Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
179.299.002 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 2242 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Ludwik Bazylow - Obalenie caratu
Artur Patek, Jan Rydel, Janusz J. Węc (red.) - Najnowsza Historia Świata tom 4 1995-2007

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Nadanie winie zbiorowego atrybutu, ujmując krótko, jest niemoralne samo w sobie, co zresztą religia nie jeden raz przyznała, kiedy sytuacja przymuszała ją do tego.
 Religie i sekty » Religioznawstwo

Labirynt - centrum odrodzenia [3]
Autor tekstu:

Wiele z Bogiń łączono też z bykiem. Symbol byka to bardzo archaiczny trop, związany z bogami burzy i z osobą świętego króla, ale nie czas o tym rozprawiać. Pamiętajmy jednak, że Mino-taur dosłownie znaczy „byk Minosa", a Minos był królem. Byk był uważany za wcielenie króla i bóstwa. W pałacu w Knossos odkopano specjalny Dom Byka, gdzie trzymano żywe zwierzę. Przypuszczalnie mogło ono przemieszczać się po pałacu bez przeszkód, jak bez przeszkód dziś chodzą w Indiach święte krowy. Przynajmniej do czasu, gdy przyszedł czas ofiary...

W Egipcie czarny byk Apis uważany był za wcielenie samego boga Ptaha. Jednocześnie byk ucieleśniający płodność był „małżonkiem" Bogini. Płodność i świat pod ziemią, gdzie początek bierze życie roślin były ze sobą związane. Egipskiego Ozyrysa, małżonka wielkiej Izydy często łączono z tauryczną symboliką i krainą podziemną. Panem podziemia jest też sumeryjski Nergal przedstawiany w ikonografii często jako — uwaga! półbyk i półczłowiek.

Może w obrzędach rolę byka odgrywał kapłan w masce w formie byczej głowy i to zarejestrowali Grecy, a relacja wciąż ulegała przeinaczeniom… Pewnie nigdy się już nie dowiemy.

W całej „sprawie Tezeusza w labiryncie" chodziło więc pierwotnie o coś innego — o rodzaj misterium, wtajemniczenia, w którym pierwiastek żeński grał rolę wybitną. I o jakiś rodzaj kultu płodności i urodzaju. Pani Labiryntu wraz ze swym boskim towarzyszem wcielonym w postać byka stanowili centrum kultu. Może też Minotaur symbolizował strach i regres jaki jest udziałem tych, którzy pragną urodzić się na nowo czyli dostąpić inicjacji?


Tezeusz zabijający Minotaura i motyw labiryntu (późne przedstawienie greckie)

Jedno wszak jest pewne: mówiąc bez ogródek, Grecy wszystko pomieszali! Mit zasłyszany od prastarego ludu na Krecie i to, co sami widzieli. Powiedzmy też wyraźnie — widzieli rozmaite dziwne dla nich rzeczy, ale kształtu, który dziś nazywamy „labiryntem" chyba nie zobaczyli! Otóż kto widział zabytki Krety minojskiej, ten wie, że prawie nie ma wśród nich wzoru labiryntu, tak potem częstego w czasach mykeńskich. Tak jakby towarzysze Tezeusza nadali kształt plastyczny pewnej idei i mitowi, dodatkowo wspomożeni widokiem skomplikowanych ciągów komnat i korytarzy pałacowych. I taki jest wkład Greków — kształt labiryntu, który dziś znamy.

W micie przetworzonym przez nie rozumiejących prastarych znaczeń Greków oczywiście pierwsze skrzypce gra dziarski junak Tezeusz, Bogini spada do roli pomagającej mu królewny, a Minotaur staje się tylko monstrum.

Już zresztą o kilka stuleci starszy cykl mitów sumeryjskich o Gilgameszu nosi ślady korozji prastarych wierzeń. Któż wcześniej śmiałby tak odnosić się do Wielkiej Bogini Inanny, jak czyni to heros? Znamienne, że gniewna Inanna poprosiła boga nieba Anu, by ten stworzył przeciw hardemu herosowi potwornego bykołaka (zachował się ślad związku Wielkiej Bogini z Wielkim Bykiem), którego Gilgamesz pokonuje. Gilgamesz wyprawia się także przeciw strażnikowi boskiego lasu cedrowego, demonowi Humbabie. Las strzeżony przez Humbabę zwano, co znamienne, Krainą Żywych. Sam Humbaba nie ma określonej postaci, jest potężny i przybiera różne kształty, ale… znajdziemy taką wzmiankę: potworny olbrzym o głowie ozdobionej rogami dzikiego bawołu, który strzeże w gaju boskiej dziewicy. (por. Santarcangeli, 1982) Albo: gdy Gilgamesz go pokonał i schwytał to "założył mu kółko na nos jak schwytanemu bykowi." Nie lekceważmy porównań jakie napotkamy w mitycznych tekstach, często zdarza się, ze oddają archaiczny stan rzeczy, sprzed transformacji, jakim podległ mit. Może zatem Humbaba to prototyp Minotaura?! Jak przywoływany przez nas autor „Księgi labiryntu" Santarcangeli, tak Krzak i Kowalski (1989; „Tezeusz w labiryncie"), twierdzą, że w micie o zabiciu Humbaby znajdują się elementy związane z cyklem labirynt-minotaur-dziewczyna solarna.

