 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-06-2008 09:15 | Gołębiewski (850 punktów) | Lista wojen chrześcijan
1 na 3 | Witam, otóż usilnie staram się przekonać pewną osobą, że chrześcijaństwo prowadziło bezpośrednio do wojen.
Mam nadzieje, forumowicze pomogą mi stworzyć listę wojen/masowych mordów, które zawdzięczamy chrześcijanom.
# I wojna z hugenotami # II wojna z hugenotami # III wojna z hugenotami # Rekonkwista - wojny prowadzone od VIII do XV wieku na Półwyspie Iberyjskim przeciw istniejącym tam państwom arabskim. # Wyprawy krzyżowe - prowadzone w XI, XII i XIII wieku w celu odzyskania Ziemi Świętej, a zwłaszcza Jerozolimy. # Krucjaty połabskie - zbrojne próby chrystianizacji Słowian połabskich podejmowane w XII wieku. # Krucjaty pruskie - zbrojne wyprawy chrystianizujące pogańskich Prusów i Jaćwingów # Wojny husyckie - zbrojne działania prowadzone głównie przez Zygmunta Luksemburskiego przeciwko powstaniu czeskich husytów. # Krucjaty antytureckie - ogłaszane przez papieży do walki z postępującym w Europie Imperium Osmańskim # Krucjaty przeciwko Katarom - na początku XIII w. na terenie południowej Francji, skierowane przeciwko Katarom # Krucjata przeciwko Waldensom - w drugiej połowie XV w. na pograniczu Francji i Sabaudii, skierowana przeciwko Waldensom. # Konkwista Ameryki Południowej (Aztecy, Inkowie, Chile) # wojna świętej ligi przeciwko krajom islamskim i protestanckim # Irlandia wojna pomiędzy katolikami i protestantami # holokaust Żydów przez religijnego Hitlera (Gott mit uns!) # Liczne pogromy Żydów dokonane przez chrześcijan
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | LEGION. (3161 punktów) | Odp: lista wojen chrześcijan | Wywaliłbym z tej listy Hitlera, jego wojenka nie miała podłoża religijnego - chrześcijańskiego, religia chrześcijańska była tam tylko dodatkiem, a nie motywem przewodnim jak np. wojny z husytami. Hitler swoją obecnością psuje listę wojenek w 100% chrześcijańskich i związanych z nawracaniem na jedynie słuszną...
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
 | | D.Sprenglewski (426 punktów) | >Wywaliłbym z tej listy Hitlera, jego wojenka nie miała podłoża religijnego - chrześcijańskiego, religia chrześcijańska była tam tylko dodatkiem, a nie motywem przewodnim
W pełni się zgadzam. II wojna światowa do listy wojen chrześcijańskich nie pasuje.
Pozdrawiam
|
|
| DawidKarolkievitz (984 punktów) | Odp: Lista wojen chrześcijan | Świetny pomysł. Może z tego wyjść wartościowy materiał wart opublikowania z tym, że muszą być daty. Pozdrawiam
"...wiesz co robię, puszczam Cię przodem byś śladów stóp mych nie widział..." Moja Adrenalina "Radio Żywych"
|
|
 | | G.K. (1679 punktów) | >Świetny pomysł. Może z tego wyjść wartościowy materiał wart opublikowania z tym, że muszą być daty. Pozdrawiam
Daty, linki, bibliografia i mamy ciekawy artykuł, który można rozpowszechnić wrzucając na przykład na wykop.pl. Niech ludzie się wreszcie dowiedzą...
|
|
10 na 10 | Satyr (4285 punktów) | I niby co ta lista ma udowodnić? Że w naukach Jezusa jest nakaz mordowania innych?
To nie chrześcijaństwo było przyczyną tych wojen, lecz narzędziem, pretekstem i wygodną wymówką w rękach dowódców. One i tak by się odbyły, gdyby nawet chrześcijaństwo nie istniało. Walczy się o ziemię, bogactwo, dobra naturalne, a nie o to, że ktoś nie akceptuje dogmatów!
Tworzenie takiej listy jest tak samo głupie, jak głupie byłoby tworzenie listy zbrodni popełnionych przez ateistów. Mógłbym wypisywać tu zbrodnie komunistów, po czy stwierdzić, że ateizm prowadzi do wojen. ALe nie zrobię tego, bo to idiotyzm i ośmieszanie samego siebie.
P.S. O Hitlerze równie dobrze można napisać, że to ateizm spowodował jego zbrodnie (fascynacja Nietzsche'm) - to byłoby jednak żałosne, tak samo jak uznanie, że chrześcijaństwo jest winne II WŚ. Musiały u Autora zajść jakeiś kuriozalne procesy neurologiczne, że takie brednie spreparował....
|
|
 | 1 na 1 | G.K. (1679 punktów) | >I niby co ta lista ma udowodnić? Że w naukach Jezusa jest nakaz mordowania innych? >To nie chrześcijaństwo było przyczyną tych wojen, lecz narzędziem, pretekstem i wygodną wymówką w rękach dowódców. One i tak by się odbyły, gdyby nawet chrześcijaństwo nie istniało. Walczy się o ziemię, bogactwo, dobra naturalne, a nie o to, że ktoś nie akceptuje dogmatów!
Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie było w średniowieczu czegoś takiego jak fanatyzm religijny chrześcijan, przez który to mordowali oni w wojnach innowierców ? Dokładnie to samo widzimy teraz w islamie, jednak czasy są inne i trudniej jest takim fanatykom dojść do władzy (z wyjątkami oczywiście).
|
|
|  | 6 na 6 | Kurczewski (2471 punktów) | Wiele z już przez Ciebie wymienionych wydarzeń nie wynikało z ideologii chrześcijańskiej a po prostu z chęci zysku. Pogromy żydów to nie wojna, druga wojna światowa nie miała podłoża religijnego, główne cele konkwisty były ekonomiczne a nie religijne, w wojnach osmańskich to nie chrześcijaństwo było stroną atakującą. Przez to cała lista wygląda jakbyś koniecznie chciał dokopać chrześcijaństwu i naginał fakty do tego celu, na dobitkę nie ma problemów z pokazaniem że jest nierzetelna- a to zarzut którego akurat racjonaliści powinni unikać.
|
|
|  | 2 na 2 | Satyr (4285 punktów) | > Dokładnie to samo widzimy teraz w islamie, jednak czasy są inne i trudniej jest takim fanatykom dojść do władzy (z wyjątkami oczywiście).
Nie w islamie, tylko w jego patologicznych wypaczeniach. Te wypaczenia są preparowane przez ludzi władzy. W samym islamie nie ma odwołań do mordowania niewiernych. Sama "święta wojna" wedle duchownych powinna być interpretowana jako wojna z zepsuciem tkwiącym we wnętrzu człowieka, a nie jako nawoływanie do niszczenia innych ludzi. To ludzie władzy dokonują patologicznych interpretacji - i robią to świadomie, gdyż wiedzą, że można w ten sposób osiągnąć wymierne korzyści (np. dobra materialne podbitych ludów).
To samo tyczy się chrześcijaństwa średniowiecznego. To nie jest wina religii lub ateizmu (bo w jego imię też mordowano), że dokonuje się zakłamania i patologizacji tych światopoglądów!
|
|
 | 1 na 1 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >I niby co ta lista ma udowodnić? Że w naukach Jezusa jest nakaz mordowania innych?
W naukach Jezusa nie ma oczywiście bezpośredniego nakazu mordowania innych. Jest za to stwierdzenie ze tylko przez Jezusa można być zbawionym (czyli chrześcijaństwo jest jedyną prawdziwą wiarą) oraz ze ci co nie wierzą skazani są na śmierć (w wersji katolickiej na piekło). Czyli jak przypadkiem przy nawracaniu zostanie ktoś zabity to i tak nic złego się nie stało, bo i tak czekała go śmierć - taki był tok rozumowania większości inkwizytorów. Jezus bezpośrednio do mordów nie nawoływał - ale sama idea jedynej "słusznej" wiary do mordów może prowadzić (i prowadziła).
|
|
 | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >I niby co ta lista ma udowodnić? Autor wątku napisał to wyraźnie.
|
|
 | 3 na 3 | lipschitz (1674 punktów) | Listę zbrodni komunizmu i faszyzmu się tworzy, a następnie zabrania tych idei. O zbrodniach zaś się przypomina, by coś takiego już się nie powtórzyło. Ale można przecież i w tym wypadku rzecz uprościć i powiedzieć, że był to jedynie biznes, zachłanność a idea była jedynie wymyślonym pretekstem i byłoby w tym rzeczywiście sporo racji.
