Racjonalista - Strona głównaDo treści
CELOWA obraza uczuć religijnych :)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
11-11-2009 11:08wyjebistos (20 punktów)CELOWA obraza uczuć religijnych :)
Ocena 1 na 3
Witam drogich forumowiczów.
Mam pytanie do kogoś kompetentnego w kwestiach prawnych - powiedzmy że mam antyreligijnego bloga. Ale nie takiego normalnego , tylko kompletny hardcore Wypisuję na nim że religia to samo zło, kapłąni to złodzieje, zamieszczam ostre komentarze do afer kościelnych, wyśmiewam papieży i nie przebieram w epitetach pisząc o świętych, bogach i krasnalach...
Żeby Kowalski mógł zobaczyć jego treść musi klikąć "akceptuję warunki", w których to napisane jest że "poprzez akceptację warunków potwierdza, że nie posiada uczuć religijnych i wchodzi na bloga na własną odpowiedzialność bla bla bla ".
I pytanie - czy jeśli Kowalski przeczyta później że mam bardzo głęboko gdzieś jego religię, stawiam ją na równi z innymi sektami i wycieram sobie tyłek jego sakramentami (w przenośni ) to czy może mnie pozwać do sądu? Jeśli tak to gdzie jest granica (czego nei wolno napisać/zrobić) i/lub co musi być zawarte w "regulaminie" aby się przestrzec przed ewentualnymi pozwami ?
Wiem, że temat obrazu uczuć religijnych nie jest nowy chodzi mi jednak o sytuację, w której _celem_ bloga jest wyśmiewanie religii, a nei coś zostaje wyśmiane przy okazji. Z góry dzięki!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

(Alicja)Duda (25557 punktów)
Art.196 kk był pomyślany jako ochrona miejsc i przedmiotów kultu danej religii. Czyli kościoły, synagogi,ołtarze itd.
Oszołomy katolickie zrobiły z tego artykuł pozwalający na cenzurę i zaskarżali wszystko co im się brzydko kojarzyło a myśli mają plugawe.
Wydaje mi się , że prowadząc bloga możesz być spokojny choć z pojedynczymi sędziami możesz mieć kłopoty. W najgorszym razie masz pewną wygraną w Strasburgu.
11-11-2009 14:41 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
>Art.196 kk był pomyślany jako ochrona miejsc i przedmiotów kultu danej religii. Czyli kościoły, synagogi,ołtarze itd.
>Oszołomy katolickie zrobiły z tego artykuł pozwalający na cenzurę i zaskarżali wszystko co im się brzydko kojarzyło a myśli mają plugawe.
Właśnie. Jak myślicie - czy taka interpretacja przez katolików artykułu 196. świadczy o ich fetyszyzmie i idolatrii? Co jest przedmiotem kultu katolików - ukrzyżowany Jezus czy drewniany krucyfiks? Modlą się do obrazu, czy przed obrazem? Czy można tego argumentu użyć w przypadku bycia oskarżonym z tego artykułu?
11-11-2009 15:17 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Właśnie. Jak myślicie - czy taka interpretacja przez katolików artykułu 196. świadczy o ich fetyszyzmie i idolatrii?
Masz rację, właśnie o tym świadczy. Wystarczy sobie przypomnieć jak to Matka Boska Fatimska odwiedziła Matkę Boską Częstochowską lub ołtarzyki z JPII. Katolicy mają nieprawdopodobną potrzebę tworzenia bóstw pośrednich wbrew któremuś tam przykazaniu.

