Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Mój tata jest w ciąży"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
13-02-2012 22:58liebes (612 punktów)"Mój tata jest w ciąży"
Ocena 1 na 1
Właśnie TVP1 wyemitowało film dokumentalny pt. "Mój tata jest w ciąży".
Dla każdego ograniczonego religią i "moralnością" umysłu to chyba kwintesencja wszystkiego, czego bóg nie chce: mamy tu i transseksualizm, i homoseksualizm, i samobójstwo, i adopcja dzieci (w tym jednego z Aspergerem), i narodziny dziecka przez sztuczne zapłodnienie... wszystko pod jednym dachem.

Może nie będę się zanadto rozpisywać, zapytam najpierw - kto oglądał? Jakie wrażenia?

Ja życzę im wszystkiego najlepszego.

PS Jeśli zła kategoria, uprzejmie proszę o przeniesienie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Aleksander Ściborski (3 punktów)
Witam!
Jestem poniekąd zaskoczony, że TVP1 wyemitowało tak kontrowersyjny materiał. Obawiałem się, że twórcy materiały będą w pewien sposób propagować takie praktyki. Ale nie, dokument był bardzo stonowany, przedstawiał fakty w sposób bardzo łagodny, bez oceniania. Nie było nachalności i zbytniego obściskiwania się tych panów. Naprawdę świetna reżyseria. Moja ocena treści: cóż, jak się ludzie kochają... Utkwiła mi w pamięci wypowiedź jednego z bohaterów: ja nie "chcę" taki być, po prostu taki jestem, to nie jest łatwe. Uderzająca była postawa ludzi z tego zboru chrześcijan-baptystów: niewiele w nich było tolerancji i miłości, czyste frazesy maniaków kościelnych. Ale o dziwo- jeden i to starszy facet powiedział: to i tak lepsze niż wychowywanie dzieciaków przez ulicę. Niestety nie dokończyłem oglądania materiału: skończyłem jak zaczęły się problemy w szkole, bardzo mi było szkoda tego chłopaka z zespołem, który chyba sobie zarzucał że się ciut wygadał. Jakby ktoś mógł w kilku słowach podsumować co się działo dalej?
Co mnie jeszcze uderzyło: jeśli dobrze pamiętam, to para mieszkała najpierw w Kanadzie tak? Wszystkie, WSZYSTKIE (!) pokazane dorosłe osoby były otyłe! Myślałem że to po prostu zbieg okoliczności, ale jak przyszła do nich położna to była także masakrycznie otyła. Zresztą widać było czym oni się żywią: fast foody i słodycze. Masakra.
Pomijając powyższe: kwintesencją dokumentu są dla mnie słowa bohatera: "jakbym się ciągle zastanawiał, co pomyślą ludzie, oszalałbym".
14-02-2012 13:44 
 Ocena 4 na 4
jkp78 (7 punktów)
W pełni podzielam zaskoczenie emisją filmu w TVP - zupełnie rozmija się z wizją programową telewizji publicznej.

Co do dalszych zdarzeń - ostatecznie "spór szkolny" został rozwiązany polubownie, bez interwencji prawników (choć Panowie mieli spore trudności również ze znalezieniem prawnika, który zechciałby poprowadzić ewentualną sprawę przeciwko szkole). Chłopcy wrócili do szkoły.
Jak wynika z krótkich informacji na koniec filmu - nadal starają się o drugie dziecko, a więc próba przedstawiona w filmie nie powiodła się.
Tom założył grupę wsparcia dla osób o odmiennej orientacji seksualnej.

Film wywołał na mnie na tyle duże wrażenie, że zdecydowałem się dołączyć do dyskusji, choć z racji przekonań światopoglądowych na pierwszy rzut oka pasuję do tego forum jak pieść do oka (jestem katolikiem, praktykującym, choć może nie nazbyt gorliwie). Nie będę przedłużał tego wątku, bo jest poza tematem - krótko mówiąc uważam, że jest możliwa dyskusja pomiędzy katolikiem a racjonalistą i obie strony, mogą z takiej dyskusji wyciągnąć korzyści.

Film jest o tyle cenny, że pokazuje rzeczywistą miłość pomiędzy osobami tej samej płci. Takiego świadectwa do tej pory mi brakowało, aby przekonać się w ostateczności, że stanowisko wielu kościołów (nie tylko chrześcijańskich) nie jest w tej kwestii słuszne.
Uważam, że jeśli środowiska homoseksualne chcą przekonać nasze zatwardziałe w swej masie społeczeństwo do słuszności swoich postulatów w zakresie pełnego równouprawnienia, to właśnie w ten sposób, a nie w drodze marszów typu "Gay Pride", które wyrządzają więcej zła niż pożytku, stanowiąc tylko hucpę na pokaz i prezentując nader płytkie, przyziemne aspekty miłości gejowskiej (lesbijskiej), ograniczającej się do seksu.
Nigdy w życiu nie skrzywdziłbym ani fizycznie, ani psychicznie osoby o odmiennej ode mnie orientacji, ale to nie marsze równości, ale ten film pokazał mi tak na prawdę, że osoby homoseksualne też mogą stworzyć wspaniały piękny związek rodzinny. Powiem więcej - wielu partnerów heteroseksualnych mogłoby się uczyć budowania wzajemnych relacji od bohaterów filmu.
Pojawiło mi się również przekorne pytanie - chłopiec chory na Aspergera był nieszczęśliwy z powodu przeprowadzki, m.in. z tego powodu, że znalazł się daleko od swojej dziewczyny. Jak to się ma to stawianych czasem tez, że wychowanie w rodzinie homoseksualnej wypacza rozwój płciowy dziecka, ukierunkowując je na identyczne związki, w jakim żyją jego rodzice? Jak widać "nie do końca" to działa.

