Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ankieta: Powstanie życia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
23-11-2004 20:25Marcin KlapczyńskiAnkieta: Powstanie życia
Oto wyniki ostatniej ankiety z działu naukowego:
Życie na Ziemi
30.7% - powstało dzięki inteligentnemu projektowi boskiemu
8.2% - zostało przyniesione z kosmosu
4.1% - stworzyły pozaziemskie cywilizacje
50.3% - powstało w drodze ewolucji na Ziemi
6.7% - powstało w inny sposób
Oddano łącznie 837 głosów

Szczerze mówiąc zaskoczył mnie tak wysoki wynik zwolenników inteligentnego projektu, miałem nadzieję że w naszym kraju będzie to wyglądać trochę lepiej niż w Stanach Zjednoczonych. Jak widać, to tylko kwestia czasu gdy kreacjoniści i w Polsce ze znanym sobie uporem i brakiem wstydu zaczną walczyć o nauczanie tej pseudonoaukowej teorii na lekcjach biologii w szkole. Tak więc dzieci będą się uczyć, że w nauce istnieją również hipotezy o czarodzieju, który w magiczny sposób wyczarował wszystkie gatunki, a zapis kopalny to podstępna sztuczka szatana. Brzmi groteskowo, ale najwyraźniej wszystko do tego zmierza. Tak więc wyssana z palca bajka zostanie uznana na równi z teorią ewolucji, która jako jedyna jest w stanie wyjaśnić tak imponującą bioróżnorodność na Ziemi i która w przeciwieństwie do intelligent design oparta jest na obserwacjach i empirii.
Wracając do samej kwestii powstania życia. Najwyraźniej dla wielu ankietowanych trudno jest uwierzyć, że dobór naturalny działający na poziome molekularnym jest w stanie doprowadzić do powstania życia. Mimo iż udowodnionym jest, że podstawowe "cegiełki" życia mogą powstać w warunkach prebiotycznych samorzutnie, następnie zorganizować się w cząsteczki zdolne do samoreplikacji i kodujące informację genetyczną oraz zostać zamknięte w komórkopochodnych pęcherzykach (Patrz artykuły w dziale Nauka/Biologia/Powstanie życia), nadal duża część ludzi woli zignorować te fakty i najwyraźniej nadać życiu nadnaturalny charakter. Po części mogę to zrozumieć, gdyż sam bardzo często wpadam w zachwyt obserwując świat ożywiony i odkrywając tajniki biologii molekularnej. Jesteśmy tylko ludźmi i mamy skłonność do nadawania mistycznego charakteru rzeczom, które do końca nie rozumiemy.
Zdaje sobie sprawę, że fakt ten niekoniecznie musi świadczyć o ignorancji lecz po prostu może wynikać z niedoinformowania. Czy wina leży po stronie popularyzatorów nauki? Trudno powiedzieć, przecież doskonałe przekłady Dawkinsa czy Goulda są dostępne na polskim rynku. Przedruk Scientific American, czyli nasz Świat Nauki to również niocenione źródło wiedzy w przejrzystej i nietrudnej formie. Zresztą coraz więcej osób zna język angielski, co daje znacznie większe możliwości zdobycia nowej wiedzy. Może fakt ten wynika z niechęci do nauki wogóle, gdyż wyspecjalizowała się ona tak bardzo, że często jest po prostu zupełnie niezrozumiała dla przeciętnego odbiorcy? Prawdopodobnie dlatego opinia publiczna jest tak podatna na głośnych krzykaczy i szarlatanów, którzy z nauką nie mają nic wspólnego.
Zapraszam do dyskusji.

