oddałby życie za udowodnienie realności jakiejkolwiek formy ESP, bo z miejsca podważyło by to fundamenty dotychczasowej nauki i zapewniło mu Nobla w kilku dziedzinach i slawe po wsze czasy jako największego odkrywcy czegoś, o czym od tysiecy lat marzy ponad polowa ludzkosci. Eksperymentow przeprowadzali wiele, każdy od ponad 80 lat wykazywał jedno. ESP NIE MA!!
Nie oczekuje ze to zrozumiesz, ba, nie oczekuje ze ten fakt gruntownie przemyślisz. To Twoje życie, i jeśli wolisz przebywać w obozie lunatyków/szarlatanów/oszustów, nie rozumiejąc czym jest nauka...
Autor: Marcin Langer  Dodano: 18-08-2010
piotreks1 - @M.L  -1 na 1
jest zupełnie tak, jak przewidywałem (i już wcześniej pisałem) - jeśli pozytywnie zweryfikowane fakty przeczą czyimś poglądom, czy przekonaniom, naruszają czyjeś dobre samopoczucie. to... tym gorzej dla tych faktów... jeszcze bodajże w XVIIIw. jakiś francuski "naukowiec" miał podobno stwierdzić, że meteoryty nie istnieją... a mnie ciekawi, czy nadal zwykły oszust i ściemniacz Randi jest autorytetem dla Pana magistra, co? Pana magistra może bronić tylko jedno - młody wiek, jak przypuszczam nie przekroczona trzydziestka... ma się pełno innych spraw na głowie - i nie tylko na głowie... ;-) cóż, podałbym magistrowi trochę lektur - ale to chyba szkoda czasu... jeśli dla kogoś taki Randi jest autorytetem, to cóż zrobić...
Autor: piotreks1 Dodano: 18-08-2010
mały - do@M.L   1 na 1
Szanowny Panie, proszę już nie odpowiadać osobie ukrywającej się pod pseudonimem piotreks1. Szkoda pana nerwów. Ktoś, kto twierdzi, że w buddyzmie dusza w wyniku reinkarnacji wciela się w kolejne ciało daje przykład żałosnego niedouczenia. Z pozostałych komentarzy ww. wyłania się obraz człowieka nie panującego nad emocjami i bardzo słabo wykształconego. To nie jest dla pana interlokutor. Serdecznie Pana pozdrawiam. Mały
Autor: mały Dodano: 18-08-2010
piotreks1 - @mały
ja bardzo proszę, żeby nie przekręcać moich słów, moich wypowiedzi, i nie imputować mi tego, czego nie napisałem... ja nie napisałem, że twierdzę, że buddyzmie dusza w wyniku reinkarnacji się wciela..., tylko napisałem, z tego, co mi wiadomo... a wcześniej, w swoich koment. do innego tekstu napisałem, że wiem, że nic nie wiem - jak Sokrates, tyle, ze o wiele wcześniej,niż on... a w ogóle, to zdaję się, że podobno u nich nie istnieje indywidualna dusza, czy coś takiego... a poza tym, sama teoria reinkarnacji też z mojego, jakże ograniczonego punktu widzenia wydaje po prostu infantylno-debilną, bo są w niej rzeczy nie do strawienia... a poza tym - to właśnie wasze wypowiedzi są emocjonalne, wynikające z waszych przekonań... najlepszy dowód - brak merytorycznej wypowiedzi na podane przeze mnie sprawdzalne fakty... za to zwykły oszust jest autorytetem, na którego należy się powoływać... jeżeli ktoś nie rozumie tego, co napisałem , i dalej nawija swoje, no to już... no właśnie co... zresztą - niech każdy robi swoje...
Autor: piotreks1  Dodano: 18-08-2010
Marcin Langer - Prymitywizm i obrzucanie błotem.   2 na 2
Ma Pan rację mały, ale postaram się po raz ostatni, jednocześnie nie schodząc do poziomu obrzucania błotem stosowanego przez ww (domniemany wiek i wykształcenie jako przyczynek do wyzwisk? ktoś tu chyba leczy kompleksy...)
Strona KJ o Randim - źle wklejony wycinek (błędy i powtórzenie, jasnowidząca edycja ftw) z wersji wikipedii przeznaczonej dla wszelkiej maści ezoteryków wierzących w mądrości hinduizmu i buddyzmu. Zbiór wyzwisk pod adresem Randiego, z oskarżeniem o pederastię jako flagowym w podważaniu autentyczności jego pracy.
Link do strony na forum Randiego na którym to prowadzona jest dyskusja o jego pederastii - pierwszy wpis to wypis z książki jakiegoś zionącego nienawiścią wroga Randiego, pozostałe to krytyka książki Hansena, po kolei wytykające błędy w pierwszym poście.
Sprawy które na himalayi Randi rzekomo przegrał, w rzeczywistości wygrał lub zasądzone było zerowe odszkodowanie na rzecz Eldona Byrda, oskarżonego przez Randiego o pedofilię (sąd, mimo znalezienia dziecięcej pornografii u Byrda i przyznania się przez niego do molestowania nieletnich, nie uznał go winnym).
Medium które na stronie KJ niby zostawało specjalnie odrzucane przez fundację, w rzeczywistości nigdy nie przystąpiło do testów.
www.absoluteastronomy.com/topics/James_Randi
Autor: Marcin Langer  Dodano: 18-08-2010
piotreks1 - @Pan magister  -1 na 1
no dobra, już po raz ostatni, tym razem na prawdę, bo.... zupełnie nie mamy o czym dysputować... wcześniej poleciłem Panu magistrowi parę lektur - wątpią, co prawda,żeby skorzystał, ale chciałem tylko zaznaczyć, że autor jednej z nich, mianowicie "Świata Jasnowidzących", (tytuł org. "The Medium, The Mystik, and the Physicist. Toward a General Theory of the Paranormal".) jest, podobnie jak Pan magister, psychologiem właśnie, pracował jako psycholog kliniczny, i, żeby było śmieszniej, także psychoterapeutą - czyli zupełnie tak samo, jak Pan magister - Racjonalista właśnie... co prawda, na przykładzie kilku wypowiedzi Pana magistra. gdzie ludzi których nie zna nazywa odgórnie oszustami i naciągaczami, to raczej mam spore wątpliwości, czy lektura nie będzie w tym przypadku zbyt  dużym wysiłkiem... gdyby jednak Pan magister spróbował się z tym zmierzyć, to..... to tylko mogę żałować, że nie umiem zrobić OOBE czy czego innego - tylko po to, żeby zobaczyć wyraz twarzy Pana magistra podczas lektury...
każdy ma taką prawdę, jaka mu pasuje i odpowiada...
p.s. - zajrzę tu za tydzień - może Pan magister jednak przeczyta, i będzie łaskaw się podzielić swoimi wrażeniami...
Autor: piotreks1 Dodano: 19-08-2010
Marcin Langer - Kontynuując...
Największą bzdurą jest chyba jednak Instytut Monroe'a.
Kursy kosztujące 2000 dolarów każdy, na których wykłada się rzeczy tak przydatne w życiu jak:
-Jak mamy otworzyć nasze serca na miłość i mądrość którą posiadają
-Jak lepiej wsłuchiwać się w nasz wewnętrzny głos
-jak inwestować na giełdzie albo w zakładach bukmacherskich opierając się wyłącznie na intuicyjnym jasnowidztwie (na którym to kursie należy dodatkowo wysłać czek od 1000 do 10 000 dolarów prowadzącemu a potem inwestować pieniądze opierając się wyłącznie ma jasnowidztwie, z podpisaniem klauzuli że nie będzie się domagało zwrotu pieniędzy w przypadku straty wszystkiego)
-w jaki sposób poprzez Fokus 49 łączyć Energię Ziemi z Energią Galaktyki, wykorzystując różnorodne wymiary do podróży w czasie i przestrzeni przez galaktykę i nieskończoną ilość wszechświatów równoległych - bo jesteśmy wszyscy czymś więcej niż ciałami. Będziemy uczyć się od kultur przewidujących zależności pomiędzy jądrem naszej galaktyki i układem słonecznym który to związek figuruje we wszelkich przepowiedniach o roku 2012...