Jeśli w jednym wypadku tworzenie list zbrodni nie ma sensu, a w innym ma, to z czego ta różnica wynika? Kto decyduje, które zbrodnie są okej i nie naruszają wiarygodności samej idei, a które nie są okej i należy idei zakazać? I nie rozumiem dlaczego nie miałaby powstać lista zbrodni ateizmu jeśli takie rzeczywiście są, dlaczego nie ukazać ich wszystkich? Dlatego, że mogłoby się okazać, iż nie ma idei, która nie splamiła się krwią? No jeśli tak by było rzeczywiście, to przecież wspaniale, będziemy już bardzo blisko rozwiązania zagadki rodzenia się zorganizowanej i planowanej z premedytacją zbrodni oraz tego jak jej przeciwdziałać. Być może groźba wcale nie leży w tym, co idea przekazuje, lecz w tym, że się wyodrębnia i staje ponad ludzkim życiem, stając się wartością większą niż ono samo? Może ma to miejsce w każdym przypadku? Dlaczego mielibyśmy tego nie sprawdzić, nie przekonać się? Za bezczeszczenie symboli ludzie trafiają do więzień, nawet jeśli czynią to nieświadomie, czasem się ich za to zabija, a to znaczy, że symbole są ważniejsze od nich.
Poszerzmy listy, nie ograniczajmy się do jednej, taka wybiórczość byłaby rzeczywiście czymś nierozsądnym i nielogicznym, jak to, że pewnych idei zakazaliśmy za ich zbrodnie, a pewnych nie.
|
|
|  | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) |
> Kto decyduje, które zbrodnie są okej i nie naruszają wiarygodności samej idei, a które nie są okej i należy idei zakazać?
Zwycięzca.
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > > Kto decyduje, które zbrodnie są okej i nie naruszają wiarygodności samej idei, a które nie są okej i należy idei zakazać?> Zwycięzca.O mądra Pani
|
|
| |  | | lipschitz (1674 punktów) | Właśnie. Moralność tworzą zwycięzcy. Ale czyż dobro nie zwycięża zawsze zła? No, to sprawa z głowy
|
|
 | | maciek (1053 punktów) | >I niby co ta lista ma udowodnić? Że w naukach Jezusa jest nakaz mordowania innych? >To nie chrześcijaństwo było przyczyną tych wojen, lecz narzędziem, pretekstem i wygodną wymówką w rękach dowódców. One i tak by się odbyły, gdyby nawet chrześcijaństwo nie istniało. Walczy się o ziemię, bogactwo, dobra naturalne, a nie o to, że ktoś nie akceptuje dogmatów! A to nie Papież nawoływał do krucjat ?
|
|
| Negev (358 punktów) | O II WŚ | ># holokaust Żydów przez religijnego Hitlera (Gott mit uns!)
II Wojna Światowa zapewne religijną nie była ale autor wcale ich do takich nie zalicza. Wymienia natomiast holokaust jako zbrodnie chrześcijan. Oczywiście można sie spierać z tym twierdzeniem ale myślę, że jest w tym coś. Chrześcijaństwo stworzyło podwaliny hitlerowskiego szaleństwa, nazwalbym to "sprzyjającą atmosferą". Nie wiem czy Hitler był religijny, chyba nie ale użył chrześcijańskiego podłoża do swoich planów. O stosunku IXX i XX wiecznego chrześcijaństwa a w szczególności Watykanu do Żydów, o przygotowaniu podłoża ideologicznego dla Zagłady i wielu lepiej i gorzej znanych epizodach w stosunkach chrześcijańsko-żydowskich ostatnich dwustu lat pisze bardzo ciekawie David Kertzer w książce pod tytułem "Papieże a Żydzi". Tytuł orygiału brzmi "Popes against the Jews. The Vatican's Role in the Rise of Modern Anti-semitism".
|
|
 | 3 na 3 | Tronicki (280 punktów) | Odp: O II WŚ | Co za bzdury
|
|
 | 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >Chrześcijaństwo stworzyło podwaliny hitlerowskiego szaleństwa, nazwalbym to "sprzyjającą atmosferą". No, no i wszystkie zbrodnie Stalina oraz komunizmu to też sprawka chrześcijaństwa, wszak Józef był w seminarium za młodu, Kim Ir Sen też w jakiejś szkółce misyjnej, Kaligula urodził się w 12 roku n.e. (przypadek? 12 lat po Chrystusie, a 12 to liczba boska) i wielu innych.
|
|
|  | | Negev (358 punktów) | >No, no i wszystkie zbrodnie Stalina oraz komunizmu to też sprawka chrześcijaństwa... O tym nie wspominałem. Kaligula - a co także antysemita ? Pamiętam, że miłosnikiem koni był o jego antysemityzmie nie. Natomiast prawie 2000 lat chrześcijanskiego chyba nie ulega wątpliwości, podczas gdy Europa np pod koniec XIX w. już dawno się pozbyła jego tępej średniowiecznej formy w ginącym Państwie Kościelnym miał sie całkiem nieźle.
|
|
|  | | Pan Tau (1237 punktów) | Cytat:[...] Kaligula urodził się w 12 roku n.e. (przypadek? 12 lat po Chrystusie , a 12 to liczba boska) i wielu innych. Historycy twierdzą, że Jezus urodził się ok. 6 r. p.n.e. (plus minus 2 lata). .
|
|
| |  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Historycy twierdzą, że Jezus urodził się ok. 6 r. p.n.e. (plus minus 2 lata). Tylko Ci którzy uważają, że Jezus naprawdę istniał...
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
| | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>Tylko Ci którzy uważają, że Jezus naprawdę istniał... > Jakby nie istniał, to skąd by ludzie wiedzieli, że był? Adam Barycki
|
|
| | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >Jakby nie istniał, to skąd by ludzie wiedzieli, że był? >Adam Barycki Czy istnieje ktoś o nazwisku Adam Barycki? Ludzie na forum sądzą, że tak.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>Ludzie na forum sądzą, że tak. > Sądzą również, że przed chałupą zmienia się klimat. Adam Barycki
|
|
| | | |  | 1 na 1 | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Jakby nie istniał, to skąd by ludzie wiedzieli, że był? Bardzo dobre pytanie! Znajdźmy kogoś kto wie, że był, i zapytajmy skąd wie... 
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
8 na 8 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | Odp: Lista wojen chrześcijan | >usilnie staram się przekonać pewną osobą, że chrześcijaństwo prowadziło bezpośrednio do wojen. > Nie tylko do wojen, ale do wszelkich innych zbrodni. Tę listę trzeba koniecznie uzupełnić innymi ohydnymi zbrodniami chrześcijan. Co roku tylko na polskich drogach jest zbijanych pięć tysięcy ludzi, a kto wymyślił silnik i samochód, chrześcijanin morderca. Na listę go s...na. Wymieniać chrześcijańskich zbrodniarzy można bez końca i na listę ich. Adam Barycki PS Obawiam się, że z tą osobą może być problem, prawdopodobnie nie jest kretynem.
|
|
| Aleksander Głowacki (1725 punktów) | Trudno jest jednoznacznie stwierdzić, która wojna była spowodowana przez chrześcijaństwo. Na pewno w tych wojnach co wymieniłeś chrześcijanie swój udział miałi. Uważam że do wojen przeczynia coś innego - przeświadczenie o swojej racji i chęć nawrócenia innych,którzy nie doświadczyli "łaski" udziału w danej wspólnocie religijnej. Wojny powoduje nie dana religia, ale pewność siebie, zadufanie, bezgraniczna ufność w prawdy objawiane i całkowite odrzucenie myśli, że inna religia (niż moja własna) może być prawdziowa. W praktyki religijne zwykle jest wpisana manifestacja swojej wiary, a jak dwóch takich "manifestantów" się spotka to do konfliktu dojść musi. Oczywiście rozumiowanie to nie dotyczy tylko systemów religijnych. Jednak religia z powodu swojego "monopolu na prawdę" stworzy więcej zadufanych fanatyków skłonnych szerzyć swoją wiarę niż jakakolwiek filozofia. trudno jest udowodnić, że chrześcijaństwo odpowiada ze daną wojnę. Można udowodnić coś innego. Ponieważ chrześcijaństwo (oraz inne tzw. religie monoteistyczne) mają w swoich dogmatach zapisane, że jest jedyną "słuszną" wiarą. Produkja zdolnych do wszystkiego fanatyków jest znacznie bardziej efektywna niż w innych religiach czy też systemach filozoficznych.
