 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-02-2014 20:51 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) | Niemieckie świństewka
-3 na 7 | Wprawdzie poprzedni wątek na temat tego, że Niemcy nie są narodem idealnym, ani tym bardziej nie są zdolni stworzyć idealnego państwa, jeszcze się nie przedawnił, lecz bieżące wydarzenia naglą do przyjrzenia się po raz kolejny piętrzącym się niemieckim patologiom i totalnej degrengoladzie, ogarniającej stopniowo cały kraj. Kilka dni temu, za sprawą wszędobylskich mediów, wypłynęła na wierzch dość nieprzyjemnie pachnąca sprawa, stawiająca w interesującym świetle stereotyp o niemieckiej uczciwości i rzetelności. Sprawa tym bardziej nieprzyjemne rozsiewająca odory, że dotycząca kwestii, która w Niemczech jest traktowana z równą nabożnością, co piłka nożna, a mianowicie - motoryzacja. Okazało się, że ogólnokrajowy plebiscyt na "Ulubiony Samochód Niemców" był "leczko ustawiany". Na szczęście, choć fałszowano dane, manipulowano liczbą uczestników i dokonywano innych zabiegów i manipulacji, wygrała ta marka samochodów, która powinna była wygrać, i to bez dwóch zdań, więc w zasadzie wszystko zadziałało jak należy. Sprawę szczegółowo relacjonuje Deutsche Welle. Jest się w ogóle czego czepiać? www.dw.de/(*)sko-piłkarskie/a-17394935Z najświeższych doniesień warto zwrócić uwagę na "leczkie zamieszanie" w rządzie ob. Merkel, powstałe po tym, gdy jednemu z ministrów postawiono zarzut, że utrudniał śledztwo prowadzone przeciwko jego partyjnemu koledze. Całej sprawie smaczku dodaje fakt, że przewijają się w niej, cytuję: "zdjęcia i filmy z nagimi dziećmi w wieku od 9 do 14 lat". wiadomosci(*)ich-podal-sie-do-dymisji/ky5kvCo pocieszające, niektórzy Niemcy okazują na tyle nieudolni, że nie potrafią skutecznie zapobiec, by tego rodzaju sprawki ujrzały światło dzienne, co samo w sobie świadczy o poziomie ich różnych kompetencji. Niestety, w Niemczech działają również dość silne i - jak się okazuje - niezależne media, które potrafią bezlitośnie piętnować ciemne sprawki krajowych polityków i innych postaci życia publicznego. Czy taki kraj, czy kraj takich ludzi ma moralny mandat do przewodzenia Europie?  Czytaj również: Pomniki niemieckiej głupoty | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
17 na 17 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Ten zal, ktory Ci dupe sciska juz diamant z niej zrobil  A co do najnowszej afery w rzadzie Merkel: pokaz mi polskiego polityka, ktory mial tyle jaj w spodniach, zeby dobrowolnie oddac stolek w przypadku jakichs niejasnosci  Lubie ludzi, dla ktorych zycie to jeden wielki stereotyp
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) | > Ten żal, który Ci dupę ściska już diamant z niej zrobił.  To nie żal, to troska. Dla każdego Europejczyka, a za takiego się uważam, Niemcy - ze względu na swoje położenie, znaczenie i potęgę - powinny być krajem specjalnej troski. > A co do najnowszej afery w rządzie Merkel: pokaz mi polskiego polityka, który miał tyle jaj w spodniach, żeby dobrowolnie oddać stołek w przypadku jakichś niejasności  Czy musimy zawsze chorobliwie porównywać Polaków do Niemców? W moim wpisie tytułowym nie było nawet słówka o Polsce i Polakach. > pokaz mi polskiego polityka, który miał tyle jaj w spodniach, żeby dobrowolnie oddać stołek w przypadku jakichś niejasności  Tu przyznaję rację - żeby oddać stołek, trzeba być na wyższym poziomie kultury, choćby z tego powodu, że jest do tej czynności potrzebne posiadanie mebli. Jak mi się wydaje, w tym innym kraju (nie Niemcy) może być co najwyżej mowa o siłowym odciąganiu spasionej, łapczywej świni od koryta. > Lubie ludzi, dla których życie to jeden wielki stereotyp  Tak Ci dobrze w tych Niemczech?
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | 12 na 12 | maniek1 (3407 punktów) |
>Czy musimy zawsze chorobliwie porównywać Polaków do Niemców
Nie musimy, ale nieraz warto i często powinniśmy z Nich brać przykład. Mieszkałem w Niemczech ostatnio parę miesięcy. Nie zauważyłem żadnego krzyża ani kapliczki przy drogach, za to uprzejmość kierowców i (zawsze) przestrzeganie przepisów drogowych, o kulturze jazdy i jakości dróg nawet nie wspomnę - bo Niemcy z tego słyną. Kiedy wróciłem do Polski, (różnicę zauważy każdy podróżujący) już po przekroczeniu granicy lekki wstrząs. Skandaliczna jakość i oznakowanie dróg, nagminne przekraczanie prędkości przez kierowców, oraz standardowe chamstwo i skrajna ich głupota. Jeżdźąc codziennie po Wrocławiu jestem świadkiem nagminnego łamania przepisów, nieuprzejmości i agresji. Może nie powinienem narzekać, bo mijam dziesiątki kościołów, w których poseł Niesiołowski (nie żałując budżetowego grosza) upatruje jedyną szansę na poprawę przyzwoitości Polaków.
Na koniec proste pytanie.
Ilu (statystycznie) w Niemczech ginie pieszych na drogach, na pasach i nie tylko - a ilu w Polsce? Znowu się czepiam, bo jak watykańscy biznesmeni ukończą Świątynie Opatrzności Bożej - to i opatrzność się z pewnością poprawi na polskich drogach - brawo minister Zdrojewski
|
|
|  | 8 na 8 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Tak Ci dobrze w tych Niemczech?
