 |
Mam pytanie, jak trudne to jest? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-02-2012 16:09 | Matix (5786 punktów) | Mam pytanie, jak trudne to jest?
7 na 7 | Otóż, nie będę ukrywał swojej frustracji. Wk***** mnie już do reszty telewizja. Czemu do cholery nie mogę sobie sam wybrać pojedynczych kanałów, zrobić swojego pakietu, tylko muszę płacić za te wszystkie syfy, żeby tylko mieć dostęp do tych dwóch, czy trzech kanałów dla których w ogóle mam TV? Czy to jest technicznie niewykonalne czy k**** za przeproszeniem CO? Pal licho już z reklamami, ale na ch** mi te wszystkie tańce dupańce z p******, seriale i tym podobne ogłupiające dzieciarnię syfy? Czemu muszę rezygnować z całej telewizji jeśli nie chcę tym wszystkim prostakom nabijać portfeli? Czyżby chodziło o pieniądze?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Kowalski (2244 punktów) | Pal diabli tańce, dupańce, ale kabel niepotrzebnie zaśmieca TVRydzyk. Nawet jeśli jest to kanał rozprowadzany bezpłatnie, to jakiś tam koszt przesyłu wideobitów jest generowany i w jakimś momencie jesteśmy nim obciążani. Jakiś czas temu wypełniałem ankietę nt. usług telewizyjnych i było w niej pytanie, co ja na to, gdyby operator zaoferował mi pojedyncze kanały. Jest to dla mnie sygnał, że jest to od strony technicznej możliwe i pewnie taka oferta za jakiś czas się pojawi.
|
|
| Michał96 (412 punktów) | Jest to pewnie możliwe, jednak brak takiej oferty świadczy o jej nieopłacalności dla operatora telewizji.
|
|
 | | Matix (5786 punktów) | No tak, tylko skąd mogą to wiedzieć? Przecież nie próbowali.
|
|
|  | 1 na 1 | Michał96 (412 punktów) | >No tak, tylko skąd mogą to wiedzieć? Przecież nie próbowali.
Nie zawsze trzeba próbować, czasami wystarczy policzyć. Operator musiałby w takiej ofercie zaoferować bardzo wysoką cenę za taki sposób selekcjonowania kanałów telewizyjnych przez klientów, przez co oferta przestała by być dla ów potencjalnych klientów atrakcyjna. To, że w abonamencie operator udostępnia 100 kanałów telewizyjnych za opłatą np. 50 zł miesięcznie, nie oznacza, że może udostępnić jeden kanał za 50 groszy, nie będzie to wtedy dla niego opłacalne.
|
|
| liebes (612 punktów) |
> Czyżby chodziło o pieniądze?  Gdy nie wiadomo o co chodzi, zawsze chodzi o pieniądze (albo seks). Ja też na to zwróciłam uwagę podczas podpisywania umowy z jedną z telewizji cyfrowych. Zapytałam panią w okienku, czy jest możliwość dokupienia pakietu z programami przyrodniczymi, które w telewizji kablowej są przecież "w pakiecie". Okazuje się, że nie mogę do podstawowego pakietu dokupić pakietu Discovery, tylko NAJPIERW muszę rozszerzyć pakiet o kanały, które mnie w ogóle nie interesują (w tym sportowe) i dopiero do tego pakietu mogę znowuż dokupić kolejny. Musiałabym zatem powiększyć umowę o tak jakby dwa poziomy. Koszt również. Więc mam podstawowy pakiet... Płacę, telewizor się kurzy, a włączany jest tylko raz w tygodniu, w niedzielę, gdy mama chce obejrzeć "Na dobre i na złe"
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | Przypuszczam, że za tego typu ograniczeniami nie stoją jedynie pieniądze czy względy marketingowe ale także względy techniczne, które nie pozwalają na swobodne blokowanie/odblokowywanie pojedynczych programów. W rozsądnej cenie ma się rozumieć  Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | No to pojechałeś. Moja propozycja jest taka, podepnij pod telewizornię komputerek, kup dobre łącze i olej dobranocki TV. Dziś z wyborem nie ma problemu, szkoda więc gadania