|
|
 | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Uważam że do wojen przeczynia coś innego - przeświadczenie o swojej racji i chęć nawrócenia innych,którzy nie doświadczyli "łaski" udziału w danej wspólnocie religijnej. Wojny powoduje nie dana religia, ale pewność siebie, zadufanie, bezgraniczna ufność w prawdy objawiane i całkowite odrzucenie myśli, że inna religia (niż moja własna) może być prawdziowa. W praktyki religijne zwykle jest wpisana manifestacja swojej wiary, a jak dwóch takich "manifestantów" się spotka to do konfliktu dojść musi.W wojnie chodzi o to aby złupić bogatego sąsiada. Zawsze jakiś pretekst się znajdzie. Pod Troją piękna Helena  . W Średniowieczu przekierowano bezrobotne rycerstwo na Bliski Wschód w imię Boga, żeby się nawzajem nie powyrzynali i przy tej okazji wędrujących kupców. Rycerze tak mieli, że musieli gdzieś walczyć bo z tego żyli. Taki zawód. Żydów sukcesywnie wycinano na zachodzie Europy, zwłaszcza tam gdzie się wzbogacili. Bądźmy realistami. Mniej ideologii. Hitler jeden jedyny w obronie chrześcijaństwa, złupił połowę chrześcijańskiego świata w koalicji z niewiernymi Japończykami. A jeszcze Konkwista Ameryki Południowej. Zawsze myślałem, że chodziło o złoto.
|
|
|  | | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | Zgadzam się przyczyny społeczno-gospodarczo-ekonomiczne są powodem wojen- nie przeczę temu. Ale chyba nie powiesz, że religia nie odgrywa w nich żadnej roli? Nie powiesz chyba, że w wojnach które wymieniłeś (no może oprócz tej z Heleną Trojańską w roli głównej) religia nie odegrała znaczącej roli? Do tego dorzucę kikla bardziej współczesnych przykładów: Bliski Wschód, Jugosławia, Irlandia, WTC.
|
|
| |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Zgadzam się przyczyny społeczno-gospodarczo-ekonomiczne są powodem wojen- nie przeczę temu. Ale chyba nie powiesz, że religia nie odgrywa w nich żadnej roli?
Przecież napisałem, że pretekst zawsze się znajdzie.
|
|
| | |  | | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >Przecież napisałem, że pretekst zawsze się znajdzie.
Tak, ale swoją wypowiedzią sugerujesz, że religia nigdy nie była rzeczywistym powodem wojny a tylko przykrywką - z tym się nie zgadzam.
|
|
| | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Przecież napisałem, że pretekst zawsze się znajdzie. >Tak, ale swoją wypowiedzią sugerujesz, że religia nigdy nie była rzeczywistym powodem wojny a tylko przykrywką - z tym się nie zgadzam.
W każdej kampani wyborczej dowiaduję się, ze celem nadrzędnym polityki jest dobro obywateli. A to jest g...o prawda. Wojna jest przedłuzeniem polityki. Politykę realizują politycy. Politycy kłamią. Wojny o podłozu religijnym wywołuja politycy, a ci mają swoje cele. Celem polityka sa: władza i pieniądze i relizacja własnych ambicji. Ideologia (w tym religia) jest dla tych, którzy mają te cele zrealizować.
|
|
| | | | |  | | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >W każdej kampani wyborczej dowiaduję się, ze celem nadrzędnym polityki jest dobro obywateli. A to jest g...o prawda. Wojna jest przedłuzeniem polityki. Politykę realizują politycy. Politycy kłamią. Wojny o podłozu religijnym wywołuja politycy, a ci mają swoje cele. Celem polityka sa: władza i pieniądze i relizacja własnych ambicji. Ideologia (w tym religia) jest dla tych, którzy mają te cele zrealizować.
A skąd Ty to wiesz? Aby stwierdzić jakie ma ktoś intecje musisz umieć czytać w jego myślach - a tego zapewne nie potrafisz. Jeżeli ktoś mówi "jak na mnie zagłosujesz, to będzie lepiej" nie wiem czy mówi prawdę póki do władzy nie dojdzie (analizując poprzednie kampanie wyborcze mogę tylko z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że niewiele się zmieni), a nawet jak już władzę zdobedzie i poziomu życia ludzi nie poprawi to przyczyn może być znacznie więcej niż zwykłe kłamstwo. Jak ktoś inny mówi "zabijmy Żydów bo ukrzyżowali Chrystusa" "wypędźmy niewiernych z naszej ziemi" nie widzę powodów aby szukać inspiracji jego działań w polityce. Oczywiście mogę przypuszczać, że kłamie i że istnieją inne przyczyny, ale na 100% nigdy się nie upewnię.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >A skąd Ty to wiesz? Aby stwierdzić jakie ma ktoś intecje musisz umieć czytać w jego myślach - a tego zapewne nie potrafisz.
Nie potrafię czytać w myślach. Potrafię obserwować i wyciągać wnioski, czego i Tobie życzę. Moje poglądy kształtowane są poprzez obserwację zdarzeń, i przepuszczanie tego przez filtr doświadczeń. Ponieważ każdy z nas ma różne doświadczenia i różną zdolność do interpretacji zjawisk, świat obrazuje się każdemu nieco inaczej. Czasami skrajnie różnie. Stąd powiedzenie, że coś jest prawdą, półprawdą i g...o prawdą. O intencjach polityków pogadam chętnie, jeżeli pojawi się stosowny wątek.
>Jak ktoś inny mówi "zabijmy Żydów bo ukrzyżowali Chrystusa" "wypędźmy niewiernych z naszej ziemi" nie widzę powodów aby szukać inspiracji jego działań w polityce. Oczywiście mogę przypuszczać, że kłamie i że istnieją inne przyczyny, ale na 100% nigdy się nie upewnię.
Jak ktoś mówi "zabijmy Sadama, bo ma broń masowej zagłady" której nie miał, "walczmy z teroryzmem na całym swiecie" i najeżdza Irak (pomijam inne argumenty), To efekt jest taki, że kteś dossał się do pól roponośnych. Nie ma wielkiego znaczenia, że przy tej okazji zgineło sporo amerykańskich chłopców i irańskich cywilów. Czy wg ciebie i ta wojna jest wojną religijną? To co wypływa z wojny jest dla jednych ogromną tragedią, dla innych okazją do zrobienia potężnych interesów. Rusza wojenna machina i okazja do zarobienia miliardów. Kiedy rodziny opłakują poległych w imię wolności i demokracji bohaterów, przyjmują medale i honory, inni, mając to serdecznie w d...e, liczą zyski.
|
|
| | | | | | |  | | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >Nie potrafię czytać w myślach. Potrafię obserwować i wyciągać wnioski, czego i Tobie życzę. Moje poglądy kształtowane są poprzez obserwację zdarzeń, i przepuszczanie tego przez filtr doświadczeń. Ponieważ każdy z nas ma różne doświadczenia i różną zdolność do interpretacji zjawisk, świat obrazuje się każdemu nieco inaczej. Czasami skrajnie różnie. Stąd powiedzenie, że coś jest prawdą, półprawdą i g...o prawdą. O intencjach polityków pogadam chętnie, jeżeli pojawi się stosowny wątek.
Moje poglądy kształtowały dokładnie te same czynniki co Twoje, aczkolwiek doprowadziły mnie do nieco innych wniosków.
>Jak ktoś mówi "zabijmy Sadama, bo ma broń masowej zagłady" której nie miał, "walczmy z teroryzmem na całym swiecie" i najeżdza Irak (pomijam inne argumenty), To efekt jest taki, że kteś dossał się do pól roponośnych. >Nie ma wielkiego znaczenia, że przy tej okazji zgineło sporo amerykańskich chłopców i irańskich cywilów. Czy wg ciebie i ta wojna jest wojną religijną? To co wypływa z wojny jest dla jednych ogromną tragedią, dla innych okazją do zrobienia potężnych interesów. Rusza wojenna machina i okazja do zarobienia miliardów. Kiedy rodziny opłakują poległych w imię wolności i demokracji bohaterów, przyjmują medale i honory, inni, mając to serdecznie w d...e, liczą zyski.
Nie przekręcaj moich wypowiedzi. Czy powiedziałem, że każda wojna ma podłoże religijne? Może powiesz, jeszcze powiesz, że takich wojen w ogóle nie ma i wszystko na politykę zwalisz? A tak na marginesie to wojnę w Iraku wywołali Republikanie. A mniej więcej 1/4 ich elektoratu to fundamentaliści chrześcijańscy, którzy uważają że wkrótce w Palestynie rozegra się walka pomiędzy dobrem a złem, dlatego rząd USA powinien się angażować militarnie na Bliskim Wschodzie.
|
|
| | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >A tak na marginesie to wojnę w iraku wywołali republikanie. A mniej więcej 1/4 ich elektoratu to fundamentaliści chrześcijańscy, którzy uważają że wkrótce w Palestynie rozegra się walka pomiędzy dobrem a złem, dlatego rząd USA powinien się angażować militarnie na bliskim wschodzie.
