Racjonalista - Strona głównaDo treści
Symbole religijne w przestrzeni publicznej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
12-11-2009 15:46Zbigniew Modrzejewski (157 punktów)
(zablokowany)
Symbole religijne w przestrzeni publicznej
Ocena 6 na 8
Polska od dawna nie jest już państwem wyznaniowym, państwem katolickim. Ale czy Polska w dalszym ciągu jest państwem katolików? Moim zdaniem już nie jest. Oprócz ateistów, materialistów, masonów, agnostyków i (post)komunistów, mamy w Polsce mniejszości religijne, chociażby Żydów, dla których Jezus na krzyżu nie jest Synem Bożym. Są też w Polsce gminy muzułmańskie. Jest islamski meczet w Lublinie. Ja, na przykład, urodziłem się w rodzinie katolickiej, ale nawróciłem się na buddyzm.

Prawnicy nie mają wątpliwości. Wtorkowe (03.11.2009) orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu otwiera prawdziwą puszkę Pandory. W oparciu o strasburską linię orzecznictwa przed polskimi sądami można będzie domagać się zdjęcia krzyży ze szkolnych ścian. Trybunał dokonał wiążącej wykładni Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, która jest bezpośrednio stosowana przed polskimi sądami. - W obecnej chwili przed polskim sądem można wystąpić z roszczeniem podobnym do tego roszczenia włoskiego - podkreśla prof. Artur Nowak-Far, szef Katedry Prawa Europejskiego Szkoły Głównej Handlowej.

Jako ewidentnie „zideologizowany” określił wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka uderzający w obecność krzyża we włoskich szkołach, ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, sekretarz generalny Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej. Ks. Mazurkiewicz podkreślił, że za wyrokiem Trybunału, który zakazuje obecności symboli religijnych w przestrzeni publicznej, stoi wizja ideologiczna, która dąży do zateizowania tej przestrzeni.

„Gdyby tę wizję konsekwentnie przyjąć nie tylko należałoby usunąć krzyże z klas szkolnych ale i kościoły, budynki sakralne, pomniki i inne przedmioty świadczące o dziedzictwie historycznym danego państwa, czy narodu. Budowane były one przez setki lat przez pokolenia oraz świadczą o tożsamości danego społeczeństwa ” – zaznaczył ks. Mazurkiewicz.

To oczywista i niepotrzebna przesada. Jest i będzie miejsce na budynki sakralne w przestrzeni publicznej - miejsce na Świątynię Opatrzności i na islamski meczet w Lublinie.


Chodzę do urzędu Poczty Polskiej w mojej miejscowości, a tam na ścianie wisi Krzyż z Jezusem. Jestem buddystą. Czy mnie to przeszkadza? Nie. Nie przeszkadza mi to. Nie przeszkadzało by mi również, gdyby Krzyż ten stamtąd usunięto.

Czy tylko katolicy posiadaja uczucia religijne, ktore mozna obrazic? Czy katolicy nie licza sie z uczuciami religijnymi innych ludzi? Czy nie jest to obraza uczuć religijnych, gdy osoby innego wyznania, jak np. Żydzi i muzułmanie, są zmuszani do oglądania katolickich symboli religijnych w urzędach państwowych?

Komentując orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, ksiądz katolicki w dyskusji telewizyjnej powołał się na tolerancję religijną i demokratyczny pluralizm kulturowo-religijny, jako argument, aby jednak pozostawić Krzyże w miejscach publicznych. Rozumiem. Nie mam nic przeciwko temu. Argument ten jest dla mnie do zaakceptowania.


W takim razie, jako buddysta, mam pytanie do katolików :


Czy w ramach tolerancji i demokratycznego pluralizmu kulturowo-religijnego nie mieli by nic przeciwko temu, aby buddyści i hinduiści, na ścianach polskich szkół i urzędów, obok katolickich Krzyży, zaczęli wieszać swoje figurki/obrazki Buddy lub hinduskie figurki/obrazki Kriszny?

Czy w ramach tolerancji i demokratycznego pluralizmu kulturowo-religijnego, w polskich szkołach obok lekcji z etyki i katolickiej katechezy, moznaby wprowadzic rowniez zajecia z judaizmu, islamu i z religioznawstwa porownawczego?


www.eioba.(*)gijne_w_przestrzeni_publicznej


.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

12-11-2009 16:22
 Ocena 11 na 11
lotrek (14275 punktów)
>Polska od dawna nie jest już państwem wyznaniowym, państwem katolickim. Ale czy Polska w dalszym
>ciągu jest państwem katolików? Moim zdaniem już nie jest.
A te 92% (podobno) katolików niby gdzie mieszka, nie w Polsce?

>Oprócz ateistów, materialistów, masonów,
>agnostyków i (post)komunistów, mamy w Polsce mniejszości religijne, chociażby Żydów,
Coś za bardzo mieszasz pewne pojęcia....ateiści nie wyznają żadnej religii a niektórzy Żydzi bywałą agnostykami, postkomuniści mogą być gorliwymi katolikami.

>W oparciu o strasburską linię orzecznictwa
>przed polskimi sądami można będzie domagać się zdjęcia krzyży ze szkolnych ścian. Trybunał dokonał wiążącej wykładni Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, która jest bezpośrednio stosowana przed polskimi sądami.
Państwo polskie nie jest (tak przynajmniej twierdzisz) państwem wyznaniowym. Wiec niby dlaczego w publicznych szkołach ma się nauczać religii a na ścianach wieszać krzyże? Czyż nie jest to kuriozalne, że na ścianie poczty, do której chodzisz wisi krzyż? Poczta nie jest miejscem do propagowania jakiekolwiek religii, inne jest jej przeznaczenie.

>Gdyby tę wizję konsekwentnie przyjąć nie tylko należałoby usunąć krzyże z klas szkolnych ale
>i kościoły, budynki sakralne, pomniki i inne przedmioty świadczące o dziedzictwie historycznym danego państwa, czy narodu.
Nie widzisz, że przesadzasz? W Polsce mamy wolność wyznawania religii, ale niech to będzie w miejscach do tego przeznaczonych, czyli kościołach, meczetach, czy też bóżnicach. A nie w szkołach, urzędach i zakładach pracy.

>Nie mam nic przeciwko temu. Argument ten jest dla mnie do zaakceptowania.
>W takim razie, jako buddysta, mam pytanie do katolików :
To źle trafiłeś, katolików tu tyle, co "kot napłakał".

>Czy w ramach tolerancji i demokratycznego pluralizmu kulturowo-religijnego, w polskich szkołach, obok lekcji z etyki i katolickiej katechezy, moznaby wprowadzic rowniez zajecia z judaizmu, islamu i z religioznawstwa porownawczego?
>danego państwa, czy narodu
Można by....tym bardziej, że religia nie jest nauką, ale przekonaj do tego takiego Dziwisza, czy innego Rydzyka. Już słyszę....jak wydzierają się w wniebogłosy


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Łukasz. (127 punktów)
>A te 92% (podobno) katolików niby gdzie mieszka, nie w Polsce?
Z ciekawości, skąd wziąłeś te 92%? Wszystkie statystyki dotyczące liczby katolików w Polsce, nawet te oficjalne, jakie widziałem podają inne wartości.
12-11-2009 20:11 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>>A te 92% (podobno) katolików niby gdzie mieszka, nie w Polsce?
>Z ciekawości, skąd wziąłeś te 92%? Wszystkie statystyki dotyczące liczby katolików w Polsce, nawet te oficjalne, jakie widziałem podają inne wartości.
Jest więcej? Znalazłem z 2006 roku....policz średnią.
www.iskk.ecclesia.org.pl/statystyka_2006.htm


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
12-11-2009 21:34 
 Ocena 1 na 1
Łukasz. (127 punktów)
>Jest więcej? Znalazłem z 2006 roku....policz średnią.
>www.iskk.ecclesia.org.pl/statystyka_2006.htm
Średnia z tej strony jest mi znana od bardzo dawna i wynosi ~95% a nie 92%. Co do innych to zgodnie z rocznikiem z GUSu liczba katolików w Polsce wynosi ~88%. Nie jest to podane wprost, trzeba sobie podzielić liczbę ochrzczonych (przekazaną przez KK) przez liczbę Polaków.
13-11-2009 06:39 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>>Jest więcej? Znalazłem z 2006 roku....policz średnią.
>>www.iskk.ecclesia.org.pl/statystyka_2006.htm
>Średnia z tej strony jest mi znana od bardzo dawna i wynosi ~95% a nie 92%.
Znaczy, że jest więcej.....ma to jakieś znaczenie? Napisałem 92%(podobno), by jakiś upierdliwiec nie szukał dziury w całym.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
13-11-2009 08:43 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)

>>Średnia z tej strony jest mi znana od bardzo dawna i wynosi ~95% a nie 92%.
>Znaczy, że jest więcej.....

Jest mniej.Liczba ochrzczonych nie jest równa liczbie katolików.

Łukaszewicz.
13-11-2009 09:01 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)

>Jest mniej.Liczba ochrzczonych nie jest równa liczbie katolików.
Po dokonaniu apostazji, nie powinieneś już figurować w księgach parafialnych....co najwyżej w "czarnej księdze" proboszcza.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
firewofl (86 punktów)
>>Jest mniej.Liczba ochrzczonych nie jest równa liczbie katolików.
>Po dokonaniu apostazji, nie powinieneś już figurować w księgach parafialnych....co najwyżej w "czarnej księdze" proboszcza.
>
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)


ja, mimo że nie jestem katolikiem, figuruję w spisie katolików, co jednak, nikomu nie daje prawa do wliczania mnie jako katolika, nigdy nikomu nie dałem takiego prawa!! więc jakiekolwiek wartości związane z ilością katolików w Polsce nie odzwierciedlają niczego, no może poza podejściem życzeniowym kościoła
16-11-2009 19:17 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)

>ja, mimo że nie jestem katolikiem, figuruję w spisie katolików,
Nie znam szczegółów, jeśli byłeś ochrzczony w kościele katolickim a nie dokonałeś aktu apostazji...to oczywiście, że figurujesz.

>co jednak, nikomu nie daje prawa do wliczania mnie jako katolika, nigdy nikomu nie dałem takiego prawa!!
A myślisz może, że przedstawiciele KK liczą się z Twoimi prawami?

>więc jakiekolwiek wartości związane z ilością katolików w Polsce nie odzwierciedlają niczego, no może poza podejściem życzeniowym kościoła
Wszystkie dane na ten temat mogą być tylko szacunkowe, bo ludzie są wierzący i niewierzący, bardziej wierzący, wierzący i niepraktykujący, praktykujący, ale nie wierzący...sam diabeł by się w tym nie połapał.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
16-11-2009 21:56 
 Ocena 1 na 1
firewofl (86 punktów)
>>ja, mimo że nie jestem katolikiem, figuruję w spisie katolików,
>Nie znam szczegółów, jeśli byłeś ochrzczony w kościele katolickim a nie dokonałeś aktu apostazji...to oczywiście, że figurujesz.
>>co jednak, nikomu nie daje prawa do wliczania mnie jako katolika, nigdy nikomu nie dałem takiego prawa!!
>A myślisz może, że przedstawiciele KK liczą się z Twoimi prawami?
>>więc jakiekolwiek wartości związane z ilością katolików w Polsce nie odzwierciedlają niczego, no może poza podejściem życzeniowym kościoła
>Wszystkie dane na ten temat mogą być tylko szacunkowe, bo ludzie są wierzący i niewierzący, bardziej wierzący, wierzący i niepraktykujący, praktykujący, ale nie wierzący...sam diabeł by się w tym nie połapał.
>
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)


tak, właśnie o to mi chodziło, jako dziecko bezwiednie zostałem zmuszony do obrzędu chrztu katolickiego!
17-11-2009 04:55 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>tak, właśnie o to mi chodziło, jako dziecko bezwiednie zostałem zmuszony do obrzędu chrztu katolickiego!
Nie Ty jeden....większość z nas tak załatwili nasi...pełni dobrych chęci rodzice.
Jak Cię to drażni, czy przeszkadza, to tylko apostazja może to zmienić.
PS. Wycinaj niepotrzebne cytowanie poprzedników, zostawiaj tylko tyle, do czego odnosi się treść Twojej wypowiedzi.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
dstr (1474 punktów)
>Czy w ramach tolerancji i demokratycznego pluralizmu kulturowo-religijnego nie mieli by nic
>przeciwko temu, aby buddyści i hinduiści, na ścianach polskich szkół i urzędów, obok katolickich
>Krzyży, zaczęli wieszać swoje figurki/obrazki Buddy lub hinduskie figurki/obrazki Kriszny?

Ja bym dodał do tego pytania w drugiej kolejności symbole satanistyczne - w szczególności odwrócony krzyż, symbol dżinizmu - swastyka, i symbole religii żartobliwych (fsm, dyskordianie) - na razie w Polsce nie ma ich w rejestrze rządowym, ale możemy się postarać, żeby byli.
13-11-2009 17:10 
 Ocena 6 na 6
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Ja bym dodał do tego pytania w drugiej kolejności symbole satanistyczne - w szczególności odwrócony krzyż, symbol dżinizmu - swastyka, i symbole religii żartobliwych (fsm, dyskordianie) - na razie w Polsce nie ma ich w rejestrze rządowym, ale możemy się postarać, żeby byli.
A przy okazji FSM wpadłam na pomysł, by ewentualna konfiguracja symboli wyglądała tak, że symbole te były wywieszone między mackami Potwora, a nad Nim (bądź też na nim, jednam mogłoby to zakrywać Jego majestat) napis w stylu "Omni Creator", czy "Stwórca Wszystkiego". Nie dość, że napis ten nie mógłby zostać pominięty przez "obrazę uczuć religijnych", to jeszcze widok min wyznawców innych religii - bezcenny .


Zerwałam żelazne łańcuchy, o Panie.
Lochów twych bezdenne otchłanie
Opuszczam na skrzydłach myśli oświeconych...
13-11-2009 17:24 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>A przy okazji FSM wpadłam na pomysł, by ewentualna konfiguracja symboli wyglądała tak, że symbole te były wywieszone między mackami Potwora...

   Może wystarczy tak, dyskretnie:



                  ...?
12-11-2009 16:57
 Ocena 14 na 14
Kurczewski (2471 punktów)
> [...] W takim razie, jako buddysta, mam pytanie do katolików

Nie wiem czy racjonalista.pl to najlepsze miejsce na zadawanie pytań katolikom. Kilku ich tu zagląda ale raczej jakieś wyznaniowe portale byłyby lepszym miejscem. Tu panie tylko wieprze ze stajni Epikura

hototogitsu.blogspot.com/
oportunista (1711 punktów)
Ile jeszcze głów spaść musi by przeciętnie inteligentny człowiek zrozumiał, moje ja nie jest lepsze od twojego i odwrotnie. Rajcujecie się wyrokiem trybunału niby praw człowieka, dziękuje za tak debilne trybunały i wyroki. Teraz niby co mamy zrobić, do gardeł sobie skoczyć? Ciekawa perspektywa nie ma co, może wydaje się wam, że jest jakaś inna opcja.
Pani w okienku powiesiła sobie krzyż, ty postaw sobie strusia jak się podoba, nie wcinaj się tej pani bo ci świnie podłoży, wtedy pewnie jej przywalisz, szef wyleje z roboty i męczennik gotowy. Paru wyznawców znajdzie się od ręki, rozpieprzycie jakiś kiosk z dewocjonaliami, a w odwecie powstanie bojówka mścicieli, przywalą jak należy komu trzeba, a nawet kilku postronnym się oberwie, wesoło będzie.
Gdyby panowie z trybunału mieli nieco oleum w łepetynach, sprawy pozostawili by do rozstrzygnięcia lokalnym społecznościom oczywiście przy poszanowaniu praw demokracji.
Już widzę jak dziennikarz TVN 24 w ramach prowokacji składa wniosek do sądu w wyżej wymienionej sprawie, na konkretnym przykładzie, dla poprawienia oglądalności umiejscowi zdarzenie w bardzo kontrowersyjnym miejscu i czasie. Będzie jatka a po fajerwerkach długo czkawka nie da nam spokoju.
12-11-2009 19:42 
 Ocena 15 na 15
lotrek (14275 punktów)
>Rajcujecie się wyrokiem trybunału niby praw człowieka, dziękuje za tak debilne trybunały i wyroki.
Rozumie, że stajesz w jednym szeregu z katolickimi fanatykami..można i tak. Przypominam ci jednak, że mieszkasz w Europie....świeckiej Europie. Gdzie religie są prywatną sprawą poszczególnych obywateli a nie państw i państwowych instytucji.

>Pani w okienku powiesiła sobie krzyż, ty postaw sobie strusia jak się podoba,
Dla ciebie struś jest symbolem religijnym? Nie jestem biegły w te "klocki", więc jakiej to religii jest symbolem? A może tylko coś miesza ci się w głowie?

>Gdyby panowie z trybunału mieli nieco oleum w łepetynach, sprawy pozostawili by do rozstrzygnięcia lokalnym społecznościom oczywiście przy poszanowaniu praw demokracji.
Praw demokracji, czyli większości? Gdyby od nich wszystko zależało, to pod wodzą katolickich hierarchów szybko wylądowalibyśmy w "mrokach średniowiecza".
Bóg co zapłać dobry człowieku, nigdy nie zrozumiesz co to są europejskie standardy.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
12-11-2009 22:02 
 Ocena 1 na 1
trickster (903 punktów)
(zablokowany)

>Rozumie, że stajesz w jednym szeregu z katolickimi fanatykami..można i tak. Przypominam ci jednak, że mieszkasz w Europie....świeckiej Europie. Gdzie religie są prywatną sprawą poszczególnych obywateli a nie państw i państwowych instytucji.

No właśnie świeckiej, ale czy wolnej? Manifestowanie swoich pogladów jest podstawym prawem wolności słowa. A jeżeli ktoś tego zakazuje, a zwłaszcza jeżeli robi to zagraniczna instytucja, która nie ma pojęcia jaka jest tutaj sytacja i nie powinna wtrącać się do spraw suwerennego narodu.

>Praw demokracji, czyli większości? Gdyby od nich wszystko zależało, to pod wodzą katolickich hierarchów szybko wylądowalibyśmy w "mrokach średniowiecza".
Tak się śmiesznie składa że demokracja to są rządy większości, z poszanowaniem praw mniejszości, a nie na odwrót. Na takim założeniu została ona zbudowana, w głosowaniu wygrywa większość , a nie ci co mają rację. Komuś się to może niepodobać ale takie są europejskie standardy demokracji, (chociaż patrząc na to co się dzieje zaczynam się wachać czy europejskiej.). I wbrew pozorom, kościół nie ma dzisaj w Polsce takiej władzy jak wielu orzypuscza, i jest obecnie w defensywie.
>Bóg co zapłać dobry człowieku, nigdy nie zrozumiesz co to są europejskie standardy.

A propos, zastanwiam się dlaczewgo dzisiejsze sądy i trybunały orzekają wyroki w sprawach ideologicznych i moralnych? Kto im dał w ogóle taką włądzę i jakie ma do tego podstawy? Sprawy ideologiczne to nie kwestie prawa.
I strasznie mnie irytuje że obca instutucja naruca Polsce co ma robić, jakbyśmy sami nie mogli rozwoiazać swoich spraw.
14-11-2009 00:59 
 Ocena 2 na 2
Arita (459 punktów)

>A propos, zastanwiam się dlaczewgo dzisiejsze sądy i trybunały orzekają wyroki w sprawach ideologicznych i moralnych? Kto im dał w ogóle taką włądzę i jakie ma do tego podstawy? Sprawy ideologiczne to nie kwestie prawa.

A kto Twoim zdaniem powinien orzekać? Watykan i B16?


Wymyśliliśmy słowo "chaos" na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.
12-11-2009 22:19 
 Ocena 2 na 4
marek milczewski (2335 punktów)

>Praw demokracji, czyli większości? Gdyby od nich wszystko zależało, to pod wodzą katolickich hierarchów szybko wylądowalibyśmy w "mrokach średniowiecza".
>Bóg co zapłać dobry człowieku, nigdy nie zrozumiesz co to są europejskie standardy.

Powiem coś, za co pewnie dostanę minusa.
Oczywiście, z jednej strony zżymam się na dyktaturę kościoła, na ich bezczelną arogancję, na fanatyczne zaślepienie decydentów. Ale z drugiej strony....
Jakoś wolę krzyże w urzędach czy szkołach, lekki nacjonalizm w narodzie powodujący- fakt - dyskryminację Murzynów, czy Arabów, ale dzięki temu nasz kraj nie ma prawie zagrożenia terroryzmem Al Kaidy, czy muzułmańskich szaleńców jak np niedawno w USA. U nas w ogóle, po trosze dzięki państwu wyznaniowemu mamy spokój z wariatami innych wyznań. Po co szukać nowych wrogów kiedy, jak mówił Kargul, mamy swojego, dobrze znanego
.
Trochę żartuję, ale nie bardzo

pozdrawiam

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
13-11-2009 00:38 
 Ocena 3 na 3
Kinia Kinska (825 punktów)
>Powiem coś, za co pewnie dostanę minusa.

Oj tam, minusa od razu byś chciał

>Jakoś wolę krzyże w urzędach czy szkołach, lekki nacjonalizm w narodzie powodujący- fakt - dyskryminację Murzynów, czy Arabów, ale dzięki temu nasz kraj nie ma prawie zagrożenia terroryzmem Al Kaidy, czy muzułmańskich szaleńców jak np niedawno w USA.

Myślę, że jest inna przyczyna - po prostu Pałac Kultury, to jakby nie to samo, co World Trade Center (tak dla przykładu).

>Trochę żartuję...

Całe szczęście...

>pozdrawiam

Wzajemnie
13-11-2009 01:54 
 Ocena 4 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Gdy ludzie wierzący przyparci są do muru przez rzeczywistość, która nie podziela ich przekonań, wtedy podziwiają się nawzajem. Wielu chrześcijan podziwia wtedy gorącą wiarę muzułmanów, i w drugą stronę. Oczywiście, gdy czują się pewniej, walczą ze sobą o swoje. Ale gdy spotkają ateistę, wtedy każdy kto przed czymś klęczy i coś mamrocze jest im niczym brat. Tak to działa.

Poza tym muzułmanie nie są bardziej fanatyczni od chrześcijan. Bowiem nie wszyscy latają z bombami, a największe czystki etniczne urządzają obecnie Murzyńscy chrześcijanie w Afryce. Do tego można włączyć Południową Amerykę. Poczytać sobie historię państw latynoamerykańskich, również tę najnowszą. Porównując chrześcijan z muzułmanami zazwyczaj wybieramy najsłodszych i najbardziej spokojnych osobników z grupy pierwszej, i najbardziej zajadłych fanatyków z grupy drugiej. Zapominamy nawet o protestantach z Ulsteru, czy IRA. Oczywiście, zgoda, sprawy nacjonalizmu przeplatają się ze sprawami religii, lecz u muzułmanów takoż.
marek milczewski (2335 punktów)

>Poza tym muzułmanie nie są bardziej fanatyczni od chrześcijan. Bowiem nie wszyscy latają z bombami
Jacku, terroryzm nie jest tematem tego wątki, więc odpowiem w największym skrócie.
Działania skryte, podstępne, wredne z punktu widzenia napadanego, zawsze miały miejsce. Było tak już w czasie potopu Szwedów. Druga wojna światowa to popis partyzantów. Teraz mamy min Al Kaidę. Przyczyn takich działań jest wiele, ale główna, to nierówność sił. Z jednej strony na granicy stoi izraelska, najlepiej uzbrojona armia świata, a z drugiej arabska, z kijami i szablami. Niemoc i nienawiść powoduje akty bezprecedensowej agresji terrorystycznej na Żydów. Ci pacyfikują arabów. Z jednej strony USA interweniuje w kilkudziesięciu konfliktach pod pozorem obrony ludzi przed ludobójstwem, rozwala struktury tych państw próbując wprowadzić demokrację, z drugiej strony państwa te mają tak egzotyczne państwowości, że nic z tego nie wychodzi. Więc znowu terroryzm. Przykładów nie podaję bo jest ich za dużo. Co ciekawe, w ogóle nie interweniują tam, gdzie nie ma nic do ugrania - np Korea Północna, pogrom Tutsi przez Hutu (pl.wikipedia.org/wiki/Ludobójstwo_w_Rwandzie) i wiele innych. Irak - ropa, Afganistan - diamenty. Powstała w końcu (ale nie na szczęście) organizacja o zasięgu światowym, broniąca słabszych i poszkodowanych przed Amerykanami i sojusznikami, terrorem.
U nas nie mają szans, bo taki kraj, ale Hiszpania, Anglia...
Strasznie to uprościłem, bo nie ten wątek, ale mam nadzieję, że rozumiesz meritum.
Na koniec - nie jestem absolutnie zwolennikiem Al Kaidy i jej metod
pozdrawiam

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
13-11-2009 21:07 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Pisałeś wcześniej:

Cytat:
Jakoś wolę krzyże w urzędach czy szkołach, lekki nacjonalizm w narodzie powodujący- fakt - dyskryminację Murzynów, czy Arabów, ale dzięki temu nasz kraj nie ma prawie zagrożenia terroryzmem Al Kaidy, czy muzułmańskich szaleńców jak np niedawno w USA.