OK, jest tego badziewia o wiele, wiele więcej:
www.monroeinsti(*)g/downloads/program-summaries/

Czy ktokolwiek zdrowy na umyśle płaciłby za coś takiego po 2000 dolarów? KIM SĄ CI LUDZIE!!??
Autor: Marcin Langer  Dodano: 19-08-2010
Marcin Langer - Bzdury gonią się...
Pański obskurancki prymitywizm i arogancka chamskość z miejsca świadczą o kilku rzeczach:słabe wykształcenie lub fanatyczna wiara w ESP, należąca do tej samej zionącej nienawiścią otchłani co "oddajcie kżyrzja mjastju". Jak na razie widzę tu podwójną kwantyfikację bodźca.
Co do książki:
books.google.co(*)CCIQ6AEwAg#v=onepage&q&f=false

tego typu bzdury znane są mi nie od dziś, ba, znam książki ludzi o większym formacie piszących takie nic niewarte przemyślenia, BA!, na temat Inteligencji Duchowej absolwentów fizyki i psychologii pisałem krytyczną pracę mgr. Wnioski jakie wyciągnąłem na podstawie BADAŃ są, sądząc po Pana powyższych wyczynach, nad czym ubolewam, zbyt trudnej materii do podzielenia się w naszym gronie.
Prawdziwa nauka o związkach świadomości z fizyką kwantową to np Tegmark M. (2000) The Importance of Quantum Decoherence in Brain Processes<xml>
</xml>
Autor: Marcin Langer  Dodano: 19-08-2010
Zwyklak - Podziekowania dla Marcina Langera   1 na 1
Do M.L. Dziekuje za wiele wartosciowych informacji jakie zawarles w Twoich wpisach. Bardzo zrecznie wykorzystujesz (psycholog:) przypadki typu piotreks1 do szerzenia wiedzy. Zaloze sie, ze w Twojej pracy czas na "polemike" z piotreksem1 nie jest stracony:). Twoje wypowiedzi az prosza sie (zapewniam, ze bede to czynil z podawaniem zrodla i Ciebie jako autora) do poczytania niektorym moim znajomym wierzacym w przerozne jasnowidzace ("kasa Misiu, kasa!":) egzemplarze. Pozdrawiam
Autor: Zwyklak  Dodano: 22-08-2010
Marcin Langer - @Zwyklak   1 na 1
Serdecznie dziękuję za ciepłe słowa:)

Aczkolwiek nie wydaje mi się żebym aż tak zasłużył na pochwały, bo w gruncie rzeczy podałem mało odnośników do konkretnych naukowych badań nad "parapsychologią" ani nie rozwinąłem też wielu wątków które aż proszą się o rozwinięcie. Limit znaków, brak czasu itd podcinają skrzydła dosyć skutecznie (aczkolwiek mam nadzieję że w moim wypadku nie w takim stopniu że ograniczałbym się jedynie do obrzucania błotem, jak niektórzy).