>Co jest przedmiotem kultu katolików - ukrzyżowany Jezus czy drewniany krucyfiks? Modlą się do obrazu, czy przed obrazem? Czy można tego argumentu użyć w przypadku bycia oskarżonym z tego artykułu?
Przedmiotem kultu dla katolika może być zarówno plama na szybie dziura w drzewie czy kolonia bakterii.
Wydaje mi się, że coś z tą wiarą jest nie tak. Tak jakby nie wierząc w jednego naczelnego boga szukali skuteczniejszych pomniejszych.
11-11-2009 15:37 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
>Przedmiotem kultu dla katolika może być zarówno plama na szybie dziura w drzewie czy kolonia bakterii.
Ale z drugiej strony katolicy utrzymują, że:
Cytat:
Jeżeli ktoś modli się do obrazu, to nie jest katolikiem. Katolicy natomiast modlą się przed obrazem, a to znaczna różnica. Nikt nie traktuje tego obrazu jako fetyszu.
Ja wiem, że w praktyce ten rozdział to fikcja, ale niech im będzie. Zatem:
Czy artykuł 196. wzorem art. 195. § 1. odnosi się tylko do uczuć religijnych kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, czy pseudokatoliccy fetyszyści też są chronieni tym feralnym artykułem?
11-11-2009 15:58 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Czy artykuł 196. wzorem art. 195. § 1. odnosi się tylko do uczuć religijnych kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, czy pseudokatoliccy fetyszyści też są chronieni tym feralnym artykułem?

Pomału, zaczyna do sądów i prokuratury przebijać to rozróżnienie. Prawdopodobnie dlatego , że głupota oszołomów przekroczyła wszelkie granice.
Ale nigdy nie wiadomo na kogo się trafi. Jak ktoś będzie miał zdrowie, zacięcie i nie da się zastraszyć to w końcu wygra.
Uczucia religijne były urażone gdy Urban napisał , że JPII ma parkinsona.
Teraz chyba już by to nie przeszło.
12-11-2009 10:54 
 Ocena 1 na 1
maciek (1053 punktów)
>Uczucia religijne były urażone gdy Urban napisał , że JPII ma parkinsona.
Ale nie został za to skazany o ile pamiętam. Zauważ, że większość spraw o "obrazę uczuć religijnych" jest umarzana już na wstępnym etapie, np. "Kod da Vinci". Moim zdaniem art.196 odnosi się do przypadków czynnego znieważenia symboli religijnych, jak połamanie krzyża itp.
12-11-2009 12:23 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>>Uczucia religijne były urażone gdy Urban napisał , że JPII ma parkinsona.
>Ale nie został za to skazany o ile pamiętam. Zauważ, że większość spraw o "obrazę uczuć religijnych" jest umarzana już na wstępnym etapie, np. "Kod da Vinci". Moim zdaniem art.196 odnosi się do przypadków czynnego znieważenia symboli religijnych, jak połamanie krzyża itp.
>
Bo też jeszcze nie słyszałam by ktoś celowo "urażał uczucia" . Urażone uczucia są w głowach niektórych katolików a to tylko dlatego, że mają sami plugawe myśli i przypisują je innym.
Ostatnie orzeczenia sądów idą w takim kierunku, że badają czy "urażanie" zrobione zostało celowo. I tak Doda wytrąciła im argument gdy od razu stwierdziła , że nikogo nie chciała urazić ale sama doszła do takich wniosków i powiedziała co myśli.
Zgodnie z konstytucją każdy ma prawo myśleć i mówić co myśli.
Jak nie było celowe to jest ok.
12-11-2009 12:46 
 Ocena 2 na 2
maciek (1053 punktów)
>Ostatnie orzeczenia sądów idą w takim kierunku, że badają czy "urażanie" zrobione zostało celowo. I tak Doda wytrąciła im argument gdy od razu stwierdziła , że nikogo nie chciała urazić ale sama doszła do takich wniosków i powiedziała co myśli.
>Zgodnie z konstytucją każdy ma prawo myśleć i mówić co myśli.
>Jak nie było celowe to jest ok.
Miałem raczej na myśli to, że nie można "obrazić uczuć religijnych" wypowiedzią, lecz czynnym znieważeniem przedmiotu kultu lub miejsca odbywania praktyk religijnych. Chociaż w sprawie Dody o ile mi wiadomo po odwołaniu Nowaka prokuratura ma się jednak zająć sprawą. Chociaż to jeszcze o niczym nie świadczy, gdyż prokuratura może umorzyć postępowanie. A jeżeli nawet sprawa trafi do sądu, szanse na wyrok skazujący są minimalne.