A ja odpowiedziałem. Islam to nie tylko al Kaida, zaś chrześcijaństwo to nie tylko poczciwy pan proboszcz z brzuszkiem. Nie widzę związku pomiędzy gwałceniem laickości przestrzeni publicznej symbolami religijnymi, a ilością i aktywnością terrorystów w Polsce. Myślisz, że ewentualny muzułmański terrorysta będzie ubrany jak imam i będzie narodowości arabskiej? Wielu Turków, Irańczyków, muzułmanów z byłego ZSRR wygląda tak jak my. Nie muszą po drodze do dokonania zamachu odmawiać muzułmańskiego pacierza i rozkładać dywaniku co jakiś czas.

Do tego polityka dotycząca imigrantów w Polsce nie ma żadnego przełożenia na krzyże w urzędach państwowych.

Jeśli chodzi o USA, nie sądzę, żeby wprowadzanie demokracji było główną przyczyną ataków tego kraju na państwa muzułmańskie. Gdyby tak było, pierwszym zaatakowanym państwem byłaby Arabia Saudyjska. Zresztą, może też tak uważasz, ale dodałem na wszelki wypadek.
13-11-2009 22:03 
 Ocena 1 na 1
marek milczewski (2335 punktów)
>Pisałeś wcześniej:
> Cytat:
Jakoś wolę krzyże w urzędach czy szkołach, lekki nacjonalizm w narodzie powodujący- fakt - dyskryminację Murzynów, czy Arabów, ale dzięki temu nasz kraj nie ma prawie zagrożenia terroryzmem Al Kaidy, czy muzułmańskich szaleńców jak np niedawno w USA.

>A ja odpowiedziałem. (...)
ale napisałem na końcu, że to półżartem, półserio
>jeśli chodzi o USA, nie sądzę, żeby wprowadzanie demokracji było główną przyczyną ataków tego kraju na państwa muzułmańskie.
napisałem
>Co ciekawe, w ogóle nie interweniują tam, gdzie nie ma nic do ugrania - np Korea Północna, pogrom Tutsi przez Hutu (pl.wikipedia.org/wiki/Ludobójstwo_w_Rwandzie) i wiele innych. Irak - ropa, Afganistan - diamenty.

więc chyba zgoda co do hipokryzji USA
napisałem również, że strasznie upraszczam.

Jasne, że masz rację, ale ja z natury nie cierpię traktować życia strasznie serio, raz mnie nawet smutasy wysłały do oślej ławki.
> Myślisz, że ewentualny muzułmański terrorysta będzie ubrany jak imam i będzie narodowości arabskiej?

On musi tak wyglądać, bo inaczej jak go złapiemy? Przecież nasze służby specjalne ścigają wroga wewnętrznego, a nie z diabli wiedzą skąd

pozdrawiam serdecznie marek

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Ja też raczej nie kipię powagą. Ale poruszyłeś dość gorący temat. Nie jestem fanem ani chrześcijaństwa, ani islamu, ale stawianie pierwszego ponad drugim nie jest do końca słuszne. To pozostałość "starych dobrych czasów", które wcale nie były takie znów dobre. Czasem mam też wrażenie, że Arab staje się dla niektórych Europejczyków Żydem z dawnych "dobrych" dni, nowym kozłem ofiarnym. Przypominają mi się też średniowieczne ołtarze umieszczające karykaturę Mahometa w najniższym kręgu piekieł, jednocześnie zaś znam poezję arabską z tamtych czasów, gdzie poeta Arab, przy brzmieniu dzwonów chrześcijańskiego kościoła tęskni za ukochaną. Dwa różne światy to wtedy były.
14-11-2009 19:59 
 Ocena 1 na 1
marek milczewski (2335 punktów)
>Ja też raczej nie kipię powagą. Ale poruszyłeś dość gorący temat. Nie jestem fanem ani chrześcijaństwa, ani islamu, ale stawianie pierwszego ponad drugim nie jest do końca słuszne.
Szczerze mówiąc, zarówno chrześcijaństwo jak i islam są mi całkowicie obojętne. Ale chrześcijanin, nawet najbardziej fanatyczny, nie przypnie sobie pasa z granatami, a wyznawca islamu, tak. Powód jest prosty. Jak Arab zrobi chrześcijaninowi (w domyśle Żyd???, Amerykanin, Anglik) kuku, ten odpala czołg i pacyfikuje jego kraj. Jak chrześcijanin ukąsi Araba, ten może strzelać do niego z procy. Dlatego dzieci arabskie są indoktrynowane od małego, mamione rajem, hurysami. To rażąca nierówność sił wymusza fanatyzm religijny i terroryzm islamistów. Smutne to i straszne, bo przecież Arabowie, to naród o wielowiekowej, pięknej kulturze, teraz zniszczonej całkowicie.

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Smutne jak cholera. Niedawno poprosiłem moją znajomą arabistkę, żeby kupiła w Kairze wiersze Umr - ul - Qaysa. Nie mogła znaleźć arcydzieł tego poety. Nie mogła też chodzić (jako kobieta) sama po mieście, choć jeszcze parę lat temu było tam jak w każdym europejskim mieście. Ale jeśli chodzi o latanie z bombami, to znalazłbyś chrześcijan, którzy też to robią. Pamiętaj o Gruzji, Armenii, Ugandzie, Chile, Boliwii etc.
Meretseger (61860 punktów)
>Nie mogła też chodzić (jako kobieta) sama po mieście, choć jeszcze parę lat temu było tam jak w każdym europejskim mieście.
Jest parę miejsc, gdzie nigdy nie należało chodzić, ale żeby po całym mieście? Spokojnie można.
14-11-2009 17:40 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>Jakoś wolę krzyże w urzędach czy szkołach, lekki nacjonalizm w narodzie powodujący- fakt - dyskryminację Murzynów, czy Arabów, ale dzięki temu nasz kraj nie ma prawie zagrożenia terroryzmem Al Kaidy, czy muzułmańskich szaleńców jak np niedawno w USA.

Nie sądzę żebyśmy zawdzięczali to akurat KRK. Wg mnie są dwa główne powody - pierwszy jest taki, że niestety (choć w tym wypadku raczej na szczęście) jesteśmy zadupiem. Wspomniany już Pałac Kultury słabo wypada przy WTC, a na atak w metrze do niedawna byliśmy całkowicie odporni ze względów obiektywnych. A drugi to taki że mamy praktycznie zerową liczbę muzułmanów, spośród których mogliby się rekrutować fanatycy (bo o ile w WTC może przywalić osoba "z zewnątrz", to przy większości innych zamachów przydatna była pomoc miejscowych).
marek milczewski (2335 punktów)
>mamy praktycznie zerową liczbę muzułmanów, spośród których mogliby się rekrutować fanatycy (bo o ile w WTC może przywalić osoba "z zewnątrz", to przy większości innych zamachów przydatna była pomoc miejscowych).

odpowiedz sobie dlaczego tak jest i pewnie zgodzisz się ze mną. Krzyże w urzędach to tylko zewnętrzny objaw tego, co siedzi w głowach Polaków. Niestety......, albo stety


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Masowa pewność "Jedynie Słusznej Wiary" nie chroni przed terroryzmem.
marek milczewski (2335 punktów)
>Masowa pewność "Jedynie Słusznej Wiary" nie chroni przed terroryzmem.
Przed terroryzmem jako takim, oczywiście że nie. Cały czas mam na myśli Al Kaidę, jakoś nie mogę sobie wyobrazić, by w Polsce mogła powstać jej komórka, która mogłaby zorganizować np taką katastrofę jak w Hiszpanii, po to by polskie wojska wycofano z Iraku


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
15-11-2009 16:00 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Moim zdaniem mogłaby powstać. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie znaleźć gdzieś w Arabii Saudyjskiej osób o europejskich rysach twarzy, fanatycznych muzułmanów, gotowych przez kilka lat udawać laików, albo chrześcijan i przygotowywać "operację". To jest tylko kwestia pieniędzy i wiary w Jedynie Słuszną. Moim zdaniem fanatyczni muzułmanie lubią ultrakatolickie kraje, wolą atakować odszczepieńców, takich jak Hiszpanie ze swoim liberalnym obecnie rządem. W zasadzie po części fanatycznie protestanckie Stany Zjednoczone to sytuacja szczególna. USA nie zabiega jedynie o laicyzajcę państw muzułmańskich, ale też prowadzi krucjatę. Jestem przekonany, że część amerykańskich zwolenników "aktywnej polityki" na bliskim wschodzie tak to postrzega. Czasem całkiem głośno, czasem w "skrytości serca".

Czyli w sumie przyznaję ci rację. Gdy katolicy i muzułmanie jednoczą się w żarliwości wiary przeciw "złym, laickim odszczepieńcom", zaczynają odczuwać do siebie doraźną sympatię. Gdyby odszczepieńcy znikli, skoczyli by sobie do gardeł, oczywiście ci bardziej misyjni (czyli chrześcijanie) dużo dłuższym susem.
13-11-2009 09:09 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
Bóg co zapłać dobry człowieku, nigdy nie zrozumiesz co to są europejskie standardy.

No to jest nas już dwoje, może ktoś jeszcze dołączy?
Mironowicz (297 punktów)
>No to jest nas już dwoje, może ktoś jeszcze dołączy?
Trzeci...
12-11-2009 19:44 
 Ocena 16 na 16
Ray31 (694 punktów)
>Ile jeszcze głów spaść musi by przeciętnie inteligentny człowiek zrozumiał, moje ja nie jest lepsze od twojego i odwrotnie.

Nie jest?? Powiedz to tym co te krzyże pozawieszali... Spróbuj im to wytłumaczyć. Gdyby tak nie sądzili to nie byłoby problemu-nikt by takowych krzyży nie zawiesił.

> Rajcujecie się wyrokiem trybunału niby praw człowieka, dziękuje za tak debilne trybunały i wyroki. Teraz niby co mamy zrobić, do gardeł sobie skoczyć? Ciekawa perspektywa nie ma co, może wydaje się wam, że jest jakaś inna opcja.

Ano rajcujemy. Bo faktycznie - może ktoś wreszcie zwróci uwagę na problem jakim jest kształtowanie przekonania wśród dzieci, ze Polak to katolik, a katolik to Polak. Jak ktoś nie jet katolikiem to nie może być Polakiem... Bo właśnie takich przekonań można nabrać gdy w każdym publicznym miejscu obok godła wisi jedyny słuszny symbol jedynej słusznej religii. Można dodać także, ze taka symbolika utwierdza we wszystkich ludziach przekonanie, ze kościół (a więc największa banda złoczyńców w historii) jest jedynym słusznym autorytetem moralnym, która ma prawo dyktowania wszystkim ludziom (nieważne czy wierzącym czy tez nie) co jest dobre, a co złe. Może ktoś wreszcie zwróci uwagę, ze nauczanie pseudoprzemiotu jaki jest religia wypacza młode bezbronne umysły dzieci... i obciąża budżet państwa, które nie ma na edukakcję seksualną chociażby, przez co dzieci rodzą dzieci.

>Pani w okienku powiesiła sobie krzyż, ty postaw sobie strusia jak się podoba, nie wcinaj się tej pani bo ci świnie podłoży, wtedy pewnie jej przywalisz, szef wyleje z roboty i męczennik gotowy. Paru wyznawców znajdzie się od ręki, rozpieprzycie jakiś kiosk z dewocjonaliami, a w odwecie powstanie bojówka mścicieli, przywalą jak należy komu trzeba, a nawet kilku postronnym się oberwie, wesoło będzie.

Nie... Lepiej nie tykać świętości..i niech się czarni panoszą...niech w ogóle zrobią tutaj drugi Watykan. w końcu jeszcze trochę i tak wszystko będzie w ich ohydnych brudnych łapach dzięki wszechwładnej komisji majątkowej. Siedźmy cicho...i pozwalajmy na coraz więcej... iście fantastyczna postawa. Gdyby wszyscy tak myśleli to do dzisiaj mieszkałbyś w jaskini...bo po co coś próbować zmieniać. Wszystko wymaga wysiłku i pewnych wyrzeczeń. Każda zmiana.

>Gdyby panowie z trybunału mieli nieco oleum w łepetynach, sprawy pozostawili by do rozstrzygnięcia lokalnym społecznościom oczywiście przy poszanowaniu praw demokracji.

Jak Ty w Polsce widzisz niepodległy kraj... i demokracje... to gratuluję... optymizmu. Tutaj nie ma demokracji-tutaj but Kremla został zmieniony na but Watykanu. Działaczy partyjnych zastąpili obłudnicy i chciwe hieny w sukienkach...

>Już widzę jak dziennikarz TVN 24 w ramach prowokacji składa wniosek do sądu w wyżej wymienionej sprawie, na konkretnym przykładzie, dla poprawienia oglądalności umiejscowi zdarzenie w bardzo kontrowersyjnym miejscu i czasie. Będzie jatka a po fajerwerkach długo czkawka nie da nam spokoju.

I czas najwyższy. Mam nadzieję, ze nie będzie tych wniosków 1... ale cała lawina. Mm nadzieję, ze ten jeden kamyszek... spowoduje wreszcie kataklizm, który zatrzęsie posadami polskiego Katolandu.
12-11-2009 22:16 
 Ocena-1 na 5
trickster (903 punktów)
(zablokowany)

>Nie jest?? Powiedz to tym co te krzyże pozawieszali... Spróbuj im to wytłumaczyć. Gdyby tak nie sądzili to nie byłoby problemu-nikt by takowych krzyży nie zawiesił.
Kryże w polskich szkołach, to nie jest oznaka tylko religii, ale też sporej częsci polskiej tradycji i historii, a jak to się komuś nie podoba to niech idzie do szkoły prywatnej.

kościół
(a więc największa banda złoczyńców w historii)
Brrr... ten straszny kościół chce zniszyć świat, pewnie w spisku razem z żydami, masonami, komunistami i nazistami. Trzeba mu w tym przeszkodzić.

>jest jedynym słusznym autorytetem moralnym, która ma prawo dyktowania wszystkim ludziom (nieważne czy wierzącym czy tez nie) co jest dobre, a co złe.

No to wa takim razie niech każdy robi co chce, a tak w zasadzie to czemu zabijanie jest zakazane? i kradzież? a cudzołustwo? Kościół ma jakiś dziwny system moralny.

>Może ktoś wreszcie zwróci uwagę, ze nauczanie pseudoprzemiotu jaki jest religia wypacza młode bezbronne umysły dzieci... i obciąża budżet państwa, które nie ma na edukakcję seksualną chociażby, przez co dzieci rodzą dzieci.
Tak się składa że w krajch z rozbudowaną edukacją seksualną (np. Wielka Brytania) odsetek młodocianych ciąż jest znacznie większy.

>Nie... Lepiej nie tykać świętości..i niech się czarni panoszą...niech w ogóle zrobią tutaj drugi Watykan. w końcu jeszcze trochę i tak wszystko będzie w ich ohydnych brudnych łapach dzięki wszechwładnej komisji majątkowej. Siedźmy cicho...i pozwalajmy na coraz więcej... iście fantastyczna postawa. Gdyby wszyscy tak myśleli to do dzisiaj mieszkałbyś w jaskini...bo po co coś próbować zmieniać. Wszystko wymaga wysiłku i pewnych wyrzeczeń. Każda zmiana.

O tym spisku już wspominałem
>Jak Ty w Polsce widzisz niepodległy kraj... i demokracje... to gratuluję... optymizmu. Tutaj nie ma demokracji-tutaj but Kremla został zmieniony na but Watykanu.

No fakt, teraz Polska zależna jest od obcych trybunałów i instytucji Uniii Europejskiej, które mówią co jest dobre, a co jest fe, a jak nie to grzywna ze Strasburga.

>I czas najwyższy. Mam nadzieję, ze nie będzie tych wniosków 1... ale cała lawina. Mm nadzieję, ze ten jeden kamyszek... spowoduje wreszcie kataklizm, który zatrzęsie posadami polskiego Katolandu.
Prhh... (tłumiony smiech), tak, tak na pewno...
12-11-2009 22:49 
 Ocena 15 na 15
Ray31 (694 punktów)
>Kryże w polskich szkołach, to nie jest oznaka tylko religii, ale też sporej częsci polskiej tradycji i historii, a jak to się komuś nie podoba to niech idzie do szkoły prywatnej.

Historii... Pisanej krwią niewinnych...i owszem. Do szkoły prywatnej powiadasz? To moze Ty idź sobie z twoim durnym krzyżem i Karolciem Wojtyłą do szkoły katolickiej... Albo przeprowadź się do Watykanu... tam krzyży dostatek...

>Brrr... ten straszny kościół chce zniszyć świat, pewnie w spisku razem z żydami, masonami, komunistami i nazistami. Trzeba mu w tym przeszkodzić.

Kościół bratał się z każdym byle tylko mordę w korycie utrzymać (jakbyś nie pamiętał , a raczej skoro wolisz nie pamiętać... Konkordat podpisywali z każdym-nawet z faszystami... i przyklaskiwali z cicha holokaustowi)... i jak do tej pory rewelacyjnie mu to wychodzi... I wcale nie chce niszczyć świata... tylko paść swoje brzuszyska na chlebie maluczkich... co też mu się rewelacyjnie udaje...

>No to wa takim razie niech każdy robi co chce, a tak w zasadzie to czemu zabijanie jest zakazane? i kradzież? a cudzołustwo? Kościół ma jakiś dziwny system moralny.

Kościół ma podwójną moralność, którą ty także reprezentujesz...A wszystko powyższe Kościół zagarnął... jakbyś nie zauważył pewne zasady są uniwersalne... większość z powyższych czynów jest oceniana negatywnie nawet w miejscach gdzie jeszcze nikt o kościele i jego bogu nie słyszał... Aha... i na pewno mają tam wyższy poziom nauczania ortografii...

>Tak się składa że w krajch z rozbudowaną edukacją seksualną (np. Wielka Brytania) odsetek młodocianych ciąż jest znacznie większy.

Wziąłeś to z "gościa niedzielnego"? Czytasz coś jeszcze innego? Nie?? Jakoś nie jestem zdziwiony...

>>Nie... Lepiej nie tykać świętości..i niech się czarni panoszą...niech w ogóle zrobią tutaj drugi Watykan. w końcu jeszcze trochę i tak wszystko będzie w ich ohydnych brudnych łapach dzięki wszechwładnej komisji majątkowej. Siedźmy cicho...i pozwalajmy na coraz więcej... iście fantastyczna postawa. Gdyby wszyscy tak myśleli to do dzisiaj mieszkałbyś w jaskini...bo po co coś próbować zmieniać. Wszystko wymaga wysiłku i pewnych wyrzeczeń. Każda zmiana.

>O tym spisku już wspominałem

Może się bardziej rozpisz... Słabo się starasz.

No fakt, teraz Polska zależna jest od obcych trybunałów i instytucji Uniii Europejskiej, które mówią co jest dobre, a co jest fe, a jak nie to grzywna ze Strasburga.

I bardzo dobrze...Brać pieniążki z Unii jest miło na remont kościółka...tak? Albo na poszukiwanie źródeł geotermalnych...? Ale jak Unia broni praw mniejszości to już jest fee? Uuuuu... zdziwiony książę jesteś, ze tam w Unii się księżulków nie boją jak nasi usłużni politycy? No popatrz...

>Prhh... (tłumiony smiech), tak, tak na pewno...

Twoja arogancja jest równa tym których tak tutaj bronisz... Zapominasz, ze żadne imperium nie jest wieczna... Watykańskie także... A wasza religia jest równie zabawna jak Mitologia grecka... i za jakiś czas będziemy ją tak samo traktowali...
I wtedy ja się pośmieję...Tymczasem życzę udanego wieczoru... Może się pan pofatygować i odpisać, ale na dzisiaj mam dosyć polemiki z kimś kogo nie stać na żadną żadną argumentację... a jedynie na żałosne komentarze... i kpiący śmiech...
13-11-2009 23:39 
 Ocena 1 na 1
czaplicka (5782 punktów)
Znowu się powtarzam- w Anglii państwo finansuje szkoły wyznaniowe, Program nauczania ustala zarząd szkoły, państwo się nie wtrąca.Dlatego tam tak edukacja wygląda.
Grzegorz (5685 punktów)
>Znowu się powtarzam- w Anglii państwo finansuje szkoły wyznaniowe, Program nauczania ustala zarząd szkoły, państwo się nie wtrąca.Dlatego tam tak edukacja wygląda.
To prawie jak u nas Bo w końcu oświata którą nasze państwo finansuje spełnia sporo kryteriów odpowiednich dla szkół wyznaniowych. Jak zwykle, "prawie robi wielką różnicę".
13-11-2009 04:21 
 Ocena 9 na 9
lotrek (14275 punktów)

>Kryże w polskich szkołach, to nie jest oznaka tylko religii, ale też sporej częsci polskiej tradycji i historii,
To gdzie jest nasz Światowid...to przecież też nasza historia. O tradycji i historii powinno się uczyć w szkołach a niekoniecznie zawieszać symbole panującej religii na ścianie.

>a jak to się komuś nie podoba to niech idzie do szkoły prywatnej.
To właśnie w szkołach prywatnych, prowadzonych przez kościół dla dzieci i młodzieży katolickiej, może wisieć co chce. A nie w szkołach publicznych, finansowanych przez świeckie ponoć państwo.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
oportunista (1711 punktów)
Wyprawa krzyżowa się szykuje jak nic, zanim ruszysz wykop sobie porządną jamę gdzieś na zadupiu, na bank Tobie się przyda. Jestem przekonany, że KK jest dawno gotowy jest na taką ewentualność, im więcej ludzi twego pokroju tym dla nich lepiej, przeciwnik zaślepiony więc żaden, a profity będą oczywiste.
13-11-2009 16:38 
 Ocena 2 na 2
Ray31 (694 punktów)
>Wyprawa krzyżowa się szykuje jak nic, zanim ruszysz wykop sobie porządną jamę gdzieś na zadupiu, na bank Tobie się przyda. Jestem przekonany, że KK jest dawno gotowy jest na taką ewentualność, im więcej ludzi twego pokroju tym dla nich lepiej, przeciwnik zaślepiony więc żaden, a profity będą oczywiste.