Cieszę się, że ktoś powyższą polemikę przeczytał i wyciągnął z niej coś wartościowego. Dzięki Panu mogę się uśmiechnąć, gdyż nie był to czas całkowicie stracony (strona Pana Jackowskiego potrafi przyprawić o niemały ból głowy btw).

Pozdrawiam
Autor: Marcin Langer  Dodano: 23-08-2010
remi - Również dziekuję
Bardzo owocna retoryka no i ogrom pozycji do poczytania
Autor: remi Dodano: 24-08-2010
Zwyklak - Do M.L.
Zasluzyles Wasc, zasluzyles:)
O oszolomach rodzaju Jackowskiego napomyka Malina Blanska w nr 35/2010 "NIE" w artylule "Cala Polska szuka wrazen". Jak widac "Kaszpirowski wiecznie zywy!"
Moja estetyka zabrania otwierania strony Jackowskiego, brrrrrrrrr. A kysz maro!
Autor: Zwyklak  Dodano: 25-08-2010
piotreks1 - @M.L i klakierzy...
żeby ktoś tak manipulował, tak ignorował FAKTY, które mu nie pasują do jego przekonań i wizji świata, no to już trzeba... no ale jeśli "NIE" degenerata Urbana i inne internetowe bzdury są dla kogoś autorytetem - to proszę bardzo... żeby ks. Klimuszkę, który pomógł tysiącom ludzi, i był osobą znaną poza granicami nazywać oszustem i naciągaczem - to już trzeba być kompletnym ignorantem i prymitywem...po prostu, pewne rzeczy nie mieszczą się w "normach umysłowych" pewnych ludzi...żadne inne określenia mi nie pasują... i nie ja pierwszy zacząłem tu obraźliwe słowa, ja tylko bronię dobrego imienia wartościowych ludzi... a tutaj trochę tego, co "nie ma prawa istnieć" -
www.youtube.com/watch?v=Af1RGVaBQYc&NR=1
- oczywiście w gazecie jest jakaś substancja powodująca samozapłon, a ci wszyscy, których "kopie" prądem to są ludzie podstawieni... a tu dokumentowany i opisany przypadek psychokinezy, w Polsce zresztą - www.infra.org.p(*)aci/766-poltergeist-w-sosnowcu
, ukryta.eu/art-silawciaznieuchwytna.html  
- w tym drugim przykład, jakich to mamy "naukowców"i "profesurów"... a tu jeszcze o Panu Jackowskim - nautilus.org.pl/?p=archiwum&kat=62&subKat=65
,
Autor: piotreks1 Dodano: 25-08-2010
piotreks - c.d.
a tutaj - jaki ten Super Attack czy Super Glue jest dobry - www.mmszczecin.(*)8/11/1/czlowiek-zwany-magnesem
i to, no ale niektórzy wszystko wiedzą lepiej, prawda? - portalwiedzy.on(*)0195,1622929,1,czasopisma.html ... tu o ks. Klimuszce -
www.eioba.pl/a7(*)zko_s_awny_zielarz_i_jasnowidz
, i inż Ossowiecki - www.eioba.pl/a76941/in_ynier_stefan_ossowiecki - sam nie wiem, po co ja to wklejam, skoro dla półanalfabetów autorytetami są taki Randi i Urban... sprawa tej Joasi Gajewskiej była także badana przez Japończyków - o ile dobrze pamiętam, a Pan Jackowski przez japońską tv, w której występował wraz z innymi jasnowidzami został przez Japończyków nazwany Największym Jasnowidzem Świata... można sobie zobaczyć na filmie na Y.T...(jacy ci Japończycy są ciemni, prawda?) co do duszy w buddyzmie - to według "tego" Buddy - dusza indywidualna nie istnieje, www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=192
, ale już w buddyzmie bon - istnieje - www.czarymary.p(*)pojecie-duszy-w-buddyzmie-bon/
a najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że słowo psyche znaczy po grecku dusza, a psychologia to m.in. nauka o duszy... pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia
Autor: piotreks Dodano: 25-08-2010
piotreks1 - no, ale skoro autorem tekstu, pod  -1 na 1
którym wymieniamy się poglądami jest filozof - to znaczy, ze wszystko jest możliwe... czytając to "Duszne niedouczenie" miałem wrażenie, że napisał to licealista, lub jakiś student- a tu proszę., 55-cio letni filozof... cóż, jaki filozof, taki psycholog i na odwrót... a tu jeszcze linki do pobytu Pana Jackowskiego w Japonii - www.youtube.com/watch?v=8L-drYVzqq8
www.youtube.com/watch?v=UqCX-JQUuMQ  
- "ciemni Japończycy wszystko kupili" - prawda? i nie dość, że to kupili, to jeszcze kupili Panu Jackowskiemu bilety do Japonii dla niego i dzieci... prawda, jakie głupki? a on im wszystkim, publicznie, przed kamerami przedstawił swoje halucynacje, omany, zwidy, urojenia... które wykorzystała Japońska policja...
wiesz co, ja mam takie wrażenie, przypuszczenie, że jeśli ty naprawdę jesteś po psychologii, i chcesz się otrzymać w zawodzie, to za jakiś czas będziesz chciał edytować te swoje wpisy tutaj - po prostu je usunąć, bo ci będzie wstyd, żeś mógł taki głupoty powypisywać...
a zresztą dobra, udowodnij mi, że dusza nie istnieje, skoro tak twierdzisz, proszę bardzo...
bo skoro dusza nie istnieje, to przecież nie ma prawa istnieć też psychologia...
Autor: piotreks1 Dodano: 25-08-2010
Zwyklak - A ten dalej swoje   1 na 1
Wow! Oszolom wystapil w telewizji! Zagramanicznej do tego! Boski! Na kolana motlochu przed NJS! Tytul (widac, ze taki powiedzmy prof. przed nazwiskiem napisany mala litera, to maly pikus przy "Najwiekszym...")  napisany duza litera pewnie w konsekwencji czolobitnosci prowadzi do niezle obitego czola. Ciekawe czy po zaplaceniu pierwszych 200 PLN imc NJS laskawie wysuwa dlon do ucalowania? Jaki ze mnie ignorant?! Oczywiscie, ze NJS nie wysuwa lapki! Przeciez cmok uwielbienia (choc slina jest niezlym przewodnikiem) zakloca te... no...  CZUCIA! Wszak Najwiekszy Oszolom Polski... pardon Japonii, CZUJE. Np. czul zaginiona Iwone W. Przez szlafrok ja czul. Jej szlafrok. NJS zamknal sie w pokoju sam na sam ze szlafrokiem dziewietnastolatki... taaa... niektorzy tak maja. No co? Dorosly jest.
NJS ma czuja. Ma czuja do kasy. Czuj przez ludzka naiwnosc. Przez glupote tez, niestety.
Autor: Zwyklak  Dodano: 25-08-2010
piotreks1 - @M.L -cd
żebyś ty człowieku tak się chwilę zastanowił nad tymi głupotami, które tu powypisywałeś, to byś się ze wstydu pod ziemie zapadł... taki Jackowski(według ciebie) już od 20 lat wciska ludziom ciemnotę, oszukuje, wyłudza pieniądze - a jeszcze nikt go w więzieniu nie zamknął... a na dodatek, to oprócz polskiej i japońskiej policji, korzystały z jego pomocy policja kanadyjska - dostał nawet jakiś medal czy odznakę oraz angielska... znaczy, że w sławnym Scotland Yardzie pracują sami idioci, tak? albo taki inż. Ossowiecki - jemu to z kolei udało się nabrać takiego Piłsudskiego i Paderewskiego... pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Ossowiecki
oraz prof. Richeta... z kolei ks. Klimuszko - nnno, ten to ponad 30 lat oszukiwał ludzi, wyłudzał od nich kasę, itd... 
obydwaj dobrze wiemy, po co zacząłeś to TM - oni obiecywali umiejętność lewitacji... a tobie, po dwóch latach się nie udało, i jesteś na siebie wściekły, że w swoim mniemaniu robiłeś z siebie przez 2 lata idiotę... do lewitacji trzeba medytować dłużej, i więcej niż 40 minut dziennie... taki to wredny jest ten małpi umysł i to głupie ciało... i dlatego teraz w czambuł potępiasz całe tzw. ESP... taki syndrom klechy, który stracił powołanie, i opuścił kościół...
Autor: piotreks1 Dodano: 25-08-2010
Krzysiek. - Do Pana M.L.
Do Pana Marcina Langera.. Osobiście niezbyt wierzę w różnego rodzaju jasnowidzenie itd... Dlatego chciałem zapytać, czy czytał Pan artykuł o Krzysztofie Jackowskim w newsweeku, który ukazał się bodajże w tamtym roku...podaję linka www.newsweek.pl(*)two/jasnowidz-detektyw,42493,1