Marcin Klapczyński
Część kwestii dotyczących eksperymentów symulujących warunki abiotyczne została poruszona w dyskusji:
www.racjonalista.pl/forum.php/p,10/s,7732
Marian Ziemniak
Kreacjonizm czy ewolucja- czy tą kwestię można rozstrzygnąć poprzez głosowanie?
Myślę, że do tego potrzebna jest wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza, a kiedy już ją się posiądzie trzeba ją umieć zanalizować.
Ewolucja to tylko teoria naukowa, a chcę przypomnieć autorowi tego postu, że jeszcze tak niedawno pewna teoria naukowa głosiła, że Ziemia jest płaska.
Dzisiejsza wiedza, też nie jest pewna?
Ciekawi mnie, jaki był by wynik ankiety wśród biologów na następujące pytanie?
Czy życie można stworzyć, z martwej materii, oczywiście przyjmując, że posiądą wiedzę, której jeszcze nie posiadają?
A może Pan Klapczyński przeprowadzi taką ankietę wśród kolegów biologów i poda nam wyniki. Na początek wystarczy mi jego opinia.
Marcin Klapczynski
>Kreacjonizm czy ewolucja- czy tą kwestię można rozstrzygnąć poprzez głosowanie?
>Myślę, że do tego potrzebna jest wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza, a kiedy już ją się posiądzie trzeba ją umieć zanalizować.

Zgadza sie, zachęcam zatem do nauki!

>Ewolucja to tylko teoria naukowa, a chcę przypomnieć autorowi tego postu, że jeszcze tak niedawno pewna teoria naukowa głosiła, że Ziemia jest płaska.

Teoria budowy atomu, teoria grawitacji, teoria kwantowa - dlaczego ich się Pan nie czepia? Teoria ewolucji jest równie dobrze udokumentowana jak powyższe.

>Dzisiejsza wiedza, też nie jest pewna?

Oczywiscie, wielu rzeczy nie jestesmy pewni.

"Cała nasza nauka, w porównaniu z rzeczywistością, jest prymitywna i dziecinna - ale nadal jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy."
Albert Einstein

>Czy życie można stworzyć, z martwej materii, oczywiście przyjmując, że posiądą wiedzę, której jeszcze nie posiadają?

Jeszcze. Własnie.

>Ciekawi mnie, jaki był by wynik ankiety wśród biologów na następujące pytanie?
>A może Pan Klapczyński przeprowadzi taką ankietę wśród kolegów biologów i poda nam wyniki. Na początek wystarczy mi jego opinia.

Takiej ankiety nie muszę przeprowadzać. W swiecie naukowym nie traktuje sie kreacjonizmu powaznie. Koniec kropka.
Marian Ziemniak
Jak Pan mało potrafi zrozumieć- ja się nie czepiam jakiejś, teorii tylko podaję Panu przykład o sposobie podejścia świata nauki do nowych nie popularnych teorii?
Hołdowanie teorii płaskiej Ziemi przez kilka wieków, jest najdobitniejszym przykładem, że liczą się autorytety, a nie prawda.
Obecnie taką teorią jest teoria ewolucji i wszystkie wyniki badań, jakie się przeprowadza mają do niej pasować.
Np. opisywane przez Pana doświadczenie Stanleya Millera, ich wynik może wskazywać, że życie można stworzyć z martwej materii, ale słowa stworzyć nie wypada przecież użyć.
Dla poparcia teorii ewolucji należy użyć sformułowania- martwą materię można ożywić.
Osobiście uważam, że ktoś bardzo inteligentny i posiadający nieograniczoną wiedzę ożywił martwą materię-, czyli stworzył życie.
Ale jak widzę z postu poniżej, bardzo ciężko jest Panu cokolwiek zrozumieć z tego, co sam przeczytał, tak, więc rozumiem, dlaczego opowiada się Pan za ewolucją?
Ja nie twierdzę, że praprzodkiem człowieka jest delfin, proszę przeczytać moją teorię uważnie jeszcze raz, a jeżeli nadal będzie Pan tak rozumiał moją teorię sugeruję podpowiedź:
Post z dnia 02-11-2004 z godz. 16:36 marcin_s z posypaną głową, który Pan osobiście skomentował, a dotyczy wątku na temat: Jak powstało życie.
I może się Pan nie wstydzić, że doszedł do takiego wniosku, bo brak umiejętności wyciągania właściwych wniosków to wrodzona cecha ewolucjonistów i żadna szkoła tu nic nie pomoże. A najgorsze jest to, że tego też nie rozumieją.
Marcin Klapczynski
>Hołdowanie teorii płaskiej Ziemi przez kilka wieków, jest najdobitniejszym przykładem, że liczą się autorytety, a nie prawda.