Raczej antykrzyżowa jeżeli już... Nie bardzo rozumiem co masz na myśli z tą jamą... W odróżnieniu od innych nie pełzam na kolanach... więc w ziemi drążyć nie zamierzam... Kościół przygotowany??? A popatrz jaki był zaskoczony owym słynnym wyrokiem... Kilku ludzi w Strasburgu, a zatrzęśli w posadach całą potęgą kościoła... Ciekawe co zrobią jak takie wnioski wysypią się w całej Europie... A jestem przekonany, że stanie się tak i to nie tylko w Polsce... ale wszędzie gdzie takowe krzyże wspólną - państwową - przestrzeń zajmują...
Przeciwnik zaślepiony.... no cóż... ale taki przeciwnik chyba większym jest zagrożeniem niż taki, który tylko potrafi krytykować działania innych samemu nic sensownego nie wnosząc... lub taki który z podkulonym ogonkiem czeka aż za niego sprawę załatwią inni...
13-11-2009 17:56 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
Gdybyś na ten "sławny" wyrok spojrzał zimnym okiem, dostrzegłbyś niechybnie kto na takim postawieniu sprawy zyska, ludziom o twoich poglądach marzenia się nie spełnią to pewne. Kościół wojujący, to silny i zwarty kościół, im więcej męczenników za wiarę tym dla niego lepiej. Zastój i marazm oto czego obawia się kler, dobrobyt to kolejna przyczyna uśpienia. Ludzie twojego pokroju tak na prawdę są bardziej przydatni KK niż ktokolwiek inny. Mrzonki o zepchnięciu w niebyt instytucji, trzęsącej światem od 2000 lat przez zapaleńców, którzy dalej własnego nosa niewiele dostrzegają, powoduje u mnie niesmaczny rechot. Bardzo kiepski to powód do ironii.
13-11-2009 21:05 
 Ocena 3 na 3
Ray31 (694 punktów)
>Gdybyś na ten "sławny" wyrok spojrzał zimnym okiem, dostrzegłbyś niechybnie kto na takim postawieniu sprawy zyska, ludziom o twoich poglądach marzenia się nie spełnią to pewne.

Najpierw musimy to sprawdzić, nie uważasz? To pierwsza taka okazja od wielu lat. Do tej pory wszystko odbywało się za cichym przyzwoleniem... A brak głosu w dyskusji-oznacza,że nas tam nie ma. Skoro nikt nie powie na głos, ze mu się to nie podoba, to oznacza, ze dana rzecz podoba się wszystkim. Tak to się niestety odbywa-a nie licz na to, ze katolicy i wszechwładny kler sami się zreflektują, że włażą w przestrzeń należącą do wszystkich obywateli. I pamiętaj o jednym-gdyby nie marzenia nie byłoby postępu-to od nich wszystko się zaczyna. Popatrz na twórczość J. Verne. Popatrz na dzieła Da Vinci - łodzie podwodne, energia atomowa, lot na księżyc - wszystko najpierw było marzeniem...

>Kościół wojujący, to silny i zwarty kościół, im więcej męczenników za wiarę tym dla niego lepiej. Zastój i marazm oto czego obawia się kler, dobrobyt to kolejna przyczyna uśpienia. Ludzie twojego pokroju tak na prawdę są bardziej przydatni KK niż ktokolwiek inny. Mrzonki o zepchnięciu w niebyt instytucji, trzęsącej światem od 2000 lat przez zapaleńców, którzy dalej własnego nosa niewiele dostrzegają, powoduje u mnie niesmaczny rechot. Bardzo kiepski to powód do ironii.

A wiesz dlaczego on taki jest? Ten kościół-taki trzęsący światem? Bo ludzie myślący podobnie do Ciebie drogi Oportunisto mu na to pozwalają. To wy pozwalacie, ze czuje się niezwyciężony... kryjąc się po kątach. Brak sprzeciwu to przyzwolenie-pamiętaj o tym fakcie. I nie byłbym aż takim pesymistą. Przecenianie sił przeciwnika jest tak samo niekorzystne jak niedocenianie. Powiem Tobie tak-katolików znam wielu... Ale większość z nich traktuje tę wiarę bardzo prywatnie i poza tym faktem, że sobie wierzą są skończonymi antyklerykałami i mają gdzieś kościół jako instytucję. Masz rację-to wywoła burzę... ale moim zdaniem w obronie krzyży stanie tylko jakieś 33 % - te które co niedziela biega do kościoła... Zauważ, ze w ostatnich sondażach wzrasta zniesmaczenie społeczeństwa do kościoła-weźmy np sprawę in vitro, mieszanie się kościoła do polityki... Myślę, że w tej sprawie będzie podobnie... A jeśli nie-przekonamy się. Poza tym jeszcze jedna uwaga - jakbyś nie zauważył - siła tej wszechwładnej instytucji słabnie. Kiedyś już bym spłonął na stosie. Dzisiaj jawnie krytykuję tę instytucję, religię... i poza obelgami od miłujących bliźniego swego nic mi nie grozi... No chyba, że znajdzie się jakiś fanatyk, który mnie zastrzeli.
Oczywiście w imię boga, który mimo swej wszechmocy musi posłużyć się aby mnie ukarać ludzką nienawiścią i bronią wymyśloną przez niedoskonały i maluczki umysł ludzki
14-11-2009 11:27 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
W latach 70 komuniści wieszczyli wszem i wobec, że oto nadchodzi nieubłagany koniec religijnych zabobonów, z nastaniem 21 wieku kościoły jako galerie i muzea jedynie służyć będą. Już po niespełna 10 latach proroctwa te i wiele innych w pył zostały obrócone. Kto pamięta atmosferę tamtych lat , nawet będąc zajadłym ateistą, pochylał głowę w pokorze.
Człowiek z natury jest istotą religijną, zawsze znajdzie sobie jakiegoś bożka, nie tego to innego, Kaszpirowski, Jackowski, wróżka Kunegunda, cyganka prawdę ci powie, szukamy i znajdujemy. Świątynie chrześcijańskie stoją na gruzach lub fundamentach pogańskich sanktuariów, mniemam kolego,że macie gotowy plan zagospodarowania tej przestrzeni, bo jeśli nie to bezsensowne są Twoje starania, ktoś inny spije śmietankę. Zamiast krzyży co powiesisz, zwolnione miejsce zostanie zapełnione tak czy inaczej, pytanie tylko czym.
Co do tych uśpionych katolików, którzy do kościoła tylko ze święconką chodzą, na twoim miejscu na nich bym nie liczył, są zbyt racjonalni i leniwi aby dać się wciągnąć w podobne gierki, a jeśli zostaną zmuszeni do opowiedzenia się po czyjejś stronie, to znowu Cię rozczarują.
Na zachodzie kościoły świecą pustkami, to prawda, beztroskie życie uśpiło demony, każdy tam zajęty własnymi sprawami, nauczył się tolerować sąsiada dziwaka, ostatnimi jednak czasy sielankę zakłócają muzułmanie i mniejszości narodowe, to tu, to tam wybuchają bomby i zamieszki, inspirowane przez domorosłych wichrzycieli, efekty już zaczynają być widoczne, zdejmowanie krzyży z dnia na dzień będzie trudniejsze, jak trwoga to do Boga znów zacznie działać, spokojna głowa.
Wspomniałeś coś o stosach wygasłych, dodam od siebie, pozornie wygasłych, Rwanda jest tego najlepszym i smutnym przykładem.
Laickie państwo jest Twoim celem. Pięknie życzę powodzenia niech się stanie, będziemy pierwsi na świecie. Ateistyczne państwo z jednym procentem zdeklarowanych ateistów, najnowszy wynalazek demokracji sprawi, ze będziemy żyli długo i szczęśliwie.
Mam wrażenie jakby coś gdzieś ktoś już coś takiego ćwiczył.
14-11-2009 17:43 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)
>W latach 70 komuniści wieszczyli wszem i wobec, że oto nadchodzi nieubłagany koniec religijnych zabobonów, z nastaniem 21 wieku kościoły jako galerie i muzea jedynie służyć będą.
Spoko....mamy tylko mały poślizg w czasie:
www.wiadom(*)scioly_stuningowane_86216.html

>Już po niespełna 10 latach proroctwa te i wiele innych w pył zostały obrócone.
Ten mały poślizg w czasie jest niestety zasługą pewnego sufragana z Krakowa, któremu dobrze układała się "współpraca" z sekretarzem PZPR, Zenonem Kliszko. Na tyle dobrze, że ten ostatni zrobił z niego Metropolitę Krakowa. A co było dalej, to pewnie wiesz.
Przez całe lata "robił" za idola katolickiej Polski....i stąd to opóźnienie.
Jak wiesz "Polak potrafi"....nadrobimy i to. Miało być pokolenie JP2 a został tylko mit i mrzonki. Jeszcze tylko "moherowe berety" mocno się trzymają, lecz to już ostatni bastion...z czasem i on się rozsypie.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
16-11-2009 10:24 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
Odnoszę wrażenie, może niesłusznie, że niewiele rozumiesz z wydarzeń tamtych lat, to że dziś nie musisz pracować za miskę zupy, pewnie dla Ciebie żaden argument, oswoiliśmy się z tym co mamy i tęsknimy do lepszych czasów, mało kto widzi je tu i teraz. Zdaje sobie sprawę, ze budowanie wymaga mądrości, czasu i pokory, burzyć każdy jeden głupi potrafi, jak to słusznie zauważył Ferdynand Kiepski w pouczającym niekiedy serialu.
17-11-2009 04:48 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Odnoszę wrażenie, może niesłusznie, że niewiele rozumiesz z wydarzeń tamtych lat, to że dziś nie musisz pracować za miskę zupy,
Nigdy nie musiałem...zawsze była to zupa z "wkładką".

>oswoiliśmy się z tym co mamy i tęsknimy do lepszych czasów, mało kto widzi je tu i teraz.
Z natury mam pogodne usposobienie, tym bardziej że i teraz nie mam powodów do narzekań.
Jeżeli czasem chwale "stare dobre czasy", to jest to tęsknota za młodością i możliwościami związanym z tym wiekiem.

>Zdaje sobie sprawę, ze budowanie wymaga mądrości, czasu i pokory, burzyć każdy jeden głupi potrafi,
Dlaczego od razu "burzyć"? Zdajemy sobie sprawę, że wszystko co chcemy osiągnąć w temacie "rzeczywista świeckość państwa" wymaga czasu a kroki które obecnie podejmujemy, to tylko "terapia szokowa". Przykładowo, taki Marsz Ateistów i Agnostyków miał na celu pokazanie katolickiej większości, że istniejemy i że Polska nie jest tylko ich. Podobnie jest i teraz w sprawie krzyży, nie jest to "coś" co załatwia się od ręki, na razie przeciętny Kowalski musi się oswoić z myślą, że jego religia jest jego prywatną sprawą i że nikt mu jej nie odbiera, ale państwowe instytucje nie są od "propagowania" jego wiary.

>jak to słusznie zauważył Ferdynand Kiepski w pouczającym niekiedy serialu.
Jestem jego fanem...Ferdziu, to bohater naszych czasów.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
oportunista (1711 punktów)
Temat wyczerpany i nie ma co specjalnie dalej go wałkować, jakie będą owoce tego konfliktu czas pokarze, swoich stanowisk i tak nie zmienimy.
Na Ferdynanda powołałem się nieprzypadkowo, widzę w nim ucieleśnienie ideałów miedzy innymi K.Marksa.
13-11-2009 23:13 
 Ocena 2 na 2
Pontifex Maximus (3006 punktów)
>Mrzonki o zepchnięciu w niebyt instytucji, trzęsącej światem od 2000 lat przez zapaleńców, którzy dalej własnego nosa niewiele dostrzegają, powoduje u mnie niesmaczny rechot. Bardzo kiepski to powód do ironii.

Kościół nie trzęsie światem. Byłeś w Niemczech, Francji, Belgii, Holandii, Portugalii? Pojedź a zobaczysz , że w tych krajach kościoły są puste, nie ma księży a krzyże w belgijskich urzędach i szkołach są niedopuszczalne.

To indoktrynacja dzieci w szkołach i kreowanie Kościoła przez polskie media wywiera taki zły wpływ na nasz kraj.

Racjonaliści są też po drugiej stronie
Nie klękamy przed bakterią
13-11-2009 18:25 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)
>Ciekawe co zrobią jak takie wnioski wysypią się w całej Europie...
Jak to co zrobią...poniosą krzyż na własnych plecach i przestaną wieszać biednego Jezuska gdzie popadnie. Boga w sercu nie mają...Rzymianie już go raz powiesili i to powinno wystarczyć.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
14-11-2009 01:16 
 Ocena 7 na 7
Arita (459 punktów)
>> Bo faktycznie - może ktoś wreszcie zwróci uwagę na problem jakim jest kształtowanie przekonania wśród dzieci, ze Polak to katolik, a katolik to Polak. Jak ktoś nie jet katolikiem to nie może być Polakiem... Bo właśnie takich przekonań można nabrać gdy w każdym publicznym miejscu obok godła wisi jedyny słuszny symbol jedynej słusznej religii.
Dokładnie tak jest. Polak Zelazny Katolik. Czy sie komuą podoba, czy nie. I nieustanne wrabianie tradycji i 1000-letnich korzeni. Masz to kulturowo czuć i już.

Można dodać także, ze taka symbolika utwierdza we wszystkich ludziach przekonanie, ze kościół (a więc największa banda złoczyńców w historii) jest jedynym słusznym autorytetem moralnym, która ma prawo dyktowania wszystkim ludziom (nieważne czy wierzącym czy tez nie) co jest dobre, a co złe.
A jakże.Co niedziela w publicznej TV, za którą płacę - mam fundowana mszę i moralny pasterz mnie poucza jak mam myśleć, żebym czasem nie próbowała sama.
>>Nie... Lepiej nie tykać świętości..i niech się czarni panoszą...niech w ogóle zrobią tutaj drugi Watykan. w końcu jeszcze trochę i tak wszystko będzie w ich ohydnych brudnych łapach dzięki wszechwładnej komisji majątkowej. Siedźmy cicho...i pozwalajmy na coraz więcej... iście fantastyczna postawa. Gdyby wszyscy tak myśleli to do dzisiaj mieszkałbyś w jaskini...bo po co coś próbować zmieniać. Wszystko wymaga wysiłku i pewnych wyrzeczeń. Każda zmiana.
Jasne i niech sięgają coraz głębiej łapą do ateistycznych kieszeni, bo utrzymanie stada katechetów i kapelanów kosztuje a i danina Watykanowi się należy.Na kolanach.

>Jak Ty w Polsce widzisz niepodległy kraj... i demokracje... to gratuluję... optymizmu. Tutaj nie ma demokracji-tutaj but Kremla został zmieniony na but Watykanu. Działaczy partyjnych zastąpili obłudnicy i chciwe hieny w sukienkach...
Tak. A wczoraj pan Wałęsa powiedział publicznie, że trzeba pokazać "mniejszości" gdzie jest jej miejsce w tym kraju. Ja mam być "mniejszością" w SWOIM własnym kraju? Który jest świecki i ma być przyjazny dla wszystkich, a religia, gusła i inne urojenia to prywatna sprawa każdego!

>I czas najwyższy. Mam nadzieję, ze nie będzie tych wniosków 1... ale cała lawina. Mm nadzieję, ze ten jeden kamyszek... spowoduje wreszcie kataklizm, który zatrzęsie posadami polskiego Katolandu.
Też mam taką nadzieję i nie wiem, ale mam wrażenie, że coś się chyba powoli zmienia i to będzie taka (może na razie malutka) lawinka i powieje wietrzyk zmian w zatęchłym ciemnogrodzie
>


Wymyśliliśmy słowo "chaos" na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.
19-11-2009 21:35 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
Myślę, że z tą wojną to przesada. Choć zgodzę się, że Polskie społeczeństwo nie jest gotowe na zaakceptowanie praw człowieka w zakresie tolerancji religijnej. Nikt nie każe Pani na poczcie wierzyć w coś bądź nie, po prostu podkreśla się, że instytucje państwowe nie mają promować żadnej religi. Więc Pani na poczcie może nosić krzyżyk na szyji, ale ponieważ poczta nie jest tej Pani (a jest własnością wszystkich podatników) to krzyża nie może tam wieszać. I tyle - nie przesadzałbym z wojną. Przecież Polacy, którzy chcą krzyży mogą wysłać dzieci do szkół katolickich.
atreYOU (971 punktów)Kółko czy krzyżyk?
>Polska od dawna nie jest już państwem wyznaniowym, państwem katolickim. Ale czy Polska w dalszym ciągu jest państwem katolików? Moim zdaniem już nie jest. Oprócz ateistów, materialistów, masonów, agnostyków i (post)komunistów, mamy w Polsce mniejszości religijne, chociażby Żydów, dla których Jezus na krzyżu nie jest Synem Bożym. Są też w Polsce gminy muzułmańskie.

Przed "czystką" jaką w naszym kraju urządziły nam dwa totalitarne systemy: nazizm i stalinowski komunizm, Polska była krajem gdzie niemal przy każdej większej ulicy w większym mieście znajdowały się świątynie żydowskie, więcej było również gmin muzułmańskich itd. Polska jak wiadomo z historii była jednym z niewielu krajów europejskich, które ominęła właściwie reformacja w tej najgorszej realizowanej na zachodzie wersji, na wyspach brytyjskich, półwyspie iberyjskim, na terenach dzisiejszej Austrii, Niemiec, Holandii itd. Polska była wręcz schronieniem dla wszelkiego rodzaju grup, gmin wyznaniowych, mniejszości religijnym; krajem do którego uciekali różni "heretycy" itd. ...a przecież nigdy wcześniej i nigdy potem Polska nie była tak bardzo krajem w jakimś sensie katolickim jak wówczas, nigdy wcześniej i nigdy potem Watykan nie miał takiego wpływu na rządy, polityków, monarchów itd. Tak więc podchodzisz do tego trochę nie z tej strony.

>Jako ewidentnie "zideologizowany" określił wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka uderzający w obecność krzyża we włoskich szkołach, ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, sekretarz generalny Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej. Ks. Mazurkiewicz podkreślił, że za wyrokiem Trybunału, który zakazuje obecności symboli religijnych w przestrzeni publicznej, stoi wizja ideologiczna, która dąży do zateizowania tej przestrzeni.

>"Gdyby tę wizję konsekwentnie przyjąć nie tylko należałoby usunąć krzyże z klas szkolnych ale i kościoły, budynki sakralne, pomniki i inne przedmioty świadczące o dziedzictwie historycznym danego państwa, czy narodu. Budowane były one przez setki lat przez pokolenia oraz świadczą o tożsamości danego społeczeństwa " - zaznaczył ks. Mazurkiewicz.

Czy jest to wyrok "zideologizowany"? Przykro mi to stwierdzić, ale w dużym stopniu jest to właśnie wyrok u którego podstaw jest stosunek pewnej ideologii do innej i w tym stopniu takie wyroki mogą i muszą być "zideologizowane". Dlaczego? Zastanawiasz się dalej jakie ma znaczenie to iż np. w urzędzie pocztowym na ścianie wisi krzyżyk. Stwierdzasz, że to ci wcale nie przeszkadza, ze on wisi, ale też nie będzie ci przeszkadzać jeśli tam nie będzie wisiał.

A teraz ja ci dam taki przykład do refleksji, aby uprzytomnić ci dlaczego takie wyroki są u swej podstawy są w jakimś stopniu zideologizowane: załóżmy iż na tej poczcie pracuje ateista, ktoś niewierzący w Boga (innego ateisty nie sposób sobie wyobrazić, więc nie wiem kim człowiek niewierzący miałby być w stosunku do buddyzmu... ale to już inna kwestia). Ten niewierzący skarży pocztę o to iż pozwoliła na umieszczenie krzyżyka na ścianie w swojej placówce.

Powstaje oczywiste pytanie, które też musisz sobie zadać: jakie powody może podać do tego ów człowiek niewierzący, aby ten krzyżyk został stamtąd zdjęty, albo aby zostało prewencyjnie zabronione po prostu umieszczenie wszelkich symboli religijnych w miejscach użyteczności publicznej?

Pytanie to należy jeszcze rozpatrzyć dodatkowo: chodzi o tę prewencję prawa, gdyż w prawie właśnie o to chodzi, aby uprzedzało ono popełnienie przestępstwa(!); chodzi również o formułę miejsc użyteczności publicznej. Czymś takim mogą być szkoły (jak i żłobki, przedszkola), gimnazja, zawodowe i zwykłe licea, technika itd; poczty, sądy, placówki rządowe, ministerstwa itd.;

zakłady pracy, a więc nie tylko te tzw. wielki zakłady zatrudniające setki i tysiące pracowników, ale wszelkiego rodzaju manufaktury, małe zakłady rzemieślnicze, takie jednoosobowe firmy (zakłady szewskie, zegarmistrzowskie itd.) - ktoś kto jest np. masażystą i ma pozwolenie na uprawianie tego zawodu w swoim domu, płaci podatki itd. jako że prowadzi zakład pracy w którym jest swoim szefem, kierownictwem i pracownikiem, i jego dom przez to iż jest zakładem jego pracy, staje się miejscem użyteczności publicznej - będzie musiał już usunąć z pola widzenia klientów wszelkie dewocjonalia. Zakłady szewskie, zegarmistrzowskie, małe wiejskie jak i niektóre miejskie sklepiki, funkcjonują na podobnych zasadach.

Tak więc pan masażysta, pan szewc, pan zegarmistrz nie mogą z jakichś powodów umieścić w swoich zakładach pracy krzyżyka na ścianie, a jak przyjmą do pracy kogoś, kto nagle zmieni wyznanie, albo postanowi zostać ateistą - to już ten krzyżyk na ścianie zacznie nagle obrażać uczucia religijne jego pracownika, albo zacznie mierzić ateistę, który go o to zaskarży. ...Zabawne, na prawdę.

Tak więc ateista, niewierzący, nie wprost, lub całkiem świadomie pod przykrywką jakiejś neutralności państwowej zdobywa przestrzeń dla afiszowania się ze swoim poglądem (czy PSR urządza marsze, pochody itd. w przestrzeni użyteczności publicznej w innym celu? Prawo jednak im tego nie zabrania? A może powinno?) A więc jeśli na poczcie na której on pracuje, albo z której on korzysta, wisi jakiś krzyżyk, to należy go stamtąd usunąć.

Państwo, które zabroni prewencyjnie, czyli za pomocą ustalenia prawnego, umieszczania symboli religijnych w miejscach tzw. użyteczności publicznej, wykazuje właśnie tę tendencję do wymuszania jednego poglądu. Prawo bowiem nie nakazuje wywieszania w szkołach krzyżyków, ale jeśli już tego zabrania, to po prostu idzie na rękę jakimś fobiom, uprzedzeniom i ateizującym ideologiom, co jest oczywiste.

Jeśli więc szewc, albo zegarmistrz, albo pracownik jakiejś większej firmy, będzie musiał (musiał już wtedy) ze swojego biura usunąć taki symbol religijny, to znaczy iż nagle prawo z jakichś powodów idzie na rękę tym fobiom. CDNN
13-11-2009 02:13 
 0 na 6
atreYOU (971 punktów)Kółko czy krzyżyk? (cd)

Tak więc na dłuższą metę, w większej perspektywie takie prawo, takie wyroki podtrzymują wszelkie fobie, uprzedzenia itd., prawo nagle zaczyna spełniać zachcianki ludzi o niskich pobudkach. Tu nie ma żadnej neutralności, wręcz przeciwnie.

Czego mamy się obawiać? Dlaczego ktoś miałby żądać usunięcia krzyżyka ze ściany na poczcie, w której pracuje? Nie chce aby mu się on codziennie rzucał w oczy? Rozumiem. A jak ktoś nie lubi Picassa, a tam będzie wisiała reprodukcja jego obrazu, to już o to pretensji wnosić nie będzie, albo przynajmniej nie będzie pisał o to do Trybunału w Strasburgu? Już nie będzie o to skarżył swojego szefa iż ten obrazek tam umieścił?

I co tu i komu się z czym kojarzy? Mały sprawdzian: jaka jest różnica pomiędzy Mony Lizą Da Vinci'ego a którąś z Madonn Rublowa? Jedno i drugie to arcydzieła o niepowtarzalnym kunszcie wykonania. Natchniony sąd w Strasburgu pod przykrywką praw człowieka już jednak musi od tej pory zabraniać wieszać ich na ścianie, tak jak i tych krzyżyków, bo tu przecież nie tylko o krzyżyki chodzi.

TAK WIĘC NATCHNIONY SĄD W STRASBURGU KARZE MI Z JAKICHŚ CHORYCH POWODÓW ZAMIENIĆ RUBLOWA NA PICASSA? ALBO KRZYŻYK NA KÓŁKO?

NIEKTÓRZY LUDZIE CHCĄ W TEN SPOSÓB PRAWNIE USANKCJONOWAĆ SWOJE FOBIE, ODDALIĆ JAKIŚ STRACH PRZED KONFLIKTAMI USUWAJĄC RZEKOME DO NICH PRZESŁANKI Z TYCH ŚCIAN, PODCZAS GDY TEN STRACH WYNIKA TYLKO Z ICH WŁASNYCH FOBII, KTÓRYM IDĄ W TEN SPOSÓB NA RĘKĘ, ZAMIAST Z NIMI WALCZYĆ.