Jest tam kilka kwestii dość trudnych do wytłumaczenia.
Dlatego jestem ciekaw Pańskiej opinii.

Pozdrawiam,

Krzysiek.
Autor: Krzysiek. Dodano: 25-08-2010
Marcin Langer - Właśnie wróciłem z pracy...
I widzę tu renesans myśli wszetecznej i obrzucania błotem w wykonaniu Pana piotra. ale po kolei

@Krzysiek Artykuł przeczytałem. Wyjątkowo wręcz starający się udowodnić postawioną z góry tezę że Polska najlepszym jasnowidzem stoi. Zastanawia mnie tylko na której z warstw dany artykuł mija się z rzeczywistością. Czy przytoczone opinie policjantów są podkolorowane czy to sami policjanci uwierzyli w historię rodzin czy samego KJ do tego stopnia, że dzielili się tak entuzjastycznymi opiniami (zresztą nie wszystkie opisy były pozytywne). Szczegółowość i trafność wizji są wyjątkowo podejrzane zważywszy jak nietrafne, ogólne i pełne sofizmatów są wizje KJ na temat przyszłości Polski i świata (przypominam np ../../../kk.php/s,7058/i,14 ). Szczegółowe opisy pracy Pana KJ znajdowały się na blogu Królik w Prekambrze, gdzie rodziny płacące za wizję jasno stwierdzały, że były to zbiory ogólników które niewiele nowego wnosiły. Pan KJ jest w wyjątkowo korzystnej sytuacji bo raz że zrozpaczone rodziny chętniej zwracają się do niego z pieniężną prośbą o pomoc a dwa, że w wypadku "wizji nietrafionej" są zbyt zafrasowane poszukiwaniem zaginionego żeby domagać się zwrotu pieniędzy lub zbyt zawstydzone faktem zwracania się do jasnowidza.