Jest przykładem na to, że jesli nie posiada się odpowiednich narzędzi, na nic zda się mędrkowanie.

>Obecnie taką teorią jest teoria ewolucji i wszystkie wyniki badań, jakie się przeprowadza mają do niej pasować.

Czy to się komus podoba czy nie, wszystkie wyniki badań swiadczą na dowód teorii ewolucji. Dlatego wsród naukowców toczą się dyskusje nad jej aspektami i przypadkami nie nad tym czy jest prawdziwa czy nie. Kreacjonisci zatrzymali sie w czasie i nie mogą wydostać sie z ciemnoty.

>Np. opisywane przez Pana doświadczenie Stanleya Millera, ich wynik może wskazywać, że życie można stworzyć z martwej materii, ale słowa stworzyć nie wypada przecież użyć.

Ok, może mały kompromis - natura stworzyła.

>Dla poparcia teorii ewolucji należy użyć sformułowania- martwą materię można ożywić.
>Osobiście uważam, że ktoś bardzo inteligentny i posiadający nieograniczoną wiedzę ożywił martwą materię-, czyli stworzył życie.

Osobiscie. To za mało. Osobiscie mogę wierzyć, że u mnie w szafie mieszkają krasnale. Ale aby ktokolwiek w to uwierzył muszę wskazać na jakies dowody.

>Ja nie twierdzę, że praprzodkiem człowieka jest delfin, proszę przeczytać moją teorię uważnie jeszcze raz,

Przeczytałem. Dalej to samo. Szydzi Pan z teorii ewolucji w taki sposób, że wykazuje zupełny brak jej zrozumienia i dyletanctwo.

>wyciągania właściwych wniosków to wrodzona cecha ewolucjonistów i żadna szkoła tu >nic nie pomoże. A najgorsze jest to, że tego też nie rozumieją.

Panu szkoła by się przydała, bo nie posiada Pan chociażby podstawowego wykształcenia które pozwalałoby Panu dyskutować ze mną o powstaniu życia. Z wszystkich trzech artykułów nie odważył się Pan skomentować niczego poza rodzajem wody użytej do eksperymentu, na czym wisiał pan dopóki nie wyjasnilem jak ją się oczyszcza. Oznacza to że reszte faktów Pan akceptuje czy po prosu zupełnie nie rozumie? Czy po prostu ignoruje, gdyż nie pasuje Panu do bajkowej teorii powstania życia?
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Nie rozumiem nad czym miałaby się toczyć dyskusja?
Anna Słota
>Nie rozumiem nad czym miałaby się toczyć dyskusja?
>
Może nad przyczynami, dla których wyniki tej sondy są takie a nie inne?
Marcin Klapczyński
>>Może nad przyczynami, dla których wyniki tej sondy są takie a nie inne?

Albo nawet szerzej - przyczynami naukowego analfabetyzmu...
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Zanim zaczniemy(?) rozważać przyczyny analfabetyzmu naukowego może powinniśmy zastanowić się nad analfabetyzmem - koniec - kropka?
Mam na myśli przerażający mnie poziom znajomości ortografii, z którym spotykam się na codzień czytując posty np. na forach Onetu (wogule, artkół, pujdź itd. itd).
Aczkolwiek rozumiem, że co kiedyś zwane było lenistwem dziś okazuje się być dyslekcją, dysgrafią, dysortografią i innymi "dys", to nadal nie pojmuję, że owe "dys" dotykają większości społeczeństwa poniżej trzydziestego roku życia.

Nie o dziś wiadomo, że nauka w większym stopniu interesuje męską część populacji. Zestawmy teraz ten fakt z tzw. wynikami czytelnictwa, z których wynika, że większość oferty wydawniczej (książki, czasopisma) konsumowana jest przez żeńską część społeczeństwa. Czegóż zatem się spodziewać? Wniosek jest oczywisty - nie czytający niczego panowie oraz czytające klony "Pamiętniki Bridget Jones" panie nijak nie pomogą w kwestii propagowania osiągnięć nauki.

