Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ewangelia według świętego Mahometa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
10-02-2012 20:00Koraszewski (82900 punktów)Ewangelia według świętego Mahometa
Ocena 22 na 22
Młody saudyjski dziennikarz , 23-letni Hamza Kashgari, napisał na twitterze: „Kocham rzeczy z tobą związane, nienawidzę rzeczy z tobą związane i jest wiele rzeczy z tobą związanych, których nie rozumiem. Modlić się do ciebie nie będę.”
Natychmiast pojawiły się dziesiątki tysięcy żądań skazania go na karę śmierci. Hamza Kashgari przeprosił, co natychmiast spowodowało nową lawinę żądań uśmiercenia go. Komitet czołowych duchownych saudyjskich wydał religijny edykt wzywający do zabicia apostaty i niewiernego. Dziennikarz zbiegł do Malezji, gdzie aresztowano go na lotnisku w związku z listem wydanym przez Interpol.
O ile nam wiadomo międzynarodowa opinia publiczna jeszcze nie zareagowała.
Źródło: AFP
Tymczasem w Egipcie znany duchowny Mazen Sirsawi, w programie popularnej rozgłośni telewizyjnej Al-Hakema TV powiedział o zabijaniu apostatów: “Obcinanie im głów powinno być łatwiejsze niż obcinanie guzików od ich koszul”; “Jeśli Holocaust rzeczywiście zdarzył się, Żydzi na niego zasłużyli”; “Ludzie Prawdy powinni czekać w zasadzce na ludzi Kłamstwa”
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Legion (587 punktów)
Skoro nawet w Koranie, są wątki o zabijaniu niewiernych, to jak można prosić o tolerancje, dla tej religii? Straciłem już dawno temu, dla europejskiej lewicy jakikolwiek szacunek. Ciekaw jestem co teraz stanie się z tym niewinnym człowiekiem. Interpol zatrzymał Go, za apostazję... Szkoda, że nie ma tu emotikonki facepalma.
10-02-2012 20:45 
 Ocena 2 na 4
coreless (16088 punktów)

>Interpol zatrzymał Go, za apostazję... Szkoda, że nie ma tu emotikonki facepalma.

Przepraszam za minusa, ale trzymajmy się faktów, a przede wszystkim nie ulegajmy znów medialnym manipulacjom i taniej antyzachodniej propagandzie.
Zatrzymanie blogera w Malezji - w czasie przesiadki w drodze do Nowej Zelandii, gdzie chciał ubiegać się o azyl - wynika tylko i wyłącznie stąd, że Malezja to kraj islamski! Interpol został zapewne w całą sprawę zamieszany z tego powodu, że jego struktury pozwoliły na szybką wymianę informacji między saudyjskimi i malezyjskimi organami ścigania. To nie Interpol dokonał zatrzymania i to nie Interpol zadecyduje, jakie będą dalsze jego losy.
11-02-2012 12:11 
 0 na 2
Celecrin (6386 punktów)

>Zatrzymanie blogera w Malezji - w czasie przesiadki w drodze do Nowej Zelandii, gdzie chciał ubiegać się o azyl - wynika tylko i wyłącznie stąd, że Malezja to kraj islamski! Interpol został zapewne w całą sprawę zamieszany z tego powodu, że jego struktury pozwoliły na szybką wymianę informacji między saudyjskimi i malezyjskimi organami ścigania. To nie Interpol dokonał zatrzymania i to nie Interpol zadecyduje, jakie będą dalsze jego losy.
According to the Elder of Zion, national police spokesman Ramli Yoosuf said "Kashgari was detained at the airport upon arrival following a request made to us by Interpol after the Saudi authorities applied for it."

Read more: www.digita(*)m/article/319398#ixzz1m4OyJrQY

Wynika z tego, iż to sam Interpol poprosił o internowanie/zatrzymanie Kashgariego, ok?
To chyba więcej niż przepływ informacji? Arabia Saudyjska NIE MOGŁA domagać się zatrzymania (zapewne), wyręczyła się więc Interpolem nawet jeśli Malezja jest krajem muzułmańskim. <---islamonozja
Jeden minus kolega dostał od Ciebie, a drugi pewnie od forumowego członka Antify, który poczuł się urażony...
coreless (16088 punktów)

Doskonały przykład wybiórczego czytania wiadomości, a wystarczy w linkowanym materiale kilka linijek niżej przeczytać, o co tak naprawdę chodzi.

"Malaysia values its good relationship with Saudi Arabia and thus plans to abide by its request for Kashgari's extradition".

Zostaję więc przy swoim punkcie widzenia.
11-02-2012 14:55 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
Ten cytat nie zaprzecza fragmentowi podanemu przez Celecrina, tylko go uzupełnia. I nie "rozgrzesza" Interpolu, nawet jeśli jego struktury były w tym przypadku tylko narzędziem. To że do aresztowania doszłoby też bez udziału Interpolu nie stanowi usprawiedliwienia.
11-02-2012 18:14 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>Doskonały przykład wybiórczego czytania wiadomości, a wystarczy w linkowanym materiale kilka linijek niżej przeczytać, o co tak naprawdę chodzi.
Naprawdę?
Umiesz czytać po angielsku skoro dajesz cytat w tym języku. Przetłumaczę to zdanie pomimo wszystko...
"Kashgari was detained at the airport upon arrival following a request made to us by Interpol after the Saudi authorities applied for it."
Kashgari został internowany po przybyciu na lotnisko w wyniku prośby/na żądanie (request to oficjalna urzędowa prośba lub podanie, znaczy też żądać) Interpolu po wniosku władz Arabii Saudyjskiej.
Moim zdaniem ten kozi syn specjalnie tak powiedział. Request jest mocniejszym słowem niż applay. Oznacza w tym wypadku "nakaz". Nie dość, że posłużono się Interpolem, to jeszcze się nim "zasłaniają".
Posłużono się tym: Interpol Red Notice Requests (provisional) arrest of wanted persons, with a view to extradition. An Interpol Red Notice is "the closest instrument to an international arrest warrant in use today.
Po otrzymaniu takiego nakazu policja danego kraju MUSI zatrzymać podejrzanego.
Stosunki między Malezją a SA nie mają znaczenia.

>"Malaysia values its good relationship with Saudi Arabia and thus plans to abide by its request for Kashgari's extradition".
Nie jest to, nigdy nie było przedmiotem mojego postu. Nie za to też dałeś minusa Legionowi. Minusa dałeś za to, że nie trzymał się faktów. Tymczasem według prawa międzynarodowego policja w każdym kraju MUSI zatrzymać podejrzanego na wniosek Interpolu. Pamiętam sprawę z Polski, kiedy Rosja domagała się zatrzymania Zakajewa na podstawie "red notice" Interpolu. I Zakajew jak tylko przyleciał do Warszawy został zatrzymany.
Jak się u nas skończyło?
Rosyjskie biuro Interpolu nie ma pretensji do polskiej policji w związku z uwolnieniem szefa czeczeńskiego rządu emigracyjnego Ahmeda Zakajewa. Polska policja wypełniła swoje funkcje polegające na zatrzymaniu wysłannika separatystów czeczeńskich Ahmeda Zakajewa, a decyzja w sprawie jego ekstradycji to prerogatywa sądów - powiedział dziś szef biura Interpolu przy MSW Rosji Timur Łachonin.