>Czy w ramach tolerancji i demokratycznego pluralizmu kulturowo-religijnego nie mieli by nic przeciwko temu, aby buddyści i hinduiści, na ścianach polskich szkół i urzędów, obok katolickich Krzyży, zaczęli wieszać swoje figurki/obrazki Buddy lub hinduskie figurki/obrazki Kriszny?

Jak buddyści w Tybecie zaczną stawiać obok swoich świątyń krzyże i nauczać w szkołach teologii katolickiej i wieszać tam krzyże... Gdyby Tybet odzyskał niepodległość, to czy i tam, w powstałych tam szkołach tybetańskie rodziny będą nauczać swoje dzieci w ignorancji do religii? Czyli po prostu w ateizmie? W jaki sposób tybetańscy rodzice wyjaśnią swojemu dziecku iż Budda jest zakazany w ich szkole? Czy z zasady w nowo powstałej tybetańskiej szkole należy przyjmować nauczycieli ateistów? O to ci chodzi? Jak wyjaśnić ten rzekomy rozdział nauki od religii? Jak wyjaśnić tę tendencję? "Neutralnością"? Żarty sobie stroisz?

Po drugie: rzecz w tym iż ja nie mogę ot tak sobie pójść i zawiesić komuś na ścianie w jego biurze, krzyżyka, lub postawić tam figurki Buddy, dlaczego więc miałbym czuć się zobowiązany do tego aby je stamtąd usunąć? (poza tym zdziwiłbyś się jak wielu ludzi, którzy nie są buddystami, ma postawioną na półce figurkę Buddy... również w biurach w których pracują, co od tej pory dzięki Trybunałowi w Strasburgu może być przedmiotem zaskarżenia. Happy? Dumny z takiej demokracji?)

>Czy w ramach tolerancji i demokratycznego pluralizmu kulturowo-religijnego, w polskich szkołach obok lekcji z etyki i katolickiej katechezy, moznaby wprowadzic rowniez zajecia z judaizmu, islamu i z religioznawstwa porownawczego?

Na Katolickich Uniwersytetach to jest od samego początku normą. Czy tak jest u Tybetańskich mnichów? Nie mówiąc już o szkołach koranicznych?
Wracając do tematu: w szkołach podstawowych też powinna być w jakimś stopniu odpowiednim dla wieku uczniów taka wiedza porównawcza wprowadzona. Katecheta nie może jednak stawiać Buddę obok Chrystusa, ponieważ Chrystus to postać zupełnie odmienna, Bóg w buddyzmie jest raczej wizją panteistyczną, sprzeczną z pojęciem stwórcy. Tego katecheta, na zasadzie porównawczej, oczywiście powinien uczyć. O to ci chodzi? Bo ja jestem jak najbardziej za. Problem tylko w tym iż dziesięciolatek nie pojmie za bardzo tej różnicy. Niewielu obecnych w tych dyskusjach dorosłych ludzi, nawet wykształconych w jakimś kierunku, rozumie tę wiedzę. Może tak pochopnie nie stawialiby Buddy (w jakimś sensie) obok Boga. Religia jest również systemem ścisłej i możliwej do uzasadnienia wiedzy, jest rozumieniem istoty Boga, tego czym on może być, a czym nie; czego Bóg może być dla człowieka wyrazem, a czego nie; w jakie pojęcie, rozumienia Boga, wkradł się fałsz, a w jakie nie. Tego na zasadzie porównawczej jak najbardziej powinno się nauczać, aby ludzie nie opowiadali głupstw na takie tematy, nie siali mitów na tematy religijne, nie rozprowadzali fałszywych informacji pod przykrywką właściwego rozumienia itd.

...
pozdrawiam
13-11-2009 06:33 
 Ocena 4 na 6
lotrek (14275 punktów)Odp: Kółko czy krzyżyk? (cd)
Widzę, że masz z górki
Cytat:
atreYOU (856 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (870)



Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Widzę, że masz z górki
> Cytat:
atreYOU (856 punktów)
>Pokaż wypowiedzi autora (870)


E....Chyba nie, atreYOU(922 punktów)
Pokaż wypowiedzi autora (870)
13-11-2009 11:43 
 Ocena 7 na 7
Bartek Górecki (1514 punktów)
>... Dlaczego ktoś miałby żądać usunięcia krzyżyka ze ściany na poczcie, w której pracuje?

Bo to nie jest miejsce na symbole żadnej religii, na symbole ateistyczne także. Czy my żądamy o wieszania loga ipu na poczcie? Chcemy, żeby poczta była instytucją świadczącą usługi pocztowe. Kropka.

Moim zdaniem pomijasz istotę sprawy - tu nie chodzi o tradycję i wartości i całą masę zastępczych bzdur tylko o rząd dusz!!! I tylko o to!!! Po co przymusowa (w praktyce) religia i krzyżyki w szkole? Po to aby Krk mógł dalej dominować w następnych pokoleniach.

"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
20-11-2009 22:56 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Tak więc na dłuższą metę, w większej perspektywie takie prawo, takie wyroki podtrzymują wszelkie fobie, uprzedzenia itd., prawo nagle zaczyna spełniać zachcianki ludzi o niskich pobudkach. Tu nie ma żadnej neutralności, wręcz przeciwnie.
AtreYou - naprawdę nie wiem skąd ta teoria o fobiach - jak już wspomniałem sąd wypowiedział się tylko w sprawie szkoły - skąd Ty bierzesz te interpretacje? Ripostujesz w swojej tyradzie coś o czym sąd nie wspomniał.

>TAK WIĘC NATCHNIONY SĄD W STRASBURGU KARZE MI Z JAKICHŚ CHORYCH POWODÓW ZAMIENIĆ RUBLOWA NA PICASSA? ALBO KRZYŻYK NA KÓŁKO?
>NIEKTÓRZY LUDZIE CHCĄ W TEN SPOSÓB PRAWNIE USANKCJONOWAĆ SWOJE FOBIE, ODDALIĆ JAKIŚ STRACH PRZED KONFLIKTAMI USUWAJĄC RZEKOME DO NICH PRZESŁANKI Z TYCH ŚCIAN, PODCZAS GDY TEN STRACH WYNIKA TYLKO Z ICH WŁASNYCH FOBII, KTÓRYM IDĄ W TEN SPOSÓB NA RĘKĘ, ZAMIAST Z NIMI WALCZYĆ.
AtreYou - przeczytaj to orzeczenie sądu zaoszczędzisz sobie szaleńczych tyrad i błyskotliwych porównań. Mówisz na inny temat. W dodadku obrażasz Trybunał do którego trafiają top-klasy sędziowie. Weryfikowani w swojej niezależności. Masz prawo do niezadowolenia - ale tam siedzą profesjonaliści, być może wyrok jest dyskusyjny ale mówiąc, ze mają CHORE POWODY i FOBIE lansujesz się na autorytet, który ich przerasta kilka klas. Nie wiem jaka jest Twoja znajomość prawa, czy jakie masz doświadczenie w sędziowaniu ale to co piszesz brzmi jakbyś był co najmniej sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Gratuluje pewności siebie. Jeśli masz takie niezbite argumenty i możesz wykazać, że sędziowie kierują się fobiami - proponuję żebyś zaproponował swoje usługi włoskiemu rządowi - na pewno przyda im się pomoc takiego eksperta.
13-11-2009 06:05 
 Ocena 9 na 11
lotrek (14275 punktów)Odp: Kółko czy krzyżyk?
>Polska była krajem gdzie niemal przy każdej większej ulicy w większym mieście znajdowały się świątynie żydowskie,
Widzę, że specjalizujesz się w "mijaniu z prawdą"....czyli mówiąc po naszemu, po prostu kłamiesz.
To niby dla kogo w średniowiecznym Krakowie powstała wydzielona dzielnica, zwana Kazimierzem?
Cytat:
1494: Przesiedlenie Żydów z Krakowa do Kazimierza na polecenie Jana Olbrachta ; pierwotne granice Miasta Żydowskiego objęły dawne centrum Bawołu, tj. dziś. ul. Szeroką .

Krakowskie mieszczuchy urządzały od czasu do czasu Żydom pogromy, zwane wtedy tumultami, mordując, rabując i paląc ich i ich dobytek. Hasło do tego typu akcji rzucali katoliccy księża....w imię miłości bliźniego. Nie tylko w Krakowie i nie tylko w Średniowieczu:
Cytat:
Pogromy ludności żydowskiej miały miejsce w Polsce od średniowiecza do lat czterdziestych XX wieku. Ich przyczyną był antysemityzm o podłożu religijnym (postrzeganie Żydów jako innowierców, "zabójców Chrystusa", oskarżenia o mord rytualny), ekonomicznym (poczucie zagrożenia ze strony Żydów jako rzekomej konkurencji) lub ideologicznym (propaganda antysemicka). Pogromy stanowiły reakcję klęsk żywiołowych czy epidemii.
Oskarżenia o mord rytualny
Jednym z najczęstszych pretekstów do wywołania pogromu było oskarżenie Żydów o dokonanie mordu rytualnego. Jego celem rzekomo miało być ośmieszenie ofiary Chrystusa, polegające na torturowaniu, a następnie ukrzyżowaniu dziecka chrześcijańskiego, zaś później rytualne spożycie jego krwi w macy. Z punktu widzenia religii żydowskiej takie oskarżenie jest nonsensowne, gdyż zabrania ona spożywania jakiejkolwiek krwi i wszelkie pokarmy, które ją zawierają traktuje jako nie koszerne, nieczyste..

W roku 1407 w Krakowie doszło do pogromu Żydów, oskarżonych przez proboszcza kościoła św. Barbary o dokonanie mordu rytualnego. Mieszczanie podpalali i plądrowali domy żydowskie, siłą chrzcili żydowskie dzieci.

Pretekstem do wywołania antyżydowskich zamieszek w Poznaniu w 1564 r. było oskarżenie Żydów o wywołanie pożaru miasta.

Podczas powstania Chmielnickiego (1648 - 1655), skierowanemu przeciwko szlachcie polskiej, a więc również przeciwko współpracującym z nią Żydów, zamordowanych zostało ponad 60 tysięcy Żydów, tysiące zostało sprzedanych w jasyr albo zmarło od ran lub w wyniku chorób.

We Lwowie w roku 1664 wskutek zamieszek wywołanych przez studentów szkoły jezuickiej, zaatakowano zostało getto żydowskie, zamordowano około stu osób.

W latach 1881-1884 doszło do ponad dwustu pogromów Żydów w Rosji. Rosyjska propaganda oskarżała Żydów o odpowiedzialność za zamach na cara Aleksandra II. Fala pogromów dotarła także do Polski na teren zaboru rosyjskiego; antyżydowskie wystąpienia miały miejsce między innymi w Warszawie w 1881 roku.

Kolejna seria pogromów nastąpiła w latach 1903 - 1906; w Białymstoku w 1906 roku zamordowano około stu Żydów.

Okres międzywojenny przyniósł kolejne pogromy. Antysemicka propaganda środowisk nacjonalistycznych, ściśle związana z opublikowanym w 1920 roku tłumaczeniem "Protokołów Mędrców Syjonu" (spreparowanej za czasów cara Mikołaja II w Rosji antysemickiej broszury, mającej udowodnić istnienie wolnomularsko - żydowskiego spisku dążącego do przejęcia władzy) spowodowały wzrost nastrojów antyżydowskich wśród polskiego społeczeństwa. W ich wyniku doszło do kolejnych pogromów, m.in. we Lwowie (listopad 1919) i w Wilnie (kwiecień 1919).

W latach trzydziestych nastroje antysemickie w społeczeństwie polskim nasiliły się, wprowadzono szereg dyskryminujących przepisów: Żydom utrudniano obejmowanie stanowisk państwowych i dostęp do zawodu prawnika, na uniwersytetach wprowadzono "numerus clausus" (ograniczenie liczby żydowskich studentów) i getto ławkowe (osobne ławki na salach wykładowych przeznaczone dla Żydów). Żydowska młodzież studiującą na uniwersytetach regularnie padała ofiarą przemocy ze strony skrajnie prawicowych studentów, w tym licznych członków Młodzieży Wszechpolskiej. Dochodziło do licznych bójek, zdarzały się też zabójstwa. W zajściach antysemickich w latach 1935 - 1937 zabito 70 Żydów, kilkuset zostało rannych.

historia.g(*)28,Pogromy_Zydow_w_Polsce.html
I taka była polska tolerancja.....w całej swej ohydzie.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
13-11-2009 21:35 
 Ocena-1 na 3
atreYOU (971 punktów)

Pogrzeb może troszeczkę w historii innych krajów europejskich i nie tylko. Nikt nie twierdził że w Polsce antysemityzmu nigdy nie było. To co ja tu powiedziałem w tym temacie jest niemal dosłownym powtórzeniem z opracowań największych historyków polskich i nie tylko, piszących i wydających ostatnimi laty, bo ja z takich czerpię wiedzę w tym temacie. Nie chce mi się naprawdę teraz grzebać w internecie, podawać własnych źródeł itd., bo opiniowanie historii w taki sposób jak ty byś chciał to robić jest znamienne i było przede wszystkim w propagandzie z lat 1946-1987, w którą idealnie się wpisujesz. Myślisz że ja teraz będę stawiał ci przed oczami historię innych krajów, wydarzeń do których tam dochodziło; że ja teraz będę przepisywał tutaj połowę pozycji na temat historii Polski ówczesnej. Poza tym ja z kimś z tendencją do demonizowania na temat historii dyskutować nie zamierzam. Szkoda byłoby mojego czasu.
...
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
Poza tym ja z kimś z tendencją do demonizowania na temat historii dyskutować nie zamierzam. Szkoda byłoby mojego czasu.

Podyskutuj, z tym co głosi "Gazeta Wyborcza" i "NIE" Urbana. Same twarde fakty historyczne.
>...
14-11-2009 23:53 
 0 na 2
atreYOU (971 punktów)
> Poza tym ja z kimś z tendencją do demonizowania na temat historii dyskutować nie zamierzam. Szkoda byłoby mojego czasu.
>Podyskutuj, z tym co głosi "Gazeta Wyborcza" i "NIE" Urbana. Same twarde fakty historyczne.
>>...
>

Nie wiem czy redaktorzy gazet wiedzą więcej o historii niż zawodowi i wszechstronni historycy, tacy jak np. Norman Davis, którzy większość swojego życia poświęcili na badanie historii. Mógłbym podać i znam znacznie więcej przypadków mordów na żydach do jakich doszło na przestrzeni dziejów na terenach Polski, faktem jest jednak to iż w Polsce mniejszości narodowe takie jak Żydzi były zawsze najliczniejsze i to nie bez powodu. Pewnie zasiedlali się tam, bo lubili pogromy. Przy takim zagęszczeniu ludności żydowskiej i innej mniejszości jaka zawsze była w Polsce trudno byłoby aby nie zdarzały się podobne rzeczy. Polska nie była i nie jest narodem ludzi świętych, ale żeby przekręcać historię i robić z nich jakichś prześladowców, to się po prostu mija skrajnie z prawdą historyczną, stałymi tendencjami do przyjmowania na swoich ziemiach tych mniejszości, które wprost spieprzały do nas z zachodu i wschodu. Koledze który łaskawie napluł na naszą historię i tradycję już od razu mogłem idąc za jego przykładem wkleić coś choćby z Wikipedii...

"Historia Żydów na ziemiach polskich liczy ponad tysiąc lat. Były w niej długie okresy religijnej tolerancji i pomyślnej koniunktury dla krajowej wspólnoty żydowskiej, ale również niemal całkowita eksterminacja (holokaust) przez nazistowskie Niemcy podczas okupacji Polski. Od czasów powstania Królestwa Polskiego w XI wieku, poprzez utworzoną w 1569 Rzeczpospolitą Obojga Narodów, Polska była jednym z najbardziej tolerancyjnych państw w Europie, stała się więc domem dla jednej z największych i najdynamiczniej rozwijających się społeczności żydowskich. Nieprzypadkowo też współcześni nazywali ówczesną Polskę rajem dla Żydów, a szesnastowieczny rabin krakowski Mojżesz ben Israel Isserles podkreślał, że jeśliby Bóg nie dał Żydom Polski jako schronienia, los Izraela byłby rzeczywiście nie do zniesienia."

Potem dopiero zaczął przychodzić ten syf z tolerancyjnego zachodu i wschodu, nawiedzeni reformaci, a za nimi równie nawiedzeni kontrreformaci itd. Na końcu tolerancyjny zachód i wschód podarował nam nazistów i komunistów.

Jak już powiedziałem, trzeba wiedzieć z kim się dyskutuje, bo skoro ten ktoś omija celowo jedne informacje podane w tym samym źródle, a przedstawia inne które interpretuje sobie w dowolny sposób, wbrew prawdzie historycznej, sugerując w dodatku to co sugeruje... to, nie wiem, może ty byś z kimś takim dyskutował, może z redaktorem NIE...? Ja wolę czytać już nie tyle Wikipedię, co pozycje wybitnych historyków, którzy całe swoje życie, pracę naukową poświęcili historii. Czytanie wybitnej prasy "srajtaśmowej" pozostawiam tym, którzy nudzą się przy sraniu. Sorry, że tak wprost, ale... co tu więcej gadać.

...
pozdrawiam
15-11-2009 03:58 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Cytat:
zawodowi i wszechstronni historycy, tacy jak np. Norman Davis, którzy większość swojego życia poświęcili na badanie historii.


Przeczytałem "Wyspy" Normana Davisa i nie należy obrażać nim uczciwych historyków. W owej pozycji Davis nagina źródła, aby wygłosić opoteozę katolicyzmu. Stwierdza, że kolonializm był dobry, gdyż zaniósł pariasom świata (czyli Hinduistom, Muzułmanom, Taoistom) chrześcijaństwo (w domyśle - "jedynie słuszną wiarę"). Davis obraża też anglikanów i innych protestantów. Swoją książkę zaczyna wyprawą wraz z żoną na niedzielną katolicką mszę. Davis nie poświęcił swojego życia na badanie historii, nie jest też zawodowym historykiem. Jest agitatorem swoich poglądów religujnych. Dziwi mnie, że "Wyspy" są traktowane jako książka historyczna.

Przykro mi, że Wrocław, miasto w którym mieszkam, "sławione" jest ociężałą od błędów merytorycznych książką Davisa.
16-11-2009 01:34 
 Ocena 1 na 1
atreYOU (971 punktów)
>Davis nie poświęcił swojego życia na badanie historii, nie jest też zawodowym historykiem.

Ten Norman Davies? Bo już nic nie rozumiem.

Norman Davies jest synem Richarda i Elizabeth Davies. Studiował historię w Magdalen College na Uniwersytecie Oksfordzkim, w Grenoble, w Perugii i na U.of Sussex. Doktoryzował się w 1973 na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 1971 jest wykładowcą, a od 1985 profesorem zwyczajnym w Szkole Studiów Słowiańskich i Wschodnioeuropejskich, U.College London w Londynie. Jest członkiem korespondentem Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. Po przejściu na wcześniejszą emeryturę poświęcił się pisaniu książek.
Jest autorem takich dzieł historycznych jak: Boże igrzysko (Historia Polski w dwóch tomach), Serce Europy (Krótka Historia Polski), Orzeł biały - czerwona gwiazda, Wojna polsko-sowiecka 1919-1920, Europa, Mikrokosmos (historia Wrocławia), Wyspy. Ostatnie jego dzieło, Powstanie 44 było jedną z najlepiej sprzedających się książek sierpnia 2004.
22 grudnia 1998 prezydent Aleksander Kwaśniewski nadał Daviesowi Krzyż Wielki Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.
Davies otrzymał także tytuł honorowego obywatela Warszawy, Krakowa, Lublina i Wrocławia oraz tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego (2003), Uniwersytetu Gdańskiego, UMCS oraz Uniwersytetu Warszawskiego (2007). Honorowy członek Związku Powstańców Warszawskich. Władze Wrocławia ofiarowały mu mieszkanie służbowe. Laureat Nagrody im. Kazimierza Pułaskiego - "rycerz wolności" (2006).


>Stwierdza, że kolonializm był dobry, gdyż zaniósł pariasom świata (czyli Hinduistom, Muzułmanom, Taoistom) chrześcijaństwo (w domyśle - "jedynie słuszną wiarę").

>Jest agitatorem swoich poglądów religujnych.

Ot, kolejny fanatyk religijny.

>Przykro mi, że Wrocław, miasto w którym mieszkam, "sławione" jest ociężałą od błędów merytorycznych książką Davisa.

Ot, jak taki gamoń, pseudo historyk mógł być uważany do tej pory (tzn. do twojej demaskującej całą "prawdę" wypowiedzi) za jakiegoś historyka? Kto mu te "doktory" wręczał? Szkoda, że też tak późno o tym napisałeś, szkoda.

...
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Cóż mogę dodać. Niech książki świadczą za autora. To wszystko.
13-11-2009 06:28 
 Ocena 11 na 13
lotrek (14275 punktów)
>Polska jak wiadomo z historii była jednym z niewielu krajów europejskich, które ominęła właściwie reformacja w tej najgorszej realizowanej na zachodzie wersji
Wiadomo tylko, że znowu "mijasz się z prawdą". Zapominasz o kontrreformacji, która szalała w Polsce, ciesząc się poparciem Kościoła Katolickiego.
To tylko jeden z wielu przykładów:
Cytat:
W niedzielę, 10 października 1574 r. w świątyni ewangelickiej, zwanej Brogiem przy ulicy św. Jana, odbywał się ślub. Nabożeństwu odprawianemu przez ks. Pawła Gilowskiego przypatrywał się katolicki żak, któremu nie spodobało się pominięcie w tekście roty przysięgi Maryi i świętych. Skrzyknął innych studentów, zapoczątkowując nocny atak na kościół, do którego przyłączyli się później także mieszczanie wyznania katolickiego i plebs miejski.[1]. Trzy dni szturmowano Bróg, a po jego zdobyciu dokonano dewastacji budynku i grabieży ruchomości, w tym przechowywanych tamże depozytów protestanckiej szlachty. Między innymi Stanisław Iwan Karniński stracił 3 000 złp., a Rafał Leszczyński 40 000.[2].

pl.wikipedia.org/wiki/Tumult_krakowski_1574
Nawet cmentarzy protestanckich nie uszanowali:
Cytat:
W dniu 24 czerwca 1575 r. doszło do próby kolejnego napadu na kościół i szkolę ewangelicką w Krakowie na ulicy św. Jana. Został on odparty, ale sfanatyzowany tłum skierował się na położony na przedmieściu Wesoła cmentarz protestancki. Uczestnicy zajść, jak podaje kronikarz:
" "(...) złość swoje wywarli na ogród pogrzebowy i na umarłych tamże w Panu odpoczywających, gdzie grobu jmp. Stanisława Myszkowskiego, wojewody krakowskiego, przed kilką lat pochowanego dobyli, inszych zacnych ludzi ciała z grobów wywłóczyli, nogami wzgórę stawiali, rozlicznie lżyli i sromoczyli" "
- W. Węgierski, Kronika zboru krakowskiego ewangelickiego, oprac. M. Pawelec, Kraków 2007, s. 76.