Jesteśmy społeczeństwem średnio tępym niebywale. Może tak musi być biorąc pod uwagę naszą historię i doświadczenia pozostałych krajów n-tego świata?
MaLk__
>Mam na myśli przerażający mnie poziom znajomości ortografii, z którym spotykam się na codzień czytując posty np. na forach Onetu (wogule, artkół, pujdź itd. itd).

Na co dzień...
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Na co dzień...
Napszykład terz, dzienkuję
mohawk (2936 punktów)
>>>Może nad przyczynami, dla których wyniki tej sondy są takie a nie inne?
>Albo nawet szerzej - przyczynami naukowego analfabetyzmu...
Ale czy naprawdę można się temu dziwić, jeśli na forum Racjonalisty można przeczytać wypowiedzi w rodzaju polemiki z Panem p. Mariana Ziemniaka? Albo np. tego typu erupcje intelektualne: www.racjonalista.pl/forum.php/s,9372 ?
Marian Ziemniak
Jesteś kreacjonistom-jesteś analfabetą!
Nie zgadzasz się z teorią ewolucji-nie rozumiesz jej!
To stałe argumenty ewolucjonistów na potwierdzenie swej teorii- zgodnie z zasadą,
brakuje ci argumentów możesz jeszcze opluć.
Wygląda na to, że na tym forum mohawk jest "etatową lamą".
mochawk w poście "Radiodatowanie",który napisałem, twoim uczonym kolegą zabrakło argumentów, może Ty spróbujesz ich uzupełnić i wykazać się swoją wiedzą.
Myślę, że jeżeli nie mam racji, wyjdzie to wszystkim na korzyść, a i Ty w końcu zrobiłbyś coś pożytecznego.
Marcin Klapczynski
>Nie zgadzasz się z teorią ewolucji-nie rozumiesz jej!

To jest największy problem. Większosci wydaje się, że ją rozumie. Stąd nieporozumienia i wyszydzanie. Pan jej nie rozumie zupełnie skoro pisze na swojej stronie, że człowiek pochodzi od delfina. Wstyd!
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Jesteś kreacjonistom-jesteś analfabetą! Nie zgadzasz się z teorią ewolucji-nie rozumiesz jej! To stałe argumenty ewolucjonistów na potwierdzenie swej teorii- zgodnie z zasadą, brakuje ci argumentów możesz jeszcze opluć.
Nie wiem kogo nazywasz "ewolucjonistami", bo na pewno nie masz na myśli naukowców, którzy takich pseudoargumentów nie używają. Argumentami nauki są wyniki badań i doświadczeń. Rzucanie epitetami jest "bronią" tych, którzy nie posiadają dostatecznej wiedzy w temacie.
A propos - czy spotkałeś się już ze sformułowaniami typu "ewolucjoniści pochodzą od małpy"? To klasyczny "argument" zwolenników kreacjonizmu, powtarzany od momentu ukazania się dzieła Darwina; zwolenników niemających pojęcia o teorii ewolucji, w której nigdy nie postulowano wyewoluowania człowieka z małpy.