Wojnę wywołali republikanie albo ci, którzy na niej zarobili. My możemy snuć przypuszczenia i sobie pogadać. Wojna między dobrem i złem? A co jest dobro, a co zło. Nie moge wykluczyć starcia wielkich cywilizacji. Ale nie będzie to walka o imię ani w imię Stwórcy. Przyczyny, jak zawsze będą ekonomiczne. Pretekst obojętny.
|
|
| | | | | | | | |  | | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >Wojnę wywołali republikanie albo ci, którzy na niej zarobili. My możemy snuć przypuszczenia i sobie pogadać.
Dokładnie.
>Wojna między dobrem i złem? A co jest dobro, a co zło.
Zapomiałem "dobra ze złem" ująć w cudzysłów.
>Nie moge wykluczyć starcia wielkich cywilizacji. Ale nie będzie to walka o imię ani w imię Stwórcy. Przyczyny, jak zawsze będą ekonomiczne. Pretekst obojętny.
No i właśnie w tym miejscu się różnimy - uważam że tych przyczyn jest więcej niż tylko ekonomiczne - ale jak już wcześniej powiedziałeś możemy tylko snuć przypuszczenia.
|
|
| | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >No i właśnie w tym miejscu się różnimy - uważam że tych przyczyn jest więcej niż tylko ekonomiczne - ale jak już wcześniej powiedziałeś możemy tylko snuć przypuszczenia.
To, że się różnimy to chyba dobrze. Ja o tą różnicę wojny toczyć nie będę, Nie ma taka wojna ani podstaw ekonomicznych, ani religijnych. To po co komu taka wojna? Pozdrawiam.
|
|
| |  | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) | >Zgadzam się przyczyny społeczno-gospodarczo-ekonomiczne są powodem wojen- nie przeczę temu. Ale chyba nie powiesz, że religia nie odgrywa w nich żadnej roli?
Nie jest to rola sprawcza, co zdaje się sugerować autor wątku.
|
|
| | |  | | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >>Zgadzam się przyczyny społeczno-gospodarczo-ekonomiczne są powodem wojen- nie przeczę temu. Ale chyba nie powiesz, że religia nie odgrywa w nich żadnej roli? >Nie jest to rola sprawcza, co zdaje się sugerować autor wątku.
Zależy którą wojnę masz na myśli - w konflikcie bliskowschodnim udział religii jest znaczący, natomiast w konflikcie w Irlandii jest już główną siłę napędową.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Gosia (9452 punktów) |
>Zależy którą wojnę masz na myśli - w konflikcie bliskowschodnim udział religii jest znaczący, natomiast w konflikcie w Irlandii jest już główną siłę napędową.
Główna siła napędowa to nie przyczyna wojny, nie dostrzegasz różnicy? Religia bazując na emocjach jest doskonałym narzędziem do prowadzenia wojny, ale nie jej powodem. Wojna to dziecko żądzy władzy i bogactwa, nie ideologii. Znasz jakąś wojnę w dziejach ludzkości, której praprzyczyną i jedynym powodem była religia? Śmiem zarozumiale twierdzić, że nieco orientuję się w historii, ale nie potrafię wskazać ani jednego takiego przypadku.
|
|
| | | | |  | | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | Do wojen prowadzą podziały między ludźmi - a religia takie podziały tworzy nadzwyczaj skutecznie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Do wojen prowadzą podziały między ludźmi - a religia takie podziały tworzy nadzwyczaj skutecznie.
A Pan dalej swoje. Pani Gosia mądrze prawi , a Pan nic z tego nie bierze. Jakie podziały miedzy ludżmi. Chyba tylko te, że jedni mają coś co chcą miec inni. Bądź Pan, przynajmniej na tym Forum, realistą.
|
|
| | | | | | |  | | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >A Pan dalej swoje. Pani Gosia mądrze prawi , a Pan nic z tego nie bierze. Jakie podziały miedzy ludżmi. Chyba tylko te, że jedni mają coś co chcą miec inni. Bądź Pan, przynajmniej na tym Forum, realistą.
Byłem nieraz świadkiem konfliktu, którego uczestnicy prawie pobili się o to czy istnieje Bóg w trzech osobach. Nie należeli do żadnej partii, nie uczestniczyli w polityce.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>A Pan dalej swoje. Pani Gosia mądrze prawi , a Pan nic z tego nie bierze. Jakie podziały miedzy ludżmi. Chyba tylko te, że jedni mają coś co chcą miec inni. Bądź Pan, przynajmniej na tym Forum, realistą. >Byłem nieraz świadkiem konfliktu, którego uczestnicy prawie pobili się o to czy istnieje Bóg w trzech osobach. Nie należeli do żadnej partii, nie uczestniczyli w polityce.
Nie wierzę. O to nikt sie nie bije. Myli Pan emocje religijnych oszołomów i zidiociałych ateistów z konfliktem zbrojnym lub rzezią. Właśnie z tego powodu, że istnieją emocje, wykorzystywane sa do realizacji polityki, bo jest to łatwe. Ale sedno konfliktu kryje się zawsze gdzieś indziej. Jeżeli do konfliktu wykorzystane są religijne animozje, to przechodzą one do historii jako wojny religijne.
|
|
| | | | | | | | |  | | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >Nie wierzę. O to nikt sie nie bije. >Myli Pan emocje religijnych oszołomów i zidiociałych ateistów z konfliktem zbrojnym lub rzezią. Właśnie z tego powodu, że istnieją emocje, wykorzystywane sa do realizacji polityki, bo jest to łatwe. Ale sedno konfliktu kryje się zawsze gdzieś indziej. Jeżeli do konfliktu wykorzystane są religijne animozje, to przechodzą one do historii jako wojny religijne.
To nie wierz. Widać nie miałeś do czynienia z fundamentalistami chrzecijańskimi - ja się w takiej grupie wychowałem.
|
|
| | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >To nie wierz. Widać nie miałeś do czynienia z fundamentalistami chrzecijańskimi - ja się w takiej grupie wychowałem.
A to przepraszam. Współczuję i rozumiem podstawy reprezentowanych poglądów. Lecz ich nie podzielam. Inne filtry doswiadczeń.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) | > Byłem nieraz świadkiem konfliktu, którego uczestnicy prawie pobili się o to czy istnieje Bóg w trzech osobach. Nie należeli do żadnej partii, nie uczestniczyli w polityce.A ja nie jeden raz byłem świadkiem konfliktu, którego uczestnicy prawie się pobili o to, czy bramka padła ze spalonego czy nie. Wniosek? Futbol motorem zbrodni  Sądzę, że w takich dyskusjach nie chodzi o prawdę, lecz o wyższość w dyskusji, pokonanie oponenta, wykazanie się większym intelektem itp. Chodzi o dominację. Owi ludzie równie dobrze kłóciliby się o to, czy jutro będzie padać czy nie. Ot co. A lepiej niż religia dzieli ludzi np. położenie geograficzne - jeśli jeden naród ma bogactwa naturalne, a drugi nie, to już tylko wystarczy znaleźć dobry pretekst i wojenka gotowa. Daj Pan prostemu człowiekowi pracę, jakieś atrakcje kulturalne - i nie w głowie mu będzie nawracanie tych, co to uważają, że Bóg jest w trzech, a nie w jednej osobie, albo że po śmierci idzie się do czyśćca, a nie od razu w niebiosa.
|
|
| | | | | | | | |  | | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | > A ja nie jeden raz byłem świadkiem konfliktu, którego uczestnicy prawie się pobili o to, czy bramka padła ze spalonego czy nie. Wniosek? Futbol motorem zbrodni > Sądzę, że w takich dyskusjach nie chodzi o prawdę, lecz o wyższość w dyskusji, pokonanie oponenta, wykazanie się większym intelektem itp. Chodzi o dominację. Owi ludzie równie dobrze kłóciliby się o to, czy jutro będzie padać czy nie. Ot co.Proszę przeczytać to co napisałem na początku - powodem wojen/konfliktów jest między innymi przekonanie o swojej racji, wyższości itp. (ten przykład z football'a doskonale posuje do tego schematu). > A lepiej niż religia dzieli ludzi np. położenie geograficzne - jeśli jeden naród ma bogactwa naturalne, a drugi nie, to już tylko wystarczy znaleźć dobry pretekst i wojenka gotowa. Daj Pan prostemu człowiekowi pracę, jakieś atrakcje kulturalne - i nie w głowie mu będzie nawracanie tych, co to uważają, że Bóg jest w trzech, a nie w jednej osobie, albo że po śmierci idzie się do czyśćca, a nie od razu w niebiosa.Przykład który podałem dowodzi że ludzie dorze usytuowani (a tacy byli oponenci w tej dyskusji) mogą zniżyć się do poziomu pseudokibica piłkarkiego. A czy ja powiedziałem, że religia jedynym źródłem podziałów?
|
|
| | | | | | | | |  | | DawidKarolkievitz (984 punktów) |
> A ja nie jeden raz byłem świadkiem konfliktu, którego uczestnicy prawie się pobili o to, czy bramka padła ze spalonego czy nie. Wniosek? Futbol motorem zbrodni W wojnach tych uczestniczyli chrześcijanie- modlili sie do swego boga prosząc o śmierć wroga. Zatem nauki płynące z tego systemu są mało ważne dla jego wyznawców zatem system ten jest mało wart zatem jest niepotrzebny. > A lepiej niż religia dzieli ludzi np. położenie geograficzne - jeśli jeden naród ma bogactwa naturalne, a drugi nie, to już tylko wystarczy znaleźć dobry pretekst i wojenka gotowa. Daj Pan prostemu człowiekowi pracę, jakieś atrakcje kulturalne - i nie w głowie mu będzie nawracanie tych, co to uważają, że Bóg jest w trzech, a nie w jednej osobie, albo że po śmierci idzie się do czyśćca, a nie od razu w niebiosa.Porzućmy religię- o jedną barierę mniej.
