 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-07-2008 23:33 | szami (135 punktów) | Co Wy macie do religii | Witam, Tak przeglądając forum, może troche pobieżnie, patrząc na tytuly niektórych ksiązek to myśle sobie, że trafiłem do 5% nie katoli w Polsce, nawet nie innowiercow, zakladając że ateizm nie jest wiara. Sprostujcie jeśli sie myle. Ja was pytam co wy macie do religii? Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Xion (501 punktów) (zablokowany) | >Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie. Podobno jedną z ważniejszych właściwości człowieka jest możliwość godzenia sprzeczności.
|
|
6 na 10 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Witam, >Tak przeglądając forum, może troche pobieżnie, patrząc na tytuly niektórych ksiązek to myśle sobie, >że trafiłem do 5% nie katoli w Polsce, nawet nie innowiercow, zakladając że ateizm nie jest wiara. >Sprostujcie jeśli sie myle. >Ja was pytam co wy macie do religii? >Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie.
A co to jest " razjonalność " i czy różni się bardzo od " dwajonalności " i " trzyjonalności "? Ilu -jonalność zaczyna wykluczać religię i czy to ma coś wspólnego z jonami?
Maddy
MSPANC
"Wizards don't believe in gods in the same way that most people don't find it necessary to believe in, say, tables." Terry Pratchett "Reaper Man"
|
|
14 na 14 | NdwZ (265 punktów) | >Witam, >Tak przeglądając forum, może troche pobieżnie, patrząc na tytuly niektórych ksiązek to myśle sobie, >że trafiłem do 5% nie katoli w Polsce, nawet nie innowiercow, zakladając że ateizm nie jest wiara. >Sprostujcie jeśli sie myle. >Ja was pytam co wy macie do religii? >Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie.
Nie mogę się wypowiadać za wszystkich czy nawet za jakaś większość ateistów i/lub racjonalistów ale jednak wydaje mi się że przynajmniej część ma podobne podejście jak ja w tej sprawie. Otóż tak naprawdę to religie i wiara innych mi w zupełności nie przeszkadza. Niektóre aspekty religii są co prawda sprzeczne że sobą a niektóre zjawiska wyjaśnione na niższym poziomie niż przedszkolaka co powoduje nie raz wielkie zdziwienie jak ktoś może brać to wszystko na serio, ale... Jakie by mi się to głupie, nielogiczne i dziwne wydawało to jeśli ktoś chce w to wierzyć to nic mi do tego, jego prawo. W religiach przeszkadza mi za to bardzo nakaz boży do zabijania innowierców (np. Islam, Chrześcijaństwo - z tym że w tym drugim na szczęście już się tego raczej nie praktykuje). W skrócie tyle jeśli chodzi o wiarę i religie.
NIestety jest jeszcze coś, już mniej związanego z sama wiara i religią a bardziej z polityką i pieniędzmi. Oczywiście chodzi o kler. O walkę o "rząd dusz" czyli indoktrynacje od najmłodszych lat aby zdobywać wciąż nowych wyznawców (notabene żywicieli na których żerują czarne pasożyty). O bogactwo i przepych tych co ślubowali nauczać miłości w ubóstwie. O wtrącanie się kleru w politykę. O wydawanie przez KK pieniędzy z MOICH podatków. O natarczywe obnoszenie się z religijnością (a całujący geje was urażają a o tym że np. te wszystkie krzyże w miejscach publicznych mogą urazić kogoś innego już katolicy nie pomyślą). O tworzenie z Polski państwa wyznaniowego. O nadmierne uprzywilejowanie "jedynej słusznej wiary". O zarzucanie każdemu niewierzącemu braku moralności. O wstrzymywanie rozwoju nauki i techniki. O ogłupianie społeczeństwa. O ograniczanie wolności. O narzucanie swoich zasad każdemu.
Jeszcze pewnie by sie coś znalazło...
|
|
 | | szami (135 punktów) |
> NIestety jest jeszcze coś, już mniej związanego z sama wiara i religią a bardziej z polityką i pieniędzmi. Oczywiście chodzi o kler. O walkę o "rząd dusz" czyli indoktrynacje od najmłodszych lat aby zdobywać wciąż nowych wyznawców (notabene żywicieli na których żerują czarne pasożyty). O bogactwo i przepych tych co ślubowali nauczać miłości w ubóstwie. O wtrącanie się kleru w politykę. O wydawanie przez KK pieniędzy z MOICH podatków. O natarczywe obnoszenie się z religijnością (a całujący geje was urażają a o tym że np. te wszystkie krzyże w miejscach publicznych mogą urazić kogoś innego już katolicy nie pomyślą). O tworzenie z Polski państwa wyznaniowego. O nadmierne uprzywilejowanie "jedynej słusznej wiary". O zarzucanie każdemu niewierzącemu braku moralności. O wstrzymywanie rozwoju nauki i techniki. O ogłupianie społeczeństwa. O ograniczanie wolności. O narzucanie swoich zasad każdemu.> Jeszcze pewnie by sie coś znalazło...Tu piszesz o pewnym wypaczeniu. To że masz paru, parunastu, paruset, czy wiele tysiecy księzy ktorzy nie wiedza co tam robia, nie ma nic do religi samej w sobie. Jeżeli jestes osobą "prawdziwie wierząca" to masz w dupie takich ksiezy. Jak ktos chce byc oglupiany to i tak bedzie. czy to przez religie czy cokolwiek innego. Nie wszyscy wyznawcy są ograniczeni umyslowo. Ogranczenie wolności? Osoby wierzące czy nie są ograniczane przez wszystko wokół. Dalej piszesz o narzucaniu zasad, braku moralnosci- to troche stereotypowe i niepowazne. To jest takie pastwienie sie tylko ze z drugiej strony. dalej, nikt nie nakazuje zabijania innowiercow. Jesli chodzi o islam to dopiero jest indoktrynacja, ze kaze ci zabijac wszystkich wokol  Jak widzisz w faktach, wiadomosciach itp to muzulmanin pokazuje cie sie tylko wraz z zamachami, wybuchami- takie dosc nieciekawe tlo. Sam Osama nie ma nawet takiego prawa oglaszac dzihad( ten termin tez jest wieloznaczny, a reporterzy tv nawet nie zdaja sobie sprawy z tego co mowia).
|
|
 | 1 na 1 | Kasia (424 punktów) |
>NIestety jest jeszcze coś, już mniej związanego z sama wiara i religią a bardziej z polityką i pieniędzmi. Oczywiście chodzi o kler. O walkę o "rząd dusz" czyli indoktrynacje od najmłodszych lat aby zdobywać wciąż nowych wyznawców (notabene żywicieli na których żerują czarne pasożyty). O bogactwo i przepych tych co ślubowali nauczać miłości w ubóstwie. O wtrącanie się kleru w politykę. O wydawanie przez KK pieniędzy z MOICH podatków. O natarczywe obnoszenie się z religijnością (a całujący geje was urażają a o tym że np. te wszystkie krzyże w miejscach publicznych mogą urazić kogoś innego już katolicy nie pomyślą). O tworzenie z Polski państwa wyznaniowego. O nadmierne uprzywilejowanie "jedynej słusznej wiary". O zarzucanie każdemu niewierzącemu braku moralności. O wstrzymywanie rozwoju nauki i techniki. O ogłupianie społeczeństwa. O ograniczanie wolności. O narzucanie swoich zasad każdemu. >Jeszcze pewnie by sie coś znalazło...
Zgadzam się, zgadzam się, zgadzam się, jedyna słuszna wiara polega na tym że w święto kościelne babcie spluwają jak idę z haczką na działkę. W moim małym miasteczku co niedziela głośniki nadją na całe miasto pieśni.....kiedy siedzę sobie na rynku na lodach...a cała masa moherów jest ogłupiana....I już moja tolerancja wygasa widząc jak bardzo ci jedyni słuszni krzyczą i tepią gejów, Żydów, popierających aborcję, nienawidzę nienawiści bez argumentów. Może to tak jest że jesteśmy tolerancyjni do Muzułmanów czy buddystów bo nie mieszkają koło nas? Szanuję wszystkie religie bo to ważne dla ludzi, nawet jeśli ktoś z powaga powie że wierzy w wielką żabę, ale powoli przestję szanować katolików za ich narzucanie się (szkoły) i ostracyzm.
|
|
1 na 1 bozena (120 punktów) (zablokowany) | Tutaj kazdy ma coś do religii, a zwłaszcza tej katolickiej. Jesli dłużej posiedzisz na forum gwarantuję ci że dostaniesz kręćka, zwłaszcza jak będziesz czytał że ateiści posyłają swoje dzieciaki na religię żeby rodzinka się nie denerwowała. Ja już to jakoś przeżyłam, choć z przyjaciółmi mamy jesteśmy w szoku jak czytamy posty co niektórych ateistów-kościółkowych. Czasem sobie myślę, że przydałby się tu link do jakiejś poradni lub też ustanowienie moderatorem jakiegoś psychologa.
|
|
 | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Tutaj kazdy ma coś do religii, a zwłaszcza tej katolickiej. Jesli dłużej posiedzisz na forum gwarantuję ci że dostaniesz kręćka,
To ostrzeżenie to z autopsji, jak mniemam?
Inaczej trzeba by założyć, że sugerujesz iż przedpiśca ma słabą kondycję psychiczną. A to już obelga.
Ale jeżeli to z autopsji, to wiele wyjaśnia...
"Wizards don't believe in gods in the same way that most people don't find it necessary to believe in, say, tables." Terry Pratchett "Reaper Man"
|
|
 | 3 na 3 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >ateiści posyłają swoje dzieciaki na religię żeby rodzinka się nie denerwowała.