Tak, tak dobrze mi w Niemczech. Ceny porównywalne a zarobki o nieba wyższe. Prawo podatkowe tak proste i logiczne, że wystarczy jedno popołudnie, by przeczytać od deski do deski i zrozumieć. Edukacja wyższa na relewantnych dla mnie kierunkach stoi na obecnym status quo. Pracy w bród, bezrobocie insygnifikantne. Ilość polityki w mediach minimalna a i kultura polityczna zasługuje na to miano a nie na określenie "chamskiej parodii". Urzędnicy uprzejmi i skorzy do pomocy, w jeden dzień da się załatwić absolutnie wszystko, co trzeba będąc osobą fizyczną (mówię z własnej perspektywy, przedsiębiorcą nie jestem).
Mam mnożyć dalej?!
Nie, nie będę. Swoją opinię wyraziłem "nogami", biorąc je za pas i za granicę. I nie wracam do polskiego "grajdołka" never-ever.
Ale najwyraźniej gdzie-niegdzie nadal pokutuje stereotyp Niemca-Szkopa-Polakożercy.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
12 na 12 | cmos (1664 punktów) | >Okazało się, że >ogólnokrajowy plebiscyt na "Ulubiony Samochód Niemców" był "leczko ustawiany".
Nie ogólnokrajowy - plebiscyt wśród członków klubu. Szczerze mówiąc to cokolwiek przeceniany, w życiu nie przyszło mi do głowy kierować się akurat tym rankingiem przy wyborze samochodu.
>Na szczęście, choć >fałszowano dane, manipulowano liczbą uczestników i dokonywano innych zabiegów i manipulacji, wygrała ta marka samochodów, która powinna była wygrać, i to bez dwóch zdań, więc w zasadzie wszystko
No ale ADAC działa na trochę podobnych zasadach jak FIFA - obraca wielkimi pieniędzmi i ma wielkie wpływy, a zorganizowana jest jak lokalny związek hodowców królików rasowych. To się musi źle skończyć, nieważne w jakiej części świata.
>Z najświeższych doniesień warto zwrócić uwagę na "leczkie zamieszanie" w rządzie ob. Merkel, >powstałe po tym, gdy jednemu z ministrów postawiono zarzut, że utrudniał śledztwo prowadzone >przeciwko jego partyjnemu koledze.
Nic nie zrozumiałeś - nie o utrudnianie, tylko że puścił farbę o śledztwie nieupoważnionej osobie. Ale wygląda na to, że źródło przecieku niekoniecznie leży akurat w tym miejscu.
>Czy taki kraj, czy kraj takich ludzi ma moralny mandat do przewodzenia Europie?
Znasz jakiś kraj, który ma samych wspaniałych ludzi i moralny mandat do przewodzenia Europie (poza Polską oczywiście, Polska bezkonkurencyjna).
|
|
 | -1 na 1 Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Nie ogólnokrajowy - plebiscyt wśród członków klubu.
Czepiasz się szczegółów. Ogólnokrajowy plebiscyt wśród członków klubu - brzmi lepiej?
>Szczerze mówiąc to cokolwiek przeceniany, w życiu nie przyszło mi do głowy kierować się akurat tym rankingiem przy wyborze samochodu.
Tu mamy podobnie.
>No ale ADAC działa na trochę podobnych zasadach jak FIFA...
Spokojnie, do FIFY też dojdziemy, jak przyjdzie pora.
>Nic nie zrozumiałeś - nie o utrudnianie...
No dobra. Źle się wysłowiłem.
>Znasz jakiś kraj, który ma samych wspaniałych ludzi i moralny mandat do przewodzenia Europie (poza Polską oczywiście, Polska bezkonkurencyjna).
Skoro jesteś tak uwrażliwiony na szczegóły, to sam sobie odpowiedz na pytanie, czy w tytule wątku jest coś napisane o Polsce i Polakach?
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | 2 na 2 | cmos (1664 punktów) | > Czepiasz się szczegółów. Ogólnokrajowy plebiscyt wśród członków klubu - brzmi lepiej?Lepiej, nie sugeruje jakiejś powszechności i nadmiernego znaczenia. > Spokojnie, do FIFY też dojdziemy, jak przyjdzie pora.FIFA jest o wiele groźniejsza, ja od niej zaczynam: nrdblog.cm(*)na-przestepczosc-w-prime-time/> Skoro jesteś tak uwrażliwiony na szczegóły, to sam sobie odpowiedz na pytanie, czy w tytule wątku jest coś napisane o Polsce i Polakach?Ale zauważyłeś że ja zadałem pytanie o jakikolwiek kraj, a Polska była tylko w nawiasie w charakterze dowcipu?
|
|
|  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | A tak przy okazji: Mógłbyś mi wyjaśnić dlaczego plusujesz moją polemikę z tobą? Przedtem minusowałeś - nie pochwalam tego, ale mogę to zrozumieć. Plusowania bezpośredniej polemiki też nie pochwalam - ale tego to już w ogóle nie rozumiem. Schizofrenia? Karmienie trolla? Podlizywanie się?
|
|
| |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Oznaczyłem jako "nie na temat", żeby wyróżnić. A to, że czegoś tam nie rozumiesz, to już na pewno nie mój problem.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | |  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | >Oznaczyłem jako "nie na temat", żeby wyróżnić. A to, że czegoś tam nie rozumiesz, to już na pewno nie mój problem.
OK, nie mam pretensji, ale proszę nie punktuj, tylko porządnie polemizuj. Główną funkcją tych plusów i minusów jest kanalizacja tego, co było plagą Usenetu - masy nic nie wnoszących, jednolinijkowych komentarzy w stylu "Popieram" albo "Głupoty". Albo polemizujesz, albo punktujesz - i życie staje się prostsze. I uczciwsze.
|
|
| | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Logika dwuwartościowa to straszny przeżytek, więc Twój postulat, aby do niej powrócić, nie wydaje mi się zbyt atrakcyjny. Arystoteles bardzo dawno umarł, a i jego szczątki zapewne dawno już rozpadły się w proch. Nie widzę więc powodu, by uparcie tkwić w okowach wynalezionych czy też spisanych przez niego mentalnych ograniczeń.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | >Logika dwuwartościowa to straszny przeżytek, więc Twój postulat, aby do niej powrócić, nie wydaje mi się zbyt atrakcyjny.