"...wiesz co robię, puszczam Cię przodem byś śladów stóp mych nie widział..." Moja Adrenalina "Radio Żywych"
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | Pan Tau (1237 punktów) | Cytat:A Pan dalej swoje. Pani Gosia mądrze prawi, a Pan nic z tego nie bierze. Jakie podziały miedzy ludżmi. Chyba tylko te, że jedni mają coś co chcą miec inni. Bądź Pan, przynajmniej na tym Forum, realistą. Chrześcijaństwo i islam, jak każda objawiona religia monoteistyczna, są źródłem monistycznych ideologii dzielących ludzi na dwie grupy - "wiernych" i "niewiernych". Są zatem źródłem nieprzezwyciężalnych podziałów - nieprzezwyciężalnych, ponieważ żadna dyskusja, żaden kompromis nie wchodzą w grę ze względu na ich irracjonalne, objawione źródło. Tak silne, jednoznaczne i łatwe do wytyczenia podziały doskonale nadają się do uzasadniania zabijania w imię "wyższego dobra" i nie ma żadnej różnicy między uzasadnieniami zbrodni nazistowskich (w imię prymatu jedynej godnej rasy), zbrodni bolszewickich (w imię prymatu jedynej godnej klasy społecznej) i zbrodni islamskich czy chrześcijańskich (w imię prymatu jedynej godnej religii). .
|
|
|  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
>Zawsze myślałem, że chodziło o złoto.
Stwierdzenie, że za każdą wojną kryją się interesy ekonomiczne byłoby odkrywcze przed Marksem. Po Marksie to oczywista oczywistość, jak zwykł mawiać inny klasyk. Nie znaczy to wcale, że motywacje religijne nie mają żadnego znaczenia. Od chrześcijaństwa, religii roszczącej sobie pretensje do wyjątkowości z racji propagowanej przez nią miłości bliźniego, ze szczególnym uwzględnieniem nieprzyjaciół, w czasach kiedy było ono religią panującą, należałoby jednak oczekiwać wpływu tonizującego, łagodzącego potencjalne konflikty. Niestety, jedyne czym chrześcijaństwo może się w tej mierze pochwalić to koncepcja Treuga Dei zgodnie z którą zakazane było stosowanie przemocy od środy wieczór do poniedziałku rano. Dzięki poparciu władzy królewskiej, która widziała w tym dobry środek na powściągnięcie waśni feudałów za nic sobie mających królewskie zwierzchnictwo, Treuga Dei święciła pewne sukcesy w XI-XIII wieku. Pokój Boży nie obejmował rzecz jasna takich zbożnych dzieł jak wyżynanie Żydów, wyprawy krzyżowe, czy rekonkwista. W XIV wieku umarł śmiercią naturalną.
Podsumowując. O ile dałoby się w ogóle wskazać jakieś konflikty zbrojne, których dzięki ideologii chrześcijańskiej udało się uniknąć, to były to sytuacje wyjątkowe, a nie norma jakiej należałoby oczekiwać.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Podsumowując. O ile dałoby się w ogóle wskazać jakieś konflikty zbrojne, których dzięki ideologii chrześcijańskiej udało się uniknąć, to były to sytuacje wyjątkowe, a nie norma jakiej należałoby oczekiwać.
No to żeś Pan rąbnął. Jak konflikt zbrojny zaistniał to znaczy, że nie dało się go uniknąć. Można mówić tylko o sytuacjach prowadzących do konfliktu zbrojnego, którego dało się uniknąć. Jak coś już upadło, to leży.
|
|
| |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >>Zawsze myślałem, że chodziło o złoto. > Stwierdzenie, że za każdą wojną kryją się interesy ekonomiczne byłoby odkrywcze przed Marksem. Po Marksie to oczywista oczywistość, jak zwykł mawiać inny klasyk.
Nauka (biologia) mówi co innego - przyczyną wojen jest pragnienie zdobycia lub zgwałcenia kobiet, a pieniądze są tylko jednym z narzędzi zdobywania kobiet. W danych czasach większość wojen to były wyprawy po kobiety, nawet bez prób łupienia napadniętego.
Nie zapominaj, że Marks nie był naukowcem, był tylko cwanym filozofem-politykiem, typem intelektualnego hochsztaplera. Nigdy nie istniała żadna wspólnota pierwotna, wojny toczyły się od zawsze i nie było w nich żadnej ekonomii, dopóki ta ekonomia się nie pojawiła.
Racjonalizm opiera się na światopoglądzie naukowym - nie można być racjonalistą i wierzyć w propagandę Marksa.
doku
|
|
|  | 2 na 2 | awitu (7627 punktów) | >W wojnie chodzi o to aby złupić bogatego sąsiada. Zawsze jakiś pretekst się znajdzie.
Ok a co z wojną o Kosowe Pole ? Albańczycy tacy bogaci? Przypadek że wojna była o miejsce będące "świętą" pamiątką Serbów pokonania niewiernych i niemożnością zgody Albańczyków na niepodporządkowanie swego trwania w tym systemu edukacji, stylu życia prawosławnym Serbom?
Czy przypadkiem jest że linia podziału walczących stron w wojnie na Bałkanach przebiegała po linii podziału religijnego? Prawosławie/katolicyzm/islam i że każda ze stron wspierana była mocno przez państwa o należące do tego samego kręgu cywilizacyjnego? Trudno zapomnieć o tym że religia jest jednak centralnym elementem definiującym cywilizację.
A żeby nie było tylko o Europie i o chrześcijaństwie to co z Kaszmirem ? Można przytoczyć wiele tych konfliktów o co prawda znaczeniu lokalnym ale bardzo krwawych.
Czy to przypadek że większość konfliktów drugiej połowy XX wieku pokrywa się z podziałami cywilizacyjnymi? I że tak często w czasie tych konfliktów dochodzi do prób eksterminacji ludności przeciwnej?
Wiem że nigdy nie można wyróżnić jednej przyczyny wojny ale odmienność religijna jest dla mnie jedną z mocniejszych przyczyn istniejących w obecnym świecie. I zgodzę się pod tym względem z Huntingtonem. Natomiast nie zgodzę się z tezą że chrześcijaństwo jest jakoś szczególnie wyróżniające się pod tym względem. Wydaje mi się że możemy je tak postrzegać z tego względu że żyjemy w tym kręgu kulturowym i lepiej znamy jego historię niż innych kręgów cywilizacyjnych a poza tym ostatnie wieki upłynęły nam pod znakiem hegemonii chrześcijaństwa. Hegemonia ta raczej też nie została osiągnięta na drodze pokojowej, patrz chrystianizacja kolonii, a wcześniej chrystianizacja barbarzyńców na terenie Europy.