To niemożliwe. Takiej bzdury nie mógł napisać ateista. Pisują tutaj różni - prowokują, nawracają... może to ktoś z nich nakłamał
doku
|
|
|  | | komisarz (3 punktów) | >>ateiści posyłają swoje dzieciaki na religię żeby rodzinka się nie denerwowała. >To niemożliwe. Takiej bzdury nie mógł napisać ateista. Pisują tutaj różni - prowokują, nawracają... może to ktoś z nich nakłamał > doku
Ty chyba życia nie poznałeś. Ludzie indoktrynują się czasem nawet przed samymi sobą. Dla społecznej akceptacji zatracają wszystko co dobre w sobie mają. Niekoniecznie niesłusznie, ale często. Zmień perspektywę na kilka chwil i pomyśl, że robisz to dla kogoś kogo ranić nie chcesz. Czy nadal będziesz takim oportunistą?
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Czy nadal będziesz takim oportunistą?
Jak to?!
A może pomylileś słowa?
doku
|
|
 | 2 na 2 | Myflowers (2721 punktów) | > Tutaj kazdy ma coś do religii, a zwłaszcza tej katolickiej. Jesli dłużej posiedzisz na forum gwarantuję ci że dostaniesz kręćka, zwłaszcza jak będziesz czytał że ateiści posyłają swoje dzieciaki na religię żeby rodzinka się nie denerwowała. Ja już to jakoś przeżyłam, choć z przyjaciółmi mamy jesteśmy w szoku jak czytamy posty co niektórych ateistów-kościółkowych. Czasem sobie myślę, że przydałby się tu link do jakiejś poradni lub też ustanowienie moderatorem jakiegoś psychologa.Bożeno, do religii katolickiej duuuużo. Do wiary niekoniecznie. Z tym, ze większość religie utożsamia z wiarą. Wiara, że tak powiem jest jedna, religii natomiast wiele.Szkoda tylko, ze wierząc w tego samego boga - zabijaja sie wzajemnie /bo moja religia lepsza/. Moja babcia, bardzo wierząca osoba, gdy ją zapytałam jaka jest różnica między wiarą a religią, tłumaczyła to tak: Jest jeden dom, z wieloma pomieszczeniami. W jednym jest wyznawca Allacha, w drugim Manitou, w trzecim Jezusa /katolik/, w czwartym tez chrześcijanin ale baptysta itd, itd... Dach jest jednak jeden i w jakimkolwiek języku nazywany będzie - pozostanie dachem, ochroną, opieką. Co do ateistów - kościółkowych. Hmmm... Nie powiem, że nie masz nieco racji.Ale nie dziwi mnie to, gdyż większość nie miała szczęścia być wychowana w rodzinie ateistów lub agnostyków. Ja miałam ojca ateistę, matki sprawy nie z tego swiata nie interesowały wcale, no i mądrze wierzącą babcie. Może dlatego nie jestem ateistą a agnostykiem.Ślubu koscielnego nie brałam, dzieci nie chrzciłam. Jak dorosły same zadecydowały czy przyłączyc się do kościoła czy nie. Są agnostykami. Nigdy się z tym nie kryłam, nie latałam na nabożeństwa , "bo co ludzie powiedzą". Natomiast ci, którzy zostali wychowani w bardzo, z dziada pradziada / nie powiem wierzącej/ ale religijnej rodzinie- mają trudności w całkowitym oderwaniu sie od obrządków, gdzieś tam, chyba genetycznie, zakodowanej. I w głębi "duszy" z zakodowanym lękiem przed tym , czy gdzieś , kiedyś za swoje odstępstwo nie zostana jednak ukarani.Zwłaszcza jak sobie Sąd Ostateczny Halbeina pooglądali.  Niektórzy nie chca zrywać z rodziną - matką czy ojcem-ortodoksem, więc wiele rzeczy robią dla świętego spokoju najbliższych. Są i tacy, co robią to z lęku przed sąsiadami, znajomymi, albo poprostu - jest to instynkt stadny. P.S. Jeżeli tęsknisz do psychologa - napisz na priva - chętnie służę 
Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!
|
|
|  | | szami (135 punktów) | wyznawca Allacha że tak sie przyczepie wyznawca Allaha
|
|
| |  | | Myflowers (2721 punktów) | > wyznawca Allacha >że tak sie przyczepie >wyznawca Allaha > Święta racja , wyznawca Allaha.
Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!
|
|
| | |  | | Myflowers (2721 punktów) | >> wyznawca Allacha >>że tak sie przyczepie >>wyznawca Allaha >> >Święta racja , wyznawca Allaha. > Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!
Nieświęta. W pisowni polskiej istnieje forma alternatywna /Allach, Allah «w islamie: Bóg»/http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2439663 Słownik języka polskiego, Wydawnictwo naukowe PWN SA,/on-line, dostep dn.30.07.2oo8, hasło Allach; Allach/. Kopalińskiego już przytaczać nie będę, ale jakbyś bardzo chciał to mogę... Wspomnę przy tym , że jestem niepoprawną konserwatystką i bardziej mi odpowiada forma Allach
Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!
|
|
| | | |  | | szami (135 punktów) | > >> wyznawca Allacha> >>że tak sie przyczepie> >>wyznawca Allaha> >>> >Święta racja , wyznawca Allaha.> > Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!> Nieświęta. W pisowni polskiej istnieje forma alternatywna /Allach, Allah «w islamie: Bóg»/http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2439663> Słownik języka polskiego, Wydawnictwo naukowe PWN SA,/on-line, dostep dn.30.07.2oo8, hasło Allach; Allach/. Kopalińskiego już przytaczać nie będę, ale jakbyś bardzo chciał to mogę...> Wspomnę przy tym , że jestem niepoprawną konserwatystką i bardziej mi odpowiada forma Allach> Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!orientalisci ustalili, ze ma byc przez samo h. ale to tu znaczenia nie ma, tylko by pisac jak nalezy
|
|
 | | DawidKarolkievitz (984 punktów) | > Ja już to jakoś przeżyłam, choć z przyjaciółmi mamy jesteśmy w szoku jak czytamy posty co niektórych ateistów-kościółkowych.
Dziś "kościołkowy", jutro odtańczy taniec deszczu, pojutrze wypije drinka z Ronem od scjentologów. Możliwe, że tego samego dnia skosztuje kota z pseudosatanistami. Dlaczego? Bo może. Dla samej estetyki. Bez ciśnienia na ryt i wydumaną powinność, kolejność, poprawność. Bez nerwicy na to co się urojonemu absolutowi spodoba. Ateista odrzuca wiarę w bogów co do reszty- masz dwie ręce i... to kombinuj. Boli, nie?! Każdy racjonalista jest ateistą lecz nie każdy ateista racjonalistą. Ale z tym każdy musi się uporać sam eksplorując rzeczywistość i ponosząc tego konsekwencje. Czyż to nie jest piękne?
Osobiście nie widzę niczego urokliwego w obrzędowości katolickiej. Kiedyś za małolata fascynowały mnie śpiewy zakonników, oczami wyobraźni widziałem średniowieczne klasztory a tam snujące się zakapturzone postaci pełne tajemnicy... przeszło mi i nie wróci. Ślub z ciekawości wziąłbym u Krisznowców...
"...wiesz co robię, puszczam Cię przodem byś śladów stóp mych nie widział..." Moja Adrenalina "Radio Żywych"
|
|
4 na 4 | elfir (1058 punktów) | >że trafiłem do 5% nie katoli w Polsce, nawet nie innowiercow, zakladając że ateizm nie jest wiara.
Do jakiś 50% osób ateistów, agnostyków, wyznawców innych religii, niby-katolików (czyli katolikow-niepraktykujących, osób, które nie wiedzą jak się nazwać, bo nie poznali nigdy innej alternatywy niz katolicyzm, a z KK niewiele mają wspolnego) Mozna miedzy bajki wsadzić stwierdzenie, że 95% polskiego społeczeństwa to katolicy. Jest ich najwyżej 40-50%
>Ja was pytam co wy macie do religii?
Do religii - to, ze uniemożliwia wierzącemu samodzielne myślenie, ze potrafiła zniszczyć życie wielu fajnym osobom Do osób wierzących - nic, ale mi ich w głebi ducha żal
|
|
 | 11 na 11 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > Do osób wierzących - nic, ale mi ich w głebi ducha żalAle widzisz - osoby wierzące dokładnie to samo piszą o ateistach... Jeżeli chodzi o mnie, to nie jest mi ich żal. Jeżeli są szczęśliwi wierząc, jeżeli postępują zgodnie z zasadami z Biblii - to O.K. Ateiści powinni pokazywać, że nie są czarnym ludem, że również kierują się w życiu zasadami moralnymi i etyką, że nie są wcale gorsi. W końcu niektórzy wierzący w głębi duszy przyznają: "ten ateista jest lepszym człowiekiem, niż niejeden katolik". I nie potrzebuje żadnego boga... Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
|  | | DawidKarolkievitz (984 punktów) |
> Ateiści powinni pokazywać, że nie są czarnym ludem, że również kierują się w życiu zasadami moralnymi i etyką, że nie są wcale gorsi.Pokazywać?! Zasady moralne są wartością samą w sobie- a jeśli są na pokaz to warte tyle co moralność osoby wierzącej, wypływająca li tylko ze strachu ( no i każdy z wierzących liczy po cichu na atrakcyjną parcelę w planie astralnym). Ot co. Ateista nie musi niczego pokazywać. Może sobie być niemoralny i ateistą być nie przestanie. Mało tego- nawet jeśli większość z nas będzie zabijać nie da to narzędzia wierzącym do skreślenia ateizmu. Wszak ateizm nie niesie w sobie żadnych dyrektyw postępowania. Co innego doktryna religijna- tu wyznawcy wystawiają świadectwo swojej religii. Jeśli postępują niezgodnie z przykazami płynącymi z tej religii pokazują, że te przykazy są mało warte. Co oznaczać może tyle, że nie przestrzeganie ich nie powoduje żadnych konsekwencji- z czego wierzący zdaje sobie sprawę, a to może być dla doktryny zabójcze ( przekonali się o tym m.in. mieszkańcy Olimpu). Ateista o wysokich standardach moralnych to przykład człowieka z klasą. Jest dobry a wcale nie musi  Hehe (szyderczo i z wyższością). Miłego popołudnia. Karolkievitz A co z teistami, którzy twierdzą, że są moralni nie bacząc na parcelę i precjoza? No cóż, nie ma możliwości tego sprawdzić... męczcie się z tym sami...mi się zwyczajnie nie chce.