Nie chodzi mi o logikę, tylko o elementarną uczciwość. Ale twój wybór.
|
|
| | | | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Nie chodzi mi o logikę, tylko o elementarną uczciwość. Ale twój wybór.
Każdy ma jakieś urojenia, za jakimi dąży i które choć w pewnym okresie życia mogły stanowić motor jego rozwoju, w pewnym momencie stają się zbędnym ciężarem. Ulotne i niedookreślone pojęcia "logiczności" czy "uczciwości" również należą do tej kategorii. Tu nie ma żadnego wyboru, a raczej - o ile jest tu jakikolwiek wybór, jest on czysto pozorny.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | cmos (1664 punktów) | > Każdy ma jakieś urojenia, za jakimi dąży i które choć w pewnym okresie życia mogły stanowić motor jego rozwoju, w pewnym momencie stają się zbędnym ciężarem. Ulotne i niedookreślone pojęcia "logiczności" czy "uczciwości" również należą do tej kategorii. Tu nie ma żadnego wyboru, a raczej - o ile jest tu jakikolwiek wybór, jest on czysto pozorny.To czemu czepiasz się Niemców o takie zbędne ciężary i niedookreślone pojęcia?
|
|
| | | | | | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
> To czemu czepiasz się Niemców o takie zbędne ciężary i niedookreślone pojęcia?  Ja się Niemców nie czepiam. Jak już kiedyś powiedziałem, nie żywię wobec Niemców i Niemiec żadnych uczuć - ani negatywnych, ani tym bardziej pozytywnych. Dla mnie Niemcy mogliby nie istnieć, wyginąć w wyniku niespodziewanej erupcji jakiejś kaldery, uśpionej na dnie jeziora, albo powymierać na jakąś paskudną śmiertelną chorobę zakaźną, w której gwałtowny zgon następowałby po wielu tygodniach niewyobrażalnych męczarni przy zachowaniu pełnej świadomości. Ten temat mnie zainteresował czysto przypadkowo, bez żadnych podtekstów czy ukrytych intencji.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | > Ja się Niemców nie czepiam.To inaczej: To czemu czepiasz się innych o takie zbędne ciężary i niedookreślone pojęcia?
|
|
| | | | | | | | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Nie mam pojęcia, o czym mówisz.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | | | | | | | | | |  | | cmos (1664 punktów) | >Nie mam pojęcia, o czym mówisz.
Spodziewałem się takiej odpowiedzi. Ale dzięki za nią, już wszystko jasne.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Nie wiem, czego się spodziewałeś. Ja tylko przypomnę, że jedynie pytałem o to, czy "jest się czego czepiać?". Skoro ustaliliśmy, że nie ma, to sprawa zakończona.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
15 na 15 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Podajesz dwa przykłady jakichś aferek, które miały miejsce w Niemczech i w sposób nieuprawniony stawiasz zarzuty wszystkim Niemcom, na dodatek wieszcząc postępującą degrengoladę ogarniającą cały kraj. Postępujesz w sposób nie tylko że nieuzasadniony, ale na dodatek nierozsądny, bo używając dużych kwantyfikatorów gwarantujesz sobie, że wygłaszane przez ciebie opinie są nieprawdziwe, gdyż poza matematyką ogólne kwantyfikatory zawodzą.
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) | >Podajesz dwa przykłady jakichś aferek, które miały miejsce w Niemczech i w sposób nieuprawniony stawiasz zarzuty wszystkim Niemcom...
Nikomu nie stawiam żadnych zarzutów. Ja tylko przytaczam trywialne fakty, którym nie można zaprzeczyć. To, że tylko dwa przykłady przytaczam, nie oznacza, że nie można by ich znaleźć więcej.
>na dodatek wieszcząc postępującą degrengoladę ogarniającą cały kraj.
Zaczyna się od kilku małych świństewek kilku małych ludzi, a potem całe kraje i kontynenty pogrążają się w upadku.
>Postępujesz w sposób nie tylko że nieuzasadniony, ale na dodatek nierozsądny, bo używając dużych kwantyfikatorów gwarantujesz sobie, że wygłaszane przez ciebie opinie są nieprawdziwe, gdyż poza matematyką ogólne kwantyfikatory zawodzą.[/color]
Zawodzą tylko w sensie logicznym, w sensie retorycznym świetnie spełniają swoją rolę, co oznacza ni mniej ni więcej, że Twoje zbyt ogólne tezy są zwykłym nadużyciem.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | 5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Nikomu nie stawiam żadnych zarzutów. Naprawdę chcesz tego, aby cię zacytować?
>Ja tylko przytaczam trywialne fakty, którym nie można zaprzeczyć. To, że tylko dwa przykłady przytaczam, nie oznacza, że nie można by ich znaleźć więcej. No i co z tego ile tych faktów wyciągniesz? Każdy z nich będzie dotyczył konkretnej osoby, a ty formułujesz wnioski odnośnie wszystkich. Naprawdę jesteś przekonany, że każdy Polak to pijak, każdy Szkot to sknera, każda kobieta to dziwka?
>>na dodatek wieszcząc postępującą degrengoladę ogarniającą cały kraj. >Zaczyna się od kilku małych świństewek kilku małych ludzi, a potem całe kraje i kontynenty pogrążają się w upadku. Może postaraj się rozumieć ludzi i świat na podstawie czegoś innego niż bajki i mity?