Swoją drogą ewentualny proces Dody może być ciekawy. Trzeba będzie wezwać na świadka autora Biblii, czyli Ducha Świętego, który zezna pod przysięgą czy był naćpany, czy też nie.
12-11-2009 13:01 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Miałem raczej na myśli to, że nie można "obrazić uczuć religijnych" wypowiedzią, lecz czynnym znieważeniem przedmiotu kultu lub miejsca odbywania praktyk religijnych.
I tak art.196 był pomyślany. Chodziło o to by nikt bezcześcił ołtarzy, kościołów itd. To katolicy wykorzystali go niezgodnie z przeznaczeniem usiłując zamknąć usta wszelkiej krytyce i to zarówno kościoła ( instytucji) jak i religii.

Chociaż w sprawie Dody o ile mi wiadomo po odwołaniu Nowaka prokuratura ma się jednak zająć sprawą. Chociaż to jeszcze o niczym nie świadczy, gdyż prokuratura może umorzyć postępowanie. A jeżeli nawet sprawa trafi do sądu, szanse na wyrok skazujący są minimalne.
W Strasburgu wygra na pewno.
Bardzo mi się podoba to, że od bzdurnych orzeczeń zawisłych od kleru i polityki sędziów można się odwołać do niezawisłych sędziów. Jest to dobry straszak.
maciek (1053 punktów)
>W Strasburgu wygra na pewno.
Do Strasburga, o ile mi wiadomo można się odwoływać w kwestiach proceduralnych, nie merytorycznych.
12-11-2009 15:48 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>>W Strasburgu wygra na pewno.
>Do Strasburga, o ile mi wiadomo można się odwoływać w kwestiach proceduralnych, nie merytorycznych.
Bo też skarga nie może być na art.196 ale na wbrew obowiązującej konstytucji nierówne prawa i nierówne traktowanie.
11-11-2009 16:42 
 Ocena 7 na 7
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>[...] czy pseudokatoliccy fetyszyści też są chronieni tym feralnym artykułem?

   Niestety są. Wszelkie przedmioty związane z kultem nie są wprawdzie tego kultu podmiotem, ale są narzędziami służącymi do jego uprawiania. Dlatego też zniszczenie, znieważenie czy inny akt wymierzony przeciw tym narzędziom jest (w świetle tego artykułu) przestępstwem.
   Absurdalność tego faktu jest widoczna gołym okiem. Bo, o ile mogę sobie pozwolić na najbardziej nawet agresywną krytykę np. "Myśliciela" Rodeina, to już muszę się poważnie zastanowić nad podobną oceną np. "Piety" Michała Anioła. O ile mogę swobodnie "psy wieszać" na "Jeleniu na rykowisku" i jeszcze mnie za to pochwalą, to już krytyka dowolnego bohomazu przedstawiającego jakąkolwiek "świętość" jest mocno ryzykowna.
   Tymczasem kult przeplata się zarówno ze Sztuką jak i z kiczem.
   Aspekt estetyczny jest tylko jedną z wielu płaszczyzn, na których ową absurdalność widać jak na dłoni. Kluczową zaś sprawą jest kwestia cenzury prewencyjnej, która jest zabroniona art. 54. Konstytucji RP. A taką właśnie rolę pełni art. 196 kk, gdyż taką miał pełnić w zamierzeniu Kościoła katolickiego.

fides ex necessitate esse non debet
11-11-2009 21:35 
 Ocena 1 na 1
metsys (1088 punktów)
>> Wszelkie przedmioty związane z kultem nie są wprawdzie tego kultu podmiotem, ale są narzędziami służącymi do jego uprawiania. Dlatego też zniszczenie, znieważenie czy inny akt wymierzony przeciw tym narzędziom jest (w świetle tego artykułu) przestępstwem.