"...wiesz co robię, puszczam Cię przodem byś śladów stóp mych nie widział..." Moja Adrenalina "Radio Żywych"
|
|
| |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > Pokazywać?! Zasady moralne są wartością samą w sobie- a jeśli są na pokaz to warte tyle co moralność osoby wierzącej,Całkowita zgoda, niezręcznie to sformułowałem. Nie znaczyło to, robić na pokaz - raczej uznałem, że ateiści w swej masie są bardziej wartościowi, że nie ma wśród nich obłudy cechującej niektórych wierzących, że te zasady są wśród nich normą. Inna sprawa, że jest ich nieporównanie mniej...  > Mało tego- nawet jeśli większość z nas będzie zabijać nie da to narzędzia wierzącym do skreślenia ateizmu.To jest dyskusyjne. Pozwoli bowiem upewnić się wierzącym, że ateizm jest złem, że ateiści są pod wpływem złych mocy(czytaj Szatana). Proboszczowie bezwzględnie to wykorzystają. Z tego powodu obowiązują nas wyższe standardy moralne i większa odpowiedzialność. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę. Oby nie nadeszły czasy, kiedy w mediach będzie się podkreślało, że ktoś, kto popełnił przestępstwo - to ateista.> Ateista nie musi niczego pokazywać. Może sobie być niemoralny i ateistą być nie przestanie.I znów zgoda - pisałem to zresztą w innych wątkach. To osoba wierząca musi coś pokazywać. Pozdrawiam(również z wyższością  ) - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
1 na 1 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > Ja was pytam co wy macie do religii?> Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie.> ------------"Razjonalność" i religia, w rzeczy samej nie wykluczają się. Ani po części, ani całkowicie.  ------------- Inna sprawa to racjonalizm i religia. Nie są to pojęcia z "jednego worka" czyli antonimy. Religia jest sformalizowaną co do dogmatu (pojęcia istoty zwanej bogiem - o ile to pojęcie jest definiowalne)i rytuałów projekcją wiary. Z kolei wiara z założenia wymaga fideistycznego podejścia do otaczającego nas uniwersum. pl.wikipedia.org/wiki/Fideizm Rzec można wprost, ze wiara i fideizm to jedno. Z kolei racjonalizm ( pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy )z zasady posługuje się rozumem do celów poznawczych. Tym samym aby uznać hipotetyczny byt za pewnik racjonalista musi otrzymać dowód na potwierdzenie rzeczonej hipotezy. Ergo: Podejście fideistyczne : J.20:29 "Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli»" ; Podejście racjonalistyczne : "Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy widzieli, więc mogli uwierzyć»"  Przepraszam za złośliwość na wstępie, aliści na tym portalu poprawna polszczyzna w tym ortografia są wysoko cenione. Tak jak tzw. kultura wypowiedzi.  Serdecznie pozdrawiam. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | -1 na 1 | szami (135 punktów) | to literówka była... pojęcie racjonalności zmieniało sie. Czy nie interesuje Cie tzw."racjonalisty" geneza tej racjonalnosci, że to co racjonalne u początku było powiązane z tym co boskie? i że nie wiadomo jak racjonalizm bedzie definiowany za 100, 200 lat? Mowisz, religia ogranicza, nie widzisz jej pozytywnych walorów. Nie uważasz, że człowiek religijny czy nie sam w sobie jest ograniczony. Jesteś determionowany przez wszytko, zawsze i wszedzie. To co dzisiaj uważasz za prawde jutro moze nią nie być. Pijesz sobie aktimele codziennie i myslisz, ze bedziesz zdrowy, a za rok jesteś cieżko chory; to tak apropo prokagandy i zniewalania
|
|
|  | | szami (135 punktów) | a posługiwanie sie wikipedią to swoją drogą dla ludzi poszukujących prawdy jest...
|
|
| |  | | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > a posługiwanie sie wikipedią to swoją drogą dla ludzi poszukujących prawdy jest... A co złego jest w Wikipedii? Kłamie czy co? JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| | |  | | szami (135 punktów) |
>A co złego jest w Wikipedii? Kłamie czy co? są błedy, nie zawsze są źródła
|
|
| | | |  | 7 na 7 | awitu (7627 punktów) | >>A co złego jest w Wikipedii? Kłamie czy co? >są błedy, nie zawsze są źródła
To popraw, Wikipedia to dobro wspólne, wspólnie tworzone. Widzisz błąd, znasz lepszą definicję, zgłoś.
"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | DawidKarolkievitz (984 punktów) | >>>A co złego jest w Wikipedii? Kłamie czy co? >>są błedy, nie zawsze są źródła >To popraw, Wikipedia to dobro wspólne, wspólnie tworzone. Widzisz błąd, znasz lepszą definicję, zgłoś.
Jeśli poprawiłby nie miałby do czego się czepiać...
"...wiesz co robię, puszczam Cię przodem byś śladów stóp mych nie widział..." Moja Adrenalina "Radio Żywych"
|
|
| | | | | |  | | otwarty (98 punktów) | >>>>A co złego jest w Wikipedii? Kłamie czy co? >>>są błedy, nie zawsze są źródła >>To popraw, Wikipedia to dobro wspólne, wspólnie tworzone. Widzisz błąd, znasz lepszą definicję, zgłoś. >Jeśli poprawiłby nie miałby do czego się czepiać...
Witam serdecznie kolegów w uczonej dyskusji i od razu muszę pochwalić za ciekawe i potrzebne wypowiedzi, (no bo jeślibyśmy ich nie wypowiedzieli , to kto niby miałby to powiedzieć za nas , gdy np. czytamy jakąś dyskusję a brakuje nam naszego punktu myślenia , to..-GO po prostu dodajemy).
Niekoniecznie.. uciszając co niektórych rozmówców(na trochę, albo..na stałe..), niech mówią - dzięki temu poznajemy co na dany temat, bądź wzajemnie do siebie czujemy, mając możliwość zweryfikowania naszego myślenia o ..sobie , innych , czy temacie dyskusji.
Nauczmy się dodawać , wzbogacać - a nie walczyć i tłamsić !
Tylko że niektórzy wolą , notorycznie , zarzucać , bądź krytykować , niż - budować, samemu coś stworzyć(tylko wówczas można sie narazić na krytykę .., łatwiej się gdzieś za plecami schować i krytykować )niż ,wspierać dla wspólnego dobra i rozwoju .
Nie trwońmy potencjału, na czcze, nacechowane złośliwością jeno, dyskusje które niczego nie tworzą, a jedynie potencjalnych twórców , zniechęcają i zrażają , uciszają , a jedynie pieniaczy jeszcze skuteczniejszymi być przysposabiają . Pozdrawiam (WIR) otwarci.ok1
|
|
| | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Nauczmy się dodawać , wzbogacać - a nie walczyć i tłamsić ! >Tylko że niektórzy wolą , notorycznie , zarzucać , bądź krytykować , niż - budować, samemu coś stworzyć(tylko wówczas można sie narazić na krytykę .., łatwiej się gdzieś za plecami schować i krytykować )niż ,wspierać dla wspólnego dobra i rozwoju . >Nie trwońmy potencjału, na czcze, nacechowane złośliwością jeno, dyskusje które niczego nie tworzą, a jedynie potencjalnych twórców , zniechęcają i >zrażają , uciszają , a jedynie pieniaczy jeszcze skuteczniejszymi być przysposabiają .
Bardzo, naprawdę bardzo spodobało mi się to nawoływanie na puszczy. Jak przekonasz prawdziwych racjonalnych ateistów np. dokowskiego albo kulkę na mole, to dostaniesz duży medal i odpuszczenie grzechów po wsze czasy.
|
|
| | | | | | | |  | | aniol (7 punktów) | >>Nauczmy się dodawać , wzbogacać - a nie walczyć i tłamsić ! >>Tylko że niektórzy wolą , notorycznie , zarzucać , bądź krytykować , niż - budować, samemu coś stworzyć(tylko wówczas można sie narazić na krytykę .., łatwiej się gdzieś za plecami schować i krytykować )niż ,wspierać dla wspólnego dobra i rozwoju . >>Nie trwońmy potencjału, na czcze, nacechowane złośliwością jeno, dyskusje które niczego nie tworzą, a jedynie potencjalnych twórców , zniechęcają i >>zrażają , uciszają , a jedynie pieniaczy jeszcze skuteczniejszymi być przysposabiają . >Bardzo, naprawdę bardzo spodobało mi się to nawoływanie na puszczy. Jak przekonasz prawdziwych racjonalnych ateistów np. dokowskiego albo kulkę na mole, to dostaniesz duży medal i odpuszczenie grzechów po wsze czasy.