>>Postępujesz w sposób nie tylko że nieuzasadniony, ale na dodatek nierozsądny, bo używając dużych kwantyfikatorów gwarantujesz sobie, że wygłaszane przez ciebie opinie są nieprawdziwe, gdyż poza matematyką ogólne kwantyfikatory zawodzą. >Zawodzą tylko w sensie logicznym, w sensie retorycznym świetnie spełniają swoją rolę, W sensie retorycznym to możesz sobie wypisywać największe bzdury, co z zadziwiającą konsekwencją i lubością czynisz, tyle że g...wno z tego wynika oprócz tego, że prezentujesz kompletne niezrozumienie popełnianych przez siebie błędów.
>co oznacza ni mniej ni więcej, że Twoje zbyt ogólne tezy są zwykłym nadużyciem. Jakie moje tezy? Jakie zbyt ogólne? To ty wyjeżdżasz na forum z ogólnymi tezami, które - jak już ci tłumaczyłem - są nadużyciem.
PS Skąd u ciebie ta antyniemiecka fobia, ta koncentracja na próbach dezawuowania każdego Niemca z osobna i wszystkich razem?
|
|
| |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) | > Naprawdę chcesz tego, aby cię zacytować?A proszę bardzo! Nikomu jeszcze nie miano za złe powtarzania słów, którym przyświeca duch prawdy. > No i co z tego ile tych faktów wyciągniesz? Każdy z nich będzie dotyczył konkretnej osoby, a ty formułujesz wnioski odnośnie wszystkich.Wyciągnę tyle faktów, ile będzie trzeba, na temat tylu osób, ile będzie mi się podobało. A skoro z tych faktów można wyciągnąć wnioski na tyle ogólne, by dotyczyły wszystkich, to zapewne jest coś na rzeczy. > Naprawdę jesteś przekonany, że każdy Polak to pijak, każdy Szkot to sknera, każda kobieta to dziwka?Po raz kolejny zwracam uwagę, że wątek dotyczy przykrych przypadłości tylko jednej nacji. Proszę nie rozmywać tematu. > Może postaraj się rozumieć ludzi i świat na podstawie czegoś innego niż bajki i mity?To mogą być na przykład fakty, choćby takie suche fakty, jakie przytoczyłem we wpisie tytułowym. Prawda w oczy kole? > W sensie retorycznym to możesz sobie wypisywać największe bzdury, co z zadziwiającą konsekwencją i lubością czynisz, tyle że g...wno z tego wynika oprócz tego, że prezentujesz kompletne niezrozumienie popełnianych przez siebie błędów.Tropy retoryczne odzwierciedlają popularne schematy wnioskowania, efektywnie używane przez wielu ludzi na całym świecie. Nie rozumiem, dlaczego miałbym dyskryminować retorykę względem logiki, która jest niszowym hobby garstki osób, skoro retoryką zajmują się miliony i jest to sztuka zrozumiała praktycznie dla każdego. Oczekiwałbym po Tobie trochę więcej tolerancji i szerszego, humanistycznego spojrzenia, a nie upartego zamykania się w kręgu swoich własnych antyretorycznych uprzedzeń. > Jakie moje tezy? Jakie zbyt ogólne? To ty wyjeżdżasz na forum z ogólnymi tezami, które - jak już ci tłumaczyłem - są nadużyciem.Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, popieram swoje tezy faktami. Na czym Ty opierasz swoje tezy, trudno zgadnąć. > PS Skąd u ciebie ta antyniemiecka fobia, ta koncentracja na próbach dezawuowania każdego Niemca z osobna i wszystkich razem?Ja się Niemca nie boję. Bo nie ma czego. 
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | |  | 8 na 8 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >A proszę bardzo! Nikomu jeszcze nie miano za złe powtarzania słów, którym przyświeca duch prawdy.
Gdyby zadęcie było żółtkami jaj a grafomania spirytusem, to niniejszym zdaniem ubił Pan najprzedniejszy ajerkoniak...
>Po raz kolejny zwracam uwagę, że wątek dotyczy przykrych przypadłości tylko jednej nacji. Proszę nie rozmywać tematu.
Pragnę zauważyć, że gross racjonalistów i ateistów nie uznaje absolutów. Także tych moralnych - w związku z czym "rozmywanie" poprzez relatywizację w przypadku debatowania o "moralnym mandacie" (cokolwiek by to nie miało w świecie wielkiej polityki znaczyć) jest legitymowanym poszukiwaniem punktu odniesienia.
>To mogą być na przykład fakty, choćby takie suche fakty, jakie przytoczyłem we wpisie tytułowym. Prawda w oczy kole?
Nie brzmiało to na prawdę. Raczej na dość koślawą i egzaltowaną parafrazę z Tolkiena: "upadek całych kontynentów!..." - "a świat osunie się w pajęczynę cieni... uhuhuhuha!". Pf!
>Nie rozumiem, dlaczego miałbym dyskryminować retorykę względem logiki, która jest niszowym hobby garstki osób, skoro retoryką zajmują się miliony i jest to sztuka zrozumiała praktycznie dla każdego.
Właśnie z braku poszanowania dla logiki bierze się owo "nie rozumiem". Ja bym się tym zbytnio nie chwalił, historia znała bardzo wielu wspaniałych oratorów z brakiem poszanowania dla logiki. Dokąd ich (oraz Niemcy) to zaprowadziło - wiemy wszyscy.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Gdyby zadęcie było żółtkami jaj a grafomania spirytusem, to niniejszym zdaniem ubił Pan najprzedniejszy ajerkoniak...
Z pewnością znalazłoby się paru Niemców, którzy ubiliby jeszcze lepszy.
>Pragnę zauważyć, że gross racjonalistów i ateistów nie uznaje absolutów.
Z wyjątkiem kultu Merkel i Niemiec.
>Także tych moralnych - w związku z czym "rozmywanie" poprzez relatywizację w przypadku debatowania o "moralnym mandacie" (cokolwiek by to nie miało w świecie wielkiej polityki znaczyć) jest legitymowanym poszukiwaniem punktu odniesienia.
Będzie to dość trudne, dopóki Niemcy nie zwrócą w końcu właścicielom i spadkobiercom dzieł sztuki zagrabionych jeszcze przez hitlerowców.
