 |
CBA - czyli co się naprawdę opłaca... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-10-2007 16:24 | JATO (2644 punktów) | CBA - czyli co się naprawdę opłaca...
1 na 1 | Onegdaj w (bodajże)w firmie ojczulka Forda zarząd nie mógł spać z powodu ustawicznych kradzieży popełnianych przez pracowników. Postanowiono przeciwdziałać. Zbadano zagadnienie, możliwości przeciwdziałania i opracowano projekt systemu zaradczego. Elementem projektu był również kosztorys realizacji tegoż. Po zapoznaniu się z wysokością rocznych strat wynikających z kradzieży oraz kosztami rocznego im zapobiegania stwietrdzono. "Niech kradną dalej. Taniej wyjdzie."  ---------------------------------------------- Jakieś dwa lata temu pewna opcja polityczna wygrawszy (niestety) wybory powołała do życia taki twór urzędowy zwany CBA (Centralne Biuro Antykorupcyjne). Wspomniana opcja nadała pracownikom CBA uprawnienia policyjne i kazała ścigać najgorszy przejaw społecznej degrengolady czyli wszelkich biorców oraz dawców łapówek. Rzeczone CBA prze dwa lata istnienia wykrył afer będzie z pięć, w których w grę wchodziło około powiedzmy 2 milionów złotych wziątków (szacowane na wyrost). Trudno powiedzieć ile aferki przyniosłyby strat Skarbowi Państwa, ponieważ nikt tego nie oszacował (aferki były dosyć grubymi nićmi szyte i do końca niepewne jako aferki).  ---------------------------------------------- To teraz policzmy (jeżeli ktoś może niech zrobi to dokładnie): 1. Remont budynku i przystosowanie go do potrzeb ABW (razem z całą infrastrukturą) - jakie skromne 10 000 000; 2. Dwuletnie pobory załogi (jako 100 chłopa i niewiast po min. 2000,- miesięcznie) - jakie skromne 5 000 000; 3. Pozostałe koszty operacyjne prze z dwa lata - uprośćmy do 5 000 000 (same samochody z ubezpieczeniem, paliwo etc...). Razem jakie 20 000 000 PLN . Podejrzewam, że mocno niedoszacowałem.  --------------------------------------------- Mówiąc krótko. Jedna złotówka z łapówki została ujawniona za dziesięć państwowych złotych. Odnośnie potencjalnych strat Skarbu Państwa z tytułu łapownictwa tak m/w 1:1. --------------------------------------------- Biorąc przytem pod uwagę wątpliwy moralnie charakter działania rzeczonej instytucji jak i wątpliwe jednak sukcesy wniosek nasuwa sie prosty: "Niech się korumpują dalej. Taniej wyjdzie i z mniejszą szkodą dla Narodu."  --------------------------------------------- Zamiast takiej instytucji lepiej chyba zmienić prawo na takie, które "likwiduje pożar w zarodku". W końcu w parlamencie mamy całe stada prawników fachowców (z liderem aktualnej opozycji na czele). Załączam serdeczności wszystkim wielbicielom IV RP a tym innym dziękuję za mobilizację. Cytat:"Razem nakładliśmy im w dupę !!!"  Pozdrawiam. JATO | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | kimak (2276 punktów) | Odp: CBA - czyli co się na prawdę opłaca... | Posługujesz sie przy swojej "kalkulacji" danymi wziętymi z "czapki". Rozumiem, że nie masz bladego pojęcia ani o kosztach działalnosci CBA, ani o ilości i wartości wykrytych przez nich spraw. Nie podałes żadnych wiarygodnych danych prócz tego, co obiło Ci sie o uszy z telewizji i radia.
Prócz tego, pominąłeś milczeniem czynnik odstraszający, czyli nie wziąłes pod uwagę, ilu ludzi byc może wstrzymało sie od łapownictwa biorąc pod uwagę, że mogą byc przez CBA "namierzeni". To są korzyści nadzwyczaj niewymierne, ale nie zasługujące na przemilczenie.
Reasumując: nie rozumiem, po co powstaja takie wypowiedzi jak Twoja, skoro nie zawierają żadnych, nawet podstawowych wiarygodnych liczb i danych , a zawierają osąd negatywny danego przedsięwzięcia. Posługując sie taka "techniką" argumentacji mogę albo każde działania "osmieszyc" albo wykazac ich " sensownośc" - w zaleznosci od mojego widzimisię albo zamówienia politycznego.