Pora na wnioski:
>Interpol został zapewne w całą sprawę zamieszany z tego powodu, że jego struktury pozwoliły na szybką wymianę informacji między saudyjskimi i malezyjskimi organami ścigania.
Nie. Pozwoliły na zatrzymanie. Zatrzymanie Kashgariego na lotnisku wynika z "red notice" Interpolu.
Dobra komitywa pomiędzy SA a Malezją zapewne wpłynie na ekstradycję co nie jest przedmiotem sporu.
Przedmiotem sporu, nie jest też to że Malezja jest krajem islamskim.

>Zostaję więc przy swoim punkcie widzenia.
Zostań sobie jak chcesz, tylko nie wmawiaj mi, że to "punkt widzenia". Obrażasz moją inteligencję. Są dwa rodzaje ignorancji. Jeden z powodu braku wiedzy, drugi z powodu braku myślenia. Wiedzę masz, głupi nie jesteś. Temat strawiłeś zapewne, został jedynie ośli upór. Przepraszam ale tak sądzę.
coreless (16088 punktów)

>Rosyjskie biuro Interpolu nie ma pretensji do polskiej policji w związku z uwolnieniem szefa czeczeńskiego rządu emigracyjnego Ahmeda Zakajewa. Polska policja wypełniła swoje funkcje polegające na zatrzymaniu wysłannika separatystów czeczeńskich Ahmeda Zakajewa, a decyzja w sprawie jego ekstradycji to prerogatywa sądów - powiedział dziś szef biura Interpolu przy MSW Rosji Timur Łachonin.

Tu tkwi clue całej sprawy. Dlaczego?
Po pierwsze, z tego co wygrzebałem z mediów, Malezja i Arabia Saudyjska nie mają obowiązującej umowy o ekstradycji*, a po drugie - w Malezji bluźnierstwo nie jest karane śmiercią* (więc zgodnie z powszechną praktyką, o ekstradycji nie powinno być mowy). Teraz chodzi głównie o to, co zrobią Malezyjczycy.

*zaznaczam, że nie czerpałem wiedzy na ten temat z w pełni wiarygodnych źródeł
11-02-2012 19:38 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>Tu tkwi clue całej sprawy. Dlaczego?
Mi akurat chodzi o to, że posłużono się Interpolem, który brał czynny udział w sprawie, a nie jedynie informacyjny jak sugerowałeś. Przykład Polski jest o tyle ważny, iż Rosja też posłużyła się Interpolem w sposób dokładnie taki sam.
Prawo międzynarodowe obliguje policję danego kraju do zatrzymania osoby za którą Interpol wysłał "red notice". Polskę i Rosję trudno nazwać krajami przyjaznymi.

Interpol Saudyjczyka nie zatrzymał, ale to Interpol wydał nakaz zatrzymania.

>z tego co wygrzebałem z mediów, Malezja i Arabia Saudyjska nie mają obowiązującej umowy o ekstradycji
Z tego co piszesz wynika, iż gość mógłby być bezpieczny. Ponieważ w każdym kraju policja i tak zatrzymałaby Saudyjczyka, w Nowej Zelandii też, jednak ekstradycja to co innego. Niestety:
An official from Malaysia's Ministry of Foreign Affairs, who refused to be identified, said Mr. Kashgari would likely be repatriated to Saudi Arabia.
Mr. Kashgari would be sent back "because he is on the watch list of Saudi Arabia," the official said.

Oni go po prostu odeślą, nie udzielając mu azylu bez procesu ekstradycji.

Wracając do Interpolu. Jest to instytucja mająca na celu:

1.zwalczanie przestępczości narkotykowej i zorganizowanej,
2.zwalczanie przestępczości ekonomicznej,
3.poszukiwanie zbiegłych przestępców,
4.zwalczanie terroryzmu i zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego,
5.zwalczanie handlu ludźmi.
Zatem blogger był zbiegłym przestępcą? Ciekawym czy w ogóle miał oficjalny nakaz aresztowania w SA.
11-02-2012 20:31 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

>Zatem blogger był zbiegłym przestępcą? Ciekawym czy w ogóle miał oficjalny nakaz aresztowania w SA.

Ciekawe spostrzeżenia, podobnie jak to, że na stronach Interpolu żaden Saudyjczyk o nazwisku Kashgari wśród poszukiwanych (czerwonych) nie figuruje. (Chyba że źle szukałem, choć uporu mi nie brakowało).

Sami sprawdźcie, tutaj:

www.interpol.int/Wanted-Persons
Celecrin (6386 punktów)
>na stronach Interpolu żaden Saudyjczyk o nazwisku Kashgari wśród poszukiwanych (czerwonych) nie figuruje. (Chyba że źle szukałem, choć uporu mi nie brakowało).
Posta napisałeś wieczorem w sobotę, Kashgari w niedzielę rano był już odsyłany do Arabii Saudyjskiej...Zatrzymano go w środę, mogli zdjąć list gończy, albo go nigdy oficjalnie nie umieszczać. Nie znam procedur.

Ważne jest, że oficjalnie policja jakiegoś kraju X, nie może KAZAĆ zatrzymać osobnika A, policji kraju Y (chyba, że mają umowę w tej sprawie), ale biuro Interpolu kraju X może poprosić policję kraju Y o taką rzecz i to zrobiono.
Podałem Ci przykład Czeczeńca zatrzymanego w Polsce.
Brzostowski (7067 punktów)
Prawdziwi psychole!
10-02-2012 20:43 
 Ocena 4 na 4
Legion (587 punktów)
>Prawdziwi psychole!

W zasadzie to są normalni ludzie, tylko religia zrobiła im z mózgów papkę. Mógłby mi ktoś wyjaśnić, czemu monoteizmy są takie ekspansywne i niszczące? W Grecji, gdzie panował politeizm nie było takiego czegoś (pomijając śmierć Sokratesa).
10-02-2012 20:46 
 Ocena 1 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>>Prawdziwi psychole!
>W zasadzie to są normalni ludzie, tylko religia zrobiła im z mózgów papkę. Mógłby mi ktoś wyjaśnić, czemu monoteizmy są takie ekspansywne i niszczące? W Grecji, gdzie panował politeizm nie było takiego czegoś (pomijając śmierć Sokratesa).
Wynika to pewnie z tego, że wielu bogów może mieć i mogło różne zdania na różne tematy, co dawało szansę na refleksję nad tym kto ma rację, a w monoteizmie - jeden wódz!
coreless (16088 punktów)
>Wynika to pewnie z tego, że wielu bogów może mieć i mogło różne zdania na różne tematy, co dawało szansę na refleksję nad tym kto ma rację, a w monoteizmie - jeden wódz!