Obiecuje solennie ze z nich ..wydobędę to co w nich drzemie ..najgłębiej (podstawy człowieczeństwa) a przecież je maja, bo przecież je mają , choć skrzętnie skrywają , a zrobię to nie tyle dla czczej sławy, ale by jedynie ..odkrywać to co dotychczas przed niektórymi było zakryte . Dziękuje za zachętę i inspirację do dalszej wytężonej pracy na polu wszechstronnej nauki i poznania . Pozdrawiam (WIR) otwarci.ok1.pl
|
|
| | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Bardzo, naprawdę bardzo spodobało mi się to nawoływanie na puszczy. Jak przekonasz prawdziwych racjonalnych ateistów np. dokowskiego albo kulkę na mole, to dostaniesz duży medal i odpuszczenie grzechów po wsze czasy. >Obiecuje solennie ze z nich ..wydobędę to co w nich drzemie ..najgłębiej (podstawy człowieczeństwa) a przecież je maja, bo przecież je mają , choć skrzętnie skrywają , a zrobię to nie tyle dla czczej sławy, ale by jedynie ..odkrywać to co dotychczas przed niektórymi było zakryte . >Dziękuje za zachętę i inspirację do dalszej wytężonej pracy na polu wszechstronnej nauki i poznania . Pozdrawiam
No to do roboty. Będzie ciężko. >
|
|
| | | | | | | | | |  | | otwarty (98 punktów) | >>>Bardzo, naprawdę bardzo spodobało mi się to nawoływanie na puszczy. Jak przekonasz prawdziwych racjonalnych ateistów np. dokowskiego albo kulkę na mole, to dostaniesz duży medal i odpuszczenie grzechów po wsze czasy. >>Obiecuje solennie ze z nich ..wydobędę to co w nich drzemie ..najgłębiej (podstawy człowieczeństwa) a przecież je maja, bo przecież je mają , choć skrzętnie skrywają , a zrobię to nie tyle dla czczej sławy, ale by jedynie ..odkrywać to co dotychczas przed niektórymi było zakryte . >>Dziękuje za zachętę i inspirację do dalszej wytężonej pracy na polu wszechstronnej nauki i poznania . Pozdrawiam >No to do roboty. Będzie ciężko. >> > Damy radę , zadaniom nie podołają, jedynie CI- co w powodzenie nie ..wierzą i ich sobie nie stawiają.
A My chętni i świadomi świat tworzymy według swych marzeń i pragnień , dlatego warto je mieć i najlepiej na odpowiednio wysokim, rozszerzonym na co najmniej globalną (służenia i użyteczności) skalę .
Pozdrawiam i zapraszam do współpracy niech każdy dołoży to co najlepiej potrafi (po drodze odkrywając swoje talenty i życiowe powołanie) dające nieograniczone możliwości wyrażania się i służenia radą i pomocą społeczeństwu, którego cząstkami jeno maleńkimi(choć istotnymi) jesteśmy (WIR) otwarci.ok1.pl
|
|
|  | 2 na 2 | lipschitz (1674 punktów) | O tak, pojęcie racjonalności zmieniało się, kiedyś na przykład najpierw był dach, potem sufit, a następnie piętro, jajka gotowano na twardo używając mocy szamanów a kule toczyły się pod górę, a nie tak jak dzisiaj w dół.
Sęk w tym, że być może pojęcie racjonalności zmieniało się, ale racjonalność pozostawała zawsze tym samym, racjonalnością. Zdaje się od wieków nie przychodziło ludziom do głowy by porzucić zaspakajanie pragnienia wodą i na przykład napełniać się jakimś nektarem boskim. Fantazjują i gdybają jedynie tam, gdzie negatywne skutki nie są tak wyraźne jak dyskomfort niezaspokojonego pragnienia.
To, że się czegoś nie wie, nie jest powodem, by w miejsce tego coś sobie zmyślić. Racjonalnym działaniem(a nie pojęciem racjonalizmu), są próby by się tego dowiedzieć.
Religia mówi nam jak jest(skąd to wie?) i przyjmując to zwyczajnie zaniechamy działania, aby się dowiedzieć prawdy. Mówi nam też jak mamy się zachowywać, jak działać, jak reagować, jak załatwiać pewne sprawy, co nie jest bez znaczenia dla naszego współżycia z innymi ludźmi, którzy z tym działaniem się zetkną i jeśli było nierozsądne, poniosą również tego konsekwencje. Choćby właśnie ten przykład ateistów, którzy wysyłają własne dzieci na religię, gdyż nie umieją poradzić sobie z presją wywoływaną na dziecko(a nie na nich). Muszą rozwiązywać problem, którego sami nie sprowokowali, który podrzucili im ludzie przyjmujący dogmaty za pewniki, odrzucający racjonalną próbę ustalenia prawdy.
Ale według mnie wcale nie chodzi tu o religię, to tylko jeden z elementów, który wpływa na odrzucenie racjonalnego dążenia do ustalania prawdy.
|
|
|  | | DawidKarolkievitz (984 punktów) |
>Czy nie interesuje Cie tzw."racjonalisty" geneza tej racjonalnosci, że to co racjonalne u początku było powiązane z tym co boskie?
W takim razie dlaczego wymaga od wierzących w niego irracjonalności?! Gdyby taki bóg kiedykolwiek istniał to już dawno stworzyłby sobie skrzynkę wódki i zapił.
> i że nie wiadomo jak racjonalizm bedzie definiowany za 100, 200 lat?
"Ten" racjonalizm jest definiowany w ten sposób od blisko 300 lat i za cholerę nie mam zamiaru zaprzątać sobie głowy jak będzie definiowany za kolejne 300 i to w chwili gdy tyle ciekawych inforamcji dociera do mnie z zewątrz racjonalizm ten podpierając.
"...wiesz co robię, puszczam Cię przodem byś śladów stóp mych nie widział..." Moja Adrenalina "Radio Żywych"
|
|
| |  | | szami (135 punktów) | > >Czy nie interesuje Cie tzw."racjonalisty" geneza tej racjonalnosci, że to co racjonalne u początku było powiązane z tym co boskie?> W takim razie dlaczego wymaga od wierzących w niego irracjonalności?! Gdyby taki bóg kiedykolwiek istniał to już dawno stworzyłby sobie skrzynkę wódki i zapił.i jeszcze by na dupy poszedł ja pisalem co było wczesniej, a to co jest teraz jest tego efektem. Wczesniej nie bylo sprzecznosci teraz jest gigantyczna. Ja nie przecze temu co jest dzisiaj, ale mysle za warto sie zastanowic nad tym co bylo wczesniej. To ze teraz mamy rozdzial i wiara i rozum są sobie odległe tego nie podwarzam  Ale mimo to sądze dobrze pojmowana nie stoi na przeszkodzie rozumowi, a ograniczeniem nie jest bynajmniej. Osoba religijna moze byc wspanialym naukowcem itp. A to ze jak czytam ze niegadamy z katolami bo to bo tamto, to nie uwazasz tego za zamykanie horyznontow? Co złego jest w wynianie myśli? Powtazam raz jeszcze nie mówimy o patologiach? Które są po obu stronach. Dalej czytam na forum, ze katole chca nawracac i są odporni na argumenty, ja tu widze z drugiej strony je sie używa samych sloganów, haseł. Religia to kajdany, ciemnota, ze ludzie sie zabijaja.... Ja myslalem, ze idzie pogadać a ciężko jest
|
|
|  | 1 na 1 | Patty Matheson (2087 punktów) | >to co racjonalne u początku było powiązane z tym co boskie?
Kiedyś - owszem, ale w ogólnym zarysie świat idzie do przodu.
>i że nie wiadomo jak racjonalizm bedzie definiowany za 100, 200 lat?
Prawda. Ale co to ma do rzeczy? Tak długo raczej nie pożyjemy, a jak pożyjemy, to będzie trzeba się ustosunkować. Nie można polegać na stałości definicji, to niedorzeczne. Żyjemy tu i teraz.
>Mowisz, religia ogranicza, nie widzisz jej pozytywnych walorów.
Ludzie rzadko widzą pozytywne walory reżimu Hitlera (ożywienie gospodarcze Niemiec, budowa autostrad...), ale jakoś nikomu to nie przeszkadza.
>Nie uważasz, że człowiek religijny czy nie sam w sobie jest ograniczony. Jesteś determionowany przez wszytko, zawsze i wszedzie.
Więc po co mnożyć byty...?
Pozdrawiam.
I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
|
|
 | | dark magus (320 punktów) |
> Rzec można wprost, ze wiara i fideizm to jedno.Rzec oczywiscie mozna wszystko  Tylko, ze to nie jest jedno - podobnie jak agnostyk to niekoniecznie ateista  Sam wsadzasz rzeczy do jednego worka i potem "rozumujesz", jak Ci sie akurat uda  Rozbawiles mnie - masz plusa
|
|
4 na 4 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Ja was pytam co wy macie do religii?
Jest źródłem zła i demoralizacji
doku
|
|
 | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Ja was pytam co wy macie do religii? >Jest źródłem zła i demoralizacji
Udowodnij. Oj dokowski. Co by było gdyby ciebie tu nie było? Bym umarł z nudów, a tak zrobię to ze śmiechu.
|
|
|  | 3 na 3 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Udowodnij.
Np. propaganda islamskich duchownych zachęca a nawet natycha machomatan do mordowania innych.
Z historii przypomnę historię wielkiego łupieżcy Wojciecha, świętym później przezwanego, który w lewej ręce dzierżąc krzyż, a w prawej miecz ociekający świeżą krwią, stał się symbolem misjonarstwa chrześcijan wśród pogan.
Czy Kościół odebrał Wojciechowi przezwisko "święty"? Jak bardzo demoralizujące jest nazywanie świętym zbrodniarza jego pokroju!? Jak nie wstyd Kościołowi powoływać się na ciągłość takich tradycji!?