Byc może CBA jest rzeczywiście całkowicie niepotrzebną, a wręcz szkodliwą instytucją, tego nie wiem, ale wiem, że Twoja argumentacja nie przyblizyła mnie ani o milimetr do poznania prawdy w tym temacie, a utwierdziła jedynie w przekonaniu, że bycie przeciwnikiem CBA nie daje monopolu na prawdę.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
 | | APawłowski (1150 punktów) | >Prócz tego, pominąłeś milczeniem czynnik odstraszający, czyli nie wziąłes pod uwagę, ilu ludzi byc może wstrzymało sie od łapownictwa biorąc pod uwagę, że mogą byc przez CBA "namierzeni". To są korzyści nadzwyczaj niewymierne, ale nie zasługujące na przemilczenie. Wierzysz w to co piszesz? Ja bardzo oględnie. Z taką skutecznością CBA, to można spać spokojnie i wydawać pozyskane walory bez obaw, że coś się kiedyś wykryją.
>Reasumując: nie rozumiem, po co powstaja takie wypowiedzi jak Twoja, skoro nie zawierają żadnych, nawet podstawowych wiarygodnych liczb i danych , a zawierają osąd negatywny danego przedsięwzięcia. Posługując sie taka "techniką" argumentacji mogę albo każde działania "osmieszyc" albo wykazac ich " sensownośc" - w zaleznosci od mojego widzimisię albo zamówienia politycznego. Znając realia poziomów kosztów w naszym kraju z własnego doświadczenia, uważam że wartość kosztów jest oszacowana na przyzwoitym poziomie. Nie odbieram ich jako niemożliwe. Może koszty pracy są zaniżone.
Istotniejsza jest obietnica wyborcza "Tanie państwo"
|
|
|  | | kimak (2276 punktów) | >Wierzysz w to co piszesz? Ja bardzo oględnie. Z taką skutecznością CBA, to można spać spokojnie i wydawać pozyskane walory bez obaw, że coś się kiedyś wykryją.
>Znając realia poziomów kosztów w naszym kraju z własnego doświadczenia, uważam że wartość kosztów jest oszacowana na przyzwoitym poziomie. Nie odbieram ich jako niemożliwe. Może koszty pracy są zaniżone.
Widzę, że traktujesz temat jako kwestię wiary lub niewiary. Tobie nie są potrzebne dane, bo a priori uznajesz coś za możliwe. Ja również dopuszczam, że JATO ma rację, ale nie wystarczą mi wyssane z palca liczby i stek niczym niepopartych wymysłów na temat skuteczności działań CBA.
Ja staram się myśleć racjonalnie i uwzględniać wszystkie "za" i "przeciw". Pytam o liczby i podaję argumenty i nie wygłaszam sentencji typu: "uważam że wartość kosztów jest oszacowana na przyzwoitym poziomie". Te wyliczenia są po prostu śmieszne. Jako prowadzący działalność gospodarczą nie zetknąłem się nigdy tak prostackimi wyliczeniami kosztów i zysków. Lepsze zestawienia sporządzają uczniowie w technikum rolniczym o niskim poziomie edukacji. Po prostu żenujące jest wygłaszanie poglądów na tak poważny temat w tak dyletancki sposób. I tylko tyle chciałem powiedzieć.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| |  | | APawłowski (1150 punktów) | Ależ całkowicie się zgadzam, że konkretne liczby z ksiąg rachunkowych CBA byłyby wystarczającym dowodem, jednak sądzę że dostęp do nich jest dość utrudniony o ile niemożliwy. W tym wątku możemy przypuszczać. Przyznać muszę jednak, że są to całkiem realne przypuszczenia, iż właśnie taki jest bilans. Rzeczywistą ocenę sprawności CBA można jednak z dość dużym prawdopodobieństwem ocenić bardzo nisko i traktować całą tą instytucję jako puszczanie pary w gwizdek. Nie staram się być komisją rewidentów CBA przecież. To jedynie luźne dywagacje.
|
|
| | |  | | kimak (2276 punktów) | >Rzeczywistą ocenę sprawności CBA można jednak z dość dużym prawdopodobieństwem ocenić bardzo nisko i traktować całą tą instytucję jako puszczanie pary w gwizdek. Nie staram się być komisją rewidentów CBA przecież. To jedynie luźne dywagacje.