>Nie brzmiało to na prawdę. Raczej na dość koślawą i egzaltowaną parafrazę z Tolkiena: "upadek całych kontynentów!..." - "a świat osunie się w pajęczynę cieni... uhuhuhuha!". Pf!
Przy słowolejstwie i pustosłowiu Merkel to ciągle jest niezła literatura.
>Właśnie z braku poszanowania dla logiki bierze się owo "nie rozumiem". Ja bym się tym zbytnio nie chwalił, historia znała bardzo wielu wspaniałych oratorów z brakiem poszanowania dla logiki. Dokąd ich (oraz Niemcy) to zaprowadziło - wiemy wszyscy.
Nie zaprzeczam, że Merkel zaliczyła parę wpadek.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | | | |  | 3 na 3 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Z wyjątkiem kultu Merkel i Niemiec. >Przy słowolejstwie i pustosłowiu Merkel to ciągle jest niezła literatura. >Nie zaprzeczam, że Merkel zaliczyła parę wpadek.
Idée fixe? Obsessive-compulsive-disorder?
Nie zauważyłem, abym zbudował pani kanclerz ołtarzyk, bił przed nim czołem, palił wonne kadzidło, czy - tym bardziej - składał jagniątka w ofierze. Zatem o żadnym kulcie mowy być nie może.
Za to w kraju, który jest piątą bodajże gospodarką świata żyje mi się wyśmienicie a i perspektywy na przyszłość są lepsze niż zacne. Dlatego bynajmniej nie widzę też powodu, żeby go bezmyślnie opluwać.
>Będzie to dość trudne, dopóki Niemcy nie zwrócą w końcu właścicielom i spadkobiercom dzieł sztuki zagrabionych jeszcze przez hitlerowców.
A Polska nie odda Włochom Sądu ostatecznego Hansa Memlinga, Szwedzi Polakom dzieł z katedry Oliwskiej a Rosjanie nie oddadzą Merkel roweru.
Ręce opadają, ma Pan coś do zaoferowania w temacie poza pustą demagogią?
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | |  | 2 na 2 | pawel_wr (4297 punktów) | >tóre - jak już ci tłumaczyłem - są nadużyciem. >Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, popieram swoje tezy faktami. Na czym Ty opierasz swoje tezy, trudno zgadnąć.
Fakty podlane gęstym sosem fobii , uprzedzeń i lęków .
Tezy przedstawiane przez Ciebie są zestawem nonsensów.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
9 na 9 | Eliath (1441 punktów) | > stawiająca w interesującym świetle stereotyp o niemieckiej uczciwości i rzetelności.Słowo "stereotyp" może okazać się kluczowe dla zrozumienia opisywanego stanu rzeczy. > Wprawdzie poprzedni wątek na temat tego, że Niemcy nie są narodem idealnym, ani tym >bardziej nie są zdolni stworzyć idealnego państwa, jeszcze się nie przedawnił, lecz >bieżące wydarzenia naglą do przyjrzenia się po raz kolejny piętrzącym się niemieckim >patologiom i totalnej degrengoladzie, ogarniającej stopniowo cały kraj.O'rly... plus Ci się należy za tą konstrukcję... jest naprawdę piękna. > Czy taki kraj, czy kraj takich ludzi ma moralny mandat do przewodzenia Europie?Nie wiem, nie jestem moralistą. Jak zapytasz Niemców może się okazać, że mają  Pytanie powinno być chyba o mandat polityczny, społeczny, ekonomiczny czy militarny. Wiem natomiast, że pytanie o moralność działań, często, a w przypadku instytucji (np. państw) niemal zawsze jest symptomem: ideologizacji (patologii powodującej totalną degrengoladę  ) Jest jednostka chorobowa objawiająca się min. zawężeniem pola widzenia - aż po tunelowe, zubożaniem języka przez frazesy aż po wulgaryzmy i monosylaby  Poważna refleksja: Aby poważnie rozmawiać o "przewodzeniu" Europie najpierw trzeba się pozbyć myślenia plemiennego (w stylu "może Polska, może Belgia") a zacząć myśleć w kategoriach instytucji, ich kształtu i kompetencji, a następnie personalnych. Tak długo jak Europą przewodzą Czesi czy inni Portugalczycy to rozmowa dotyczy jakiejś organizacji, nie Europy.
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
14 na 14 | diogenes (42753 punktów) | >bieżące wydarzenia naglą do przyjrzenia się po raz kolejny piętrzącym się niemieckim patologiom...
Parafrazując Weigla, byłego ministra finansów: niejeden kraj życzyłby sobie niemieckich patologii.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Ale nie każdy kraj na nie stać. 
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
7 na 7 | pawel_wr (4297 punktów) | >[..] że Niemcy nie są narodem idealnym, ani tym bardziej nie są >zdolni stworzyć idealnego państwa, jeszcze się nie przedawnił, lecz bieżące wydarzenia naglą do >przyjrzenia się po raz kolejny piętrzącym się niemieckim patologiom i totalnej degrengoladzie, >ogarniającej stopniowo cały kraj.
Masz całkowitą rację. Degrengolada,upadek obyczajów,zmierzch cywilizacji nadchodzi z Niemiec. Kolejnym jednoznacznym przykładem staczania się Wielkiej Germanii w otchłań bezeceństwa jest emitowanie przez lokalną publiczną stację MDR ( Saksonia ) , bajki dla dzieci - Piaskowy Dziadek. Bajka z mroków DDRu , pokazywana w Zjednoczonych Niemczech, w każdym Prawdziwym Polaku musi budzić czujność i przerażenie.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Co może być dobrego w produkowaniu tej samej bajki telewizyjnej od 1959 r.?
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | 7 na 7 | szarley (54913 punktów) | >Co może być dobrego w produkowaniu tej samej bajki telewizyjnej od 1959 r.?