>Myślę, że jeżeli nie mam racji, wyjdzie to wszystkim na korzyść[...]
Na korzyść wyszłoby tobie, gdybyś dowiedział się czegoś o teorii ewolucji, o współczesnej wiedzy na ten temat, i zrozumiał, że jest to teoria bardzo dobrze poparta wynikami badań, teoria, która nie ma alternatyw w świecie nauki. Z całą pewnością nie jest dla niej żadną alternatywą kreacjonizm, który z nauką nie ma nic wspólnego, a jedynie z mitologią.
mohawk (2936 punktów)
>A propos - czy spotkałeś się już ze sformułowaniami typu "ewolucjoniści pochodzą od małpy"? To klasyczny "argument" zwolenników kreacjonizmu, powtarzany od momentu ukazania się dzieła Darwina; zwolenników niemających pojęcia o teorii ewolucji, w której nigdy nie postulowano wyewoluowania człowieka z małpy.
Mnie, swoją drogą, zawsze ciekawiło co tak strasznego wielu ludzi dostrzega w pochodzeniu od małpy [gdyby nawet to była prawda]. Przecież jeśli spojrzeć w dłuższej perspektywie to oczywistym staje się pochodzenie (choć nie bezpośrednie) od organizmów znacznie prymitywniejszych niż małpy - to dopiero jest ujma dla naszego człowieczeństwa: wywodzić się od jakiegoś, za przeproszeniem, jednokomórkowca.
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Moim zdaniem prawdziwi kreacjoniści, a przez takich rozumiem ludzi zorientowanych zagadnieniach teorii ewolucji, nie używają tego głupiego "argumentu". Używają go ludzie o małej lub żadnej wiedzy naukowej. A dlaczego? Z prostej przyczyny - nazwanie kogoś "małpą" (lub sugerowanie posiadania małpiego przodka) jest jenoznacznie oceniające negatywnie inteligencję "potomka małpy". To jeden z mnóstwa pozamerytorycznych sposobów jakich z lubością używają ci, którzy nie mają merytorycznie nic do powiedzenia.
mohawk (2936 punktów)
>>Kiedy już przekona się Pan, że mam rację, to morze dojdzie Pan do wniosku,
>Jesteś kreacjonistom-jesteś analfabetą!
Coś w tym jest. [Pierwszy cytat z pańskiej wypowiedzi w wątku o radiodatowaniu]

>Nie zgadzasz się z teorią ewolucji-nie rozumiesz jej!
To u Pana, czy u jakiegoś innego tytana kreacjonizmu węgiel 'przyłączał' pięć atomów wodoru?

>To stałe argumenty ewolucjonistów na potwierdzenie swej teorii- zgodnie z zasadą,
>brakuje ci argumentów możesz jeszcze opluć.
Jasne. Mafijna klika naukowców-ewolucjonistów nie potrafi dostrzec geniuszu Mariana Ziemniaka. To musi być niezwykle frustrujące, nieprawdaż?

>Wygląda na to, że na tym forum mohawk jest "etatową lamą".
Co Pan jest uprzejmy mieć na myśli?

>mochawk w poście "Radiodatowanie",który napisałem, twoim uczonym kole zabrakło argumentów, może Ty spróbujesz ich uzupełnić i wykazać się swoją wiedzą.
Z tego co pobieżnie przeczytałem wygląda, że poległ Pan na całej linii. Podobnie w innych pańskich wątkach - m.in. w polemice z Marcinem Klapczyńskim o pochodzeniu życia. Sam nie jestem ani chemikiem ani biologiem, więc na żadną polemikę niech Pan nie liczy z mojej strony. Gmach wiedzy ludzkiej jest obecnie tak potężny, że nikt (choćby był miary Leonarda da Vinci czy nawet Mariana Ziemniaka) nie może znać się na wszystkim. Przeto zmuszeni jesteśmy brać za 'dobrą monetę' twierdzenia podzielane przez większość naukowców - zwłaszcza w naukach ścisłych. W pańskich zaś wypowiedziach nie znajduję dobrego powodu, żeby odstępować od dobrze uzasadnionych i niespornych w nauce teorii i twierdzeń.

Nawiasem mówiąc, ciekawi mnie kim Pan jest z wykształcenia i jakie są Pana kwalifikacje - poza zapewne głębokimi przekonaniami religijnymi - żeby wypowiadać się na takie tematy. To dość podstawowe pytanie, zważywszy na - przedstawione m.in. w tym serwisie - wyniki badań dorobku naukowego amerykańskich kreacjonistów.
Marcin Klapczynski
>To u Pana, czy u jakiegoś innego tytana kreacjonizmu węgiel 'przyłączał' pięć atomów wodoru?

To Zabiełło pisał takie bzury. U Pana Ziemniaka nie jest lepiej - u niego ludzie pochodzą od delfinów.