"raj głupca to piekło mędrca"
|
|
2 na 4 | Gołębiewski (850 punktów) | Co do Hitlera to żadnego nadużycia nie ma, Hitler był osobą religijną co nie znaczy, że wierzył(Właściwie to nikt oprócz niego nie wie czy wierzył). Chrześcijaństwo jest bezpośrednio odpowiedzialne, za Holokaust. To kościoły na czele z papieżem, zachęcały do aktów przeciwko "perfidnym Żydom, którzy zabili kochanego pana jezusa". Holokaust bym po prostu odzewem na wołania z kościoła. Nie jestem gołosłowny moja wiedza na ten temat pochodzi z historii Żydów Jacques Attali "Żydzi, Świat, Pieniądze" ISBN 83-86859-80-6, z lekcji historii, z internetu i z innych źródeł. Ostatnio zresztą wyszła książka o pogromach Żydów w Polsce. Oczywiste jest że wojny nie były prowadzone tylko z pobudek religijnych, ale to nie umniejsza w niczym wkładu religii w rozwój nienawiści do niewiernych. Ta lista zresztą to nie tylko wojny ale i masowe mordy jak zostało na początku powiedziane, ale niektóre odpowiedzi ignorują to. Panie Satyr odnośnie islamu to radzę przeczytać trochę Koranu zanim się pan zacznie wypowiadać www.poznajkoran.pl/koran/Wracając do tematu, jeszcze raz proszę o podanie znanych wam wojen/masowych mordów, które miały miejsce z powodu chrześcijaństwa.
|
|
 | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Co do Hitlera to żadnego nadużycia nie ma, Hitler był osobą religijną co nie znaczy, że wierzył(Właściwie to nikt oprócz niego nie wie czy wierzył).
Rozumiem, że wg Pana II W.Ś. miała podłoże religijne. Do tego nikt nie wie czy religijny Hitler wierzył, czy też nie. Pan bredzi.
>Wracając do tematu, jeszcze raz proszę o podanie znanych wam wojen/masowych mordów, które miały miejsce z powodu chrześcijaństwa.
Czy chce Pan powiedzieć, ze mój post jest nie na temat? To jest niebezpieczna teza. Proszę uprzejmie o przedstawienie pełnej, anelitycznej genezy wydarzeń. o których mowa w otwarciu tematu.
|
|
 | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > [...] jeszcze raz proszę o podanie znanych wam wojen/masowych mordów, które miały miejsce z powodu chrześcijaństwa.
Myślę, że źle się pytasz, bo powód do wojny zazwyczaj nie jest jeden ale kilka, w tym prawie zawsze będzie wplątany jakiś wątek religijny. Zamiast kłócić się w nieskończoność czy wątek ten uznać za główną przyczynę wojny czy nie, należy zapytać się czy dana wojna by wybuchła gdyby walczące strony NIE dzieliła religia. Przy takim postawieniu sprawy Twoja lista wojen "chrześcijańskich" skróciłaby się się o ok. połowę, np. kto jest którą stroną w konflikcie w Irlandii Północnej trudno byłoby rozpoznać bez etykietek religijnych, ale konkwistadorzy nie mieliby takich problemów nawet gdyby Aztekowie byli chrześcijanami.
|
|
| Satyr (4285 punktów) | Domyślam się, że według Pana te wojny są powodem, dla którego warto uznać religię za zło. Ale skoro ta lista wypaczeń religii ma tego dowodzić, to ja mogę skonstruować listę zbrodni ateistów, która dowiedzie tego samego w odniesieniu do ateistów! Wniosek drogi Panie płynie z tego taki, że należy zakazać teizmu i ateizmu! A więc, moi drodzy forumowicze, jako że wedle logicznej zasady wyłączonego środka można być tylko teistą lub ateistą, jesteśmy wszyscy zaprzedani zbrodniczym ideologiom! Na pochybel nam wszystkim!
|
|
 | 3 na 3 | Pan Tau (1237 punktów) | Cytat:[...] Wniosek drogi Panie płynie z tego taki, że należy zakazać teizmu i ateizmu! Wystarczy zakazać i doprowadzić do likwidacji teizmu. Ateizm jest reakcją na teizm, kiedy więc nie będzie teizmu, nie będzie można mówić o ateizmie. .
|
|
|  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Cytat:[...] Wniosek drogi Panie płynie z tego taki, że należy zakazać teizmu i ateizmu! > Wystarczy zakazać i doprowadzić do likwidacji teizmu.Musi mieć Pan dużo włosów na głowie. Zakazywać to może Pan swoim dzieciom i psu. > Ateizm jest reakcją na teizm, kiedy więc nie będzie teizmu, nie będzie można mówić o ateizmie.To mnie motywuje do wyrażenia opinii: Ateista. Jest to człowiek, który nie wierzy. Jego wiara w to, ze nie wierzy jest tak silna, że przypomina wierę. I o tę wiarę jest gotów stoczyć każdy bój z tymi co wierzą. Agnostyków też zlikwidować?
|
|
| |  | 2 na 2 | Pan Tau (1237 punktów) | Cytat:Ateista. Jest to człowiek, który nie wierzy. Jego wiara w to, ze nie wierzy jest tak silna, że przypomina wierę. I o tę wiarę jest gotów stoczyć każdy bój z tymi co wierzą. Zatem, zgodnie z powyższą "definicją", każdy chrześcijanin czy muzułmanin jest ateistą. Cytat:Agnostyków też zlikwidować? A kim jest agnostyk? .
|
|
| | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Cytat:Ateista. Jest to człowiek, który nie wierzy. Jego wiara w to, ze nie wierzy jest tak silna, że przypomina wierę. I o tę wiarę jest gotów stoczyć każdy bój z tymi co wierzą. Zatem, zgodnie z powyższą "definicją", każdy chrześcijanin czy muzułmanin jest ateistą.Przecież napisałem, ze ateista nie wierzy. To nie dotyczy muzułmanów i chrześcijan. > Cytat:Agnostyków też zlikwidować? A kim jest agnostyk?Kim jest agnostyk? A to zapytaj Pan agnostyków. Będa wiedzieć lepiej niz ja.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Kim jest agnostyk? A to zapytaj Pan agnostyków. Będa wiedzieć lepiej niz ja. Pan Tau Zakłada, całkiem słusznie moim zdaniem, że skoro wiesz co to ateista lepiej niż sami ateiści, to i o agnostykach posiadasz podobną wiedzę...
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Pan Tau (1237 punktów) | Cytat:Przecież napisałem, ze ateista nie wierzy. To nie dotyczy muzułmanów i chrześcijan. Dotyczy. Chrześcijanie nie wierzą w Boga muzułmanów (i wszystkich innych bogów poza swoim). Muzułmanie nie wierzą w Boga chrześcijan (i wszystkich innych bogów poza swoim). Zatem i jedni, i drudzy nie wierzą . .
|
|
| | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Cytat:Przecież napisałem, ze ateista nie wierzy. To nie dotyczy muzułmanów i chrześcijan. > Dotyczy.> Chrześcijanie nie wierzą w Boga muzułmanów (i wszystkich innych bogów poza swoim).> Muzułmanie nie wierzą w Boga chrześcijan (i wszystkich innych bogów poza swoim).> Zatem i jedni, i drudzy nie wierzą .Ja nie wierzę, że są krasnaludki, więc jestem ateistą. Ty wierzysz, że mądrze prawisz, więc jesteś teistą i to silnej wiary. Wszystko to jednak g...o prawda.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Pan Tau (1237 punktów) | Cytat:Ja nie wierzę, że są krasnaludki, więc jestem ateistą. Owszem, zgodnie z twoją definicją ateizmu, jesteś ateistą. Oczywiście zakładając, że, jak sam pisałeś wcześniej, "twoja wiara w to, ze nie wierzysz (w krasnoludki) jest tak silna, że przypomina wiarę oraz, że jesteś gotów stoczyć o nią każdy bój z tymi co wierzą". Ale skoro piszesz, że jesteś ateistą, to powyższe zdanie musi być prawdziwe. Zastanów się zatem, czy twoja definicja ateizmu ma jakikolwiek sens? Przy okazji zwróć uwagę na ekwiwokację, na której oparłeś tę definicję. Cytat:Ty wierzysz, że mądrze prawisz, więc jesteś teistą i to silnej wiary. To zależy. 1. Skąd wiesz, w co wierzę? 2. Jak definiujesz "teistę"? 3. Jak oceniasz "siłę" wiary? Cytat:Wszystko to jednak g...o prawda. Cóż, twoje słowa najlepiej świadczą o tobie. .
|
|
| | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >A kim jest agnostyk?
No dobrze. Specjalnie dla Pana. Kiedyś chyba agnostykiem byłem. Mam nadzieję, że przyjmie to Pan jako wyraz dobrej mej woli i juz nie będzie miał Pan potrzeby ukojenia swoich nerwic, poprzez podrzynanie gardeł teistom, od ucha do ucha.