Napastnicy nie tylko porozwalali groby, ale również zniszczyli ogrodzenie cmentarza. Relację z zajść przekazują: list Krzysztofa Trecego do Jozjasza Simlera z 15 lipca 1575 r. oraz siedemnastowieczne przekazy Andrzeja Węgierskiego i Wojciecha Węgierskiego (te ostatnie mylnie podają datę wydarzenia 16 czerwca). Tumult cmentarny w 1575 r. stanowił pierwszy z całego szeregu napadów młodzieży katolickiej i plebsu Krakowa na cmentarze i kondukty pogrzebowe ewangelików, połączone nierzadko z profanacją zwłok.

pl.wikipedia.org/wiki/Tumult_cmentarny


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
13-11-2009 09:57 
 0 na 4
oportunista (1711 punktów)
Zaślepienie jednak ogłupia.
20-11-2009 21:35 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Państwo, które zabroni prewencyjnie, czyli za pomocą ustalenia prawnego, umieszczania symboli religijnych w miejscach tzw. użyteczności publicznej, wykazuje właśnie tę tendencję do wymuszania jednego poglądu. Prawo bowiem nie nakazuje wywieszania w szkołach krzyżyków, ale jeśli już tego zabrania, to po prostu idzie na rękę jakimś fobiom, uprzedzeniom i ateizującym ideologiom, co jest oczywiste.
>Jeśli więc szewc, albo zegarmistrz, albo pracownik jakiejś większej firmy, będzie musiał (musiał już wtedy) ze swojego biura usunąć taki symbol religijny, to znaczy iż nagle prawo z jakichś powodów idzie na rękę tym fobiom. CDNN
Mysle, że nadinterpretujesz wyrok - mówi on jak do tej pory o szkołach i w dodatku nie jest prawomocny. Owszem możesz wyobrazić sobie co sąd powiedziałby nt. zakładu szewskiego ale myśle, że Twoja teza co by powiedział sąd jest co najmniej wątpliwa, wyraża Twoje przypuszczenia i na pewno nie warto tego traktować jako agrument. Wracając do sedna dyskusji szkoły mają to do siebie, że są obowiązkowe i człowiek nie ma wyboru musi wysłać tam dzieci - może to da refleksję dla Ciebie. Odnośnie fobii i nakazów prawa, masz prawo do własnej interpretacji - jednak zastanów się nad następującą interpretacją tego wyroku: Trybunał rozpatrzył tą kwestie w stosunku do Konwencji Praw Człowieka, konkretnie odnośnie "prawa do nauki" oraz "wolności myśli, sumienia i wyznania" - małe dzieko przychodząc do szkoły (do której ma zagwarantowane prawo - a nawet obowiązek w wielu państwach) może odnieść wrażenie, że uczy się w szkole promującej idee katolickie (skoro szkoła jest obwieszona symbolami religinymi) w związku z tym przeczy to wolności religijnej, cyt z wyroku: "La présence du crucifix peut aisément être interprétée par des élèves de tous âges comme un signe religieux" (strona z wyrokami po francusku: cmiskp.ech(*)Item=1&similar=frenchjudgement) . Chciałbyś, żeby Twoje dziecko chodziło do szkoły obwieszonej symbolami scientologicznymi czy innej religi?
To interpretacja Trybunału, można z tym dyskutować ale nie z zakładem szewskim bo nikt o tym nie wspomina.
Tak poza tym to argumenty, które podajesz i styl dyskusji przypominają sprawę Alicji Tysiąc, która wygrała w Trybunale ponieważ NIE MOGŁA SIE ODWOLAC od decyzji o niemożności przeprowadzenia ABORCJI. I też kler i wszelacy interpretatorzy próbowali naciągać to na poparcie aborcji o czym w ogóle nie było mowy ...
Vancalar (1804 punktów)Odp: Symbole religijne w przestrzeni publicznej

>W takim razie, jako buddysta, mam pytanie do katolików :
>
Ja akurat nie jestem katolikiem, tylko chrześcijaninem ale pozwolę sobie wyrazić swoją opinię.

>Czy w ramach tolerancji i demokratycznego pluralizmu kulturowo-religijnego nie mieli by nic
>przeciwko temu, aby buddyści i hinduiści, na ścianach polskich szkół i urzędów, obok katolickich
>Krzyży, zaczęli wieszać swoje figurki/obrazki Buddy lub hinduskie figurki/obrazki Kriszny?
>
   Mnie to nie przeszkadza... Chrześcijaństwo nie posługuje się żadnymi symbolami oprócz tęczy jako symbolu przymierza która pojawia się samoistnie i mnie z tym dobrze, jego wypaczona forma, katolicyzm i owszem, lubuje się w obrzędach i modlitwach do drewnianych figur. Symbole religijne są wszechobecne i dla mnie całe ściany mogą być poobwieszane krzyżami, posążkami Buddy, znakami Jing-Jang, półksiężycami i co tam kto lubi... To mogłoby być nawet zabawne, każdy by sobie mógł odszukać "swój" symbol i przyklęknąć, splunąć przez lewe ramię, co tam lubi. Z jakiej przyczyny miałoby to mnie obrażać ??? Pani na poczcie sobie "powiesiła" to jej sprawa... Może i skrzyżowania należy pousuwać i wszędzie dać ronda bo się "kojarzą" ?

Zresztą.. Czy "racjonalista" jest wolny od symboli religijnych ?

(Czego symbolem jest "wszechwidzące oko" niech sobie każdy sam sprawdzi albo zapyta Meretseger ).
To co? należy biec do prokuratury bo to publiczna strona ?
Jeśli kierownik urzędu jest muzułmaninem, niech sobie powiesi półksiężyc na biurku a jeśli Buddystą, figurkę Buddy. Co to kogo obchodzi! Przecież gdyby tak zażądać od Strasburga usunięcia wszystkich symboli religijnych to należałoby nie tylko zlikwidować 90% logo firm, reklam, programów telewizyjnych, tytułów gazet ale przede wszystkim zburzyć budynek parlamentu europejskiego, bo przecież jest symbolem Biblijnej wieży Babel!
Czy są jakieś granice paranoi ? Usuwanie "na siłę" różnych symboli nie prowadzi do niczego oprócz wzbudzania oporu i niechęci tych, dla których te symbole są "święte" a idąc dalej do wywoływania nienawiści, zamieszek i wojen. Czy rzeczywiście o to chodzi w "oświeconym" społeczeństwie?

>Czy w ramach tolerancji i demokratycznego pluralizmu kulturowo-religijnego, w polskich >szkołach
>obok lekcji z etyki i katolickiej katechezy, moznaby wprowadzic rowniez zajecia z judaizmu, >islamu
>i z religioznawstwa porownawczego?

   Według mnie wszelkie zajęcia "metafizyczne" powinny być prowadzone POZA szkołą publiczną.
Kiedyś religia była w kościołach i kaplicach, komu to przeszkadzało...? Z drugiej strony, jeśli już jest, to uważam, że powinna być wykładana w ramach zajęć pozalekcyjnych a jeśli któryś z nauczycieli ma chęć prowadzić wykłady z Buddyzmu czy kółko masonów i znajdzie rodziców chętnych posyłać swoje dzieci na te zajęcia, to niech zrobią zrzutę na wynajęcie sali po lekcjach i niech prowadzi!

Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
13-11-2009 14:53 
 Ocena 4 na 4
czaplicka (5782 punktów)
a Latający Potwór Sphagetti może być?
Vancalar (1804 punktów)
>a Latający Potwór Sphagetti może być?
>
Jasne, Twoja wiara, Twój wybór...

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
13-11-2009 21:19 
 Ocena 6 na 6
czaplicka (5782 punktów)
Czy Ty nie rozumiesz, że do szkoły chodzą dzieci? Jak by się czuły dzieci rude, jakby na ścianie wisiał napis, że blondyni są śliczni i mądrzy?
14-11-2009 11:49 
 Ocena 2 na 2
Vancalar (1804 punktów)
>Czy Ty nie rozumiesz, że do szkoły chodzą dzieci? Jak by się czuły dzieci rude, jakby na >ścianie wisiał napis, że blondyni są śliczni i mądrzy?

Ciekawe paralele uskuteczniasz.
   Porozmawiajmy więc o dzieciach, naszym świetle i przyszłości.
Moja obecna towarzyszka życia wychowała się w rodzinie świeckiej i kiedy była dzieckiem, spotykała się prawie codziennie z niechęcią, szyderstwem i potępieniem ze strony innych dzieci, wychowanych przez katolików, którym rodzice wtłoczyli skutecznie, że kto myśli inaczej i ma inne poglądy jest gorszy, głupszy, do niczego. Minęło kilka lat i teraz Wy, "racjonaliści" próbujecie tego samego? Teraz Ty chcesz nauczyć swoje dzieci, że należy zburzyć i zniszczyć to, co dla innych święte i nienaruszalne, bo to głupie, gorsze, do niczego? Chcesz je uczyć niechęci i nietolerancji ? Czy takie są "przykazania" "oświeconego" wszechwidzącym okiem humanizmu? Naprawdę nie rozumiesz, że z budowania murów między ludźmi między innymi poprzez niszczenie tego, co dla innych ważne rodzą się wojny? Że dzieci powinno się uczyć, że katolik, Żyd (nawet Big_Zyd), Murzyn, czy ateista to taki sam człowiek i jego symbole są jego sprawą nawet jeśli wiszą we wspólnej szkole?
   Czy wojna która skończyła się 70 lat temu niczego nas nie nauczyła? Znów próbujecie doprowadzić do "walki z NIMI" obojętnie kim ci ONI są ? Kiedy już Was, "racjonalistów" będzie więcej, Wasze dzieci nauczone, że "katole" czy chrześcijanie są przepełnionymi zabobonem debilami będą w swoich szkołach powtarzać dokładnie ten sam schemat, tyle że odwrócony. Być może za kilka lat, jakieś inne dziecko, tym razem wychowane w rodzinie chrześcijańskiej będzie się spotykało prawie codziennie z niechęcią, szyderstwem i potępieniem ze strony innych dzieci, wychowanych przez ateistów, którym rodzice wtłoczyli skutecznie, że kto myśli inaczej i ma inne poglądy jest gorszy, głupszy, do niczego...
Naprawdę tego chcesz dla swoich dzieci?

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
14-11-2009 12:44 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>   Czy wojna która skończyła się 70 lat temu niczego nas nie nauczyła? Znów próbujecie doprowadzić do "walki z NIMI" obojętnie kim ci ONI są ? Kiedy już Was, "racjonalistów" będzie więcej, Wasze dzieci nauczone, że "katole" czy chrześcijanie są przepełnionymi zabobonem debilami będą w swoich szkołach powtarzać dokładnie ten sam schemat, tyle że odwrócony. Być może za kilka lat, jakieś inne dziecko, tym razem wychowane w rodzinie chrześcijańskiej będzie się spotykało prawie codziennie z niechęcią, szyderstwem i potępieniem ze strony innych dzieci, wychowanych przez ateistów, którym rodzice wtłoczyli skutecznie, że kto myśli inaczej i ma inne poglądy jest gorszy, głupszy, do niczego...
>Naprawdę tego chcesz dla swoich dzieci?

Stosujesz wredny sposób dyskusji.
Na propozycję by eliminować różnice ty zarzucasz chęć szykanowania.
I odwracając kota ogonem zarzucasz tym co są w mniejszości że szykanuje i opluwa chrześcijan. Czyli zachowania obecnych chrześcijan przypisujesz ateistom ( a już nie daj bóg gdyby byli w większości to co by wyrabiali ).
Czyli nie wyobrażasz sobie , że inni ludzie mogliby szanować wszystkie światopoglądy bo ty tego nie potrafisz.
14-11-2009 13:27 
 0 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>   Czy wojna która skończyła się 70 lat temu niczego nas nie nauczyła? Znów próbujecie doprowadzić do "walki z NIMI" obojętnie kim ci ONI są ? Kiedy już Was, "racjonalistów" będzie więcej, Wasze dzieci nauczone, że "katole" czy chrześcijanie są przepełnionymi zabobonem debilami będą w swoich szkołach powtarzać dokładnie ten sam schemat, tyle że odwrócony. Być może za kilka lat, jakieś inne dziecko, tym razem wychowane w rodzinie chrześcijańskiej będzie się spotykało prawie codziennie z niechęcią, szyderstwem i potępieniem ze strony innych dzieci, wychowanych przez ateistów, którym rodzice wtłoczyli skutecznie, że kto myśli inaczej i ma inne poglądy jest gorszy, głupszy, do niczego...
>>Naprawdę tego chcesz dla swoich dzieci?
>Stosujesz wredny sposób dyskusji.
>Na propozycję by eliminować różnice ty zarzucasz chęć szykanowania.
>I odwracając kota ogonem zarzucasz tym co są w mniejszości że szykanuje i opluwa chrześcijan.

To jest, oprócz gadania o feminizmie, twoje główne zajęcie na tym forum. Zapomniałbym o wrednej krytyce tego wszystkiego, co łączy się z polskością, poczuciem więzi narodowej. Ogólnie trzymasz linię forum, nadajesz wręcz jemu ton.
Vancalar (1804 punktów)
>>   Czy wojna która skończyła się 70 lat temu niczego nas nie nauczyła? Znów próbujecie doprowadzić do "walki z NIMI" obojętnie kim ci ONI są ? Kiedy już Was, "racjonalistów" będzie więcej, Wasze dzieci nauczone, że "katole" czy chrześcijanie są przepełnionymi zabobonem debilami będą w swoich szkołach powtarzać dokładnie ten sam schemat, tyle że odwrócony. Być może za kilka lat, jakieś inne dziecko, tym razem wychowane w rodzinie chrześcijańskiej będzie się spotykało prawie codziennie z niechęcią, szyderstwem i potępieniem ze strony innych dzieci, wychowanych przez ateistów, którym rodzice wtłoczyli skutecznie, że kto myśli inaczej i ma inne poglądy jest gorszy, głupszy, do niczego...
>>Naprawdę tego chcesz dla swoich dzieci?
>Stosujesz wredny sposób dyskusji.
>Na propozycję by eliminować różnice ty zarzucasz chęć szykanowania.

   Jeśli katolicy domagają się np. przerwania koncertu Madonny to uważam to za dokładnie taką samą chęć szykanowania. Te nieszczęsne krzyże już tam są! Nie da się cofnąć decyzji naszych przodków tak jak nie da się cofnąć decyzji Adama i żyjemy gdzie żyjemy. Jeśli w tej chwili zechcesz "na siłę" je usuwać, to nie osiągniesz niczego, poza narobieniem sobie wrogów, bo krzyż to kawałek drewna czy złota a nie Bóg. Racjonalny umysł powinien chyba zdawać sobie z tego sprawę, więc skąd nienawiść czy niechęć do drewna???

>Czyli nie wyobrażasz sobie , że inni ludzie mogliby szanować wszystkie światopoglądy bo ty tego nie potrafisz.
>
   Mogliby ale tego nie robią. Dla mnie możesz osobiście chodzić i umieszczać w każdej szkole i urzędzie oko, sowę, książkę okulary i inne symbole racjonalizmu, byle dało się przejść.
Możesz sobie wierzyć w FSM, zielone ludziki, Ciemną materię i cokolwiek tam chcesz. To Twoje życie i Twój wybór. Nie będę starał się usuwać Twoich "świętych" symboli, bo nie osiągnę niczego, poza uczynieniem sobie z Ciebie wroga. Byłbym głupcem, gdybym świadomie przysparzał sobie wrogów. Może rzeczywiście coś nie tak z moją wyobraźnią...

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
15-11-2009 12:34 
 Ocena 9 na 9
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Możesz sobie wierzyć w FSM, zielone ludziki, Ciemną materię i cokolwiek tam chcesz. To Twoje życie i Twój wybór. Nie będę starał się usuwać Twoich "świętych" symboli, bo nie osiągnę niczego, poza uczynieniem sobie z Ciebie wroga. Byłbym głupcem, gdybym świadomie przysparzał sobie wrogów. Może rzeczywiście coś nie tak z moją wyobraźnią...
Widzisz to jest tak, że gdybym powiesiła obok krzyża "Żadnych bogów niema" to na 100% zostałby ten napis usunięty i wielce prawdopodobne byłby przy tym wielki krzyk o profanacji itd.
Jest pewna grupa katolików którzy leczą swoje kompleksy przy pomocy poszukiwań "obrazy uczuć". To ci co protestowali z powodu Madonny, wystawy z leżącym papieżem jest ich kilku w każdym mieście. Powodują zamykanie przez samorządy wystaw, zabraniają wystawiania sztuki w teatrze, uniemożliwiają dystrybucję filmów ....
Krzyże w szkołach często zostały wprowadzone wbrew woli rodziców i uczniów. Podobnie jak religia do szkół. Początkowo miała być dobrowolna, bezpłatna nie kolidująca z pozostałym nauczaniem. Teraz mamy dwie godziny lekcji w tygodniu kosztem innych przedmiotów bo pieniędzy na oświatę jest ile jest. Katecheci narzucają sposób obchodzenia świąt szkolnych z mszami i modlitwami. O przerwach w nauce z powodu rekolekcji , pielgrzymek do Częstochowy itp. Dezorganizują życie szkoły celebrując katolickie święta o czym pisze w Polityce Dariusz Chętkowski chetkowski.blog.polityka.pl/?p=864
To samo dotyczy organizacji uroczystości państwowych które już nie mogą obyć bez katolickiej celebry. Dochodzi do tego , że organizując przysięgę nowo przyjmowanych do straży miejskiej kandydatów w czasie mszy świętej Komendant za to odpowiedzialny nie widzi nic w tym zdrożnego.
Czyli krok po kroku katolicki kościół zawłaszcza coraz więcej przestrzeni publicznej a niewierzący lub innowiercy są eliminowani z udziału w życiu społecznym.
O narzucaniu doktryn katolickich do prawa nie ma co mówić. Kościół katolicki ustawił się w pozycji "strażnika moralności", a z tego że sam nie przestrzega swoich przykazań nie zamierza się tłumaczyć ( molestowanie nieletnich, księżowskie żony i dzieci, gwałty,oszustwa , pranie brudnych pieniędzy niedozwolone naciski na sędziów i prokuratorów, lekarzy, aptekarzy..... wiele tego jest).
Kler ustawia się ponad prawem.
(Dużo się mówiło o niedozwolonych kontaktach polityków z właścicielami "jednorękich bandytów" i w tym samym czasie biskupi publiczne oświadczyli że będą dzwonić do posłów i naciskać by ci głosowali za całkowitym zakazem in vitro.)

Krzyż w klasach i innych miejscach publicznych jest tego wszystkiego symbolem.
Jest symbolem nietolerancji i nienawiści.

Nie wyobrażam sobie by Tusk odważył się na wydanie rozporządzenia o zdjęciu krzyży ale mam nadzieję , że krzyże zostaną zdjęte na wniosek choćby jednego ucznia któremu to przeszkadza.
Mam nadzieję, że krok po kroku uda się Polakom oddzielić państwo od kościoła katolickiego. Nie będzie to łatwe bo kościół nie przywykł do uczciwej walki i nie pogodzi się nawet z wolą większości, po prostu nie dopuści do referendum gdy wynik mógłby być dla niego niekorzystny.
Pozdrawiam.
oportunista (1711 punktów)
Kościół nie przywykł do uczciwej walki

Twoje słowa mnie przekonały, szkoda tylko że tych kila tylko. Człowiek jeśli coś robi to ma zazwyczaj do tego powód, chyba że uzewnętrznia swą głupotę. Gdy czytam wypowiedzi wojowników zagrzewających się do walki z krzyżami, szukam motywu takich działań, jaką chcą osiągnąć korzyść? Spotkałem kilku rasowych ateistów w swoim życiu, wypiliśmy niejedną butelkę wódki, ale żadnemu z nich nie przeszkadzał ani krzyż, ani ksiądz, nawet moherowe berety bardziej ich śmieszyły niż drażniły. Twierdzili że skoro Boga nie ma to co to ich obchodzi, nawet niektórzy z nich przyjaźnili się z księżmi. Przytoczone zdanie na górze, uświadomiło mi oczywisty fakt, na konflikcie zdecydowanie zyska kościół, więc to on najbardziej jest zainteresowany podgrzewaniem atmosfery, jeśli łapiemy się w takie pułapki nieświadomie, czas na rewizje swego stanowiska, dla działających z premedytacją nie mam wyrazów szacunku.
16-11-2009 14:28 
 Ocena 2 na 2
Vancalar (1804 punktów)
>Widzisz to jest tak, że gdybym powiesiła obok krzyża "Żadnych bogów niema" to na 100% >zostałby ten napis usunięty i wielce prawdopodobne byłby przy tym wielki krzyk o profanacji >itd.
Oczywiście, że tak by było.

>Jest pewna grupa katolików którzy leczą swoje kompleksy przy pomocy poszukiwań "obrazy >uczuć". To ci co protestowali z powodu Madonny, wystawy z leżącym papieżem jest ich kilku w >każdym mieście. Powodują zamykanie przez samorządy wystaw, zabraniają wystawiania sztuki w >teatrze, uniemożliwiają dystrybucję filmów ....

   To smutna prawda, część leczy po prostu swoje kompleksy, część uważa, że wszystko im wolno, bo są W "Bożej frakcji". Zdaje się, że i oni nie czytali Biblii bo wiedzieliby, że ich własne czyny ich z tej frakcji wykluczają. Rzecz jednak w tym, że ludzi zapiekłych nienawiścią dla wszystkiego co odmienne, którzy uważają, że powinni "wyleczyć" geja lub w inny sposób "uszczęśliwić" na siłę każdego kto ma inne poglądy jest całkiem spory tłumek. Młodzież wszechpolska i inne radykalne grupy mają się dobrze i mogą być bardzo niebezpieczne.
"Walka z krzyżami" tylko leje wodę na młyn dla takich osób. Zapewniam Cię, że wśród katolików jestem takim samym "odszczepieńcem" jak ateiści, chociaż jestem chrześcijaninem. Tylko dlatego, że pozwalam sobie nie kłaniać się drewnu i Papieżom.

>To samo dotyczy organizacji uroczystości państwowych ...
>Kler ustawia się ponad prawem.
   To wszystko prawda! Między innymi dlatego nie chcę mieć z tym nic wspólnego i moja noga w kościele nie staje, chyba, że chcę zobaczyć architekturę lub sztukę wnętrza. Uważam, że kościół mnie oszukał wielokrotnie, bo przez przedstawiany przez niego obraz Boga zostałem kiedyś ateistą ja jak i miliony ludzi, którzy nie uznają kompromisów i kiedy kapłan mówi o prawdzie, dobroci i wzajemnym poszanowaniu a pokazuje kłamstwo, okrucieństwo i nietolerancję, udowadnia, że jego religia jest fałszywa.

>O narzucaniu doktryn katolickich do prawa nie ma co mówić. Kościół katolicki ustawił się w pozycji "strażnika moralności", a z tego że sam nie przestrzega swoich przykazań nie zamierza się tłumaczyć ( molestowanie nieletnich, księżowskie żony i dzieci, gwałty,oszustwa , pranie >brudnych pieniędzy niedozwolone naciski na sędziów i prokuratorów, lekarzy, aptekarzy..... >wiele tego jest).

   A powinien się tłumaczyć i chyba od tego należy zacząć. Kto kłamie jest kłamcą a kto kradnie złodziejem, niechby to był sam Papież. Uważam, że każdy kto ma czyste sumienie nie powinien się "bać" o tym publicznie mówić. Ostatnio byłem na grobie ojca 1 listopada i kiedy zbliżył się "zbieracz haraczu", wyraziłem swoją opinię, że powinni posprzedawać zagrabione przez stulecia precjoza i poprzetapiać złote krzyże a pieniędzy by im nie brakowało. Jadowite spojrzenia szybko "sprowadziły mnie na ziemię" i taka zwykle jest reakcja kogoś, komu wygarnie się prawdę o jego postępowaniu. Jeśli Papiestwu tak zależy na dobru biednych głodnych dzieci w Afryce, to wystarczy wystawić na aukcji to czy tamto malowidło lub złoty kielich a tysiące dzieci mogłoby się uczyć w normalnych szkołach i leczyć w nowoczesnych szpitalach. Nawet w naszym kraju było by co sprzedać, żeby postawić dobrze wyposażone domy dziecka i centra leczenia, zamiast kupować maybachy dla kleru. Myślisz, że tego nie widzę ?

>(Dużo się mówiło o niedozwolonych kontaktach polityków z właścicielami "jednorękich bandytów" i w tym samym czasie biskupi publiczne oświadczyli że będą dzwonić do posłów i naciskać by ci głosowali za całkowitym zakazem in vitro.)
>Krzyż w klasach i innych miejscach publicznych jest tego wszystkiego symbolem.
>Jest symbolem nietolerancji i nienawiści.

   A i tu masz rację. Według mnie jest też symbolem władzy kościoła nad szkołami i naszym życiem publicznym i jako taki budzi zrozumiały sprzeciw. Symbole religijne w ogóle przyczyniają się do niesnasek i nietolerancji. Postaw półksiężyc na szczycie Bazyliki św. Piotra albo krzyż na meczecie Al-Aksa i wojna gotowa!