>Gmach wiedzy ludzkiej jest obecnie tak potężny, że nikt (choćby był miary Leonarda da Vinci czy nawet Mariana Ziemniaka) nie może znać się na wszystkim. Przeto zmuszeni jesteśmy brać za 'dobrą monetę' twierdzenia podzielane przez większość naukowców - zwłaszcza w naukach ścisłych.

Własnie. Pan Ziemniak nie może tego zrozumieć. Nauka wyspecjalizowała się tak bardzo, że nawet okreslenie biolog molekularny jest już zbyt rozmyte. Można być już jedynie specjalistą od genomiki ale już nie jednoczesnie od białek. Ba, istnieją specjalisci od białek błonowych, którzy potrzebują pomocy od biologów zajmującyhc się białkami cytoplazmatycznymi. Zasób wiedzy biologicznej podwaja się w ciągu pięciu lat!

Panu Ziemniakowi polecamy nasz serwis nowinek naukowych
Mada
Chciałam tylko zauważyć iż większość naukowców podnosi wielki krzyk o niedobór informacji na temat ewolucji człowieka na lekcjach biologi w szkołach. Jako osoba dość młoda mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że takiego problemu NIE ma! Nikt, nigdy nie wmawiał mi, że Adam i Ewa byli pierwszymi ludzmi a teoria ewolucji sprzeciwia się bogu. Nie, na katechezie zawsze podkreślano przenośny sens ks. Rodzaju natomiast teoria ewolucji była dla mnie od zawsze czymś oczywistym.
Nie piszę tego, że broinić naszej oświaty czy kościoła(jestem ateistką), ale nie ma sensu stważać problemów tam gdzie ich nie ma.
Marcin Klapczyński
>Chciałam tylko zauważyć iż większość naukowców podnosi wielki krzyk o niedobór informacji na temat ewolucji człowieka na lekcjach biologi w szkołach. Jako osoba dość młoda mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że takiego problemu NIE ma!

A oprócz czystego sumienia? Szkoła uczy dość mętnie o ewolucji. Z lekcji biologii wynosi się fakt, że człowiek pochodzi od szympansa, który pochodzi od ptaka, który pochodzi od żaby itd. Darwin w grobie sie przewraca. Dlatego tak wielu ludzi szydzi z teorii ewolucji bo po prostu jej nie rozumie. Kiedy opowiadam ludziom o eksperymencie Millera-Ureya, wiekszosc robi duże oczy - najwyraźniej uczy się tylko o tym na studiach przyrodniczych, na które niezbyt wielu się wybiera.

>Nikt, nigdy nie wmawiał mi, że Adam i Ewa byli pierwszymi ludzmi a teoria ewolucji sprzeciwia się bogu. Nie, na katechezie zawsze podkreślano przenośny sens ks. Rodzaju natomiast teoria ewolucji była dla mnie od zawsze czymś oczywistym.

Widzisz dla wielu ludzi to nie jest tak oczywiste - zajrzyj na stronę Polskiego Towarzystwa Kreacjonistycznego. Zdziwisz się. NIektórzy twierdzą nawet, że wszechświat ma 6000 lat bo tyle wychodzi jak się zsumuje wiek bohaterów biblii.

>Nie piszę tego, że broinić naszej oświaty czy kościoła(jestem ateistką), ale nie ma sensu stważać problemów tam gdzie ich nie ma.

Na razie. Mam nadzieje że masz racje.
Mada

>A oprócz czystego sumienia? Szkoła uczy dość mętnie o ewolucji. Z lekcji biologii wynosi się fakt, że człowiek pochodzi od szympansa, który pochodzi od ptaka, który pochodzi od żaby itd. Darwin w grobie sie przewraca. Dlatego tak wielu ludzi szydzi z teorii ewolucji bo po prostu jej nie rozumie. Kiedy opowiadam ludziom o eksperymencie Millera-Ureya, wiekszosc robi duże oczy - najwyraźniej uczy się tylko o tym na studiach przyrodniczych, na które niezbyt wielu się wybiera.