Przedmiotem związanym z kultem będzie też samochód biskupa? W takim razie muszę powiedzieć, że wszystkie najbardziej luksusowe samochody świata są najpiękniejsze i najlepsze no i święte też. Ponadto stwierdzam, że ogólnie każda marka samochodu jest najlepsza, bo zwykłe BMW służy mojemu proboszczowi, a nowym Fiatem Panda jeżdżą sobie siostrzyczki wiec biorąc pod uwagę ilość, trafi się pewnie po sztuce z wszystkiego. Generalnie słowa złego nie powiem nawet o butach księdza, gdy włazi do pokoju na brudasa po kolędzie, ale to problem żony i się nie wypowiadam nawet. Amen.

jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
11-11-2009 15:33 
 Ocena 4 na 4
wyjebistos (20 punktów)

>Właśnie. Jak myślicie - czy taka interpretacja przez katolików artykułu 196. świadczy o ich fetyszyzmie i idolatrii? Co jest przedmiotem kultu katolików - ukrzyżowany Jezus czy drewniany krucyfiks? Modlą się do obrazu, czy przed obrazem? Czy można tego argumentu użyć w przypadku bycia oskarżonym z tego artykułu?
>

Myślę że taki argument nie pomoże jeśli oskrażenie już padnie - jeśli ktoś jest na tyle głupi żeby zakładać komitet obrony przed sektami jednocześnei wiwatując największej z nich na pewno nie zauważy, że dawno już porzucił swoją wiarę i zaczął hołdowac przedmiotom i księżom.
dstr (1474 punktów)
Po pierwsze - nie przesadzaj i używaj rozsądku.

Teoretycznie:

Cytat:
Art. 194. Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Art. 195. § 1. Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto złośliwie przeszkadza pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnym.

Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

(Kodeks karny)

Praktyka w Polsce jednak bywa różna (jakiś czas temu skazano kilkoro licealistów za bodajże dopiski na ogłoszeniach parafialnych).

Nie zamieszczałbym zdjęć i filmów stanowiących dowody na działania opisane grubą czcionką (przynajmniej na terenie Polski) oraz tekstów zachęcających do bezpośredniego łamania wyżej wymienionych przepisów (przynajmniej na terenie Polski). Powstrzymałbym się również od bezpośredniego zamieszczania zagranicznych filmików z pastwieniem się nad hostią - nie każdy to zdzierży.

Masz prawo do własnej opinii. Jeżeli napiszesz, że religia to zło, mamona i krasnoludki to nikt nie powinien Cię za to molestować sądem o ile na dodatek nie podrzesz Biblii.

Jak piszesz, że kapłani to złodzieje, to pamiętaj o wyroku w sprawie Tysiąc. Powiedzenie, że aborcja to morderstwo jest OK, ale powiedzenie, że konkretna niedoszła matka jest morderczynią jest be (chyba, że masz konkretne dowody).
wyjebistos (20 punktów)
Dzięki za odpowiedzi! Nie jestem prawnikiem więc ciężko mi się rozeznać co jest dozwolone a co nie. Samo ciąganie po sądach (nawet mając pewność wygranej) też niczym przyjemnym nie jest a jak wiemy pewnie znajdzie się ktoś kto nie ma nic lepszego do roboty niż zastanawianie się czy ktoś aby nie obraża jego wyimaginowanych przyjaciół.

>Jak piszesz, że kapłani to złodzieje, to pamiętaj o wyroku w sprawie Tysiąc. Powiedzenie, że aborcja to morderstwo jest OK, ale powiedzenie, że konkretna niedoszła matka jest morderczynią jest be (chyba, że masz konkretne dowody).

Czyli grunt żeby wystrzegać się personalnych pojazdów, i nie zamieszczać dowodów na łamanie w/w artykułów - ok.

A jak się ma klauzula o nieposiadaniu uczuć religijnych (ostrzeżenie przed obejrzeniem chorych treści ), zmienia coś w świetle prawa?
11-11-2009 12:23 
 Ocena 6 na 6
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Chyba kruczek siedzi w sformułowaniu "znieważając publicznie" z art 196.
Prawdopodobnie gdyby udało się stworzyć konstrukcję, która mówiła by, że blog jest niepubliczny lub półpubliczny i dodatkowo miałby to ostrzeżenie, o którym mówisz można by się wykrecać.
Jednak w tym momencie Twój blog jest publiczny (pomimo ostrzeżenia), więc podlegałbyś odpowiedzialności karnej.