@piotreks1
dno, ale odpowiem:
Autor: Marcin Langer  Dodano: 25-08-2010
Krzysiek.
Dziękuję za odpowiedź.

Mnie właśnie najbardziej dziwi to, że te niektóre "wizje" w artykule były bardzo "dokładne".. Bo zdaję sobie sprawę, że jak ktoś mówi " Las, dużo błota, podmokłe tereny " to jest to zwykłe naciąganie i liczenie na traf, a nuż się uda... Ale niektóre z opisanych tam "wizji" były bardzo dokładne. Chociażby opisana w artykule wizja nr 2 "Mrok".
Nie wierzę w takie rzeczy, ale trzeba przyznać, że podobne artykuły trochę robią wodę z mózgu, a ja mam taki charakter, że natychmiast chciałbym znaleźć odpowiedź i wytłumaczenie rzecz jasne racjonalne.
A trochę ten artykuł dał mi do myślenia.

Pozdrawiam.
Autor: Krzysiek. Dodano: 25-08-2010
Marcin Langer - @piotreks1   2 na 2
W tym miejscu odniosę się tylko do Pańskich wyjątkowo prymitywnych słownych zaczepek, bluzgów i zaiste idiotycznych dla osoby postronnej insynuacji (straw man argument przy Pana argumentacji wydaje się nieosiągalnym szczytem internetowego trollowania, a to już coś znaczy!!).

Po raz enty - nigdy nie pobierałem, nie płaciłem ani nawet nie uczęszczałem na darmowe wykłady z medytacji transcendentalnej. Moja naukowa ciekawość ma swoje granice, w życiu nie zasiliłbym kasy hochsztaplerów żerujących na ludzkiej naiwności, w przeciwieństwie do Pana, szafującego powyżej linkiem do Instytutu Monre'a, gdzie ludzie o naiwności przekraczającej zdolności mej skromnej wyobraźni są w stanie zapłacić 2 tysiące dolarów za kurs PODRÓŻY CIAŁEM ASTRALNYM DO WNĘTRZA GALAKTYKI I OCALENIA SIEBIE PRZED ZGUBĄ 2012!!

Jako psycholog ze wstydem stwierdzam że naukowe pojmowanie rzeczywistości, opieranie się na dowodach i metodologii badań naukowych nie jest niestety powszechne w mej dziedzinie, ba, wiara we wszystkie kultywowane przez Pana bzdury jest zatrważająco wysoka (stąd chylę czoła Tomaszowi Witkowskiemu za jego doskonałą pozycję "Zakazana psychologia").

Odpowiedź na Pana linki, potwarze i bluzgi udające argumentację zamieściłem tutaj:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,355376
Autor: Marcin Langer  Dodano: 26-08-2010
piotreks1 - @M.L
cóż mi pozostaje - pogratulować mistrzostwa w manipulacji i zakłamaniu... no ale jeśli się widocznie nie rozumie tego, co się czyta... widać tutaj klasyczny przykład projekcji - pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_%28psychologia%29
przerzucania na drugą osobę swoich cech - przypisywania mi tego, co się samemu zaczęło... taki narcystyczny mechanizm obronny, np. gdy obiektywnie sprawdzalne, zweryfikowane pozytywnie fakty są sprzeczne z wyznawanym światopoglądem i przekonaniami... i gdy poukładany światopogląd trochę się zachwieje... zupełnie jak te mugole z Harrego Pottera, tzn. ta jego rodzina... ale tez taka reakcja mnie nie powinna dziwić, mam w rodzinie takiego pana inżyniera(po 60-tce), który wiele lat pracował na jednej z Politechnik ze studentami... oto przykłady jego "złotych myśli" - "religia to najpiękniejsza rzecz na świecie"(!), a gdy zapytałem która, to odpowiedział, że wszystkie!... dzięki religiom ocalały miliardy ludzi na ziemi(!), religia to dla mnie (tzn. pana inżyniera) temat tabu(!)...  a swoją drogą, to mnie ciekawi, czy znajdzie się tutaj ktoś obiektywny i uczciwy, kto po przeczytaniu całości wypowie się obiektywnie, kto tu ściemnia, manipuluje i kto jest prymitywem...
Autor: piotreks1 Dodano: 26-08-2010
piotreks1 - @Krzysiek
tu masz trochę w temacie "jasnowidzenie" -
nautilus.org.pl/?p=archiwum&kat=68&subKat=69
nautilus.org.pl/?p=artykul&id=1264
nautilus.org.pl/?p=artykul&id=1259
nautilus.org.pl/?p=artykul&id=1775
pl.wikipedia.org/wiki/Joga
pl.wikipedia.org/wiki/Siddhi
www.psychoenergoterapia.pl/jasnowidzenie/

a z panem M.L. to już skończyłem - takie ściemnianie i manipulowanie przedstawionymi faktami to kwalifikuje się do Radyja... ja mu o japońskiej tv oraz japońskiej policji, a także o policji angielskiej i kanadyjskiej, a on o poziomie tv japońskiej... zupełnie, jak jakiś kołowaty... tak, jakby się wszystkie tv od siebie czymś różniły...
Autor: piotreks1 Dodano: 26-08-2010
Marcin Langer - @piotreks1
New Level Unlocked - TRANSFORMATION INTO MEGA TROLL ACHIEVED!!