Muszę przyznać, że gdyby nie własna dociekliwość nie wiedziałabym ani o eksperymencie Millera-Ureya ani o większości zagadnień poruszanych na tej stronie, ba! Nawet nie wiedziałabym kim są racjonaliści czy agnostycy. Ale wyobraź sobie lekcje w której uczestniczą jakieś dwie osoby zainteresowane danym tematem, a teszta (jakieś 30 osób) prowadzi swoje życie osobiste bynajmniej nie związane z poruszonym tematem. Wyobraż sobie ile materiału z biologii czy chemii mamy do przerobienia a jak mało czasu (1 godz. tygodniowo, przy moim profilu klasy).Nie starcza nam czasu na chodzby podstawowe poznanie czym jest DNA a przecież to nie są jedyne przedmioty, których się muszę uczyć i z powodu których muszę zarywać nocki (wyścig szczurów trwa!). Trochę wyrozumiałości proszę. Pomijając powyższe argumenty zgadzam się z tobą, chciałabym aby nie tylko osoby naprawdę zainteresowane biologią wiedziały w jaki sposób powstało życie na Ziemi
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Nie ma czasu na przedstawianie uczniom podstawowego zakresu wiedzy naukowej, za to jest czas na lekcje religii. Dla mnie wymowa tego faktu jest jednoznaczna i stanowi jeden z argumentów przemawiających za tym, że Polska jest krajem wyznaniowym.
Daniel Delimata
Odniosę się do wypowiedzi pana redaktora Klapczyńskiego z innego wątku

>>Sonda była źle skonstruowana ponieważ odpowiedzi wzajemnie się nie wykluczały. "Inteligentny projekt" nie wyklucza teorii ewolucji.
>>Ewolucja może być narzędziem inteligentnego projektu. Nie wyklucza. Dyskutować też o tym nie zamierzam.
>To najwidoczniej twoja teoria inteligentego projektu.

Nie tylko moja. Przypuszczam, że zwolenników takiej koncepcji wśród ludzi wierzących byłoby całkiem sporo.

>Kreacjonistyczny intelligent design uwaza ze wszystkie gatunki zostaly stworzone w postaci jakiej sa teraz - czyli wedlug kreacjonistow - doskonalej. Za cholere z ewolucja sie tego nie da skombinowac. Chodzi o to ze kreacjonisci za zadne skarby nie pojda na ten kompromis - ze Inteligenty Kreator ustanowil prawa rzadzace swiatem, w tym prawo doboru naturalnego, będącego podstawą ewolucji.

No właśnie "kreacjonistyczny". Człowiek wierzący kreacjonistą być nie musi. Gdyby ankieta była skonstruowana na zasadzie "Czy jesteś zwolenikiem: a) kreacjonizmu b) teori ewolucji i doboru naturalnego c)...." to wyniki mogłyby być inne. Nie jedyny to przypadek gdzie konstrukcja pytania może diametralnie wpływać na odpowiedzi.

>Powinienem dzis lub jutro zamknac ankiete i zalozyc topic komentujacy wyniki, wiec moze dyskuje przeniesiemy tam.
>Pozdrawiam

Pozdrawiam

Daniel
Marcin Klapczyński
>>>Ewolucja może być narzędziem inteligentnego projektu. Nie wyklucza. Dyskutować też o tym nie zamierzam.
>>To najwidoczniej twoja teoria inteligentego projektu.
>Nie tylko moja. Przypuszczam, że zwolenników takiej koncepcji wśród ludzi wierzących byłoby całkiem sporo.

Oby takich zwolenników intelligent design w było jak najwięcej!

>>Kreacjonistyczny intelligent design uwaza ze wszystkie gatunki zostaly stworzone w postaci jakiej sa teraz - czyli wedlug kreacjonistow - doskonalej. Za cholere z ewolucja sie tego nie da skombinowac. Chodzi o to ze kreacjonisci za zadne skarby nie pojda na ten kompromis - ze Inteligenty Kreator ustanowil prawa rzadzace swiatem, w tym prawo doboru naturalnego, będącego podstawą ewolucji.

>No właśnie "kreacjonistyczny". Człowiek wierzący kreacjonistą być nie musi.