>Nie wyobrażam sobie by Tusk odważył się na wydanie rozporządzenia o zdjęciu krzyży ale mam >nadzieję , że krzyże zostaną zdjęte na wniosek choćby jednego ucznia któremu to przeszkadza.
>Mam nadzieję, że krok po kroku uda się Polakom oddzielić państwo od kościoła katolickiego. >Nie będzie to łatwe bo kościół nie przywykł do uczciwej walki i nie pogodzi się nawet z wolą >większości, po prostu nie dopuści do referendum gdy wynik mógłby być dla niego niekorzystny.

   Z tej właśnie przyczyny uważam, że jedynym rozwiązaniem jest UŚWIADOMIENIE wszystkim, w tym wierzącym, że kościół posługując się bałwochwalczymi symbolami zaprzecza swojej własnej doktrynie! Prawie nikt nie zdaje sobie sprawy, że KRK usunął DRUGIE PRZYKAZANIE które wyraźnie mówi:
"Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył."

Czy to jest niejednoznaczne albo trudne w interpretacji?

   Dlaczego symbole religijne prowadzą do zła, to zdaje się, już wyjaśniliśmy
Jeśli więc sama Biblia, która Przecież jest podstawą doktryny Katolickiej
(A kościół twierdzi, że Słowo Boże jest ponad wszystko) ZAKAZUJE wyraźnie stawiania krzyży, figur i innych "magicznych" znaków, to niech kościół SAM je pousuwa jeśli nie chce być śmieszny.
   Ja jestem chrześcijaninem a Ty pewnie nie ale w tej sprawie nasze poglądy są przecież jednakowe! Dlatego dzielę się swoją opinią, że jedyną drogą jest POKAZANIE ludziom, jaka jest prawda i w jaki sposób Kościół robi pośmiewisko z wiary, którą ponoć wyznaje i z samego siebie. Robienie tego "na siłę", spowoduje tylko i wyłącznie wzrost ilości brutalnych i nieobliczalnych zachowań.

Pozdrawiam.

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
14-11-2009 14:20 
 Ocena 8 na 8
czaplicka (5782 punktów)
Właśnie dlatego nie powinno być żadnych symboli religijnych w szkołach.Dzieci szybko wyłapują takie podziały -MÓJ symbol wisi na ścianie, więc jestem lepszy (a przynajmniej mam poparcie dorosłych) One się dopiero uczą ustalania hierarchii, i wykorzystują wszystko co podpatrzą u dorosłych.Łatwo o próbę zdobycia pozycji kosztem tych "gorszych"
Zresztą gorsze traktowanie dzieci rodziców niewierzących jest faktem.Dlatego też niewierzący rodzice posyłają swoje dzieci na religię.To jest naprawdę ciężka decyzja.Ale oni nie chcą narażać dziecka na gorsze traktowanie.A potem kto zaręczy, że np, w jakiejś komisji egzaminacyjnej czy podczas przyjęcia do pracy nie natrafią na fanatyka,dla którego stopień z religii będzie głównym kryterium?
14-11-2009 15:38 
 Ocena 3 na 3
Vancalar (1804 punktów)
>Właśnie dlatego nie powinno być żadnych symboli religijnych w szkołach.
   I ja uważam, że NIE POWINNO. Właściwie to i mnie jako chrześcijanina obraża wstawianie na siłę drewna do szkół, żeby skłonić wierzących, aby się do niego modlili... TO JEST szkodliwe GŁÓWNIE dla chrześcijan, bo robi z systemu poglądów zabobon. Tyle, że to drewno już do szkół wstawiono i dość dobrze się zasiedziało. Jeśli to teraz ruszysz, będzie sprzeciw i larum. Będą wzajemne oskarżenia a może i przemoc. Czy naprawdę to jest celem ? Ot, kolejny przykład, że jak bardzo niezależni byśmy nie byli, musimy ponosić konsekwencje działań nas samych i naszych przodków.

>Dzieci szybko wyłapują takie podziały -MÓJ symbol wisi na ścianie, więc jestem lepszy (a >przynajmniej mam poparcie dorosłych) One się dopiero uczą ustalania hierarchii, i >wykorzystują >wszystko co podpatrzą u dorosłych.

   Dlatego też wydaje mi się, że tu jest rola dla rodziców, żeby dzieciom pozwolić ZROZUMIEĆ, że ten symbol to tylko drewno symbolizujące czyjś system wierzeń i że ludzie się poglądami różnią co nie oznacza, że są lepsi lub gorsi. Jeżeli dziecko katolika uważa, że jest "wyróżnione", to tego nauczyli je jego właśni rodzice, wmawiając mu, że ich system poglądów jest "lepszy". Nawet jeśli te krzyże pousuwasz, to dzieci katolików zaczną mówić:
"-co, to MY jesteśmy gorsi?" co skłoni ich do podwójnej agresji a Twoje:
"-zabraliśmy Wam Wasz głupi symbol i teraz MY jesteśmy lepsi", co wywoła sytuację opisaną przez Ciebie powyżej... Widzisz w tym sens?

>Łatwo o próbę zdobycia pozycji kosztem tych "gorszych"

I niestety bardzo dużo dzieci nauczonych, że są wyjątkowi tę pozycję zdobywa siłą i szyderstwem. Powinno się moim zdaniem edukować ich rodziców a nie zamiatać problem pod dywan.

>Zresztą gorsze traktowanie dzieci rodziców niewierzących jest faktem.
Zgadza się ! Bardzo mi się to nie podoba i gdzie tylko mogę, publicznie wyrażam w tej kwestii swoją opinię.

>Dlatego też niewierzący rodzice posyłają swoje dzieci na religię.To jest naprawdę ciężka >decyzja.Ale oni nie chcą narażać dziecka na gorsze traktowanie.A potem kto zaręczy, że np, w >jakiejś komisji egzaminacyjnej czy podczas przyjęcia do pracy nie natrafią na fanatyka,dla >którego stopień z religii będzie głównym kryterium?
>

   Masz świętą rację! Problem wyboru, czy zdradzić własne sumienie i przekonanie o fałszywości kościoła, chroniąc dziecko przed zwykłymi chamskimi szykanami, czy zaprotestować przeciwko kłamstwu i narazić je na szyderstwo i śmiech ludzi którzy nie rozumieją, że wszyscy są równi przed Bogiem jest naprawdę sporym wyzwaniem.

   Mnie jeszcze ten problem nie dotknął ale zapewniam Cię, że moje dziecko NIE BĘDZIE chodziło ani do kościoła ani na religię, o ile samo nie zechce, choćby miało 7 lat.
Uważam, że kościół katolicki jest fałszywy i nie omieszkam wytłumaczyć tego dziecku.
Kto nie idzie za stadem a zachowuje własne standardy moralne i dla kogo liczy się prawda często spotyka się z szykanami i prześladowaniem. Obojętnie, czy jest to chrześcijanin w Rosji Stalinowskiej, czy Ateista w Iraku.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
14-11-2009 16:22 
 Ocena 3 na 3
czaplicka (5782 punktów)
Dalej nie rozumiem Twojego rozumowania.Zgadzasz się, że krzyże w klasach mogą być przyczyną dyskomfortu dzieci rodziców innych wyznań/niewierzących.Równocześnie nie zgadzasz się na ich usuwanie, bo to mogłoby spowodować dyskomfort dzieci katolików.Gdzie tu sens?
Krzyże w klasach wcale nie są od zawsze-pojawiły się kilkanaście lat temu. Czy uważasz, że powinno się zostawić zdjęcia pierwszych sekretarzy, by nikogo nie denerwować? Jak uważasz, że krzyże powinny wisieć dla świętego spokoju, to może sekretarze też?Jak sobie przypomnę, jak jako dziecko traktowałam te portrety, to nie jestem pewna, czy prawdziwy chrześcijanin chciałby, żeby krzyż był traktowany tak samo.(a jest, wiem, co dzieciaki wyprawiają
)
14-11-2009 17:10 
 Ocena 1 na 1
Vancalar (1804 punktów)
>Krzyże w klasach wcale nie są od zawsze-pojawiły się kilkanaście lat temu. Czy uważasz, że >powinno się zostawić zdjęcia pierwszych sekretarzy, by nikogo nie denerwować? Jak uważasz, że >krzyże powinny wisieć dla świętego spokoju, to może sekretarze też?

   Portrety Sekretarzy wymarły śmiercią naturalną, kiedy ludzie przestali się nimi po prostu przejmować. Jeśli ktoś nosi dziś zdjęcie Gomółki czy Gierka w klapie marynarki to budzi co najwyżej uśmiech politowania. Wydaje mi się, że to samo powinno spotkać krzyże. Tylko pokazywanie faktów może tę sytuację zmienić a nie "domaganie się" ich usunięcia.

>Jak sobie przypomnę, jak jako dziecko traktowałam te portrety, to nie jestem pewna, czy >prawdziwy chrześcijanin chciałby, żeby krzyż był traktowany tak samo.
   Uwierz mi, że po 6 godzinnym staniu w kolejce "na cztery razy", żeby móc kupić po kostce kilo masła na święta w wieku dziesięciu lat traktowałem te portrety podobnie Ale kiedy trochę podrosłem, zdałem sobie sprawę, że to LUDZIE a nie symbole które same nawet miejsca nie zmienią wywołują wzajemne samooskarżanie się, niechęć i strach jednych przed drugimi a także to, że to właśnie TE SYMBOLE są jednym z głównych źródeł nieszczęść bo same są SYMBOLEM PYCHY. Tego, że "MY" mamy władzę i stawiamy wszędzie "NASZE" znaki i symbole. Pycha i arogancja kościoła katolickiego podsunęła mu myśl, że np. to należy wyrzucić,
"Wyjścia 20:4-5
4. Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
5. Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył.
(dalszą część zdania uważam za dopisaną i fałszywą więc jej nie zacytuję).
(BT)"

Bo jakże mogliby chełpić się przed narodami swoją potęgą posługując się rzeźbami, ogromnymi bazylikami i symbolami gdyby nie usunęli drugiego przykazania? Dlatego piszę, że symbole i różnego rodzaju bożki są ZŁE bo powodują u ludzi słabszych a czasem silniejszych, innych, biedniejszych a czasem bogatszych uczucie "kłucia w oczy" z powodu na przykład niesprawiedliwości a co za tym idzie wojen i prześladowań. Figura Jezusa jest drewnem czy złotem a nie Jezusem a krzyż oprócz skojarzenia z osobą i śmiercią tego ostatniego symbolizuje władzę, poczucie "zawłaszczenia", potęgę i arogancję kościoła, NIE BOGA więc jest bałwochwalstwem. Czy mój tok rozumowania kogoś obraża? Może jest błędny, wtedy powiedz dlaczego tak sądzisz. Zobacz ilu ludzi w tym wątku próbuje sobie zrobić ze mnie pośmiewisko w związku z tym, że próbuję to wyjaśnić.

>(a jest, wiem, co dzieciaki wyprawiają
   O taak, moja siostra jest nauczycielką i opowiada mi co nieco. Cóż, ja już chyba jednak jestem "innym", zużytym i niemodnym pokoleniem bo wiele rzeczy, które się dzieją w szkołach jest dla mnie nie do pomyślenia. Zauważ tylko, że większość okrutnych, nieprzyjaznych, brutalnych zachowań bierze się właśnie z poczucia pychy, własnej wyjątkowości albo wyobcowania i strachu w odmiennej, silniejszej grupie. Słabsi nienawidzą niesprawiedliwości i tego, że są jako mniejszość szykanowani, a silniejsi, przekonani przez własnych rodziców o swej niezniszczalności, wyjątkowych możliwościach, bezkarności spowodowanej siłą i cudownej urodzie wykorzystują tych pierwszych i znęcają się nad nimi.
   Dlatego uważam, że nawet jeśli uda Wam się usunąć krzyże, to to "zwycięstwo", będzie Pyrrusowe...

Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
14-11-2009 17:47 
 Ocena 6 na 6
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>   Dlatego uważam, że nawet jeśli uda Wam się usunąć krzyże, to to "zwycięstwo", będzie Pyrrusowe...
Nie , jeżeli będziemy mówić o tolerancji. I jeżeli naczelną zasadą państwa i praw będzie równe traktowanie każdego obywatela niezależnie od płci, rasy, wyznania i preferencji seksualnych. Usuwanie z życia publicznego wszelkich znamion faworyzowania jakiejś grupy w konsekwencji zwiększy wrażliwość społeczną na prawa wszelkich mniejszości.
Napuszczanie jednej grupy na drugą ( np. Kościół katolicki na homoseksualizm) sprawia że reakcja jest silniejsza niż powinna. Gdyby kościół nie podburzał swoich wiernych przeciwko mniejszościom jego pozycja byłaby słabsza ale nie wywoływał by tyle niechęci i nienawiści.
To samo dotyczy innych spraw. Każda najmniejsza krytyka kościoła kończy się stekiem jadu i nienawiści w wykonaniu biskupów.
To budzi adekwatne reakcje .
A w końcu co biskupów obchodzi kto jak się kocha i jaką metodą poczyna dziecko. Jak jest to ważne dla katolików to niech biskupi narzucają swoje obsesje swoim baranom a nie wszystkim.
Czyli by chodzi o to by katolicy wykonywali ich zalecenia nie pod przymusem prawa a dobrowolnie. A reszta niechby robiła co chce.
15-11-2009 03:52 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Nic dodać, nic ująć. Ale rozumiem, że teraz każdy prześladowany krzyżami w miejscach obywatel Polski ma prawo odwołać się do Strasburga. Jak będę miał dzieci i one pójdą do państwowej szkoły, w której zawieszone będą krzyże, na pewno to zrobię.
oportunista (1711 punktów)
Czytając twoje teksty nabrałem pewności co do jednego, nie ucz nikogo tolerancji, chyba brak Ci kompetencji.
16-11-2009 14:48 
 Ocena 1 na 1
Vancalar (1804 punktów)
>>   Dlatego uważam, że nawet jeśli uda Wam się usunąć krzyże, to to "zwycięstwo", będzie >Pyrrusowe...
>Nie , jeżeli będziemy mówić o tolerancji.
   A mnie się zdaje, że "mówienie" o tolerancji ma taką samą wartość jak "mówienie" Hitlera o pokoju. Nie jest to żaden atak, ale według mnie tolerancję się pokazuje i udowadnia a nie tylko o niej mówi. I mnie te krzyże drażnią ale nie mam zamiaru nawet próbować pisać petycji i "domagać" się ich usunięcia bo sam okazałbym nietolerancję. One już są i dla wielu są "święte" i się do nich lub przy ich pomocy modlą. Oprócz bandy szowinistów, dla których są one symbolem ich władzy i bezkarności, jest jeszcze spora grupa ludzi, którzy widzą w nich Jezusa umęczonego dla wyznawanych i przez nich ideałów dobra i miłości. Dopóki sami nie zrozumieją, że powinni w tym widzieć tylko drewno a nie Jezusa, takie "odebranie" im tego symbolu będzie bolesne i krzywdzące.

>   I jeżeli naczelną zasadą państwa i praw będzie równe traktowanie każdego obywatela >niezależnie od płci, rasy, wyznania i preferencji seksualnych. Usuwanie z życia publicznego >wszelkich znamion faworyzowania jakiejś grupy w konsekwencji zwiększy wrażliwość społeczną >na prawa wszelkich mniejszości.

Zgadzam się.

>Napuszczanie jednej grupy na drugą ( np. Kościół katolicki na homoseksualizm) sprawia że >reakcja jest silniejsza niż powinna. Gdyby kościół nie podburzał swoich wiernych przeciwko >mniejszościom jego pozycja byłaby słabsza ale nie wywoływał by tyle niechęci i nienawiści.
>To samo dotyczy innych spraw. Każda najmniejsza krytyka kościoła kończy się stekiem jadu i >nienawiści w wykonaniu biskupów.
>To budzi adekwatne reakcje .

Czyli dokładnie takie same, tyle, że zwrócone przeciwnie. Nie obraź się, ale "przyganiał kocioł garnkowi".

>A w końcu co biskupów obchodzi kto jak się kocha i jaką metodą poczyna dziecko. Jak jest to >ważne dla katolików to niech biskupi narzucają swoje obsesje swoim baranom a nie wszystkim.

   W mojej opinii, należy na każdym kroku wytykać im obłudę i kłamstwo. Niech każdy popatrzy z boku i sam oceni jakim człowiekiem jest ten, co "uszczęśliwia" innych na siłę.
Osobiście czniam na to, co i w co ktoś lubi sobie wtykać i dlaczego. Dopóki nie stwierdzi, że to jest tak fajne, że ja też muszę w tym uczestniczyć, to jego sprawa i jego za przeproszeniem d...
   Im więcej ludzi zrozumie z czym tak na prawdę ma do czynienia mówiąc Kościół Katolicki i że nie ma to nic wspólnego z ideami głoszonymi przez Jezusa, tym szybciej ta prężnie działająca sekta sama skaże się na zapomnienie i "zamknięcie kurka" z kasą i zaszczytami.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
16-11-2009 15:58 
 Ocena 6 na 8
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>>>   Dlatego uważam, że nawet jeśli uda Wam się usunąć krzyże, to to "zwycięstwo", będzie >Pyrrusowe...
>>Nie , jeżeli będziemy mówić o tolerancji.
>   A mnie się zdaje, że "mówienie" o tolerancji ma taką samą wartość jak "mówienie" Hitlera o pokoju.

Nie taką samą.
Uczenie tolerancji to uczenie , że ludzie są różni ale każdy ma prawo do równego traktowania niezależnie od płci,wieku, rasy, preferencji seksualnych, kalectwa.
To walka ze stereotypami poprzez ich pokazanie.
To uświadamianie wszystkim, że każdy może się znaleźć w grupie dyskryminowanej.
To uczenie też otwarcia na drugiego człowieka który (jak każdy) ma wady ale ma i zalety.
Uczenie o agresji która jest pochodną strachu.
Uczenie szacunku do inności bo stanowią bogactwo samo w sobie.

Agresja i nietolerancja wynika najczęściej z niewiedzy. Jakże często ludzie "nienawidzą" homoseksualistów nie znając żadnego. To samo dotyczy Żydów, wyznawców innych wiar czy ludzi innych ras. Nie znamy więc się boimy.
Nietolerancja jest też pochodną własnych kompleksów i poczucia, że jest się gorszym od innych więc na siłę trzeba pokazać, że jest się lepszym bo się jest heteroseksualnym maczo, bo się jest lepszym patriotą.
Tolerancji trzeba się uczyć, powinno zacząć się już od przedszkola bo często kompleksy i fobie wtedy się tworzą. Powinna też uczyć szkoła, by uświadomić jak bardzo przesiąknięci jesteśmy nietolerancją w życiu codziennym, w języku, w architekturze, sztuce, literaturze......
Wymagać natomiast trzeba równego traktowania od wszystkich służb publicznych, od sądów, od prawa.
Każdy przejaw nierównego traktowania powinien być piętnowany.
Upominanie się o równe traktowanie powinno być standardem każdego uczciwego człowieka. Równe ani lepsze ani gorsze.
Pozdrawiam
Vancalar (1804 punktów)
>>   Dlatego uważam, że nawet jeśli uda Wam się usunąć krzyże, to to "zwycięstwo", będzie >Pyrrusowe...
>Nie , jeżeli będziemy mówić o tolerancji. I jeżeli naczelną zasadą państwa i praw będzie równe >traktowanie każdego obywatela niezależnie od płci, rasy, wyznania i preferencji seksualnych.

Ot co, szabelki powyciągane, miecze naostrzone i zaczęła się spirala przemocy:

wiadomosci(*)le,wid,11690866,wiadomosc.html

   Dla mnie to śmieszne a jednocześnie ponure. Teraz w "odwecie" pewna pani posłanka zażąda usunięcia skrzyżowań a katolicy będą się domagać umieszczania obrazków ze świętymi na opakowaniach płatków kukurydzianych. Tylko patrzeć jak powstaną "bojówki" walczące o szczęście i "wolność" dla katolików, zwalczane przez "odziały" obrońców racjonalizmu. Ludzie, wyluzujmy!

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
16-11-2009 16:38 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Ot co, szabelki powyciągane, miecze naostrzone i zaczęła się spirala przemocy:
>wiadomosci(*)le,wid,11690866,wiadomosc.html
Bardzo mi się to nie podoba. Teraz spór o pryncypia może przerodzić się w pyskówkę. Nie o to przecież chodzi.
Najbardziej niepokojące jest to, że posłowie mówią, że będą o krzyżu "rozmawiać"... A przecież nie ma o czym!
Pozdrawiam
16-11-2009 17:10 
 Ocena 2 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>>>   Dlatego uważam, że nawet jeśli uda Wam się usunąć krzyże, to to "zwycięstwo", będzie >Pyrrusowe...
>Ot co, szabelki powyciągane, miecze naostrzone i zaczęła się spirala przemocy:
>wiadomosci(*)le,wid,11690866,wiadomosc.html
A czy myślisz, że jeżeli sprawy krzyży by nie było to ten wniosek katolickich oszołomów by nie wpłynął. Wpłynąłby nie teraz, to za miesiąc. Podobnie jak z koncertem Madonny coś się komuś skojarzy i już. A biskupi tylko czekają, nie ma oporu to czemu nie, jest opór to nie my to grupa wiernych.
Kościół cały czas dąży do zawłaszczenia jak największej przestrzeni publicznej podpuszczając idiotów sprawdza na ile sobie może pozwolić.
Trzeba wykazać się czujnością w dzień i w nocy. Wróg nie śpi.
16-11-2009 17:13 
 Ocena 4 na 4
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Nie, jeżeli będziemy mówić o tolerancji.
Alu, zgadzam się z tobą całkowicie, należy podkreślać to, że nie walczymy z ludźmi wierzącymi, że chodzi nam jedynie o równe traktowanie ludzi w przestrzeni publicznej.
I każdy myślący człowiek to zrozumie, choć RM i Krk będą konsekwentnie prezentowały inną wersję(walka z wiarą przodków, z chrześcijańską tradycją w Narodzie). Podniesie się wielki krzyk, rozpęta się histerię, uderzy się w patriotyczne tony, zabrzmi wysokie "c"(coś w stylu witwosa).
Media publiczne zaś skupią się na podgrzewaniu atmosfery.
Zwróć uwagę proszę, że jest to również okazja do zaistnienia w tych mediach przedstawicieli racjonalistów, bo nie wyobrażam sobie, by przy okazji programu na temat choćby naszych postulatów nie zaproszono wnioskodawcy.
Szalenie ważne jest to, kto będzie wówczas reprezentował racjonalistów. Musi być to osoba spokojna, nie dająca się sprowokować, rażąca siłą argumentów.
Może Jurek Adamiak?
Osoby impulsywne, plączące się w wypowiedziach, chaotyczne, nie potrafiące w przejrzysty sposób przedstawić swojego stanowiska są z góry skazane na porażkę.
Przedwczoraj byłem na imieninach u szwagra. Rozmawiałem tam ze znajomym(kolegą szwagra). On nadawałby się znakomicie. Spokojny głos, zmuszający słuchacza do wsłuchiwania się w to, co mówi, rzeczowe argumenty. Szkoda, że jest katolikiem. Nie przeszkodziło mu to jednak przyznać, że krzyży w szkołach być nie powinno i, że wiara jest irracjonalna.
I jak takiego człowieka nie szanować?

Pozdrawiam - Zbyszek


Wiara kończy się wówczas, gdy zaczynają się wątpliwości.
16-11-2009 19:07 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>... osoba spokojna, nie dająca się sprowokować, rażąca siłą argumentów.
>Może Jurek Adamiak?
   Wyśmienity dowcip.

P.S. Wiedziałem, że się zemścisz.
16-11-2009 19:41 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>   Wyśmienity dowcip.
Dziękuję za uznanie, ale ja naprawdę uważam, że nadawałbyś się doskonale.
Potrzebne są jeszcze przesłuchania "na żywo"(jak u Ciebie z występami publicznymi?).
Istotna jest również aparycja wzbudzająca sympatię i zaufanie.

>Wiedziałem, że się zemścisz.
Jasne, ale za co, na Boga?