Dawno, ba, chyba nawet nigdy, nie zdarzyło  mi się dyskutować na łamach racjonalisty z osobą tak skrajnie zaślepioną, chamską, używającą wyzwisk zamiast argumentów, szafującą linkami do stron NIE DO WIARY jako dowodami na wszystko, trollującą na poziomie osiągalnym bodajże jedynie dla nastolatków kłócących się w internecie. A dyskutowałem tu i z osobami skrajnie wierzącymi i np. z niesamowicie zaślepionymi homofobami, głuchymi na tysiące prezentowanych im badań naukowych ale....zawsze utrzymującymi poziom elementarnej kultury osobistej, skupiającymi się na argumentach i meritum sprawy. W każdej dyskusji w której uczestniczyłem zawsze zwracałem się z szacunkiem do adwersarzy, ba, nawet w tej ignorowałem dosyć długo wszelkie prymitywizmy i obrzucanie gnojem, starając się odpowiadać tylko na wyimki z Pana wypowiedzi które można uznać za argumentację.

I jeśli myśli Pan że jest w stanie ugrać cokolwiek wklejając linki do podstaw psychologii z którymi uczniowie liceów zapoznają się na dniach otwartych jeszcze zanim rozpoczną studiowanie... Zaiste, gratuluję mądrości życiowej osiągniętej poprzez trudną sztukę medytacji!!!
Odsyłam na forum lub na zajęcia w Instytucie Monroe'a, co tym razem, zianie ogniem?
Autor: Marcin Langer  Dodano: 26-08-2010
Krzysiek.
Panie Marcinie a spróbowałby się Pan odnieść jakoś krytycznie odnośnie opisanych wizji w artykule z Newsweeka, który podałem. Bo oczywiście podchodzimy do całej sprawy sceptycznie, ale opisane "wizje" są tam bardzo dokładne. Więc trzeba było by znaleźć coś na "obalenie" danego artykułu. Nawet jeśli artykuł jest tendencyjny, to gdyby ktoś z oficerów policji, czy też sam autor "ubarwiał" opisane wizje odnośnie danych sytuacji, to przecież na pewno znalazł by się ktoś kto pracował przy tych sprawach i wiedziałby, że to wierutne kłamstwa. A jakoś nie słyszałem, ażeby ktoś odnośnie tego artykułu opisywał jakieś zastrzeżenia. Sam już nie wiem co myśleć o całej tej sytuacji.

Pozdrawiam raz jeszcze.
Autor: Krzysiek. Dodano: 26-08-2010
piotreks1 - a tutaj jeszcze to, bo zapomniałem, że
w 2008r. Fakty i Mity przeprowadziły wywiad z Panem Jackowskim(zresztą kiedyś wcześniej im to sugerowałem), i to aż w czterech numerach - 48, 49, 50, 51/52 /2008... z numeru 50 możemy się dowiedzieć, że także Mossad korzystał z usług Jasnowidza Jackowskiego... czyli wychodzi na to(magistrowi psychologowi oczywiście), że Pan Jackowski zrobił w przysłowiowego konia nie tylko Polaków,w tym red. Kotlińskiego, Szenborna i Poradowskiego, ale też i Japońców, Angoli, Kanadyjczyków, oraz także, last but not least, samych Żydów właśnie... toż to przecież hochsztapler na międzynarodową skalę!(według pana magistra oczywiście...) powinien zając się nim Interpol...(a swoją drogą, jakie to głupie te redachtury są w  FiM, prawda?, ciemnota, zabobon, kołtuństwo co się zowie... żeby przeprowadzać wywiad z oszustem, i pewnie jeszcze mu za to płacić...)
@Krzysiek - Pan Marcin raczej się nie odniesie do przedstawianych FAKTÓW, bo tym samym musiałby zaprzeczyć sam sobie, czyli przyznać, że są rzeczy o których jeszcze nic nie wie (Pan Marcin oczywiście)... takim ludziom jest wygodnie żyć ze swoimi subiektywnymi prawdami, a jesli prawda obiektywna jest z nimi sprzeczna, to trzeba to opluć, ośmieszyć, nazwać oszustwem, wyłudzaniem pieniędzy, itp...
Autor: piotreks1 Dodano: 26-08-2010
piotreks1 - a poza tym, najprosciej przecież..
gdyby Pan M.L. sam poddał Pana Jackowskiego jakiemuś testowi - podesłałby mu coś, jakąś rzecz, kawałek ubrania i zdjęcie osoby, która dobrze zna, żeby Pan Jackowski ją opisał, i w miarę możliwości np. jej otoczenie... wcześniej w kontakcie mailowym napisałby(M.L),że jest psychologiem nie wierzącym w żadne jasnowidzenie, i chce przeprowadzić test Pana Jackowskiego,żeby dowieść mu oszustwa... cóż prostszego spróbować... to by chyba było najbardziej racjonalne podejście do tego tematu i sprawy... pytanie tylko, że gdyby próba wypadła pomyślnie, (dla Pana Jackowskiego), to czy M.L. podzieliłby się wrażeniami na Racjonaliście - na forum, albo tutaj... sądząc po formie jego wpisów, jego słownictwie, to mam ku temu duuuże wątpliwości... czy byłoby go stać na przedstawienie obiektywnej prawdy... no bo gdyby z wizji nic nie wyszło, to M.L. ogłosiłby to z pewnością - urbi et orbi...
Autor: piotreks1 Dodano: 26-08-2010
Marcin Langer - NA FORUM...
...tam musi być jakaś cywilizacja!!