Jak bezwstydni i bez honoru muszą być ludzie, którzy świadomie szczycą się tradycjami ludobójstwa. Zaprzeczając faktowi ludobójstwa na Prusach zachowujemy się tak samo jak Turcy, którzy zaprzeczają faktowi ludobójstwa na Ormianach i Kurdach.
W wielu wątkach na tym forum wielu dyskutantów wymieniało treści katolickiej propagandy, które dzisiaj uczą młodych Polaków czynić zło. Więcej złych wpływów religii na ludzi opisuje Dawkins w "Bogu urojonym". Nie ma sensu, żebym jeszcze raz je powtarzał. Chcesz czemuś zaprzeczyć, zrób to tam, albo zacytuj i podważ.
Dla mnie, jako racjonalisty, wielkim złem jest ogłupianie i okłamywanie przez religijną oświatę - mitologia i magiczne myślenie, zamiast wiedzy i nauki, to jest zło, którego szkodliwość trudno jest przecenić.
doku
|
|
| |  | | szami (135 punktów) | >>Udowodnij. >Np. propaganda islamskich duchownych zachęca a nawet natycha machomatan do mordowania innych. >Z historii przypomnę historię wielkiego łupieżcy Wojciecha, świętym później przezwanego, który w lewej ręce dzierżąc krzyż, a w prawej miecz ociekający świeżą krwią, stał się symbolem misjonarstwa chrześcijan wśród pogan. >Czy Kościół odebrał Wojciechowi przezwisko "święty"? Jak bardzo demoralizujące jest nazywanie świętym zbrodniarza jego pokroju!? Jak nie wstyd Kościołowi powoływać się na ciągłość takich tradycji!? >Jak bezwstydni i bez honoru muszą być ludzie, którzy świadomie szczycą się tradycjami ludobójstwa. Zaprzeczając faktowi ludobójstwa na Prusach zachowujemy się tak samo jak Turcy, którzy zaprzeczają faktowi ludobójstwa na Ormianach i Kurdach. >W wielu wątkach na tym forum wielu dyskutantów wymieniało treści katolickiej propagandy, które dzisiaj uczą młodych Polaków czynić zło. Więcej złych wpływów religii na ludzi opisuje Dawkins w "Bogu urojonym". Nie ma sensu, żebym jeszcze raz je powtarzał. Chcesz czemuś zaprzeczyć, zrób to tam, albo zacytuj i podważ. >Dla mnie, jako racjonalisty, wielkim złem jest ogłupianie i okłamywanie przez religijną oświatę - mitologia i magiczne myślenie, zamiast wiedzy i nauki, to jest zło, którego szkodliwość trudno jest przecenić. > doku
Panie racjonalista: Po pierwsze propagadna jest wszedzie, dotyczy religii, obyczajowosci, polityki i innych sfer zycia. Co to za argument? To wina ludzi a nie jakiesj tradycji religijnej. Poza tym owa propaganda islamska nie ma odzwierciedlenia w islamie jako takim. Dalej kto to są machometanie?- czy racjonalista nie powinien wpierw o czymś wiedziec by sie wypowiadac?
"świeta wojna" to wymysl czlowieka jest. Tak Kościół popełniał i polełnia błedy. Kościół to ludzie więc to nic dziwnego. Ale utożsamienia całego Kościoła jako czegoś złego to nadużycie.
Kościół jest winny, rozum tak samo, do czego doprowadził, do II wojny światowej. Też pare osób umarło. Trzeba mieć umiar i zaczować rozsądek, i widzieć i pozytywne strony Panie RACJONALISTO
|
|
| | |  | 2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Pozatym owa propaganda islamska nie ma odzwierciedlenia w islamie jako takim.
Tego zdaania nie rozumiem - islam jest jaki jest, każdy widzi.
>Dalej kto to są machometanie?
To nazwa analogiczna do "chrześcijan" - co ci wierzą, że facet był prorokiem nowej religii.
> czy racjonalista nie powinien wpierw o czymś wiedziec by sie wypowiadac?
Jak widzisz, trochę wiem. Wiem kto był założycielem nowej sekty. Natomiast chętnie przyznam się do niewiedzy, na czym polegają uogólnienia takie jak "islam" czy "muzułmanie" - która z tych religii wierzy w Allaha, ale zaprzecza proroctwu Mahometa?
>"świeta wojna" to wymysl czlowieka jest.
Tak jak każda religia.
>Tak Kościół popełniał i polełnia błedy
Ja Kościoła nie krytykuję. Ja krytykuję religijne treści, religijne wychowanie i religijnych ludzi.
>Kościół to ludzie więc to nic dziwnego. Ale utożsamienia całego Kościoła jako czegoś złego to nadużycie.
Oczywiście że tak. Złem są kapłani i ich wyznawcy.
Złem jest nauczyciel, który wciska uczniom ciemnotę, mówiąc że Bóg ulepił człowieka i zaprzeczając naukom przyrodnbiczym.
Złem jest kapłan, który wyciąga rękę w służbie Mamony, żeby zebrać pieniądze na przyozdobienie świątyni swojej Bogini.
doku
|
|
| | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Pozatym owa propaganda islamska nie ma odzwierciedlenia w islamie jako takim. >Tego zdaania nie rozumiem - islam jest jaki jest, każdy widzi.
Tylko do tego się odniosę. To i tak jak dla ciebie zbyt dużo.
W tym samym Koranie, jednym tchem mówi się o tym, aby zbłąkanego, będącego w potrzebie niewiernego, całego,zdrowego i bezpiecznie do siedziby jego doprowadzić. Jeżeli myślisz, że Islam w całości swego przekazu jest jednym wielkim nawoływaniem do Świętej Wojny, to błądzisz dokowski. Ale błądzisz tragicznie, bo nienawistnie.
>Jaki jest Islam, kazdy widzi.
A jaki jest wg dokowskiego. Co to znaczy "każdy". Powołujesz się na widzenie zbiorowe? Ja widzę ok !,2 mld ludzi złączonych jedną wiarą, gdzie znakomita większość z nich, chce spokojnie żyć, tak jak i ty. Dżihat nie jest synonimem krwawej wojny. Jest to umacnianie wiary. Wojna. mord. teroryzm dotyczy niewielkiej części społeczności islamskiej. Tylko taki dżihat widać i takiego Islamu się boimy. Odmówiłes prostemu np. arabowi prawa do godnego, porządnego zycia. To jesteś cały ty. Wolę porządnego, prostego muzułmanina, niż dokowskiego z jego poglądami.
|
|
| | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >W tym samym Koranie, jednym tchem mówi się o tym, aby zbłąkanego, będącego w potrzebie niewiernego, całego,zdrowego i bezpiecznie do siedziby jego doprowadzić.
Nie rozumiesz tej religii. Fundamentemn islamu jest to, że nowy zapis, nowe sformułowanie zawsze jest nadrzędne. Stare sformułowanie jest nieważne, jeśli gdzieś później pojawiło się sformułowanie z nim sprzeczne. Chcąc zrozumieć islam, należy cytować najnowsze teksty. Machometanie pokazują światu stare teksty, w które sami już nie wierzą, a laikowi samemu trudno dotrzeć do zapisów obowiązujących. Prawdę o islamie możemy poznać tylko jakby "podsłuchując" ich aktualne nauczanie.
>>Jaki jest Islam, kazdy widzi. >A jaki jest wg dokowskiego. Co to znaczy "każdy". Powołujesz się na widzenie zbiorowe? Ja widzę ok !,2 mld ludzi złączonych jedną wiarą, gdzie znakomita większość z nich, chce spokojnie żyć, tak jak i ty.
To jest to właśnie, co każdy widzi. Więc nie pajacuj z tym swoim widzeniem zbiorowym. Każdy widzi, że większość machometan pragnie żyć w pokoju, tak jak np. Palestyńczycy. Jednak fanatyków kochających mordować jest w islamie o wiele większy odsetek niż w cywilizowanym świecie.
doku
|
|
| | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>W tym samym Koranie, jednym tchem mówi się o tym, aby zbłąkanego, będącego w potrzebie niewiernego, całego,zdrowego i bezpiecznie do siedziby jego doprowadzić. >Nie rozumiesz tej religii. Fundamentemn islamu jest to, że nowy zapis, nowe sformułowanie zawsze jest nadrzędne. Stare sformułowanie jest nieważne, jeśli gdzieś później pojawiło się sformułowanie z nim sprzeczne. Chcąc zrozumieć islam, należy cytować najnowsze teksty. Machometanie pokazują światu stare teksty, w które sami już nie wierzą, a laikowi samemu trudno dotrzeć do zapisów obowiązujących. Prawdę o islamie możemy poznać tylko jakby "podsłuchując" ich aktualne nauczanie.
Ciekawe. Przedstaw to aktualne nauczanie.
>>>Jaki jest Islam, kazdy widzi. >>A jaki jest wg dokowskiego. Co to znaczy "każdy". Powołujesz się na widzenie zbiorowe? Ja widzę ok !,2 mld ludzi złączonych jedną wiarą, gdzie znakomita większość z nich, chce spokojnie żyć, tak jak i ty. >To jest to właśnie, co każdy widzi. Więc nie pajacuj z tym swoim widzeniem zbiorowym. Każdy widzi, że większość machometan pragnie żyć w pokoju, tak jak np. Palestyńczycy. Jednak fanatyków kochających mordować jest w islamie o wiele większy odsetek niż w cywilizowanym świecie.
Jeżeli piszesz "każdy" to i ja. A ja nie, więc co pajacu?
>>Ja was pytam co wy macie do religii?
>Jest źródłem zła i demoralizacji >Np. propaganda islamskich duchownych zachęca a nawet natycha machomatan do mordowania innych.