Zdaję sobie sprawę, jak jest treść Pisma św. i jego interpretacja przez kościoły chrześcijańskie, ale trudno mi pogodzić się z tym, że taka miłość jak między bohaterami filmu i ich dziećmi miałaby być obmierzła Bogu (co można by odnieść i do innych wyznań).
Wiem, że ta myśl może wydawać się średnio pasująca do profilu forum i całego portalu, ale - jak wyżej - uważam, że moje spojrzenie z nieco innej strony może coś wnieść do dyskusji.
Aleksander Ściborski (3 punktów)
Tak, zgadzam sie z Tobą, że film w dobry sposób przedstawił tematykę dla wielu dość drażliwą. To już drugi dokument na któy natknąłem się zupełnie przypadkiem przelatując kanały, więc przy okazji polecę Twojej uwadze dokument "Święte Wojny" planetedocff.pl/index.php?page=film&i=189 chociaż nie jest już taki spokojny. Więcej tam jest agresji i tarcia między religiami. Po przeczytaniu Twojego komentarza poczyniłem refleksję: w sumie też jestem chrześcijaninem, nawet całkiem regularnie praktykującym, jednak bardzo do serca biorę sobie naukę "kochaj bliźniego jak siebie samego" (a nie"kochaj bliźniego jak siebie samego-chyba że to gej lub inny niezgodny z Pismem podczłowiek"). Pozdrawiam
jkp78 (7 punktów)
Trafne podsumowanie - nasza reakcja na film była zatem podobna, mimo chrześcijańskiego światopoglądu. Problemem jest fakt, że wielu chrześcijan zapomina w zetknięciu z "innością" o tej podstawowej dyrektywie, jaką jest nakaz miłości bliźniego. Sam Kościół katolicki w katechizmie krytykuje grzech (homoseksualizm), ale nie człowieka. Niestety wielu wiernych, a nawet i duchownych bardzo tą naukę spłyca.
Dzięki za informację o tym drugim dokumencie, bardzo chętnie go obejrzę.
Pozdrawiam
Aleksander Ściborski (3 punktów)
>nasza reakcja na film była zatem podobna<

nie wiem czy podobna, bo ja przez pierwsze 15 minut mimo bezsprzecznego zainteresowania minę miałem nietęgą żona miała niezły ubaw. Ale to raczej nie z powodu inności bohaterów tylko kumulacji- transseksualni geje+adopcja+swoje dzieci+jedno dziecko z Aspargenem=niezły bigos.
Czasem mam wrażenie, że agresywna reakcja zatwardziałych katolików wywodzi się z ich przekonania o swojej wyższości: według zasady: "Ja dużo czytam Bibli, jestem zatem lepszy od innych bo znam "Prawdę", mam prawo oceniać i ganić grzeszników". A powinno być na odwrót: to ten najbardziej oświecony powinien teoretycznie być najbardziej tolerancyjny. Ciekaw jestem Twojej opini o Świętych Wojnach, niestety dokument przeszedł bez echa bo był emitowany w powiedzmy dość niszowym kanale ReligiaTV. Choć sam fakt, że ja na tym kanale go obejrzałem już zakrawa na cud.
16-02-2012 11:34 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>dziecko z Aspargenem
Dobrze, że nie z Aspiryną. Z Aspergerem! A ściśle - z zespołem Aspergera.
16-02-2012 13:07 
 Ocena 1 na 1
liebes (612 punktów)

>Tom założył grupę wsparcia dla osób o odmiennej orientacji seksualnej.

Nie, założył grupę wsparcia dla osób transseksualnych, a to różnica.
jkp78 (7 punktów)
Nie, założył grupę wsparcia dla osób transseksualnych, a to różnica.

Słusznie, przekręciłem fakty, ale wskutek luki w pamięci, a nie ignorancji - ja też widzę tę różnicę.
Pozdrawiam
liebes (612 punktów)

>jeśli dobrze pamiętam, to para mieszkała najpierw w Kanadzie tak?

Nie, to była Kalifornia, USA. Później przeprowadzili się do Nowego Meksyku.
DeeDee (822 punktów)
Ja też obejrzałam wczoraj ten dokument i uważam, że temat w nim podjęty jest niesamowity.

Ciekawe czy emisja takiego programu to jednorazowy gest ze strony TVP czy będzie ich więcej.

Jeśli chodzi o pokazaną w programie parę transseksualistów-gejów to dla mnie niesamowite było jak to, kim jest człowiek determinuje "płeć mózgu". Obserwowałam uważnie tę parę byłych kobiet, żeby znaleźć w nich choć cień ich "kobiecości" ale bez skutku. Dla mnie zachowywali się jak faceci (gesty, miny, zachowanie).

To musi być coś strasznego urodzić się mężczyzną/ kobietą "w mózgu" a tkwić w ciele odmiennej płci...

Niesamowitym było też zobaczyć, jak dla matki jednego z bohaterów zmiana płci jej córki była równoważna ze jej śmiercią.. choć w tym samym momencie nagle zyskała syna.
Bardzo wzruszył mnie jej wzrok kiedy patrzyła na "syna" myśląc o utraconej córeczce..

Podsumowując program nader ciekawy, każdemu polecam obejrzenie.
liebes (612 punktów)
Dzięki za odzew. Dla niewtajemniczonych postanowiłam podrzucić zajawki:

www.bing.c(*)deo/my-dad-is-pregnant/6okfrsg - fragment filmu na Bing Videos (po angielsku)
www.lifestyle.com.au/tv/my-dads-pregnant/ - opis też po angielsku.

Niestety, nie udało mi się znaleźć informacji o ciągu dalszym tej historii. Ciekawa jestem, czy doczekali się drugiego dziecka.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365