No to luźno dywagujmy. Ja naprawdę nie darzę miłością CBA i sam mam wątpliwości co do ich efektywności i, co być może nawet ważniejsze, metod ich działania. Niech jednak ten, kto tak szumnie nazywa wątek "...czyli co naprawdę się opłaca", rzetelnie go potem poprowadzi, a nie podpiera się tak nędznymi obliczeniami, bo to nie jest poważne potraktowanie tematu i, co gorsze, czytelnika, który zaciekawiony czyta tę amatorszczyznę. Ja się po prostu rozczarowałem poziomem "analizy" zaserwowanej przez JATO.
A CBA, do czego posłużyło - każdy widzi, ale o tym chyba nie w wątku pod takim tytułem... Pozdrawiam serdecznie
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| |  | | APawłowski (1150 punktów) | |
|
 | | JATO (2644 punktów) | > Posługujesz sie przy swojej "kalkulacji" danymi wziętymi z "czapki".Rozumiem, że znasz pełne i wiarygodne dane na temat kosztów istnienia CBA. Tym samym proszę o zweryfikowanie mojej jedynie hipotezy na ten temat. Moim zamiarem było postawienie pytania a nie orzeczenie jedynej prawdy. Pozdrawiam. JATO Ps. Z zasady unikam stwierdzeń postaci: Cytat:stek niczym niepopartych wymysłów na temat skuteczności działań CBA. Tobie doradzam również kierowanie się ta zasadą. Poprawia jakość dyskusji. J.T.
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
|  | | kimak (2276 punktów) | > >Posługujesz sie przy swojej "kalkulacji" danymi wziętymi z "czapki".> Rozumiem, że znasz pełne i wiarygodne dane na temat kosztów istnienia CBA. Tym samym proszę o zweryfikowanie mojej jedynie hipotezy na ten temat.Ja nie znam i dlatego nie zakładam wątków, w których popisuję się niewiedzą. Z tego samego powodu nie koryguję Twoich "obliczeń". Wyraziłem jedynie dezaprobatę dla uprawiania tego typu demagogii. > Z zasady unikam stwierdzeń postaci:> Cytat:stek niczym niepopartych wymysłów na temat skuteczności działań CBA. > Tobie doradzam również kierowanie się ta zasadą. Poprawia jakość dyskusji.Ależ oczywiście, mogłem wyrazic sie bardziej dwornie, np.: "Sądzę, iż Twoje wyliczenia nie opierają się na realnych danych, a przeświadczenie o skuteczności działań CBA jest skażone niechęcią do tej instytucji, wypływającą z uprzedzeń politycznych do koalicjii partii tworzących większośc parlamentarną w czasie uchwalania stosownej ustawy.". Poprawiła nam się forma dyskusji, ale nie jestem pewien, czy nie zagubił się sens dotyczący jakości Twojej argumentacji poddającej w watpliwośc celowośc istnienia CBA. Pozdrawiam
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| |  | | JATO (2644 punktów) | > Ależ oczywiście, mogłem wyrazić sie bardziej dwornie, np.:I właśnie o to chodzi. Elegancja wypowiedzi nie powoduje "zamazania" jej sensu. W rzeczy samej bawmy się ładnie ( w przeciwieństwie do pań i panów z partii PiS. Nie przeczę, że szacowanie "spod dużego palca" może trącić demagogią. Aliści warto temat zbadać. Moje szacowanie oparte jest na znajomości realiów urzędowych. Sam onegdaj byłem jakimś tam szefem z jakimś tam budżetem. Pracowałem w instytucji daleko większej niż analizowana. Pozdrawiam serdecznie  JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| |  | | JATO (2644 punktów) | > >>Posługujesz sie przy swojej "kalkulacji" danymi wziętymi z "czapki".Jak się okazało w rzeczy samej. Mocno niedoszacowałem. No i co teraz Panie KIMAK?  Pozdrawiam. JATO.