Jeśli ustawiłbyś przy wejściu do bloga pytanie blokujące (zestaw pytań) typu- czy religia jest zła i na odpowiedź negatywną blokował wejście może mogłoby to być furtką. Bronisz się wtedy, że nie każdy może zajrzeć na bloga, tylko ludzie o poobnych do Twoich przekonaniach i wejście po fałszywej odpowiedzi jest naruszeniem Twoich dóbr.

Pozdrawiam
11-11-2009 16:05 
 Ocena 3 na 3
Gosia (9452 punktów)
Czy was wszystkich porąbało?
Facet chce w niewybredny, ba! wręcz chamski sposób wyżywać się na wierzących, mieszać ich z błotem nie biorąc oczywiście żadnej odpowiedzialności za swoje słowa, a Wy go instruujecie jak ma to zrobić?!
I niby dlaczego? Bo inni są chamami i durniami? To my też mamy równać w dół?
Dajcie jeszcze jego blogowi, lub raczej bluzgowi, rekomendację Racjonalisty.pl.

Ps.podpięłam się pod wypowiedź Sceptymuchy, ale zwracam się do wszystkich.
11-11-2009 16:26 
 Ocena 1 na 1
wyjebistos (20 punktów)
>Czy was wszystkich porąbało?
>Facet chce w niewybredny, ba! wręcz chamski sposób wyżywać się na wierzących, mieszać ich z błotem nie biorąc oczywiście żadnej odpowiedzialności za swoje słowa, a Wy go instruujecie jak ma to zrobić?!
>I niby dlaczego? Bo inni są chamami i durniami? To my też mamy równać w dół?
>Dajcie jeszcze jego blogowi, lub raczej bluzgowi, rekomendację Racjonalisty.pl.
>Ps.podpięłam się pod wypowiedź Sceptymuchy, ale zwracam się do wszystkich.

Spokojnie, myślę że nikt z szczerze wierzących nie poczułby się urażony. Z racjonalizmem też wiele wspólnego hipotetyczny (!) blog by nic nie miał, nie wiem zatem skąd pomysł o rekomendacji ;P Jestem natomiast wdzięczny za kompetentne odpowiedzi na pytanie które zadałem (chyba że jesteś za ocenzurowaniem tego wątku z jakiegoś powodu żeby przypadkiem nikt pomysłu nie wcielił w życie?)

Uważam natomiast, że znalezisko pod tytułem "włókno mięśnia sercowego w kielichu z Sokółki" nadaje się do Monty Pythona, dlatego też należy mu się miejsce w którym każdy z niego szczerze może się pośmiać (z korzyścią dla własnego zdrowia i samopoczucia )
11-11-2009 16:38 
 Ocena 4 na 4
dstr (1474 punktów)
>Czy was wszystkich porąbało?
>Facet chce w niewybredny, ba! wręcz chamski sposób wyżywać się na wierzących, mieszać ich z błotem nie biorąc oczywiście żadnej odpowiedzialności za swoje słowa, a Wy go instruujecie jak ma to zrobić?!

Niech sobie pisze co tam chce. Jeżeli nie będzie przeginał, to może i jego działalność wyjdzie na dobre?

>I niby dlaczego?

Każdy ma prawo naśmiewać się z kogo chce. Niektórzy to lubią - tak już mamy. Nie wszyscy muszą być przyjemni i miłosierni.

Warto jednak przy pełnej/częściowej publikacji takich zapisków postawić sobie granicę. Granica legalności i/lub realnego prawdopodobieństwa pozwu sądowego wydaje się racjonalna i chyba warto trzymać się od niej z daleka.

W ten sam sposób można się naśmiewać ze sceptyków i ateistów. Taki świat.

>Bo inni są chamami i durniami?

Czy są? Pewnie bywają...

>To my też mamy równać w dół?

My nie. Pan grzecznie zadał pytanie i zapewne pójdzie sobie grzecznie babrać się z dala od portalu we własnej piaskownicy. Dobrze, że nie robi takich eksperymentów na tym forum.