Chyba nie za bardzo rozumiesz na czym polegała religijność w starożytności. Na ateńskim Akropolu stały przecież posągi wielu bogów jednocześnie! Oddawano oficjalny kult wszystkim.
10-02-2012 21:32 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Na ateńskim Akropolu stały przecież posągi wielu bogów jednocześnie! Oddawano oficjalny kult wszystkim.

I za zdrowie wszystkich tych bogów Sokrates musiał wypić cykutę.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
coreless (16088 punktów)

>I za zdrowie wszystkich tych bogów Sokrates musiał wypić cykutę.

Choć sam chciał, by prowadził go tylko jeden wódz.
Brzostowski (7067 punktów)
>Chyba nie za bardzo rozumiesz na czym polegała religijność w starożytności. Na ateńskim Akropolu stały przecież posągi wielu bogów jednocześnie! Oddawano oficjalny kult wszystkim.
Z tego co pamiętam z mitologii to nie wszyscy bogowie greccy kochali się wzajemnie, walczyli ze sobą, itd.... Mieli zatem różne zdania na jakiś temat...
11-02-2012 17:40 
 Ocena 4 na 4
Alicja Duda (25557 punktów)
>Z tego co pamiętam z mitologii to nie wszyscy bogowie greccy kochali się wzajemnie, walczyli ze sobą, itd.... Mieli zatem różne zdania na jakiś temat...

Ale nie podburzali do wojen w swoim imieniu. Każdy z bogów odpowiedzialny był za jakąś część. Był bóg wojny i bóg miłości, bóg który odpowiadał za deszcz a inny za słońce...
Dzięki temu, żaden z nich nie był hipokrytą, który pod pozorem miłości zsyła na ludzi kataklizmy.
Bogowie walczyli ze sobą ponad głowami ludzi ale żaden z nich nie wymyślił takiej głupoty, że zamorduje własnego syna, żeby sam mógł przebaczyć ludziom że nie stworzył ich takimi jakimi chciał by byli.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
11-02-2012 18:21 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Z tego co pamiętam z mitologii to nie wszyscy bogowie greccy kochali się wzajemnie, walczyli ze sobą, itd.... Mieli zatem różne zdania na jakiś temat...
>Ale nie podburzali do wojen w swoim imieniu. Każdy z bogów odpowiedzialny był za jakąś część. Był bóg wojny i bóg miłości, bóg który odpowiadał za deszcz a inny za słońce...
Tak, zgadzam się.
>Dzięki temu, żaden z nich nie był hipokrytą, który pod pozorem miłości zsyła na ludzi kataklizmy.
Tak, zgadzam się.
>Bogowie walczyli ze sobą ponad głowami ludzi ale żaden z nich nie wymyślił takiej głupoty, że zamorduje własnego syna, żeby sam mógł przebaczyć ludziom że nie stworzył ich takimi jakimi chciał by byli.
Tak, zgadzam się.
Chciałem wyjasnić tylko, odpowiadająć na pytanie, gdzie wg mnie leży przyczyna niszczącej siły monoteizmu w opozycji do politeizmu. Otóż, wg mnie właśnie w tym, że w monoteizmie wódz jest jeden i już, nieomylny, jedyny. A w politeizmie, można zwracać się do różnych bogów o coś tam, bogowie walczyli ze sobą, co daje do myślenia, że mają różne zdania, itd.. a zatem jest możliwy dialog. Nie ma nieomylnego wodza.
10-02-2012 20:50 
 Ocena-1 na 1
rysiek (4593 punktów)
Politeizm jest swego rodzaju pluralizmem. Monoteizm to raczej "ein Gott, ein...".
10-02-2012 20:55 
 Ocena 8 na 8
coreless (16088 punktów)
>Politeizm jest swego rodzaju pluralizmem. Monoteizm to raczej "ein Gott, ein...".

Bzdura. Bluźnierstwo nawet w nawet w "oświeconych" starożytnych Atenach było poważnym występkiem. Obyczaje się rozluźniły dopiero za panowania Rzymian, oczywiście do momentu wybuchu fanatyzmu chrześcijańskiego.
Religia - czy to politeistyczna czy monoteistyczna - zawsze jest ciemna. Grecję "oświecił" rozum - nauka i filozofia, a nie taka czy inna religia.

PS.
Uprzejmie proszę, by podobnych bzdur na temat dobrodziejstw religii więcej na Forum nie wypisywać, bo mózg się od ich czytania lasuje i aż uszami wypływa.
rysiek (4593 punktów)
Faktycznie, jakoś nie przypominam sobie adekwatnego przykładu.
10-02-2012 22:44 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Grecję "oświecił" rozum - nauka i filozofia, a nie taka czy inna religia.

Tym niemniej w antycznej Grecji do rzadkości należały poglądy całkowicie wolne od religii i bóstw.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
coreless (16088 punktów)

>Tym niemniej w antycznej Grecji do rzadkości należały poglądy całkowicie wolne od religii i bóstw.

Poglądy - dodajmy - oficjalnie wyrażane, ale zdarzali się i tzw. "bezbożnicy". Historia zna paru takich, diogenesie.

www.gutenberg.org/files/28312/28312-h/28312-h.html
Hodża (11172 punktów)
>Religia - czy to politeistyczna czy monoteistyczna - zawsze jest ciemna. Grecję "oświecił" rozum - nauka i filozofia, a nie taka czy inna religia.

Nie nazywałbym zespołu prześmiewczych opowieści o bogach religią. Zwróć też uwagę, że owe historyjki, komiczne już dla współczesnych, przyczyniły się do rozwoju życia intelektualnego poza obszarem fikcji.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
rysiek (4593 punktów)
Strasznie jest obserwować jak świat współczesny, pod niektórymi względami, stacza się do poziomu średniowiecza. Nowoczesna technika i organizacje międzynarodowe na usługach fanatycznej wiary z zamierzchłej epoki - mieszanka jak z horrorów fantasy.
Dlaczego wybrał tak fatalne miejsce (mocno islamska Malezja) ucieczki?, i czy rzeczywiście aresztowanie odbyło się z udziałem Interpolu?
coreless (16088 punktów)

>Dlaczego wybrał tak fatalne miejsce (mocno islamska Malezja) ucieczki?, i czy rzeczywiście aresztowanie odbyło się z udziałem Interpolu?

Al Jaazira podaje, że leciał w towarzystwie znajomego do Nowej Zelandii, gdzie zamierzał ubiegać się o azyl.
Udział Interpolu jest możliwy, ale powtarzam: to nie Interpol go zatrzymał, tylko malezyjskie organy ścigania.
10-02-2012 21:04 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>Udział Interpolu jest możliwy, ale powtarzam: to nie Interpol go zatrzymał, tylko malezyjskie organy ścigania.