I to jest twoje stanowisko. Nie pisz więc kazdy widzi, że większość mahometan pragnie żyć w pokoju, nie dorabiaj teorii. Nie mów , ze większość itd. Swoje już powiedziałeś. Racz na przyszłość, nim użyjesz słowa "każdy", być przygotowanym, że to faktycznie oznacza wszscy. Lepiej pisz w imieniu własnym. Ja dokowski.... Wydaje mi się to bardziej adekwatne do twojej fizjonomi. Specjalisto od islamu.
|
|
| | | |  | | szami (135 punktów) |
islam jest jaki jest, każdy widzi. > >Dalej kto to są machometanie?> To nazwa analogiczna do "chrześcijan" - co ci wierzą, że facet był prorokiem nowej religii.> > czy racjonalista nie powinien wpierw o czymś wiedziec by sie wypowiadac?> Jak widzisz, trochę wiem. Wiem kto był założycielem nowej sekty. Natomiast chętnie przyznam się do niewiedzy, na czym polegają uogólnienia takie jak "islam" czy "muzułmanie" - która z tych religii wierzy w Allaha, ale zaprzecza proroctwu Mahometa?Chrześcijanie uznaja Jezusa za Boga, muzułanie Mahometa nie utożsamiają z Bogiem. Muzułmanie nie są wyznawcami Mahometa wieć nie są mahometanami.  > >"świeta wojna" to wymysl czlowieka jest.> Tak jak każda religia.tu sie można sprzeczać, są różne teorie . Złem są kapłani i ich wyznawcy. Czym się rózni wyznawca od ucznia w szkole, który wierzy we wszystko co mu nauczyciel powie. Który może mówic co mu sie podoba? W szkołaach jaką ciemnote sie ludziom funduje; jak tu powyżej ktoś pisal ze np. kaplani w Egipcie wykorzystywali biedaków i kazali im gracować 24/h. Kwestia istnienia czy nie istnienia jakiegoś Boga jest bezsensowna wiec to mozna pominąc. Nie da sie stwierdzić czy jest czy nie. Ale jeśli ktos wierzy ze jest to nie znaczy ze jest ciemniakiem i jakims ograniczonym czlowiekiem. Całe twoje życie opiera sie na wierze. Wierzysz ze były dinozaury, ze woda składa sie z kationów i anionów, ze człowiek wylądował na Ksieżycu, ze 1410 był Grunwald, ze Polska kiedyś wyjdzie z grupy na mistrzostwach. Tak w jakimś stopniu to jest weryfikowalne, ale ty jak ty nie jesteś w stanie tego zrobic i liczysz na innych. Boga nie idzie udowodnic, po śmierci sie okaże, ale nie mów ze to ograniczenie. Ludzie religijni zyją, są naukowcami, przyczyniaja sie do rozwoju itp. I co złego w kapłanie do przekazywania tego w co wierzy? Tu sie ludzie wypowiadaja na temat religii nie mając o tym większego pojęcia( niektorzy). Nawet nie starają sie zrozumieć. Tylko sie leci sloganami i hasłami. Protestantyzm przyczynił sie do znacznego rozwoju gospodarczego w tych krajach w których jest/był dominujący.
|
|
| | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Chrześcijanie uznaja Jezusa za Boga
Nie wszyscy.
"Mahometanie" są poprawną nazwą.
doku
|
|
| | | | | |  | | szami (135 punktów) | >>Chrześcijanie uznaja Jezusa za Boga >Nie wszyscy. >"Mahometanie" są poprawną nazwą. >
Mylisz sie, mahomentanizm jest błędem, ale to nie ten temat
|
|
| | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Całe twoje życie opiera sie na wierze. Wierzysz ze były dinozaury, ze woda składa sie z kationów i anionów
Kompletna bzdura. Najwyraźniej nie jesteś w stanie zrozumieć ludzi myślących.
doku
|
|
| | | | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | > Całe twoje życie opiera sie na wierze. Wierzysz ze były dinozaury,Istnieją pewne poszlaki materialne, a także teoria ta nie ma w sobie (z tego co wiem) żadnych sprzeczności. Poza tym, wciąż nie modlę się do nich i nie wznoszę im świątyń, i nie postępuję według rzekomego "dekalogu dinozaurów" (ze strachu przed zemstą dinozaurów po mojej śmierci), który ktoś mi był podrzucił, być może dla żartu lub z chęci manipulacji. A zatem nic nie tracę z życia, jeśli dinozaury nie istniały. Zarzut kierowany do ateistów pod tytułem "każdy w coś wierzy" jest stary, i na nikim już nie robi wrażenia. > ze Polska kiedyś wyjdzie z grupy na miszczostwach.Po namyśle stwierdzam, że teoria boga jest bardziej wiarygodna  > I co złego w kapłanie do przekazywania tego w co wierzy?Przekazywanie? Przekazywanie?? Umieszczenie w internecie strony z treścią swoich poglądów - tak, to by było przekazywanie. Nienachalne wręczenie religijnej gazetki na ulicy - to też. Życie na koszt podatników innych wyznań, polegające na nie robieniu niczego, co się tym podatnikom przyda; blokowanie wolności wypowiedzi w powodu religijnego obrażenia się; forsowanie treści swojej wiary jako przedmiotu maturalnego, itd, itd... - to nie jest przekazywanie. Doprawdy, nie ma nic złego w przekazywaniu swych poglądów. Zawsze biorę te kolorowe gazetki od starszych pań chodzących parami, i nawet czytam. Bo poza tymi momentami nikt z ich wyznania mi nie "przekazuje", kiedy nie mam ochoty, cisza, spokój!> Tu sie ludzie wypowiadaja na temat religii nie mając o tym większego pojęcia( niektorzy).No jasne. Bo skąd mam mieć pojęcie, co mnie irytuje. Pozdrawiam.
I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
|
|
| | |  | 2 na 2 | awitu (7627 punktów) |
>"świeta wojna" to wymysl czlowieka jest. Tak Kościół popełniał i polełnia błedy. Kościół to ludzie więc to nic dziwnego. Ale utożsamienia całego Kościoła jako czegoś złego to nadużycie.
Tu chyba jest potrzebne małe sprostowanie. Kościół Katolicki, to nie tylko wspólnota wiernych i ludzie, to także instytucja. Wiele win kościoła można przypisać jednostkom, wiernym, którzy działają jako osoby prywatne, wiele innych spraw jest winą Kościoła jako instytucji. To dwa pojęcia dwa tematy do rozważań, wrzucacie wszystko w jeden worek i wychodzi z tego mało zrozumiałe przerzucanie się argumentami. Aby rozważać problem negatywnego wpływu tych zjawisk należałoby je pogrupować.
A Kościół jako instytucja odpowiada za wiele rzeczy: Moim głównym zarzutem wobec Kościoła Katolickiego, zresztą nie tylko jego, ale i innych religii, które tworzą instytucje, jest powstrzymywanie rozwoju nauki. Tak jak i dawniej kościół wstrzymywał naukę, nie mogąc pogodzić się z nowymi odkryciami, także teraz poprzez wpływ wywierany za pomocą rożnych technik wstrzymuje postęp nauki, zarówno na poziomie badań naukowych, dokonywania odkryć naukowych, ale także na poziomie niższym, kształcenia ludności. Poprzez swoje dogmaty, nauczanie, wykorzystywanie wiary do tłumaczenia swojej nieomylności hamuje ciekawość poznawczą ludzi, ale także wpaja im nienaukowy oparty na dogmatach pogląd na panującą wokół rzeczywistość.
Drugim dużym zarzutem jest promowanie i sankcjonowanie przez Kościół nierówności społecznej. To zjawisko jest mocno opisane, więc chyba nie ma sensu tłumaczyć jego szczegółów.
A czy nie widzę dobrych stron religii? Widzę, przez długi okres była ona dobrą alternatywą dla mało jeszcze rozwiniętej nauki, człowiek potrzebuje wyjaśniać sobie świat i religia doskonale tłumaczyła ludziom otaczającą ich rzeczywistość, była źródłem prawa, była poniekąd dobrym spisem rad jak się zachowywać by przeżyć, np zakaz jedzenia różnych potraw w różnych religiach spowodowany jest próbą zapobieżenia zachorowaniom wynikających ze spożywania danych produktów.
Niemniej jednak w chwili obecnej poprzez rozwój naukowy zarówno rzeczywistość została już dość dobrze wytłumaczona przez naukę, rozwój prawa a także nauk społecznych spowodował powstanie kodeksów regulujących współżycie społeczne, nauczyliśmy się obrabiać mięso, konserwować je wykryliśmy bakterie, wirusy i opracowaliśmy na nie leki i szczepionki. I to wszystko ciągle walcząc z religiami i ich sprzeciwem, ponieważ instytucje religijne dobrze zdają sobie sprawę, że rozwijająca się nauka, co rusz zabiera im monopol na prawdę, a poprzez rozwój nauki traci rządy nad ludźmi, ludzie już nie tak łatwo i nie bezkrytycznie wierzą religiom. Religie mają przed sobą ogromne wyzwanie, albo przystosują się do tej nowej rzeczywistości, skupiając się na sprawach wiary i duchowości, albo będą dalej walczyć z nauką... Niestety coraz mocniej zauważa się, że Kościół Katolicki jako instytucja wybrała tą drugą drogę a szkoda.