>Dajcie jeszcze jego blogowi, lub raczej bluzgowi, rekomendację Racjonalisty.pl.

Nie wiesz jeszcze, co tam będzie, a już ferujesz wyroki? Może nie będzie tak źle, jak myślisz.
11-11-2009 12:34 
 Ocena 3 na 3
dstr (1474 punktów)
>A jak się ma klauzula o nieposiadaniu uczuć religijnych (ostrzeżenie przed obejrzeniem chorych treści ), zmienia coś w świetle prawa?

Pewnie zmienia, ale to nie jest żadna gwarancja, że nie będziesz ciągany po sądach. Jak sądzisz, ile osób było oburzonych na koncercie Nergala, kiedy ten podarł Biblię? Ukochany twórca listy niebezpiecznych sekt zawsze się może obrazić na coś, czego nawet teoretycznie nie powinien widzieć.

Jeżeli chodzi o klauzulę na wejściu to na wszelki wypadek dodałbym na jakąś klauzulę pełnej prywatności lub coś typu wstępu do South Park ("nikt nie powinien tego oglądać"). Wówczas przynajmniej masz większą szansę wybronienia się z zarzutu publicznego znieważenia, a to czasem bywa radośnie wykorzystywane.

Zresztą sam nie jestem prawnikiem, tylko co najwyżej śledzę te informacje od jakiegoś czasu.
Anyway życzę szczęścia i nie przeginaj.
12-11-2009 13:53 
 Ocena 3 na 3
Bartek Górecki (1514 punktów)
>A jak się ma klauzula o nieposiadaniu uczuć religijnych (ostrzeżenie przed obejrzeniem chorych treści ), zmienia coś w świetle prawa?

Nic nie zmienia, bo to przepis bezwzględnie obowiązujący i nie można go "wyłączyć" żadną deklaracją. Trzeba się trzymać obrony poprzez wykazanie niepublicznego charakteru strony np. wymóg logowania (co już poprzednicy sugerowali).


"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
Nihilist (158 punktów)
A ja sprawę rozpatruję dwojako, z jednej strony zapyziali obrońcy wiary katolickiej plują się na prawo i lewo, afiszując przy tym swoją dezaprobatę z powodu atakowania ich religii. Jednakże nikt nie mówi o tym, że samo postępowanie ich religii może być krzywdzące dla innowierców bądź niewierzących, idąc dalej może być dla nich obraźliwe. Konstytucja zapewnia nam wolność wyznaniową i przynajmniej na papierze, rozłam państwa na świeckie i katolickie, z tym że miejsca publiczne powinny być neutralne religijnie (Czego przykładem jest ostatnia afera we Włoszech i wywiad dla Wirtualnej Polski, pana Mariusza). Co więcej, warto zauważyć iż niejednokrotnie w stronę niewierzących ślą napiętnowane epitety. Jestem zdania iż wolność wyznania powinna być rozpatrywana w kwestii własnych czterech ścian czy komputera, masz swoją religię gratulację zachowaj ją dla siebie. Portale takie jak ten, stworzone są do polemiki i poszerzania swojego światopoglądu poprzez konwersacje z innymi ludźmi, jednakże istnieją serwisy takie jak np. demotywatory.pl gdzie co piąty obrazek odnosi się do obrazy katolików bądź ateistów. Tym samym rozpatrywać postanowienia kodeksu prawnego możemy dwojako.
Kelly (2051 punktów)
>Żeby Kowalski mógł zobaczyć jego treść musi klikąć "akceptuję warunki", w których to napisane jest
>że "poprzez akceptację warunków potwierdza, że nie posiada uczuć religijnych i wchodzi na bloga na
>własną odpowiedzialność bla bla bla".
Nie jestem kompetentna, żeby odpowiedzieć na to pytanie, a do tego dodam własne. Przypuszczam, że gdyby "hardcorowego" bloga prowadzili neonaziści, takie rozwiązanie (tj. uczciwe ostrzeżenie, że treść jest taka i taka) nie wystarczyłoby do wytłumaczenia się. A gdyby chodziło o hardcorowego (czyli np. bardzo obraźliwego i wulgarnego) bloga anty-gejowskiego czy też mizoginistycznego?
11-11-2009 15:24 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Nie jestem kompetentna, żeby odpowiedzieć na to pytanie, a do tego dodam własne. Przypuszczam, że gdyby "hardcorowego" bloga prowadzili neonaziści, takie rozwiązanie (tj. uczciwe ostrzeżenie, że treść jest taka i taka) nie wystarczyłoby do wytłumaczenia się.
Bo jest ustawa zakazująca propagowanie faszyzmu..