Zgadza się. Bóg dla ducha. Nauka dla rozumu. Gdzie rozum sie kończy, zaczyna sie wiara. Wszsytko w porzadku. Tylko, że niektórzy rozpaczliwie próbują Boga wcisnąć na półke z nauką. O czym to świadczy - nie potrafią prawdziwie wierzyć, czy nie potrafią myśleć?

>>Gdyby ankieta była skonstruowana na zasadzie "Czy jesteś zwolenikiem: a) kreacjonizmu b) teori ewolucji i doboru naturalnego c)...." to wyniki mogłyby być inne. Nie jedyny to przypadek gdzie konstrukcja pytania może diametralnie wpływać na odpowiedzi.

Hmm, tutaj akurat chodziło o powstanie życia, a kontekst był nieunikniony.
inhet
Nie jestem pewien, ale zdaje się, że nie poruszono tu jednej możliwej przyczyny takiego , a nie innego wyniku ankiety: procent krecjonistów odwiedzających ten serwis jest nieprzeciętnie wysoki.
Tanaw (6 punktów)
Wydaje mi siee , ze pytania postawione w ankiecie sa niezbyt dokladnie zdefiniowane. Ze istnieje i istniala ewolucja na Ziemi, to jestem pewien na 100 %. jest dla mnie natomiast wielka zagadka ,jak powstala tak misternie skonstruowana budowa poszczegolnych gatunkow roslin i zwierzat.
Uwazam, ze ewolucja na Ziemi - chociaz jest niezaprzeczalnym faktem - posilkuje sie czyms jeszcze , czego ja w tej chwili naprawde nie jestem w stanie okreslic.

Jest to dla mnie dalej wielka i jeszcze nierozwiazana zagadka, jak w sposob naturalny mogly powstac tak wyrafinnowane techniczno-biologiczne osobniki swiata roslin i zwierzat.

W ewolucji widac misternie realizowany plan z probami i bledami jak gdyby podszyty jakims wielkim projektem ,ktorego uwienczeniem jest wspolczesny czlowiek .

Wydaje mi siee , ze ten projekt ma nastepne etapy, o ktorych na razie nic nam nie wiadomo.

Naprawde mialbym olbrzymie klopoty, aby odpowiedziec twierdzaco na jakiekolwiek pytanie z e wspomnianego testu.
Marcin Klapczyński
> jest dla mnie natomiast wielka zagadka ,jak powstala tak misternie skonstruowana budowa poszczegolnych gatunkow roslin i zwierzat.

Niech Pan rzuci okiem na te artykuły:
www.racjonalista.pl/kk.php/d,192
Może chociaż troche pomogą w przynajmniej częściowym zrozumieniu tej zagadki. Tak naprawdę to chyba jej nikt nigdy nie rozwiąże do końca.

>Uwazam, ze ewolucja na Ziemi - chociaz jest niezaprzeczalnym faktem - posilkuje sie czyms jeszcze , czego ja w tej chwili naprawde nie jestem w stanie okreslic.

To raczej podświadome odczucie. Ewolucja bazuje na doborze naturalnym, ten zaś żadnymi tajemniczymi siłami się nie posiłkuje. Źle przystosowani giną, dobrze przystosowani - nie.

>W ewolucji widac misternie realizowany plan z probami i bledami jak gdyby podszyty jakims wielkim projektem ,ktorego uwienczeniem jest wspolczesny czlowiek .

Ewolucja nie ma projektu/celu/planu/zamysłów. Ewolucja działa po omacku. Dlatego znajdujemy zfosylizowane szczątki zwierząt z dwoma centralnymi układami nerwowymi - dobór naturalny eliminuje takie ewolucyjne ślepe uliczki.

To nasz wrodzony antropocentryzm podpowiada nam, że jesteśmy zwieńczeniem ewolucji. Dobór naturalny wykształcił u nas bardzo proste postrzeganie czasu - bardzo trudno nam sobie wyobrazić okresy liczące miliardy lat. Ewolucja będzie zachodziła zawsze, również w przypadku naszego gatunku, jak i również bez niego.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365