No nie zastanawiałem się nad tym... Pociesza mnie myśl, że Kochanowskiego jeszcze dłużej się wydaje.
|
|
|  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | >Co może być dobrego w produkowaniu tej samej bajki telewizyjnej od 1959 r.?
Znowu odrywasz się od rzeczywistości. Nowych odcinków z poprzednimi postaciami nie ma i nie będzie. Zrobiono trochę nowych przyjazdów i odjazdów Piaskowego Dziadka, pomiędzy nimi są albo stare bajki, albo całkiem inne, zupełnie nowe rzeczy.
|
|
| |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
I tak nie spodziewałem się po niemieckich twórcach niczego szczególnie kreatywnego. To trochę smutne, że stać ich tylko na to, żeby robić jakieś nędzne dokrętki do starych odcinków. 
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | |  | 3 na 3 | cmos (1664 punktów) | > I tak nie spodziewałem się po niemieckich twórcach niczego szczególnie kreatywnego. To trochę smutne, że stać ich tylko na to, żeby robić jakieś nędzne dokrętki do starych odcinków.  Jak zwykle - nie masz najbledszego pojęcia o rzeczywistości, ale mądrzysz się jak fachura. Nie chce mi się tłumaczyć jak jest naprawdę, co jest tam nowe, a co stare, szkoda czasu. Nie chce mi się nawet zastanawiać czy naprawdę tak myślisz, czy trollujesz. Dobrej dyskusji z Tobą nie będzie.
|
|
 | 1 na 1 | Morvoren (311 punktów) |
>Masz całkowitą rację. Degrengolada,upadek obyczajów,zmierzch cywilizacji >nadchodzi z Niemiec. Kolejnym jednoznacznym przykładem staczania się >Wielkiej Germanii w otchłań bezeceństwa jest emitowanie przez lokalną >publiczną stację MDR ( Saksonia ) , bajki dla dzieci - Piaskowy Dziadek. >Bajka z mroków DDRu , pokazywana w Zjednoczonych Niemczech, >w każdym Prawdziwym Polaku musi budzić czujność
Ironia; sarkazm?
|
|
|  | 2 na 2 | pawel_wr (4297 punktów) | >>publiczną stację MDR ( Saksonia ) , bajki dla dzieci - Piaskowy Dziadek. >>Bajka z mroków DDRu , pokazywana w Zjednoczonych Niemczech, >>w każdym Prawdziwym Polaku musi budzić czujność >Ironia; sarkazm?
Tak widzi świat Arsamene.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
8 na 8 | kogut59 (3090 punktów) | > Niestety, w Niemczech działają również dość silne i - jak się okazuje - niezależne> media, które potrafią bezlitośnie piętnować ciemne sprawki krajowych polityków i >innych postaci życia publicznego.Gdzie brakuje tego ? Odpowiedz sobie sam  > Czy taki kraj, czy kraj takich ludzi ma moralny mandat do przewodzenia Europie? Niemcy są ludźmi i maja słabostki jak cala ludzkość ale potrafią racjonalnie i szybko rozwiązywać problemy generalnie dotyczące kraju chociaż nie zawsze optymalnie (moim zdaniem) Niemcy ; komisja mieszana rozpatrująca wnioski poszkodowanych przez pedofilów z krk Polska; mętne debaty i rozmywanie problemu. Niemcy; jasne odejście od energii jądrowej tak życzy sobie społeczeństwo/wyborca Polska; z majaczeniami i ustawami o elektrowni atomowej ale brak pieniędzy rozwiąże problem ale nie problem przyszłego pokolenia Niemcy; większość afer na rynku konsumenckim sprawnie i szybko regulowana. Polska; sol drogowa pozamiatane i wszyscy zapomnieli. Zero konsekwencji! Tak można tak wymieniać bez końca niestety. Tak 2 mln byłych obywateli Polskich wybrało RFN jako miejsce życia a ponad 500 tys. regularnie pracuje w Niemczech o czym to świadczy ?
|
|
3 na 3 | Morvoren (311 punktów) | >...Niemcy nie są narodem idealnym, ani tym bardziej nie są >zdolni stworzyć idealnego państwa..
A kto w ogóle twierdzi, że są idealni? Czy twierdzenie, że jakaś zbiorowość jest idealna (pojęcie idealności) jest racjonalne?
Uważam, że wszelkie uogólnienia dot.grup, szczególnie narodowościowych nie mają sensu. Pojęcie, że jakaś grupa jest IDEALNA (w pełni) bądź NIEIDEALNA są dla mnie nieracjonalne i abstrakcyjne, tak samo jak np. twierdzenie- wszyscy Polacy to Słowianie bądź wszyscy Niemcy to Germanie (bądź tak skrajne pojęcia jak np. każdy Niemiec to narodowy socjalista, każdy Polak to fundamentalista katolicki). Nauk ścisłych (zagadniemia genetyczne, haplogrupy etc.) nie można oszukać, nie istnieje półprawda albo "trochę prawda".
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Uważam, że wszelkie uogólnienia dot.grup, szczególnie narodowościowych nie mają sensu.
Mają, o ile są uprawnione.
>Pojęcie, że jakaś grupa jest IDEALNA (w pełni) bądź NIEIDEALNA są dla mnie nieracjonalne i abstrakcyjne...
Cały czas o tym mówię. Zwłaszcza Niemcy nie są idealni i nie mają najmniejszych szans, że kiedykolwiek będą.
>Nauk ścisłych (zagadniemia genetyczne, haplogrupy etc.) nie można oszukać, nie istnieje półprawda albo "trochę prawda".
W ogóle nic nie istnieje.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | | Morvoren (311 punktów) |
>Cały czas o tym mówię. Zwłaszcza Niemcy nie są idealni i nie mają najmniejszych szans, że kiedykolwiek będą.
Wiem, ale pytałam kto twierdzi, że SĄ idealni.
|
|
| |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Wiem, ale pytałam kto twierdzi, że SĄ idealni.