Interpol to organizacja zrzeszająca policje różnych krajów w celu ścigania przestępców. Aresztowań dokonują organy ścigania kraju na terenie którego znajduje się poszukiwany. Czyli mógł być w ramach Interpolu wydany jakiś międzynarodowy list gończy, lub wykorzystano struktury tej organizacji w inny sposób. Jeśli to się potwierdzi, to ta organizacja powinna szybko zrewidować zasady współpracy.
10-02-2012 21:13 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)
>Jeśli to się potwierdzi, to ta organizacja powinna szybko zrewidować zasady współpracy.

Zostawcie Interpol w spokoju! Z Interpolem jest wszystko w najwyższym porządku!
W przeciwieństwie do Arabii Saudyjskiej i Malezji, które są państwami wyznaniowymi i mają w związku z tym poważne problemy z przestrzeganiem uniwersalnych praw człowieka.
coreless (16088 punktów)

W Chinach Ludowych wcale nie lepiej:

www.amnest(*)-years-writing-poem-2012-02-10
spellbinder (8577 punktów)
coreless (16088 punktów)
>A u nas to niby inaczej?

Czasami lepiej widzi się z daleka. I wygodniej, bezpieczniej, bardziej komfortowo.
10-02-2012 23:06 
 Ocena-1 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Czasami lepiej widzi się z daleka. I wygodniej, bezpieczniej, bardziej komfortowo.
>

Z tym, że czasami cięzko jest inną kulturę ocenić. Zwłaszcza przez pryzmat mediów.

Niech sobie Chińczycy robią po swojemu, nic nam do tego. A koleś, który wie w jakim kraju żyje, ale postanawia zrobić sobie psikusa i pierdzielnąć w necie jakiś obrazoburczy komentarz sam poniekąd jest sobie winien
11-02-2012 00:45 
 Ocena-1 na 1
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>A koleś, który wie w jakim kraju żyje, ale postanawia zrobić sobie psikusa i pierdzielnąć w necie jakiś obrazoburczy komentarz sam poniekąd jest sobie winien<
O to w tym wszystkim chodziło. Pierdzielnął żeby groziła mu kara śmierci. Wtedy ma azyl murowany. Na kraj ratujący go przed prześladowaniem wybrał sobie Nową Zelandię. Nie mógł lecieć przez Europę bo byłby wcześniej w kraju bezpiecznym i tam musiałby złożyć wniosek o azyl. Pomylił się tylko w obliczeniach. Strażnicy wiary byli szybsi, zanim opuścił strefę islamską.
11-02-2012 00:47 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>O to w tym wszystkim chodziło. Pierdzielnął żeby groziła mu kara śmierci.

Mógł to zrobić już za granicą. W jakimś przyjemnym kraju.
11-02-2012 01:06 
 Ocena-1 na 1
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Mógł to zrobić już za granicą. W jakimś przyjemnym kraju.<
To opóźniłoby cały proces postępowania o azyl, ponieważ nie uciekał przed prześladowaniem tylko sprowokował uniemożliwienie powrotu. Nie zostałby wydalony, ale mógłby się doczekać jedynie "tolerowania". Nie znam prawa azylowego w Nowej Zelandii, gdyby było podobne do europejskiego, miałby kłopoty z otrzymaniem pozwolenia na pracę. Mogło być również tak, że jego plan był podobny do planów Erwina, znanego gangstera z duńskich filmów.
11-02-2012 07:40 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

Po prostu uważał, że ma prawo publicznie powiedzieć to, co myśli. Niestety, rozpętano na niego nagonkę - podsycano trans dzikiej nienawiści. Tysiące ludzi zaczęło żądać dla niego śmierci. Duchowni zaczęli piać, toczyć pianę z ust i przewracać oczami z rozkoszy na samą myśl o urżnięciu mu głowy mieczem. Wpadł w panikę, więc nie miał czasu na przemyślenie strategii działania. Trywialne, smutne, ale prawdziwe.
13-02-2012 07:33 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>Erwina, znanego gangstera z duńskich filmów.
To był Egon Olsen.
11-02-2012 07:14 
 Ocena 3 na 3
coreless (16088 punktów)

Minusuję zawsze poglądy, nigdy osoby, a usprawiedliwianie przemocy lokalnymi uwarunkowaniami kulturowymi należy do poglądów najmniej przeze mnie ulubionych.
Dlaczego? Bo tego rodzaju argumentacja jest logicznie wewnętrznie sprzeczna.
Hamza Kashgari jest przecież rodowitym Saudyjczykiem, a więc jego wytwory materialne i niematerialne przynależą do saudyjskiej kultury w takim stopniu, jak każdego innego saudyjczyka. Wszak wadził się nie z kim innym, ale z Prorokiem.

To nie kwestia kultury, to kwestia władzy!

Gdyby był związany z rodziną królewską, sprawę by zatuszowano, tak jak w tym przypadku:

wiadomosci(*)27,wiadomosc.html?ticaid=1de68
11-02-2012 12:39 
 0 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>usprawiedliwianie przemocy lokalnymi uwarunkowaniami kulturowymi należy do poglądów najmniej przeze mnie ulubionych.

Ja nie usprawiedliwiam przemocy, choć trzeba przyznać, że "klimat" i rozmiar zadym zależy w dużym stopniu od kultury. I tak u nas na przykład można dostać w mordę za to, że się chodzi po nieodpowiedniej dzielnicy w skórzanej kurtce i ma się długie włosy. No zdarza się, choć rzadko. W innych kulturach łeb ścinają za obrazę takiego czy innego boga.

Problem polega na tym, że nikt tym bardziej cywilizowanym państwom nie dał prawa do ingerencji. A i sami jesteśmy "cywilizowani" dopiero od kilku lat. Ich kultura inaczej się rozwijała niż nasza.

Uważam, że nie mamy prawa wpływać na te ich zasady. Możemy się burzyć, możemy sobie oceniać to jak chcemy, ale do diabła - to ich państwo, ich kultura. Nie nam jest dane ją zmieniać.

>Hamza Kashgari jest przecież rodowitym Saudyjczykiem, a więc jego wytwory materialne i niematerialne przynależą do saudyjskiej kultury w takim stopniu, jak każdego innego saudyjczyka.

Jeśli u nas jakiś facet będzie sobie dymał dziecko na ulicy, bo u niego w dżungli tak robić można, powinien być z miejsca wsadzony do pierdla. Dlatego, że przyjechał do kraju, w którym obowiązują inne zasady. Ale nawet nie to... weźmy sobie Amerykańca, który prowadzi samochód mając 0,6 promila. U niego w kraju wolno, z tego co kojarzę. U nas nie. I powinien zostać zatrzymany. Dlatego, że nie jest u siebie, a u nas i obowiązują go inne zasady.

>Gdyby był związany z rodziną królewską, sprawę by zatuszowano, tak jak w tym przypadku:
>wiadomosci(*)27,wiadomosc.html?ticaid=1de68

To już jest ich sprawa jak traktują morderców. Taki Pedro Lopez nie był nikim specjalnym, zwykły facio, który zabił sobie ponad 100 osób, a twierdził, że zabił trzy razy tyle. Cholera wie ile. Gdzie jest teraz? Nie wiadomo. Takie mają w tej Kolumbii prawo, że ludzi tego typu nie skazuje się na dożywocie, ani na karę śmierci. Krąży więc sobie ten gość na wolności.