|
|
| Iggipop (24 punktów) | Właśnie się wypowiedziałem pod artykułem "Koń Trojański", więc przekleję tylko co konieczne. Wg mnie oczywiście, że chodzi o pieniądze. Sporo ludzi wybrałoby tylko małą część kanałów oferowanych w pakiecie. A większości z nich nikt by nie wykupił i straciłyby ekonomiczną rację bytu (reklamodawcy itp). A tak skoro są w pakiecie to zawsze ktoś się na nie przełącza z nudów, z ciekawości, bo i tak się gapi na co popadnie, 'bo ma' etc i siłą rzeczy osiągają jakąś tam oglądalność. Żeby dawca usługi (platforma cyfrowa, kablówka) wychodził na swoje musiałby pobierać np. 5 zł za jeden kanał, więc żeby wyszedł na swoje, 90% odbiorców musiałoby zamawiać co najmniej ok. 15 kanałów. Myślę, że istnieją porozumienia między producentami poszczególnych programów (nadawcami) a przekazującymi ich sygnał (wymienione wyżej platformy, kabel) uniemożliwiające takie rozwiązania. Poza tym oferta 100 kanałów za 100zł wygląda bardziej imponująco niż 5 zł. za jeden. A większość ludzi idzie na ilość a nie jakość jak wiadomo. cyt.: Dlatego ja np nie posiadam TV. Staram się podchodzić do sprawy racjonalnie. Owszem, czasem szkoda, że nie mogę obejrzeć dobrego dokumentu na Planete, czy filmu na Ale Kino. Jest kilka programów, które chciałbym móc oglądać. Ale, żeby to robić, musiałbym zaopatrzyć się w odbiornik TV, wykupić abonament w wysokości ok. 100zł na którejś z cyfrowych platform lub podpisać umowę z kablówką za podobne pieniądze. Płaciłbym za dostęp do morza syfu i tych dosłownie kilku kanałów wartych oglądania. Gdybym mógł mieć możliwość opłacania abonamentu za konkretne kanały (np max.50zł za 10 DOWOLNIE wybranych - tyle by mi w zupełności wystarczyło) pewnie jutro poleciałbym do sklepu po odbiornik. Póki co wolę za podobną kwotę pójść 2-3 razy w miesiącu do kina na dobry film. Więcej i tak do nas nie dociera (dobrze, że choć tyle - Boże Kina, błogosław Gutka  ) i poczytać co się ciekawego działo w świecie w wybranych przez siebie co mniej krzykliwych portalach. Książki też wolę czytać papierowe, więc nie wydając kasy na TV starczy czasem na coś szeleszczącego. Jak dla mnie prosta kalkulacja. Nie posiadając TV i za nią nie płacąc, zdecydowanie więcej zyskuję niż tracę. (koniec cyt.) I zamiast się frustrować pomyśl, czy nie warto po prostu olać obecnie dostępnej oferty. Gdyby dużo ludzi tak robiło to byłby spory nacisk na dostawców ażeby udostępnili taką opcję o jakiej piszesz.
|
|
1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >Otóż, nie będę ukrywał swojej frustracji. Widocznie badania TV wskazują, że statystyczny Polak to idiota, który pasjonuje się 99999 odcinkiem serialu, w którym po raz kolejny odnajdują dziecko, które okazuje się czyimś bratem choć było dziewczynką, tudzież gadającą głową Pana Polityka, który wypowiada na dowolne, nieznane mu tematy, mądrości typu: "jutro będzie padało albo nie". Ostatecznie można obejrzeć wiadomości, które ekscytują się tym co powiedział Pan polityk 'Jutro Zniknę' do innego polityka Pana 'Desperacko Trzymam Się Stołka'.
Rozwiązanie techniczne to Video On Demand. Placisz za to czego chcesz.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|