@Krzysztof w miarę możliwości odsyłam na forum gdzie można rozwinąć swe myśli o wiele lepiej niż pod pręgierzem 1300. Do artykułu i pozostałych wątków postaram się ustosunkować w wolnym czasie, na razie tylko przypomnę, że mówimy o wizjach tego samego człowieka, którego wizje odnośnie Polski i świata są absolutnie nic nie wartymi zbiorami sofizmatów w stylu "gdzieś kiedyś będzie kryzys a gdzieś indziej albo w tym samym miejscu, ale nie wiem czy czasie, albo może jednak gdzieś indziej, będzie wojna"  www.racjonalista.pl/kk.php/s,7058/i,14
Wiec wizje tego samego człowieka, jedynie niepublikowane, najczęściej pozostające w gronie rodziny zaginionego i ew. posterunkowego Kowalskiego, są jakościowo różne wręcz o 100% od tych które są ogłaszane światu na piśmie? Jest taka technika zwana zimnym czytaniem, sprawdza się w "rozmawianiu ze zmarłymi" jak i w snuciu wizji, gdzie ex post facto ludzie dopasowują zdarzenia do wyrywków wizji, zapominając o tych nietrafionych.
Na szerszą dyskusję zapraszam na forum www.racjonalist(*)orum.php/s,355376/i,17#w355380