Ale to jest ich durne prawo i ich problem.
11-02-2012 08:07 
 Ocena 3 na 3
Koraszewski (82900 punktów)
Zarówno sprawa Interpolu jak i Chin nie jest tak prosta. Interpol - jak dotąd nie robił awantury o wykorzystanie ich kanałów dla działań sprzecznych z ich założeniami i możemy się zakładać, że tego nie zrobi. Czyli mamy to, co jest problemem z Amnesty International, Human Rights Watch, zachodnimi uniwersytetami, ONZ itp - akceptowanie przez porządne organizacje firmowania nimi łajdactwa.
Chiny - w mojej młodości popularny był dowcip z pytaniem, czy wolisz, żeby ci paznokcie ściągał śledczy z przekonaniem czy cynicznie? Ten któremu paznokcie ściągają nie znajduje żadnej różnicy, ale na dłuższą metę wiadomo, że cynik porzuci ściąganie paznokci, kiedy tylko przestaną za to płacić, fanatyk będzie to robił dalej. Chwilowo (nikt nie wie co będzie dalej) Chiny (przy całym swoim barbarzyństwie metod politycznych) zdradzają więcej racjonalizmu niż świat islamu. Mogę się mylić.
11-02-2012 09:40 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

>Interpol - jak dotąd nie robił awantury o wykorzystanie ich kanałów dla działań sprzecznych z ich założeniami i możemy się zakładać, że tego nie zrobi.

Interpol zrzesza 190 różnych krajów - tworzy pewną platformę wymiany doświadczeń, rozwiązań. Polityka to kwestia zrzeszonych w Interpolu państw, a nie tej orgaizacji.

>Czyli mamy to, co jest problemem z Amnesty International, Human Rights Watch, zachodnimi uniwersytetami, ONZ itp - akceptowanie przez porządne organizacje firmowania nimi łajdactwa.

Problem, albo i nie problem. To zawsze działa co najmniej w dwie strony: Interpol ma spore osiągnięcia na polu walki z terroryzmem czy handlem żywym towarem, a dzięki ONZ i przewodnictwie Libii w Radzie Praw Człowieka łatwiej było dotrzeć np. do libijskich dyplomatów i wysoko postawionych urzędników państwowych. Klasyczna zero-jedynkowa logika niewiele ma wspólnego ze złożoną (sieciową?) rzeczywistością, w której zamiast jednoznacznych, linearnych rozwiązań musimy wybierać najbardziej dogodne punkty spośród całych płaszczyzn przystosowania.
11-02-2012 12:25 
 Ocena 3 na 3
Celecrin (6386 punktów)
Ja jeszcze dalej w kwestii Interpolu.
To nie było wykorzystanie "kanału", tylko wykorzystanie Interpolu. Ponieważ Interpol może domagać się zatrzymania kogokolwiek, wykorzystano to. Nawiasem mówiąc centrala Interpolu we Francji nie mogła nic zrobić... Koniec końców wyszło, iż Interpol poprosił o zatrzymanie kogoś za obrażenie proroka. Wstrząsające.
Tak się kończy polityka "integracji" z krajami muzułmańskimi.
coreless (16088 punktów)

Sprawa Interpolu to tylko taka zasłona dymna, która ma za zadanie choć w minimalnym stopniu legitymizować służalczość malezyjskich władz wobec Arabii Saudyjskiej.
Przecież wystarczył jeden telefon wysoko postawionego pana w jednym kraju do wysoko postawionego pana w drugim kraju, a usłużne organy ścigania zrobiły już co trzeba. Nie bądźmy dziećmi.
algis (179 punktów)
XXI wiek i takie rzeczy.. A co gorsze wcale nie zanosi się na zmianę. Nawet jak ktoś ma wątpliwości co do tego w co kazano mu wierzyć to lepiej to przemilczeć i robić to co reszta - aerobik na dywaniku.
11-02-2012 04:07 
 Ocena 4 na 4
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>XXI wiek i takie rzeczy..
To TYLKO XXI wiek. W porównaniu z (tfu!) ewolucją człowieka to tyle co nic. W zasadzie nasz centralny procesor niewiele się zmienił od epoki kamienia łupanego. Obserwowane dziś różnice wynikają głównie z wpływów kulturowych i nie ma się co dziwić, że ciągle wielu z nas zachowuje się tak, jak nasi przodkowie sprzed kilku tysięcy lat.
setarkos (10757 punktów)
>.. wielu z nas zachowuje się tak, jak nasi przodkowie sprzed kilku tysięcy lat.
Trudno zaprzeczyć, że naturalne predyspozycje pozostały archaiczne.
Jeśli dodać do tego ułatwienia cywilizacyjne, w tym wiele pomysłów zrealizowanych dla ułatwienia myślenia (łatwo prowadzącego do bezmyślności), to widać gotowy obraz współczesności - wtórne zdziczenie.
11-02-2012 07:26 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

> wtórne zdziczenie.

To zapewne słuszna uwaga. Wielokrotnie zdarzało się, że przełom technologiczny przynosił coraz potężniejsze narzędzia zniszczenia.
Scorp (5381 punktów)
>W zasadzie nasz centralny procesor niewiele się zmienił od epoki kamienia łupanego.

Zależy co rozumiesz pod określeniem "centralny procesor": mózg czy umysł. Nasze ciała od epoki kamienia łupanego zmieniły się znacznie: ludzie są teraz wyżsi i ciężsi o około 30%. Są też delikatniejsi i bardziej wrażliwi. W podobnym stopniu zmienił się - prawdopodobnie - również mózg. A może i więcej. To nie jest "niewiele".

>Obserwowane dziś różnice wynikają głównie z wpływów kulturowych i nie ma się co dziwić, że ciągle wielu z nas zachowuje się tak, jak nasi przodkowie sprzed kilku tysięcy lat.

Natomiast umysły zmieniły się dramatycznie ('wpływy kulturowe'), ale nie zachowujemy się tak jak nasi przodkowie z epoki kamienia łupanego. Nie biegamy z oszczepem po sawannie.
-
11-02-2012 21:02 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>ludzie są teraz wyżsi i ciężsi o około 30%. Są też delikatniejsi i bardziej wrażliwi. W podobnym stopniu zmienił się - prawdopodobnie - również mózg. A może i więcej. To nie jest "niewiele".<<
Ten przyrost centymetrów i kilogramów to odbywa się prawie na naszych oczach. I to jest tutaj raczej mało istotne. Co do zmian samego mózgu, to wątpię, żeby były znaczące. Ale to co się do nich ładuje, nie jest bez znaczenia i to co chciałem powiedzieć to to, że często ładuje się do nich stare śmieci sprzed tysięcy lat.
Scorp (5381 punktów)
>Co do zmian samego mózgu, to wątpię, żeby były znaczące.

To delikatna kwestia. Wzrost długości ramienia o 2% coś tam daje, ale przypuszczalnie niewiele. Ale czy wzrost wagi mózgu o 2% - przyrost powierzchni neocortexu - nie może być bardzo znaczący dla zachowania?