Labiryntowy motyw mendrycznej drogi pojawia się we śnie Enkidu, mającego wizję krainy podziemnej Irkalla: "Zstąp drogą, której nikt nie może odbyć ponownie, jeśli jego droga nie skręca na prawo i na lewo". Co prawda, każdy właściwie opis zaświatów nosi znamiona labiryntu (por. np. opisy egipskie, a nawet… tybetańskie).

Zresztą sam Las Cedrowy ma labiryntowe cechy i nie może być co do tego wątpliwości, jako że gęstwiny broni "siedem kręgów śmiertelnych błyskawic". Była tu też ścieżka, którą wydeptał Humbawa, a na szczycie góry był tron bogini Irnini.

Co więcej, Gilgamesz dobija Humbabę toporem i odcina mu głowę. Tak właśnie na Krecie składano ofiarę ze świętego byka… A oto jeszcze jedna niezwykła paralela, dowodząca związku między Mezopotamią a Kretą minojską: „Co się tyczy olbrzyma Kumbaby, strażnika młodego dziewczęcia, jest pewne (M. Jean, "Le Milieu biblique", III, 228), że był on znany na Krecie pod imieniem Kubebe." (Santarcangeli, 1982, s. 33 i n.) Może więc Minotaur wcale nie nazywał się tak pierwotnie...

Wiele razy w dziejach zdarza się, że postać niegdyś boska spada do roli demona. Coś z tej prawidłowości znajdziemy i w postaci demona Humbaby, którego imię na tabliczkach zawsze opatrzone jest znakiem oznaczającym „bóg", a nie „demon". Może Gilgamesz to prawzór greckich herosów, a Minotaur był kiedyś bóstwem, jak Humbaba? W każdym razie już opowiadania o Gilgameszu wydają się odzwierciedlać moment transformacji prastarych znaczeń, wpisywania ich w nowy kontekst kulturowy, patriarchalny. Gilgamesz, młody wojownik lekceważy nie tylko prastarą Boginię, lekceważy też Radę Starszych, wspierany przez swą drużynę prącą do wojny, przedkłada nad to szacowne gremium swoją własną wolę. Oto rodzi się mit „heroiczny", jak się wydaje nowa jakość w dziejach religii Bogini; już niedługo publikę aojdów zdumiewać będą krwawe czyny Achajów, ich zwyczaje porywania kobiet jako branek, ich łupieskie wyprawy (vide: wojna trojańska); już niedługo bohaterem zostanie ten, kto zabije więcej ludzi albo zabijać będzie „potwory" — dawne święte zwierzęta Bogini. Za zabicie Humbaby Gilgamesza spotkała reprymenda od bogów. Tu widać jeszcze ambiwalencję w stosunku do czynu herosa, w micie o Tezeuszu pozostał tylko splendor spadający na bohatera po zabiciu Minotaura. Ale my wiemy już, jak było naprawdę...

Bibliografia:
Chadwick J., 1964, Odczytanie pisma linearnego, Warszawa.
Eliade M., 1988, Historia wierzeń i idei religijnych, t. I, Warszawa.
Kowalski K., Krzak Z., 1989, Tezeusz w labiryncie, Ossolineum.
Lurker M., 1995, Bogowie i symbole starożytnych Egipcjan, Warszawa.
Roaf M., 1998, Mezopotamia, Świat Książki.
Santarcangeli P., 1982 Księga labiryntu, Warszawa.


1 2 3 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Studnia i labirynt
Racjonalista.pl (PL)

 Dodaj komentarz do strony..   


« Religioznawstwo   (Publikacja: 05-06-2002 Ostatnia zmiana: 06-09-2003)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Joanna Żak-Bucholc
Zajmuje się etnologią i religioznawstem. Publikowała m.in. w: 'ALBO albo Inspiracje Jungowskie'; 'Nie z tej ziemi'; 'Czwarty Wymiar'; 'Tytuł'.

 Liczba tekstów na portalu: 90  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Kilka uwag na marginesie poprawności politycznej oraz innych wkurzających rzeczy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 400 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365