@piotreks1
FiM ? Po dziś dzień pamiętam wstępniak Jonasza o cudownym uzdrowicielu Wanii, bioenergoterapeucie i radiestecie który to uleczył go i jego dom...
Autor: Marcin Langer  Dodano: 26-08-2010
piotreks1 - no właśnie,
a tamuj mam zablokowany dostęp... bo się naraziłem... i mam być w kącie... i nie wiem, jak długo jeszcze... aż się mo(r)deratorom coś odmieni... będą mieli lepszy humor... albo w ogóle nie... a poza tem, jeśli M.L. przebywa w królestwie Albionu, to chyba nic nie stoi na przeszkodzie, ażeby niejako oświecił  Scotland Yard, że żadne jasnowidzenie nie istnieje, i żeby na przyszłość nie korzystali z usług żadnych jasnowidzów,  a przede wszystkim Pana Jackowskiego... może mu podziękują... na piśmie...
Autor: piotreks1  Dodano: 26-08-2010
Mały - wyjaśnienie
Najkrócej: Bon jest tybetańskim, przedbuddyjskim wierzeniem animistyczno-szamanistycznym. Wraz z nastaniem buddyzmu w Tybecie (który przybył z Indii w VII w n.e.) zaczął gwałtownie tracić wyznaców, więc przejął wiele elementów buddyjskich i to z powodu tych zapożyczeń przyjął nazwę buddyzmu bon. Jednak w przeciwieństwie do wielu różnych szkół buddyjskich pochodzących od historycznego Buddy, Bon od tegoż Buddy się odcina. Jest w tym konsekwentny, bo wywodzi się z zupełnie innej tradycji myślowej. Dobitnie świadczą o tym rytuały Bon, które są odprawiane w zupełnie inny sposób niż w buddyzmie, o którym wspomina autor artykułu. Niestety brak miejsca nie pozwala na ich przytoczenie. Żeby ułatwić panu piotreks1 zrozumienie istoty sprawy posłużę się przenośnią:
Ktoś napisał artykuł, w którym wspomniał o kotletach schabowych, że są robione z mięsa. Na to pada komentarz, że to dziwne, bo wg. komentatora te kotlety robi się z warzyw. Ktoś inny zaripostował, że jak ktoś twierdzi, że kotlety schabowe są z warzyw, to wykazuje żałosne niedouczenie. Na to miłośnik warzyw poszukał w internecie i stwierdził: rzeczywiście kotlety schabowe są z mięsa, ale są też inne kotlety robione z soi! - Otóż, nikt nie twierdzi, że kotlety sojowe nie są z warzyw, tylko, że to nie o nich było w artykule!!
Autor: Mały  Dodano: 27-08-2010
piotreks1 - @Mały
faktycznie, są kotlety "schabowe" sojowe, bo takowe jadam, jako ze już kilkanaście lat nie jadam trupów zwierzęcych... skoro zatem "w tym właściwym" buddyzmie dusza nie istnieje, to co w takim razie podlega prawom tzw. reinkarnacji? a przy okazji, skoro jesteś znawcą buddyzmu, to czy mógłbyś się ustosunkować do tego - wolnemedia.net/(*)awstwo/krwawe-dzieje-buddyzmu/
to było też drukowane parę lat temu w Nexusie - czy to wszystko to tylko chińska komunistyczna propaganda...? a także i tego - czy to też kłamstwa i przeinaczenia - www.panoramaint(*)--Ukryte-Oblicza-Buddyzmu.html
Autor: piotreks1 Dodano: 27-08-2010
Mały - do@piotreks1
Szanowny Panie, z zainteresowaniem przeczytałem oba artykuły, do których linki pan zamieścił i chętnie podzieliłbym się z panem uwagami na ich temat a także wyjaśniłbym w paru słowach co jest, jeśli duszy nie ma. Musiałby pan jednak spełnić dwa warunki.
Łatwiejszy: przeprosić autora artykułu "Duszne niedouczenie" za swoje złośliwe uwagi ukazujące dobitnie, że ma pan (przykro to mówić) kłopoty z czytaniem tekstu ze zrozumieniem. Oczywiście warto przy okazji przeprosić i pozostałych za formę pańskich wypowiedzi...
Trudniejszy: musiałby pan mnie przekonać, że pańskie zainteresowanie moimi odpowiedziami wiąże się z chęcią poszerzenia wiedzy, a nie, kolejną próbą dyskredytowania wszystkiego czego pan nie rozumie. Przyznam szczerze (proszę mi wybaczyć), ale mam wątpliwości czy umysł bez przygotowania może zrozumieć subtelności  tak odległego naszym europejskim wyobrażeniom systemu, jakim jest buddyzm. Z góry wyjaśniam, że buddystą nie jestem. Pozdrawiam. Mały
Autor: Mały Dodano: 28-08-2010
piotreks1 - @Mały
a konkretnie to za co mam przeprosić? w dalszym ciągu podtrzymuje swoje zdanie, teraz precyzując,że ten fragm. tekstu" Między
bajki można włożyć przestarzale twierdzenia, że dusza nie ma ciężaru ani
źródła w materii. Ciało i umysł to nie są dwie odrębne rzeczy, ale dwie
strony jednej
całości. Błąd Kartezjusza wciąż pokutuje w potocznym myśleniu. Dusza,
czyli
zjawiska psychiczne są wytworem ciała, a ściślej mówiąc mózgu. Z tego
zaś
wynika, że wszystko, co istnieje składa się z fizycznych cząstek, ich
cech i stosunków między nimi. Zjawiska umysłowe istnieją realnie, jako
efekt zmian
zachodzących w cząstkach fizycznych, czyli jako ich wytwór. Inaczej
mówiąc myśl
jest skutkiem elektrochemicznych procesów zachodzących w neuronach i ma
swój
ciężar oraz energię. Myśl może poruszać się tylko w strukturze
zbudowanej z elementów mózgu. Ot i cała tajemnica! Umiera mózg — umiera
wytwarzana przez
niego myśl, a bardziej ogólnie mówiąc świadomość, czyli dusza"
mogła napisać młoda osoba, a nie człowiek 55-letni, w dodatku filozof...prosty dowód - skąd w takim razie bierze się jasnowidzenie, skoro dusza to tylko wytwór ciała? ktoś ma tu "wielkie ego"... a może Mały to Jacek Knapik, i na odwrót
Autor: piotreks1 Dodano: 28-08-2010
Mały - pożegnanie@piotreks1
Tyle bólu w pańskich komentarzach..., ma pan rację Jacek Knapik to ja! Nie będę już wchodził na tę stronę. Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
Autor: Mały Dodano: 28-08-2010
piotreks1 - @Mały
no proszę, czyjeś WIELKIE EGO powoduje, że ktoś się zachowuje jak obrażona księżniczka - merytoryczna krytyka fragmentu jego tekstu powoduje płacz...a przecież podstawą buddyzmu jest właśnie unicestwienie poczucia własnej ważności... ludzie... wychodzi więc na to, że w dalszym ciągu będę ciemny w temacie buddyzmu... a poza tem, to skąd taki prymityw jak piotreks mógł się domyślić, że Mały=Jacek Knapik...
Autor: piotreks1 Dodano: 28-08-2010
Marcin Langer - @piotreks1
Pański brak zrozumienia dla tekstu czytanego doprawdy nie ma sobie równych, konkurować może chyba jedynie z Pańskim bezgranicznym zadufaniem i butą głoszonych opinii, brakiem kultury tak wielkim że przypuszczam że zostałby Pan karnie wyrzucony nawet z Towarzystwa Internetowych Trolli i Podjudzaczy za trollowanie. A pańskie opinie co tu dużo mówić, są wyjątkowo niestrawnym mixem błędów poznawczych, niedouczenia, ksenofobicznego zamknięcia na nowe informacje i ciągłego powtarzania tez, które zostały obalone przez interlokutorów na wiele sposobów. Zaiste, jak to jest możliwe, że nadal powtarza Pan bzdury o jasnowidzeniu, skoro wszystko co Pan tu umieścił zostało jasno odrzucone?
Swoją drogą, gratuluję zamkniętego kręgu logiki: dusza istnieje bo jasnowidzenie istnieje, a skoro są przypadki jasnowidzenia to istnieje oobe a skore istnieje oobe to istnieje dusza  itd. Jedna paranormalna bzdura na której istnienie nie ma absolutnie żadnych dowodów popiera drugą i tak w koło.

A co do zdania którego Pan w żaden merytoryczny sposób nie skrytykował, to jest to zdanie z którym zgadza się chyba 99,99% naukowców, zwłaszcza tych na co dzień zajmujących się badaniem mózgu, wie Pan - EKSPERTÓW, ba, czytałem je już u Sacksa, Ramachandrana, Pinkera, Blakeslee, LeDoux, Damasio itd
Autor: Marcin Langer  Dodano: 29-08-2010
piotreks1 - a w ogóle, tak na koniec, w kwestii..
Autor: piotreks1 Dodano: 29-08-2010

Pokazuj komentarze od najnowszego

« Wróć do strony
Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365