>Ale to co się do nich ładuje, nie jest bez znaczenia i to co chciałem powiedzieć to to, że często ładuje się do nich stare śmieci sprzed tysięcy lat.

Wiek tych śmieci (memów) które ładują się do głowy same, lub są nam ładowane, nie jest istotny. Ważne czy są nieszkodliwe czy agresywne, w jakim stopniu są zaraźliwe, czy zdolne do koegzystencji itd. Współcześnie też powstają niszczące ideologie, quasireligijne lub w ogóle niereligijne.
-
spellbinder (8577 punktów)
>ludzie są teraz wyżsi i ciężsi o około 30%. Są też delikatniejsi i bardziej wrażliwi. W podobnym stopniu zmienił się - prawdopodobnie - również mózg. A może i więcej. To nie jest "niewiele".

Chwila, chwila. Jeśli chcemy wyciągać wnioski na podstawie kilku szkieletów gdzieś tam znalezionych, to może to być nie do końca właściwe. Wiemy jak wysocy byli ci, których kości przetrwały te tysiące lat. Nie wiemy jak wysocy byli wszyscy:D

Druga rzecz - teraz też mamy ludzi i małych i dużych, genetycznie pomieszanych. Jednak nie znajdujemy pomiędzy nimi jakichś istotnych różnic intelektualnych. Nie mamy również żadnej możliwości empirycznego sprawdzenia tego, czy ci ludzie się od nas intelektualnie różnili.

Kolejna rzecz... delikatniejsi i bardziej wrażliwi? W jakim sensie? Jacy ludzie? Ty myślisz, że taki doskonale wykarmiony sportowiec jest delikatniejszy, niż jakiś dzikus prehistoryczny?

Ludzie w pewnym momencie historii stali się "mali", bo byli beznadziejnie odżywieni, podatni na choroby, wyniszczeni ciężką pracą.

>Natomiast umysły zmieniły się dramatycznie ('wpływy kulturowe'), ale nie zachowujemy się tak jak nasi przodkowie z epoki kamienia łupanego. Nie biegamy z oszczepem po sawannie.

Tylko po miastach:D
11-02-2012 22:46 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)

>Kolejna rzecz... delikatniejsi i bardziej wrażliwi? W jakim sensie? Jacy ludzie? Ty myślisz, że taki doskonale wykarmiony sportowiec jest delikatniejszy, niż jakiś dzikus prehistoryczny?
A wytrzyma np, spanie na śniegu? Albo zgniłe mieso?
11-02-2012 22:55 
 Ocena 1 na 1
Lizergus (691 punktów)
>A wytrzyma np, spanie na śniegu? Albo zgniłe mieso?
Pasjonaci survivalu nie takie rzeczy wytrzymają.
11-02-2012 22:58 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>A wytrzyma np, spanie na śniegu? Albo zgniłe mieso?

Zgniłe mięso zjemy bez problemu. Za to prehistoryczny człowiek dostałby skrętu kiszek, gdyby musiał zjeść to świństwo, które my dziś jemy.

Odporność na temperatury jest z kolei rzeczą, którą można zwiększyć. Pod warunkiem oczywiście, że człowiek nie wdziewa na siebie kurtki przy byle przymrozku i nie podkręca ogrzewania do nie wiadomo jakiej wartości. Wtedy organizm ma szansę przyzwyczaić się do temperatury. Jeśli nie damy mu się przyzwyczaić, to się nie przyzwyczai i marne zero stopni robi na nas wrażenie.
12-02-2012 09:11 
 Ocena 5 na 5
i.czaplicka (5782 punktów)
>>A wytrzyma np, spanie na śniegu? Albo zgniłe mięso?
>Zgniłe mięso zjemy bez problemu. Za to prehistoryczny człowiek dostałby skrętu kiszek, gdyby musiał zjeść to świństwo, które my dziś jemy.
Nie. Współczesny człowiek nie byłby w stanie przeżyć zjedzenia jakiś sławnych litewskich czy staropolskich wędlin. Mięso nie było dobrze wykrwawione, potem nie było schłodzone. Zwierzęta ubijano na jesieni, jedzono cały rok. Lodówek nie było. Przyprawy były tak cenne, bo okropnie śmierdziało, bez przypraw nie dało sie tego jeść.
Zanieczyszczenie mikrobiologiczne praktycznie śmiertelne dla wspołczesnego człowieka.
Utraciliśmy juz zdolność radzenia sobie z takim pozywieniem. Zauważ, nie mowie o padlinie, tylko mięsie normalnie spożywanym nie tak dawno.
Inna rzecz, ze wtedy mięso było dosłownie bardziej "suche" i lepiej sie przechowywało. Co nie znaczy, ze bakterie się nie rozwijały.
A wytrzymac na sniegu, bedac dobrze odżywionym, majac technike do dyspozycji to też niespecjalna sztuka.
Tak na marginesie, czy czytałeś, jak Nansen zimował gdzieś koło Spitsbergenu, z jednym towarzyszem, nie mieli prawie nic, jedzenie musieli sami zdobyć? To był wyczyn.

Dodanie przypraw, zwlaszca pieprzu pogarsza jakość bakteriologiczna wędlin. Zabija tylko smród.
Sławny "bakteriobójczy" czosnek też tak dziala...
12-02-2012 12:02 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Nie. Współczesny człowiek nie byłby w stanie przeżyć zjedzenia jakiś sławnych litewskich czy staropolskich wędlin.

Dlaczego? My żremy takie świństwa, że szkoda gadać. Po zgniłym mięsie też się nam specjalnie nic nie stanie, z tym, że my teraz nawet nie próbujemy go jeść (i nie wiemy, że możemy).

>Mięso nie było dobrze wykrwawione, potem nie było schłodzone. Zwierzęta ubijano na jesieni, jedzono cały rok. Lodówek nie było.

Były lodówki. W ziemi wykopywali specjalne dziury, do których wkładali lód z rzeki i ten lód tam był przez cały rok. A już prehistyroczny człowiek potrafił sobie kawałek pieczeni upiec.

>Przyprawy były tak cenne, bo okropnie śmierdziało, bez przypraw nie dało sie tego jeść.

A kogo było stać na przyprawy?

>Zanieczyszczenie mikrobiologiczne praktycznie śmiertelne dla wspołczesnego człowieka.

W którym momencie historii? Dalej sobie wcinamy różne ciekawe rzeczy, jakieś skruszałe króliki, suszone mięski przeróżne. Nie mówiąc już o tym skąd przypuszczenie, że ludzie wpierniczali wtedy jakieś zgniłe mięsko, skoro mało kto mógł sobie na mięso pozwolić.

>Utraciliśmy juz zdolność radzenia sobie z takim pozywieniem. Zauważ, nie mowie o padlinie, tylko mięsie normalnie spożywanym nie tak dawno.