ah jeszcze kwestia wiary, bo też się ten argument pojawia nader często, trzeba rozróżnić "wiarę" w znaczeniu religijnym czyli przyjmowanie istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt i świadomą decyzję przyjęcia takowej wiary poprzez dokonanie aktu wiary, i "wiarę" mowie potocznej gdzie, termin ten oznacza przekonanie o czymś, takie przekonanie wynika z doświadczenia lub choćby zbudowane jest na przesłankach, nie wymaga dokonania aktu wiary. Np wierzę, że jutro wstanie słońce, ta wiara podbudowana jest znajomością praw fizyki, znajomością budowy układu słonecznego, a także naszym codziennym doświadczeniem, że słońce wstaje, co dzień. Tych dwóch znaczeń kryjących się pod jednym terminem nie można z sobą utożsamiać. Żaden wierny nie powie, że jego wiara w Boga jest tym samym, co wiara ( przeświadczenie), że jego sąsiad odda mu pożyczone pieniądze.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > Tu chyba jest potrzebne małe sprostowanie. Kościół Katolicki, to nie tylko wspólnota wiernych i ludzie, to także instytucja. Wiele win kościoła można przypisać jednostkom, wiernym, którzy działają jako osoby prywatne, wiele innych spraw jest winą Kościoła jako instytucji. To dwa pojęcia dwa tematy do rozważań, wrzucacie wszystko w jeden worek i wychodzi z tego mało zrozumiałe przerzucanie się argumentami.Pełna zgoda. Dodam jeszcze, że należałoby rozróżnić religię jako system wierzeń od autorytarnej, hierarchicznej i niedemokratycznej struktury, jaką jest Krk. I umieścić w tej machinie wiernego - bezbronną i zagubioną istotę, zdaną na łaskę i niełaskę urzędników Kościoła. To temat, który należałoby poddać wieloaspektowym analizom. > Drugim dużym zarzutem jest promowanie i sankcjonowanie przez Kościół nierówności społecznej. To zjawisko jest mocno opisane, więc chyba nie ma sensu tłumaczyć jego szczegółów.To poważna sprawa. Czy można by uznać, że Chrystus miał poglądy lewicowe? > Religie mają przed sobą ogromne wyzwanie, albo przystosują się do tej nowej rzeczywistości, skupiając się na sprawach wiary i duchowości, albo będą dalej walczyć z nauką... Niestety coraz mocniej zauważa się, że Kościół Katolicki jako instytucja wybrała tą drugą drogę a szkoda.Nie zgodzę się z tym. Uważam, że Krk doskonale sobie radzi w tej dziedzinie. Każde nowe odkrycie jest wykorzystywane dla podkreślenia wielkości Stwórcy... Krk jest nadzwyczaj postępowy - wyprzedza odkrycia naukowe. Niewykluczone np., że Bóg dla swej chwały stworzył również istoty myślące na innych planetach... Teoria ewolucji nawet nie jest już nazywana teorią. To Bóg stworzył ten mechanizm i w odpowiednim momencie "wyposażył" człowieka w duszę. Być może wierni przejrzą tę grę... ale nie ma pewności. Zajrzyj do tych wątków, proszę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,134165#w134425www.racjonalista.pl/forum.php/s,134117#w134227 Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | awitu (7627 punktów) |
>Drugim dużym zarzutem jest promowanie i sankcjonowanie przez Kościół nierówności społecznej. To zjawisko jest mocno opisane, więc chyba nie ma sensu tłumaczyć jego szczegółów. >To poważna sprawa. Czy można by uznać, że Chrystus miał poglądy lewicowe?
Oj Zbyszku to pytanie nie do mnie, ja nawet, jeśli bym przyjęła, że Chrystus jest postacią historyczną, to nie umiem ocenić jego poglądów poprzez pryzmat zapisów, jakie do naszych czasów się zachowały. Biblia nie jest jednoznaczna jest tak mało czytelnym i pomieszanym zapisem. Nakładając na to jeszcze późniejsze nauki kościoła nie można stwierdzić że to poglądy lewicowe. Ja nie mówię o osobie Chrystusa, ale o religiach ogólnie.
Zobacz, że w większości religii jest ogromna przepaść między tym jak traktuje się kobiety i mężczyzn. Pomijając wątek płci. W kościele katolickim do czasów II wojny światowej kościół podkreślał boskie pochodzenie władzy i jako takie sankcjonował nierówność społeczną. Demokracja, jeśli jest akceptowana przez KK, to nie ze względu na urzeczywistnienie jej założeń funkcjonalnych, lecz realizowanie przez nią odpowiednich wartości i tylko tych które kościół uznaje za słuszne. Ale Katolicyzm nie jest tu odosobniony, popatrz na hinduizm z jego kastowym układem, itd. To temat na osobny wątek.
> Każde nowe odkrycie jest wykorzystywane dla podkreślenia wielkości Stwórcy...
Zbyszku chodzi mi o coś innego, chodzi mi o to, że KK wstrzymuje badania naukowe, a gdy już nie może walczyć z danym faktem naukowym, nie może przeciwdziałać osiągnięciom naukowym to wdraża je, nie po prostu przyjmuje, ale przerabia je na swoją modłę. Tu się z Tobą zgadzam. Tylko takie przyjęcie i zastosowanie trwa długie lata i nie ma nic wspólnego z trzymaniem rąk daleko od nauki i skupieniem się na sferze duchowej człowieka. Oczywiście KK włącza odkrycia naukowe, gdy się go postawi pod ścianą i nie ma już wyboru, Pius XII uznał "doktrynę ewolucjonizmu" za "hipotezę", JP II w 1996 przyznał, że teoria ewolucji nie jest sprzeczna z wizją kościoła o powstaniu człowieka. Jednakże jest to wymuszone, KK nie może się zapierać tak mocnym dowodom, jednakże od chwili ogłoszenia teorii Darwina do chwili uznania minęło 150 lat, a do wiernych pewnie dotrze za kolejne 150 lat, bo wierni w Polsce dalej nie wiedzą o tym fakcie i w większości twierdzą, że teoria Darwina jest sprzeczna z naukami kościoła. Jednocześnie podkreśla się dogmat nieomylności papieża...
To nie jest postępowość kościoła, to jest sytuacja wymuszona, zgodnie z powiedzeniem, nie możesz walczyć z czymś to przyłącz się. Kościół ogłaszając kolejne odkrycia naukowe jako nie sprzeczne ze swoimi naukami nie przestaje walczyć z rozwojem naukowym, bo rości sobie prawo do zabierania głosu w sprawach nauki. Włączając odkrycia, z którymi już nie daje rady walczyć uświęca te odkrycia, ale nie popiera dokonywania kolejnych odkryć - popatrzmy choćby na genetykę, z jakim uporem KK stara się ingerować i narzucać swoje zdanie. Postępowość polegałaby na skupieniu się na sferze duchowej człowieka, stwierdzeniu, że pola wiary i nauki są dwoma płaszczyznami. Nie roszczeniem sobie prawa do uświęcania odkryć naukowych i ogłaszaniu, co jest prawdziwe a co nie. Kościół Katolicki postępuje w ten sposób od zawsze, od chwili, gdy przyjmował elementy kultów i wierzeń ludów nawróconych, np. takie drobiazgi jak święcenie jajek, czy inne święta i dogmaty wprost wywiedzione z innych wierzeń. Zawsze musi ogłosić, że jakieś odkrycie naukowe jest prawdziwe czy nie.
Dziękuję za linki, część już przeczytałam, z resztą się zapoznam, jak coś mi się jeszcze nasunie na myśl dopiszę.
Pozdrawiam
"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
|
|
| | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | >Tak Kościół popełniał i polełnia błedy. Kościół to ludzie więc to nic dziwnego. Ale utożsamienia całego Kościoła jako czegoś złego to nadużycie.
Jeśli instytucja uzurpująca sobie prawo do bycia jedyną i słuszną wyrocznią moralną popełnia błędy, bo składa się z błądzących ludzi, to co właściwie jest w tej instytucji wyrocznią moralną?
Lekarz, jeśli chce praktykować swą sztukę, bierze odpowiedzialność za pacjenta. Ma obowiązek ratować mu życie i odpowiadać prawnie za błędy w swej pracy. Wyobraź sobie lekarza, który popełnił błąd i zamiast ponieść konsekwencje, robi oślą minę i mówi "sorry, jestem tylko człowiekiem, nie możecie mnie winić". Jakie masz o nim mniemanie?
>Kościół jest winny, rozum tak samo, do czego doprowadził, do II wojny światowej.
A co to "rozum"? Jakaś kolejna instytucja? Zabrzmiało tak, jakby rozum nie miał nic wspólnego z Kościołem. Nie zdziwiłabym się w sumie.
Pozdrawiam.
I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
|
|
|  | | aniol (7 punktów) | >>>Ja was pytam co wy macie do religii? >>Jest źródłem zła i demoralizacji >Udowodnij. Oj dokowski. Co by było gdyby ciebie tu nie było? Bym umarł z nudów, a tak zrobię to ze śmiechu.
Nie religia,czy tez brak religii ,tylko -postawa i sklonnosc, albo ulomnosc we wlasciwej ocenie potencjalnych efektow danego dzialania i z okreslonych postaw slepego badz rozsadnego czerpania .