Ja twierdzę tylko, że na pewno nie są i na pewno nigdy nie będą.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | 3 na 3 | pawel_wr (4297 punktów) | >Cały czas o tym mówię. Zwłaszcza Niemcy nie są idealni i nie mają najmniejszych szans, że kiedykolwiek będą.
Jesteś prorokiem,i dziś wiesz,jakie będą Niemcy za 30 albo 100 lat ?!?!?!?!
Jeśli jesteś jasnowidzem to podaj numery Totolotka w losowaniu we wtorek.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Wprawdzie wróżbiarstwem i jasnowidztwem zajmuje się profesjonalnie wielu obywateli Niemiec, ale ten wątek jest akurat na nieco inny temat.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | |  | 2 na 2 | Morvoren (311 punktów) | > Wprawdzie wróżbiarstwem i jasnowidztwem zajmuje się profesjonalnie wielu obywateli Niemiec, ale ten wątek jest akurat na nieco inny temat.Możliwe. Polska z pewnością nie jest na końcu jeśli chodzi o rozwój tego typu praktyk  . Nawet w USA, kraju znanego ze swojego rozwoju i naukowości, aż roi się od pseudonaukowców, jasnowidzów itd. Świadczą o tym np. ilość filmów wyprodukowanych w Stanach o np. UFO, duchach, cudach Jezusa często emitowanych w programach znanych ze swej naukowości (made in USA). Ale czy cień rzucany przez ten szeroko pojęty tzw. ciemnogród musi oczerniać racjonalnie myślących ludzi? A tak na marginesie mówiąc, OBYWATELE NIEMIEC a NARÓD NIEMIECKI to całkiem dwa różne pojęcia, nie zawsze pokrywające się ze sobą.
|
|
|  | 3 na 3 | pawel_wr (4297 punktów) | >>Uważam, że wszelkie uogólnienia dot.grup, szczególnie narodowościowych nie mają sensu. >Mają, o ile są uprawnione.
Nie wykazałeś w żadnej swojej wypowiedzi na tematy niemieckie, że są uprawnione. Twoje uogólnienia to mieszanina uprzedzeń, fobii i nieuzasadnionych lęków , poparta błędnym rozumowaniem i wnioskowaniem.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Co z tego, że rozumowanie jest błędne, skoro jest słuszne i użyteczne?
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | Jeśli chodzi o niemiecką motoryzację, to z całym szacunkiem i sympatią do Niemców - ta słynna niemiecka jakość, to już przeszłość. Teraz Mercedes pod względem wytrzymałości czy niezawodności nie jest lepszy od np. fiata, a czasem jest nawet gorszy.
Jeśli chodzi o pedofilię, to powiem szczerzę, że strach się bać. Ja też mam w domu zdjęcia nagich dzieci poniżej piętnastego roku życia. Ktoś mi po prostu zrobił rozbieraną sesję jak byłem niemowlakiem, a potem jak byłem czterolatkiem na wakacjach nad morzem. Mam nadzieję, że nikt nie wsadzi mnie za to do więzienia. Szczerze mówiąc, to zaczynam się trochę bać. ściganie pedofilów to jedno, ale teraz to już osiąga szczyty paranoi, człowiek już się boi spojrzeć, bo jeszcze uznają go za pedofila.
|
|
1 na 1 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Okazało się, że >ogólnokrajowy plebiscyt na "Ulubiony Samochód Niemców" był "leczko ustawiany". Na szczęście, choć >fałszowano dane, manipulowano liczbą uczestników i dokonywano innych zabiegów i manipulacji, wygrała >ta marka samochodów, która powinna była wygrać, i to bez dwóch zdań, więc w zasadzie wszystko >zadziałało jak należy.(...) Jest się w ogóle czego >czepiać?
Tak po prawdzie, to - choć sytuacja jest oczywiście jednoznacznie naganna - dla myślących fakt, iż ADAC "ustawiało" testy był tajemnicą poliszynela. Mnie "tknęło" przy testach opon - czy to zimowych, czy to letnich, zajedno: najwyższe noty dostawały generalnie najdroższe marki, jak Michellin, Continental, Goodyear, Pirelli... Zaś między innymi Nokian czy Uniroyal lądowały konsekwentnie u końca akceptowalnej jakościowo stawki.
Z doświadczenia zaś muszę powiedzieć, że jak dotąd nie miałem opon zimowych nad Nokiany - kto, jak kto ale Finowie muszą znać się na oponach zimowych (choć obecnie mam na osi przedniej, napędowej dwa Semperity, nie mogę im nic złego zarzucić, na tylnej zaś Klebery, które są bublem obarczonym śmiertelnym ryzykiem ale studencki budżet...). A letnie Uniroyal Rain Expert są po prostu fenomenalne.
Ten dysonans właśnie między testami a własną praktyką, plus wspomniane wyżej przesłanki cenowe, naprowadziły mnie na wniosek, że uczciwość sieht anders aus.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
 | 2 na 2 | cmos (1664 punktów) | > Mnie "tknęło" przy testach opon - czy to zimowych, czy to letnich, zajedno: najwyższe noty dostawały generalnie najdroższe marki, jak Michellin, Continental, Goodyear, Pirelli... Zaś między innymi Nokian czy Uniroyal lądowały konsekwentnie u końca akceptowalnej jakościowo stawki.Bo jak w ogóle można wierzyć testom takiej organizacji? A może jeszcze brać pod uwagę testy Bilda? ADAC można mniej więcej uwierzyć w statystyki niezawodności - bo oni liczą samochody które stanęły w drodze i nikt nie ma lepszych danych niż oni. A raczej można było im uwierzyć kiedyś, jak publikowali te szczegółowe dane, a nie tylko syntetyczne wyniki, jak teraz. A co do testów produktów - jak opony - mniej więcej wierzę tylko testom Stiftung Warentest, bo oni nie są zależni od producentów i bardzo się pilnuja żeby w taką zależność nie wpaść. I proszę nie wymieniać w mojej obecności nazwy Öko-Test - te testy absolutnie nie sa wiarygodne, więcej - to w ogóle trudno nazwać testami.
|
|
|  | 2 na 2 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Bo jak w ogóle można wierzyć testom takiej organizacji?