Agnostyk to człowiek, który nie twierdzi, że wierzy, ale i nie zaprzecza. Będąc człowiekiem praktycznym, dochodzi do wniosku, że wszystko jedno. Tak na wszelki wypadek, no bo nic do końca nie wiadomo i nic nie stoi na przeszkodzie, przyjmuje jakiś układ wartości, najlepiej z Dekalogu. Jakieś wartości i tak trzeba w sobie nosić. Jeżeli okaże się, wraz z ostatnim oddechem, że Bóg jest, to zawsze jakiś argument, że podążał słuszną ścieżką. I zakłada, że jak stanie przed obliczem Pańskim, to najlepiej będzie rżnąc głupa, licząc (i chyba słusznie) na boskie poczucie humoru. Zakładając jednocześnie, że "Tam" nic nie ma, to będzie do ostatniego tchu wierzył, że życie spędził wartościowo i godnie. Nie będzie szczególnie atakowany ani przez teistów, ani ateistów, bo kazdy z nich rozpozna w nim ( w zależności w jakim świetle sie ustawi ) swojaka.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | LEGION. (3161 punktów) | Bardzo ciekawa opowieść, ale jak dla mnie świadczy o tym, że to "chyba" w zdaniu: Cytat:Kiedyś chyba agnostykiem byłem. To bardziej "nie" niż "nie jestem pewien". Co do teizmu, ateizmu czy agnostycyzmu można być tylko pewnym - to działalność naszego intelektu, a nie mimowolna działalność organizmu. A już na pewno nie da się być niepewnym tego stanu po fakcie. Można powiedzieć: "chyba jestem w ciąży", ale powiedzenie "chyba byłem w ciąży" jest już jawnym absurdem(i nie tylko ze względu na płeć).
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
| | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Co do teizmu, ateizmu czy agnostycyzmu można być tylko pewnym - to działalność naszego intelektu, a nie mimowolna działalność organizmu. >A już na pewno nie da się być niepewnym tego stanu po fakcie.
Kiedy nie wierzyłem byłem ateistą. Kiedy uwierzyłem stałem się teistą. Pomiędzy tymi stanami znajdują się inne poglądy, których definiowanie sprawia trudność. Przytoczona "definicja agnostycyzmu" jest wynikiem moich i tylko moich doświadczeń. Nie upieram się, że jest ona prawidłowa. Agnostyk, może swój agnostycyzm, definiować inaczej. Agnostyk, z natury tego określenia , znajduje się pomiędzy teizmem, a ateizmem i stan ten może mieć różne stęzenia jednego i drugiego. Takie ni to, ni sio. Jeżeli ktoś, kto czuje się agnostykiem stwierdzi, ze mój pogląd jest błędny i mnie przekona, to przyznam mu rację i wtedy uznam, że nigdy agnostykiem nie byłem. Stąd "chyba".
Pańska teza o działalności intelektu w swerze światopoglądowej wymaga zdefiniowania tegoż intelektu i tu może mieć Pan pewne problemy. Popierdółki o ciążach wskazują na to, że definicja "ateisty" się potwierda.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Pan Tau (1237 punktów) | Cytat:[...] i juz nie będzie miał Pan potrzeby ukojenia swoich nerwic, poprzez podrzynanie gardeł teistom, od ucha do ucha. W którym miejscu coś takiego napisałem? Cytat:Agnostyk to człowiek, który nie twierdzi, że wierzy, ale i nie zaprzecza. Nie twierdzi, że wierzy w co? Nie zaprzecza czemu? Cytat:[...] Tak na wszelki wypadek, no bo nic do końca nie wiadomo i nic nie stoi na przeszkodzie, przyjmuje jakiś układ wartości, najlepiej z Dekalogu. Dlaczego "najlepiej z Dekalogu" (a nie choćby z Koranu albo z nauk Buddy)? Cytat: Jeżeli okaże się, wraz z ostatnim oddechem, że Bóg jest, to zawsze jakiś argument, że podążał słuszną ścieżką. Czyli twój agnostyk jest wyjątkowo interesowną postacią - przestrzega Dekalogu tak na wszelki wypadek, bo może mu się to przyda "po śmierci"? A jeśli okaże się, że ten Bóg, który jest, nie jest Bogiem od tych wartości, które sobie wybrałeś? Jadasz wieprzowinę? Pijasz alkohol? Pościsz w ramadanie? Masz już za sobą Hadżdż? Może właśnie to będzie się kiedyś liczyło? Albo jeszcze coś innego? Tylko, czy jesteś w stanie żyć - tak na wszelki wypadek - zgodnie z przykazaniami wszystkich możliwych religii? .
|
|
| | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. Agnostyk , to człowiek, który twierdzi, że nie da się udowodnić lub zaprzeczyć istnienia Boga. I tak faktycznie jest. Można powiedzieć, że sam fakt istnienia lub nieistnienia Boga jest mu doskonale obojętny, nie jest to dla niego istotne. Trzeba przyznać, że rozumowanie takie jest zdroworozsądkowe i nie prowadzi do nieustannych , niekończących się dywagacji na ten temat. Wydaje mi się, że jest to racjonalne podejście do tematu. Pozostaje jeszcze jedna istotna kwestia, mianowicie definicji Boga... Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Pozostaje jeszcze jedna istotna kwestia, mianowicie definicji Boga...
No to dawaj Pan.
|
|
-1 na 3 | Gołębiewski (850 punktów) | Panowie potrafią czytać? Nie nie twierdzę, że druga wojna światowa to wojna religijna. Ja twierdzę, że masowy mord Żydów tzw. Holokaust miał podłoże religijne!!
Lista ta jest odpowiedzią na twierdzenie, że chrześcijaństwo to religia pokoju, że żaden papież nigdy nie namawiał ludu do atakowania niewiernych, że chrześcijaństwo rozprzestrzeniło się drogą pokojową.
|
|
 | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Panowie potrafią czytać? Nie nie twierdzę, że druga wojna światowa to wojna religijna. >Ja twierdzę, że masowy mord Żydów tzw. Holokaust miał podłoże religijne!!
Chciałbym Panu uprzejmie przypomnieć, że w tej wojnie w obozach nie tylko Żydów mordowano. A komuniści, a homoseksualiści, a Cyganie, a chorzy umysłowo, a jeńcy rosyjscy, a milion Polaków? Jeżeli przypuszcza Szanowny Pan, że Holokaust, obozy koncentracejne są wymysłem jednostki to bład. Nie zaistniałoby to wszystko bez akceptacji narodu. Tak to w centrum Europy w jej kolebce kulturowej, powstał pomysł stworzenia maszynki do przerabiania ludzkiego surowca na rzeczy przydatne. Włącznie z siennikami z włosów i mydłem z ludzkiego tłuszczu. Wraz z zagładą Żydów pojawiły się przez nich pozostawione majątki. To z kolei doskonale wiedzieli Francuzi, którzy w wyłapowywaniu Żydów nad wyraz chętnie wspomagali gestapo. Ale o tym lepiej nie pamiętac, bo z bogatymi robi się dobre interesy. Łatwiej fikać ubogiemu. I co jakiś czas bedzie nas bulwersować informacja, że w szkołach amerykańskich naucza się, że obozy koncentracyjne to wymysł Polaków. Pańskie dążenie do połączenia Holokaustu z wiarą chrześcijańską odbieram w tych samych kategoriach.
|
|
|  | | Tronicki (280 punktów) | Przypiswanie chrzescijanstwu odpowiedzialności za Holokaust jest tak samo głupie jak pzypisywanie go wegetarianizmowi Hitlera...
|
|
| |  | 3 na 3 | darlove (2804 punktów) | To, co pan napisał - niestety - jest prawdą. Czytałem Mein Kampf i wiem, że nienawiść Hitlera do Żydów nie miała podłoża religijnego, a ekonomiczne i nacjonalistyczne. Dopowiedzieć jednakoż należy, że wielu hitlerowskich siepaczy z radością wycinało Żydów za względu na przeświadczenie wpajane im przez wielebnych, w tym papieży, że jest to naród bogobójców. Zatem mieli jeszcze jeden bardzo dobry powód, aby ich eksterminować.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| | |  | | acantha (6 punktów) | Informacje na temat religijności Hitlera można znaleźć w książce "Bóg urojony". Według autora nigdy nie wyrzekł się on publicznie wiary, a wręcz odwrotnie. Twierdził, iż "oczyszczając" świat z Żydów działa zgodnie z Pismem. Więcej informacji można znależć przeglądając liczne źródła z jakich korzystał p. Dawkins.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | darlove (2804 punktów) | >Informacje na temat religijności Hitlera można znaleźć w książce "Bóg urojony". Według autora nigdy nie wyrzekł się on publicznie wiary, a wręcz odwrotnie. Twierdził, iż "oczyszczając" świat z Żydów działa zgodnie z Pismem. Więcej informacji można znależć przeglądając liczne źródła z jakich korzystał p. Dawkins.