>A gdyby chodziło o hardcorowego (czyli np. bardzo obraźliwego i wulgarnego) bloga anty-gejowskiego czy też mizoginistycznego?
Natomiast nie ma zakazu podjudzania do nienawiści zarówno do gejów jak i kobiet.
To samo dotyczy religii i ateizmu- podjudzać można
Kelly (2051 punktów)
>Bo jest ustawa zakazująca propagowanie faszyzmu.
>Natomiast nie ma zakazu podjudzania do nienawiści zarówno do gejów jak i kobiet.
>To samo dotyczy religii i ateizmu - podjudzać można.
Tak myślałam. Ogólne wzmianki o równości, tolerancji i tak dalej to tylko ogólne wzmianki. Ale myślę, że ustawy niewiele by tu zmieniły. Zmiana ustawy to jeszcze nie zmiana myślenia ogółu społeczeństwa.
panTeista (6808 punktów)
>Żeby Kowalski mógł zobaczyć jego treść musi klikąć "akceptuję warunki", w których to napisane jest że "poprzez akceptację warunków potwierdza, że nie posiada uczuć religijnych i wchodzi na bloga na własną odpowiedzialność

Jestem ciekaw czy czasem wchodzą na "Twój blog" nawiedzeni propagatorzy/ obrońcy wiary i coś piszą.


Męki w piekle, nagroda w niebie, zmartwychwstanie to wytwory ludzkich umysłów. (Stanisław Gejo)
11-11-2009 16:02 
 Ocena 1 na 1
wyjebistos (20 punktów)
>>Żeby Kowalski mógł zobaczyć jego treść musi klikąć "akceptuję warunki", w których to napisane jest że "poprzez akceptację warunków potwierdza, że nie posiada uczuć religijnych i wchodzi na bloga na własną odpowiedzialność
>Jestem ciekaw czy czasem wchodzą na "Twój blog" nawiedzeni propagatorzy/ obrońcy wiary i coś piszą.
>
Męki w piekle, nagroda w niebie, zmartwychwstanie to wytwory ludzkich umysłów. (Stanisław Gejo)


Na razie blog istnieje tylko w mojej głowie... Napisałem ten wątek, gdyż fajnie by było mieć miejsce gdzie można bez cenzury i ograniczeń przy wódce i kiełbasce wyśmiewać się z absurdów tworzonych przez panów w kieckach (czysta rozrywka), oraz zbierać informacje o wszystkich ich przekrętach w jednym miejscu. Jeśli jednak to się wiąże z bieganiem po sądach, to trochę mi się nie chce, choćby z uwagi na fakt że jestem chwilowo za granicą.

Swoją drogą to pozwy mogłyby niezłą reklamę zrobić, byłoby to dla mnie jak certyfikat ISO " Tylko u nas, 5 pozwów w ciągu dwóch miesięcy, hej! "
Kurczewski (2471 punktów)
Odpowiedź jest prosta i można ją znaleźć w innym bieżącym wątku na forum (lista żydów w Polsce czy jakoś tak). Załóż stronę na serwerze w USA albo Chinach i nie podawaj na stronie swoich danych personalnych. Jeśli chcesz być bardzo ostrożny używaj kafejek do uploadowania updatów żeby nie ścignęli Cię po IP i tyle- wszystko, pozamiatane. Prawa nie można łamać ale czasem wyjątkowo łatwo je obejść. Pytanie tylko po co takie jeżdżenie po religiach. Jakaś autoterapia ? Odreagowywanie agresji ?

hototogitsu.blogspot.com/

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365