Znaczy o jakim? Nie tak dawno temu były bary mleczne, gdzie mięsa nie podawano. Jeśli mięso przechowywano, to tak, żeby przetrwało bez bakterii, więc mięso solono i suszono, i wędzono swoją drogą!

>Inna rzecz, ze wtedy mięso było dosłownie bardziej "suche" i lepiej sie przechowywało. Co nie znaczy, ze bakterie się nie rozwijały.

Rozwijały. Ale takie, które człowiekowi nie szkodzą.

>Tak na marginesie, czy czytałeś, jak Nansen zimował gdzieś koło Spitsbergenu, z jednym towarzyszem, nie mieli prawie nic, jedzenie musieli sami zdobyć? To był wyczyn.

To był wyczyn, bo wiedza na temat tego jak przetrwać została zapomniana, czy też nie była przekazana. Jak dzisiaj wypuścimy do lasu dzieciaka, to się nażre wilczych jagód i zdechnie. Człowiek nie wie nawet jakie rzeczy są jadalne! Wystarczy jednak nieco człowieka podszkolić, to sobie poradzi w dziczy bez najmniejszego problemu.

>Dodanie przypraw, zwlaszca pieprzu pogarsza jakość bakteriologiczna wędlin. Zabija tylko smród.

Pieprz poprawia smak i po to był stosowany. Jak dziś. Pieprzymy potrawy, bo są wtedy lepsze, mimo że mięso mamy świeże. (Powstaje też pytanie, dlaczego ktoś miałby konserwować kury? Kura jest na jeden posiłek! Łatwo się to hoduje, mało to wymaga opieki, łatwo się rozmnaża...).
13-02-2012 19:31 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)

>Były lodówki. W ziemi wykopywali specjalne dziury, do których wkładali lód z rzeki i ten lód tam był przez cały rok. A już prehistyroczny człowiek potrafił sobie kawałek pieczeni upiec.
>dostępne jedynie nielicznym -cos mi się przypomina o gigantycznych cenach lodu w starożytnym Rzymie.
Pieczenie niewiele daje. Przede wszystkim, jak się gotuje mięso we wrzątku, to temperatura wewnątrz jest rożna. Ale nie 100 stopni- zależy od wielkości, czasu, rodzaju miesa. Przezywalnosc bekterii w wysokich temperaturach- odsylam do podrecznikow bakteriologii. Bakterie wytwarzaja tez przetrwalniki.
Poza tym niektore toksyny sa termostabilne. Np, toksyna gronkowcowa.
Aflatoksyny sa jedna z najskuteczniejszych trucizn. A plesnie rozwijaja się nawet w chlodni -36 stopni.
> Jeśli mięso przechowywano, to tak, żeby przetrwało bez bakterii, więc mięso solono i suszono, i wędzono swoją drogą!
Patrz aflatoksyny.

>Rozwijały. Ale takie, które człowiekowi nie szkodzą.
aflatoksyny
Nansen wiedze czerpal od Eskimosow.
Ale fajnie sie rozmawia. Widze, ze musze zaczac nowy watek. Moja wiedza niewielka w porownaniu z niektorymi dyskutantami, ale jak moge wniesc cos nowego..
> (Powstaje też pytanie, dlaczego ktoś miałby konserwować kury? Kura jest na jeden posiłek! Łatwo się to hoduje, mało to wymaga opieki, łatwo się rozmnaża...).
Brojler rosnie 6 tyg. Dawniej- rok. Zabijano wszystko, dla czego nie starczylo paszy na zime. Zima kura nic spod sniegu nie wygrzebie.
12-02-2012 09:58 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)

> Za to prehistoryczny człowiek dostałby skrętu kiszek, gdyby musiał zjeść to świństwo, które my dziś jemy.
Z tym się oczywiście zgadzam, może nie skręt kiszek, ale tej ilości chemii mógłby nie przeżyć. Jak coś mi się w korektorze poprawi, założę watek, jak zmieniają się ludzie i zwierzęta. Na razie polskie litery zabierają mi za dużo czasu.
MarcinK (9189 punktów)

>Druga rzecz - teraz też mamy ludzi i małych i dużych, genetycznie pomieszanych. Jednak nie znajdujemy pomiędzy nimi jakichś istotnych różnic intelektualnych. Nie mamy również żadnej możliwości empirycznego sprawdzenia tego, czy ci ludzie się od nas intelektualnie różnili.

Efekt Flynna - systematyczny wzrost ilorazu inteligencji obserwowany od początku XX wieku w krajach kultury zachodniej. Udowodnione przez nowozelandzkiego politologa Jamesa Flynna, choć już wcześniej sugerowano jego istnienie: rośnie aktywność naukowców, coraz większy procent ludzi oddaje się grom logicznym, przyspiesza dojrzewanie młodych ludzi, w tym dojrzewanie mózgu oraz przyspiesza tworzenie wynalazków technicznych itp. (zobacz też: mielinizacja, akceleracja).

Przeciętnie inteligencja populacji rośnie o 3 punkty w każdym dziesięcioleciu w krajach kultury zachodniej. Gdyby mierzyć inteligencję testami sprzed 50 lat, to dzisiaj przeciętna osoba uzyskałaby wynik 115 punktów, co plasowałoby ją "powyżej średniej" wg norm statystycznych. Testy inteligencji są co pewien czas modyfikowane, tak aby przeciętna osoba uzyskiwała w nich wynik 100 pkt. (zobacz też: inteligencja, norma statystyczna, odchylenie standardowe).

spellbinder (8577 punktów)
A jako inteligencję rozumiemy co? Zdolność rozwiązywania testów inteligencji?

Może inny cycat, też z Wiki:

"Sam Flynn sugerował, że nie tyle rośnie inteligencja, co pewne specyficzne zdolności analityczne, zaangażowane w rozwiązywanie testów inteligencji. Stąd podniesienie wyników w tych testach. Komputery, telewizyjne programy edukacyjne, lepsze programy nauczania w szkołach prowadzą do większego obeznania się ludzi z typowymi zadaniami, które pojawiają się w testach inteligencji. Ubocznym efektem takiego obeznania jest to, że rosną przeciętne wyniki w testach inteligencji."
11-02-2012 23:08 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>"Sam Flynn sugerował, że nie tyle rośnie inteligencja, co pewne specyficzne zdolności analityczne, zaangażowane w rozwiązywanie testów inteligencji. Stąd podniesienie wyników w tych testach. Komputery, telewizyjne programy edukacyjne, lepsze programy nauczania w szkołach prowadzą do większego obeznania się ludzi z typowymi zadaniami, które pojawiają się w testach inteligencji. Ubocznym efektem takiego obeznania jest to, że rosną przeciętne wyniki w testach inteligencji."

A dokończyć cytatu już Ci się nie udało?