--- Jest prawda, co piszesz. Chodzi tutaj jednak o to, ze wiara jako taka nie byla przyczyna, dla ktorej pan Adolf chcial zmienic oblicze tego swiata. Wiara byla niejako "przy okazji". Jesli mozna bylo sie nia posluzyc, aby uzasadnic eksterminacje, to tym lepiej. Niemniej, ekonomia i nacjonalizm (rzekome krzywdy i upokorzenie - w tym niewyobrazalna wrecz bieda i bezrobocie - doznane przez Niemcow po I WS na mocy Taktatu Wersalskiego) byly tym, co popchnelo Adolfa do budowy ruchu narodowosocjalistycznego. Trzeba bylo znalezc wroga ludu i padlo na Zydow, nieprzypadkowo. Ale to dluga historia...
Wlasciwie... cokolwiek tutaj napisze, to bedzie bez sensu. Nie sadzisz?
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Była jesdzcze wojna, w której KK, Portugalia i Hiszpania wspólnymi siłami pokonały zakon jezuitów i jego komunistyczne państwa w Ameryce Pd.
doku
|
|
2 na 2 | TyDraniu (6569 punktów) | > Witam, otóż usilnie staram się przekonać pewną osobą, że chrześcijaństwo prowadziło bezpośrednio do wojen.Polecam Panu "Opus Diaboli" Deschnera. To zbiór kilkunastu esejów opisujących zbrodnie Kościoła Katolickiego, m.in. podane i udokumentowane jest to, czego Pan szuka, czyli wpływ Watykanu oraz religii katolickiej na przeróżne wojny, bitwy i rzezie. Link do e-bookaCytat:Ale i papieże zaczęli niezadługo pokazywać się w hełmach, zbrojach, z mieczami. Mieli własne wojska lądowe, marynarkę wojenną, fabrykę broni. Walczyli o każde hrabstwo, każdy zamek, każdą twierdzę. Zagrabiali całe księstwa. Wszędzie werbowali żołdaków i dokonywali rzezi na własnych ziomkach.
Leon IX zignorował w 1053 roku uchwały pokojowe z Cluny, zignorował wydany przez siebie zakaz służby wojskowej duchownych, zignorował obiecaną mu przez chrześcijańskich Normanów przysięgę na wierność oraz wasalne uzależnienie i rozpoczął wojnę przeciw nim. Kluniacki teolog Hildebrand wezwał - jako Grzegorz VII (ulubiona dewiza: "Niech będzie przeklęty ten, kto nie chce miecza umaczać we krwi!") - cały świat do stworzenia armii, którą chciał poprowadzić w roli "wodza i biskupa". Grzegorz IX zwrócił się zbrojnie przeciwko powracającemu jako zwycięzca z krucjaty cesarzowi Fryderykowi II.
Urban VI, który - między innymi rękoma byłego pirata mianowanego generałem zakonu joannitów - nakazał zamordowanie po straszliwych torturach biskupa Akwilei oraz egzekucję pięciu kardynałów, wziął ze swymi żołdakami udział w sycylijskiej wojnie sukcesyjnej. Pius V i Sykstus V stoczyli wielkie bitwy morskie: pierwszy pod Lepanto przeciw Turkom, drugi na kanale La Manche przeciwko Anglikom. Juliusz II (dewiza; "Jeśli nie pomogą klucze Piotrowe, to niechaj pomoże jego miecz!") prowadził wojny niemalże w każdym roku swojego pontyfikatu, i to tak skutecznie, że cesarz Maksymilian rozważał, czy nie zostać papieżem.
Paweł IV wyznał w połowie XVI wieku, że ma ręce "po łokieć umarzane we krwi", był jednak takim moralistą, iż kazał zamalować "nieprzyzwoite" fragmenty Sądu ostatecznego Michała Anioła. Jeszcze nieco ponad sto lat temu Pius IX werbował żołnierzy. I jeszcze przed czterdziestoma, trzydziestoma laty mogliby papieże powtórzyć słowa Pawła IV, mając więcej podstaw po temu - chociaż i oni bardzo dbali o moralność; na przykład Pius XII, który w wystosowanym pod koniec 1939 roku liście do hierarchii kościelnej USA dopatrzył się przyczyny "dzisiejszych nieszczęść" bynajmniej nie w faszyzmie, który właśnie pogrążył świat w największej wojnie w dziejach ludzkości, lecz między innymi w krótkich spódnicach pań.
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | >...chrześcijaństwo prowadziło bezpośrednio do wojen. Moim zdaniem tezy tej w odniesieniu do przeszłości nie da się udowodnienić. Przeważa przekonanie, że wojny są powodowane przez sprzeczności interesów ekonomicznych, a względy religijne, dynastyczne, nacjonalistyczne i in. służą jedynie jako pretekst, sposób na "udowodnienie", że "sprawiedliwość jest po naszej stronie". Dochodzi, jako kolejny realny bodziec, działanie instynktu, potrzeba wyładowania się w walce. Co prawda ten drugi czynnik można dość skutecznie neutralizować np. kierując go na rywalizację sportową, jednak nadal pozostaje on zauważalny np. w postaci atrakcyjności (szczególnie dla młodych mężczyzn) ugrupowań gloryfikujących przemoc i walkę. Rola innych bodźców (m. in. religijnych) w jakimkolwiek konflikcie zbrojnym była i jest wtórna. Przekonanie, że bez chrześcijaństwa wojen mielibyśmy mniej, jest równie naiwne, jak z przeciwnej pozycji głoszona odpowiedzialność "bezbożników". I uwaga: powoływanie się na Deschnera jest w kwestii udowodnienia w.w. tezy nieusprawiedliwione, chyba że chodzi jedynie o wykazaną w jego pismach faktografię. Sam D. bowiem, w znanej mi wypowiedzi dotyczącej celu jego twórczości, odżegnuje się od głoszenia tak skrajnego poglądu. Wyraźnie stwierdził on, że jego ujęcia są tendencyjnie jednostronne, gdyż chodzi mu o "zrównoważenie" podobnie (a chyba nawet bardziej) nachalnej propagandy klerykalnej usiłującej wytworzyć powszechne przekonanie o pokojowej misji katolickiej (ew. chrześcijańskich) organizacji kościelnej. Inaczej ma się sprawa, gdy mówimy o teraźniejszości, w której wojny między państwami cywilizacji "zachodniej" praktycznie wygasły, a wyładowanie wojowniczości odbywa się między nieformalnymi grupami ludności (gangi, awantury przed klinikami położniczymi, zamieszki na tle narodowościowym itp.). W tym wypadku związek przyczynowy między sekularyzacją władzy, jej uracjonalnieniem, a rozładowywaniem konfliktów wyłącznie na drodze negocjacji, jest bardzo prawdopodobny. Nie można jednak wykluczyć, że tą pozytywną zmianę zawdzięczamy raczej niszczycielskiej skuteczności współczesnych środków walki i globalizacji, która zmniejszyła rolę i samodzielność gospodarki narodowej.
Stach M. G.
|
|
| Sikorska (65 punktów) | >Witam, otóż usilnie staram się przekonać pewną osobą, że chrześcijaństwo prowadziło bezpośrednio do >wojen. >Mam nadzieje, forumowicze pomogą mi stworzyć listę wojen/masowych mordów, które zawdzięczamy >chrześcijanom. ># I wojna z hugenotami ># II wojna z hugenotami ># III wojna z hugenotami ># Rekonkwista - wojny prowadzone od VIII do XV wieku na Półwyspie Iberyjskim przeciw istniejącym >tam państwom arabskim. ># Wyprawy krzyżowe - prowadzone w XI, XII i XIII wieku w celu odzyskania Ziemi Świętej, a zwłaszcza >Jerozolimy. ># Krucjaty połabskie - zbrojne próby chrystianizacji Słowian połabskich podejmowane w XII wieku. ># Krucjaty pruskie - zbrojne wyprawy chrystianizujące pogańskich Prusów i Jaćwingów ># Wojny husyckie - zbrojne działania prowadzone głównie przez Zygmunta Luksemburskiego przeciwko >powstaniu czeskich husytów. ># Krucjaty antytureckie - ogłaszane przez papieży do walki z postępującym w Europie Imperium >Osmańskim ># Krucjaty przeciwko Katarom - na początku XIII w. na terenie południowej Francji, skierowane >przeciwko Katarom ># Krucjata przeciwko Waldensom - w drugiej połowie XV w. na pograniczu Francji i Sabaudii, >skierowana przeciwko Waldensom. ># Konkwista Ameryki Południowej (Aztecy, Inkowie, Chile) ># wojna świętej ligi przeciwko krajom islamskim i protestanckim ># Irlandia wojna pomiędzy katolikami i protestantami ># holokaust Żydów przez religijnego Hitlera (Gott mit uns!) ># Liczne pogromy Żydów dokonane przez chrześcijan > Wreszcie ktoś próbuje podsumować dokonania tzw. "chrześcijan". Trzymam kciuki za powodzenie!!!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|