Pozdrawiam - Zbyszek


Wiara kończy się wówczas, gdy zaczynają się wątpliwości.
16-11-2009 22:13 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Dziękuję za uznanie, ale ja naprawdę uważam, że nadawałbyś się doskonale.
   Więc dziękuję raz jeszcze...

>Potrzebne są jeszcze przesłuchania "na żywo"(jak u Ciebie z występami publicznymi?).
   Opanowane do perfekcji pod warunkiem, że całą publikę mam na liście płac.

>Istotna jest również aparycja wzbudzająca sympatię i zaufanie.
   Największą sympatię wzbudzam u producentów środków piorących:


   ... a zaufanie w światku, nie wiedzieć czemu, zwanym "niecałym":

   ... czyli aparycja typowa, dekarsko-sopocko-wysokopienna.

>>Wiedziałem, że się zemścisz.
>Jasne, ale za co, na Boga?
Też chciałbym wiedzieć.

   Pozdrawiam.
18-11-2009 20:51 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

W nocy(na służbie) przypomniało mi się, że niebagatelną rolę odgrywa wysoki wzrost i niski tembr głosu(a la Olechowski/Kaczorowski), ale już na pierwszy rzut oka widać, że wszystko pasuje jak tralala.
Mam nosa, jednym słowem.

www.olechowski.pl/home/
pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Kaczorowski

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wówczas, gdy zaczynają się wątpliwości.
19-11-2009 00:22 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>W nocy(na służbie) przypomniało mi się...
   Ty zacznij se przypominać w dzień.

>... że niebagatelną rolę odgrywa wysoki wzrost i niski tembr głosu(a la Olechowski/Kaczorowski)...
   Jeśli wysoki, to więcej niż z metra cięty, a niski tembr, to zdolność dobywania wysokiego "C" tylko w wyjątkowych okolicznościach, to może bym się nadawał, ale zapomniałem: kogo mam nastraszyć?

>... ale już na pierwszy rzut oka widać, że wszystko pasuje jak tralala.
   Najlepszym lekarstwem na pierwszy rzut oka, jest rzucić po raz drugi.

>Mam nosa, jednym słowem.
   Drugim słowem: tralala.

   Pozdrawiam.
14-11-2009 16:44 
 Ocena 3 na 3
czaplicka (5782 punktów)
Jeszcze pytanie, niezwiązane z tematem, i wbrew pozorom na serio.W innym miejscu napisałeś, że rozumiesz Biblię. Naprawdę można zrozumieć, to ma sens? Dla mnie zawsze był to wewnętrznie sprzeczny stos bzdur.Ja z tego wyciągnełam wniosek, który można streścić dowcipem:
Mały Jaś mówi: Kiedyś mocno modliłem się do Pana Boga o rower, ale w końcu zrozumiałem, że religia tak nie działa. Rower ukradłem a teraz modlę się o przebaczenie.
Naprawdę nie chcę nikogo obrażać, ale Biblia uczy wyższości wierzących, zasady moralne mają obowiązywać tylko względem współwyznawców.
Przepraszam za styl, ucze się dunskiego z kursów dunsko-duńskich i angielsko-duńskich,(z amerykanskim akcentem) i co chwila robię przewrotkę przez trzy języki.
Vancalar (1804 punktów)
>Jeszcze pytanie, nie związane z tematem, i wbrew pozorom na serio.W innym miejscu napisałeś, że rozumiesz Biblię. Naprawdę można zrozumieć, to ma sens? Dla mnie zawsze był to wewnętrznie >sprzeczny stos bzdur.

   I dla mnie zawsze był Do czasu jak ją tak solidnie i tak obiektywnie jak potrafię przeczytałem. Chciałem dać szansę czemuś, co uznałem kiedyś nie zapoznając się z tym dokładnie za bzdurę i znalazłem mnóstwo odpowiedzi.

>Naprawdę nie chcę nikogo obrażać, ale biblia uczy wyższości wierzących,zasady moralne mają >obowiązywać tylko względem współwyznawców.

Mamy zupełnie inne zdanie na ten temat
Co powiesz na przykład o
Księdze mądrości ?
(Komentarze i "niebieskie" linijki nie są częścią Biblii i według mnie stanowią próbę narzucenia interpretacji więc osobiście je ignoruję.)

   Czy według Ciebie takie właśnie należy wyciągnąć wnioski z tego przekazu?
Biblia nie jest jednoznaczna ani wolna od wielu przekłamań, sprzeczności czy celowych manipulacji, to byłoby zbyt proste. Po tekście pisanym przez wieki przez wielu różnych ludzi nie powinniśmy się chyba spodziewać "prawdy w czystej postaci", za to jeżeli jakaś jest, to być może warto jej poszukać...

>Przepraszam za styl, ucze się dunskiego z kursów dunsko-duńskich i angielsko-duńskich,(z >amerykanskim akcentem) i co chwila robię przewrotkę przez trzy języki.

   Gdybym się czepiał Twojego stylu, przyganiałbym jak kocioł garnkowi, moje ciężkie i często dość chaotyczne pisanie z mnóstwem powtórzeń i błędów stylistycznych zniechęca wielu do czytania Póki potrafię zrozumieć co mówisz, forma tego przekazu jest bez znaczenia.
Jak to mówią amerykanie: Nobody's perfect.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
czaplicka (5782 punktów)
Przeczytałam tę Księgę Mądrości,żadnej mądrości tam nie widzę, kilka stwierdzeń bez pokrycia. Gdzie jest napisane, że te zasady mają obowiązywać wobec wszystkich ludzi? Bo tego nie widzę.
16-11-2009 11:22 
 Ocena 2 na 2
oportunista (1711 punktów)
Zdarza mi się nieraz zabrać za lekturę której nie rozumiem, nigdy jednak nie wpadłbym na pomysł chwalenia się tym, raczej szukam pomocy aby zrozumieć.
czaplicka (5782 punktów)
w pierwszej chwili myslałam,że odpowiedz dotyczy Sagana;Cosmos',Jak Ty rozumiesz, o co chodzi w "Księdze Madrości' to mnie oświeć..Człowiek uczy sie przez całe zycie.
czaplicka (5782 punktów)
i wcale się nie chwalę-stwierdzam fakt.
oportunista (1711 punktów)
>i wcale się nie chwalę-stwierdzam fakt.
>

Dlatego tak bardzo cenie powiedzenie: Lepiej z mądrym zgubić, jak z głupim znaleźć.
16-11-2009 13:20 
 Ocena 1 na 1
czaplicka (5782 punktów)
Uważasz,że jestem głupia- niech i tak będzie.Tylko mi wytłumacz, bo ja za cholerę zrozumieć nie mogę.Czy zrozumienie tego tekstu wymaga jakiejś ponadprzeciętnej inteligencji, albo wrodzonej predyspozycji?
Jako dziecko czytając Lema nauczyłam się, że jeżeli czegoś nie rozumiem, to jestem za głupia, albo brak mi wiedzy.Czytałam po kilka razy, sprawdzałam w słownikach i encyklopediach.Za którymś razem sens się zawsze znalazł.Tylko byłam bardzo rozczarowana, że do innych tekstów to się nie odnosi.
Wczoraj trafiłam na trudny problem gramatyczny- poczytałam o tym co mogłam w internecie, nadal nic.Więc jako rozrywkę potraktowałam dyskusje na Racjonaliście.A mózg sobie mielił, mielił, bez mojego ,świadomego udziału.Dzisiaj rano biorę książkę do ręki-rozumiem(no, prawie wszystko)
Więc wyjaśnij mi, o co w tym tekście chodzi,
16-11-2009 14:25 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
Przepraszam jeśli poczułaś się dotknięta, mój tekst rzeczywiście dwuznacznie zabrzmiał, sama mnie jednak sprowokowałaś. Gdy czegoś nie znam, lub nie potrafię zrozumieć, nie powinienem się na temat wypowiadać. Tego życzę sobie i wszystkim innym przy okazji
czaplicka (5782 punktów)

Czy jeżli coś przeczytałam, i nie tego nie rozumiem, to nie mam o tym pisać?Nie napisałam, że nie ma w tym tekście sensu, tylko że ja go nie widzę.Oczywiście, w tym wypadku możliwe jest że nie rozumiem( z powodu braku wiedzy, wrodzonej głupoty, braku predyspozycji) lub że tekst sensu nie ma(albo oba te powody). Ja nie wykluczyłam żadnej z tych możliwości, Ponieważ zasugerowałeś, że rozumiesz, poprosiłam o wyjaśnienie, którego nie dostałam.Więc proszę o wyjaśnienie, ew wskazówki, gdzie takie wyjaśnienia mogę znalesc.Moze na maila, bo podejrzewam, ze innych ta dyskusja nudzi
Vancalar (1804 punktów)
>Jako dziecko czytając Lema nauczyłam się, że jeżeli czegoś nie rozumiem, to jestem za głupia, albo brak mi wiedzy.Czytałam po kilka razy, sprawdzałam w słownikach i encyklopediach.Za którymś razem sens się zawsze znalazł.Tylko byłam bardzo rozczarowana, że do innych tekstów to >się nie odnosi.
   Niedawno wyszła druga seria Lema z "gazety" I ja czytałem Lema jako dziecko, potem drugi raz a niektóre pozycje i trzeci. Często coś zrozumiałem dopiero, kiedy odrzuciłem stereotypy i starałem się nie sugerować tym, co wydaje mi się, że wiem na pewno. Niektórych rzeczy do dziś pewnie nie rozumiem a możliwe, że do końca życia nie zrozumiem, bo Lem to potęga intelektu
i skarbnica mądrości. Nie znaczy to jednakże, że on wszystko wie i wszystko zrozumiał.
Wszyscy jesteśmy ludźmi i im bardziej sobie zdamy sprawę z własnej głupoty i niedoskonałości, tym łatwiej będzie nam szukać mądrości. Takie moje zdanie.

>Wczoraj trafiłam na trudny problem gramatyczny- poczytałam o tym co mogłam w internecie, nadal nic.Więc jako rozrywkę potraktowałam dyskusje na Racjonaliście.A mózg sobie mielił, mielił, bez mojego ,świadomego udziału.Dzisiaj rano biorę książkę do ręki-rozumiem(no, prawie wszystko)
>Więc wyjaśnij mi, o co w tym tekście chodzi,

   Pewnie rzeczywiście lepiej takie rzeczy rozpatrywać prywatnie lub w osobnym wątku w jakichś bazgrołach ale chcę tylko powiedzieć, że masz do czynienia ze starą księgą, pisaną na przestrzeni wieków przez mądrych, głupich, uczciwych i mniej, kłamliwych i prawdomównych.
Przepisywaną, przerabianą, modyfikowaną, często fałszowaną. Sam mogę Ci znaleźć na to wszystko dowody. Ot chociażby:

"2 Krl 14:6
6. Lecz nie skazał na śmierć synów zabójców - zgodnie z tym, co jest napisane w księdze Prawa Mojżeszowego, gdzie Pan przykazał: Ojcowie nie poniosą śmierci za winy swych synów ani synowie za winy ojców. Każdy umrze za swój własny grzech.
(BT)
"
"Wj 20:4-5
4. Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
5. Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
(BT)"

Ktoś tu mija się z prawdą... Albo jeden, albo drugi...
A może komuś zależało, żeby przedstawić Boga jako zazdrosnego i mściwego sadystę?

Liczy się jak to mawiają Amerykanie "Big Picture", czyli wnioski z całokształtu. Jeśli się dodatkowo odrzuci interpretacje kościołów i przeciwników a zapyta samego siebie, wtedy można wyciągnąć własne wnioski.
Spróbuj tak do tego podejść a być może łatwiej Ci będzie zrozumieć.
   Nie prowadzę żadnej sekty ani niczego nie próbuję narzucać. Uważam tylko, że Biblia to coś zupełnie innego, wręcz przeciwnego temu, o czym bredzi Kościół katolicki i moje wnioski diametralnie się różnią od wyciąganych przez ojca Tadeusza R.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
czaplicka (5782 punktów)
Czytając Lema odrzucałeś stereotypy? Przecież Lem trzymał się "ortodoksyjnej" nauki, ze wszelkich 'cudowności" się naśmiewał.Żeby go czytać, trzeba myśleć, odrobina wiedzy też nie zawadzi.Czy czytałeś coś poza fantastyką?
Co do "Księgi Mądrości"-dwa razy przeczytałam, dla mnie zero sensu(faktycznie czytałam Pismo św, jako dziecko, z musu)-jakbym się przyłożyła, to bym lepiej napisała.Strata czasu. Akurat nawineła mi się ksiązka dla dzieci-"Darwin og hans rejse med "Beagle"- rysunki, przekrój statku, dla mnie bomba.Brzmi to jak prowokacja ,ale naprawde dzisiaj wpadło mi to w ręce.Przyjemne z pożytecznym, nawet jak odpadnę na pierwszej stronie, to wrócę za parę miesiecy.O tym Darwinie czytają dzieciom w przedszkolu.
Pozdrawiam
Vancalar (1804 punktów)
>Przeczytałam tę Księgę Mądrości,żadnej mądrości tam nie widzę, kilka stwierdzeń bez pokrycia.
Wybacz przewrotność:
"Mdr 13:10-19
10. A nieszczęśni i w rzeczach martwych zadufani ci, co bogami zwą dzieła rąk ludzkich: złoto i srebro - dzieła sztuki, wyobrażenia zwierząt lub bezużyteczny kamień, dzieło starożytnej ręki.
11. Oto jakiś cieśla wyciął odpowiednie drzewo, całą korę zdjął z niego umiejętnie i obrobiwszy ładnie sporządził sprzęt przydatny do codziennego użytku.
12. A odpadków z tej obróbki użył do przygotowania pokarmu i nasycił się.
13. Wziął spośród nich odpadek na nic już niezdatny, kloc kręty, poprzerastany sękami, rzeźbił, bawiąc się pracą dla odpoczynku, i przekształcał, próbując swych umiejętności. Odtworzył w nim obraz człowieka
14. lub uczynił coś podobnego do jakiegoś marnego zwierzęcia. Pociągnął minią, czerwienią jego powierzchnię zabarwił i zamalował na nim wszelką skazę.
15. Przygotował mu pomieszczenie stosowne: na ścianie umieścił, przytwierdzając gwoździem.
16. Zatroszczył się więc o niego, żeby czasem nie spadł, wiedząc, że sobie sam pomóc nie zdoła, bo jest tylko obrazem i potrzebuje pomocy.
17. Ale gdy się modli w sprawie swego mienia, w sprawie swych zaślubin i dzieci - nie wstydzi się mówić do bezdusznego. I bezsilnego prosi o zdrowie,
18. do martwego modli się o życie. Najbardziej bezradnego błaga o pomoc, a o drogę szczęśliwą - niezdolnego posłużyć się nogą.
19. O zarobek, o pracę, o rękę szczęśliwą, o siłę prosi tego, czyje ręce są jak najbardziej bezsilne.
(BT)"

Jeśli to niemądre, to co Ci krzyże przeszkadzają a jeśli mądre, to czemu piszesz, że nie ma w tym mądrości?

> Gdzie jest napisane, że te zasady mają obowiązywać wobec wszystkich ludzi? Bo tego nie >widzę.

Może tu:

"Mdr 11:23-26
23. Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili.
24. Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił.
25. Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał?
26. Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia!
(BT)

Mdr 2:23
23. Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej własnej wieczności.
(BT)
Mdr 6:7
7. Władca wszechrzeczy nie ulęknie się osoby ani nie będzie zważał na wielkość. On bowiem stworzył małego i wielkiego i jednakowo o wszystkich się troszczy,
(BT)

Mdr 12:15
15. Tyś sprawiedliwy i rządzisz wszystkim sprawiedliwie: skazać kogoś, kto nie zasłużył na karę, uważasz za niegodne Twojej potęgi.
(BT)

Mdr 12:3-5,8-10
3. Bo i dawnych mieszkańców Twojej świętej ziemi
4. znienawidziłeś za ich postępki tak obrzydliwe: czarnoksięstwa, niecne obrzędy,
5. bezlitosne zabijanie dzieci, krwiożercze - z ludzkich ciał i krwi - biesiady wtajemniczonych spośród bractwa,
...
8. Ale i ich jako ludzi oszczędzałeś! Zesłałeś na nich szerszenie wyprzedzające Twe wojsko, by ich niszczyły stopniowo.
9. Mogłeś wydać bezbożnych sprawiedliwym w bitwie lub naraz wygubić przez bestie okrutne czy też wyrokiem bezlitosnym.
10. Lecz karząc powoli, dawałeś miejsce nawróceniu, chociaż dobrze wiedziałeś, że ich pochodzenie nikczemne, a złość ich jest wrodzona i nie odmieni się ich usposobienie na wieki,
(BT)"

W całej Biblii jest setki fraz, które wyraźnie mówią, że nie pochodzenie, kolor skóry czy nawet wyznanie jest ważne! Kilka przykładów i już się zamykam
"
Rz 2:14-16
14. Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem.
15. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające.
16. [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii.
(BT)

2 Królewska 14:6  Lecz nie skazał na śmierć synów zabójców - zgodnie z tym, co jest napisane w księdze Prawa Mojżeszowego, gdzie Pan przykazał: Ojcowie nie poniosą śmierci za winy swych synów ani synowie za winy ojców. Każdy umrze za swój własny grzech.

Rz 2:26-27
26. Jeżeli zaś nieobrzezany zachowuje przepisy Prawa, to czyż jego brak obrzezania nie będzie mu oceniony na równi z obrzezaniem?
27. I tak ten, który od urodzenia jest nieobrzezany, a wypełnia Prawo, będzie sądził ciebie, który, mimo że masz księgę Prawa i obrzezanie, przestępujesz Prawo.
(BT)
Rz 2:28-29
28. Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele,
29. ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery. I taki to otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga.
(BT)"

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
13-11-2009 15:07 
 Ocena 5 na 7
lotrek (14275 punktów)

>Zresztą.. Czy "racjonalista" jest wolny od symboli religijnych ?
"Racjonalista" nie jest religią, więc nie może mieć religijnych symboli a tym bardziej wieszać ich...gdzie popadnie. CZY TY W OGÓLE COŚ ROZUMIESZ ???

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
13-11-2009 15:42 
 Ocena 1 na 1
Vancalar (1804 punktów)
>>Zresztą.. Czy "racjonalista" jest wolny od symboli religijnych ?
> "Racjonalista" nie jest religią, więc nie może mieć religijnych symboli a tym bardziej >wieszać ich...gdzie popadnie. CZY TY W OGÓLE COŚ ROZUMIESZ ???

Może nie może ale ich używa, świadomie lub nie. Czy Ty w ogóle to rozumiesz ?

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
13-11-2009 19:13 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Przykład by nie zaszkodził...
Vancalar (1804 punktów)
>Przykład by nie zaszkodził...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,267541#w267875

Reszta Twoich postów pewnie jutro, mało czasu


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

Jacek Tabisz (30006 punktów)
Uważasz, że grafika strony to symbol racjonalizmu?
oportunista (1711 punktów)
>Uważasz, że grafika strony to symbol racjonalizmu?

Czyli symbole religijne tej witryny, wpasowane w tło to profanacja, reklama, wizja artystyczna, mistyfikacja czy przypadkowy zbieg okoliczności, okulary to pewnie znak słabowidzących, a książka analfabetów?
13-11-2009 19:27 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>Przykład by nie zaszkodził...

Pisał powyżej, że m.in. o oko mu chodzi.
13-11-2009 20:09 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)

>Pisał powyżej, że m.in. o oko mu chodzi.
Jest to świadoma nadinterpretacja...pasująca mu do tezy, że niby ateizm też jest religią a "racjonaliści" to pewnie wierni wyznawcy. I na siłę szuka jakiś symboli.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
13-11-2009 20:25 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Pisał powyżej, że m.in. o oko mu chodzi.
>Jest to świadoma nadinterpretacja...pasująca mu do tezy, że niby ateizm też jest religią a "racjonaliści" to pewnie wierni wyznawcy. I na siłę szuka jakiś symboli.

Dowolna grupa czy stowarzyszenie jakieś symbole sobie przyjmuje, jakkolwiek niekoniecznie rozsądnym jest wnioskować z nich o jakiekolwiek uczuciach religijnych. Po prostu przypominam Jackowi, że Vancalar już rzucał przykładem, nawet jeśli był to przykład nadinterpretowany.
13-11-2009 20:42 
 Ocena 1 na 1
Vancalar (1804 punktów)
>Dowolna grupa czy stowarzyszenie jakieś symbole sobie przyjmuje, jakkolwiek niekoniecznie >rozsądnym jest wnioskować z nich o jakiekolwiek uczuciach religijnych. Po prostu przypominam >Jackowi, że Vancalar już rzucał przykładem, nawet jeśli był to przykład nadinterpretowany.

   Dokładnie tak, miało to na celu wskazanie, że prawie wszystko jest "jakimś" symbolem "jakiejś" religii. Żądanie więc usuwania wszelkich symboli religijnych z życia publicznego jest nie tylko niedorzeczne ale w dodatku raczej nierealne... Krzyże nie powinny się moim zdaniem w ogóle pojawiać po 1989 roku w instytucjach publicznych. Cóż, wszyscy wtedy cieszyli się z wolności a kościół katolicki miał wielkie znaczenie dla opozycji w czasach PRL. Wydaje mi się, że dzisiaj z kolei jest już "musztarda po obiedzie" i usuwanie krzyży na siłę spowoduje tylko wzajemną falę oskarżeń, nienawiści a pewnie i bezsensownej przemocy, bo spotka się ze zdecydowanym oporem katolików...

Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
13-11-2009 21:05 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
Ale oczywiście zdajesz sobie sprawę, że w przypadku krzyża na ścianie szkoły publicznej nie mamy do czynienia z koncepcją, że "prawie wszystko jest "jakimś" symbolem "jakiejś" religii"? Tu chodzi o zamanifestowanie obecności pewnej konkretnej religii w miejscu, które zgodnie z obowiązującym prawem ma być od dowolnych religii niezależne.
Możemy się bawić słowami, ale po co?

>usuwanie krzyży na siłę spowoduje tylko wzajemną falę oskarżeń, nienawiści a pewnie i bezsensownej przemocy, bo spotka się ze zdecydowanym oporem katolików...

Nie wiem, co z tymi katolikami, ale sondaże (nie tylko Wyborczej, wyniki sondaży na onecie nie odbiegają znacznie od tego trendu) wskazują, że jednak ponad połowa populacji uważa, że krzyże niekoniecznie w szkole publicznej są na swoim miejscu.
Może po prostu rozmaici frondyści to tylko margines polskich katolików?
13-11-2009 21:32 
 Ocena 1 na 1
Vancalar (1804 punktów)
>Ale oczywiście zdajesz sobie sprawę, że w przypadku krzyża na ścianie szkoły publicznej nie mamy do czynienia z koncepcją, że "prawie wszystko jest "jakimś" symbolem "jakiejś" religii"? Tu chodzi o zamanifestowanie obecności pewnej konkretnej religii w miejscu, które zgodnie z obowiązującym prawem ma być od dowolnych religii niezależne.
>Możemy się bawić słowami, ale po co?
   Bo tematem wątku są symbole religijne w przestrzeni publicznej ? Więc nie tylko krzyże...
Zaczniesz "walczyć" o usunięcie krzyży, ktoś następny, o usunięcie skrzyżowań, pacyfek itd. a ktoś kolejny uzna, że orzeł jest symbolem jakiejś tam religii i zacznie się domagać usunięcia godła... Jak się powiedziało "A"...

>>usuwanie krzyży na siłę spowoduje tylko wzajemną falę oskarżeń, nienawiści a pewnie i bezsensownej przemocy, bo spotka się ze zdecydowanym oporem katolików...
>Nie wiem, co z tymi katolikami, ale sondaże (nie tylko Wyborczej, wyniki sondaży na onecie nie odbiegają znacznie od tego trendu) wskazują, że jednak ponad połowa populacji uważa, że krzyże niekoniecznie w szkole publicznej są na swoim miejscu.
>Może po prostu rozmaici frondyści to tylko margines polskich katolików?
Jeżeli więc ateiści chcą "walczyć" z krzyżami, niech może "powalczą" o referendum... Mnie tam wszystko jedno, co wisi, może z wyjątkiem swastyki i sierpa i młota. Jeśli psr uzyska "poparcie narodu", to może sobie być i wszystkowidzące oko... Wydaje mi się, Dorosłemu i nie ogarniętemu uprzedzeniami człowiekowi nie powinno nic takiego "przeszkadzać" bo z tego rodzą się wojny. Cóż, być może wojny i wzajemna nienawiść mniej wam przeszkadzają, niż krzyże...