Ta hipoteza mówi, że nie tyle rośnie inteligencja populacji jako taka, ale że jedynie zwiększają się umiejętności ludzi w rozwiązywaniu typowych testów inteligencji. Wzrost inteligencji byłby więc wg tej hipotezy artefaktem. Okazuje się jednak, że efekt Flynna obecny był także w okresie, gdy nie istniały komputery, a telewizja nie była rozpowszechniona.
spellbinder (8577 punktów)
No i co niby zmienia dokończenie tego cytatu? Że wzrost był widoczny również w epoce "przedkomputerowej"? Jakby świat się kończył na telewizji i komputerach:D

To może jeszcze dalej cycat: "Istniały jednak już wówczas audycje radiowe, rozpowszechniona była oświata z nowoczesnymi programami nauczania, istniało znacznie większe niż dzisiaj czytelnictwo książek i czasopism, podejmujących niezwykle zróżnicowaną tematykę; cześciej oglądano filmy w kinach, spektakle teatralne itp. Rekompensowało to w jakimś stopniu nieobecność komputerów, internetu i telewizji."

Powstał komiks, ludzie wynosili się do miast, w związku z czym dzieci zaczęły ostro chodzić do szkoły. Nie mówiąc o wojnie, która również miała na ludzi wpływ.
11-02-2012 23:26 
 0 na 2
MarcinK (9189 punktów)
>No i co niby zmienia dokończenie tego cytatu?

Wyrywanie rzeczy z kontekstu, tak żeby pasowało do założonej tezy, to manipulacja co świadczy o nieuczciwości dyskutanta. Jej zaś wyjątkowy prymitywizm (bez problemu to można zweryfikować w kilka sekund przez googla) o głupocie manipulującego.

Pisałeś o inteligencji, co się zasadniczo definiuje przez jej iloraz ale przyjąć sobie możesz co tylko chcesz - byle było na Twoim.

Z mojej strony koniec dyskusji.
spellbinder (8577 punktów)
>Wyrywanie rzeczy z kontekstu, tak żeby pasowało do założonej tezy, to manipulacja co świadczy o nieuczciwości dyskutanta.

Puknij się człowieku. Cały ten wikipedyczny wpis dąży do obalenia tezy o jakiejś zwiększającej się inteligencji. W tym wypadku to twój cycat był wyrwany z kontekstu.

>Jej zaś wyjątkowy prymitywizm (bez problemu to można zweryfikować w kilka sekund przez googla) o głupocie manipulującego.

Głupotą jest co najwyżej powoływanie się na tekst, który w całości neguje tezy:D

>Pisałeś o inteligencji, co się zasadniczo definiuje przez jej iloraz ale przyjąć sobie możesz co tylko chcesz.

O inteligencji jako cesze, a nie jako wyniku testu.
12-02-2012 00:56 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>A jako inteligencję rozumiemy co? Zdolność rozwiązywania testów inteligencji?
Dokładnie! Nie wiem, czy ta książka Diamond'a jest dostępna po polsku: en.wikipedia.org/wiki/Guns,_Germs,_and_Steel , ale w niej m.in. mówi o tym, na jakiego "głupka" wyszedł w dżungli na Nowej Gwinei. Inteligencja nie jest umiejetnością rozwiązywania testów, ale radzenia sobie w nowych sytuacjach. I w tym niewiele różnimy się od "prymitywnych" mieszkańców Nowej Gwinei. Diamond pokazuje również jak i dlaczego izolowane społeczeństwa cofały się w rozwoju w stosunku do populacji, od których zostały odizolowane. Postęp osiągany jest tylko przez społeczeństwa. Odizolowany geniusz niewiele zdziała.
12-02-2012 08:38 
 Ocena 3 na 3
Scorp (5381 punktów)
>Chwila, chwila. Jeśli chcemy wyciągać wnioski na podstawie kilku szkieletów gdzieś tam znalezionych, to może to być nie do końca właściwe. Wiemy jak wysocy byli ci, których kości przetrwały te tysiące lat. Nie wiemy jak wysocy byli wszyscy:D

"Na podstawie kilku szkieletów gdzieś tam znalezionych...".
Czy to rozumowanie pożyczyłeś od przeciwników teorii ewolucji?
"Nie wiemy jaki czaszki mieli wszyscy inni ludzie poza kilkunastoma znalezionymi pite- australo - coś tam", prawda?
-
spellbinder (8577 punktów)
Nie mówię o tym, że nie istnieli, tylko o tym, że tak zebrana próbka nie może być do końca wiarygodna. Bo to słaba próbka jest. Znajdą to, co znajdą. I widzą, że ten konkretny osobnik był taki i taki.

A potem się mogą kłócić, tak jak z jakimiś tyranozaurami, czy szybko biegały, czy były stałocieplne, czy polowały...
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
Ja dodam od siebie jedynie to:
www.youtube.com/watch?v=NHdFo_nvTN8&feature=share

Dla nich też jest Mahomet, prorok Allaha najważniejszy.
Kto wysłał listy gończe za apostatą? Bóg? A może jego przedstawiciele? Kto chce, tak naprawdę jego śmierci? Może chodzi o strach? Strach przed tym, że jeden pociągnie dziesiątki, dziesiątki-setki... Co powoduje strach nikomu nie muszę chyba wyjaśniać. Nie pierwszy to przypadek i pewnie nie ostatni... Wszystko przez ludzką wyobraźnię i lęki istoty której wytworzył się zbyt dobrze rozwinięty mózg.
Koraszewski (82900 punktów)
Otworzono stronę z petycją wzywająca Amnesty International do podjęcia akcji w tej sprawie: www.thepet(*)ls-for-saudi-poet-and-blogger/


Petitions will succeed only by word of mouth, and every signature makes a difference!
coreless (16088 punktów)

Przypomina mi się przedwojenna karykatura, przedstawiająca polskich posłów wracających z wakacji i dzierżących z tej okazji buńczuczny transparent: "Żądamy otwarcia Sejmu!".

AI wypowiedziało się już w tej sprawie, a nawet wystąpiła w niej w roli jednego z głównych whistleblowerów.

www.amnest(*)turn-saudi-arabia-malaysia-201
Kamil1838 (521 punktów)
To jest idealny przykład obrazujący czym jest religia. Jest ona kolejnym powodem, aby szerzyć nienawiść i mordować niewinnych ludzi.
coreless (16088 punktów)

Kashgari został deportowany z Malezji do Arabii Saudyjskiej. Wygląda na to, że jego los jest już przesądzony...
Kamil1838 (521 punktów)
>Kashgari został deportowany z Malezji do Arabii Saudyjskiej. Wygląda na to, że jego los jest już przesądzony...
To przykre, że morduje się ludzi w obronie wymysłu, którym jest religia.
Jan Wójcik (199 punktów)
Można podpisać petycję do Prezydenta Lecha Wałęsy z prośbą o interwencję.
Petycja
Gordon Shumway (38 punktów)
Ech, to chore..
Kolejny dowód świadczący o tym, jak sprawnie religia, wiara zamienia ludzkie mózgi w papkę.. i to od wieków..
Myśląc o tym, w głowie rodzi mi się pewne skojarzenie rodem z filmów grozy czy też saj-faj, kiedy to wielki tłum zahipnotyzowanych ludzi podąża w stronę tajemniczego głosu, który opanował ich głowy..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365