Aludzkie podstawy czy to religijne , czy tez nie , nie sa wcale automatycznie wykladnikiem postaw spolecznych , zalezy z ktorej czesci sobie wybieramy ..podkladki.. pod udowadniane tezy , i czy chcemy zrozumieci poznac nowe , czy zatrzymac wszystkich w rozwoju - bo mogliby sie dowiedziec , cegos... niewygodnego.
|
|
6 na 6 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie.Czy potrafisz sobie wyobrazić, że wokół Ciebie fruwają jakieś istoty niebieskie? Czy potrafisz sobie wyobrazić, że gdzieś tam, nie wiadomo gdzie znajduje sie jakiś duch, który steruje wszystkim? Masz dobrą wyobraźnię. Tylko czy Twój rozum i wiedza na temat otaczającego nas świata nie sprzeciwiają się tym wizjom? Pamiętaj - bogowie powstawali w głowach ludzi od kiedy człowiek stał sie istotą myślącą. To naturalne, że wszelkiego rodzaju niewytłumaczalne zjawiska były interpretowane jako działanie jakichś nadprzyrodzonych sił. Śmierć i sny, w których zmarli pojawiali się jako żywi sprzyjały temu procesowi. Rozumiem to i zgadzam się. Czas jednak nie zatrzymał się wówczas. Ludzkość jest już w zupełnie innym miejscu. To tyle. > Ja was pytam co wy macie do religii?Nic nie mam do ludzi wierzących. Wiele zastrzeżeń mam natomiast do wykorzystywania tej wiary przez innych ludzi... Spójrz na czasy starożytnego Egiptu i Sumeru. Poczytaj sobie, jak bezwzględnie wiara była wykorzystywana przez kastę kapłanów i samych władców. Popularnonaukowa pozycja, łatwa w odbiorze: Zenon Kosidowski - "Gdy Słońce było Bogiem". Minęły tysiące lat i nic się nie zmieniło, nawet ta mitra na głowie papieża. Wypisz, wymaluj faraon. To daje wiele do myślenia. Pytanie brzmi - czy można być osobą wierzącą bez pośrednictwa kapłanów? Czy potrzebna jest najbardziej niedemokratyczna, autorytarna struktura pod nazwą Kościół Rzymskokatolicki, by ludzie wierzyli w Boga? Jeszcze raz napiszę - nic nie mam do ludzi wierzących. Wiara jest piękna - tak, jak sny bywają piękne... Tyle, że w końcu człowiek się budzi. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Byłem katolikiem, przekonywałem innych do wiary. Rozum jest jednak potężniejszy od wiary. Musiała przegrać.
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
 | | szami (135 punktów) |
>Spójrz na czasy starożytnego Egiptu i Sumeru. Poczytaj sobie, jak bezwzględnie wiara była wykorzystywana przez kastę kapłanów i samych władców. >Popularnonaukowa pozycja, łatwa w odbiorze: Zenon Kosidowski - "Gdy Słońce było Bogiem". >Minęły tysiące lat i nic się nie zmieniło, nawet ta mitra na głowie papieża. >Wypisz, wymaluj faraon. >To daje wiele do myślenia.
> Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
Ok; Po pierwsze; prosze mnie nie utozsamiac z katolikiem
Po drugie; Egipcjanie nie mieli tak zle jak sie pisze w ksiązkach popularnonaukowych, napracowac nie za bardzo nie napracowali bo mieli wiele swiat i krótki dzien pracy. -> Prace naukowe, nie popularnonaukowe.
Po trzecie Kant, człowiek bez religii taki wolny wcale nie jest bo wszystko co ma to jest w glowie, dowolnosci nie ma, jest ograniczony i bierny. Uzywa pojęc ktore ma, tworzyc samemu nie jest w stanie.
Pozdrawiam takze
|
|
|  | 1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | >Po pierwsze; prosze mnie nie utozsamiac z katolikiem
To napisz w końcu kim jesteś bo jak na razie zalatujesz jakimś zdewocjonalizowanym katolem i nie dziw się, że każdy Cię za takowego uważa. Ewentualnie wzorem naszej katolickiej gwiazdy bożenki - określ swoją misję - ona podała w jednym z postów, że zamierza nas nawracać - czy ty też masz podobny plan jak ona?
|
|
| |  | | szami (135 punktów) | >>Po pierwsze; prosze mnie nie utozsamiac z katolikiem > To napisz w końcu kim jesteś bo jak na razie zalatujesz jakimś zdewocjonalizowanym katolem i nie dziw się, że każdy Cię za takowego uważa. Ewentualnie wzorem naszej katolickiej gwiazdy bożenki - określ swoją misję - ona podała w jednym z postów, że zamierza nas nawracać - czy ty też masz podobny plan jak ona? > jestem studentem religioznawstwa i póki co arabistyki, osobą niewierzaca
|
|
| | |  | 2 na 2 | Pabloss (4221 punktów) | Dzięki, teraz już przynajmniej człowiek wie, że nie będzie miał do czynienia z klonem bożenki. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szami (135 punktów) | > Dzięki, teraz już przynajmniej człowiek wie, że nie będzie miał do czynienia z klonem bożenki. Pozdrawiami co, teraz inaczej brzmie?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | Jeśli miałbym porównać Ciebie i Andrzeja Borgula to gościu rozkłada ciebie swoją wizją świata na łopatki. Nie masz szans przebić jego radykalizmu, no chyba że dasz się jakoś poznać biorąc udział w dyskusiach w innych postach. Pozdro.
|
|
| | |  | 2 na 2 | keymak (3379 punktów) | Jak to się dzieje że okresowo co jakiś miesiąc, może dwa pojawia się ktoś kto zagaja: >Ja was pytam co wy macie do religii? >Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie.
A następnie twierdzi: >jestem studentem religioznawstwa i póki co arabistyki, osobą niewierzaca
Deja vu ?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szami (135 punktów) | > Jak to się dzieje że okresowo co jakiś miesiąc, może dwa pojawia się ktoś kto zagaja:> >Ja was pytam co wy macie do religii?> >Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie.> A następnie twierdzi:> >jestem studentem religioznawstwa i póki co arabistyki, osobą niewierzaca> Deja vu ?tak ludzie maja na tym kierunku?
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) |
> Po trzecie Kant, człowiek bez religiiNie widze ani jednego zdania o Kancie poscie na ktory odpowiadasz, wiec domyslam sie ze komentujesz stopke. Pelna wersja cytatu Cytat: ,,Są dwie rzeczy, które napełniają duszę podziwem i czcią, niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie.Są to dla mnie dowody, że jest Bóg nade mną i Bóg we mnie."
raczej by wskazywala go na czlowieka dosc religijnego ( to tylko taka dygresja, prosze mi nie tlumaczyc czy Kant byl religijny czy nie, wiem gdzie lezy wikipedia  )
|
|
2 na 2 | Zyga (1539 punktów) | >Ja was pytam co wy macie do religii?
Biegały swego czasu dzieciaki bez ubrań po podwórku i bawiły się świetnie. Podszedł kapłan i nauczył je, że ich nagie ciało jest złe.
|
|
5 na 5 | Myflowers (2721 punktów) | >Witam, >Tak przeglądając forum, może troche pobieżnie, patrząc na tytuly niektórych ksiązek to myśle sobie, >że trafiłem do 5% nie katoli w Polsce, nawet nie innowiercow, zakladając że ateizm nie jest wiara. >Sprostujcie jeśli sie myle. >Ja was pytam co wy macie do religii? >Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie.
Może Ci odpowiemy, jeżeli odpowiesz nam na pytanie: Co religia ma do nas????
Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!
|
|
2 na 2 | avenger (463 punktów) | >Witam, >Tak przeglądając forum, może troche pobieżnie, patrząc na tytuly niektórych ksiązek to myśle sobie, >że trafiłem do 5% nie katoli w Polsce, nawet nie innowiercow, zakladając że ateizm nie jest wiara. >Sprostujcie jeśli sie myle. >Ja was pytam co wy macie do religii? >Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie. Religia to kajdany umysłu.
|
|
| gohan (25 punktów) | >Witam, >Tak przeglądając forum, może troche pobieżnie, patrząc na tytuly niektórych ksiązek to myśle sobie, >że trafiłem do 5% nie katoli w Polsce, nawet nie innowiercow, zakladając że ateizm nie jest wiara. >Sprostujcie jeśli sie myle. >Ja was pytam co wy macie do religii? >Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie.
Chociażby jak dziecko we współczesnej katolickiej Polsce może wyrosnąć na człowieka mądrego o własnej wolnej woli skoro od urodzenia rodzice, kościół i nauczyciele wpajają mu w co ma wierzyć i co jest prawdziwe bez możliwości wyboru(przeważnie).
|
|
 | 1 na 1 | szami (135 punktów) | > >Witam,> >Tak przeglądając forum, może troche pobieżnie, patrząc na tytuly niektórych ksiązek to myśle sobie,> >że trafiłem do 5% nie katoli w Polsce, nawet nie innowiercow, zakladając że ateizm nie jest wiara.> >Sprostujcie jeśli sie myle.> >Ja was pytam co wy macie do religii?> >Dla mnie "razjonalnosc" i religii nie wykluczaja sie calkowicie.> Chociażby jak dziecko we współczesnej katolickiej Polsce może wyrosnąć na człowieka mądrego o własnej wolnej woli skoro od urodzenia rodzice, kościół i nauczyciele wpajają mu w co ma wierzyć i co jest prawdziwe bez możliwości wyboru(przeważnie).w szkole tez Ci różne głupoty wpajają  i dajesz temu wiare
|
|
|  | 3 na 3 | Zulka (2198 punktów) |
> w szkole tez Ci różne głupoty wpajają i dajesz temu wiare > Masz rację  tym bardziej odkąd uczą w niej religii katolickiej
|
|
| |  | 2 na 2 | szami (135 punktów) | > >w szkole tez Ci różne głupoty wpajają i dajesz temu wiare > >> Masz rację tym bardziej odkąd uczą w niej religii katolickiej ja mówie o innych przedmiotach tez
|
|
| | |  | 2 na 2 | Zulka (2198 punktów) | > ja mówie o innych przedmiotach tez> "też" - a więc zgadzamy się w kwestii religii  bardzo mi miło to słyszeć
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szami (135 punktów) | > >ja mówie o innych przedmiotach tez> >> "też" - a więc zgadzamy się w kwestii religii bardzo mi miło to słyszeć pewnie ze tez, ja nie jestem zadnym propagatorem, niczego nie wybielem. Sa tu jednak tacy co oczerniaja
|
|
| | |  | | gohan (25 punktów) | > ja mówie o innych przedmiotach tezChociażby WOS, J. Polski i Historia
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|