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
13-11-2009 20:53 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dziękuję, właśnie zerknąłem. Czy można na przykład zaproponować logo "Polityki" jako symbol czytelnictwa, albo druku?
13-11-2009 19:46 
 Ocena 4 na 4
awitu (7627 punktów)
>>>Zresztą.. Czy "racjonalista" jest wolny od symboli religijnych ?
>> "Racjonalista" nie jest religią, więc nie może mieć religijnych symboli a tym bardziej >wieszać ich...gdzie popadnie. CZY TY W OGÓLE COŚ ROZUMIESZ ???
>Może nie może ale ich używa, świadomie lub nie. Czy Ty w ogóle to rozumiesz ?

Kula w płot. Udjat (wszystkowidzące oko) to półprzymknięte oko (oznacza, że choć może ci się wydawać, że zło/bóg (w zależności od tego kto się nim posługuje), cię nie obserwuje, on to jednak czyni). Oko w logo PSR jest otwarte.


"Colorless green ideas sleep furiously"
13-11-2009 20:36 
 Ocena 1 na 1
Vancalar (1804 punktów)

>Kula w płot Udjat (wszystkowidzące oko) to półprzymknięte oko

Proszę Cię...

pl.wikipedia.org/wiki/Oko_Horusa
pl.wikipedia.org/wiki/Oko_Opatrzności
vigilantcitizen.com/?p=1021
images.goo(*) obrazów&aq=f&oq=&start=0

W przypadku racjonalisty jest to z pewnością symbol oświecenia, rozumu, rozpropagowany jak sama nazwa wskazuje ... w epoce oświecenia, ot choćby tu:
upload.wik(*)eclaration_of_Human_Rights.jpg

Nie zmienia to faktu, że swe korzenie ma w starożytnym Egipcie i jest niewątpliwie symbolem religijnym. Do dziś jest wykorzystywane przez katolików, okultystów, wolnomularzy, różne "religie" ezoteryczne a nawet... satanistów:
nsit-qc.blogspot.com/2009/09/twelve.html
Więcej i bardziej profesjonalnych informacji z pewnością udzieli ci Koleżanka Meretseger z tego forum, jest archeologiem i egiptologiem...


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
13-11-2009 20:54 
 Ocena 5 na 5
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Przykro mi, ale ludzkie oko istniało na długo przed wymienianymi przez ciebie religiami i kojarzyło się ze spostrzegawczością choćby.
Poza tym nie sądzę, aby ten symbol był powszechnie zrozumiały dla racjonalistów na świecie jako coś, co ich określa. Podam prosty przykład. Naklejka w formie oka na samochodzie mało komu zdradzi racjonalistyczny pogląd właściciela pojazdu.
13-11-2009 22:18 
 Ocena 7 na 7
lotrek (14275 punktów)

>Poza tym nie sądzę, aby ten symbol był powszechnie zrozumiały dla racjonalistów na świecie jako coś, co ich określa. Podam prosty przykład. Naklejka w formie oka na samochodzie mało komu zdradzi racjonalistyczny pogląd właściciela pojazdu.
I co najważniejsze....NIKT SIĘ DO TEGO SYMBOLU NIE MODLI!
Nikt też z powodu tego symbolu nie wywołał żadnej wojny, nie spalił nikogo na stosie....co najwyżej miał powybijane szyby w samochodzie za "rybkę Darwina" (autentyczne).


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
13-11-2009 22:44 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>I co najważniejsze....NIKT SIĘ DO TEGO SYMBOLU NIE MODLI!

A kto się modli do symboli? Do swastyki się ktoś modlił? Nie wiem co tu ważnego napisałeś.
13-11-2009 23:53 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Napiszę na temat, więc nie dawaj mi minusa Witwosie. Hinduiści modlą się do swastyki, to znak bogini Lakszmi odpowiadającej w ich wierzeniach za pomyślność, bogactwo, szczęście i miłość.
14-11-2009 05:35 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Napiszę na temat, więc nie dawaj mi minusa Witwosie. Hinduiści modlą się do swastyki, to znak bogini Lakszmi odpowiadającej w ich wierzeniach za pomyślność, bogactwo, szczęście i miłość.

Jeszcze raz pytam, kto się modli do symboli? Nie widzisz absurdu? Czemu wyręczasz innych? Nie tobie zadałem to pytanie. Temu, który pisze rzeczy absurdalne i tym, którzy go za to oklaskują, tak jak i tu ciebie.
14-11-2009 09:00 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)

> Jeszcze raz pytam, kto się modli do symboli? Nie widzisz absurdu? Czemu wyręczasz innych? Nie tobie zadałem to pytanie. Temu, który pisze rzeczy absurdalne i tym, którzy go za to oklaskują, tak jak i tu ciebie.
Czy ty czegoś nie rozumiesz? Wątek dotyczy symboli religijnych w przestrzeni publicznej a konkretnie krzyża katolickiego, wiszącego w szkołach publicznych na terenie krajów należących do Unii Europejskiej. I wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w tej sprawie. Do katolickiego krzyża pobożny ludek się modli....nie widziałeś tego np. w telewizji? Absurdem jest widzieć w każdym logo firmy, czy różnego rodzaju organizacji, chociażby takiej jak PSR symboli religijnych a niektórzy koniecznie do tego chcą sprowadzić ten wątek.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
14-11-2009 10:16 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
Do katolickiego krzyża pobożny ludek się modli....nie widziałeś tego np. w telewizji?

Nie do krzyża, ale do swojego Boga się modli ten, jak to nazwałeś "pobożny ludek". Jeżeli komuś potrzebna jest tego Boga symbolika, to niech sobie ją ma. Równie dobrze można się pomodlić, do tego samego Boga, wieczorem w parku na ławce, patrząc w gwiazdy.
Nie do swastyki modlę się Hindusi, ale do bogini w którą wierzą, a swastyka ją tylko symbolizuje. Jeżeli komuś do uprawiania wiary, jej symbolika jest potrzebna, to niech ją ma. Jeżeli potrzebuje miejsca dla modlitwy, niech je ma, bez względu, czy jest to meczet, pagoda buddyjska, synagoga czy kościół.
Żeby było to dla ciebie jasne, jestem zwolennikiem państwa świeckiego, a uprawianie i nauczanie religii, powinno odbywać się w tych miejscach, o których wspomniałem.
Jeżeli większość, w procesie demokratycznego wyboru, uznaje inaczej, to mnie zostaje tylko przyjąć to do wiadomości.
oportunista (1711 punktów)
>Napiszę na temat, więc nie dawaj mi minusa Witwosie. Hinduiści modlą się do swastyki, to znak bogini Lakszmi odpowiadającej w ich wierzeniach za pomyślność, bogactwo, szczęście i miłość.

Tak też podejrzewałem, o te plusiki chodzi? Teleturniej jakiś macie?
Głupi myślałem, że tak poważnie twarde głowy macie, tymczasem im mniej logicznie i rzeczowo tym więcej punkcików. Rozumiem, macie takie towarzystwo wzajemnej adoracji, ku pokrzepieniu serc. Fajnie, bardzo fajnie.
13-11-2009 23:56 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Cytat:
Nikt też z powodu tego symbolu nie wywołał żadnej wojny, nie spalił nikogo na stosie....


Dobrze to ująłeś . Ale też nie jest to symbol oznaczający racjonalizm. Rybka Darwina to świetny pomysł, ale też nie jest jeszcze powszechna. Poza tym kreacjonizm to dopiero wierzchołek góry lodowej, bo przecież nie tylko kreacjonizm u ludzi wierzących jest przyjętą ze świętych ksiąg ideologią.
14-11-2009 13:44 
 Ocena 1 na 1
Vancalar (1804 punktów)
>Przykro mi, ale ludzkie oko istniało na długo przed wymienianymi przez ciebie religiami i kojarzyło się ze spostrzegawczością choćby.
>Poza tym nie sądzę, aby ten symbol był powszechnie zrozumiały dla racjonalistów na świecie jako coś, co ich określa. Podam prosty przykład. Naklejka w formie oka na samochodzie mało komu >zdradzi racjonalistyczny pogląd właściciela pojazdu.

Tak Jacku, symbol oka nie jest tak rozpowszechniony, jak krucyfiks. Mój post miał być przykładem, jak bezsensowne są spory między "nami", wierzącymi a "wami", ateistami i agnostykami. Chciałem pokazać, do jakich absurdów może prowadzić próba przekonania kogoś, że jego poglądy są "gorsze" pod jakimkolwiek względem od naszych. Każdy mój post traktujecie jak "atak" na idee "oświeconego humanizmu" i na Was personalnie, bo reprezentuje on Wasz system wierzeń. Dochodzisz wtedy do przykrej sytuacji, kiedy czujesz się zmuszony poprzeć nawet najbardziej bzdurne i bezsensowne argumenty, bo inaczej musiałbyś uznać niedoskonałość tego systemu. Prawda jest taka, że ani ja, przekonany o istnieniu Boga Stwórcy ani Ty, o naszym naturalnym, niekierowanym pochodzeniu nie możemy w żaden sposób dowieść swoich racji. Dla mnie przez większość życia jak i na tym forum jest tę sprawę WYJAŚNIĆ. Sprawdzić, co w MOIM odczuciu jest racjonalne i logiczne. Może się mylę ? Może czegoś nie przewidziałem? Może ktoś wprowadził mnie w błąd? Może czegoś nie dostrzegam? Dlatego pytam.
Jeśli ktoś mówi: "świat działa tak a tak", to ja pytam: - skąd wiesz? Jeśli spotkam drugiego, o odmiennych poglądach to pytam: -a Ty jak sądzisz i skąd to wiesz? Oni sami wskażą mi, gdzie szukać różnic między nimi i starać się te RÓŻNICE wyjaśniać. Dlatego często ignoruję niektóre posty, że uważam odpisywanie na nie za zupełnie bezsensowne. Czasem jednak można spotkać wypowiedzi RÓŻNYCH ludzi, którzy nie skupiają się na aparycji, inteligencji, pochodzeniu czy kolorze skóry rozmówcy a na meritum, czyli RÓŻNICY między ich teoriami. MĄDRYCH. Są mądrzy ewolucjoniści i są mądrzy kreacjoniści. Tacy, którzy wiedzą co mówią a jednak ich zdanie się różni. Odmiennych ale jednakowo wykształconych ludzi te same fakty doprowadziły do przeciwnych wniosków. Jakie są ich argumenty? To mnie interesuje.
Stąd filmik, który Ci podesłałem tu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,266464#w267570
Robię to tylko dlatego, że zdaje się mimo swojej dość fanatycznej postawy MASZ coś do powiedzenia i jakieś argumenty. Tak samo kilkoma poprzednimi postami chciałem Ci dokładnie dać do zrozumienia, jak głupie są wzajemne kłótnie i oskarżenia. Oczywiście ZALEŻY mi, żebyś zanim "zaczniesz wytaczać działa" ZROZUMIAŁ, o czym mówię i co chcę powiedzieć. Nie oznacza to, że ja jestem lepszy. Ponoszą mnie nerwy i czasem też zachowuję się jak dziecko. Czasem błędnie interpretuje czyjeś intencje. Są jednak granice mojej chęci pogadania z kimś, kto zechce w ZROZUMIAŁY dla mnie sposób wyjaśnić mi różne "problemy" i zarzuty stawiane zarówno hipotezie Boga, jak i niekierowanego, przypadkowego doboru naturalnego. Jeśli przestaniesz traktować PYTANIA, jako ATAK, być może nawzajem sobie coś wyjaśnimy. Jeśli już wszystko "wiesz" i Twój umysł zaprzestał szukać odpowiedzi, bo już ją "znalazł", a na przykład potrzeba używania "innej logiki" przy wyjaśnieniu niektórych zjawisk nie gwałci Twojego poczucia zdrowego rozsądku, to dłuższe rozmowy są bezcelowe. To nie jest kolejny "atak" Jacku, właściwie ten post kieruję do wszystkich, którzy zdecydują się odpisać na moje wypowiedzi.
   Nie interesuje mnie, czy uważasz mnie za głupka, niedojdę, idiotę, fanatyka, oszołoma, kretyna, Żyda, masona czy cyklistę. Dla wyklarowania sytuacji z chęcią przyznam Ci rację.
Nie jestem przecież taki, jak mi się zdaje ale jak mnie oceniają inni. Różni ludzie mnie różnie oceniają. Oceny jednych są ważne i wiele mówią, innych nie. Niezależnie od tego, czy są to oceny "ujemne" czy "dodatnie". Jeśli ktoś lubi sobie "pokrzyczeć na forum" nie odnosząc się do argumentów a do mojej wiedzy, pochodzenia, inteligencji, urody czy wieku, to jego "ocena" i obelgi niewiele dla mnie znaczą, a posty wcześniej czy później zostaną zignorowane lub potraktowane podobną erystyką. Nie musisz ze mną rozmawiać, jeśli jestem za głupi, lub zbyt zadufany w sobie albo cierpię na urojenia to i tak nic z naszej rozmowy nie wyniesiesz.
Jeśli zaś skupisz się na "poklepywaniu z kolegami" po pleckach z braku argumentów, to weź pod uwagę, że to forum publiczne i wielu ludzi, mądrych lub mniej je czyta a być może Twoje dzieci i wnuki będą czytały Twoje wypowiedzi.

Pozdrawiam

P.S. Więc jak Jacku? Możemy już kontynuować naszą rozmowę w wątku o Dawkinsie, czy uważasz to za bezcelowe?


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

14-11-2009 16:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Drogi Vancalarze. Nie traktuję twoich wypowiedzi jako ataku. Odniosę się po krótce do tematów, na których temat rozmawiamy.

1. Sprawa Dawkinsa została wyjaśniona w kwestii "Dawkins uważa, że kosmici rozpoczęli ewolucję naturalną na Ziemi". To jest manipulacja Steina.
2. Dawkins zakłada, że kosmiczny kreacjonizm jest w małym stopniu prawdopodobny. Zgadzam się z tym, nie można w pełni wykluczyć takiej możliwości, choć nic na nią narazie nie wskazuje.
3. Zakładasz, że bóg jest prawdopodobny na niemal 100%. Uważam, że ma to związek z twoją wiarą, nie zaś z rachunkiem prawdopodobieństwa.
4. Twoje wyliczenia prawdopodobieństwa boga, niemal 100% jego pewniactwo przechodzą na Biblię, która też - w związku z twoim rozumowaniem - jest co do swej prawdziwości nader prawdopodobna. To uważam za nonsens i kwituję pytaniem - "Dlaczego nie Iliada?".
5. Oko ze strony głównej "Portalu Racjonalista" nie jest powszechnie uznanym symbolem racjonalizmu. Gdyby nim było, uważałbym, że bezprawne byłoby umieszczanie go w przestrzeni publicznej, podobnie jak krzyża.

To na razie tyle. Jeśli o czymś zapomniałem, to przypomnij.
13-11-2009 20:56 
 Ocena 6 na 6
awitu (7627 punktów)
>>Kula w płot Udjat (wszystkowidzące oko) to półprzymknięte oko
>
>Proszę Cię...
>pl.wikipedia.org/wiki/Oko_Horusa
>pl.wikipedia.org/wiki/Oko_Opatrzności
>vigilantcitizen.com/?p=1021
>images.goo(*) obrazów&aq=f&oq=&start=0

I czego dowodzą te linki? Że Udjat jest tym samym symbolem co oko na logo PSRu? Że nie znaczy tego co napisałam?

>Nie zmienia to faktu, że swe korzenie ma w starożytnym Egipcie i jest niewątpliwie symbolem religijnym. Do dziś jest wykorzystywane przez katolików, okultystów, wolnomularzy, różne "religie" ezoteryczne a nawet... satanistów:
>nsit-qc.blogspot.com/2009/09/twelve.html

Oko nie ma korzeni w Egipcie, a w anatomii. Symbolika oka, ma wiele niezależnych korzeni starszych niż Egipskie. Udowodnij mi że Oko opatrzności, a nie inne oko widnieje na logu PSRu, wtedy się zgodzę.

> Więcej i bardziej profesjonalnych informacji z pewnością udzieli ci Koleżanka Meretseger z tego forum, jest archeologiem i egiptologiem...

Meretseger nie musi mi udzielać dodatkowych informacji, moja profesja pośrednio także zajmuje się symboliką religijną.


"Colorless green ideas sleep furiously"
13-11-2009 21:35 
 Ocena 2 na 2
Vancalar (1804 punktów)

>Oko nie ma korzeni w Egipcie, a w anatomii.
A krzyż w skrzyżowaniach...


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
14-11-2009 00:12 
 Ocena 6 na 6
Kowalska (14008 punktów)
>A krzyż w skrzyżowaniach...

   Ooooo.... Nie wiedziałam, że wróciły. W dawnych czasach wiem, że je stawiano na rozstajach dróg, ale że obecnie do tej koncepcji powrócono? No no...

   Czyli co? Nie ma już drogowskazów tylko krzyże? I jak kierowca do skrzyżowania (teraz chyba bardziej prawidłowa będzie stara nazwa: rozstajne drogi), czyli rozstajnych dróg dojedzie, to ma się przeżegnać, chwilkę pomodlić, zawołać do innych kierowców "spie****ć! Modlę się właśnie o właściwy kierunek! I pojechać zgodnie z wolą Pana?

   Ekstra!
14-11-2009 01:01 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>A krzyż w skrzyżowaniach...
>    Ooooo.... Nie wiedziałam, że wróciły. W dawnych czasach wiem, że je stawiano na rozstajach dróg, ale że obecnie do tej koncepcji powrócono? No no...
>    Czyli co? Nie ma już drogowskazów tylko krzyże? I jak kierowca do skrzyżowania (teraz chyba bardziej prawidłowa będzie stara nazwa: rozstajne drogi), czyli rozstajnych dróg dojedzie, to ma się przeżegnać, chwilkę pomodlić, zawołać do innych kierowców "spie****ć! Modlę się właśnie o właściwy kierunek! I pojechać zgodnie z wolą Pana?

To już wiem, czemu w bezbożnej i masońskiej Francji wszędzie ronda porobili....
oportunista (1711 punktów)
Wszystkie drogi i tak prowadzą do Rzymu, niech będą ronda.
14-11-2009 12:53 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Nie zmienia to faktu, że swe korzenie ma w starożytnym Egipcie
> Więcej i bardziej profesjonalnych informacji z pewnością udzieli ci Koleżanka Meretseger z tego forum, jest archeologiem i egiptologiem...
Ależ Vancalarze, miło mi, że pokładasz we mnie takie zaufanie, ale pozwól, że sprostuję dwie Twoje błędne sugestie.
1. Nie wszystko, co istnieje, pochodzi z Egiptu. Oko jest takim sugestywnie narzucającym się obiektem, że jako symbol (religijny, mitologiczny) zostało użyte w wielu miejscach zupełnie niezależnie od siebie.
2. Nie jestem jedyną osobą coś wiedzącą o jakichś rzeczach, a tym bardziej nie pretenduję (ani tu, ani gdzie indziej) do roli wyroczni. Awitu doskonale daje sobie radę ze swoją wiedzą, bez moich wskazówek. Nie zamierzam Jej udzielać informacji nieproszona, ma własne.
Pozdrawiam


14-11-2009 14:03 
 Ocena 2 na 2
awitu (7627 punktów)
> Nie zamierzam Jej udzielać informacji nieproszona, ma własne.

Ależ udzielaj, nie mam nic przeciw, a wręcz będę namawiać. Zawsze się czegoś nowego nauczę.

Skoro mówisz, że otwarte, to pewnie otwarte.
Co dalej nie rozwiązuje kwestii, że aby mówić o świadomym lub nieświadomym wykorzystaniu symbolu, trzeba określić czy ten symbol jest tym samym, a w tej kwestii jakbym się starała oko z logo PSR, nijak graficznie nie przypomina oka Horusa.

Po powrocie do domu i tak przekopie książki, by przypomnieć sobie u kogo czytałam o tym półprzymknięciu, źrenicy zakrytej u góry itd. Zawsze może się okazać, że ma pamięć zawodna i pomyliłam z trzecim okiem Siwy czy okiem Azteków.

Pozdrawiam serdecznie


"Colorless green ideas sleep furiously"
Vancalar (1804 punktów)
>1. Nie wszystko, co istnieje, pochodzi z Egiptu. Oko jest takim sugestywnie narzucającym się >obiektem, że jako symbol (religijny, mitologiczny) zostało użyte w wielu miejscach zupełnie >niezależnie od siebie.
Abstrahując od tego, że tak czy inaczej jest symbolem religijnym, możesz mnie nakierować trochę bliżej gdzie szukać informacji o "symbolice oka" ? Gdzie pojawiło się jako pierwsze, lub gdzie jeszcze?

>2. Nie jestem jedyną osobą coś wiedzącą o jakichś rzeczach, a tym bardziej nie pretenduję (ani
>tu, ani gdzie indziej) do roli wyroczni. Awitu doskonale daje sobie radę ze swoją wiedzą, bez >moich wskazówek. Nie zamierzam Jej udzielać informacji nieproszona, ma własne.

Półprzymknięte...

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
14-11-2009 14:22 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>1. Nie wszystko, co istnieje, pochodzi z Egiptu. Oko jest takim sugestywnie narzucającym się >obiektem, że jako symbol (religijny, mitologiczny) zostało użyte w wielu miejscach zupełnie >niezależnie od siebie.
>Abstrahując od tego, że tak czy inaczej jest symbolem religijnym, możesz mnie nakierować trochę bliżej gdzie szukać informacji o "symbolice oka" ? Gdzie pojawiło się jako pierwsze, lub gdzie jeszcze?

Tutaj:

Życzę Ci kilku milionów takich spojrzeń.
Vancalar (1804 punktów)
>Życzę Ci kilku milionów takich spojrzeń.
>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,267541#w268036

Adam Weishaupt, Bławatska, Alice Bailey razem z całym swoim "New Age", Besant, tow. Thule... Jest tego. O tym znaczeniu coś tam liznąłem

   Natomiast Meretseger ma nieraz dostęp do rzeczy, które ciężko "normalnie" znaleźć zwłaszcza dotyczących starożytności i dosyć chętnie się nimi dzieli niezależnie od dzielącej nas różnicy poglądów.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
Meretseger (61860 punktów)

>Kula w płot. Udjat (wszystkowidzące oko) to półprzymknięte oko
Jednak otwarte...
diogenes (42753 punktów)
>czy Polska w dalszym ciągu jest państwem katolików? Moim zdaniem już nie jest.

Moim zdaniem - jest.



Łysy katolik.
oportunista (1711 punktów)
Taki niby śmieszny rasistowski wic?
Mistrz Ironii (138 punktów)
Eh, kolejny raz dopadło mnie ogromne zażenowanie podczas wysłuchiwania dyskusji na ten temat w telewizji.

Otóż, w TVN4 Pan Terlikowski stwierdził, że "nie ma Polski bez krzyża".
Cała otoczka jego wypowiedzi, niestety zapewne przekonała wielu oglądających do jego poglądu na ten temat.
16-11-2009 11:00 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)

>Otóż, w TVN4 Pan Terlikowski stwierdził, że "nie ma Polski bez krzyża".
Terlikowski szefuję wydawnictwu "Fronda", jest też:
Cytat:
żarliwym katolikiem i konserwatystą a jego dziennikarskie pióro zawsze ożywa gdy nihilistyczne lewactwo podnosi rękę na polskie tematy tabu. Eutanazja, aborcja, bioetyka, to koniki Terlikowskiego i możemy być pewni, że jeśli tylko gdzieś zostaną poruszone w debacie publicznej, redaktor nie omieszka się do nich ustosunkować.

www.mojeop(*)omasz_terlikowski,3,1237488832
Nie można więc oczekiwać, by nie bronił interesów Kościoła, zwanego katolickim.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365