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| | |  | | kimak (2276 punktów) | > >>>Posługujesz sie przy swojej "kalkulacji" danymi wziętymi z "czapki".> Jak się okazało w rzeczy samej. Mocno niedoszacowałem. No i co teraz Panie KIMAK?  Nie wiem, skąd ten tryumfalizm. Nie wypowiadałem sie przecież w żaden sposób, czy koszta są niedoszacowane, czy przeszacowane. Kontestowałem tylko sam sposób ich szacowania. Poza tym, wciąż nie wiem jakie są te faktyczne koszta CBA. Osobiście, podejrzewałem, że koszta są mocno niedoszacowane. Wystarczy mi, że wiem, że zwykły powiatowy inspektorat budowlany z 4,5 etatami ma budżet 300 tys złotych. Co dopiero instytucja centralna z licznymi delegaturami i pensjami szeregowych funkcjonariuszy po 5000- 6000 złotych "na ręke". Pomimo to, nie podejmowałem się przeprowadzania żadnych wyliczeń i tylko tego mój post dotyczył. Nie twierdzę, że podjęcie tego tematu (opłacalności funkcjonowania CBA) jest bezsensowne. Nie podciągajmy jednak treści wywodów pod z góry założoną tezę, a tak to niestety wyglądało. Zwłaszcza, że to dopiero drugi rok działalności CBA. Nawet czysto komercyjne przedsięwzięcia, zaczynają w obecnych czasach zwracać się po 3-7 latach, w zalezności od profilu działalności. Dajmy im czas i patrzmy na ręce.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| | | |  | | JATO (2644 punktów) | OK! Poczekajmy.  JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >po co powstaja takie wypowiedzi Mają wartość hipotez.
|
|
| Balkowski (5685 punktów) | > Jakieś dwa lata temu pewna opcja polityczna wygrawszy> (niestety) wybory powołała do życia taki twór urzędowy> zwany CBA (Centralne Biuro Antykorupcyjne). A co gorsza po dwóch latach inna opcja która przed wyborami obiecywała rozwiązanie tego tworu, po wyborach doszła pewnie do wniosku że szkoda tylu etatów - lepiej jest CBA poszerzyć, zmienić szefostwo i przekształcić w coś w rodzaju finansowej superpolicji (tak przynajmniej gadali przedwczoraj). Oczywiście w ramach walki z korupcją, co dziwniejsze powołując się przy tym na przykład Włoch  które chyba na tym polu nie mają szczególnych osiągnięć...
|
|
 | 1 na 1 | JATO (2644 punktów) | > A co gorsza po dwóch latach inna opcja która przed wyborami obiecywała rozwiązanie tego tworu, po wyborach doszła pewnie do wniosku że szkoda tylu etatówNiestety. Nowa opcja boi się, że popełni coś czego nie wypada zrobić. CBA kwalifikuje się do natychmiastowej likwidacji. Te same funkcje co CBA tylko rozsądnie umocowane prawnie, pełnią istniejące od lat komórki umieszczone na poziomie Wojewódzkich Komend Policji oraz Komendy Stołecznej - o czym mało kto wie lub pamięta. Mam cichą nadzieję, że w końcu któraś z ekip będzie potrafiła przeciwstawić się: 1. Aparatczykom z KRK ze szczególnym uwzględnieniem "aparatczyka" z Torunia; 2. Populistycznym wrzaskom chorej z nienawiści opozycji; etc... Nie akceptuję tchórzostwa ale nie było i jak na razie nie ma wyboru. PO to jedyne na co nas było stać... Tuszę, że nabiorą odwagi. A dla wszystkich zwolenników CBA poddaję materiał do przemyślenia: Korupcja jest wszędzie tam, gdzie prawo dopuszcza swobodę decyzji urzędniczych. Może zatem lepiej zapobiegać niż leczyć!!! Proponuję (ponowienie) zacząć od Ustawy o zamówieniach publicznych.Pozdrawiam serdecznie.  JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| JATO (2644 punktów) | Odp: CBA - czyli co się naprawdę opłaca... | "Szukajcie z znajdziecie" - rzecze Pismo. Ustawa budżetowa na 2007 rok www.mf.gov(*).php?const=5&dzial=32&id=55955Strona Ministerstwa Finansów. Załącznik nr2. Jeżeli dobrze rozumiem (podkreślam, że mogę sie mylić!!! źle coś zrozumiałem "alboco") Plik ma nazwę zal2res.pdf. Strona 26. Budżet CBA na rok 2007 (kolumna "Plan na 2007 r.") 120 000 tys. PLN. (czyli 120 000 000 PLN). Oczy przecieram i zachodzę w głowę jak mogłem być taki naiwny, że szacowałem tylko 20 000 000. Kochani. BŁAGAM!!! Zweryfikujcie moją hipotezę.  Pozdrawiam. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|