Właśnie! Tu pojawia się słowo-klucz: "wierzyć". Z zasady nie wierzę żadnym testom bez zastrzeżeń - jeśli czegoś konkretnego szukam, n.p. opon, to przeglądam wiele testów i wyciągam z nich "średnią". Ale przede wszystkim poszukuję w internecie opinii użytkowników, choć to też dziś jest obarczone pewną dozą ryzyka, opłaconych klakierów nie brakuje.
>A co do testów produktów - jak opony - mniej więcej wierzę tylko testom Stiftung Warentest, bo oni nie są zależni od producentów i bardzo się pilnuja żeby w taką zależność nie wpaść.
Jako "mniejsze zło" faktycznie można ich traktować ale w całkowitą niezawisłość nie uwierzę. I tu jest - moim zdaniem - właśnie pies pogrzebany. Jeszcze nie tak dawno temu, zanim rozlało się mleko w ADAC - podśmiewałem się pod nosem tłumacząc narzeczonej (która mieszka w Rzeszy krócej ode mnie), że Niemcy to takie śmieszne społeczeństwo testo-maniaków. Że jest multum organizacji, czasopism, rankingów i - faktycznie - mnóstwo konsumentów się tym mniej lub bardziej kieruje.
A teraz, obawiam się, wszystko się rypnie. Skoro dziennikarze rozgrzebali już taki, wydawać by się mogło, spiżowy ADAC, to rozgrzebią i Stiftung Warentest. I tam też dogrzebią się machlojek, bo umówmy się, pokusa jest spora.
Zastanawiam się tylko, co wtedy z konsumentami, którzy dokumentnie stracą zaufanie? Kto zajmie miejsce tych organizacji i na jakich zasadach. Żeby nie było sytuacji, że powstaną "nowe instytuty i fundacje" które z założenia i od razu obsadzone będą "ekspertami" spod skrzydeł korporacji. To jest według mnie właśnie to ryzyko, że "trzepiąc" za interesy korporacji istniejące organizacje możemy doprowadzić do tego, że powstaną nowe statutowo nastawione na owe interesy właśnie.
>I proszę nie wymieniać w mojej obecności nazwy Öko-Test (...)
Proszę Pana... na czymkolwiek pojawi się partykuła "Öko", ów produkt jest dla mnie automatycznie zdyskredytowany.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| |  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | >Ale przede wszystkim poszukuję w internecie opinii użytkowników, choć to też dziś jest obarczone pewną dozą ryzyka, opłaconych klakierów nie brakuje.
Ja tam czytam wyłącznie opinie negatywne i analizuję sensowność zarzutów. Na pozytywne szkoda czasu.
>A teraz, obawiam się, wszystko się rypnie. Skoro dziennikarze rozgrzebali już taki, wydawać by się mogło, spiżowy ADAC,
Ee tam, spiżowy to on nigdy nie był.
>to rozgrzebią i Stiftung Warentest. I tam też dogrzebią się machlojek, bo umówmy się, pokusa jest spora.
Stiftung Warentest jest przecież pod ciągłą obserwacją i ostrzałem, z tego co pamiętam jak dotąd udało się tylko raz wykazać im pomyłkę w formule w Excelu - co pomieszało wyniki testów ubezpieczeń, i raz błędne pomiary wysokości stopni na stadionach przed Mistrzostwami Świata. Za każdym razem to były breaking news we wszystkich mediach. I były to ewidentne pomyłki, a nie działanie celowe. A każdy producent którego produkt dostał złą ocenę próbuje ją podważyć, niektórzy idą do sądu i za każdym razem przegrywają. Zresztą nie trzeba Stiftung Warentest wierzyć - w każdym teście masz podaną metodologię, wagi ocen cząstkowych itd., możesz sam ocenić wiarygodność testu i sensowność kryteriów.
>Zastanawiam się tylko, co wtedy z konsumentami, którzy dokumentnie stracą zaufanie?
Uważam że gdybanie o upadku wiarygodności Stiftung Warentest jest stanowczo przedwczesne - formuła państwowej fundacji non-profit się jak dotąd sprawdza.
|
|
 | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Danke za uczciwe postawienie sprawy. Nie zamierzam demonizować Niemców, choć pokusa jest wielka, a i przesłanek ku temu znalazłoby się niemało, ale idealizować nie zamierzam ich tym bardziej. Niemieckie oszustwo pozostaje nadal oszustwem, a może nawet bardziej niż oszustwem - ponieważ żeruje na marce i zaufaniu budowanym do niemieckiej jakości przez uczciwych Niemców przez wiele lat, a dziś marnotrawionym w bezrefleksyjnej pogoni za zyskiem. Niemcy powinni wziąć pod uwagę, że raz straconą renomę i zaufanie trudno będzie odzyskać. Gdy konsumenci raz zaczną omijać niemiecki produkty szerokim łukiem, jak to coraz częściej i mi zdarza się czynić, to będzie bardzo trudno tę markę odbudować. Tym bardziej że konkurencja nie śpi. Szkoda, że solidni Niemcy tak łatwo dali się zwieść neoliberalnej hochsztaplerce. Ale jeszcze za to zapłacą.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | 2 na 2 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Danke za uczciwe postawienie sprawy.
Cieszę się, że udało mi się ją ująć w odpowiedni sposób.
>Szkoda, że solidni Niemcy tak łatwo dali się zwieść neoliberalnej hochsztaplerce.
Nie wiem, czy koniecznie warto szafować polityczną taksonomią: jak świat światem hochsztaplerka jest apolityczna i kwitnie w dowolnym systemie. Oszustwa i przekręty były, są i będą, niezależnie, czy panuje ustrój socjalistyczny, feudalny, czy neoliberalna gospodarka rynkowa.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|